Dodaj do ulubionych

Zdziwiona Policja- napad w Parolach

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 13:47
czytam w GW wypowiedz Gen.Rapackiego - >Nie da sie przewidziec irracjonalnych
zachowan przestepcow< ... i dalej ...>przestepcy staja sie coraz bardziej
brutalni i bezwzgledni.Nawet wobec policji...<

z calym szacunkiem dla zabitego policjanta i dla policjantow bioracych udzial w
strzelaninie - jak policja moze byc zdziwiona zachowaniem przestepcow ? ze sa
brutalni, strzelaja , napadaja .Przepraszam , ale mnie to dziwi .
To co policja mysli ?- ze przestepca przyjdzie , zapuka i powie - przepraszam
jestem przestepca i bede teraz straszny.Prosze przygotowac brygade
antyterrorystyczna i wyjac bron , bo bede teraz oddawal strzaly .



Obserwuj wątek
    • Gość: Piotrek Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: 207.30.78.* 25.03.02, 15:06
      A bardziej zdziwiony i zadziwiający będzie głupkowaty polski sąd. Obrońca
      wymieni zatrważajacą sytuację materialną bandytów, bezrobocie, brak środków do
      życia, wysokie koszty utrzymywania Mercedesów i BMW. Nie ma lekko być bandytą
      tylko to ich pchnęło do zbrodni, poza tym byli spoko goście.

      Na poważnie: sądzę że będzie dużo gorzej dopóki sądy będą sprzedajne jak
      najgorsza k...a.
      Dla porównania tu w USA po napadzie na bank na Florydzie policjanci otoczyli
      bandziora w krzakach. W Polsce Amnesty International księża i inne głuptaki
      zaczęli by się roztkliwiać nad "wartoscią życia" i podobnymi bzdurami.
      Tu go zastrzelili i jest po sprawie. Tu, od razu w tych krzakach.
      • Gość: Biały Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.scm.de 25.03.02, 15:21
        Moim zdaniem (jeśli chodzi o sądy) mniejszą wine ponosi sprzedajnośv, a większą
        to, że większość wykładowców na Wydziałach Prawa stanowią zwolennicy tezy, że
        kara ma przedw wszystkim wychowywać.
        • Gość: Piotrek Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: 207.30.78.* 25.03.02, 15:38
          Dopóki nie zaczną do tych wykładowców strzelać tak będzie. Trzeba poczekać,
          może niedługo?
    • Gość: lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 15:21
      Gość portalu: beata napisał(a):

      > ...z calym szacunkiem dla zabitego policjanta i dla policjantow bioracych
      > udzial w
      > strzelaninie - jak policja moze byc zdziwiona zachowaniem przestepcow ? ze sa
      > brutalni, strzelaja , napadaja .Przepraszam , ale mnie to dziwi .
      > To co policja mysli ?- ze przestepca przyjdzie , zapuka i powie - przepraszam
      > jestem przestepca i bede teraz straszny.Prosze przygotowac brygade
      > antyterrorystyczna i wyjac bron , bo bede teraz oddawal strzaly .


      Tak się dzieje od lat. Policja uważa się za Kalego. Kali ukraść - dobrze, Kalemu
      ukraść -be.

      Brak jednakowego traktowania przestępstw to nasza bieda. Policja wprowadza swoje
      wtyczki do środowisk przestępczych, czekając na większe zyski propagandowe, a
      póki co pozwala na małe przestępstwa. Powoduje to, że małe przestępstwa uchodzą
      tym wtyczkom na sucho.

      Wprowadzony do Ustawy przepis o świadku koronnym umożliwia popełnianie nawet
      ciężkich przestępstw, byle wykryć większą liczbę pozostałych przestępców. Według
      mnie to hipokryzja. Nie da się jednemu pozwolić na przestępstwo a innemu nie.
      Nasza mentalność wtedy idzie w kierunku, to mnie się uda i będę przestępcą
      bezkarnym.

      Wypowiadałama się w innych wątkach, że policja nie powinna mieć ostrej broni.
      Dalej podtrzymuję to zdanie, mimo różnych, groźnych dla policji sytuacji.

      Jak więc policja powinna się zachowywać w warunkach nieprzewidzianych?

      Otóż Polska jest krajem średniej wielkości, tak terytorialnie, jak i liczbą
      ludności. Zagęszczenie ludności jest też średnie, nie ma zbyt wielkich skupisk
      ludzi, nie ma jakichś specjalnych kryjówek typu niedostępne góry, czy dżungla
      amazońska. Przestępcy są widoczni na co dzień. Nie ma też migracji ludności.
      Znacząca większość ludności prowadzi osiadły tryb życia, codziennie
      wyjeżdża/wychodzi ze stałego miejsca zamieszkania, i codziennie wraca do niego.
      Widzą to sąsiedzi, widzą współpracownicy, widzi otoczenie. W miastach widzimy się
      na codzień. Na wsiach, znają się wszyscy jak łyse konie. I co robi policja? Brak
      dostępu do pełnej wiedzy o podległym sobie terenie. Brak tzw. dzielnicowych. Nie
      wiem jak oni się nazywają na wsiach i w gminach, ale chodzi o policjantów, którzy
      chodzą po jakimś terenie, rozmawiają z mieszkańcami, wiedzą gdzie zmieniło się
      coś w okolicy, wiedzą gdzie jest większy ruch osób obcych, a gdzie jest tylko
      ludność miejscowa. Na podstawie tych codziennych informacji, wiedzą gdzie
      powstają nowe firmy, kto czym się zajmuje, pomagają od strony prawnej ludziom,
      którzy z prawem mają na bakier lub mogą z nim być na bakier. Czyli znajomość
      środowiska. I nie chodzi tu wcale o szpiegowanie, chodzi o nadzór i o
      bezpiezceństwo okolicy podległej.

      Zwykła kontrola w celu zbadania sytuacji nierutynowej, czyli kontrola TIR-a,
      który pojawił się pierwszy raz w miejscu, w którym nie powinno go być, wywołała
      strzelaninę. Tu działanie policji było prawidłowe. Wyjaśnić, czy przypadkiem nie
      potrzebna jest pomoc kierowcy, czy przypadkiem nie jest to złamanie prawa, czy
      jeszcze inna okoliczność, która może wymagać interwencji policji. Okazało się, że
      taka kontrola była uzasadniona.

      Jak się obronić przed taką sytuacją, jak w tym przypadku?

      Policja powinna przed przystąpieniem do czynności kontrolnych, powiadomić o
      zamiarze kontroli swoją bazę, rozeznać się w sytuacji i dopiero wtedy część z
      patrolu powinna przystąpić do kontroli, a część powinna zostać przy radiowozie i
      obserwować przygotowanan na wszystko. Nie da się uniknąć sytuacji niecodziennych,
      dlatego nie da się uniknąć ofiar. Na to policja powinna być przygotowana. To jest
      jej obowiązek.

      Jednak rutynowa praca policji nie powinna być uciążliwa dla społeczeństwa
      żyjącego uczciwie. A społeczeństwo, nie powinno unikać udzielania pomocy policji.

      Kto unika pomocy policji w wykonywaniu ich rutynowych kontroli, powinien być
      karany mandatem lub sądem, wysoką karą pieniężną. Lecz policja nie powinna
      nadużywać swoich uprawnień kontrolnych, i nie powinno dochodzić do sytuacji, w
      których policja nęka jakichś podejrzanych bez dowodów. Jeśli jednak zostanie
      udowodnione przez policję, że osoby utrudniające współpracę z policją prowadzą
      działalność przestępczą, niezgodną z prawem, powinni być oskarżani przed sądami o
      utrudnianie pracy policji lub o współpracę z przestępcami. Sądy powinny wtedy
      osądzać stopień udziału lub uniewinniać takie osoby, np., utrudniały z powodu
      szantarzu czy inne okoliczności.

      Do policji nie powinny być przyjmowane osoby nieodpowiedzialne, mające filmowe
      wyobrażenie o pracy w policji, żadnych kowbojów, żadnych fascynatów bronią,
      żadnych ludzi nie mających wiedzy psychologicznej, agresywnych, nie potrafiących
      podejmować samodzielnie decyzji, czy niekomunikatywnych. Tacy ludzie powinni być
      poza policją. Lekka ręka do pociągania za spust jest też zabroniona.

      Pobłażanie na codzień drobnym przestępcom, powoduje, że tworzy się atmosfera
      bezkarności, a to prowadzi do systemu, jak mi się udało małe przestępstwo, to
      większe też przejdzie bezkarnie.

      Duzy wpływ na bezkarność przestępców ma również zły system penitencjarny.
      Więzienie nie resocjalizuje, ale uczy przestępczości. Jak ma się zachowywać młody
      człowiek, który przypadkowo i przez własnągłupotę i niedoświadczenie, stał się
      przestępcą i poszedł do więzienia. Załóżmy, że w tym więzieniu nie miał żadnego
      kontaktu ze zdemoralizowanymi przestępcami, kontaktował się tylko z takimi jak
      on, zrozumiał swój czyn i po odbyciu kary, wrócił do środowiska z którego
      wyszedł. Załóżmy również, że ten były przestępca, w więzieniu, nauczył się czegoś
      pozytywnego, poznał swój czyn, poznał sposoby uniknięcia swojego czynu, poznał
      sposoby odmowy popełniania przestępstwa. I ten człowiek, chce żyć inaczej. Jaką
      ma szansę na zmianę swojego życia? Kto mu pomoże na poprawne życie? Czy będzie
      miał kontakt z poprzednim środowiskiem?

      A jak jest w rzeczywistości. Młody przestępca, dostaje się do więzienia, w którym
      są zdemoralizowani ludzie. Oni uczą się od tamtych, jak unikać wykrycia
      przestępstw, jak kraść, walczyć, zastraszać, oszukiwać. Metalność złego.

      Chcemy pomóc policji, ale czy policja chce również nam pomagać? Ja chcę widzieć
      policję na codzień w miejscu mojego zamieszkania. Nie chcę, by do mojego domu
      przychodzili domokrążcy, nie chcę by mi podrzucali pod drzwi ulotki. Nie chcę, by
      sprawdzali moje drzwi czy są otwarte, czy zamknięte. A co zrobić, gdy do tego
      celu wykorzystywane sa dzieci i młodzierz. Ilu już kazałam sprzątnąć te ulotki
      spod drzwi. Z iloma musiałam się szarpać, gdy wciskali mi ulotki do mojej
      skrzynki listowej, zamiast położyć obok, to nie oni muszą wciskać te ulotki przez
      szczeliny, często je psując. Gdy zabroniłem poczcie, istnieje taka możliwość,
      wkładania do mojej skrzynki poczty nie zaadresowanej bezpośredni na mój adres,
      tzw. reklam bezadresowych, to przyjęli, ale stale taką pocztę znajduję w
      skrzynce. Niektórzy z roznosicieli ulotek reklamowych mają kluczyki do skrzynek
      wspólnych. Ja nie mam czasu na stanie pod skrzynkami i pilnowanie kto i kiedy
      wkłada mi tą makulaturę. A nie ma prawa, które jednoznacznie karałoby firmy
      reklamowane w ten sposób, przynajmniej one byłyby zainteresowane sposobem
      dystrybucji swoich reklam.

      Wspólczuję policji z powodu śmierci ich pracownika. Ale bardziej współczuję
      społeczeństwu, które ma policję nie potrafiącą ochronić całego społeczeństwa od
      przestępczości. Wspólczuję policji, że wisi na niej zła sława ZOMO, ORMO i UB.
      Ale policja sama musi przekonać społeczeństwo swoim działaniem i skutecznością,
      że potrafi obronić społeczeństwo, a ich ocena przestępstwa nie jest jakaś
      wydumana, czy na pokaz, tylko rzeczywista.

      lisa2
      • Gość: Piotrek Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: 207.30.78.* 25.03.02, 15:35
        Szkoda że się nie zgadzam z Tobą ale tak już jest na świecie.
        Ludzie powinni policji się bać, bać się więzień, zero pobłażliwości dla
        bandziorów. W USA nikt nie podważa zeznań policjanta (znam to z opowiadania
        kolegi), nikt nie kwestionuje użycia broni. Takie są procedury, sorry Mr.
        murder.
        W tv niedawno pokazywali pościg za kierowcą jadącym zbyt szybko. Ścigający i
        ścigany wpadli za stację benzynową uderzając w dystybutor i zapalając paliwo.
        Glina była taka wspaniałomyślna że wypchnęła bandziora za stację, inaczej by
        się spalił. Takie hollywoodzkie zakończenie pościgu. Prawie, wyciągneli go w
        kilka sekund z samochodu i momentalnie skuli. Widziałeś coś takiego w Polsce?
        Ja nie, u nas bandzior ma prawa (patrz: więzienia), tu praktycznie żadnych.
        • Gość: # Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.03.02, 16:16

          To bylo zaprogramowane i z uporem realizowane
          prawie przez wszystkie rzady.

          Mazowiecki jednoczesnie:
          - zwolnil polowe milicji z 200.000 100.000 !
          - rozwiazal wydz. PG (przestepstw gospodarczych)
          - wprowadzil gruba kreske - sankcjonujac majatek mafii
          komunistyczno-ubeckiej zagarniety z naruszeniem nawet komunistycznego prawa.
          - poparl wszystkie sily tzw. tolerancji i panstwa prawa (niestety dla
          przestepcow) - ofiara dalej musi byc znana ze zdjecia, nazwiska i adresu !!!!
          chroniony jest wizerunek, nazwisko i adres bandyty i oszusta !!!!
          Zmuszony do dania lapowki jest karany tak samo jak zmuszajacy !!!!

          Itd.
          No i kilku premierow namawialo do ukradzenia 1 -go miliona.

          To i tak wydaje mi sie, ze efekty sa mizerne - powinnismy sie kryc
          po piwnicach a 100 tys policjantow, sady, prokuratury
          i wiezienia omijac szerokim lukiem !
          • pontifexmaximus O co tyle krzyku? 25.03.02, 16:23
            To była zwykła pomyłka. Policjanci (ci którzy zostali przy ciężarówce) byli
            nieoznakowani. Bandziory widząc krecących się przy ICH cięzarówce obcych
            pomysleli, że to konkurencja i postanowili dać nauczkę chłopakom z gangu X.
            Wyobraźcie sobie jak się zdziwili kiedy się zorientowali, że strzelają do
            Poliscji smile
            Pozdro
            • Gość: # Re: O co tyle krzyku? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.03.02, 16:29
              W Hrubieszowie pare lat temu, byla prawdziwa
              wojna gangow - a potem sie okazalo, ze wiekszosc to policjanci...
              No moze nie wiekszosc...
        • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 17:21
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Szkoda że się nie zgadzam z Tobą ale tak już jest na świecie.
          > Ludzie powinni policji się bać, bać się więzień, zero pobłażliwości dla
          > bandziorów. W USA nikt nie podważa zeznań policjanta (znam to z opowiadania
          > kolegi), nikt nie kwestionuje użycia broni. Takie są procedury, sorry Mr.
          > murder.

          Tu się nie zgadzam z tobą, my żyjemy w Polsce, a nie w kraju, w którym broń była
          w użyciu od początku jegoo powstania. Dziki Zachód istnieje w mentalności
          Amerykanów i jest wpisany w ustawy i konstytucję. Polska od początku istnienia
          broni palnej była wychowywana do jej nie używania. Częściej była używana broń
          białą. Nie mamy w genach zapisywanej walki o cudzą ziemię tak jak Amerykanie.
          Zrobić wszystko by zdobyć cudze. Cel uświęca środki. My nie jesteśmy gwałtowni i
          być może dlatego potrafimy zginać karki przez długi czas. I być może dlatego
          trzeba dłuższego ucisku na Polaków by wyzwolić w nich odruch samoobronny.

          Życzę ci byś nie dostał się w taką akcję amerykańskiej policji, która najpier
          strzela, a potem pyta do kogo? A załóżmy, że masz facjatę jak celi śmierci, a
          twoje zachowanie jest naprawdę prowokujące, i cóż z tego, że jesteś uczciwy i bez
          jaj.

          > W tv niedawno pokazywali pościg za kierowcą jadącym zbyt szybko. Ścigający i
          > ścigany wpadli za stację benzynową uderzając w dystybutor i zapalając paliwo.
          > Glina była taka wspaniałomyślna że wypchnęła bandziora za stację, inaczej by
          > się spalił. Takie hollywoodzkie zakończenie pościgu. Prawie, wyciągneli go w
          > kilka sekund z samochodu i momentalnie skuli. Widziałeś coś takiego w Polsce?
          > Ja nie, u nas bandzior ma prawa (patrz: więzienia), tu praktycznie żadnych.

          Wiesz, na filmie to bardzo ładnie wygląda, zwłaszcza jeśli jest to serial z
          reality. Jednak ja wolę nie na filmie tylko codzienną szarość bez strzelaniny.
          Jeśli widzę takiego nowoczesnego kowboja z gwiazdą i koltem na wierzchu, to wcale
          się go nie boję, jeśli jest to atrapa, ale nie wierzę takiemu policjantowi, który
          bawi się bronią i broń traktuje jako bezkarność czy daje mu ona poczucie
          bezpieczeństwa. Broń u kogokolwiek wyzwala u mnie agresję i niechęć.

          Radziłabym traktować każde życie za dobro dane nam bezpowrotnie i nieodwracalnie.
          Są jakieś przyczyny, że postaje przestępczość. Przyczyny przestępczości są
          proste. Brak odpowiedniego wychowania społeczeństw i jednostek. Jeśli jednostka
          uważa się pokrzywdzona, i nie ma z nikąd pomocy w obronie jej praw, to bierze się
          za wyegzekwowanie tych praw we własne ręce. W tym duchu wychowana jednostka
          powoduje konflikty i łatwo wpada w przestępczość.

          lisa2
          • Gość: Gumisie Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.client.attbi.com 25.03.02, 18:18
            lisa2 napisał(a):

            > Tu się nie zgadzam z tobą, my żyjemy w Polsce, a nie w
            kraju, w którym broń był
            > a
            > w użyciu od początku jegoo powstania. Dziki Zachód
            istnieje w mentalności
            > Amerykanów i jest wpisany w ustawy i konstytucję.
            Polska od początku istnienia
            > broni palnej była wychowywana do jej nie używania.

            A to sobie, kochana, przeczytaj "Starego sługę"
            Sienkiewicza.
            G.

            P.S. Ja byłem przez Ojca "wychowywany do" używania broni
            palnej, tego samego będą uczone moje (przyszłe) dzieci.
            I jestem za wpisaniem prawa do posiadania broni w polską
            Konstytucję.
            • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 18:28
              Gość portalu: Gumisie napisał(a):

              > A to sobie, kochana, przeczytaj "Starego sługę"
              > Sienkiewicza.
              > G.

              > P.S. Ja byłem przez Ojca "wychowywany do" używania broni
              > palnej, tego samego będą uczone moje (przyszłe) dzieci.
              > I jestem za wpisaniem prawa do posiadania broni w polską
              > Konstytucję.


              Widzę, że jesteście Gumisie wychowane na amerykańskiej szmirze, strzelaninie,
              samosądach Ku Klux Klanie. Zobaczymy co powiecie, gdy wasze dziecko(ci) ucierpią
              z własnej broni. Wspomnicie może moje słowa.

              Życzę wam, byście uniknęli tej tragedii.

              PS. Aha, nie podskakujcie za bardzo własnym dzieciom, gdy będą miały w rękach
              własną broń.

              lisa2
              • Gość: Gumisie Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.client.attbi.com 25.03.02, 19:31
                reason.com/0001/fe.js.cold.shtml

                I co Ku Klux Klan ma tu do rzeczy???
                • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 19:45
                  Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                  > I co Ku Klux Klan ma tu do rzeczy???

                  Słuchajcie Gumisie, czy wy nie wiecie co to jest Ku Klux Klan?

                  To skąd wy piszecie? Czemu się powołujecie na Amerykańskie prawo skoro nie znacie
                  jego patologii?

                  To ja tu w Polsce wiem, jaka była historia tej organizacji.

                  lisa2
                  • Gość: Gumisie Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.client.attbi.com 25.03.02, 19:54
                    lisa2 napisał(a):

                    > Słuchajcie Gumisie, czy wy nie wiecie co to jest Ku
                    Klux Klan?

                    Nie wiemy. Lokalnego oddziału KKK tu nie mam, a co
                    istnienie KKK ma do prawa obywateli do posiadania broni,
                    to zupełnie nie wiem (no, chyba, że chodzi o prawo
                    Murzynów do obrony przed zakapturzonymi łbami - wtedy
                    wiem i jestem za, podobnie, jak w sprawie prawa do obrony
                    mieszkańców LA przed murzyńskimi gangami).
                    G.

                    P.S. "Starego sługę" przeczytała, a? Dalej będzie
                    twierdzić, że "w Polsce nie było tradycji"?
                    biblioteka.poland.com/index.asp?Disp=2&AID=1300005
                    9
                    • Gość: Gumisie URL IP: *.client.attbi.com 25.03.02, 19:57
                      Wejdz lepiej przez biblioteka.poland.com, indeks autorski
                      - Sienkiewicz - "Stary Sługa". Forum ma kłopot z długimi
                      URLami, podany link nie działa.
          • Gość: luka Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: 217.67.196.* 26.03.02, 09:17
            lisa2 napisał(a):

            > Tu się nie zgadzam z tobą, my żyjemy w Polsce, a nie w kraju, w którym broń był
            > a w użyciu od początku jegoo powstania.

            W Polsce nie używano broni? Toć przecie szła w ruch nawet wtedy, gdy Polski na
            mapie Europy nie było... Taki tu lud zaczepny.

            > Polska od początku istnienia broni palnej była wychowywana do jej nie używania.

            A to skąd Pani wzięła??? Od początków XVI wieku broń palna miała stałe miejsce w
            arsenale wojsk polskich, a co za tym idzie - znajdowała się w rękach prywatnych.

            > Częściej była używana broń białą.

            Wcale nie częściej. Różnica polega natym, że szabli nie trzeba ładować przez parę
            minut tak jak muszkietu.

            >Nie mamy w genach zapisywanej walki o cudzą ziemię tak jak Amerykanie.

            A Amerykanie mają? Jak często Amerykanie napadali na sąsiednie kraje, że im to w
            geny weszło? I w ogóle - od kiedy istnieje naród amerykański?

            > My nie jesteśmy gwałtowni i
            > być może dlatego potrafimy zginać karki przez długi czas. I być może dlatego
            > trzeba dłuższego ucisku na Polaków by wyzwolić w nich odruch samoobronny.

            Polacy nie są gwałtowni? Toż przecież za Polakami szła przez lata opinia
            mącicieli, którzy budować i gospodarować nie potrafią, gdyż tylko bijatyka im w
            głowach.

            > Życzę ci byś nie dostał się w taką akcję amerykańskiej policji, która najpier
            > strzela, a potem pyta do kogo?

            I słusznie! Nawet jeśli zginie osoba przypadkowa, to wszysyc, łacznie z
            bandytami, muszą mieć świadomość, iż z glinami nie ma żartów. Dzięki tej surowej
            zasadzie wzrasta poziom bezpieczeństwa publicznego.

            > A załóżmy, że masz facjatę jak celi śmierci, a
            > twoje zachowanie jest naprawdę prowokujące, i cóż z tego, że jesteś uczciwy i b
            > ez jaj.

            Nikogo jeszcze za sam wygląd nie zastrzelono.

            > Jeśli widzę takiego nowoczesnego kowboja z gwiazdą i koltem na wierzchu, to wca
            > le
            > się go nie boję, jeśli jest to atrapa, ale nie wierzę takiemu policjantowi, któ
            > ry
            > bawi się bronią i broń traktuje jako bezkarność czy daje mu ona poczucie
            > bezpieczeństwa. Broń u kogokolwiek wyzwala u mnie agresję i niechęć.

            Dzięki tej broni być może ktoś zdoła Panią obronić przed napastnikiem.

            > Radziłabym traktować każde życie za dobro dane nam bezpowrotnie i nieodwracalni
            > e.

            Komu Pani udziela tych rad? Zawodowym mordercom?

            > Są jakieś przyczyny, że postaje przestępczość. Przyczyny przestępczości są
            > proste. Brak odpowiedniego wychowania społeczeństw i jednostek. Jeśli jednostka
            > uważa się pokrzywdzona, i nie ma z nikąd pomocy w obronie jej praw, to bierze s
            > ię
            > za wyegzekwowanie tych praw we własne ręce. W tym duchu wychowana jednostka
            > powoduje konflikty i łatwo wpada w przestępczość.

            Proszę nie zrzucać na mnie odpowiedzialności za cudze niedostosowanie się. Jak
            taki biedak włamie mi się do domu, to go zastrzelę, nie zwracając uwagi na jego
            trudne dzieciństwo, ponieważ nic mnie to nie obchodzi. Są zasady, których
            przekroczenie pociąga za sobą określone represje, czego świadomi są przestępcy.
            Skoro popełniają zbrodnię, to ich wolna wola, ale muszą się liczyć z
            konsekwencjami.
      • Gość: mikron Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.desy.de 25.03.02, 18:35



        Gość portalu: lisa2 napisał(a):

        ) Brak jednakowego traktowania przestępstw to nasza
        ) bieda. Policja wprowadza swoje
        ) wtyczki do środowisk przestępczych, czekając na
        ) większe zyski propagandowe, a
        ) póki co pozwala na małe przestępstwa. Powoduje to, że
        ) małe przestępstwa uchodzą
        ) tym wtyczkom na sucho.
        )

        to stara, niepolska praktyka. Tak dzialaja wszystkie
        sluzby policyjne: maja swoich informatorow, na ktorych
        dzialania przymykaja oczy.
        Uczciwa "wtyczka" w gangu, ktora nie dziala jak
        przestepca, nie mialaby chyba dlugiego stazu w pracy
        gangsterskiej.


        ) Wprowadzony do Ustawy przepis o świadku koronnym
        ) umożliwia popełnianie nawet
        ) ciężkich przestępstw, byle wykryć większą liczbę
        ) pozostałych przestępców. Według
        ) mnie to hipokryzja.

        a wg mnie pragmatyzm. Zwroc uwage, ze jest to swiadek,
        ktory musi sie "nawrocic" - jakiekolwiek kombinacje
        podczas skladania zeznac, proby manipulacji faktami
        pozbawiaja swiadka jego statusu "koronnego".
        Jak chcialabys inaczej dowiedziec sie, co sie dzialo
        podczas mafijnych narad? Ogniem przypiekac pewnie tez
        bys nie chciala.

        Poza tym mylisz nastepstow zdarzen: najpierw ktos byl
        przestepca, a potem swiadkiem koronnym, a nie odwrotnie,
        jak piszesz:

        ) przepis o świadku koronnym
        ) umożliwia popełnianie nawet
        ) ciężkich przestępstw,

        Chyba nie zakladasz, ze ktos popelnia przestepstaw
        liczac na to, ze zaraz potem zostanie
        swiadkiem koronnym i mu sie "upiecze".
        Taki swiadek koronny unika przede wszystkim zemsty
        kolesi z gangu, nie majac czesto innego wyjscia godzi
        sie na wspolprace z policja, bo widzi w tym jakas
        szanse, ze ujdzie z zyciem, po wielu dlugich miesiacach
        ukrywania sie, zmiany historii, twarzy, miejsca
        zamieszkania itp. Ciezko sobie wyobrazic, ze ktos PRZED
        popoelnieniem mafijnych przestepstw kombinuje, ze
        wykreci sie rola swiadka koronnego.

        ) Nie da się jednemu pozwolić na
        ) przestępstwo a innemu nie.
        ) Nasza mentalność wtedy idzie w kierunku, to mnie się
        ) uda i będę przestępcą
        ) bezkarnym.

        bezkarnym przestepca mozesz miec sznase wtedy, jak cie
        jakis swiadek koronny nie zakapuje.

        ) Wypowiadałama się w innych wątkach, że policja nie
        ) powinna mieć ostrej broni.

        czy Ty Liso nie jestes przypadkiem pacyfista?
        Troche Twoje pomysly przypominaja mi pacyfistycznych
        przyjaciol, ktorzy upierali sie, ze wojny sa dlatego, ze
        ludzie maja bron i do siebie strzelaja, wiec naturalnym
        sposobem zakonczenia wojen jest odmowa strzelania
        na wojnie.

        ) Dalej podtrzymuję to zdanie, mimo różnych, groźnych
        ) dla policji sytuacji.

        Teraz pozwol, ze spytam Cie o Twoje recepty na
        zliwkwidowanie przestepczosci:

        ) Otóż Polska jest krajem średniej wielkości, tak
        ) terytorialnie, jak i liczbą
        ) ludności. Zagęszczenie ludności jest też średnie, nie
        ) ma zbyt wielkich skupisk ludzi, nie ma jakichś
        ) specjalnych kryjówek typu
        ) niedostępne góry, czy dżungla
        ) amazońska. Przestępcy są widoczni na co dzień. Nie ma
        ) też migracji ludności.
        ) Znacząca większość ludności prowadzi osiadły tryb
        ) życia, codziennie
        ) wyjeżdża/wychodzi ze stałego miejsca zamieszkania, i
        ) codziennie wraca do niego.
        )
        ) Widzą to sąsiedzi, widzą współpracownicy, widzi
        ) otoczenie.

        to wszystko prawda (no moze za wyjatkiem koszmarnych
        blokowisk, gdzie ludzie nie znaja swoich sasiadow z
        pietra, co dopiero z klatki. Doswiadczylem tego.)
        ale co z tego, ze widzisz, jak sasiad wsiada w BMW i
        jedzie do swojej firmy? Podazasz za nim na swoim
        rowerze, pedzisz malym fiatem czy rozlatujaca sie
        Favorit'a? A moze wieczorem, wyprowadzajac psa, zadajesz
        podchwytliwe pytanie "jak tam interesy, drogi
        sasiedzie?"
        i jesli odowiedz jest nieklarowna, skaldasz doniesienie
        policji, ktora, nie majac kompletnie nic do roboty
        zaczyna go sledzic, angazujac w to co najmniej 6 osob?

        ) W miastach widzimy się
        ) na codzień. Na wsiach, znają się wszyscy jak łyse
        ) konie. I co robi policja? Brak
        ) dostępu do pełnej wiedzy o podległym sobie terenie.
        ) Brak tzw. dzielnicowych. Nie
        ) wiem jak oni się nazywają na wsiach i w gminach, ale
        ) chodzi o policjantów, którzy
        ) chodzą po jakimś terenie, rozmawiają z mieszkańcami,
        ) wiedzą gdzie zmieniło się
        ) coś w okolicy, wiedzą gdzie jest większy ruch osób
        ) obcych, a gdzie jest tylko
        ) ludność miejscowa. Na podstawie tych codziennych
        ) informacji, wiedzą gdzie
        ) powstają nowe firmy, kto czym się zajmuje, pomagają od
        ) strony prawnej ludziom,
        ) którzy z prawem mają na bakier lub mogą z nim być na
        ) bakier.

        sielanka. Dzienicowy chodzi, usmiecha sie pogodnie,
        zagaduje zyczliwych mieszkancow, jak leci, co slychac,
        ktos w gosci nie przyjechal, dziecku, co jezdnie
        przebiega, paluszkiem pogrozi (ale nie wiecej, coby nie
        zestresowac), pod budke z piwem zajrzy, menela, ktory
        wlasnie pali, upomni, zeby pety nie na ziemie, do
        popielniczki obok prosi, tak jest paie wladzo, pan wie,
        ze my z panem, a jakbysmy cos wiedzieli, to panu zaraz
        powiemy. "Panie wladzo", to z szacunku, bo wszyscy sie
        znaja po imieniu, wiedza ze dzielnicowy to Jozek po
        robocie, w koncu jeden dzielnicowy przypada na 100
        obywateli, znaja sie wszyscy.


        Jezdze autem na niepolskich numerach, w zwiazku
        z tym regularnie musze wstawiac szyby i zamki w swoim
        samochodzie. Policji nawet juz nie zglaszam, bo nie ma
        po co. Jest jej po prostu za malo, zeby uganiac sie za
        smarkaczami, co zbieraja na flaszke (nikt do mojego
        starego auta nie wlamuje sie po to, by go ukrasc, liczy
        na telefon komorkowy lub radio)


        [...]

        ) Jednak rutynowa praca policji nie powinna być
        ) uciążliwa dla społeczeństwa
        ) żyjącego uczciwie. A społeczeństwo, nie powinno unikać
        ) udzielania pomocy policji.

        )
        ) Kto unika pomocy policji w wykonywaniu ich rutynowych
        kontroli, powinien być
        ) karany mandatem lub sądem, wysoką karą pieniężną. Lecz
        policja nie powinna
        ) nadużywać swoich uprawnień kontrolnych, i nie powinno
        dochodzić do sytuacji, w
        ) których policja nęka jakichś podejrzanych bez dowodów.
        Jeśli jednak zostanie
        ) udowodnione przez policję, że osoby utrudniające
        współpracę z policją prowadzą
        ) działalność przestępczą, niezgodną z prawem, powinni
        być oskarżani przed sądami
        ) o
        ) utrudnianie pracy policji lub o współpracę z
        przestępcami. Sądy powinny wtedy
        ) osądzać stopień udziału lub uniewinniać takie osoby,
        np., utrudniały z powodu
        ) szantarzu czy inne okoliczności.
        )
        ) Do policji nie powinny być przyjmowane osoby
        nieodpowiedzialne, mające filmowe
        ) wyobrażenie o pracy w policji, żadnych kowbojów,
        żadnych fascynatów bronią,
        ) żadnych ludzi nie mających wiedzy psychologicznej,
        agresywnych, nie potrafiącyc
        ) h
        ) podejmować samodzielnie decyzji, czy
        niekomunikatywnych. Tacy ludzie powinni by
        ) ć
        ) poza policją. Lekka ręka do pociągania za spust jest
        też zabroniona.

        Duzo w tych Twoich pomyslach "powinno / nie powinno"
        To troche nadmiarowe myslenie zyczeniowe.
        Moze krocej powinnas napisac "ludzie powinni byc
        uczciwi"? Ale to niestety nie zmieni sytuacji,
        ludzie sa tacy jacy sa, dlatego potrzebni sa uzbrojeni
        policjanci, kolczaste druty, wiezienia, przesluchania,
        wyroki.
        Policjant, ktory nie jest grozny, jest smieszny.



        ) Więzienie nie resocjalizuje, ale uczy przestępczości.

        przede wszystkim ma odstraszac. Kara ma byc nieuchronna
        i dotkliwa. Jak sie uda zresocjalizowac, to ok, jesli
        nie, trudno.
        Nie moim najwazniejszym problemem jest czy oprych
        zamieni sie w fajnego goscia, tylko czy moja rodzina i
        ja sam jestem bezpieczny.
        Kiedys kibice zamierzali polamac mi kosci kijami
        bejsbolowymi z powodow mojegoe kompletnego
        niezainteresowania footbolem. Pomijam zasadnosc ich
        pretensji koncentruje sie na zapewnieniu Cie, ze nie
        myslalabys wtedy o ich resocjalizacji, tylko o
        eliminacji ryzyka nastepnego spotkania.

        ) Jak ma się zachowywać młody
        ) człowiek, który przy
        • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 19:25
          Gość portalu: mikron napisał(a):

          > to stara, niepolska praktyka. Tak dzialaja wszystkie sluzby policyjne: maja
          > swoich informatorow, na ktorych dzialania przymykaja oczy. Uczciwa "wtyczka" w
          > gangu, ktora nie dziala jak przestepca, nie mialaby chyba dlugiego stazu w
          > pracy gangsterskiej.

          Nie wieżę w uczciwość takich "skruszonych" przestępców przed ich ukaraniem.

          > a wg mnie pragmatyzm. Zwroc uwage, ze jest to swiadek,
          > ktory musi sie "nawrocic" - jakiekolwiek kombinacje
          > podczas skladania zeznac, proby manipulacji faktami
          > pozbawiaja swiadka jego statusu "koronnego".
          > Jak chcialabys inaczej dowiedziec sie, co sie dzialo
          > podczas mafijnych narad? Ogniem przypiekac pewnie tez
          > bys nie chciala.

          jw.

          > Chyba nie zakladasz, ze ktos popelnia przestepstaw liczac na to, ze zaraz potem
          > zostanie swiadkiem koronnym i mu sie "upiecze". Taki swiadek koronny unika
          > przede wszystkim zemsty kolesi z gangu, nie majac czesto innego wyjscia godzi
          > sie na wspolprace z policja, bo widzi w tym jakas szanse, ze ujdzie z zyciem,
          > po wielu dlugich miesiacach ukrywania sie, zmiany historii, twarzy, miejsca
          > zamieszkania itp. Ciezko sobie wyobrazic, ze ktos PRZED popoelnieniem mafijnych
          > przestepstw kombinuje, ze wykreci sie rola swiadka koronnego.

          Cel uświęca środki w świecie przestępczym.
          jw.

          > bezkarnym przestepca mozesz miec sznase wtedy, jak cie jakis swiadek koronny
          > nie zakapuje.

          To właśnie przykład.

          > czy Ty Liso nie jestes przypadkiem pacyfista?
          > Troche Twoje pomysly przypominaja mi pacyfistycznych przyjaciol, ktorzy
          > upierali sie, ze wojny sa dlatego, ze ludzie maja bron i do siebie strzelaja,
          > wiec naturalnym sposobem zakonczenia wojen jest odmowa strzelania na wojnie.

          Być może, ale nie angażuję się w żadne tego typu akcje jak pacyfizm telewizyjny,
          tj. pokazywany w tv.

          > Teraz pozwol, ze spytam Cie o Twoje recepty na zlikwidowanie przestepczosci:

          Np.:

          Od strony przestępczości:
          1) odpowiednie wychowywanie dzieci i młodzieży.
          2) brak dostępu do broni palnej poza wojskiem i policją.

          Od strony ochrony i bezpieczeństwa:
          1) broń tylko dla wojska.
          2) broń tylko obezwładniająca, a nie ostra.
          ad 2) Pisząc o broni tylko obezwładniającej to myślę o takiej broni, która jest
          na tyle szybka, jak broń ostra, ale nie prowadzi do śmierci czy trwałego kalectwa
          zaatakowanego.

          Być może są jeszcze inne sposoby popierające mój punkt widzenia, ale nie
          przychodzą mi na myśl.

          Co do sąsiadów w blokowiskach, to właśnie wychowanie dzieci i młodzierzy jest
          takim początkiem, który integruje środowisko. Być może mieszkańcy blokowisk też
          powinni się częściej widywać i poznawać się, żyją obok siebie i jakoś nie
          potrafią walczyć o wspólne potrzeby, w rodzaju: domofon, śmieci na klatce, dzieci
          malują po ścianach, jacyś obcy kręcą się w różnych porach pod drzwiami sąsiadów.
          Być może trzeba się pozbyć wstydu i zapytać takie niepewne osoby, które nie
          kierują się do jakiegoś konkretnego mieszkania, tylko jakoś się kręcą
          niezdecydowane. Niby pukają czy dzwonią, nikt im nie otwiera, a oni dalej
          czekają. Przepraszam, ale takie osoby proszę o przedstawienie się i jeśli nie
          wiedzą do kogo przyszli, to wypraszam, a jeśli widzę że to znajomi, bo już byli
          tam to i tak proszę o poczekanie na zewnątrz budynku. Czy to jest niegrzeczne,
          czy zapobiegawcze? Ludzie klturalni i uczciwi sami to rozumieją i wychodzą, na
          upartych dzwonię na policję i liczę że policja przyjedzie i wylegitymuje taką
          osobę. Kilka razy dzwoniłam po policję w takich przypadkach. Policja rzeczywiście
          przyjechała, po 4-5 godzinach, gdy już po tych ludziach śladu nie było, a byli to
          ludzie obcy, o których wizycie sąsiedzi nie byli uprzedzeni.

          Czy źle postępuję? Chcę chronić własne mieszkanie, a że przy okazji chronię
          mieszkanie sąsiadów, to oni też się cieszyli, zresztą oni też wiedzą kto do mnie
          trafia. A ulotki wzajemnie usuwamy sobie. Ani oni ani ja tych śmieci nie czytamy
          i nie chcemy.

          > ... Dzienicowy chodzi, usmiecha sie pogodnie, zagaduje zyczliwych mieszkancow,
          > jak leci, co slychac, ktos w gosci nie przyjechal, dziecku, co jezdnie
          > przebiega, paluszkiem pogrozi (ale nie wiecej, coby nie zestresowac), pod budke
          > z piwem zajrzy, menela, ktory wlasnie pali, upomni, zeby pety nie na ziemie, do
          > popielniczki obok prosi, tak jest paie wladzo, pan wie, ze my z panem, a
          > jakbysmy cos wiedzieli, to panu zaraz powiemy. "Panie wladzo", to z szacunku,
          > bo wszyscy sie znaja po imieniu, wiedza ze dzielnicowy to Jozek po robocie, w
          > koncu jeden dzielnicowy przypada na 100 obywateli, znaja sie wszyscy.

          Czemu nie?

          > Jezdze autem ... na telefon komorkowy lub radio)

          A może trzeba nękać policję aż do skutku? Może trzeba prosić o odszkodowanie za
          brak ochrony na twoim terenie? Przecierz powiny być patrole.

          > Duzo w tych Twoich pomyslach "powinno / nie powinno"
          > To troche nadmiarowe myslenie zyczeniowe.
          > Moze krocej powinnas napisac "ludzie powinni byc uczciwi"? Ale to niestety nie
          > zmieni sytuacji, ludzie sa tacy jacy sa, dlatego potrzebni sa uzbrojeni
          > policjanci, kolczaste druty, wiezienia, przesluchania, wyroki.
          > Policjant, ktory nie jest grozny, jest smieszny.

          Śmieszny do momentu gdy zaczynasz łamać prawo, gdy stajesz się przestęcą, to
          działa zdecydowanie. To jest możliwe.

          > ) Więzienie nie resocjalizuje, ale uczy przestępczości.
          >
          > przede wszystkim ma odstraszac. ... nastepnego spotkania.

          No nie, wielu z nich jest przystojna. Odstraszanie jak? Mają przeklinać, pałować
          co 5-tego przechodnia, zachowywać się agresywnie? Legitymować na każdym rogu
          wszystkich po kolei?

          Jak to sobie wyobrażasz?

          lisa2
          • Gość: mikron Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.desy.de 25.03.02, 20:20

            ) Nie wieżę w uczciwość takich "skruszonych" przestępców
            ) przed ich ukaraniem.

            nie musisz. Nikt nie wierzy w jego skruszonosc, to
            nie jest akt dobrej woli i pojednania.
            To jest cyniczny kontrakt, oparty z jednej strony na
            strachu przestepcy, ktory wie, ze jego zycie sie konczy
            (koledzy z gangu go dopadna nawet w wiezieniu),
            z drugiej strony na kalkulacji: "facet wsypie cala
            gore mafii, zaoszczedzimy wysilku, byc moze i zycia
            naszych policjantow, duzo czasu, w ktorym mafia moglaby
            dalej dzialac, a faceta i tak bedziemy mieli na oku.
            Nawet jak zmienimy mu tozsamosc i twarz, to juz nie
            bedzie mogl wrocic do gangsterskiego fachu".
            Poniekad ta czesc rozumowania powinna Cie jakos
            przekonac - gangster zostanie "praktycznie"
            zresocjalizowany, nie bedzie juz gangsterem czynnym
            zawodowo.

            ) ) a wg mnie pragmatyzm. Zwroc uwage, ze jest to
            swiadek,
            ) ) ktory musi sie "nawrocic" - jakiekolwiek kombinacje
            ) ) podczas skladania zeznac, proby manipulacji faktami
            ) ) pozbawiaja swiadka jego statusu "koronnego".
            ) ) Jak chcialabys inaczej dowiedziec sie, co sie dzialo
            ) ) podczas mafijnych narad? Ogniem przypiekac pewnie
            tez
            ) ) bys nie chciala.
            )
            ) jw.

            co jw. ? jak chcesz poznac strukture mafii, kto
            dobrowolnie i "za darmo" bedzie nadstawial glowe?
            Mafia to nie przedszkole, tam chlopcy chyba nie
            patyczkuja sie za bardzo.
            Wsypales - konczysz zycie i nie jest to eutanazja.

            ) ) Chyba nie zakladasz, ze ktos popelnia przestepstaw
            liczac na to, ze zaraz
            ) potem
            ) ) zostanie swiadkiem koronnym i mu sie "upiecze". Taki
            swiadek koronny unika
            ) ) przede wszystkim zemsty kolesi z gangu, nie majac
            czesto innego wyjscia go
            ) dzi
            ) ) sie na wspolprace z policja, bo widzi w tym jakas
            szanse, ze ujdzie z zyci
            ) em,
            ) ) po wielu dlugich miesiacach ukrywania sie, zmiany
            historii, twarzy, miejsc
            ) a
            ) ) zamieszkania itp. Ciezko sobie wyobrazic, ze ktos
            PRZED popoelnieniem mafi
            ) jnych
            ) ) przestepstw kombinuje, ze wykreci sie rola swiadka
            koronnego.
            )
            ) Cel uświęca środki w świecie przestępczym.
            ) jw.

            tym jw. to mnie chyba zbywasz.

            )
            ) ) bezkarnym przestepca mozesz miec sznase wtedy, jak
            ) ) cie jakis swiadek koronny
            ) ) nie zakapuje.
            )
            ) To właśnie przykład.

            ale na co przyklad. Mowie, ze jak nie ebdzie swiadka
            koronnego, to najprawdopodobniej nikt sie gangsterom do
            skory nie dobierze.


            ) Np.:
            )
            ) Od strony przestępczości:
            ) 1) odpowiednie wychowywanie dzieci i młodzieży.

            popieram. Na poczatku trzeba powiedziec dzieciom i
            mlodziezy jasno, co dobre a co zle, co wolno
            a co nie wolno. I najwazniejsze, zeby nie bylo
            tak jak w Szwejku: "nie wolno, ale mozna" -
            proces wychowawczy musi wyraznie wskazac, ze
            za przestepstwo jest nieunikniona kara. Nieprzyjemna.
            A proba stawiania oporu policji moze skonczyc sie
            smiercia lub kalectwem.
            Bledem wychowawczym jest uczenie dzieci, ze swiat jest
            niepowazny i wyrozumialy. Bo taki na ogol nie jest.
            To ciekawy dla mnie watek i chetnie bym go kiedys
            podyskutowal, ale nie chce tracic z oczu tematu
            "uzbrojony policjant".

            ) 2) brak dostępu do broni palnej poza wojskiem i
            ) policją.

            no i tak praktycznie jest. Dostep do broni jest
            kontrolowany. Ale slyszalas zapewne o przemycie,
            produkcji domowej, napadach na jednostki wojskowe,
            policjantow (zwlaszcza tych, ktorzy nie wyjmuja broni od
            razu, bo sie boja jej naduzyc).

            ) Od strony ochrony i bezpieczeństwa:
            ) 1) broń tylko dla wojska.
            ) 2) broń tylko obezwładniająca, a nie ostra.

            podaj przyklad broni nieostrej,
            pozwalajacej na obezwladnienie przestepcy z odleglosci
            np. 100 m?


            ) ad 2) Pisząc o broni tylko obezwładniającej to myślę
            o takiej broni, która jes
            ) t
            ) na tyle szybka, jak broń ostra, ale nie prowadzi do
            śmierci czy trwałego kalect
            ) wa
            ) zaatakowanego.

            konkretnie, co proponujesz?


            ) Być może są jeszcze inne sposoby popierające mój punkt
            ) widzenia, ale nie
            ) przychodzą mi na myśl.

            uprzedzam, ze nie widze nic, co dotychczas przyszlo Ci
            na mysl. Wg. mnie to zwykle fantazje, niestety nie
            majace nic wspolnego
            z mozliwosciami technicznymi ani ekonomicznymi.

            ) Co do sąsiadów w blokowiskach, to właśnie wychowanie
            dzieci i młodzierzy jest
            ) takim początkiem, który integruje środowisko. Być może
            mieszkańcy blokowisk też
            )
            ) powinni się częściej widywać i poznawać się, żyją obok
            siebie i jakoś nie
            ) potrafią walczyć o wspólne potrzeby, w rodzaju:
            domofon, śmieci na klatce, dzie
            ) ci
            ) malują po ścianach, jacyś obcy kręcą się w różnych
            porach pod drzwiami sąsiadów
            ) .

            to prawda. Ale jestesmy spoleczenstwem takim, jakim
            jestesmy teraz, a nie bedziemy kiedys, nie wiadomo
            kiedys.
            I bezpieczenstwo nalezy zapewnic teraz, srodkami
            skutecznymi, a nie lagodnymi i nieskutecznymi.


            ) Być może trzeba się pozbyć wstydu i zapytać takie
            niepewne osoby, które nie
            ) kierują się do jakiegoś konkretnego mieszkania, tylko
            jakoś się kręcą
            ) niezdecydowane. Niby pukają czy dzwonią, nikt im nie
            otwiera, a oni dalej
            ) czekają. Przepraszam, ale takie osoby proszę o
            przedstawienie się i jeśli nie
            ) wiedzą do kogo przyszli, to wypraszam, a jeśli widzę
            że to znajomi, bo już byli
            )
            ) tam to i tak proszę o poczekanie na zewnątrz budynku.
            ) Czy to jest niegrzeczne,
            ) czy zapobiegawcze?

            Mysle, ze starsznie dziecinne,
            bo co zrobisz, jesli potna Ci buzie zyletka?
            Rozwaz to, o ile nie znasz dobrze kung-fu
            albo nie masz nabitej spluwy i nie wyzbylas sie swoich
            idealistycznych pomyslow.
            Pamietaj, ze strzelajac ostra amunicja Twoim celem jest
            obezwladnienie napastnika i uratowanie swojego
            zycia/zdrowia. Jesli przy tej okazji polozylas go
            trupem, to mial on pecha, przegral, ale sam zaczal
            ryzykowna gre.

            skutecznych srodkow o


            ) Czy źle postępuję? Chcę chronić własne mieszkanie, a
            ) że przy okazji chronię
            ) mieszkanie sąsiadów, to oni też się cieszyli, zresztą
            ) oni też wiedzą kto do mnie
            ) trafia.

            Postepujesz bardzo ladnie, ale lekkomyslnie.
            Bardziej lekkomyslnie niz ladnie.
            Dla mnie po prostu glupio. Glupio czyli nieladnie.
            No wiec zle postepujesz, bo przede wszystkim musisz dbac
            o to, zebys byla w jednym kawalku.
            Wracajac do policjanta - on tez musi dbac przed
            wszystkim o to, zeby wykonujac swoja robote,
            dalej mogl zyc.



            ) ) ... Dzienicowy chodzi, usmiecha sie pogodnie,
            ) ) zagaduje zyczliwych mieszkancow,
            ) ) jak leci, co slychac, ktos w gosci nie przyjechal,
            ) ) dziecku, co jezdnie
            ) ) przebiega, paluszkiem pogrozi (ale nie wiecej, coby
            ) ) nie zestresowac), pod
            ) ) budke z piwem zajrzy, menela, ktory wlasnie pali,
            ) ) upomni,
            ) )zeby pety nie na ziemie, do
            ) ) popielniczki obok prosi, tak jest paie wladzo, pan
            ) ) wie, ze my z panem, a
            ) ) jakbysmy cos wiedzieli, to panu zaraz powiemy.
            ) ) "Panie wladzo", to z szacunku,
            ) ) bo wszyscy sie znaja po imieniu, wiedza ze
            ) ) dzielnicowy to Jozek po robocie
            ) ) w koncu jeden dzielnicowy przypada na 100 obywateli,
            ) ) znaja sie wszyscy.

            ) Czemu nie?

            jestem za, ale tak nie jest i dlugo, bardzo dlugo nie
            bedzie.
            Dlaczego: z powodu kasy.
            Kasy panstwa, ogolnje sytuacji gospodarczej,
            beznadzieji, frustracji, bezrobocia.
            Kasy policji w szczegolnosci: praca policji jest slabo
            oplacana, nie przyciaga wiec jakis orlow, tylko
            przecietniakow. Policja nie moze sobie pozwolic na
            1 dzielnicowego na 100 osob (policz, ilu dzielnicowych
            musialbys miec na swoim osiedlu, a kazdy musi dostac
            wyplate +ZUS +podatek. Policz, to naprawde warto sobie
            uswiadomic.), nawet na 1000 osob.



            ) ) Jezdze autem ... na telefon komorkowy lub radio)
            )
            ) A może trzeba nękać policję aż do skutku? Może trzeba
            ) prosić o odszkodowanie za
            )
            ) brak ochrony na twoim terenie? Przecierz powiny być
            ) patrole.
            )

            nie stac mnie na to. Po tym jak poszedlem na komisariat
            w nocy zglosci wlamanie do auta i policjant mi nie
            otworzyl, bo jak zeznal przez zam
            • Gość: mikron Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.desy.de 25.03.02, 20:25

              nie zmiescilo sie - kontynuje:

              nie stac mnie na to. Po tym jak poszedlem na
              komisariat w nocy zglosci wlamanie do auta i policjant
              mi nie otworzyl, bo jak zeznal przez zamkniete drzwi
              "jest sam i sie boi", to zrozumialem, ze problemu
              przestepczosci nie rozwiaze sie chodzac i proszac o
              interwencje.
              Mozan prosic poslow, aby zminili kodeks albo
              wplyneli na zmiany zasad pracy policji.
              Do tych zmian nich zaliczam uproszczanie zasad uzycia
              broni.

              Pozdrawiam.
              -mikron
              • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 22:27
                Pójście na łątwiznę:

                Zlikwidować policję i rozdać każdemu Polakowi broń.

                Efekt po roku. 20 milionów mieszkańców Polski, większość to kobiety
                niezapłodnione. Dzieci niewiele, bo same między sobą będą się bawiły w "wojnę".

                Efekt po następnym roku.

                IV-ty rozbiór Polski, granice zakratowane i obite od wewnątrz materacami, byśmy
                sobie krzywdy nie zrobili usiłując uciec z tego wariatkowa...

                lisa2 [ ;; >>
                • Gość: Gumisie Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.chem.usu.edu 25.03.02, 22:44
                  lisa2 napisał(a):

                  > Pójście na łątwiznę:
                  >
                  > Zlikwidować policję i rozdać każdemu Polakowi broń.


                  Nie jestes aby nieco naiwna? Czy uwazasz, ze kiedykolwiek
                  policjanta bedzie mozna spotkac co 200 metrow, a po
                  wykreceniu 997 pomoc zjawi sie natychmiast?

                  > Efekt po roku.

                  Eee, tam. Mam bron (i mieszkam na terenie najbardziej
                  typowego Dzikiego Zachodu) - do nikogo jeszcze nie
                  strzelalem. Okolo polowy moich znajomych ma bron, nikt z
                  nich nie mial wypadku, nikt z nich nikogo nie zastrzelil.
                  Twoje obawy to typowe strachy osoby o pogladach
                  lewicowych przekonanej, ze panstwo powinno sie opiekowac,
                  dbac, a ludzie powinni byc ubezwlasnowolnieni, boc sa
                  durni i nieodpowiedzialni przeciez. No nie?
                  Pozdrowienia,
                  G.

                  • lisa2 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 23:11
                    Gość portalu: Gumisie napisał(a):

                    > Twoje obawy to typowe strachy osoby o pogladach lewicowych przekonanej, ze
                    > panstwo powinno sie opiekowac,dbac, a ludzie powinni byc ubezwlasnowolnieni,
                    > boc sa durni i nieodpowiedzialni przeciez. No nie?

                    Och, ty prawicowcu. Żyje na ziemiach, gzie broń wkłada się noworodkom do kołyski.
                    A małpie dawałeś? Sprawdzałeś jak to działa?

                    Bo my właśnie jesteśmy w takim małpim wydaniu. Zafascynowani posiadaniem broni.
                    Jeśli mamy to postrzelamy. A że przy tym nieopatrznie trafimy w kogoś, no cóż,
                    podobno każda broń kiedyś raz sama wypali.

                    Nie, ty masz tam pustkę na wyciągnięcie ręki, i jak piszesz możesz strzelać nawet
                    działem i nikt nawet nie usłyszy. Ale dlaczego (tu odbiegam od tematu),
                    amerykanie dyskutują nad ograniczeniem posiadania broni przez wszystkich? Czyżbym
                    się przesłyszała? A może to moja komunistyczna propaganda? Czyżby to były moje
                    wymysły?

                    W Wielkiej Brytanii, przed kilkudziesięciu laty Bobbies nie nosili broni, tylko
                    pałki. Nikt się Bobbies nie bał. Każdy mógł na nich liczyć. To że obecnie
                    posiadają broń, to nie jest efekt zdziczenia brytyjczyków, tylko ludności
                    napływowej po II Wojnie Światowej.

                    A aróćmy na nasze ziemie i do dzisiejszych czasów.

                    Ktoś tam wcześniej napisał, że w chwili obecnej wydawanie oficjalnie broni jest
                    pod kontrolą. Otóż, oprócz wojska i policji broń oficjalnie może mieć każdy kto
                    to uzasadni odpowiednio, a więc wszyscy przewożący pieniądze, wszyscy biznesmeni,
                    każdy właściciel firmy, nawet księża! Tak KSIĘŻA!

                    Nie piszę już o broni nielegalnej, bo tej nie da się zliczyć, ale myślę, że
                    połowa stałych uczestników stadionu X-ciolecia w Warszawie ją posiada, a na pewno
                    każdy "biznesmen" ze wschodu.

                    lisa2
                    • Gość: Gumisie Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.chem.usu.edu 25.03.02, 23:57
                      lisa2 napisał(a):

                      > Ale dlaczego (tu odbiegam od tematu),
                      > amerykanie dyskutują nad ograniczeniem posiadania broni
                      przez wszystkich?

                      Niektorzy z nich moze i dyskutuja, wolny kraj przecie.
                      A na prawo to sie nie przeklada, bo wiekszosc ma zdrowe
                      podejscie.
                      Oto niektore tematy dyskusji w Utah, z ostatnich
                      miesiecy:
                      - czy organizatorzy olimpiady powinni zapewnic miejsca do
                      przechowywania broni dla jej posiadaczy wchodzacych na
                      obiekty sportowe.
                      - czy zakaz wnoszenia broni na uniwersyteckie kampusy
                      jest legalny? (parlament stanowy twierdzi, ze nie jest,
                      administratorzy uczelni chcieliby zakaz utrzymac).
                      - czy zniesc oplate za backround check (przeszlo w
                      stanowej legislaturze).
                      - czy ustawowo zabronic wnoszenia broni do kosciolow
                      (proponenci nie zebrali nawet wymaganej liczby podpisow,
                      zeby poddac to-to pod glosowanie).

                      O powaznej dyskusji nad ograniczeniem prawa do posiadania
                      broni - nie slyszalem. Srodowiskami niepowaznymi nie chce
                      mi sie zajmowac.
                      G.

                      P.S.
                      Jesli zakazesz posiadania broni, to jedynymi, ktorzy ja
                      beda mieli, beda przestepcy. Wyciagnij wnioski.

                      P.S.2 Pamietasz moze niedawny przypadek, gdy chlopaka
                      zakatowano w Tomaszowie Mazowieckim, bo krzywo spojrzal
                      na bandziora na przystanku autobusowym?
                      Mnie sie nieco wczesniej zdarzylo cos podobnego, jakims
                      dwom na przystanku na Kilinskiego, w Lodzi, nie podobal
                      sie moj zbyt inteligencki wyglad (okulary, jak w
                      Kambodzy, he, he). Tyle, ze ja mialem bron, wystarczylo,
                      ze odpialem kurtke i zobaczyli kabure, i od razu zrobil
                      sie spokoj.
                      Konkluzja: wedlug mnie pieknoduchy, ktore domagaja sie
                      ograniczenia prawa do efektywnej samoobrony, sa moralnie
                      i prawnie (demokracja przecie) odpowiedzialne, ilekroc
                      ktos, kto nie moze sie bronic zostanie okaleczony badz
                      zamordowany. Tak, Liso2. W swoim pieknoduchostwie masz
                      krew na rekach, ktorymi wrzucalas kartke wyborcza.
                    • Gość: bela Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.pl 26.03.02, 00:06
                      lisa2 napisał(a):
                      > A aróćmy na nasze ziemie i do dzisiejszych czasów.
                      >
                      > Ktoś tam wcześniej napisał, że w chwili obecnej wydawanie oficjalnie broni jest
                      >
                      > pod kontrolą. Otóż, oprócz wojska i policji broń oficjalnie może mieć każdy kto
                      >
                      > to uzasadni odpowiednio, a więc wszyscy przewożący pieniądze, wszyscy biznesmen
                      > i,
                      > każdy właściciel firmy, nawet księża! Tak KSIĘŻA!
                      >
                      > Nie piszę już o broni nielegalnej, bo tej nie da się zliczyć, ale myślę, że
                      > połowa stałych uczestników stadionu X-ciolecia w Warszawie ją posiada, a na pew
                      > no
                      > każdy "biznesmen" ze wschodu.
                      >
                      > lisa2

                      Biznesmeni robiący interesy ze wschodem, nie dlatego mają broń, bo tak świetnie
                      umieli to uzasadnić tylko dlatego, że zapłaciłi komu trzeba. Natomiast zwykły
                      śmiertelnik ma małe szanse na uzyskanie zezwolenia. Pamietam sprawę chłopaka,
                      który co prawda był przedstawicielem firmy handlującej ze Wschodem, ale widać nie
                      dal w łapę i niestety nie miał pozwolenia. Kupił więc gdzieś samodział (ktorego
                      nigdy nir użył) i został oskarżony o nielegalne posiadanie broni. 8 miesięcy był
                      tymczasowo aresztowany, wyrok miał ostatecznie w zawiasach, ale co wycierpiał
                      siedząc w areszcie (są tam znacznie gorsze warunki niż w więzieniach) to jego. A
                      chłopak poprostu chciał czuć się bezpiecznie.
                      Liso nie wiem skąd masz takie informację, ale w rzeczywistości jest bardzo trudno
                      uzyskać zezwolenie. Mam poza tym wrażenie, że jesteś młodą studentką prawa, pełną
                      niestety nierealnych ideałów. Gdyby odpowiedź na to, dlaczego istnieje
                      przestępczość była tak prosta i oczywista, wielu kryminologów musiało by się
                      przekwalifikować.
    • kitek1 stala sie tragedia.................... 25.03.02, 18:38
      ale niestety jest to wynikiem,
      braku profesjonalizmu naszych policjantow,

      • Gość: k Re: stala sie tragedia.................... IP: 213.17.168.* 26.03.02, 13:18
        to było morderstwo ... z premedytacją, i dawno nagrane...
    • Gość: U Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.gis.net 25.03.02, 22:49
      Gość portalu: beata napisał(a):

      > czytam w GW wypowiedz Gen.Rapackiego - >Nie da sie przewidziec irracjonalnyc
      > h
      > zachowan przestepcow< ... i dalej ...>przestepcy staja sie coraz bardziej
      >
      > brutalni i bezwzgledni.Nawet wobec policji...<
      >
      > z calym szacunkiem dla zabitego policjanta i dla policjantow bioracych udzial w
      >
      > strzelaninie - jak policja moze byc zdziwiona zachowaniem przestepcow ? ze sa
      > brutalni, strzelaja , napadaja .Przepraszam , ale mnie to dziwi .
      > To co policja mysli ?- ze przestepca przyjdzie , zapuka i powie - przepraszam
      > jestem przestepca i bede teraz straszny.Prosze przygotowac brygade
      > antyterrorystyczna i wyjac bron , bo bede teraz oddawal strzaly .
      >
      >
      >
      >
      Nalezy zaczac o tego,ze Polska ma raka,albo cos jak kamien w woreczku zolciowym.Nasz ziat,wladze
      ustawodawcze i wykonawcze nie maja nic wspolnego z Polska.To zaplantowana banda
      kryminalistow,ktorzy dmuchaja w traby do nut napisanych im przez ich wlascicieli.W Polsce musi sie
      wylonic narodowa partia,ktora bedzie miala na celu dobro Polski i sluzyc nikomu a polskiemu
      narodowi.Zie une beda ksiciec-us nacjonalisty!!!???.Niech krzycza.Une zawsze ksicia,ile razy wraca
      swiadomosc narodowa i opada poziom blota w ich bajorku.
      Pytanie tylko,czy Polska ma jeszcze jakies szanse..........
    • ptwo Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 25.03.02, 22:58
      Gość portalu: beata napisał(a):

      > czytam w GW wypowiedz Gen.Rapackiego - >Nie da sie przewidziec irracjonalnyc
      > h
      > zachowan przestepcow< ... i dalej ...>przestepcy staja sie coraz bardziej
      >
      > brutalni i bezwzgledni.Nawet wobec policji...<
      >
      > z calym szacunkiem dla zabitego policjanta i dla policjantow bioracych udzial w
      >
      > strzelaninie - jak policja moze byc zdziwiona zachowaniem przestepcow ? ze sa
      > brutalni, strzelaja , napadaja .Przepraszam , ale mnie to dziwi .
      > To co policja mysli ?- ze przestepca przyjdzie , zapuka i powie - przepraszam
      > jestem przestepca i bede teraz straszny.Prosze przygotowac brygade
      > antyterrorystyczna i wyjac bron , bo bede teraz oddawal strzaly .
      >
      >
      >
      >

      Faktycznie, to policja powinna być lepiej uzbrojona i wyposażona niż bandziory. I
      pierwsza powinna strzelać. Ale widocznie to gamonie. Zdaje się, że p. Giuliani
      powinien być min. spraw wewn. zamiast obecnego osobnika, jak mu tam?
    • dandelion Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach 26.03.02, 06:20
      Panowie,mozecie pisać co chcecie.. jak policja,lekarze no i nauczyciele też,
      nie będa mieli zapłacone za swój profesjonalizm, i nie będa pracowali w
      normalnych warunkach pracy.. to znaczy musza skupic sie na tym co robia a nie
      na pierdołach wymyslonych przez pseudofachowców... to w tych działach będzie
      jeszcze gorzej.. taki jest normalny ekonomiczny i logiczny wniosek.Juz jedną
      grupę profesionalistów w tym kraju mamy, którzy maja płacone za swoje decyzje.
      Pewnie inni nie sa tak wazni. Pozdrowienia.
      • Gość: # Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.03.02, 08:28
        dandelion napisał(a):

        > ...jak policja,lekarze no i nauczyciele też, nie będa mieli zapłacone za swój
        > profesjonalizm, ........
        > Juz jedną grupę profesionalistów w tym kraju mamy, którzy maja płacone za swoje
        > decyzje.

        Dandelion masz racje, ze teoretyzowac mozna do az zapasci.
        Nikt sie z wyjatkiem jednej osoby, nie zgodzil sie z moja diagnoza.
        Od 12 lat jest zakaz nazywania mafii mafia, tylko "grupami przestepczymi".

        Jesli fortuny majatkowe i kariery polityczne powstaly z naruszeniem prawa,
        jesli prawo tworzone bylo i jest dla przestepczych celow, jesli jest na sprzedaz
        za 300 mln za ustawe, jesli mniejszosci sa uprzywilejowane, jesli
        tolerancja jest nosniejsza politycznie, jesli Bagsik i politycy, ktorych
        zaszantazowal stworzyli kraj - raj dla przestepczych mafii, gdzie wpadki
        za narkotyki i platne zabojstwa wprawiaja w konsternacje policje,
        prokurature lub na koncu sądy, ktore od 12 lat dokonuja cudow manipulacji
        by nie osadzic, winnych znanych juz kazdemu z 38 mln obywateli od lat
        z ekranow i gazet -

        to ani amerykanski ani radziecki ani szwedzki czy angielski model
        bezpieczenstwa panstwa nie bedzie skuteczny, bo celem bedzie skutecznosc

        W Y B I O R C Z A !
        Powodzenia w teoretyzowaniu i zamykaniu oczu na efekty,
        ktore zweryfikowaly "naszych" profesjonalistow - bez weryfikacjo politycznej
        i karnej, niestety !
        Rzadza dalej Ci, ktorzy byli za zniesieniem uprawnien policji, przeciwni jej
        oczyszczeniu, za narkotykami (miekkimi), za resocjalizacja karykaturalna nawet
        najgrozniejszych przestepcow, nawet za tony haszyszu wypuszczano, za tworzeniem
        partii za szemrane pieniadze, za nierozliczeniem gigantycznych afer, za
        usankcjonowaniem celowych przedawnien procesow, nawet 1000-lecia (FOZZ).

        A za stan gospodarki nikt nie beknal. Nieodpowiedzialnosc za los obywateli
        - nie tylko ustawowa jak w przypadku RPP !
        Poniewaz nikt sie nie zajaknal na moj 1 -szy post,
        sadze, ze ma racje ktos, kto pisal, ze to wyborcy maja umaczane rece w aferach i
        przestepstwach i mordach. Od dawna mnie wqrwiaja !!!

        • Gość: n0str0m0 Re: Zdziwiona Policja- napad w Parolach IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 26.03.02, 09:51
          co do ograniczenia przestepczosci
          to ja jednak sie tutaj
          zupelnie zgodze z lisadwa

          (oczko perskie puszczam)

          bo naprawde jest
          LEPIEJ
          gdy policjant nakrzyczy
          na niedobrego przestepce
          a on przestanie wkladac te ulotki w drzwi

          ach - tylko jedna wpadka droga
          liso (hue hue hue "liso")

          jak juz chcesz udawac kobiete
          to badz konsekwentny!
          konsekwentna?

          cytat z tejze lisy2
          "Gdy zabroniłem poczcie ..."

          oj!
          ajaj...

          wszystko co piszesz liso
          ma podobny sens
          jak twoja
          niespojna seksualnie
          osobowosc

          nostromo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka