Dodaj do ulubionych

Rozwiązać Bank Światowy i Międzynar.Fund.Walutowy?

IP: *.net.bialystok.pl 04.04.02, 00:21
Czas rozwiązać Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy!

Głównym punktem programu waszyngtońskiego szczytu Banku Światowego i
Międzynarodowego Funduszu Walutowego powinno być przyjęcie dwóch uchwał.
Pierwsza mogłaby być deklaracją zwycięstwa, a druga powinna stanowić o
rozwiązaniu obu instytucji.

Bank Światowy i MFW zostały powołane do życia w ostatnich dniach II wojny
światowej podczas konferencji aliantów w Bretton Woods z myślą o odbudowie
zniszczonej wojną Europy. W latach 60-tych obie instytucje znalazły sobie inny
cel uzasadniający ich dalszą egzystencję - w ramach zimnowojennych zmagań
między wolnym światem a radzieckim blokiem komunistycznym zaczęły wspierać
dyktatury Trzeciego Świata.

Teraz za prezesury Jamesa D. Wolfensohna, Bank Światowy określa swoją misję
jako zwalczanie ubóstwa i korupcji w krajach rozwijających się. Oczywiście cel
jest jak najbardziej szczytny, jednak w rzeczywistości pożyczki Banku
Światowego przyczyniły się w ogromnym stopniu do nasilania problemu biedy i
korupcji w krajach, którym instytucja rzekomo pomagała.

Pomoc udzielana krajom rozwijającym się jest niczym przysłowiowe piąte koło u
wozu. Pożyczki Banku były w ciągu ostatnich trzydziestu lat jednym z
najbardziej rzucających się w oczy przykładów trwonienia pieniędzy. Projekty
pochłonęły setki milionów dolarów, ale zakłady, których budowę finansował w
całości Bank Światowy, nic nie wyprodukowały. W wielu przypadkach budowy w
ogóle nie ukończono, a pieniądze i tak trzeba będzie zwrócić.

Za przykład może posłużyć tu Zair, przemianowany jakiś czas temu na Kongo.
Szacuje się, że Szwajcarskie konta bankowe kontrolowane przez byłego dyktatora
Mobutu Sese Seko powiększyły się prawie o 4 mld dolarów, przy czym wpływy na
rachunki były proporcjonalne do pomocy udzielanej przez Bank Światowy.
Spłacanie długu spadło dziś na barki szarych obywateli Konga.

Z kolei środki, jakie Bank Światowy przyznał Indonezji, wzmocniły wojskową
dyktaturę generała Suharto, która miała być antykomunistycznym bastionem w
regionie. Na przestrzeni 25 lat Bank Światowy wpompował do Indonezji niemal 30
mln dolarów. Pieniądze zostały przeznaczone na budowę dróg, szkół, elektrowni i
oczyszczalni ścieków, ale jednocześnie zasiliły konta popleczników Suharto.
Chociaż Indonezyjczycy skorzystali na rozbudowie infrastruktury, co piąty dolar
został od razu ukradziony. Z tajnego sprawozdania przygotowanego w sierpniu
1997 r. przez placówkę Banku Światowego w Dżakarcie wynika, że co najmniej 6
mln dolarów trafiło do kieszeni miejscowych urzędników i polityków, a pożyczkę
będą spłacali nie oni, ale obywatele Indonezji.

W czasie zimnej wojny, jak powiedział kiedyś rzecznik Banku Peter
Stevens, "korupcja była tolerowana i wliczana w koszta prowadzenia interesów".
Pod koniec 1996 r. Wolfensohn ogłosił pod naciskiem członków Banku i
organizacji pozarządowych, że będzie walczył z korupcją z całych sił. W ten
sposób instytucja znalazła sobie nową misję.

Po trzech latach zagorzałej walki z korupcją Bank ujawnił, że stwierdzono
nadużycia w przypadku 40 kontraktów, których łączna wartość sięgnęła 40 mln
dolarów. na pewno jest to pokaźna suma, ale jeśli wziąć pod uwagę to, że
instytucja ta finansuje rocznie 45 tys. kontraktów, które warte są 45-50 mld
dolarów wydaje się, że to jednak śmiesznie mało. Jack Blum, który badał sprawę
z ramienia amerykańskiego Senatu, twierdzi, że liczby przytaczane przez Bank są
jedynie dowodem na to, że jego przedstawiciele w dalszym ciągu nie traktują
poważnie walki z marnotrawstwem, oszustwami i nadużyciami. - W niektórych
krajach 60 % pieniędzy zwyczajnie znika. Zdaniem optymistów minimum 10 % pomocy
finansowej idzie w błoto. A 10% to co najmniej 2 mld dolarów - przekonuje Blum.

Indonezja i Zair nie są jedynymi przykładami krajów, w których skorumpowani
przywódcy trudnili się kradzieżą kosztem zwykłych obywateli. W Rosji, gdzie
korupcja stała się nieodłączna częścią mechanizmu rządzenia, miliardy dolarów z
pomocy międzynarodowej były odprowadzane na prywatne zagraniczne konta bankowe.

Wiktor Iliuchin, przewodniczący komisji bezpieczeństwa Dumy, udokumentował
chytry plan członków rosyjskiego rządu, którzy w sierpniu 1998 r. wyprowadzili
z kraju 4,8 mld dolarów pochodzące z jednej transz kredytu MFW, siostrzanej
instytucji Banku Światowego. W liście do rosyjskiego prokuratora federalnego z
23 marca 1999 r. Iliuchin opisał ze wszystkimi szczegółami, jak to pieniądze
wędrowały przez Nowy Jork, Australię do Londynu, skąd po trzech dniach były z
powrotem przelewane do Nowego Jorku, a potem na prywatne konta w Londynie,
które "zapewniały rosyjskim oligarchom luksusowy styl życia".

Podczas dochodzenia Kongresu w marcu 1999 ówczesny amerykański sekretarz skarbu
Robert Rubin lakonicznie potwierdził oskarżenia Iliuchina, wyrażając
przypuszczenie, że duża część 4,8 mld dolarów wysłanych do Rosji w sierpniu
1998 "mogła być w niewłaściwy sposób wyprowadzona z kraju".

Równie niepokojące są kolosalne rozmiary funduszy przyznawanych komunistycznym
Chinom. Od 1981 roku Pekin otrzymał w sumie ponad 31 mld dolarów, zaś w ciągu
ostatnich trzech lat Bank pożyczał chińskiemu rządowi blisko 3 mld dolarów
rocznie, co stanowi prawie 15 % ogółu nowych kredytów, które są w dużej mierze
nieoprocentowane.

Pożyczki te są kontrowersyjne z tego względu, że podtrzymują istnienie obozów
pracy, a także procedury przymusowego przesiedlania ludzi do Tybetu. Poza tym
pieniądze te idą na wspomaganie tajemniczych projektów firm będących własnością
Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Jedna z takich firm to korporacja Xinjiang
Productionand Construction, której MFW przyznał nieoprocentowany kredyt na
przetwórstwo zboża. Mieszkający dziś w USA Ablajan Baret, były zastępca szefa
spółki, przyznał że Bank Światowy dostarczał nasiona, nawóz, sprzęt rolniczy,
a "firma" w rzeczywistości zajmowała się ściganiem muzułmańskich dysydentów.

Bank Światowy przeprowadzał wprawdzie inspekcje, by sprawdzić, jak
wykorzystywane są pieniądze z kredytów, ale Baret i jego ludzie zachowywali się
wtedy zgodnie z instrukcjami jaki otrzymywali od chińskich władz. - Mieliśmy
przykazane, by nie wkładać milicyjnych mundurów i nie zdradzać, że należymy do
partii komunistycznej - wspomina Baret.

Konserwatywna Heritage Foundation z Waszyngtonu opublikowała wyniki badań
przeprowadzonych wśród 68 krajów rozwijających się, które dostają ogromne
zastrzyki gotówki z Banku Światowego. Okazało się, że od 1970 roku do 1997
wzrost produktu narodowego brutto w 39 państwach tej grupy wyniósł średnio 1 %
rocznie. Wzrost gospodarczy 20 innych krajów został wręcz spowolniony, mimo
wsparcia finansowego Banku Światowego.

- Krajom, w których nie ma wolnego rynku, nie pomogą żadne fundusze - tłumaczy
badacz Heritage Foundation Brett Schaifer - A tam, gdzie jest wolny rynek, nie
trzeba napędzać gospodarki za pomocą pieniędzy.

Obawy o skuteczność MFW i Banku Światowego skłoniły amerykański Kongres do
powołania komisji, która miała za zadanie opracować program zreformowania obu
instytucji. Komisja na czele, której stoi ekonomista Allan Meltzer, ogłosiła
swoje zalecenia 9 marca. Główne propozycje to umorzenie długu najbiedniejszych
państw, zaprzestanie udzielania kredytów stosunkowo zamożnym krajom, takim jak
Chinom czy Rosja, i całkowite odejście od pożyczek długoterminowych.

Zalecenia komisji są niewątpliwie przełomowe, ale w tej chwili jest już za
późno na reformy. Zarówno Bank Światowy, jak i MFW to dinozaury ery zimnej
wojny. Kongres powinien wreszcie przejrzeć na oczy i przestać je utrzymywać
sztucznie przy życiu. Zachód lepiej wykorzystałby pieniądze, gdyby bezpośrednio
finansował i zarządzał wykonywaniem projektów w najbiedniejszych i najbardziej
potrzebujących krajach świata.

Kenneth R. Timmerman (The Wall Street Journal)
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Rozwiązać Bank Światowy i Międzynar.Fund.Walutowy? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 23:03
      Rozwiązać !
      • don2 Re: Rozwiązać Bank Światowy i Międzynar.Fund.Walutowy? 04.04.02, 23:07

        Rozwiazac! najlepiej od 15 kwietnia.
    • wild Bank Światowy MFW to dinozaury ery zimnej wojny 28.09.02, 18:14
      Zarówno Bank Światowy, jak i MFW to dinozaury ery zimnej
      wojny. Kongres powinien wreszcie przejrzeć na oczy i przestać je utrzymywać
      sztucznie przy życiu. Zachód lepiej wykorzystałby pieniądze, gdyby bezpośrednio
      finansował i zarządzał wykonywaniem projektów w najbiedniejszych i najbardziej
      potrzebujących krajach świata.

      Kenneth R. Timmerman (The Wall Street Journal)
    • pauline_kaczanow WILD!!!!!! 28.09.02, 18:17
      Wild.....idz poczytaj.

      Czy ty jestes antyglobalista ?
      Jesli tak to koniec rozmow.
    • wild Re: Rozwiązać Bank Światowy i Międzynar.Fund.Walu 22.02.03, 13:19
      .
    • wild Rozwiązać Bank Światowy i Międzynar.Fund.Walutowy! 12.05.03, 22:17
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka