Dodaj do ulubionych

Nagroda imienia kochanka Wlodka..

03.01.13, 11:47
..spieniezona z zasobow posmiertnych Wisi Szymborskiej nie dojdzie do skutku. mimo nadzwyczajnego zainteresowania srodowiska piszacych ponizej 40 r zycia, tj, mlodych, nadzwyczaj wyksztalconych oraz przede wszystkiem z Krakowa.

Faszystowska, ksenofobiczna oraz nie czytajaca wierszy na murach rozpowszechnianych okolo wylotu ulicy Brackiej na Rynek tzw. wiekszosc, postawy zmarlego Wlodka nie kuma, zas mniejszosc skupiona w pobliskich knajpkach proweniencji postempowej nie potrafila dac odpowiedzi poza ta milczaca.

Wiekszosc z mniejszosci marzy o podrozy do Grecji, Hiszpanii i francy...

krakow/1,44425,13134962,Nagroda_im__Adama_Wlodka_zawieszona__Burza_w_internecie.html#hpnews=krakow
Obserwuj wątek
    • oleg3 Ro robić? 03.01.13, 13:35
      Nie zazdroszczę wykonawcom testamentu Szymborskiej. Sam nie mam pokus bo jestem 40+ (+++), ale takie stypendium może być kulą u nogi.
      • marouder.com.pl Wiecie Panowie, czegos w tym wszystkim nie pojmuje 04.01.13, 04:41
        ...mianowicie tego, ze srodowiska lewicowe zdaja sie uwazac, ze pamiec spoleczna jest krotka, ze zyjemy w historycznej prozni, ba, ze jestesmy spoleczenstwem ahistorycznym jak nie przymierzajac jacys ulubieni przez Ksysia Murzyniuncertain

        Wyobrazmy sobie sytuacje analogiczna (wiem, ze nie istnieje dowod per analogiam..to dla purystow)..oto II WS wygrywa III Rzesza, za czym po lat dziesiatkach jej wladztwo zostaje podkopane przez Generalne Gubernatorstwo, oboz narodowo-socjalistyczny rozpada sie, panstwa do tej pory zwiazane rozlicznymi nicmi z Dritten Rajchem uwalniaja sie spod kurateli, sam zas hegemon rozpada sie na Prusy i niemieckie panstwa satelickie...

        Wislawa, sama majaca na sumieniu wiersze popelnione ku czci Adolfa H., listy slane ku hitlerowskim organom bezpieczenstwa i wymiaru sprawiedliwosci a namawiajace do bezwzlegdnosci wobec polskiego kleru katolickiego, na lozu smierci stanowi o upamietnieniu swojego "Skarbenka" w formie nagrody jego imienia. Imienia donosiciela..

        Trujace, nieprawdaz? Wrecz niemozliwe do przelkniecia!

        Dlaczego wiec rozmaici przeciez tutejsi juzerzy nie widza niestosownosci, ze tak to delikatnie wypowiem, w akcie woli kaplanki poezji pensjonarskiej oraz w zastosowaniu sie do niej wykonawcow jej testamentu?
    • qwardian Re: Nagroda imienia kochanka Wlodka.. 03.01.13, 13:59

      Ta sprawa jest już od pewnego czasu dyskutowana na Salonie. Środowisko literackie jest tyci, nieco zdezorientowane jakie przyjąć oficjalne stanowisko...

      rk1.salon24.pl/475344,nagroda-literacka-im-adama-wlodka
      Oświadczenie które niniejszym składam wynika z poczucia czujności partyjnej i obywatelskiej...
    • t_ete wiesz co Marouderze 04.01.13, 22:10
      najsmieszniejsze jest to, ze ci, ktorzy owego Wlodka zapedzili do piekla - jednoczesnie zachlystuja sie Slomczynskim (ofiara wlodkowego donosu) - zapominaja ze zarowno Wlodek jak i Slomczynski i paru jeszcze innych literatow oraz aktorow (oczywiscie tez Szymborska) - podpisali owa nieslawna rezolucje

      pl.wikipedia.org/wiki/Rezolucja_Zwi%C4%85zku_Literat%C3%B3w_Polskich_w_Krakowie_w_sprawie_procesu_krakowskiego
      Jedni dostaja za to baty, innym puszcza sie to w niepamiec ... ciekawe dlaczego ?

      tete
      • marouder.com.pl Droga Tete... 05.01.13, 15:02
        Byc moze dlatego, ze np. Slomczynski byl Wlodka ofiara, Wislawa nie byla juz panienka, gdy podpisywala listy, a jej ukochanego nikt nie zmuszal do czujnosci wobec wroga..
        • t_ete Re: Droga Tete... 06.01.13, 22:00
          marouder.com.pl napisał:

          > Byc moze dlatego, ze np. Slomczynski byl Wlodka ofiara, Wislawa nie byla juz pa
          > nienka, gdy podpisywala listy, a jej ukochanego nikt nie zmuszal do czujnosci w
          > obec wroga..

          To ciekawy czas byl (zgodnie z chinskim przeklenstwem "obys zyl w ciekawych czasach"), ludzie zachowywali sie roznie - i nie w tym rzecz by niektorym postepkow wrednych czy tchorzliwych 'nie pamietac' ale by ich wszystkich mierzyc ta sama miara - tamtego czasu i tamtych okolicznosci.

          Dla mnie jest wazne co ludzie zrobili ze swoim zyciem i talentem w ogole - a nie tylko ich podpis pod (haniebna zreszta) rezolucja. Nie bede wiec plula jadowicie ani na Szymborska ani na Mrozka ani na Herdegena (ktorego aktorskich kreacji nigdy nie zapomne), nie zapomne tekstow Blonskiego, postaci Zaluckiego.

          Nie uwazam by czlowiek ktory popelnia jakies zlo - nie mial szansy na to by byc dobrym czlowiekiem. Wiecej, mysle sobie ze gdy czlek jakies zlo popelni - bywa ze jest lepszym czlowiekiem od tego ktory sie 'nie zhanbil' ... Tak jakos jest... moze wiecej pokory ma ten grzesznik, wiecej zrozumienia dla innych - a wiec wiecej wspolczucia ?

          Nie dlatego wiec nie lubie Rymkiewicza ze za mlodu spiewal 'Bandiera rossa' w przepisowym czerwonym krawacie (Trznadel opisuje to w Hanbie domowej) - wszak nie on jeden dal sie uwiesc ... ale dlatego ze zgrzytaja mi falszem jego aktualne megalomanskie wystapienia, posepne wierszydlo na granicy grafomanstwa ('Panie Jaroslawie ... itd.) . Powiedzialabym, ze jako tworca mial fatalny poczatek - interesujacy srodek - i jak teraz widac ... zalosne zakonczenie.

          Nie dlatego wiec 'lubie' Szymborska ze podpisala haniebna rezolucje, ze zapisala sie do PZPR - ale pomimo. Jej wiersze towarzyszyly mi przez kawal zycia- i beda ze mna do konca ...

          Macieja Slomczynskiego - pamietam jako Joe Alexa smile Pewnie pouczajaca jest jego 'Cassiopeia' (nie czytalam a moze powinnam ?). Co z tego ze byl 'TW' ... co to zmienia ? (dla mnie nic) Przeciez dla przeciwnikow Szymborskiej i tak jest bohaterem poniewaz byl ofiara donosu
          Wlodka wink

          A Adama Wlodka ludzie wspominaja jako czleka, ktory bardzo wspieral mlodych, startujacych literatow. Przez wiele lat byl opiekunem Kola Mlodych przy ZLP.

          Moze wiec nie jest bez sensu, ze jego imieniem opatrzyla Szymborska nagrode dla mlodych tworcow ?


          tete


          • marouder.com.pl Droga Tete... 09.01.13, 05:18
            Jestem pelen podziwu dla Twojej cierpliwosci, wspolczucia okazywanego bliznim, owej rzadkiej obecnie cechy, jaka jest holistyczne pojmowanie ludzi i zjawisk (wcale nie kpie!), ale..

            Ale nagroda czyjegos imienia nie jest tym samym, podlug mnie, co calosciowa i sprawiedliwa ocena konkretnej osoby

            W drugim przypadku zaiste stac mnie na to, by dojrzec wielkosc Szymborskiej, pomocnosc Wlodka, slabosc Slomczynskiego, czy grafomanie Rymkiewicza!

            ..ba, nagroda jest aktem w czesci symbolicznym, wiec z natury rzeczy odwolujacym sie nie do calosci biografii dawcy imienia, ale do jej momentow wezlowych. Nie powiesz mi przeciez, ze akt, ktorego dokonal Wlodek jest bez znaczenia dla jego zyciorysu, jest obojetny moralnie, a Wlodek przyznawszy, ze tak wlasnie rzeczy sie mialy, przeprosil swoja ofiare i probowal JEJ zadoscuczynic..

            Ja przynajmniej nic o tym nie wiem.

            Slomczynskiego bardziej niz jako autora kryminalow, czy innych powiesci, w tym pseudohistorycznych (np. "Czarne okrety", rzecz o przedgreckich Kretenczykach, ktorzy u ujscia Wisly spotykaja Slowian..jakies 4 tys lat temusmile, znam jako znakomitego, moze wrecz doskonalego tlumacza poezji, dramatu i prozy angielskiej..czy tez moze anglojezycznej raczej, jesli bierze sie Joyce'a pod uwagesmile

            • t_ete Re: Droga Tete... 09.01.13, 13:00
              marouder.com.pl napisał:

              > Ale nagroda czyjegos imienia nie jest tym samym, podlug mnie, co calosciowa i s
              > prawiedliwa ocena konkretnej osoby

              Tak ale ...
              gdybysmy mieli szanse zapytac Szymborska o to dlaczego tak zdecydowala, niestety moge sie jedynie domyslac czy zastanawiac. Niektorzy twierdza ze o donosie Wlodka (gdy akta ujrzaly dzienne swiatlo) nie powiedziano jej. I to mozliwe. Byla juz wtedy starsza osoba - no i to w koncu byl kiedys - bliski jej czlowiek. Moze nie chcieli jej ranic ?

              > ..ba, nagroda jest aktem w czesci symbolicznym, wiec z natury rzeczy odwolujacy
              > m sie nie do calosci biografii dawcy imienia, ale do jej momentow wezlowych. Ni
              > e powiesz mi przeciez, ze akt, ktorego dokonal Wlodek jest bez znaczenia dla je
              > go zyciorysu, jest obojetny moralnie, a Wlodek przyznawszy, ze tak wlasnie rzec
              > zy sie mialy, przeprosil swoja ofiare i probowal JEJ zadoscuczynic..
              >
              > Ja przynajmniej nic o tym nie wiem.

              Jasne ze donos nie jest obojetny moralnie. Domyslac sie moge jedynie ze to taka zadra, ktora bolesnie daje o sobie znac - przynajmniej od czasu do czasu. Bywa ze moze tez wplynac na chec odkupienia winy ...
              Nie mam pojecia czy Wlodek przyznal sie Slomczynskiemu, ze na niego doniosl. Nie wiem tez nic o tym czy Slomczynski jako TW byl aktywny ... czy cokolwiek zlego zrobil ; wiem, ze probowal sie UB 'wymknac'. Szkoda, ze nie czytalam jego 'Cassiopeii' - moze tam zawarl conieco ze swych osobistych przezyc.

              > znam jako zna
              > komitego, moze wrecz doskonalego tlumacza poezji, dramatu i prozy angielskiej..
              > czy tez moze anglojezycznej raczej, jesli bierze sie Joyce'a pod uwagesmile

              Przylozyles mi wink no jakze moglam nie pamietac o tym ze Szekspira tlumaczyl ...

              tete
              • marouder.com.pl Droga Tete... 10.01.13, 12:06
                ...ja nie widze problemu w tym, ze ludzie sa roznorodni a czesc z nich zasluguje na infamie, ostracyzm, czy stryczek. Po to, by umiejetnie wybierac miedzy niemi ustanowiono obyczaje, a dla mniej spolecznie kumatych prawo.

                Tete, z cala sympatia dla Pani, co mialaby symbolizowac ta nagroda? Komu wznosi pomnik?

                Zdanie jakobym Ci dolozyl, omine jako osobliwie zlosliwe wobec mojej skromnej osobyuncertain
                • t_ete Re: Droga Tete... 10.01.13, 19:32
                  marouder.com.pl napisał:


                  > Tete, z cala sympatia dla Pani, co mialaby symbolizowac ta nagroda? Komu wznosi
                  > pomnik?

                  Z nieustajaca sympatia dla Pana Maroudera ... widze to jako pomoc finansowa dla utalentowanego poczatkujacego poety/pisarza - ani to nagroda ani pomnik dla kogokolwiek (pieniadze na to przeznaczyla szanowna Noblistka - osoba, ktorej do glowy nie przyszlo by z 'noblowskiej kasy' wybudowac sobie palacyk, widac wolala je przeznaczyc na inne cele).

                  O tym komu przyznac ow 'grant' decydowaliby ludzie, ktorzy talent potrafia dostrzec - tego jestem pewna (juz Krakusy to wiedza smile)

                  I na koniec : Wlodek - moze czlek slaby, moze zawistny, moze zazdrosny a moze tylko usluzny ... odpuscic moglby mu Slomczynski, ktory mial szanse dowiedziec sie o wlodkowym donosie (o ile nie wiedzial o tym wczesniej), zmarl przeciez w koncu lat dziewiecdziesiatych ... czy go to obeszlo ? czy bylo dla niego wazne ?

                  Nie wiem Marouderze ale ja nie czuje sie uprawniona by wdziewac koturny i grzmiec o zdradzie czy hanbie. W czasach stalinowskich bohaterami byli nieliczni - a liczni zgrzeszyli. Donosami, podpisami, czerwonymi krawatami, spolegliwoscia a czasem tylko tchorzliwym milczeniem ...

                  Podejrzewam ze tak z 50 % tych, ktorych mlodosc/doroslosc przypadla na tamte lata nosi w sobie jakis wyrzut sumienia. Po tysiac razy usprawiedliwiany ze system, ze rodzina, ze dzieci ... A czasem i bez specjalnej refleksji. Takie czasy byly. I tyle.

                  Tu kilka slow o Wlodku i listy Poswiatowskiej :

                  www.koniczynka.art.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=325&Itemid=92

                  > Zdanie jakobym Ci dolozyl, omine jako osobliwie zlosliwe wobec mojej skromnej o
                  > sobyuncertain

                  E tam. Poczulam swoja mizerie smile

                  tete
    • oleg3 Trafiłem na tekst 09.01.13, 09:21
      www.rp.pl/artykul/9157,967526-Wybielanie-donosiciela.html?p=3
      Może kogoś zainteresuje?
      • qwardian Re: Trafiłem na tekst 09.01.13, 14:14

        Sławomir Mrożek w autobiografii wspomina, jak został wciągnięty przez Adama Włodka do pisania propagandowego reportażu z Nowej Huty na 22 lipca 1950 roku. Włodek postanowił, że tekst ukaże się w „Przekroju", a miał tak mocną pozycję partyjną, że Eile, redaktor naczelny, nie mógł mu się przeciwstawić.

        Dla dwudziestoletniego Mrożka, który jeszcze nigdy w życiu nawet nie napisał żadnego reportażu, była to ogromna pokusa. Pokusa sławy i pieniędzy. Tak o tym napisze w 1987 roku: „Mistrzowie doskonale o tym wiedzieli. Manipulowanie młodością należało do ich rutyny. (...) miałem szczęście, że nie urodziłem się Niemcem, rocznik – powiedzmy – 1913. Byłby ze mnie hitlerowiec, bo technika werbunku była taka sama".



        Zapędzeni w kozi róg. Niech ta nagroda pozostanie. Nie ma nic złego w podziale społeczeństwa według kryterium zła. Niech oni sobie wręczają nagrody do końca świata. Jednego Mrożek nie przewidział. W 21 wieku sowiecka świnia czy hitlerowska przestaje robić różnicę, z uwagi na ich liczebność skupmy się raczej na tych sowieckich...
    • ada08 Re: Nagroda imienia kochanka Wlodka.. 10.01.13, 13:28
      A kto był tym kochankiem Wlodka?
      a.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka