Dodaj do ulubionych

Ukraicy to bandyci ktorzy mordowali Polakow...

IP: *.251.122.76.Dial1.Weehawken1.Level3.net 26.11.04, 01:23
nie potrzeba nam silnej Ukrainy
Obserwuj wątek
    • Gość: wikul Re: Ukraicy to bandyci ktorzy mordowali Polakow. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.04, 02:03
      Gość portalu: JP napisał(a):

      > nie potrzeba nam silnej Ukrainy



      Wam ? To znaczy komu nie potrzeba ? Piszesz w imieniu Rosji ?
    • Gość: chala A co Polacy robili w kraju tych Ukraincow? IP: 68.214.176.* 26.11.04, 03:55
      • silesius.funkulo Re: A co Polacy robili w kraju tych Ukraincow? 26.11.04, 05:43
        Wedlug mnie nic, co by uprawnialo Ukrainców do wymordowania kilkudziesięciu
        tysięcy Polaków. A według Ciebie?
        • Gość: chala Re: A co Polacy robili w kraju tych Ukraincow? IP: 68.214.176.* 26.11.04, 06:10
          z milosci do turystow polskich palali, bo ci przywozili prace i radosc do
          Ukrainy?
      • Gość: wikul Re: A co Polacy robili w kraju tych Ukraincow? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.04, 01:41
        A co twoi żydowscy rodacy robili w Polsce , Rosji , Ukrainie i na całym
        swiecie ?
        • Gość: chala Re: A co Polacy robili w kraju tych Ukraincow? IP: 68.214.176.* 28.11.04, 05:24
          starali sie unikac antysemitow jak ty. teraz juz nie musza.
    • Gość: eres Mordowano się nawzajem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:47
      Z tytułu Twojego wątku wynika, że tępo i bezmyślnie trzymasz się stereotypów,
      jednostronnej oceny tamtych dramatów. O zbrodniach i o drastycznych szczegółach
      okrucieństw dokonanych na Polakach przez UPA są tomy, że wspomnę choćby o
      grubym dwutomowym zbiorze tych opisów zebranych przez historyków p.p.
      Siemaszków. Natomiast podobne opisy zbrodni dokonanych przez Polaków na
      Ukraińcach trudno uświadczyć w polskich publikacjach. Nasze publikacje
      ograniczają się w tym względzie co najwyżej do suchych faktów. Ale i większość
      nawet tych faktów znamy dopiero od niewielu lat. Mniemam, że nawet one nie są
      Ci znane. Przeto Ci je przybliżę.
      Współczesna historiografia niepopularnych faktów już nie zataja, także owych
      dramatów ukraińskich. Można się więc już dowiedzieć o pogromach dokonywanych
      wobec Ukraińców na Chełmszczyźnie, czy o polskich akcjach odwetowych w latach
      40. minionego stulecia.
      Nie znalazłem w opisach naszych historyków śladu ich trudu policzenia ofiar
      ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
      osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
      też tzw. polonizacji i brutalnego „nawracania” na rzymski katolicyzm Ukraińców
      Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji przypominających
      hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej okupacji. O akcji tej
      pisze historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z
      punktu widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te
      miały obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
      prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
      W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
      duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
      zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
      z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
      odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
      nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
      niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
      śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
      a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
      kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
      Już w maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
      Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
      skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
      ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
      wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
      Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
      w swej monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy tej
      książki trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów
      wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie
      Piskorowice, Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk
      przeciw zbrojnemu podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o
      stosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
      przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie
      w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
      stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe
      rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
      Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
      mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
      leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
      skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział NSZ
      dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
      dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
      prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30.
      Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
      podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
      • lisekrudy Wolna Ukraina jest potrzebna Polsce 27.11.04, 23:54
        To prawda: mordowano sie nawzajem. Aczkolwiek liczba ofiar po stronie polskiej
        byla niewatpliwie wieksza.

        Rzecz jednak w czym innym.Dzis Ukraina i Polska nie maja juz sprzecznych
        interesow. Dzis wolnosc i demokracja na Ukrainie lezy w interesie Polski.

        Nigdzie nie jest powiedziane, ze nasza niepodleglosc zostala nam dana raz na
        zawsze. Zagrozeniem dla niej sa odradzajace sie w Rosji tendencje imperialne.
        Dlatego Wolna, demokratyczna i silna Ukraina jest sprzymierzencem Polski.

        Lisek
        • kocibrzuch Re: Wolna Ukraina jest potrzebna Polsce 28.11.04, 00:02
          Nic dodać, nic ująć.
        • sceptyk Re: Wolna Ukraina jest potrzebna Polsce 28.11.04, 00:07
          Nie znam sie tak dobrze jak Lisekrudy na historii, ale ostatnio przejrzalem
          ksiazke na temat mordowania Polakow przez UPA. Szacuje sie, ze zostalo
          wymordowanej, a czesciowo to i wyrznietej, po torturach, ok. 500,000 bezbronnej
          ludnosci polskiej.

          Ale oczywiscie konkluzja Liska jest bezdyskusyjna.

          I niech jeszcze dodam, na marginesie. Sprawa ostatnich wyborow i walki o
          demokracje na Ukrainie wzbudzila w naszym kraju wielkie emocje. I chec do
          dzialania. Brawo. Mysle jednak, ze czesc energii moznaby juz wczesniej
          skierowac na budowe demokracji u nas. Wciaz pozostaje sporo do zbudowania. Ale
          to jakby bardziej szara, codzienna, mniej spektakularna dzialalnosc. Choc
          manifestacje 100,000 za wczesniejszymi wyborami mozna by przeprowadzic. Raz i
          drugi. Ale sie nie chce...
          • lisekrudy Liczby - korekta 28.11.04, 00:14
            Nie chcialbym zbaczac z tematu, jakim jest rodzacy sie na Ukrainie ruch
            demokratyczny. Ale musze skorygowac liczby podane przez Sceptyka.

            Autorzy ksiazek, ktore ja znam, szacuja liczbe Polakow pomordowanych przez
            ukrainskich nacjonalistow w latach 1939-1947 na 100 tysiecy (a nie 500 tys.).
            Szacuje sie rowniez, ze po ukrainskiej stronie tego bratobojczego konfliktu
            padlo okolo 15-20 tys. ofiar.

            Lisek
            • sceptyk Re: Liczby - korekta 28.11.04, 00:23
              Ja bym nawet zlamanego szelaga za przytoczone przeze mnie dane nie dal. Ale czy
              ktos wie naprawde ile osob tam zginelo?

              Ksiazka, za ktora powtorzylem: Aleksander Korman "Stosunek UPA do Polakow na
              ziemiach Pld-Wschodnich II Rzeczypospolitej". Wydawnictwo NORTOM, 2002.

              Ksiazka sprawia wrazenie niechlujnie napisanej, bez korekty. Autor najwyrazniej
              stara sie udowodnic postawiona przez siebie teze. Ale cos to jednak jest.
              • lisekrudy Re: Liczby - korekta 28.11.04, 00:39
                Wydawnictwo Nortom specjalizuje sie w publikacji literatury o wymowie
                nacjonalistycznej: glownie antysemickiej i antyukrainskiej (notabene nie tak
                dawno byla glosna sprawa usuniecia tego wydawnictwa z miedzynarodowych targow
                ksiazki we Frankfurcie). Nie dziwie sie wiec, ze przywolana przez Ciebie
                publikacja zawiera liczby znacznie zawyzone, aczkolwiek jej tresci nie znam.

                Lepiej juz siegnac do dowolnego wspolczesnego podrecznika najnowszej historii
                Polski albo do ktorejs z monografii tematu. Wiekszosc powaznych autorow
                przyjmuje takie liczby szacunkowe, jakie podalem powyzej (i to jest raczej
                gorna granica szacunkow niz dolna). Dokladnych liczb zapewne nigdy nie poznamy,
                jak to zwykle bywa w przypadku podobnych zbrodni. Liczba 500 tys. ofiar jest
                chocby z tego powodu niewiarygodna, ze byloby to grubo ponad 20% wszystkich
                Polakow, jacy zgineli podczas II wojny.

                L.
            • peilung Re: Liczby - korekta 28.11.04, 00:31
              lisekrudy napisal(a)-
              Szacuje sie rowniez, ze po ukrainskiej stronie tego bratobojczego konfliktu
              padlo okolo 15-20 tys. ofiar.
              ---------------------------------------------------------------------------
              ..protestuje przeciw takiemu sformulowaniu.... jak nalezy interpretowac slowo
              " bratobojczy", co sie za tym skrywa !!??

              • lisekrudy Re: Liczby - korekta 28.11.04, 00:41
                peilung napisał:

                > ..protestuje przeciw takiemu sformulowaniu.... jak nalezy interpretowac slowo
                > " bratobojczy", co sie za tym skrywa !!??

                Nic sie nie skrywa, bo nie ma czego ukrywac. Zabijali sie nawzajem obywatele
                jednego panstwa - Rzeczypospolitej Polskiej.

                L.
                • peilung Re: Liczby - korekta 28.11.04, 00:57
                  ..czy obywateli jednego panstwa mozna generalnie nazwac bracmi !!
                  ..to bardzo niebezpieczny zabieg socjologiczmy...
                  • Gość: Lisek Re: Liczby - korekta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.04, 01:02
                    To taka sama przenosnia jak nazwanie bracmi czlonkow tego samego narodu. Nie
                    widze potrzeby dalej sie spierac.

                    L.
                  • Gość: H. Sienkiewicz Panie Peilung, to ja powiedzialem, nie Lisek IP: 195.187.51.* 28.11.04, 08:54
                    Najwyraznie nie czytal Szan. Pan mojej ksiazki pt. "Ogniem i mieczem". Ostatnie
                    zdanie tej ksiazki brzmi: "Nienawiśc wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą".

                    Uszanowanie z zaświatów, H. S.
        • peilung Re: Wolna Ukraina jest potrzebna Polsce 28.11.04, 00:13
          ...rosja, o oromnej inercji politycznej, ale zmierza w kierunku
          demokracji..wspolczesne wydarzenia , uniemozliwiaja jej nabranie tempa..w tym
          uprzedzenia wiekszosci krajow europejskich (tych srednich i malych) bo francja
          w.brytania i niemcy zachowuja sie roztropnie, budujac mozolnie wzajemne
          zaufanie..niestety polska nie ma dyplomacji, polacy przywykli do popisywania
          sie i wykonywania małpich ruchów..
          ale nie o to mi biega, pytanie : jak dalece jesteśmy mentalnie zbliżeni do
          ukraincow !? czy gwaltowne zblizenie do ukrainy, nie spowoduje regresu w
          prognozowanym europejskim mysleniu nadwiślan ?
          • fkarwatowicz Re: Wolna Ukraina jest potrzebna Polsce 28.11.04, 02:12
            Mimo ze teraz mieszkam w USA, ja urodzilem sie na Wolyniu w roku 1936, i
            latwiej mnie dodac na ten temat w jezyku Amerykanskim. Ktokolwiek zna "English"
            moze to przetlumaczyc po polsku.

            I remember when I was 6 or 7 years old in a village called Terebunie, Wolyn,
            night after night where the dark night sky was illuminated because a nearby
            village was burning, set ablaze by ukranian partizans. My father would return
            to our farm house in the morning with his horse drawn wagon, bloody on all
            sides, as he helped to bury those whose remains still resembled a human being.
            I heard countless stories of women, men, old people being pinned to a wooden
            stake with a knife or bayonet through the tongue, hands and feet tied up, until
            they died. I heard of numerous stories of babies being thrown alive, crying and
            screaming into a flaming thatched roof farm house. These memories are with me
            forever and even though an independent and "strong" Ukraine, some say, are in
            Poland's better if not best interest, I wonder if that is so. I wonder how long
            it will take when Henryk Sienkiewicz's novel will again be "breaking news" of
            the day.
            "Wyryzac Lachow" was the slogan then and it may well be the slogan again.
            I see great similarities in the barbarism of the Islamic terrorists and the
            Ukranian partizans of recent history. Let us not forget, even though we must
            forgive for our own well being.
            I think Ukraine, free and democratic, does not necessarily translate into a
            good and kind and compassionate philosophy. Poland must, as throughout its
            history,rely on its own people's unity, resources, and lastly, on true and
            reliable and strong "friends" who at the moment as far as I can see is only the
            USA.
            A divided Ukraine would in my opinion be reassuring to Poland in its present
            resurrection.

            F Karwatowicz MD
      • Gość: Janusz Re: Dzieki eres za głos rozsądku :-) n-t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 09:10
        • Gość: Jacek Silna Ukraina to koniec wolnej Polski ! IP: *.chello.pl 28.11.04, 11:47
          To wie każdy Polak. Tylko sprzedajne dziwki udają, że tego nie wiedzą i liżą
          rowy potomkom i spadkobiercom upowców.
      • Gość: jaszczomp Eres ! Mordowano się nawzajem! to fakt, lecz..... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.11.04, 12:23
        "znaj proporcjum mocium Panie".
        Ilość ofiar po polskiej stronie była nieporównywalnie większa od strony ukraińskiej i to są fakty udokumentowane. Więc jak już chcesz tak "przybliżać" to bądź obiektywny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka