institoris2
13.12.18, 02:22
Przewodniczacy Parlamentu pan Antinio Tajani po terrorystycznym zamachu w Straßburgu stwierdzil, ze: "Ten Parlament nie da sie zastraszyc atakami terrorystów lub przestępców ... Odpowiadajmy na przemoc terrorystyczną siłą wolności i demokracji".
Niestety, policja francuska nie stanela na wysokosci zadania i otoczyla siedzibe Parlamentu szczelnym kordonem, ani wejsc, ani wyjsc.
Gdyby nie to, to pewnie nasi nieulekli poslowie europejscy, powodowani szlachetna checia przekucia slow pana przewodniczacego w czyn, pewnie wyszliby na ulice miasta, zeby pokazac terrorystom gdzie ich miejsce.
Strassburskiej holocie (znaczy sie mieszkancom) z kolei policja udzielila rady, zeby pozamykac sie w domach i czekac az sytuacja zostanie opanowana.