Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :)

04.08.04, 11:55
Artur Domosławski

"To nie wojna jest groźna. Nie kłamstwa ludzi władzy i ich niejawne interesy,
sprzeczne niekiedy z interesem obywateli. Nie zawieszanie praw obywatelskich.
Zagrożeniem dla demokracji, wolności i pokoju na świecie jest Michael Moore i
jego film.
Taki obraz wyłania się z niektórych polskich recenzji filmu "Fahrenheit 9/11"
Gdzież podziała się bezkompromisowość krytyków Moore'a, kiedy administracja
Busha karmiła świat bajkami o broni masowego rażenia i kiedy wyszło na jaw,
że to opowieści dla naiwnych? Gdzie przenikliwość, gdy propaganda prowojenna
wmawiała, że reżim iracki miał powiązania z al Kaidą? A gdzie wrażliwość, gdy
łamano prawa człowieka wobec więźniów w Guantanamo? Protesty zaczęły się
dopiero wtedy, gdy Amerykanie splamili się torturami.

Nie twierdzę, że kto nie protestował przeciw wojnie, nie ma dziś prawa
krytykować Moore'a. Ale warto zachować umiar w krytyce człowieka, który
obnaża fałsze i manipulacje władców supermocarstwa.
(...)
Gotów jestem bronić tezy, że Moore nie występuje z rewolucyjną krytyką Busha,
lecz w imię ideałów amerykańskiej demokracji zwalcza Busha rewolucjonistę.
George W. Bush jest rewolucjonistą, bo w rewolucyjny sposób zredefiniował
politykę zagraniczną i miejsce USA na geostrategicznej mapie świata."

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2211261.html?as=1&ias=2
Obserwuj wątek
    • Gość: bubulewicz Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.nyc.rr.com 04.08.04, 12:45
      Artur Domosławski pisze z pozycji przekonanego. Niegdys takie artykuly ukazywaly
      sie z "Nowych Drogach", szczegolnie w latach 1949-1056. Mialem kiedys kolekcje
      tych periodykow. W latach 1980-1981 podobny styl prezentowal wilenski "Czerwony
      Sztandar".
      Na dodatek pan Domoslawski jest nierzetelny tak jak Moore. Ale Moore
      moze byc poniekad usprawiedliwiony. Nakrecil paszkwil pelen klamstw,
      niedomowien, polprawd poslugujac sie zrecznie manipulacja. Ani to film
      dokumentalny ani tzw op-ed: te musza przynajmniej uznac fakty. Tworcy filmowemu
      takie rzeczy uchodza na sucho. Ale dziennikarz, swiadomie i celowo pomijajacy
      fakty. Dziennikarz, ktory przemilcza raport komisji dyskredytujacy Moore'a?

      W demokracji glosy protestu, glosy kwestionujace slusznosc poczynan rzadu
      sa nie tylko dozwolone ale rowniez konieczne. Krytyka jednak musi byc wolna od
      demagogii aby byla skuteczna. Niestety przeciwnicy polityki Busha miast
      angazowac sie w plomienne dyskusje poprzestali na sloganach. Bush klamie, Bush
      debil, Bush to Bush tamto. Efekty tego typu nagonki jak widac nie przyniosly
      oczekiwanych rezultatow. A moim skromnym zdaniem beda przyczyna sromotnej
      porazki Kerry'ego.
      • a.adas Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 04.08.04, 13:25
        Mnie zastanawia jedna rzecz - na którą sam Domosławski zresztą uwagę - Stany
        Zjednoczone są traktowane ostrzej od każdego innego państwa na świecie! To od
        USA wymaga się respektowania wszelkich umów, zwyczajów politycznych,
        respektowania każdego prawa, to Stanom patrzy się ciągle na ręce!
        O ironio potwierdza się słuszność komunistycznej doktryny - jak się o czymś nie
        mówi to tego nie ma... To nie kosmici, Arabowie czy Chirac ze Szchroederem
        najgłośniej krzyczą o amerykańskich "zbrodniach", a sami Amerykanie! CNN i tak
        dalej, z różnymi maniakalnymi poszukiwaczami spisków włącznie.
        Pan Artur słusznie pisze o reżimach w Ameryce Południowej. Tylko zapomina o
        szerszym tle - co wtedy Związek Radziecki robił w wielu innych krajach? A
        Belgia, Portugalia, Holandia, Francja, Anglia w różnych krajach Afryki i Azji.
        Jeszcze jedno - Amerykanie przyznali się do winy i powoli rozmontowali
        latynoskie dykatatury (zresztą ZSSR nie sponsorowało różnych partyzantek?), a
        Europa dalej jest gotowa poprzeć każdego skurwysyna, jeżeli dostanie z tego
        jakieś ochłapy.
        Ostatnia sprawa:
        "George W. Bush jest rewolucjonistą, bo w rewolucyjny sposób zredefiniował
        politykę zagraniczną i miejsce USA na geostrategicznej mapie świata."
        To prawda, czysta prawda. Ale nie jest to zbójeckie prawo Ameryki? Stany mają
        swoje pięć minut w historii, Europa miała - spójrzcie sobie na mapę Afryki,
        Iraku, Palestyny, Iraku, Afganistanu, Indii czy Indochin. USA od 50 lat
        interweniuje w byłych europejskich koloniach!
        Reasumując - Europie wolno robić wszystko (tak jak Husainowi, Chińczykom,
        Castro), bo jej ew. "historyczne potknięcia są ściścle tajne, a amerykańskie
        nie - zawsze sie znajdzie jakiś Amerykanin z kamerą...
        I tak demokracja, szkodzi ochronie (przynajmniej trochę, troszeeeeeczkę) tej
        demokracji.
        A jak kuriozalny jest świat??? Wystarczy spojrzeć na konflikt palestyński.
        Dyktatorski kacyk Arafat jest światowym bohaterem walki o pokój (sic!), a
        demokratycznie wybranego Szarona wyzywa się od faszystów, bandytów, najchętniej
        by się go skazało na dożywocie. A w ONZ przechodzą kolejne rezolucje przeciw
        Izraelowi, przy rzezi w Sudanie, Iraku, Korei Północnej.
        Demokraci, sami sobie budujecie szubienicę...

        adas
        • watto Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 04.08.04, 18:23
          > Pan Artur słusznie pisze o reżimach w Ameryce Południowej. Tylko zapomina o
          > szerszym tle - co wtedy Związek Radziecki robił w wielu innych krajach?

          Co ty piszesz? Autor gdzies broni CCCP?
          Nie zauważyłem.
          Masz chyba tę samą fiksację co fallusiak. Wydaje ci sie, że każdy kto krytykuje USA, automatycznie kocha CCCP.


          • a.adas Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 05.08.04, 11:58
            Autor gdzieś atakuje ZSSR??? Francję Belgię Holandię itd. z ich szkołami dla
            partyzantów i wojskowych z krajów rozwijających sie...
            Tak jakby tylko USA miało swoje szkołyu wojskowe, wywiad, jednostki od
            mordowania przeciwników....
            • watto Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 05.08.04, 19:31
              a.adas napisał:

              > Autor gdzieś atakuje ZSSR???

              Trzeba być doprawdy sfiksowanym, żeby domagać sie krytyki CCCP (notabene już nieistniejącego), wtedy kiedy agresyne działania podejmuje USA.

              CCCP już nie ma, człowieku! Ty żyjesz ciągle w innym swiecie. Zatrzymałeś sie w rozwoju 15 lat temu?


              A imperializm krytykuje sie w tej formie, w której teraz występuje. Francja dostała nauczkę i już nie podskakuje. CCCP upadło.
              USA pomimo paru nauczek podskakuje swiatu nadal.
              • a.adas Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 05.08.04, 19:34
                A reżimy w Chile czy Argentynie dalej istnieją? Paragwaju, Brazylii, Peru?
                • watto Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 05.08.04, 20:45
                  a.adas napisał:

                  > A reżimy w Chile czy Argentynie dalej istnieją? Paragwaju, Brazylii, Peru?

                  Ty masz sposób rozmowy typowy dla Zyda z anegdot przedwojennych.
                  Odpowiadanie pytaniem.

                  Napisz coś konstruktywnego.


                  Ale na marginesie: ostatnio USA napadło na Haiti. Planuje przez CIA rozbić Wenezuelę, planuje rozbić Kubę.
                  Ostatnio pisałem o Gwinei R.
                  To tylko ostatnio.
              • a.adas Kolejna opinia o dziele Moore, a. Pozytwna :) 05.08.04, 19:36
                "To dzieło miłości i humanizmu, potwierdza to, w co wierzymy - że George Bush
                jest prawdziwym zagrożeniem dla świata "

                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2215047.html
        • Gość: kapitalizm Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 18:42
          nie zapominaj, ze ostra krytyka USA jest glosnym przyznaniem jej przewodnictwa
          moralnego na swiecie,
          ja rowniez uwazam za sluszne, ze swiat bardziej sie oburza za nakladanie majtek
          na glowy arabom w Abu-Grabi, niz mordowaniu tysiecy sudanczykow przez arabow,

          dla swiata ameryka jest ostatnia nadzieja i wszyscy chca aby pozostala idealna
          i bez najmniejszego 'grzechu',

          a wiec wymagajmy jak najwiecej od ameryki, dazmy do tego by USA byla zawsze
          wzorem do nasladowania,

          nikt przeciez nie bedzie tego wymagal od Francji, Rosji czy Sudanu, no nie?
        • kapitalizm Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) 04.08.04, 18:45
          a.adas napisał:

          > Mnie zastanawia jedna rzecz - na którą sam Domosławski zresztą uwagę - Stany
          > Zjednoczone są traktowane ostrzej od każdego innego państwa na świecie! To od
          > USA wymaga się respektowania wszelkich umów, zwyczajów politycznych,
          > respektowania każdego prawa, to Stanom patrzy się ciągle na ręce!
          > O ironio potwierdza się słuszność komunistycznej doktryny - jak się o czymś
          nie
          >
          > mówi to tego nie ma... To nie kosmici, Arabowie czy Chirac ze Szchroederem
          > najgłośniej krzyczą o amerykańskich "zbrodniach", a sami Amerykanie! CNN i
          tak
          > dalej, z różnymi maniakalnymi poszukiwaczami spisków włącznie.
          > Pan Artur słusznie pisze o reżimach w Ameryce Południowej. Tylko zapomina o
          > szerszym tle - co wtedy Związek Radziecki robił w wielu innych krajach? A
          > Belgia, Portugalia, Holandia, Francja, Anglia w różnych krajach Afryki i
          Azji.
          > Jeszcze jedno - Amerykanie przyznali się do winy i powoli rozmontowali
          > latynoskie dykatatury (zresztą ZSSR nie sponsorowało różnych partyzantek?), a
          > Europa dalej jest gotowa poprzeć każdego skurwysyna, jeżeli dostanie z tego
          > jakieś ochłapy.
          > Ostatnia sprawa:
          > "George W. Bush jest rewolucjonistą, bo w rewolucyjny sposób zredefiniował
          > politykę zagraniczną i miejsce USA na geostrategicznej mapie świata."
          > To prawda, czysta prawda. Ale nie jest to zbójeckie prawo Ameryki? Stany mają
          > swoje pięć minut w historii, Europa miała - spójrzcie sobie na mapę Afryki,
          > Iraku, Palestyny, Iraku, Afganistanu, Indii czy Indochin. USA od 50 lat
          > interweniuje w byłych europejskich koloniach!
          > Reasumując - Europie wolno robić wszystko (tak jak Husainowi, Chińczykom,
          > Castro), bo jej ew. "historyczne potknięcia są ściścle tajne, a amerykańskie
          > nie - zawsze sie znajdzie jakiś Amerykanin z kamerą...
          > I tak demokracja, szkodzi ochronie (przynajmniej trochę, troszeeeeeczkę) tej
          > demokracji.
          > A jak kuriozalny jest świat??? Wystarczy spojrzeć na konflikt palestyński.
          > Dyktatorski kacyk Arafat jest światowym bohaterem walki o pokój (sic!), a
          > demokratycznie wybranego Szarona wyzywa się od faszystów, bandytów,
          najchętniej
          >
          > by się go skazało na dożywocie. A w ONZ przechodzą kolejne rezolucje przeciw
          > Izraelowi, przy rzezi w Sudanie, Iraku, Korei Północnej.
          > Demokraci, sami sobie budujecie szubienicę...
          >
          > adas


          nie zapominaj, ze ostra krytyka USA jest glosnym przyznaniem jej przewodnictwa
          moralnego na swiecie,
          ja rowniez uwazam za sluszne, ze swiat bardziej sie oburza za nakladanie majtek
          na glowy arabom w Abu-Grabi, niz mordowaniu tysiecy sudanczykow przez arabow,

          dla swiata ameryka jest ostatnia nadzieja i wszyscy chca aby pozostala idealna
          i bez najmniejszego 'grzechu',

          a wiec wymagajmy jak najwiecej od ameryki, dazmy do tego by USA byla zawsze
          wzorem do nasladowania,

          nikt przeciez nie bedzie tego wymagal od Francji, Rosji czy Sudanu, no nie?


      • Gość: Imagine Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 15:08
        panie bubulewicz, nie apeluje o zdrowy rozsadek, bo o to za pozno.
        klika busza jest tak czysta jak panskie sumienie. co cos do przemyslenia
        pomiedzy napadami alkoholizmu.
        Imagine.
        • Gość: bubulewicz Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.nyc.rr.com 04.08.04, 16:37
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > panie bubulewicz, nie apeluje o zdrowy rozsadek, bo o to za pozno.
          > klika busza jest tak czysta jak panskie sumienie. co cos do przemyslenia
          > pomiedzy napadami alkoholizmu.

          Panie imagine, zdrowy rozsadek to jest to czego panu brakuje.
          Widzi lpan wszystko poprzez mgle nienawisci i efekty tego sa nader widoczne.
          Gdyby ktos z gabinetu Busha byl rzeczywiscie nieczysty to podzielilby los Spiro
          Agnew. Czy pan Cisneros daje panu do myslenia?
          Polityczna nagonka i gora bezpodstawnych oskarzen nie zastapi faktow.
          Gdyby bylo jak pan mowi to mielibysmy codziennie przesluchania w kongresowych
          komisjach.
          • Gość: Imagine do pana bubulewicza IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 17:17
            panie bubulewicz, widze nie niekumaty pan w materii, czym jest Bush Dynasty
            w tym kraju. widze, ze wierzysz pan jeszcze w bullshit ze kazdy amerykanski
            chlopiec moze zostac prezydentem. radze przestac czytac Tomka Sawyera i zaczac
            myslec jak dorosly czlowiek.
      • watto Fallusiak owi jedno w głowie... 04.08.04, 18:17
        Jemu sie wszystko z jednym kojarzy... Kiedyś czytał cos komunistycznego i teraz wszystko, co mu sie nie podoba nazywa komunistą.
        • Gość: Imagine Re: Fallusiak owi jedno w głowie... IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 19:32
          to sluga o'reilly'ego. nic na to nie poradzisz ...
    • galba Domosławski, Domosławski... Zaraz! Czy to nie... 04.08.04, 12:52
      ... ten wielbiciel pedałów, zwolennik głaskania po główce morderców, promotor
      mordowania nienarodzonych, propagandysta anschlussu do Europeische Union i
      zajadły tropiciel polskiego antysemityzmu?

      Tak, ten sam. Jego słowa zaiste wielką mają wagę...

      G.
      • Gość: V.C. Galba jedzie na prochach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:02
        Galba , dobrze się dzisiaj czujesz ?

        Może podasz jakieś przykłady tych rzekomych "zbrodni" Domosławskiego ?

        --------------------------------------------------------------------------------

        Przyłap Galbę na kłamstwie !
        • galba WC pełne czerwonego ekskrementu 04.08.04, 14:13
          > Może podasz jakieś przykłady tych rzekomych "zbrodni" Domosławskiego ?

          Poszukaj starszych niż dzisiejszy tekstów tego palanta.

          > Przyłap Galbę na kłamstwie !

          Przyłap VC na czymś mądrym!

          G.
    • dokowski A ci debile w kółko to samo. 04.08.04, 13:12
      a.adas napisał:

      > bajkami o broni masowego rażenia

      Saddam zawsze miał i nie raz używał broni chemicznej, wymordował nią setki
      tysięcy ludzi
      • Gość: V.C. "mądry inaczej" dokowski w kółko to samo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:05
        A może miliony , dziesiątki milinonów ?

        A czy na tej broni nie było przypadkiem napisu "made in USA" ?

        --------------------------------------------------------------------------------

        Przyłap dokowskiego na kłamstwie !

        • a.adas Przyłap mnie na kłamstwie! 04.08.04, 14:12
        • Gość: realista kto sprzedawał broń Saddamowi? IP: *.anon-online.org 04.08.04, 14:16

          > A czy na tej broni nie było przypadkiem napisu "made in USA" ?

          Gros broni Saddama sdiełano w ZSRR, faire dans France i "made in china". Właśnie "gołąbki pokoju" robiły na zbrojeniach Saddama najlepsze interesy. Reaktor atomowy sprzedał Husajnowi nie kto inny, jak Jacques Chirac, kiedy pod koniec lat 70-tych był premierem Francji. No ale przecież nie wypada krytykować "pokojowych wysiłków" tych trzech zasłużonych dla pokoju i bezpieczeństwa światowego państw.
          • Gość: V.C. Re: kto sprzedawał broń Saddamowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:00
            A kto sprzedał Husajnowi szczepy wąglika ?

            PS Dlaczego ciągle piszecie o Husajnie po imieniu , jak starym , dobrym
            kumplu ? Tak mógłby pisać o nim tylko I Sekretarz Rumsfeld , wszak to on
            spotkał się z Husajnem osobiście w czasach , gdy tamten zwalczał Kurdów .

            Skąd tyle , jakże spóźnionego , współczucia dla narodu Kurdyjskiego ? O
            zbrodniach chemicznego Alego w latach 80. amerykańskie gazety pisały pewnie
            drobnym maczkiem na 8. stronie , międzu reklamą Wal-Marta i McDonald'sa .
            • dokowski Nie chcemy obrażać tego z Jordanii, też ... 04.08.04, 15:05
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > PS Dlaczego ciągle piszecie o Husajnie po imieniu

              ... zbrodniarz, ale nie taki wstrętny jak Saddam
        • dokowski Może. Jakby rzetelnie zsumować wszystkich ... 04.08.04, 14:59
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > A może miliony

          ... zagazowanych Persów, Kurdów, irackich szyitów i Kuwejtczyków, to może
          wyszedłby milion
          • Gość: V.C. Re: Może. Jakby rzetelnie zsumować wszystkich ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:19
            Nie przesadaj , człowieku !

            Nikt nie normalny , nie neguje , że Saddam Husajn był zbrodniarzem , ale czy ,
            żeby to udowodnić , trzeba posługiwać się kłamstwem ?

            W Kuwejcie Husajn nie użył broni chemicznej . Jeśli chodzi o irackich szyitów
            też nic mi na ten temat nie wiadomo .

            PS Dlaczego uważasz , że król Husajn był zbrodniarzem ? Czy wg Ciebie wszyscy
            muzułmanie to zbrodniarze ?
            • a.adas A kto zrobił czystkę w obozach OWP w 70 roku??? 04.08.04, 15:22
              Pewnie Szaron...

              No tak, ale to wewnętrzne sprawy islamu, europejskie standardy nie obowiązują...

            • dokowski Mordował Palestyńczyków a w końcu wszystkich ... 04.08.04, 15:25
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > PS Dlaczego uważasz , że król Husajn był zbrodniarzem ? Czy wg Ciebie wszyscy
              > muzułmanie to zbrodniarze ?

              ... wypędził z Jordanii. Bardziej skrzywdził Palestyńczyków niż Izrael.
              • Gość: V.C. Re: Mordował Palestyńczyków a w końcu wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:40
                Oczywiście słyszałem o czystce wśród zwolenników OWP i ich wypędzeniu z
                Jordanii na czele z samym Arafatem . Nie wiedziałem natomiast , że Ty jesteś
                obrońcą OWP .

                Kłamiesz , pisząc , że wypędził "wszystkich" Palestyńczyków z Jordanii .
                Zajrzyj sobie najpierw do jakiejś encyklopedii .

                Palestyńczycy stanowią obecnie większość wśród ludności Jordanii . Jest ich ...
                52 % .

                źrodło : "Almanach Wiedzy Powszechnej"

                • Gość: V.C. I jeszcze garść faktów o królu Husajnie i OWP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:56
                  "Reprezentował wyraźnie prozachodnią opcję . W latach 70. i 80. włożył wiele
                  wysiłków w starania o zaprowadzenie pokoju na Bliskim Wschodzie . W 1988 r.
                  zrezygnował z praw do zachodzniego brzegu Jordanu na rzecz Plaestyńczyków . "

                  źródło : B. Koszel , St. Żerko "Słownik polityków XX wieku " , s. 144

                  "Zbliżenie z OWP . (...) skłoniły króla Husajna w 1993 do nawiązania ścisłej
                  współpracy z urupowaniem Arafata .

                  W październiku 1993 Jordania i OWP uzgodniły główne zarysy układu
                  gospodarczego , regulującego zasady wolnego handlu pomiędzy Jordanią a
                  Zachodznim Brzegiem i strefą Gazy , z jordańskim dinarem jako walutą (...)
                  Jordania i OWP planowały w 1993 konfederację , którą miału utworzyć Jordania ,
                  Zachodzni Brzeg i strefa Gazy . "

                  źródło : "Leksykon państw świata'94/95" , s. 229 i 230
                  • a.adas Taki sam łaskawca jak Pan Zagoba 04.08.04, 16:04
                    "zachodzniego brzegu Jordanu na rzecz Plaestyńczyków . "

                    A przez siedemnaście lat (do wojny sześciodniowej) Jordania okupowała tereny
                    przyznane NOWEMU arabskiemu państwu w Palestynie przez ONZ, a przedtem
                    Brytyjczyków.
                  • Gość: felusiak Re: I jeszcze garść faktów o królu Husajnie i OWP IP: *.nyc.rr.com 04.08.04, 17:40
                    VC napisal:
                    (...) skłoniły króla Husajna w 1993 do nawiązania ścisłej
                    współpracy z urupowaniem Arafata .

                    Co sklonilo ? to znaczy co jest tam napisane?
                    • Gość: V.C. Re: I jeszcze garść faktów o królu Husajnie i OWP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 18:38
                      "Postanowienia układu o Gazie i Jerychu , zgodnie z którymi OWP miała przejąć
                      lokalną administrację , oraz rosnący wpływ OWP na Palestyńczyków z jordańskim
                      obywatelstwem skłoniły ..."
                • a.adas Re: Mordował Palestyńczyków a w końcu wszystkich 04.08.04, 15:56
                  Arabscy sąsiedzi traktują Palestynczyków jak tanią siłę roboczą i narzdzie
                  nacisku na Izrael i USA

                  www.tygodnik.com.pl/konflikt/burnetko-18.html
                  www.jewish.org.pl/polskie/materialy/izrael/palestynczycy.html
                  No przyłap mnie na kłamstwie...

                  adas
                • dokowski Ludność Jordanii to około 6 mln plus 1 mln uchodźc 04.08.04, 17:02
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Kłamiesz , pisząc , że wypędził "wszystkich" Palestyńczyków z Jordanii .
                  > Zajrzyj sobie najpierw do jakiejś encyklopedii .

                  W roku 1970 mieli 200 tys. Palestyńczyków, w 1971 wypędzili wszystkich, od 1974
                  zaczęli ich znów przyjmować.

                  > Palestyńczycy stanowią obecnie większość wśród ludności Jordanii .
                  > Jest ich ... 52 % .
                  >
                  > źrodło : "Almanach Wiedzy Powszechnej"

                  Kompletna bzdura. Moje źródło to encyklopedia PWN, a dane są z 1997 roku.
                  Palestyńczycy to teraz 1/7 mieszkańców Jordanii.
                  • Gość: V.C. Re: Ludność Jordanii to około 6 mln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 18:53
                    Internetowe wydanie Encyklopedii PWN mówi ogólnie o Arabach , którzy stanowią
                    90 % ludności Jordanii .

                    Mój leksykon zaś na s. 229 wspomina : "W 1993 ok. 40 % obywateli państwa
                    jordańskiego stanowili palestyńscy uchodźcy (...)".

                    Przez te 11 lat proporcje mogły zmienić się na korzyść Palestyńczyków i ich
                    udział mógł sięgnąć 52 % .
                    • dokowski Kiedy źródła nie są zgodne, trzeba użyć ... 05.08.04, 10:24
                      ... inteligencji do ustalenia ich wiarygodności.

                      Sięgnijmy do historii. Jak długą historię ma naród palestyński? Kim byli
                      Arabowie mieszkający w Cisjordanii i Transjordanii? Wszyscy byli Jordańczykami.
                      Naród palestyński powstał dopiero dzięki wspólnej z Żydami walce przeciwko
                      brytyjskiemu okupantowi, a potem poprzez konflikt z nadmierną liczbą żydowskich
                      osadników, co skłóciło byłych towearzyszy broni. To oczywiście tylko początek
                      rozważań, na które ni ma tu miejsca ... ale syntetyczny wniosek końcowy jest
                      dla mnie oczywisty:

                      Jeżeli Arab jest obywatelem Jordanii, to jest Jordańczykiem a nie
                      Palestyńczykiem. Palestyńczykiem w Jordanii można nazwać tylko uchodźców (z
                      Izraela i Libanu) pochodzenia arabskiego, którzy nie są obywatelami Jordanii.
                  • Gość: V.C. do dokowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 16:26
                    Wszystkich , co do jednego ? Zadziwiające ... Czy wszyscy Palestyńczycy byli
                    związani z OWP ?

                    Jaką encyklopedię PWN posiadasz ? Sprawdzałem wczoraj hasło Jordania w Wielkiej
                    Encyklopedii PWN , tom 13 . Wg niej Palestyńczycy stanowią 60 % ludności
                    Jordanii . Napisano , że są to gł. uchodźcy z Izraela i Zachodniego Brzegu .
                    Nie ma nic o kwestii ich obywatelstwa .
    • watto Całkiem racjonalny artykuł. 04.08.04, 18:26
      Ale nie sądzę, żeby bolszewików i faszoli udało sie przekonać racjonalnymi argumentami.
      Ani muszą zawsze skonczyć w otoczonym bunkrze lub na śmietniku historii, żeby zacząć analizować swoje dzikie instynkty.
      • Gość: spin doctors Re: Całkiem racjonalny artykuł. IP: *.avenel01.nj.comcast.net 04.08.04, 18:47
        opinia większości na całym świecie jest przeciwna zbrodniarzy pokroju buscha.
        nie należy się sugerować prasie. ta jest kontrolowana przez żydów.
        • dokowski Jeśli masz na myśli prasę na całym świecie, to ... 05.08.04, 10:15
          ... jest ona wciąż w rękach byłych sowieckich agentów i różnych przeszkolonych
          przez nich lewicowców typu francuskiego, islamskiego czy hinduskiego - dlatego
          prasa światowa jest w większości absurdalnie antyizraelska i antyameryańska.
          Takie samo jest też np. ONZ
    • Gość: Blong o nim nie wolno pisac pozytywnie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 19:03
      kazdy kto tak bedzie pisal to agent osamy i saddama, czerwona swinia i cyklista
      pedal

      przeciez on sie odwazyl zaatakowac jasne sloneczko prawdomownego kim ir busha -
      na guantanamo z tym terrorysta i jego obroncami
      • Gość: V.C. Znowu pozytywnie o "Fahrenheit 9.11" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 19:20
        www.iwkip.org/tygodnik/index.php?id=4
        • Gość: V.C. "Mass Destruction" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:27
          "Czy broń dalekiego zasięgu, czy samobójcze bomby/ nikczemny umysł jest bronią
          masowego rażenia/ czy jesteś Soaraway Sun, czy BBC One/ Dezinformacja to broń
          masowego rażenia/ Nie możesz być Kaukazem czy biednym Azjatą/ Rasizm jest
          bronią masowego rażenia/ czy inflacja, czy globalizacja/ strach jest bronią
          masowego rażenia/ Czy Halliburton, czy Enron, czy cokolwiek innego/ chciwość
          jest bronią masowego rażenia/ Musimy znaleźć odwagę, zwyciężyć/ bezczynność
          jest bronią masowego rażenia".

          Faithless "Mass Destruction"
          • Gość: FELUSIAK belkot IP: *.nyc.rr.com 04.08.04, 22:40
            • Gość: V.C. Re: belkot ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 23:11
              Halliburton zarabiał na irackiej ropie

              Amerykańskie firmy w Iraku, w tym koncern Halliburton, otrzymały warte prawie 2
              mld dol. kontrakty finansowane ze sprzedaży irackiej ropy. Było to niezgodne z
              postanowieniami Białego Domu

              Rząd okupacyjny kierował Irakiem do czerwca. Władze okupacyjne dysponowały
              dwoma funduszami - jeden to 22 mld dol. przekazane przez Kongres USA na
              odbudowę Iraku, a drugi to 23 mld uzyskane ze sprzedaży irackiej ropy. Pentagon
              obiecywał, że pieniądze ze sprzedaży ropy pozostaną w Iraku.

              I rzeczywiście większa część tego funduszu wciąż czeka na kontach w Bagdadzie.
              Z opisanego przez dziennik "Washington Post" raportu inspekcji władz
              okupacyjnych wynika jednak, że co najmniej 1,9 mld dolarów z tej puli wydano na
              kontrakty dla amerykańskich firm. 1,66 mld dol. dostał koncern Halliburton, do
              2000 r. kierowany przez obecnego wiceprezydenta Dicka Cheneya. Pieniądze te
              Halliburton wydał na odbudowę irackich pól naftowych i import do Iraku ropy z
              Kuwejtu.

              Kontrakt ten miał być w całości sfinansowany z amerykańskich pieniędzy. Jednak
              wielu członków Kongresu zaczęło zarzucać Białemu Domowi, że faworyzuje związane
              z nim firmy. W tym samym czasie po akcjach sabotażowych w Iraku i wzroście
              popytu na benzynę w okupowanym Iraku zaczęło brakować ropy. Władze koalicyjne
              chcąc uniknąć jeszcze głębszego kryzysu, zdecydowały się na import ropy z
              Kuwejtu. Zadanie to dołączono do wcześniejszego kontraktu realizowanego przez
              Halliburton, jednak płacono za nie już z pieniędzy irackich. Dziś raport
              wewnętrznej inspekcji zarzuca byłym władzom okupacyjnym Iraku wydawanie
              pieniędzy z pominięciem procedur.

              źródło : gazeta.pl
              • Gość: V.C. Red. Szymańczak też pozytywnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 01:16

                Byłem w trakcie przygotowywania tekstu o 35 rocznicy lądowania Amerykanów na
                księżycu (niebawem na łamach GLOBAL). Przechodząc jednak koło jednego z
                warszawskich multipleksów pomyślałem sobie, że może jednak warto to zobaczyć.
                Domyślacie się zapewne, że chodzi o najnowsze dzieło Pana Michaela Moore'a
                czyli o Fahrenheit 9/11.



                Po przeczytaniu artykułu “Terroryści w maskach polityków” autorstwa mojej
                redakcyjnej koleżanki Magdy Ziemby pomyślałem, że jako amerykanofil, jak mnie
                kiedyś nazwano, muszę film obejrzeć. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Wzbogacony
                duchowo o opinie wielu znamienitych osób które miały okazję dzieło ujrzeć
                przede mną zasiadłem wygodnie w klimatyzowanej sali czekając na projekcję. Po
                15 minutach reklam oczom moim ukazał się para-dokumentalny obraz którego twórcy
                zdawał się przyświecać jeden cel. Zrobić z prezydenta Busha kompletnego idiotę.
                I co? No i udało się. Nie znam Pana George W. Busha osobiście co zgodnie z
                moimi poglądami uniemożliwa mi ocenę jego osoby, gdybym jednak miał wyrobić
                sobie pogląd na temat tego dżentelmena po obejrzeniu tego filmu to nie byłby to
                pogląd pozytywny.

                Tutaj jednak należy wtrącić małe “ale”. Moore nigdy nie krył co było celem jego
                filmu i do czego dążył. Zatem wzięcie wszystkiego co w filmie widziałem za
                dobrą monetę to chyba też byłaby przesada. Nawet jednak przy uwzględnieniu tej
                poprawki smutna refleksja zdaje się nasuwać. Nawet jeśli tylko 20% tego filmu
                to prawda, to Boże miej w opiece nas i Amerykę.


                • Gość: felusiak Re: Red. Szymańczak też pozytywnie IP: *.nyc.rr.com 05.08.04, 06:27
                  VC ty tego nigdy nie zrozumiesz. Tobie wydaje sie, ze swiat jest czarno-bialy
                  a ja ci tylko delikatnie podpowiem, ze oba kolory przenikaja sie i w
                  rzeczywistosci swiat jest szary i zamazany. Dominuja odcienie szarosci a jedynie
                  ludzie jak Moore starja sie poprzez manipulacje ukazac nam "prawde".
                  Autor tego artykulu w pewnym momencie zastanawia sie: "Nawet jeśli tylko 20%
                  tego filmu to prawda, to Boże miej w opiece nas i Amerykę."
                  Zrecznie. A jesli tylko 0% to prawda?

                  PS. O Haliburtonie nie pisze sie bez przytaczania, ze Cheney byl jego szefem,
                  tak jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie. Halliburton wykonuje mnostwo
                  kontraktow wojskowych od lat 40-tych i nie zostal wprowadzony do gry przez
                  administracje Busha. Cheney zostal jego szefem jedynie ze wzgledu na to, ze byl
                  sekretarzem obrony w administracji Busha.
                  Dalej, Halliburton otrzymuje 3% prowizji od kontraktu wojskowego, to znaczy ze 2
                  miliardowy kontrakt da mu zysk 60 milionow dolarow. Tak rozliczane sa wszystkie
                  wojskowe kontrakty i finanse sa jawne.
                  Smiech ogarnia mnie, kiedy czytam dyrdymaly powtarzane tu za Moorem o Grupie
                  Carlyle. Moore zapomnial tylko dodac, ze Carlyle stracilo kontrakt na 11
                  miliardow dolarow za jednym pociagnieciem piora obecnego prezydenta.
                  Chodzi o zaniechanie kontraktu Crusader. Ale tobie to pewnie i tak nic nie mowi.

                  Partia demokratyczna cierpi na kompleks ABB (Anybody But Bush) w podobny sposob
                  jak partia republikanska cierpiala w 1996 roku na kompleks ABC (Anybody But
                  Clinton). Efekt wiadomy.
                  Mimo filmu Moore'a i nieprzychylnej Bushowi prasy po konwencji w Bostonie Kerry
                  stracil 2 punkty podczas gdy Bush zyskal 5. Nie wrozy to dobrze Kerry'emu
                  i gdybym dzisiaj mial postawic mije pieniadze na jednego z nich to bez
                  zastanowienia postawilbym na Busha. Demokraci wybrali sobie poprostu nie tego
                  kandydata podobnie jak uczynili to republikanie w 1964, 1976 i 1996 roku.

                  Ach VC gdybys zechcial swoja energi ukierunkowac na nauke angielskiego.
                  • Gość: spin doctors Re: Red. Szymańczak też pozytywnie IP: *.avenel01.nj.comcast.net 05.08.04, 06:44
                    Gość portalu: felusiak napisał(a):

                    "Halliburton wykonuje mnostwo kontraktow wojskowych od lat 40-tych"

                    tak, tak, szyje mundurki, czapeczki, kapturki, leninówki. nawet gwiazdki (w
                    wojnach gwiezdnych) i wyobraźni forumowiczów.

                    www.halliburton.com/
                  • Gość: Imagine do felusiaka IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 16:28
                    jeszcze podpowiedz nam panie felusiak, ile ci placa za te brednie ?
                    spieprzaj z taki farmazonami o Haliburtonie. Jak to moze nie miec znaczenia
                    dla polityki jesli Cheney byl jego CEO i otrzymal 30 milionow "wyprawki"
                    emerytalnej w zwiazku z objeciem stanowiska wiceprezydenta ?
                    odpowiedz na pytanie: jest cos zlego co zrobil ten pajac busz w calym zyciu
                    czy wszystko jest cacy ?
                    nie rozsmieszaj mnie z ta swoja tendencyjnoscia. tragiczny jestes przekupczyku.
                    • Gość: felusiak Ales ty surny imagine IP: *.nyc.rr.com 06.08.04, 01:45
                      Wymyslasz "fakty" a potem sie nimi podpierasz. Uwazaj bo sie wywrocisz.
                      Powiem szczerze ze juz mi sie nie chce dawac ci linki do artykulow. Ciebie
                      nic nie jest w stanie niczego nauczyc. Twardoglowy jestes i tyle.
                      Predzej dogadam sie z zaba albo jaszczurka niz z toba.
              • Gość: ? Re: belkot ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 12:17
                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                > Halliburton zarabiał na irackiej ropie

                A co? Miał do niej dopłacać?
    • Gość: Stanislaw S Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.08.04, 02:04
      Fascynacja tym wszystkim co sie dzieje w Ameryce jest bez precedensu w
      historii. Jeszcze troche i od Chin do Chile wszyscy beda chcieli glosowac na
      prezydenta USA. Problem z Moore'm to nie sprawa jego wolnosci wypowiedzi (znow
      amerykanski koncept) ale fakt oklamywania widza. Po pierwsze, nie jest to film
      dokumentarny lecz propagandowy (czyli antyintelektualny). Po drugie, zawiera on
      mase klamstw i pomowien. Nawet paryski Le Monde podkreslil, ze nadanie mu
      nagrody w Cannes jest sprowadzeniem krytyki filmowej do kloaki i rynsztoku.
      Bush ( Harvard i Yale w byznesie i historii) jest zgodnie z tymi ktorzy go
      znaja calkiem nieglupi czlowiek. Ma wrodzona wade wyprzedzania slowa mowionego
      przez mysl i zmienia nieraz zdanie w polowie co sprawia wrazenie niedorozwoju.
      Byl przeciez dwa razy wybierany gubernatorem Teksasu i odnosil sukces w
      prywatnej inicjatywie. Oczywiscie, ze bede glosowal na Bush'a; wszak po 34
      latach doswiadczen z komuna w PRL, jako obywatel amerykanski teraz, nie bede
      glosowal na demokratow, ktorzy brzmia podobnie.
      • Gość: Imagine Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 16:33
        masz wielki problem czlowieczku. nie wyrosles jeszcze z Toma Sawyera. takich
        bzdur nie slyszalem dawno, no moze od felusiaka. jak ty nie widzisz, ze ten
        prezydent jest ograniczony umyslowo to nic dziwnego, ze sam nie jestes w stanie
        osadzic siebie. trzymajta mnie bo wybuchne.
        • Gość: Stanislaw S. Re: Jeszcze raz Moore... Pozytywnie :) IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.08.04, 19:40
          Powiedz co Ty osiagnales w zyciu. Uwazasz, ze polowa wyborcow amerykanskich to
          durnie. Opinie o Bushu i jego polityce mozna najlepiej ocenic przez analize
          wypowiedzi jego przeciwnikow. Popatrz dobrze kto jest przeciwny interwencji w
          Iraku. Czy naprawde warto tracic czas na popieranie Francji, ktora nigdy Polsce
          nie pomogla od czasow nieslawnej ucieczki krola wybranca. Chcesz wiazac sie z
          polityke Niemiec, ktorym zalezy na odebraniu ziem zachodnich. kto poprze
          Polakow jak Rosja odbuduje imperium znowu do Buga ? Bush nie jest
          intelektualista ale dlatego jest lubiany przez klase srednia. Za Kerrym sa albo
          biedni (mniejszosci glownie) albo liberalni milionerzy. W koncu Kerry jest 100
          razy bogatszy niz Bush.
    • a.adas Kolejna opinia o dziele Moore, a. Pozytwna :) 05.08.04, 20:33
      "To dzieło miłości i humanizmu, potwierdza to, w co wierzymy - że George Bush
      jest prawdziwym zagrożeniem dla świata "
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2215047.html
      ups, to miało być tutaj
    • a.adas Jeszcze raz Moore... Niestety, nie pozytywnie, Bu 06.08.04, 02:14
      uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      "Groźba, że Moore stanie się Lepperem amerykańskiej polityki nie jest wyssana z
      palca. To on dostał przecież główną nagrodę w Cannes, co świadczy nie tylko o
      skali antyamerykańskiego zacietrzewienia Francuzów, ale też tego, że styl a la
      Samoobrona zaczyna przenikać na salony.
      (...)
      Podobnie jest z Moorem. Choć jego film stoi na poziomie setek banalnych
      programów, którymi codziennie karmi ludzi telewizja, Moore może stać się
      groźny, gdy z pomocą części elit stanie się nie tylko wyznacznikiem jakości
      kina, ale też poziomu debaty o sprawach publicznych."

      serwisy.gazeta.pl/film/1,24464,2211258.html

      • Gość: Stanislaw S. Re: Jeszcze raz Moore... Niestety, nie pozytywnie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.08.04, 05:47
        O to sie a.adas nie martw. Przecietny Amerykanin jest jak Bush i mozna sie
        pomylic. Zdrowy rozsadek i praktyka polityczna w USA uniemozliwia rozwoj
        trzeciej partii na znaczaca skale. Nie udalo to sie nawet Theodorowi
        Roosevelt'owi. Moore politycznie jest zerem. czym innym natomiast jest jego
        wplyw na wzrost znaczenia Demokratow. Tutaj nalezy widziec nagrode w Cannes
        jako probe manipulowania polityka wewnatrz Ameryki. Jestem republikaninem bo
        Demokraci "smierdza" komuna. I znowu jest to taka smieszna komuna bo przeciez
        Kerry jest najbogatszym politykiem (sto razy wiekszy majatek niz Bush) a i
        gwiazdu Hollywood'u nie naleza do biedoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka