24.10.15, 18:58
Jakos tak sie stalo, ze honor jest dla mnie wazna sprawa. I do honoru sprowadzam wiele codziennych zasad. Takich jak prawdowmownosc, punktualnosc czy dotrzymywania slowa po stronie pozytywnej. Ma to poczucie tez negatywna strone. Bo i nie jest latwo obrazy zapomniec i osobowosc jest zbyt kanciasta niz trzebaby.

Widze u niektorych, np. u niektorych arabskich studentow, tez silne poczucie honoru. Niezupelnie jak to moje bo do pracy sie mniej przykladaja ale obrazac to sie latwo obrazaja. Nie jest to wiec cecha charakteru czysto-polska ale mozna ja u wielu i w wielu krajach spotkac.

U wielu tego poczucia w ogole nie ma. I uwazaja, ze mozna klamac jak sie oddycha i "szafa gra" i wyrzutow sumienia nie maja. Ba, pewne zawody, jak np. sprzedawcow bazuja w duzym stopniu na klamstwie. Ostatniego przykladu dal na to Volkswagen.

Ciekaw jestem, czy Waszym zdanie honor jest wazny? Czy jest cecha znikajaca czy tez sie rozwijajaca? I czy wam sie tez poczucie honoru wazna sprawa wydaje?

PF
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Honor 24.10.15, 21:22
      polski_francuz napisał:

      > Jakos tak sie stalo, ze honor jest dla mnie wazna sprawa.

      poczucie honoru to miara kultury i klasy danego człowieka. Sprawa niesłychanie ważna, moim zdaniem.

      > Widze u niektorych, np. u niektorych arabskich studentow, tez silne poczucie ho
      > noru. Niezupelnie jak to moje bo do pracy sie mniej przykladaja ale obrazac to
      > sie latwo obrazaja.

      i dlatego to nie jest poczucie honoru tylko poczucie wyższości. Cecha bardzo brzydka.

      > i wyrzutow sumienia nie maja.

      Bo ich pozbawiono chrześcijańskich wartości. W zamian proponuje się wartości laickie czyli zysk, kariera, bogactwo... i takie potem tego skutki, że jesteś zewsząd okłamywany i oszukiwany.

      > Ciekaw jestem, czy Waszym zdanie honor jest wazny? Czy jest cecha znikajaca czy
      > tez sie rozwijajaca? I czy wam sie tez poczucie honoru wazna sprawa wydaje?

      Moim zdaniem HONOR jest bardzo ważny.... nie na darmo nasi ojcowie na sztandarach pisali: Bóg - Honor - Ojczyzna.
      Niestety, wraz z laicyzacją i postępującą deprecjacją wartości chrześcijańskich - cecha zanika.
      • polski_francuz Podobienstwa 25.10.15, 08:50
        Ciesze sie ze i Ty podobnie myslisz. Co do arabskich studentow, no coz, staram sie raczej szukac podobienstw niz roznic.

        Z wrodzonego rozsadku zapewne.

        PF
    • benek231 Re: Honor 24.10.15, 22:50
      Wiadomo, honor jest dla ludzi honorowych, czyli takich jak ty oraz paru twoich tutejszych kolegow.
      Pamietam jak wielokrotnie wykazywalem kazdemu z was, ze pieprzycie bzdury, oszukujecie w dyskusji, manipulujecie, krecicie, itp. itd., a wy wtedy nabieraliscie wody w usta i nigdy!!! nie uslyszalem od ktoregokolwiek z was np. "przepraszam ale czuje sie zmuszony do zrewidowania wlasnej postawy", czy czegos w tym rodzaju. Honorowo nabieraliscie wody w buzie, udawaliscie gluchych, niewidomych i nieobecnych, bo przyznanie sie do bledu jest dla czlowieka honorowego wysoce niehonorowe.
      • xiazeluka Re: Honor 24.10.15, 23:12
        nigdy!!! nie uslyszalem od ktoregokolwiek z was np. "przepraszam ale czuje sie zmuszony do zrewidowania wlasnej postawy"

        ...napisał Kretyn52, który nigdy nikogo nie przeprosił. Nawet swojego Murzyna.
      • polski_francuz Re: Honor 25.10.15, 08:51
        Przyjmuja cios na cialo, ja na niedzielny ranek przystalo. Tylko jakos se nie moge przypomnies bysmy sie kiedys starli. Moze pod innym nickiem?

        PF
    • krates-8 Re: Honor 25.10.15, 00:58
      honor to forma dla bardzo istotnej społecznie treści
      którą można nazwać ufnością w przewidywalność (poprawnych zachowań innych)
      brak zaufania jest kosztowny i jak sądzę jest główna barierą rozwojową (społeczeństw)
      tam gdzie nie wykształcają się (albo erodują) a więc siłą rzeczy nie są (albo są w coraz mniejszym stopniu) dobrowolnie respektowane jakieś standardy poprawnego postępowania,
      stado dochodzi tylko do takiego stopnia rozwoju
      do którego pozwala rosnący wykładniczo wraz z jego liczebnością koszt zabezpieczania się przed ryzykiem i odwracania skutków nieprzewidywalnych i destrukcyjnych działań jego członków
      i odwrotnie - jeśli możemy zaufać bliźniemu, sprzedawcy, szefowi, pracownikowi
      nawet nieznajomym
      to otwiera się ocean możliwości bezpiecznej współpracy bez dodatkowych kosztów
      pamiętam jakim szokiem było dla mnie odkrycie jak bardzo ufni są norwedzy
      w porównaniu z mieszkańcami peerelu
      czy coś się zmieniło od tego czasu?
      chyba tak,
      w nowym peerelu całe gó... poszło do góry
      ludzie bez honoru, oszuści, złodzieje, pospolite ku..., donosiciele, sprzedawczyki
      awansowali, pozajmowali urzędy, objęli posady, rządzą, prosperują, robią wielkie interesy, trzęsą mediami
      mają o wiele wygodniejsze i bardziej wydajne metody okradania bliźnich
      niż wyrywanie radia z samochodu zostawionego na pół godziny bez opieki
      odkąd najstarsi ludzie pamiętają w naszym nieszczęsnym kraju bezczelne kurestwo i miedziane czoło popłaca bardziej niż honor właściwie w każdej sferze
      rodzi to ciekawy efekt
      na dole jest coraz mniej "kurwów i złodziei" a coraz więcej ludzi, którym można zaufać, znających pojęcie honoru.
      • polski_francuz Rewolucje i rewolucjonista 25.10.15, 08:57
        Bardzo interesujacy wpis. Bo co do jakosci socjalnej honoru sie absolutnie zgadzam. Ludzie, sytuacje staja sie przywidywalne. I to jest wielki plus.

        Co do sytuacji w Polsce to powiedzialbym jajn. Okragly stol dal szanse komuchom by przetrwac, dac ich dzieciom szanse. I elity nie wymienily sie az tak bardzo jak podczas rewolucji sowieckiej. Na topie byc moze masz racje, ze jest kiepsko.

        I Walesa honorowy moze zbyt nie jest, ale jest bohaterem i wielkim Polakiem wiec Mu to czy tamto wybaczmysmile

        Pozdro

        PF
        • krates-8 Re: Rewolucje i rewolucjonista 30.10.15, 00:44
          wcale nie myślałem o wałęsie
          prostak był z niego, owszem
          ale kultywował hipokryzję
          która jak wiadomo jest hołdem składanym cnocie przez występek
          po nim nastały czasy bezczelnych miedzianoczelnych
          • polski_francuz Re: Rewolucje i rewolucjonista 30.10.15, 08:44
            "hołdem składanym cnocie przez występek"

            Nie byl wiec cynikiem. Ten nowy Mesjasz u wladzy chyba nim jest.

            PF
            • krates-8 Re: Rewolucje i rewolucjonista 31.10.15, 23:43
              to zobaczymy
              na razie idzie mu nieźle
              jest wyraźnie mniej bezczelny od poprzednika
              nie spodziewam się zbyt wiele
              w końcu wyrósł z popisu
              ale wrażenie robi lepsze
              od bronka
              no i coś robi pożytecznego, w odróżnieniu od próżniaka gajowego
              już za samo zawetowanie ustawy o ratyfikacji poprawki dauhańskiej
              należy mu się pochwała
    • jaceq Re: Honor 25.10.15, 10:37
      polski_francuz napisał:

      > u niektorych arabskich studentow, tez silne poczucie honoru. (...) obrazac to sie latwo obrazaja.


      Mylisz się. Obrażalstwo nie ma nic wspólnego z honorem. Np. Angole bardzo łatwo się obrażają, a jak powszechnie wiadomo, jest to nacja, która nie zna nawet pojęcia "honor".
    • jerycho666 Re: Honor 30.10.15, 06:44
      polski_francuz napisał:

      > Jakos tak sie stalo, ze honor jest dla mnie wazna sprawa.

      Milo to slyszec. Ja z doswiadczenia wiem, ze skuteczne i przyjemne jest otaczac sie takimi ludzmi i byc wzajemnym.

      Niestety ludzie "prawdziwego" sukcesu sa "polprzewodnikowi". Udaja u siebie honor i wymagaja go u innych. Wysysaja krew w medialnym znieczuleniu.

      Nie uwazam sie za czlowieka "prawdziwego" sukcesu. Nauczylem sie rozpoznawac i dostrzegac sukcesy na wszystkich poziomach. Co jest sprzeczne z tym jak tresuja nas media.

      Na ogol odpowiadam, ze nie jestem az tak naiwny aby miec honor. Jest to prawidlowa odpowiedz w stosunku do 99% targetu. Metaforycznie jest to tozsame z "pocalujta w dupe wojta".
      • polski_francuz Re: Honor 30.10.15, 08:47
        Na szczescie nie jestem czlowiekiem prawdziwego sukcesu. Inna sprawa, o ktora zahaczasz jest to, ze honor to tez pewien luksus. W tym sensie, ze niekiedy trzeba walczyc w grze bez regul o przezycie.

        W tym ten moj sukces widze zatem, ze moge sobie na honor pozwolic.

        PF
        • jerycho666 i tak trzymaj 30.10.15, 10:55
          polski_francuz napisał:

          > W tym ten moj sukces widze zatem, ze moge sobie na honor pozwolic.

          Slusznie. Wbrew boskim slowom nie posiadles calej Ziemi aby ja unicestwic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka