Dodaj do ulubionych

Awantura warszawska – święto nieuctwa

01.08.15, 09:11
Każda rocznica wybuchu powstania w stolicy staje się festiwalem nieuctwa. Ludzie nie mający najmniejszego pojęcia o faktach wskakują na trybuny i z wysokości swojej ignorancji wychwalają pod niebiosa największą klęskę w historii Polski. To kuriozum niespotykane nigdzie indziej na świecie: z dumą świętuje się tragedię, która pochłonęła ponad 100 000 ofiar cywilnych i 16 000 wojska, doprowadziła do zniszczenia stolicy i nie miała żadnych pozytywnych następstw (ignoranci zaprzeczają, lecz choćby jednego pozytywnego skutku nie są w stanie wydukać). W awanturze warszawskiej zginęło więcej ludzi niż w amerykańskich uderzeniach jądrowych na Hiroszimę i Nagasaki razem wziętych!

Polski patriota nie może pozostać obojętny. Polski patriota ma obowiązek zwalczać świętowanie czynów szaleńczych i zbrodniczych. Dlatego Mła, jako polski patriota, przedstawi poniżej krótkie kompendium wiedzy na temat warszawskiej awantury.

Fakty – a więc prawdy znienawidzone przez apologetów niszczenia miast i wyrzynania Polaków – są następujące:

Do połowy lipca Warszawa z planu powstańczego była wyłączona. Dlaczego? Dlatego, że jak informował Londyn w depeszy z 14 lipca dowódca Armii Krajowej, Bór-Komorowski:

Przy obecnym stanie sił niemieckich w Polsce i ich przygotowaniach przeciwpowstańczych, polegających na rozbudowie każdego budynku zajętego przez oddziały, a nawet urzędy w obronne fortece z bunkrami i drutem kolczastym, powstanie nie ma widoków powodzenia. […] W obecnym stanie przeprowadzenie powstania, nawet przy wybitnym zasileniu w broń i współdziałaniu lotnictwa i wojsk spadochronowych, byłoby okupione dużymi stratami.

Między 14 a 31 lipca potencjał niemiecki w Warszawie i okolicach wzrósł. Zgodnie więc z powyższą oceną powstanie jeszcze bardziej nie miało widoków powodzenia. Mimo to w Komendzie Głównej pomysł wszczęcia walk był od mniej więcej 21 lipca dyskutowany, a pod koniec miesiąca zastanawiano się już tylko nad terminem podjęcia boju. Skąd ta bezsensowna koncepcja? Otóż kilku oficerów zawiązało spisek przeciwko Warszawie, brutalnie dążąc do sprowokowania walk. Oto nazwiska tych łajdaków:

- Leopold Okulicki, były i przyszły kapuś NKWD
- Antoni Chruściel, kłamca
- Tadeusz Pełczyński, zakuty łeb
- Jan Rzepecki, późniejszy gorliwy kolaborant komunistyczny

Spiskowcy robili wszystko, aby przekonać większość Komendy Głównej do rozpoczęcia powstania, jednak nigdy nie zdobyli większości podczas głosowań. Rozwścieczeni niepowodzeniem posunęli się do puczu. A odbyło to się tak: 31 lipca, podczas porannej narady Komendy Głównej ustalono, iż w obliczu niejasnej sytuacji na przedpolu Warszawy, decyzja o rozpoczęciu powstania nie zapadnie w ciągu najbliższych 2-3 dni. Spiskowcy postanowili więc działać punktowo: wykorzystując fakt, że kolejna narada miała się odbyć około godziny 18, a Komorowski będzie wcześniej sam, zaatakowali. Między 16.30 a 17 Okulicki i Pełczyński przyszli do dowódcy AK i usiłowali zmusić go do podjęcia decyzji bez reszty sztabu. Doszło do gwałtownej awantury. W kulminacyjnym momencie przybył Chruściel z kłamliwym meldunkiem, jakoby Sowieci dotarli do Pragi i mieli w ciągu kilku godzin wejść do miasta. To przeważyło szalę – galareta w generalskich szlifach, pozbawiony silnej woli Bór-Komorowski, dał się złamać spiskowcom. Pucz się udał. Po krótkiej konsultacji z Delegatem Rządu, Komorowski wydajezbrodniczą decyzję – powstanie rozpocznie się następnego dnia o godzinie 17. Zachwyceni spiskowcy wymykają się z lokalu, do którego zaczynają się schodzić bardziej przytomni oficerowie. Już pół godziny po podjęciu zbrodniczej decyzji Komorowski dowiaduje się od swego szefa wywiadu, Iranka-Osmeckiego, że się pomylił, ponieważ Niemcy rozpoczęli na przedpolu miasta kontruderzenie. Złamany psychicznie Komorowski nie ma siły odwołać rozkazu, choć taka możliwość cały czas istniała.

Powtórzmy:mitem założycielskim powstania warszawskiego jest ordynarny pucz.

I to właśnie puczyści – a nie źli Niemcy, perfidni Anglo-Amerykanie czy podstępni Sowieci – odpowiadają za zniszczenie Warszawy i śmierć ponad 120 000 ludzi. Żaden z nich, w obliczu całkowitej klęski, nie strzelił sobie w łeb, czego wymagał honor oficera. Wszyscy przeżyli wojnę, później bezwstydnie wypinając piersi do orderów. Łajdacy ci nie zasługują na miano polskich oficerów.

Drugim powszechnie funkcjonującym mitem jest twierdzenie, jakoby pod koniec lipca nad środkową Wisłą pojawiły się sowieckie wojska w pełnym składzie. To nieprawda. W rejonie Warszawy działała jedynie szpica 1 Frontu Białoruskiego w postaci 2 Armii Pancernej. Zasadnicze siły Frontu znajdowały się 100 km na wschód od Warszawy. 2 APanc. szła od południa wzdłuż Wisły i na przełomie lipca/sierpnia starła się z niemieckim korpusem pancernym SS. W wyniku walk natarcie sowieckie zostało powstrzymane, a siła ofensywna 2 APanc. złamana. Sowieckie zgrupowanie, pod naporem nieprzyjaciela, o godzinie 4 rano 1 sierpnia przeszło do obrony, a więc tak zwane „zatrzymanie natarcia” nie miało żadnego związku z decyzją Galarety-Komorowskiego o rozpoczęciu obłędu. To nie rezultat podstępnych knowań towarzysza Stalina, lecz wynik realnej sytuacji na froncie. Tego nieucy-apologeci oczywiście również nie przyjmują do wiadomości.

Nie przyjmowanie do wiadomości faktów skutkuje tym, co można obserwować co rok: nieustannym, monotonnym i napuszonym bełkotem o bohaterstwie. Powiedzmy sobie szczerze: bohaterstwo to kamuflaż klęski. Jako że żadnych pozytywnych rezultatów awantura warszawska nie miała, to miłośnicy czynów zbędnych i szaleńczych ględzą, ględzą i ględzą o bohaterskich powstańcach, bohaterskiej ludności cywilnej, bohaterskim mieście i tak dalej. Co prawda bohaterskich powstańców pokonali bohatersko walczący Niemcy, bohaterscy cywile (w tym tysiące młodych, zdrowych mężczyzn) przy pierwszej okazji czmychnęli z miasta (w okresie wrześniowego rozejmu w Śródmieściu), a z bohaterskiego miasta nie został kamień na kamieniu, ale co tam. Nieukom-apologetom fakty przecież nie mącą dobrego humoru. Tymczasem powstanie miało jednego, prawdziwego bohatera – był nim pułkownik Antoni Żurowski, dowódca AK na Pradze. Po trzech dniach walk Żurowski doszedł do jedynie słusznego przekonania, że ta awantura nie ma sensu i doprowadził do zakończenia powstania w podległym rejonie. Praga i jej ludność ocalała.

Szaleńcy na drugim brzegu takiego poczucia odpowiedzialności nie mieli. No ale przecież przed chwilą żeśmy fakt ustalili – ci łajdacy nie byli ludźmi honoru.
Obserwuj wątek
    • jerycho666 bardzo dobry tekst 01.08.15, 09:34
      xiazeluka napisała:

      > Każda rocznica wybuchu powstania w stolicy staje się festiwalem nieuctwa.

      Bardzo cie ksieciuniu nie lubie ale niezmiennie popieram w sprawie przygotowania (demolition) Warszawy pod budowy socrealizmu.

      Sadze, ze kaskiem rownie smakowitym jest awantura wilenska. Scenariusz tej burleski obfituje w gwaltowne zmiany akcji jak w psychiatryku Berii. Polacy nie dali sie uzbroic przez Niemcow.

      > Po trzech dniach walk Żurowski doszedł do jedyni
      > e słusznego przekonania, że ta awantura nie ma sensu i doprowadził do zakończen
      > ia powstania w podległym rejonie. Praga i jej ludność ocalała.

      Wkraczajac w szczegoly kuchni oficerskiej to on nie musial sie "przekonywac". Sztabowe plany tej ruchawki (mietieli) przewidywaly krotkie walki i wycofanie sie do podwarszawskich lasow. Tak postapila wiekszosc oddzialow przykladowo na Mokotowie.

      Zadaje przy kazdej okazji pytanie gdzie zginelo najwiecej powstancow warszawskich z Pragi. Odpowiedz jest nastepujaca: w Essen w wyniku amerykanskich nalotow na zaklady zbrojeniowe Kruppa. Niemcy dnia 26 sierpinia zorganizowali oblawe na Brodnie i wywiezli wszystkich mezczyzn na roboty do Niemiec. Nikomu nie zrobili krzywdy, jak ich nie zmusil. A byly to robotnicze elity z zakladow kolejowych. Komunisci mieli pozniej klopoty z tymi elitami nie pasujacymi do ich modelu klasy robotniczej. Musieli "przeprofilowac" cala dzielnice Brodno. Innym skutkiem decyzji plk. Zurowskiego bylo szalenstwo NKWD wobec niezdekompletowanych oddzialow konspiratorow z bronia.
      • polski_francuz Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 10:21
        Moze jakas ksiazke hostoryczna napiszeta o powstaniu w Warszawie i w Wilnie? Jako przyszly i pewny klient tych ksiazek prosze:
        a) dawajacie fakty podstawowe do zrozumienia ale nie topcie ksiazki w faktach cos jak jasienicy "Polska Piastow" czy "Polska Jagiellonow" albo jeszcze lepiej jak Kapuscinski "Imperium" albo "Cesarz"
        b) pokazcie dobrze didaskalia (systuacja wsrod Polakow i Niemcow)
        c) uwypuklil bym, jak to dobrze Luka zrobil, glupote decydentow.

        Pozdro

        PF
        • jerycho666 Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 10:35
          polski_francuz napisał:

          > Moze jakas ksiazke hostoryczna napiszeta

          A skad ja wiem? Sadzisz, ze z mlekiem matki powstanczyni wyssalem? Sa tabuny ksiazek. Plus falszywki ideolo z IPNu.

          Powstancy raczej woleli milczec. Nie chcieli szargac swietosci? W swoim gronie ostro pijali, wiec juz pod wplywem musiel niezle zlorzeczyc. Nie porazali sluchu nieobecnych ignorantow.
          • polski_francuz Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 11:06
            Zaczynam rozumiec, dlaczego moj tata nigdy nie chcial ze mna o akcji Burza rozmawiac. Gromadzil jakies ksiazki historyczne o kampanii wrzesniowej ale o powstaniu wilenskim ani mru, mru...

            A jest jakas ksiazka w rodzaju tych co je czytam i specyfikacje podalem?

            PF
            • jerycho666 Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 11:16
              polski_francuz napisał:

              > A jest jakas ksiazka w rodzaju tych co je czytam i specyfikacje podalem?

              Obled44 - o ile pamietam. Nowa, skrajny prawicowiec mowi jezykiem komuchow.

              Ciechanowski to klasyka.

              Z Lubianki sciagnij sobie akta radiotelegrafisty nadajacego z Zoliborza. No i dlaczego oddzialy kozackie, ktore blokowaly Powstanie od Kampinosu stacjonaowaly tamze wraz z Wladimirem Spirydionowiczem Putinem (ojcem). Jak on przezyl Lienz, Gulag i w 1950 splodzil syna?
            • dachs Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 11:25
              Zychowicza Obłęd 44 jest jako e-book. Poszperaj w sieci.
              • polski_francuz Re: bardzo dobry tekst 01.08.15, 11:47
                Zajde do ksiegarn na Swidnickiej we Wroclawiu pod koniec wrzesnia. Tytul se zakonotowalem w kalendarzu na wszelki wypadek.

                PF
    • perla Berlin też został zrównany z ziemią 01.08.15, 10:15
      w Warszawie ocalała przynajmniej Praga a w Berlinie chyba nic.
      W czasie 2wś głupich rozkazów, złych decyzji, szaleńczych pomysłów czy bezproduktywnych działań (np. wymordowanie Żydów), zdrad i różnych kłamstw czy kolaboracji było bez liku. Słowem, głupota i nieudacznictwo dowódców to nie tylko polska specjalność. Pretensje można mieć do wszystkich nacji walczących, a nawet tych niewalczących jak np. Szwajcarów, lichwiarzy i złodziei co się upaśli na zrabowanym złocie.

      W tym tekście brak jednak wskazania wszystkich winnych. Ostatecznie to nie ci dowódcy polscy kazali Niemcom bestialsko mordować ludność cywilną i burzyć opuszczone miasto właśnie.
      • jerycho666 Okulickiego malpowal Hitler skuteczniej 01.08.15, 10:44
        perla napisał:

        > w Warszawie ocalała przynajmniej Praga a w Berlinie chyba nic.

        Po Pakcie Ribentrop-Molotow w Zakopanem uzgodniono, ze Gestapo zostawi lokale dla NKWD w Priwislianskom Kraje. Berlin niestety lezy nad Sprewa. Z Chinczykami trzeba sie umowic do Uralu.

        > W tym tekście brak jednak wskazania wszystkich winnych. Ostatecznie to nie ci d
        > owódcy polscy kazali Niemcom bestialsko mordować ludność cywilną i burzyć opusz
        > czone miasto właśnie.

        Dowodcy polscy mieli informacje wywiadowcze o procedurach oddzialow antypartyzanckich. Narodowy Fundusz Zdrowia nie moglby zarzucic odstepstw od procedur. Za pomoc partyzantom mordowano mieszkancow i wies puszczano z dymem. Zostawaly fundamenty tak jak w Warszawie. Mozesz poszukac na Roztoczu przykladow odstraszania.
        • perla Re: Okulickiego malpowal Hitler skuteczniej 01.08.15, 11:03
          jerycho666 napisała:

          > Mozesz poszukac na Roztoczu przykladow odstraszania.

          no kurde, jakoś tutaj nie znam takich przykładów, choć według ilości wypłacanych rent wojennych (jeszcze do dziś), partyzantów i innych bojowników było więcej niż mieszkańców Roztocza. Jak Rysiu nie wierzysz to zobacz do danych ZBOWID-u.
          Jest taka wieś o nazwie Aleksandrów, długa na 9 km, gdzie Niemcy skierowali mieszkańców do KL Majdanek, a w ich miejsce sprowadzili osadników folksdojczów. Przyszli partyzanci i przepędzili tych kolonistów. To wtedy Niemcy zawrócili z drogi do KL tych mieszkańców Aleksandrowa. Oni nigdy nie dotarli do KL Majdanek, niemniej odszkodowania i renty obozowe dostali.
          Nawet słynna akcja antypartyzancka w czerwcu 1944 r. ograniczyła się do wystrzelania partyzantów a nie ludności cywilnej.
          • jerycho666 Re: Okulickiego malpowal Hitler skuteczniej 01.08.15, 11:17
            perla napisał:

            > jerycho666 napisała:
            >
            > > Mozesz poszukac na Roztoczu przykladow odstraszania.
            >
            > no kurde, jakoś tutaj nie znam takich przykładów

            Ty z zamojskiego obwodu UPA?
            • perla Re: Okulickiego malpowal Hitler skuteczniej 01.08.15, 11:31
              Rysiu, może daj przykład drugich Lidic na Zamojszczyźnie bo ja nic o tym nie wiem.
              Owszem były pacyfikacje, pojedyncze egzekucje, ale masowe mordy tylko na Żydach.
              Bitwa pod Osuchami to chyba największa bitwa partyzancka. O ile większość partyzantów zginęła, to jakiś większych represji na ludności cywilnej nie było. A działo się to miesiąc przed wybuchem PW, i dowódcy KG AK na 100% byli o tym poinformowani. Słowem, patrząc na przykład roztoczański, dowódcy musieli się liczyć z tym, że powstańcy zginą w razie przegranej, ale nie z masowym mordem na cywilach i planowym burzeniu miasta właśnie.
              • jerycho666 Re: Okulickiego malpowal Hitler skuteczniej 01.08.15, 11:46
                perla napisał:

                > Rysiu, może daj przykład drugich Lidic na Zamojszczyźnie bo ja nic o tym nie wi
                > em.

                Nie podam ci przykladu. Zaszarzowalem. Jako miejscowy sadze, ze wiesz lepiej. Liczylem na ta wiedze w sprawach pare lat pozniejszych. Widze, ze idziesz w zaparte. Dobra szkola. Jestes prowydnykiem?

                > powstańcy zginą w razie przegranej, ale nie z masowym mordem na cywil
                > ach i planowym burzeniu miasta właśnie.

                Troche bardziej na wschod moja wersja byla standartem. Dirlewanger pod koniec lipca chyba byl juz w Warszawie. To byl doskonaly officer. Bral sztabowcow do samolotu i notowali, z ktorej wsi ich ostrzeliwali. Pozniej na pewniaka droga ladowa wybierali zgnile jablka z koszyka. Malowniczo, filmowo pozostawiali scenografie kikutow kominow.

                Dla uzupelnienia Istriebitielnyje Bataliony z drugiej strony robily dokladnie to samo. Co ciekawe bohaterowie bratniego narodu na Wolyniu nie odstepowali od procedury. Jedynie AK walczylo o interesy Watykanu a nie o stado baranow.
                • perla bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:02
                  może dlatego, że zostałeś Dojczem.
                  Wątek jest o nieracjonalności i głupocie polskich dowódców.
                  A ja napisałem, że to wtedy była głupota ogólna.
                  Niemcy ponoć są racjonalni. Ponoć.
                  Bo czy racjonalna była obrona Berlina w świetle:
                  - sytuacji wojskowej,
                  - zasobów ludzkich,
                  - dziedzictwa materialnego i kulturowego?

                  Aha, Książe napisał coś o kłamstwie. Otóż największym kłamstwem 2wś było zrobienie z francuskich kolaborantów jednych z tzw. wielkiej czwórki. Kłamstwa oficerów KG AK to przy tym to pikuś właśnie.
                  • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:13
                    perla napisał:

                    > może dlatego, że zostałeś Dojczem.

                    Nie zostalem. Nalezy mi sie, wiec maja na kolanach mi dac bumage.

                    > Wątek jest o nieracjonalności i głupocie polskich dowódców.

                    Dowodzenie bez danych wywiadowszych to perelka polskiej racjonalnosci.

                    > Bo czy racjonalna była obrona Berlina w świetle:

                    Rownie racjonalna jak nie bronienie Hamburga i Drezna.

                    Wierchuszka stawala na glowie aby zawrzec odrebny pokoj z Zachodem. Zdradzali Hitlera zostawiajac Berlin jego obledowi. Masz do mnie pretenske, ze nie bylem psychiatra Hitlera?

                    > zrobienie z francuskich kolaborantów jednych z tzw. wielkiej czwórki.

                    Kolaboracja De Gaulla z toba poraza. Jestes lekki jak piorko dzieki niewiedzy. Brak obciazen.
                    • perla Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:19
                      jerycho666 napisała:

                      > Kolaboracja De Gaulla z toba poraza. Jestes lekki jak piorko dzieki niewiedzy.
                      > Brak obciazen.

                      to chyba Gering szydził, że podczas podpisywania kapitulacji 3 rzeszy, Francuzi powinni siedzieć po obu stronach stołu właśnie.
                      • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:24
                        perla napisał:

                        > to chyba Gering szydził, że podczas podpisywania kapitulacji 3 rzeszy, Francuzi
                        > powinni siedzieć po obu stronach stołu właśnie.

                        Goering to nie twoja polka.
                        • perla Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:31
                          jerycho666 napisała:

                          > Goering to nie twoja polka.

                          od dawna mnie intryguje jak działa twój mózg.
                          Gdybym był naukowcem to ty byłbyś Rysiem w formalinie, jako obiekt badawczy właśnie.
                          • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:38
                            perla napisał:

                            > jerycho666 napisała:
                            >
                            > > Goering to nie twoja polka.
                            >
                            > od dawna mnie intryguje jak działa twój mózg.
                            > Gdybym był naukowcem to ty byłbyś Rysiem w formalinie, jako obiekt badawczy wła
                            > śnie.

                            Nie dopraszaj sie wzajemnosci. Hasz to nie twoja polka.
                    • polski_francuz Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:20
                      "Jestes lekki jak piorko dzieki niewiedzy"

                      Z drugiej strony faszystowska tepota mu ciazy jak kamien.

                      Po usrednieniu ma pewnie normalna wage. Stawial bym nawet na nadwage.

                      PF
                      • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:27
                        polski_francuz napisał:

                        > Z drugiej strony faszystowska tepota mu ciazy jak kamien.

                        Grozniejsza jest katolska dewiacja faszyzmu. Oryginalnie Watykan traktowano instrumentalnie. My oddamy dusze za Umowe Perejaslawska. Lubelskie tradycje liberum weto.
                      • perla Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:27
                        polski_francuz napisał:

                        > Z drugiej strony faszystowska tepota mu ciazy jak kamien.

                        ponieważ siedzisz w spedalonym i muslimskim kalifacie zwanym kiedyś Francją, to i nie wiesz, że w Polsce nazwanie kogoś faszystą na nikim już nie robi wrażenia.
                        Słowo nadużywane szybko zużywa się właśnie.
                        • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 12:44
                          perla napisał:

                          > nie wiesz, że w Polsce nazwanie kogoś faszystą na nikim już nie robi wrażenia.
                          > Słowo nadużywane szybko zużywa się właśnie.

                          Patriotyzm to czlon nacjonalistyczny, spoleczna nauka kosciola to czlon socjalistyczny. Razem z niemieckiego nazizm. Istotna panstwowa rola zwiazkow zawodowych to myk Musoliniego.

                          Czysta prawda nie robi wrazenia, nie obraza. Podobnie jak wlasna glupota.

                          Istnieje cos takiego jak ksiazki, w ostatecznosci Wikipedia. W tychze mozna znalezc definicje. Ale Besserwisser nie musi. Wystarczy, ze wydzieli z siebie Prawde o bełkocie.
                        • polski_francuz Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 13:12
                          Slowa nalezy uzywac zgodnie z jego sensem. Co tez staram sie robic bez wzgledu na to gdzie akurat zyje. I bez wzgledu na ich polityczne zuzycie. To obchodzi jedynie politykow i tych co im mowy pisza.

                          PF
                          • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 13:32
                            polski_francuz napisał:

                            > bez wzgledu na ich polityczne zuzycie.

                            Pobaw sie eugenika. Slownie. Dla mnie najwiekszy szok. Zaden tam sz0k.
                            • polski_francuz Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 17:39
                              Cos w tym jest. Chociaz uzyte slowo jest tabu sens, ktory sie za nim kryje jest istotnie coraz bardziej aktualny. W miare biednienia spoleczenstw zachodniej Europy, coraz mniej uwagi poswieci sie toaletom czy windom dla inwalidow. I w miare zaostrzenia sie sytuacji ekonomicznej wroci darwinowska seleksja pozytywna w taki czy inny sposob.

                              w tym sensie, mozna miec za zle nazistom za zmarnowanie kilku sensownym idei przez glupawo-sierzancka-stammtischowa-mordercza interpretacje.

                              PF
                              • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 20:38
                                polski_francuz napisał:

                                > interpretacje.

                                Jestes pewien autorswa interpretacji?
                                • polski_francuz Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 02.08.15, 10:12
                                  Jankiel w cymbaly - cymbaly dzwiek. Ty eugenika - ja III Reich.

                                  A zebrawszy wszystko zusammen do kupy. Chyba masz pierepalki ze zdrowiem, he?

                                  Courage!

                                  PF
                                  • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 02.08.15, 11:00
                                    polski_francuz napisał:

                                    > Chyba masz pierepalki ze zdrowiem, he?

                                    Mam zludzenie, ze nie mam problemow ze zdrowiem. Pisze tak, bo znam lekarskie powiedzenie, ze nie ma ludzi zdrowych, sa jedynie niedostatecznie zdiagnozowani.

                                    Co do zdrowia to zawsze zaczynam od psychicznego. W tej dziedzinie uwazam diagnozowanie za czysta paranoje, ze wzgledu na brak mierzalnej definicji normalnosci. W zwiazku z tym twierdze, ze jestem psychiczny, podobnie jak jestem bandyta, ale jeszcze nie zebrano na to dowodow. To jest po prostu wygodne dla mnie stanowisko. Nie musze sie bronic przed debilami oskarzajacymi mnie o zidiocenie. Mam wewnetrzny luz kierowania wymiany zdan na zabawnie dla mnie tory.

                                    Co do zdrowia fizycznego to jestem calkiem normalny jak na swo wiek i geopolityke. Staram sie dbac o siebie dietetycznie i fizkulturnie. Samodzielnie dotarlem do procedur, ktore, gdy porownalem, sa bardzo podobne do tych propagowanych przez dziarskiego dziadka z warszawskich Kabat. Natura nas tak stworzyla i coz innego mozna wymyslec? Preferuje srodziemnomorskosc.

                                    Co do podstaw genetycznych to jestem podobny do conajmniej 30% Europejczykow. Trudno to wiec nazwac wadami genetycznymi. Ja to nazywam specyfika i staram sie do niej przystosowywac. Jest to blizsze chinskej koncepcji medycyny niz europejskich procedur chorych kas. Nawet od tej strony bardziej czuje sie Azjata i duchowym dziedzicem syberyjskich szamanow. Mam szacunek do skrajnych warunkow bytowania i pokore wobec rytualow z gor Tajget. Jakaz mila dla ucha pozornie uralska nazwa geograficzna.

                                    Jak cybernetyk licze sobie czasami w lancuchu ciagnionym. Wychodzi mi kiedy mitomania strzaska sie o sciane ekonomii. Meloman wychodzi ze mnie gdy wsluchuje sie w chór zawodzen idealistow.

                                    Moja specyfika genetyczna pozwala mi zniesc gromy "straznikow ognia". Co mi zrobia jak mnie zlapia? Tytulowo, jeden Rycho, jedna ludowosc, jedno pitolenie.
                                    • polski_francuz Psychosomatyzm 02.08.15, 11:08
                                      Psychika ma sie do zdrowia fizycznego jak mitomania spoleczna do ekonomii: sa niezrozlaczne. Jesli masz sie nienajgorzej to bradzo dobrze. Ja osobiscie, wierze w pewnosc siebie. To ona wskazuja jaki jest moj stan.

                                      Jestes pewny siebie - to dobrze. Jestes niepewny siebe to zle. To pewnikiem pozostalosc moich lekcji niemieckiego. Nie pasuje jednak do nich amerykanska pewnosc siebie. Oni sa zawsze pewni siebie.

                                      I co z takimi poczacsmile

                                      PF
                                      • jerycho666 Re: Psychosomatyzm 02.08.15, 12:11
                                        polski_francuz napisał:

                                        > I co z takimi poczac

                                        Ewolucja. Nawet nie trzeba jej szczuc. Jest samodzielnie niezawodna.

                                        Patrzac od strony ekonomii jedna butelka wody dla USAranca w Afganistanie kosztuje 5 USD. Afganskie dziecko USglodzone ma ze zrodelka. Wiekszosc to pasztunskie dzieci, w tym serbskie.
                              • dachs Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 20:39
                                polski_francuz napisał:

                                > Cos w tym jest. Chociaz uzyte slowo jest tabu sens, ktory sie za nim kryje jest
                                > istotnie coraz bardziej aktualny. W miare biednienia spoleczenstw zachodniej E
                                > uropy, coraz mniej uwagi poswieci sie toaletom czy windom dla inwalidow. I w mi
                                > are zaostrzenia sie sytuacji ekonomicznej wroci darwinowska seleksja pozytywna
                                > w taki czy inny sposob.
                                >
                                > w tym sensie, mozna miec za zle nazistom za zmarnowanie kilku sensownym idei pr
                                > zez glupawo-sierzancka-stammtischowa-mordercza interpretacje.
                                >

                                Przepraszam, czy nie widziałeś tu gdzieś tego typa, co Perle zarzucał faszystowską tępotę?
                                • jerycho666 Re: bełkoczesz Rysiu niczym Adolf 01.08.15, 21:08
                                  dachs napisał:

                                  > Przepraszam, czy nie widziałeś tu gdzieś tego typa, co Perle zarzucał faszystow
                                  > ską tępotę?

                                  Wiem, ze jako wierny jestes przeciwnikiem wiedzy (nauk wyzwolonych).

                                  Moze bys sie pohiobowali i poczytal o eugenice hiszpanskich anarchistow. Moze to tez faszysci? Grunt, ze anty-, mniejsza z tym czy faszysci czy komunisci.

                                  O czystosc dbano palac czarownice na stosach. Amnezis katolikos. Ty anty spolecznej nauce kosciola.
                                • polski_francuz Lekkostrawne polskie jablka 02.08.15, 10:19
                                  No coz? Schäuble jest inwalida i bardzo wazna postacia dzisiejszej Europy. Ze dobrobyt powieksza liczbe ludzi, ktorych spoleczenstwo moze utrzymac mimo ze nie sa w stanie sie utrzymac w stanie to tez banal.

                                  A co de perly, nie zapomnialem mu checi odebrania mi glosu bom emigrant. I ewentualnego dopuszczenia do glosu jak splace studia. Tyle po splaceniu by sprawdzil czy mam hemoroidy. I gdybym mial, to by mi kazal splacic lekkostrawne polskie jablka, itd.

                                  I sie z nim poczulem jak Zyd u Adolfa. Jak u faszysty wlasnie.

                                  PF
    • dachs Masz rację, Luka, 01.08.15, 11:20
      a ja i tak pojadę dziś na Marszałkowską, by znieruchomieć o piątej.
      Nie, żeby czcić zbrodniarzy, czy bohaterski zryw.
      Uczczę mojego dziadka, co zginął na Wilczej 8, gdzie prowadził kuchnię polową i mojego wujka, który już w pierwszych dniach powstania padł w ataku na bunkry na Szucha. Broń miał marną, jeżeli w ogóle jakąś.
      • jerycho666 roznice punktu widzenia 01.08.15, 11:34
        dachs napisał:

        > Uczczę mojego dziadka

        Ty dumny szlachetka-kawalerzysta pysznisz sie sloma z butow (ekologia) i elitarnoscia warstwy inteligencji.

        Dziadkow II Rzeczypospolita zaglodzila mi w kryzysie. Kuzyna w 44 rozstrzelali na Woli. Reszte ocalil rozsadek oficerow. Jestesmy z obcych, wrogich swiatow.

        Blizsze mi jest czczenie 6 sierpnia gdy czolg podjechal do barykady, oglosil, ze maja sie rozejsc. Dowodca potwierdzil im, ze dwa dni wczesniej tak to uzgodniono, a oni karnie wykonali rozkaz, ukrywajac bron. Moge sie jeszcze z toba umowic na zlozenie wienca w Essen. Moze mulla da nam eskorte?
        • dachs Re: roznice punktu widzenia 01.08.15, 11:43
          Piszesz, Rychu, tak jakbyś to Ty decydował, kto i kiedy mordował Twoich przodków.
          Chociaż... właściwie, to chyba rzeczywiście decydujesz.
          • jerycho666 Re: roznice punktu widzenia 01.08.15, 11:53
            dachs napisał:

            > Piszesz, Rychu, tak jakbyś to Ty decydował, kto i kiedy mordował Twoich przodkó
            > w.
            > Chociaż... właściwie, to chyba rzeczywiście decydujesz.

            "Zabijcie wszystkich, Bog rozpozna swoich". Na dodatek jestem uporczywie dlugowieczny. W powyzszym erystyka ci sflaczala.

            Zeslancowi, potomkowi powstanca listopadowego twoja II Rzeczypospolita odplacila sie smiercia glodowa. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Zalosny jestes z przerzucaniem winy-"decydowania".

            Tak, bestialsko zdecydowalem pamietac. Nie pytam co Ojczyzna zrobi dla mnie, ja dla niej zrobie kesim.
            • dachs Re: roznice punktu widzenia 01.08.15, 12:15
              jerycho666 napisała:


              > "Zabijcie wszystkich, Bog rozpozna swoich".

              Na Twoim akurat miejscu nie propagowałabym tego pomysłu

              > Na dodatek jestem uporczywie dlugowieczny.

              Czy to zapowiedź starczego uporu?

              > W powyzszym erystyka ci sflaczala.

              Na sflaczałe poglądy taka najlepsza.

              > Zeslancowi, potomkowi powstanca listopadowego twoja II Rzeczypospolita odplacil
              > a sie smiercia glodowa. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.

              A Twój przodek mojemu przodkowi zjadł dinozaura. Ale ja to już Tobie wybaczyłem Rychu.


              > Zalosny jestes z przerzucaniem winy-"decydowania".

              Nie przerzucam żadnej winy. Stworzyłeś sobie własny świat, który zwalczasz.
              Twoje prawo, a wygoda jaka?
              Znudzi się, to będziesz zwalczał nowy, całkiem na nowo stworzony świat.
              • jerycho666 Re: roznice punktu widzenia 01.08.15, 12:22
                dachs napisał:

                > Stworzyłeś sobie własny świat

                Wierzysz, ze twoj stworzyl ktos inny? Falszywi Prorocy nie wierza we mnie. Taki maja zawod, na tym zarabiaja. Ty masz szanse.
                • dachs Re: roznice punktu widzenia 01.08.15, 12:30
                  jerycho666 napisała:

                  > Wierzysz, ze twoj stworzyl ktos inny?

                  Może ktoś, może sam się stworzył. Ja go tylko zastałem.
      • xiazeluka Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 13:38
        W ataku na Szucha straty wyniosły 90%. To mówi wszystko o tym kretyńskim powstaniu.
        • dachs Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 18:20
          xiazeluka napisała:

          > W ataku na Szucha straty wyniosły 90%. To mówi wszystko o tym kretyńskim powst
          > aniu.

          Dlatego nie poszedłem czcić powstania, ale poległych członków rodziny.
          Było w tłumie mnóstwo t-shirtów z orłami różnej wartości artystycznej, kotwicami wszelkich barw i rozmiarów, pogróżkami dla wrogów ojczyzny, ale jedna oddawała chyba sedno sprawy:
          "Dla was to miejsce zamieszkania - dla nas tożsamość".
          A tożsamość jest jedna i nie da jej się zmienić, nawet gdy nam się nie podoba.
          • polski_francuz Wzruszajace 01.08.15, 18:24
            Widzialem te wideo i corce pokazalem. Mnie faktycznie za gardlo sciska

            PF
            • wikul Re: Wzruszajace 01.08.18, 21:50
              polski_francuz napisał:

              > Widzialem te wideo i corce pokazalem. Mnie faktycznie za gardlo sciska.

              A to?

          • xiazeluka Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 20:03
            No dobrze, Borsuku - i co, Twoim zdaniem, ten napis dla noszącego go człowieka znaczy?
            • kalllka Re: Symbol 01.08.15, 20:17
              Piętno/?/
              Cokolwiek to jest, manifestuje życie.
            • jerycho666 Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 20:30
              xiazeluka napisała:

              > No dobrze, Borsuku - i co, Twoim zdaniem, ten napis dla noszącego go człowieka
              > znaczy?

              Juz wczesniej sie wdalem z Dachsem w polajanke o roznicach punktow widzenia. Mam glebokie poczucie kilku odmiennych warszawskich tozsamosci. Nie po drodze mi z watazkami z Kresow.
              • dachs Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 20:36
                jerycho666 napisała:


                > Mam glebokie poczucie kilku odmiennych warszawskich tozsamosci.

                Kundelek?
                • jerycho666 Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 20:54
                  dachs napisał:

                  > Kundelek?

                  Zgadzam sie z Obama, ze to nie obraza.

                  Podszywam sie pod 13 Heimatow. Mam aryjski gen R1a1, z najwieksza w Europie domieszka genow Polski. I nie jestem Prawdziwym Polakiem jak ty. Jak to Husyci.

                  Moze jestes takim znawca, ze nie wiesz o warszawskich odrebnosciach.
            • dachs Re: Masz rację, Luka, 01.08.15, 20:34
              xiazeluka napisała:

              > No dobrze, Borsuku - i co, Twoim zdaniem, ten napis dla noszącego go człowieka
              > znaczy?

              Chyba to, co napisała kallka - piętno właśnie.
              Nie ma warszawiaka, który by kogoś nie stracił. To jest okoliczność z którą moje pokolenie wzrastało i choć mam na temat sensowności powstania zdanie podobne do Twojego nie zmienia to faktu, że poszedłem chętnie po różę, którą mama chciała przyczepić obok fotografii brata. Bo mu się należy. Szedł odważnie, w dobrej wierze.
              Inny problem to jest ten, co z tą tożsamością robią łyse mięśniaki z napisami "śmierć wrogom Polski" na t-shirtach.
              Wygląda na to, że w 71 lat po zbrodniczym wezwaniu młodych do zrywu, ktoś równie zbrodniczo miesza im w głowach, że znowu trzeba iść.
              • jerycho666 trzeba wyplenic ubekow 01.08.15, 21:02
                dachs napisał:

                > zbrodniczo miesza im w głowach, że znowu trzeba iść.

                Mialem wczesniej podobne przemyslenia ale najlepiej podkreslone znalazlem ostatnio w artykule. Aby nie uzywac lewackiego slownictwa o kapitalistach, Kulczyka i innych bogaczy nazywa sie wspolczesnie ubekami. Nazisci jeszce w maju 1945 chcieli namowic Zachod na wspolna krucjate przeciwko komunizmowi. A ty masz pewnosc z jakich pozycji jestes antykomunista? Z bunkra Reichsgauleitera twojego miasta?

                Ten tekst jest o paranoi semantycznej. Moze cos przeoczyles? Uplyw czasu?
    • qwardian Re: Awantura warszawska – święto nieuctwa 01.08.15, 12:00

      Realnie patrząc to dowództwo AK wszczęło wojnę w Warszawie, więc argument, że Niemcy ją zniszczyli jest niezbyt trafny, mogli przecież pojedynkować się z SS-manami na otwartej przestrzeni.

      Jest taka operacja Łużycka bardzo kontrowersyjna, w której nasi dostali olbrzymie baty od Niemców na dwa tygodnie przed zakończeniem wojny. Liczniejsza, ale kiepsko dowodzona została zdziesiątkowana przez oddziały doborowe niemieckich spadochroniarzy i pancerników, po czym te oddziały spokojnie oddały się w ręce Amerykanów. Ale mało wie, że ta armia Mitte, podążała na północ na odsiecz Berlina, który zamierzała bronić przed Rosjanami i oddać Amerykanom i Polacy im w tym przeszkodzili.
      • jerycho666 na Pacyfiku, kolo Antarktydy 01.08.15, 12:18
        qwardian napisał:

        >mogli przecież pojedynkować się z SS-manami na otwartej przestrzeni.

        Moze byli znudzeni pisaniem na Berdyczow?

        Komunistyczni zbrodniarze zdewastowali laki kolo Studzianek. Z lenistwa zaczeli 9 dni pozniej.
    • andrzejg Awantura warszawska – bardzo potrzebna inicjatywa 01.08.15, 20:21
      bo jakby było cicho o PW, to skąd wiedzielibyśmy o tragicznych błedach w podejmowaniu decyzji?
      • jerycho666 Re: Awantura warszawska – bardzo potrzebna 01.08.15, 21:19
        andrzejg napisał:

        > tragicznych błedach

        Zbrodniczych. Intencja wyklucza tez blad.

        Okulicki liczyl na wladze z rak sowietow. Oni mieli zasade nie pozostawiania swiadkow.
    • ada08 To co zrobić z tą rocznicą? 01.08.15, 21:14
      Z kolejnymi rocznicami.
      Obchodzić? Nie obchodzić?
      Bo jeśli obchodzić - to jak?
      A jeśli nie obchodzić - to jak?
      a.
      • jerycho666 Re: To co zrobić z tą rocznicą? 01.08.15, 21:22
        ada08 napisała:

        > Z kolejnymi rocznicami.
        > Obchodzić?

        Obchodzic do ostatniego powstanca. Na miare ich fizycznosci. Gasnaco.

        Ja mlodych bym szkolil w obsludze rakiet przeciwczolgowych i przeciwhelikopterowych. Ale to zadanie na miare panstwa a nie kamieniokupy.

        Karki do Orzysza.
      • benek231 J.Hartman ma nienowa propozycje, :O) 01.08.15, 23:55
        ktora nie tylko dla mnie nie jest nowa gdyz dla kilku znajomych warszawianek - zarowno z Warszawy, jak i osiadlych w Lodzi - ktore przezyly Powstanie, 1 sierpnia byl dniem zaloby.

        hartman.blog.polityka.pl/2015/07/31/dzien-zaloby-narodowej/
        I mnie obchodzenie tej rocznicy wydaje sie bardziej sensowne wlasnie jako dzien narodowej zaloby, czy tez dzien pamieci. To co odbywa sie teraz podsunelo mi mozliwa wizje obchodow rocznicy zrzucenia bomby atomowej na Hiroszime - na polska modle. Skutek mniej wiecej ten sam, ale na przykladzie Hiroszimy znacznie lepiej widac bezsensownosc mozliwego roztrzasania przez Japonczykow swoich owczesnych przewag i bohaterstwa. Oni bardzo predko skonstatowali, ze w obliczu takiej tragedii nalezy zamilknac i starac sie wsluchac w dzwiek gongu. Pamietac ten dzien i zadumac sie, w miejsce pajacowania i brania sie za lby przy forsowaniu wlasnych racji.

        Czy to oznacza, ze nalezy zapomniec o tym o czym napisal Luka? Czy o rozgrywaniu Powstania przez zwolennikow narodowej martyrologii, kontynuacji powstanczych tradycji? Nic podobnego, gdyz problematyka Powstania jest wielowatkowa i wieloaspektowa. I tak np. dobrze jest miec troche wiedzy historycznej (patrz Luka) i zdawac sobie sprawe z bezsensownosci tego pomyslu z militarnego, logistycznego, czy politycznego punktu widzenia. Ona byla koszmarnie glupia, czy tez zbrodnicza wrecz, ale w jej wyniku Powstanie wybuchlo, a wielu mlodych idealistow walczylo w nim i ginelo za - ich zdaniem - sluszna sprawe. I tego nikt przeciez nie podwaza, nie osmiesza nie dewaluuje.

        Piewcy legendy, powstanczej martyrologii i bohaterstwa narodowego, tak sie sklada, ze zazwyczaj narodowcy takze nie powinni byc ustawiani pod sciana za wycinkowe, jesli nie jednostronne posrzeganie tamtej tragedii. Mitomania wyrosla przeciez na gruncie zniewolenia Polski przez nowego wroga. Przypominanie o Powstaniu mialo na celu przypominanie, ze Powstanie wybuchlo takze przeciwko sowietom, ktorzy - wbrew komunistycznej propagandzie - wcale nie byli "my" tylko "oni" - wrog. Oczywiscie, ze byl tu latami kultywowany element krzepienia serc, ale w takiej formie - nawet w tak skrajnie wypaczonej wizji Powstania - trafial do umyslow Polakow znacznie lepiej niz trafialby w przypadku akceptacji i propagowania gorzkiej prawdy o Powstaniu. Wtedy, za komuny, nie za bardzo bylo nas stac na prawde o Powstaniu, ale w koncu nadszedl czas bo sobie wszystko wyjasnic bez wzajemnego skakania sobie do oczu.

        Podsumowujac, wszystko jest wazne co dotyczy Powstania, oraz poszczegolnych powojennych narracji - jesli tylko nie jest klamstwem.
    • andrzejg Re: Awantura warszawska – święto nieuctwa 02.08.15, 10:18
      Chociaż jeden normalniejszy z otoczenia PiS. Wystarczy ,że Jarkacz stwarza wrażenie wiekiego zagrożenia zamachem na swoją osobę.
      • andrzejg to do innego wątku/nt 02.08.15, 10:19
    • sz0k tym tam się znasz luka 02.08.15, 13:09
      Powstanie warszawskie wybuchło po to aby AK mogła wymordować te resztki Żydów pozostających w Warszawie po likwidacji getta.
    • andrzejg Jesteś lewacką zarazą luka 02.08.15, 13:48
      Wg arcybiskupa, który do jednego worka wrzuca krytykę PW , in vitro i ustalanie płci
      • jerycho666 to nie moszna to cylinder 02.08.15, 14:47
        andrzejg napisał:

        > Wg arcybiskupa, który do jednego worka wrzuca krytykę PW , in vitro i ustalanie
        > płci

        Wyciaga jak sztukmistrz krolika. Zawlaszczyl ferme Lejzorka Rojtszwanca? Komisyjnie Majatkowo?

        Wrzucac nie moze, organ nieuzywany zanika.

        Bezczelne to i zuchwale. Bo tam najciemniej.
      • xiazeluka Re: Jesteś lewacką zarazą luka 02.08.15, 16:24
        Jak to mówi Borsuk: obie strony mają swoich Macierewiczów.
        • jerycho666 Re: Jesteś lewacką zarazą luka 02.08.15, 16:57
          xiazeluka napisała:

          > Jak to mówi Borsuk: obie strony mają swoich Macierewiczów.

          Bardzo slusznie prawisz. Ale czy sa to przeciwstawne strony? A ty do nich nie nalezysz?

          Ja czerwona bolszewicka zaraza jestem w komfortowej sytuacji, wystarczy, ze cytuje.
          Oczywiscie "czerwona bolszewicka zaraza" to moja kpina z twojej retoryki. Ja sie sam do tego nie zaliczam. Od zatechlego swadu hasbary przyswoilem sobie me po lokcie zakrwawine rece od dymow krematoriow wygaslych lata przed moim urodzeniem. To o starszych i mlodszych braciach w wierze, twojej wierze, tej ziemi.
          • xiazeluka Re: Jesteś lewacką zarazą luka 02.08.15, 22:19
            Macierewicz kłamie. Mła nie kłamie, ponieważ Mła jest bardziej naiwny.

            "Czerwona bolszewicka" to niezręczność, na którą Mła sobie nie pozwala. Za słaby z Ciebie artysta, byś miał zdolność namalowania portretu Mła.
            • jerycho666 Re: Jesteś lewacką zarazą luka 02.08.15, 23:00
              xiazeluka napisała:

              > Za słaby z Ciebie artysta, byś miał zdolność namalowania portretu Mła.

              Fakt, zbyt rzadko miewam rozwolnienie. Mam sie postarac?

              Daremny trud. Kazdy skrawek postawu sukna masz juz soba zamalowany.
              • xiazeluka Re: Jesteś lewacką zarazą luka 03.08.15, 08:31
                Fakt, zbyt rzadko miewam rozwolnienie.

                Dziwne. Tak rzadko myjesz zęby?
    • piq od kilku dobrych lat rzygam i klnę,... 02.08.15, 23:26
      ...widząc ten festiwal hucpy i hipokryzji. Wczoraj żona zapytała mnie, o co właściwie mi chodzi (w tym czasie teściowie z zachwytem oglądali w tiwi debilne śpiewanki z "zakazanymi piosenkami", trupy, pożary oraz dzieci w za dużych hełmach latające wśród pocisków).

      Odburknąłem, że właśnie wszyscy się świetnie bawią - płacząc przyjemnie jak na melodramacie w kinie - na ciałach 100 tysięcy albo i 150 tysięcy niewinnych i bezbronnych ofiar, których współmordercom buduje się pomniki.

      Zapytałem, gdzie ci ludzie - te kilkanaście dziesiątek tysięcy cywilów - mają pomnik. Zasypani, zastrzeleni, spaleni, zgwałcone, zagłodzone, skopane na śmierć albo nadziane na bagnet. Wiele tysięcy z nich nie ma nawet własnego grobu, bo nie pozostał nikt z ich rodziny, żeby choćby szukać ciał.

      Fetuje się, składa wieńce i maszeruje po dziesiątkach tysięcy bezimiennych już teraz zwłok w zakłamanej ohydnie sprawie. Macha się radośnie biało czerwonymi chorągiewkami nad ofiarami zwykłego sqrvvysyństwa, głupoty, sprzedajności, ambicji. Samozlikwidował się najlepiej uzbrojony i wyszkolony garnizon AK w okupowanej Polsce.

      Enkawudowcy musieli pić zdrowie tych xujów złamanych, którzy wywołując powstanie odwalili robotę za sowiecką bezpiekę. I uwolniali sowietów od jakichkolwiek politycznych tego kosztów. To jest tak jasne, że aż trudno uwierzyć, by sowieccy agenci nie maczali w tym paluchów. Pewnie teraz imieniem któregoś z tych sprzedawczyków nazywa się kolejną szkołę.

      Gdzie jest polska historia, która razem z doszczętnym spaleniem warszawskiego archiwum z dawnymi aktami zebranymi z całej Polski nie ujrzy nigdy światła dziennego, bo w 20-leciu międzywojennym nie zdążono nawet tego do końca skatalogować.

      Dzisiaj ci, którzy bełkoczą pseudopatriotyczne brednie, poniewierają tymi ofiarami, a gloryfikują zbrodniczą głupotę, za którą każdy ze sprawców z KG AK powinien być spalony żywcem przy aplauzie tłumu. Odbywa się paplanie i pląsanie na jednym wielkim zbiorowym grobie. Niektórzy fałszują sobie życiorysy, żeby zostać "powstańcami", jak "Albina" ze Starachowic, mać "Jara", powstanka warszawska z odległości 150 km (w tej rodzinie zresztą fałszowanie sobie życiorysów to wszak norma).

      1 sierpnia zawsze krew mnie zalewa, najdroższa żono moja, na nieznoścne zakłamanie, którego jestem świadkiem. I chwała Xięciu, że co rok próbuje przypomnieć jak było naprawdę z tą największą polską zbrodnią wojenną na własnym narodzie.
      • jerycho666 Gloria Victis 03.08.15, 05:21
        piq napisał:

        > Zapytałem, gdzie ci ludzie - te kilkanaście dziesiątek tysięcy cywilów - mają p
        > omnik.

        W ranach potwornych, zbrodniczych, komunistycznych represji pomnik odsłonięto 20 września 1973 roku.

        Zawsze bawila mnie nazwa Polegli Niepokonani. Cywilne ofiary nie walczyly wiec nie polegly. Z powodu niepodjecia walki nie mozna ich bylo pokonac ale hucpa jest twierdzenie, ze niepokonani.

        Jest jeszcze pomnik

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/Memorial_of_Mass_Murder_on_G%C3%B3rczewska_Street_-_04.JPG/180px-Memorial_of_Mass_Murder_on_G%C3%B3rczewska_Street_-_04.JPG

        w miejscu rozstrzeliwan Rzezi Woli.

        > Wiele tysięcy z nich nie ma nawet własnego grobu, bo
        > nie pozostał nikt z ich rodziny, żeby choćby szukać ciał.

        W trakcie Rzezi Woli ciala palono, wiec brak zwlok.

        > nad ofiarami zwykłego sqrvvysyństwa, głupoty, sprzedajności, ambicji.

        Dobrze odrobiona lekcja. Namolnie powtarzana takze przez ciebie do dzis. Ale wypierasz.

        > Enkawudowcy musieli pić zdrowie tych xujów złamanych, którzy wywołując powstani
        > e odwalili robotę za sowiecką bezpiekę. I uwolniali sowietów od jakichkolwiek p
        > olitycznych tego kosztów. To jest tak jasne, że aż trudno uwierzyć, by sowieccy
        > agenci nie maczali w tym paluchów. Pewnie teraz imieniem któregoś z tych sprze
        > dawczyków nazywa się kolejną szkołę.

        Nie mylisz sie:
        Publiczna Szkoła Podstawowa Im Gen Leopolda Okulickiego
        Szkoła Podstawowa nr 2 w Trzebnicy im. gen. Leopolda Okulickiego Niedźwiadka

        > Gdzie jest polska historia, która razem z doszczętnym spaleniem warszawskiego a
        > rchiwum z dawnymi aktami zebranymi z całej Polski nie ujrzy nigdy światła dzien
        > nego, bo w 20-leciu międzywojennym nie zdążono nawet tego do końca skatalogować

        W tajnych archiwach okupanta w Watykanie.

        > 1 sierpnia zawsze krew mnie zalewa

        Ja mam to rozbeltane codzienna obserwacja podnoszenia na dalszy wyzszy poziom demolowania kamieniokupy. Bo nie ma juz ani panstwa ani Polski, jest wysniona przez katoli kamieniokupa.
    • oleg3 Polski patriota 04.08.15, 14:43
      > Polski patriota nie może pozostać obojętny. Polski patriota ma obowiązek zwalczać
      > świętowanie czynów szaleńczych i zbrodniczych.

      Tak właśnie !
      • oleg3 Re: Polski patriota 30.07.18, 15:42
        30 lipca 2018
        • wikul Powstaniec opowiadał o złych dowódcach. 30.07.18, 20:40
          ... Nagle mu przerwano. "Kończymy uroczystość"

          Podczas uroczystości z udziałem powstańców warszawskich i prezydenta Andrzeja Dudy doszło do zgrzytu. Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego wszedł w słowo 95-letniemu powstańcowi, który mówił o błędach dowódców zrywu. Weteran nie przerwał swojej wypowiedzi i apelował do prezydenta o Virtuti Militari dla uczestników walk w 1944 r. ...

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23731472,powstaniec-opowiadal-o-zlych-dowodcach-nagle-mu-przerwano.html#A_BoxNPrzeCzol2&a=319&c=134
          • herr7 tzw. mit założycielski 31.07.18, 08:57
            Powstanie Warszawskie to tzw. mit założycielski, co oznacza że musi być postrzegane zgodnie w wytycznymi państwowej propagandy. Takim mitem nie jest np. tzw. rzeź wołyńska, ale jest nim masakra polskich oficerów i policjantów z rąk NKWD. Mitami założycielskimi rządzi doraźna polityka.
            Działania prezydenta Dudy są tego przejawem. Stąd jego zachowanie wobec stojącego nad grobem uczestnika tamtych wydarzeń. Ale dla takich ludzi jak Duda liczy się mit i jako mit ma im poprawić samopoczucie i pokazać, że są czymś lepszym, bardziej szlachetnym niż są. A ja się tylko pytam, czy Warszawa rzeczywiście musiała być zniszczona, żeby tacy mieszkańcy Krakowa (jak np. pan Duda) mogli się bardziej dowartościować?

            W realu liczy się wynik. Od wojskowych należy oczekiwać zwycięstw a nie martyrologii. Jeżeli nie potrafią osiągnąć zwycięstwa a jedynie martyrologię to nie są do niczego potrzebni - tak jak obecni kopacze w piłce nożnej - powinni być rozwiązani. Powstanie Warszawskie nie poniosło klęski dlatego, że Niemcy byli silniejsi, ale dlatego, że od pierwszego dnia nie miało sensownego planu. Osoby odpowiedzialne za jego organizację powinny były być rozstrzelane, gdyż nie spełniły tego co do nich należało. Najlepsze oddziały przez pierwsze krytyczne dwa dni ochraniały kwaterę generała Bora. Powstanie Warszawskie po raz kolejny ujawniło bezduszność, tchórzliwość i nikczemność aspirującej do rządów w Polsce szlachty-gołoty. I problem ten z upadkiem Powstania nie zniknął.
    • cepekolodziej Re: Awantura warszawska – święto nieuctwa 31.07.18, 07:38
      Spierałem się nieraz, wykłócałem z Luką - inne tematy, takie jak ten (ponad 400 wpisów):

      forum.gazeta.pl/forum/w,13,165601354,165601354,XL_Wina_wylacznie_okupanta.html
      Ale tu -
    • lont12 obróćmy klęskę w sukces 31.07.18, 12:57
      tak jak Żydzi to robią ze swoim holokaustem... inna sprawa że szanse mamy mniejsze, bo myśmy z hitlerowcami nie współpracowali przy naszym holokauście, tak jak oni przy swoim... niemniej jednak należy t.zw. Światu wciąż tłumaczyć... nawet te najprostsze sprawy
    • babaobaba Re: Awantura warszawska – święto nieuctwa 31.07.18, 13:27
      Świetny tekst, znakomita analiza faktów. Mocne słowa wobec winnych tej awantury ale jakże zasłużone. I pomyśleć.... mieszkam na ulicy Okulickiego. Czy uda się kiedyś, przy społecznym aplauzie, zdjąć tabliczki z tym nazwiskiem ze słupków na skrzyżowaniach?
      • wikul Ciemna strona Powstania Warszawskiego. 01.08.18, 17:45
        Jakie fakty przemilcza narodowa legenda?

        Nie wszyscy warszawiacy byli bohaterami. Nie wszyscy cywile pomagali żołnierzom. Nie wszyscy żołnierze dobrze traktowali cywilów. Narodowa legenda przemilcza te fakty. "Najgorzej było ludziom słabym, niezaradnym i samotnym, którym nikt nie pomagał, póki żyli, a gdy zginęli, nie było komu zatroszczyć się o to, żeby ich pochować..."

        www.newsweek.pl/wiedza/historia/powstanie-warszawskie-i-jego-ciemna-strona-jakie-fakty-przemilcza-legenda-,80245,1,1.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka