Dodaj do ulubionych

Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów,

25.01.13, 17:49
że PO boi się masowego odpływu wyborców?

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,13297828,Autor_projektu_PO_do_zawiedzionych_wyborcow__Nie_odchodzcie.html#BoxSlotII3img
Sejm odrzucił wszystkie projekty ustaw dotyczących związków partnerskich. Platformie nie udało się przegłosować nawet projektu własnego posła, bo przeciwko niemu zagłosowała konserwatywna frakcja w partii. W naszej sondzie zadaliśmy wyborcom PO pytanie, czy po tej porażce nadal chce głosować na partię rządzącą? Nie, PO nie panuje nad swoimi konserwatystami - odparła większość z was. Co na to poseł Dunin? Sam ponad pół roku pracował nad przeprowadzeniem projektu przez klub, a wczoraj prosił o szansę na drugie czytanie także dla konkurencyjnych projektów lewicy.


Ja tam nie widzę ku temu powodu .
Niech tam prawne związki partnerskie będą sobie w innych krajach. Nie musimy wszystkiego małpować.Swego czasu była mowa o zacofaniu gospodarczym Polski jakie mieliśmy po komunie, dzięki któremu (przynajmniej na jakiś czas ) uniknęliśmy chemizacji żywności , to nie widzę nic złego , aby być dalej zacofanym w innej dziedzinie.

A.
Obserwuj wątek
    • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:05
      Czyżbyś wychodził z założenia, że trzeba być homoseksualistą, by poprzeć wniosek PO ? Ja popieram projekty ustaw, choć hetero jestem, bo uważam, że ludzie o innej orientacji seksualnej powinni mieć uregulowane istotne dla nich sprawy.
      Powód ewentualnego odpływu wyborców zawarłeś w tekście, który zacytowałeś - ,, PO nie panuje nad swoimi konserwatystami’’. Już nie po raz pierwszy. Pod względem światopoglądowym pomiędzy PO i PiSem jest bardzo mała różnica.
      • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:17
        ewa8a napisała:

        > Czyżbyś wychodził z założenia, że trzeba być homoseksualistą, by poprzeć wniose
        > k PO ? Ja popieram projekty ustaw, choć hetero jestem, bo uważam, że ludzie o
        > innej orientacji seksualnej powinni mieć uregulowane istotne dla nich sprawy.,,

        Masz rację. Tą część zdania wykasowałem , aby trochę podrażnić zwolenników związków partnerskich.


        > Powód ewentualnego odpływu wyborców zawarłeś w tekście, który zacytowałeś -
        > ,, PO nie panuje nad swoimi konserwatystami’’. Już nie po raz pier
        > wszy. Pod względem światopoglądowym pomiędzy PO i PiSem jest bardzo mała różnic
        > a.
        >

        Dlaczego nie panuje? Przecież nie było dyscypliny głosowania i każdy mógł głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Ustawa nie przeszła,bo PO jest zbyt zróżnicowane pod względem światopoglądowym (przynajmniej w stosunku do tego problemu) . Czy to jest złe? NIe. Tak ma być , bo jednorodność myślenia upodobni PO do PiSu . Przy różnym postrzeganiu problemu można toczyć dyskusję i dochodzić do kompromisów.

        A.
        • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:27
          Dyscypliny głosowania Tusk nie zaryzykuje, bo wie, że nikt go nie posłucha. Nawet w sprawie in vitro poseł Godson straszył, że odejdzie z klubu, gdy dyscyplina będzie.

          > PO jest zbyt zróżnicowane pod względem światopoglądowym (przynajmniej w stosunku do tego problemu) . Czy to jest złe?

          Wg mnie tak. Nie wyobrażam sobie, bym mogła głosować na partię, której spora część członków ma światopogląd skrajnie różny od mojego. Światopogląd ma być spójny, tak, by wyborca wiedzial, czego może się spodziewać.
          • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:58
            ewa8a napisała:

            >
            > > PO jest zbyt zróżnicowane pod względem światopoglądowym (przynajmniej w s
            > tosunku do tego problemu) . Czy to jest złe?
            >
            > Wg mnie tak. Nie wyobrażam sobie, bym mogła głosować na partię, której spora cz
            > ęść członków ma światopogląd skrajnie różny od mojego. Światopogląd ma być spój
            > ny, tak, by wyborca wiedzial, czego może się spodziewać.
            >

            Problem w tym, że nie założysz dużej partii jednorodnej światopoglądowo. Światopoglądy przenikają się na różnych płaszczyznach i pod różnymi kierunkami. Grupa zwolenników związków partnerskich wcale nie musi się pokrywać z grupą zwolenników in vitro, czy jakiejś reformy gospodarczej. Partia jednorodna światopoglądowo musi być partią kanapową. Teraz czas na posłów PO , jakie granice kompromisu są dla nich nieprzekraczalne. Tak samo dla ich wyborców. Jest wiele innych istotnych powodów na brak poparcia PO,ale nie akurat ustawa o związkach partnerskich (przynajmniej dla mnie).
            • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:14
              > Problem w tym, że nie założysz dużej partii jednorodnej światopoglądowo. Świato
              > poglądy przenikają się na różnych płaszczyznach i pod różnymi kierunkami.

              Nie zgodzę się z tym, co napisałeś. Podam przykład dwóch dużych partii : głosując na SLD mam pewność, że jesli będzie głosowanie za rezygnacją z konkordatu, likwidacją funduszu kościelnego, liberalizacją ustawy antyaborcyjnej, dostępnością in vitro – 99% posłów będzie na TAK. Głosując na PiS, wiem, że 99 % posłów będzie na NIE. W przypadku PO wynik głosowania będzie nieprzewidywalny, bo to partia bez wyrazu – ni pies, ni wydra.
              • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:26
                ewa8a napisała:

                > Nie zgodzę się z tym, co napisałeś. Podam przykład dwóch dużych partii : głosu
                > jąc na SLD mam pewność, że jesli będzie głosowanie za rezygnacją z konkordatu,
                > likwidacją funduszu kościelnego, liberalizacją ustawy antyaborcyjnej, dostępno
                > ścią in vitro – 99% posłów będzie na TAK. Głosując na PiS, wiem, że 99 %
                > posłów będzie na NIE. W przypadku PO wynik głosowania będzie nieprzewidywalny,
                > bo to partia bez wyrazu – ni pies, ni wydra.

                Przepraszam Ewo, chyba masz amnezję. Zacytuję :

                Leszkowi Millerowi dobrze wychodzą tylko bon moty i pouczanie innych. Oczywiście najlepsze jest powiedzonko, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Do tej pory Miller kończył już kilka razy. Za każdym – marnie.(...) W czasach swoich rządów (2001–2004) odbierał pieniądze i uprawnienia. Studentom, osobom niepełnosprawnym, barom mlecznym, kobietom w ciąży, samotnym matkom. Z dawaniem było gorzej. Emeryci dostali kuriozalne, kilkuzłotowe podwyżki, pogorszyła się relacja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia (z 37,2% do 35,3%), wzrosła liczba żyjących poniżej minimum socjalnego i poniżej minimum egzystencji. Jako premier nie żałował tylko bogatym i Kościołowi. Millerowi cel zawsze uświęcał środki. 2001 roku dla naszego członkowstwa w UE zawarł pakt z biskupami. Nie ruszył żadnych materialnych uprawnień Kościoła, nie pozwalał na nowelizację restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej. Swoją liberalną, antypracowniczą, prokościelną polityką doprowadził SLD do upadku. Przez Millera, a potem Belkę, do dziś – jako partia – płacimy cenę za utratę wiarygodności. W 2007 roku wiarygodność całkowicie stracił sam Leszek Miller. Byle tylko być w Sejmie, startował do wyborów z listy Samoobrony, pobłogosławionej przez Rydzyka.

                Autor: Joanna Senyszyn
                • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:00

                  Dzięki za cytat. Joanna Senyszyn, jak zwykle bardzo sensownie to wypunktowała. Ale nie w tym rzecz – ja nie bronię SLD, to nie jest partia, za którą mogłabym wskoczyć w ogień. Wiem co mają na sumieniu, wiem , że z ich szeregów wywodzi się najwiekszy hipokryta i farbowany lis – Kwaśniewski, ale głosując na nich wybieram mniejsze zło i mogę przewidzieć ich reakcje. Bronić już nie mam zamiaru.
                  Ja podałam jedynie hipotetyczne wyniki głosowania – po to, by udowodnic, że Andrzej się myli. Jesli masz wątpliwości, sprawdź, jak w tego typu sprawach głosowały obydwie partie, a przekonasz się, że bardzo spójnie.
                  • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:18
                    ewa8a napisała:

                    >
                    > Dzięki za cytat. Joanna Senyszyn, jak zwykle bardzo sensownie to wypunktowała.
                    > Ale nie w tym rzecz – ja nie bronię SLD, to nie jest partia, za którą mog
                    > łabym wskoczyć w ogień. Wiem co mają na sumieniu, wiem , że z ich szeregów wywo
                    > dzi się najwiekszy hipokryta i farbowany lis – Kwaśniewski, ale głosując
                    > na nich wybieram mniejsze zło i mogę przewidzieć ich reakcje. Bronić już nie
                    > mam zamiaru.
                    > Ja podałam jedynie hipotetyczne wyniki głosowania – po to, by udowodnic,
                    > że Andrzej się myli. Jesli masz wątpliwości, sprawdź, jak w tego typu sprawach
                    > głosowały obydwie partie, a przekonasz się, że bardzo spójnie.

                    Andrzej, jak sądzę, pisał jak trudno zbudować dużą jednolitą światopoglądowo partię. Też tak uważam.
                    W swoim archiwum mam teksty co, nieoficjalnie, o homoseksualistach mysleli szeregowi członkowie SLD.
                    • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:23
                      Nieoficjalnie, to oni mogą mieć różne poglądy, podobnie jak PiSowcy. Oficjalnie się z tym afiszować nie będą, bo nie mogą się wyłamać. Partia w kluczowych sprawach światopoglądowych powinna być jednolita. Chyba dlatego nigdy z życiu nie nalezałam do żadnej organizacji, bo potrafię się całkowicie z kimś lub czymś identyfiować.
                      • ewa8a Miało być : NIE potrafię. /nt 25.01.13, 20:25
                      • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:33
                        ewa8a napisała:

                        > Nieoficjalnie, to oni mogą mieć różne poglądy, podobnie jak PiSowcy. Oficjalni
                        > e się z tym afiszować nie będą, bo nie mogą się wyłamać. Partia w kluczowych sp
                        > rawach światopoglądowych powinna być jednolita. Chyba dlatego nigdy z życiu nie
                        > nalezałam do żadnej organizacji, bo potrafię się całkowicie z kimś lub czymś i
                        > dentyfiować.

                        Należysz zapewne do ludzi bezkompromisowych. Tacy zazwyczaj nie potrafią utożsamić sie z jakąś partią czy kandydatem. Ja się pogodziłem z tym że swojej wymarzonej parti i swoich wymarzonch kandydatów nigdy nie znajdę i głosuję (jak większość) na mniejsz zło.
                        • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:37
                          Dokładnie to samo robię - głosuję na mniejsze zło. Choć są nieliczni ludzie, którym bardzo blisko do moich wymarzonych kandydatów. Nie są oni na prawicy.
              • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:28
                SLD nie jest dużą partią, a PiS trzyma fanatyzm.
            • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:21
              andrzejg napisał:

              > Problem w tym, że nie założysz dużej partii jednorodnej światopoglądowo. Świato
              > poglądy przenikają się na różnych płaszczyznach i pod różnymi kierunkami. Grupa
              > zwolenników związków partnerskich wcale nie musi się pokrywać z grupą zwolenni
              > ków in vitro, czy jakiejś reformy gospodarczej. Partia jednorodna światopoglądo
              > wo musi być partią kanapową. Teraz czas na posłów PO , jakie granice kompromisu
              > są dla nich nieprzekraczalne. Tak samo dla ich wyborców. Jest wiele innych ist
              > otnych powodów na brak poparcia PO,ale nie akurat ustawa o związkach partnersk
              > ich (przynajmniej dla mnie).

              Bardzo trafne uwagi.
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:20
            ewa8a napisała:

            > Dyscypliny głosowania Tusk nie zaryzykuje, bo wie, że nikt go nie posłucha. Naw
            > et w sprawie in vitro poseł Godson straszył, że odejdzie z klubu, gdy dyscypli
            > na będzie.

            W sprawach światopogladowych nie ma dyscypliny. Tylko niepoprawni rozmarzeni optymiści mogli sobie wyobrażać że któryś z tych projektów przejdzie dalej

            > Wg mnie tak. Nie wyobrażam sobie, bym mogła głosować na partię, której spora cz
            > ęść członków ma światopogląd skrajnie różny od mojego. Światopogląd ma być spój
            > ny, tak, by wyborca wiedzial, czego może się spodziewać.

            Z przykrością muszę powiedzieć że sie nie doczekasz dużej, znaczącej, parti o w miarę jednolitych poglądach. Wystarczy zajrzeć do partii amerykańskich.
            Moim skromnym zdaniem Tusk wykolegował lewicową opozycję nie tracąc twarzy. Widzicie, chciałem ale nie mogłem. Wystarczyło wysłuchać podziękowań Biedronia.
            • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:26
              wikul napisał:

              > Moim skromnym zdaniem Tusk wykolegował lewicową opozycję nie tracąc twarzy. Wid
              > zicie, chciałem ale nie mogłem. Wystarczyło wysłuchać podziękowań Biedronia.

              Ciekawe ilu ubędzie PO zwolenników lewicowych, a ilu przybędzie prawicowych i których będzie więcej. Jak na razie GW podnosi larum, ale to zrozumiałe. W końcu broni światopglądu jaki reprezentuje.

              A.
              • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:30
                andrzejg napisał:

                > Ciekawe ilu ubędzie PO zwolenników lewicowych, a ilu przybędzie prawicowych i k
                > tórych będzie więcej. Jak na razie GW podnosi larum, ale to zrozumiałe. W końcu
                > broni światopglądu jaki reprezentuje.
                > A.

                To prawda, GW w tych sprawach ma wyraźne poltyczno porawne stanowisko. A tolerację popiera tylko w jedną stronę. Zresztą, takie stanowisko zajmuje zdecydowana wiekszość polskich dziennikarzy.
      • krates-8 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:29
        nie trzeba żadnych nowych ustaw
        by uregulować wszystkie sprawy
        w związku partnerskim
        wiem z doświadczenia
        • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 18:33
          > wiem z doświadczenia

          O ! Rozumiem, że w taki związku jesteś. Masz prawo do dziedziczenia po partnerze ? Dowiadujesz się bez problemu w szpitalu o stanie jego zdrowia ?
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:37
            ewa8a napisała:

            > > wiem z doświadczenia
            >
            > O ! Rozumiem, że w taki związku jesteś. Masz prawo do dziedziczenia po partner
            > ze ? Dowiadujesz się bez problemu w szpitalu o stanie jego zdrowia ?

            Abstrahując od przypadku Kratesa, dlaczego homoseksualiści mają mieć prawo do dziedziczenia ? Moja szwagierka nie ma takich praw bo poświęciła sie karierze naukowej i jest samotna. Dlaczego single maja mieć gorzej od homoseksualistów ? W imię czego ?
            • benek231 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:04
              wikul napisał:
              >
              > Abstrahując od przypadku Kratesa, dlaczego homoseksualiści mają mieć prawo do
              > dziedziczenia ?
              >
              >
              *A dlaczego maja nie miec?
              >
              >

              Abstrahując od przypadku Kratesa, dlaczego homoseksualiści mają mieć prawo do dziedziczenia ? Moja szwagierka nie ma takich praw bo poświęciła sie karierze n
              > aukowej i jest samotna.
              >
              >
              *Czyli chcialbys by i ona miala prawo do dziedziczenia po kims... Po kim?
              >
              >
              Dlaczego single maja mieć gorzej od homoseksualistów ?
              >
              >
              *Nie, ale dlaczego maja miec prawo do dziedziczenia po... nikim?
              >
              *
              • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:28
                benek231 napisał:
                ...

                Dlaczego single maja mieć gorzej od homoseksualistów ? Na to pytanie mi nie odpowiedziałeś.

                Państwa przyznają przywileje małżeństwom (konkubinatom) bo tylko one kreują tzw. zastępowalność pokoleń niezbędną dla rozwoju kraju. Powiem cynicznie, jaki interes ma państwo udzielając przywileje związkom homoseksualnym ? Dlaczego pozostali maja ponoscić koszty tego eksperymentu ?
                • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:32
                  To może odebrać przywileje małżenstwom bezdzietnym, a szczególnie tym, co nie mają dzieci, nie dlatego, ze nie mogą, ale egoistycznie nie chcą ?
                  Jaki interes ma państwo, udzielając im przywileje ? Czy po to jesteśmy w związkach, by dla dobra państwa się rozmnażać ?
                  • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:39
                    ewa8a napisała:

                    > To może odebrać przywileje małżenstwom bezdzietnym, a szczególnie tym, co nie m
                    > ają dzieci, nie dlatego, ze nie mogą, ale egoistycznie nie chcą ?
                    > Jaki interes ma państwo, udzielając im przywileje ? Czy po to jesteśmy w związ
                    > kach, by dla dobra państwa się rozmnażać ?

                    No, nie, to by było nieludzkie i nierealne. Trzeba by było wprowadzić jakieś specjalistyczne badania dlaczego nie mają dzieci, kto jest winny, potencjalna matka czy ojciec. Kiedyś karano ich podwyższonymi podatkami. Władza aż tak głęboko nie może sięgać.
                    • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:43
                      > Trzeba by było wprowadzić jakieś specjalistyczne badania dlaczego nie mają dzieci, kto jest winny

                      Po co ?
                      • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:45
                        ewa8a napisała:

                        > > Trzeba by było wprowadzić jakieś specjalistyczne badania dlaczego nie maj
                        > ą dzieci, kto jest winny
                        >
                        > Po co ?

                        Żeby nie karać niewinnych.
                        • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:49
                          Tzn, że tych egoistów, co nie chcą mieć dzieci, chciałbyś karać odbieraniem przywilejów ? No, no ....
                          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:55
                            ewa8a napisała:

                            > Tzn, że tych egoistów, co nie chcą mieć dzieci, chciałbyś karać odbieraniem prz
                            > ywilejów ? No, no ....

                            To poważny zarzut. Z czego to wywnioskowałaś ?
                            • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 21:00
                              ,,Żeby nie karać niewinnych. '' oznacza ni mnie ni więcej, że karać można winnych.
                • benek231 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:52
                  wikul napisał:

                  > benek231 napisał:
                  > ...
                  >
                  > Dlaczego single maja mieć gorzej od homoseksualistów ? Na to pytanie mi nie odp
                  > owiedziałeś.
                  >
                  >
                  *Odpowiedzialem tak jak pytales - w kontekscie dziedziczenia. Innymi slowy by dziedziczyc trzeba miec po kim dziedziczyc, nonie? Bo Ty miales pretensje, ze szwagierka singielka ma gorzej, bo nie ma prawa do dziedziczenia. No wiec jeszcze raz: po kim mialaby ona dziedziczyc?
                  Ale ja i tu nie widze problemu. Wystarczy by Sejm zrobil prawo do dziedziczenia dla singli. Po "kims".
                  >
                  >
                  Państwa przyznają przywileje małżeństwom (konkubinatom) bo tylko one kreują tzw
                  > . zastępowalność pokoleń niezbędną dla rozwoju kraju. Powiem cynicznie, jaki in
                  > teres ma państwo udzielając przywileje związkom homoseksualnym ? Dlaczego pozos
                  > tali maja ponoscić koszty tego eksperymentu ?
                  >
                  >
                  *Jeszcze nie tak dawno i konkubinatom nie przyznawaly, powolujac sie na swieta instytucje malzenstwa.
                  A ogolnie nie kupuje Twoich argumentow, gdyz panstwa wylacznie tworza fikcje w tym wzgledzie, jako ze ludzie rozmnazaja sie, badz nie, bez wzgledu na pajacowanie panstw. Przez miliony lat - pod nieobecnosc panstw - ludzie rozmnazali sie bez panstwowego przyzwalania i zachecania. Innymi slowy, panstwa wylacznie forsuja konkretne ideologie grupowe, badz tez grupy forsuja swe ideologie z uzyciem panstwa.

                  Interesem panstwa jest natomiast posiadanie obywateli, ktorzy - z racji dyskryminowania - nie staja sie tego panstwa wrogami.
                  • benek231 Jesli Cie zatkalo, Wikulu, jesli nie masz juz :O) 26.01.13, 08:43
                    nic madrego do powiedzenia, to przynajmniej poinformuj o tym zebranych, by nie tracili czasu w oczekiwaniu na Twoja riposte.

                    Ponizej odnotowalem, ze uzywasz tego samego argumentu o "gorszym traktowaniu singli", choc wykazane Ci zostalo, ze pieptrzysz bzdury.
                    Kim jestes, Wikulu?
                    • wikul Re: Jesli Cie zatkalo, Wikulu, jesli nie masz juz 26.01.13, 18:04
                      benek231 napisał:

                      > nic madrego do powiedzenia, to przynajmniej poinformuj o tym zebranych, by nie
                      > tracili czasu w oczekiwaniu na Twoja riposte.
                      >
                      > Ponizej odnotowalem, ze uzywasz tego samego argumentu o "gorszym traktowaniu si
                      > ngli", choc wykazane Ci zostalo, ze pieptrzysz bzdury.
                      > Kim jestes, Wikulu?

                      Na chamskie zaczepki nie odpowiadam. Żegnam.
            • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:07
              wikul napisał:
              > Moja szwagierka nie ma takich praw

              To zupełnie inna inszość.
              Twoja szwagierka ma takie prawa, ale z nich nie korzysta. Może mieć męża, który będzie po niej dziedziczył, może otrzymać pieniądze z rachunku bankowego w razie jego śmierci, może pozostać w jego mieszkaniu komunalnym, może uzyskac informację o stanie jego zdrowia, może reprezentowac go przed sądem, ale – ona wybrała inne życie : jest samotna z wyboru. Może to zmienić i przywileje mieć – wystarczy, że zawrze związek małżeński z mężczyzną. Gorzej, jesli zakocha się w kobiecie. Homoseksualista nie ma mozliwości skorzystania z tych przywilejów
              • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:44
                ewa8a napisała:

                > To zupełnie inna inszość.
                > Twoja szwagierka ma takie prawa, ale z nich nie korzysta. Może mieć męża, który
                > będzie po niej dziedziczył, może otrzymać pieniądze z rachunku bankowego w raz
                > ie jego śmierci, może pozostać w jego mieszkaniu komunalnym, może uzyskac infor
                > mację o stanie jego zdrowia, może reprezentowac go przed sądem, ale – ona
                > wybrała inne życie : jest samotna z wyboru. Może to zmienić i przywileje mieć
                > – wystarczy, że zawrze związek małżeński z mężczyzną. Gorzej, jesli zako
                > cha się w kobiecie. Homoseksualista nie ma mozliwości skorzystania z tych przyw
                > ilejów

                Masz na mysli fikcję ? Homoseksualiści maja takie same możliwości, moga sie żenić i korzystać z przywilejów.
                • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:50
                  Nie mogą się żenić ze swoimi partnerami.
                  • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:58
                    ewa8a napisała:

                    > Nie mogą się żenić ze swoimi partnerami.

                    Bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. A związywać się moga z kim chcą.
                    • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 21:02
                      I niech się związują, niekoniecznie nazywając ten związek małżenstwem. Ale dlaczego odmawiasz im np. dziedziczenia majątku, który wspólnie wypracowali ?
                      • rycho7 panstwo sknera 25.01.13, 21:06
                        ewa8a napisała:

                        > odmawiasz im np. dziedziczenia majątku, który wspólnie wypracowali ?

                        Zgodnie z prawem kanonicznym jest wlasnoscia Watykanu. Celibatowe pedaly maja zagwarantowane prawa.
                        • ewa8a Re: panstwo sknera 25.01.13, 21:09
                          Tak się zastanawiam, czy ,,celibatowe pedały'' w ogóle coś wypracowują.
                          • rycho7 Re: panstwo sknera 25.01.13, 21:13
                            ewa8a napisała:

                            > Tak się zastanawiam, czy ,,celibatowe pedały'' w ogóle coś wypracowują.

                            Odzywiaja sie sloncem.

                            Z ekonomicznego punktu widzenia "taca" jest najwyzszej wydajnosci "produkcja".
                      • wikul Dziedziczenie przez alkowę 25.01.13, 21:27
                        Dlaczego jestem przeciwna ustawie o związkach partnerskich przyznającej prawo do dziedziczenia własności po zmarłym homoseksualnym partnerze? Przyjrzyjmy się dokładniej temu rewolucyjnemu pomysłowi.
                        Rewolucyjnemu, ponieważ w naszej cywilizacji, jak pisze Richard Pipes w książce "Własność i wolność", fundamentem wolności i źródłem gospodarczego rozwoju jest pełne prawo własności wraz z prawem do jej dziedziczenia przez spadkobierców - potomków właściciela, zarówno po linii matki, jak i ojca. Utrwalenie się tej zasady wymagało pokonania oporu władców i wielkich rodów, nim stało się cechą europejskiej cywilizacji. Pipes pisze: "Do wieku XVI stało się w Europie Zachodniej pewne, że król panuje, ale jego poddani są posiadaczami (É), własność należy do rodziny, a najwyższa władza do księcia".
                        O emancypacji rodziny z ustroju rodowego poprzez zdobycie prawa do dziedziczenia własności pisał także Feliks Koneczny, pokazując w książce "Święci w dziejach narodu polskiego", jak w dramatycznym sporze Bolesława Śmiałego i biskupa Stanisława rodziło się prawo własności w Polsce.
                        Wprowadzenie ustawy dziedziczenia w związkach homoseksualnych to rewolucyjna zmiana. Własność przestaje przechodzić w rodzinie z pokolenia na pokolenie, a zaczyna krążyć miedzy ludźmi, których łączy uczucie i alkowa. W praktyce oznacza to sytuację, w której homoseksualista posiada prawa do własności odziedziczonej po rodzicach, rodzeństwie, dziadkach i innych krewnych. Jednak po jego śmierci własność ta przechodzi na jego partnera, po czym, zapewne, na kolejnego partnera, aż w końcu - może zdarzyć się taka możliwość - trafia w ręce krewnych tego, który umiera ostatni. Lub też trafia na wokandę sądową, gdzie procesuje się o nią liczne grono spadkobierców.
                        Zwracam uwagę, że ten problem rozwiązuje już dzisiaj prawo do ustanowienia współwłasności, które zapewnia możliwość korzystania z niej przez osobę żyjącą dłużej i to także wtedy, gdy współwłasność obejmuje osoby pragnące razem mieszkać niekoniecznie dlatego, że są gejami, lecz dlatego, że łączy je przyjaźń, samotność czy cokolwiek innego.
                        Wszystkie epoki znały przypadki wielkich i małych romansów, z których czasami rodziły się także pozamałżeńskie dzieci. Zdarzało się, że "miłość i alkowa" prowadziły do szczególnych zapisów testamentowych, kochankom kupowano pałace i uznawano pozamałżeńskie dzieci. Nic nowego pod słońcem. Ale obowiązywała jedna, fundamentalna zasada: dziedziczenie przez "krew". Pozbawienie tego prawa własnych dzieci i ich ojca lub matki było tak trudne, że prawie niemożliwe.
                        Zwracam uwagę, że przywilej dziedziczenia obejmował członków rodziny nie dlatego, że mieszkali razem lub darzyli się silnym uczuciem. Czasami ani wielkich uczuć, ani wspólnego domu nie było. Dziedziczenie w ramach instytucji rodziny było konsekwencją jej niezwykłej, niepowtarzalnej właściwości: to w niej rodził się i był wychowywany nowy człowiek, to dla niego rodzice pomnażali swój majątek. Tak budowano siłę i niezależność ekonomiczną rodziny i w feudalizmie i w kapitalizmie. Teraz ten ukryty w instytucji dziedziczenia hołd złożony rodzinie ma zostać zlikwidowany, a rodzina włączona w system dziedziczenia "przez seks i uczucie", a nie przez "krew".
                        Barbara Fedyszak-Radziejowska
                        • ewa8a Re: Dziedziczenie przez alkowę 25.01.13, 21:35
                          Życzyłabym sobie, żeby pani Radziejowska skupiła się na własnym majątku, a nie decydowała, kto ma dziedziczyć mój.
                          ,,Dziedziczenie w ramach instytucji rodziny było konsekwencją jej niezwykłej, niepowtarzalnej właściwości: to w niej rodził się i był wychowywany nowy człowiek, to dla niego rodzice pomnażali swój majątek. ''
                          Zawsze uważałam, że pani Radziejowska jest idiotką.
                          • wikul Re: Dziedziczenie przez alkowę 25.01.13, 21:53
                            ewa8a napisała:

                            > Życzyłabym sobie, żeby pani Radziejowska skupiła się na własnym majątku, a nie
                            > decydowała, kto ma dziedziczyć mój.
                            > ,,Dziedziczenie w ramach instytucji rodziny było konsekwencją jej niezwykłej,
                            > niepowtarzalnej właściwości: to w niej rodził się i był wychowywany nowy człow
                            > iek, to dla niego rodzice pomnażali swój majątek. ''
                            > Zawsze uważałam, że pani Radziejowska jest idiotką.

                            P.Radziejowska nie jest z mojej bajki ale zwróciła uwagę na bardzo ważną sprawę związaną z ewentualnym dziedziczeniem "przez alkowę" a nie "przez krew". To rewolucja w dziedziczeniu. Pozwól na hipotetyczny przykład. Chciałabyś żeby ktoś Ci bliski (brat, siostra itp.)
                            wprowadził w krąg osób uprawnionych do spadku partnerów i ich zstępnych ?
                            • ewa8a Re: Dziedziczenie przez alkowę 25.01.13, 22:32

                              Gdybym miała brata czy siostrę zupełnie by mnie nie interesowało, komu przepiszą swój majątek, mnie interesuje tylko mój własny.
                              Więzy krwi są dobre w powieściach romantycznych. W życiu są różne animozje rodzinne, nie zawsze jest to sielanka. Znacznie lepiej zostanie spożytkowany majątek, podarowany hospicjum, niż zapisany np. synowi, który go natychmiast sprzeda i roztrwoni.
                              Senacki projekt o darowiznach na wypadek śmierci niestety przepadł w sejmie poprzedniej kadencji dzięki takim mądralom jak Radziejowska. Ludzie dorosli i będący w pełni władz umysłowych są w dalszym ciągu ubezwłasnowolnieni zachowkami i innymi bzdurami.
                              Jeśli para homoseksualistów kupiła sobie mieszkanie, uważasz, że sprawiedliwe będzie, gdy po śmierci jednego z nich połowę wartości tego wspólnego mieszkania przejmie brat zmarłego, wbrew jego woli ?
                              Czytałam kiedyś historię starszej pani, która wykupiła swoje mieszkanie, które miała jeszcze przed ślubem, a po śmierci męża pijaka, który w wykupie nie miał żadnego udziału, musiała spłacać pasierba – nieroba. A ponieważ nie bardzo miała z czego, komornik wszedł jej na emeryturę.
                              • wikul Re: Dziedziczenie przez alkowę 25.01.13, 22:51
                                ewa8a napisała:

                                > Gdybym miała brata czy siostrę zupełnie by mnie nie interesowało, komu przepisz
                                > ą swój majątek, mnie interesuje tylko mój własny.

                                Nie chodzi o testament, z tym sparawa jest jasna, chodzi o spadek beztestamentowy, gdy wbrew rodzinie("z krwi"), do grona współspadkowiczów dołączyły by ew.inne osoby spoza rodziny ("z alkowy").

                                > Więzy krwi są dobre w powieściach romantycznych. W życiu są różne animozje rod
                                > zinne, nie zawsze jest to sielanka. Znacznie lepiej zostanie spożytkowany mają
                                > tek, podarowany hospicjum, niż zapisany np. synowi, który go natychmiast sprzed
                                > a i roztrwoni.
                                > Senacki projekt o darowiznach na wypadek śmierci niestety przepadł w sejmie po
                                > przedniej kadencji dzięki takim mądralom jak Radziejowska. Ludzie dorosli i będ
                                > ący w pełni władz umysłowych są w dalszym ciągu ubezwłasnowolnieni zachowkami i
                                > innymi bzdurami.

                                Trudno mi sie odnieść, nie znam szczególów.

                                > Jeśli para homoseksualistów kupiła sobie mieszkanie, uważasz, że sprawiedliwe b
                                > ędzie, gdy po śmierci jednego z nich połowę wartości tego wspólnego mieszkania
                                > przejmie brat zmarłego, wbrew jego woli ?

                                A to jest przkład jak rewolucja w spadkach "z alkowy", mogły by zadziałać wbrew osobom w związkach partnerskich. Przypadkowo odkryłaś argument przeciw.

                                > Czytałam kiedyś historię starszej pani, która wykupiła swoje mieszkanie, któr
                                > e miała jeszcze przed ślubem, a po śmierci męża pijaka, który w wykupie nie mia
                                > ł żadnego udziału, musiała spłacać pasierba – nieroba. A ponieważ nie ba
                                > rdzo miała z czego, komornik wszedł jej na emeryturę.

                                Niestety, takie przypadki sie zdarzają. Na znieczulicę i cwaniactwo nie pomogą żadne przepisy. Nad tym powinny czuwać powołane do tego insytucje.
                    • rycho7 zwiazek partnerski to malzenstwo? 25.01.13, 21:03
                      wikul napisał:

                      > Bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

                      Wyraznie jestes za glupi na rzniecie glupa.
                      • wikul Re: zwiazek partnerski to malzenstwo? 25.01.13, 21:32
                        rycho7 napisał:

                        > Wyraznie jestes za glupi na rzniecie glupa.

                        Spadaj idioto. I nie wpie...j sie między brandzel a cholewkę. Dawno cię nikt nie opieprzył ?
            • krates-8 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 23:58
              dziedziczyć może każdy
              kto zostanie wskazany w testamencie
              problem tworzy pazerne państwo
              od jakichś stu lat
              opodatkowując spadki

              poparłbym pedałów wojujących
              o zniesienie podatku od spadków
              co znakomicie wyrównałoby prawa
              różnych osób
              ale gdzie oni są
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:53
            ewa8a napisała:

            > Dowiadujesz się bez problemu w szpitalu o stanie jego zdrowia ?

            Kiedy Ty byłaś w szpitalu ostatnio ? Ja, niestety, w ostatnich latach byłem częstym pacjentem w szpitalach. Zapewniam Cię że do szpitala wchodzi kto chce a informacje lekarz udzieli albo nie, też wg własnych obserwacji i wiedzy a nie wg koligacji. Jak lekarz nie chce albo nie wie (częste przypadki) to nie powie nawet matce. Ci wszyscy którzy wysuwaja ten argument uważają chyba lekarzy za kompletnych idiotów pozbawionych wrażliwości, wiedzy czy serca.
            Sądzisz żę lekarz sprawdza dowody i pokrewieństwa pytających o zdrowie ?
            • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:15
              Lekarz nie ma prawa udzielać takich informacji pierwszej lepszej osobie, która przyszła z ulicy.
              To, że nie wszyscy przestrzegają procedur, nie oznacza, że homoseksualista, który przyjdzie do szpitala w sprawie swojego partnera musi być wtajemniczony w historię jego choroby.
              • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:53
                ewa8a napisała:

                > Lekarz nie ma prawa udzielać takich informacji pierwszej lepszej osobie, która
                > przyszła z ulicy.
                > To, że nie wszyscy przestrzegają procedur, nie oznacza, że homoseksualista, któ
                > ry przyjdzie do szpitala w sprawie swojego partnera musi być wtajemniczony w hi
                > storię jego choroby.

                Sądzisz że lekarze są aż tak głupi, że nie potrafią odróżnić z kim maja do czynienia ? Co mogą a czego nie powinni mówić rodzinie, kolegom czy pacjentowi. Sądzisz żę jak przyjdzie partner do lekarza to lekarz zachowa sie jak posłanka Piotrowicz ? Moje kontakty z lekarzami tego nie potwierdzają.
          • krates-8 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 23:17
            mamy wspólnie
            nieruchomości, samochody i konta
            i spisamne testamenty
            na rzecz dzieci
            w szpitalu można wskazać
            najbliższą osobę
            która może uzyskiwać informację
            można też sporządzić
            notarialne upoważnienie
            nawet jeżeli ktoś ma inne lub większe potrzeby
            to raczej należy znieść durne zapisy
            przepisów spadkowychczy tzw. służby zdrowia
            zamiast tworzyć nowe zgoła nipotrzebne
        • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:33
          krates-8 napisał:

          > nie trzeba żadnych nowych ustaw
          > by uregulować wszystkie sprawy
          > w związku partnerskim
          > wiem z doświadczenia

          To cenna opinia. Wszędzie piszę to samo chociaż osobiście nie mam takich doświadczeń.
    • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 19:44
      Oczywiście że nie ma. Chodzi o gonienie przysłowiowego króliczka i zdobywania kolejnych przywilejów, co z rozbrajającą szczerością potwierdził Palikot. Dlatego poczepili sie pod związki hetero i jak przesłowiowe gó... mówią, płyniemy. Tymczasem konkubinat ma w polskim prawie całkiem duże uprawnienia a przypuszczam że przykład Kratesa to potwierdza.

      pl.wikipedia.org/wiki/Konkubinat
      • ewa8a Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 20:18

        > Tymczasem konkubinat ma w polskim prawie całkiem duże uprawnienia

        Pod warunkiem, że dotyczy kobiety i mężczyzny. Dlaczego nie nie mogą tego mieć homoseksualiści ?
        • piq bo państwo nie jest od sankcjonowania prawnego... 25.01.13, 20:51
          ...związków między ludźmi wywodzących się z ich upodobań seksualnych, tylko od prowadzenia polityki. Państwo zgodnie z konstytucyjną zasadą pomocniczości nie może robić tego, co mogą zrobić sami ludzie. Taka przynajmniej jest interpretacja UE. Może natomiast promować i ułatwiać pewne zachowania czy procesy istotne dla państwa.

          Związki heteroseksualne są istotne demograficznie oraz społecznie i stąd się bierze ich szczególna rola oraz szczególne przywileje typu opodatkowanie czy dziedziczenie (tabele opodatkowania dziedziczenia wskazują, że popiera się zabezpieczenie finansowe potomstwa oraz jego wychowania).

          Homoseksualista nigdy nie da społeczeństwu ciągłości biologicznej i wychowawczej, bo nie ma komu, przeto powinien pozostać poza obszarem zainteresowania państwa. Dlatego dziedziczenie w związkach homoseksualnych powinno odbywać się na zasadach testamentowo-ogólnych. Albowiem nie ma ani jednego powodu, by obciążać resztę społeczeństwa ulgami podatkowymi, z których nic dla tegoż społeczeństwa nie wynika. Przywileje dawane przez państwo obywatelom opierają się na zasadzie "daję byś dał", a nie "daję byś sobie wziął".

          Jest mnóstwo wyjść prawnych dla homoseksualistów, m.in. np. nabywanie nieruchomości wspólnie (co obniża podatki spadkowe) czy umowy notarialne. To nie jest większy wysiłek niż stanięcie przed urzędnikiem stanu cywilnego. Pod warunkiem, że taki związek traktuje się poważnie, a nie chwilowo.
          • wikul Re: bo państwo nie jest od sankcjonowania prawneg 25.01.13, 21:17
            Bardzo udatnie to podsumowałeś.

            Ja chciałbym to uzupełnić. Legalizacja (czyli wprowadzenie do prawa) "związków partnerskich" daje możliwość wielu nadużyć, zwłaszcza w dziedzinie dziedziczenia oraz potencjalnie w dziedzinie opodatkowania, polityki mieszkaniowej itd. Tzw. "partner" stałby się jedną z osób z urzędu uczestniczącą w dziedziczeniu, a zatem uszczupleniu uległyby prawa spadkowe bezpośrednich zstępnych, a więc np. dzieci, żony, rodziców czy rodzeństwa.
            Nie trudno sobie wyobrazić bałagan prawny i fiskalny z tym związany.
            • ewa8a Re: bo państwo nie jest od sankcjonowania prawneg 25.01.13, 21:22
              Prawo spadkowe należy zmienic tak, by człowiek mógł sam dysponować swoim majątkiem. Była szansa w poprzedniej kadencji parlamentu, by to zmienić, ale na skutek sprzeciwów PSL powstał bubel o nazwie zapis windykacyjny.
    • rycho7 tryglodytyzm polityczny 25.01.13, 21:01
      andrzejg napisał:

      > nie widzę nic złego , aby być dalej zacofanym w innej dziedzinie.

      Sam sie zdziwilem, ze po doglebnym przemysleniu Twojego pogladu w pelni sie z nim zgodzilem. Bolanda jest wlasnie takim krajem, ze nalezy stosowac stare skuteczne metody. Oto przyklad.

      Gdy mniejszosc nie moze uzyskac swoich praw to musi przechylic szanse na swoja strone. W najprostszy mozliwy sposob, stajac sie wiekszoscia. Historia zna nieskonczona ilosc przykladow takich procesow. Najblizsza moze byc Srebrenica.

      Bolanda, chcesz to masz.
      • krates-8 Re: tryglodytyzm polityczny 26.01.13, 00:21
        ciekawe
        jak odróżniasz prawa od roszczeń
        skoro negujesz(?) prawa naturalne
        (?) czyż nie?
      • andrzejg Re: tryglodytyzm polityczny 26.01.13, 02:27
        rycho7 napisał:

        > Gdy mniejszosc nie moze uzyskac swoich praw to musi przechylic szanse na swoja
        > strone. W najprostszy mozliwy sposob, stajac sie wiekszoscia. Historia zna nies
        > konczona ilosc przykladow takich procesow. Najblizsza moze byc Srebrenica.
        >
        > Bolanda, chcesz to masz.

        Nie zawsze to co nowe jest dobre. Szalę starają sie przechylić od dawna i cały czas wykorzystując np.seriale i sącząc nieustannie informacje. Prawdopodobnie następne pokolenie będzie bardziej skłonne do zmian prawa, o ile nie nastapi przeciążenie,czy tez zmęczenie materiału natręctwem , co może przynieść skutek wręcz odwrotny

        A.
        • rycho7 Re: tryglodytyzm polityczny 26.01.13, 07:49
          andrzejg napisał:

          > Nie zawsze to co nowe jest dobre.

          Widze, ze masz problem z rozpoznawaniem dobra i zla. Religianci maja szalenie proste zasady. Dobro okresla najsilniejszy, czyli w ich przypadku Bog. Dokladniej ci, ktorzy skrywaja sie za fasada Boga.

          W praktyce zwyciezcow sie nie sadzi. Zwyciezca robi za Boga i definiuje dobro. Jakos tak przypadkowo wychodzi, ze dobro zabezpiecza interesy zwyciezcow.

          Tobie pozostawiam ocene, czy zwyciezca posiada ceche nowosci.

          > wykorzystując np.seriale i sącząc nieustannie informacje.

          Kiedys byl monopol ambony, zakaz samodzielnego czytania Biblii i kontrola mysli przy spowiedzi. Teraz stosuja srodki bogate.

          > zmęczenie materiału natręctwem

          Dlatego ja preferuje dzialanie zamiast przekonywania. Jednym z dzialan moze byc przykladowo pozostawienie jedynie moich mendiow. Natomiast zmeczonym nalezy pozostawic spokoj, wieczny spokoj.

          > co może przynieść skutek wręcz odwrotny

          To propagandowo stawia mnie w korzystnej pozycji sprawiedliwego, ja sie tylko bronie. Pamietam jednak, ze najlepsza obrona jest atak z zaskoczenia.

          Osobiscie pedalow nie lubie bardzo. Co nie znieksztalca mi precepcji, ze katobolszewia zawlaszcza moje zycie. Do mej wolnosci musze usunac przeszkody. No i co z tego, ze to 98%. Jak mus to mus. Oni praktykuja wykluczanie zamiast komunikacji. Akcja wywoluje reakcje.
          • andrzejg Re: tryglodytyzm polityczny 26.01.13, 09:10
            rycho7 napisał:

            >
            > Osobiscie pedalow nie lubie bardzo. Co nie znieksztalca mi precepcji, ze katobo
            > lszewia zawlaszcza moje zycie. Do mej wolnosci musze usunac przeszkody. No i co
            > z tego, ze to 98%. Jak mus to mus. Oni praktykuja wykluczanie zamiast komunika
            > cji. Akcja wywoluje reakcje.

            Antyreligianctwo utrudnia Ci normalne ( możesz mój sposób nazywać nienormalnym, ale wyrażam swoje zdanie) spojrzenie na świat. Jaki temat by nie był poruszony , to z mety oceniasz go z pozycji religii. Co to ma do rzeczy? Faktem jest ,że mój punkt widzenia akurat teraz w tym przypadku jest współbieżny z religiantami , ale to nie znaczy ,że tylko z tego powodu mam zmieniać swoje zdanie. Ty (jak piszesz ) 'dla swej wolności musisz usunąć przeszkody ' , które narzuca Ci katobolszewia i mimo niechęci do homoseksualistów jesteś skłonny dać im prawa par heteroseksualnych. Ja nie mogę napisać ,że pedałów nie lubię i to bardzo (to nie znaczy ,że lubię) . Są mi po prostu obojetni ,ale ze względu na zachowanie jako taiego ładu moralnego i prawnego nie zgadzam się na takie eksperymenty , które z pewnością spowodują dalszą erozję obyczajów i unormowań prawnych, a niechęć do katobolszewii nie spowoduje nagłej wolty w moim myśleniu.
            • rycho7 rachunek ciagniony 26.01.13, 09:40
              andrzejg napisał:

              > Antyreligianctwo utrudnia Ci normalne

              Idziesz na latwizne. Moj antyklerykalizm jest skutkiem a nie przyczyna. Podstawa jest praktyka Bolanda, w ktorym to dziwnym kraiku wladza pochodzi od Boga. Praktyka sa statystyki POPiSu.

              Przyczyna jeszcze bardziej podstawowa jest moja niechec do bycia okradanym. To taka choroba psychiczna i wada genetyczna. Mam aberacyjna percepcje dostrzegania jak panstwo okrada mnie aby dac V kolumnie Belzebuba z Watykanu.

              > mimo niechęci do homoseksualistów jesteś skłonny dać im prawa par heteroseksualnych.

              Ja sobie po prostu kpie z przesmiesznego teksciku nazywanego konstytucja, w ktorej lgaja o rownosci wobec prawa. Konstytucja nie roznicuje na homo i hetero. A nawet nie wspomina na kocia lape.

              > ze względu na zachowanie jako taiego ładu moralnego

              Nie wazne jakiego aby bylo takie jakie jest w interesie Belzebuba z Watykanu. Jak Ty to nazywasz ladem to gratuluje Ci, ze w Twoim wieku stoi Ci tak jak stalo ZOMO. Popierasz lad Pierwszego Pedala IV Rzeczypospolitej, ktorego podnieca mysl o tym jak mu mlodzi chopcy (ZOMO, ZHR) daja palami tam gdzie bufetowa daje od tylu.

              Pedalow nienawidze poniewaz nie zapomne im okradania mnie. Ciekawe jak me mysli zataczaja krag.
              • andrzejg niechęć , kpisz, nienawidzisz 26.01.13, 18:11
                szczerze bym podziękował za szczyt łaski pozwolenia życia w związku podpartego takimi uczuciami , przecież z gruntu negatywnymi .
                • rycho7 Re: niechęć , kpisz, nienawidzisz 27.01.13, 12:26
                  andrzejg napisał:

                  > szczerze bym podziękował za szczyt łaski pozwolenia życia w związku podpartego
                  > takimi uczuciami , przecież z gruntu negatywnymi .

                  Nie wiem czy Cie dobrze zrozumialem. Nie przypominam sobie abym Cie zapraszal do zwiazku homoseksualnego ze mna. Mam nawet nadzieje, ze Ty mnie w ten sposob nie zapraszasz. Tym bardziej nie rozumiem co do mnie powyzej piszesz.

                  Bo jesliby Ci chodzilo o bardziej generalne wspolzycie spoleczne to dopraszam sie wybaczenia, ze podsuwam Ci prawde, ktora ma Cie ponoc wyzwolic. Prawde taka jaka ja ja widze. My Szatany (...) ze zmyslami nie sterowanymi przez spowiednikow. No ale po to nas stfurzono.
                  • andrzejg Re: niechęć , kpisz, nienawidzisz 28.01.13, 07:10
                    rycho7 napisał:

                    >
                    > Bo jesliby Ci chodzilo o bardziej generalne wspolzycie spoleczne to dopraszam s
                    > ie wybaczenia, ze podsuwam Ci prawde, ktora ma Cie ponoc wyzwolic. Prawde taka
                    > jaka ja ja widze. My Szatany (...) ze zmyslami nie sterowanymi przez spowiednik
                    > ow. No ale po to nas stfurzono.

                    Chciałem jedynie zwrócić uwagę na motywy jakimi sie kierujesz. Podczas gdy inni pochylają się z troska nad biednymi , ucisnionymi podkreślając ,że to wszysko z altruizmu, Ty walisz wprost o nienawiści itd (te wszystkie słowa były zacytowane z Twojego postu). Widocznie bardziej nienawidzisz jedno od drugiego , aby dopiec temu pierwszemu. Czyż nie?

                    Piszesz o prawdzie jaka mnie ma wyzwolić. Pamietaj ,że są trzy prawdy.

                    A.
                    • rycho7 Re: niechęć , kpisz, nienawidzisz 28.01.13, 08:50
                      andrzejg napisał:

                      > Chciałem jedynie zwrócić uwagę na motywy jakimi sie kierujesz. Podczas gdy
                      > inni pochylają się z troska nad biednymi , ucisnionymi podkreślając ,że to
                      > wszysko z altruizmu

                      To wynika z mej skromnosci. Ja bez rozglosu chce uratowac ludzkosc. Tym razem nawet bez Apostolow.

                      > Piszesz o prawdzie jaka mnie ma wyzwolić. Pamietaj ,że są trzy prawdy.

                      Ja jak to lewus zawsze preferuje prawde bedaca skutkiem rownych zoladkow, czyli trzecia goralska. Nie zapominaj, ze ta wroga obca mi rase panabozicek ulepil z tego co kilka dni wczesniej zrobil pod siebie.
    • t_ete Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 25.01.13, 23:04
      jestem za zwiazkami partnerskimi ; nie rozumiem dlaczego wiazecie je jedynie z mozliwoscia zawarcia takiego zwiazku przez pary homoseksualne ;
      tam gdzie istnieja takie uregulowania prawne - korzystaja z nich w wiekszosci pary heteroseksualne ( bo pary hetero stanowia wiekszosc) ;
      w czym problem ?
      ludzie sa razem - stanowia rodzine, wychowuja dzieci ... tyle, ze nie chca lub nie moga zawrzec zwiazku malzenskiego - przed urzednikiem lub w kosciele ;
      jestem za tym by im ulatwic zycie ; niech sie zarejestruja i maja poczucie bezpieczenstwa ze w sytuacji trudnej (choroba, smierc) - beda traktowani jak osoby 'bliskie' a nie 'obce'. Tyle tylko.
      Wiem, wiem ze mozna do notariusza - ale to nie zalatwia wszystkiego.

      Zenujace filipiki 'na temat' pani prof Pawlowicz utwierdzily mnie tylko w przekonaniu, ze zyje ona w jakims skansenie, w ktorym nie istnieja ludzie, ktorzy - choc sa rodzina - to jednak nieformalnie.

      tete

      ps. to wlasciwie zabawne ze donosnym glosem PiS w tej sprawie jest osoba niezamezna i bezdzietna
      • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 00:39
        t_ete napisała:

        > jestem za zwiazkami partnerskimi ; nie rozumiem dlaczego wiazecie je jedynie z
        > mozliwoscia zawarcia takiego zwiazku przez pary homoseksualne ;
        > tam gdzie istnieja takie uregulowania prawne - korzystaja z nich w wiekszosci p
        > ary heteroseksualne ( bo pary hetero stanowia wiekszosc) ;
        > w czym problem ?
        > ludzie sa razem - stanowia rodzine, wychowuja dzieci ... tyle, ze nie chca lub
        > nie moga zawrzec zwiazku malzenskiego - przed urzednikiem lub w kosciele ;
        > jestem za tym by im ulatwic zycie ; niech sie zarejestruja i maja poczucie bezp
        > ieczenstwa ze w sytuacji trudnej (choroba, smierc) - beda traktowani jak osoby
        > 'bliskie' a nie 'obce'. Tyle tylko.
        > Wiem, wiem ze mozna do notariusza - ale to nie zalatwia wszystkiego.
        >
        > Zenujace filipiki 'na temat' pani prof Pawlowicz utwierdzily mnie tylko w przek
        > onaniu, ze zyje ona w jakims skansenie, w ktorym nie istnieja ludzie, ktorzy -
        > choc sa rodzina - to jednak nieformalnie.
        > tete


        Nie czytałaś albo nieuważnie czytalaś watek. Na litość boską, ten link przywoływałem kilka razy.
        pl.wikipedia.org/wiki/Konkubinat
        Czego więcej może proponowany związek partnerski dać parom konkubenckim ?
        Homoseksualiści podczepiają się opod konkubinaty żeby było ich więcej i żeby stworzyć wrażenie że to jest problem społecznie ważny.
        Gdzie tu masz filipiki na temat Pawlowicz ? Pomyliły Ci sie wątki.
        • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 02:00
          wikul napisał:

          > pl.wikipedia.org/wiki/Konkubinat
          > Czego więcej może proponowany związek partnerski dać parom konkubenckim ?

          Może dać prawo do beztestamentowego dziedziczenia, prawo do wspólnego opodatkowania i prawo do alimentów.

          > Homoseksualiści podczepiają się opod konkubinaty żeby było ich więcej i żeby st
          > worzyć wrażenie że to jest problem społecznie ważny.

          Co to znaczy, że się "podczepiają"?
          Problem dyskryminacji homoseksualistów jest społecznie ważny jak każda inna dyskryminacja. Ponieważ istnienie tej dyskryminacji świadczy o nas.

          S.
          • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 02:12
            snajper55 napisał:

            >
            > Co to znaczy, że się "podczepiają"?
            > Problem dyskryminacji homoseksualistów jest społecznie ważny jak każda inna dy
            > skryminacja. Ponieważ istnienie tej dyskryminacji świadczy o nas.
            >
            > S.

            Dyskryminacja? Chyba że rzeczywiście chcą się 'podczepić' pod prawa do małżeństwa.
            Bo przecież o to chodzi. Aby nie drażnic zbytnio zwolenicy nazywają to związkami partnerskimi

            A.


            A.
            • rycho7 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 07:54
              andrzejg napisał:

              > Dyskryminacja?

              Wyzszy podatek spadkowy od osoby "obcej" jest dyskryminacja. Rownosc wymaga 90% podatku od Twoich dzieci. Wyrazam sie jasno?

              > Aby nie drażnic zbytnio zwolenicy nazywają to związkami partnerskimi

              Dlatego najpelniejszym wyrazem Milosci Blizniego jest mizerykordia.
            • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 18:20
              andrzejg napisał:

              > Dyskryminacja? Chyba że rzeczywiście chcą się 'podczepić' pod prawa do małżeństwa.
              > Bo przecież o to chodzi. Aby nie drażnic zbytnio zwolenicy nazywają to związkam
              > i partnerskimi

              Nie tylko o to chodzi.
              Jedna rzecz to jak najbardziej zrozumiałe dążenie do tego, aby pary homo i heteroseksualne miały te same prawa, czyli likwidacja dyskryminacji par homo.
              Druga rzecz to nowy rodzaj związków par hetero. We Francji zdecydowaną większość par wchodzących w taki związek to pary hetero (90%).
              Trzecia rzecz to potrzeba uregulowania spraw ludzi mieszkających razem, prowadzących wspólny dom, związanych więzią uczuciową. Dlaczego rodzeństwo czy przyjaciółki żyjące razem, mające wspólny dorobek nie mają na przykład automatycznie po sobie dziedziczyć? Przecież takie związki we Francji zawierają przede wszystkim pary heteroseksualne.

              S.
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 18:22
            snajper55 napisał:

            > Może dać prawo do beztestamentowego dziedziczenia, prawo do wspólnego opodatkow
            > ania i prawo do alimentów.

            forum.gazeta.pl/forum/w,13,142059866,142060925,Re_Czy_w_Polsce_jest_az_tylu_homoseksualistow_.html

            > Co to znaczy, że się "podczepiają"?

            Myślałem że nie będziesz miał trudności ze zrozumieniem takiej prostej rzeczy. Ewentualne związki obejmujące pary heteroseksualne dotyczyłyby setek tysięcy par, związki homoseksualne setek par. Wrzeszczą o 5 milionach, stąd słuszne tytułowe pytanie Andrzeja.

            > Problem dyskryminacji homoseksualistów jest społecznie ważny jak każda inna dy
            > skryminacja. Ponieważ istnienie tej dyskryminacji świadczy o nas.
            > S.

            Podzielam ten pogląd, tylko nie podzielam zarzutu że taka dyskryminacja występuje w kraju gdzie homoseksualiści organizują obsceniczne parady i wrzeszczą z trybuny sejmowej co im ślina na jezyk przyniesie. Nie chce mi się cytować jakimi epitetami "dyskryminowani" homoseksualiści obrzucali Gowina i innych.
            • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 20:44
              wikul napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Może dać prawo do beztestamentowego dziedziczenia, prawo do wspólnego opo
              > > datkowania i prawo do alimentów.
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,13,142059866,142060925,Re_Czy_w_Polsce_jest_az_tylu_homoseksualistow_.html

              Co ma ten post do tego co ja napisałem? Nic. Ludzie żyjący w związkach homo nie dziedziczą po sobie automatycznie. Pary żyjące w związkach homo nie mogą się wspólnie opodatkowywać. Itd, itp.

              > > Co to znaczy, że się "podczepiają"?
              >
              > Myślałem że nie będziesz miał trudności ze zrozumieniem takiej prostej rzeczy.
              > Ewentualne związki obejmujące pary heteroseksualne dotyczyłyby setek tysięcy pa
              > r, związki homoseksualne setek par. Wrzeszczą o 5 milionach, stąd słuszne tytuł
              > owe pytanie Andrzeja.

              Dalej nie widzę żadnego "podczepiania się". Pary homo powinny mieć możliwość zawarcia związku, który dawałby im takie same prawa jakie daje związek małżeński.

              > > Problem dyskryminacji homoseksualistów jest społecznie ważny jak każda inna dy
              > > skryminacja. Ponieważ istnienie tej dyskryminacji świadczy o nas.
              >
              > Podzielam ten pogląd, tylko nie podzielam zarzutu że taka dyskryminacja występu
              > je w kraju gdzie homoseksualiści organizują obsceniczne parady i wrzeszczą z tr
              > ybuny sejmowej co im ślina na jezyk przyniesie. Nie chce mi się cytować jakimi
              > epitetami "dyskryminowani" homoseksualiści obrzucali Gowina i innych.

              Sufrażystki też organizowały demonstracje i jednocześnie były dyskryminowane nie mając prawa głosu w wyborach. Podobnie jest w homo w Polsce. Protestują właśnie dlatego, że są dyskryminowani.

              S.
        • t_ete Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 09:26
          wikul napisał:

          > Czego więcej może proponowany związek partnerski dać parom konkubenckim ?
          > Homoseksualiści podczepiają się opod konkubinaty żeby było ich więcej i żeby st
          > worzyć wrażenie że to jest problem społecznie ważny.

          Wole jednak okreslenie 'zwiazek partnerski' niz 'konkubinat' wink)) Wole uzywac okreslenia 'partner' a nie 'konkubent' .... lepiej brzmi 'partnerka' (lub 'zyciowa partnerka') niz 'konkubina.

          > Gdzie tu masz filipiki na temat Pawlowicz ? Pomyliły Ci sie wątki.

          Rzeczywiscie napisalam tak, ze mozna bylo to zrozumiec jako 'filipiki na temat Pawlowicz' .... Ale mnie chodzilo o Pawlowicz 'filipikujaca' na temat (ustawy o zwiazkach partnerskich).
          Smiesznie mi to wyszlo. Nie zlosc sie, moja wina.

          tete
      • wikul Uzupełnienie 26.01.13, 01:01
        t_ete napisała:

        > jestem za zwiazkami partnerskimi ; nie rozumiem dlaczego wiazecie je jedynie z
        > mozliwoscia zawarcia takiego zwiazku przez pary homoseksualne ;

        Czytałaś ten post Kratesa ? Przeczytaj kilka razy, bo mam wrażenie że nie dociera.

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,142059866,142060925,Re_Czy_w_Polsce_jest_az_tylu_homoseksualistow_.html
        • snajper55 Re: Uzupełnienie 26.01.13, 02:03
          wikul napisał:

          > Czytałaś ten post Kratesa ? Przeczytaj kilka razy, bo mam wrażenie że nie dociera.

          Co ma dotrzeć? To, że związki homoseksualne mają takie same prawa jak związki heteroseksualne? To nie dotrze, bo jest to nieprawda.

          S.
      • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 02:18
        t_ete napisała:

        > ludzie sa razem - stanowia rodzine, wychowuja dzieci ... tyle, ze nie chca lub
        > nie moga zawrzec zwiazku malzenskiego - przed urzednikiem lub w kosciele ;

        Nie żartuj. Rzeczywiści o nich chodzi i to oni tak szumią?

        A co z pełzającą zmianą obyczajów?
        wpolityce.pl/wydarzenia/22156-rzeczpospolita-nie-musi-przepraszac-za-opublikowanie-slynnego-juz-rysunku-pt-jeszcze-tylko-ci-panowie-wezma-slub
        Ta następna para też doczeka się swoich praw?

        A.
        • t_ete Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 09:20
          andrzejg napisał:

          > Nie żartuj. Rzeczywiści o nich chodzi i to oni tak szumią?

          Nie zartuje.
          W gronie moich znajomych sa osoby zyjace w nieformalnych zwiazkach lub rodzice ktorych dzieci zyja w zwiazkach nieformalnych (sa z tych zwiazkow 'nieformalne' wnuki smile).

          Co mysla i jak komentuja to osoby dojrzale (bywa ze po przejsciach, bywa ze w wieku bardzo emerytalnym), zyjace w zwiazkach nieformalnych - to chyba oczywiste.

          tete
          • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 09:33
            t_ete napisała:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > Nie żartuj. Rzeczywiści o nich chodzi i to oni tak szumią?
            >
            > Nie zartuje.
            > W gronie moich znajomych sa osoby zyjace w nieformalnych zwiazkach lub rodzice
            > ktorych dzieci zyja w zwiazkach nieformalnych (sa z tych zwiazkow 'nieformalne'
            > wnuki smile).
            >
            > Co mysla i jak komentuja to osoby dojrzale (bywa ze po przejsciach, bywa ze w w
            > ieku bardzo emerytalnym), zyjace w zwiazkach nieformalnych - to chyba oczywiste
            > .
            >
            > tete

            Ale jakie przeszkody prawne mogą mieć pary heteroseksualne , aby pod względem prawnym uregulować swoje życie ? (o takich piszesz wspominając o nieformalnych wnukach?)

            A.
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 18:41
            t_ete napisała:

            > Co mysla i jak komentuja to osoby dojrzale (bywa ze po przejsciach, bywa ze w w
            > ieku bardzo emerytalnym), zyjace w zwiazkach nieformalnych - to chyba oczywiste
            > tete

            Wcale nie takie oczywiste, napisz co myślą bo moja córka też żyje w nieformalnym związku.
            Takie związki mają swoje wady i zalety. Ci którzy chcieliby korzystać z całego katalogu uprawnień mogą zawrzeć ślub. Ci którzy wolą wolność rozstania wolą tak jak jest.
        • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 18:34
          andrzejg napisał:

          > A co z pełzającą zmianą obyczajów?

          > wpolityce.pl/wydarzenia/22156-rzeczpospolita-nie-musi-przepraszac-za-opublikowanie-slynnego-juz-rysunku-pt-jeszcze-tylko-ci-panowie-wezma-slub

          > Ta następna para też doczeka się swoich praw?
          > A.

          Nie ma takiej granicy którą środowiska lewackie uznały by wystarczającą do oznajmienia że zapanowała już powszechna równość. Zawsz będą szukać "równości". U nas z rozbrajającą szczerością powiedział to Palikot.
        • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 26.01.13, 21:20
          andrzejg napisał:

          > Nie żartuj. Rzeczywiści o nich chodzi i to oni tak szumią?

          We Francji po wejściu w życie PACS 90% par formalizujących w ten sposób swój związek to pary hetero.

          > A co z pełzającą zmianą obyczajów?

          Będzie sobie pełzać niezależnie od wyników głosowań w Sejmie. A pełza w kierunku powiększania obszaru wolności, w kierunku likwidacji dyskryminacji. Murzyni, kobiety, Żydzi już nie są dyskryminowani, teraz kolej na homosi.

          > wpolityce.pl/wydarzenia/22156-rzeczpospolita-nie-musi-przepraszac-za-opublikowanie-slynnego-juz-rysunku-pt-jeszcze-tylko-ci-panowie-wezma-slub
          > Ta następna para też doczeka się swoich praw?

          Jeśli tylko zwierzęta będą miały osobowość prawną i możliwość wyrażania swej woli...

          S.
          • wikul Szczególny sposób pojmowania dyskryminacji 26.01.13, 21:30
            W Polsce obywatele którzy ukończyli 65 lat maja prawo do bezpłatnych przejazdów środkami komunikacji miejskiej. Czyli reszta jest dyskryminowana.
            W taki sam sposób dyskryminowane są pary są homoseksualne w stosunku do małżeństw.
          • oleg3 Co byś Snajper odpowiedział 26.01.13, 21:41
            tej pani?
            • wikul Re: Co byś Snajper odpowiedział 27.01.13, 14:10
              Dziękuję za ten link. Od dawna próbuję (może mniej udatnie) przekazać to wszystko o czym pisze ta Pani.
            • rycho7 zgodzilbym sie ale 27.01.13, 16:18
              oleg3 napisał:

              > tej pani?

              Jak zwykle wszystko jest w porzadku o ile daje sie przyzwolenie na przemilczenia i klamstwa tej Pani.

              Istotna jest rownosc wobec okradania nas przez panstwo. Takiej rownosci spadkowej przykladowo nie ma. Jak nie ma rownosci to ja domagam sie jedynie dla mnie minimalizacji (do zera) podatkow i maksymalizacji moich profitow.

              Nawet sie zdziwilem, ze nie musze przemilczac i klamac w tym temacie.
              • oleg3 Re: zgodzilbym sie ale 27.01.13, 16:36
                rycho7 napisał:

                > oleg3 napisał:
                >
                > > tej pani?
                >
                > Jak zwykle wszystko jest w porzadku o ile daje sie przyzwolenie na przemilczeni
                > a i klamstwa tej Pani.
                >
                > Istotna jest rownosc wobec okradania nas przez panstwo. Takiej rownosci spadkow
                > ej przykladowo nie ma. Jak nie ma rownosci to ja domagam sie jedynie dla mnie
                > minimalizacji (do zera) podatkow i maksymalizacji moich profitow.

                Jestem za likwidacją podatków spadkowego i dochodowego.

                • rycho7 minimalizm 27.01.13, 18:32
                  oleg3 napisał:

                  > Jestem za likwidacją podatków spadkowego i dochodowego.

                  Ja jestem za ambitniejszymi celami. Byle ich nie rozmienic na slowa.
                • snajper55 Re: zgodzilbym sie ale 28.01.13, 17:50
                  oleg3 napisał:

                  > Jestem za likwidacją podatków spadkowego i dochodowego.

                  I za likwidacją automatycznego, beztestamentowego, ustawowego dziedziczenia?

                  S.
                  • oleg3 Re: zgodzilbym sie ale 28.01.13, 18:19
                    snajper55 napisał:


                    > I za likwidacją automatycznego, beztestamentowego, ustawowego dziedziczenia?

                    Oczywiście NIE. Zastanów się nad konsekwencjami takiego kroku. Ojciec ginie w wypadku i - co najmniej w połowie - mieszkanie z wyposażeniem oraz wszystkie oszczędności stają się własnością gminy . Wdowa i dzieci na łasce gminy! A jak zginą oboje rodzice?
                    • snajper55 Re: zgodzilbym sie ale 28.01.13, 18:37
                      oleg3 napisał:

                      > Oczywiście NIE. Zastanów się nad konsekwencjami takiego kroku. Ojciec ginie w w
                      > ypadku i - co najmniej w połowie - mieszkanie z wyposażeniem oraz wszystkie os
                      > zczędności stają się własnością gminy . Wdowa i dzieci na łasce gminy! A jak z
                      > giną oboje rodzice?

                      Ależ ja dokładnie tak samo uważam i dlatego jestem za możliwością automatycznego, ustawowego, beztestamentowego dziedziczenia w rodzinach homoseksualnych.

                      S.
                      • piq co rodzi "rodzina homoseksualna",... 28.01.13, 18:57
                        ...a skoro nic, to co to jest takiego, snajper?
                        Prawo spadkowe (normalne, a nie komunistyczne obowiązujące do 2009 roku) ma na celu zabezpieczenie materialne potomstwa oraz jego wychowania. Dlatego dziedziczą w pierwszym rzędzie zstępni i małżonek.

                        Twoje brednie, które urodziła komórka macierzysta pobrana z nerek Seweryna Blumsztajna wszczepiona ci w miejsce mózgu, umożliwiają sytuację, w której potomstwo kogoś, kto żyje w - jak to pociesznie nazwałeś - "rodzinie homoseksualnej", a zanim związał się z panem Romanem miał troje dzieci z Elą, otrzymują zaledwie część spadku, a Ela na ich wychowanie nie dostaje nic. Dostaje za to kaskę pan Roman, który wyda ją z pewnością na siebie, bo przecież nie na dzieci Eli.

                        Wy, pajace, nie rozróżniacie między prawami a przywilejami. Rodzina otrzymuje od państwa pewne przywileje, gdyż pełni ważną rolę społeczną, od której zależy również twoja emerytura - może mieć i wychować dzieci. W ten sposób państwo inwestuje te pieniądze. A tego nie może zrobić to, co nazywasz z właściwym sobie tumaństwem "rodziną homoseksualną" i inwestycja państwa w ten idiotyzm jest również idiotyzmem, bo inwestycja nie polega na spuszczaniu pieniędzy w kiblu.. "Rodzina homoseksualna" jest społecznie i demograficznie kompletnie nieistotna. A państwo nie jest po to, żeby na koszt wszystkich płacących podatki fundować przywileje trzem procentom zboczeńców. Czy tam pięciu.

                        Nie wstydzisz ty się snajper swojej głupoty?
            • snajper55 Re: Co byś Snajper odpowiedział 28.01.13, 17:49
              oleg3 napisał:

              > tej pani?

              Odpowiedziałbym, że to, że jej jest dobrze w takim związku nie jest argumentem, aby innym ludziom zabraniać życia w innych związkach. Na przykład takich, jakie chciano uchwalić. Szczególnie, że ona ma wiele możliwości do wyboru - małżeństwo, konkubinat, wolny związek a pary homo takiego wyboru nie mają. Ba, one w Polsce żadnego wyboru nie mają.

              S.
              • oleg3 Re: Co byś Snajper odpowiedział 28.01.13, 18:24
                snajper55 napisał:

                > Odpowiedziałbym, że to, że jej jest dobrze w takim związku nie jest argumentem,
                > aby innym ludziom zabraniać życia w innych związkach.

                Nie idzie o ocenę ogólną czyli ideologiczną tylko o wagę argumentów uzasadniających rzekomą dyskryminację.

                > Ba, one w Polsce żadnego wyboru nie mają.
                W Polsce można zawrzeć każdą umowę, która nie jest sprzeczna z prawem. Można te ustanowić pełnomocnika. Jakaś dyskryminacja par homo w dostępie do notariusza?
                • piq snajper jak każdy leming ma zamiast mózgu... 28.01.13, 18:40
                  ...komórkę macierzystą pobraną od Seweryna Blumsztajna. Objawia się to tym, iż nie rozumie, co to wolność wyboru, a demokrację akceptuje tylko wtedy, gdy jest "pa jewo mnieniju".

                  Mamy przekomiczny festiwal hipokryzji, a najbardziej mnie bawi, jak wielbiciele demokracji po głosowaniu superdemokratycznych organów przedstawicielskich jęczą o jakiejś opresji. A to tymczasem złoty cielec demokracji. Chcieliście, to macie, pajace. To jest głos większość i musicie położyć uszeczka po sobie i przyjąć do wiadomości działanie demokracji - albo zostać zwolennikami dyktatury proletariatu umysłowego (czyli posttempactwa) i założyć partie dążące do obalenia obecnego ustroju Rzeczypospolitej. Zyg zyg zyg, marcheweczka.
                  • snajper55 Spadaj, dewiancie /nt 28.01.13, 18:46
                    piq napisał:

                    > ...komórkę macierzystą pobraną od Seweryna Blumsztajna. Objawia się to tym, iż
                    > nie rozumie, co to wolność wyboru, a demokrację akceptuje tylko wtedy, gdy jest
                    > "pa jewo mnieniju".
                    >
                    > Mamy przekomiczny festiwal hipokryzji, a najbardziej mnie bawi, jak wielbiciele
                    > demokracji po głosowaniu superdemokratycznych organów przedstawicielskich jęcz
                    > ą o jakiejś opresji. A to tymczasem złoty cielec demokracji. Chcieliście, to ma
                    > cie, pajace. To jest głos większość i musicie położyć uszeczka po sobie i przyj
                    > ąć do wiadomości działanie demokracji - albo zostać zwolennikami dyktatury prol
                    > etariatu umysłowego (czyli posttempactwa) i założyć partie dążące do obalenia o
                    > becnego ustroju Rzeczypospolitej. Zyg zyg zyg, marcheweczka.
                    • piq oj, nietolerancyjny ty faszysto,... 28.01.13, 19:04
                      ...jak ty śmiesz w negatywnym kontekście używasz słowa "dewiant"? Jesteś ukrytym homofobem, snajper, zawsze to wiedziałem. A na pokaz twierdzisz, że dewianci są kól. To się nazywa dwulicowość. Albo schiza.
                • snajper55 Re: Co byś Snajper odpowiedział 28.01.13, 18:46
                  oleg3 napisał:

                  > Nie idzie o ocenę ogólną czyli ideologiczną tylko o wagę argumentów uzasadniają
                  > cych rzekomą dyskryminację.

                  Ależ ta pani nie przedstawia żadnych argumentów uzasadniających dyskryminację. Jedy nie stwierdza jej istnienie:

                  "Oczywiście, sytuacja niesformalizowanych związków hetero i homoseksualnych różni się nieco od siebie, bo my możemy wziąć ślub, a oni nie."

                  Ja bym tylko nie użył słowa "nieco", gdyż to jest właśnie różnica zasadnicza.

                  > W Polsce można zawrzeć każdą umowę, która nie jest sprzeczna z prawem. Można te
                  > ustanowić pełnomocnika. Jakaś dyskryminacja par homo w dostępie do notariusza?

                  To po co automatyczne ułatwienia dla małżeństw typu ustawowe dziedziczenie, wspólne opodatkowanie czy obowiązek alimentacyjny? Niech sobie zawierają umowy u notariusza. Szczególnie niech zawierają umowy w sprawie wspólnego opodatkowania.

                  S.
                  • piq bo państwo ma w tym interes, i społeczeństwo,... 28.01.13, 19:12
                    ...tumanie. Od wieków prawo dziedziczenia zabezpiecza jak może byt potomstwa oraz drugiego rodzica, który ma je wychować. Państwo w ten sposób prowadzi politykę demograficzną i społeczną, sewku. To są przywileje, nie prawa, a każdy przywilej od wieków był po coś, był inwestycją wspierającą jakiś proces lub zjawisko.

                    Związki homoseksualne w sensie społecznym nie dają nikomu nic, a więc żaden przywilej im się nie należy. Państwo nie jest od tego, żeby dać Stefanowi chwilę szczęścia w urzędzie stanu cywilnego, gdy Edward da mu buzi - to wszystko na koszt oczywiście reszty społeczeństwa.

                    A wolność wyboru polega, snajper, na tym, że albo możesz zawrzeć małżeństwo zgodnie z wyznaczonymi zasadami i korzystać z przywilejów, albo wybrać inny sposób życia i z tych przywilejów nie korzystać. Nikt ci, pajacu, w tym nie przeszkadza, ani ci nie zabrania, dopóki nie wiążesz się seksualnie z nieletnim. To prościutkie do pojęcia dla każdego, kto nie jest kompletnym bezmózgiem.
          • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 07:14
            snajper55 napisał:

            >
            > Będzie sobie pełzać niezależnie od wyników głosowań w Sejmie. A pełza w kierunk
            > u powiększania obszaru wolności, w kierunku likwidacji dyskryminacji. Murzyni,
            > kobiety, Żydzi już nie są dyskryminowani, teraz kolej na homosi.
            >

            NIewątpliwie będzie pełzać, ale przynajmniej nie dostanie wykopu , bo takim byłoby wprowadzenie tej ustawy.





            >
            > Jeśli tylko zwierzęta będą miały osobowość prawną i możliwość wyrażania swej wo
            > li...
            >

            To nie mają mozliwości wyrażania swojej woli? A osobowść prawna , to kwestia umowy.

            Tu juz zaliczasz kompletny odlot obyczajowy

            A.
            • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 18:35
              andrzejg napisał:

              > NIewątpliwie będzie pełzać, ale przynajmniej nie dostanie wykopu , bo takim był
              > oby wprowadzenie tej ustawy.

              Wielu ludziom właśnie podoba się taki wykop. Uważają, że jest potrzeba takiego wykopu. To oni walczą o to, aby iść a nie pełzać. Kiedyś tak pełzała emancypacja.

              > > Jeśli tylko zwierzęta będą miały osobowość prawną i możliwość wyrażania s
              > > wej woli...
              >
              > To nie mają mozliwości wyrażania swojej woli?

              Mój kot nie potrafił mi na przykład powiedzieć który kanał w TV woli oglądać.

              > A osobowść prawna , to kwestia umowy.

              Zgadza się. Kwestia umowy. Tak jak kwestią umowy jest to, czy wolno zabijać Żydów. Lub cukierników. Albo czy kobiety mają prawo głosu.

              > Tu juz zaliczasz kompletny odlot obyczajowy

              Ja, czy ci którzy takimi przykładami usiłują wyśmiać małżeństwa homoseksualne?

              S.
              • piq ależ snajpi, sam gardłowałeś za bezwzględnym... 28.01.13, 19:18
                ...przestrzeganiem prawa. No a skoro prawo jest rodzajem umowy społecznej, to zatem ty sam popierałeś pośrednio zabijanie Żydów, jeśli takie było prawo, czyli umowa społeczna. Luka cię tym zabił ongiś. Pewnie nie pamiętasz, bo masz słabą pamięć. W końcu pojedyncza komórka macierzysta pobrana od Sewka Blumsztajna zaszczepiona w twoim mózgu potrafi tylko wybełkotać odpowiedniki "pjer dolę, nie rodzę" (co zresztą u ciebie czyni) i na pamięć już nie ma miejsca.
              • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 20:14
                snajper55 napisał:

                >
                > Wielu ludziom właśnie podoba się taki wykop. Uważają, że jest potrzeba takiego
                > wykopu. To oni walczą o to, aby iść a nie pełzać. Kiedyś tak pełzała emancypacj
                > a.
                >

                Emancypacja pełzała i dopełzła do parytetów....
                Jeszcze większej liczbei ludzi taki wykop się nie podoba.



                > > > Jeśli tylko zwierzęta będą miały osobowość prawną i możliwość wyraż
                > ania s
                > > > wej woli...
                > >
                > > To nie mają mozliwości wyrażania swojej woli?
                >
                > Mój kot nie potrafił mi na przykład powiedzieć który kanał w TV woli oglądać.

                Ale potrafi się wypiąć na Ciebie , albo drapnąć pazurem , gdy mu się coś nie pdoba. Nie wpychaj kota w warunki ludzkiej egzystencji , ani homoseksualistów w warunki par heteroseksualnych.



                >
                > > A osobowść prawna , to kwestia umowy.
                >
                > Zgadza się. Kwestia umowy. Tak jak kwestią umowy jest to, czy wolno zabijać Żyd
                > ów. Lub cukierników. Albo czy kobiety mają prawo głosu.

                Zamiast Żydów wstawiłbym homoseksualistów - lepiej odbierzesz? (doskonale wiesz ,ze hasło 'Żyd' na mnie w ogóle nie działa).
                Prawo dotyczące par heteroseksualnych przynajmniej potencjalnie cos daje dla społeczeństwa. Przy homoseksualistach poza ich dobrym samopoczuciem nie wiedzę nic sensownego


                >
                > > Tu juz zaliczasz kompletny odlot obyczajowy
                >
                > Ja, czy ci którzy takimi przykładami usiłują wyśmiać małżeństwa homoseksualne?

                Ty.
                Co widzisz zdrożnego w rysunkowym dowcipie? Według mnie przekazuje konkretną myśl - obraz pełzających przemian obyczajowych . Bo w sumie co to za różnica? Dlaczego pary, a nie trójkąty, czy czworokąty? Przecież w innych społecznościach to działa. Dlaczego pomijać zwierzęta? Przecież znane są przypadki przepisywania majątku na rzecz swojego pupilka.


                A.
                • piq ooo, jaki dobry tekst, Jendruś /nt 28.01.13, 20:23
          • wikul Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 17:37
            snajper55 napisał:

            > Będzie sobie pełzać niezależnie od wyników głosowań w Sejmie. A pełza w kierunk
            > u powiększania obszaru wolności, w kierunku likwidacji dyskryminacji. Murzyni,
            > kobiety, Żydzi już nie są dyskryminowani, teraz kolej na homosi.

            Czy to znaczy że Murzyni i Żydzi mają przywileje małżeńskie ? Nic mi o tym nie wiadomo.
            • snajper55 Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 18:47
              wikul napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Będzie sobie pełzać niezależnie od wyników głosowań w Sejmie. A pełza w kierunk
              > > u powiększania obszaru wolności, w kierunku likwidacji dyskryminacji. Murzyni,
              > > kobiety, Żydzi już nie są dyskryminowani, teraz kolej na homosi.
              >
              > Czy to znaczy że Murzyni i Żydzi mają przywileje małżeńskie ? Nic mi o tym nie
              > wiadomo.

              Czytaj uważniej.

              S.
              • piq wolność, snajper, nie polega na przeprowadzaniu... 28.01.13, 19:25
                ...przez administrację państwową jakichkolwiek czynności, które nie mają znaczenia administracyjnego. Wolność polega na swobodzie podejmowania decyzji i wprowadzania ich w czyn.

                Ty, pajacu, nie pojmujesz, że orientacja seksualna nie jest wystarczającym powodem do domagania się czegokolwiek, a zwłaszcza przywilejów. Ułatwienia dla rodzin są przywilejami, a nie prawami, i dlatego nie należą się każdemu, kto chce.

                Czytaj uważniej, bo ty nie rozumiesz najprostszych rzeczy.
            • andrzejg Re: Czy w Polsce jest aż tylu homoseksualistów, 28.01.13, 20:21
              wikul napisał:

              >
              > Czy to znaczy że Murzyni i Żydzi mają przywileje małżeńskie ? Nic mi o tym nie
              > wiadomo.

              NIe wiem czy zauważyłes oglądając filmy - w kryminałach podają informację : ofiara to mężczyzna , biały ,itd. lub kobieta , czarna ....Bardzo często podawana jest informacja : ofiarą jest gej. Zawsze się zastanawiałem po czym oni to poznają.

              A.
    • superspec PRL jak cudnie się żyło?:)/nt 28.01.13, 08:11

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka