pikrat
05.05.13, 20:24
Pewnego razu na religii katechetka pyta dzieci:
- Macie jakieś święte obrazy w domu?
Na to Julek:
- Mam obraz Benedykta XVI!
Katechetka: - Bardzo ładnie, Julek.
Odzywa się Gosia: - Ja mam obraz kardynała Nycza!
Katechetka: - Świetnie, Gosiu!
Odzywa się Marysia: - Ja mam obraz naszego biskupa.
Katechetka: - Wybornie. A Ty, Jasiu?
Jasio odpowiada:
- Nie mam żadnych obrazów.
Katechetka: - Oj, to nieładnie!
Ale szybko Jasiu kontynuuje: - Moja Mama odsiaduje wyrok za obrazę
uczuć religijnych i postanowiła, że jak wyjdzie to ich wszystkich powiesi.