Dodaj do ulubionych

Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych

28.08.25, 10:54
No dobra, tytuł trochę na przyciągnięcie uwagi. A pytanie do doświadczonych randkujących ematek brzmi: w jaki sposób mówiłyście dzieciom, że się z kimś spotykacie? Nie chodzi mi o etap „poznaj moje dzieci”, bo na to za wcześnie.

Ale bombelki się mnie coraz intensywniej dopytują, gdzie jestem i dlaczego nie w domu jak nie są ze mną, lubią do mnie dzwonić na wideo więc też lada moment wyjdą dodatkowe kwestie. Jak na takim etapie im coś powiedzieć i ile, żeby to było dla nich zrozumiałe? Jak Wasze dzieci to przyjęły? I bez jatki proszę wink
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 10:58
      analoga_niet napisała:

      > Jak na takim etapie im coś powiedzieć i ile, żeby to było dla nich zrozumiałe?

      - gdzie jesteś, mamo?
      - na spotkaniu ze znajomym (znajomymi), córeczko/synku.

      I tyle.
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:54
        O 7 rano? Raczej mało wiarygodne…
        Rzeczywiście w przypadku wyjazdów przechodziło bo i tak jeździłam ze znajomymi więc nic dziwnego. Ale nie miewałam spotkań towarzyskich o świcie ciągle albo późnym wieczorem, ani nie było tak że ciągle mnie nie było w domu bo jestem ze znajomymi
        • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:53
          Co w tym niewiarygodnego? Chyba jasne, że jak jestes z nimi, to cię nie ma gdzie indziej, a jak ich nie ma, to wychodzisz/funkcjonujesz w innym trybie. Sama komplikujesz niepotrzebnie., info "jestem u znajomych/przyjaciół/na spotkaniu, jakby co, dzwońcie, widzimy sie zgodnlie z planem o 14/w piatek/za tydzień" jest wszystkim, czego potrzebują dzieci na tym etapie.
          • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:34
            iwoniaw napisała:

            > Co w tym niewiarygodnego? Chyba jasne, że jak jestes z nimi, to cię nie ma gdzi
            > e indziej, a jak ich nie ma, to wychodzisz/funkcjonujesz w innym trybie. Sama k
            > omplikujesz niepotrzebnie., info "jestem u znajomych/przyjaciół/na spotkaniu, j
            > akby co, dzwońcie, widzimy sie zgodnlie z planem o 14/w piatek/za tydzień" jest
            > wszystkim, czego potrzebują dzieci na tym etapie.
            No raczej ciężko małym dzieciom wytłumaczyć. Gdzie ty żyjesz. W jakim świecie?
            • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:36
              Tani, oddal się chyżo 🤮
              • nastarana Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 17:12
                Tani dostał jakiegoś wzmożenia na Twoim punkcie, w każdym wpisie na Wandzie płacze, że mu życie IWONKA utrudnia. 😂
                • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:06
                  nastarana napisała:

                  > Tani dostał jakiegoś wzmożenia na Twoim punkcie, w każdym wpisie na Wandzie pła
                  > cze, że mu życie IWONKA utrudnia. 😂
                  Chyba sama tam piszesz i podszywasz się pod nie swój nick.
        • alicia033 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 15:37
          analoga_niet napisała:

          > O 7 rano? Raczej mało wiarygodne…

          >
          Gdyż? Nie jesteś na spotkaniu ze znajomym? Bo jak jesteś, to naprawdę nie wiem, w czym problem.
          • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 16:11
            alicia033 napisała:

            > analoga_niet napisała:
            >
            > > O 7 rano? Raczej mało wiarygodne…
            >
            > >
            > Gdyż? Nie jesteś na spotkaniu ze znajomym? Bo jak jesteś, to naprawdę nie wiem,
            > w czym problem.
            >
            >
            Oczywiście że dzieciom, a to są małe i bardzo małe dzieci, wystarczy informacja "wpadłam na śniadanie do kolegi/jem śniadanie z kolegą.
            Ale tu nie o info dla dzieci chodzi, litości, chyba że rzeczywiście niektóre forumki są dziecięco naiwne.
    • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 10:58
      Wpadłam tylko wspomnieć, że najprawdopodobniej jatka jednak będzie smile
      Nie życzę, ale palec mnie świerzbi, co dowodzi, że nam jateczka tu nadchodzi.

      Udanego randkowania niezależnie od spodziewanej jateczki.
    • alpepe Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 10:58
      Wiek bombelków?
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:59
        Przedszkole i wczesna podstawówka
        • alpepe Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:30
          A to nie pomogę. Chyba bym faktycznie ogólnikowo inforomowała.
        • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:47
          analoga_niet napisała:

          > Przedszkole i wczesna podstawówka
          >
          To ciężko nawet skłamać. Zwłaszcza temu z podstawówki😁
        • mizantropka_20 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 16:39
          I zostawiasz progeniturę w tym wieku, żeby namiętnie randkować? Może lepiej oddaj ich do okna życia, odpadnie ci problem z opieką i tłumaczeniem się. A poza tym, twoje trolololololololo wątki są coraz durniejsze. Trącasz mi kapliczkową
          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 16:45
            No i zaczęło się jednak. Wjechało okno życia 🙄
            • mizantropka_20 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 16:50
              No i zaczęło się, wjechała ignorancja. To był sarkazm/ironia w odpowiedzi na trollującą analogie. Pomogłam?
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 17:25
            Nie zostawiam, randki są w czasie kiedy dzieci mają swój czas z ojcem, mamy opiekę naprzemienną
            • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 18:01
              analoga_niet napisała:

              > Nie zostawiam, randki są w czasie kiedy dzieci mają swój czas z ojcem, mamy opi
              > ekę naprzemienną
              >

              To skoro sa z ojcem to czemu ty w tym czasie musisz im się tlumaczyć?
              I za kazdym razem odbierać?
              Serio ja odbieram zawsze tylko w 2 wypadkach gdy dzwoni niepełnosprawny syn lub w nocy, gdy sa poza domem, bo moze potrzebuja pomocy. A tak oddzwaniam jak jestem gotowa.
              Jesli nic pilnego maja pisac odczytam jak zobacze rano/po pracy/jak wyjde z lozka.
            • mizantropka_20 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 13:06
              A skąd dzieci będące u ojca wiedzą, że o 7-mej rano nie ma cię w domu? Jak to mówią, bujać to my, ale nie nas.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 13:39
                Z telefonów i spraw typu „mamo a zobacz czy mój dinozaur leży na łóżku czy zostawiłam u babci”, „mamo a my wpadniemy do ciebie przed szkołą bo chcę wziąć hobby horse do szkoły”
                • mizantropka_20 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 14:15
                  Aha, niech ci będzie, wywieszam białą flagę
                • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:33
                  analoga_niet napisała:

                  > Z telefonów i spraw typu „mamo a zobacz czy mój dinozaur leży na łóżku czy zost
                  > awiłam u babci”, „mamo a my wpadniemy do ciebie przed szkołą bo chcę wziąć hobb
                  > y horse do szkoły”
                  >

                  Aha i za kazdym muszą pytać o dinozaura czy koniki.
                  Czy musisz za każdym razem odbierać?
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:57
                    Od muszę ale odbieram telefonu od dzieci, nie pytałam o to jak ma funkcjonować rodzina tylko o coś innego
                    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:05
                      analoga_niet napisała:

                      > Od muszę ale odbieram telefonu od dzieci, nie pytałam o to jak ma funkcjonować
                      > rodzina tylko o coś innego
                      >

                      Po prostu robisz sobie sztuczne problemy.
                      Chowasz sie z facetem przed dziecmi, a z drugiej storny nauczyłaś je być na telefonicznej smyczy.


                      Wiec wyjscia masz dwa, żeby powiedzieć dziecom ze masz przyjaciela u którego spedzasz czas ,gdy one sa z ojcem.
                      Albo nauczyć je ze nie zawsze bedziesz odbierać.
                      Chesz miec dwa swiaty , z dziecmi i bez ale tak sie nie da. Dopoki nie wybierzesz drogi pogodzenia tego.
                      Albo one wiedza albo przystajesz byc uwiazana do telefonu i i dzieciecych zachcianek.

                      Skoro zamiast pokazac dzieciom pana na neutralnym gruncie i powiedziec ze dla ciebie on jest wazny dla nich nie musi to nie jest zaden ich ojczym.
                      I jak one sa u taty to ty jestes u niego.

                      To ty kombinujesz jak konik pod gorke.
                      Klamac nie ,nie odbierać nie, poznac dzieci nie.
                      Jakieś magicznej rady oczekujesz?
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:31
                        Ale przecież ja już zdecydowałam że powiem
          • piwoniawpiwnicy Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 20:31
            To kiedy ma randkowac, czekać 15 lat? wink

    • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:05
      Jatka oczywiście będzie, jak zawsze przy telenoweli pt. "Życie gruu".
      Czy riki już wie o wątku??

      N/t nie mam doświadczeń, ale. Jeśli jest za wcześnie na poważne zapoznania, to zwyczajnie mówisze, że spotkałaś się ze znajomym.
      • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:07
        primula.alpicola napisała:

        > Jatka oczywiście będzie, jak zawsze przy telenoweli pt. "Życie gruu".
        > Czy riki już wie o wątku??
        \
        Otóż. I to samo pytanie (o rikiego) cisnęło się na mych ust korale. Jest na forum, aktualnie udziela się w innym wątku, pisząc o szarpaniu pasażerki za włosy. Zapewne zaraz przytupta.
        • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:26
          W jakim wątku jest szarpanie za włosy?
          • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:28
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,179296119,179296119,Matko_co_bys_zrobila_.html
            • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:41
              Dlaczego mi to zrobiłaś!?
              Byłam, przeczytałam, oniemiałam.

              Oczywiście z powodu bezczelności pani, która tak skutecznie i celowo prowokowała rikiego żeby musiał ją szarpać za włosy i plaskać!
              Co za larwa!
              • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:54
                primula.alpicola napisała:

                > Dlaczego mi to zrobiłaś!?
                > Byłam, przeczytałam, oniemiałam.

                Po prostu nie chciałam być z tym sama!
                • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:18
                  daniela34 napisała:


                  >
                  > Po prostu nie chciałam być z tym sama!

                  No dobrze, dobrze.
                  Nadal go nie ma, szok. A ja tu mam przygotowane marchewki w słupkach do podgryzania! Czy to możliwe, że jeszcze nie ogarnął, że gruu zmieniła nick?
                  • szarmszejk123 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:32
                    Specjalnie bystry nie jest, więc wszystko możliwe :p
                    • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:08
                      Kurczę, wychodzi na to, ze i ja nie jestem 🙃
                      Ale nowy/ stary nick pisze inaczej niz grru moim zdaniem. Chociaż jesli tak twierdzicie, to tak musi być.
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:09
                        Ale to ja tylko poczułam potrzebę zmiany - najpierw włosy potem reszta wink
                      • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:25
                        homohominilupus napisała:

                        > Kurczę, wychodzi na to, ze i ja nie jestem 🙃

                        Nie wiem czy bym szybko ogarnęła, ale widzialam jak sama napisała, że jest grruu 😀
                        • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:32
                          A kimże są sztalugi? 🤔
                          • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:48
                            homohominilupus napisała:

                            > A kimże są sztalugi? 🤔
                            >

                            Brzmi jak dawno nie widziane s.uki-z-godzin
                            • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:07
                              W ogóle nie brzmi IMHO
                      • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:34
                        Ale że gruu się musi pytać o doświadczenie w randkowaniu z dziećmi na pokładzie?
                        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:37
                          Nie w randkowaniu tylko w poinformowaniu dzieci o związku
                • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:31
                  Czyli czysty egoizm!
              • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:58
                primula.alpicola napisała:

                > Dlaczego mi to zrobiłaś!?
                > Byłam, przeczytałam, oniemiałam.
                >
                > Oczywiście z powodu bezczelności pani, która tak skutecznie i celowo prowokowa
                > ła rikiego żeby musiał ją szarpać za włosy i plaskać!
                > Co za larwa!

                Riki ma to po tatusiu, tamten też MUSIAŁ łapać swoją córkę za piersi i tyłek, a ta histeryczka teraz robi afery!

                Mnie to bardzo bawi, jak riki regularnie od lat przyczłapuje do nas, żeby udowadniać niepytany, jakim jest slabym, nędznym frajerem i jak wszystkie kobiety go równo w wała z radością robiły. A ten ciagle wierzy, że jest macho 😂
            • szarmszejk123 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:53
              Riczard nie zaskoczy już niczym, to takie w jego stylu...
              • arthwen Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:12
                Mnie to jednak trochę zaskoczyło, nie żeby sam czyn w wykonaniu Rikiego, ale to, że bez żenady przyznaje się do bycia damskim bokserem.
                • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:21
                  On bez żenady opowiadał, jak jego ojciec łapał za piersi dorastającą siostrę i nie widział w tym nic niewłaściwego. Więc nic mnie juz w temacie Ryszarda nie zadziwi. Tzn tak myślę, zarzekać sie nie będę...
        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:49
          Riki to raczej mógłby się udzielać w wątku „jak ukryć kochankę przed dzieckiem” 😀 W kwestii, o którą pytam, nie ma raczej doświadczenia.
        • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 18:30
          daniela34 napisała:

          > primula.alpicola napisała:
          >
          > > Jatka oczywiście będzie, jak zawsze przy telenoweli pt. "Życie gruu".
          > > Czy riki już wie o wątku??
          > \
          > Otóż. I to samo pytanie (o rikiego) cisnęło się na mych ust korale. Jest na for
          > um, aktualnie udziela się w innym wątku, pisząc o szarpaniu pasażerki za włosy.
          > Zapewne zaraz przytupta.


          Uważam, że ten wredny gnom robi to złośliwie.
          Nawet jeśli nie wie, że analala_niet to nie gru, to przecież nie pominąłby wątku ze słowem "randka" w tytule, i migiem by się dowiedział że to ONA.
          Złośliwy dziad, no.
          • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 19:11
            analoga_niet, sorryyyy!
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 10:34
            Złośliwie nie zajmuje stanowiska?😀 Riki po prostu nie wierzy, że jakikolwiek chłop chciałby kobietę 40+ z trójką dzieci więc zapewne nie wyprowadza się z tego samego powodu z jakiego nie wypowiadałby się na temat urządzenia stajni dla jednorożca
            • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 10:36
              analoga_niet napisała:

              > Złośliwie nie zajmuje stanowiska?😀

              Oczywiście że tak! W każdym Twoim wątku jest niebywale aktywny, poucza Cię, strofuje, nie dowierza, gdyba, a tu nagle cisza. Złośliwie to robi!
              Szkoda, no szkoda
            • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 10:39
              analoga_niet napisała:

              Riki po prostu nie wierzy, że jakikolwiek c
              > hłop chciałby kobietę 40+


              Tymczasem ja znowu obserwuję dramat, bo młodszy od pani pan chciałby ją na zawsze i w 100%, a ona nie chce się rozwieść, tylko mieć go jako amante na boku. Cierpią wszyscy, i co poradzisz? A mógłby znaleźć 20- letnią Ukrainkę, i luzik, nieprawdaż. To się uparł na starą menopauzalną babę.
              • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 10:53
                Ale ona zajęta, czego on tam szuka?
                • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 11:01
                  anajustina napisała:

                  > Ale ona zajęta, czego on tam szuka?

                  Czy Ty się wczoraj urodziłaś, że Cię dziwią pozamałżeńskie romanse?
                  • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 11:05
                    Nie, nic mnie w tej kwestii nie dziwi tak naprawdę.
                    • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 11:16
                      anajustina napisała:

                      > Nie, nic mnie w tej kwestii nie dziwi tak naprawdę.

                      No to sama widzisz.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:00
                Dlatego na boku należy brać zajętych, mniejsze ryzyko że coś będą chcieli wink
                • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:04
                  analoga_niet napisała:

                  > Dlatego na boku należy brać zajętych, mniejsze ryzyko że coś będą chcieli wink
                  >

                  Przekażę.
                  Ten tu z kimś był ale zakonczył.
                  Ja nie wiem po co ludziom te komplikacje, frustracje i rollercoastery na dopaminie
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:11
                    Tak też się zdarza, ale zawsze ryzyko mniejsze.
            • 00zxc00 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:16
              Przecież Riki sam siedzi ze starą babą 40++.Dlaczego miałby nie wierzyć?
              • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:46
                00zxc00 napisał(a):

                > Przecież Riki sam siedzi ze starą babą 40++.Dlaczego miałby nie wierzyć?

                Żona to żona, świętość, czego nie rozumiesz?
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:14
                Dlatego że Riki wziął osiemnastolatkę czyli jak normalny chłop, a teraz xuj pamięta, jak wszyscy wiemy wink Więc jakoś ciągnie z tą starą baba dzięki wkładaniu od czasu do czasu w młode otwory.
                Ale żeby 40-letni facet zamiast bzykać hurtowo małolaty albo chociaż ustabilizować się z jakąś 25-latka w ostateczności chciał związku z nieco starszą i forsowanie rozmnożoną? To już się w uniwersum rikowym zupełnie nie mieści
                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 19:34
                  A tak serio drogie panie, olać tę kwintesencję dziaderstwa! 🙄
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 21:50
                    To znaczy ja się sama dziwię 😀 Ale to duży chłopiec i wie, czego chce, nawet jeśli ja nie mam pojęcia, dlaczego właśnie tego.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 01.09.25, 21:01
                      analoga_niet napisała:

                      > To znaczy ja się sama dziwię 😀 Ale to duży chłopiec i wie, czego chce, nawet j
                      > eśli ja nie mam pojęcia, dlaczego właśnie tego.
                      >
                      Czemu się dziwisz?
                      • chatgris01 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:20
                        No właśnie, czemu się dziwisz? We Francji to normalne.
                    • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 09:32
                      analoga_niet napisała:

                      > To znaczy ja się sama dziwię 😀

                      To znaczy że generalnie zgadzasz się z rikim?
                • emka_bovary Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 21:48
                  analoga_niet napisała:

                  >
                  > Ale żeby 40-letni facet zamiast bzykać hurtowo małolaty albo chociaż ustabilizo
                  > wać się z jakąś 25-latka w ostateczności chciał związku z nieco starszą i forso
                  > wanie rozmnożoną? To już się w uniwersum rikowym zupełnie nie mieści
                  >
                  Ale, że będzie mieszkać z tobą i twoimi dziećmi? Przecież raczej nie, więc co to za związek w sumie? No chyba, że to jakiś szukający swojego miejsca na ziemi "boroczek" z "mandżurem w łapie" czy jak to było?
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 21:52
                    Niewykluczone, natomiast to jest dłuższa perspektywa czasowa. Na razie to ja mieszkam z nim jak nie jestem z dziećmi
                • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:26
                  Ale żeby 40-letni facet zamiast bzykać hurtowo małolaty albo chociaż ustabilizować się z jakąś 25-latka w ostateczności chciał związku z nieco starszą i forsowanie rozmnożoną?

                  Gwoli ścisłości - to ty jeszcze nie wiesz czy on chce związku z forsownie rozmnożoną.
                  Bo póki co, to owszem, jest w związku z może i starszą, ale singielką.
                  Facet jest mocno dorosły, nadal bezdzietny i wątpię, by wcześniej był w związku z kobietą z trojką bardzo małych dzieci. Ma z twoimi dziećmi styczność zerową, spotykacie się, gdy jesteś wolna jak ptak, a nie obłożona potomstwem jak Filifionka.
                  • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:32
                    A już samo bycie w związku z kimkolwiek, nawet z królową angielską, nijak nie wyklucza bzykania małolat. Ani kogokolwiek innego.
                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:48
                      Oczywiście, nie musi wykluczać ale można się umówić na wyłączność
                  • lilia_tygrysia Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:34
                    Mnie w podobnej sytuacji stresowało właśnie pytanie, czy partner, zdeklarowany bezdzietny, będzie chciał uczestniczyć w moim życiu wtedy, kiedy są w nim dzieci, bo to bardzo ważna część mojego życia, zupełnie inna od weekendowego funkcjonowania. Wiedziałam, że dopóki się nie poznają, to się nie dowiem.
                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:49
                      Na razie to bardziej ja się obawiam wpuszczenia go w moje życie z dziećmi
                      • lilia_tygrysia Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:58
                        I dlatego nie wypuszczasz smile Ja, tak jak pisałam wcześniej, najpierw powiedziałam dzieciom, że mam takiego kolegę, którego bardzo lubię, sporo czasu minęło od tej chwili do wpuszczenia do życia. Tyle, że moje dzieci znają moich bezdzietnych znajomych, nawet niektórych współpracowników, bo zdarza mi się je ciągać po wydarzeniach branżowych.
                      • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 23:55
                        Więc wpuść go zwyczajnie - jako bliskiego znajomego, nie jako partnera. Inni znajomi ludzie, którzy stykają się z twoimi dziećmi, też od razu są "wpuszczani w ich życie" gdy usiądziecie na ławce w parku czy kupicie lody w budce?
                        No chyba że chcesz powiedzieć, że twoje dzieci nie mają styczności z żadnymi twoimi dobrymi znajomymi, którzy są bezdzietni. Byłoby to dość dziwne, ale oczywiście możliwe. I dość głupie, szczerze mówiąc.
                    • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:04
                      Bezdzietny nie oznacza zdeklarowany.
                      Gru spotkała sprawdzonego w boju ojca, on spotyka sprawdzoną w boju gru...
                  • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:37
                    a nie obłożona potomstwem jak Filifionka.
                    >
                    Chyba jak Mimbla?
                    • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 23:50
                      Nie, Filifionka.
                      • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:02
                        Mam kultowy kubek, uszczerbiony, ale trzymam - z jednej strony Filifionka strofuje dzieci, z drugiej - Filifionka szoruje dywan.
                        Nabyłam będąc młodą bezdzietną...
                        • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:07
                          Ha, tak mi zapadla w pamiec Filifionka szorująca dywan z zaangazowaniem 150%, że jej dzieci wyparlam 😃
                          • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:41
                            Ja nie pamiętam wcale dywanu, tylko te dzieci, gęsiego, według wzrostu big_grin
                          • chatgris01 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 18:54
                            Filifionka chyba adoptowała te dzieci z sierocińca, które poszły za Włóczykijem po załatwieniu hatifnacką elektrycznością dozorców Paszczaków?
                            Fakt, sporo ich było, pomiędzy tuzinem o dwoma tuzinami...
                            • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 08:16
                              Nie pamiętam, ale to chyba była inna filifionka?
                              W liczbie dzieci za to nikt nie pobije Mimbli 😀
                              • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 08:34
                                m_incubo napisała:

                                > Nie pamiętam, ale to chyba była inna filifionka?
                                > W liczbie dzieci za to nikt nie pobije Mimbli 😀
                                >

                                No dlatego mi sie od razu stado dzieci skojarzyło z Mimblą. 😃 A Filifionka miala ewidentne ocd, więc nic dziwnego, że dzieci (własne czy cudze) musiala ustawic wg wzrostu 😉
                                • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 08:42
                                  A Mimbla ile ich miała? Bo Włóczykij przez chwilę pod opieką miał gromadkę 24-osobową, o ile dobrze pamiętam (czym oczywiście totalnie mnie urzekł, jak przystało na spad po patriarchacie).
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 08:55
                                    Weź, w Włóczykiju to ja się kochałam tak, że ach! On w ogóle był taki mądry! 🥹😁
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 09:40
                                    Mimbla miała 38 dzieci smile
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 17:08
                                      Kurde, pomyliłam się, 37.
                                  • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 16:14
                                    34 albo 37, nie pamiętam. Mała Mi to przyrodnia siostra Mimbli (nie matki - Mimbli tylko córki - Mimbli) i Włóczykija
                                    • eglantine Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 17:05
                                      Samo jej imię, po fińsku Mymlan, pochodzi od eufemizmu/slangowego określenia na spanie z kimś, którego Tove Janson używała w swoich listach i dziennikach.
                                      Tu Mimbla córka myje swoje rodzeństwo pod pompą. 😅
                                      • eglantine Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 17:07
                                        Po szwedzku, oczywiście.
                                • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 09:31
                                  OCD?
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 17:10
                                    anajustina napisała:

                                    > OCD?

                                    No tak, nerwicę natręctw. Dlatego sprzątała jak potłuczona 🤪
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:47
                    Wiem, czego on chce, ale to nie jest tematem tego wątku.
      • ib_k Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:28
        primula.alpicola napisała:

        > Jeśli jest za wcześnie na poważne zapoznania, to zwyczajnie mówisze, że spotkałaś się ze znajomym.

        Dokładnie, zupełnie nie rozumiem w czym autorka upatruje problem.
        • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:08
          W niczym. Autorka rozpaczliwie potrzebuje uwagi i ją dostaje.
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:57
        Jak napisałam wyżej - nawet dzieciom trudno jest uwierzyć w spotkania ze znajomymi regularnie o świcie i ciągłe imprezowanie wieczorne.
        • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:07
          No to powiedz im prawdę, że się zakochałaś i chcesz z obiektem spędzać dużo czasu.
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:08
            O to mi mniej więcej chodziło - czy dla nich koncept „zakochałam się” będzie zrozumialy? Czy „mam chłopaka”? Albo „z kimś się spotykam”? Chodzi o to żeby im przekazać to w sposób przyswajalny i niebudzący niepokoju
            • sztalugi1234 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:30
              Ale skąd mamy wiedzieć?
              Dla jednej ośmiolatki będzie, dla innej nie.
              A dla pięciolatka może wcale, może inaczej.
            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:37
              Ja bym powiedziała, że "mam chlopaka". Zakuma smile
            • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 17:14
              Budzące niepokój będzie, jeśli łudzą się, że z tatusiem to rozejście to tak na chwilę i może do siebie wrócicie.

              W ogóle skoro pytają, to może przestań ściemniać? Powiedz prawdę. Potraktuj je poważnie, odpowiedz na pytania. To milczenie najbardziej budzi niepokój, nie wiedza.

              Czy w ogóle opowiadasz im o swoim "życiu bez dzieci"?
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 10:32
                Jedna nie tyle się ludzi co bardzo by tego chciała, więc tu może być problem. Tak, opowiadam im o swoim życiu bez nich. W sumie w pytaniu chodziło o to, czy i jak powiedzieć o tym, że ten znajomy jest znajomym szczególnym. I całość wątku mnie skłoniła do decyzji że tak
                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:09
                  Hej, moje dziecko miało jakoś z 7 miesięcy, gdy nasze małżeństwo się rozpadło. Czyli ni cholery nie pamięta, że kiedykolwiek byliśmy razem i jest to dla niej jednorożec. A mimo to, raz na parę lat ma fazę "chciałabym żebyście z tatą byli razem" albo bardziej kuruozalnie "chciałabym, żebyśmy wszyscy mieszkali w piątkę w jednym domu". I to jest OK. Ma prawo mieć takie emocje, to jest totalnie normalne. Naszą rolą jest to udźwignąć, zrozumieć, przyjąć. Będzie dobrze! smile
        • aankaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:49
          dzieciom trudno jest uwierzyć w spotkania ze znajomymi regularnie o świcie

          a z kim dzieci wtedy są?
          • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:30
            Z ojcem. Mają opiekę naprzemienną, po tygodniu.
      • sztalugi1234 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:33
        Nie, riki jest zajęty niebiciem złośliwych bladzi, bo on by nigdy.
        Larwa ma szczęście, że ją tylko złapał za kudły i planował wypłacić lekkiego plaskacza, a nie pójść w przemoc fizyczną.
        Za to ch...om co przejeżdżają obok, gapią sie w okna i dzwonią na psy należy się łopata. Spowalniają porządnych rikich, którzy i tak mają stres za kierownicą, bo muszą przeprowadzić akcje wychowawcza wobec niesfornej kochanki.
        There, streszczone.
        • ania357 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:46
          Ech..takie zloto mnie ominelo..moderacja wszystko wyciela, zanim zdazylam przeczytac.

          Dzieki za streszczenie.
          • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:41
            Mam screena, życzysz sobie?
            Tylko musiałabyś szybko czytać, zanim poleci
            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:56
              Niezła jesteś 🤣
              Pamiętam jak robiono szybko screeny wpisów Berdżinietty 🤣
            • ania357 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 11:35
              Poprosze.
              • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 11:55
                ania357 napisała:

                > Poprosze.

                Już ktoś wkleił, ale poleciało. Gotowa jesteś??
                • ania357 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 12:12
                  gotowa
          • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 17:15
            Wycinanie takich opowieści to po prostu fałszowanie historii!
        • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:14
          Ocalone dla potomności i na wypadek, gdyby któraś tu zapomniała, kim jest Riki.
          • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:02
            angazetka napisała:

            > Ocalone dla potomności i na wypadek, gdyby któraś tu zapomniała, kim jest Riki.
            >

            Prawdziwe bohaterki nie noszą peleryn! 🥹
            • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:07
              anomaliapogodowa81 napisała:

              > angazetka napisała:
              >
              > > Ocalone dla potomności i na wypadek, gdyby któraś tu zapomniała, kim jest
              > Riki.
              > >
              >
              > Prawdziwe bohaterki nie noszą peleryn! 🥹
              Anonimowe bohaterki. Faktycznie byle dokopać innym.
              • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:15
                Riki sam siebie skopuje elegancko, nie trzeba mu pomagać.
                Tak samo, jak ty. Nie dziwi mnie, że bronisz agresora i zboczeńca. Idź chlać dalej.
                • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:16
                  Ps nieustająco mnie wzrusza, jak wszędzie za mną łazisz, mój smętny, przegrany stalkerze.
                  • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 22:16
                    anomaliapogodowa81 napisała:

                    > Ps nieustająco mnie wzrusza, jak wszędzie za mną łazisz, mój smętny, przegrany
                    > stalkerze.
                    Często cię widzę u Anny. Tam masz stały punkt kontrolny. Zawsze pod tym nickiem dowalasz jej. Nie dworuj sobie, takie jak ty omijam z daleka.
                    • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 20:01
                      hrasier_2 napisał:

                      > anomaliapogodowa81 napisała:
                      >
                      > > Ps nieustająco mnie wzrusza, jak wszędzie za mną łazisz, mój smętny, prze
                      > grany
                      > > stalkerze.
                      > Często cię widzę u Anny. Tam masz stały punkt kontrolny. Zawsze pod tym nickiem
                      > dowalasz jej. Nie dworuj sobie, takie jak ty omijam z daleka.

                      Właśnie widać 😂 Łazisz za mną we wszystkich wątkach, smutasku.
              • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:29
                Dokopać? Riki sam się podzielił tym wspaniałym wspomnieniem.
                • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 22:19
                  angazetka napisała:

                  > Dokopać? Riki sam się podzielił tym wspaniałym wspomnieniem.
                  >
                  Ale tu jest inny wątek. Nie czytam wszystkich pierdół. Mam inne poglądy niż riki. Także w życiu. Tu go nie ma to po co obrabiać mu tyłek.
                  • voyah3 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 20:21
                    ty nie masz życia Tani
    • szarmszejk123 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:15
      Masz ci los, a ja mam dziś robotę 😐
      • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:16
        smile smile smile

        A ja spotkanie towarzyskie, więc gdybyście mogły po 18.00 za wiele nie pisać, bo potem nie nadrobię smile
        • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:18
          Pisac mozna, najgorzej jak zaczynaja wycinac, bo potem rano po watku zostaja jakies smetne resztki i nawet nie ma czego nadrabiac sad
    • bmtm Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:57
      "To jest Pan X. On teraz będzie twoim tatusiem".
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 11:57
        Tak mama zrobiła? I jak sobie z tym poradziłeś?
        • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:37
          Za trzy miesiące był pewnie kolejny tatuś.
        • anomaliapogodowa81 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:03
          analoga_niet napisała:

          > Tak mama zrobiła? I jak sobie z tym poradziłeś?
          >

          Nie poradził, wystarczy poczytać, co tu na forum wypisuje, to jest sfrustrowany, pretensjonalny looser.
    • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:08
      I tym sposobem twoje dzieci nie wiedzą, gdzie jesteś o 7 rano, ale całe ogólnopolskie i nie tylko forum, chcąc nie chcąc, wie.
      Ale za chwilę będzie płacz, że się czepiają, twoje życie omawiają i wskazywanie kilku innych, których można się czepiać zamiast ciebie.
      W podobnych wątkach innych forumek obszernie i często doradzałaś, jak mówić dzieciom i co mówić, a tu nagle sama nie wiesz?
      Zastanawiam się, co jeszcze wymyślisz, żeby wybłagać uwagę.
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:18
        Jaki masz problem? Jak Ci przeszkadza że ktoś zadaje takie pytania to zmień forum bo tutaj co najmniej połowa to różne kwestie z życia: z mężem, teściami, dziećmi, w pracy. Chyba że innym wolno pytać a mnie nie bo paniusia sobie nie życzy. To zrób sobie prywatne forum i tam nie będę pisać. Albo nie wchodź na moje wątki
        • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:22
          Chyba że innym
          No inni, inni, inni, zes*ałabyś się, gdybyś choć w jednym wątku nie posiłkowała się innymi, tym co robią inni, co mogą inni, co się pisze innym, no nie?
          Mnie nic nie przeszkadza, wiem w czyje wątki wchodzę i co w nich znajdę, a piszę, co chcę.
          Jeśli tobie odpowiedzi nie pasują, gwiazdo, to sama możesz zmienić forum, albo poszukać uwagi poza nim.
          Nie dostajesz?
          • analoga_niet [...] 28.08.25, 12:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • m_incubo [...] 28.08.25, 12:34
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hrasier_2 [...] 28.08.25, 15:50
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hrasier_2 [...] 28.08.25, 16:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:37
        A z kim są te dzieci o tej 7.00 rano?
        • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:39
          anajustina napisała:

          > A z kim są te dzieci o tej 7.00 rano?

          Zecswoim ojcem. Dziewczyna naprawdę ma szczęście, że ten ojciec uczestniczy w opiece, to jest po prostu niespotykane i niezgodne z męską naturą.
        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:41
          Z ojcem, a z kim mają być? Analogicznie - jak są ze mną to gadają sobie z nim przez telefon/komunikator wideo.
          • hanusinamama Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:54
            Rozumiem ze to jest dzien wolny tak? I dzwonią o tej 7 rano?
            Niezależnie z kim bym była to bym wprowadziła zasadę, ze budzą osobę któą się nimi akurat zajmuje....drugiej dają spać
            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:01
              Niekoniecznie wolny, normalnie w tygodniu. Natomiast dzieci wiedzą że ja zwykle o takiej porze wstają, akurat godzina jest dla mnie normalna
              • hanusinamama Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:28
                NO to skoro dla ciebie norma ze o tej porze nie spisz i coś juz robisz to nie wiem po co komplikować. Dzieci cie znaja wiedzą, ze mozesz być w sklepie, na siłce, w pracy
                Nie ma cie dłuzej w domu? No nie ma cię...
                Jak nie chcesz poznwać jeszcze dzieci z partnerem czy kim tak jest dla ciebie to bym o randkowaniu im nie mówiła, bo i po co...
              • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:32
                analoga_niet napisała:

                > Niekoniecznie wolny, normalnie w tygodniu. Natomiast dzieci wiedzą że ja zwykle
                > o takiej porze wstają, akurat godzina jest dla mnie normalna
                >
                Ten mały z przedszkola też dzwoni?
                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:35
                  O 7 nie jest w przedszkolu przecież
    • sztalugi1234 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:17
      Masz trójkę dzieci, tak? I nie wiesz, że formę komunikatów, zwłaszcza tak istotnych, dopasowuje się do charakteru, zdolności poznawczych, osobowości dziecka?
      Nigdy nie rozmawiałaś z nami na istotne tematy? Szukasz szablonu, wedle którego mogłabyś poprowadzić rozmowę na temat Twojego życia uczuciowego z trójką dzieci w różnym wieku?
      Słuchaj, serio??

      Spędzasz z nimi dużo czasu, nie jesteś nieobecnym rodzicem, znasz je, rozumiesz, aktywnie wychowujesz.
      Kaman.
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:21
        Wiesz co? Jakieś pięć lat temu jeszcze bym się tym przejęła i biczowała że czegoś nie wiem. Ale już nie: otóż mam prawo mieć wątpliwości, mam prawo czuć niepewność i zastanawiać się, jak coś zrobić. Pół roku się zastanawiałam jak im powiedzieć o rozstaniu, ale tam było łatwiej bo był konkret. Rozmawiałam z nimi na różne tematy ale na taki nie - i mam prawo czuć się niepewna w czymś co robię po raz pierwszy
        • sztalugi1234 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:25
          Skup się, zanim polecisz w robienie z siebie ofiary i mamadu "jestem wystarczającą madko".
          Ty znasz swoje dzieci, forum nie.
          Dzieci są w różnym wieku.
          Komunikaty dostosowuje się do odbiorcy.
          Jeżeli dostaniesz tu radę "co powiedzieć", to ta rada nie ma prawa być dobra.
          Chyba że Ci wszystko jedno co powiedzieć, to tak, "spotykam się ze znajomym/i" jest ok.
          Ale na takie wyjaśnienie na odwal wpadłaś i bez forum, prawda?
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:26
            Ok, przyjęłam do wiadomości, dzięki
        • trzydziestolatka80 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:26
          Dlaczego nie stawiasz przecinków i kropek? Jako Gruu wstawiałaś.
      • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:24
        Litości, przecież ona nie o radę pyta big_grin
        Rad zresztą sama w takich wątkach udzielała.
    • trzydziestolatka80 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:20
      Ty jesteś gruu??? Po co zmieniasz nicka? Bez sensu. Prawdę im powiedz, że masz bliskiego kolegę i chcecie spędzać ze sobą więcej czasu.
      • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:25
        Bo inni mogą zmieniać, to ona też wink
        • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:39
          To tak jak ja. Choć wiele tu myśli, że ja to kto inny. W sumie logiczne.
        • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:11
          Ty na przykład nie zmieniasz
      • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 17:24
        No dokładnie, dzieci kochasz, ale każdy potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, takimi, którzy oglądali te same dobranocki, bo wtedy łatwiej się gada.
        (To przeróbka jednej z porad randkowych - niektórzy wolą swoją półkę wiekową).
        A że niektóre dobranocki lecą do białego rana...
    • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:33
      Ale skąd dzieci wiedzą, że nie ma Cię w domu o 7 rano? Poza tym jeśli są z ojcem, to trochę nie wiem, po co wydzwaniać do matki o tej godzinie. Ja np. zwykle o 7 śpię.
      • bazia_morska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:39
        Nie mam doświadczenia w rodzinach patchworkowych, ale tez zaczęłabym od zmiany tego typu nawyków. Tata moze przypilnować, by dzieciaki dzwoniły o bardziej ludzkich porach.
      • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:41
        Ludzie, ja rozumiem wszystko ale nawet bezdzietna lambadziara więc, że są obecnie możliwe połączenia na kamerze i ze małoletnie dzieci dosc lubią tę funkcję.
        Ja też o 7.00 rano śpię jesli tylko mogę, ale grru raczej wstawała dość wcześnie, jej dzieci też, zatem telefon o 7.00 rano do mamy, żeby powiedzieć jej "Dzień dobry, kocham cie" to chyba nie jest taki kosmos. To znaczy owszem, jak ja o 7.00 rano zadzwoniłam kiedys do mojego ojca to myślal, ze umieram, no ale on mial juz wtedy 19 lat by sie przyzwyczaić, że dobrowolnie o takiej godzinie nie wstaję.
        Dzieci grruu raczej z tych skowronków o ile pamiętam.
        • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:51
          Rozumiem i nie rozumiem, bo dla mnie dzieci o 7 rano w stanie rozkwitu to jednak kosmos wink
          Gdy wstaję czasem przed tą porą, to raczej zapitalam jak mały samochodzik i nie mam czasu na pogaduszki, nawet ze słodkimi bombelkami.
          Jakoś mnie ominęło, że dzieci Gruu zaczynają dzień z kurami, bo o matce faktycznie pamiętam.
          Także zostaje mi tylko 🍿 w tym wątku.
          • szarmszejk123 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:56
            Ja sama posiadam takie poranne dziecko więc mnie to akurat zupełnie nie dziwi :p dziś np. szłam do łazienki koło 6 a moja mloda już buszowała w lodówce..
            Często w okolicy tej 7 chciałaby dzwonić do babci i nie rozumie czemu babcia tak długo śpi;p
          • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:00
            kropkaa napisała:

            > Rozumiem i nie rozumiem, bo dla mnie dzieci o 7 rano w stanie rozkwitu to jedna
            > k kosmos wink

            No wiesz, dla mnie dzieci to kosmos a dziecko przytomnie gadające i 7.00 to juz w ogóle powoduje wybuchy w mózgu. Niemniej pamiętam, ze dziewczyny grruu raczej, tak jak mama, wstają wcześnie.
            A że sie nie znam na dzieciach to się wypowiem, gdyż podkręci to potencjał jatkogenny wątku - uważam, że przy patchworku takie "mogę zadzwonić do mamy powiedzieć jej dzien dobry, dobranoc, widzialam słonia, Ania mi powiedziała, że mam brzydki piórnik" jest bardzo cenne. Z obserwacji - najlepiej wychodzą te patchworki, w ktorych ten kontakt w taki właśnie płynny sposob przebiega. A nie zawsze tak jest, widuję takie, w których rodzic, opiekujący sie w danym okresie dziećmi, utrudnia, blokuje itd. Niedobre to jest.
            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:47
              Tak, zdecydowanie nie chcielibyśmy sytuacji, w której dzieci będąc z jednym rodzicem są odcięte od kontaktu z drugim. Od początku miały powiedziane że zawsze mogą dzwonić, czasami się też widujemy poza „swoim” czasem. I dokładnie tak to wygląda, że chcą czasem powiedzieć o jakichś drobiazgach z życia, czasem co słychać, powiedzieć dobranoc, takie zwykłe rzeczy
              • 35wcieniu Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:09
                Ok, może coś mi umyka ale jaki jest problem w odebraniu tego telefonu od dzieci rano? Przecież nowy typ nie musi w tym uczestniczyć
                • daniela34 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:22
                  No chyba wam w upale umyka - jesli grruu o 7.00 rano odbierze połączenie video w mieszkaniu partnera no to oczywistym będzie pytanie ze strony dzieci, gdzie jest. Gdyż rozpoznają, ze nie w domu własnym.
                  • 35wcieniu Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:30
                    No ja rozumiem ale z tego co pisała to jest aktywna zawodowo, ma jakieś spotkania, znajomych, uprawia sport itd. więc nadal nie wiem jaki jest problem żeby odebrała i powiedziała że jest... kurde, gdziekolwiek.
                    Problem wydaje mi się z dudy wzięty, a w połączeniu z rozkminą czy aby dzieci nie są tak przenikliwe że domyślą się że chodzi o faceta (jakże by inaczej, to przecież zupełnie normalne skojarzenia kilkulatków) każe mi przypuszczać że teoria m_incubo jest słuszna.
                  • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:33
                    No a zawsze musi od razu odbierać i zawsze na wideo? Jak siedzi na tronie bez majtek to tez odbiera wideo? A jeśli mają zwyczaj rozmawiania o 7 to niech ona dzwoni, mając otoczenie pod kontrolą.
                    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:40
                      tania.dorada napisał(a):

                      > No a zawsze musi od razu odbierać i zawsze na wideo? Jak siedzi na tronie bez m
                      > ajtek to tez odbiera wideo? A jeśli mają zwyczaj rozmawiania o 7 to niech ona d
                      > zwoni, mając otoczenie pod kontrolą.


                      No mnie tez sie wydaje to dziwne i to w dodatku jeszcze musi sie tlumaczyć gdzie co i z kim.
                      Zwłaszcza jesli to dzieci dzwonią ,aby jej juz cos waznego dziecięcego powiedzieć niecierpiącego zwloki.
                      Dla mnie to zalatuje troche swego rodzaju braku poczucia bezpieczeństwa u dzieci ze tak wszystko musza wiedziec bo sie martwia.
                • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:34
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Ok, może coś mi umyka ale jaki jest problem w odebraniu tego telefonu od dzieci
                  > rano? Przecież nowy typ nie musi w tym uczestniczyć
                  >

                  Zobaczą, że mama nie znajduje się w ich mieszkaniu, tylko gdzieś indziej?
                  • 35wcieniu Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:37
                    Przecież się odniosłam. Z tego co pisała nie jest osobą, która siedzi 24 na dobę na chacie więc chyba ich nie szokuje że matka wyszła z domu.
                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:42
                      Nie szokuje, ale jak stale nie ma mnie w domu, szczególnie bardzo wcześnie rano to się pytają gdzie jestem
                      • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:19
                        analoga_niet napisała:

                        > Nie szokuje, ale jak stale nie ma mnie w domu, szczególnie bardzo wcześnie rano
                        > to się pytają gdzie jestem
                        >
                        „A, jestem na porannej kawie u kumpla”.
                      • niemcyy Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:26
                        To powiedz, że u znajomego albo znajomej tak jak one są u ojca. Chyba przedszkolak cię nie pyta, czy uprawiasz seks wieczorem i rano jak nie śpisz u siebie.

                        Albo nie odbierz i oddzwoń później.
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:43
        Ja praktycznie nigdy nie śpię o tej porze i one lubią do mnie zadzwonić jak wstaną, zupełnie mi to nie przeszkadza, na dobranoc też dzwonią.
        • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:45
          A jakieś ustawienie tła jak w Teamsach?
          • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:40
            To u niej ten znajomy goły w tle był?
            • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:55
              Jak najbardziej telefony czy video z rodzicem o każdej porze są dla mnie zrozumiałe, po prostu dzieci skowronki to dla mnie jak jednorożce.
              Ale rozumiem i przyjmuję, zachodzą takie zjawiska w przyrodzie smile
              • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:57
                kropkaa napisała:

                > Jak najbardziej telefony czy video z rodzicem o każdej porze są dla mnie zrozum
                > iałe, po prostu dzieci skowronki to dla mnie jak jednorożce.
                > Ale rozumiem i przyjmuję, zachodzą takie zjawiska w przyrodzie smile

                Coś mi się źle podpięło, to odp. do Danieli.
              • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:00
                kropkaa napisała:

                > Jak najbardziej telefony czy video z rodzicem o każdej porze są dla mnie zrozum
                > iałe, po prostu dzieci skowronki to dla mnie jak jednorożce.

                Jestesmy z tej samej bajki, bo moje wstaja miedzy 9 a 10 (przedszkole i wczesna podstawowka). Az mi sie slabo robi na mysl ze od poniedzialku znowu ich bede musiala wybudzac o 7 do szkoly.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:22
                Moja średnia potrafi się o 6:15 zameldować w salonie, przynosi sobie jabłko z kuchni, kocyk i rozkłada się z książeczkami na kanapie. Oczywiście najczęściej wtedy kiedy wstałam o 5:30 żeby popracować 🙄
              • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:33
                kropkaa napisała:

                > Jak najbardziej telefony czy video z rodzicem o każdej porze są dla mnie zrozum
                > iałe, po prostu dzieci skowronki to dla mnie jak jednorożce.
                > Ale rozumiem i przyjmuję, zachodzą takie zjawiska w przyrodzie smile

                A dla mnie nie są, bo nie ma takiej opcji, że jestem przyspawana do telefonu i odbieram telefon od dzieci teraz, zaraz - gdy jestem w toalecie, w tramwaju, w pracy, podczas spotkania z klientem, bo chcą akurat powiedzieć, że leci biedronka.
                A jeśli mamy rytuał, że dzwonią o 7.00, yo na siódmą tak ogarniam rzeczywistość wokół, żeby w kadrze nie było rozczochranego kochanka.
                To się da zrobić bez tłumaczenia gdzie, z kim i od której akurat jestem w łóżku/domu/samochodzie.
            • kropkaa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:56
              A skąd ja mam wiedzieć, nie czytam każdego wątku, nawet nie wiedziałam, że Gruu zmieniła nick.
    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 12:36
      Normalnie jestem u znajomego/kolegi/przyjaciela. W zaleznosci jak bliski jest to człowiek dla ciebie, bo ta nazwa powie dzieciom kim on dla ciebie jest.

      Przeciez im nie powiesz jestem u Krzysieka na seks.
      Czy spedzam z panem Andrzejem noc.
      • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:41
        Przestańcie, bo płacze ze śmiechu, a się do Jyska znowu wybierałam.
        • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:13
          Tam.nie ma toalet, pamiętaj
          • anajustina Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 08:22
            Pamiętam, dlatego jednak pojechałam do Ikei.
            • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 12:34
              😅😅😅dobre.
    • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:30
      A co mówiłaś wcześniej, bo chyba randkowanie nie trwa od wczoraj czy od miesiąca, tylko już od ponad roku?
      No bo to jednak ma znaczenie, jaki komunikat był wcześniej i czy chcesz w tym zakresie coś zmieniać czy nie? No i ważne jest też jakie znaczenie ma to randkowanie, mam na myśli - znaczenie dla dzieci, a nie dla ciebie. Bo o swoich uczuciach pisalaś, ale czy zastanawiałaś się czym twój ten związek miałby być dla dzieci, czy rozmawialas o tym z partnerem? No bo jednak co innego mówi się dzieciom, jeśli nie planuje się żadnych interakcji między partnerem i dziećmi (wtedy wystarczy mówić, że to przyjaciel,z którym lubisz spędzać czas, dzieci w tym wieku to zrozumieja po swojemu, ale będzie ok), a co innego - jeśli w planach jest wprowadzenie partnera do ich życia (wtedy sytuacja jest bardziej skomplikowana i najpierw trzeba ustalić z partnerem jak to ma wygladać, czego ty oczekujesz, czego on itp)
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 13:52
        Wcześniej to było randkowanie - ot wychodziłam od czasu do czasu, nieraz im zdążyłam powiedzieć dobranoc i dopiero szłam na miasto, albo się spotkałam na kilka godzin na dzień. A teraz jest zupełnie inna intensywność o więcej pytań. Z czasem zapewne do poznania partnera i interakcji dojdzie, wiadomo że nie na tym etapie jeszcze
        • bazia_morska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:04
          No to informacja, ze jesteś u chłopaka wystarczy.
          • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:20
            Dzieci mają 3, 6 i 8 lat. Pomijając już nawet to, na ile rozumieją pojęcie "chłopaka", to raczej nie bardzo wystarczy im informacja, że mama ma chłopaka, którego nie chce im przedstawić. Nawet dorosłym dzieciom taka informacja by pewnie nie wystarczyła.
            • bazia_morska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:38
              6 i 8 to chyba zrozumieją? Można użyć słowa znajomy, przyjaciel. Nie wierzę, ze 3 latka najbardziej drąży temat.
        • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:10
          Dlaczego "wiadomo, że jeszcze nie na tym etapie"? Co stoi na przeszkodzie, żeby poznali się teraz, na co czekasz? Kiedy będzie już "ten etap", co ma się stać żebyś uznała, że to już należy ich poznać że sobą?
          Może łatwiej by było, gdybyś partnera (z tego co piszesz stałego) przedstawiła dzieciom po prostu jako znajomego/przyjeciela? Przecież masz wielu przyjaciół i dzieci ich znają, można zrobić podobnie. Zresztą - jeśli go w ogóle nie znają, to rzeczywiście jest dziwnie, trudno im wytlumaczyć, dlaczego tak często się z nim spotykasz. No bo z jednej strony jesteście bardzo blisko i planujecie wspólną przyszłość, a z drugiej - izolujesz go od dzieci, czyli od bardzo ważnej części twojego życia. A dzieciom nie dajesz szansy na poznanie go.
          Wydaje mi się, że łatwiej jest dzieciom, jeśli nowy partner jest wprowadzany w ich życie stopniowo - czyli najpierw poznają go jako dobrego znajomego mamy ( i na tym etapie luźne spotkania typu zoo, kino, czy jakiś wypad sportowy), po jakimś czasie więź się zacieśnia i partner staje się częścią życia także dzieci (albo nie jeśli tak uznacie). No bo jak kiedyś nadejdzie "ten etap" to jak to by miało wygladać: od razu będzie wrzucenie na głęboką wodę typu: to jest mój narzeczony, od jutra mieszka z nami? No chyba nie.
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:35
            Bo wydaje mi się, że to dość wczesny etap a z wprowadzaniem kogoś w życie dzieci powinno się poczekać. Oczywiście znajomych mam dużo ale raczej nikt nie chodzi z nami do ZOO chyba że to jest wyjście ze znajomymi z dziećmi. Zdecydowanie nie chciałabym ich rzucać na głęboką wodę w pewnym momencie tylko ten etap stopniowego poznawania planowałam trochę odsunąć w czasie
            • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:51
              No to jeśli nie chcesz ich teraz ze sobą poznać (to twoja decyzja, pewnie masz swoje powody i nie zamierzam tego oceniać, chociaż ja bym robiła inaczej - dla mnie taka znajomość zdecydowanie byłaby już na tym etapie, w zasadzie moje dzieci znają wszystkich moich bliższych znajomych, nie rozdzielam tych sfer życia), to chyba nie ma lepszej informacji dla dzieci, niż - że spotykasz się po prostu ze znajomymi. Jeśli przyznasz, że to jest jeden specjalny znajomy bo spędzasz z nim więcej czasu niż z innymi znajomymi, to będzie dla dzieci dziwne, że go nie znają.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:58
                Ja rozdzielam bez związku z randkowaniem - dzieci znają głównie osoby z którymi kumplujemy się niejako rodzinnie, czyli mają dzieci w podobnym wieku i tak się spotykamy. Z innymi widuję się raczej bez dzieci, więc bardziej ze słyszenia wiedzą że na przykład z kimś wyjeżdżam na rower czy coś takiego
                • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 15:06
                  Skoro dla dzieci to jest naturalne ze masz znajomych, ktorych one nie znaja to tym latwiej im powiedziec ze jestes u znajomych/znajomego/kolegi. Do tej pory nie wydawalo im sie podejrzane ze spedzasz sporo czasu z ludzmi znanymi im ze slyszenia.
                  Tak sie zastanawialam jak zareagowalby moj 7 latek na wiadomosc ze czesto wieczorem lub rano jestem u kolegi i wydaje mi sie ze nie szukalby drugiego dna jeszcze (o 3 latku nawet nie wspominajac). No ale ty masz dziewczynki, one sa bardziej domyslne chyba.
                • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 16:59
                  No właśnie jak pisze azalee - skoro do tej pory dla dzieci był taki stan rzeczy naturalny (że mama spędza sporo czasu ze swoimi znajomymi, których dzieci nie znają), to dlaczego dzieci niepokoi obecna sytuacja? No bo niepokoi, skoro dopytują. Chyba jednak coś się zmieniło z punktu widzenia dzieci, może mama się inaczej zachowuje kiedy dzieci dzwonią albo ten związek na tyle absorbuje mamę emocjonalnie, nawet wtedy kiedy są osobno, że to jakoś wpływa na dzieci? Jeśli coś jest takiego na rzeczy, to ja nie wiem, jak to by można załatwić, żeby nie powiedzieć, że masz partnera (bo wtedy będą jeszcze bardziej dopytywać i domagać się zapoznania z panem).
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:21
                    Nie napisałam nigdzie, że niepokoi, raczej budzi ciekawość. O innych znajomych też pytają jak z kimś jadę na wyjazd czy coś. Nietypowa jest ilość czasu spędzanego przeze mnie poza domem i to budzi zaciekawienie.
                    • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:25
                      analoga_niet napisała:

                      > Nie napisałam nigdzie, że niepokoi, raczej budzi ciekawość. O innych znajomych
                      > też pytają jak z kimś jadę na wyjazd czy coś. Nietypowa jest ilość czasu spędza
                      > nego przeze mnie poza domem i to budzi zaciekawienie.

                      Eeee za dużo kombinujesz. Powiedz im normalnie, ze wcześniej były malutkie więc więcej byłaś w domu z nimi a teraz są coraz większe i samodzielniejsze to i ty możesz sobie więcej wychodzić.
                    • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 22:07
                      Czyli jednak jest znaczna zmiana w twoim zachowaniu i dzieci to widzą. I czują, że to nie jest tak jak z innymi znajomymi, czy kochankami, bo nie tylko spędzasz z nim dużo więcej czasu, ale i więcej o nim myslisz. No i w innych przypadkach nie zastanawiała byś się co powiedzieć. Znaczy - jesteś znacznie bardziej zaangażowana emocjonalnie, nie ma się co łudzić że dzieci tego nie wyczuwają. Moim zdaniem jest już zatem "ten czas", żeby przedstawić pana dzieciom.
                      Dla mnie w takiej sytuacji ściemnianie, jakie radzi tani, byłoby nie do przejścia i bałbym się, ze za jakiś czas będzie jeszcze trudniej. I dzieciom narobisz zamieszania w głowach (bo co innego będą czuły - że coś ważnego się z mamą dzieje, a co innego im mama powie).
                      No ale zrobisz jak uważasz.
                      • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 23:56
                        Ale czekaj, co innego mówić dzieciom że pojawił się ktoś w życiu a co innego zwierzać się dzieciom u kogo się spędziło noc, na tym etapie ta informacja im do niczego niepotrzebna.
                        • 152kk Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 11:49
                          Informacja z kim się uprawia seks nie jest potrzebna dzieciom (bez względu na ich wiek) na żadnym etapie.
                          To w ogóle nie o to chodzi, tylko o to, że w życiu mamy pojawił się bardzo ważny męzczyzna, ważny emocjonalnie. Moim zdaniem takiej znajomości nie da się oddzielić od życia z dziećmi (małymi, mieszkającymi z mamą) bo one zawsze będą wyczuwały, że mama coś ważnego ukrywa. I będa się z tym źle czuły. Zatem - jeśli mama jest już mocno emocjonalnie zaangażowana i spędza z panem dużo czasu to dzieci powinny go poznać. Ale to moje zdanie, można uważać inaczej, ale nie wiem co wtedy mówić dzieciom zeby nie czuły się z tym źle.
                          • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 14:24
                            No jasne, tylko jak mama jest u pana o siódmej rano to dzieci nie muszą wiedzieć że jest tam od poprzedniego wieczora. Zupełnie im wystarczy info że jest u Zenka na śniadaniu/kawie.
            • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 17:07
              No ale w sensie że nagle im obcego typa wrzucisz w życie i powiesz że to jest twoja nowa trulof? Nie mogą go poznać jako normalnego kolegę najpierw, w jakichś neutralnych okolicznościach typu pizza albo wyjście na paradę wojskową?
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:20
                Moi bezdzietni koledzy ani koleżanki nie chodzą z nami na pizzę więc to i tak będzie sytuacja nietypowa
                • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:23
                  A zawsze musi być typowa? Wystarczy ze będzie neutralna. Wprowadzenie im nowego faceta na kwadrat, kiedy by nie nastąpiło, tez będzie nietypowe. Przynajmniej dla nich.
              • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:51
                Tez bym zapoznała wcześniej jako z kumplem, no o ile w ogóle on chciałby poznać moje dzieci.
                Mój "chłopak" szybko chciał poznać moją córkę, był jej ciekawy. Nie robiliśmy żadnego specjalnego wyjścia, po prostu wpadł na obiad, posiedział z nami, jak inni goście, którzy wpadają na obiad czy kawę. Tyle, że mi było łatwiej, bo młoda była maleńka.
                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:12
                  Liczyłam na Twój głos w tym wątku smile Może po prostu za bardzo się stresuję. On chce je poznać tylko oczywiście zostawia mnie decyzję kiedy i jak.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:16
                    Im szybciej tym łatwiej, bo potem będziesz się jeszcze bardziej stresować, bo ci będzie jeszcze bardziej zależeć.
                    To trochę jak z wypiciem gorzkiego syropu smile
                  • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:23
                    analoga_niet napisała:

                    > Liczyłam na Twój głos w tym wątku smile Może po prostu za bardzo się stresuję. On
                    > chce je poznać tylko oczywiście zostawia mnie decyzję kiedy i jak.
                    >
                    Ja uwazam ze facet powinien jak najszybciej poznać dziecko/i. Bo moze się okazac ze sie nie lubia i wtedy ciężko ładować uczucia w taki zwiazek.
                    (Chodzi oczywiście o takiego w ktorego chcesz pakowa uczucia i myslisz na wspólnej przyszlością)

                    Ale nie na zasadzie moj przyszły mąż, a bardzo neutralnie na obcym gruncie czy charaktery nie będą sie “gryzły”
                    Zeby sie nie okazało ze nie mogą na siebie patrzeć.
            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:55
              Mam taką doradę: jak nie będziesz robić z tego wielkiej sprawy, one też nie będą robić z tego sprawy smile
              Pamiętam jeszcze jak były mąż poznawał naszą córkę ze swoją dziewczyną. Młoda oznajmiła: "tata ma dziewczynę!" i to było dla niej totalnie naturalne. W ogóle nie było pytań. Ludzie dobierają się w pary, rodzice to też trochę ludzie, ergo dobierają się w pary 🤷
              • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:34
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Mam taką doradę: jak nie będziesz robić z tego wielkiej sprawy, one też nie będ
                > ą robić z tego sprawy smile
                > Pamiętam jeszcze jak były mąż poznawał naszą córkę ze swoją dziewczyną. Młoda o
                > znajmiła: "tata ma dziewczynę!" i to było dla niej totalnie naturalne. W ogóle
                > nie było pytań. Ludzie dobierają się w pary, rodzice to też trochę ludzie, ergo
                > dobierają się w pary 🤷
                Ale czasami dzieci zadają dziwne pytania. I co im zrobisz. Jak nie chcą nowego tatusia.
                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:47
                  Co ludzie z tym "drugim tatusiem" 🙄

                  One nie będą mieć nigdy żadnego "nowego" tatusia, bo tatusia już mają i to jest ich pierwszy i jedyny tatuś na całe życie. Chłopak mamy to chłopak mamy, dla nich być może będzie to "Grzesiek, chłopak mojej mamy" a nie tatuś. Tak jak dla mojej młodej mój Zenek jest moim Zenkiem a dziewczyna jej taty jest po prostu "Jadzią, dziewczyną taty". Przy czym moja młoda Jadzię uwielbia, mają super sztamę, Jadzia jest młodsza niż mama i można z nią pewne rzeczy bardziej lub fajniej. Ale mama to mama, nie ma "drugiej" mamy.
                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 20:57
                  Jaki nowy tatuś??? Dzieci mają ojca i nic nie wskazuje na to, żeby groziło im zostanie półsierotami i rozpoczęcie procesu adopcyjnego
                  • hrasier_2 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 21:09
                    analoga_niet napisała:

                    > Jaki nowy tatuś??? Dzieci mają ojca i nic nie wskazuje na to, żeby groziło im z
                    > ostanie półsierotami i rozpoczęcie procesu adopcyjnego
                    >
                    Już Ci dorobili uszy. Poczekaj trochę będzie miała nowy nos i imicz.
    • po_godzinach_1 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:02
      jeśli nie wiesz co masz powiedzieć własnym dzieciom to zorganizuj swój czas tak, abyś mogła odebrać ten telefon o 7
    • arthwen Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 14:16
      Moje dziecko przyjmuje to normalnie, bo jeśli idę na randkę to z ojcem tegoż dziecka.
      Przy czym w twojej sytuacji też powiedziałabym zwyczajnie prawdę: jestem ze znajomym/przyjacielem/kolegą jak tam chcesz nazwać pana.
      Godzina nie ma znaczenia, spowiadać się z tego, co dokładnie robicie też przecież nie. Randkujesz, jak rozumiem w czasie, kiedy dzieci są z ojcem, a nie kosztem czasu dla nich.
    • bezmiesny_jez Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 17:01
      Nie randkuję, nie mam bombelków, mówiłabym ze mam spotkanie ze znajomym i mają nie dzwonić. Twoje dzieci są małe, domyślam się, ze zostają z opiekunem, który w razie jakiejś katastrofy da Ci znać.
      • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:17
        Z ojcem swym zostają.
      • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 19:47
        bezmiesny_jez napisała:

        > Twoje dzieci są małe, domyślam się, ze zostają z opiekunem, który
        > w razie jakiejś katastrofy da Ci znać.


        Uuu strzała zatruta kurarą!
    • lilia_tygrysia Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 28.08.25, 23:26
      U mnie dzieci w podobnym wieku. Ja najpierw musiałam się tłumaczyć, czemu się tak szczerzę do telefonu, dzieci od razu zauważyły, że to nie są neutralne rozmowy. Powiedziałam, że mam takiego kolegę, Franka, którego bardzo lubię. Potem na pytania odpowiadałam, że jestem u Franka, a potem, pewnie po pół roku poszliśmy wszyscy na pizzę.
    • ania357 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 13:02
      Dziekuje. Zdazylam przeczytac tym razem.
      • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 13:04
        ania357 napisała:

        > Dziekuje. Zdazylam przeczytac tym razem.

        Proszę bardzo, do usług!
        • pursuedbyabear Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 13:25
          Uważaj, bo ci riki zagrozi pozwem!
          • primula.alpicola Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 13:36
            pursuedbyabear napisała:

            > Uważaj, bo ci riki zagrozi pozwem!
            >

            Niech on tu lepiej przyjdzie i doradza gru, to niebywałe, że tak ignoruje ten wątek!
        • black.emma Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 13:55
          głupi nie jestem big_grin
    • figa_z_makiem99 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 14:14
      A po co informować o tym dzieci? Rozumiem, że są z ojcem, albo babcią w dniu w którym masz randkę? Masz non stop zajęte usta podczas randki, albo siedzisz w lateksowym bodystocking, że nie możesz odebrać telefonu z wizją? smile
    • trzydziestolatka80 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 15:06
      Co jest z tym wątkiem??? Wątki gruu są zawsze na 600 wpisów, a ten ledwo zipie. Wielka szkoda, bo potencjał spory.
      • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 15:17
        Bo nowy nick.
        • eglantine Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 16:35
          I snejki na urlopie. 🤭
          • homohominilupus Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 17:11
            eglantine napisała:

            > I snejki na urlopie. 🤭


            Chyba zasięgu na tym wygwizdowie nie ma.
            • trzydziestolatka80 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 19:00
              A ja myślę, że ona no wiecie…
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 16:33
        Za to jest tu dziś wyjątkowo kulturalnie i uprzejmie oraz nikt nikogo nie szarpie za włosy w kisielu 🙄
      • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 17:09
        Nie wszyscy wiedzą, ze to gruuu.
        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 29.08.25, 19:10
          I całe szczęście, bo byłby chlew 🙄
        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 30.08.25, 23:18
          angazetka napisała:

          > Nie wszyscy wiedzą, ze to gruuu.
          >

          Juz chyba wszyscy wiedzą czy doczytali…
          Choć myslam ze ma ciut starsze dzieci.
    • abria Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:19
      Kamilek został zabity przez ojczyma i matkę

      zatem Lex Kamilek powinien uderzać nie w społeczeństwo jak to wymyślił PiS: ale w patchworkowe rodziny jak twoja, ze szczególnym uwzględnieniem tego, ze twoj absztyfikant przed poznaniem twoich dzieci powiniem przedstawic ci (w obecnosci notariusza) stosowne zaswiadczenie
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:26
        Mało jest w Polsce ludzi lepiej sprawdzonych pod każdym względem 🙄
        • abria Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:31
          ostatnio mielismy scamy na żolnierzy, policjantów i kolesi udajacych pracowonikow wywiadu, wiec nadal powinnien byc obowiazek przyniesienia zaswaidczenia, a nie na słowo honoru
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 13:32
            Zaświadczenie to się powinno na etapie ciąży przestawiać
            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 31.08.25, 19:32
              No co ty, na etapie randkowania z kobietą w wieku płodnym. Chłopcy i mężczyźni od lat 14 wzwyż powinni obowiązkowo co pół roku uzyskiwać z sądu zaświadczenie o niekaralności. Obowiązkowo!
        • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 09:45
          A to nie tak, że najciemniej pod latarnią?
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 13:47
            To znaczy, że najczęściej dzieci mordują mili i spokojni ludzie a nie zapite patusty? Nie sądzę, żeby statystyki to potwierdzały
            • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:23
              Aż z ciekawości poguglałam. Tu nic nie ma o zapitych patusach, więc nie wiem, o jakich statystykach mówisz.
              www.pap.pl/aktualnosci/morduja-dzieci-z-zemsty-na-partnerze-kto-zabija-dzieci-i-dlaczego

              Po prostu zauroczyła mnie twoja pewność "sprawdzeń".
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:42
                A Ty sprawdziłaś swojego faceta zanim się zdecydowałaś na ciążę? Przestawił Ci zaświadczenia? Regularnie przed wizytą dziecka u ojca sprawdzasz czy nie jest notowany w rejestrze przestępców seksualnych?

                Oczywiście możesz uważać że alkoholizm rodzica nie jest czynnikiem sprzyjającym przemocy, dlaczego nie
    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 01.09.25, 23:07
      Ooo, a to ciekawe. Specjalistka od dzieci, patchworków i luźnych związków ma problem? No popatrz, a jeszcze tak niedawno taka byłaś wyzwolona w wątkach kobiet, które chciały poważnego związku. Taka byłaś macocha doświadczona w patchworku. A teraz co? Przerosło? Przecież ty już w to wchodziłaś, więc chyba wiesz z czym to się je. No, ale zapomniałam, od tego był ojciec 😀
      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 00:06
        No dokładnie, wtedy to ojciec był od wprowadzenia mnie w życie dzieci, teraz jestem po drugiej stronie i to dla mnie nowe. Jako macocha jestem doświadczona, jako matka mająca nowego partnera - nie. Co w tym dziwnego?
        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 10:15
          To chyba widziałaś jak ojciec to robił? Można przenieść na swój grunt. Inna rzecz, że raczej się z panem nie ukrywasz, więc dzieciom powiedzieć należy, bo inaczej poczują się jak zdradzana żona, wszyscy wiedzieli tylko nie one. No i kolejna, że czas najwyższy skończyć słodkie randeczki przez pół miesiąca kiedy to największy obowiązek twojego życia jest u ojca, bo możesz się mocno zdziwić jak nowy zareaguje na pierwszy problem pod tytułem dzieci. Przedstawić go dzieciom jako znajomego i patrzeć jak się związek rozwija z dziećmi obok.
          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 13:46
            Akurat jestem zdania że nie ma się co spieszyć z przedstawianiem faceta dzieciom. Bo potem może być jak u mojej koleżanki, której syn przerobił trzech chłopaków matki zanim czwarty został na stałe już. I wcale nie uważam, że to jest fajne dla dzieci. Jaki po prostu znajomego to go nie przedstawię bo jak już pisałam - nie mam zwyczaju spędzania czasu z dziećmi i bezdzietnymi znajomymi. Jak już go przedstawię to jako kogoś mającego zupełnie inną rolę w moim życiu. A pytanie dotyczyło etapu przed poznaniem, czyli ile i jak mówić teraz. Ale już sobie to poukładałam
            • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:20
              Lol 😀 Przedstawienie faceta dzieciom jako swojego znajomego równasz z przerabianiem 3 facetów matki 😀 Problem tworzysz na siłę, bo to, że kiedyś tak nie było nie znaczy, że teraz tak nie musi być. Żebyś się tylko później nie zdziwiła jak pana znudzi kolejne wyjście do zoo.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:31
                Nie widzę żadnego powodu żeby do ZOO z dziećmi za każdym razem trzeba było ciągać partnera matki - to po pierwsze. Poza tym nie wiem jak jaśniej napisać, że nie przestawię go jako po prostu znajomego bo nigdy czegoś takiego nie zrobiłam i nigdy moi znajomi nie spędzali czasu ze mną i z dziećmi - ze znajomymi spotykam się sama, dotyczy też picia kawki z przyjaciółką. Z dziećmi spotykam sie z tymi znajomymi którzy też mają dzieci. Więc sytuacja byłaby dla dzieci dziwaczna, niezależnie od tego czy powiedziałabym: to jest Zenek, mój znajomy o idzie z nami na pizzę czy to jest Zosia, moja koleżanka i idzie z nami na pizzę. Nie zamierzam ukrywać przed dziećmi charakteru tej relacji tylko nie chcę ich za szybko w to angażować
                • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:35
                  Za każdym to może i nie, ale zoo to i tak duża atrakcja przy obowiązkach i problemach przy 3 małych dzieci. I sytuacja dla dzieci, że matka ma znajomego będzie dziwaczna, ale jak matka wystrzeli z kapelusza, że zakochała się i to jej partner to dziwaczne nie będzie, 😀 Skoro nie chcesz angażować jeszcze dzieci to przyhamuj też afiszowanie się panem publicznie.
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:47
                    Jakie afiszowanie się publicznie??? Ja nie jestem celebrytką z Pudelka.
                    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:26
                      Domyśl się. Ja nie jestem świnią, żeby na publicznym forum ci oczywistości pisać. Ale skoro ja wiem to do dzieci też kiedyś dojdzie.
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:28
                        Tak, nieznajoma pani podejdzie na ulicy i konspiracyjnym szeptem rzuci: a wasza mama ma chłopaka 😀 Bądźmy poważni…
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:33
                          Znajoma może szybciej niż myślisz. Ich własny ojciec może. Naiwna jesteś.
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:35
                            Nie naiwna tylko znam sytuację - moi znajomi nie polują na moje dzieci żeby im przekazywać ploteczki i moim życiu. Ojciec im nic nie będzie mówił dopóki ja im nie powiem - gadaliśmy o tym już
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:36
                          analoga_niet napisała:

                          > Tak, nieznajoma pani podejdzie na ulicy i konspiracyjnym szeptem rzuci: a wasza
                          > mama ma chłopaka 😀 Bądźmy poważni…
                          >

                          Ta miszkaciw daleko od siebie ze one jadac z ojcem autem nie zobaczą cie na ulicy?
                • kobieta-leniwa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:39
                  analoga_niet napisała:

                  >Nie zamierzam ukrywać przed dziećmi charakteru tej relacji tylko nie chcę ich za szybko w to angażować
                  >

                  Przecież one już są zaangażowane. Myślisz że nie zauważyły zmiany w twoim zachowaniu? To że dzielisz emocje już nie tylko z nimi?
                  I tak, również uważam, że im szybciej go sprawdzisz w kontaktach z dziećmi tym bezpieczniej dla ciebie i dla nich. I nie mówię tu o jakichś drastycznych rzeczach ale o zwykłej akceptacji, relacjach i chęciach na wspólne spędzanie czasu. W myśl zasady "tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono".
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:51
                    No nie, bo jak mój związek się ustabilizuje a potem wyjdzie że z dziećmi coś nie zagra to najwyżej ja pocierpię i tyle. Jak pozna dzieci i będzie ok a nie zagra coś między nami to będzie trudne dla dzieci. Dlatego wolę pierwszą wersję. I zaskakuje mnie ile jest zwolenniczek błyskawicznego wciągania dzieci w świeżutki związek.
                    • kobieta-leniwa Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:57
                      analoga_niet napisała:

                      > No nie, bo jak mój związek się ustabilizuje a potem wyjdzie że z dziećmi coś nie zagra to najwyżej ja pocierpię i tyle. Jak pozna dzieci i będzie ok a nie zagra coś między nami to będzie trudne dla dzieci. Dlatego wolę pierwszą wersję. I zaskakuje mnie ile jest zwolenniczek błyskawicznego wciągania dzieci w świeżutki związek.
                      >

                      Ale z dziećmi coś może nie zagrać dopiero jak on te dzieci pozna, a one jego. Wcześniej to są tylko jego i twoje wyobrażenia. Czy ten facet ma własne dzieci? Czy był w związku z kobietą z dziećmi? Ma jakiekolwiek doświadczenia?
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:00
                        No to nie zagra i trudno. Gorzej jak zagra a nie zagra między nami. W ogóle to ciekawe bo mam wrażenie że do tej pory na forum oburzenie budziło „wciskanie dzieciom świeżych męskich gaci w życie”… on nie ma dzieci. Ale ja też nie miałam jak się związałam z moim ex i jakoś poszło
                    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:32
                      Jak pozna dzieci i będzie ok a nie zagra coś między nami to będzie trudne dla dzieci. Dlatego wolę pierwszą wersję. I zaskakuje mnie ile jest zwolenniczek błyskawicznego wciągania dzieci w świeżutki związek.

                      Jakie wciąganie?
                      Czy ktos ci kazde go zapraszać do domu z nocowaniem czy na zamieszkanie i robieniem mu miejsca w szafie i wspole ranki ,obiadki i wieczory filmwe wspolne gotownie czy zakupy i czy prawnie gaci pod nosem dzieci.

                      Dzieci maja go poznac na neutralnym gruncie nawet miedzy innymi dorosłymi, zeby go znaly i wiedziały ze ten pan to kolega mamy pan X jest fajny i mily albo nie. I jesli mama powie ze jest u pana x to będą wiedzieć kto to i nie bedziesz musiala ukrywac.
                      Oczywiście ty wolisz za rok wprowadzić pana do domu w pelnej krasie jako twojego faceta i to ma byc niby lepsze?
                      Ze przez x czasu klamalas i ich oszukiwalaś?
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:34
                        Nie, ja wolę im najpierw powiedzieć że ktoś taki jest a potem dopiero się poznają
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:38
                          analoga_niet napisała:

                          > Nie, ja wolę im najpierw powiedzieć że ktoś taki jest a potem dopiero się pozna
                          > ją
                          >
                          To im powiedz ze ma kolege/przyjaciela i ze czasem gdy one sa u taty to ty jestes u niego.
                          Ale moim zdaniem dzieci bezpieczniej sie czuja gdy beda miały obraz twarzy osoby u ktorej jest matka.
                    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:32
                      Ale jaki związek? Kobieto. Mówimy o zwykłym pójściu na pizze czy zoo. Mówisz dziewczynki muszę się dziś spotkać z pewnym panem, więc idziemy. I idziesz. To, że w życiu kiedyś czegoś nie było nie znaczy, że tak będzie zawsze. Życie się zmienia, wy się zmieniacie, rodzina się zmieniła. Nic w tym dziwnego, że matka ma znajomych. Niedawno jak wczoraj zabrałam swoja 2latke do parku, żeby się spotkać ze znajomym, bo miał sprawę. Czy to oznacza, że wciągam dzidciaka w jakiś związek?
                    • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:14
                      I zaskakuje mnie ile jest zwolenniczek błyskawicznego wciągania dzieci w świeżutki związek.


                      Całe życie zaskoczona.
                      Z tego co czytam, to nikt, ale to nikt nie jest tutaj zwolennikiem błyskawicznego wciągania (?) dzieci w świeżutki związek.
                      Są tu za to przeciwniczki robienia z gościa człowieka-widmo, z którym matka siedzi rano, wieczorem i w południe, ale zachowuje się, jakby był tajnym ruskim szpiegiem, mimo że przecież w tej rodzinie o 7 rano i o 7 wieczorem rozmawia się o wszystkim i relacjonuje się każdy swój krok, wspak i w bok.
                      Za to jak za pół roku wyskoczysz o tej 7 rano z informacją "a teraz patrzcie dzieci, to jest mój związek" to będzie w sam raz.
                      Bo nie można, no nie można powiedzieć "Jagódko, to mój kumpel Adam, pijemy właśnie kawę", to jest absolutnie wykluczone i tak nietypowe, że nie wchodzi w grę.
                      No to jeździj na Hel przez Koninki, nikt nie broni 🤷🏻‍♀️
                      • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:08
                        Idealne podsumowanie!
                    • wapaha Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 19:57
                      analoga_niet napisała:

                      > No nie, bo jak mój związek się ustabilizuje a potem wyjdzie że z dziećmi coś ni
                      > e zagra to najwyżej ja pocierpię i tyle. Jak pozna dzieci i będzie ok a nie zag
                      > ra coś między nami to będzie trudne dla dzieci. Dlatego wolę pierwszą wersję. I
                      > zaskakuje mnie ile jest zwolenniczek błyskawicznego wciągania dzieci w świeżut
                      > ki związek.
                      >
                      ale mam zapłon tongue_out
                      moja córka znała moich kolegów "dobrych kolegów" i kolezanki
                      na tej samej zasadzie poznała mojego m a swojego przyszłego ojca
                      z tym że to ona sprawiła confuse bo chyba w 2 miesiącu znajomości spytała, czy zechce być jej tatą tongue_out <
                • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:28
                  Dziwnie to dzielisz. Gdybyś nie miała wyboru po prostu byłabyś ty, dzieci i znajomi, dzietni lub nie. Oczywiście pewnie byłaby grana opieka płatna. Albo i nie.
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:39
                    Gdybym nie miała wyboru, gdybym żyła w wiosce na Syberii, gdybym miała dzieci niepełnosprawne… Tak, zapewne żyłabym inaczej, ale mam takie warunki i w nich funkcjonuję.
                    • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:17
                      I te warunki stworzyły pole dla dziwnych rozkmin?
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:32
                        Te warunki sprawiły że dla moich dzieci spotykanie się w składzie ja, one, mój znajomy/znajoma nie jest znanym doświadczeniem
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:35
                          Za to znanym doświadczeniem jest oświadczenie matki, że ma chłopaka 🤣
                        • niemcyy Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:47
                          Wiek przedszkolny albo 8 lat ma to do siebie, że co i rusz nieznane doświadczenie. I że się nie rozkminia, czy matka uprawia seks z tym dorosłym.
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 21:50
                            Ale ja w ogóle nie mówię tu nic o seksie tylko o ważności relacji w życiu
                        • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:18
                          Te warunki sprawiły też, że trzymasz dzieci z dala od ludzi bezdzietnych, budując nieco fałszywy obraz świata.
                          (Jasne, każdy woli spotkać się znajomymi bez dziecka, na luzie.)
                          A dzietni w twoim świecie nie mogą poznać bezdzietnych, teraz to zrozumiałam!

                          Gdybyś tak nie kombinowała w ogóle nie byłoby tego wątku: o matko, o matko, moje dzieci poznają pierwszą bezdzietną osobę w życiu!

                          Być może jest w tym wszystkim jeszcze drugie dno, ale przecież nie kłamiesz, tylko przemilczasz.
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:36
                            Mogą poznać bezdzietnych i poznają - jak sama napisałaś niektórzy wolą spędzać czas ze znajomymi bez dzieci. Nie kombinowałam, to wyszło naturalnie po prostu że jak kawa z koleżanką to nie zabieram dzieci bo po co? Jak piwo z ekipą od rowerów to nie ciągnę dzieci do pubu, to takie zaskakujące?
                            • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:41
                              Bo tak jest często łatwiej sie spotkać. Nie w pubie, ofc, ale w parku czy na kawie. Bo bezdzietni to tez ludzie i dzieci to też ludzie.
                              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 11:44
                                Mnie łatwiej się spotkać bez dzieci niż rozmawiać z koleżanką na ławce na placu zabaw, ale rozumiem że ktoś może mieć inaczej.
                            • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:53
                              Mnie się piwo i rowery nie kleją, ale rozumiem, że wtedy nie tylko dzieci ale i rowery zostają w domu?
                              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 11:44
                                Określenie „ekipa od rowerów” nie oznacza że to ludzie którzy tylko jeżdżą. Tak jak „koleżanki z klub iksiński” mogą spotkać się bez książek.
                            • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:17
                              analoga_niet napisała:

                              > Mogą poznać bezdzietnych i poznają - jak sama napisałaś niektórzy wolą spędzać
                              > czas ze znajomymi bez dzieci. Nie kombinowałam, to wyszło naturalnie po prostu
                              > że jak kawa z koleżanką to nie zabieram dzieci bo po co? Jak piwo z ekipą od ro
                              > werów to nie ciągnę dzieci do pubu, to takie zaskakujące?
                              >

                              No własnie, nauczyłaś sie mieć dwa światy wtedy gdy sa dzieci i wtedy gdy ich nie ma. Nie umiesz ich pomnieszac ,bo jak jakieś dziwaczne wyobrażenia.
                              Jak wyscie funkcjonowali w zwiazku bez dzieci a potem z malutkimi dziecmi jako jeszcze pełna rodzina. Gdy urodziły sie dzieci odcięłaś wszystkie bezdzietne znajome? Nikt cie nie odwiedza?

                              Normalnie to do nas wapadaja znajomi bez dzieci, nawet jesli te dzieci maja ,to nie zawsze przychodza do nas do domu z dziecmi.
                              Czasem wpasnie koleznka czy jakos kolega meza w sprawie xyz. Posiedza wypija kawe obgadaja sprawe i ida.
                              I dzieci nie sa zaskoczone ze adam ewka nie targali dzieci ze soba.
                              Czasem ja mam czas wiec ide z kolezanka do parku jej syn sie bawi i gra w pilke z innymi dzieciakami a my siedzimy i gadamy. Z kubkami kawy na wynos.
                              Czasem ona wpada do mnie sama gdy jej syn jest na pilce z ojcem. A ja nie moge wyjsc czy zostaiwc syna samego.
                              Masz bardzo dziewczne zycie.
                              • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 16:22
                                Oni mieli rodzinę na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie. Tak to funkcjonowało i wybrzmiewało zawsze w wątkach Gruu. Pasierbowie to nie jej sprawa, wspólne dzieci to w połowie jej sprawa, a partner to jest dorosły, więc też nie jej sprawa. I teraz jest podobnie. Jej świat nie przeplata się ze światem dzieci, bo ona pół miesiąca jest singielka.
                                • szpil1 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 18:57
                                  magdulecp napisała:

                                  > Pasierbowie to nie jej sprawa,

                                  A dlaczego to miała być jej sprawa?

                                  • 3-mamuska [...] 04.09.25, 11:49
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 11:53
                                      A ten brak życzliwości to skąd wzięłaś??? Stwierdzenie, że za wychowanie dzieci odpowiada ich ojciec a nie ja nie oznacza braku życzliwości. Ciekawe z jakiego powodu tak bezczelnie kłamiesz na mój temat
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 12:17
                                        I z jaką satysfakcją wymyśla te historie, nie?
                                        Z każdym postem coraz więcej smaczków. Zaraz dojdą zdrady, przemoc seksualna oraz liczne aborcje, wystarczy poczekać 🙄
                                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 13:43
                                          trampki-w-kwiatki napisała:

                                          > I z jaką satysfakcją wymyśla te historie, nie?
                                          > Z każdym postem coraz więcej smaczków. Zaraz dojdą zdrady, przemoc seksualna or
                                          > az liczne aborcje, wystarczy poczekać 🙄


                                          Chyba w twoim wykonaniu lub rozumowaniu.
                                          Skoro ktos deklaruje ze dzieci partera to nie jego sprawa to znaczy ze nie chce miec ich w swoim zasiegu.
                                          Dokładnie na takiej samej zasadzie jak dziala ona ze swoim czasoumilcz teraz.
                                          Ona z nim ,ona z dziecmi. Widac ze brak zwyklych relacji ludzkich skoro nie umie ich pogodzić. A dzieci nie znaja zadnych bezdzietnych znajomych
                                          A pokazanie dziecom pana w parku czy na lodach jest oznaka emocjonalnego rozgardiaszu u dzieci.


                                          Bardzo dziwne zycie. Po prostu dziwne.
                                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:09
                                            Przecież ja je miałam w swoim zasięgu.
                                  • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 13:58
                                    Chociażby dlatego, że wlazła tym dzieciakom do rodziny i mieszkania, a postawiła się w roli mebla. No i nie pyklo. Tu też nie pyknie, bo postawi faceta w roli mebla. Żeby mieszkać z dziećmi partnera, żeby tworzyć z nimi rodzinę, a ona urodziła tym dzieciom jeszcze 3 siostry należałoby też nawiązać więź. A więź nie tworzy się na zasadzie mam to w d...e idź z tym do taty
                                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:05
                                      Żeby nawiązać więź niekoniecznie trzeba wpierniczać się w rolę i kompetencje rodzica. A może nawet łatwiej jest nawiązać jak się tego nie robi.
                                      • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:11
                                        Zależy od potrzeb dzieci i danej rodziny. No i zależy od stanowiska rodzica w tej sprawie. Natomiast nie da się z tymi dziećmi żyć i co do linijki oddzielać role. A ty to robiłaś nawet w obowiązkach domowych.
                                        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:20
                                          Zaraz napiszesz że separowałam pranie żeby przypadkiem moje rzeczy nie prały się z rzeczami dzieci 😀jak fantazjować to z rozmachem.
                                          • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:50
                                            Pisze tyle ile ty zdarzyłaś napisać nam sama.
                                            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 15:07
                                              Piszesz swoje interpretacje
                                • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 11:44
                                  magdulecp napisała:

                                  > Oni mieli rodzinę na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie. Tak to funkcjonowało
                                  > i wybrzmiewało zawsze w wątkach Gruu. Pasierbowie to nie jej sprawa, wspólne dz
                                  > ieci to w połowie jej sprawa, a partner to jest dorosły, więc też nie jej spraw
                                  > a. I teraz jest podobnie. Jej świat nie przeplata się ze światem dzieci, bo ona
                                  > pół miesiąca jest singielka.


                                  Masakra. Zastanawiam sie kto ja tak skrzywdził…
                                  Wcale sie nie dziwie ze nie ma stałego partnera i tu zapewne będzie podobnie.
                                  • beaucouptrop Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:11
                                    》Masakra. Zastanawiam sie kto ja tak skrzywdził… 《
                                    Unikajacy styl przywiązania wynikajacy z doświadczen w dzieciństwie. Autorka wspominała na forum, że relacja z ojcem ukształtowała w niej ten schemat. Chyba nie do końca jeszcze przepracowała temat.
                                  • mizantropka_20 [...] 04.09.25, 15:51
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • simply_z Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 13:32
                                  Siedzialas pod ich lozkiem, ze wiesz jak wygladalo ich zycie rodzinne...?
                                  • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:02
                                    Sama pisała i nawet w tym wątku pisze. Dla mnie ileś tam lat związku wspólnego mieszkania dzieci i brak wspólnych znajomych, każdy zawsze wychodzi samodzielnie, dzieci nieznające znajomych matki do tego stopnia, że strach im teraz przedstawić kogokolwiek. To nie jest normalne.
                                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:07
                                      Nie napisałam nic o braku wspólnych znajomych
                                      • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:15
                                        Przestań już. Masz dwa życia i miałaś zawsze swoje i wspólne. Te życia się nie przeplatały i nadal nie dopuścisz, żeby się przeplatały. Dla mnie to niewyobrażalne, że dzieci mogą się zdziwić, że bezdzietna ciotka czy wujek pójdzie z nami na pizze czy wpadnie na herbatę.
              • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:47
                magdulecp napisała:

                > Lol 😀 Przedstawienie faceta dzieciom jako swojego znajomego równasz z przerabi
                > aniem 3 facetów matki 😀 Problem tworzysz na siłę, bo to, że kiedyś tak nie był
                > o nie znaczy, że teraz tak nie musi być. Żebyś się tylko później nie zdziwiła j
                > ak pana znudzi kolejne wyjście do zoo.


                Nie tlumacz ona nawet jak bedzie miec stalego faceta i dzieci beda o nim wiedzieć to bedzie to zwiazek tydzien na tydzień w te tygodnie w ktorych nie ma dzieci ,ona nie ma zamiaru tworzyć z nim jakis rodziny.
                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:53
                  O, jasnowidz? Do tworzenia rodziny to trzeba czasu
                  • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:41
                    analoga_niet napisała:

                    > O, jasnowidz? Do tworzenia rodziny to trzeba czasu
                    >

                    No trzeba zgadzam sie ale nie zaczyna sie od klamania dzieci ze mamusi jest w domu w lozku a jest zupełnie gdzie indziej , i w sumie powinnam napisac ze z zadnym gosciem.
                    Po prostu chcesz miec dwa swiaty.
                    A moze zmin mu wystrój sypialni bedziesz miec taka sama jak w domu idealne podloze do oklamania dzieci.
                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:49
                      Ale przecież ja nie kłamię! Stąd pytania dzieci
                      • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:11
                        Może już dotarło do ciebie, może nie.

                        Milczysz, prawdy też nie mówisz - to budzi NIEPOKÓJ.
                        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 09:37
                          Może nie dotarło do Ciebie że stąd wątek, żeby nie było niepokoju. I już zdecydowałam co i jak
                      • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:06
                        analoga_niet napisała:

                        > Ale przecież ja nie kłamię! Stąd pytania dzieci
                        >

                        A co odpowiadasz dzieciom jak pytaja?
                        Powidziłaś im ze jesteś u pana x bo to twoj chlopak?
                        Nie masz zamiaru im mowić prawdy ze twoj pan do seksu wiec tak czy inaczej klamiesz.
                        Zwiazku nie ma a po prostu czasoumilacz dla ciebie.
                        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:24
                          Tak ty najlepiej wiesz czy jest związek czy nie, swoim się zajmij lepiej
                          • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 16:19
                            Przecież jeszcze nie tak dawno temu ty też lepiej wiedziałaś czy ktoś ma już związek czy nie ma 🤣 Ba, jeszcze nie tak dawno wyzwolona i bez oczekiwań byłaś w swoim deklarując, że mile seksy wyłącznie 🤣
                            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 16:40
                              Widzę że niektórzy to są osobiście urażeni tym, że miało być niezobowiązująco a pojawiły się uczucia jak Riki oburzony ciążą Opozda 😀
                              • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:03
                                Urazeni? Nie schlebiaj sobie az tak. Tym bardziej że za chwilę wrócisz z kolejnym wątkiem. Ja zwyczajnie obnazam twoja obłudę.
                                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:10
                                  Na czym polega obłuda? Na tym że teraz chce czegoś innego niż rok temu?
                                  • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:17
                                    Ależ nie. Na tym, że byłaś wybitna specjalistka jak inne chciały. I nadal jesteś krytykując inne kobiety które z nowymi panami dzieci zapoznały, bo ty jedynie powiesz jakby to była różnica.
                                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 14:23
                                      A dlaczego inni mogą mieć opinię na temat tego kiedy powinno się zapoznawać dzieci z nowym partnerem a ja nie mogę? A definicję obłudy to sobie sprawdź
                          • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 11:51
                            analoga_niet napisała:

                            > Tak ty najlepiej wiesz czy jest związek czy nie, swoim się zajmij lepiej
                            >

                            Bo to nie zwiazek. Chownie pana w szefle tydzien na tydzien.

                            Związek to relacja dwóch osób, które wspólnie budują życie. Ty tego nie robisz.
                            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 11:54
                              Nie potrzebuję od ciebie certyfikatu
            • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:45
              Akurat jestem zdania że nie ma się co spieszyć z przedstawianiem faceta dzieciom. Bo potem może być jak u mojej koleżanki, której syn przerobił trzech chłopaków matki zanim czwarty został na stałe już. I wcale nie uważam, że to jest fajne dla dzieci.

              Jeszcze gorzej jak sie z panem bardzo zwiążesz, a potem sie okaże ze ani dzieci jego nie lubia ani on dzieci.

              Bo deklaracja ze dzieci mu nie przeszkadzaja , nijak ma sie do tego ze konkretny egzemplarz moze byc bardzo nielubiany. W obie strony.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:51
                Dla kogo gorzej? Wyłącznie dla mnie. Jestem dorosła, poradzę sobie.
                • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:15
                  analoga_niet napisała:

                  > Dla kogo gorzej? Wyłącznie dla mnie. Jestem dorosła, poradzę sobie.
                  >


                  Ta serio? Radzić sobie mozesz co nie znaczy ze bedziesz szczesliwa i nie bedziesz miec podswiadomie miec zalu do dzieci nie polubily milosci twojego zycia. Bo teraz gdy sa male matka wybiera najczesiej dzieci ,ale one wiecznie male nie beda i kiedys moze przyjsc zal.

                  I serio nikt nie mowi ze masz robic z niego ojczyma.
                  Poznac go moga jako twojego przyjaciela ,wtedy im powiedz corcia jestem u jacka jak wroce to sprawdze czy dinozaur lezy na lozku.
                  Albo jestm u jacka i temu inny dom.

                  Tak jak ,jestem u jolki kaski zenka mietka czy innego znajomego.
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:29
                    Do tego nie muszą go poznawać, na razie im po prostu powiem a reszta z czasem naturalnie
                    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:40
                      analoga_niet napisała:

                      > Do tego nie muszą go poznawać, na razie im po prostu powiem a reszta z czasem n
                      > aturalnie
                      >
                      To po co mówić? Mają żyć wyobrażeniami czy co? Jaki ma sens powiedzenie jest taki pan, bardzo mi bliski i zakochałam się, ale go nie zobaczycie. Jestem u Jacka 5 raz z rzędu, ale nadal go nie znacie. W jakim celu to wszystko? Czego się tak naprawdę boisz, że strachasz przed ich wspólnym zapoznaniem? Tego, że facet ucieknie czy tego, że dzieci zaprotestują? Obciążenie dzieci swoim życiem miłosnym przy jednoczesnym wzbranianiu się, żeby dzieci tego kogoś poznały jest brakiem logiki zwyczajnie.
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:48
                        Chyba najbardziej się boję, że dzieci go poznają a potem coś się rypnie i będzie emocjonalne zamieszanie.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:07
                          analoga_niet napisała:

                          > Chyba najbardziej się boję, że dzieci go poznają a potem coś się rypnie i będzi
                          > e emocjonalne zamieszanie.
                          >

                          Eee, nie sądzę, żeby je to w ogóle obeszło gdyby nawet 🙄
                          Mojemu dziecku trochę zajęło stworzenie więzi z naszymi partnerami, tak całkiem grubo po wspólnym zamieszkaniu.
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:23
                          analoga_niet napisała:

                          > Chyba najbardziej się boję, że dzieci go poznają a potem coś się rypnie i będzi
                          > e emocjonalne zamieszanie.
                          >
                          Zrozumiałe, ale jednocześnie chcesz te dzieci obciążyć wiedzą, że mama ma chłopaka, nocuje u niego, ale go nie poznacie i róbcie z tym co chcecie. To się zwyczajnie nie uda. Powiedzenie dzieciom jest równoznaczne z tym, że te dzieci go poznają. Wtedy będzie to bardziej namacalne i oswojone. Poza tum nigdy nie wiesz czy coś będzie na stałe. Dzieci twojego byłego też musiały luknąć tą gorzka pigulke waszego rozstania i żyją. Twoje też przeżyją.
                        • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:17
                          To ja znów od końca.

                          Dzieci mają wiedzieć, że cokolwiek się dzieje, mama jest i tata jest. Osobno, ale są. I dzieci są. Cała trójka i jeszcze tamta dwójka.

                          A inni ludzie, cóż. Raz są, raz ich nie ma, a do tego ciągle pojawiają się nowi.

                          Przygotuj się też na to - z tego co piszesz, już to widzisz - że różne dzieci różnie będą reagować.

                          A poza tym - co ma być to będzie.

                          Co do: to jest mój chłopak. Ekhm, śmiem twierdzić, że nie każde dziecko wie, co to chłopak i z czym to się je i może się mu pomylić z chłopakami z przedszkola.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:33
                            danaide2.0 napisała:

                            > Co do: to jest mój chłopak. Ekhm, śmiem twierdzić, że nie każde dziecko wie, co
                            > to chłopak i z czym to się je i może się mu pomylić z chłopakami z przedszkola
                            > .

                            Każda dziewczynka ma jakieś wyobrażenie co to jest "chłopak". Najstarsza przecież chodzi do szkoły, to pojęcie pojawia się wśród dzieci. Chłopak to nie kolega, bo jednak ktoś więcej, ale nie narzeczony i nie mąż. Posiadanie chłopaka to nic bardzo wielkiego, ale jednak jest to ktoś w jakiś sposób szczególny. To ktoś kogo się lubi i chce się z nim spędzać czas. Tyle dziecku wystarczy. Nie musi znać przecież szczegółów relacji.

                            Dzieci naprawdę są baaardzo elastyczne i otwarte, rozumieją i przyjmują do wiadomości rzeczy, które dorosłym wydają się skomplikowane. Tymczasem często jest tak, że dziecko powie po prostu "aha" i nie drąży dalej, nie robi wielkiej sprawy. Albo drąży i rozumie i akceptuje więcej niż się dorosłemu wydaje.
                            • danaide2.0 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:37
                              A, nie, jeśli ta najstarsza rozwieje wątpliwości tej najmłodszej to nie mam żadnych dalszych pytań.
                            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:45
                              A to niewykluczone że po prostu ja się za bardzo przejmuję i one to uznają za coś naturalnego.
                              • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:52
                                A jak uznały to twoi pasierbowie? Przecież ich ojciec wprowadził im do życia ciebie, a później trójkę rodzeństwa. A tu rozkminy jakby jutro facet miał zająć pół szafy, pół łóżka i okupować łazienkę. Szukasz atencji
                                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:18
                                  W jaki sposób ten wątek ma mi zapewnić szczególny szacunek? I dlaczego moje rozkminy są gorsze od rozkmin osoby, której nie pasuje behawiorysta dla psa?
                                  • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:21
                                    A gdzie ja napisałam, że są gorsze? Jako że mój patchwork ma się dobrze to mogę się skupić na psie 😀 Mnie tylko dziwi, że taka specjalistka od lat i takie rozkminy. I na każdą radę, odpowiedź kontra. To po co pytasz jak wiesz?
                                    • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:23
                                      Kilka rad było na temat i są przydatne. Rozbijanie 💩 na atomy w kwestiach o które nie pytałam to nie da rady. No to jak nie są gorsze to z czym masz problem? Dlaczego o psa można pytać a o rodzinę nie?
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:40
                            Dlatego pytałam osoby które mają doświadczenie w tym procesie, jak to nazywały
                            • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:45
                              Nie mam doświadczenia w tym temacie, że doświadczenie życiowe mi mówi, że nie zawsze trzeba uzywać rzeczowników na okreslenie osobywink
                              • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:02
                                mocca25 napisała:

                                > Nie mam doświadczenia w tym temacie, że doświadczenie życiowe mi mówi, że nie z
                                > awsze trzeba uzywać rzeczowników na okreslenie osobywink

                                errata, bo dziwnie wyszłp

                                > Nie mam doświadczenia w tym temacie, ale moje doświadczenie życiowe mi mówi, że nie z
                                > awsze trzeba uzywać rzeczowników na okreslenie osobywink
                              • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:25
                                mocca25 napisała:

                                > Nie mam doświadczenia w tym temacie, że doświadczenie życiowe mi mówi, że nie z
                                > awsze trzeba uzywać rzeczowników na okreslenie osobywink

                                To prawda smile Ale wiadomo, dzieci mogą pytać smile
                                Wiem, że córka pytała kim jest ta dziewczyna, która przychodzi do taty i w pewnym momencie powiedział jej "to moja dziewczyna". I było to przyjęte okejką. Była to dla niej jakaś osoba, która wpada do taty, coś razem gotowali, oglądali bajki albo chodzili do zoologicznego dokupić rybki. Takie tam. U nas w ogóle nie było wielkiego tematu ,w tym sensie, że młoda weszła w tę znajomość jak w masło.
                                • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:29
                                  Odpowiedzieć można czasownikami smile np chyba się lubimy, jeździmy na wycieczi rowerowe, zreperował mi komputer itd
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:30
                                    O! Bardzo dobry pomysł! smile
                                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:32
                                    I o takie rady mi chodziło smile
                                • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:41
                                  Ale zdążyła tą osobę poznać, spędzić z nią jakiś tam czas. I sama się zainteresowała tematem. Tutaj niestety tak naturalnie nie będzie i to jest problem.
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:23
                          analoga_niet napisała:

                          > Chyba najbardziej się boję, że dzieci go poznają a potem coś się rypnie i będzi
                          > e emocjonalne zamieszanie.
                          >

                          Serio nie mozesz byc prawdziwa.
                          Od poznania do emocjonalnego zamieszania to daleka droga. Zeby było zamieszanie musza go dobrze poznac i dobrze polubić. A na to potrzeba duzo wiecej czasu i wspólnego zycia.

                          “Masz” im go pokazac i powiedziec to moj przyjaciel Adam.
                          Jak zadzownia powiedzieć kochanie nie jestem w domu wiec nie sprawdze gdzie jest dinozaur. A gdzie jestes? U Adama pamietasz tego z pizzerii /tego z parku /czy tego z plabu zabaw.
                          Bede w domu to sprawdzę.
                          Ps. Powinni miec klucz do domu zeby sobie jakies koniki zabierac gdy potrzebuja.

                          Dzieci nie beda mialy emocjonalnego zamieszania gdy zobacza go w zyciu 2/3 razy gdzies tam.
                          A beda wiedziec ze matka czasem u niego jest.
                    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:47
                      analoga_niet napisała:

                      > Do tego nie muszą go poznawać, na razie im po prostu powiem a reszta z czasem n
                      > aturalnie
                      >
                      No pewnie ze na poczatku moza powiedziec ze masz takiego kolege xyz. Ale tez mogą dopytać i np. Moje dzieci gdy byly mlodsze i gdzies szlam/szlismy to wiem ze byly spokojniejsze gdy np. Widziay z widzenia osobe z ktora gdzies ide.
                      Jak sie szlo do kogos zwlaszcza w nietypowych porach.
                      Jak mowilam idziemy z tata do kolezanki Ani dziś wieczorem na urodziny pamietasz ta i ta a tak aha ona fajna mamo.
                      • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:19
                        Przecież ona nie chce go przedstawić jako kolegę. Toż to na dupie stoi ten post.
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:32
                          magdulecp napisała:

                          > Przecież ona nie chce go przedstawić jako kolegę. Toż to na dupie stoi ten post
                          > .

                          Moze ale raczej 3-latka nie wie co to chlopak.
                          Srednia moze ogarnac przyjaciela. 8-latka co to chlopak.

                          A skoro ona nie chce robić dziecom emocjonalnego rozgardiaszu to nie ma sensu mowinie im ze ma chlopka ale go ukrywac przed nimi.
                          Ogolnie uwazam ze nie ma sensu mowienie im ze to chlopak.
                          Juz lepiej “moj bliski przyjaciel ktorego bardzo lubie i duzo czasu z nim spędzam , gdy wy jestescie u taty”.
                          Jakby któraś dopytywała to powiedziec ze narazie sie poznajemy i nie wiem co bedzie dalej.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 16:01
                            Uważasz że słowo "chłopak" zrobi dziewczynkom w tym wieku emocjonalny rozgardiasz? Ja stawiam, że prędzej nic ich to nie będzie obchodziło. Dziś o nim usłyszą, jutro o nim zapomną. Po prostu. Umówmy się, dzieci które mają zaopiekowane potrzeby emocjonalne przez swoich własnych rodziców mają wyrąbane na innych dorosłych póki nie zaczną z nimi nawiązywać więzi, ale to trzeba czaaaasuuuu.
            • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:50
              Rozumiem ze nie chcesz sie spieszyc z wprowadzaniem nowych znajomych w zycie dzieci, sama nie wiem jakbym to rozegrala.
              Ale im dluzej zwlekasz tym blizej jestes z tym facetem.
              I zamiast sytuacji : "To jest Janek, lubie go, zobaczymy czy wy tez go polubicie", bedzie to bardziej : "To jest Janek, kochamy sie i planujemy wspolna przyszlosc. Jak go nie polubicie to bedzie dramat".
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:57
                Nie, nie będzie bo nie będzie dramatu - nie jestem nastolatką która umrze z niespełnionej miłości
                • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:03
                  Nie, nie umrzesz. Ale bedziesz nieszczesliwa, nawet jesli bedziesz robila dobra mine do zlej gry. A dzieci to doskonale wyczuja i beda sobie zdawac sprawe ze to z ich powodu (dzieci juz tak maja, ze obwiniaja sie o wszystko).
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:05
                    Myślę że w zdrowej rodzinie gdzie dba się o emocje dzieci nie obwiniają się za wszystko
                    • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:08
                      Nie, na odwrot. Dzieci obwiniaja sie (tak juz maja), ale w zdrowa rodzina pomaga im radzic sobie z tymi emocjami.
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:11
                        No to sobie poradzimy - myślę że obwieszczanie dzieciom każdej kolejnej big love robi więcej szkody niż pożytku. Poza tym w końcu tyle się mówi, że rodzic ma być autentyczny - nie jest zgodne ze mną robienie na hurra, muszę mieć więcej czasu i dać się temu spokojnie rozwijać
                        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:15
                          analoga_niet napisała:

                          "nie jest zgodne ze mną robienie na hurra, muszę mieć więcej c
                          > zasu i dać się temu spokojnie rozwijać"
                          >

                          I to jest to, czego powinnaś słuchać, czyli co ci podpowiadają trzewia.
                        • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:33
                          analoga_niet napisała:

                          > No to sobie poradzimy - myślę że obwieszczanie dzieciom każdej kolejnej big lov
                          > e robi więcej szkody niż pożytku.

                          Nie nalegam, napisalam zreszta ze sama nie wiem co bym zrobila.
                          Zaznacze jedynie, ze to co proponuje wiekszosc dziewczyn (w tym ja) to jest dokladne przeciwienstwo "obwieszczania dzieciom big lov". To ty chcesz czekac az bedzie wystarczajaco powaznie.
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:46
                          To po kij przyszłaś z pytaniem co zrobić z dziećmi i zdecydowałaś, że im powiesz? Uważasz, że jak powiesz, ale nie przedstawisz to inaczej? Tak samo. Właśnie wciągasz dzieci w big love, ale na głupich zasadach.
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:49
                          analoga_niet napisała:

                          > No to sobie poradzimy - myślę że obwieszczanie dzieciom każdej kolejnej big lov
                          > e robi więcej szkody niż pożytku. Poza tym w końcu tyle się mówi, że rodzic ma
                          > być autentyczny - nie jest zgodne ze mną robienie na hurra, muszę mieć więcej c
                          > zasu i dać się temu spokojnie rozwijać
                          >


                          Ale nikt tu ci nie mowi ze masz robic big love.. chyba za duzo sie filmow naoglodalas. Jak samotna mamusia w rok ma 5 narzeczonych i caluje sie przy dzieciach a potem drama ze sie rozpadlo.
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:53
                            Jakich filmów? Akurat takie sytuacje obserwowałam w otoczeniu nie na filmach
                            • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:33
                              analoga_niet napisała:

                              > Jakich filmów? Akurat takie sytuacje obserwowałam w otoczeniu nie na filmach
                              >

                              Chyba nie zrozumiałaś…
                    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:44
                      analoga_niet napisała:

                      > Myślę że w zdrowej rodzinie gdzie dba się o emocje dzieci nie obwiniają się za
                      > wszystko
                      >
                      A ja myślę, że właśnie takim zachowaniem robisz dzieciom pierdolnik. Bo albo nie chcesz faceta wprowadzać w życie dzieci i robisz tak, żeby o tym nie wiedziały wcale albo jak już im zaserwujesz wiedzę o nowym chłopaku to go im przedstawiasz. Tymczasem nie przedstawisz go jako zwykłego znajomego, ale i nie poznasz z dziećmi. Nienormalne.
            • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 14:57
              Ale to jest bez sensu rozumowanie. Jasne ze jak dzieci są małe i wymagają ciągłego nadzoru to naturalniejsze są kontakty z dzieciatymi znajomymi, ale przecież dzieci rosną, zaczynaja mieć swoje towarzystwo które same wybierają a nie na zasadzie „to dzieci znajomych mamy” i ty tak samo, i z biegiem czasu w waszym życiu będzie miejsce i na znajome dzieci bez rodziców i na znajomych dorosłych bez dzieci.
              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:02
                Ale po jaką cholerę miałabym na przykład ciągnąć moją przyjaciółkę na wyjście z dziećmi? Wolę w tym czasie skupić się na spędzaniu czasu z dziećmi a z nią się spotkać na kawę i wtedy skupić się na naszej rozmowie. Swoją drogą jestem ciekawa ile ematek zabiera na rodzinne spędzanie czasu bezdzietnych znajomych
                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:13
                  My zabieramy 🙄
                  Mamy bezdzietnych znajomych, którzy lubią spędzać czas z naszymi dziećmi i takim gronem kilku rodzin robimy spotkania wyjazdowe albo wyjścia do parków.
                • ib_k Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:24
                  No cóż, moje dzieci znają moich przyjaciół, również tych bezdzietnych.

                  Zupełnie nie wiem po co stworzyłaś ten wątek skoro wszystko wiesz, nie działasz na hurra i przeciw sobie.
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:30
                    Bo pytanie brzmiało: jak to powiedzieć i czy ktoś się podzieli swoimi doświadczeniami.
                • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:28
                  analoga_niet napisała:

                  > Ale po jaką cholerę miałabym na przykład ciągnąć moją przyjaciółkę na wyjście z
                  > dziećmi? Wolę w tym czasie skupić się na spędzaniu czasu z dziećmi a z nią się
                  > spotkać na kawę i wtedy skupić się na naszej rozmowie. Swoją drogą jestem ciek
                  > awa ile ematek zabiera na rodzinne spędzanie czasu bezdzietnych znajomych
                  >

                  No dla mnie, prawdę mówiąc, jest to trochę dziwaczne, co piszesz. Dzieci są częścią mojego życia, a nie projektem w kalendarzu, któremu się poświecam na 150% w środę od 10 do 18, a poza tym to mam życie prywatne. I oczywiscie, że CZASEM zabieralam je (gdy byly małe) by spędzac czas w towarzystwie bezdzietnych znajomych, jeśli okoliczności byly dla dzieci odpowiednie, a znajomi świadomi charakteru wyjscia i skladu osobowego (np. na piknik nad rzeką tak, wiadomo że nie do baru na drinka po 22). Dzieci też uczyły się, że mama może "skupiać sie na rozmowie" z kimś innym niz one i nie muszą być caly czas w centrum zainteresowania. I przyjąć do wiadomosci fakt że ktoś jest bliskim przyjacielem, bez koniecznosci uświadamiania kilkulatków, czy i kto z kim sypia w tym towarzystwie. Z mojego punktu widzenia po prostu mnożysz problemy gdzie ich nie ma - dzieci spokojnie mogą poznac bezdzietnych znajomych matki bez detalicznego opisywania charakteru ich relacji, a że to bliższa znajomość, to w koncu same zobaczą (lub nie, jesli pojawi się niecheć wzajemna lub jednostronna i matka odseparuje je od nielubianego osobnika, tym razem majac racjonalne wytlumaczenie - nie lubicie sie, nie musicie sie widywać) 🤷‍♀️
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:32
                    I jeżeli rodzina tak funkcjonuje to wtedy rzeczywiście po prostu ewentualny nowy partner dołącza jako znajomy i jest to naturalne. Ale rodziny funkcjonują różnie i mają różne zwyczaje - u mnie jest tak i nie ma sensu dyskutować a dlaczego a po co i że ktoś ma inaczej. No ma i wtedy sytuacja jest odmienna
                    • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:42
                      analoga_niet napisała:

                      > u mnie jest tak i nie ma sensu dyskutować a dlaczeg
                      > o a po co i że ktoś ma inaczej.

                      "Swoją drogą jestem ciekawa ile ematek zabiera na rodzinne spędzanie czasu bezdzietnych znajomych".
                    • iwoniaw Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 15:44
                      No jeśli uwazasz, ze Twoja sytuacja jest tak bardzo odmienna od sytuacji innych, to w sumie nie wiem, o co pytasz. Ja uważam jak większosc tu piszacych - nie chcesz się czaić, z kim i gdzie jesteś, to przedstawiasz dzieciom pana X na neutralnym gruncie, jak wiedzą, że ktos taki istnieje, to nie bedzie ich dziwila odpowiedź "jem śniadanie z X, wrócę do domu, to sprawdzę dinozaura/nie ma mnie w domu, wiec dziś konia do szkoły przed lekcjami zabrać nie zdążysz". Nie eiem po co to wiązać z detalicznym opisywaniem charakteru relacji z panem X czy "wciąganiem go w ich życie". Facet istnieje, moga o tym wiedzieć bez hucznych zapowiedzi, na co masz nadzieję w zw. z tym na przyszlość 🤷‍♀️
                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:03
                        Iwoniaw słusznie prawi, że można zastaną sytuację zmienić bez wydawania się w, szczegóły. "To mój chłopak" jest wystarczającym komunikatem dla dzieciaków. Ktoś inny niż reszta, w jakimś sensie jedyny w swoim rodzaju, ale bez wielkiego halo. Z takim chłopakiem spokojnie mogą się spotkać o ile on oczywiście byłby zainteresowany.
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:26
                          No i otóż. Kolejnym krokiem będzie powolna zmiana zasad, bo doprawdy matka w swoim wolnym czasie nie musi być dostępna za każdym razem przez każda minute dnia, nie musi rozmawiać na kamerce i bez dinozaura dzieci przeżyją.
                        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 16:55
                          Mniej więcej o coś takiego mi chodziło
                          • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 17:25
                            No to bądź bardziej asertywna w stosunku do dzieci. Tym bardziej, że dzieci są małe, więc i bardziej elastyczne. Im starsze będą tym gorzej. Zmieniło się wam życie, więc normalnym jest, że i twoje i ich i ojca zmienia się. Nie musisz być na każde wezwanie, nie musisz być na kamerce, nie musisz się tłumaczyć. Jak najbardziej możesz spotykać się i z bezdzietnymi na placu zabaw. Dzieci sobie poradzą lepiej niż myślisz. Moje 2letnie zrozumiało, że matka jest w pracy i nie będzie z nim ciumkać kiedy siedzi z nianią, a niania co 5 minut dzwonić do matki i jest już na tyle duże, że matka w łazience ma prawo być sama. Oczywiście, że będzie bunt, ale większy będzie jak im chłopa nie przedstawisz osobiście, a wypalisz jedynie o chłopaku i zakochaniu. I tak już będą wyciągnięte w ten romans. Także wyjścia masz dwa albo mówisz dzieciom i poznajesz z nimi faceta bez zbędnego ajwaj albo nie mówisz nic. Ja bym raczej szła w stronę znajomego, który czasami z nami gdzieś idzie.
                • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 22:12
                  analoga_niet napisała:

                  > Ale po jaką cholerę miałabym na przykład ciągnąć moją przyjaciółkę na wyjście z
                  > dziećmi? Wolę w tym czasie skupić się na spędzaniu czasu z dziećmi a z nią się
                  > spotkać na kawę i wtedy skupić się na naszej rozmowie. Swoją drogą jestem ciek
                  > awa ile ematek zabiera na rodzinne spędzanie czasu bezdzietnych znajomych

                  Chyba wszyscy moi bezdzietni znajomi znają moje dzieci. W różnych okolicznościach przyrody. Na przykład wyjście do Ikei na klopsiki i po sofę - jakaś druga dorosła osoba się przyda, a dzieci są w pakiecie. Albo jakiś koncert/festiwal/wianki, impreza dla ludzi w różnym wieku. Albo jakiś grill czy inne ognisko. Albo wyjście z dziećmi gdzieś tam a w drodze powrotnej zatrzymanie się na lody/kawe/piwo, a ktoś dorosły znajomy akurat jest w pobliżu i dołącza. Albo byłam z dzieckiem w innym mieście i spotykałam się przy okazji z mieszkającym tam bezdzietnym znajomym. Sa też miejsca które sa z myślą o dorosłych ale mają jakąś przestrzeń dla dzieci. Ale owszem, bywało i tak że szli na plac zabaw ;P
                  • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 23:21
                    Też mnie to zaskoczyło. I jako bezdzietna, i teraz, spotykałam się z bliskimi ludźmi w towarzystwie ich dzieci i bez.
                  • emama248 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 00:43

                    > Chyba wszyscy moi bezdzietni znajomi znają moje dzieci. W różnych okolicznościa
                    > ch przyrody. Na przykład wyjście do Ikei na klopsiki i po sofę - jakaś druga do
                    > rosła osoba się przyda, a dzieci są w pakiecie. Albo jakiś koncert/festiwal/wia
                    > nki, impreza dla ludzi w różnym wieku. Albo jakiś grill czy inne ognisko. Albo
                    > wyjście z dziećmi gdzieś tam a w drodze powrotnej zatrzymanie się na lody/kawe
                    > /piwo, a ktoś dorosły znajomy akurat jest w pobliżu i dołącza. Albo byłam z dzi
                    > eckiem w innym mieście i spotykałam się przy okazji z mieszkającym tam bezdziet
                    > nym znajomym. Sa też miejsca które sa z myślą o dorosłych ale mają jakąś przest
                    > rzeń dla dzieci. Ale owszem, bywało i tak że szli na plac zabaw ;P

                    Ale to nie jest regula. U mnie, z tych wszystkich czynnosci, ktore wymieniasz, wchodzilo w rachube tylko grillowanie. Wszyscy niemalze mamy domy/ogrody, wiec jak grill to i dzieci gdzies tam biegaly. Gdybysmy mieszkali w bloku to i to byloby niewystepujace. Co do reszty wymienionych zajec - no nie... To znaczy, jesli by mnie jakas samotna matka bardzo prosila, zebym poszla z nia do Ikea ogladac kanape, to moze bym i poszla, ale w sumie po co? To jest i bez dzieci meczace. Na imprezy dzieciowe z wlasnej woli nie pojde - urodziny dzieci siostry moga byc, nie jest to jakis fun, ale trudno, biore udzial, ale juz dzieci kolezanek to na pewno nie. Jesli sie okaze, ze jestem w poblizu kawiarni, w ktorej siedzi wlasnie nad lodami moja kolezanka ze swoimi dziecmi ... no nie... jak chce pogadac, to sie zdzwonmy jak wroci do domu i dzieci spac polozy. Wszystkie sposoby spedzania czasu, jakie tutaj wymieniasz moga byc fajne dla rodzicow czy dziadkow tych dzieci (choc tez raczej rzadko sa - to poprostu obowiazek i cena posiadania dzieci) - dla doroslych ludzi, ktorzy nie sa z tymi dziecmi zwiazani, jest to nudne i meczace i zbedne. Nie znam osoby, ktora w takiej sytuacji nie wolalaby sie zajac swoimi rzeczami, a z rodzicem dziecka spotkac sie, jak bedzie mial czas na spokojne pogadanie.
                    • angazetka Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 00:53
                      Nie miałam z tym problemu jako bezdzietna. Nadal zresztą bywam bez dziecka (bo za małe) na spotkaniach z przyjaciółkami i ich dziećmi, za miesiąc jedziemy tak do teatru.
                    • tania.dorada Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 01:03
                      Ale rozumiesz, źe to są przykłady sytuacji w których ludzie się spotykają, również z dziećmi, bo akurat tak im się ścieżki i plany nałożyły? Naprawdę potrzebujesz całej listy możliwości typu „miałam jeden wolny bilet na koncert, obiecałam się komuś zaopiekować kotem na dwa dni i właśnie mi go przyniósł do domu, znajomy potrzebował pożyczyć wiertarkę/książkę/maszynę do lodów i po nią przyszedł i został na kawie, znajomy ma godzinę przerwy między praca a wizyta u dentysty w mojej okolicy więc mu mówię żeby wpadł na herbatę, potrzebuje powiesić firanki ale skręciłam nogę i ktoś mi obiecał pomoc”? i wystaw sobie to nadal jest niekompletna lista sytuacji w których ludzie dzieciaci i ich dzieci mogą się spotkać z niedzieciata znajomym.
                      • emama248 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 11:43
                        tania.dorada napisał(a):

                        > Ale rozumiesz, źe to są przykłady sytuacji w których ludzie się spotykają, równ
                        > ież z dziećmi, bo akurat tak im się ścieżki i plany nałożyły? Naprawdę potrzebu
                        > jesz całej listy możliwości typu „miałam jeden wolny bilet na koncert, obiecała
                        > m się komuś zaopiekować kotem na dwa dni i właśnie mi go przyniósł do domu, zna
                        > jomy potrzebował pożyczyć wiertarkę/książkę/maszynę do lodów i po nią przyszedł
                        > i został na kawie, znajomy ma godzinę przerwy między praca a wizyta u dentysty
                        > w mojej okolicy więc mu mówię żeby wpadł na herbatę, potrzebuje powiesić firan
                        > ki ale skręciłam nogę i ktoś mi obiecał pomoc”? i wystaw sobie to nadal jest ni
                        > ekompletna lista sytuacji w których ludzie dzieciaci i ich dzieci mogą się spot
                        > kać z niedzieciata znajomym.

                        Ale to nie gra roli, ile sytuacji tutaj wypiszesz. Przecietny bezdzietny przyjdzie na grilla i pomoze samotnej matce (bez meza i bez rodziny, takiej, ktorej zal zostawic samej w nieszczesciu). We wszystkich pozostalych sytuacjach chetnie przesunie spotkanie na czas, kiedy dzieciaty bedzie mogl spotkac sie bez dzieci. Owszem sa wyjatki, sa starsze panie zagadujace kazde dziecko w parku, ale to sa ciagle wyjatki. Jesli musi dostaczyc kota, to to dostarczy - wreczy kota (instrukcje karmienia przekaze przez telefon) i sie pozegna. Owszem, dzieci go zobacza, ale to bedzie taka znajomosc, jaka maja z panem, ktory dwa lata temu przyszedl odczytac wodomierz. Wiertarke singiel wezmie i pojdzie wiercic. Spotka sie chetnie wieczorem na piwo innego dnia, jak dzieciaty znajdzie czas bez dzieci. Gdybym miala godzine przerwy miedzy dentysta a czyms tam, to wolalabym usiasc z laptopem w jakiejs kawiarni,albo z ksiazka, potelefonowac, poplacic rachunki, cokolwiek. Rodzic z dzieckiem ma caly czas rozproszona uwage: mamo pic, mamo siku, mamo nudzi mi sie, on mnie bije, czy moge poskakac... i tak na okraglo. Takie spotkania z bezdzietnymi i dzieciatym nic nie wnosza. Mozna sie do tego przymuszac, ale po co, kiedy fajniej jest umowic sie rzadziej, ale bez dzieci jednej strony. Chyba nie znam bezdzietnego, ktory bylby chetny na takie wspolne, placo-zabawowe, spedzanie czasu. Juz rodzinne dzieci to jest duzo. Po co sobie jeszcze dowalac dzieci znajomych, ktore moze i sa sodkie, ale ludzie maja co robic z czasem zazwyczaj...
                        • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:42
                          We wszystkich pozostalych sytuacjach chetnie przesunie spotkanie na czas, kiedy dzieciaty bedzie mogl spotkac sie bez dzieci.


                          Jak dobrze ze nie mam w swojej bance takich ludzi jak ty.

                          Nie normalny rodzic nie ma ciagle rozproszonej uwagi. A ty jestes gorsza niz dzieci skoro uwazasz ze trzeba ci wiecznie nadskakiwać? I musisz byc w centrum uwagi bo inaczej bezsensu spotkanie.
                    • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:38
                      Jesli sie okaze, ze jestem w poblizu kawiarni, w ktorej siedzi wlasnie nad lodami moja kolezanka ze swoimi dziecmi ... no nie...



                      Nie to twoje podejscie nie jest normalne.
                      A co dzieci to trędowate sa?
                      Ze spedzenie z nimi 30 minut przy pucharku lodow przekracza twoje mozliwosci.

                      dla doroslych ludzi, ktorzy nie sa z tymi dziecmi zwiazani, jest to nudne i meczace i zbedne.

                      To stwierdzenie jest nienormalne ,serio.
                      • chatgris01 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 19:03
                        Byłoby nienormalne, jakby dotyczyło SWOICH własnych dzieci.
                        Doprawdy, to że kogoś męczą i nudzą cudze bombelki, nie jest niczym dziwnym. Dzieci są absorbujące.
    • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 17:48
      'Drogie dzieci, Kiedy jesteście z tatą mój tydzień wygląda mniej więcej tak (a,b,c,d) Spotykam się też czasami z Jasiem, bo chyba go lubię. Na razie Wam go nie przedstawiam, bo sama nie jestem pewna czy naprawdę się polubimy, dopiero się poznajemy. Ale mogę wam króto opowiedzieć co robi i tp. A chciałybyście go poznać już teraz? "
      • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 17:57
        Nie no, wybacz, ale matka ma się tłumaczyć dzieciom jak wygląda jej tydzień? Bez jaj. Dzieci mają opiekę, są u ojca, a nie obcej niańki. Matka w tym czasie jest dostępna, ale na swoich warunkach i nijak dzieci nie powinno interesować gdzie jest o 7 rano. Wystarczy odebrać i zakomunikować, że z wizja zadzwoni później, teraz nie ma możliwości rozmowy video. Koniec. Konika kochanie weźmiesz do szkoły innego dnia, a dinozaur niezależnie gdzie leży to nie zginie i sprawdzisz jak wrócisz.
        • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 17:57
          Tłumaczyć???? Opowiedzieć
        • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:05
          W rodzinie ludzie ze sobą rozmawiają, opowiadają sobie, jak minął im dzień, co robili i to nie jest tłumaczenie się. Dla mnie normalne jest interesowanie się tym, co robią bliscy.
          • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:46
            To w czym masz problem? Bo od 300 wpisów masz problem, ale jednocześnie nie masz. Tak, w rodzinie ludzie ze sobą rozmawiają, ale dorośli, a nawet dzieci nie muszą się szczegółowo spowiadać że swojego dnia. Nie oczekuje tego od swojej rodziny i sama im mówię tyle ile uważam za słuszne. A już na pewno dzieciom, w dodatku małym. Jesteś pogubiona po prostu i może poukładaj sobie w głowie, bo rozmowa w rodzinie z dziećmi to niekoniecznie spowiadanie się z kim się jadło śniadanie.
            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 18:52
              Przecież napisałam jasno - zastanawiam się w jaki sposób poinformować dzieci o nowej i ważnej dla mnie relacji w życiu. I zapytałam o doświadczenia tych które to robiły. To inni mają problem: a dlaczego nie poznać go z dziećmi, a dlaczego dzieci dzwonią, a po co, a czy muszą - ja z tym wszystkim problemów nie mam.
              Mamy po porostu inne podejście - ja się nie spowiadam i nie tłumaczę, dla mnie to jest normalna rozmowa
              • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:04
                Inni mają problem, ale ty nie? Aha. No to inni właśnie ci piszą, ze powiedzenie dzieciom to już jest wciągnięcie ich w swoje big love. Więc nie rozumieją oporu, że powiem dzieciom, ale poznać to nie. A to żadna różnica, wręcz gorzej dla tych dzieci, bo jest dużo domysłów, a zero konkretów. Ale skoro nie chcesz wciągać dzieci to niestety musisz zmienić zasady gry i być bardziej niezależna tak, żeby spokojnie budzić się w łóżku faceta, a jednocześnie nie tłumaczyć dzieciom w czyim łóżku się obudziłaś. Inna sprawa, że dzieciom taka wiedza jest doskonale zbędna dopóki facet pozostaje w sferze spotkań wyłącznie z matką. Dzieci to nie przyjaciele i koleżanki, że należy im o wszystkim mówić.
              • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:11
                Opowiadajac dzieciom o nowej i waznej relacji ale bez przedstawienia tej osoby dzieciom, stwarzasz tajemnice.
                A tajemnica moze budzic niepokoj.
                • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:15
                  Jako dziecko samotnej matki powiem tylko tyle, że jestem wdzięczna, że nie mam wiedzy o jej życiu intymnym. Czy jakieś miała nie wiem, ale też nie chciałbym wiedzieć przy kim i gdzie obudziła się moja matka kiedy byłam u babci. Parentygikacja dzieci budziła takie oburzenie u autorki, a teraz proszę.
                  • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:21
                    Przecież ja im nie opowiadam i nie zamierzam opowiadać o moich emocjach, przemyśleniach i tego typu sprawach. Parebtyfikacja to jest zupełnie co innego
                    • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:24
                      Informowanie dzieci gdzie spędziłaś noc i gdzie się obudziłaś jest parentygikacja niestety. Im ta wiedza jest zbędna i obciążająca. Dlatego ci piszemy, że nie musisz dzieci o wszystkim informować i nie musisz odbierać video kiedy jest ci to nie na rękę. Matka ma prawo do własnego życia, spraw i tajemnic. Jeżeli nie jesteś gotowa na przedstawienie faceta dzieciom to nie musisz. Nawet im mówić nie musisz, bo i po co.
                      • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:26
                        Za to ciąganie nowego faceta na wspólne wyjścia nie jest obciążające 😀
                        • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:39
                          A jaka to różnica. I tak i tak te dzieci już wyciągnęłaś w swoje romanse. Więc łatwiej ten romans zobaczyć niż tylko o nim wiedzieć. Masz w sobie dużo pogardy dla kobiet, które zapoznają facetów z dziećmi, a jednocześnie robisz to samo tylko faceta trzymasz z daleka. Coś nie gra i to bardzo.
                          • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:41
                            Jakiej pogardy??? Po prostu uważam, że warto z tym zaczekać i tyle.i widzę więcej wad pośpiechu niż zalet. Dla mnie miesięczny związek jest związkiem bardzo świeżym nawet jeśli w moim umyśle jest wizja bycia razem do końca życia
                            • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:03
                              Właśnie widać jak czekasz. Nie masz nawet zamiaru zapoznać dzieci z facetem, ale już przebierasz nogami, żeby się o tej love dowiedziały. Zupełnie jak te laski na fejsie co to gęby wybranka nie pokażą, ale rączkę czy nogę już tak, bo one by jednak chciały się pochwalić, że faceta mają, ale wybranek może nie do końca chciałby się jeszcze ujawnić. Tak to wygląda i zdania nie zmienię. Poza tym masz o tyle wyśmienita sytuację, że jesteś wolna jak ptak przez połowę miesiąca. Wtedy łatwo trzymać wszystko w tajemnicy, a jednak też masz z tym problem.
                              • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:17
                                O jakim przebieraniu nogami mowa? Po prostu zauważyłam że wypływa kwestia zmian w moim życiu i zaczęłam się zastanawiać co i jak powiedzieć dzieciom. Mnie to stresuje więc wolałabym to odsunąć
                                • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:31
                                  To przecież możesz to odsunąć. Gdzie problem? Dzieci faceta nie poznają, same w domu nie zostają, bo są u ojca. Z palcem w d... można to ogarnąć i przemilczeć. Ale się nie da, bo u ciebie koniecznie przedszkolak musi wiedzieć gdzie obudziła się matka. No inaczej to nie rodzina i nie rozmowa w rodzinie. Możesz powiedzieć o znajomym, ale też nie chcesz, bo tak to jego nie nazwiesz, więc chętnie powiesz o zakochaniu, kimś ważnym, nazwiesz chłopakiem, ale nie zapoznasz, bo to za dużo i nie jesteś zwolennikiem zbyt szybkiego wprowadzania faceta w życie dzieci. To się kupy nie trzyma, a ty sama nie wiesz czego chcesz.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:05
                              analoga_niet napisała:

                              > Dla mnie miesięczny związek jest związkiem bardzo ś
                              > wieżym nawet jeśli w moim umyśle jest wizja bycia razem do końca życia
                              >

                              Po miesiącu to mój chłop nawet nie miał mojego adresu i numeru telefonu, tylko login z komunikatora🤣
                              Ale chyba po czterech wpadł z krótką wizytą. Po następnych kilku miesiącach zaczęliśmy spędzać jeden /dwa weekendy w miesiącu we troje na wyjazdach. No i tak jakoś poszło.
                        • azalee Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:57
                          Jeśli będzie ciągany jako zwykły znajomy, to nie, nie będzie obciążające
                • mocca25 Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:16
                  imho nie musi przedstawiać, wystarczy, że powie dlaczego na razie nie chce przedstawiać (np jeszcze nie jestm gotowa bo dopiero się poznajmey)
                  • magdulecp Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:25
                    Ale po co? Po co dzieciom wiedzą, że matka się z kimś spotyka skoro na ten moment nijak nie wpływa to na życie dzieci. Po co te dzieci tym obciążać? Po co mają się z tym mierzyć?
              • m_incubo Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 19:54
                No więc te, które to robiły, odpowiedziały, ale jak ktoś ustawicznie gra w grę "u mnie się tak nie da, bo nigdy w życiu z żadnym moim bezdzietnym znajomym moje dziecko nie stanęło twarzą w twarz i nigdy przenigdy się to nie zmieni", no to się nie da.
                Jak za słabo forum uciska (albo wcale, bo już się mało kto na to łapie), to się uciśniesz sama, bo przypuszczam, że w przeciwnym razie nie zaśniesz.
                • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 02.09.25, 20:15
                  Te, które odpowiedziały na temat dały mi kilka cennych wskazówek, na przykład Trampki czy Mocca. Nie mam pojęcia o jakim uciśnięciu mówisz, jedyny uścisk to Ty masz chyba w głowie jak czytasz moje posty więc może je omijaj
          • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 15:45
            analoga_niet napisała:

            > W rodzinie ludzie ze sobą rozmawiają, opowiadają sobie, jak minął im dzień, co
            > robili i to nie jest tłumaczenie się. Dla mnie normalne jest interesowanie się
            > tym, co robią bliscy.
            >

            Rozmawiaja ,ale nie sa wiecznie dostępni.
            Jak uprawisz seks to tez przerywasz i odbierasz? Czy jak jestes u lekarza dentysty czy nie wiem w kiblu. Na video i to zawsze i wszedzie?
            I ona ma racje ze powinnas dziecom zaczac stawic granice.
            • analoga_niet Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 16:16
              Stawiam moje granice nie twoje, swoje granice stawiaj własnym dzieciakom
              • 3-mamuska Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 13:44
                Wiesz nie ja pytam na forum jak dzieciom powiedzieć o panu do seksu.

                Nie da sie miec i zjesc ciastka.
                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 04.09.25, 13:49
                  Szkoda, że nie pytasz! może miałabyś luźniejszą gumę w gaciach gdybyś sobie znalazła pana do seksu 🙄
    • mia_mia Re: Wątek randkowy - pytanie do doświadczonych 03.09.25, 20:13
      To zależy od prawdopodobieństwa, że za kilka miesięcy to będzie inny kolega, a potem jeszcze inny czy rzeczywiście zanosi się na to, że wkrótce mogą go rano spotkać w łazience. W pierwszym przypadku spałabym u koleżanki, względnie odbierała telefony bez opcji video, a jeśli w grę raczej wchodzi druga opcja to zacząłby się pojawiać kolega z imieniem, którego lubię i często się z nim spotykam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka