Gość: austriak
IP: *.liwest.at
21.07.04, 08:05
Musiała powiedzieć Niemcom (i Austriakom przy okazji, choć tutaj o tym o
wiele ciszej), że było jakieś powstanie w Warszawie?
Dlaczego nie stara się zrobić tego efektywnie medialnie polska dyplomacja?
Polskie media? Zwykli Polacy choćby przez dyskusję NA NIEMIECKICH portalach?
Czemu lamentujemy o tym wcięż w tajemnicy przed resztą świata, we własnym
gronie? Odmawiamy udziału w medialnie efektywnych imprezach na tematy II
wojny? Międzynarodowych debat na ten temat?
To samo dotyczy rocznicy napaści Niemców i Austriaków na Polskę!
Dla przeciętnego Austriaka data 1 września 1939 jest nieznana!!!!!
Media milczą o tym. To nawet mogę zrozumieć, ale czemu Polska o tym
milczy??????
Stanowiska polskiego w czasie wojny w ogólności nie mamy się co wstydzić.
Ale beznadziejną nieprawdą jest, że świat masowo czyta polskie media i
miliardy widzów na świecie oglądają telewizję Polonia i przejmują stamtąd
polską argumentację?
A polska dyplomacja za granicą organizuje akademie okolicznościiowe ku czci
Polski, wymuszając grzecznościowe stwierdzenia o Polsce i jej wspaniałej
kulturze ( niech ci, co to mówią wymienią chociaż tylko polskich
noblistów!!!) paplając o rozsławianiu Polski w świecie. Spędzeni uczestnicy
tych akademii nie wiedzą często czego właściwie dotyczyły, ale wręczają
kwiaty i nawet ordery ambasadorom.
Dzić światem (współ)rządzą media. I to niekoniecznie GW i TV Polonia (przy
okazji szacunek!), tylko nieco inne.
Nie ma się co na to obrażać. Najwyższy czas wziąć to pod uwagę.
Propaganda Na rzecz Polski jest równie kontraproduktywna, jak swego czasu w
Polsce propaganda ZSRR!!!!!!
Trzeba do tego niestety głowy! No i moniaków. To konieczna inwestycja!
Ale wystąpienia ambasadora Polski (podobnie jak wielu innych krajów) z okazji
jakiegoś święta nikt normalny nie ogląda! Podobnie zresztą jak w Polsce -
ambasadorów innych krajów.
Kiedy wreszcie Polacy przestaną się tyle pienić, a zaczną myśleć?