Dodaj do ulubionych

Antysemityzm a wolność słowa.

IP: *.devs.futuro.pl 17.11.04, 08:53
Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
wolności słowa.

Pozdr / Jacek
Obserwuj wątek
    • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 08:58
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
      > zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
      > wolności słowa.
      >
      > Pozdr / Jacek

      a co z IGEĄ GODNOŚCI tych przeciw komu te "WOLnE SŁOWA" są wypowiadane?
      • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.devs.futuro.pl 17.11.04, 09:15
        Godność stoi w sprzeczności do rasizmu i nie wymaga zadekretowania.

        Pozdr / Jacek
        • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 09:37
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Godność stoi w sprzeczności do rasizmu i nie wymaga zadekretowania.
          >
          > Pozdr / Jacek

          pętla prawna?

          wolność słowa w paragrafach i na transparentach
          godność niech sobie każdy sam wymierza
          • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 12:10
            100krotki napisała:

            > pętla prawna?
            >
            > wolność słowa w paragrafach i na transparentach
            > godność niech sobie każdy sam wymierza

            Nie, to raczej problem techniczny (może to niezręczne sformułowanie). Pojęcie
            godnośi występuje zwykle w preambułach co oznacza, że wszelkie przepisy
            występujące dalej muszą być zgodne z nią, gwarantować każdemu jej zachowanie.
            Np nie karze się za czyny niegodne ale za morderstwo, kradzież itp.

            Pozdr / Jacek

            Pozdr / Jacek
            • kropekuk A moze jak w UK: powiedziec mozna wszystko, nawet 18.11.04, 07:06
              i opublikowac. Ale w zaleznosci od tresci mozna za to niezle zabulic lub nawet
              posiedziec. Bo wolnosc slowa to takze i odpowiedzialnosc za wypowiedziane
              slowa, nieprawdaz?
              Nb. Sam wysoko cenie powyzsze rozwiazanie...
              • Gość: Lidka polish jokes, polnische wirtschaft, itp. itd... IP: *.cybernet.ch 26.11.04, 17:35
                polish jokes, polnische wirtschaft, polskie swinie itp. itd...

                antypolonizm boli !

                hurra ?!!! niech zyje wolnosc slowa ?!!!

                ????
      • Gość: jeja Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.vert.hu / *.adsl-fixip.axelero.hu 28.11.04, 19:10
        antysemityzm oparty na przesłankach rasowych nalezy zwalczac. Ale jak ktos
        nazwie zyda po imieniu dlatego ze postępuje jak sqrwysyn to ja bardzo
        przepraszam ale naganne to nie jest.
        Sqrwysynstwo w kazdej formie trzeba zwalczac.

        Ja tu nie znalazlem na forum, żeby uprzedzenia do żydów miały charakter rasowy.
    • indris Warto uczyć się od Amerykanów... 17.11.04, 09:45
      ...w dziedzinie uregulowania sprawy wolności słowa. Ok. 200 lat temu
      wprowadzili swoją Pierwszą Poprawkę i mają sprawę z głowy.
    • Gość: Palnick Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.stenaline.com 17.11.04, 09:45
      Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące obrazy uczuć religijnych a w
      szczególności zakazu publikacji treści antyreligijnych w sposób jaskrawy godzą
      w ideę wolności słowa.

      Pozdr / Palnick
      • Gość: jacek#jw Tytułu nie zmieniłeś, to niedoróbka IP: *.devs.futuro.pl 17.11.04, 10:00
        Witam Palnicku w temaciesmile)). Po pierwsze, jednak wymowa naszych tekstów nieco
        się różni, po drugie od strony praktycznej antyklerykalne Fakty i mity i NIE
        bez przeszkód są wydawane w czasie, gdy zmykane są oficyny za sprzedaż ksiązek
        o treściach antysemickich czy wycofywane są publikacje. Po trzecie tak, zakaz
        publikacji o treściach antyreligijnych jest niezgodny z ideą wolności słowa.

        Pozdr / Jacek
      • Gość: Krzys52 Masz racje. To jest ograniczanie wolnosci slowa IP: *.proxy.aol.com 17.11.04, 15:50
        podobnie z ograniczeniami wolnosci zrzeszania sie (ugrupowania z faszystowska
        czy komunistyczna podbudowa ideowo-programowa), oraz ograniczeniami wolnosci
        slowa na tej plaszczyznie.

        Czlowiek ma prawo miec takze poglady antysemickie czy komunistyczne. Nie jest
        rola panstwa dyktowanie poprawnych pogladow.
        • Gość: Lidka Antysemityzm (byle jawny !) jest bardzo praktyczny IP: *.cybernet.ch 29.11.04, 16:57
          Antysemityzm (byle jawny i otwarty !) jest bardzo praktyczny.

          Tedy jasne jest, z kim NIE warto tracic drogocennego czasu.
    • Gość: Amerykanin Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.client.comcast.net 17.11.04, 09:52
      No właśnie. Ale ta zasada powinna być rozciągnięta na wszystkie wypowiedzi.
      Dlatego stawianie przed sądem Urbana i Nieznalskiej jest skandalem. W USA można
      kupić legalnie "Mein Kampf", a partia nazistowska może legalnie istnieć. I tak
      powinno własnie być.
      • 100krotki Re: Amerykanizm a wolność słowa. 17.11.04, 10:23
        Gość portalu: Amerykanin napisał(a):

        > No właśnie. Ale ta zasada powinna być rozciągnięta na wszystkie wypowiedzi.
        > Dlatego stawianie przed sądem Urbana i Nieznalskiej jest skandalem. W USA
        można
        > kupić legalnie "Mein Kampf", a partia nazistowska może legalnie istnieć. I tak
        > powinno własnie być.

        stawiam zakaz publikacji i rozpowszechniania 'Mein Kamf' przeciw 'Pasji,
        Nieznalskiej
        wszystko co ponad to byłoby dopuszczalne
      • Gość: lukas Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 13:14
        No właśnie. Ale ta zasada powinna być rozciągnięta na wszystkie wypowiedzi.
        Dlatego stawianie przed sądem Urbana i Nieznalskiej jest skandalem. W USA można
        kupić legalnie "Mein Kampf", a partia nazistowska może legalnie istnieć. I tak
        powinno własnie być.
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
        Polska ma inne doswiadczenia niz Ameryka. Dlatego zakaz dzialania faszystow i
        wydawania "Mein Kampf" powinien obowiazywac.
    • indris My sobie możemy pogadać... 17.11.04, 09:53
      ..ale np. grupa posłów mogłaby zaskarżyć odpowiednie ustawy do Trybunału
      Konstytucyjnego, bo wolność słow ajest bezpośrednio zagwarantowana w
      Konstytucji (art. 54). Niestety jakoś nie ma odważnych.
      • Gość: # Wolność słowa nie zapewnia bezkarności. IP: *.finemedia.pl 17.11.04, 10:24
        Cyt1: "Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące obrazy uczuć religijnych a w
        szczególności zakazu publikacji treści antyreligijnych w sposób jaskrawy godzą
        w ideę wolności słowa."

        Cyt2: "Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
        zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
        wolności słowa."
        **************************************************************************

        Porównanie jest nieuprawnione bo --->

        obrazy uczuć religijnych =/= antysemityzmu (=/=różni się)
        treści antyreligijnych =/= antysemickich

        Odpowiednikiem dla antysemickich w równoważnym zdaniu byłoby np antypolskich
        czy antysłowiańskich.

        Ale za taką propozycję symetrycznego ścigania i karania oszczerstw
        w stosunku do Polaków czy katolików ( w odróżnieniu od antysemityzmu, gdzie
        nawet pisanie prawdy może byc karane!!!) Zdybek Felga Bezjajence tak się
        tchórzliwie wystraszył, iz doznała konfabulacji o rzekomej chęci ujawnienia go
        na UWr i założył osobny wątek gdzie sam zapluł się "komunistycznym
        hołotowcem". No i spłodził parę pacynek przy okazji.
        Cóż hermafrodyta z dychotomią polsko-semicką.
        • hasz0 Re: Wolność słowa nie zapewnia bezkarności. 17.11.04, 10:46
          I pomimo pogróżek oraz wysyłania mnie do rozminowania min
          na granicy iracko-iranskiej, by zmniejszyć ilość obrońców
          polskości i katolików - dalej uważam że należy karać za obrazę godności.

          Jesli sie obraża Żydów, Polaków, Cyganów czy Arabów.
          Katolików, buddystów czy mahometan.
          Czyż to ogranicza w jakimkolwiek stopniu wolność słowa?
          • 100krotki Re: Wolność słowa nie zapewnia bezkarności. 17.11.04, 12:15
            hasz0 napisał:

            > Jesli sie obraża Żydów, Polaków, Cyganów czy Arabów.
            > Katolików, buddystów czy mahometan.
            > Czyż to ogranicza w jakimkolwiek stopniu wolność słowa?

            dodam już bez znaku zapytania
            przestrzeganie PRAWA DO GODNOŚCI OSOBISTEJ JEST WYRAŻENIEM WOLNEJ WOLI
            przestrzegania WOLNOŚCI SŁOWA

            Święte Słowa

            Panie Hasz
        • pro100 To je cudne 17.11.04, 11:14
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Zdybek Felga Bezjajence tak się
          > tchórzliwie wystraszył, iz doznała konfabulacji o rzekomej chęci ujawnienia
          go
          > na UWr i założył osobny wątek gdzie sam zapluł się "komunistycznym
          > hołotowcem". No i spłodził parę pacynek przy okazji.
          > Cóż hermafrodyta z dychotomią polsko-semicką.

          pozdr anty - do opatentowania wink)))))))))))
          • hasz0 Re: To je cudne - z pięknym podziekowaniem & #35; . 17.11.04, 12:26
            Nie brudzę sobie klawiatury a cóż dopiero usta
            niechlujnymi "postępowymi" obelgami czy oszczerstwami, gdy to taki
            "rzutowany psychologicznie" dawny komuch wyzywa antykomunistę bolszewikiem.

            Po tym poznaję z kim mam do czynienia.
            • mario71 Re: To je cudne - z pięknym podziekowaniem & 17.11.04, 20:16
              Jezeli ty uwazasz ze kazdy twoj przeciwnik (wrog polski, katolikow w twoim
              pojeciu etc etc.) jest komunista to stosujesz typowo komunistyczne (sorry!)
              myslenie. My mamy racje wiec wy musicie byc komunistami - to logika prosto z
              tego starego dowcipu o milicjancie uczacym sie logiki ("masz akwarium ? to
              jestes pedalem !".

              Co wolnosci slowa jest absolutna. Bo kto ma decydowac co to jest obraza
              godnosci ? Biorac pod uwage twoje wypowiedzi co do ujawniania forumowiczow o
              antypolskich i antykatolickich postach to jestes najwyrazniej zwolennikiem
              cenzury absolutnej wg twojego widzimisie. Wolnosc slowa moze byc tak dlugo jak
              ci nie przeszkadza. Ale to juz nie jest wolnosc slowa. Na marginesie nie dziw
              sie ze ktos moze inna osobe o antysemityzm jak kazde nieszczescie kraju zwala
              na nieistniejacych zydow, a wszystkich wrogow na forum nazwywa zydami. To sa
              poglady typu Aryan Brotherhood albo innych paranoikow. Ja za izraelska
              okupacja West Bank tez nie przepadam ale jak tylko cos pisne w krytyce jakiegos
              idioty paranoika to mam byc od razu zyd albo zydokomuch. To ma byc wolnosc
              slowa w twoim wydaniu ?

              P.S.Wolnosc slowa obejmuje rowniez sugestie zebys sie zaciagnal u Osamy. Zycze
              powodzenia.
              • Gość: # No i przyznaj sam czy cywilizowana forma wyrażania IP: *.finemedia.pl 18.11.04, 10:34
                mysli bez wulgaryzmów,jaką tu zaprezentowałeś nie jest milsza ciału i duszy?

                Chociaż też obraźliwa, napastliwa i poniżająca osobę z którą wymieniasz mysli.
                Nie będę Ci po raz setny przypominał, że od kilku lat przekonuję tu na FA
                wykształconych, inteligentnych, oczytanych a nawet niosących kaganek i przykład
                naszej młodzieży o niestosowności poniżania wulgarną inwetywą rozmówcy,
                choćby przez wzgląd na czytające to forum dzieci.

                Kazdorazowe zastępowanie dyskusji stekiem pomówień zamiast argumentacji
                cechuje zakompleksionego prymitywa a nie naukowca.

                Zdybek, Felga... no może Bezjajence - tu przesadziłem z zabawą fonetyczną.
                Bo przykład idzie z góry.
                Weźmy na warsztat Twój krótki post.
                # to
                1. milicjant.
                2. cenzor
                3. antysemita
                4. paranoik

                Taki mały zestawik zabawek dyskusyjnych zdziecinniałego degenarata?

                I to znów bez podparcia choćby jednym, nawet zmanipulowanym przykładem.
                Plaga jakś czy zaraza na tym F. I kto tu kogo posądza o brak logiki?

                A sprawa w której zabieram głos na FA zawsze dotyczy albo nieuzasadnionych i
                krzywdzących ataków na Polskę, Polaków czy Kościół.
                Zawsze staje po stronie uczciwości, przyzwoitości i sprawiedliwości.
                A to w dzisiejszej Polsce najgorsze przewinienie... zmanipulować, poniżyć i
                opluć czyja to metoda? KOJARZYSZ naukowcu?
                Nie podajesz cytatów bo nigdzie nie znajdziesz u mnie zwalania win na ogół
                jakiejś grupy.
                Toż to najprymitywiejsza, najbardziej zużyta i oklepana replika
                jakiej wsydziłby się poczatkujacy dyskutant z paroma klasami wykształcenia a
                nie naukowiec.

                Posłuchaj powtórki z Radia Maryja z wczoraj wieczór:
                Parę godzin przewodniczacy, wiceprzwodniczacy i jeden czy dwu członków
                Komisji Sejmowej odsłaniali obraz naszego kraju, jakże zaskakujacy dla
                osobników o Twoich pogladach. Pewnie też byś dyskutował z faktami, które
                podawali w taki sposób jak ze mną?

                • mario71 Re: No i przyznaj sam czy cywilizowana forma wyra 18.11.04, 15:13
                  To ty nie uzywasz argumentow a logika jest ci jak najwyrazniej obce. Ale jak
                  juz biezemy moje i twoje posty na warsztat to:
                  1) Czy ja cie nazwalem milicjantem ? Nie. porownalem natomiast logike
                  forumowiczow szukajacych grupy/grup do winienia za wszystko w Polsce do tej ze
                  starego kawalu. Byloby dobrze zebys moze przeczytal moj post zamiast mowic o
                  pomowieniach.
                  2) A ograniczenie wypowiedyi ktore zawieraja tzw. tresci antypolskie to co to
                  jest ? W slowniku jakiekolwiek ograniczenie tego co mozna powiedziec to jest
                  cenzura.
                  3) uzywajac slowa antysemita odnosilem sie do argumentacji ze wszystko co w
                  Polsce zle jest wina zydokomuny. Jak ktos by powiedzial ze wszystko jest wina
                  katolikow, to powiedzieli bysmy ze jest to antykatolickie. tak... ? No wiec
                  tak sprawe definiujac to kwalifikuje sie to jako antysemityzm. Uzywajac, na
                  marginesiem, twojej logiki. Dla mnie jak ktos chce krytykowac zydow, niech
                  sobie to robi. jak ma rzecz jasna argumenty. Natomiast slepe rzucanie
                  tekstami w rodzaju zydzi rzadza i sprzedaja polske etc. jest w mojej znacznie
                  zreszta bardziej ograniczonej niz twoja definicjii antysemityzmu.
                  4) Ciagle myslenie i rozpowiadanie ze grupa etniczna ktorej przedstaicieli w
                  Polsce jest moze pare tysiecy rzadzi krajem i mediami jest typowa forma
                  paranoi. Sugeruje Archiuwm X.

                  Co do twoich komentarzy re "wulgarnej inwentywy" to ja bym to odniosl to
                  okreslania osob z ktorymi niektorzy sie nie zgadzaja Sbkami, ubecja, komuchami,
                  zydami etc. Do czego ty sie wlasnie uciekles, bo argumentow w odpowiedzi na
                  posty jakos nie przedstawiasz - nazwanie mnie zdziecinnialym degeneratem to dla
                  ciebie argument ? Chyba w PZPR.... Jezeli chodzi zas o tzw. kulture i
                  argumentacje twoich wypowiedzi, to moge rowniez zacytowac niektore z twoich
                  wypowiedzi na innych forach.

                  Co do przkladow, to jak mowimy o antypolskich i antykatolickich wypowiedziach,
                  podaj jakies przyklady zamiast omijac temat. A co do argumentow to moj byl w
                  poprzednim poscie - wolnosc slowa jest absolutna, bo nic nie kwalifikuje ciebie
                  albo mnie zeby decydowac co wolno mowic czy nie. Logicznie rzecz biorac, kazdy
                  kto jest za cenzura jest wrogiem wolnosci slowa ! smile

                  A na koniec: poczucia humoru to ci chyba brak... smile
    • Gość: smagliczka Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: 5.6.* / 212.190.72.* 17.11.04, 10:52
      zgadzam sie w 100% z przedmowca!!!
    • Gość: Normalny człowiek [...] IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 17.11.04, 11:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hasz0 Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 11:25
        Prowokacja pospolita jest tu juz tak czytelna, jak np. ta:

        " Gonić żydów z Polski, albo utworzyć rezerwat i tam tych gadów pozamykać."

        Powinna byc karane, jak kazda prowokacja!
        Co innego gdyby to napisał o nierozliczonej żydokomunie.
      • Gość: Abi Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:27
        I tak się właśnie skończyła poważna dyskusja na poważny temat między Polakami.
        Normalny człowiek skorzystał z wolności słowa. Zważywszy, że "normalnych" mamy
        w Polsce większość (tak, tak!) możemy sobie wyobrazić, co by było,gdyby w
        Polsce istniała wolność słowa bez żadnych ograniczeń.
        • snajper55 Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 11:36
          Gość portalu: Abi napisał(a):

          > I tak się właśnie skończyła poważna dyskusja na poważny temat między Polakami.
          > Normalny człowiek skorzystał z wolności słowa. Zważywszy, że "normalnych" mamy
          > w Polsce większość (tak, tak!) możemy sobie wyobrazić, co by było,gdyby w
          > Polsce istniała wolność słowa bez żadnych ograniczeń.

          Nie, takich >normalnych< inaczej mamy mniejszość.

          S.
        • Gość: jacek#jw No i cenzura się wpieprzyła..... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 13:00
          Nie, dyskusja się nie skończyła. Wycięty chamsko wpis był nie tyle antysemicki
          co obraźliwy. Każdy człowiek, który poczuje się obrażony czy dotknięty tego
          typu tekstem czy też jakimkolwiek innym postępkiem musi mieć prawo do
          dochodzenia swoich racji. Niezależnie czy został obrażony jako Żyd, Azjata,
          katolik czy muzułmanin. Nie ma potrzeby zamykania komukolwiek ust.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: # Re: No i cenzura się wpieprzyła..... IP: *.finemedia.pl 17.11.04, 13:06
            Uczeni różnej płci z UWr piszący pod róznymi nickami,
            twierdzą, że nie moga byc za to ścigani...a nawet grożą.

          • scoutek Re: No i cenzura się wpieprzyła..... 17.11.04, 13:12
            ale wolnosc slowa nie oznacza chamstwa
            • Gość: jacek#jw Re: No i cenzura się wpieprzyła..... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 13:16
              A i ja nie występuje w obronie chamstwa a wolności słowa.

              Pozdr / Jacek
              • scoutek wolnosc slowa 17.11.04, 13:17
                w tym wypadku na jedno wychodzi
                • Gość: jacek#jw Re: wolnosc slowa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 13:20
                  Nie, jeśli przeczytasz uważnie wypowiedzi, myślę że dostrzerzesz różnicę.

                  Pozdr / Jacek
      • Gość: Adam z Wroclawia wolnosc slowa a antysemityzm IP: 5.5R* / 212.25.109.* 17.11.04, 16:23
        Wolnosc slowa, to nie znaczy kogos obrazac,ponizac,jest to mozliwosc
        wypowiedzenia osobistego zdania wjakiej kolwiek
        sprawie,ekonomicznej,politycznej,finansowej,religijnej,panstwowej i
        prywatnej,lub organizacyjnej,ale,wazne azeby nie zdradzac tajemnicy panstwowej,
        lub,ponizyc godnosc czlowieka,nie sprawiedliwie,czy slusznie,.
        Wiara niema nic wspolnego z wolnoscia slowa,czlowiek ktory chce komus dokuczyc
        ze wzgledu na jego przynaleznosc wyznaniowa,nie szuka wolnosci slowa,szuka
        okazji.W Polsce jest wieksza przemoc niz w sasiednich krajach Europy Zachodniej,
        to nie jest wykorzystanie wolnosci slowa, jest to chuliganstwo karalne,i to
        jak najbardziej.Rozmowy,dyskusje,polemiki,perswadowanie,moga byc rozne,i to
        jest wolnosc slowa,bo nikt nie moze zakapowac kogos kto powiedzial swoje
        zdanie,ze na przyklad,moj sasiad jest przeciw polityce obecnego Rzadu,
        to jest wolnosc slowa.wolnosc slowa co do ras ludzi lub ich wyznan,jest
        nienawiscia rasowa,prowadzaca do ograniczenia ich wolnosci i
        rownouprawnien,tego w demokracji nie wolno,i jest karane,i slusznie.
        • Gość: # Popieram wypowiedź Adama z Wrocławia/nt IP: *.finemedia.pl 17.11.04, 21:58
    • Gość: wielka_stopa Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.wsb.poznan.pl 17.11.04, 11:44
      Dzisiaj, jeżeli ktokolwiek powie coś złego na żydów, chociażby krytycznie
      ustosunkuje sie do sytuacji na Bliskim wschodzie, to już jest oskarżany o
      antysemityzm. Pomimo, że w Stanach można kupić "Main Kampf", (w Polsce też,
      posiadam egzemplarz), to w wiadomościach nie pokazuje się, jak żydzi zabijają
      palestyńczyków, amerykanie nie zdaja sobie sprawy co się tam tak naprawdę
      dzieje.
      • hasz0 Od dawna wnioskuję o wolność nie dla słowa 17.11.04, 11:53
        ale dla prawdy.

        Bo walka z "antysemityzmem" wykorzystana bywa coraz częściej do jej zatajania.
        Przekonalismy się o tym w Jedwabnym.
        • Gość: jacek#jw Re: Od dawna wnioskuję o wolność nie dla słowa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 14:15
          hasz0 napisał:

          > ale dla prawdy.
          >

          Ale czy prawda ma jakąkolwiek szansę bez wolności słowa?

          > Bo walka z "antysemityzmem" wykorzystana bywa coraz częściej do jej zatajania.
          > Przekonalismy się o tym w Jedwabnym.

          Ukłony #'u / Jacek
          • Gość: # Dziękuję za watek/nt w samą porę IP: *.finemedia.pl 17.11.04, 21:59
      • Gość: Adam z Wroclawia Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: 5.6R1D8DEBUG* / 212.25.109.* 17.11.04, 16:57
        Podajesz sie za Wielka Stope, ato jest po Indianinie legendarnym ktory polegl
        w swojej sprawiedliwej walce przeciw amerykanom. Oto absurd,Dzis Ameryka
        walczy o pokoj na calym Swiecie,a w swoim czasie zgladzila prawie wszystkich
        indian.Izraelczycy otrzymali ziemie w Izraelu dla osiedlenia sie,z dwoch
        przyczyn,
        1) Pismo starego testamentu jest testamentem nie do obalenia,jako ziemia
        Obiecana dla narodu zydowskiego.
        2) O.N.Z.wziela pod uwage straszna kleske jaka przeszedl narod zydowski
        w czasie drugiej wojny swiatowej.
        Kraje Arabskie,nie pogodzili sie ta uchwala,i rozpoczeli ataki na osiedla
        swiezo powstale ,izraelczycy sie bronili i gineli,przy nich tez gineli arabowie.
        22 kraje arabskie okrazaja Izrael,i pragna jej zguby,co ma robic ten narod
        ktory w Izraelu widzi swoje zbawienie wlasnie przed antysymityzmem,jak ma,
        lub jak winien sie zachowac,dac sie ciac i zgladzic jak za czasow Hitlera?
        w/g mnie,Izrael ma prawo i to pelne prawo do istnienia.Malo tego,Izrael jest
        Krajem potegi technologicznej i umyslowej,dajacej bardzo wiele,dla rozwoju
        lepszego zycia na kuli ziemskiej.Palestynczycy czynia feralny,historyczny
        blad,zyjac w nie zgodzie z Izraelem.Izrael jest dla Narodu Palestyny zrodlem
        zycia,a szkoda ze to dla nich nie zrozumiale.
        • gini Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 17:44
          Gość portalu: Adam z Wroclawia napisał(a):

          > Podajesz sie za Wielka Stope, ato jest po Indianinie legendarnym ktory polegl
          > w swojej sprawiedliwej walce przeciw amerykanom. Oto absurd,Dzis Ameryka
          > walczy o pokoj na calym Swiecie,a w swoim czasie zgladzila prawie wszystkich
          > indian.Izraelczycy otrzymali ziemie w Izraelu dla osiedlenia sie,z dwoch
          > przyczyn,
          > 1) Pismo starego testamentu jest testamentem nie do obalenia,jako ziemia
          > Obiecana dla narodu zydowskiego.
          >
          Co ty nie powiesz?To prawo miedzynarodowe bedzie sie teraz ze starym
          testamentem sprawdzac?Ciekawe, ciekawe.

          2) O.N.Z.wziela pod uwage straszna kleske jaka przeszedl narod zydowski
          > w czasie drugiej wojny swiatowej.
          > Kraje Arabskie,nie pogodzili sie ta uchwala,i rozpoczeli ataki na osiedla
          > swiezo powstale ,izraelczycy sie bronili i gineli,przy nich tez gineli
          arabowie
          > .
          > 22 kraje arabskie okrazaja Izrael,

          ???????????????????????????????????????????????????????

          i pragna jej zguby,co ma robic ten narod
          > ktory w Izraelu widzi swoje zbawienie wlasnie przed antysymityzmem,jak ma,
          > lub jak winien sie zachowac,dac sie ciac i zgladzic jak za czasow Hitlera?
          > w/g mnie,Izrael ma prawo i to pelne prawo do istnienia.Malo tego,Izrael jest
          > Krajem potegi technologicznej i umyslowej,dajacej bardzo wiele,dla rozwoju
          > lepszego zycia na kuli ziemskiej.Palestynczycy czynia feralny,historyczny
          > blad,zyjac w nie zgodzie z Izraelem.Izrael jest dla Narodu Palestyny zrodlem
          > zycia,a szkoda ze to dla nich nie zrozumiale.
          • Gość: chala gini = typowa antysemitka IP: 68.214.176.* 18.11.04, 05:16
            Nie chce Izraela dla Zydow i nie chce Zydow gdziekolwiek indziej. Ale dlaczego
            tak przeciw prawu Zydow do zycia w spokoju?
            • kropekuk Czemu? Widac w Belgii myje kible u Zydow... 18.11.04, 07:10
              Innego powodu najwyrazniej nie ma...
              • gini Re: Czemu? Widac w Anglii myje kible u Arabow 18.11.04, 10:39
                kropekuk napisał:


                Albo u jakiejs pary polsko arabskiej, bo Polakow tez niecierpi.
                > Innego powodu najwyrazniej nie ma...
              • Gość: # Mysłałem żeś dowcipniejszy jako naukowiec.../nt IP: *.finemedia.pl 18.11.04, 10:49
            • 100krotki Re: gini = typowa antysemitka 18.11.04, 10:57
              Gość portalu: chala napisał(a):

              > Nie chce Izraela dla Zydow i nie chce Zydow gdziekolwiek indziej. Ale
              dlaczego
              >
              > tak przeciw prawu Zydow do zycia w spokoju?

              to proste

              takie typy jak Gini nie umieją żyć w spokoju
              one, te typy, cały czas muszą walczyć
              słowem myślą i uczynkiem
              i ta walka tyle zabiera im czasu, że już go nie mają na samodzielne myślenie
              a jak już takie nadejdzie to tylko po to, aby samodzielnie wytropić wroga ,
              którego trzeba myślą mową i uczynkiem nie zaniedbać by wszyscy widzieli jaki on
              jest-ten wróg oczywiście
              • gini danusia typowy przyklad niedorozwoju umyslowego 18.11.04, 11:02
                100krotki napisała:

                > Gość portalu: chala napisał(a):
                >
                > > Nie chce Izraela dla Zydow i nie chce Zydow gdziekolwiek indziej. Ale
                > dlaczego
                > >
                > > tak przeciw prawu Zydow do zycia w spokoju?
                >
                > to proste
                >
                > takie typy jak Gini nie umieją żyć w spokoju
                > one, te typy, cały czas muszą walczyć
                > słowem myślą i uczynkiem
                > i ta walka tyle zabiera im czasu, że już go nie mają na samodzielne myślenie
                > a jak już takie nadejdzie to tylko po to, aby samodzielnie wytropić wroga ,
                > którego trzeba myślą mową i uczynkiem nie zaniedbać by wszyscy widzieli jaki
                on
                >
                > jest-ten wróg oczywiście

                Wszystko pieknie i ladnie tylko, ze ja nigdzie nie pisalam, ze Izrael nie ma
                prawa do istnienia .
                Co do samodzielnego myslenia, jego efekty w twoim wykonaniu mam mozliwosc
                ogladac co dzien na forum od dwoch lat.
                Twoje samodzielne myslenie to raczej bezmyslnosc, to przyklad bezdennej
                glupoty , nieuctwa i ignorancji.
                • 100krotki Re: danusia typowy przyklad niedorozwoju umyslow 18.11.04, 11:06
                  gini napisała:

                  >
                  > Wszystko pieknie i ladnie tylko, ze ja nigdzie nie pisalam, ze Izrael nie ma
                  > prawa do istnienia .

                  *****************************
                  > Co do samodzielnego myslenia, jego efekty w twoim wykonaniu mam mozliwosc
                  > ogladac co dzien na forum od dwoch lat.
                  > Twoje samodzielne myslenie to raczej bezmyslnosc, to przyklad bezdennej
                  > glupoty , nieuctwa i ignorancji.
                  >
                  *****************************

                  to teraz zaprezentuję zdanie wyrażone moją myślą, a potwierdzające twoje tezy


                  • 100krotki Re: URWAŁO- mi typowy przyklad niedorozwoju umyslo 18.11.04, 11:09
                    100krotki napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > >
                    > > Wszystko pieknie i ladnie tylko, ze ja nigdzie nie pisalam, ze Izrael nie
                    > ma
                    > > prawa do istnienia .
                    >
                    > *****************************
                    > > Co do samodzielnego myslenia, jego efekty w twoim wykonaniu mam mozliwosc
                    >
                    > > ogladac co dzien na forum od dwoch lat.
                    > > Twoje samodzielne myslenie to raczej bezmyslnosc, to przyklad bezdennej
                    > > glupoty , nieuctwa i ignorancji.
                    > >
                    > *****************************
                    >
                    > to teraz zaprezentuję zdanie wyrażone moją myślą, a potwierdzające twoje tezy
                    >
                    >

                    nigdzie też tu na forum Gini nie napisała gdzie Żydzi mogliby bezpiecznie
                    zamieszkać

                    ewentualność zamieszkania na kominie albo lotem twardowskiego na księżycu chyba
                    nie jest utrzymana w konwencji bycia z rozwojem umysłowym za pan brat
        • Gość: # Adam ty z W-wia czy z Raju? IP: *.finemedia.pl 17.11.04, 22:04
          Jesteś tym Adamem ze Starego Tetsamnetu?
    • gandalph Re: Antysemityzm a wolność słowa. 17.11.04, 11:46
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
      > zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
      > wolności słowa.
      >
      > Pozdr / Jacek
      Skoro tak uważasz, to tym samym, w imię wolności słowa, musisz zaakceptować
      publiczne głoszenie treści antychrześcijańskich, antykatolickich, nazistowskich
      itp itp.
      Pamiętaj o tym, że prawa i wolności jednego człowieka kończą się tam, gdzie
      zaczynają sie takie same prawa drugiego.
      • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 12:03
        A wychwyciłeś różnicę między moim tekstem a tekstem Palnicka, na którą
        wskazywałem w odpowiedzi do niego? (# też na to zwrócił uwagę).

        Pozdr / Jacek
        • gandalph Re: Antysemityzm a wolność słowa. 22.11.04, 11:36
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > A wychwyciłeś różnicę między moim tekstem a tekstem Palnicka, na którą
          > wskazywałem w odpowiedzi do niego? (# też na to zwrócił uwagę).
          >
          > Pozdr / Jacek

          1. Tamtych postów w ogóle nie czytałem
          2. Ścigane z urzędu jest szerzenie nienawiści rasowej, narodowej itp. co nie
          powinno wywoływać wątpliwości. Tzn. publikować sobie można, ale też trzba
          liczyć się z konsekwencjami. Tak samo jak można w gazecie napisać, że
          wymieniony z imienia i nazwiska osobnik (nie będący osoba publiczną) jets taki
          a taki. Ale w razie naruszenia dóbr osobistych trzeba się liczyć z
          konsekwencjami.
          3. Wolność słowa nie jest równoznaczna z bezkarnością za to, co się głosi.
          • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.plusgsm.pl 22.11.04, 13:29
            gandalph napisał:

            > 2. Ścigane z urzędu jest szerzenie nienawiści rasowej, narodowej itp. co nie
            > powinno wywoływać wątpliwości. Tzn. publikować sobie można, ale też trzba
            > liczyć się z konsekwencjami. Tak samo jak można w gazecie napisać, że
            > wymieniony z imienia i nazwiska osobnik (nie będący osoba publiczną) jets
            taki
            > a taki. Ale w razie naruszenia dóbr osobistych trzeba się liczyć z
            > konsekwencjami.

            Pojęcie antysemityzmu charakteryzuje się z jednej strony węższym zakresem
            znaczeniowym od szerzenia nienawiści rasowej i narodowej (ograniczenie do
            jednej nacji) zaś z drugiej strony do antysemityzmu dopasowywuje się znacznie
            więcej treści. Każda publikacja ma swój kontekst, oddziaływanie, jest kierowana
            do konkretnych osób. "Publikować można ale trzeba się liczyć z konsekwencjami"
            daje możliwość oceny i weryfikacji zawartych w publikacji treści. Tak jak
            obrażanie z imienia i nazwiska, tak grupowe obrażanie i lżenie może być ścigane
            na bazie tych samych zasad. Zdanie nauczyciele to złodzieje jak i Żydzi to
            złodzieje winny dawać "takie same konsekwencje".

            > 3. Wolność słowa nie jest równoznaczna z bezkarnością za to, co się głosi.

            Owszem, tak jak poblikacja nie jest równoznaczna z głoszeniem.

            Pozdr / Jacek
    • hiacynth borsuczku 17.11.04, 11:53

      na tyle rozpoznane są Twoje fobie, że na pewno monitorujesz ten wątek
      i na pewno przeczytasz moje słowa. Dlaczego tutaj? Otóż nie będę
      ściągał "trupiego" wątku. Wątku w którym kotku tak pryncypialnie się
      wypowiadałeś. TAM, przedzierając się przez Twoje obślizgłe czułości,
      co najwyżej mógłbym przypomnieć TWOJE słowa, o rzygowinach krzysiowych na
      których Marynia zrobiła szpagat.

      Otóż chcę Ci TUTAJ napisać, że możesz farbować swoje poglądy dowolną ilość
      razy, możesz przyjmować pozycję TRAGARZA cudzych myśli dowolną ilość razy,
      ale ode mnie się ........
      (Bądź łaskaw wpisać słowo odpowiadające poziomowi Twojej aktualnej rubaszności.)

      A propos bosuczku tematu wątku.
      Inaczej skieruj ostrze swej nienawiści. Byłoby większym pożytkiem dla Twojego
      samopoczucia, gdybyś pojechał do miasta Łodzi i TAM antysemickie napisy
      poprzerabiał według własnego uznania.

      pa lwi koteczku, jak Ciebie był łaskaw nazwać, z właściwą sobie
      spostrzegawczością siedem.
      • dachs Hiacyncie 18.11.04, 12:31
        hiacynth napisał:

        > na tyle rozpoznane są Twoje fobie, że na pewno monitorujesz ten wątek
        > i na pewno przeczytasz moje słowa.

        Otoz wyobraz sobie, ze nie zagladalem do tego watku. Czynnosc "monitorowania"
        zostawiam Tobie. Dowiodles juz nie raz, ze duzo lepszy jestes w te klocki.
        Gdyby nie to, ze mi stary przyjaciel (Perla, moze jeszcze pamietasz?) dal tu
        link, nie wiedzialbym, ze sie znow zainteresowales moja osoba.

        Przyznam, ze z poczatku nie wierzylem w Twoje autorstwo tego postu. Myslalem,
        ze moze znow uzyczyles swojego nicka jakiej pelzajacej kreaturze.
        Kiedys nie pisales takich andronow, mozna bylo zrozumiec o co Ci chodzi.
        Moze bys sprobowal ograniczyc spozycie?

        borsuk
    • Gość: jabym Re: To oczywiste, zgadzam sie z jacek& #35; IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.04, 11:53
      • Gość: titt Re: To oczywiste IP: *.botany.gu.se 17.11.04, 11:56
        Rozumiem, ze wszelkie publikacje antypolskie tez uznajecie za w jaskrawy sposob
        godzace w wolnosc slowa?
        • Gość: jacek#jw sprostowanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 12:00
          Nie publikacje a ich zakaz.

          Pozdr / Jcek
          • Gość: titt Re: sprostowanie. IP: *.botany.gu.se 17.11.04, 13:17
            O zakaz publikacji mi chodzilo. Pomylka wynikla z pospiechu. Wiec czy zakaz
            publikacji antypolskich tez uwaza pan za naruszenie wolnosci slowa?
            • Gość: jacek#jw Re: sprostowanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 13:28
              Czy naprawdę masz wątpliwości?! Jeśli tak, to odpowiem jednoznacznie. Zakaz
              publikacji antypolskich uważam za naruszenie wolności słowa.

              Pozdr / Jacek
              • snajper55 Re: sprostowanie. 17.11.04, 13:39
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > Czy naprawdę masz wątpliwości?! Jeśli tak, to odpowiem jednoznacznie. Zakaz
                > publikacji antypolskich uważam za naruszenie wolności słowa.

                To już będzie można pisać o polskich obozach koncentracyjnych ?

                S.
                • Gość: jacek#jw Re: sprostowanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 13:44
                  Czy ktoś Cię wyciął Snajper za to, że pisałeś o tych polskich obozach
                  koncentracyjnych?

                  Pozdr / Jacek
                  • snajper55 Re: sprostowanie. 17.11.04, 14:06
                    Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                    > Czy ktoś Cię wyciął Snajper za to, że pisałeś o tych polskich obozach
                    > koncentracyjnych?

                    Ja nie pisałem, ale ci co pisali spotykali się z protestami mającymi na celu
                    niedopuszczenie do pisania takich rzeczy.

                    S.
                    • Gość: jacek#jw Re: sprostowanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 14:21
                      Kto pisał o tych obozach? Przecież nie Ty bezpośrednio. Ty tylko zająłeś
                      stanowisko w tej sprawie smile)))). O ile pamiętam spór dotyczył znaczenia
                      sformułowania i konsekwencji tego. Nie było mowy o niedopuszczaniu tylko o
                      opisaniu historii zgodnie z prawdą.

                      Pozdr / Jacek
                      • snajper55 Re: sprostowanie. 17.11.04, 14:33
                        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                        > Kto pisał o tych obozach? Przecież nie Ty bezpośrednio. Ty tylko zająłeś
                        > stanowisko w tej sprawie smile)))). O ile pamiętam spór dotyczył znaczenia
                        > sformułowania i konsekwencji tego. Nie było mowy o niedopuszczaniu tylko o
                        > opisaniu historii zgodnie z prawdą.

                        Ale czy wolność słowa pozwala pisać o historii w sposób niezgodny z prawdą ? O
                        to wszak się pytam.

                        S.
                        • Gość: jacek#jw Re: sprostowanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 15:00
                          snajper55 napisał:

                          > Ale czy wolność słowa pozwala pisać o historii w sposób niezgodny z prawdą ?
                          O
                          > to wszak się pytam.
                          >
                          > S.

                          A dlaczego z tym pytaniem do mnie się udałeś? Sądzisz, że jest możliwie pisanie
                          o historii wyłącznie prawdy?

                          Pozdr / Jacek
    • karlin Uwalnianie słów 17.11.04, 13:21
      to coś zupełnie odmiennego od uwalniania ich autorów.

      Słowo, któremu nie można przypisać żadnego desygnatu znaczeniowego i
      emocjonalnego - nic nie znaczy. I autorzy takich właśnie słów są karani
      najokrutniej. Zapomnieniem.

      Reszta to tradycyjna karuzela na FA.
      • Gość: # Próba analizy i tłumaczenia na nasze postu Karlina IP: *.finemedia.pl 18.11.04, 11:12
        1 * Uwalnianie słów to coś zupełnie odmiennego od uwalniania ich autorów.

        #:
        III RP uwolniła dysydentów i wybiórczo wolność słowa.
        m. in. antypolskiego a np. wolność nakładania symbolu na sierp już nie.

        2*
        Słowo, któremu nie można przypisać żadnego desygnatu znaczeniowego i
        emocjonalnego - nic nie znaczy. I autorzy takich właśnie słów są karani
        najokrutniej. Zapomnieniem.

        #: Słowo bez desygnatu nazwy tzn. bez tego dzięki czemu każdemu przedmiotowi, o
        którego danej nazwie można zgodnie z prawdą orzec (np. człowiek jest np.
        głupcem ponieważ o głupcu orzeka się prawdziwie, że jest człowiekiem)o jego
        konotacji czyli sensie, znaczeniu i treści nazwy, tj. ogółu cech
        współoznaczanych przez nią, tj. takich, ze względu na posiadanie których
        uznajemy przedmioty lub ich denotacje czyli to, do czego odnosi się dane
        wyrażenie, za desygnaty danej nazwy.

        Zapamietacie by uniknać najokrutniejszego losu - jesli jeszcze nie możecie
        przypisać żadnego desygnatu emocjonalnego swemu słowu?
    • Gość: Mosze wolność słowa. IP: 5.6R1D8DEBUG* / 212.25.109.* 17.11.04, 14:06
      Moim zdaniem jest ze mozesz pisac co masz na mysli...(jesli to dobrze robi
      tobie), ale ja nie potrzebuje wszystko czytac...

      Ja jako dumny Zyd nie moge czuc sie obrazony, tak samo jak Ty jestes dumny
      Chrzescijanin. Moge tylko zapewnic Ciebie ze nigdy nie pisalem nic przeciw
      Twojej wierze (bo nie ma nic) i mysle ze tak samo mozna pisac o wierze
      zydowskiej.

      Serdecznie pozdrawiam
      Mosze, Swieta Ziemia
      • Gość: jacek#jw Re: wolność słowa. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 14:25
        Dziękuję Mosze za ten wpis. Co prawda dość rzadko wymienialiśmy zdania między
        sobą ale wyrażam nadzieję, że nigdy nie napisałem niczego czego "nie
        potrzebowałbyś" przeczytać.

        Równie serdecznie / Jacek
        • Gość: Mosze Z Lodzi IP: 5.5R* / 212.25.109.* 17.11.04, 15:19
          Widze ze jestes z Lodzi. Kiedys mieszkalem tam na ulicy Wieckowskiego.
          Pani Piotrkowska bardzo nalega zeby odwiedzil ja (ponad 40 lat nie bylem u
          niej...)
          Napisz do lodziana co tam w Lodzi...
          • Gość: Dash Re: Z Lodzi IP: *.cm-upc.chello.se 17.11.04, 20:51
            znam ludzi z Lodzi
            a ty bywales w klubie?

            wink

            www.uml.lodz.pl/wersja_angielska/indeksik.php3?zapytanie=10,02
          • Gość: jacek#jw Re: Z Lodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 10:58
            A w Łodzi jesiennie. Deszcz przestał kropić, wyszły szare kolory miasta. Czas
            jakby się zatrzymał w tym miejscu. Ulice z perspektywy widoku jednego z
            nielicznych "wieżowców" w tym mieście są identyczne od kilkudziesięciu lat.
            Kosmetyczne zmiany szybko szarzeją i wszystko wraca do normy. Zadziwiającą
            rzeczą tego miasta są jego mieszkańcy, którzy zawsze wracają do niego myślami
            niezależnie gdzie ich los rzucił.

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Mosze Dziecinstwo... IP: 5.6R1D8DEBUG* / 212.25.109.* 19.11.04, 00:40
              ...bo tam bylo moje dziecinstwo, to zawsze pamietamy...
              To jak losos, ktory wraca do domu...
            • uri_ja Mosze. 20.11.04, 13:58
              a dzisiaj jest biało Mosze, spadł najprawdziwszy śnieg,a trudno było uwierzyć,
              ze to się w ogóle stanie w tym roku. pogoda dzisiaj śliczna , nie jest już tak
              szaro.moje najmniejsze piszczy z radości, bo ma obiecane wyjście na sanki.
              patrzę przez okno na drzewa białe i dostojnej Zimie w pas się kłaniam. za to,
              że śnieg puszysty,że pojaśniało i za radość mojego dziecka. Moja
              polsko_żydowska rodzina czeka na Chanuki i Boże Narodzenie. Oj będzi światła w
              naszym domu.
              Pozdrawiam Cię Mosze.
              Uri.
              • 100krotki Re: Mosze. 20.11.04, 14:37
                uri_ja napisała:

                > a dzisiaj jest biało Mosze, spadł najprawdziwszy śnieg,a trudno było
                uwierzyć,
                > ze to się w ogóle stanie w tym roku. pogoda dzisiaj śliczna , nie jest już
                tak
                > szaro.moje najmniejsze piszczy z radości, bo ma obiecane wyjście na sanki.
                > patrzę przez okno na drzewa białe i dostojnej Zimie w pas się kłaniam. za to,
                > że śnieg puszysty,że pojaśniało i za radość mojego dziecka. Moja
                > polsko_żydowska rodzina czeka na Chanuki i Boże Narodzenie. Oj będzi światła
                w
                > naszym domu.
                > Pozdrawiam Cię Mosze.
                > Uri.

                a ja Was obu
                i WSZYSTKICH, którzy...
                eetam
                nie będę dziś smuciała w pierwszy dzień tegorocznego śniegu smile

                100krotki
              • Gość: jacek#jw Zima. IP: *.toya.net.pl 20.11.04, 17:47
                Tak, śnieg zmienia świat, rozjaśnia miasto. Dzieci z niecierpliwością czekają
                na śnieg. Łyzwy, zabawy na śniegu ze dwie godziny zaabsorbowały mnie wraz z
                rodzina. Wszystkiego najlepszego Uri, z okazji obu świąt. To moje pierwsze
                życzenia w tym roku.

                Pozdr / Jacek
                • uri_ja Re: Zima. 20.11.04, 22:11
                  Dziękuję bardzo.
              • Gość: Mosze W tym roku inaczej... IP: *.red.bezeqint.net 02.12.04, 18:06
                Co rok (prawie)w Grudniu swietujemy 3 swieta, CHanuka, Boze Narodzenie i
                Ramadan. Tym razem Ramadan juz byl (on wedruje przez caly rok wedlug
                Islamskiego kalendarza) Ale tez zycze moim braciom synow Abrahama co naleza do
                Ismaela wszystkiego najlepszego, moze na nowy rok, przyjdzie rozsadek i
                zakonczymy wylew krwi...
                Czekam wlasnie na odp. od mojego mlodszego brata w wierze ...
    • Gość: Krzys52 Masz racje. To jest ograniczanie wolnosci slowa IP: *.proxy.aol.com 17.11.04, 15:53

      podobnie z ograniczeniami wolnosci zrzeszania sie (ugrupowania z faszystowska
      czy komunistyczna podbudowa ideowo-programowa), oraz ograniczeniami wolnosci
      slowa na tej plaszczyznie.

      Czlowiek ma prawo miec takze poglady antysemickie czy komunistyczne. Nie jest
      rola panstwa dyktowanie poprawnych pogladow.
      .
      ;;;
      (wczesniej zamiescilem ten sam post w niewlasciwym miejscu)




      • 100krotki Re: Masz racje? To jest ograniczanie wolnosci slo 17.11.04, 18:06
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        >
        > Czlowiek ma prawo miec takze poglady antysemickie czy komunistyczne. Nie jest
        > rola panstwa dyktowanie poprawnych pogladow.
        > .
        > ;;;
        > (wczesniej zamiescilem ten sam post w niewlasciwym miejscu)
        >
        >
        >
        >

        a gdzie miejsce na Społeczeństwo?
        a gdzie miejsce na Kulturę Społeczeństwa?
        Kto ma decydować w jakim kierunku Kultura Społeczna ma podązać?
        Czy nie przeskoczyliśmy zbyt szybko od kultury plemiennej do kultury państwowej
        a w praktyce kultury prawno-urzędniczej?

        ja mówię w tym miejscu STOP
        STOP -aby się zastanowić gdzie kończy się Społeczeństwo i jego Kultura a
        zaczyna Państwo ze swoim prawem dla Społeczeństwa
        • Gość: Amerykanin 100krotki, wypowiedzialem sie juz wczesniej tutaj. IP: *.soft / *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 22:44
          Wyrazilem poglad, ze wolnosc slowa powinna byc prawem nadrzednym, zatem rowniez
          nie powinno byc zabronione wypowiadenie czy publikowanie tresci antysemickich.

          Nie zrozum jednak tego tak, ze popieram w jakikolwiek sposob sam antysemityzm.
          Jest wprost przeciwnie. Mam go w glebokiej pogardzie i uwazam, ze bycie
          antysemita nie przystoi cywilizowanemu czlowiekowi. Nie jestem Zydem, ale w 1968
          roku widzialem "na wlasne oczy", ile niesprawiedliwosci spotkalo moich
          przyjaciol-Zydow i szereg osob, dla ktorych mialem ogromny szacunek. To
          wystarczylo, by uksztaltowac na cale zycie moje poglady odnosnie wszelkiego
          rodzaju nienawisci rasowej, etnicznej, religijnej.

          Tym nie mniej, metoda zakazow czy nakazow antysemityzmu nie wyplenimy. W USA
          istnieje oficjalnie zarejestowana partia nazistowska (czy nawet kilka), bo na to
          zezwala First Amendment. I powiem Ci, ze to dobrze! Tych zrzeszonych US-nazi
          jest ok. 30 000. Na 280 milionow ludnosci. Sami wiec widza, jak nikly rezonans
          wywoluje w spoleczenstwie ich chora ideologia. Gdyby musieli dzialac w
          konspiracji, i oni sami, i ich przeciwnicy mogli by miec wrazenie, ze jest ich
          znacznie, znacznie wiecej.

          Oczywiscie, nie twierdze, ze "amerykanska recepta" jest zbawienna dla
          wszystkich. Realia europejskie sa troszeczke inne, wiec moze i prawo powinno
          tez byc. Ale co do zasadniczych punktow, uwazam, powinno byc podobne, jak w USA.

          Serdecznie pozdrawiam "over the miles", jak to sie niekiedy tutaj pompatycznie
          nieco mowi.
      • Gość: diabelek Wolnosc slowa, czyli co wolno wojewodzie... IP: 69.156.152.* 18.11.04, 05:03
        Czlowiek moze miec takie poglady jekie chce, tylko nie wszystkie i nie zawsze
        mozna propagowac publicznie. Wolnosc do propagowania niektorych tresci
        ograniczona jest wladza establiszmentu, tj. grupy trzymajacej wladze w danym
        miejscu i czasie. Na tym forum na przyklad wladze taka sprawuje moderator.
        Pan Krzys 52 juz mial wiele okazji sie o tym przekonac smile
    • Gość: piotrq wszelkie ograniczenie wolności słowa... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 17.11.04, 22:23
      ...jest jej reglamentowaniem. Wolność niezupełna lub reglamentowana nie jest
      wolnością. Wolność jest albo jej nie ma. Jest niepodzielna. Dlatego
      ograniczanie wolności słowa w jakikolwiek sposób jest naruszeniem praw
      konstytucyjnych.
      Wynikające z wolności słowa naruszenia godności, dobrego imienia czy też uczuć
      religijnych itp. winny być rozstrzygane przez sądy cywilne z wniosku
      prywatnego. Takie pozwy państwo może ewentualnie wspomagać tak, jak się
      wspomaga naruszenia prawa autorskiego lub pozwy z prawa pracy. Ograniczeniem
      jednak dla wolności słowa może być wyłącznie poczucie przyzwoitości.
      • 100krotki Re: wszelkie ograniczenie wolności słowa...68 post 18.11.04, 07:17
        Gość portalu: piotrq napisał(a):

        > ...jest jej reglamentowaniem. Wolność niezupełna lub reglamentowana nie jest
        > wolnością.

        68r
        wolność słowa spowodowała masową migrację w Świat nieporządanego w Polsce
        pewnego rodzaju zasobów ludności
        • 100krotki Re: wszelkie ograniczenie wolności słowa...68 pos 18.11.04, 10:52
          100krotki napisała:

          > 68r
          > wolność słowa spowodowała masową migrację w Świat nieporządanego w Polsce
          > pewnego rodzaju zasobów ludności

          dwa posty nicki ukryły się ...do aktualności na 2004 rok, myśląc, ze utrzymają
          się w temacie rozumienia czym wolność słowa jest a czym już zalatuje kryminałem
    • Gość: chala jestem wzruszona IP: 68.214.176.* 18.11.04, 05:46
      tym jak polaczki martwia sie o nasz los. smieci tr niczym sa w swiecie, ale
      nie oszczedzajac czasu i energii, mimo nedzy i slabosci u siebie( nie liczac
      zlodziejstwa, pijanstwa i degrengolady) staraja sie myslec o nas,
      niewdziecznych Zydach.
      • Gość: jacek#jw Re: jestem wzruszona IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 15:47
        Przepraszam ale nie rozumiem ironii. Gdzie tu widać starania i myślenie o
        wdzięcznych Żydach.

        Pozdr / Jacek
    • Gość: eres Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:59
      Jacek : Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
      zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę wolności
      słowa.

      eres: A więc dopilnuj, aby w ramach swobody publikacji treści antysemickich jak
      najszybciej opublikowano parę roczników szmatławca Juliusa Streichera "Der
      Stuermer" czy organu Waffen-SS "Das schwarze Korps". Dołóż też starań, aby na
      ekrany naszych kin wszedł osławiony film "Jud Suess".
      Tak znów całkowicie na brak wolności słowa w naszym kraju narzekać też nie
      możesz, bo np. broszurki autorstwa niejakiego Bubla (nb. ex-kandydata na
      prezydenta III. RP), a więc publikacje zawierające treści o cechach wręcz
      hitlerowskiego antysemityzmu, są do nabycia w każdym kiosku, nawet w wielu
      przykościelnych. Ba, dyskusje o treści ewidentnie antysemickiej emitowane są
      bardzo często przez Radio Maryja, nb. rozgłośnię, która chce uchodzić za
      katolicką.
      • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.plusgsm.pl 19.11.04, 10:19
        > eres: A więc dopilnuj, aby w ramach swobody publikacji treści antysemickich
        jak
        >
        > najszybciej opublikowano parę roczników szmatławca Juliusa Streichera "Der
        > Stuermer" czy organu Waffen-SS "Das schwarze Korps". Dołóż też starań, aby na
        > ekrany naszych kin wszedł osławiony film "Jud Suess".

        Myśle, że pomyliłeś pojęcia. Zakaz, nakaz, możliwość i wolność wyboru to
        zupełnie różne rzeczy.

        > Tak znów całkowicie na brak wolności słowa w naszym kraju narzekać też nie
        > możesz, bo np. broszurki autorstwa niejakiego Bubla (nb. ex-kandydata na
        > prezydenta III. RP), a więc publikacje zawierające treści o cechach wręcz
        > hitlerowskiego antysemityzmu, są do nabycia w każdym kiosku, nawet w wielu
        > przykościelnych. Ba, dyskusje o treści ewidentnie antysemickiej emitowane są
        > bardzo często przez Radio Maryja, nb. rozgłośnię, która chce uchodzić za
        > katolicką.

        Ja znów nie narzekam na całkowity brak wolności słowa.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: # wyjaśnij Eres dlaczego Radio Maryja antysemickie? IP: *.finemedia.pl 19.11.04, 10:32
          • Gość: eres Re: wyjaśnij Eres dlaczego Radio Maryja antysemic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 00:07
            Widać nie często słuchasz komentarzy dyżurnych antysemittów tego radia (Robert
            Nowak, Bender) i dyskusji.
            Także i tu znajdziesz wyjaśnienia:
            www.or.icm.edu.pl/
            • Gość: # Nie wyjaśniłeś niestety znalazłem tylko paszkwil IP: *.finemedia.pl 20.11.04, 00:22
              tak brukowy jakiego jeszce w życiu nie cztałem - przeciwko tym którzy prostują
              rozpowszechniane przez zydowskie ośrodki - kłamstwa o Polsce. Takiej zbitki
              propagandowej jeszcze nie czytałem...
              Bubel przy tym to pryszcz.
              Teraz nie dziwię sie że od tyggodni nie potrafisz przytoczyc żadnego argumentu
              w "dyskusjach"... smile))

              Tam mnie skierowałeś - cytat:
              "...zajmujących niekiedy w życiu społecznym wysoką pozycję. Począwszy od
              kardynała Glempa, który w sposób niewiele się różniący choć bardziej oględny w
              słowach wypowiada idee dobrze znane z elukubracji jednogłowego autora, a także
              kilku biskupów. Znajdujemy tu także wypowiedzi księży nie będących hierarchami.
              Oczywiście osoby znane wywodzą się nie tylko z kręgu duchownych. Znaleźć wśród
              nich można figury szczycące się swoimi akademickimi tytułami, by wymienić ks.
              profesora Czesława Bartnika, profesora Piotra Jaroszyńskiego czy szeroko i
              niezbyt chlubnie znanego już w latach Polski Ludowej profesora Ryszarda
              Bendera. A także osoby na stanowiskach jak parlamentarzyści: poseł Antoni
              Macierewicz czy senator Jadwiga Stokarska. Trzeba tu zaznaczyć, że wypowiedzi
              profesorów i polityków niczym się nie różnią od tego, co produkuje jednogłowy
              autor. Stopień schematyzacji jest tu zdumiewająco wysoki, podobnie zaawansowane
              jest zrównanie poziomów. Warto też zapytać skąd się wzięli tak liczni autorzy
              uprawiający tego rodzaju nienawistną publicystykę. W przypadku niektórych z
              nich nie stanowi to tajemnicy. Historyk Szcześniak, autor licealnych
              podręczników, widzący w przypominaniu Holokaustu jedynie przejaw żydowskiego
              szowinizmu, był etatowym pracownikiem aparatu partyjnego na szczeblu KC PZPR, a
              dwojący się i trojący Jerzy Robert Nowak, występujący obecnie w barwach
              profesora (nie wiadomo, jakiej dyscypliny!), był tuzinkowym PRL-owskim
              dziennikarzem, specjalizującym się w pisaniu apologii Janosa Kadara. Nie
              wszyscy autorzy wywodzą się z kręgu PRL-owskich ideologów, są wśród nich osoby
              (nieliczne zresztą), które niegdyś związane były z antykomunistyczną opozycją.
              Wydaje się wszakże, iż większość to spadkobiercy przedwojennego ONR-u i marca
              1968. Ich sposób myślenia i pisania to bezpośrednia kontynuacja ideologii i
              retoryki, jakie pod koniec lat trzydziestych charakteryzowały grupę Bolesława
              Piaseckiego, w tym, co piszą i jak piszą autorzy uwzględnieni przez Kowalskiego
              i Tulli, ujawniają się zdumiewające analogie. Analogie we wszystkim, w sposobie
              myślenia, w manipulowaniu stereotypami, w sposobach, w jakich skłania się –
              pośrednio i bezpośrednio – odbiorców do postaw nienawistnych, w demaskatorskiej
              stylistyce. Mamy tu zaiste do czynienia z ciągnącą się przez dziesięciolecia
              jednością: u początków znajdują się działający w różnych epokach klasycy
              antysemityzmu, a potem międzywojenny ONR, pławiący się w marcowych
              żywiołach „Pax” i wreszcie dzisiejsi kontynuatorzy – od Leszka Bubla do owego
              jednogłowego autora, którym zajęli się w swej książce Kowalski i Tulli. Zmianie
              uległy jedynie realia, bo te oczywiście trudno było powtarzać, nie została
              natomiast jej poddana ich fantasmagoryczna oprawa. Obserwujemy tu bezpośrednią
              kontynuację polskiej wersji faszyzmu, a także jego komunistycznej mutacji,
              czyli moczaryzmu.
              Nasuwa się pytanie: jaki jest cel tak nasilonej i konsekwentnej propagandy
              antysemickiej w kraju, którego większość obywateli nigdy z żadnym realnym Żydem
              się nie zetknęła, na własne oczy go nie widziała?"
              • Gość: eres Źle się po owych stronach rozejrzałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:03
                We wskazanym linku wejdź na "monitoring", a tam odsłuchaj (i poczytaj)
                fragmentu jednej z wielu audycji "Radia Maryja".
                Takich dialogów, jak owa próbka możesz posłuchać w wielu audycjach tej
                rozgłośni.
                • Gość: jacek#jw Faszystowskie metody stosujecie, Eres. IP: *.toya.net.pl 20.11.04, 17:53
                  audycja o Powstaniu Warszawskim (dr A. L. Szcześniak, o. J. Cydzik)
                  00:50 Szcześniak: Podał pan ciekawą pozycję, której nie znamy chyba tutaj
                  jeszcze, "Śmierć Zachodu" chyba Pata Buchanana, tak? Przynajmniej usłyszałem,
                  trzeba będzie się o nią postarać. Jest coś takiego, co widać, że się ta kultura
                  zaczyna rozkładać. I co tu, mówiąc już generalnie, co może być przeciwwagą dla
                  tej kultury, tej cywilizacji rozpadającej się w jakiś sposób. Powrót do
                  wartości chrześcijańskich. W całym tego słowa znaczeniu. Żeby białe było białe,
                  żeby czarne było czarne, żeby były pewne wytyczne i wskazówki postępowania.
                  Odejść od tego co próbują zrobić, od relatywizmu moralnego i od relatywizmu
                  opartego na teorii Einsteina, że nie ma prawdy, wszystko jest względne. Może to
                  być w fizyce. Kiedy w biologii był Darwin i przeniesiono go żywcem do nauk
                  społecznych, zrobił się z tego hitleryzm. Kiedy teorię Einsteina, względności
                  się próbuje przenieść, można zrobić rzecz o wiele gorszą niż teorię Darwina do
                  nauki społecznej. Ale już i w tym jest pewna nadzieja, ponieważ uczeni
                  brytyjscy obalili teorię Einsteina, ale u nas ani słowa w prasie nigdzie się o
                  tym nie wyczyta. Mówiło to Radio Londyn i opisywało po kilkudziesięciu latach
                  badań. Zresztą, jak wiadomo, Einstein nie dostał za to nagrody Nobla, ze tę
                  swoją teorię, a dostał nagrodę Nobla wiele lat później za odkrycie jakichś
                  promieni, które nie istnieją. To jest paradoks, ale to rzecz święta, z tego się
                  nie wolno śmiać, bo Einstein jest ferowany przez pewne określone koła.
                  ============================

                  seminarium z okazji rocznicy zaślubin Polski z morzem (kpt. Z. Sulatycki)
                  Okres budowy II Rzeczpospolitej to okres sukcesów. Niestety, jakże krótki,
                  niedokończony, przerwany bezwzględną agresją Niemiec i Rosji, w następstwie
                  których Rosja oddała stery niby naszego rządu w ręce tzw. Polaków. I mamy to co
                  mamy. To była ładna karta, jedna z piękniejszych kart polskiej historii. Ale
                  jest niestety i ta druga, ciągle przypominająca nam, że raz się wznosimy, raz
                  upadamy. Otóż 10 lutego 1940 r. to także data tragedii w historii naszego
                  narodu. Tego dnia rosyjscy okupanci brutalnie napadają na ludność cywilną
                  Białostoku. Nocą rosyjscy sołdacy walą kolbami do mieszkań Polaków. Dają im
                  parę minut na spakowanie się dobytku, który mogą wziąć ze sobą i pod osłoną
                  bagnetów ładują całe rodziny do bydlęcych wagonów. Listy, jak zwykle, i tym
                  razem, były przygotowane przez głupków, zdrajców i mniejszości narodowe.
                  Właśnie 10 lutego z Białegostoku na Sybir rusza pierwszy pociąg. Ten pociąg
                  ruszył oczywiście na podstawie paktu Ribbentrop-Mołotow, który zakładał
                  bezwzględne wyniszczenie polskiej tkanki, Polska miała ponownie zniknąć. Ale
                  znowu, jak w naszej historii, znajdują się ludzie, którzy do tego nie
                  dopuszczają. I dzięki takim wspaniałym Polakom jak gen. Sikorski, gen. Anders,
                  gen. Sosnkowski, gen. Rowecki "Grot", gen. Okulicki "Niedźwiadek", gen. gen.
                  Fieldorf [wymowa: fieldorf], mjr Szyndzielarz "Łupaszko", dzieci,
                  harcerze "Parasola", powstańcy Warszawy i wszyscy ci, którzy zostali
                  zamordowani w kazamatach UB, SB przez zbrodniarzy spod znaku PRL,
                  Rzeczpospolita przetrwała, dalej rozmawiamy językiem naszych ojców, dalej
                  powiewa biało-czerwona. To właśnie dzięki nim.
                  ===========================================================
                  audycja nocna (o. J. Cydzik)
                  Słuchaczka: [...] Tak, że Polacy umią sobie radzić. Polacy naprawdę, kiedy
                  przyjdzie jakaś bieda, to zawsze wyszukują coś, coś zrobią, coś wymyślą i
                  Polacy naprawdę są zdolni i nie trzeba się tak załamywać. Już co pan Bóg dalej,
                  ja myślę, że pan Bóg nas zawsze ma w swojej opiece i nie trzeba się łamać.
                  o. Cydzik: Oczywiście, że tak.
                  Słuchaczka: Ja tak to uważam, bo ja czytam, ja czytam bardzo dużo i "Nasz
                  Dziennik" od pierwszego numeru mam, a już trochę porozdawałam, trochę dałam na
                  strych, no bo już nie mam gdzie tego pomieścić, ale naprawdę to jest okropne,
                  bo to jest okropne. Ale jeszcze jedno muszę powiedzieć. Dzisiaj jak się
                  dowiedziałam o tej zbrodni, tego, no, Ahmeda Jassina, to mnie przeszyło po
                  prostu. Ale, proszę ojca, jeżeli oni wszyscy wiedzą i ten zamach 11 września to
                  jest robota... yyy... wiadomo czyja, i dziwię się bardzo, że Amerykanie, tacy
                  mądrzy, biorą się za Księżyc, za Marsa, biorą się za tego, a tutaj, tej zagadki
                  nie rozplączą i nie wiedzą kto to wszystko robi. Bo to jest przecież wiadome i
                  ja wiem, bo jeszcze znałam ich trochę z tego złodziejstwa, z tego oszukaństwa.
                  Jak mama mi dała, dwa jaja i kazała mi kupić, kupić cukru, to ta, która
                  sprzedawała, wiadomo kto, wzięła taki papier pakunkowy ogromny i tego cukru tam
                  wsadziła odrobinę, że nie było czym nawet herbaty osłodzić, bo ten papier
                  więcej ważył jak ten cukier. Oni do tego wszystkiego są zdolni i podszywają się
                  pod różnych, i to co zrobili, te zamachy, to wszystko, to jest ich tylko
                  wyłączna robota. Tak samo jak i u nas podkładali ks. Popiełuszce do tapczana
                  broń i to, i tamto, i inne rzeczy, bo wiemy jak było, i jakoś to wszystko tak
                  przycichło, nikt za to nie odpowiada i nikt nie tego. A przecież oni, nawet jak
                  Ameryka, jak oni wiedzą o tym, i wiedzieli o tym wszystkim! I dopóki tam się
                  nie skończy, to będzie i ten terroryzm, i to wszystko. I będzie coraz gorzej.
                  Tylko ukrócić jednemu narodowi troszeczkę tych praw. To już by było wszystko
                  dobrze.
                  o. Cydzik: Dziękuje pani Mieczysławo.
                  ////////////////////////

                  Dlaczego należy zakazać?
                  Pozdr / Jacek
      • xiazeluka Pojawia się kol. eres.Pojawiają się od razu bzdury 19.11.04, 10:56
        W warunkach wolności sowa nikt nie musi "dopilnowywać", by coś się
        pojawiało/nie pojawiało. Pojawia się albo nie - i już. Jest możliwe, że
        pojawiłby się i "Stuermer" razem z "Schwarze Korps" - i co z tego? Skrajnej
        lewicy nie wolno się wypowiadać? Bo co?

        Odpowiedź na zakres wolności słowa dał już w tym wątku kol. piotrq - i naprawdę
        nie ma co dalej bić piany. Wypowiadać się może każdy i w dowolny sposób, jednak
        jeśli obrazi albo zniesławi kogoś, to winien być przygotowany na wizytę w
        sądzie.

        Antysemityzm to głupota, ale jeśli ktoś ma akurat takie poglądy, to również ma
        prawo je głosić. W demo, tfu, kracji prawo głosu ma byle debil, czyli ma
        możliwość wpływania na najistotniejsze rozwiązania dla całego kraju, a
        jednocześnie nie może powiedzieć głośno, że mu się Juden nie podobają?
        • Gość: # Re: Pojawia się kol. eres. IP: *.finemedia.pl 19.11.04, 11:08
          Odpowiedź na zakres wolności słowa dał już w tym wątku kol. piotrq - i naprawdę
          > > nie ma co dalej bić piany. Wypowiadać się może każdy i w dowolny sposób,
          jednak > > jeśli obrazi albo zniesławi kogoś, to winien być przygotowany na
          wizytę w > sądzie.

          Zdybek Felga Bezjajence nie podzieliła opinii jakoby zniesławienie mogło być
          ścigane w przypadku, gdy chroni oszczercę tajność Internetu.
          Cieszy, że jeszcze tu piszesz.
          Pozdrawiam

        • 100krotki Re: Pojawia się kol. Luka.Pojawiają się od razu b 19.11.04, 11:49
          xiazeluka napisała:

          > Antysemityzm to głupota, ale jeśli ktoś ma akurat takie poglądy, to również
          ma
          > prawo je głosić. W demo, tfu, kracji prawo głosu ma byle debil, czyli ma
          > możliwość wpływania na najistotniejsze rozwiązania dla całego kraju, a
          > jednocześnie nie może powiedzieć głośno, że mu się Juden nie podobają?

          kazdy izm to głupota, ale żeby być tego pewnym a także do tej pewności
          przekonywać innych żeby SAMI ODKRYLI iż nad PRAWDĘ nie ma nic milszego
          to...WOLNOŚĆ SŁOWA TRZEBA CHRONIĆ JAK NIEPODLEGŁOŚCI...OSOBISTEJ zresztą

          a o tej reszcie niech decydują sądy

          Luka!
          czyżbyśmy mieli takie samo choć jedno zdanie własnych poglądów?

          chyba jednak wejdę na ten komin i ....zrzucę ci ostatnią 100krotkę co ją chowam
          jako żelazny....*

          wpisać według życzenia odpowiedni mój żelazny....a może jednak ...diamentowy
          kolczyk, łez kropelka...
    • 100krotki Re:Jacek a Antysemityzm 19.11.04, 10:29
      czy jeszcze ci za mało tej swobody w tym wątku?
      wystarczy chyba
      ile chcesz jeszcze wałkować temat
      aż do Pełnej Wolności Na Antysemityzm w mowie i piśmie?

      mnie już tu nie zobaczysz a dodatkowo...żaden pyłek z mojej 1 100krotki cię już
      nie zauważy
      doczekałeś sie ceny swojej wolności
      • Gość: # Antysemityzm a 68 - banicja contra zbrodnie IP: *.finemedia.pl 19.11.04, 10:47
        """""
        68r
        wolność słowa spowodowała masową migrację w Świat nieporządanego w Polsce
        pewnego rodzaju zasobów ludności
        """""
        Danusiu czy miałaś napisać "nieporząd(a)nego" zasobu ludności
        czy "niepo(ż)ądanego"?

        Amerykanim pisał o pożądnych z 68 a kto napisze o zbrodniczych ofiarach
        nieporządanych z 56 i 68 - jesli wolność słowa będzie wybiórcza ze względu na
        zakaz publikacji antysemickich?

        Znów zamieść pod dywan jak w 48, 53, 57, 70, 81, 89, 92 czy 2004?
        • 100krotki Re: Antysemityzm a 68 - banicja contra zbrodnie 19.11.04, 11:07
          Gość portalu: # napisał(a):

          > """""
          > 68r
          > wolność słowa spowodowała masową migrację w Świat nieporządanego w Polsce
          > pewnego rodzaju zasobów ludności
          > """""
          > Danusiu czy miałaś napisać "nieporząd(a)nego" zasobu ludności
          > czy "niepo(ż)ądanego"?

          macie mnie smile
          ale ten błąd a raczej DWUznacznik wyrażony błędem nie 'skorygowałam' bo...
          to tajemnice mojego warszatu, więc ich nie zdradzę smile


          >
          > Amerykanim pisał o pożądnych z 68 a kto napisze o zbrodniczych ofiarach
          > nieporządanych z 56 i 68 - jesli wolność słowa będzie wybiórcza ze względu na
          > zakaz publikacji antysemickich?
          >
          > Znów zamieść pod dywan jak w 48, 53, 57, 70, 81, 89, 92 czy 2004?

          jak to kto!!!
          niech każdy najpierw pilnuje swojej koszulki co ją mu wkładają zaraz po
          urodzeniu nie pytając czy lubi taki kolorek i materiał szatki niezbyt "gryzący"
          z otoczeniem

          czy teraz wszystko jasne i DOKŁADNIE napisane?
          więcej talentu już nie mam smile
          wszystkie 100krotki mi 'wyszły'
          prywatnie też musiałam się 'okupYwać'
      • Gość: jacek#jw Re:Jacek a Antysemityzm IP: *.plusgsm.pl 19.11.04, 14:53
        100krotki napisała:

        > czy jeszcze ci za mało tej swobody w tym wątku?
        > wystarczy chyba
        > ile chcesz jeszcze wałkować temat
        > aż do Pełnej Wolności Na Antysemityzm w mowie i piśmie?
        >
        > mnie już tu nie zobaczysz a dodatkowo...żaden pyłek z mojej 1 100krotki cię
        już
        >
        > nie zauważy
        > doczekałeś sie ceny swojej wolności

        smile)))))))))))))))))))). Możesz walić po łbach swoimi stokrotkami, gdzie tylko
        sobie życzysz.

        Pozdr / Jacek
    • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. 20.11.04, 07:44
      antysemityzm jest WALKĄ SKIEROWANĄ PRZECIWKO WOLNOŚCI SŁOWA

      i kto tego nie rozumie to naprawdę nie wie o co w tym wszystkim chodzi
      już Mędrcy Syjonu zwrócili na to uwagę, że RACJA jest tylko po ich stronie
      a PRAWDA niech się schowa ...za nią

      NIKT JEJ WTEDY NIE POZNA
      • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.toya.net.pl 20.11.04, 17:57
        100krotki napisała:

        > antysemityzm jest WALKĄ SKIEROWANĄ PRZECIWKO WOLNOŚCI SŁOWA

        Dlaczego?

        Pozdr / Jacek
        • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. 20.11.04, 18:26
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > 100krotki napisała:
          >
          > > antysemityzm jest WALKĄ SKIEROWANĄ PRZECIWKO WOLNOŚCI SŁOWA
          >
          > Dlaczego?
          >
          > Pozdr / Jacek

          Pytasz się mnie dlaczego?
          z prostej przyczyny
          zawsze od czegoś się zło zaczyna

          sam przedrostek anty już sugeruje, że dany tyrmin, określenie, idea lub wyznaca
          danej idei jest nastawiony przeciwnie, czyli anty
          nie ma, ja nie znam, określenia na anty w orniesieniu do słowa, słów
          przeciwieństwem słowa może być milczenie lub cisza, ale nie tylko
          może być i tak, że słowa zagłusza krzyk albo jeszcze głośniejsza mowa.
          i w tym mniej więcej znaczeniu użyłam tego skrutowego zdania, że antysemityzm
          jest walką skierowaną przeciwko wolności słowa. najpiewr przeciwko wolności
          słowa a potem konsekwencją tego będzie walka przeciwko wolności pojmowanej
          jeszcze szerzej.
          może mi tu ktoś zarzucić, że walcząc z antysemityzmem też się "ustawia" w
          pozycji anty.
          ja na to mogę odpowiedzieć tylko w jeden sposób
          najpierw jest cisza
          potem jest słowo
          potem jest jeszcze więcej słów
          a potem już jest krzyk
          a potem?
          nikt już nikogo przez ten krzyk nie słyszy i jest...wzajemna walka o to, czyje
          słowa są ważniejsze i krzyk prawdziwszy
          do czego to prowadzi?
          chyba znasz Jacku historię
          i dlatego od czegoś trzeba zacząć aby przestać wzajemnie nie słuchać własnych
          słów
          dla mnie tym początkiem jest właśnie antysemityzm
          dla innych będzie tym słowem rasizm
          dla innych antymahometanizm czy antykatolicyzm
          każdy z nas ma na początku jakieś anty od którego zaczyna "krzyczeć"
          a jak się krzyczy to już się nie słucha
          tak to po prostu jest
          kłuciłeś się kiedyś z żoną?
          któreś z was wypowiedziało jakieś słowo krzykiem
          jeśli znana jest ci taka sytuacja, to powinieneś wiedzieć, że w emocji się nie
          słucha
          a antysemityzm JEST pojęciem uwarunkowanym u wielu emocjonalnie jako wyrażenie
          w ten sposób swojego krzyku na niesprawiedliwości i krzywdy wynikające z
          całkiem innych źródeł niż wiara pewnego NARODU semickiego o korzeniach
          sięgających...według opisu do początków homo-sapiens.
          czy jest jakikolwiek sens za wszystkie "grzechy" homo sapiens obarczać winą
          jeden NARÓD?
          a przecież antysemityzm tym właśnie jest.
          • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. IP: *.plusgsm.pl 22.11.04, 11:23
            100krotki napisała:

            > najpierw jest cisza
            > potem jest słowo
            > potem jest jeszcze więcej słów
            > a potem już jest krzyk
            > a potem?

            To potem dzieje się w dwóch przypadkach. Pierwszy to słabość państwa, które z
            różnych przyczyn nie jest w stanie zrealizować wszystkich zadań jakie mu
            powierzono. Tak było w powojennen Polsce. Drugi to przypadek, gdy w strukturach
            państwa określone idee uzyskują duży posłuch. Tak może stać się z różnych
            wzgędów, niekoniecznie z przekonań ideologicznych. Tak działo się w Polsce
            komunistycznej. Jawność życia publicznego zawsze będzie moim zdaniem
            korzystniejsza od skrywania tego czy tamtego. Przykładem niech będzie
            przywoływany już w tym wątku Bubel, którego publikacje zalegają magazyny i
            każdy ma do nich swobodny dostęp. Zakazy będą groźniejsze.

            > nikt już nikogo przez ten krzyk nie słyszy i jest...wzajemna walka o to,
            czyje
            > słowa są ważniejsze i krzyk prawdziwszy
            > do czego to prowadzi?
            > chyba znasz Jacku historię
            > i dlatego od czegoś trzeba zacząć aby przestać wzajemnie nie słuchać własnych
            > słów
            > dla mnie tym początkiem jest właśnie antysemityzm
            > dla innych będzie tym słowem rasizm
            > dla innych antymahometanizm czy antykatolicyzm
            > każdy z nas ma na początku jakieś anty od którego zaczyna "krzyczeć"
            > a jak się krzyczy to już się nie słucha
            > tak to po prostu jest

            Przez wiele lat wszelkie waśnie w Jugosławii były tłumione różnymi metodami.
            Jugosławia jawiła się wszystkim jako republika, w której o waśniach narodowych
            dawno zapomniano. I co? Tłumione emocje, zadawnione pretensje, dawne waśnie
            wybuchły ze zwielokrotnioną mocą. Zakaz mówienia o narodach, publikowania
            pretensji narodowych nie powoduje przecież, że nastroje anty znikną. Skrywane
            wcześniej czy później ujawnią się. Im później, tym gwałtowniej tak to wynika z
            doświadczeń.

            > kłuciłeś się kiedyś z żoną?
            > któreś z was wypowiedziało jakieś słowo krzykiem
            > jeśli znana jest ci taka sytuacja, to powinieneś wiedzieć, że w emocji się
            nie
            > słucha
            > a antysemityzm JEST pojęciem uwarunkowanym u wielu emocjonalnie jako
            wyrażenie
            > w ten sposób swojego krzyku na niesprawiedliwości i krzywdy wynikające z
            > całkiem innych źródeł niż wiara pewnego NARODU semickiego o korzeniach
            > sięgających...według opisu do początków homo-sapiens.
            > czy jest jakikolwiek sens za wszystkie "grzechy" homo sapiens obarczać winą
            > jeden NARÓD?

            A czy naprawdę tak jest?

            > a przecież antysemityzm tym właśnie jest.

            Dobrze, jednak temu samem narodowi przypisuje się w kulturze chrześcijańskiej
            znaczenie jakiego nie ma inny naród. Tego nie da się zmienić.

            Pozdr / Jacek
            • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. z erratą 22.11.04, 11:55
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              >
              > Dobrze, jednak temu samem narodowi przypisuje się w kulturze chrześcijańskiej
              > znaczenie jakiego nie ma inny naród. Tego nie da się zmienić.
              >
              > Pozdr / Jacek

              najpierw poprawię swój błąd ortograficzny w słowie kłótnia
              a teraz meritum

              to że Żydom przypisuje się określenie NARÓD WYBRANY jako określenie pejoratywne
              wynika z podstawowej nieznajomożci pisma zawartych w Biblii
              o tym powinien wiedzieć kazdy nazywający siebie Chrześcijaninem i powołujący
              się na kulturę chrześcijańską

              problem aktualnie (moim zdaniem) utrzymuje się z niezrozumieniem NARODU
              WYBRANEGO, że Żydzi jak i Katolicy uzurpują sobie prawo do tego wybraństwa
              a Pisma WYRAŹNIE MÓWIĄ o WYBRAŃSTWIE NARODU IZRAELA i całe to zamieszanie
              bierze się stąd, że ŻYDZI do NARODU IZRAELA się przyznają i nawet trwale
              zaznaczają na swoim ciele, natomists Katolicy i część innych odłamów
              chrześcijaństwa tej swoje przynależności do NARODU IZRAELA uznać nie chcą.
              a jak nie chcą to na siłę i sam Pan Bóg ze swoim Synem i Duchem Świętym NIKOGO
              do tego nie przymuszą, bo przecież całą tą Trójcę Świętą obowiązuje najbardziej
              pierwsze prawo człowieka do postępowania zgodnie z Własną Wolą.
              a dalej to już są różne inne baśnie i opowieści i każdy słucha tej, która z
              jakiś względów jest jemu miła.
              patrzą więc wszyscy na ten OWOC miły swemu oku i....

              czy już jesteśmy u źródła?
              • Gość: jacek#jw Re: Antysemityzm a wolność słowa. z erratą IP: *.plusgsm.pl 22.11.04, 13:38
                100krotki napisała:

                > czy już jesteśmy u źródła?

                Jesteśmy przy jednym z elementów, który wpływa na zjawisko rasizmu. Nie jest
                moim celem wyjaśnianie i dyskutowanie tutaj o wszystkich odcieniach,
                przyczynach skutkach antysemityzmu. Raczej prawo do takiej czy innej postawy
                jest tu podmiotem dyskusji a szerzej, czy przez zakazy można uzyskać pożądane
                efekty (np ograniczenie zjawiska).

                Pozdr / Jacek
    • hiacynth TYLKO DO BORSUKA zucha 23.11.04, 12:45
      Nie chcąc "rozpirzać" wątku Jackowi, czekałem borsuczku z odpowiedzią,
      aż dyskusja przycichnie. Przycichłą, więc odpisuję.

      dachs napisał:

      > Otoz wyobraz sobie, ze nie zagladalem do tego watku.

      musisz poszukać kogoś o bardzo wybujałej wyobraźni by w to uwierzył.
      I to kogoś, kto nie zna Twoich fobii.

      > Czynnosc "monitorowania" zostawiam Tobie.

      Przypomniał mi się ZYX, którego przekonywałeś, że nie wszyscy Polacy są
      antysemitami i swoją własną osobę podawałeś za przykład.

      > Dowiodles juz nie raz, ze duzo lepszy jestes w te klocki.

      W TE KLOCKI powiadasz? Jakże młodzieżowo to zabrzmiało, hejhej!
      Nie zdajesz sobie sprawy borsuczku, że to jest zapozyczenie perłowe.

      > Gdyby nie to, ze mi stary przyjaciel

      Trzyletni przyjaciel "starym przyjacielem"?
      Jeżeli Krzys52 jest bratem Chali, to nie znaczy, że Chala jest bratem Krzysia?
      Rozumiesz? Napiszę inaczej. Byłoby w określonym kontekście słusznym, gdyby o
      Tobie Perła powiedział "stary przyjaciel". Juz?

      A sama starość jest pojęciem względnym. Niektóre forumowiczki w ramach kreacji
      mając czterdziestkę z okładem na karku, kreują się na "trzydziestki", a z kolei
      dziadunie odmładzają się forumowo "klockami".

      > (Perla, moze jeszcze pamietasz?)

      Borsuczku nie osłabiaj mnie.
      Jakże mógłbym nie pamietać kogoś, kto do dzisiaj mi wyrzuca, że walczyłem z nim
      po chamsku, że zbyt dużo pisałem,a ONŻE nie miał PRZEZE MNIE pieniędzy na modem.
      Tak ta mysl obsesyjnie go męczyła i dręczyła, że nie tak dawno temu poświęcił
      mi dwa wątki. Czekał na to BITE DWA LATA.
      WÓWCZAS informował forum, że wydaje w dziesięć miesięcy 100 000 złotych na
      telefony (żeby nie pomylić ilości zer powtórzył kwotę słownie), do forumowej
      przyjaciółki, ale widać na modem już mu nie starczało.

      > dal tu link, nie wiedzialbym, ze sie znow zainteresowales moja osoba.

      Nagła neodemencja dotknęła borsuczku? Czyzbyś zapomniał, iż TO TY właśnie
      z perłową kokardką pod szyją "czule" mnie wspomniałeś PIERWSZY?
      Zawstydził Cię i zmusił do odpowiedzi zuchu.

      > Przyznam, ze z poczatku nie wierzylem w Twoje autorstwo tego postu.

      Twoja wiara czy niewiara są tu bez najmniejszego znaczenia. Podobnie jak to,
      co komu zostawiasz. Twoje zainteresowanie różnymi osobami jest chorobliwe, te
      dywagacje, imputacje, konfabulacje, domyśliki pełne zaciekłej inteligencji.

      Zacytuję samego siebie, właśnie Ty powinieneś załapać dlaczego:

      "Perła jest cynikiem. Ma odwagę bezczelnie kłamać. Robi i mówi nie to co myśli,
      ale myśli swoje. Kłamstwem są naznaczone jego słowa i działania, ale sfera
      myśli jest od kłamstwa wolna. Perłę stać na życie w konflikcie.

      Dachsa na to nie stać. Dachs trudząc się, by różne swoje i swoich „przyjaciół”
      postępki uzasadnić forumowiczom, musi się jeszcze trudzić nad czymś dodatkowym:
      nad tym, żeby przekonać do tych postępków samego siebie. Dachs zadaje
      nieustanny gwałt swej duszy."

      > Myslalem, ze moze znow uzyczyles swojego nicka jakiej pelzajacej kreaturze.

      I ofidiofobię też Dziadunio ma? A przecież wierszyki niezłe były?
      Może za dużo "pieprzu" używamy?

      Kojarzysz borsuczku? Historię forumową na nowo piszesz, na użytek swojego
      prywatnego szkielecika w bieliżniarce. Jesteś tak samo wiarygodny w swym
      świętym oburzeniu jak Kwaśniewski mówiący o bolszewickich metodach opozycji,
      czy Miller mówiący o mającej naastąpić Wielkiej Czystce.

      Nie zmienisz tego, kto wówczas był szubrawcem i aż "wypruwał sobie żyły", by
      pisać jak szubrawiec.

      > Kiedys nie pisales takich andronow, mozna bylo zrozumiec o co Ci chodzi.

      Androny to piszesz Pan od dawna, panie daszku. A postępujesz tak, że coraz
      więcej czasu musisz poświęcać, by samego siebie przekonać do swoich kolejnych
      przefarbowań - "tragarzu" na zlecenie.

      > Moze bys sprobowal ograniczyc spozycie?

      Projekcja borsuczku? Aż się prosi o wierszyk sprzed dwóch lat:

      Raz, po long-drinkach głębszych dwóch
      Wyszedł przed saloon Borsuk zuch
      Na siwka spojrzał - i oniemiał
      Bo zielonego przecież nie miał!
      Szczęki mu drgają w słusznym gniewie
      Kto pomalował konia? - Nie wie.
      Wraca i groźnie pyta: KTO?!!!!!!
      JA! - wstaje niedźwiedź - A BO CO?!
      Chy-chyba przesechł, chyba czas
      A więc pppo-omaluj jeszcze raz......

      > borsuk

      > Dopoki na swiecie bedzie choc jeden miecz, potrzebny bedzie drugi

      Czy nikt nie zwrócił Ci uwagi, że masz wyjątkowo idiotyczną sygnaturkę?
      Poprzednia, o wychodzeniu wpoł drogi, była równie politpoprawnie głupia.

      Spruj sobie borsuczku tę pacyfkę z bonżurki i wyhaftuj zielonego siwka.

      I tocz owocne dyskusje na forum, o "kontach trupów", wsółbrzmij w opluwaniu,
      pochylaj się z troską, przymykaj w odpowiednim momencie ślipka, odwróć łebek,
      zarżnij głupa, uzyźniaj tę glebę forumową borsuczku swoimi przemysleniami.
      • dachs Borsuk tylko do Hiacyntha :) 23.11.04, 16:12
        hiacynth napisał:

        > Nie chcąc "rozpirzać" wątku Jackowi, czekałem borsuczku z odpowiedzią,
        > aż dyskusja przycichnie. Przycichłą, więc odpisuję.

        Ale pare dni temu Ci to jakos nie przeszkadzalo?
        Czyzbys rzeczywiscie ograniczyl spozycie?

        > musisz poszukać kogoś o bardzo wybujałej wyobraźni by w to uwierzył.
        > I to kogoś, kto nie zna Twoich fobii.

        Tak sie obawialem, ze na Twoja wyobraznie nie ma co liczyc.
        Natomiast wzbudziles moje zaciekawienie nastepujaca logika.
        Ja napisalem:
        > > Czynnosc "monitorowania" zostawiam Tobie.

        Ty na to odpowieddziales:
        > Przypomniał mi się ZYX, którego przekonywałeś, że nie wszyscy Polacy są
        > antysemitami i swoją własną osobę podawałeś za przykład.

        Skoro tak piszesz to napewno tak bylo, a moja osoba rzeczywiscie moze sluzyc za
        pozyklad, ze nie wszyscy Polacy sa antysemitami.
        Ale nie bardzo zrozumialem zwiazku z monitorowaniem, chyba ze...
        chcesz udowodnic, iz rzeczywiscie monitorujesz wszystkie moje posty. smile
        Wierze, przyjmuje, moge z tym zyc.


        > W TE KLOCKI powiadasz? Jakże młodzieżowo to zabrzmiało, hejhej!
        > Nie zdajesz sobie sprawy borsuczku, że to jest zapozyczenie perłowe.

        Nie zdaje sobie sprawy. sad((
        I nie zadawalem sobie sprawy nawet wtedy, kiedy tego powiedzenia uzywalem jako
        student, kiedy Ty i Perla bawiliscie sie w piaskownicy.
        Ale teraz bede juz sobie zdawal sprawe, ze to wplyw Perly. W piatki miedzy
        14:30 a 16:00 bede sie tego wstydzil.
        Pisze to swiadom calej odpowiedzialnosci za kontekst wieku jaki byles uprzejmy
        z wlasciwym wdziekiem wprowadzic.

        > Niektóre forumowiczki w ramach kreacji mając czterdziestkę z okładem na
        > karku, kreują się na "trzydziestki".

        Ja Cie wlasnie za te niewymuszona elegancje i takt tak lubie smile

        > Nagła neodemencja dotknęła borsuczku? Czyzbyś zapomniał, iż TO TY właśnie
        > z perłową kokardką pod szyją "czule" mnie wspomniałeś PIERWSZY?

        Czule - bo nikt tak wspaniale i uparcie jak Ty, nie powolywal sie na archiwa.smile
        Kazdy nastepny to juz tylko marne nasladownictwo.
        Przyznaje Ci racje, tamta proba byla tak niefachowa, ze slusznie mogles sie
        poczuc urazony posadzeniem, ze to mogles byc Ty.
        Tym bardziej, ze wszyscy wiedza, iz nigdy nie podpisujesz sie inaczej
        jak "Hiacynth".

        > Twoje zainteresowanie różnymi osobami jest chorobliwe, te
        > dywagacje, imputacje, konfabulacje, domyśliki pełne zaciekłej inteligencji.

        Te dwie linijki zostawiam ze wzgledu na zwrot "zacieklej inteligencji".
        To jest naprawde swietne. Gratuluje. smile)
        Czy moge uzyc tego zwrotu przy jakiej okazji ?

        > Zacytuję samego siebie,...

        a to nic nowego smile)

        > Dachs zadaje nieustanny gwałt swej duszy."

        Hiacynciku smile moja dusza moj gwalt, no powiedzmy: samogwalt.
        Lepiej Ci ?

        > I ofidiofobię też Dziadunio ma? A przecież wierszyki niezłe były?

        Skoro wprost pytasz to ci powiem. Wierszyki byly takie sobie; z wyjatkiem tego
        jednego raczej marne. Ten Ci sie naprawde udal. Jest dowcipny i z biglem
        napisany. Mimo ze jestem jego niechlubym obiektem, bardzo sie z niego usmialem.


        > Raz, po long-drinkach głębszych dwóch
        > Wyszedł przed saloon Borsuk zuch
        > Na siwka spojrzał - i oniemiał
        > Bo zielonego przecież nie miał!
        > Szczęki mu drgają w słusznym gniewie
        > Kto pomalował konia? - Nie wie.
        > Wraca i groźnie pyta: KTO?!!!!!!
        > JA! - wstaje niedźwiedź - A BO CO?!
        > Chy-chyba przesechł, chyba czas
        > A więc pppo-omaluj jeszcze raz......

        > Czy nikt nie zwrócił Ci uwagi, że masz wyjątkowo idiotyczną sygnaturkę?
        > Poprzednia, o wychodzeniu wpoł drogi, była równie politpoprawnie głupia.

        Strasznie sie za nia juz nasluchalem od politpoprawnych.
        Nie spodziewalem sie nawet, ze oni moga zrozumiec wlasciwie jej przeslanie.
        W odroznieniu od Ciebie.
        A tamta brzmiala:
        "Najwazniejsza forma poruszania sie czlowieka jest wyjscie drugiemu w pol
        drogi".
        Nie ma w niej nic politycznie poprawnego - Hiacyncie. Mowila ona o tym, ze
        trzeba zawsze szukac porozumienia z innym czlowiekiem. A jak sie go nie
        znalezc...? no coz, zawsze pozostaje w odwodzie miecz.

        > I tocz owocne dyskusje na forum, o "kontach trupów", wsółbrzmij w opluwaniu,
        > pochylaj się z troską, przymykaj w odpowiednim momencie ślipka, odwróć łebek,
        > zarżnij głupa, uzyźniaj tę glebę forumową borsuczku swoimi przemysleniami.

        Dzieki za dobre slowo, wierze iz bedziesz dalej surowym okiem monitorowal moja
        skromna dzialalnosc na niwie.
        Gdyby Ci sie jeszcze udal taki dobry wiersz na moj temat, to wal smialo.
        Tylko juz nie pod pseudonimem smile

        pozdrawiam

        borsuk
        • hiacynth tylko do borsuka 24.11.04, 12:48
          dachs napisał:

          > Czyzbys rzeczywiscie ograniczyl spozycie?

          Od kiedy nie bijesz swojej żony?

          > Tak sie obawialem, ze na Twoja wyobraznie nie ma co liczyc.

          są sprawy które wymagają powagi, nie wyobraźni.

          > > Przypomniał mi się ZYX, którego przekonywałeś, że nie wszyscy Polacy są
          > > antysemitami i swoją własną osobę podawałeś za przykład.
          >
          > Skoro tak piszesz to napewno tak bylo, a moja osoba rzeczywiscie moze sluzyc
          > za pozyklad, ze nie wszyscy Polacy sa antysemitami.

          Nie będę się odnosił, przypomnę kontekst. Zyz przed którym się kajałeś pisał o
          Polsce "gnojowisko smierdzace od zarania tej spolecznosci". Jasne?

          > I nie zadawalem sobie sprawy nawet wtedy, kiedy tego powiedzenia uzywalem
          > jako student, kiedy Ty i Perla bawiliscie sie w piaskownicy.

          I starczy. Okres forumowej rubaszności masz poza sobą - jakieś dwa lata temu
          przechodzony. Postaraj się jak najdłużej powstrzymac proces dziecinnienia. smile

          > Pisze to swiadom calej odpowiedzialnosci za kontekst wieku jaki byles
          > uprzejmy z wlasciwym wdziekiem wprowadzic.

          kontekst wieku Ty wprowadziełś, ja wykorzystałem.

          > > Niektóre forumowiczki w ramach kreacji mając czterdziestkę z okładem na
          > > karku, kreują się na "trzydziestki".
          >
          > Ja Cie wlasnie za te niewymuszona elegancje i takt tak lubie smile

          Elegancja i takt smile) Będzie cytat na końcu listu.

          > Czule - bo nikt tak wspaniale i uparcie jak Ty, nie powolywal sie na
          archiwa.smile Kazdy nastepny to juz tylko marne nasladownictwo.

          Archiwum to odpowiedzialność za czyny i słowa. Cytat na końcu.

          > Przyznaje Ci racje, tamta proba byla tak niefachowa, ze slusznie mogles sie
          > poczuc urazony posadzeniem, ze to mogles byc Ty.

          Jak by mogło wyglądać moje skorzystanie z archiwum? Ano tak Borsuku:

          "Mój synu! Kiedy chodzisz ulicami Polski, proszę Cię, byś nie patrzył tylko na
          obozy śmierci, kamienne piece i fałszywe ceramiczne natryski, przez które
          wlewano cyklon B. Cyklon, który zgładził jednego Twojego pradziadka, ośmiu
          braci drugiego pradziadka, dziesięciu braci prababki, dziesiątki wujków i
          kuzynów oraz setki ich dzieci, którym nie dane było się urodzić.
          Postaraj się spojrzeć w ludzkie twarze. Patrz na drobne rzeczy: puder, który
          się rozmazał, okruch jedzenia w kąciku ust, grymasy uśmiechu. I wtedy
          przypomnij sobie, że życie takie dokładnie było wtedy.
          Wojna była odczuwana w Polsce tylko na początku i na końcu - we wrześniu 1939 i
          na początku 1945 r. W środku dokonała się Zagłada. Dokonała się w zwykłym
          kraju, rękami zwykłych ludzi. Tak wyglądał Holocaust, moje dziecko, jak ci
          ludzie na ulicy.
          Członków naszej rodziny zamordowali ludzie, którzy pracowali od 9 do 17.
          Przyglądali się temu ludzie, którzy mówili sobie wielokrotnie, że to jest
          przerażające - choć myśleli, że Żydom może się to należy. Po czym przypominali
          sobie, że obiecali Marcie lub Mikołajowi kupić w drodze do domu ser lub chleb.
          Mordercy mieli kolejkę do dentysty, którego się bali. Mieli nudne przyjęcia
          rodzinne. Między jednym zabójstwem a drugim mówili: - Troszeczkę przytyłem.
          Albo: - Obiecałem córce, że nie spóźnię się na jej imprezę klasową.
          Joawie, oni byli zwykłymi ludźmi. Zwykłymi aż do zgrozy. Jeżeli kiedykolwiek
          zechcesz zamieszkać poza Izraelem, pamiętaj o swej podróży do Polski i strzeż
          się zwykłych ludzi."

          i ten list bym skomentował słowami z listu Twojego przyjaciela: "Wystarczy
          popatrzeć naokoło aby zobaczyć kto Żydów mordował tak naprawdę właśnie."

          > Te dwie linijki zostawiam ze wzgledu na zwrot "zacieklej inteligencji".
          > To jest naprawde swietne. Gratuluje. smile)
          > Czy moge uzyc tego zwrotu przy jakiej okazji ?

          Gdy zobaczysz, że jakiś Twój przyjaciel gryzie koniuszek ołówka, bezskutecznie
          marszczy czoło, nie używaj tego zwrotu. Pomyśl tylko, uzywając tego zwrotu o
          jego inteligencji.

          > Hiacynciku smile moja dusza moj gwalt, no powiedzmy: samogwalt.
          > Lepiej Ci ?

          Lepiej, ale niedobrze mi się zrobiło.
          Kilka linijek wyżej pochwaliłem Ciebie, że okres rubaszności masz poza sobą.

          > "Najwazniejsza forma poruszania sie czlowieka jest wyjscie drugiemu w pol
          > drogi".
          > Nie ma w niej nic politycznie poprawnego - Hiacyncie. Mowila ona o tym, ze
          > trzeba zawsze szukac porozumienia z innym czlowiekiem. A jak sie go nie
          > znalezc...? no coz, zawsze pozostaje w odwodzie miecz.

          O tym na koniec listu.

          > Dzieki za dobre slowo, wierze iz bedziesz dalej surowym okiem monitorowal
          > moja skromna dzialalnosc na niwie.

          Niwa? Pozostańmy przy moim sformułowaniu. Użyźniasz glebę forumową.


          > pozdrawiam
          > borsuk


          W co drugim liście mnie pozdrawiasz borsuczku. W co drugim zioniesz
          nienawiścią. Te hustawki wskazywałyby na stany wskazujące spożycie.
          Nie wiem jak bardzo stałeś się gruboskórny i nie wiem co poczułeś, gdy czytałeś
          moje prowokacyjne słowa z początku listu:
          "Od kiedy nie bijesz swojej żony?" Powienieneś się wściec!!
          Jest to znany zwrot, logicznie odpowiednik Twojego sformułowania "Czyzbys
          rzeczywiscie ograniczyl spozycie?". Ale nie dlatego go uzyłem. Mogłem poczekać
          na Twoje oburzenie - miara oburzenia, miarą Twojej gruboskórności - ale
          wyjaśniam już teraz. Wiele faktów inaczej pamiętasz (skutek samo-cośtam),
          wiele rzeczy chciałbyś zapomnieć, usunać w niebyt. Zwrot o "pieprzeniu" to
          zwrot z wątku o zburzeniu Cartaginy. Zajrzyj. Forum było jeszcze niewinne.
          W poprzednim liście ocenzurowałem "dmuchanie", w tym tego nie uczynię.
          Wypruwanie zył, tragarze, miednice na rzygowiny, robactwo, pochodzenie rysów
          twarzy i wiele innych - pamiętasz?. Dlatego podziwiqm Ciebie za odwagę z jaką
          tak prowokacyjnie - nie tylko w stosunku do mnie - piszesz o swojjej starej
          przyjaźni. Historii forum nie zmienisz, archiwum jest ocenzurowane, nie ma
          wielu listów, ale tych które są nie sfałszujesz. Nie mam nic do Perły, nie mam
          nic do Miriam. To jest przeszłość. (Ale gdy zaczepią, to mnie znasz, tak jak
          teraz mnie zaczepiliście). Pytam się Ciebie - po cóż tak ostentacyjnie
          wychodzić wpół drogi? Mieszkasz na bezludnej wyspie? Nie masz wyboru?
          Rozpisałem się, a muszę kończyć, więc szokujący cytat z listu Twojego
          przyjaciela: "Jak tam dumuchanie żony idzie? Nadal brzydzisz się i inne kobiety
          o wsparcie psychiczne w listach prosisz?" Zdaje się, że Tyu z Perłą się
          pogodzili. Przeszłość, ale była realna nie wirtualna.
          Ale MY byliśmy czytelnikami tych słów. Dlatego pisałem w poprzednim
          liście "przymykaj w odpowiednim momencie ślipka, odwróć łebek,
          zarżnij głupa". I nie pisz mi o takcie i elegancji dzisiaj. Gdybym stosował
          metody swoich przeciwników, byłoby co czytać. Mógłbyś liczyć na moje poczucie
          hunoru. Ale nie ma na nie miejsca. Z przykrością widziałem jak kiedyś się
          bratałeś, żadnej satysfakcji. Ja jestem małostkowy borsuku, jeżeli chodzi o
          moje przyjaźnie. Czytałem list Nurniego - przyznał mi rację, nie do końca
          zrozumiałem. Ale sądzę, że kolejny raz nie zdałeś egzaminu. Wydawałoby się, że
          w wirtualu łatwo być przyzwoitym i być sobą, jest to takie proste.
          To słowa Tete. Pamiętasz? Wybrałeś amnezję i grubą kreskę.
          • Gość: # Ostrzeżenie. Dla kogo naprawdę? IP: *.finemedia.pl 24.11.04, 23:18
            "Mój synu! Kiedy chodzisz ulicami Polski, proszę Cię, byś nie patrzył tylko na
            > obozy śmierci, kamienne piece i fałszywe ceramiczne natryski, przez które
            > wlewano cyklon B. Cyklon, który zgładził jednego Twojego pradziadka, ośmiu
            > braci drugiego pradziadka, dziesięciu braci prababki, dziesiątki wujków i
            > kuzynów oraz setki ich dzieci, którym nie dane było się urodzić.
            > Postaraj się spojrzeć w ludzkie twarze. Patrz na drobne rzeczy: puder, który
            > się rozmazał, okruch jedzenia w kąciku ust, grymasy uśmiechu. I wtedy
            > przypomnij sobie, że życie takie dokładnie było wtedy.
            > Wojna była odczuwana w Polsce tylko na początku i na końcu - we wrześniu 1939
            i> na początku 1945 r. W środku dokonała się Zagłada. Dokonała się w zwykłym
            > kraju, rękami zwykłych ludzi. Tak wyglądał Holocaust, moje dziecko, jak ci
            > ludzie na ulicy.
            > Członków naszej rodziny zamordowali ludzie, którzy pracowali od 9 do 17.
            > Przyglądali się temu ludzie, którzy mówili sobie wielokrotnie, że to jest
            > przerażające - choć myśleli, że Żydom może się to należy. Po czym
            przypominali > sobie, że obiecali Marcie lub Mikołajowi kupić w drodze do domu
            ser lub chleb.
            > Mordercy mieli kolejkę do dentysty, którego się bali. Mieli nudne przyjęcia
            > rodzinne. Między jednym zabójstwem a drugim mówili: - Troszeczkę przytyłem.
            > Albo: - Obiecałem córce, że nie spóźnię się na jej imprezę klasową.
            > Joawie, oni byli zwykłymi ludźmi. Zwykłymi aż do zgrozy. Jeżeli kiedykolwiek
            > zechcesz zamieszkać poza Izraelem, pamiętaj o swej podróży do Polski i strzeż
            > się zwykłych ludzi."
            • Gość: # Ostrzeżenie. Dla kogo "prawdę"? IP: *.finemedia.pl 24.11.04, 23:32
              Te fragmenty ilustrują styl IPNowca Persaka (ur.1968)
              na siłę starający się udowodnić lansowana absurdalną tezę,


              ###############################
              że to Polacy mordowali
              a Niemcy bronili Żydów.
              ###############################


              To właśnie Łomżyńskie zajmowało szczególne miejsce na mapie antyżydowskich
              ekscesów w Polsce w II połowie lat 30., co wiąże się z wyjątkowo dużą
              popularnością na tym terenie Stronnictwa Narodowego i jego ideologii,
              odwołującej się do antysemityzmu. W 1930 r. w gminach Wąsosz i Jedwabne
              głosowało na tę partię ponad 70 proc. wyborców; co ciekawe, w oddalonym o
              kilkanaście kilometrów od Jedwabnego Drozdowie spędził ostatnie lata życia
              Roman Dmowski.
              ###########################################################################
              Były również przypadki spontanicznych pogromów, jak w Grajewie, Wasilkowie czy
              Rutkach, gdzie przybycie pododdziału niemieckiego wojska doprowadziło nawet do
              przerwania przemocy. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              #############################################################################

              Gross przyjaciel Michnika, wyjechał z Polski w 1968.Persak urodził się w Polsce
              w 1968!
              Strzembosz umarł. Szczęśniak umarł.Czy nie zginie póki my żyjemy?



              • Gość: heh wiesz & #35; ze jestes malym zalosnym qtaskiem ? IP: *.iona.qld.edu.au / 203.23.253.* 25.11.04, 01:40
                i masz najmniejszego ptaka jakiego widzialam smile
                • Gość: # Re: wiesz & & #35; 35; ze jestes malym zalosnym qt IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 17:47
                  >> i masz najmniejszego ptaka jakiego widzialam smile

                  Tylko przy tobie niuniu
              • dachs Hasz czyta Persaka 25.11.04, 09:27
                Bardzo chwalebne jest Haszu, ze czytasz powazne opracowania historyczne.
                Jestem przekonany, ze juz niedlugim czasie sam dojdziesz do wniosku, ze
                sformulowania:

                > To właśnie Łomżyńskie zajmowało szczególne miejsce na mapie antyżydowskich
                > ekscesów w Polsce w II połowie lat 30....

                czy

                > Były również przypadki spontanicznych pogromów, jak w Grajewie, Wasilkowie
                > czy Rutkach, gdzie przybycie pododdziału niemieckiego wojska doprowadziło
                > nawet do przerwania przemocy.

                Nie sa rownoznaczne ze stwierdzeniem
                > że to Polacy mordowali
                > a Niemcy bronili Żydów.

                lecz da sie interpretowac jedynie tak, ze z chwila przybycia Niemcow, Polacy
                zajeli sie czym innym.
                Moze zaczeli bic Niemca, moze po prostu rozeszli sie do domow. Nie wiem.
                W tekscie, ktory przytoczyles nie ma nawet sugestii, ze Niemcy mogli bronic
                Zydow przed Polakami.
                Ale, jak mowilem dobrze, ze zaczales czytac Persaka. To lepsze niz uczenie sie
                na pamiec Pajaka.

                pozdrawiam
                borsuk
                • gini Re: Profesor Dachs zaleca lektury 25.11.04, 09:37
                  dachs napisał:

                  > Bardzo chwalebne jest Haszu, ze czytasz powazne opracowania historyczne.
                  > Jestem przekonany, ze juz niedlugim czasie sam dojdziesz do wniosku, ze
                  > sformulowania:
                  >
                  > > To właśnie Łomżyńskie zajmowało szczególne miejsce na mapie antyżydowskic
                  > h
                  > > ekscesów w Polsce w II połowie lat 30....
                  >
                  > czy
                  >
                  > > Były również przypadki spontanicznych pogromów, jak w Grajewie, Wasilkowi
                  > e
                  > > czy Rutkach, gdzie przybycie pododdziału niemieckiego wojska doprowadziło
                  >
                  > > nawet do przerwania przemocy.
                  >
                  > Nie sa rownoznaczne ze stwierdzeniem
                  > > że to Polacy mordowali
                  > > a Niemcy bronili Żydów.

                  Z tym, ze wiele innych publikacji ma na celu , takie wlasnie przedstawienie II
                  wojny swiatowej a szczegolnie holocaustu .
                  Miedzy innymi "Listy o zagladzie" zacytowane przez Hiacynta , pisanie o
                  polskich obozach koncentracyjnych, wypowiedzi pana Zuroffa i rozdmuchanie do
                  niebywalych rozmiarow Jedwabnego, w ktorej to choc IPN nie wyjasnil roli
                  Niemcow, to i tak cala wina obarczyl Polakow.
                  Taki trynd.

                  >
                  > lecz da sie interpretowac jedynie tak, ze z chwila przybycia Niemcow, Polacy
                  > zajeli sie czym innym.
                  > Moze zaczeli bic Niemca, moze po prostu rozeszli sie do domow. Nie wiem.
                  > W tekscie, ktory przytoczyles nie ma nawet sugestii, ze Niemcy mogli bronic
                  > Zydow przed Polakami.

                  Nie ma to przeczytaj jeszcze raz.


                  > Ale, jak mowilem dobrze, ze zaczales czytac Persaka. To lepsze niz uczenie
                  sie
                  > na pamiec Pajaka.
                  >
                  > pozdrawiam
                  > borsuk
                  >
                  > A Ty Borsuku moze poczytaj sobie pana Musiala, historyka, ktory mieszka i
                  publikuje w Niemczech.
                  Czy uwazasz, ze jedynie pan Persak to jest powazne zrodlo ?
                  >
                  • dachs Re: Profesor Dachs zaleca lektury 25.11.04, 10:13
                    gini napisała:
                    > Z tym, ze wiele innych publikacji ma na celu , takie wlasnie przedstawienie
                    > II wojny swiatowej a szczegolnie holocaustu.

                    Tu sie zgadzamy, ale nie nalezy do nich publikacja IPN-u, ktora wyroznia sie
                    obiektywnoscia i rzetelnoscia badan. Tyle ze nie kazdy przebrnie przez te dwa
                    opasle tomy.

                    > Nie ma to przeczytaj jeszcze raz.

                    Przeczytalem:
                    "...gdzie przybycie pododdziału niemieckiego wojska doprowadziło nawet do
                    przerwania przemocy."

                    Ty wolisz to rozumiec : "pododdzial niemieckiego wojska doprowadzil nawet po
                    przerwania przemocy"
                    Ja to rozumiem, tak jak bylo napisane. Doskonale sobie moge wyobrazic, ze
                    Niemcy wkroczyli i zaczeli strzelac do wszystkich rowno. Pa wsiem smile
                    Jest to duzo bardziej prawdopodobne niz wydumany przez Hasza i Ciebie obraz
                    dobrych Niemcow, co bronia Zydow.
                    • gini Re: Profesor Dachs zaleca lektury 25.11.04, 10:33
                      dachs napisał:

                      > gini napisała:
                      > > Z tym, ze wiele innych publikacji ma na celu , takie wlasnie przedstawien
                      > ie
                      > > II wojny swiatowej a szczegolnie holocaustu.
                      >
                      > Tu sie zgadzamy, ale nie nalezy do nich publikacja IPN-u, ktora wyroznia sie
                      > obiektywnoscia i rzetelnoscia badan. Tyle ze nie kazdy przebrnie przez te dwa
                      > opasle tomy.


                      Doprawdy?Nie powiedzialabym, tym bardziej, ze czytalam wstep .


                      >
                      > > Nie ma to przeczytaj jeszcze raz.
                      >
                      > Przeczytalem:
                      > "...gdzie przybycie pododdziału niemieckiego wojska doprowadziło nawet do
                      > przerwania przemocy."
                      >
                      > Ty wolisz to rozumiec : "pododdzial niemieckiego wojska doprowadzil nawet po
                      > przerwania przemocy"
                      > Ja to rozumiem, tak jak bylo napisane.

                      Rozumiesz tak jak ci wygodnie, a stoi napisane jasno ze to Niemcy uratowali
                      Zydow przed Polakami.Bo takie som tryndy najnowsze.

                      Doskonale sobie moge wyobrazic, ze
                      > Niemcy wkroczyli i zaczeli strzelac do wszystkich rowno.

                      Nie wszyscy maja taka wyobraznie jak Ty.

                      Pa wsiem smile
                      > Jest to duzo bardziej prawdopodobne niz wydumany przez Hasza i Ciebie obraz
                      > dobrych Niemcow, co bronia Zydow.
                      >
                      Haha , naprawde bardzo smieszne .
                      Napisz jeszcze co sobie wyobraziles po "Listach o zagladzie " zacytowanych
                      przez Hiacynta (no nie powinien ich cytowac, to ogromne faux pas) , ale jak juz
                      zacytowal to moze sie odniesiesz, i podzielisz sie z nami tym co sobie
                      wyobraziles.
                      • dachs Re: Profesor Dachs zaleca lektury 25.11.04, 12:02
                        gini napisała:
                        > Doprawdy?Nie powiedzialabym, tym bardziej, ze czytalam wstep .

                        No wlasnie o tym mowie. A tam jest jeszcze procz wstepu cala duza ksiazka smile

                        > > Rozumiesz tak jak ci wygodnie, ...

                        A Ty nie ? smile


                        > Nie wszyscy maja taka wyobraznie jak Ty.

                        Nie narzekaj na swoja smile To ty sobie wyobrazasz rzeczy ktorych nikt nie napisal.

                        > Napisz jeszcze co sobie wyobraziles po "Listach o zagladzie " zacytowanych
                        > przez Hiacynta (no nie powinien ich cytowac, to ogromne faux pas),

                        Faux pas nie jest, ale w kontekscie mojej z nim prywatnej sprzeczki na zupelnie
                        inny temat zaczalem sie zastanawiac czy jeszcze jest w stanie kontrolowac to co
                        pisze.

                        > ale jak juz zacytowal to moze sie odniesiesz, i podzielisz sie z nami tym co
                        > sobie wyobraziles.

                        Alez bardzo chetnie.
                        Wyobrazilem sobie czlowieka, ktory zyl w Polsce, kochal ten kraj, staral sie
                        moze nawet wyrzec swoich wlasnych obyczajow, naczytal sie Sienkiewicza,
                        wyidealizowal sobie jego mieszkancow.

                        A potem przyszla wojna, wrog w pierwszym rzedzie zajal sie nim i jego rodzina,
                        pozostawiajac reszte mieszkancow w nadziei zludnego bezpieczenstwa.
                        Postawiony wobec perspektywy zaglady, dostrzegl, ze sienkiewiczowscy
                        bohaterowie biegna mu wprawdzie mu na ratunek, ale jest ich duzo mniej niz
                        przypuszczal. Ze reszta mieszkancow po krotkim i bohaterskim oporze, zajela sie
                        swoimi sprawami.
                        Nie przyszlo mu do glowy, ze zbyt wielkie nadzieje w nich pokladal, ze to tacy
                        sami ludzie on, ze sie boja, ze chca przezyc, albo ze on sam moze im byc po
                        prostu obojetny, bo w pierwszej linii troszcza sie o swoja rodzine.
                        Wyobrazam sobie rozpacz, bezsilnosc i rozczarowanie, ktore prowadza do stanu, w
                        ktorym nieliczni kryminalisci-szmalcownicy latwo moga urosnac do symbolu i
                        wypaczyc obraz calego narodu.

                        Takiemu czlowiekowi nie pomozesz, podsuwajac mu ze zloscia pod nos
                        najpiekniejsze nawet statystyki z tysiacami drzewek.
                        Jego problem, to uczucie zawodu wobec zwyklych ludzi. Dopiero gdy sie tego
                        pozbedzie, bedzie w stanie docenic istnienie bohaterow. Moze nawet sam zacznie
                        ich szukac.

                        borsuk
                        • gini Re: Borsuk fantasta 25.11.04, 12:24
                          dachs napisał:

                          > gini napisała:
                          > > Doprawdy?Nie powiedzialabym, tym bardziej, ze czytalam wstep .
                          >
                          > No wlasnie o tym mowie. A tam jest jeszcze procz wstepu cala duza ksiazka smile
                          >
                          > > > Rozumiesz tak jak ci wygodnie, ...
                          >
                          > A Ty nie ? smile
                          >
                          >
                          > > Nie wszyscy maja taka wyobraznie jak Ty.
                          >
                          > Nie narzekaj na swoja smile To ty sobie wyobrazasz rzeczy ktorych nikt nie
                          napisal

                          Gdzie sobie wyobrazam?Ja odczytalam to co bylo w zdaniu, to Ty dodales do tego
                          swoje wyobrazenia.

                          > .
                          >
                          > > Napisz jeszcze co sobie wyobraziles po "Listach o zagladzie " zacytowanyc
                          > h
                          > > przez Hiacynta (no nie powinien ich cytowac, to ogromne faux pas),
                          >
                          > Faux pas nie jest, ale w kontekscie mojej z nim prywatnej sprzeczki na
                          zupelnie
                          >
                          > inny temat zaczalem sie zastanawiac czy jeszcze jest w stanie kontrolowac to
                          co
                          >
                          > pisze.

                          Alez kontroluje jak najbardziej , w koncu to Perla i Ty we wszystkich postach z
                          neostrady dopatrujecie sie Hiacynta, dlaczego wiec zdziwienie, ze odpisal pod
                          wlasnym nickiem.

                          >
                          > > ale jak juz zacytowal to moze sie odniesiesz, i podzielisz sie z nami tym
                          > co
                          > > sobie wyobraziles.
                          >
                          > Alez bardzo chetnie.
                          > Wyobrazilem sobie czlowieka, ktory zyl w Polsce, kochal ten kraj, staral sie
                          > moze nawet wyrzec swoich wlasnych obyczajow, naczytal sie Sienkiewicza,
                          > wyidealizowal sobie jego mieszkancow.

                          No to ja Ci tylko gratuluje wyobrazni , milosc do tego kraju i jego mieszkancow
                          wyziera z kazdego zdania .
                          Rzeczywiscie wyidealizowal do tego stopnia, ze wszystkich zaliczyl do
                          zbrodniarzy .

                          >
                          > A potem przyszla wojna, wrog w pierwszym rzedzie zajal sie nim i jego
                          rodzina,
                          > pozostawiajac reszte mieszkancow w nadziei zludnego bezpieczenstwa.

                          Dalej gratuluje wyobrazni , i znajomosci historii .W pierwszej kolejnosci zajal
                          sie Hitler naturalnie Zydami, w ktorym to bylo roku?
                          A Polacy zyli sobie bezpiecznie przez nikogo nie nekani .

                          > Postawiony wobec perspektywy zaglady, dostrzegl, ze sienkiewiczowscy
                          > bohaterowie biegna mu wprawdzie mu na ratunek, ale jest ich duzo mniej niz
                          > przypuszczal. Ze reszta mieszkancow po krotkim i bohaterskim oporze, zajela
                          sie
                          >
                          > swoimi sprawami.

                          Czyli mordowaniem Zydow od 9 do 17


                          > Nie przyszlo mu do glowy, ze zbyt wielkie nadzieje w nich pokladal, ze to
                          tacy
                          > sami ludzie on, ze sie boja, ze chca przezyc, albo ze on sam moze im byc po
                          > prostu obojetny, bo w pierwszej linii troszcza sie o swoja rodzine.
                          > Wyobrazam sobie rozpacz, bezsilnosc i rozczarowanie, ktore prowadza do stanu,
                          w
                          >
                          > ktorym nieliczni kryminalisci-szmalcownicy latwo moga urosnac do symbolu i
                          > wypaczyc obraz calego narodu.

                          Taa normalka , wypaczyc w ogole obraz II wojny swiatowejpominac calkowicie role
                          Niemcow, obciazyc odpowiedzialnoscia za holocaust Polakow.

                          Dziwne, ze jakos te drzewka przyznane Polakom nie urastaja do obrazu symbolu.

                          >
                          > Takiemu czlowiekowi nie pomozesz, podsuwajac mu ze zloscia pod nos
                          > najpiekniejsze nawet statystyki z tysiacami drzewek.
                          > Jego problem, to uczucie zawodu wobec zwyklych ludzi. Dopiero gdy sie tego
                          > pozbedzie, bedzie w stanie docenic istnienie bohaterow. Moze nawet sam
                          zacznie
                          > ich szukac.
                          >
                          > borsuk
                          >

                          Zawiodl sie tak bardzo , ze az zapomnial kto Zydom zgotowal holocaust .
                          Zawiodl sie tak bardzo, ze klamie , ze falszuje historie , a Borsuk jeszc


                          "Mój synu! Kiedy chodzisz ulicami Polski, proszę Cię, byś nie patrzył tylko na
                          obozy śmierci, kamienne piece i fałszywe ceramiczne natryski, przez które
                          wlewano cyklon B. Cyklon, który zgładził jednego Twojego pradziadka, ośmiu
                          braci drugiego pradziadka, dziesięciu braci prababki, dziesiątki wujków i
                          kuzynów oraz setki ich dzieci, którym nie dane było się urodzić.
                          Postaraj się spojrzeć w ludzkie twarze. Patrz na drobne rzeczy: puder, który
                          się rozmazał, okruch jedzenia w kąciku ust, grymasy uśmiechu. I wtedy
                          przypomnij sobie, że życie takie dokładnie było wtedy.
                          Wojna była odczuwana w Polsce tylko na początku i na końcu - we wrześniu 1939 i
                          na początku 1945 r.

                          Borsuk nie widzi klamstwa, Kulturalny oczytany Borsuk nie zna historii Polski,
                          nie zna historii II wojny swiatowej , Borsuk nie protestuje przed ewidentnym
                          klamstwem .Bo autorem klamstwa jest Zyd .
                          Klamac na temat Polski mozna ale juz takie klamstwo oswiecimskie jest karane.



                          W środku dokonała się Zagłada. Dokonała się w zwykłym
                          kraju, rękami zwykłych ludzi. Tak wyglądał Holocaust, moje dziecko, jak ci
                          ludzie na ulicy.

                          Borsuk nie zwrocil uwagi na to, ze w kontekscie zaglady autor listu nie
                          wspomina w ogole Niemcow a pisze tylko i wylacznie o Polakach .

                          Członków naszej rodziny zamordowali ludzie, którzy pracowali od 9 do 17.
                          Przyglądali się temu ludzie, którzy mówili sobie wielokrotnie, że to jest
                          przerażające - choć myśleli, że Żydom może się to należy. Po czym przypominali
                          sobie, że obiecali Marcie lub Mikołajowi kupić w drodze do domu ser lub chleb.
                          Mordercy mieli kolejkę do dentysty, którego się bali. Mieli nudne przyjęcia
                          rodzinne. Między jednym zabójstwem a drugim mówili: - Troszeczkę przytyłem.
                          Albo: - Obiecałem córce, że nie spóźnię się na jej imprezę klasową.
                          Joawie, oni byli zwykłymi ludźmi. Zwykłymi aż do zgrozy. Jeżeli kiedykolwiek
                          zechcesz zamieszkać poza Izraelem, pamiętaj o swej podróży do Polski i strzeż
                          się zwykłych ludzi."


                          Tak wyglada idealizowanie Polakow, albo mordowali albo nie reagowali .
                          A Borsuk fantazjuje na temat Sienkiewicza w jakim kontekscie nie wiem , ale
                          wiecej juz sie osmieszyc nie mozna .


                          >
                          • dachs Re: Borsuk fantasta 25.11.04, 13:16
                            gini napisała:

                            > neostrady dopatrujecie sie Hiacynta, dlaczego wiec zdziwienie, ze odpisal pod
                            > wlasnym nickiem.

                            A gdzie ja sie dziwie, ze pisze pod wlasnym nickiem? (choc takie zdziwienie
                            byloby usprawiedliwione).
                            Ja sie dziwie dlaczego on pisze nie na temat.

                            Z reszta Twojego postu nie polemizuje, bo omawiasz tekst jakiego nie napisalem.
                            Nie zrozumialas z tego ani jednego slowa.
                            Zreszta nie zaskoczylo mnie to wcale.
                            • gini Re: Borsuk fantasta 25.11.04, 14:18
                              dachs napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > neostrady dopatrujecie sie Hiacynta, dlaczego wiec zdziwienie, ze odpisal
                              > pod
                              > > wlasnym nickiem.
                              >
                              > A gdzie ja sie dziwie, ze pisze pod wlasnym nickiem? (choc takie zdziwienie
                              > byloby usprawiedliwione).
                              > Ja sie dziwie dlaczego on pisze nie na temat.

                              .
                              >
                              > Z reszta Twojego postu nie polemizuje, bo omawiasz tekst jakiego nie
                              napisalem.
                              > Nie zrozumialas z tego ani jednego slowa.
                              > Zreszta nie zaskoczylo mnie to wcale.
                              >
                              Najlepiej napisac stek bzdur, a nastepnie tlumaczyc, ze gini nie zrozumiala, a
                              co tam bylo do zrozumienia?Twoje "fantazje na temat", w ktorych za wszelka cene
                              usprawiedliwiales, klamstwa i oskarzenia pod adresem wszystkich Polakow?Nie
                              pierwszyzna to znowu .
                              To, ze usprawiedliwiasz klamstwo, to, ze przechodzisz do porzadku dziennego nad
                              klamstwem nad falszowaniem historii to zrozumialam juz dawno .A takze to ze
                              inna miara traktujesz jedne wystepki tych, ktorych lubisz inna tych, ktorych
                              nie lubisz.
                              To tyle z Sienkiewicza , tzw moralnosc Kalego.

                            • hiacynth tematyczna demencja borsuczka 25.11.04, 14:35
                              dachs napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > neostrady dopatrujecie sie Hiacynta, dlaczego wiec zdziwienie, ze odpisal
                              > > pod wlasnym nickiem.
                              >
                              > A gdzie ja sie dziwie, ze pisze pod wlasnym nickiem? (choc takie zdziwienie
                              > byloby usprawiedliwione).
                              > Ja sie dziwie dlaczego on pisze nie na temat.

                              borsuczku, czyżbyś coraz bardziej perłowiał i mnie prowokujesz?
                              Pisałem nie na temat?

                              Napisałeś:
                              > bo nikt tak wspaniale i uparcie jak Ty, nie powolywal sie na
                              > archiwa.smile Kazdy nastepny to juz tylko marne nasladownictwo.
                              > Przyznaje Ci racje, tamta proba byla tak niefachowa, ze slusznie mogles sie
                              > poczuc urazony posadzeniem, ze to mogles byc Ty.

                              Na to ja:
                              Jak by mogło wyglądać moje skorzystanie z archiwum? Ano tak Borsuku:

                              (tu długi cytat ze skandalicznego listu Żyda)

                              i ten list bym skomentował słowami z listu Twojego przyjaciela: "Wystarczy
                              popatrzeć naokoło aby zobaczyć kto Żydów mordował tak naprawdę właśnie."

                              =========================================================================

                              treść listu koresponduje ze słowami Perły. Ja w Twoim wątku o "trupie Arafata",
                              taki poziom forumowy osiągnąłeś "gruboskórny borsuczku", bym się nie
                              koncentrował na Hitlerze, a na opluwanych Polakach. Jasne?

                              > Z reszta Twojego postu nie polemizuje, bo omawiasz tekst jakiego nie
                              napisalem.
                              > Nie zrozumialas z tego ani jednego slowa.
                              > Zreszta nie zaskoczylo mnie to wcale.


                              Ty borsuczku nie rozumiesz ani jednego słowa z tego co pisze Gini, ani z listu
                              który zacytowałem. Ten list jest pisany matole DZISIAJ. List ten wywołał
                              nadgorliwy filomkaku OBURZENIE nawet w Izraelu.

                              "Kolejny Marsz Żywych, czyli wyprawa młodych Izraelczyków do Polski,rozpoczął
                              niezwykły dialog na łamach wpływowego izraelskiego dziennika "Jediot Achronot".
                              Gazeta poprosiła rodziny uczestników Marszu o napisanie listów do młodych Żydów
                              szykujących się do wyjazdu
                              Jair Lapid (syn ministra sprawiedliwości Izraela) w liście do swego syna Joawa
                              oskarża Polaków o współudział w Holocauście. List wywołał oburzenie wielu
                              Izraelczyków, a redakcja "Jediot Achronot" - piórem swego publicysty Sewera
                              Plockera - zarzuciła Lapidowi przekłamywanie historii. Dziennik wydrukował też
                              m.in. list dziadka młodego Joawa i odpowiedź polskiego ambasadora w Tel Awiwie."

                              poczytaj archiwum wyborczej, poczytaj archiwum Rzeczpospolitej. Ten list
                              napisał Tomi Lapid [minister sprawiedliwości Izraela]
                              Odpowiedź polskiego ambasadora.

                              Ambasador RP w Izraelu Jan Piekarski do Joawie
                              Na ziemi polskiej odbyła się zagłada Żydów. Twój Tata pisze, że dokonała się w
                              zwykłym kraju, rękami zwykłych ludzi. Chciałbym zapytać Twojego Ojca, dlaczego
                              sugeruje Ci, że odpowiedzialność za zagładę Żydów w Polsce ponoszą Polacy. Ani
                              jednym słowem nie wspomina on o nazistowskich sprawcach (ideologach, planistach
                              i realizatorach) tej największej zbrodni naszych czasów.
                              Nie potrafili zapobiec jej najmożniejsi prezydenci i premierzy tego świata,
                              choć byli informowani przez naocznego świadka Jana Karskiego. Prośby i apele
                              ginącej społeczności żydowskiej w Polsce przekazywał on także przywódcom
                              żydowskim w Waszyngtonie i Londynie.
                              Tym bardziej nie mogli tej zbrodni zapobiec chłopi żyjący w okolicach obozów w
                              Auschwitz i Birkenau ani mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Łodzi. Tylko w Polsce
                              za pomoc Żydom karano śmiercią całe rodziny, a nierzadko także ich sąsiadów.
                              Mimo to w Jad Vaszem w Jerozolimie rośnie ponad 6,6 tys. drzewek posadzonych
                              przez Polaków - Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Dużo, dużo więcej Polaków
                              straciło życie razem z Żydami, których nie udało im się uratować.
                              Jan Wojciech Piekarski, Ambasador RP w Izraelu"

                              borsuczku, nie wiem czy wiesz, ale czas zakłamywanbia historii mija. Otwórz
                              ślepka.


                              • dachs straszny groch z kapusta 25.11.04, 16:57
                                jak zwykle zreszta u Ciebie.
                                Kiedy Ty sie czlowieku skoncentrujsz na jednym temacie?

                                Napisales:
                                > Ten list jest pisany matole DZISIAJ. List ten wywołał
                                > nadgorliwy filomkaku OBURZENIE nawet w Izraelu.

                                Tego rzeczywiscie nie wiedzialem. Mylalem, ze Gini znowu wyciagnela cos ze
                                swoich zakurzonych szpargalow.
                                Gini wystarczjaco czesto okazywala swe niezrozumienie dla ludzi dotknietych
                                autentyczna trauma, wiec mialem prawo zalozyc, ze i tym razem okazala znow
                                komus okaleczonemu wojna swoje czule serduszko.


                                Fakt ze to napisdal czlwiek mlody jest rzeczywiscie oburzajacy i wskazuje na
                                zlo wole.
                                Ale pozwol zauwazyc, ze dopiero od Ciebie dowiedzialem sie o rzeczy
                                najistotniejszej, o oburzeniu na ten list w Izraelu.
                                Gini jak zwykle skupila sie tylko na jednej stronie medalu.


                                pozdrawiam

                                borsuk
                                • gini Re: straszny groch z kapusta 25.11.04, 17:22
                                  dachs napisał:

                                  > jak zwykle zreszta u Ciebie.
                                  > Kiedy Ty sie czlowieku skoncentrujsz na jednym temacie?
                                  >
                                  > Napisales:
                                  > > Ten list jest pisany matole DZISIAJ. List ten wywołał
                                  > > nadgorliwy filomkaku OBURZENIE nawet w Izraelu.
                                  >
                                  > Tego rzeczywiscie nie wiedzialem. Mylalem, ze Gini znowu wyciagnela cos ze
                                  > swoich zakurzonych szpargalow.
                                  > Gini wystarczjaco czesto okazywala swe niezrozumienie dla ludzi dotknietych
                                  > autentyczna trauma, wiec mialem prawo zalozyc, ze i tym razem okazala znow
                                  > komus okaleczonemu wojna swoje czule serduszko.
                                  >

                                  Taa okaleczeni wojna wg Borsuka moga byc tylko i wylacznie Zydzi, nikt inny.II
                                  wojna swiatowa rowna sie dla niektorych jedynie holocaust i nic wiecej .
                                  Traume moga miec jedynie Zydzi i nikt wiecej .Takie trendy .Tu w Belgii tez
                                  niestety, gdy moj maz mowi komus, ze jego dziadek zginal w Mathausen
                                  automatycznie pytaja go czy jest Zydem.
                                  Z drugiej strony ,co za roznica kiedy ten tekst zostal napisany czy teraz czy
                                  lat temu dziesiec?
                                  Czy nie oburza sprawiedliwego Boirsuka fakt, ze czlowiek wyksztalcony a takim
                                  chyba jest minister sprawiedliwosci Izraela, nie ma najmniejszego pojecia o
                                  historii?Ze klamie po prostu i taki zafalszowany obraz przekazuje mlodemu
                                  pokoleniu Zydow?
                                  A komu to ja mam okazywac czule serduszko?Danusi, ktora tu opowiada o swojej
                                  traumie?A co Danusia byla w jakims obozie?Zgineli bliscy Danusi zgoda, ale moi
                                  bliscy tez zgineli czy Danusia albo Borsuk wspolczuja mi z tego powodu?
                                  Czy dlatego, ze zgineli moi bliscy w II wojnie swiatowej mam o to oskarzac np
                                  Zydpw, Chinczykow czy Eskimosow,wszystkich tylko nie Niemcow?Dziwnym zbiegiem
                                  okolicznosi Danusia tez nigdy nie oskarza o nic Niemcow Polakow za to czesto .
                                  >
                                  > Fakt ze to napisdal czlwiek mlody jest rzeczywiscie oburzajacy i wskazuje na
                                  > zlo wole.


                                  To pisal dziadek i syn, czy klamstwo Cie nie oburza gdy klamie ktos starszy?
                                  Bo mnie tak, jezeli ktos byl w obozie to powinien wiedziec czyj to byl oboz.

                                  > Ale pozwol zauwazyc, ze dopiero od Ciebie dowiedzialem sie o rzeczy
                                  > najistotniejszej, o oburzeniu na ten list w Izraelu.
                                  > Gini jak zwykle skupila sie tylko na jednej stronie medalu.
                                  >

                                  A na czym mialam sie skupic wg Ciebie ?To Ty zaczales usprawiedliwiac autora
                                  listu,chociaz nic o nim nie wiedziales, ja sie skupilam na faktach i na tym co
                                  bylo w tym liscie.
                                  >
                                  > pozdrawiam
                                  >
                                  > borsuk
                                  >
                                  • dachs Re: straszny groch z kapusta 26.11.04, 09:08
                                    gini napisała:
                                    >Tu w Belgii tez
                                    > niestety, gdy moj maz mowi komus, ze jego dziadek zginal w Mathausen
                                    > automatycznie pytaja go czy jest Zydem.

                                    A czy probowalas sie kiedys zastanowic nad tym dlaczego tak jest?

                                    > Czy nie oburza sprawiedliwego Boirsuka fakt, ze czlowiek wyksztalcony a takim
                                    > chyba jest minister sprawiedliwosci Izraela, nie ma najmniejszego pojecia o
                                    > historii?Ze klamie po prostu i taki zafalszowany obraz przekazuje mlodemu
                                    > pokoleniu Zydow?

                                    Napisalem ze to oburzajace, ale jak zwykle to ci Ci nie pasuje do obrazu
                                    ominelas.

                                    > A komu to ja mam okazywac czule serduszko?Danusi, ktora tu opowiada o swojej
                                    > traumie?

                                    A czy sprobowalas choc raz ja zrozumiec?

                                    > Dziwnym zbiegiem
                                    > okolicznosi Danusia tez nigdy nie oskarza o nic Niemcow Polakow za to czesto.

                                    Bo to ze Niemiec mordowal, to normalne, od tego on byl. Ale, jesli do wroga
                                    dolaczy sie tylko jeden sasiad, to zostawia duzo silniejsza traume.
                                    Dlatego jeden szmalcownik bardziej zostaje w pamieci niz tysiac sprawiedliwych
                                    bojownikow. Taki jest mechanizm ludzkiej pamieci. Wystarczy to zrozumiec, aby
                                    przstac wrzeszczec, "mnie tez przesladowali, mnie tez".
                                    Kiedy to sie powie cicho i bez zlosci, dociera lepiej do adresata.
                                    • gini Re: straszny groch z kapusta 26.11.04, 09:39
                                      dachs napisał:

                                      > gini napisała:
                                      > >Tu w Belgii tez
                                      > > niestety, gdy moj maz mowi komus, ze jego dziadek zginal w Mathausen
                                      > > automatycznie pytaja go czy jest Zydem.
                                      >
                                      > A czy probowalas sie kiedys zastanowic nad tym dlaczego tak jest?

                                      Normalne, jezeli mowi sie tylko o holocauscie Zydow, jezeli twierdzi sie wciaz,
                                      ze II wojna to tylko holocaust, ze cierpieli tylko Zydzi , to wiadomo, ze w
                                      koncu w umyslach ludzi to zostaje,to tak jak z klamstwem powtorzonym 100 razy,
                                      ktore w koncu staje sie prawda.
                                      I wlasnie takie listy i inne publikacje to maja na celu, by w umyslach ludzi
                                      pozostalo ze Polacy to zadne ofiary , a sprawcy holocaustu.
                                      >
                                      > > Czy nie oburza sprawiedliwego Boirsuka fakt, ze czlowiek wyksztalcony a t
                                      > akim
                                      > > chyba jest minister sprawiedliwosci Izraela, nie ma najmniejszego pojecia
                                      > o
                                      > > historii?Ze klamie po prostu i taki zafalszowany obraz przekazuje mlodemu
                                      >
                                      > > pokoleniu Zydow?
                                      >
                                      > Napisalem ze to oburzajace, ale jak zwykle to ci Ci nie pasuje do obrazu
                                      > ominelas.

                                      Az dprawdze gdzie to swiete oburzenie.

                                      >
                                      > > A komu to ja mam okazywac czule serduszko?Danusi, ktora tu opowiada o swo
                                      > jej
                                      > > traumie?
                                      >
                                      > A czy sprobowalas choc raz ja zrozumiec?


                                      Wyobraz sobie , ze probowalam tylko nie bardzo rozumiem dlaczego ja maja
                                      rozumiec wszyscy, a dlaczego ona nie podejmie wysilku najmniejszego by
                                      zrozumiec cokolwiek.


                                      >
                                      > > Dziwnym zbiegiem
                                      > > okolicznosi Danusia tez nigdy nie oskarza o nic Niemcow Polakow za to cze
                                      > sto.
                                      >
                                      > Bo to ze Niemiec mordowal, to normalne, od tego on byl. Ale, jesli do wroga
                                      > dolaczy sie tylko jeden sasiad, to zostawia duzo silniejsza traume.

                                      Doprawdy?Z doswiadczenia wiesz?I komu zostawia te treaume?Zydowi, ktory przezyl
                                      wojne dzieki Polakom tylko.?Zydowi, ktory zyje w Polsce i zyje mu sie dobrze?
                                      Lepiej niz niejednemu Polakowi?


                                      > Dlatego jeden szmalcownik bardziej zostaje w pamieci niz tysiac
                                      sprawiedliwych
                                      > bojownikow. Taki jest mechanizm ludzkiej pamieci.

                                      Sam to wumysliles?Bo u mnie to dziala inaczej staram sie pamietac dobre .

                                      Wystarczy to zrozumiec, aby
                                      > przstac wrzeszczec, "mnie tez przesladowali, mnie tez".
                                      > Kiedy to sie powie cicho i bez zlosci, dociera lepiej do adresata.

                                      I znow Borsuczek uwaza, ze prawo do wrzasku ma tylko jedna strona, Borsuk
                                      uwaza, ze strona zydowska ma prawo wrzeszczec klamac, a strona polska ma
                                      siedziec cicho.
                                      Widzisz, to dlatego, ze zydowska strona wciaz wrzeszczy, tak malo mowi sie o
                                      innych ofiarach, to dlatego inne niz zydowskie ofiary popadaja w zapomnienie,
                                      albo robi sie z nich katow po prostu .
                                      Dzieki ludziom takim jak Ty, ktorzy bezmyslnie bezkrytycznie wspieraja wszystko
                                      co zydowskie:klamstwo coz tam oni maja prawo klamac, trauma zydowska?Trzeba
                                      zrozumiec, Polacy i inni juz nie maja prawa, czuc sie ofiarami, pamietac o
                                      swoich bliskich.

                                      Jeden szmalcownik, wolno oskarzyc o zbrodnie caly narod.
                                      Chociaz kazdy Zyd i filosemita protestuje przeciw uogolnieniom, ale juz gdy
                                      sami uogolniaja, to jest ok.
                                      Nikt nie ma prawa klamac i falszowac historii Borsuku, tego nie mozna niczym
                                      usprawiedliwic, i Twoje proby tego usprawiedliwiania wygladaja zalosnie .

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17719374&wv.x=2&a=17999254
                                      Gdzie tu bylo jakiekolwiek oburzenie?

                                      W dodatku pozniej pisales, ze myslales, ze to gini wyciagnela coz z zakurzonych
                                      szpargalow, choc wyraznie zaznaczylam, ze chodzi o listy o zagladzie cytowane
                                      przez Hiacynta.



                                      >
                                      >
                    • gini Re: Jacku zostales Antysemita 25.11.04, 10:35
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17991893
                      To jest watek, doktorego zapraszala 100krotka
                      • 100krotki Re: Jacku zostales Antysemita , bo.... 25.11.04, 11:07
                        gini napisała:

                        • gini Re: Jacku zostales Antysemita , bo.... 25.11.04, 11:15
                          100krotki napisała:

                          > gini napisała:
                          >


                          Serdecznie Witam o poranku Wszystkich....
                          Autor: 100krotki
                          Data: 25.11.2004 08:33 + dodaj do ulubionych wątków

                          skasujcie post

                          + odpowiedz cytując + odpowiedz

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Antysemitów
                          tych z dużej litery przede wszystkim

                          proszę o oddanie powitania według ustalonych tradycją wzorców do naśladowania

                          niech nam młodzież tkwi w "tradycji" po WSZEczasy


                          to nie gini zalozyla ten watek i nie gini zapraszala do niego Jacka .

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17719374&wv.x=2&a=17993904

          • dachs Hiacynthu !!! 25.11.04, 09:51
            jak juz ochlonalem z pierwszego ataku smiechu po Twoim liscie, pomyslalem ze
            chyba juz nie warto Ci odpisywac.
            Bo i coz moge odpowiedziec na gonitwe niezbornych mysli, jaka tu prezentujesz?

            Nie czuje sie na silach rozplatywac Twoich natrectw myslowych, zreszta nie mam
            ochoty podejmowac sie zadan niewykonalnych.

            Z drugiej strony pozostawienie Twojego postu bez odpowiedzi byloby:
            1. nieuprzejme
            2. nieroztropne - gdyz uznalbys, z prokuratorska przenikliwoscia, ze sie Ciebie
            boje smile

            To drugie jest o tyle istotne, ze nie mam zamiaru odpowiadac na ewentualne
            nastepne Twoje posty i chcialbym zebys wiedzial, ze nie ze strachu.
            To mnie tylko - po prostu - nudzi.

            Zyj szczesliwie z Twoimi natrectwami i urojeniami, i ciesz sie gdy od czasu do
            czasu ktos na forum wspomni Cie mimochodem jako klasyka cytatologii.
            To w koncu lepsze lepsze niz calkowita niepamiec.

            pozdrawiam Cie

            borsuk
            • 100krotki Re: Dachs'u borsukiem zwany 25.11.04, 09:59
              dachs napisał:

              > Zyj szczesliwie z Twoimi natrectwami i urojeniami, i ciesz sie gdy od czasu
              do
              > czasu ktos na forum wspomni Cie mimochodem jako klasyka cytatologii.
              > To w koncu lepsze lepsze niz calkowita niepamiec.
              >

              najlepsze to

              "klasyka cytatologii"
              ja bym jeszcze dodała -cytatologii stosowanej
              czyli w komplecie

              klasyk cytatologii stosowanej

              i poniżej

              udziela korepetycji fachowych za darmochę

              i logo GIN z dopiskiem

              bóg w niebie wynagradza posiadanie takich umiejętnosci w myśli,czynie i
              niezaniechaniu na forum

              całkiem niezła wizytówka
              • Gość: gini Re: Dachs'u borsukiem zwany IP: *.upc.chello.be 25.11.04, 10:04
                Co ciekawe i jednemu i drugiemu kiedys cytaty Hiacynta nie przeszkadzaly, panu
                borsukowi nie przeszkadzaja rowniez cytaty innego cytatologa, na dodatek
                manipulacyjnie wyrwane z kontekstu .
                • 100krotki Re: Dachs'u borsukiem zwany 25.11.04, 10:12
                  Gość portalu: gini napisał(a):

                  > Co ciekawe i jednemu i drugiemu kiedys

                  kiedyś to, kiedyś tamto...

                  a człowiek z rozumem to wie co krtóre kiedyś czas między baśnie włożyć, aby
                  wnukom opowiadać przy kominku gdy mróz szczypie w nos za oknem

                  nie tylko tobie baśnie i bajki mylą się z realną CODZIENNOŚCIĄ !!!
            • hiacynth tylko do borsuczka 25.11.04, 12:43
              dachs napisał:

              > jak juz ochlonalem z pierwszego ataku smiechu po Twoim liscie,

              Wszelkie ataki są niebezpieczne dla Twojego zdrowia psychicznego borsuczku.

              > pomyslalem ze chyba juz nie warto Ci odpisywac.

              A myslenia nigdy nie za wiele.

              > Bo i coz moge odpowiedziec na gonitwe niezbornych mysli, jaka tu prezentujesz?

              "wybrałeś amnezję" - tak zkończyłem list. List pisany WYŁĄCZNIE DO CIEBIE,
              uwzględniający Twoją amnezję. Bądź łaskaw zwrócić uwagę, doceń, że nie używam
              słowa demencja. Niezborne mysli, czy niezborne skojarzenia?
              Niektóre słowa POWINNY Ci się wryć w pamięć borsuczku, prawdziwy
              człowieku. "Miednica rzygowin? Tragarz? Semickie rysy twarzy? wyprute żyły?
              Oczekuję aż się zaczniecie pieprzyć?" Gdzie Twoje poczucie taktu i elegancji?
              I taki był CEL mistrzu ceremonii.

              > Nie czuje sie na silach rozplatywac Twoich natrectw myslowych, zreszta nie
              > mam ochoty podejmowac sie zadan niewykonalnych.

              Jeżeli nie czujesz się na siłach po co mnie zaczepiasz borsuczku zuchu?

              > Z drugiej strony pozostawienie Twojego postu bez odpowiedzi byloby:
              > 1. nieuprzejme

              Cały borsuczek przyozdobiony meandrami swej dialektycznej etyki. Brnąc po
              kostki w ....... (wpisz odpowiednie słowo borsuczku) , dbasz o formy
              towarzyskie i obawiasz się bym nie uznał Ciebie za nieuprzejmego.
              Znakomite.

              > 2. nieroztropne - gdyz uznalbys, z prokuratorska przenikliwoscia, ze sie
              > Ciebie boje smile

              Prokuratorska przenikliwość to jakiś przerywnik borsuczku? Zapożyczenie ??
              Piszesz bełkotliwie o mojej "prokuratorskiej przenikliwości," by w tym czasie
              nabrać tchu w piersiątka i napisać, że mnie się nie boisz.

              Przecież nie do mnie to piszesz borsuczku zuchu o swojej odwadze, a do swoich
              CZYTELNIKÓW. Ktoś inny zmusił Ciebie do odpisania na mój list, a teraz SWOJĄ
              uwagę koncentrujesz by dobrze wypaść. Co INNI sobie pomyślą o Tobie.
              Czy wyjdziesz z TWARZĄ koteczku, wielbicielu taktu i elegancji?
              Zawsze Twoją główną troską było JAK WYPADNIESZ.
              Zastanawiasz się, cz czy aby Ada ścisnęła paluszki, Małgosia piąstki, Felicja
              splotła rączki, pierwszy przyjaciel zacisnął ząbki, drugi przyjaciel zagryzł
              wargi, trzeci wzniósł błagalnie oczy do nieba ZA CIEBIE.
              I abyś się nie zbłażnił.
              Twarz dawno borsuczku straciłeś. Dawno wypadłeś z roli. Twoja odwaga już dawno
              okazała się odwagą borsuka-zucha "pomaluj jeszcze raz".
              I JUŻ wiesz, że jakiekolwiek gesty były z litości. Przypominam borsuczku. List
              jest do Twoich łapek, abyś TY zrozumiał. Niezależnie od tego co sobie kiedyś
              uroiłeś, nie zmienisz zdania o sobie kilku najważniejszych osób.

              > To drugie jest o tyle istotne, ze nie mam zamiaru odpowiadac na ewentualne
              > nastepne Twoje posty i chcialbym zebys wiedzial, ze nie ze strachu.

              Do mnie piszesz, abym sobie nie pomyslał, że nie ze strachu mi nie odpisujesz?
              Borsuczku, niepotrzebny mi jest worek treningowy, tym bardziej leżący worek
              treningowy. Po prostu nie masz żadnych argumentów na obronę samego siebie,
              wytłumaczenie swojego postepowania.

              Jeżeli o strachu pisałeś wierząc w to co piszesz, tym bardziej się dziwię,
              że mnie zaczepiasz.

              > To mnie tylko - po prostu - nudzi.

              Borsuczku, nie musisz mi odpisywać. Nie wiem, czy już jesteś na emeryturze, czy
              jeszcze nie, ale ja nie mam kompletnie czasu na pisanie listów do Ciebie.
              Kradnę czas, by szybko napisać ten. Do Twojej wiadomości. TYLKO abyś TY
              zrozumiał, no i kilka osób, ale TY już z NIMI nie masz NIC wspólnego.

              > Zyj szczesliwie z Twoimi natrectwami i urojeniami,

              Projekcja borsuczku, natręctwa i urojenia biedaku. Kto zakłada wątki z moim
              nickiem w tytule?

              > i ciesz sie gdy od czasu
              > do czasu ktos na forum wspomni Cie mimochodem jako klasyka cytatologii.
              > To w koncu lepsze lepsze niz calkowita niepamiec.

              Po raz kolejny wychodzą Twoje fobie. "Całkowita niepamięć" !!
              Co sobie INNI pomyslą!!! Kompleksy.
              Borsuczku, nie wiem czy zauważyłeś informacji dnia już nie ma.
              W zniszczeniu tego forum olbrzymi udział mieli Twoi obecni przyjaciele.
              Kto ma mnie tutaj wspominać? K52? Dokowski?
              Jeżeli chodzi o Ciebie, to wiem że wystarczyłby jakikolwiek gest.
              Dlatego nie wpuściłem Ciebie do Camelot. Nielojalność i zdrada, a potem
              związane z tym fałsz i łaszenie się. Odraza. Uciekam ze wstrętem.

              > pozdrawiam Cie
              >
              > borsuk

              Borsuczku, nie masz żadnych argumentów. W poprzednim liście hasłowo odświeżyłem
              Twoją pamięć, abyś się opamiętał. Muszę kończyć - szybka korekta. Bądź łąskaw
              nie pisać o niezborności mysli. WIEM, że WSZYSTKO dotarło. Nie zasłoniaj się
              amnezją. Nie musisz odpisywać. NIC SOBIE NIE POMYŚL:Ę O TOBIE.
              Już dawno pomyslałem.
              • dachs juz dobrze, dobrze 26.11.04, 13:35
                masz racje. Zborny jestes jak malo kto.
                Malo komu sie tak pieknie w jedno zbiera prawda, polprawda, klamstwo i senne
                majaczenia.
                Zborny jestes wyjatkowo zupelnie.
                A poniewaz w mojej pamieci pozostaniesz zawsze jako mistrz cytatologii.
                To przytocz mi prosze cytaty na potwierdzenie nastepujacych twierdzen:

                >W zniszczeniu tego forum olbrzymi udział mieli Twoi obecni przyjaciele.
                > Kto ma mnie tutaj wspominać? K52? Dokowski?"

                Jeden chocby cytat dokmentujacy moja przyjazn z K52 lub Dokowskim.

                >Jeżeli chodzi o Ciebie, to wiem że wystarczyłby jakikolwiek gest.

                Jeden chocby cytat na teze ze szukam z Toba porozumienia.

                >Dlatego nie wpuściłem Ciebie do Camelot.

                Jeden cytat na to, ze szukalem drogi do Camelot. Moga byc zeznania swiadkow smile

                >Nielojalność i zdrada, a potem związane z tym fałsz i łaszenie się.

                Do kogo? Do boaaa?

                > Odraza. Uciekam ze wstrętem.

                Najwyzszy czas, ja to juz dawno zrobilem.
                A propos, czy wystepowales kiedys tez jako Wiktor?
                • hiacynth kotki, świnie i białe myszki 29.11.04, 11:55
                  dachs: "nie mam zamiaru odpowiadac na ewentualne nastepne Twoje posty"

                  TEN list, to jest w ramach naduprzejmości?

                  dachs napisał:

                  > masz racje. Zborny jestes jak malo kto.

                  W czasie czytania postaraj się skupić kotku. Bywało nierzadko, że nie
                  dostrzegłeś cydzysłowu, przeecinka, kropki i pisałeś obok rzeczy.
                  Kłamałeś? Obcinałeś cytaty, manipulowałeś. Sklerozka?

                  > Malo komu sie tak pieknie w jedno zbiera prawda, polprawda, klamstwo i senne
                  > majaczenia.

                  Nie dysponuję odpowednią ilością czasu by przytoczyć Twoje kłamstwa,
                  manipulacje i przeinaczenia. Częśc z nich jerst spowodowana pobieżnym i
                  niechlujnym czytaniem listów. Poradzę Ci, że gdy odpowiadasz na list, najpierw
                  ponownie go przeczytaj, spóbuj zebrać myśli i nie nawiązuj do czegoś, czego do
                  końca nie zrozumiałeś.

                  > Zborny jestes wyjatkowo zupelnie.
                  > A poniewaz w mojej pamieci pozostaniesz zawsze jako mistrz cytatologii.
                  > To przytocz mi prosze cytaty na potwierdzenie nastepujacych twierdzen:

                  Zawsze pozostanę w pamięci jako mistrz? Niech tak będzie.
                  Nie rozumiesz tekstu, coś sobie roisz i chcesz bym to udowadniał.

                  ZAWSZE odnosi się do pierwszego zdania. Widzisz to swoje ZAWSZE?
                  A trzecie zdanie ODNOSI się do TWOJEGO drugiego zdania. Skupiłeś się?

                  > >W zniszczeniu tego forum olbrzymi udział mieli Twoi obecni przyjaciele.
                  > > Kto ma mnie tutaj wspominać? K52? Dokowski?"
                  >
                  > Jeden chocby cytat dokmentujacy moja przyjazn z K52 lub Dokowskim.

                  Obciąłeś cytat i TWIERDZISZ, iż NAPISAŁEM, ŻE dokowski i k52 to Twoi
                  przyjaciele ??

                  OTO CAŁY FRAGMENT z Twoimi słowami, które cytuję i na które odpowiadam:

                  > i ciesz sie gdy od czasu
                  > do czasu ktos na forum wspomni Cie mimochodem jako klasyka cytatologii.
                  > To w koncu lepsze lepsze niz calkowita niepamiec.

                  Po raz kolejny wychodzą Twoje fobie. "Całkowita niepamięć" !!
                  Co sobie INNI pomyslą!!! Kompleksy.
                  Borsuczku, nie wiem czy zauważyłeś informacji dnia już nie ma.
                  W zniszczeniu tego forum olbrzymi udział mieli Twoi obecni przyjaciele.
                  Kto ma mnie tutaj wspominać? K52? Dokowski?
                  Jeżeli chodzi o Ciebie, to wiem że wystarczyłby jakikolwiek gest.
                  Dlatego nie wpuściłem Ciebie do Camelot. Nielojalność i zdrada, a potem
                  związane z tym fałsz i łaszenie się. Odraza. Uciekam ze wstrętem.

                  ======================================================================

                  Przeczytaj przynajmniej "ze trzy razy" koteczku. Mam dokonać rozbioru?
                  Najpierw piszę o Twojej fobii, "dobrego wypadnięcia" - kolejny raz w tamtym
                  liście. Potem stwierdzam, że INFORMACJI DNIA już nie ma, i dodaję że
                  zniszczyli - rozpirzyli je między innymi Twoi przyjaciele.
                  Nie kojarzysz kogo mogę mieć na mysli? Jakich Twoich przyjaciół? KROPKA !
                  I dopiero wówczas odnoszę się do Twoich słów " ciesz sie gdy od czasu do czasu
                  ktos na forum wspomni", pisząc - "Kto ma mnie tutaj wspominać? K52? Dokowski?"
                  Nie manipuluj więc!
                  Masz kłopoty ze zrumieniem tekstu. Czytając uruchom niektóre swoje wspomnienia,
                  nie zapisuję BIAŁEJ kartki kotku. Coś kumasz. Czy napisałem, że dokowski to
                  Twój przyjaciel? Są to nieliczne osoby, które regularnie piszą na forum,
                  dlatego te dwa nicki wymieniłem.
                  Maja wspominać na forum Ci, którzy tutaj nie piszą?

                  > >Jeżeli chodzi o Ciebie, to wiem że wystarczyłby jakikolwiek gest.
                  >
                  > Jeden chocby cytat na teze ze szukam z Toba porozumienia.

                  TYm razem nie jerst to kwestia Twojego zbyt małego SKUPIENIA się na czytanym,
                  tekście. To objaw sklerozki.
                  Nie mam nic przeciwko temu, byś poprosił kogoś, aby odnalazł odnośne cytaty.
                  TOBIE, mogę tylko poradzić, byś odszukał wątki w których pojawiła się Twoja
                  sygnaturka o wychodzeniu wpół drogi?
                  Z ostatnich czasów założone forum "pobojowisku".
                  Uważam, że zbyt wziąłeś sobie do serca moje słowa o "jakimkolwiek geście".
                  Wielokrotnie szukałeś porozumienia i nie mam Ci tego za złe.

                  > >Dlatego nie wpuściłem Ciebie do Camelot.
                  >
                  > Jeden cytat na to, ze szukalem drogi do Camelot. Moga byc zeznania swiadkow smile

                  Ponownie próba manipulacji i próba wywołania wrażenia, że TY masz rację.
                  Byłeś jednym z głównych uczestników antycamelockiej histerii na forum
                  aktualności. Chluby ten fragment Twojego życia forumowego Ci nie przynosi?
                  Bądź samodzielny i poszukaj dwóch wątków z Danutką w roli głównej.

                  Nie mam czasu na gierki słowne. Mam udododnić że "SZUKAŁEŚ DROGI" - nawet
                  powołując świadków, gdy ja napisałem, że Ciebie NIE wpusciłem.
                  Ale skoro uważasz, że jestem mistrzem cytatologii, może jest dobry moment bym
                  zacytował inne Twoje słowa.
                  "Takie sa reguly zamknietego forum. Kazdy ma prawo do weta. Czesto zwracasz
                  uwage innym, zeby sie nie wypowiadali, gdy nie znaja caloksztaltu sprawy."

                  Wydrukuj je sobie i gdy będziesz czytał swoje histeryczne listy z
                  antycamelockiej wojenki (biorąc pod uwagę kontekst, było to wyjątkowe
                  ześwinienie się) odnieś te słowa do siebie.
                  A samokrytykę złóż przed lusterkiem.

                  > > Odraza. Uciekam ze wstrętem.
                  >
                  > Najwyzszy czas, ja to juz dawno zrobilem.

                  Doprawdy nie mam czasu.

                  > A propos, czy wystepowales kiedys tez jako Wiktor?

                  Wszędzie widzisz kotku białe myszki?

                  Borsuczku, jak już będziesz w archiwum czytał swoje listy, przejrzyjj rocznik
                  2001. Zobacz jak się wtedy pisało. Dzisiaj, możesz co najwyzej podyskutować o
                  Polakach jako narodzie zamordystów z Krzysiem52 (pzrerzucił się z Kościoła
                  na Polskę), i z dokowskim możesz się wymienić poglądami na temat "Co czuje i
                  myśli islamski terrorysta?". Informacji dnia juz nie ma. Czas by to do Ciebie
                  dotarło. A kotki, śświnki i białe myszki? KOjarzysz?


                  • dachs w reku w glowie pliszki 29.11.04, 12:50
                    hiacynth napisał:

                    > Byłeś jednym z głównych uczestników antycamelockiej histerii na forum
                    > aktualności. Chluby ten fragment Twojego życia forumowego Ci nie przynosi?
                    > Bądź samodzielny i poszukaj dwóch wątków z Danutką w roli głównej.

                    A po co mam szukac? Po to zeby innym udowodnic, ze nie byly one zadna kampania
                    antykamelocka, lecz byly adresowane do jednej konkretnej osoby, ktora uwazalem
                    za swinie? I to wcale nie byles Ty.
                    Tym, ktorzy wtedy czytali forum nie musze tego tlumaczyc, a reszty to nie
                    obchodzi. Zbyt stare dzieje.

                    > Nie mam czasu na gierki słowne. Mam udododnić że "SZUKAŁEŚ DROGI" - nawet
                    > powołując świadków, gdy ja napisałem, że Ciebie NIE wpusciłem.

                    Czy nie sadzisz, ze "nie wpuscic" mozna tylko kogos kto prosi o wpuszczenie?
                    Moze i nie sadzisz. Grasz zawsze wedlug regul jakie Ci bardziej pasuja, to
                    pewnie i do jezyka polskiego to samo stosujesz.

                    > Ale skoro uważasz, że jestem mistrzem cytatologii, może jest dobry moment bym
                    > zacytował inne Twoje słowa.
                    > "Takie sa reguly zamknietego forum. Kazdy ma prawo do weta. Czesto zwracasz
                    > uwage innym, zeby sie nie wypowiadali, gdy nie znaja caloksztaltu sprawy."

                    A co zlego w tych slowach? Zreszta nie do Ciebie sie wtedy zwracalem. I mialem
                    racje.

                    borsuk
                    • hiacynth Re: w reku w glowie pliszki 29.11.04, 13:13
                      dachs napisał:

                      > ze nie byly one zadna kampania antykamelocka, lecz byly adresowane do
                      > jednej konkretnej osoby, ktora uwazalem
                      > za swinie? I to wcale nie byles Ty.

                      zajrzyj jednak do dwóch tamtych wątków. Zobacz w czym brałeś udział,
                      z kim "byłeś" w jednej drużynie i pr4zeciwko komu wystąpiłeś.


                      > Tym, ktorzy wtedy czytali forum nie musze tego tlumaczyc, a reszty to nie
                      > obchodzi. Zbyt stare dzieje.
                      >
                      > > Nie mam czasu na gierki słowne. Mam udododnić że "SZUKAŁEŚ DROGI" - nawet
                      >
                      > > powołując świadków, gdy ja napisałem, że Ciebie NIE wpusciłem.
                      >
                      > Czy nie sadzisz, ze "nie wpuscic" mozna tylko kogos kto prosi o wpuszczenie?
                      > Moze i nie sadzisz. Grasz zawsze wedlug regul jakie Ci bardziej pasuja, to
                      > pewnie i do jezyka polskiego to samo stosujesz.

                      Doskonale wiem co można "sądzić" i doskonale wiem co napisałem. Takie były
                      fakty - zawetowałem Ciebie.

                      >
                      > > Ale skoro uważasz, że jestem mistrzem cytatologii, może jest dobry moment
                      > bym
                      > > zacytował inne Twoje słowa.
                      > > "Takie sa reguly zamknietego forum. Kazdy ma prawo do weta. Czesto zwraca
                      > sz
                      > > uwage innym, zeby sie nie wypowiadali, gdy nie znaja caloksztaltu sprawy.
                      > "
                      >
                      > A co zlego w tych slowach? Zreszta nie do Ciebie sie wtedy zwracalem. I
                      > mialem racje.


                      Niczego złego nie ma w tych słowach. Jednakże trudno te słowa pogodzić z tym,
                      co kilka miesięcy wcześniej wyprawiałeś. KONTEKST jest najważniejszy, przeciwko
                      komu przede wszystkim się ta histeria obracała.
                      Przeczytaj ile żółci wylano w tych dwóch wątkach w "przedpokoju".

                      W nielicznych wolnych chwilach czytam, czasmi forum. Jeżeli mnie nie wspomnisz
                      na forum, możesz być pewien, że wierszyk o pliszce nie jest mój.
                      • dachs Re: w reku w glowie pliszki 29.11.04, 13:45
                        hiacynth napisał:

                        > zajrzyj jednak do dwóch tamtych wątków. Zobacz w czym brałeś udział,
                        > z kim "byłeś" w jednej drużynie i przeciwko komu wystąpiłeś.

                        Nie potrzebuje zagladac, zeby wiedziec przeciw komu wystepowalem.
                        Glownie przeciw Tobie. Zadowolony?
                        Dobrze, ze "byles" napisales w cudzyslowie.

                        > Takie były fakty - zawetowałem Ciebie.

                        No i widzisz. Gdyby to od razu tak sformulowal nie bylo by problemu.
                        Zdziwilbym sie gdybys postapil inaczej.
                        Ale sformulowanie "nie wspuscilem" sugerowalo moja prosbe o wpuszczenie, a to
                        przeciez nieprawda.

                        > Niczego złego nie ma w tych słowach. Jednakże trudno te słowa pogodzić z tym,
                        > co kilka miesięcy wcześniej wyprawiałeś.

                        Jezeli masz na mysli to, ze sie mylilem i nieslusznie kogos skrzywdzilem, to
                        masz racje. Wielokrotnie dawalem na forum wyraz swojem ubolewaniu z tego powodu.
                        Tylko te moje posty z niezwykla zlosliwoscia wymykaja sie Twojej wyszukiwarce.


                        > W nielicznych wolnych chwilach czytam, czasmi forum. Jeżeli mnie nie
                        > wspomnisz na forum, możesz być pewien, że wierszyk o pliszce nie jest mój.

                        Trudno mi bedzie nie wspominac czlowieka, ktory wywarl tak wielki wplyw na
                        ksztalt tego forum.
                        Ale jezeli sobie zyczysz, to bede sie przynajmniej staral. Zagwarantowac nie
                        moge.
                        To co, konczymy?

                        borsuk
                        • hiacynth kwestia czasu 01.12.04, 12:48
                          dachs napisał:

                          > hiacynth napisał:
                          >
                          > > zajrzyj jednak do dwóch tamtych wątków. Zobacz w czym brałeś udział,
                          > > z kim "byłeś" w jednej drużynie i przeciwko komu wystąpiłeś.
                          >
                          > Nie potrzebuje zagladac, zeby wiedziec przeciw komu wystepowalem.
                          > Glownie przeciw Tobie. Zadowolony?
                          > Dobrze, ze "byles" napisales w cudzyslowie.

                          Dobrze, że zauważyłeś ten cudzysłów. Wyłącznie dlatego jego użyłem, byś nie
                          odwracał kota ogonem i rżnąc głupeczka, odwracał uwagę od ISTOTY rzeczy.
                          Czy atakowałeś w drużynie, czy atakowałeś na własną rękę, OCENA Twojego
                          postępowania pozostaje TAKA sama.
                          Jeżeli kilku meneli z FERAJNY z Pragi napadnie kogoś w towarzystwie menela z
                          Woli, który przy okazji ulży swej wewnętrznej potrzebie ODREAGOWANIA, czy to
                          coś zmienia?
                          Nie JA zakładałem Camelot, więc nie przeciwko mnie występowałeś daszku.
                          Nie rżnij głupeczka i nie wybielaj się. Miałeś gorsze dni. Camelot był
                          atakowany od PIERWSZYCH dni swojego istnienia. Nie o mnie pisano
                          biedaku "kulawe ...".
                          Wątek o zdrajcach, "nie wpuszczonej" do Camelot, TY rozdmuchałeś, TY byłeś
                          PIERWSZYM z oburzonych. Ty prowadziłeś "dyskusje", wyciągając informacje od Abe
                          i Snajpera. (Tak a propos, później wzorem Michnika buszującego po archiwum MSW,
                          truchtem pobiegłeś do forum andrzejkowego, by się karmić informacjami z
                          Camelot. Zdaje się, że gdy je przetrzebiłeś swą niezdrową ciekawością
                          zlikwidowano je).
                          Jakbyś porównał daty, to byś wiedział że to TWOJE skandaliczne zachowanie było
                          ostatecznym powodem, że Ciebie NIE WPUSZCZONO !!
                          I nie czepiaj się słowa WPUSZCZONO, jest jak najbardziej na miejscu.

                          > > Takie były fakty - zawetowałem Ciebie.
                          >
                          > No i widzisz. Gdyby to od razu tak sformulowal nie bylo by problemu.
                          > Zdziwilbym sie gdybys postapil inaczej.

                          Z ..... chciałem Ciebie wpuścić. Są cytaty. Ale nie chciałem Twojego
                          "łaszenia" się, przymilania, słodzenia, udawania że nic się nie stało.
                          Jestem nieustannie zadziwiany, gdy ludzie znający się realnie, wylewający na
                          forum na przyjaciół przyjaciół hektolitry fekaliów, później przyjaźnie gaworzą
                          i się "ładnie" starzeją w "przyjaźni". Dlatego Ciebie zawetowałem jednak
                          zawetowałem. Do Twojej wiadomości, gdybym ja tego nie uczynił, uczyniłby to
                          ktoś inny.

                          > Ale sformulowanie "nie wspuscilem" sugerowalo moja prosbe o wpuszczenie, a to
                          > przeciez nieprawda.

                          To problem Twojego pokrętnego rozumienia prostych zwrotów i problem Twojego
                          pucelka zwanego "sumieniem", jaki pieczołowicie od kilku lat układasz.
                          List był pisany do Ciebie i przestań się zamartwiać co sobie pomyslą o Tobie
                          zawiani czytelnicy. Czy chodziłeś po prośbie, czy też nie, nnie zostałeś
                          wpuszczony. Jeżeli Adas leci po gazetkę wyborczą do kiosku, to frunie czy
                          biegnie. Rozumiesz? Przeczytaj dwa razy.
                          Ty "W TE PĘDY" byś się znalazł się w camelot, gdybyś został zaproszony.
                          NIKT, kto Ciebie zna nie może myśleć inaczej.
                          Welma się kłania daszku. Rozumiesz usprawiedliwiencze?

                          > To co, konczymy?


                          nie mam czasu na jałowe przepychanki słowne. Nie mam czasu kolejny raz
                          wykazywać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Nie mam czasu udowadniać
                          CYTATAMI, że nie napisałem, że byłeś czy jesteś przyjacielem K52. (Już się
                          wycofałeś). Wykazywać, że wielokrotnie szukałeś porozumienia.
                          (Już się wycofałeś)Przecież to formalnie nic złego.
                          Ale nie ma porozumienia ze starym przyjacielem starych wrogów.
                          Rozumiesz to zdanie?
                          Nie mam czasu wykazywać, że Twoja "pamięć" nijak się ma do przeszłości, do tego
                          co działo się naprawdę. Danutka została nie wpuszczona do Camelot gdyż wylewała
                          kubłe pomyj na FA, kilka osób będących uczestnikami tamtego forum. Została nie
                          wpuszczona. Jak się TY czułeś, gdy po krótkiej obecności wyrzucaliście ją z
                          Rivendell. Dlaczego solidarnie nie odszedłeś?
                          Daszku, świadomie piszę WYRZUCALIŚCDIE ją, myśląc o Tobie, gdyż pamiętam Twoje
                          słowa o odpowiedzialności zbiorowej. Dlatego uprzedzając Twoje CZEPIANIE się i
                          WYKAZYWANIE, że powinieneś nosić nick KALI CYTAT:

                          "Watpliwosci moje budzi jeszcze tylko sprawa delegowania uprawnien.
                          Bo, jezeli sie daje komus prawo zabronienia wstepu , to nie mozna potem
                          utrzymywac, ze sie nie ma z tym nic wspolnego.Z gory akceptujac kazda mozliwa,
                          czyjakolwiek decyzje, ma sie w niej osobisty udzial.
                          Kazda indywidualna decyzja jest à priori decyzja zbiorowosci.
                          A poniewaz w tym wypadku, znaczaca jest tylko decyzja negatywna, decyzje
                          negatywna wydaje zbiorowosc."

                          Borsuczku, czas bys sobie zdał sprawę, że to nie te progi.
                          Dyskutuj z K52. Nie przypadkowe było Twoje obruszenie się, że K52 może być
                          Twoim przyjacielem. Cytuję z pamięci, gdybyś nie był taki głupiutki, K52
                          zaliczyłby Ciebie do pierwszoligowców. Wiesz dlaczego?
                          Wystarczy być mentalnym Zydem i taką postawę prezentować na forum.


                          ps. "mentalnego Zyda" wymyśliłem, nie zastrzegam sobie praw autorskich, tylko
                          na potrzeby forumowe. Dokowski, Dachs, K52 i inni reprezentanci MŻ,
                          definiują ten zwrot wystarczająco.
                          • nurni jednokierunkowo i malostkowo do Hiacynta 01.12.04, 14:13
                            czesc Hiacyncie

                            odniose sie tylko do tego co mnie dotyczy


                            hiacynth napisał:

                            (Tak a propos, później wzorem Michnika buszującego po archiwum MSW,
                            >
                            > truchtem pobiegłeś do forum andrzejkowego, by się karmić informacjami z
                            > Camelot. Zdaje się, że gdy je przetrzebiłeś swą niezdrową ciekawością
                            > zlikwidowano je).

                            otoz zdaje sie

                            ja tez nie lubie pisania nowej historii
                            Twoja ma swojej zrodlo predzej w niewiedzy niz zlej woli

                            Borsuk nie bedzie Ci tego fragmentu wyjasnial
                            bo musialby napisac kto po co i jak USILNIE go do tego namawial
                            jakich argumentow uzyl i ile razy je powtarzal

                            oczywiscie jam ci to byl

                            truchtu nie bylo niezdrowej ciekawosci rowniez
                            dowodow nie bedzie bo to co pisze musi wystarczyc

                            prostuje tylko to co "zdaje sie"
                            bo nikt inny nie moze tego zrobic


                            co przeciez nie zmienia ze moj list zrozumiales wlasciwie

                            pozdrawiam
                            • hiacynth Nurni 01.12.04, 14:34
                              nurni napisał:

                              > dowodow nie bedzie bo to co pisze musi wystarczyc

                              oczywiście wystarcza, chociaż jeżeli chodzi o "ciekawość" Dachsa
                              to wielokrotnie w róźny sposób się przejawiała i jest rozpoznana

                              tamten Twój list wątek czytałem, nie do konca rozumiem
                              - ale "generalnie" mi wystarczy by wiedzieć
                              że jak zawsze, sprawa się rozeszła "towarzystwu" po kościach
                              itd.

                              pozdrawiam

                              Hiacynt

                              ps. Borsuczku, zabrakło kilku przecinków, cudzysłowu w miejscu, gdy z pamięci
                              przywołuję słowa uznania K52 dla Ciebie, no i liczę na Twoje aktywne
                              uczestnictwo - w czasie czytania mojego listu.

                              ps.2
                              Jeżeli chodzi o "zawianych" - również nie zastrzegam sobie praw autorskich.
                            • dachs Nurni 01.12.04, 16:44
                              Dziekuje Ci. smile

                              Rozwiales jeden z 1001 mitow, ktorymi zyje Hiacynt.
                              Pewnie na to miejsce znajdzie sobie 2 nowe. smile
                              Mnie wszystko jedno, co on sobie o mnie mysli - w koncu ja nie jestem jego
                              przyjacielem.
                              Juz dawno nie.
                              Ale jezeli udalo Ci cie zachwiac jego poczuciem nieomylnosci, powinien Ci byc
                              za to wdzieczny do konca zycia.

                              pozdrawiam
                              smile
                              borsuk
                          • dachs Re: kwestia czasu 01.12.04, 16:02
                            hiacynth napisał:

                            > Wystarczy być mentalnym Zydem i taką postawę prezentować na forum.
                            >
                            > ps. "mentalnego Zyda" wymyśliłem, nie zastrzegam sobie praw autorskich...,

                            To bardzo wielkodusznie z Twojej strony. Napewno sformulowanie to przyjmie z
                            wdziecznoscia reszta forumowych antysemitow, ktorzy nie odznaczaja sie taka
                            klarownoscia mysli.
                            Czy wymysliles to zanim ogoliles sie na lyso, czy juz po?

                            > nie mam czasu na jałowe przepychanki słowne.

                            Ale mi sie poszczescilo. To prawie jak trojka w totka smile
                            Zebym jeszcze mogl Ci wierzyc... sad(

                            z wszechpolskim pozdrowieniem

                            Zyd z cenzusem

                            borsuk
                            • hiacynth ____________RESZTA ANTYSEMITÓW 02.12.04, 11:42
                              dachs napisał:

                              > hiacynth napisał:
                              >
                              > > Wystarczy być mentalnym Zydem i taką postawę prezentować na forum.
                              > >
                              > > ps. "mentalnego Zyda" wymyśliłem, nie zastrzegam sobie praw autorskich...
                              > ,
                              >
                              > To bardzo wielkodusznie z Twojej strony. Napewno sformulowanie to przyjmie z
                              > wdziecznoscia reszta forumowych antysemitow, ktorzy nie odznaczaja sie taka
                              > klarownoscia mysli.

                              W końcu zostałem nazwany antysemitą !!!

                              Od początku forum antysemityzm to Twoja obsesja Borsuczku. Zresztą tak się
                              poznaliśmy. Swój pierwszy list adreswoany do Ciebie pisałem oburzony słowami do
                              Hasza, który nieopacznie użył słowa Zyd - - "przed Toba byli juz inni co sie w
                              podobny sposob zagrzewali i to w sensie doslownym, przy krematoryjnym piecu."
                              W m iędzyczasie dałeś się poznać lepiej, Ty jak i dały znać o sobie Twoje
                              postępowe poglądy. Priwowa walka z urojonym antysemityzmem.

                              > Czy wymysliles to zanim ogoliles sie na lyso, czy juz po?

                              W sferach postępowców, Samsona, Szostakiewicza, Dachsa, chadza się z wyliniałą
                              kitką i kolczykiem.

                              >
                              > > nie mam czasu na jałowe przepychanki słowne.
                              >
                              > Ale mi sie poszczescilo. To prawie jak trojka w totka smile

                              rzeczywiście nie mam czasu, dlatego teraz tylko kilka słów.

                              > Zebym jeszcze mogl Ci wierzyc... sad(
                              >
                              > z wszechpolskim pozdrowieniem
                              >
                              > Zyd z cenzusem


                              Czy bycie mentalnym Żydem jest czymś złym?

                              MENTALNOŚĆ - swoisty sposób myślenia i ustosunkowywania się do rzeczywistości
                              jednostki lub grupy społecznej. Ogólne nastawienie i stopień aktywno9ści
                              intelektualnej.

                              Czy można napisać o kimś MENTALNY NIEMIEC? MENTALNY FRANCUZ?
                              Czy napisanie mentalny Żyd skutkuje natychmiastowym nazwaniem ANTYSEMITĄ ?

                              pozostawiam Ciebie z tymi pytaniami, a na koniec cytaty dwa:

                              napisałem -

                              "Borsuczku, czas bys sobie zdał sprawę, że to nie te progi.
                              Dyskutuj z K52. Nie przypadkowe było Twoje obruszenie się, że K52 może być
                              Twoim przyjacielem. Cytuję z pamięci, gdybyś nie był taki głupiutki, K52
                              zaliczyłby Ciebie do pierwszoligowców. Wiesz dlaczego?
                              Wystarczy być mentalnym Zydem i taką postawę prezentować na forum."

                              Aby uzyskać aprobatę wystarczy prezentować potępowe poglądy w kategoriach
                              rozumowania K52. A oto odszukane dosłowne słowa K52 do ceeza:

                              "Chcesz pobyc sobie na kulturalnym, oraz interesujacym, forum prywatnym to
                              sobie takie zaloz (mnie oczywiscie nie zainteresujesz nim - z
                              powodu "kulturalne" smile)

                              Mam nawet sklad dla Ciebie:

                              Ada08, Felicia, Patience, Institoris, Gandalph, Palnick, Scan - to tak na
                              poczatek, by zaczelo sie krecic.
                              Wtedy dopiero bedziesz mial gwarancje, ze nie wszedles w jakies wyjatkowo
                              paskudne gowno, typu Abe, Nuren, Septyk, Smierducha, Perla, Pollak, Bykk,
                              Xiakretyn, oraz pare innych poboznych ludzi z Twojego kosciolka, ktorych
                              powinienes milowac, i milujesz - z racji wspolnej wyznaniowosci.
                              Z grupy kretynow jeszcze moze Borsuk moglby sie kwalifikowac gdyby nie byl taki
                              nudziarz, jelop, oraz glup."


                              Krzysiowa PROJEKCA, K52 projektant, wspólnej wyznaniowości.
                              Oczywiście muszę kończyć.
                              Antysemitą można zostać za wszystko. Za użycie wyrazu "Żyd", za pominięciue
                              wyrazu "Żyd".
                              W forumowej wspólnocie wyznaniowej - by użyć zgrabnego zwrotu K52.
                              • dachs Re: ____________RESZTA ANTYSEMITÓW 02.12.04, 12:09
                                hiacynth napisał:

                                > Od początku forum antysemityzm to Twoja obsesja Borsuczku.

                                Podobnie jak niesluszne oskarzenia o antysemityzm, ze zacytuje Ciebie:

                                > W międzyczasie dałeś się poznać lepiej, Ty jak i dały znać o sobie Twoje
                                > postępowe poglądy. Priwowa walka z urojonym antysemityzmem.

                                A nie przyszlo Ci czasem do glowy, ze ja lubie po prostu umiar we wszystkim?



                                > Zresztą tak się poznaliśmy. Swój pierwszy list adresowany do Ciebie pisałem
                                > oburzony słowami do Hasza, który nieopacznie użył słowa Zyd

                                Nie obrazaj Hasza. On nie uzywa takich slow nieopatrznie.

                                > W sferach postępowców, Samsona, Szostakiewicza, Dachsa, chadza się z
                                > wyliniałą kitką i kolczykiem.

                                Zrecznie, zrecznie. smile
                                Nie wiem kto jest pan Szostakiewicz. Pewnie ktos kto w tym zdaniu mial
                                formalnie rozdzielic Dachsa od Samsona, zebym potem nie mogl sie skarzyc na
                                jakies insynuacje.
                                Jak juz gdzie indziej napisalem, jak Ci ktos jedno urojenie rozwieje, to
                                wymyslisz sobie drugie. smile
                                Sugestie pedofilii zatem mamy.
                                Co bedzie nastepne?
                                Nie krepuj sie, jest jeszcze cala kupa zboczen, ktore mozesz mi przypisac.
                                Zwroc sie do Kretyna52 - on Ci chetnie pomoze.


                                > Czy bycie mentalnym Żydem jest czymś złym?
                                >
                                > MENTALNOŚĆ - swoisty sposób myślenia i ustosunkowywania się do rzeczywistości
                                > jednostki lub grupy społecznej. Ogólne nastawienie i stopień aktywności
                                > intelektualnej.

                                Przekonales mnie. Wycofuje sie.
                                Bycie mentalnym Zydem jest z pewnoscia lepsze od bycia mentalnym troglodyta.

                                > pozostawiam Ciebie z tymi pytaniami, a na koniec cytaty dwa:

                                Fajnie ze jestes w formie.
                                Ale kiedys to cytowales tez innych, nie tylko siebie (powolywania sie na
                                Kretyna, z powodow silnie rozwinietego milosierdzia, nie licze).
                                Tym bardziej ze juz nie do odroznienia jest, co w tym cytacie jest z niego, a
                                co z Ciebie sad((
                                I to jest w tym wszystkim najmutniejsze.

                                Twoj pedofilny Zyd z odzysku.

                                borsuk
                                • hiacynth Re: ____________RESZTA ANTYSEMITÓW 02.12.04, 16:23
                                  dachs napisał:

                                  > hiacynth napisał:
                                  >
                                  > > Od początku forum antysemityzm to Twoja obsesja Borsuczku.
                                  >
                                  > Podobnie jak niesluszne oskarzenia o antysemityzm, ze zacytuje Ciebie:
                                  >
                                  > > W międzyczasie dałeś się poznać lepiej, Ty jak i dały znać o sobie Twoje
                                  > > postępowe poglądy. Priwowa walka z urojonym antysemityzmem.

                                  Cytaty Ci się pomyliły borsuczku?

                                  > A nie przyszlo Ci czasem do glowy, ze ja lubie po prostu umiar we wszystkim?

                                  Parafrazując Twoje słowa z poprzedniego listu, miało mi to przyjść do głowy
                                  zanim "ją ogoliłem na łyso, czy już po"?

                                  > > Zresztą tak się poznaliśmy. Swój pierwszy list adresowany do Ciebie pisał
                                  > em
                                  > > oburzony słowami do Hasza, który nieopacznie użył słowa Zyd
                                  >
                                  > Nie obrazaj Hasza. On nie uzywa takich slow nieopatrznie.

                                  Masz kłopot z podwójnym przeczeniem?

                                  > > W sferach postępowców, Samsona, Szostakiewicza, Dachsa, chadza się z
                                  > > wyliniałą kitką i kolczykiem.
                                  >
                                  > Zrecznie, zrecznie. smile

                                  Na pewno zręczniej niż Twoje prostackie "ogoliles sie na lyso". Podstarzałość
                                  postępowców zaakcentowałem linieniem ich kitek.

                                  > Nie wiem kto jest pan Szostakiewicz. Pewnie ktos kto w tym zdaniu mial
                                  > formalnie rozdzielic Dachsa od Samsona, zebym potem nie mogl sie skarzyc na
                                  > jakies insynuacje.

                                  Informuję. Pan Szostkiewicz, podobnie jak Pan Samson jest dyżurną gadającą
                                  głową, autorytetem, pisywał w Polityce - nie udawaj, że nie znasz.
                                  Natomiast możesz nie wiedzieć, że łączy ich zamiłowanie do kitek, odróżnia to,
                                  że pierwszy nie nie ma kolczyka.

                                  > Jak juz gdzie indziej napisalem, jak Ci ktos jedno urojenie rozwieje, to
                                  > wymyslisz sobie drugie. smile
                                  > Sugestie pedofilii zatem mamy.

                                  Zabrakło argumentów, puściły nerwy i pofolgowałeś sobie "antysemityzmem" i
                                  goleniem na łyso. Nie próbuj teraz robić z siebie ofiary, gdyż co miałeś
                                  napisać już napisałeś. Nie pokryjesz pisania o mnie jako antysemicie ogolonym
                                  na łyso, robieniem z siebie ofiary swych insynuacji.

                                  Rada na przyszłość: Zanim utoczysz żółci z wątróbki, przeczytaj swoj list
                                  poprzedni list.

                                  > Nie krepuj sie, jest jeszcze cala kupa zboczen, ktore mozesz mi przypisac.

                                  Borsuczku, nie ze mną takie numery. W tej nowej roli Ci nie do twarzy.
                                  Masz pełne prawo doszukiwać się u siebie zboczeń, ale rób to na własną rękę.

                                  > Ale kiedys to cytowales tez innych, nie tylko siebie (powolywania sie na
                                  > Kretyna, z powodow silnie rozwinietego milosierdzia, nie licze).
                                  > Tym bardziej ze juz nie do odroznienia jest, co w tym cytacie jest z niego, a
                                  > co z Ciebie sad((

                                  Protestowałeś całym sobą, gdy pisałem, że masz klopoty z aktywnym czytaniem,
                                  a teraz nieprzymuszony potwierdzasz, że nie odróżniasz cytatów.

                                  > I to jest w tym wszystkim najmutniejsze.

                                  Najsmutniejsze jest to, że z braku argumentów, dołączyłeś do zyxa, chały,
                                  dałeś się unieść emocjom i użyłeś zarzutu antysemityzmu jako argumentu.
                                  Wyraz "Żyd" podziałał jak płachta na byka. Twoje sugestie skinowskie "ogolonej
                                  głowy" miłosiernie pominę. Weź odpowiedzialność za to co napisałeś i nie rób z
                                  siebie mojej ofiary !!

                                  > Twoj pedofilny Zyd z odzysku.

                                  Ochłoń. Dołączyłeś swoim listem do tych osób które zarzutem "antysemityzmu"
                                  jak żółcią plują na lewo i prawo. Używają tego zarzutu jak bejsbola w polemice.
                                  Powtórzę. Jeżeli taki masz kaprys, doszukuj się u siebie zboczeń, ale rób to na
                                  własną odpowiedzialność. Nie insynuuj, nie manipuluj, nie przekręcaj, zetnij
                                  kitkę i postaraj się trzymać nerwy na wodzy.

                                  > borsuk


                                  Nie masz wyboru, żadnego borsuczka golenia na łyso.
                                  Kitek choćby i sto. Nie łysy, lecz kici, kici., kici ....
                                  • dachs lysina czy grzywka ? 02.12.04, 16:40
                                    hiacynth napisał:

                                    > > Nie obrazaj Hasza. On nie uzywa takich slow nieopatrznie.
                                    >
                                    > Masz kłopot z podwójnym przeczeniem?

                                    Chcesz przez to powiedziec, ze Hasz nie wie co pisze?
                                    Ja jestem przekonany, ze doskonale wie co chce powiedziec.
                                    Natomiast nie popisuj mi sie tu znajomoscia gramatyki. Sa dziedziny w ktorych
                                    jestes mocniejszy.

                                    > Informuję. Pan Szostkiewicz, podobnie jak Pan Samson jest dyżurną gadającą
                                    > głową, autorytetem, pisywał w Polityce - nie udawaj, że nie znasz.

                                    Szostkiewicz, to wiem. Ale nie wiedzialem ze ma kitke. Durny zwyczaj.
                                    Giertych ma zdaje sie grzywke?

                                    No to juz zostanmy przy modnym uczesaniu:

                                    1.
                                    > Parafrazując Twoje słowa z poprzedniego listu, miało mi to przyjść do głowy
                                    > zanim "ją ogoliłem na łyso, czy już po"?
                                    2.
                                    > Na pewno zręczniej niż Twoje prostackie "ogoliles sie na lyso". Podstarzałość
                                    > postępowców zaakcentowałem linieniem ich kitek.
                                    3.
                                    > Zabrakło argumentów, puściły nerwy i pofolgowałeś sobie "antysemityzmem" i
                                    > goleniem na łyso.
                                    4.
                                    >Nie pokryjesz pisania o mnie jako antysemicie ogolonym
                                    > na łyso, robieniem z siebie ofiary swych insynuacji.
                                    5.
                                    > Twoje sugestie skinowskie "ogolonej głowy" miłosiernie pominę.

                                    To juz piaty raz pominales smile

                                    6.
                                    > Nie masz wyboru, żadnego borsuczka golenia na łyso.
                                    7.
                                    > Kitek choćby i sto. Nie łysy, lecz kici, kici., kici ....

                                    Chyba Cie niesprawiedliwie posadzilem o to golenie sie na lyso.
                                    Przyznalbys sie chyba?
                                    Wiec to o grzywke tu chodzi?

                                    smile
                                    borsuk
                                • snajper55 Re: ____________RESZTA ANTYSEMITÓW 03.12.04, 01:21
                                  dachs napisał:

                                  > hiacynth napisał:
                                  >
                                  > > Czy bycie mentalnym Żydem jest czymś złym?
                                  > >
                                  > > MENTALNOŚĆ - swoisty sposób myślenia i ustosunkowywania się do rzeczywistoś
                                  > > ci jednostki lub grupy społecznej. Ogólne nastawienie i stopień aktywności
                                  > > intelektualnej.
                                  >
                                  > Przekonales mnie. Wycofuje sie.
                                  > Bycie mentalnym Zydem jest z pewnoscia lepsze od bycia mentalnym troglodyta.

                                  Ty się ciesz, że Cię mentalnym Hiacynthem nie nazwał. wink) Ten swoisty sposób
                                  myslenia, i ustosunkowywania się do rzeczywistości jednostki lub grupy
                                  społecznej... Ogólne nastawienie i stopień aktywności intelektualnej... Brrr...

                                  S.
      • ubogacona Po tym feplunieniu poznalabym cie na krancu swiata 27.11.04, 06:28
        Hiacusiu luby. I byloby ci ze mna lepiej niz z ta wydra Karmina, ktora nie
        wypuszczala ciebie z pod spodnicy. Bylibysmy po prostu szczesliwi.

        Jako w niebie tak i na ziemi.
        • 100krotki Re: Po tym feplunieniu poznalabym cie na krancu s 27.11.04, 07:51
          ubogacona napisała:

          > Hiacusiu luby. I byloby ci ze mna lepiej niz z ta wydra Karmina, ktora nie
          > wypuszczala ciebie z pod spodnicy. Bylibysmy po prostu szczesliwi.
          >
          > Jako w niebie tak i na ziemi.

          pisze się z pod czy spod?
          bo jak spod spódnicy to wychodzi na to, że pisze się spod jak spodnie smile
      • Gość: Krzys52 Czy ty Hiacek aby dobrze sie czujesz? IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 06:27
        O ile oczywiscie jestes tamten stary Hiacek. A moze ty w blocie borowinowym
        zazywales przyjemnosci bez umiaru zadnego i w pelnym zanurzeniu?
        Pamietaj chlopcze, ze nam niezbedny jest do funkcjonwania tlen - w blocie jest
        go bardzo malo.

        Milego dalszgo ciagu. Kuracji.
        .
        K.P.
    • Gość: wikul Absolutna wolność słowa i jej skutki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.11.04, 02:00
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
      > zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
      > wolności słowa.
      >
      > Pozdr / Jacek


      Poczytaj o dyskusji w Holandii po szoku spowodowanym zabójstwem Theo van Gogha
      i jego skutkach spolecznych. Może to cię przekona że wszystko ma swoje granice
      a fetyszyzacja wolności słowa prowadzi do agresji. Wolność slowa jest dla ludzi
      normalnych. Niestety na świecie (na tym forum również), nie wszyscy są normalni.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2410067.html
      • Gość: # Re: Absolutna wolność słowa i jej skutki IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 10:49
        Wolność słowa ________________TAK.

        Ochrona prawna przed słowem__ TAK - ale nie selektywnie wybiórcza, jak to się
        ma w przypadku antysemityzmu.

        Proste?

        Brzytwa Ockhama tnie całą reszte jako zbędną.
      • Gość: jacek#jw Re: Absolutna wolność słowa i jej skutki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 13:05
        No dobrze Wikulu, ale napisz mi, niby dlaczego ci normalni ludzie, nie mogą
        skorzystać z normalnych procedur, obowiązujących w sytuacjach lżenia, obrażania
        czy poniżania dowolnym sposobem? Tworzenie furtek typu antysemitesm jest be,
        jest bardzo złym rozwiązaniem.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: # Bez krętactwa nie ma na to odpowiedzi.Pzdr /nt IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 17:45
    • 100krotki Re: Antysemityzm a wolność słowa. 25.11.04, 09:40
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
      > zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
      > wolności słowa.
      >
      > Pozdr / Jacek

      Jacku
      wychodzę naprzeciw twojemu postulatowi i na forum Świat otworzyłam specjalny ku
      temu wątek "Witam wszystkich..."

      może tam się spotkamy?
      • 100krotki Re: Serdecznie witam o poranku wszystkich.... 25.11.04, 09:43
        100krotki napisała:

        > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
        >
        > > Uważam, że wszelkie regulacje dotyczące antysemityzmu a w szczególności
        > > zakazu publikacji treści antysemickich w sposób jaskrawy godzą w ideę
        > > wolności słowa.
        > >
        > > Pozdr / Jacek
        >
        > Jacku
        > wychodzę naprzeciw twojemu postulatowi i na forum Świat otworzyłam specjalny
        ku
        >
        > temu wątek "Witam wszystkich..."
        >
        > może tam się spotkamy?

        radzę się pospieszyć, bo za chwile już nie będzie...o poranku
        • Gość: # Do Dachsa - ale nie tylko! IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 11:58
          Oczywiście Dachsu nie czytam po nocach opasłych tomów
          zatrudnionych w Instytucji Powszechnej Niewiarygodności...
          Ani Pająka. Bo to też były komuch. Odprawia "pokutę" jak sam mówi
          ale i też zarabia na "pokucie". A miałem ten komfort czytania w I-ej połowie
          lat 90-ych jego rekopisów, na drugi dzień po napisaniu w odróznieniu od
          dyskutujacych tu o nim osób. Fascynujace były zapisy - "afganca", dezertera
          Ukraińca - relacji zdarzeń sprzed kilku dni, kończące się codziennie nagle po
          kolejnej szklanicy bimbru. Nie mogłem się doczekać drugiego dnia...
          ogladając i czytając oficjalne dziennikarskie relacje.
          Porównywałem wydumane dyskusje o Rosji i Afganistanie - takie jak te forumowe -
          z opisem uczestnika zdarzeń - nasadzania całych oddziałów żywych młodzieńców
          odbytnicą na scięte pieńki i rozwieszaniem kilku metrów jelit na krzakach lub
          wymiana wykastrowanych jeńców o smutnych oczach.
          Taka to ostateczna konsekwencja populistycznych hasełek, łatwych opinii,
          powierzchownych sądów, dziennikarskich prawd i jedynie słusznych decyzji
          polityków. Generałowie w tym czasie handlują narkotykami.

          Uniwersyteccy mądrale, dziennikarskie służalczyki chowają nagle swe mądrości i
          hasełka dopiero wtedy gdy w realnym zyciu dostaną kopa.
          Pełno tu takich, którzy chcą sprawić wrażenie jakby przeczytali wszystkie
          najmadrzejsze księgi świata a są tylko inteligentnymi szmatami, zdolnymi do
          pacaynkowania, wulgarności gdy nie stanie inteligencji na ripostę #-a.
          Nie widzą szmaty kosmicznej dysproporcji w ukrywaniu zasług Polaków w II WS,
          pomocy zwyczajnych ludzi (pisałem tu bez echa o zyjącej jeszcze Polce,
          uratowała kilka tysięcy dzieci zydowskich - setki, tysiace takich...),
          Zamilcza się takich Skalskich bo ostro wypowiadał się o dominacji Zydów w
          Polsce i ich roli w historii Polski. Wspierał obronę krzzyży na Żwirowisku
          obok Oświęcimia. Był prezesem honorowym Ofiar Wojny, Złoty Krzyż Virtutu
          Militari. A poznał dowódca 317 Dywizjonu RAF a w Afryce d-ca Polish Fighting
          Team Cyrku Skalskiego z 8 zycia w celi smierci a nie z artykułów Skalskiego
          Gazety Wybiorczej i persjaków ajpi-ena. Zdrada Zachodu w Teheranie za butelkę
          whisky i niepoinformowanie rządu polskiego stąd 200 000 brakującego pokolenia
          patriotów i planowo zniszczona stolica w niepotrzebnym powstaniu.
          Tym się qrva persaki, Zadomki, Ectobiusy, karaczany, w 50 gatunkacha w Polsce w
          5 gatunkach dł. 5–12 mm, podobnych do prusaka,przeważnie w lasach, także na
          stepach, w Eurazji i pn. Afryce - nie zajmują za polskie pieniądze.

          To nie efekt lektury antypolskich dzieł paranaukowych a riposta #-a
          na dialog:

          "Zgubiłem numer!!!Podrzuć!!!Pilne!!!
          Chlopaki z ferajny.mgnienie izotopa?"

          "Natomiast jeśli ktoś Cię zapyta, czy jesteś za grossem czy Strzęposzem, to
          odpowiadaj, że ani za jednym, ani za drugim, tylko za Persakiem. Niejaki Persak
          jest autorem najwiekszego objetościowo w polskim piśmiennictwie materiału na
          temat Jedwabnego. Ale z tych szpeniów od Jedwabnego na Forum to Grossa nawet
          mało który czytał. Znaja głownie z omówień w "naszym Dzienniku". A o
          opracowaniach Persaka to w ogóle nikt z nich najprawdopodobniej nie słyszał. Jak
          zapyta jeden z drugim, "a kto to zacz ten Persak?", to odpowiadaj: "jak to? Ty,
          szpenio od Jedwanbnego, nie znasz TEGO nazwiska? I kategorycznie odmawiaj
          dalszej dyskusji, uzasadniając, że z przygłupem nie masz zamiaru rozmawiać."

          #
          :Jeśli cię zaczepi cees - łatwo poznasz go po kompleksach zmuszajacych go do
          obrażania rozmówców, przerośniętym ego i braku manier, pajacowaniu z poważnych
          spraw i ciągłym urojeniom o rzekomej głupocie oponentów.
          • dachs Re: Do Dachsa - ale nie tylko! 25.11.04, 12:21
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Oczywiście Dachsu nie czytam po nocach opasłych tomów
            > zatrudnionych w Instytucji Powszechnej Niewiarygodności...

            Gdybys czytal, nie dalbys sie nabrac Ceesowi i wiedzial, ze to praca wielu
            autorow. smile


            > Ani Pająka. Bo to też były komuch. Odprawia "pokutę" jak sam mówi
            > ale i też zarabia na "pokucie".

            Jaka tam pokuta?
            Cwany leb.
            Jak mozna bylo zarabiac na komunizmie, zarabial na komunizmie.
            Teraz wie, ze lepsza kase zrobi na Zydach.

            > Taka to ostateczna konsekwencja populistycznych hasełek, łatwych opinii,
            > powierzchownych sądów, dziennikarskich prawd i jedynie słusznych decyzji
            > polityków.

            Nic dodac nic ujac, Ja tez jestem przeciw populistycznym hasełkom, łatwym
            opiniom, powierzchownym sądom.
            Dziennikarskie prawdy oceniam przez wlasne doswiadczenie, a politycy... no coz
            tych przyjmuje jak gradobicie.
            Moge tylko chodzic na wybory i wierzyc ze wiekszosc wybierze moich faworytow.smile

            > Jeśli cię zaczepi cees - łatwo poznasz go po kompleksach zmuszajacych go do
            > obrażania rozmówców, przerośniętym ego i braku manier, pajacowaniu z
            > poważnych spraw i ciągłym urojeniom o rzekomej głupocie oponentów.

            Dzieki za ostrzezenie. smile

            pozdrawiam

            borsuk
            • Gość: # Tu dziwnie slamazarnie i ceesiaki z helgą milczą IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 12:33


              Instytut Pamięci Narodowej zbada sprawę pogromu Polaków w Koniuchach,
              dokonanego przez Sowietów i Żydów

              Kulesza nic nie wiedział...

              W odpowiedzi na apel Kongresu Polonii Kanadyjskiej Instytut Pamięci Narodowej
              postanowił wszcząć śledztwo w sprawie pogromu ludności polskiej we wsi Koniuchy
              (dawne woj. nowogródzkie), dokonanego w 1944 r. przez sowieckich i żydowskich
              partyzantów z oddziału Jaakowa Prennera. O sprawie tej "Nasza Polska" pisała
              obszernie w ubiegłym roku w artykułach Leona Kalewskiego pt. Kresowe porachunki.

              Podczas pogromu zginęło kilkuset Polaków. Tzw. partyzanci sowieccy i żydowscy
              zabili ich tylko dlatego, że Polacy odmówili poddania się przymusowym
              kontrybucjom na rzecz "czerwonych" bandytów. Kazimierz Krajewski w książce Na
              Ziemi Nowogródzkiej. "NÓW" - Nowogródzki Okręg Armii Krajowej (Warszawa 1997)
              pisał: Jedyną "winą" mieszkańców Koniuch było to, że mieli już dosyć
              codziennych - a właściwie conocnych - rabunków oraz gwałtów i chcieli
              zorganizować samoobronę. Bolszewicy z Puszczy Rudnickiej postanowili zrównać
              wieś z ziemią.

              W wypowiedzi dla PAP Krajewski podkreślił, iż wieś została (...) spacyfikowana
              (...), a cała ludność, bez względu na wiek i płeć - wymordowana.

              ***

              Dobrze, że IPN wszczął śledztwo w sprawie pogromu Polaków w Koniuchach. Ale
              przecież Koniuchy to tylko wierzchołek góry lodowej - takich miejsc na wojennej
              mapie Polski są tysiące. Zobaczymy ponadto, w jakim tempie śledztwo to będzie
              się posuwać. Dokumentów i relacji potwierdzających fakt wymordowania
              mieszkańców Koniuch wszak nie brakuje (są to zarówno źródła żydowskie, jak i
              polskie) - z ustaleniem winnych nie powinno być problemu, stąd tempo powinno
              być zbliżone do tego, jakie mieliśmy w przypadku Jedwabnego. W ślad za
              postępowaniem powinna zostać wydana książka, dokumentująca ten wstrząsający
              fakt polskiego męczeństwa z rąk Sowietów i Żydów.

              Smutne jest natomiast to, że śledztwo zostało wszczęte dopiero po interwencji
              Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Prof. Kulesza - szef Pionu Śledczego IPN,
              przyznał z rozbrajającą szczerością, że sprawa pogromu nie była mu dotychczas
              znana, a podane w liście relacje robią "wstrząsające wrażenie". Gdyby prof.
              Kulesza czytał prasę patriotyczną, w tym i "Naszą Polskę", która tło i przebieg
              pogromu w Koniuchach obszernie przedstawiła - nie miałby problemów ze swoją
              wiedzą historyczną.

              Andrzej Echolette

              • 100krotki Re: Tu dziwnie slamazarnie i ceesiaki z helgą mil 25.11.04, 12:37
                to info czy ...ostrzeżenie...bo chyba jeszcze nie groźba
                • Gość: # Re: Tu dziwnie slamazarnie i ceesiaki z helgą mil IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 12:43
                  > to info czy ...ostrzeżenie...bo chyba jeszcze nie groźba >


                  masz coś na sumieniu?
                  • 100krotki Re: Tu dziwnie slamazarnie i ceesiaki z helgą mil 25.11.04, 16:54
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > > to info czy ...ostrzeżenie...bo chyba jeszcze nie groźba >
                    >
                    >
                    > masz coś na sumieniu?

                    a znasz kogoś takiego, kto nie miałby ani jednej 100krotki przydeptanej na
                    sumieniu?
                    ja nawet niejedną mrófkę bym się doszukała w zakamarkach swoich zwojów pamięci
                    • Gość: # Re: Tu dziwnie slamazarnie i ceesiaki z helgą mil IP: *.finemedia.pl 26.11.04, 10:58
                      Relatywizujesz w celu matactwa.
              • dachs Bo to haszu jest tak... 25.11.04, 13:08
                Gość portalu: # zacytowal(a):

                > Smutne jest natomiast to, że śledztwo zostało wszczęte dopiero po interwencji
                > Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Prof. Kulesza - szef Pionu Śledczego IPN,
                > przyznał z rozbrajającą szczerością, że sprawa pogromu nie była mu dotychczas
                > znana, a podane w liście relacje robią "wstrząsające wrażenie". Gdyby prof.
                > Kulesza czytał prasę patriotyczną, w tym i "Naszą Polskę", która tło i
                > przebieg pogromu w Koniuchach obszernie przedstawiła - nie miałby problemów
                > ze swoją wiedzą historyczną.

                Czy nie sadzisz, ze teza pana Echolette iz czytanie "Naszej Polski" zapewnia
                pelna wiedza historyczna jest nieco ryzykowna?
                Podejrzewam, ze prof. Kulesza, z racji swego zawodu, czyta duzo roznych
                materialow, ale napewno nie zaryzykowalby twierdzienia, ze kto czyta jego
                ksiazki, ten nie bedzie mial problemow z wiedza historyczna.
                Nie jest hanba przyznanie sie, ze sie czegos nie wie.
                Blazenstwem jest napewno walenie sie po klatce piersiowej - jak to maja w
                zwyczaju goryle - i obwieszczanie swiatu "widzicie jaki idiota nie czytal tego
                co piszemy w "Naszej Polsce".

                A Ty wiedziales Haszu, ze takie pismo istnieje? Ja nie.
                • Gość: # Ja tak a dlatego, że IP: *.finemedia.pl 25.11.04, 13:36
                  przeczytałem w GW parę wierutnych kłamstw w 1992
                  Potem patrzyłęm kto wykupił jaka gazetę i ma jakie redakcje napadja nieznani
                  sprawcy kradnąc tylko dyski i demolując lokal. Potem oskarżenia o anysemityzm
                  kilku zespołów redakcyjnych. No i cena.

                  Dlatego słucham też Radia Maryja.
                  Polecam przez Internet romowy niedokonczone!!!!!!!!!!!!!

                  www.radiomaryja.pl/rozmowyn.htm
                  Ale Naszego Dziennika nie czytam.

                  • 100krotki Re: Ja tak a dlatego, że 25.11.04, 16:59
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Ale Naszego Dziennika nie czytam.
                    >

                    raz jeden nawet kupiłam, bo mi jakiś ...znajomy...polecił
                    a że ten "znajomy" to w ocenie co niektórych też i "dobry architekt", to ja
                    zgłupiałam do reszty co powinnam o takich "dobrych zaangażowanych związkowo
                    architektach" myśleć
                    więcej już ND nie miałam w ręku w przeciwieństwie do dłoni "dobrego architekta".
                    • Gość: # Ale r. niedokonc radia Maryja słuchaj z Internetu IP: *.finemedia.pl 26.11.04, 01:09
    • Gość: Cześć ich pamięci! Zdjęcia Żydów w armii Hitlera IP: *.cvx.algx.net 26.11.04, 02:14
      www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
    • Gość: Krzys52 Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, masz IP: *.proxy.aol.com 26.11.04, 06:06
      Jacku nadzieje wypadac korzystniej, w oczach tych ktorzy znaja ciebie jako
      antysemite? Obawiam sie, ze znow jestes w bledzie...
      .
      Pozdrawiam
      K.P.
      .
      PS...Oczywiscie podtrzymuje swoja opinie o koniecznosci zniesienia odnosnych
      ograniczen.
      • Gość: jacek#jw Re: Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, IP: *.toya.net.pl 26.11.04, 20:28
        Uważasz, że moje pisanie o wolności słowa, nie pierwsze zresztą na tym forum,
        jest umotywowane troską o mój image?????


        Pozdr / Jacek
        • krzys52 Re: Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, 26.11.04, 20:45
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          Uważasz, że moje pisanie o wolności słowa, nie pierwsze zresztą na tym forum,
          jest umotywowane troską o mój image?????
          >
          >
          > Pozdr / Jacek
          .
          ;;
          Ty jestes taki pokrecony facecik ze zazwyczaj cholera wie o co ci chodzi.
          Deklaratywnie, w tym przypadku, chodzi c o wolnosc slowa. Ale tez kazdy
          antysemita wlasnie o tym zapewnia.

          Tylko kto was bedzie przesladowal, gdy zakazy zostana zniesione? Gdzie podzieje
          sie cala ta zydowska konspiracja swiatowa - vehikul ktory pozwala wam na
          istnienie(?) Czy nie boisz sie atomizacji i indywidualizacji tego co teraz
          takie mocne - bo zbiorowe?
          .
          Pozdrawiam
          K.P.
          • krzys52 Ciekawe czy nabijemy twoje watki do 300 kazdy :)) 26.11.04, 20:48
            Te twoja ambicyjke znam takze surprised))
          • Gość: jacek#jw Re: Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, IP: *.toya.net.pl 26.11.04, 21:07
            Nie każ mi Krzysiu jak zwykle prosić o wykazanie, tego co napisałeś. Nie
            znajdziesz mnie w dyskusjach o żydowskiej konspiracji, jaka by ona nie była.

            Pozdr / Jacek
            • krzys52 Re: Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, 26.11.04, 21:17
              antysemityzm to mnostwo indywidualnych kacikow zainteresowan. Ty masz swoj.
              Odkrylem go przy okazji Jedwabnego.
              • Gość: jacek#jw Re: Czy wobec braku ograniczen na wolnosc slowa, IP: *.toya.net.pl 28.11.04, 14:27
                Ty genialny odkrywca chyba jesteś. Co tam odkryłeś w tym Jedwabnem??!!!

                Pozdr / Jacek
                • Gość: Krzys52 Przy Jedwabnym wylazl z ciebie antysemita IP: *.proxy.aol.com 28.11.04, 18:55
                  bardzo dobitnie i bez dwoch zdan. Do czego oczywiscie masz prawo - juz wtedy
                  mowilem ci ze kazdy ma prawo byc glupcem, takze ty.
                  .

                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  Ty genialny odkrywca chyba jesteś. Co tam odkryłeś w tym Jedwabnem??!!!
                  >
                  Pozdr / Jacek

                  ...
                  Moze i genialny, dziekuje, ale twoj antysemityzm po prostu rzucal sie w oczy.
                  • Gość: jacek#jw Re: Przy Jedwabnym wylazl z ciebie antysemita IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.04, 12:13
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    (...) ale twoj antysemityzm po prostu rzucal sie w oczy.

                    Wyjaśnij to, parszywcu.

                    Pozdr / Jacek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka