Dodaj do ulubionych

Sciaganie ...

21.02.16, 00:43

Czy jesli ktos kiedykolwiek sciagal - i udowodnia mu to po latach ( Kowalski w trzeciej klasie na klasowce - przepisal cos z malej kartki) - to uniewaznia mu zdana pozniej mature, prace magisterska a moze i doktorat ?

Sciaganie to oczywiscie oszustwo. Niefajnie jest oszukiwac. No ale sie zdarzylo. I coz ?
Ukamienowac Kowalskiego ? Zburzyc uczelnie, ktora Kowalskiego przyjela ? Promotorowi za slaba czujnosc odebrac tytuly naukowe ?

To oczywiscie rozwazania na marginesie wszechobecnej dyskusji o Walesie. Im wiecej o tym czytam - tym bardziej czarny humor mnie dopada.

tete





Obserwuj wątek
    • dicksmith Re: Sciaganie ... 21.02.16, 03:45
      on latami ściągał na siebie gniew boży i myślał że matka boska w klapie mu pomoże
      • t_ete Re: Sciaganie ... 21.02.16, 10:52
        Jednym slowem : zakala - na tle powszechnej uczciwosci wink ?
        Ciekawe czy kazdemu pomaga medalik noszony na szyi (jesli go nosi) ?

        Moze jednak lepiej nie wchodzic w 'boze buty' ? Juz Pan Bog sobie sam poradzi z ocena...

        tete
    • polski_francuz Wolnosc niszczenia 21.02.16, 08:14
      Moge tylko przytaknac Schetynie i publicystom Polityki, ze Polacy pokazuja swoj destruktywny charakter. Walesa stal sie symbolem polskiej drogi do niepodleglosci. I nie ma to zadnego znaczenia, ze sie odlal za mlodu do wody swieconej czy ze wspolpracowal jakis czas z bezpieka. Symbol to symbol i swietosc narodowa.

      Zaraz po rozwaleniu tego pomnika, szefuncio bedzie sie mogl zabrac do zniszczenia Tuska. Potem bedziejuz tylko pomnik smolenski i przepisanie ksiazek historii i bedzie juz mozna oddac wladze.

      Cele zostana osiagniete.

      PF
      • dicksmith Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 08:44
        czyli twierdzisz że "szefuńcio" kolaboruje z panią Kiszczakową i szefem IPN-u z Platformy?
        • polski_francuz Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 08:57
          Szefuncio kieruje sie zazdroscia i jest destrukcyjny sadzac z efektow dzialalnosci. Obiektywnie oslabia Europe i dziala w interesach Rosji. Tacy ludzie nie powinni rzadzic. Polska miala 8 lat spokoju z Tuskiem. Ten spokoj sie skonczyl.

          Populizm jest kiepska ideologia. Polska sala sie uwiesc. Oby Francja, w ktorej zyje, dala odpor.

          PF
          • dicksmith Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 09:05
            ale dlaczego oskarżasz "szefuńcia" w związku z decyzją pani Kiszczakowej?
            • polski_francuz Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 09:12
              Taki los dyktatorkow. Niemcowa tez nie Putin zastrelil.

              PF
              • dicksmith Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 09:31
                Niemcow zginął za nazwisko
                • polski_francuz Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 09:36
                  Chcial w ostatniej chwili zmienic na Giermancow, hesmile

                  Ranek mnie wzywa

                  Goodday, PF
      • t_ete Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 11:12
        Jestem podobnego zdania.
        Chyba kazdy czlowiek chcialby, zeby oceniac go 'w calosci' - w sensie dobrych i zlych kawalkow jego drogi. Zreszta - tak jest uczciwie i tak jest w zyciu. Gdy wiecej jest 'plusow', 'minusy' ida na bok.

        To co sie dzieje wokol Walesy - to polityczna rozgrywka i moim zdaniem - z uczciwa ocena nie ma wiele wspolnego.
        Lomot trafia na podatny grunt ... to przykre jak wielu ludzi osiaga satysfakcje z tego ze 'sasiadowi krowa zdechnie' ; jak wiele politycy moga zdzialac z choroba zwana schadenfreude ? Mam nadzieje, ze nie tyle - ile by chcieli ...

        tete


        • t_ete post wyzej jest do PF :) 21.02.16, 11:13
        • xiazeluka Tete, specjalnie dla Ciebie 22.02.16, 08:49
          Tekst Mła sprzed 8 lat:

          Wpadła mi w ręce broszura pt. „Tak było” (Warszawa 2005), kroniczka działalności komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Ośrodku Głównym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, obejmująca okres 1980-1983. Jak piszą Autorzy:

          Niniejszą pracą chcemy raz jeszcze z perspektywy ćwierćwiecza spojrzeć na te kilkanaście miesięcy entuzjazmu, eksplozji niebywałej energii i wielkiej chęci zbudowania lepszego jutra.

          O, właśnie – spojrzenie z perspektywy. Powołanie Komisji, wczesne decyzje, pierwsze postulaty i protesty, prowadzona z coraz większym rozmachem działalność, kolportaż nieocenzurowanej prasy, spotkania, okres stanu wojennego i szykan SB, internowania i aresztowania… Historia zapewne jedna z wielu, podobna do dziejów innych Komisji stworzonych w tysiącach prlowskich zakładach pracy. W tym naszym konkretnym przypadku spojrzenie z perspektywy jest jednak niecodziennie szczere. Oto relacja Marty Walter:

          5 sierpnia 1982 o godz. 06.00 w moim mieszkaniu […] trzej funkcjonariusze SB […] dokonali przeszukania […] Ok. 13 zabrano mnie z domu. Nie pozwolono mi zabrać ze sobą żadnych rzeczy osobistych […] Pod eskortą 4 uzbrojonych w pistolety „smętnych panów” zostałam przewieziona do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych […] Tam około godz. 15.00 ponownie zostałam przeszukana, a następnie przesłuchiwana przez funkcjonariusza SB oraz prokuratora wojskowego. Po nieefektywnym przesłuchaniu przewieziona zostałam na noc do Urzędu Wojewódzkiego MSW w Pałacu Mostowskich. Cały dzień nic nie jadłam, więc współtowarzyszki (złodziejki itp.) z celi poczęstowały mnie kawałkiem chleba i resztką herbaty. Rano następnego dnia przewieziona zostałam ponownie do MSW na dalsze przesłuchania. O godzinie 18.00 przewieziona i osadzona zostałam ostatecznie w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej […] pobrano mi odciski palców i zaprowadzono do celi […] Trafiłam do celi, w której od miesiąca przebywała już Anna Owczarska (Radio Solidarność) oraz Grażyna vel Barbara Pieczka (okazała się groźną konfidentką […]) Ponieważ nie miałam żadnych rzeczy osobistych – Anna Owczarska dzieliła się ze mną swoimi; otrzymuję od niej zapasową szczoteczkę do zębów, dwie pary majtek oraz korzystam z jej mydła, pasty do zębów […] Na przesłuchania wzywana jestem po 2, 3 razy dziennie, kosztem przysługującego mi półgodzinnego spaceru. Korespondencji nie otrzymywałam prawie przez trzy miesiące […] Tę sytuację [brak wiadomości o chorej Matce – przyp. mój, Predator] wykorzystywali […] SB-ecy i prokurator Szczęsny. W trakcie przesłuchań sugerowali mi, że z Mamą jest bardzo źle […] Straszyli mnie również dalszymi działaniami […] Prokurator Szczęsny miał wyjątkowo wyrafinowane metody przesłuchań i nakłaniania do składania zeznań. […] Byłam przez niego traktowana w sposób szczególnie złośliwy i brutalny […] Podejmowane były również akcje inspirowane przez SB, były to przede wszystkim prowokacje realizowane w realiach życia więziennego, m. In. Poprzez włączenie się w komunikację między uwięzionymi z poszczególnych cel („stukanie” alfabetem Morse’a). […] Niestety, nie udało mi się do końca wytrzymać – w pewnym momencie miałam wszystkiego dość i zaczęłam składać zeznania.

          Wyrwanie z normalnego życia, strach, brud, odosobnienie, prowokacje, terror psychiczny, konfidentka, brak wieści o najbliższych, niekończące się przesłuchania… Czyż ktoś dzisiaj ma prawo, siedząc wygodnie przed komputerem, zganić p. Walter za złamanie się? Czy wolno od bliźnich wymagać na odległość bohaterstwa? Musimy odnotować przykry fakt – akurat Pani Marta nie podołała, cóż, nie każdy jest herosem o kościach z nierdzewnej stali. Takie przypadki po prostu się zdarzały.

          Lecz chwileczkę, zaraz, może to jakaś fałszywka? Może to brudna sztuczka ubeków, „jak powszechnie wiadomo” fałszujących na potęgę akta i dokumentację? Czy to aby nie jakieś ohydne oszczerstwa?

          Otwórzmy książkę na pierwszej stronie. Nagłówek, tytuł, podtytuł, nazwiska autorów opracowania. Wśród nich – p. Marta Walter. I to jest ta różnica w spojrzeniu z perspektywy, na którą chciałem zwrócić uwagę.

          W zeszłym tygodniu pewna postać z kreskówek dla dzieci plując i prychając obwieściła całemu światu i okolicom, że wytoczy proces za kojarzenie jej z podpisaną lojalką. „Jestem bez skazy!” – cedziła z duszoną wściekłością. Takich animowanych bohaterów znamy więcej: „Ja i SB??? Nigdy! To potwarz! Kłamstwo! Fałszerstwo ludzi Kiszczaka!” Nie ma sensu wymieniać nazwisk tych spadłych gwiazd, słyszeliśmy o nich wszyscy. Jest sens natomiast wymienić nazwisko Pani Marty Walter, która prostodusznie wyznała swoją historię. Zwykła, przeciętna działaczka „S” okazała się uczciwsza, godniejsza od niezliczonych pseudobohaterów, odważnych w mowie i piśmie – ale nie w życiu.

          I to właśnie Lolek oraz Tola powinni wytłumaczyć swojemu koledze.
          • t_ete Re: Tete, specjalnie dla Ciebie 22.02.16, 11:01
            Dzieki Ksiaze,
            przeczytalam wczesniej Twoj tekst na stronie S24 (bez podlizu - czytam Twoje teksty smile)

            Zacytowany przez Ciebie tekst - wydano w 2005. Mam nadzieje, ze pani Walter w 1982 roku poinformowala przyjaciol z 'S' o zlozeniu zeznan. Wiele osob tak wlasnie czynilo. I raczej nikt ze wspoltowarzyszy z 'S' nie mial zalu - bo zdawali sobie sprawe jak wielka presje i jak koszmarnymi sposobami SB potrafilo ja wywierac. W ostatnich dniach - wielu owczesnych opozycjonistow o tym mowilo, podkreslajac jednoczesnie ze wiedza o tym jak zachowac sie w kontakcie z SB - stawala sie 'powszechna' znacznie pozniej. Sama pamietam taki poradnik - chyba z 1981.
            Wracajac do Walesy. Ja nie wiedzialam w 1981 r.- ze Walesa mial w pierwszej polowie lat siedemdziesiatych kontakty z SB, ze cos tam podpisal, ze udzielal informacji itd. Ale inni - jak okazuje sie - wiedzieli. Wspominali o tym w ciagu ostatnich kilku dni - m.in Jerzy Borowczak, Marian Pilka. Zdaje sie, ze wiedza o tym - wsrod dzialaczy 'S' na zjezdzie w 1981 - byla powszechna. Wynika z tego, ze wowczas - nie przywiazywano do tego az takiej wagi, moze z wyjatkiem nielicznych ... ale to chyba pojawilo sie znacznie pozniej. W czasie solidarnosciowego karnawalu liczylo sie to - jak Walesa zachowal sie w roku 1980. To jak postapil po 13 grudnia 1981 - nawet jego pozniejsi krytycy i przeciwnicy - doceniaja.
            Goracy spor - zaczal sie w roku 1989, latach pozniejszych i trwa. Ale to zupelnie inna kwestia.

            tete




            • xiazeluka Re: Tete, specjalnie dla Ciebie 22.02.16, 11:44
              "czytam Twoje teksty"

              Zaprawdę słuszne to i sprawiedliwe.

              "Mam nadzieje, ze pani Walter w 1982 roku poinformowala przyjaciol z 'S' o zlozeniu zeznan."

              Tego Mła nie wie. Fakt jej aresztowania był jednak podziemiu znany, kilka osób po jej wpadce zeszło do głębokiej konspiracji - zapewne na wszelki wypadek. Pani Walter jest uhonorowana miejscem w Encyklopedii Solidarności oraz słowniku osób zasłużonych dla kultury, aczkolwiek oczywiście nie musi to o niczym świadczyć. Jak by jednak nie było - p. Walter otwarcie do wszystkiego się przyznała, chociaż formatem z Bolkiem konkurować nie może. I tylko (i aż) na to Mła zwrócił uwagę.
      • wikul Re: Wolnosc niszczenia 21.02.16, 12:22
        polski_francuz napisał:

        Podzielam twoje zdanie w tym względzie. Oszalały kurdupel którego ty nazywasz delikatnie szefunciem i jego środowisko polityczne potrafią niszczyć wszystkie polskie autorytety które im "podpadły". Świadomie i selektywnie bo np. Dmowskiego czy Piłsudzkiego nie ruszając. Niszczą noblistów, zaczynając od Miłosza, przez Szymborską na Wałęsie kończąc. Polityków, poczynając na Geremku przez Michnika, Mazowieckiego na Bartoszewskim kończąc. Można wymieniać i wymieniać. Obrzydliwa małość, mściwość i zajadłość. To że szkodzą Polsce w ogóle im nie przeszkadza. Operują półprawdami, ćwierć prawdami czy najczęściej pospolitymi kłamstwami.
        P.S. Gdyby żył Piłsudzki z całą pewnością byłby przez pislamistów sekowany bo nigdy by nie pozwolił na ich panoszenie się.
      • xiazeluka Re: Wolnosc niszczenia 22.02.16, 08:51
        Mła chciałby przypomnieć zapominalskim znad Sekwany i Wisły, że pamiątki po Bolku przechowywał "człowiek honoru", kompan od kieliszka Michnika i samego Wałęsy. Oskarżanie LiNu o winy Bolka ujawnione przez Kiszczaka to doprawdy aberracja. Albo rozmyślne zakłamanie.
    • qwardian Re: Sciaganie ... 21.02.16, 09:39
      Życzmy naszym historykom i prokuratorom, że zdemolują tą konstrukcję donosicielstwa, zdrady i kłamstwa, a następnie wyrzucą ochłapy tego co zostało ich ofiarom, które zdemolują swoich oprawców w procesach cywilnych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka