Dodaj do ulubionych

Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława

08.06.17, 09:04

Wykasowałem facia, i teraz - trzeba to przyznać - brak mi dostarczanej przez niego rozrywki, prymitywnej, ale jednak rozrywki.
Obserwuj wątek
    • pro100 specjalnie to robisz 08.06.17, 11:14
      żeby sie mławski pochlastał z rozpaczy. ale żeś mu pokazał!
      • xiazeluka Re: specjalnie to robisz 08.06.17, 12:10
        Ćwierćinteligent za Mła zatęsknił... To gorzej, jakby pochwalił.
      • arceszk Re: specjalnie to robisz 08.06.17, 13:23
        Beze mnie musi przejść na dyskusyjnego branzla -
    • institoris2 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 14:53
      to rzeczywiscie pasjonujacy temat, ciezko wymyslec cos rownie interesujacego, ale sprobuje...
      Dzisiaj, jakos tak kolo poludnia, skonczyly mi sie papierosy i musialem sie udac do sklepu celem zakupu powyzszych.
      Wszystko poszlo gladko, kupilem siedem paczek i zaplacilem karta.

      P.S

      skonczyla mi sie tez whisky, ale tu sprawa nie jest tak banalna jak z papierosami; czesto sie zdarza, ze akurat tej, jaka chce kupic, w sklepie nie ma, wiec zamowilem przez internet.
      Jak paczka dojdzie, to zaloze nowy watek, zeby podzielic sie ta frapujaca informacja.
      • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 15:18
        A ja znalazłem w osiedlowym ToP-Markecie napój jogurtowy Ayran, made in Estonia.

        Wieści o whisky i Ayran lepsze od tego nudnego już mielenia o złowieszczym charakterze muzułmaństwa, a już Arabstwa w szczególności.
        • oleg3 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 16:01
          arceszk napisał:

          > lepsze od tego nudnego już mielenia o złowieszczym charakterze muzułmaństwa

          Subtelni poeci, zdolni inżynierowie, znawcy Arystotelesa.

          W niemieckim Oldenburgu dwaj Syryjczycy zamordowali Kurda za to, że palił papierosy i jadł loda. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że robił to podczas Ramadanu, świętego miesiąca islamu, w którym obowiązuje ścisły post.

          Nastolatka z Pakistanu została skazana na karę śmierci za to, że... została zgwałcona przez własnego kuzyna.
          • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 16:52
            Kuurde - no przecież wyszedł z trybu odchudzania, a to jest społecznie szkodliwe!

            No i tego: pars pro toto.
            • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 17:52
              Tutaj całość o tej pakistańskiej dziewczynie skazanej na śmierć za to, że zgwałcona:

              www.dailymail.co.uk/news/article-4555734/Woman-19-sentenced-die-raped-Pakistan.html

              Kilka przemilczeń/drobnych przekrętów, żeby utrwalić obraz

              1. wyrok nie sądu - jako urzędu państwowego - tylko tzw. sądu plemiennego, w którym ojciec gwałciciela - ważna figura
              2. tego 'wyroku' nie wykonano
              3. ojciec dziewczyny złożył formalnie skargę na policji
              4. dziewczynę wzięto pod opiekę
              5. zatrzymano czterech 'sędziów' plemiennego sądu
              6. wszczęto sprawę przeciwko gwałcicielowi

              Co tam się stało?

              Nie znam szczegółów. Ale z tego, co z mediów wycieka, wygląda to na spektakl władzy i honoru - przesłanie skierowane przeciwko ojcu dziewczyny.
              • oleg3 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 18:22
                arceszk napisał:

                > Tutaj całość o tej pakistańskiej dziewczynie skazanej na śmierć za to, że
                > zgwałcona:

                > www.dailymail.co.uk/news/article-4555734/Woman-19-sentenced-die-raped-Pakistan.html

                > Kilka przemilczeń/drobnych przekrętów, żeby utrwalić obraz
                Po polsku nie potrafisz już czytać ze zrozumieniem?

                > 1. wyrok nie sądu - jako urzędu państwowego - tylko tzw. sądu plemiennego,
                > w którym ojciec gwałciciela - ważna figura

                "rada wioski, w której zasiada ojciec gwałciciela, uznała dziewczynę za winną cudzołóstwa nazywając ją <kari> czyli cudzołożnicą."

                > 2. tego 'wyroku' nie wykonano
                > 3. ojciec dziewczyny złożył formalnie skargę na policji
                > 4. dziewczynę wzięto pod opiekę
                > 5. zatrzymano czterech 'sędziów' plemiennego sądu
                > 6. wszczęto sprawę przeciwko gwałcicielowi
                "W obawie o swoje życie Shumaila wraz ze swoim ojcem zwrócili się o pomoc do policji, która rozpoczęła na prośbę dziewczyny śledztwo, w wyniku którego aresztowani zostali członkowie rady. Nakaz aresztowania został także wystawiony na gwałciciela - Ahmeda."


                > Co tam się stało?

                > Nie znam szczegółów. Ale z tego, co z mediów wycieka, wygląda to na spektakl
                > władzy i honoru - przesłanie skierowane przeciwko ojcu dziewczyny.

                Oczywiście, to zwykła sprawa, często spotykana w środowisku subtelnych poetów i arystotelików. "W Pakistanie kobiety określone jako "kari" są często kamienowane przez swoje własne rodziny, co jest nazywane "śmiercią honorową". Dzieje się tak, ponieważ rodzina próbuje w ten sposób odzyskać honor utracony przez zgwałconą kobietę. Policja potwierdziła, że w celu ochrony Shumaila została przeniesiona do ośrodka rządowego."
                • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 18:48
                  Myślę, szanowny Olegu, nie no - Olegu3 - że nie za bardzo dajesz sobie radę z czytaniem. I idziesz dalej w manipulację.

                  Wiocha w górach środkowego Pakistanu, z tym ich 'plemiennym sądem' (dsł. 'rada pięciu' - panchayat) - to rzecz jasna 'środowisko subtelnych poetów i arystotelików'?

                  Argument budowany na czymś takim - ? Moim zdaniem - O KANT DUPY PRZEŁAMAĆ.

                  'W Pakistanie kobiety określone jako "kari" są często kamienowane przez swoje własne rodziny...'

                  'W Pakistanie' - to znaczy na obszarze całego kraju? Często - na ile często? Co tu znaczy słowo 'często'?

                  Nie twierdzę, że Pakistan to wzorzec nowoczesnego podejścia do prawa. Są dziury. Haniebne. Na obszarach plemiennych (środkowy Pakistan i góry przy-himalajskie). Ale - to nie cały kraj. To nawet nie jakaś znacząca część kraju -
                  • oleg3 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 19:33
                    Wielce szanowny profesorze na, intelektualnej, emeryturze.

                    Nie kto inny jak profesor widzi w tej dziczy subtelnych poetów i znawców Arystotelesa. Mam nadzieję, że pamięć o założonych wątkach i głoszonych tezach jeszcze profesorowi dopisuje.
                    • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 19:55
                      Jeszcze odpowiem, choć to trochę bez sensu.

                      'w tej dziczy' - co niby znaczy ta mocna fraza?

                      No dobra: w kraju subtelnych poetów, filozofów, kompozytorów, malarzy, w żadnej tam dziczy -
                      • oleg3 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 19:58
                        arceszk napisał:

                        > PS. Proszę mnie nie profesorować. W Twoim wydaniu ten zacny tytuł brzmi jak
                        > ostatnia obelga.

                        Ciężko na to pracowałeś.
                        • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:04
                          Powinienem odczuwać dumę, że ciężko?

                          Ale co tam. Bałwaństwo nietrudno dostrzec. Od czasu do czasu można się pobawić. Ale - wciąż czekam na coś nie-łatwego, co zmusiłoby do myślenia, a nie do szybkiej reakcji.

                          A tam.
                          • oleg3 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:23
                            Ciężko pracowałeś całymi dniami, na forum, na utratę szacunku.To pewnie przez oikofobię.
                            • oleg3 Oikofobia 08.06.17, 20:28
                              Oikofobia (ojkofobia) to niechęć do własnego społeczeństwa i jego wartości. Termin został wprowadzony do teorii kultury przez wybitnego angielskiego filozofa, profesora Uniwersytetu Bostońskiego, Rogera Scrutona.

                              Jako przyczynę oikofobii Scruton wskazywał laicyzację społeczeństwa, która pozbawiała twórców quasi-kapłańskiej roli. To z kolei powodowało ich osamotnienie, melancholię, resentyment w stosunku do świata, a wreszcie utratę kontaktu z rodzimym dziedzictwem kulturalnym i brak identyfikacji z grupą, w której przyszło im żyć, społecznością lokalną, narodem, wspólnotą cywilizacyjną.
                              Z powodu ciągle postępującej egalitaryzacji i uniformizacji kultury, oikofobia z czasem przestała być marginalnym przejawem wyobcowania części elity intelektualnej, lecz stała się zjawiskiem powszechnym wśród pospólstwa, bezkrytycznie naśladującego twórców.
                              Człowiek dotknięty oikofobią traktuje więzy łączące go ze społeczeństwem jako niechciane obciążenie i krępujące, zbyteczne, opresyjne zobowiązanie, z którego pragnie się za wszelką cenę wyzwolić. Sądzi bowiem, że tylko wtedy będzie mógł samorealizować się w pełni.
                              Oikofobia niemal nigdy nie występuje pod swą własną nazwą. Cierpiący nań wolą patetycznie nazywać swe postępowanie sprzeciwem wobec ksenofobii rozumianej jako utożsamianie się z własnym narodem, dziedzictwem kulturowym, kręgiem cywilizacyjnym, religią. Zaprzeczanie zdrowemu rozsądkowi nazywają walką z kołtunerią, przesądami i ciemnogrodem. Domagają się nieograniczonej otwartości i tolerancji dla postaw uznawanych dotąd za moralnie naganne i dla zachowań obyczajowo obrzydliwych. Podkreślają konieczność zmiany paradygmatu językowego. Język bowiem przechowuje i utrwala "krzywdzące stereotypy", "rasizm", "seksizm", homofobię". Używanie słów w tradycyjnych znaczeniach nazywane bywa przez oikofobów "mową nienawiści".
                              Ich utopijnym celem jest zbudowanie społeczeństwa wielokulturowego na gruzach dotychczasowej judeochrześcijańskiej cywilizacji.


                            • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:29
                              To mnie przeraża.

                              Więc tak. Miałem szacunek. Gdybym go nie miał, nie mógłbym przecież go utracić?

                              Ale - co sprawiło, że utrata tego szacunku?

                              Całymi dniami?

                              Od czasu do czasu lubię sobie pogadać, zwłaszcza jeśli jest o czym.
                              • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:36
                                Oikofobia.

                                Ładny termin. Ale w środku tej terminologicznej jajecznicy - bylejakości, uogólniątka, palantynizmy.

                                Nawet bym się utożsamiał, gdyby nie to, że sprzeciwiałbym się, radykalnie, pewnym elementom stanowiącym szkielet tej definicyjki.

                                Byłbym, kolego: ojkofobem&anty-ojkofobem. Równocześnie. Co Pan Profesor na to?
                                • arceszk Jako ćwierćinteligent jestem 09.06.17, 01:22

                                  ćwierćojkofobem. Trochę to brzmi - jakby - z hebrajska, bynajmniej nie z grecka. Ale - tak.

                                  Jak ćwierć - to ćwierć.
                                  • oleg3 Re: Jako ćwierćinteligent jestem 09.06.17, 17:28
                                    Jesteś przede wszystkim durniem mającym za sobą,podobno, długoletnią karierę akademicką. Trudno uwierzyć, żeby akademik nie słyszał o kontrprzykładzie jako narzędziu logicznej weryfikacji tez.

                                    Przypominam wątek.
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,163580055,163580055,Ksenofobia_bez_imigrantow.html

                                    Profesor: A co do tych tam państw, róznych tam Francji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Danii, Holandii, Belgii, czy Anglii - niech sobie przypomną, że obecny dobrobyt, który tak pragną uchronić przed 'łapskami dzikich' - posiadają dzięki bezlitosnej, wielowiekowej eksploatacji ludności obszarów, które skolonizowały.

                                    Oleg: Akademik zapuszczający się poza obszar swojej - zwykle wąskiej - specjalności może pisać to samo co wiejski głupek. Na szczęście akademik zna - powinien znać - metody wnioskowania i łatwo da się go sprowadzić na właściwą drogę. Zastosuję metodę kontrprzykładu. Dla pewności, podam 2 przykłady obalające prezentowaną tezę ogólną, w formie pytań:
                                    - jakie kolonie posiadała Szwajcaria?
                                    - dlaczego Portugalia - pierwszy i ostatni kraj kolonialny - jest względnie uboga w stosunku do Szwajcarii?
                                    Profesor: Twoje porównania i pytania są bez sensu. Po pierwsze: stan kasy Szwajcarii i poglądy jej obywateli re: imigranci mnie nie obchodza. A względne - w stosunku do Szwajcarii - ubóstwo Portugalii nic nie wyjaśnia. Postaraj się lepiej.
                                    • arceszk Re: Jako ćwierćinteligent jestem 09.06.17, 18:00
                                      Daj sobie spokój z profesorowaniem. Nie pasuje do mnie. Poważnie.

                                      Teraz: jakoś w szeregu wymienionych przeze mnie państw nie było Szwajcarii.

                                      Kontrprzykład? Znajdź inny.

                                      Szwajcaria swój dobrobyt zawdzięcza - tak sądzę - własnemu strategicznemu położeniu. Na przecięciu wielkich szlaków handlowych łączących europejską północ z południem, zachód ze wschodem. (Dodam ponadto, że dzięki wczesnemu know-how w dziedzinie produkcji czasomierzy). I właśnie dlatego 'względne - w stosunku do Szwajcarii - ubóstwo Portugalii nic nie wyjaśnia'.

                                      Twój kontrargument, szanowny Olegu, jest raczej koślawy. Ale - nie nazwę Ciebie durniem. Choć poza Portugalią, również inne europejskie państwa nie są tak bogate jak Szwajcaria.

                                      Inne - standard od dawna porównywalny, nawet wyższy. Jeśli tak jest - to dlaczego?

                                      Niektóre dołączyły do kolonizatorskiego wyścigu później. Dostały im się obszary już ocenione jako niewarte wielkiego zachodu, z kłopotami w relacjach z miejscową ludnością.

                                      Więc - konieczny inny kontrprzykład. Nie widzę żadnego.

                                      Dlatego teza, że wymienione przeze mnie kraje swój "obecny dobrobyt, który tak pragną uchronić przed 'łapskami dzikich' - posiadają dzięki bezlitosnej, wielowiekowej eksploatacji ludności obszarów, które skolonizowały" nie została w swej istocie naruszona.

                                      Boisz się spojrzeć prawdzie w oczy? Uwzględnić mordercze praktyki kolonizatorów?

                                      Chcesz logicznie weryfikować tezy - te nie są moje, są (u)dokumentowane przez całe rzesze historyków - zabierz się do elementarza, zajrzyj do bazowych materiałów.
                                      • oleg3 Cepie 12.06.17, 11:19
                                        Jestem człek dobroduszny. Zacznijmy jeszcze raz.

                                        Powołujesz się na związek przyczynowy między uprzednim posiadaniem przez państwo kolonii a jego aktualnym bogactwem. Mógłbyś ten związek ubrać w jakieś konkretne zdanie poddające się obróbce logicznej? Czy posiadanie kolonii jest wystarczającym warunkiem bogactwa? A może warunkiem koniecznym? Czy istnieje jakaś ogólna reguła czy wystarczy orzec: kraj A zawdzięcza swoje bogactwo kolonializmowi, a kraj B bogactwom naturalnym, zaś kraj C położeniu geograficznemu.

                                        Odsyłam do kanonów Milla.
                                        • polski_francuz Korelacja 12.06.17, 13:50
                                          Jesli dwie zmienne jak n.p. dobrobyt i posiadanie kolonii sa zwiazane, to mozemy mowic o korelacji. Jesli jedna wynika z drugiej to korelacja jest 1 albo (100 %) jesli nie ma zwiazku to korelacja jest 0.

                                          Na ogol korelacja jest gdzies miedzy 0 a 1. Podobnie w tym przypadku. Jest zbyt duzym uproszczenie by zadac pelnego zwiazku przyczynowo-skutkowego.

                                          W kazdy razie zmienne sa zwiazane. Czyli korelacja jest wieksza od 0.

                                          PF
                                          • xiazeluka Re: Korelacja 12.06.17, 14:23
                                            No. Niemcy też miały kolonie. Poza tym przegrały dwie wojny światowe. I są największą potęgą gospodarczą Europy. A wszystko to dzięki trzydziestu mniej więcej latom eksploatacji Kamerunu i Ziemi Cesarza Wilhelma.
                                          • oleg3 Re: Korelacja 12.06.17, 14:52
                                            Drogi profesorze!

                                            Mam nadzieję, że rozróżnienie związku przyczynowo-skutkowego od korelacji nie sprawia Ci kłopotu. Cep powołuje się na związek przyczynowy, nie na korelację. Korelacja między koloniami (byłymi) a bogactwem (aktualnym) nie wzbudza u Olega żadnych emocji. Natomiast Oleg jest w stanie dowieść obu profesorom, że nie istnieje związek przyczynowo-skutkowy między kolonializmem a bogactwem i, że jest to lewacki stereotyp gorliwie propagowany przez Cepka. Może nawet nie bardzo świadomie.
                                            • oleg3 Re: Korelacja 12.06.17, 15:11
                                              oleg3 napisał:


                                              > Mam nadzieję, że rozróżnienie związku przyczynowo-skutkowego od korelacji nie
                                              > sprawia Ci kłopotu.

                                              Pospieszyłem się. Skoro PAF napisał o żądaniu:

                                              > pelnego zwiazku przyczynowo-skutkowego,

                                              to istnieje podejrzenie graniczące z pewnością, że nie wie na czym polega ten związek. Można być częściowo w ciąży?
                                              • polski_francuz Ciezarny dobrobyt 12.06.17, 15:21
                                                Ciaza nie jest zmienna jak dobrobyt i wynika, na prawie 100%, ze stosunku plciowego. Pisze prawie bo mamy teraz tez sztuczne zaplodnienie.

                                                PF
                                                • oleg3 Re: Ciezarny dobrobyt 12.06.17, 15:24
                                                  Czy związek przyczynowo-skutkowy może być częściowy? Cóż by to miało oznaczać?
                                                  • polski_francuz Re: Ciezarny dobrobyt 12.06.17, 15:38
                                                    Jak kazdy zwiazek. Zawsze moga byc watpliwosci czy jest przyczynowo-skutkowy. Obserwacje i przyczyn i skutkow sa robione przez omylnych ludzi albo przez urzadzenia przez omylnych zrobione.

                                                    PF
                                                  • oleg3 Re: Ciezarny dobrobyt 12.06.17, 16:00
                                                    Ło Boże.

                                                    Doszliśmy do tego, że akademik nie rozumie związku przyczynowo-skutkowego.
                                                  • polski_francuz Re: Ciezarny dobrobyt 12.06.17, 16:09
                                                    Co Ci chce pokazac, ze taki zwiazek bazuje na obserwacjach. A te sa omylne. Prawdziwa (i jedyna) prawda istnieje tylko w ksiazkach religijnych.

                                                    PF
                                            • arceszk Re: Korelacja - dwa pytania 12.06.17, 20:12
                                              Dwa pytania.

                                              1. Już się pożegnałem z tym Forum. Z żalem - ale -
                      • institoris2 posluchajcie no relatywisto 08.06.17, 20:13
                        nikt nie twierdzi, ze kryminalnosc wsrod europejczykow rowna jest zero.
                        Zeby porownywac,albo twierdzic, ze jakas grupa wyroznia sie negatywnie lub pozytywnie, trzeba miec jakies statystyki.
                        Przykladowo:
                        Arabowie to 3% mieszkancow Berlina.
                        25% ciezkich przestepstw (mord, rabunek, gwalt) popelniony zostal przez Arabow (statystyki LKA Berlin za rok 2016).
                        Dodam jeszcze, ze Arabowie, ktorzy otzrymali niemieckie obywatelstwo nis sa w tej statystyce ujeci.

                        • arceszk Re: posluchajcie no relatywisto 08.06.17, 20:26
                          Ależ ja nie jestem relatywistą! Broń mnie Panie Boże.

                          Ale tu też pytanie. Zaraz pytanie.

                          Arabowie. 3% mieszkańców Berlina. Pytanie: chodzi o muzułmanów czy - w ścisłym znaczeniu terminu - Arabów, właśnie Arabów?

                          A Kurdowie? Irańczycy? Afgańczycy? Pakistańczycy? Muzułmanie z Indii? Z Bangladeszu? Z Indonezji? Z Kazachstanu? Z Tadżykistanu? Z Czeczenii? Z Etiopii?

                          Nie, nie jestem relatywistą. Ale pewnym danym nie ufam. Nie z góry.

                          Wiesz, to, co przytoczyłeś jest porażające. Ale - widzisz - jeśli w rzeczywistości te 3% to nie tyle Arabowie, ile muzułmanie -
                          • institoris2 ja bardzo przepraszam 09.06.17, 00:54
                            ale nie wiem ilu Tadzykow, czy Pakistanczykow mieszka w Berlinie.
                            Proponuje zebys wyslal zapytanie do Senatu, mysle, ze w miare mozliwosci Ci odpowiedza
                            (pisze w "miare mozliwosci", bo od czasu jak ta kretynka otwarla granice, to nikt tak do konca i dokladnie nie wie).

                            arceszk napisał:

                            A Kurdowie? Irańczycy? Afgańczycy? Pakistańczycy? Muzułmanie z Indii? Z Bangladeszu? Z Indonezji? Z Kazachstanu? Z Tadżykistanu? Z Czeczenii? Z Etiopii?
                    • institoris2 Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:01
                      to wielce utalentowany facet jest i mysle, ze mozemy sie spodziewac jeszcze niejednej intelektualnej perelki z jego strony.
                      Ponizej material na dobre 30 watkow, (gdzies tam pisal, ze kazdy przypadek trzeba oddzielnie rozpatrywac), Zobaczymy co z tego sie urodzi..

                      ehrenmord.de/doku/2017/doku_2017.php
                      • arceszk Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 20:09
                        > facet

                        Na jednej ze swoich stron (multum!) określił się jako kobieta.

                        I zgoda. Nieraz perełki. Ale zatęchłe wypluwki też trzeba zauważać.
                        • institoris2 najmocniej przepraszam 09.06.17, 00:58
                          ze napisalem o Tobie "facet". Zapomnialem, ze plec to przeciez kwestia glownie socjalna i powinienem byl najpierw zapytac za kogo akurat czujesz sie dzisiaj rano.

                          arceszk napisał:

                          > > facet
                          >
                          • arceszk Re: najmocniej przepraszam 09.06.17, 01:12
                            No tak. Jakiś ciap(ow)aty byłem, nie pojąłem.

                            Byłem pewien, na 100%, że tamto, to było o Mławskim. Ja - i 'wielce utalentowany facet"?

                            A Mławski naprawdę na jednej ze swoich licznych stron czy podstron, tam gdzie pisał, że spośród muzycznych utworów najbardziej ceni jęk rozstrzeliwanego lewaka (jakoś tak), określił się jako 'kobieta'.
                            • institoris2 Re: najmocniej przepraszam 09.06.17, 01:38
                              arceszk napisał:

                              > A Mławski naprawdę na jednej ze swoich licznych stron czy podstron, tam gdzie p
                              > isał, że spośród muzycznych utworów najbardziej ceni jęk rozstrzeliwanego lewak
                              > a (jakoś tak), określił się jako 'kobieta'.

                              to wprost nieslychane.

                              To mowisz, ze tutaj na forum wylaczyles Luke, a z drugiej strony latasz po internecie i sledzisz co tam Luka wyplodzil i nawet Twojej uwadze nie uszlo, ze jako kobieta?
                              Takie postepowanie okreslilbym jako "malo konsekwentne"..
                              • arceszk Re: najmocniej przepraszam 09.06.17, 02:00
                                Założenie znów nie za bardzo.

                                Nigdzie nie latałem, zwyczajnie niechcący kliknąłem na nicka xiazeluka i - zaraz strona:

                                ludzie.gazeta.pl/xiazeluka/0,0.html

                                Dopiero po przeczytaniu tego tam, niby wesołego szczebiotu wykasowałem typa. I ta flaga na tej stronie - jakoś nie tego, zalatuje stęchlizną. JKM niech spada.

                                PS. Mam ochotę na whisky - już zapomniałem, jaki to smak. I nie znam się. Jaką zamówiłeś?
                                • polski_francuz Préjugé favorable 09.06.17, 20:02
                                  Bylem pozytywnie nastawiony. Pewnie dlatego, ze po latach emigracji poczulem kim jestem: polskim szlachcicem. Z poczuciem honoru, z zasadami (slowo sie rzeklo kobylka u plota), z wiernoscia sprawie...et j'en passe.

                                  Ale to sie niesprowadza do pyskowanie przeciwko kobietom (jak qrwin mikke), ani na wyzywanie formumowiczom, ktorzy mu nie leza.

                                  Teraz mysle, ze to gowniarz, bez zasad, ktory znalazl sobie tzw. emploi.

                                  Zapomnij o nim i pozostaw go wygaszonego.

                                  PF
                                  • arceszk Re: Préjugé favorable 09.06.17, 20:05
                                    OK. Tak i zamiaruję.
                                  • xiazeluka Re: Préjugé favorable 09.06.17, 22:36
                                    Polski_pajac doradza ćwierćinteligentowi. Chłopaki wspólnie podbiją świat.
                            • xiazeluka Re: najmocniej przepraszam 09.06.17, 07:39
                              "określił się jako 'kobieta'."

                              Zgadza się. Napisał także, że ulubiony film to "Czerwoni do piachu".

                              " I ta flaga na tej stronie - jakoś nie tego, zalatuje stęchlizną."

                              Bardziej od Arystotelesa?
                  • xiazeluka Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 09.06.17, 07:36
                    "Nie twierdzę, że Pakistan to wzorzec nowoczesnego podejścia do prawa. Są dziury. Haniebne. "

                    To mówi o ćwierćinteligencie wszystko - z wysokości swojego konika na biegunach uważa, że każda kultura/system wartości/religia w gruncie rzeczy jest mniejszym lub większym odstępstwem od jego wyobrażenia o wspaniałym świecie. Ktoś kiedyś celnie zauważył: Arabom demokracja jest potrzebna jak rybie rower. Fakty to spostrzeżenie potwierdzają.
                    • qwardian Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 09.06.17, 17:50
                      www.youtube.com/watch?v=9Q6M6WSboAA
        • xiazeluka Re: Lubiłem czytać wypluwki Mławskiego de Mława 08.06.17, 16:48
          Kurcze, kiedy w końcu świat przestanie mielić o nudnym holokałście? Ile można w kółko o tym samym?
    • arceszk Re: Odpowiedz na pytanie pierwsze 12.06.17, 20:36
      Dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka