benek231
26.01.22, 16:07
Strajk Kobiet po śmierci Agnieszki z z Częstochowy: "To kolejna ofiara restrykcji aborcyjnych"
Wojciech Podgórski
26 stycznia 2022 | 10:20
"Kolejna śmierć w szpitalu. Kolejna ofiara pisowskich morderców kobiet" - napisał w mediach społecznościowych Ogólnopolski Strajk Kobiet, odnosząc się do historii Agnieszki, która we wtorek zmarła w szpitalu.
(...)
Organizacja zwróciła się także do polityków PiS: "Dziś złożymy rodzinie zmarłej Agnieszki kondolencje. Czy dołączycie, Julio, Jarosławie, Zbigniewie? Chodźcie do nas. Powiemy wam, czym jest zakaz aborcji. Rządzi bezprawie i śmierć. Zamieniliście Polskę w getto ciąż. Porodówki – w sale tortur. Gdybyśmy mogły, obrzucałybyśmy was kamieniami. Gdybyśmy mogły, wyciągnęłybyśmy was zza biurek siłą. Gdybyśmy mogły, wywlokłybyśmy was na ulicę. Gdyby to było możliwe, natychmiast zatrzasnęłybyśmy za wami kratki".
(...)
"Agnieszka T. - to 37 letnia kobieta z Częstochowy, która była w I trymestrze ciąży bliźniaczej (...) Według epikryzy lekarskiej, 23 grudnia 2021 zmarł jej pierwszy z bliźniaków, niestety nie pozwolono na usunięcie martwego płodu, ponieważ prawo w Polsce tego surowo zabrania. Czekano aż funkcje życiowe drugiego z bliźniaków samoistnie ustaną. Agnieszka nosiła w swoim łonie martwe dziecko przez kolejne 7 dni (!!!) Śmierć drugiego z bliźniaków nastąpiła dopiero 29 grudnia 2021 r. Następnym karygodnym faktem jest, że ręcznego wydobycia płodów dokonano po następnych 2 dniach (!!!) a mianowicie 31.12.2021 roku. Przez ten cały czas, zostawiono w niej rozkładające się ciała nienarodzonych synków. Nie zapomniano jednak w porę poinformować księdza, aby przyszedł na oddział i odprawił pogrzeb dla dzieci (!!!)" - relacjonuje rodzina zmarłej.
Bliscy podejrzewają, że pani Agnieszka zachorowała na sepsę, choć w dokumentacji brakuje takiej informacji, a jej stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. "23 stycznia nastąpiło zatrzymanie akcji serca, gdzie z powodzeniem przeprowadzono reanimację. 24 stycznia 2022 roku stan Agnieszki wskazywał na agonie" - pisze rodzina.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,28039841,strajk-kobiet-znow-wyjdzie-na-ulice-po-smierci-kolejnej-ciezarnej.html?_ga=2.152351353.1358500891.1642003842-384863699.1642003842#S.main_topic_2-K.C-B.4-L.2.maly
To oczywiste, ze dla kobiety chcacej miec dzieci juz zygota jest dzieckiem. Sprawy komplikuja sie gdy dochodzi do niechcianej ciazy, ktora pozostaje jedynie ciaza. W przypadku pani Agnieszki mamy jednakze do czynienia z przypadkiem lekcewazenia dobra pacjentki, zagrozenia dla jej zycia, z powodu przepisow w swietle ktorych priorytetowe jest dobro plodu. W tym przypadku, w trzecim trymestrze, mielibysmy do czynienia z plodem max. 8cm duzym, o wadze max. 20g. Czyli to "dziecko" maxymalnie wazyloby tyle ile wazy czekoladka "Malaga" firmy Wawel, znaczy 20g, lecz dluzsze od tej czekoladki o 3cm. Wczoraj kupilem takie czekoladki w "Polskim Sklepie".
Zgodnie z przewidywaniami znow okazalo sie, ze to nie ratowaniem zycia kobiety zajma sie lekarze lecz przygladaniem sie az plod obunrze a oni beda mieli czyste rece. Skoro prawo wymyslone przez religianckich poyebow podsuwa im wlasnie takie postepowanie, jako najbardziej dla nich bezpieczne.
Od dekad twierdze, ze jedynie sensownym rozwiazaniem jest liberalne prawo aborcyjne, dopuszczajace aborcje na zyczenie do (przynajmniej) 16go tygodnia ciazy, skoro poyeby koniecznie musza miec jakies ograniczenia dla spokojnosci sumien. Bo pomijajac przypadki niechcianych i przypadkowych ciaz, kiedy to kobieta musi! miec prawo wyboru, trafiaja sie takie wlasnie przypadki jak pani Agnieszka, ktora w wyniku staran Kretyna, i jego psychopatycznych idoli, osierocila troje dzieci.
Zdecydowalem o niezamieszczaniu "kretynskiej sygnaturki" bo Kretyn i tak zalatwil sobie by zostala wykasowana. Wrazliwiec.