rumia100
23.01.19, 09:35
Wczoraj powiedziano mi, że nie żyje. Już od dwóch trzech lat.
Była młodą, pełną energii kobietą.
Znałam ją, znaliśmy ją.
Malgosia.
Pamiętam przyjęcie, wspaniałe przyjęcie jakie zrobiła
w mieszkaniu warszawskim na Ochocie - lata temu.
Z ogromną klasą.
Miała pochodzenie żydowskie. Działała w wielu organizacjach.
Mówiła mi mądre zdania ale nie słuchałam Jej.
Ogromna szkoda. Naprzód scan, teraz Ona.
Do zobaczenia.