v.ci
07.12.04, 20:16
Życie za niecałe 2 dolary dziennie
Połowa pracujących świata zarabia mniej niż dwa dolary dziennie.
Międzynarodowa Organizacja Pracy oszacowała liczbę takich pracujących
nędzarzy na 1,4 mld osób
Osoby te zarabiają zbyt mało, by wydźwignąć z biedy siebie i swoją rodzinę.
Sytuacja może się poprawić jedynie wtedy, gdy poprawi się produktywność i
powstanie więcej miejsc pracy - uważają analitycy ILO.
- Jeżeli mamy walczyć z biedą na świecie, to stworzenie nowych miejsc pracy
jest priorytetem w tej walce. Jeżeli to się nie uda, zmniejszenie liczby
ubogich może okazać się niemożliwe - uważa Juan Somavia, dyrektor generalny
Organizacji.
W ubiegłym roku zatrudnienie miało 2,8 mld osób, bezrobotnych było zaś
niespełna 186 mln. Ale to fałszywy obraz globalnego zatrudnienia: praca nie
oznacza dobrobytu. Nie chodzi tylko o niskie zarobki. Warunki pracy bardzo
często pogarszają się, zamiast poprawiać, szczególnie w krajach najsłabiej
rozwiniętych - biją na alarm eksperci ILO.
Jak wynika z analiz, najlepiej zarabiają pracujący w sektorze usług,
najgorzej - ci, którzy zajmują się rolnictwem. W krajach najbiedniejszych w
sektorze rolnym zatrudnionych jest 40 proc. siły roboczej. W najbogatszych -
od 1 do 4 proc.
2 dolary dziennie, to według Banku Światowego granica nędzy. Ponad pół
miliarda pracujących musi przetrwać nawet za mniej niż jednego dolara
dziennie, co Bank Światowy nazywa skrajnym ubóstwem.
źródło : gazeta.pl