„

...) szatan jest istotą duchową – ma rozum i wolną wolę. Jest osobą, a właściwie antyosobą, istotą destrukcyjną, zwichrowaną, jest zabójcą i kłamcą. (...) Korzystanie z usług wróżek, astrologów, uzdrowicieli, zajmowanie się parapsychologią, rytuałami magicznymi, słuchanie muzyki satanistycznej, noszenie talizmanów itp. otwiera człowieka na działanie demoniczne. Najbardziej tego dotkliwym przejawem jest opętanie. Dotyczy to osób, które świadomie zawarły pakt z szatanem. Opętaniu towarzyszą zjawiska nadzwyczajne: gwałtowna reakcja na wodę święconą czy krzyż, niezwykłasiła, wyjawianie rzeczy ukrytych, mówienie obcymi językami. (...) W czasie ataku ciało opętanego – jego ręce, nogi – wykrzywiają się, może on unosić się nad ziemią. (...) Dagmara przyznała się, że – będąc w sekcie – dobrowolnie własną krwią podpisała pakt z szatanem. Kiedy odmawialiśmy nad nią modlitwy, natychmiast ujawnił się wysokiej rangi demon – zaczął targać jej ciałem i przez nią mówić. Na moje polecenie wyjawił swoje biblijne imię, powiedział, ilu jest wraz z nim innych demonów. Podczas egzorcyzmowania w każdym kolejnym spotkaniu wychodził z dziewczyny jeden z zamieszkujących w niej złych duchów. Jednym ze znaków wyjścia było wypluwanie przez usta metalowego przedmiotu – gwoździa, śruby o długości czterech centymetrów”.
Ks. Edmund Szaniawski,
„Demon wyjawił swe imię”
>Różne głupoty czytałem, ale powyższe przebija chyba wszystko.