au999
19.06.19, 17:01
i innych owadów.
A ja nie mieszkam w zabetonowanym centrum dużego miasta tylko w puszczy gdzie zawsze tego było pełno, mimo braku obór i tym podobnych przybytków.
Wody też nie brakuje, są rzeki, strumyki, jeziora, oczka wodne i bagna.
Jeszcze dwa roki temu jak się jechało autem w nocy to cały samochód był oblepiony owadami. A teraz kilka dni temu wracałem z Zamościa w nocy i auto czyste.
Nie wiadomo kto będzie zapylał rośliny i co będą jadły ptaki.
Dużo gniazd bocianich jest nieobsadzonych, nie słychać też rechotu żab.
Co prawda w maju była inwazja chrabąszczy ale nadleciał samolot, coś popryskał i wcięło chrabąszcze. Być może to pryskanie wpłynęło na brak i innych owadów.
Niemniej, coś niedobrego się dzieje właśnie.