Dodaj do ulubionych

co ci Arabowie ciągle z tym kebabem?

04.01.17, 17:49
tylko kebab i kebab.
Czy budka z kebabem to ich szczyt możliwości ekonomicznej?
Bo Arab = kebab.
Dziś w nocy zaatakowano egipski kebab we Wrocławiu. Ktoś wrzucił tam butelkę z benzyną.
Oczywiście Araba przywiozła dziewczyna z wakacji.
Trzeba zaostrzyć możliwość osiedlania się w Polsce. Jak się Polka zakocha na wakacjach w habibi to niech sobie zostanie u niego a nie nam na kark.
1 i 2 Rzeczpospolita to był tygiel narodowościowy. Chyba tylko Indian i krokodyli u nas nie było.
I nagle po 2wś staliśmy się krajem jednolitym narodowościowo.
Jesteśmy jedynym takim krajem w Europie. I niech tak zostanie.
Bo to ciekawy eksperyment na skalę europejską.
Po 10-20 latach porównamy wyniki z resztą Europy właśnie.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 17:57

      To bardzo kontrowersyjna wypowiedź na forum, którego uczestnicy mają powiązania rodzinne i etniczne z Autonomią Palestyńską i są emocjonalnie związani z własną wspólnotą plemienną...
      • perla Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 18:11
        qwardian napisał:

        >
        > To bardzo kontrowersyjna wypowiedź na forum, którego uczestnicy mają powiązania
        > rodzinne i etniczne z Autonomią Palestyńską i są emocjonalnie związani z własn
        > ą wspólnotą plemienną...

        to i takich tu mamy?
        Nie wiedziałem.
        Kiedyś to forum było mocno zażydzone, ale dziś już tu Żydów nie ma.
        Może idzie jakaś nowe ubogacenie właśnie.
        • elka-sulzer Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 18:21
          perla napisał:

          Kiedyś to forum było mocno zażydzone, ale dziś już tu Żydów nie ma.

          A mamzer z mlyna?
      • elka-sulzer Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 18:18
        Pytanie.
        Czy ten "habibi" to aby byl ... na czyims karku?
        • perla Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 18:28
          elka-sulzer napisała:

          > Czy ten "habibi" to aby byl ... na czyims karku?

          jest nadal, i nie chodzi o pieniądze.
          To element obcy, napływowy, atakujący nasz system kulturowy. Gdyby go nie było to nikt by nie rzucał butelką z benzyną właśnie.
          • elka-sulzer Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 18:55
            Hmmm.
            Idac tym tokiem myslenia ... Polak dajmy na to w Libanie, prowadzacy tam pierogarnie, to element obcy, naplywowy, atakujacy ich system kulturowy. Obrzucenie pierogarni butelkami z benzyna przez lokalnych jest zatem jak najbardziej usprawiedliwione?
            • wikul Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 04.01.17, 21:40
              www.facebook.com/marcin.pilipczuk/posts/1750292801663472?theater
            • qwardian Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 05.01.17, 18:03

              Polak i każdy inny biały człowiek w krajach arabskich będzie miał uciętą głowę zanim rozpakuje torebkę z mąką.
    • gosc88 Bo widzisz .. jedni wola pierogi, inni kebab 04.01.17, 21:46
      perla napisał:

      > tylko kebab i kebab. Czy budka z kebabem to ich szczyt możliwości ekonomicznej?
      > Bo Arab = kebab.

      a jeszcze inni zaby. Dziwni sa ci mieszkancy naszej planety, co ??

      A wiedziales, ze jest kraj gdzie szczytem możliwości kulinarnej jest hamburger.

      Wiesz jaki to kraj ??
    • t_ete Taki 'mamy' kulinarny gust 04.01.17, 23:07
      perla napisał:

      > tylko kebab i kebab.

      Napisalam 'mamy' - bo sama miesa nie jadam wiec kebab (kebap) mnie nie interesuje.
      To proste jedzenie, prawdopodobnie sycace i tanie. Polacy je lubia. Gdy ktos ma niewiele do zainwestowania - to nie zaryzykuje produkcji arabskich przysmakow ale wersje uproszczona - w sam raz dla niezbyt wymagajacego podniebienia.
      Pewnie tenze kebab niewiele ma wspolnego z tradycyjnymi daniami arabskiej kuchni. To tak jak pseudo chinskie/wietnamskie porcje przystosowane objetosciowo i smakowo do polskich oczekiwan. Ale ja tez tego nie jem ...

      tete



      • perla nie jadasz mięsa tete? 04.01.17, 23:39
        t_ete napisała:

        > Napisalam 'mamy' - bo sama miesa nie jadam

        to kiego ciula wspinałaś się na szczyt łańcucha pokarmowego aby teraz wpierdzielać tylko warzywa właśnie?
        • t_ete Re: nie jadasz mięsa tete? 04.01.17, 23:54
          perla napisał:

          > to kiego ciula wspinałaś się na szczyt łańcucha pokarmowego aby teraz wpierdzie
          > lać tylko warzywa właśnie?

          Dlaczego sie irytujesz ? Jem to co mi smakuje.


          tete

          • perla Re: nie jadasz mięsa tete? 05.01.17, 00:02
            t_ete napisała:

            > Dlaczego sie irytujesz ? Jem to co mi smakuje.

            tete, ja się nie irytuję.
            Ja kpię z twojego lewacko-feminazistowskiego szaleństwa politycznej poprawności.
            Dobranoc właśnie
            • t_ete Biedny Perla 05.01.17, 00:14
              perla napisał:

              > tete, ja się nie irytuję.
              > Ja kpię z twojego lewacko-feminazistowskiego szaleństwa politycznej poprawności
              > .
              > Dobranoc właśnie

              .............. wiezien schematow

              Miesa nie jem chyba ze 20 lat... Nie przypominam sobie, zeby ktos w koncowce lat dziewiecdziesiatych laczyl to z feminizmem.
              Poza tym ja sama siebie tez nie lacze z feminizmem wink

              No i nie wmawiaj mi, ze jem tylko warzywa. Nie jem miesa. Poza tym jem wszystko. Bardzo bogata i smaczna dieta.

              Dobranoc, tete
              • xiazeluka Re: Biedny Perla 05.01.17, 07:48
                Brak mięsa jest niezdrowy. Mła jest przekonany, że Perła się o Ciebie martwi.
                • t_ete Dziekuje za troske 05.01.17, 14:50
                  xiazeluka napisała:

                  > Brak mięsa jest niezdrowy. Mła jest przekonany, że Perła się o Ciebie martwi.

                  ............ o moje zdrowie. Ryby i owoce morza, ktore bardzo lubie (prawie pod kazda postacia) swietnie uzupelniaja bezmiesna diete. Gdybym miala z nich zrezygnowac - bylabym nieszczesliwa ; rezygnacja z miesa nie byla z mojej strony zadnym poswieceniem 'na oltarzu ideologicznym'.

                  tete

                  • xiazeluka Re: Dziekuje za troske 05.01.17, 15:30
                    Ryby są mniam-mniam, niemniej schabowszczak również. A ważna jest różnorodność menu przecież.

                    Owoce morza to generalnie świństwa no i w dodatku nie da się ich zjeść z dżemem.
                    • t_ete Re: Dziekuje za troske 05.01.17, 16:57
                      xiazeluka napisała:


                      > Owoce morza to generalnie świństwa no i w dodatku nie da się ich zjeść z dżemem

                      Z dzemem nie ale z charakternym bialym winem sa swietne.

                      tete
                      • xiazeluka Re: Dziekuje za troske 05.01.17, 23:49
                        Bleee.
                        • t_ete Re: Dziekuje za troske 06.01.17, 10:26
                          xiazeluka napisała:

                          > Bleee.

                          Drogi Xiaze, 'bleee' - to moze byc waciana bula z kotletem, z dodatkiem frytek i coli.
                          Malze marinara w towarzystwie Pigato - to prawie poezja smile

                          Ale przyjmuje do wiadomosci, ze Xiaze nie tyka owocow morza. Rozumiem.

                          tete
                          • piq pomysł: świetne połączenie owoców morza z winem 06.01.17, 15:25
                            ...to wino z owoów morza.
                            • piq a dla xiecia wymyśliłem... 06.01.17, 15:27
                              ...dżem z owoców morza.
                              • kalllka Re: a dla xiecia wymyśliłem... 07.01.17, 00:00
                                Owce morza przyrządzane z winem i czosnkiem są znakomite na letnie przystawki /w ogrodzie czy tam podczas tańców etc./
                                Zima ciężko strawić.. jednego z drugim,baranów jednych.. ehh.
              • dubline Re: Biedny Perla 06.01.17, 23:33
                Perła stosuje jak widać diete bogata w procenty. O tym swiadczy pora pisania, stala pora okolo polnocy i "staranność" w bredzeniu
        • wikul Re: nie jadasz mięsa tete? 05.01.17, 12:37
          perla napisał:

          > to kiego ciula wspinałaś się na szczyt łańcucha pokarmowego aby teraz wpierdzie
          > lać tylko warzywa właśnie?

          Oprócz jakiegoś bliżej nieokreślonego przez ciebie łańcucha pokarmowego istnieją jeszcze upodobania czy względy zdrowotne (cierpiący np.na dnę moczanową nie powinni jeść mięsa). Może Tete lubi ryby, owoce morza czy np. dietę śródziemnomorską. Nic nie wiesz a formułujesz jakieś śmieszne zarzuty. O formie lepiej nie wspominać.

          P.S. Bardzo lubię mięso. W czasach PRL-u mięsożercy w żartach cieszyli się z faktu że są ludzie którzy mięsa nie jedzą dzięki czemu trochę więcej będzie dla innych.
          • t_ete Re: nie jadasz mięsa tete? 05.01.17, 14:56
            wikul napisał:

            > Może Tete lubi ryby, owoce morza czy np. dietę śródziemnomorską.

            W sedno Wikulu smile Bardzo lubie ryby i rozne morskie stwory. Oprocz ostryg ...

            > P.S. Bardzo lubię mięso. W czasach PRL-u mięsożercy w żartach cieszyli się z fa
            > ktu że są ludzie którzy mięsa nie jedzą dzięki czemu trochę więcej będzie dla i
            > nnych.

            W tamtych czasach teoretycznie jeszcze jadlam mieso ale sladowo. Bez zalu rezygnowalam na rzecz mojego sp Taty, ktory byl typowym miesozerca i 'nie najadal sie' twarozkiem czy nie daj Boze jakims dzemem smile

            tete

    • kalllka Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 05.01.17, 02:02

      A wiesz, ze naszym sztandarowym biznesem, na tzw zachodzie,, jest fryzjerstwo? Nawet nie budowlanka..

      Swego czasu, gdy nam jeszcze sodowa do łbów nie uderzyła, byliśmy pierwsi w opiece.
      Ale obecnie, nasze, z trudem wypracowane przez lata miejsca pracy z łatwością przejmują, informacyjnie i językowo lepiej 'przygotowane' agencje zdalnie zatrudniające rumuńskich opiekaczy..
      Cóż, z tych przykładów wynika, panieperl,../?/
      Ze i na żarcie tez trzeba /się znać/
    • lont12 Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 05.01.17, 08:42
      pozwolisz t_ete że sź wtrącę, ale nie wiem czy wiesz że po to ci pambuk dał zęby żebyś mogła jeść mięso... ser można przeżuć dziąsłami
      • t_ete Re: co ci Arabowie ciągle z tym kebabem? 05.01.17, 14:59
        lont12 napisał:

        > pozwolisz t_ete że sź wtrącę, ale nie wiem czy wiesz że po to ci pambuk dał zęb
        > y żebyś mogła jeść mięso... ser można przeżuć dziąsłami

        Specyficzne poczucie humoru. Troche ciezkie. Ale skoro tak lubisz ...

        tete

        • hymenos Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 15:16
          Rzecz w tym, że każdy sobie ustala co chce jeść i nikomu nic do tego. Jednocześnie każdy, kto narzuca innym dietę pozbawioną mięsa bo "biedne zwierzątka" czy dietę opartą na mięsie, bo po to się ma zęby i to zdrowo jest takim samym głąbem kapuścianym.
          • kalllka Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 15:41
            O to to...,
            a ja jestem najlepszym potwierdzeniem
            tetetkowych, jak 'kapuściano głąbiastych, praktyk żywieniowych jako i casusem potwierdzającym jednolitość prawa /przyczyny i skutku/ czyli związku Piktowego wątku ze scena z filmu PS pana Pasikonika...
          • t_ete Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 17:13
            hymenos napisał:

            > Rzecz w tym, że każdy sobie ustala co chce jeść i nikomu nic do tego. Jednocześ
            > nie każdy, kto narzuca innym dietę pozbawioną mięsa bo "biedne zwierzątka" czy
            > dietę opartą na mięsie, bo po to się ma zęby i to zdrowo jest takim samym głąbe
            > m kapuścianym.

            Hymenosie, oczywiscie - kazdy dokonuje wyboru. Ale bywa, ze ludzie popadaja w schemat 'zywieniowy' i dopiero pewne zdarzenia (czesto - medyczne ) powoduja, ze sa zmuszeni zmienic swoja diete. Traktuja to jak dopust Bozy, sa nieszczesliwi, wsciekli. Dlatego czasem dobrze wyjsc poza schemat - zjesc cos 'bezmiesnego' ... a byc moze okaze sie, ze niekoniecznie te parowki i kielbaski non stop, ze i 'bezmiesne' moze byc smaczne (i zdrowe dla organizmu). Ryby - owszem - sa w polskim menu. Ale niezbyt czesto. Przecietny Polak woli jednak kupic kawal miesa niz kawal ryby (ktora nie jest tania, niestety).
            Moj przyjaciel jest zdecydowanie miesozerca wink ale gdy jestesmy na wloskich wakacjach - zjada prawie wylacznie malze i osmiornice. Taki klimat. Kiedy jestesmy w drodze powrotnej - to juz we wloskim Tyrolu lub w Niemczech - przestawia sie na mieso, z ogromnym apetytem.

            tete

            • andrzejg Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 17:31
              chciałbym nadmienić, zę parówki i takie inne to nie mięso

              • perla Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 17:49
                andrzejg napisał:

                > chciałbym nadmienić, zę parówki i takie inne to nie mięso

                w zasadzie Andrzeju mięso kupione w markecie to też nie mięso.
                W dzisiejszych czasach aby mieć pewność, że mięso to mięso to trzeba kupić prosiaka u jakiegoś rolnika wymierającego, a następnie żywić jak to dawniej bywało aż wyrośnie na świnkę, a następnie być świadkiem jej egzekucji.
                A tete buja. Ryba to też mięso jest właśnie.
                • wikul Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 18:59
                  perla napisał:

                  > w zasadzie Andrzeju mięso kupione w markecie to też nie mięso.

                  Generalnie masz rację ale coraz więcej zakładów mięsnych stawia na dobre prawdziwe gatunki. Jak np.te:

                  www.kochamwolowine.pl/system-certyfikacji-qmp
                • t_ete Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 19:15
                  perla napisał:

                  > A tete buja. Ryba to też mięso jest właśnie.

                  Ulubione przez miesozercow potrawy tradycyjne :

                  - winersznycel z okonia
                  - golonka z tunczyka (duzy jest - to moze i ma jakas golonke wink)
                  - mielony z pangi
                  - gulasz z morszczuka po mysliwsku
                  - bigos z krewetkami
                  - pieczen zbiorowa ze swiezutkich sledzi

                  Smacznego Perla smile I naprawde przestan mi udowadniac, ze jem mieso bo : jem ryby, jem jaja itd.
                  Nie jem drobiu, wieprzowiny, wolowiny, cieleciny, dziczyzny, baraniny, kozliny, koniny, jagnieciny i slimakow. Acha, nie zjadlabym tez zolwia. A jak ktos mowi o jedzeniu krolikow - wychodze. To tak jakby ktos upiekl mojego kota ...
                  Wynika z tego, ze jem to co zyje w wodzie (wlaczajac w to glony) i nie przypomina zwierzakow biegajacych po ziemi czy fruwajacych w powietrzu. Foki, morsy, wydry, bobry i pingwiny - tez odpadaja.

                  tete


                  • pro100 z tymi królikami bym nie przeginał. to krwiożercze 06.01.17, 05:32
                    bestie są. taki jeden - biała miniaturka lekko osaczony wydawał dźwięki bruca lee, rzucał się na ciebie, drapał gryzł. a człowiek jedynie na noc zamykał go do panderosy z litości by go jakie nocne bydle nie zjadło. miało być słodziutkie ciu, ciu, ciu dla wnuczka a wyszło coś w stylu monty pythona
                    www.youtube.com/watch?v=tgj3nZWtOfA
                    strach pomyśleć gdyby był wielki jak to bydlę
                    www.google.pl/search?q=najwi%C4%99ksze+kr%C3%B3liki+na+%C5%9Bwiecie&client=firefox-b&tbm=isch&imgil=XraJZjrIg0RvXM%253A%253B1PTYPL2RrWkdMM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Finfookrolikach.blog.onet.pl%25252F2008%25252F08%25252F21%25252Fa-oto-najwiekszy-krolik-swiata%25252F&source=iu&pf=m&fir=XraJZjrIg0RvXM%253A%252C1PTYPL2RrWkdMM%252C_&usg=__OLiKlG-imaKGiOa-SELEUiXGg-0%3D&biw=1216&bih=597&ved=0ahUKEwiV2qWd16zRAhWFDcAKHeo5AIgQyjcINA&ei=9hxvWJWHA4WbgAbq84DACA#imgrc=qNJth2SWcgDSwM%3A
                    • t_ete :)))))))))))))) 06.01.17, 10:39
                      pro100 napisał:

                      > bestie są. taki jeden - biała miniaturka lekko osaczony wydawał dźwięki bruca l
                      > ee, rzucał się na ciebie, drapał gryzł. a człowiek jedynie na noc zamykał go do
                      > panderosy z litości by go jakie nocne bydle nie zjadło. miało być słodziutkie
                      > ciu, ciu, ciu dla wnuczka a wyszło coś w stylu monty pythona

                      Dzieki za przypomnienie jedynego i nie do pokonania Monty Phytona...
                      A te monstrualne kroliki sa naprawde przerazajace ...
                      W odroznieniu od kota - ktory jest dosc przewidywalny w reakcjach (pod warunkiem ze sie uwaznie obserwuje uklad wasow, uszu, pozycje ogona) - taki krolik to dla mnie zagadka ...

                      tete


                      • pro100 Re: :)))))))))))))) 06.01.17, 10:43
                        dodatkowo był wredny fizjologicznie. jak tylko na dywan poszedł od razu lał. córa w końcu go sprzedała jakimś naiwnym. ja po dwóch latach goszczenia wakacyjnego miałem skurczybyka serdecznie dość.
              • wikul Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 18:54
                andrzejg napisał:

                > chciałbym nadmienić, zę parówki i takie inne to nie mięso

                O, przepraszam, w prawie 30% to mięso.
                • t_ete Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 23:29
                  wikul napisał:

                  > O, przepraszam, w prawie 30% to mięso.

                  A w 70 % - co to jest ?

                  tete
                  • wikul Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 05.01.17, 23:45
                    t_ete napisała:

                    > A w 70 % - co to jest ?

                    Lepiej nie wiedzieć. Ale np. p. Czubaszek wiedziała i to jej nie przeszkadzało, lubiła parówki.
                    • t_ete Re: Ja w sprawie upodobań t_ete. 06.01.17, 10:41
                      wikul napisał:

                      > Lepiej nie wiedzieć. Ale np. p. Czubaszek wiedziała i to jej nie przeszkadzało,
                      > lubiła parówki.

                      To jakies wyjscie smile Gdyby mieszkancom Zywca wyswietlac na tablicy stopien zanieczyszczenia powietrza - chodziliby w maskach. A tak ... spaceruja sobie, oddychaja gleboko ... Co ma byc to bedzie.

                      tete
    • piq kebab pochodzi od Słowian bałkańskich,... 05.01.17, 22:16
      ...pierwotnie nazywa się cevapcici (dotychczas w Serbii i Chorwacji) i jest prostszy. W Albanii nazywa się z kolei kefte, czyli tak samo, jak po arabsku mięso mielone. Arabowie - poprzez imperium ottomańskie lub wcześniej przez słowiańskich niewolników i najemników - pozyskali i zmodyfikowali to danie.

      A oni kebab i kebab, bo jest to ulubione uliczne jedzenie Polaków. I dobrze, że nie hamburger.

      Zaletą cevapcici/kebaba jest to, że można szybko upiec mięso w warunkach braku czasu lub/i drewna, bo zasadą cevapcici/kebaba jest szybkie pieczenie na ostrym ogniu. Na step, pustynię, wyprawę i wojnę idealne danie.
      • t_ete Re: kebab pochodzi od Słowian bałkańskich,... 05.01.17, 23:27
        piq napisał:

        > ...pierwotnie nazywa się cevapcici (dotychczas w Serbii i Chorwacji) i jest pro
        > stszy. W Albanii nazywa się z kolei kefte, czyli tak samo, jak po arabsku mięso
        > mielone. Arabowie - poprzez imperium ottomańskie lub wcześniej przez słowiańsk
        > ich niewolników i najemników - pozyskali i zmodyfikowali to danie.

        Takie drobne mielone, ktore sie podobnie nazywalo (cevapcici) ale 'kebaba' nie przypominalo w ogole (to raczej - z opisu wygladalo na 'kefte') - jadlam w czasach peerelu - w Bulgarii. Zapijalo sie to rakija. Nie pamietam czy bylo dobre. Pamietam pyszne brzoskwinie i pomidory. I ciastka z tureckim rodowodem - mocno orzechowe, moczone w syropie.

        > A oni kebab i kebab, bo jest to ulubione uliczne jedzenie Polaków. I dobrze, że
        > nie hamburger.

        Wolalabym chrupiaca bule ze sledziem smile W Niemczech zawsze sie skusze.

        > Zaletą cevapcici/kebaba jest to, że można szybko upiec mięso w warunkach braku
        > czasu lub/i drewna, bo zasadą cevapcici/kebaba jest szybkie pieczenie na ostrym
        > ogniu. Na step, pustynię, wyprawę i wojnę idealne danie.

        Street food. Rozne rzeczy smakuja. W Ligurii wspaniala focaccia. Bardziej plaska niz gdzie indziej. Niby nic - ale pyszne. W Szczecinie czasem kupuje w Pasta Fresca (reklama smile) makaron z pesto genovese. Sami robia (i makaron i pesto). Ale on nie jest wojenny - raczej rozleniwia ...

        tete

        • piq kebab i cevapcici mają ten sam źródłosłów... 06.01.17, 00:59
          ..etymologiczny co "krew" "krwawy" "surowy" w zwiazku z "kavvya" - w prakricie "surowe mięso". Lub być może od słowa "capati" (od tego nepalskie czapaty, placki pieczone na węglach). Czyli irański. Serbowie i Chorwaci to ludy "sarmackie", czyli irańskie jak nie wiem co. Cevapcici była pożywieniem "polowym", w tym pasterzy i myśliwych. To prosta potrawa, początkowo z surowego mielonego mięsa szybko pieczonego na ognisku, jedzonego na placku pieczonym na tym samym ognisku i lokalnych roślinek (cebula, czosnek). Im dalej na wschód, tym więcej przypraw (mięso szybciej się psuło i trzeba było dodawać dużo ziół dla zdrowia i dla zabicia odoru), a także dodatków z lokalnej zieleniny. Istota tego jedzenia jednakże - wspólna dla cevapcici i kebaba - to rozdrobnione mięso z ognia i płaski prosty placek.
      • qwardian Re: kebab pochodzi od Słowian bałkańskich,... 05.01.17, 23:39

        Pierwsze, nigdy już nie zjem mielonego mięsa włącznie z tatarem, bo od bakterii e-cola można wyzionąć ducha, stąd nikt mnie nie zobaczy w Mc Donald, nie muszę wyjaśniać, dlaczego nie w kebabie. Druga sprawa to choroba wściekłych krów, bo tylko ona jest tak głupia, żeby jeść zgranulowane ścierwo, które świnia jest na tyle mocna, żeby je zaabsorbować, a koń na tyle mądry, żeby go nie ruszać....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka