pro100
09.12.04, 10:21
gdzieś w roku 2006 grudzień??, Leszek M zezna przed komisją, że owszem
łapował, mafiował, mataczył, kupczył, symonił, zdradzał, wyprzedawał ale
wszystko w zbożnym celu by SLD rozbić od środka, by kamień na kamieniu nie
ostał (co i się piknie udało), bo zawsze był sympatykiem LPR i ma nagranie z
Giertycha gdzie mu to wszystko jako tajne zlecenie daje a ostatnie słowa
Leszka Wallenroda to "dajcie mi komeżkę, lecę do mszy służyć!"
I co komisja na taki pasztet????
pozdr anty - test na IP (inteligencję polityczną)