Dodaj do ulubionych

Fiskus chce podatku od darmowych programów

IP: *.net.bialystok.pl 22.03.02, 02:11
www.gazetaprawna.pl/numery/05602-661/aktualnosci.html?id_gpol2=3554

VAT na programy komputerowe
Fiskus chce podatku od darmowych programów

Wiele wskazuje na to, że twórcy programów komputerowych, udostępniający je
użytkownikom za darmo, zapłacą 22-procentową daninę fiskusowi. Wszystko za
sprawą nowelizacji ustawy o VAT, w wyniku której od 26 marca udzielanie
licencji będzie opodatkowane.

Każda niemal nowelizacja ustawy o VAT przynosi z sobą nowe wątpliwości i
zastrzeżenia. Nie inaczej jest w przypadku nowelizacji z 15 lutego br., która
już wkrótce zacznie obowiązywać (ustawa wchodzi w życie 26 marca br.). Ustawa
ta za usługę podlegającą opodatkowaniu uznała udzielanie licencji na programy
komputerowe oraz przeniesienie autorskich praw majątkowych do takich programów.

O tym, że przepis ten okazał się niekorzystny dla części twórców programów
komputerowych, pisałem już wczoraj. Niemniej zauważyć trzeba, że na tym
problemy z opodatkowaniem licencji zapewne się jednak nie skończą. Nie jest
przecież powiedziane, że po wejściu w życie nowych przepisów nie pojawią się
nowe pomysły na opodatkowanie tzw. darmowych programów (o próbie opodatkowania
ich podatkiem dochodowym pisałem w październiku 2000 r.). Darmowych, a więc
takich, które udostępniane są szerokim kręgom użytkowników za darmo (dotyczy to
zarówno oprogramowania freeware z zamkniętym kodem źródłowym, jak i
oprogramowania open source, np. większości programów linkuskowych).

Również i one rozpowszechniane są na podstawie licencji, tyle tylko, że takich,
które nie przewidują konieczności wnoszenia opłat licencyjnych. Mam zatem do
czynienia jak najbardziej z świadczeniem usług w rozumieniu VAT. Co prawda
ustawa przewiduje, że opodatkowaniu podlega co do zasady wyłącznie odpłatne
świadczenie usług, jednak od zasady tej sama przewiduje kilka wyjątków. I tak
np. art. 2 ust. 3 pkt 5 ustawy o VAT przewiduje, że świadczenie usług, bez
pobrania należności, również podlega opodatkowaniu. Teoretycznie przepis ten
dotyczy usług, które z natury są odpłatne, a za które tylko wyjątkowo nie
pobrano opłaty. Tak przynajmniej usiłują udowadniać niektórzy teoretycy. W
praktyce jest jednak tak, że praktycznie od każdej usługi, za którą nie pobrano
należności, fiskus każe sobie płacić VAT. Może to także zrobić w
przypadku "darmowych programów". Tym bardziej, że zawsze można argumentować, że
udzielanie licencji jest usługą z natury odpłatną.

Z krótkiej sondy przeprowadzonej wśród urzędników z kilku urzędów skarbowych z
całej Polski wynika, że są oni skłonni opowiedzieć się za pobieraniem podatku
od udostępnianych za darmo programów. Jakie oficjalne stanowisko zajmie w tej
sprawie Ministerstwo Finansów, trudno dziś przewidzieć. Nieoficjalnie już dziś
udało nam się jednak dowiedzieć, że obecnie Ministerstwo Finansów opowiada się
za opodatkowaniem darmowych programów. A to oznacza, że twórcy tych programów,
nie mając z nich żadnej korzyści (udostępniają je wszak za darmo), zmuszeni
będą oddać fiskusowi 22 proc. ich hipotetycznej wartości. Jak tę wartość
ustalić, nie udało nam się już dowiedzieć. Usłyszeliśmy tylko, że każdy program
jakąś wartość ma.

Marek Kutarba
Obserwuj wątek
    • lisa2 Re: Fiskus chce podatku od darmowych programów 22.03.02, 03:53
      Wróżka wróży:

      Niedługo, gdy już będzie można się dogadać z komputerem, wydamy mu głosem
      polecenie, napisz mi program realizujący takie to a takie zadania. Po krótkiej
      chwili, komputer zapisuje na dysku odpowiedni zbiór *.EXE i zgłasza przez
      głośniki:
      - A PODATEK ZAPŁACIŁEŚ?
      - Jaki podatek? - pytam zdziwiona.
      - Od opublikowanego programu *.EXE.
      - A kto opublikował, przecież dopiero go stworzyłeś.
      - CO TY, GŁUPI? JA JESTEM CAŁY CZAS NA POSŁUCHU. UOP ANALIZUJE CZY NIE JESTEŚ
      PRZECIW...

      Cholera, znów się zawiesił. I co ja mam z tym szmelcem zrobić, Pracuje tylko
      gdy jestem podłączona do sieci, a jak tylko coś chcę zrobić samodzielni, to się
      zawiesza.

      lisa2
    • Gość: AndrzejG filozofia jest prosta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 03:59
      taka jak przy darowiznach.
      Nie masz z tego dochodu , ale wartość dodaną , własność państwa ,
      musisz oddać.
      Zachodzi tu identyczna sytuacja.

      Andrzej
    • ktosinny debilizm albo dywersja! 22.03.02, 04:31
      Filozofia jest prosta: UDUSIC WSZYSTKO CO ROZWOJOWE!
      Niech zostana same debile, BMW (Bierny Mierny ale Wierny), bo z takimi mozna
      zrobic wszystko co sie tylko zachce.
      KONIEC POLSKI JUZ NADCHODZI!
      • Gość: AndrzejG BMW? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 08:13
        ktosinny napisał(a):

        > Filozofia jest prosta: UDUSIC WSZYSTKO CO ROZWOJOWE!
        > Niech zostana same debile, BMW (Bierny Mierny ale Wierny), bo z takimi mozna
        > zrobic wszystko co sie tylko zachce.
        > KONIEC POLSKI JUZ NADCHODZI!


        Widzę że jesteś zwolennikiem tych rzutkich i sprytnych,
        takich co zatrudnią Cię chętnie , ale na czarno
        najchetniej sprzedadzą , ale na lewo.
        Nie łudź się
        bardziej prędzej niż później wywali Cię na 'zbity pysk'.
        A Ty?
        Polecisz po zasiłek dla bezrobotnych i tam Ci powiedzą:
        'Nie ma kasy.
        Pisz do sprytnego,
        był on tak rzutki ,że załatwił sobie leczenie wrzodów żołądka
        w RPA.
        Pisz do niego , może Ci przyśle coś na otacie łez.'

        Andrzej
        • Gość: # Re: BMW? :))))) No text. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.03.02, 08:19
    • Gość: TikTak O co tak na prawdę chodzi ? IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 08:41
      Sens tej propozycji o ile dobrze zrozumiałem polega na tym, że chce się obłożyć
      podatkiem darczyńce. I to jest (nie wiem czy zamierzony czy też nie sens tej
      ustawy). Bo o ile podatek nałożony byłby na obdarowanego - to ok - powiedzmy,
      że każdy byłby w stanie go zapłacić (pod warunkiem, że byłby rozsądnie
      ustalony).

      A kto będzie w stanie zapłacić podatek VAT za powiedzmy kilkadziesiąt tysięcy
      użytkowników ? Powiedzmy sobie szczerze - nikt. Jakie więc pieniądze z tego
      tytułu wpłyną do budżetu ? ŻADNE !Po co więc ta ustawa ?

      Hm ... tutaj trzeba by się zastanowić - ale na pewno nie po to aby budżet na
      tym zyskał. Kto więc zyska ? Ano autorzy oprogramowania KOMERCYJNEGO (bo ci
      mają z czego zapłacić podatek).

      Jeśli teraz uwzględnimy fakt, że zdecydowana większość oprogramowania pochodzi
      z USA to ... moim zdaniem jest to sposób na ... wyprowadzenia pieniędzy z
      kraju - jedna piąta z tego trafi tylko fiskusa - reszta nie wróci nigdy.

      Biorąc pod uwagę te wnioski - na wprowadzeniu tej ustawy budżet nie zyska NIC -
      przeciwnie - rzeka dolarów w postaci tzw. opłat licencyjnych popłynie z kraju
      jeszcze większym strumieniem.

      Czy o to chodzi autorom tej ustawy ?

      Przecież tak dobrze, giganci oprogramowania nie mają nawet w USA ?

      Moim zdaniem - jeśli budżet na prawdę chciałby na oprogramowaniu zarobić
      powinien zająć się promowaniem rozwoju polskich wersji oprogramowania darmowego
      (dlaczego w szkołach w ogóle nie mówi się o Linuxie ?).

      Wówczas:

      1. Obniżyły by się koszty prowadzenia działalności gospodarczej (w szumnych
      deklaracjach niby o to chodzi).
      2. Setki milionów $$$ zostawałyby co roku w kraju i służyły rozkręcaniu
      konkinktury.
      3. Polska miałaby szansę zaistnieć na światowym rynku oprogramowania i być może
      w przyszłości również zarabiać na sprzedaży programów.

      A jeśli już tak bardzo rządowi zależy na podniesieniu podatków, to poprostu
      niech podniesie np. VAT, albo dochodowy - bedzie to dużo łatwiejsze i ...
      uczciwsze - a przede wszystkim nie będzie zażynaniem brznży, która dopiero się
      rodzi.

      Pozdrufka
      TikTak
    • Gość: jacek84 Re: Fiskus chce podatku od darmowych programów IP: 212.160.238.* 22.03.02, 09:27
      Projekt opodatkowania darmowych programów przez Ministerstwo Finansów jest
      pospolitym bandytyzmem !
      Obłąkańczy pomysł zwyrodniałych debili będzie wykładnikiem zacofania i powrotu
      polskich programistów do zerowej pozycji. Oni ( urzędasy z M.F.) tego nie
      rozumieją .
      Im wcale nie zależy na rozwoju informatyki, na aspekcie społecznym . Nawet nie
      wiedzą, że wąska grupa zainteresowana jest zakupem danego programu z racji
      prowadzenia firmy. Inni, to młodzież i amatorzy informatyki. Czym w takim razie
      młody człowiek będzie zainteresowany, jeżeli pozamyka mu się drogę do darmowych
      programów ?
      Te skończone debile z M.F. nie pojmują, że młody człowiek musi na "żywym"
      organiźmie uczyć się i być zainteresowanym w danym temacie.
      Czy pamiętacie co mówił przed wyborami niejaki Miller ? " powszechny dostęp do
      internetu" . To samo krakał M.Pohl . I co ? I nic, kłamcy piastują wysokie
      stanowiska a o internecie zapomnieli.
      ========================================
      Stwierdzam z całą stanowczością, że obecny rząd nie kieruje się
      upowszechnianiem internetu, toleruje drakońskie opłaty przez Telekomunikacje.
      Teraz planuje likwidacje darmowych programów, bo przecież tak będzie.
      Mieliśmy nieudaczników z AWS, razem z Krzaklewskim i Buzkiem. Teraz następni
      zapisują się do polskiej historii jako "odnowiciele" ale głupoty i debilizmu. !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka