Dodaj do ulubionych

KOSCIOL POLSKI PRZED "SADEM" W KALIFORNI

IP: *.210.123.50.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 09.04.02, 12:15
Inscenizacja hollywódzka: POLSKI KOŚCIÓŁ PRZED "SĄDEM”
Komentarz Wojciecha Wierzewskiego (Wypis) Zob. całość:
http://www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/ w dziale: Polish Libel

Jak mógł ktoś wpaść na pomysł zorganizowania w Los Angeles - zwłaszcza na jezu-
ickim uniwersytecie Loyola Marymount - konferencji mającej odsądzać polski Koś-
ciół katolicki od czci i wiary - za polski antysemityzm, antysemityzm w ostat-
niej dekadzie, to to już przechodzi ludzkie pojęcia o przyzwoitości. Sam już po-
mysł"obrachowywania innych"od początku był ogromnie prowokacyjny i zupełnie nie-
taktowny. Jeśli reprezentanci tej uczelni, od ks. prof. Thomasa Rauscha po dr.
Bohdana W. Oppenheima tak nagle zapragnęli oczyszczenia polskich sumień w obli-
czu nadchodzącego millenium - rzeczywiście "w duchu wezwania Ojca Świętego,Jana
Pawła II", na co powoływali się tak obłudnie i bez przekonania - to powinni oni
rachunku tego dokonać najwpierw sami. Robienie "komus drugiemu"- i to na oczach
tutejszej opinii publicznej - rachunku sumienia jest jednoznacznym aktem bez-
wstydnej impertynencji i wykroczeniem poza własne religijne i moralne kompeten-
cje. Skandaliczna ta inicjatywa prowokacyjnie pomyślanej konferencji, wyszła ze
strony wyłącznie paroosobowego grona polskich "naukowców", którzy żyją i pracu-
ją w Stanach. Ich kontakt z Polską i jej Kościołem jest żaden, nawet nie spora-
dyczny czy doraźny, ale oni uznali siebie powołanymi do wejścia w rolę Papieża
i wezwania polskiego Kościoła katolickiego przed swój sąd.
Spisek Michnik - Oppenheim
Prof. [jaki on tam profesor?] Korboński, żenująco nieświadomy, że puszcza far-
bę, ujawnił od czego się to zaczęło: w lecie ubiegłego roku [1998] spotkali się
w Polsce Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" z dr. Bohdanem Op-
penheimem, wykladowcą inżynierii morskiej na Loyola w Los Angeles i postanowili
zorganizować w Ameryce "rachunek sumienia" polskiemu Kościołowi. Skupili oni u-
wagę na oczywistym - DLA NICH - związku pomiędzy "gwałtownie odradzającym się
antysemityzmem", a brakiem zdecydowanej akcji ze strony polskiego Episkopatu.
W wyniku spotkania dr. Oppenheim rozesłał tezy: "Po upadku komunizmu w Polsce w
1989 r. dramatyczna transformacja ekonomiczna i polityczna spolaryzowała społe-
czeństwo. Większość weszła na drogę wiodąc do zachodnich struktur, NATO, demo-
kratyzacji i liberalizacji, podczas gdy mniejszość ["często utożsamiająca się
silnie z polskim Kościołem katolickim" - dodawał w tym miejscu list zaprasza-
jący na Konferencję] zwróciła się w odwrotnym kierunku - nacjonalizmu, fundamen-
talizmu katolickiego, lęku przez Zachodem i liberalizmu, i co szczególnie musi
niepokoić, antysemityzmu. Ostatnio mniejszość ta stała się bardzo widoczna i
kłopotliwa, zarówno dla rządu jak i Kościoła. Stanowisko biskupów pozostaje po-
dzielone - bardziej liberalni biskupi i świeccy intelektualiści rozdzierają pu-
blicznie szaty nad tym stanem rzeczy. Oto o czym będzie ta konferencja".

[Podczas Konferencji:] ...Adam Michnik uderzył z kolei we własną pierś za
grzech "lekceważenia, bagatelizowania" marginalnych, jak sam to okreslił,
ekscesów grup antysemickich (które - jego zdaniem - "skrzykują się i
identyfikują przy pomocy tych sloganów"), nie wywierających wcale większego
wpływu na życie i standardy zachowań dzisiejszej Polski. Dokonał on niezwykle
błyskotliwej analizy źródeł antysemickich, podświadomych sentymentów, funkcjonu-
jących dalej w dzisiejszej polskiej świadomości, jego zdaniem zakorzenionych je-
szcze w epoce zaborów i pretensji do innych "za brak patriotyzmu", wyrosłych z
nacjonalistycznej frazeologii Dmowskiego i endeków, a później - stereotypów na
temat "żydokomuny" i wreszcie obecnie, generalnie - "polskiego bólu z racji ode-
brania im palmy męczeństwa, jako ofiar okupacji, przez Żydów". "Stereotypy mają
daleko dłuższy żywot niż okoliczności, jakie je zrodziły" - uważał Michnik, sta-
rając się wyjaśnić zebranym nieprzystawalność "antysemickiej retoryki i gestów"
do nowych realiów i sytuacji, w jakich antysemityzm nie ma w Polsce nawet racji
bytu, a jest, w jego percepcji, wyłącznie "magiczny".
Kiedy jednak zastanowiłem się nad tym zwartym, doskonale skonstruowanym i błys-
kotliwie przedstawionym wywodem - w końcu kontrowersyjnego dziennikarza i poli-
tyka, który nie kończyl uczelni, poza "szkołą konspiracji" - erudycyjnie i z pa-
sją broniącego polskiego społeczeństwa (i Kościola) i porównałem go z wystąpie-
niami "profesorów" polskiego pochodzenia, niecierpliwych w atakowaniu kraju, z
którego pochodzą,a wobec którego nie żywią żadnej lojalności i uczciwości w osą-
dzie (zastąpionym przez pragnienie służenia wszystkim potencjalnym "sponsorom",
jacy byli tylko gotowi wrzucić srebrnika w ich żebrzącą, wyciągnietą wiecznie
dłoń), to – o nieba! - cóż za krzepiący pokaz solidarności Polaków z kraju uj-
rzałem! Zaplanowany przez kalifornijskich pseudo-polskich „naukowców” atak na
polski Kościół i jego kapłanów pod hasłem szukania tam głównego bastionu "anty-
semityzmu" zakończył się na Loyola Marymount University sromotnym fiaskiem.
Niemałą rolę w ostudzeniu zapałów jej organizatorów odegrał zdecydowany, kryty-
czny list prezesa Edwarda Moskala do Prymasa Polski, oraz lidera AWS-u premiera
Buzka i in. krajowych polityków; również seria artykułów, listów i petycji pu-
blicznych. Pomyśleć jak silna może stać się dziś presja opinii społecznej oraz
polonijnej prasy! Wyciągnijmy z tego wnioski na przyszłość. Aktywny protest i
rzeczowe argumenty faktycznie wywierają wpływ na naszych wrogów i przeciwników.
Nie kto inny jak Adam Michnik to potwierdził na tejże konferencji. On zmienił
swoją mowę w ostatniej chwili, ponieważ jego zdumiało to samo, co zdumiało jego
znajomych polityków żydowskich, kiedy przed trzema laty Światowy Kongres Żydów
odgrażał się ostrymi sankcjami "za opieszałość w załatwianiu rewindykacji żydow-
skiego mienia". Oni spodziewali się twardego "odporu" władz i dyplomacji - a na-
potkali słabość. Że to ich zachęciło do ostrzejszych ataków, to inna sprawa...
Ale tego antysemityzmu doszukać się nie mogli. Nawet tego ponoć wyssanego z
mlekiem matki.
Toteż słowa największego uznania i zasłużone gratulacje należą się dzielnej
trójce panelistów z Polski, która przekonała nas, że "Polska wciąż pozostaje
Polską". Adam Michnik, zdeklarował na Loyola University, że "jest naprawdę pol-
skim Polakiem, a Żydem bywa tylko dla swych wrogów". Tą scenę, te słowa, jakże
nie zapamiętać? Zamiast "procesu przeciw Kościołowi i Polsce" zobaczyliśmy in-
spirującą debatę rodaków na temat usuwania reliktów dawnych stereotypów. "Jes-
teśmy na właściwym trakcie, ale daleko jeszcze do celu", trafnie powiedział
ks.bp. Tadeusz Pieronek. To pierwszy, duży dorobek całego spotkania. Drugi...
Zob.całość w witrynie:http://www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/26va.htm
Wojciech Wierzewski jest redaktorem naczelnym polonijnego periodyku „ZGODA”,
6100 N.Cicero Avenue, Chicago, IL 60646-4386 Tel: 773-286-0500 Fax: 773-286-0842
Konferencja na Loyola Marymount University odbyła się w Los Angeles 20.1.1999.
Według „poczty pantoflowej” krążącej na konferencji, Adam Michnik przywiózł na-
pastliwy „wykład”wręcz szkalujący polski kler, ale nie dopisała frekwencja, sta-
wiło się zaledwie 100 Żydów na spodziewaną masówkę) i nastrój dyktował rzeczo-
wość; przyszła spora liczba Kresowiaków, ofiar IV. Rozbioru, i głosy w dyskusji
poparte były powoływaniem się na faktyczne zajścia i nie były konfrontacyjne.
Dlatego Michnik schował swój przygotowany na piśmie „wykład” do walizki i zaim-
prowizował coś „z kapelusza” jak mówią klezmerzy, co historyczna chwila podykto-
wała. To Wierzewski opisał pod swoim kątem, pragnąc rozszczepić siły wroga po-
chwaleniem Michnika.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sw. Jan CO ZROBIL RYDZYK Z PIENIEDZMI NA STOCZNIE? IP: *.ipt.aol.com 09.04.02, 12:29
      • odarpi Re: A JAK SADZISZ...? 09.04.02, 12:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka