Dodaj do ulubionych

Pampersy na twarzach

31.07.20, 08:55
Niewiarygodne, jak łatwo udało się reżimowi zmusić poddanych do kneblowania twarzy. Nie chodzi Mla tylko o posłuszne wkładanie na buzie kagańców, lecz czujną bolszewicką gotowość do przyklaskiwania tej szykanie. Pojawił się wysyp posłusznych niewolników, miotających klątwy na tych, którzy nie ulegli koronapanice i chodzą z dumnie odsłoniętą twarzą. Nienawidzą LiN, lecz w tej kwestii bronią stanowiska krwawej dyktatury jak własnych pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Pampersy na twarzach 31.07.20, 10:11
      xiazeluka napisała:

      > Niewiarygodne, jak łatwo udało się reżimowi zmusić poddanych do kneblowania twarzy. Nie chodzi Mla tylko o posłuszne wkładanie na buzie kagańców, lecz czujną bolszewicką gotowość do przyklaskiwania tej szykanie. Pojawił się wysyp posłusznych niewolników, miotających klątwy na tych, którzy nie ulegli koronapanice i
      > chodzą z dumnie odsłoniętą twarzą. Nienawidzą LiN, lecz w tej kwestii bronią stanowiska krwawej dyktatury jak własnych pieniędzy."

      .... pisze "Pierwszy"- sort, bohater bez maseczki, obywatel IV RP.

      Masz rację. Upada duch w narodzie wybranym. Brak też dyktatora do rządzenia tym mocarstwem. I wszystko to przed świętem wojska , które Europę obroniło przed zarazą.
      Ważna ta Twoja obserwacja i relacja . Godna osobnego wystąpienia w Hydy Parku.
    • t_ete Zamach mydlem 31.07.20, 10:14
      xiazeluka napisała:

      > Niewiarygodne, jak łatwo udało się reżimowi zmusić poddanych do kneblowania twa
      > rzy. Nie chodzi Mla tylko o posłuszne wkładanie na buzie kagańców, lecz czujną
      > bolszewicką gotowość do przyklaskiwania tej szykanie. Pojawił się wysyp posłusz
      > nych niewolników, miotających klątwy na tych, którzy nie ulegli koronapanice i
      > chodzą z dumnie odsłoniętą twarzą. Nienawidzą LiN, lecz w tej kwestii bronią st
      > anowiska krwawej dyktatury jak własnych pieniędzy.


      Niewiarygodne, jak łatwo udało się reżimowi zmusić poddanych do mycia rąk.
      Nie chodzi Mla tylko o posłuszne mycie rąk, lecz czujną
      bolszewicką gotowość do przyklaskiwania tej szykanie.
      Pojawił się wysyp posłusznych niewolników, miotających klątwy na tych, którzy nie ulegli
      koronapanice i chodzą dumnie z brudnymi rękoma. Nienawidzą LiN, lecz
      w tej kwestii bronią stanowiska krwawej dyktatury jak własnych pieniędzy.

      Tylko wolni ludzie nie ulegaja idiotycznej presji mycia rak.
      Od brudnych rak jeszcze nikt nie umarl.
      Biegunka na podlozu bakteryjnym bywa uciazliwa
      ale czasem trzeba poswiecic swoj komfort dla
      idei 'wolni ludzie zyja w brudzie'.
      I ten mily dreszczyk ... bedzie salmonella ?


      tete
      • xiazeluka Re: Zamach mydlem 31.07.20, 10:45
        O, kolaborantka krwawej dyktatury postanowiła dowieść swojego posłuszeństwa i poddaństwa.

        Nie do końca Mła rozumie, o co kolaborantce chodzi z myciem rąk - że ludzie częściej je myją? A skąd kolaborantka to wie? I jak mycie rąk ma się do paradowania w kagańcach?

        Oczywiście, że "mądrzy ludzie żyją w brudzie", co nie oznacza wcale braku higieny. Zbyt częste mycie rąk wysusza skórę, należy zachować opanowanie także i w tej kwestii. Mła długo przed mniemaną pandemią starał się ograniczać do zera kontakt z np. poręczami w komunikacji miejskiej czy przyciskami wind lub bankomatów kierując się zwykłym, normalnym obrzydzeniem, wywoływanym dotykaniem czegoś, co było macane wcześniej przez innych. Wraży wirus niczego nie zmienił.
        • kalllka Re: Zamach mydlem 31.07.20, 13:20
          A co się dziwisz? Wszakże- szwagrze, język informacji się nam nie zmienił od „hoho i jeszcze dłużej..„
          Sam, zreszta, literalnie czerpiac z Jacka z wackiem i panskraca: my jemy kiedy chcemy,dajesz tercetowi eggzotycznemu asumpt..
          Ciekawe czy i w kułaka: hihihi, tez się śmiejesz..


            • kalllka Re: Zamach mydlem 31.07.20, 14:06
              Naprawdę? Mnie widzi, ze wpadasz w koleiny. Trzeba uważać co się czuje - wyraża;
              Ergo-Tory, z ,których korzystasz są „legalne„ tylko paluszki / dróżnika- dłużnika/ klikając w twoja klawiaturę przestawiają, je jak „semafor” - na inne ścieżki /trasowania/ Dla korzystających systemu lepkiego, przenieść info z Afryki/ przez safari bez okno do Bielszowic;
              żaden problem, czarno, od górników i tu i taj..
              /By zlecenie poszło, wystarczy tylko komunikator pod zalogowanym byle czującym przerażenie, wściekłość, pogardę, złość... wielbłądem/
        • t_ete Re: Zamach mydlem 31.07.20, 13:23
          xiazeluka napisała:

          > O, kolaborantka krwawej dyktatury postanowiła dowieść swojego posłuszeństwa i p
          > oddaństwa.

          O, Xiaze postanowil raz jeszcze dobyc miecza i zwalczac rozsadek.

          > Nie do końca Mła rozumie, o co kolaborantce chodzi z myciem rąk - że ludzie czę
          > ściej je myją? A skąd kolaborantka to wie? I jak mycie rąk ma się do paradowani
          > a w kagańcach?

          "Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że od stycznia do marca 2020 r. udzielono
          3 332 świadczeń związanych z leczeniem biegunki wywołanej przez rotawirusy.
          W analogicznym okresie ub.r. było to 11 370. To ponad trzy razy więcej. –
          Koronawirus ograniczył zapadalność na wiele chorób zakaźnych, co było widać na
          oddziałach pediatrycznych – potwierdza dr hab. n. med. Ernest Kuchar,
          kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim
          Uniwersytecie Medycznym.

          Spadek jest widoczny także w innych chorobach. Porównując rok do roku okres od
          1.01 do 30.06, można zauważyć o 886 przypadków mniej salmonellozy,
          1627 mniej bakteryjnych zakażeń jelitowych, aż cztery razy mniej wirusówek
          jelitowych oraz siedem razy mniej wirusowego zapalenia wątroby (WZW) typu A.

          Wszystkie te schorzenia to tzw. choroby brudnych rąk, przenoszone drogą pokarmową
          poprzez zjedzenie zakażonych pokarmów i płynów. – To dobitnie pokazuje, że
          Polacy do tej pory nie myli rąk. Zaczęli dopiero kiedy ten podstawowy zabieg higieniczny
          stał się „urzędowym" obowiązkiem – komentuje sytuację dr Ernest Kuchar.


          Na większe zainteresowanie higieną zwrócił uwagę także prof. Tadeusz M. Zielonka, lekarz
          i wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Aż miło było patrzeć, gdy
          na początku epidemii w naszych sklepach zniknęło mydło. Polacy zaczęli myć ręce,
          które są nośnikiem zakażeń, nie tylko wirusowych.
          Wcześniej blisko 30 proc. kobiet i 60 proc. mężczyzn nie myło rąk po wyjściu z toalety
          – zwraca uwagę
          ."


          wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-polacy-zaczeli-dokladniej-myc-rece/2v8rgzp


          Zwracanie uwagi na koniecznosc mycia rak, na to by nie dotykac brudnymi lapami
          twarzy - oczu, ust, by myc rece PO skorzystaniu z toalety, by myc rece PRZED
          posilkiem - to nie paranoja ale zwykle zasady higieny.

          A ze dopiero ogloszenie pandemii koronawirusa uswiadomilo duzej czesci Polakow
          taka koniecznosc ? To jakis plus ...

          Noszenie maseczek w zamknietych pomieszczeniach - w celu ograniczenia transmisji wirusa
          niczym sie od mycia rak PRZED jedzeniem nie rozni.

          > Oczywiście, że "mądrzy ludzie żyją w brudzie", co nie oznacza wcale braku higie
          > ny. Zbyt częste mycie rąk wysusza skórę, należy zachować opanowanie także i w t
          > ej kwestii.

          Natrectwo w postaci dezynfekowania rak az do zniszczenia sobie skory - to taki sam
          problem (psychiatryczny) jak wkladanie maseczki podczas kapieli
          we wlasnej wannie.

          >Mła długo przed mniemaną pandemią starał się ograniczać do zera kon
          > takt z np. poręczami w komunikacji miejskiej czy przyciskami wind lub bankomató
          > w kierując się zwykłym, normalnym obrzydzeniem, wywoływanym dotykaniem czegoś,
          > co było macane wcześniej przez innych. Wraży wirus niczego nie zmienił.

          Czyli kierowales sie zdrowym rozsadkiem. A nie zadna paranoja czy dziwactwem.

          Uzywanie maseczek w pomieszczeniach zamknietych, w ktorych nie mozna zachowac
          dystansu - to takze zdroworozsadkowe postepowanie.
          Jak i wyraz troski wobec tych (starszych, obarczonych roznymi schorzeniami),
          dla ktorych zakazenie koronawirusem moze oznaczac powazna chorobe lub smierc.

          Zdrowy rozsadek i zwykla ludzka solidarnosc.


          tete
          • xiazeluka Re: Zamach mydlem 31.07.20, 13:38
            Mniej biegunek i sensacji związanych z salmonellą wynika zapewne w dużej mierze z tego, że przez dłuższy czas zamknięta była gastronomia. Ludzie żarli w domach, więc było czyściej.

            To samo w sklepach - wózki były częściej dezynfekowane, więc trudniej było o dostęp do kolekcji bakterii, zasiedlających pojazdy (z kałowymi na czele, bo i takie często się tam pojawiały).

            Natomiast śmiesznie będzie, gdy maseczkowicze z czystymi rękoma zaczną chorować na grzybice i inne takie świństwa.

            Skuteczność zwykłych masek jednorazowych jest umowna i raczej zerowa. Po kilkunastu minutach zaczynają truć swego gospodarza. Pomijając kwestię niekonstytucyjności i wadliwej delegacji prawnej tego śmiesznego rozporządzenia.
            • t_ete Re: Zamach mydlem 31.07.20, 21:55
              xiazeluka napisała:

              > Mniej biegunek i sensacji związanych z salmonellą wynika zapewne w dużej mierze
              > z tego, że przez dłuższy czas zamknięta była gastronomia. Ludzie żarli w domac
              > h, więc było czyściej.

              To pewnie tez.

              > To samo w sklepach - wózki były częściej dezynfekowane, więc trudniej było o do
              > stęp do kolekcji bakterii, zasiedlających pojazdy (z kałowymi na czele, bo i ta
              > kie często się tam pojawiały).

              I to takze wazny argument.
              Bo nie tylko wozki byly dezynfekowane ale i ludzie dezynfekowali rece badz tez
              wdziewali rekawiczki jednorazowe.

              > Natomiast śmiesznie będzie, gdy maseczkowicze z czystymi rękoma zaczną chorować
              > na grzybice i inne takie świństwa.

              Znam te legendy.
              Kwestia rozsadku jest czy ludzie beda zmieniac maseczki
              na swieze/nowe czy beda pluc przez wiele godzin/dni w ta sama
              bawelne.

              > Skuteczność zwykłych masek jednorazowych jest umowna i raczej zerowa. Po kilkun
              > astu minutach zaczynają truć swego gospodarza.

              Skutecznosc maseczek nie jest ani umowna ani zerowa. Ale zeby 'zadzialalo'
              trzeba nosic je wlasciwie i pamietac o dystansie oraz w miare mozliwosci
              skracac do niezbednego minimum przebywanie w zamknietych pomieszczeniach
              publicznych.

              >Pomijając kwestię niekonstytucyj
              > ności i wadliwej delegacji prawnej tego śmiesznego rozporządzenia.

              Acha.


              tete



              • xiazeluka Re: Zamach mydlem 31.07.20, 23:53
                To nie są legendy, lecz obserwacje. Wiele osób używa całodziennie jednorazowych szmatek. Założy w sklepie, wyjdzie, zdejmie, wsiądzie do autobusu, znowu założy i tak dalej, cały czas wierząc, że robi sobie dobrze.

                Wybitny niemiecki mikrobiolog, prof. Sucharit Bhakdi, mówi wyraźnie - zarazić się można tylko wtedy, gdy ktoś nam kichnie lub kaszlnie w twarz. Jeśli nie kichasz i nie kaszlesz - nie zarażasz. Zatem paradowanie cały dzień w pampersach na twarzach jest pozbawione sensu i uzasadnienia.
                Podobnie jest z absurdalnym dystansem społecznym - zachowujesz dystans społeczny w szczycie zachorowań na grypę sezonową? No widzisz, panikaro.

                To "acha" zapewne dowodzi posłuszeństwa wobec nielegalnych działań pisiackiego reżimu - nagle wojowniczce o praworządność przestało przeszkadzać, że reżim wprowadza rozporządzeniem kwestie, które mogą być stanowione jedynie ustawą oraz fakt wadliwej delegacji prawnej (w rozporządzeniu jest odwołanie do ustawy epidemiologicznej, jednak ta ustawa zezwala na nakazanie zatykania twarzy jedynie chorym lub podejrzewanym o chorobę - a nie całej populacji). Kolaborantka.
                • t_ete Re: Zamach mydlem 01.08.20, 01:16
                  xiazeluka napisała:

                  > To nie są legendy, lecz obserwacje. Wiele osób używa całodziennie jednorazowych
                  > szmatek. Założy w sklepie, wyjdzie, zdejmie, wsiądzie do autobusu, znowu założ
                  > y i tak dalej, cały czas wierząc, że robi sobie dobrze.

                  Edukacja potrzebna.

                  > Wybitny niemiecki mikrobiolog, prof. Sucharit Bhakdi, mówi wyraźnie - zarazić s
                  > ię można tylko wtedy, gdy ktoś nam kichnie lub kaszlnie w twarz. Jeśli nie kich
                  > asz i nie kaszlesz - nie zarażasz. Zatem paradowanie cały dzień w pampersach na
                  > twarzach jest pozbawione sensu i uzasadnienia.
                  > Podobnie jest z absurdalnym dystansem społecznym - zachowujesz dystans społeczn
                  > y w szczycie zachorowań na grypę sezonową? No widzisz, panikaro.

                  Rozni wybitni (i mniej wybitni) wypowiadaja sie w mediach.
                  Podaja rozne przyklady.
                  Jedni zakazeni sa bardziej zakazni dla osob w poblizu, inni zakazeni - mniej.
                  Nikt tego na 100 % nie rozgryzl. Dlaczego jeden musi kichnac zeby zarazic
                  a inny - wystarczy, ze oddycha - by 'porazic' aerozolem kilka innych osob ?
                  Pamietasz historie - chyba z Singapuru lub Korei - gdy zakazony facet
                  odwiedzil kilka nocnych klubow i 'posial' wirusa ?

                  To wlasnie dystans spoleczny jest najmniej 'absurdalny' - skoro
                  watpisz w sensownosc maseczek.

                  Wiosna - dystans spoleczny spowodowal, ze epidemia grypy
                  sezonowej - zgasla.

                  Kto chodzi w maseczce caly dzien ? Ja - nie.
                  Raz - dwa razy w tygodniu bywam na zakupach. Wtedy stosuje
                  maseczke. Przez kilkanascie minut, moze pol godziny.

                  > To "acha" zapewne dowodzi posłuszeństwa wobec nielegalnych działań pisiackiego
                  > reżimu - nagle wojowniczce o praworządność przestało przeszkadzać, że reżim wpr
                  > owadza rozporządzeniem kwestie, które mogą być stanowione jedynie ustawą oraz f
                  > akt wadliwej delegacji prawnej (w rozporządzeniu jest odwołanie do ustawy epide
                  > miologicznej, jednak ta ustawa zezwala na nakazanie zatykania twarzy jedynie ch
                  > orym lub podejrzewanym o chorobę - a nie całej populacji). Kolaborantka.

                  W zwiazku z absurdem lejacym sie non-stop z ust politykow partii rzadzacej -
                  nie bede dyskutowac o konstytucyjnosci czy niekonstytucyjnosci... to nie ma sensu.
                  Weszlismy w faze konkursu. Kto wyglosi wiekszy idiotyzm (z kamienna twarza)
                  - ten wygrywa. Konkursowiczow przybywa. Za kazdym razem - gdy wydaje mi sie, ze
                  nic glupszego nie mozna wymyslic - okazuje sie, ze ... owszem, mozna.

                  A maseczke nosze w publicznych przestrzeniach zamknietych - poniewaz uwazam to
                  za rozsadne rozwiazanie. I dziwie sie, ze inni ludzie tego nie rozumieja.


                  tete
                  • xiazeluka Re: Zamach mydlem 01.08.20, 09:31
                    Nie chodzi o wybitność, lecz fakty. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, więc oddychaniem nikomu krzywdy nie robisz. Co doskonale ukazuje poziom paranoi panikarzy oraz źródła Twojego zdumienia, że inni nie kneblują się w przestrzeniach zamkniętych.

                    Grypa sezonowa wygasa samoistnie, żaden dystans nie ma tu znaczenia. Co jest kolejną ilustracją bezsensu kneblowania zdrowych ludzi i zachowywania absurdalnego dystansu. Codziennie masz kontakt z setkami czy nawet tysiącami przeróżnych wirusów - nie masz tego świadomości? Wirusy potrzebują ludzi, aby się namnażać, każdy z nas jest siedliskiem takich kolonii. Problemem więc nie są wirusy, lecz jedynie te, które mogą być w określonych warunkach niebezpieczne. Kolanoświrus jest równie niebezpieczny co sezonowa grypa, a sezonowa grypa bywa raz na kilka lat wyjątkowo zjadliwa. Dwa lata temu na grypę sezonową zmarło w IV Rzeszy 20 000 chorych, w tym roku nie więcej niż 300 . I oto kolejna ilustracja fałszywej narracji, że śmiertelność kataru C19 jest większa od grypy - ale której grypy, w którym roku?
                    • t_ete Re: Zamach mydlem 01.08.20, 11:51
                      xiazeluka napisała:

                      > Nie chodzi o wybitność, lecz fakty. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, wię
                      > c oddychaniem nikomu krzywdy nie robisz. Co doskonale ukazuje poziom paranoi pa
                      > nikarzy oraz źródła Twojego zdumienia, że inni nie kneblują się w przestrzeniac
                      > h zamkniętych.

                      "Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwraca uwagę, że w zatłoczonych, zamkniętych pomieszczeniach, takich jak restauracje i fitness kluby, drogą powietrzną mogą być roznoszone mikroskopijne aerozole, zawierające koronawirusy. Zakażona osoba może je transmitować na zewnątrz podczas rozmowy, śpiewania lub wysiłku fizycznego. Nie musi wtedy kaszleć lub kichać.
                      (...)
                      W przypadku transmisji powietrznej drobnoustrojów specjaliści mówią o aerozolach jeszcze mniejszych, nieprzekraczających 5 mikronów. Przypuszcza się, że mogą się one wydobywać z organizmu zakażonej osoby nawet podczas wydechu, a później - utrzymywać w powietrzu przez wiele godzin. Stanowią zatem szczególne zagrożenie w zamkniętych pomieszczeniach, w których znajduje się wiele osób - zwłaszcza, gdy nie używa się masek ochronnych.
                      (...)
                      Zaleca się zatem, że by - na ile to możliwe - unikać miejsc zatłoczonych i wietrzyć pomieszczenia zamknięte.
                      Należy też używać masek ochronnych, szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie zachować odpowiedniego dystansu wobec innych osób.
                      "

                      > Grypa sezonowa wygasa samoistnie, żaden dystans nie ma tu znaczenia. Co jest ko
                      > lejną ilustracją bezsensu kneblowania zdrowych ludzi i zachowywania absurdalneg
                      > o dystansu.

                      W roku 2020 grypa sezonowa 'wygasla samoistnie' z powodu spolecznej izolacji.

                      Xiaze, nie pojmuje Twojego uporu. Gdy rozmawiamy o spadku zakazen bakteryjnych -
                      przywolujesz argument 'zamkniecia restauracji' - i przebywania w domu. I ja sie z tym
                      argumentem zgadzam.
                      Gdy rozmawiamy o grypie sezonowej - spoleczna izolacja przestaje miec dla Ciebie znaczenie
                      choc w zakazaniu grypa - to kontakt z druga osoba jest kluczowy.


                      >Codziennie masz kontakt z setkami czy nawet tysiącami przeróżnych w
                      > irusów - nie masz tego świadomości? Wirusy potrzebują ludzi, aby się namnażać,
                      > każdy z nas jest siedliskiem takich kolonii. Problemem więc nie są wirusy, lecz
                      > jedynie te, które mogą być w określonych warunkach niebezpieczne. Kolanoświrus
                      > jest równie niebezpieczny co sezonowa grypa, a sezonowa grypa bywa raz na kilk
                      > a lat wyjątkowo zjadliwa.

                      Alez ja to wiem.
                      Ale dla mnie koronawirus jest bardziej niebezpieczny niz grypa sezonowa.
                      Z uwagi na tzw. choroby wspolistniejace.

                      > Dwa lata temu na grypę sezonową zmarło w IV Rzeszy 20
                      > 000 chorych, w tym roku nie więcej niż 300 . I oto kolejna ilustracja fałszywe
                      > j narracji, że śmiertelność kataru C19 jest większa od grypy - ale której grypy
                      > , w którym roku?

                      Grypa sezonowa 2020 :

                      www.politykazdrowotna.com/55840,grypa-w-polsce-370-tys-zachorowan-i-14-zgonow-do-polowy-marca


                      tete
                      • xiazeluka Re: Zamach mydlem 01.08.20, 12:31
                        Skompromitowane HÓ nie jest autorytetem. Ponadto Mła zwraca uwagę na zwrot "mogą być", co oznacza co najwyżej potencjalną możliwość,a nie nieubłagany determinizm. "Chyba" nie jest słowem używanym w publikacjach naukowych.

                        5 mikronów... I zwykła szmata bawełniana powstrzyma wirusa? Aby coś takiego zostało skutecznie odseparowane od dróg oddechowych należałoby nosić specjalistyczne maski z bardzo wydajnymi filtrami, na które nikt przecież pozwolić sobie nie może. Zatem używanie zwykłych szmat nadal mija się z celem.

                        Izolacja nie ma w przypadku grypy znaczenia, bo przecież nikt co roku jej nie stosuje. Tak samo nie ma znaczenia w przypadku kogoś, kto brudnymi łapami je nieumyte warzywa. Co tu jest niejasne?

                        Grypa czy kolanoświrus - oba te wirusy są niebezpieczne dla osób z chorobami współistniejącymi, szczególnie w wieku 65+. 20 000 trupów w jednym kraju z powodu grypy to wynik robiący wrażenie. W kolejnym roku 300 ofiar - i tu można pogardliwie parsknąć "Ale marny szczep grypy".
              • benek231 Zamach, i mydlem w Kretyna :O) 01.08.20, 13:39
                t_ete napisała:

                > Skutecznosc maseczek nie jest ani umowna ani zerowa. Ale zeby 'zadzialalo'
                > trzeba nosic je wlasciwie i pamietac o dystansie oraz w miare mozliwosci
                > skracac do niezbednego minimum przebywanie w zamknietych pomieszczeniach
                > publicznych.
                **
                Komu Ty to mowisz, Tete? To juz nie pamietasz jak kiedys Kretyn "udowadnial tutaj, ze kondomy zupelnie nie zabezpieczaja przed ciaza(?) Bo sam probowal i wpadl. Pozniej okazalo sie, ze nalozyl sobie kondom na ucho. Ale klocil sie, jak to on - do upadlego.
      • benek231 W rodzinie Kretyn znany byl z tego, ze :O) 31.07.20, 15:27
        zaciekle oprotestowywal kazde zachecanie go do mycia dloni oraz uszu. I to mu zostalo, jak widac. Dzisiejsze 650 wykrytych u was przypadkow to, w sporej czesci, niewatpliwie zasluga Kretyna roznoszacego wirusa gdzie tylko sie da, oraz raczacego droga kropelkowa kazdego kto sie zblizyl.
        Niedawno widzialem kolejke chetnych do wycieczki na Kasprowy - zupelnie jak kiedys w kolejce po mieso, czyli takze bez maseczek ale za to tlumnie i tloczno. Co za kupa debili - niewatpliwie krewni Kretyna.

        t_ete napisała:
    • oleg3 Re: Pampersy na twarzach 31.07.20, 13:27
      Holenderski rząd ogłosił, że nie będzie zalecał obywatelom noszenia maseczek w miejscach publicznych. Uważa on, że ich skuteczność nie została wystarczająco udowodniona.
      • perla_roztocza Re: Pampersy na twarzach 31.07.20, 15:12
        xiazeluka napisała:

        > Niewiarygodne, jak łatwo udało się reżimowi zmusić poddanych do kneblowania twa
        > rzy. Nie chodzi Mla tylko o posłuszne wkładanie na buzie kagańców, lecz czujną
        > bolszewicką gotowość do przyklaskiwania tej szykanie. Pojawił się wysyp posłusz
        > nych niewolników, miotających klątwy na tych, którzy nie ulegli koronapanice i
        > chodzą z dumnie odsłoniętą twarzą. Nienawidzą LiN, lecz w tej kwestii bronią st
        > anowiska krwawej dyktatury jak własnych pieniędzy.

        u nas z tym nie ma problemu. Kto chce to zakłada a kto nie to nie.
        I nikt nikomu nie zwraca uwagi.
        Natomiast inny problem mamy.
        Na Roztocze zjechało się chamstwo z całego kraju w formie letników.
        Do tej pory byliśmy niejako izolowani jako zadupie, puszcza i tam gdzie diabeł mówi dobranoc.
        A teraz pewnie to do nas przynieśli właśnie.
      • kalllka Re: Pampersy na twarzach 31.07.20, 16:24
        Coś takiego, maska zatrzymuje dwutlenek.. /ciekawe w jakim stanie? Jak widać po natychmiastowej (!) reakcji - w Oregonie.

        PS
        Trzebaz ci jeszcze tłumaczyć, zadufany w muszli prlo, co nad tobą roztocza opiekę?
    • oleg3 Branża funeralna przeżywa kryzys 31.07.20, 17:28
      Hurtownie pogrzebowe słysząc o nadciągającym kataklizmie COVID-19 zaopatrzyły się w potężne ilości trumien, by móc sprostać wyzwaniu. Jednak apokalipsa nie nastąpiła, i teraz mają przepełnione magazyny.

      Tym bardziej, że od wybuchu epidemii w Polsce śmiertelność wyraźnie… spadła. Według szacunków Polskiej Izby Branży Pogrzebowej są regiony Polski, gdzie liczba pochówków spadła nawet niemal o połowę. O połowę!

      Spadek umieralności potwierdzają także oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego i Ministerstwa Cyfryzacji. W kwietniu 2019 roku było o 3079 więcej zgonów niż w roku bieżącym. W kwietniu 2018 r. zaś aż o 4105 więcej zgonów. Więcej osób umarło też w kwietniu 2017, 2016 i 2015 roku. – Rzeczywiście nasza branża nie ma w chwili obecnej powodów do zadowolenia – przyznaje w rozmowie z Tygodnikiem TVP Robert Czyżak, prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej.

      tygodnik.tvp.pl/49084691/dlaczego-zarazeni-polacy-rzadziej-umieraja-w-weekendy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka