Dodaj do ulubionych

Plan Morawieckiego

16.02.16, 15:17
Plan Morawieckiego ma dziś przyjąć rząd. Najważniejszym celem jest wzmocnienie polskiego kapitału i przedsiębiorczości. A to może się udać, dzięki zrównoważonemu rozwojowi gospodarki obliczonemu na 25 lat. Polskie firmy mają być bardziej innowacyjne i bardziej konkurencyjne na światowych rynkach. Według informacji TVN24, ministerstwo rozwoju chce inwestować w produkcję dronów, promów pasażerskich, kombajnów i elektrycznych samochodów.

Plan Morawieckiego zostanie wdrożony z pomocą konstytucji biznesowej. To autorski pomysł wicepremiera: podział Polski na gospodarcze regiony, doliny przemysłowe oraz strefy ekonomiczne. Kluczowym zadaniem dla Morawieckiego będzie przełamanie podziału na Polskę „A” i Polskę „B”, wyrównanie nierówności gospodarczych.

Koszt inwestycji? Około biliona złotych. Połowa środków będzie pochodzić ze środków unijnych. Kwota może astronomiczna, ale uzgodniona z Jarosławem Kaczyńskim. (podkreślenie moje)
newsroom.salon24.pl/696761,plan-morawieckiego-inwestycje-w-polska-gospodarke-za-bilion-zlotych

Kuż kiedyś pisałem, że to ostatnie pieniądze, które ma do rozpieprzenia polski rząd (kolor partyjny bez znaczenia). Jak nie będzie efektu czyli cudu zapadnie noc i nie będziemy wybierać premiera tylko - jak Grecy - syndyka masy upadłościowej.
Obserwuj wątek
    • andrzejg a ja podkreślę coś innego 16.02.16, 15:33
      > Koszt inwestycji? Około biliona złotych. Połowa środków będzie pochodzić
      > ze środków unijnych
      . Kwota może astronomiczna, ale uzgodniona z Jarosławem
      > Kaczyńskim.

      bo cóż może powiedzieć Kaczyński na propozycje fachowca, skoro sam nie ma (czy też nie miał, może się poprawił) nawet konta i podejrzewam,że z ekonomią ma coś wspólnego , gdy jest na zakupach.

      Plan jest rozpisany na 25 lat i połowa środków ma pochodzić z UE...Kaczyński musi zakładać rychłe odejście PiSu od władzy, albo zmianę zagranicznej polityki, bo przy obecnej cięzko będzie o te unijne środki. Poza tym, czyż to nie hipokryzja ujadać na UE i oczekiwać od nich kasy? Czym się różnią od imigrantów muzułmańskich żądających kasy od pośredników Allaha?

      Jest jeszcze jeden punkt planu. Przewidziany jest udział firm prywatnych, któe mają zainwestować swoje środki leżące gdzieś na kontach. Ciekawe jakie będa ku temu zachęty? Odpowiednia ustawa?
      • wikul Szukałem adnotacji :Tekst sponsorowany ale ... 16.02.16, 16:17
        ... nie znalazłem. Cóż bowiem można napisać o mrzonkach palcem na wodzie pisanych. Kto może zagwarantować środki unijne (0,5 biliona) nieudolnej, kłamliwej władzy wojującej ze wszystkimi? Orban? On nie ma nic do gadania a ci którzy mogą są nieustannie zaskakiwani i obrażani przez miernoty na stanowiskach. Propaganda!
        • oleg3 Poszukaj Polskich Inwestycji Rozwojowych 16.02.16, 17:11
          napisz coś o wielkim planie Tuska i dopiero wtedy zabierz się za krytykowanie Planu Morawieckiego. Tak byłoby uczciwie.
          • wikul Re: Poszukaj Polskich Inwestycji Rozwojowych 16.02.16, 17:53
            Właśnie dlatego nie pisałem o tym bo oceniałem to podobnie.
        • benek231 Otoz to, Wikul :O) 16.02.16, 18:17
          Na plaszczyznie ekonomicznej, jakby nigdy nic, licza na duze dofinansowanie z Unii. Ale na plaszczyznie politycznej robia wszystko by tej kasy nie dostac.
          To jest jakies wariactwo, bo postepuja tak jakby zalezal im na odmowie ze strony Unii, gdyz w ten sposob beda mogli zwalic mna kogos wine za niemoznosc zrealizowania Planu.
          No bo jakos nie wyobrazam sobie by nie potrafili polaczyc jednego z drugim czyli ekonomicznych konsekwencji wlasnego politycznego awanturnictwa. Chociaz - kto wie...
      • oleg3 Re: a ja podkreślę coś innego 16.02.16, 17:15
        Niewiele obchodzą mnie środki z UE czy pochodzące z prywatnych źródeł - nad tym rząd nie ma kontroli. Inaczej jest z kasą, którą rząd ma i może rozpie...ć. Choć wydaje mi się, że Morawiecki rozpisując wydatki inwestycyjne na 25 lat uchroni te resztki, co są do wydania.
        • andrzejg czyli z bilona robi się 300 miliardów 16.02.16, 19:42
          oleg3 napisał:

          > Niewiele obchodzą mnie środki z UE czy pochodzące z prywatnych źródeł - nad tym
          > rząd nie ma kontroli.

          a powinno Cię interesować, bo fundusze unijne, firm prywatnych i innych finansowych instytucji międzynarodowych to ponad 70 % całej kwoty. Szacunki opieram na informacji spod linku
          biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/plan-morawieckiego/w2zkny
          Wychodzi na to, ze rząd PiS znów puszcza "kaczkę' ( specjalność PiSu, dlaczego mnie to nie dziwi? ). Jak można opierać rozwój na pieniądzach, których się nie ma. Pieniędzy spółek Skarbu Państwa jest o wiele mniej.

          A.
    • polski_francuz Wroclawianin 16.02.16, 17:12
      Plan jak plan ale nareszcie ktos kompetentny chce cos zrobic. Czy sie uda i jak to zrobic to pytania na ktore przyszlosc odpowie. Ale plan jest i brzmi rozsadnie.

      Jak mawial Korczak: "dzieci miejcie wielkie plany a cos z nich zawsze zostanie"

      PF
      • oleg3 Re: Wroclawianin 16.02.16, 17:29
        Ja jestem sceptyczny. Przypadki, że rządowi udało się zrealizować podobny projekt są w skali świata unikalne. Sukces byłby pewny gdyby te środki posłużyły do realizacji programu obniżki podatków.
        • polski_francuz Re: Wroclawianin 16.02.16, 17:36
          Jest jakas zgodnosc z obietnicami przedwyborczymi. Uczciwosc trza uszanowac.

          PF
      • lepian4 Re: Wroclawianin 17.02.16, 11:03
        Plan pozornie wydaje sie rozsadny. Wzrost przedsiebiorczosci i gospodarki uzalezniony od dotacji unijnych i stef ekonomicznych przynoszacych jedynie dla panstwa straty nie moze byc gwarantem na poprawe. Co najwyzen na stagnacje.
    • benek231 Aby Polska rosla w sile, a ludzie zyli dostatniej 16.02.16, 18:10
      czyli w sumie nic nowego, prosze hitlerka.
    • piq Morawiecki właśnie położył kamień węgielny... 16.02.16, 18:55
      ...pod rozpieprzenie PiSu. Nie da się jednocześnie finansować planu Morawieckiego i 500+ albo innego debilnego rozdawnictwa. Tawariszcz prezessimus będzie musiał wybrać i wybierze przypuszczalnie źle. A to doprowadzi przy budżecie 2017 do ostrego konfliktu polityków z menedżerami. Politycy będą chcieli korumpować elektorat, a menedżerowie finansować plan Morawieckiego.

      Plusem planu Morawieckiego jest, że wreszcie ktoś sobie zdał sprawę, że bez inwestycji gracza z największą kasą, czyli Skarbu Państwa, w rozwój technologiczny na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, nie ruszymy z miejsca. Tyle że do partnerstwa publiczno-prywatnego trzeba zaufania publicznego na wysokim poziomie, a tymczasem fiskus i szał antykorupcyjny je zniszczyły i mamy kryzys w takich inicjatywach, bo się wszyscy boją posądzeń o przekupstwo.

      Ponadto: skoro chce się finansowania ze środków unijnych, to nie można z UE drzeć kotów, a zwłaszcza z Niemcami, którzy są największym płatnikiem netto do kasy UE; nie można przykręcać śruby bankom i liczyć na rozkręcanie dostępności i obniżanie kosztów kredytowania; nie da się jednocześnie utzrymywać pośredniego i bezpośredniego opodatkowania ludności na obecnym poziomie, albo i zwiększać, i liczyć na zwiększenie oszczędności; nie da się w końcu utrzymać obecnego systemu emerytalno-rentowego oraz zdrowotnego i jednocześnie inwestować oszczędności z III filara w cokolwiek, bo one prawie już nie istnieją.

      PiSowi bardzo nie podobało się OFE. Jeśli zrobią SKOK na resztki OFE, to plan Morawieckiego można sobie będzie w dupę wsadzić.

      Chodzi krótko mówiąc o IV RP. Bez stworzenia realnej IV RP takiej, jaką proponował Matyja w 1994, a potem Śpiewak w 2004, nie ma co marzyć o rozwoju. W tym należy radykalnie przemeblować system prawny, który jest podstawą dobrego działania ekonomii.

      Moim zdaniem stoimy w obliczu podobnego wyzwania, jak pod koniec XVIII wieku, czyli przemeblowania państwa w radykalny sposób, bo naprawiać się już nie da. Jeśli się tego nie zrobi, to wszystkie nawet najlepsze plany i tak wezmą w łeb.
      • benek231 Bo nie posluchal Arkadiusza Czerepacha :O) 16.02.16, 20:42
        ktory stwierdzil, ze mozna obiecywac wszystko i jak najwiecej ale w zadnym wypadku nie nalezy probowac wywiazywac sie z obietnic, bo wtedy klapa. wink

        piq napisał:

        Plusem planu Morawieckiego jest, że wreszcie ktoś sobie zdał sprawę, że bez inwestycji gracza z największą kasą, czyli Skarbu Państwa, w rozwój technologiczny na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, nie ruszymy z miejsca.

        Tylko, ze wtedy zaczyna sie ryzyko powrotu do centralnie sterowanej ekonomii, oraz ogromnej korupcji na styku panstwowych pieniedzy przelewanych na rozwoj prywatnego przemyslu.


        natemat.pl/171171,niewidzialni-nieslyszalni-wykluczeni-ludzie-po-ktorych-przejechala-sie-iii-rp
        Generalnie zgadzam sie z ta analiza przyczyn zwyciestwa PiS, tyle, ze po przeczytaniu wzruszylem tylko ramionami, bo i co z tego, ze takie byly przyczyny. One musialy sie pojawic bo poprzednie rzady nie mogly rozmieniac sie na drobne i publicznie pamietac o tej czesci spoleczenstwa ktora dostala po dupie. Bo to wlasnie zostalo wkalkulowane w koszty prywatyzacji panstwowego i rozwoju tego co prywatne. By wytworzyc kilkudziesieciu milionerow z kapitalem na inwestycje kilkanascie milionow obywateli musi porzadnie zbiedniec (mowie o relatywnym zubozeniu, bo takie jest najbardziej bolesne dla tych biedniejszych, ktorzy widza oplywajacych w dobrobyt nielicznych). A wypracowanie kapitalu zdolnego napedzac rozwoj (poprzez inwestycje) zajmuje czas, w ktorym nie mozna sobie pozwolic na zaplakiwanie sie nad biedniejszymi. I wlasnie w tym kierunku zmierzaly przemiany pod przywodztwem PO - w kierunku wytworzenia silnego prywatnego kapitalu. Takich Kulczykow - ktorych PiS najchetniej powsadzaby do wiezien, za niezbyt czyste dochodzenie do kasy.
        A ja osobiscie mam wieksze zaufanie do napedzania rozwoju przez prywatnych inwestorow anizeli przez panstwowych. Bowiem prywatny inwestor nie pozwoli sobie na to by byc golonym przez przypadkowych cwaniaczkow zza politycznego czy administracyjnego biurka. W przypadku pieniedzy panstwowych zaczyna sie zupelnie inna gra. Jej drobnym przykladem sa premie miesieczne VIPow w spolkach skarbu panstwa, premie przewyzszajace oficjalne roczne pensje. Ta panstwowa kasa bedzie systemowo golona przez takich jak ten Morawiecki, jak i przez niego samego.

        Czyli znowu Czerepach mial racje.

      • benek231 Gadomski widzi to podobnie :O) 16.02.16, 21:48
        Nie chcę wyjść na smerfa Marudę, więc nie powiem: na pewno się nie uda. Program Morawieckiego ma jednak wiele słabych stron i w kilku miejscach jest niespójny.
        Wicepremier zapowiada zwiększenie wydatków na inwestycje, które z obecnych 18 proc. mają osiągnąć 25 proc. PKB. Ale jak rząd zamierza skłonić prywatne firmy, by więcej inwestowały? Mateusz Morawiecki przyznaje, że przedsiębiorstwa mają na rachunkach bankowych ok. 240 mld zł, czyli znacznie więcej, niż im potrzeba do utrzymania płynności. Zainwestują je, jeśli uznają, że to opłacalne, że otoczenie jest stabilne, a perspektywy gospodarki coraz lepsze. Jednak rządowe pomysły na nowe podatki i wydatki, pogorszenie kondycji banków, ręczne sterowanie spółkami skarbu państwa przez partyjnych funkcjonariuszy mogą raczej zniechęcić do inwestowania.

        Wicepremier ma na to jeden sposób - wzrosnąć mają przede wszystkim inwestycje publiczne lub inwestycje prywatne wspomagane z państwowej kasy, np. poprzez zamówienia publiczne lub gwarancje. To jednak może przyspieszyć wzrost długu publicznego, choć wicepremier zastrzega, że stabilność finansów państwa i obniżenie długu w stosunku do PKB będzie jednym z priorytetów.

        Mateusz Morawiecki obiecał przedsiębiorcom ułatwienia, które zostaną wpisane do "konstytucji gospodarczej". Ma być mniej kontroli. Ale innym priorytetem rządu jest zwiększenie ściągalności podatków, co oznacza więcej kontroli i surowsze traktowanie podatników.

        Polska ma niski poziom inwestycji, lecz jeszcze niższy oszczędności. Jeżeli rząd zdoła podnieść o 7 pkt proc. wydatki inwestycyjne bez wzrostu polskich oszczędności, to będziemy musieli korzystać z oszczędności innych krajów, czyli z zagranicznego kapitału. Morawiecki zapowiada stopniowe obniżenie udziału inwestycji zagranicznych w rozwoju Polski, ale jego program da efekt odwrotny.

        Wicepremier chciałby, aby rozwój był w coraz większym stopniu oparty na oszczędnościach Polaków, by oszczędności rosły. Nie przedstawił jednak na to żadnego pomysłu oprócz ogólnikowej zapowiedzi wspierania przez rząd zakładowych planów emerytalnych. Tymczasem podatek od instytucji finansowych odbierze bankom jedną trzecią zysków, które zostaną przeznaczone na program 500 plus, czyli na konsumpcję. Zamiast inwestować i powiększać swój kapitał, banki będą musiały finansować rodziny wielodzietne.

        Wicepremier zapowiedział też szybki wzrost wynagrodzeń, ale nie da się jednocześnie szybko podnosić konsumpcji i inwestycji. To zwykle kończy się nadmiernym zadłużeniem gospodarki.

        Największe wątpliwości mam do instrumentów, które proponuje Mateusz Morawiecki. Państwowe instytucje, np. zapowiedziany fundusz rozwoju, będą decydowały, czy dać pieniądze na inwestycje firmie A czy B. Rozumiem, że w instytucjach tych będą zatrudnieni ludzie bardzo kompetentni i uczciwi; krótko mówiąc - działacze PiS. Zapewne doskonale rozdzielą pieniądze między najbardziej efektywne firmy. Przypomnijmy gwarantowaną przez rząd inwestycję w Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) w Mielcu. Miało być nowoczesne, produkt miało eksportować, biznesplan wydawał się dobry, lecz... nigdy nie powstało. Na LFO wydano duże publiczne pieniądze dokładnie według wzorów proponowanych przez Morawieckiego.

        Wicepremier zapowiedział, że rząd określi polskie specjalności - dziedziny, w które warto inwestować. Chce np., by polskie firmy produkowały drony. Przypomina mi się anegdota z końca lat 60. Sekretarzowi PZPR od gospodarki naukowcy przynoszą wyprodukowany w laboratorium półprzewodnik. "Wicie, towarzysze - mówi sekretarz - ja to myślę, że jak coś robić, to porządnie. Nie będziemy produkować półprzewodników, tylko całe przewodniki".

        Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100897,19636295,plan-morawieckiego-wizje-i-drony-polska-specjalnosc.html#ixzz40MlAGMlj
      • polski_francuz John Keynes - Morawiecki 16.02.16, 21:53
        Ano wlasnie. Niemcy Hitlera, Francja dzisiejsza to sa kraje, ktore finansowaly/finansuja rozwoj panstwowego przemyslu. Polska zaczela w 1989 roku od liberalizmu by ozywic ryby zatute komunizmem. Teraz zabiera sie za to za co trza sie zabrac: za odbudowe ekonomicznej potegi panstwowej.

        Duzo jest sensownych krytyk, jak np.: po co sie klocic z EU ktore ma ko-finansowac? Ale to sa maje krytyczki. To jest dobry plan. I oby sie udal.

        PF
        • andrzejg Re: John Keynes - Morawiecki 16.02.16, 22:08
          > Ano wlasnie. Niemcy Hitlera, Francja dzisiejsza to sa kraje, ktore finansowaly/
          > finansuja
          rozwoj panstwowego przemyslu.

          dziwnym trafem przemysł prywatny finansuje się sam

          • polski_francuz Re: John Keynes - Morawiecki 16.02.16, 22:11
            Wszystko zalezy od skali. Powiedzmy firmy do 10 tys. ludzi tak - masz racje. Ale powyzej to panstwo musi i powinno tak czy inaczej pomagac.

            I pomaga.

            PF
            • andrzejg Re: John Keynes - Morawiecki 16.02.16, 22:18
              Rozumiem, gdy państwo trzyma łapę na strategicznych gałęziach, energetyce, zbrojeniach, choć i tu firmy prywatne mają przewagę. Państwo powinno bronić się dobrze ustawionym prawem, a nie pompowaniem kasy w firmy państwowe, czyli w sumie niczyje.

              Jaka jest różnica pomiędzy ucieczką z zyskami do rajów podatkowych, a wyrzuceniem w błoto pieniędzy na dofinansowanie firm państwowych?
        • benek231 Plan jest dobry gdy caly jest dobry :O) 16.02.16, 22:23
          a ne tylko w polowie. Bo dla realizacji tego planu moga ewentualnie wylozyc polowe niezbednej kasy, podczas gdy drugie pol licza uzyskac od Unii. Tylko, ze w tym samym czasie staja na uszach by tej kasy nie dostac. Zatem mozesz im zyczyc aby ten plan im sie udal, tylko rownie dobrze moglbys zyczyc tego samego gdy gdyby w ogole nie mieli wlasnej kasy. Zyczyc zawsze mozna...

          Chyba, ze Kaczor jest sprytniejszy niz sadzono, i wlasnie po to rozmontowywal demokracje w Polsce by teraz postawic Unie przed faktem dokonanym i albo dadza te kase, o ktorej powyzej, i zobacza TK itd. na naleznych im miejscach, albo nie dadza ale bedzie to koniec demokracji w Polsce. A na taka ewentualnosc to ja sam zyczylbym aby im sie udalo. Bo sadze, ze bez tego calego cyrku Unia nie wywalilaby jednak na Polske takiej kasy jaka potrzebuje Morawiecki.
      • piq uzupełnię: patrzę na sprawę praktycznie,... 17.02.16, 00:28
        ...u nas nie było pierwotnej akumulacji/koncentracji kapitałi i nie pojawiły się odpowiednio duże sumy do wydania, by finansować duże projekty naukowo-technologiczne. Rząd Tuska uruchomił sporo kasy w roku 2008 na inwestycje technologiczne związane z wyposażeniem wojska z dość dobrym skutkiem (zmartwychwstały Radom, kilka ciekawych innowacyjnych projektów, dobre konstrukcje artyleryjskie, zwłaszcza "rak"). Chętniej widziałbym prywatne inicjatywy, ale u nas z tym trudno, bo w USA czy UK, a nawet we Francji czy Niemczech akumulacja/koncentracja kapitału trwała o dziesiątki lat dłużej niż nasze 25 lat - i państwo polskie, jako posiadacz największej kasy, musi zastąpić prywatnych inwestorów póki co. Jeśli się wesprze innowacyjne technologie nie dojąc potem prywatnych firm z pieniędzy na inwestycje, to może w przyszłości pojawić się zespół podmiotów prywatnych zdolnych na własną rękę finansować innowacyjne badania i implementację technologiczną.
        • krates-8 Re: uzupełnię: patrzę na sprawę praktycznie,... 17.02.16, 09:49
          problem w tym, że lwia część środków
          jakie państwo wywali na "wsparcie rozwoju"
          pochodzi z kieszeni podatników
          co nie tylko spowalnia ale często uniemożliwia
          akumulację kapitału prywatnego
          a wielu wpędzi w nędzę pomimo ciężkiej pracy
          nieefektywne i chybione inwestycje państwowe
          nie wesprą tylko wyprą
          efektywniejsze inicjatywy prywatne
          oczywiście przy tej okazji powstanie mnóstwo wesołych posadek
          i żerowisk dla klientów władzy
          w okolicy tych koryt nastąpi wyraźna poprawa nastrojów
          nihil novi tylko zmiana świń przy korycie i planu wydawania paszy
          • oleg3 Re: uzupełnię: patrzę na sprawę praktycznie,... 17.02.16, 10:41
            krates-8 napisał:
            > oczywiście przy tej okazji powstanie mnóstwo wesołych posadek
            > i żerowisk dla klientów władzy

            To jest nieuchronne. Ja zakładam, że młody Morawiecki robi to pro publico bono, ale przecież nie może wygrać. Może Morawiecki chce zostać Kwiatkowskim XXI wieku? Skala marnotrawstwa nie jest z góry przesądzona. Można osiągnąć efektywność 5%, można 35%. Reszta i tak zostanie stracona.
        • piq krates i oleg:... 17.02.16, 14:16
          ...chodzi o partnerstwo prywatno-publiczne, a nie o nacjonalne molochy. Na przykład programy badawcze na uczelniach mają dwie drogi: albo sfinansować się grantem z zagranicy w zamian np. za wyłączność na produkcję, albo dostać grant od państwa. W pierwszym przypadku polskie osiągnięcie w polskim ośrodku wywędrowuje za granicę, przy czym wcześniej wszyscy się złożyli na wykształcenie i wyposażenie takiego ośrodka. To ja już wolę odejść od ścisłej doktryny na rzecz doprowadzenia poprzez współpracę sektora prywatnego z państwowym do rozwinięcia produkcji i implementacji technologii w kraju przez krajowego inwestora, choćby z udziałem Skarbu Państwa. Gdyby nie pomoc państwa, taki grafen wywędrowałby w pizdu i nie wiadomo, gdzie by trafił i kto by z niego ciągnął zyski.

          To nie jest keynesizm, tylko trzeźwa ocena możliwości kapitałowych polskiego rozwoju innowacyjno-technologicznego. Spółki mieszane i pomoc finansowa państwa w badaniach naukowych to według mnie jedyna droga rozwojowa w celu wyrwania się z pułapki ekonomicznej "niska płaca, niskie koszty, proste produkty". Tymczasem polskie lekarstwo na raka albo sztuczne serce nie może się doczekać sfinansowania przez kogokolwiek, jeśli się nie sprzeda zagranicznemu inwestorowi. Który nawet kupi patent za parę groszy, a potem schowa do szuflady, bo jest konkurencyjny do jego produktu. Co się zdarzało.
          • oleg3 Re: krates i oleg:... 17.02.16, 15:10
            Mamy ciekawą sytuację: sympatyk PiSu (oleg) prezentuje postawę sceptyczną, a antypisowiec (piq) ocenia plan Morawieckiego dość optymistycznie. Niezależnie od twardych faktów i imponderabiliów oznacza to, że obaj mogą ze sobą rozmawiać prezentując poglądy własne, a nie partyjne (partia po staropolsku).

            Ad rem.
            Daj nam Boże pogadać o planie po jego zakończeniu czyli po roku 2030. Na razie wydaje mi się, że Morawiecki zawarł spory ładunek pragmatyzmu, ale poczekajmy na szczegóły. I wcale nie chodzi mi o kasę - to rzecz oczywiście podstawowa - tylko o reguły prawne nowej polityki przemysłowej i regionalnej (bo tak to chyba można nazwać). Mnie najbardziej wku...a traktowanie przez prawo gospodarcze/podatkowe tak samo Mokotowa i podsuwalskiej gminy.
            • oleg3 Re: krates i oleg:... 17.02.16, 15:46
              ... czyli po roku 2030

              Pomyliłem się się o 10 lat: 2016 + 25 = 2041

              Sorki.
            • piq jestem antypisowcem o tyle,... 17.02.16, 18:32
              ...że uważam, iż PiS zablokował powstanie jakiegoś normalnego prawicowego ugrupowania, a na dodatek rozmyślnie, i że jest to wina Jarosława osobiście. Był kiedyś fantastyczny potencjał w tej partii, w 2005 roku oddawałem na nią głosy, ale po czystkach została miernota i służalcy. Na dodatek papiery Jarosława budzą wątpliwości co do jego przeszłości, a faktyczne zablokowanie przez niego dekomunizacji i lustracji nie jest działaniem wynikającym z głupoty, jeno rozmyślnym.

              Ale to nie znaczy, że odrzucam a priori wszystko, co wychodzi z rządu. Plan Morawieckiego jest pierwszym kompletnym planem łączącym kwestie ekonomiczne, społeczne i polityczne. To jest materiał do w ogóle jakiejś dyskusji i to porządnie zrobiony. Tylko jest jedna kwestia: albo się robi interesy z elektoratem i rozdaje kasę za poparcie, albo się robi reformę państwa. Sam plan oceniam dobrze, ale perspektywy realizacyjne - mocno wstrzemięźliwie. A jeśli w partii przeważą politycy nad menedżerami (umownie nazywając), to fatalnie dla Polski. Czyli dla wszystkich. Platfusi przy tym nie zrobili nawet połowy tego przez 8 lat, co zrobił Morawiecki.
              • oleg3 Re: jestem antypisowcem o tyle,... 17.02.16, 18:42
                piq napisał:
                > Sam plan oceniam dobrze, ale perspektywy realizacyjne - mocno wstrzemięźliwie.

                To w zasadzie różnimy się drobiazgami. Już pisałem, że Morawiecki aspiruje do miana Kwiatkowskiego XXI wieku. Tyle, że ja nie jestem fanem Kwiatkowskiego i sanacyjnej polityki gospodarczej. To był socjalizm i tylko realny socjalizm przydał sanacji blasku.
              • pieluchy-i-sliniaczki tu króciutka analiza:... 17.02.16, 20:27
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,160387507,160387507,Jaroslaw_osoba_zabezpieczona_przez_SB_.html

                Śmierdzi.
      • krates-8 Re: Morawiecki właśnie położył kamień węgielny... 17.02.16, 09:18
        tak
        pod przyszłe kryzysy
    • qwardian Re: Plan Morawieckiego 17.02.16, 16:24

      Jestem sceptycznym entuzjastą innowacji wprowadzanych metodą rewolucyjną, natomiast wielbicielem projektów infrastrukturalnych łączących nasze wschodnie tereny z resztą Europy.

      wpolityce.pl/polityka/281480-plan-morawieckiego-via-carpatia-via-baltica-i-nie-tylko-wicepremier-przedstawil-klubowi-pis-zalozenia-polityki-gospodarczej-rzadu
      Wymienił trasę z północy na południe Europy Via Carpatia (droga S19, w Polsce przebiegająca przez województwa wschodniej części kraju - PAP).

      „Zrobimy tę drogę bardzo ważnym szlakiem komunikacyjnym, ona będzie też bardzo przydatna dla rozwoju gospodarczego tego regionu”
      — mówił Morawiecki.

      Mówił też o drodze Via Baltica i trasie kolejowej Rail Baltica, które z państw bałtyckich przebiegają w kierunku zachodnim także przez północno-wschodnią Polskę. Zapowiedział też „wzmocnienie” połączenia kolejowego z Warszawy do Wilna, żeby trasę tę można było pokonywać znacznie szybciej, niż obecnie.
      • oleg3 Re: Plan Morawieckiego 17.02.16, 16:29
        Trzymam kciuki za Via Carpatia (droga S19). Mieszkam przy projektowanej trasie.
        • jaceq Re: Plan Morawieckiego 17.02.16, 20:03
          Ale szyszkoekrany akustyczne obowiązkowo, co?
          • oleg3 Re: Plan Morawieckiego 17.02.16, 20:23
            Ekrany w pakiecie. Taka świecka tradycja. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka