Dodaj do ulubionych

Po co komu meldunek

IP: *.nyc.rr.com 08.08.04, 18:07
Na innym forum znalazlem dyskusje, ktora moim zdaniem zaluguje na rozszerzenie.
Otoz chodzi o zameldowanie. Dlaczego Polacy musza sie meldowac?
W USA czlowiek mieszka gdzie chce, nie ma urzedow meldunkowych a mimo to
panstwo funkcjonuje. Czy zatem prowadzenie scislej ewidencji ludnosci ma
jakiekolwiek praktyczne zastosowania, czy nie jest zwyklym wyrzucaniem
budzetowych pieniedzy w bloto ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Stanislaw S. Re: Po co komu meldunek IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 08.08.04, 19:22
      Tak jest tylko w USA na ta skale. W Europie sa rozne formy zameldowania. Wiem
      na pewno, ze sa we Francji i Niemczech. W Japonii posiadaja nawet ksiegi
      zapisow o rodzinie przez kilkaset lat i tylko osoba tam wpisana moze byc uznana
      za Japonczyka. Znajomy wykladal w Osaka i twierdzil, ze 3cie pokolenie
      Koreanczykow urodzonych w Japonii, nie ma praw Japonczykow. Nie wiem jak jest w
      postepowej Skandynawii, choc mozna to znalezc na Internecie przez strony
      rzadowe. Moze ktos przekaze info na ten temat.
    • dokowski To relikt totalitaryzmu. nt 09.08.04, 10:28
    • gandalph Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:02
      Gość portalu: bubulewicz napisał(a):

      > Na innym forum znalazlem dyskusje, ktora moim zdaniem zaluguje na
      rozszerzenie.
      > Otoz chodzi o zameldowanie. Dlaczego Polacy musza sie meldowac?
      > W USA czlowiek mieszka gdzie chce, nie ma urzedow meldunkowych a mimo to
      > panstwo funkcjonuje. Czy zatem prowadzenie scislej ewidencji ludnosci ma
      > jakiekolwiek praktyczne zastosowania, czy nie jest zwyklym wyrzucaniem
      > budzetowych pieniedzy w bloto ?
      Meldunek jest po to, żeby iluś urzędników miało co robić. To po pierwsze.
      Po drugie, żeby policja itp. organa miały poczucie, że jest porządek, a nie że
      barany (oops, obywatele) łażą samopas. A w rzeczywistości, mimo meldunków, i
      tak nie potrafią znaleźć kogo trzeba.
      Po trzecie, po wielu ludzi się przyzwyczaiło, że konieczny jest meldunek, bo
      jak nie to... Tylko nikt nie potrafi powiedzieć, co...
      • gini Re: A co z bezdomnymi?? 09.08.04, 11:03
        Tez sie musza meldowac?
        • gandalph A co z "domnymi"?? 09.08.04, 11:20
          Też się muszą meldować?
      • xiazeluka Komu? Właścicielom niewolników, oczywiście 09.08.04, 11:38
        Meldunek to nic innego jak obowiązek raportowania swemu panu gdzie niewolnik
        miał czelność zamieszkać. Waaaadza lubi, jak wie o swym rabie możliwie
        najwięcej i ma mozliwość trzymania go na jak najkrótszej smyczy.

        No i postawienie sprawy na głowie - obywatel ma ułatwiać robotę leniwym
        biurokratom...
        • snajper55 Re: Komu? Właścicielom niewolników, oczywiście 09.08.04, 11:40
          xiazeluka napisała:

          > Meldunek to nic innego jak obowiązek raportowania swemu panu gdzie niewolnik
          > miał czelność zamieszkać. Waaaadza lubi, jak wie o swym rabie możliwie
          > najwięcej i ma mozliwość trzymania go na jak najkrótszej smyczy.

          Nie. Czymś innym jest adres zamieszkania, czym innym adres zameldowania.

          > No i postawienie sprawy na głowie - obywatel ma ułatwiać robotę leniwym
          > biurokratom...

          Nie. Sobie życie ułatwia.

          S.
          • xiazeluka Re: Komu? Właścicielom niewolników, oczywiście 09.08.04, 11:58
            snajper55 napisał:

            > Nie. Czymś innym jest adres zamieszkania, czym innym adres zameldowania.

            Różnica formalna, ponieważ waaaadza i tak domaga się obu tych informacji.

            > Nie. Sobie życie ułatwia.

            Sobie utrudnia, ponieważ reżim domaga się od niego wykonywania czynności mu
            osobisci zbędnej - donoszenia na siebie do urzędu gdzie mieszka/zamieszkuje. W
            trybie 72-godzinnym od zmiany stanu rzeczy. A biurokraci maja obywatelom życie
            ułatwiać, a nie utrudniać. Gdybyś nie stał na głowie, to miałbyś właściwa
            perspektywę osądu.
            • gandalph Re: Komu? Właścicielom niewolników, oczywiście 09.08.04, 13:30
              xiazeluka napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Nie. Czymś innym jest adres zamieszkania, czym innym adres zameldowania.
              >
              > Różnica formalna, ponieważ waaaadza i tak domaga się obu tych informacji.
              >
              > > Nie. Sobie życie ułatwia.
              >
              > Sobie utrudnia, ponieważ reżim domaga się od niego wykonywania czynności mu
              > osobisci zbędnej - donoszenia na siebie do urzędu gdzie mieszka/zamieszkuje.
              W
              > trybie 72-godzinnym od zmiany stanu rzeczy. A biurokraci maja obywatelom
              życie
              > ułatwiać, a nie utrudniać.
              Może by i tak było, gdyby nie któreś tam prawo Parkinsona głoszące, że jeśli
              urządz przekroczy pewien rozmiar krytyczny, żyje już sam dla siebie (mówiąc
              dosadniej: pracuje w obiegu zamkniętym - "konsumuje" to, co sam wytworzył).
              Dziwnie jakoś to prawo Parkinsona się sprawdza w praktyce.
              Gdybyś nie stał na głowie, to miałbyś właściwa
              > perspektywę osądu.
    • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:17
      Gość portalu: bubulewicz napisał(a):

      > Na innym forum znalazlem dyskusje, ktora moim zdaniem zaluguje na rozszerzenie
      > Otoz chodzi o zameldowanie. Dlaczego Polacy musza sie meldowac?

      Ponieważ ułatwia to życie. Wiadomo w jakim okręgu głosujesz. Wiadomo, do
      którego urzędu w razie potrzeby masz się zwrócić, a urząd wie, że zwróciłeś się
      do właściwego. Wiadomo iloma ludźmi dany urząd się zajmuje i ile środków z tego
      powodu potrzebuje. Itd, ttp.

      S.
      • gandalph Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:21
        snajper55 napisał:

        > Gość portalu: bubulewicz napisał(a):
        >
        > > Na innym forum znalazlem dyskusje, ktora moim zdaniem zaluguje na rozszer
        > zenie
        > > Otoz chodzi o zameldowanie. Dlaczego Polacy musza sie meldowac?
        >
        > Ponieważ ułatwia to życie. Wiadomo w jakim okręgu głosujesz. Wiadomo, do
        > którego urzędu w razie potrzeby masz się zwrócić, a urząd wie, że zwróciłeś
        się
        >
        > do właściwego. Wiadomo iloma ludźmi dany urząd się zajmuje i ile środków z
        tego
        >
        > powodu potrzebuje. Itd, ttp.
        >
        > S.
        No i własnie dlatego, jesli ktoś jest - np. w związku z pracą - oddelegowany na
        drugi koniec Polski, to po każdy papierek musi jeździć do miejsca, gdzie jest
        zameldowany.
        • Gość: tomson Re: Po co komu meldunek IP: *.dyn.grandenetworks.net 09.08.04, 11:26
          bo jestescie niewolnikami
          • gandalph Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:29
            Od kiedy to przestrzeganie prawa jest niewolnictwem?
            Czy w USA nie ma bzdurnych przepisów? Czy mimo tego nie są przestrzegane?
        • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:26
          gandalph napisał:

          > No i własnie dlatego, jesli ktoś jest - np. w związku z pracą - oddelegowany
          > na drugi koniec Polski, to po każdy papierek musi jeździć do miejsca, gdzie
          > jest zameldowany.

          O wiele gorszy miałby problem, gdyby nie było meldunków. Za każdym razem
          musiałby udowadniać, iż sprawę załatwia we właściwym urzędzie.

          S.
          • gandalph Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:28
            snajper55 napisał:

            > gandalph napisał:
            >
            > > No i własnie dlatego, jesli ktoś jest - np. w związku z pracą - oddelegow
            > any
            > > na drugi koniec Polski, to po każdy papierek musi jeździć do miejsca, gdz
            > ie
            > > jest zameldowany.
            >
            > O wiele gorszy miałby problem, gdyby nie było meldunków. Za każdym razem
            > musiałby udowadniać, iż sprawę załatwia we właściwym urzędzie.
            >
            > S.
            "Właściwy urząd" to znaczy kompetentny w danej sprawie; jakie ma znaczenie, czy
            staram się o prawo jazdy w Płocku, czy w Ustrzykach?
            • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:36
              gandalph napisał:

              > "Właściwy urząd" to znaczy kompetentny w danej sprawie; jakie ma znaczenie,
              > czy staram się o prawo jazdy w Płocku, czy w Ustrzykach?

              Przy prawie jazdy nie jest to chyba istotne, ale już przy rejestracji
              samochodu - tak. Bo od tego zależy stawka ubezpieczeniowa. Gdy zwracasz się o
              pomoc finansową też ma to znaczenie. Jak sobie wyobrażasz wybory bez meldunku ?

              S.
              • xiazeluka Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 11:41
                snajper55 napisał:

                > Bo od tego zależy stawka ubezpieczeniowa.

                Dlatego po Warszawie jeździ pełno aut z prowincjonalną rejestracją. Zdaje się,
                że najbardziej popularny jest Poznań. Czyli - obejście meldunku nie jest
                specjalnie trudne.

                > Gdy zwracasz się o pomoc finansową też ma to znaczenie.

                Nie ma. Wystarczy dawać na twarz, a nie na adres.

                > Jak sobie wyobrażasz wybory bez meldunku ?

                Normalnie - na podstawie metryki albo paszportu. W obu dokumentach nie ma
                pola "adres".
                • Gość: siedem Re: Po co komu meldunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:10
                  > Dlatego po Warszawie jeździ pełno aut z prowincjonalną rejestracją. Zdaje
                  się,
                  > że najbardziej popularny jest Poznań.

                  w wawie jest duzo firm a one mają lizingi a duze firmy lizingowe mieszcza sie w
                  poznaniu i sa wlascicielami aut

                  zjawisko mimo tego jest

                  5040
                  • xiazeluka Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:23
                    Pisałem o zwykłych autach, a nie ciężarówkach z kratkami marki Czinkłeczento.
                    • Gość: siedem nigdy nie wiadomo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:37
                      moze maja porcelanową swinke w bagazniku i sluza do przewozu kosztownosci

                      5040
                  • alfalfa Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 14:15
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > > Dlatego po Warszawie jeździ pełno aut z prowincjonalną rejestracją. Zdaje
                    >
                    > się,
                    > > że najbardziej popularny jest Poznań.
                    >
                    > w wawie jest duzo firm a one mają lizingi a duze firmy lizingowe mieszcza sie
                    w
                    >
                    > poznaniu i sa wlascicielami aut
                    >
                    > zjawisko mimo tego jest
                    >
                    > 5040

                    Dziwna spraw ale po Poznaniu jeździ pełno samochodów z rejestracją warszawską,
                    myslałem, że to z ww. powodu.
                    smile
                    pozdrawiam
                    A.
                    ps. prowincjonalną? Ech Wy, warszawiaki...
                    • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 15:11
                      alfalfa napisał:

                      > Dziwna spraw ale po Poznaniu jeździ pełno samochodów z rejestracją warszawską,
                      > myslałem, że to z ww. powodu.
                      > smile
                      > pozdrawiam
                      > A.
                      > ps. prowincjonalną? Ech Wy, warszawiaki...

                      Stawki warszawskie są zwykle najwyższe. Jedynie w jednym TU wyższe stawki ma
                      Łódź (Chyba w Hestii).

                      S.
                      • alfalfa Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 15:32
                        snajper55 napisał:

                        > Stawki warszawskie są zwykle najwyższe. Jedynie w jednym TU wyższe stawki ma
                        > Łódź (Chyba w Hestii).
                        >
                        > S.

                        Tego nie śledzę. Nie zuważyłem też żeby Poznań był "zagłębiem lizingu". Pewnie
                        to wszystko turyścismile)
                        pozdrawiam
                        A.
                • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:31
                  xiazeluka napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Bo od tego zależy stawka ubezpieczeniowa.
                  >
                  > Dlatego po Warszawie jeździ pełno aut z prowincjonalną rejestracją. Zdaje się,
                  > że najbardziej popularny jest Poznań. Czyli - obejście meldunku nie jest
                  > specjalnie trudne.

                  Gdyby chodziło o stawki ubezpieczeniowe, to najwięcej byłoby rejestracji z
                  małych mieścin. Tam jest najtaniej.

                  > > Gdy zwracasz się o pomoc finansową też ma to znaczenie.
                  >
                  > Nie ma. Wystarczy dawać na twarz, a nie na adres.

                  No to niektóre >twarze< wędrowałyby od urzędu do urzędu, a dla innych >twarzy<
                  by już nie starczyło.

                  > > Jak sobie wyobrażasz wybory bez meldunku ?
                  >
                  > Normalnie - na podstawie metryki albo paszportu. W obu dokumentach nie ma
                  > pola "adres".

                  Ale mnie chodziło o tworzenie list wyborców. Albo >przywiązujemy< wyborcę do
                  okręgu, albo musimy go oznaczyć, gdy zagłosował. Czasem to oznaczanie robi się
                  w sposób dosłowny, stemplując niezmywalnym tuszem dłoń wyborcy. To ja już wolę
                  meldunek. wink)

                  S.
                  • xiazeluka Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:38
                    snajper55 napisał:

                    > Gdyby chodziło o stawki ubezpieczeniowe, to najwięcej byłoby rejestracji z
                    > małych mieścin. Tam jest najtaniej.

                    Nie każdemu się chce, wiele osób jest po prostu pogodzonych z kagańcem na szyi,
                    tak jak nie szukając daleko - Ty.

                    > No to niektóre >twarze< wędrowałyby od urzędu do urzędu, a dla innych &
                    > #62;twarzy< by już nie starczyło.

                    Przez "twarz" rozumiem konkretną osobę, oznakowaną jak bydło peselem i nipem.
                    Chodzenie po urzędach zatem by nie wystarczyło do otrzymania kolejnej darowizny
                    z publicznych pieniędzy.

                    > Ale mnie chodziło o tworzenie list wyborców.

                    Wybory są dobrowolne, prawda? No to powiedzmy do 30 dni przed elekcją wyborcy,
                    którzy zamierzają głosować, zgłaszają się do rejonowej komisji wyborczej i
                    jednorazowo się rejestruja, dzieki czemu ktoś, kto pracuje w Breslau nie musi
                    gnać do Warschau, bo tam jest zameldowany.
                    • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:51
                      Zgadza się. Po skomputeryzowaniu urzędów istnienie meldunku będzie
                      niepotrzebne. Bo dane każdego człowieka będą dostępne w każdym z urzędów. Na
                      przykład dane o tym, ile zasiłków już dostał. Także dane o tym, czy w jakimś
                      innym okręgu wyborczym już się zarejestrował. Jednak dopóki to nie nastąpi i
                      pesel będzie jedynie protezą systemu, to istnienie meldunku ułatwia życie. Choć
                      jako rzecz życie ułatwiająca powinien być on dobrowolny.

                      S.
              • Gość: $tefan Re: Po co komu meldunek IP: *.client.comcast.net 09.08.04, 11:42
                snajper55 napisał:
                > gandalph napisał: >
                > > "Właściwy urząd" to znaczy kompetentny w danej sprawie; jakie ma znaczeni
                > e, > > czy staram się o prawo jazdy w Płocku, czy w Ustrzykach?
                > > Przy prawie jazdy nie jest to chyba istotne, ale już przy rejestracji
                > samochodu - tak. Bo od tego zależy stawka ubezpieczeniowa. Gdy zwracasz się o
                > pomoc finansową też ma to znaczenie. Jak sobie wyobrażasz wybory bez
                meldunku ?
                W Stanach wystarcza oswiadczenie o miejscu zamieszkania i dane z prawa jazdy -
                tam jest wpisany adres ostatniego zamieszkania.
                To jest decydujace przy rejestracji samochodu, To jest decydujacy przy
                ustalaniu stawki ubezpieczeniowej, to jest decydujace przy zgloszeniu do
                glosowania.
                Zadne takie tam meldunki.
                Po co meldowanie sie?
                Pozdrowienia,
                $tefan

                • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:36
                  Gość portalu: $tefan napisał(a):

                  > W Stanach wystarcza oswiadczenie o miejscu zamieszkania i dane z prawa jazdy -
                  > tam jest wpisany adres ostatniego zamieszkania.
                  > To jest decydujace przy rejestracji samochodu, To jest decydujacy przy
                  > ustalaniu stawki ubezpieczeniowej, to jest decydujace przy zgloszeniu do
                  > glosowania.

                  A jak ktoś nie ma prawa jazdy ?

                  > Zadne takie tam meldunki.
                  > Po co meldowanie sie?

                  Zresztą co za różnica, czy adres będę miał wpisany w dowodzie, paszporcie czy
                  prawie jazdy. Jest to inna forma tego samego faktu - czyli przypisania
                  obywatela do jakiegoś adresu.

                  S.
              • gandalph Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 13:19
                snajper55 napisał:

                > gandalph napisał:
                >
                > > "Właściwy urząd" to znaczy kompetentny w danej sprawie; jakie ma znaczeni
                > e,
                > > czy staram się o prawo jazdy w Płocku, czy w Ustrzykach?
                >
                > Przy prawie jazdy nie jest to chyba istotne, ale już przy rejestracji
                > samochodu - tak.
                A niby jakie??
                Bo od tego zależy stawka ubezpieczeniowa.
                O, to ciekawe!!
                Gdy zwracasz się o
                > pomoc finansową też ma to znaczenie.
                Niby jakie?
                Jak sobie wyobrażasz wybory bez meldunku ?

                Potrafię sobie wyobrazić.
                >
                >
                > S.
          • Gość: siedem Re: Po co komu meldunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 12:11
            > O wiele gorszy miałby problem, gdyby nie było meldunków. Za każdym razem
            > musiałby udowadniać, iż sprawę załatwia we właściwym urzędzie.
            \
            to jest wszystko nt mentalnosci bolszewickiej.

            5040
      • dokowski Do tego wystarcza adres zamieszkania 09.08.04, 12:58
        snajper55 napisał:

        > Ponieważ ułatwia to życie. Wiadomo w jakim okręgu głosujesz. Wiadomo, do
        > którego urzędu w razie potrzeby masz się zwrócić, a urząd wie,
        > że zwróciłeś się do właściwego. Wiadomo iloma ludźmi dany urząd się zajmuje
        > i ile środków z tego powodu potrzebuje. Itd, ttp.

        Większość z tych spraw, o których piszesz, naturalnie jest związanych z
        miejscem zamieszkania człowieka (który urząd ma blisko, którą oczyszczalnia
        ścieków przyjmuje jego ścieki, czyje ulice zużywa itd. Adres zameldowania jest
        absurdem.
    • mathias_sammer Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:34
      Musisz miec meldunek bo jesli masz to jestes wowczas _pelnoprawnym_ obywatelem
      danego kraju. Oczywiscie meldunek meldunkowi nie rowny... i... obywatel
      Olsztyna czy podwarszawskich Marek to nie to samo co mieszkaniec Srodmiescia w
      stolicy czy Krakowa, ale o tym dosc nieskutecznie pisal juz Engels i kolega
      Karolek M.

      Klaniam sie,
      M.S.

      do Gini, bezdomni nie musza miec meldunku, nie podlegaja prawu, nie maja oslon
      ani dostepu do opieki zdrowotnej, poniewaz statystycznie nie istnieja. Jesli
      umra z glodu lub beda masowo krasc czy mordowac statystyki policyjne tego faktu
      nie uwzglednia- nie mozna ksiegowac "martwych dusz".

      ILosc bezdomnych oraz warunki ich bytowania okreslaja spoleczenstwo w jakim
      zyja. Czy zyja z wyboru czy z przymusu to juz zupelnie inny temat do rozwazan.

      M.S.
      • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 12:55
        mathias_sammer napisał:

        > Musisz miec meldunek bo jesli masz to jestes wowczas _pelnoprawnym_obywatelem
        > danego kraju.

        Do bycia pełnoprawnym itd wytarcza mi obywatelstwo.

        > Oczywiscie meldunek meldunkowi nie rowny... i... obywatel
        > Olsztyna czy podwarszawskich Marek to nie to samo co mieszkaniec Srodmiescia
        > w stolicy czy Krakowa, ale o tym dosc nieskutecznie pisal juz Engels i kolega
        > Karolek M.
        >
        > Klaniam sie,
        > M.S.
        >
        > do Gini, bezdomni nie musza miec meldunku,

        Nie mogą mieć meldunku.

        > nie podlegaja prawu,

        Ależ jak najbardziej podlegają.

        > nie maja oslon

        Mają noclegownie, darmowe posiłki, dary, itp, itd.

        > ani dostepu do opieki zdrowotnej

        A są ubezpieczeni ?

        > poniewaz statystycznie nie istnieja. Jesli umra z glodu lub beda masowo krasc
        > czy mordowac statystyki policyjne tego faktu nie uwzglednia- nie mozna ksiego
        > wac "martwych dusz".

        Odnotują, odnotują.

        > ILosc bezdomnych oraz warunki ich bytowania okreslaja spoleczenstwo w jakim
        > zyja. Czy zyja z wyboru czy z przymusu to juz zupelnie inny temat do rozwazan.
        >
        > M.S.

        S.
        • Gość: siedem Re: Po co komu meldunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:24
          > Do bycia pełnoprawnym itd wytarcza mi obywatelstwo.

          i czerwona ksiażeczka mao


          5040
          • snajper55 Re: Po co komu meldunek 09.08.04, 13:39
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > > Do bycia pełnoprawnym itd wytarcza mi obywatelstwo.
            >
            > i czerwona ksiażeczka mao

            To nie to państwo.

            S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka