Dodaj do ulubionych

Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru....

IP: *.stenaline.com 30.12.04, 22:46
Gdyby tak, realizując ględzenie o potrzebie wspomagania biednych, kiecuchy
posprzedawały flotyllę swoich wypasionych bryczek i kupili polskiego clicka
za 12 tys. sztuka, zostałaby kupa szmalu dla biednych! Księzy jest około 40
tysięcy. Gdyby każdy tak postąpił (prymas może nakazać) dodatkowo wsparliby
polski przemysł, pomogli w utworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy....
Samochodzik jest w najprostszej wersji dwuosobowy - to chyba wystarczy?
Prymas Francji jeździ Citroenem C3 (sam prowadzi), nasze społeczeństwo jest
nieco uboższe. Takie posunięcie mogłoby też poprawić wizerunek KK w biednej
Polsce.
Jak sądzicie, czy to możliwe do zrealizowania?

Tu mozna zobaczyć click'a.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=18986324
Obserwuj wątek
    • Gość: jan, Palnicku blużnisz. Wikary w Clickuuuuu ? A fe ! IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 30.12.04, 22:56
      A ten francuski prymasik niech tam sobie jeżdzi tym Citroenikiem jak nie umie
      się szanować.


      • Gość: Palnick jan, Ty nie sądzisz żeby kler zdobył się na taki.. IP: *.stenaline.com 30.12.04, 23:33
        heroiczny czyn? Dlaczego? smile

        Pozdr,
        P.
        • Gość: jan, Re: jan, Ty nie sądzisz żeby kler zdobył się na t IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 30.12.04, 23:46
          one się pierwej wyprą wiary swej aniżeli pozbędą przedmiotów kultu
          motoryzacyjnego.

          ps
          jadę ja sobie kiedyś pekaesem i naraz w autobusie zrobił sie szum ,śmiechy
          jakieś. ktoś woła : "o, patrz ksiądz na przystanku"
          a to do autobusu wsiadał starszy ,wiejski ksiądz.
          a wywołało to taką ciekawość jakąś i zdziwienie. ludzie przyzwyczaili się że
          one zawsze śmigają furami a nie tam z pospólstwem pekaesami.
          a ten wiejski ksiądz to jakiś odszczepieniec ,albinos taki.



    • Gość: sas Proszę nie naznaczać osiołka co będzie IP: 80.51.255.* 30.12.04, 23:09
      woził Szanowne Odbyty naszych Emanencji Świetlistych
      • Gość: Palnick Sadzisz, że to możliwe? + link do modeli... IP: *.stenaline.com 30.12.04, 23:15
        www.clic.pl/modele.html
        • Gość: sas Nawet papież jeździ lepszym katafalkiem IP: 80.51.255.* 30.12.04, 23:43
          ze znakiem merola,a Ty proponujesz naszym czosnkowym takie badziewie?.Wstydź się.
          • Gość: Palnick Re: Nawet papież jeździ lepszym katafalkiem IP: *.stenaline.com 30.12.04, 23:56
            Gość portalu: sas napisał(a):

            > ze znakiem merola,a Ty proponujesz naszym czosnkowym takie badziewie?.Wstydź
            się.
            -----------
            Nie wiem co powiedzieć smile
            Tak mi się jakoś przypomniały zalecenia Jezusa dane apostołom. Zeby w jednej
            sukni, bez gromadzenia złota i miedzi.... A on sam na osiołku....skromny, dobry.

            Widać nasze klechy nie jego posłańcami sad
    • antyk52 Mały test na patriotyzm i spolegliwość lewaków 30.12.04, 23:35
      Gdyby tak, realizując ględzenie o potrzebie wspomagania biednych, lewuchy
      posprzedawały flotyllę swoich wypasionych bryczek i kupili polskiego clicka
      za 12 tys. sztuka, zostałaby kupa szmalu dla biednych! Lewicy jest około x
      tysięcy. Gdyby każdy tak postąpił (Kwachu może nakazać) dodatkowo wsparliby
      polski przemysł, pomogli w utworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy....
      Samochodzik jest w najprostszej wersji dwuosobowy - to chyba wystarczy?
      Oleksy jeździ rządową Lancia? (sam nie prowadzi), Pęczak chciał S-klase z
      przyciemnianymi szybami, nasze społeczeństwo jest
      nieco uboższe. Takie posunięcie mogłoby też poprawić wizerunek SLD i całej
      lewicy w biednej Polsce.
      Jak sądzicie, czy to możliwe do zrealizowania?

      Tu mozna zobaczyć click'a.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=18986324
      • Gość: Palnick Nie widzę sprzeczności. Gdyby obie te grupy... IP: *.stenaline.com 30.12.04, 23:41
        tak postąpiły, efekt byłby jeszcze lepszy smile
        Ten samochodzik powinien być jedynym służbowym samochodem w Polsce.
        • antyk52 Re: Nie widzę sprzeczności. Gdyby obie te grupy.. 30.12.04, 23:55
          Świetnie, a teraz odpowiedz sobie na pytania:
          Ilu z 40 tys. księży ma 'wypasione fury' (o wartości większej nawet niż te
          12tys.)?
          Ilu z x tys. posłów i wszystkich lewackich urzędasów i baronów zasiadających na
          państwowych stołkach ma 'wypasione fury' (cena > 12tys.)?
          Stosując zaproponowaną przez Ciebie zamiane, w którym przypadku więcej się
          zyska?
          Czy księża i inne osoby duchowe (oczywiście w przerwach między rozbijaniem
          się 'wypasionymi furami') robią coś dla tych biednych ludzi (i za ile i kto za
          to płaci)?
          Czy Ci sami lewaccy politycy, którzy takie złote góry naobiecywali
          najbiedniejszym i wszystkim ludziom (w końcu socjaliści) coś robią dla tych
          biednych ludzi (i za ile i kto za to płaci)?

          Jak już sobie odpowiesz na te pytania (nie muszą być to dokładne odpowiedzi,
          oszacuj sobie na zdrowy rozsądek i w miare obiektywnie, wierze, że choć troche
          na to Cie stać) to odpowiedz sobie na ostatnie:

          Czy Twój post rzeczywiście jest największym problemem i jedynym, znaczącym
          ratunkiem dla biednych oraz kto w pierwszej kolejności powinien troszczyć się o
          biednych (i wogóle obywateli): Kościół czy państwo?
          • Gość: Palnick Re: Nie widzę sprzeczności. Obie te grupy.. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 00:29
            powinny używać clic'ka - to chyba jasne.
            Polityków mozna ograniczać przepisami, nie wybierać ponownie itp.

            Księża twierdzą, że są nieusuwalni, bo pełnią misję krzewienia zaleceń Jezusa a
            mandat ich od boga pochodzi.
            Zobaczmy jak zatem realizują nakazy Jezusa w kwestii sposobu życia wysłannika
            bożego:

            Mateusza 10

            Mowa misyjna

            8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych,
            wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!
            9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.
            10 Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart
            jest bowiem robotnik swej strawy.

            I dalej:

            16 Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a
            nieskazitelni jak gołębie!

            Pozdr.
            P.
            • antyk52 Re: Nie widzę sprzeczności. Obie te grupy.. 31.12.04, 00:55
              Prosiłem Cie żebyś odpowiedział sobie na pytania, nie wiem czy to zrobiłeś a
              już zmieniasz temat... i jak tu dyskutować?

              Księża nie składają żadnych ślubów ubóstwa, czy nic w tym stylu, jak chociażby
              niektóre zakony.

              > Mowa misyjna

              Jaka płynie nauka z tego fragmentu? Apostołowie mają nie troszczyć się o swoje
              dobra, gdyż zatroszczyć o nie powinni się ich słuchacze.
              I tak jest teraz księża żyją w dużej mierze (jeśli nie w całości) z datków
              wiernych. Jeśli wiernym nie przeszkadza, że jeździ takim i takim samochodem to
              w czym problem? W końcu sami dali na niego pieniądze, czyż nie? Jak będzie im
              przeszkadzało zawsze mają prawo do: a) nie dawania kasy, b) poproszenie o
              usunięcie delikwenta z parafii.
              Nadmierne bogadzenie się, gromadzenie pieniędzy i opływanie w luksusach jest
              oczywiście godne pożałowania i powinno być potępione. Czy jednak te przypadki
              są aż tak częste jak próbujecie to przedstawiać?
              Czy skala zjawiska jest chociaż w minimalnym stopniu porównywalna z tym co
              pisałem o politykach?
              Zanim zaczniecie stwarzać na siłe problemy i widzieć wszelkie zło w Kościele
              popatrzcie najpierw troche bliżej, pod własny nos, na własne podwórko i
              polityków, których wybraliście.
              Księdz - nie chcesz, nie dajesz żadnych pieniędzy, więc czemu sie do niego
              przypierniczasz, że nie robi czegoś (mimo, że robi) co zasranym obowiązkiem
              państwa powinno być, na który bulisz ciężkie pieniądze?
              • Gość: Planick Usciślenie IP: *.stenaline.com 31.12.04, 01:31
                Śluby ubóstwa i skromności a nade wszystko nakaz tzrymania się z dala od
                pieniędzy narzucił klerowi Jezus. To opcja nie negocjowalna.

                8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych,
                wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!
                >>>
                Tu Jezus nakazuje i obdarza ich mocą czynienia cudów. Oczekuje, że zajmą się
                chorymi i potrzebującymi. Oczywiście zabrania im brać za to wynagrodzenie.
                <<<
                9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie
                bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart
                jest bowiem robotnik swej strawy.
                >>>
                TU JEZUS WYRAŹNIE DAJE APOSTOŁOM DALSZE WSKAZÓWKI ZWIĄZANE Z UBÓSTWEM. ZAKAZUJE
                IM ZDOBYWAĆ ZŁOTO, SREBRO ORAZ MIEDŹ (WSZELKIE DOBRA MATERIALNE).Wyraźnie
                zakazuje im koncentrowania się na pogoni za mamoną!
                Nakazuje im również odziewać się skromnie, ba wręcz bardzo ubogo. Wskazuje też
                czego mogą oczekiwać jako zapłaty - strawy i niczego więcej.
                Nie ma tu mowy o tym co im kto daje. Jest mowa o tym, że nie wolno im ulegać
                pokusie gromadzenia dóbr. To chyba jasne.
                • antyk52 Re: Usciślenie 31.12.04, 10:40
                  > To chyba jasne.

                  Nie to nie jest jasne. W Biblii jest wyraźny przypis do tego fragmentu:
                  Odręność tego pouczenia w relacji Marka, zezwalająego wziąć ze sobą jedynie
                  laskę (Mk 6,8), nie zmienia wcale myśli przewodniej nakazu: apostoł ma zaufać
                  Bogu i oddać się całkowicie głoszeniu Ewangelii. Śluchający są zobowiązani
                  troszczyć się o jego sprawy doczesne.

                  Jesteś naprawde zabawny, nie mając kontrargumentów na fakty i rzeczywistość,
                  łapiesz się Biblii, której nie rozumiesz i próbujesz mi, katolikowi udowadniać,
                  że Jezus to kazał księżom chodzić w łachmanach i przymierać głodem, a wszystko
                  to co chcą im dawać wierni oddawać im z powrotem...

                  PS. Specjalnie dla Ciebie dedykuje fragment, który tak zręcznie raczyłeś
                  pominąć:

                  11 A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest
                  godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. 12 Wchodząc do domu,
                  przywitajcie go pozdrowieniem. 13 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na
                  niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! 14
                  Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych,
                  wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! 15
                  Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień
                  sądu niż temu miastu.
                  • Gość: Palnick Re: Usciślenie IP: *.stenaline.com 31.12.04, 12:18
                    antyk52 napisał:

                    > > To chyba jasne.
                    >
                    > Nie to nie jest jasne. W Biblii jest wyraźny przypis do tego fragmentu:
                    > Odręność tego pouczenia w relacji Marka, zezwalająego wziąć ze sobą jedynie
                    > laskę (Mk 6,8), nie zmienia wcale myśli przewodniej nakazu: apostoł ma zaufać
                    > Bogu i oddać się całkowicie głoszeniu Ewangelii. Śluchający są zobowiązani
                    > troszczyć się o jego sprawy doczesne.
                    -----------------
                    Ze spraw doczesnych jest mowa o strawie i niczym więcej. A słuchający MOGĄ ale
                    nie muszą jej dostarczyć.
                    -----------------
                    >
                    > Jesteś naprawde zabawny, nie mając kontrargumentów na fakty i rzeczywistość,
                    > łapiesz się Biblii, której nie rozumiesz i próbujesz mi, katolikowi
                    udowadniać, że Jezus to kazał księżom chodzić w łachmanach i przymierać głodem,
                    a wszystko to co chcą im dawać wierni oddawać im z powrotem...
                    ------------
                    Trochę przerysowujesz ale właśnie o to chodzi. Jezus kazał im mie przywiązywać
                    wagi do ubiorów i mieć "jedną suknię" a nie łachmany. Liczyć mogą zaś na strawę
                    daną przez wiernych a nie przymierać głodem. A złota i miedzi gromadzić IM NIE
                    WOLNO - najlepiej więc wspomóc ubogich.
                    -----------
                    >
                    > PS. Specjalnie dla Ciebie dedykuje fragment, który tak zręcznie raczyłeś
                    > pominąć:
                    >
                    > 11 A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam
                    jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. 12 Wchodząc do
                    domu, przywitajcie go pozdrowieniem. 13 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi
                    na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!
                    14 Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych,
                    > wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! 15
                    > Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień
                    > sądu niż temu miastu.
                    --------------
                    Nie chciałem cię drażnić nadmiernie, dlatego pominąłem ten fragment. On to z
                    kolei nakazuje być księżom w ciągłej podróży smile Nie mieć "stałego meldunku".
                    Patrz a oni po pałacach biskupich, plebaniach większych od świątyni pokryli się
                    przed wiernymi i szefem swoim na wysokosciach smile

                    • antyk52 Re: Usciślenie 31.12.04, 12:21
                      Całą Biblie traktujesz dosłownie, słowo w słowo?
                      > 8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych,
                      > wypędzajcie złe duchy!
                      Kurna no wskrzesili by moją babcie...
                      • Gość: Palnick Re: Usciślenie IP: *.stenaline.com 31.12.04, 12:25
                        antyk52 napisał:

                        > Całą Biblie traktujesz dosłownie, słowo w słowo?
                        > > 8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych
                        > ,
                        > > wypędzajcie złe duchy!
                        > Kurna no wskrzesili by moją babcie...
                        --------------
                        Tego też ci nie chciałem pisać wprost ale sam się prosisz. Apostołowie
                        wyznaczeni NAPRAWDĘ przez Jezusa mieli taką moc - poczytaj o ich wyczynach.
                        Uzurpatorzy i samozwańcy w czarnych sukienkach nie potrafią sobie poradzić
                        nawet ze sobą i dlatego nie wskrzeszą twojej zacnej babci smile
                        • antyk52 Re: Usciślenie 31.12.04, 12:28
                          > Tego też ci nie chciałem pisać wprost ale sam się prosisz. Apostołowie
                          > wyznaczeni NAPRAWDĘ przez Jezusa mieli taką moc - poczytaj o ich wyczynach.
                          > Uzurpatorzy i samozwańcy w czarnych sukienkach nie potrafią sobie poradzić
                          > nawet ze sobą i dlatego nie wskrzeszą twojej zacnej babci smile

                          O brawo, widzisz ciepło, ciepło. Może też dojdziesz na tej zasadzie do tego, że
                          Biblia była pisana dla tych ludzi wtedy i o tych ludziach. Nie o księżach,
                          którzy za 2000 lat mieli żyć. Pismo Święte to jedno a interpretacja i nauka
                          Kościoła to drugie, nie od razu Bóg wszystko objawił człowiekowi.
                          • Gość: Palnick Doskonale! bingo! - Jak kler odchodził od Jezusa.. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 13:40
                            antyk52 napisał:

                            > O brawo, widzisz ciepło, ciepło. Może też dojdziesz na tej zasadzie do tego,
                            że Biblia była pisana dla tych ludzi wtedy i o tych ludziach. Nie o księżach,
                            > którzy za 2000 lat mieli żyć. Pismo Święte to jedno a interpretacja i nauka
                            > Kościoła to drugie, nie od razu Bóg wszystko objawił człowiekowi.
                            ---------------
                            Nie sądziłem, że tak szybko zrozumiesz. Jezus powiedział, że jego nauka jest
                            wieczna jak jego ojciec i żadna litera jej zapisu nie może być zmieniona.
                            Tyle nauczyciel. A uczniowie....poczytaj:

                            Jak katolicyzm zaczął być tym czym jest dziś i jakich dopuścil się krętactw:

                            -póki zyli apostołowie Kościół trzymał sie nauk Jezusa,potem nieprzeparta chęć
                            poprawiania bożego przesłania dla własnej wygody zaczęła powoli działać

                            -lata 321-380 -zmiana dekalogu, usunięto II przykazanie zabraniające kultu
                            wizerunków. Kościół tłumaczy to tylko symbolami, ale poganie którzy czcili
                            symbole byli nazywani barbarzyńcami a ich praktyki bałwochwalstwem. Liczba
                            przykazań sie zgadza bo z ostatniego zrobiono dwa.

                            -zmiana swiętowania -niedziela zamiast soboty venerabili die Solis i Konstantyn
                            Wielki, synod w Orleanie z 538,represje za papy Grzegorza I od roku 595
                            /prorok David mówił: będzie zamierzał zmieniać czasy i Prawo/

                            -431 -początek kultu Maryjnego /od soboru w Efezie/to znaczy ze matka urodziła
                            Maryje w sposób nadrzyrodzony więc Jezus nie jest jedynym/ Dogmat o
                            wniebowzięciu maryjnym oglosił 54 lata temu papa PIUS XII.

                            -508-władze świeckie podlegają kościołowi kosciół podporządkował sobie całą
                            Europę Zachodnia /od Chlodwiga się zaczęło/a Biblia związek władzy świeckiej z
                            Kościołem nazywa "nierządem"

                            -538r-wywyższenie biskupa Rzymu /dekret cesarza Justyniana/

                            -593r.-papa Grzegorz wymyślił i wprowadził w życie naukę o czyścu zaczęła sie
                            wiec komercja na całego-sprzedaż odpuszczenia grzechów/apogeum handlu to już
                            reformacja zapoczątkowana przez Lutra.

                            -ok.600r-pośrednictwo Maryi i innych swietych,
                            Jezus nakazywał modlić sie do Boga, kościół wymyślił pośredników, bo na tym
                            można też zarobić.
                            -wprowadzenie łaciny jako języka liturgicznego /a po co mówić tak zeby wierni
                            rozumieli?/

                            -709r-wprowadzenie całowania nóg papy /usankcjonowanie pogańskiego zwyczaju/

                            -1079r.-wprowadzenie celibatu /ewidentne łamanie prawa naturalnego i BIBLII,
                            ale jak jest zona i dzieci to jest wydatek a chodzi o powiekszanie dóbr a nie
                            uszczuplenie/

                            -1163r-początek inkwizycji-władze świeckie mają więzić wszystkich, których
                            kościół uzna za heretyków, konfiskata majątkow a kasa do podziału więcej kasy
                            to więcej uznanych za heretyków-matematyka nie historia

                            -1200r-zmiana formy chrztu przedtem chrzczono tyklo dorosłych zeby wiedział i
                            rozumiał zasady wiary niemowle nie spełnia tego warunku z oczywistych względów

                            -1215-spowiedz i hostia sobór laterański ustanowił spowiedz uszną /po co,
                            wystarczy pomyślec,jeśli się potrafi/
                            zdefiniowanie zasady transsubstancjacji i co za tym idzie w bardzo uproszczonym
                            toku myślenia oddawanie hostii takiej samej czci jak bogu.

                            -1229r-zakaz czytania Biblii - księga ta znalazla się na indeksie kościelnym smile

                            -1252r.-wprowadzenie tortur /bulla AD extripanda / wobec heretyków tortury,
                            głód ,miażdżenie kośći, palców, głowy, oślepianie itp

                            -1414r-zmiana komunii - tylko w postaci "ciala" dla plebsu. Księża dalej
                            popijają "krew".

                            -1545r.-wywyższenie tradycji/trydencki-ludzkie tradycje są takim samym
                            autorytetem jak Pismo Swięte, dokonywanie poprawek w biblii.

                            -1870-nieomylność papieza. Kazdy człowiek sie myli tylko Bog jest nieomylny ale
                            co to kogo obchodzi odstępcza moc jest nazwana w Biblii gr.antichristos
                            • antyk52 żenujące... 31.12.04, 14:10
                              Ile razy można to przytaczać... człowieku... Kościół się rozwija, jak cała
                              wiara i jak człowiek wogóle. Nie jesteśmy już pasterzami sprzed 2000 lat.
                              Nic z tego co przytoczyłeś nie jest sprzeczne z podstawami wiary
                              chrześcijańskiej. To jest naturalny rozwój, wiara też sie rozwija.
                              Nauka Jezusa jest wieczna to prawda, jednak Jezus nie objawił apostołom
                              wszystkiego, całego porządku rzeczy i wszystkich niewiadomych, nawet tych
                              jeszcze niewypowiedzianych. Wiara, prawda o Bogu i rzeczach świętych jest
                              odkrywane stopniowo, wraz z naturalnym rozwojem wiedzy i samego człowieka.
                              • Gość: Palnick Re: żenujące te koscielne manewry. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 14:22
                                antyk52 napisał:

                                > Ile razy można to przytaczać... człowieku... Kościół się rozwija, jak cała
                                > wiara i jak człowiek wogóle. Nie jesteśmy już pasterzami sprzed 2000 lat.
                                > Nic z tego co przytoczyłeś nie jest sprzeczne z podstawami wiary
                                > chrześcijańskiej. To jest naturalny rozwój, wiara też sie rozwija.
                                ---------------
                                Jezus mówił - jednego macie ojca - w niebie, droga do niego wiedzie tylko
                                przezemnie.
                                Teraz mamy tysiace pośredników (tzw. świętych)św. Marię i o zgrozo Ojca
                                Świętego w Watykanie. Wszystkie te byty zakazane przez Jezusa powołał KK dla
                                korzyści materialnych. Czy dalej uważasz, że to nie jest sprzeczne z podstawami
                                wiary? Jeżeli tak, gratuluję.
                                Takich spraw są setki. Ty mylisz rozwój konstrukcji roweru przez lata z
                                zarzuceniem tego konceptu i rozpoczęciem konstruowania łodzi żaglowej.
                                Łączy je tylko to, że w obu przypadkach są to srodki transportu. Tak jest z
                                przesłaniem Jezusa i praktyką kościoła.
                                -------------
                                > Nauka Jezusa jest wieczna to prawda, jednak Jezus nie objawił apostołom
                                > wszystkiego, całego porządku rzeczy i wszystkich niewiadomych, nawet tych
                                > jeszcze niewypowiedzianych. Wiara, prawda o Bogu i rzeczach świętych jest
                                > odkrywane stopniowo, wraz z naturalnym rozwojem wiedzy i samego człowieka.
                                -----------
                                Pewnie tak było ale to nie tłumaczy postępowania koscioła smile
                                • antyk52 bzdurzysz 31.12.04, 15:03
                                  > Jezus mówił - jednego macie ojca - w niebie, droga do niego wiedzie tylko
                                  > przezemnie.
                                  > Teraz mamy tysiace pośredników (tzw. świętych)św. Marię i o zgrozo Ojca
                                  > Świętego w Watykanie. Wszystkie te byty zakazane przez Jezusa powołał KK dla
                                  > korzyści materialnych. Czy dalej uważasz, że to nie jest sprzeczne z
                                  podstawami

                                  Czy uważasz, że 'pośrednicy' jak ich nazywasz przeczą temu, że jest jeden Bóg.
                                  Jest oczywistym, że są święci, patronowie, itp. Modląc sie do nich nadal
                                  modlisz sie do Boga. Oni wstawiają sie u Boga w Twoich intencjach. Niektórym
                                  łatwiej po prostu pomodlić się do Maryji, czy swojego patrona np. Irlandczycy
                                  do Patryka, a Indianie do św. kogośtam. Nie zmienia to faktu istnienia Boga i
                                  tego, że to on swoją mocą wszystko sprawia. Czy jak np. poprosze znajomego,
                                  żeby porosił swojego prawnika o podpisanie i poświadczenie mi jakichś rzeczy to
                                  ten znajomy jest tym poświadczającym, czy ten prawnik?

                                  PS. Nikt sie nie modli _do_ Ojca Świętego.

                                  > Jezus mówił - jednego macie ojca - w niebie, droga do niego wiedzie tylko
                                  > przezemnie.

                                  Zupełnie o co innego chodzi w tym fragmencie, ale naprawde mam już dosyć
                                  tłumaczenia Tobie i innym ignorantom Biblii. Żebyście tak zaczeli widziecz
                                  rzeczy istotne: miłość, Boga, a nie używali Biblii w walce z tymi, dla których
                                  została napisana... Szatan w ten sam sposób posługiwał się cytatami z Pisma
                                  Świętego podczas kuszenia Jezusa, dokładnie to mi sie w takich momentach
                                  przypomina.

                                  > Pewnie tak było ale to nie tłumaczy postępowania koscioła smile

                                  Jakiego postępowania? Że wszyscy ciągle sie uczymy i odkrywamy nowe prawdy, w
                                  tym o samym Bogu? Już nie chodzimy w sandałach i z sakiewką u boku tak jak jest
                                  to w tych fragmentach, które przytoczyłeś. Teraz ksiądz chodzi w butach i
                                  sutannie, czy w związku z tym postępuje niezgodnie z naukami Chrystusa? Czasy
                                  się zmieniają, człowiek się zmienia, mądrzeje, zdobywa coraz większą wiedze,
                                  naturalna kolej rzeczy.
                                  • Gość: Blong antyczku IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 15:07
                                    powiedz gdzie nam bog naprz. nakazywal palenie heretykow na stosie czy wyjasnil
                                    ze papa jest nieomylny - albo powiedz gdzie nam bog nakazywal nie czytac pisma
                                    naprawde jestem bardzo ciekaw gdzie odkryles te nowe prawdy od boga
                                    • antyk52 Re: antyczku 31.12.04, 15:40
                                      Znowu ta sama stara śpiewka, ile można...
                                      Bóg niczego nie _każe_ robić. Błądzenie jest rzeczą ludzką i nikt nie mówi, że
                                      wszystko to co robli chrześcijanie na przestrzeni wieków to Bóg im _kazał_.
                                      Jest to interpretacja słów Chrystusa, czy dobra, czy zła każdy sam musi to
                                      osądzić. Osądzić jednak przez pryzmat czasów, w których te zdarzenia oczywiście
                                      miały miejsce. Twoja wiedza o Inkwizycji i tamtych czasch podejrzewam jest
                                      znikoma.
                                      Ponadto przede wszystkim trzeba nauczyć się czytać Biblię, a dopiero potem
                                      zabierać głos:
                                      www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-1-2.htm
                                      Szczególnie od 109 do 119.
                                      • Gość: Blong Re: antyczku IP: *.chello.upc.cz 01.01.05, 18:54
                                        czy te przyklady wyzej byly "odkrywaniem nowej prawdy, w tym o samym bogu" ?
                                        powiedz mi chocby minimalna podstawe z biblii do mordowania "heretykow",
                                        nieomylnosci papieza i zakazu czytania biblii /czemu chcesz bym ja czytal ?/

                                        rozwijanie wiary i akceptowanie zmian w czasie nie oznacza dopisywania nowych
                                        rzeczy do niej
                                        w sumie mozna by dopisac sobie cokolwiek i stwierdzic to przeciez zmiana czasu
                                        wymaga /powiedzmy naprz. akceptacje malzenstw homoseksualnych/
                                        czemu powiedzmy te homozwiazki nie wymagaja spojrzenia z punktu widzenia czasu
                                        a wprowadzenie nieomylnosci papieza /nie ma zadnej podstawy w biblii/ juz jest
                                        normalnym spojrzeniem na rozwoj kosciola

                                        ty wymagasz by inni czytali biblie dokladnie tak samo jak ty i wtedy jest to
                                        poprawne, skad pewnosc ze twoja interpretacja jest jedyna sluszna ?

                                        a co do inkwizycji to podejrzewam ze wiem o wiele wiecej niz ty, bo tak mi sie
                                        wydaje ze jestes zwolennikiem jednostronnego spojrzenia na sprawe ktore sie
                                        stara nie krytykowac wcale i tylko wyjasniac i zmniejszac rzeczywiste zbrodnie
                                        i grzechy
                                        • antyk52 Re: antyczku 01.01.05, 22:14
                                          > czy te przyklady wyzej byly "odkrywaniem nowej prawdy, w tym o samym bogu" ?
                                          > powiedz mi chocby minimalna podstawe z biblii do mordowania "heretykow",
                                          > nieomylnosci papieza i zakazu czytania biblii /czemu chcesz bym ja czytal ?/

                                          Nie wszystko jest napisane w Biblii, Kościół to też tradycja, nauki ojców
                                          Kościoła, świętych.

                                          > rozwijanie wiary i akceptowanie zmian w czasie nie oznacza dopisywania nowych
                                          > rzeczy do niej

                                          To nie jest dopisywanie nowych rzeczy. To sa stare rzeczy, ktore dopiero sa
                                          odkrywane.

                                          > w sumie mozna by dopisac sobie cokolwiek i stwierdzic to przeciez zmiana
                                          czasu
                                          > wymaga /powiedzmy naprz. akceptacje malzenstw homoseksualnych/

                                          Moznaby, ale tak nie jest a 'dopisywanie' czegokolwiek, jak to nazywasz jest w
                                          KK procesem bardzo, bardzo długotrwałym, poprzedzonym niezliczonymi badaniami.
                                          Dlatego podstawy naszej wiary sa niezmienione od poczatków jej istnienia
                                          i 'dopisywanie' czegokolwiek ich nie zachwialo, a jedynie wzbogaciło.

                                          > czemu powiedzmy te homozwiazki nie wymagaja spojrzenia z punktu widzenia
                                          czasu
                                          > a wprowadzenie nieomylnosci papieza /nie ma zadnej podstawy w biblii/ juz
                                          jest
                                          > normalnym spojrzeniem na rozwoj kosciola

                                          Wymagaja takiego spojrzenia i spoglada sie. Homozwiazki jednak stoja w tak
                                          oczywistej sprzecznosci zarowno z Biblia, jak i tradycja i nauczaniem Kościoła,
                                          że za dużo spoglądania nie wymagają.

                                          Dogmat nieomylnosc Papieża został poprzedzony długotrwałymi dyskusjami,
                                          badaniami, itp. Na ten temat jest dziesiątki tysięcy dokumentów i zapewniam
                                          Cie, że nie zostało to wprowadzone od tak sobie, ale po gruntownych analizach
                                          zarówno Biblii jak i tradycji oraz nauki Kościoła.

                                          Pociesze Cie również, że dogmat o nieomylności Papieża (nieomylności dotyczącej
                                          spraw wiary i moralności, wiadomo, że jak Papież powie, że białe to czarne to
                                          to nic nie znaczy) przez ponad 50 lat swojego funkcjonowania został
                                          wykorzystany tylko raz (przy ogłoszeniu Wniebowzięcia NMP).
                                          Dogmat ten bowiem nie jest tym czym może wydawać się w potocznym rozumowaniu,
                                          że wszystko co gada Papież to święta i niepodważalna prawda. Używa się go w
                                          bardzo wyjątkowych sytuacjach (no użyto tylko raz smile i wymaga od Papieża
                                          złożenia poważnej przysięgi przed Bogiem, Kościołem, itp. Żaden Papież napewno
                                          go więc nigdy bezsensownie nie użyje.

                                          > wydaje ze jestes zwolennikiem jednostronnego spojrzenia na sprawe ktore sie
                                          > stara nie krytykowac wcale i tylko wyjasniac i zmniejszac rzeczywiste
                                          zbrodnie
                                          > i grzechy

                                          Ci sie cos _wydaje_ wiec dlatego uwazasz, ze wiesz wiecej o Inkwizycji. Brawo.
                                          Przeczytaj sobie chociaż to: www.niniwa2.cad.pl/INK.HTM
                                          Zapoznaj sie troche z czasami wtedy panującymi, wiedzą i metodami stosowanymi
                                          przez ludzi średniowiecza. Patrzenie na Inkwizycje z perspektywy dzisiejszego
                                          dnia jest zupełnie inne niż jak spróbujesz wejść w mentalność ludzi, którzy
                                          wtedy żyli.
                                          Ja nie próbuje całkowicie wybielać Kościoła z tego etapu swojego istnienia,
                                          bynajmniej, wiem że mogło być sporo rzeczy złych (zwłaszcza z dzisiejszego
                                          punktu widzenia), ale trzeba próbować zrozumieć co powodowało takie zachowanie,
                                          a do tego potrzeba troche wysiłku intelektualnego i zapoznania się z tamtymi
                                          czasami.

                                          PS. Czy w "światłych" i "postępowych" ideałach Rewolucji Francuskiej była mowa
                                          o gilotynowaniu setek tysięcy ludzi?
                                          Czy w Koranie jest mowa o wysadzaniu się w powietrze w autobusach i centrach
                                          handlowych?

                                          I na koniec:
                                          > ty wymagasz by inni czytali biblie dokladnie tak samo jak ty i wtedy jest to
                                          > poprawne, skad pewnosc ze twoja interpretacja jest jedyna sluszna ?

                                          Ano wymagam, wymagam jak widze jak ateiści, przeciwnicy Kościoła, itp. cytują
                                          mi z lubością Biblie i starają się coś udowodnić... Przeczytałeś to o co Cie
                                          prosiłem w tym linku? Biblie trzeba przede wszystkim czytać w tym samym duchu,
                                          w którym została napisana. Została napisana pod natchnieniem Ducha Świętego i
                                          bez tego natchnienia jej zrozumienie tak samo będzie trudne, żeby niepowiedzieć
                                          niemożliwe. Dla was to będzie zwykła książka, dla mnie to jest Pismo Święte.
                                          Potrzeba troche więcej niż rozum, żeby ją "prawdziwie zrozumieć".
                                          Pewności nie ma, jest wiara.
                                          • Gość: Blong Re: antyczku IP: *.chello.upc.cz 02.01.05, 12:09
                                            to wlasnie jest najwieksza bolaczka kk, jak cos nie jest w biblii to zaslaniamy
                                            sie tradycja czy tekstami osobnikow ktore ot tak ktos postawil na rowni z
                                            biblia
                                            no i kwestionowanie ludzkich produktow zwlaszcza korzystajac z biblii jest
                                            niezrozumieniem pisma smile))
                                            gdzie w "swietym" z akwinu i jego cytatach o wybijaniu heretykow /nawet po
                                            nawroceniu/ jest chocby cokolwiek malutkiego z nauk jezusa ? och nie to
                                            wymagania epoki w ktorej zyl i juz to wystarczy do obrony

                                            a moze dzisiejsza epoka wymaga homozwiazki, aborcje i sluby ksiezy ? za sto lat
                                            zobaczymy na ile te nienaruszalne kwestie byly dostosowane do wymagan czasu - a
                                            biblia sobie juz bedzie dobry katolik mogl tylko podetrzec, bo nie jest wazna,
                                            wazne sa epoki, tradycje czy nauki ojcow
                                            nie wazne u nieomylnosci papieza ile razy byla stosowana ale ze nie ma
                                            najmniejszych podstaw w biblii co do niej

                                            wiedzialem ze mi podrzucisz ziemkiewicza czy jakiegos z innych wybielaczy, u
                                            nich mnie zawsze zastanawialo jak dokladnie wiedza kto inny ile wymordowal -ty
                                            tez wyruszyles jak francuzi i muzulmanie murzynow bija- a u inkwizycji jakos
                                            tych dokladnych cyferek nie przedstawia i ciagle je obnizaja /korzystajac
                                            zreszta czesto z nowych "badan" koscielnych, ktore maja udowodnic minimum
                                            grzechow kk/
                                            zabawne jest tez zachwycanie sie "tylko" 30 000 ofiar - tu raz sie mowi ze to
                                            tylko czarownice a raz ze to suma ofiar inkwizytorow co tez jest ciekawe - tym
                                            razem juz nie biorac pod uwage epoke w ktorej sie to odgrywalo i ze w niej 30
                                            000 to byla zupelnie inny procent owczesnej ludnosci - naprz. jesli w jednym
                                            procesie wymordowano w ciagu 4 dni ponad 100 osob to przeciez moglo byc cale
                                            owczesne miasteczko

                                            no ja wiem i juz pisalem ze jesli ktos podaje w watpliwosc ludzkie
                                            interpretacje i dodatki do biblii /nie majace nic wspolnego z pismem/ to zle
                                            czyta i nie rozumie, ze jezus by palil heretykow na stosie a piotr byl
                                            nieomylny /3 razy/
                                            • antyk52 niestety Twój infantylizm i ciasnota umysłowa 02.01.05, 13:37
                                              Przestają mnie już bawić. Jak ja mam Ci cokolwiek tłumaczyć jak Ty kompletnie
                                              nic nie łapiesz? To jak tłumaczyć ślepemu kolory. Jesteś odporny na
                                              jakiekolwiek argumenty, brak Ci zupełnie wiedzy na temat religii, Biblii i
                                              wiary i masz poważne luki w rozumowaniu.
                                              Pozatym Twoje wybiórcze postrzeganie, niechęć do jakiegokolwiek głębszego
                                              wnioskowania i odrzucanie (z założenia) wszystkiego co mogłoby mówić na korzyść
                                              Kościoła, a łykanie bezkrytycznie wszystkiego co jest mu wrogie, niestety
                                              pozwalają mi sądzić, że nawet gdybym wyłożył Ci wszystko czarno na białym (jak
                                              idiocie, mimo że sie nawet starałem) to i tak by z tego nic nie było.
                                              Ja Ci niestety nie pomoge zrozumieć mojej wiary, póki Ty sam sobie nie pomożesz
                                              i nie będziesz chociaż _próbował_ jej zroumieć.
                                              • Gość: Blong jak nie masz nic konkretnego do powiedzenia IP: *.chello.upc.cz 02.01.05, 13:41
                                                to tylko belkoczesz

                                                co mi wyjasniles ? ze cokolwiek co kosciol robil /sprzecznego albo nie
                                                znajdujacego najmniejszej podstawy w biblii/ i deklarowal uswiecisz tradycja,
                                                rozwojem i ojcami kosciola ?
                                                ze czytac biblie musisz z podrecznikiem bo sam nie potrafisz ani czytac ani
                                                wyciagac wnioskow ?
                                                ze przytaczasz jeden prokoscielny punkt widzenia obrony zbrodniarzy?
                                                a moze jeszcze cos innego ?

                                                • antyk52 ciągle podaje Ci konkrety i tłumacze 02.01.05, 14:35
                                                  ale nic nie dociera. A jedyną odpowiedzią jest: "Nie bo nie".

                                                  > co mi wyjasniles ? ze cokolwiek co kosciol robil /sprzecznego albo nie
                                                  > znajdujacego najmniejszej podstawy w biblii/ i deklarowal uswiecisz tradycja,
                                                  > rozwojem i ojcami kosciola ?

                                                  Coś w tym stylu. Z tym, że nie jest sprzeczne, a jedynie mogło być źle
                                                  interpretowane i dostosowywane do akurat panujących zwyczajów. Żydzi ze ST
                                                  wyciągneli z 700 przeróżnych praw, o których napewno nie było mowy, a które też
                                                  można powiedzieć, że były 'sprzeczne' z Biblią (np. kamienowanie za
                                                  cudzołóstwo).

                                                  > ze czytac biblie musisz z podrecznikiem bo sam nie potrafisz ani czytac ani
                                                  > wyciagac wnioskow ?

                                                  Jakimi znowu podręcznikami? Umiejętność czytania a umiejętność odpowiedniego
                                                  wnioskowania to drugie. Do drugiego to pierwsze nie wystarczy. To, że Kenijczyk
                                                  będzie potrafił przeczytać "Pana Tadeusza" (bo przetłumaczą mu na kenijski),
                                                  nie znaczy, że coś z niego zrozumie.

                                                  > ze przytaczasz jeden prokoscielny punkt widzenia obrony zbrodniarzy?

                                                  A co Ty widziałeś w nim prokościelnego, mi on raczej wyglądał na obiektywny.
                                                  Spróbuj przytoczyć lepszy (tylko nie anty-kościelny z łaski swojej).

                                                  > a moze jeszcze cos innego ?

                                                  Pewnie tak, ale już nie chce mi sie powtarzać, męczy mnie to 'gadanie do
                                                  ściany'.
                                                  • Gość: Blong pan tadeusz jak biblia IP: *.chello.upc.cz 02.01.05, 14:58
                                                    ja nie mowie tu o zydach muzulmanach czy jakichs innych buddystach
                                                    dla mnie nie jest wiarygodny kosciol ktory sobie dorabia do wiary rozne
                                                    artykuly na potrzeby czasu, polityki i kasy /tu naprz. zakaz slubow ktory nic
                                                    wspolnego z biblia nie ma a powstal dla ochrony majatku kosciola, przepis
                                                    funkcjonujacy do dzisiaj/

                                                    umiejetnosc czytania pana tadeusza jest dla ciebie tym samym co czytania
                                                    biblii, podstawy wiary chrzescijan
                                                    czy ktos kto bedzie sie poslugiwal w swojej wierze tylko biblia i odrzuci
                                                    dodatki dorabiana na potrzeby polityczne kosciola i dodatki ktore dopisywano by
                                                    latwiej nawracac pogan bedzie pewnie dla ciebie paskudnym heretykiem ? nie jest
                                                    chrzescijaninem ktos kto slucha tylko jezusa i apostolow a nie chce nauczan
                                                    roznych krwawych politykow jak naprz "swiety" z akwinu ?

                                                    tekst ziemkiewicza /jak i inne podobne/ ma za cel wybielanie jednej zbrodniczej
                                                    organizacji poprzez zmniejszanie jej win - naprz. i sugerowanie ze inkwizycja
                                                    to taki normalny sad co sie zajmowal zlodziejami i mordercami - i opowiadaniu o
                                                    tym jak kto inny bil murzynow wiecej
                                                    takie teksty tez proboja przerzucic jak najwiecej winy na organy swieckie i
                                                    owczesna ciemnote. nagle znow zapominaja o czasie w ktorym sie to dzialo i ze
                                                    zbrodniami swieckich sadow juz inkwizycje nie lacza - a kto byl inspiracja do
                                                    takich procesow w swiecie opartym na religii ?
                                                    takie teksty tez zapominaja laczyc krucjaty /kto do nich zachecal/ przeciwko
                                                    heretykom z dzialaniami inkwizycji i rownoczesnie znow staraja sie pokazac jak
                                                    heretycy wiecej murzynow bili
                                                    jesli to jest obiektywizm to dziekuje pieknie

                                                    a jesli chcesz i cos innego dla doksztalcenia /nie mowie ze obiektywne, ale
                                                    obiektywizmem dorownoje ziemkiewiczowi i jemu podobnym/ to tu

                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/d,132
                                                  • antyk52 Re: pan tadeusz jak biblia 02.01.05, 15:13
                                                    > ja nie mowie tu o zydach muzulmanach czy jakichs innych buddystach

                                                    A ja mówie, że jak ma się złą wole to sie można przypieprzyć do wszystkiego i
                                                    Ty to robisz z uporem maniaka, mimo że nie masz racji co wynika z Twojej
                                                    kompletnej ignorancji, wybiórczości, niewiedzy i niezrozumienia.

                                                    > dla mnie nie jest wiarygodny kosciol ktory sobie dorabia do wiary rozne
                                                    > artykuly na potrzeby czasu, polityki i kasy /tu naprz. zakaz slubow ktory nic
                                                    > wspolnego z biblia nie ma a powstal dla ochrony majatku kosciola, przepis
                                                    > funkcjonujacy do dzisiaj/

                                                    Znowu trywializujesz. Nic sobie nie 'dorabia', Biblia była pisana 2000 lat
                                                    temu, człowieku czy Ty myślisz, że mentalność, wiedza i pojmowanie ludzi się
                                                    wogóle nie zmieniło? Zobacz, że dopiero Chrystus nadał nowe znaczenie temu
                                                    wszystkiemu co było napisane w ST. Żydzi nic z tego nie skumali (tak jak Ty)
                                                    dlatego ciągle czekają na swojego 'Mesjasza'.
                                                    Zkazu ślubów nie ma, dlatego np. w niektórych odłamach chrześcijanśtwa są do
                                                    puszczane. Są jednak liczne przesłanki (Jezus nakazał apostołom zostawić
                                                    wszystko i iść za nim, żadne apostoł nie miał żony, a jak miał zostawił ją wraz
                                                    z całą rodzina, nawet sie nie pożegnawszy - nie pamiętam dokładnego cytatu).
                                                    Czy dla Ciebie musi być wszystko czarne na białym napisane, tak sie podniecasz
                                                    swoim rozumem to zacznij go wreszcie używać.

                                                    > umiejetnosc czytania pana tadeusza jest dla ciebie tym samym co czytania
                                                    > biblii, podstawy wiary chrzescijan
                                                    > czy ktos kto bedzie sie poslugiwal w swojej wierze tylko biblia i odrzuci
                                                    > dodatki dorabiana na potrzeby polityczne kosciola i dodatki ktore dopisywano
                                                    by
                                                    >
                                                    > latwiej nawracac pogan bedzie pewnie dla ciebie paskudnym heretykiem ?

                                                    Ciągle nic nie dociera... Ty nie umiesz czytać chyba? Nie rozumiesz też pewnych
                                                    analogii i porównań, mam duże wątpliwości czy ty wogóle używasz mózgu.
                                                    Zostawiam Cie z Twoimi problemami, bo mam już dosyć powtarzania sie...

                                                    > a jesli chcesz i cos innego dla doksztalcenia /nie mowie ze obiektywne, ale
                                                    > obiektywizmem dorownoje ziemkiewiczowi i jemu podobnym/ to tu
                                                    >
                                                    > www.racjonalista.pl/kk.php/d,132

                                                    BUAHA o tak racjonalista to obiektywizm w czystej postaci. Szczególnie to im.
                                                    de Voltaire'a mnie przekonuje.
                                                  • Gość: Blong Re: pan tadeusz jak biblia IP: *.chello.upc.cz 03.01.05, 00:02
                                                    pomine histeryczny belkot ktorym trzaskasz kiedy zabraknie argumentow

                                                    tu ci dam jeden link
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18877685
                                                    zakladam ze mi wyjasnisz iz kasa kosciola i nakazy ojcow sa wazniejsze od
                                                    nowego testamentu
                                                    z powodu takiego myslenia jak twoje powstala reformacja /ta ulubiona herezja
                                                    ktora trzeba bylo po chrzescijansku palic i zdusic w krucjatach/, wprowadzanie
                                                    zupelnie nowych rzeczy sprzecznych z nowym testamentem i slepota /agresja/ na
                                                    krytyke

                                                    ty sam wyciagnales bajke jako porownanie dla podstawy chrzescijanskiej wiary
                                                    wiec sie tak nie oburzaj
                                                    jesli sie czytajac biblie czujesz jak kenijczyk czytajacy pana tadeusza to
                                                    naprawde nie jest moj problem a raczej twoj

                                                    zabawne masz podejscie do obiektywizmu, cytuja voltaire wiec odrzucam od
                                                    poczatku
                                                    wiec ocenie twoje argumenty twoim stylem
                                                    przytoczony ziemkiewicz odrzucony - artykul napisany na potrzeby mocno
                                                    prokatolickiej gazety polskiej
                                                    link opoki odrzucamy jako nieobiektywny bo ci co wypaczaja biblie nie maja
                                                    zadnych argumentow

                                                    wiec twoim stylem dochodzimy do tego ze nie podales nic wartego wzmianki
                                                  • antyk52 Re: pan tadeusz jak biblia 03.01.05, 00:28
                                                    > wiec twoim stylem dochodzimy do tego ze nie podales nic wartego wzmianki

                                                    Podałem wszystko co było warte wzmianki. Nie umiecie czytać Biblii i tyle. Stąd
                                                    wynikają wasze mylne interpretacje. Biblia nie czyta się tak samo jak zwykłej
                                                    książki bo wtedy będzie tylko zwykłą książką, po częsci fikcją literacką, po
                                                    częsci opowieścią historyczną, itp. itd. Nie będzie jednak Pismem _Świętym_ do
                                                    tego potrzeba troche więcej niż tylko umiejętność czytania. Dlatego
                                                    powiedziałem, że _dla was_ (nie dla mnie, bo ja jestem chrześcijaninem)
                                                    czytanie Biblii będzie porównywalne z czytaniem "Pana Tadeusza" przez
                                                    kenijczyka. Wyciągniecie porównywalnie tyle samo smile
                                                  • Gość: Blong Re: pan tadeusz jak biblia IP: *.chello.upc.cz 03.01.05, 00:30
                                                    przytoczyles nic nie warte nie obiektywne posadzenie problemu biblii i
                                                    inkwizycji jesli przyjmiemy twoje podejscie do argumentacji

                                                    no i wyjasniles ze biblie czytasz jak kenijczyk pana tadeusza
                                                    to mi w sumie wystarczy
                                                  • antyk52 Re: pan tadeusz jak biblia 03.01.05, 00:59
                                                    > no i wyjasniles ze biblie czytasz jak kenijczyk pana tadeusza
                                                    > to mi w sumie wystarczy

                                                    Jedyne co wyjasnilem, a co własnie udowadniasz to to, że Ty nie umiesz czytać i
                                                    to jak widać nie tylko Biblii, ale i swoich rozmówców.
                                                  • Gość: Blong Re: pan tadeusz jak biblia IP: *.chello.upc.cz 03.01.05, 02:28
                                                    tak mi sie wydaje ze ja nie twierdze o sobie ze potrzebuje wyjasnien kk do tego
                                                    by rozumiec biblie, to raczej ty sie czujesz kiedy ja czytasz jak kenijczyk
                                                    czytajacy pana tadeusza, ja tego problemu nie mam
                                              • Gość: Palnick Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z Tobą. IP: *.stenaline.com 02.01.05, 13:53
                                                antyk52 napisał:

                                                > Ja Ci niestety nie pomoge zrozumieć mojej wiary, póki Ty sam sobie nie
                                                > pomożesz i nie będziesz chociaż _próbował_ jej zroumieć.
                                                -------------
                                                Antyku,
                                                Wiara i rozum (myślenie) to pojęcia z różnych zakresów, całkowicie rozbieżne.
                                                Największym wrogiem wiary jest zdolność rozumowania i wyciągania wniosków.
                                                Nie można zrozumieć wiary w wytwory czyjejś wyobraźni popierane baśnią pt.
                                                biblia. Jedyne co mozna zrobić to być w tej sprawie tolerancyjnym i zaprzestać
                                                argumentowania w momencie kiedy staje się jasne, że wierzący nie jest skłonny
                                                poddawać np. biblii logicznej analizie.
                                                Granicą tolerancji dla wierzących jest moment w którym próbują kogoś siła
                                                nawrócić. To dzieje się w Polsce, gdzie przekonania i oczekiwania (również
                                                finansowe) KK są wtłaczane do systemu prawnego obowiązującego wszystkich
                                                obywateli.
                                                • antyk52 Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T 02.01.05, 14:26
                                                  Ha, w jednym masz sporo racji, sam rozum nie wystarczy żeby pojąć wiare, o tym
                                                  już zresztą pisałem.

                                                  Rozum jednak wystarczy żeby pojąć takie rzeczy jak chociażby to, że w Biblii
                                                  nie musi być wszystko napisane. W Biblii nie ma napisane w jaki sposób udzielać
                                                  sakramentów, odprawiać msze świętą, że papież ma urzędować w Watykanie, jak ma
                                                  wyglądać hierarchia Kościelna, itp. itd. W Koranie nie ma napisane natomiast,
                                                  że należy się wysadzać w autobusach żeby sie dostać do Allaha.

                                                  Rozum (czy może raczej wiedza o historii) również jest przydatny żeby
                                                  zrozumieć, że w czasach Inkwizycji metody stosowane przez sądy (w dużej mierze
                                                  świeckie) były zupełnie normalne, a tzw. "herezje" w dużej mierze łączyły się z
                                                  normalnie panującym prawem (Inkwizycja skazywała zabójców, złodzei, itp.).
                                                  W czasach Chrystusa ludzie nie umieli całkować i różniczkować, czy to znaczy,
                                                  że byli debilami? Podobnie w średniowieczu, coś co dla nas dzisiaj wydaje sie
                                                  szokujące wtedy było zupełnie normalne i to nie tylko dla chrześcijan.

                                                  Rozum jest też przydatny do tego żeby czytając tekst Ziemkiewicza skupić się na
                                                  tle historycznym i licznych przekłamaniach, które autor demaskuje, a nie na
                                                  liczbach, których tak naprawde nikt nie jest wstanie podać dokładnych.

                                                  Rozum też jest niezbędny żeby pojąć to, że czytanie Biblii wymaga czegoś wiecej
                                                  niż bezsensowne przytaczanie fragmentów na podstawie, których
                                                  można 'udowadniać' niemalże wszystko. Bo czy dla Amerykańca, który w życiu nie
                                                  słyszał o Polsce "Pan Tadeusz" będzie tym samym co dla Polaka, który zna tło
                                                  historyczne, autora, literature tego okresu, itp.?
                                                  • Gość: Palnick Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T IP: *.stenaline.com 02.01.05, 19:38
                                                    Palnick napisał:

                                                    > Ty mylisz rozwój konstrukcji roweru przez lata z zarzuceniem tego konceptu i
                                                    > rozpoczęciem konstruowania łodzi żaglowej. Łączy je tylko to, że w obu
                                                    > przypadkach są to srodki transportu. Tak jest z przesłaniem Jezusa i praktyką
                                                    > kościoła.

                                                    Co do Pana Tadeusza, to dobre porównanie z Biblią - w obu wypadkach mamy
                                                    doczynienia z fikcją literacką.
                                                  • antyk52 Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T 02.01.05, 22:00
                                                    > Co do Pana Tadeusza, to dobre porównanie z Biblią - w obu wypadkach mamy
                                                    > doczynienia z fikcją literacką.

                                                    Więc po kiego wała ciągle cytujesz tą 'fikcje literacką' i próbujesz nam coś na
                                                    tej podstawie udowadniać, czy wytykać?
                                                  • Gość: Palnick Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T IP: *.stenaline.com 02.01.05, 23:09
                                                    antyk52 napisał:

                                                    > > Co do Pana Tadeusza, to dobre porównanie z Biblią - w obu wypadkach mamy
                                                    > > doczynienia z fikcją literacką.
                                                    >
                                                    > Więc po kiego wała ciągle cytujesz tą 'fikcje literacką' i próbujesz nam coś
                                                    > na tej podstawie udowadniać, czy wytykać?
                                                    ---------
                                                    Bo wy to traktujecie niby poważnie. Piszę niby bo polecenie "nie palić"
                                                    odczytujecie jako "palić" choć nie wynika to z tekstu ani kontekstu. Potraficie
                                                    też takie właśnie odczytywanie bardzo malowniczo uzasadniać.
                                                  • antyk52 Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T 02.01.05, 23:31
                                                    No właśnie, Ty natomiast nie traktujesz poważnie, traktujesz jako "fikcje
                                                    literacką" ergo nie umiesz interpretować i nie rozumiesz.
                                                    Dalej nie rozumiejąc Biblii i nie umiejąc jej czytać próbujesz nam mówić jak
                                                    mamy to robić. Genialne.
                                                  • Gość: Palnick Re: Antyku. Nie jest głupotą niezgadzanie się z T IP: *.stenaline.com 03.01.05, 00:42
                                                    I jeszcze jedno. Twierdzicie, że wasz KK wywodzi się wprost od Jezusa i
                                                    realizuje jego przesłanie a tak naprawdę ta instytucja to międzynarodowa
                                                    korporacja sprzedająca złudzenia i walcząca wszelkimi sposobami o swoją
                                                    pomyślność finansową. Stąd te wszystkie ulepszenia Biblii.
    • Gość: ubu_roy Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.nyc.rr.com 30.12.04, 23:37
      Daj pan spokoj panie Palnick. Prosty cham ktory zostal klecha dla zysku i
      powodzenia rodziny nigdy nie bedze patriotyczny (bo to jest konflikt z
      internacjonalistycznymi ambicjami KK)i nie bedzie spolegliwy. (problem
      semantyczny). Mysle ze taki delikwent w czarnej sukience teraz przy schylkowym
      Wojtyle kombinuje tak, by sie jak najwiecej nachapac, okrasc homo-sovieticusow
      i modernistyczna holote a potem bedzie wial. Zrzuci przebranie. Zalozy rodzine
      i zostanie biznesmenem. W koncu, jak jakis niemiec albo nie daj boze murzyn
      zostanie nastepnym papiezem to przejmie wszystkie te koscielne wlasnosci i co z
      tego bedzie miec taki przecietny towarzysz Xionc ? Nic. Xionc syn malorolnego
      bedzie doil tak dlugo jak to mozliwe. A potem na rzez. Pozdro.
      • Gość: jan. Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 31.12.04, 00:01
        Księża nie moga być patriotami polskimi gdyż słuzą obcemu państwu. Dwóm panom
        trudno a nawet niemozliwe służyć .Albo ,albo. Oni wybrali drogę sprzedawcyków.
        • Gość: Janas Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.04, 00:15
          Juz starzy gorale powiadali
          ksiadz w rodzie ,bieda nie bodzie
          • Gość: Palnick Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 01:44
            Gość portalu: Janas napisał(a):

            > Juz starzy gorale powiadali
            > ksiadz w rodzie ,bieda nie bodzie
            ---------
            A stara Polska tradycja nakazuje wysyłać do seminarium najgłupszego męskiego
            potomka, takiego co to do niczego poczciwego nadać się nie może. Wtedy zaś mimo
            wszystko - jak wyżej smile
            • Gość: Palnick Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 08:07
              Jest jeszcze jedno przysłowie:

              najwięcej oszczędza
              kto unika księdza
      • Gość: Palnick Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 00:43
        Gość portalu: ubu_roy napisał(a):

        > Daj pan spokoj panie Palnick. Prosty cham ktory zostal klecha dla zysku i
        > powodzenia rodziny nigdy nie bedze patriotyczny (bo to jest konflikt z
        > internacjonalistycznymi ambicjami KK)i nie bedzie spolegliwy. (problem
        > semantyczny). Mysle ze taki delikwent w czarnej sukience teraz przy
        schylkowym
        > Wojtyle kombinuje tak, by sie jak najwiecej nachapac, okrasc homo-
        sovieticusow
        > i modernistyczna holote a potem bedzie wial. Zrzuci przebranie. Zalozy
        rodzine
        > i zostanie biznesmenem. W koncu, jak jakis niemiec albo nie daj boze murzyn
        > zostanie nastepnym papiezem to przejmie wszystkie te koscielne wlasnosci i co
        z
        >
        > tego bedzie miec taki przecietny towarzysz Xionc ? Nic. Xionc syn malorolnego
        > bedzie doil tak dlugo jak to mozliwe. A potem na rzez. Pozdro.
        --------------
        Szkoda, że nie widzę luki w tym wywodzie smile
      • Gość: Śmiewca Sam bym lepiej nie zanalizował! Aż żal. n/t IP: 80.51.234.* 31.12.04, 01:45
    • Gość: sceptyk Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 08:25
      A producenci clicka i ty jego gorący zwolenniku tez będą jeździli takim gownem ?
      • Gość: Palnick Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 08:29
        Producenci clicka, Ty i ja możemy kupić ZA WŁASNE pieniądze dowolny samochód.
        Moja propozycja używania tego autka jako pojazdu służbowego nie dotyczy tylko
        kleru ale równiez urzędników i polityków. Czyli wszystkich, których obywatel
        utrzymuje.
    • magdusia8 Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. 31.12.04, 08:28
      Gdyby tak czerwona cholota tak radośnie nie umarzała zaległości podatkowych
      (4,4 miliarda złotych w ciągu półtora roku), to nie byłoby takiej potrzeby.
      Gdyby każdy minister, wicek, szefowie i wiceszefowie urzędów centralnych,
      wojewodowiwie itd. zgodził się na samochód tylko o dziesięć tysięcy tańszy, nie
      byłoby dziury budżetowej ...
      • Gość: Palnick Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 08:53
        magdusia8 napisała:

        > Gdyby każdy minister, wicek, szefowie i wiceszefowie urzędów centralnych,
        > wojewodowiwie itd. zgodził się na samochód tylko o dziesięć tysięcy tańszy,
        > nie byłoby dziury budżetowej ...
        ------------
        Moja propozycja używania tego autka jako pojazdu służbowego nie dotyczy tylko
        kleru ale równiez urzędników i polityków. Czyli wszystkich, których obywatel
        utrzymuje.
        Pytanie brzmi jednak: czy kler byłby gotów przesiąść się na te skromne
        samochodziki - im powinno być najłatwiej bo są posłańcami skromnego Jezusa.
        • magdusia8 Bogaty kler, kotku, to kilkanascie osób. 31.12.04, 09:01
          Utrzymją się z tego, co im dadzą wierni. Jeśli wiernych stać na podarowanie im
          dobrych samochodów, to nic nam do tego. Nieprawdaż?
          • Gość: Palnick Re: Bogaty kler, cipko, garnie szmal z budżetu. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 09:06
            To ok. 1,5 miliarda rocznie. Biorą pieniądze również tych obywateli, którzy nie
            chcą ich finansować.
            • magdusia8 Ile, kretynie? I dlaczego czerwoni tego nie ukrócą 31.12.04, 09:18
              Widocznie z takimi jak ty padlinami inaczej nie można. Ja piszę bez wyzwisk, a
              ty nie dość, że musisz od razu jakąś obelgę wtrącić, to jeszcze jakieś brednie
              piszesz. Jeśli rzeczywiście, kaleko umysłowa, jest to rzeczywiście taka kwota
              (co po prostu wyssałeś ze swego zapijaczonego palca, który kto wie, gdzie
              trzymasz), to, IDIOTO, I TAK JEST O WIELE MNIEJ NIŻ 4,4 MLD ZŁ UMORZEŃ
              PODATKOWYCH W CIĄGU 1,5 ROKU. I to nie jest, debilu agentualny, kwota wyssana z
              palca, tylko podana przez Ministerstwo Finansów.
              • Gość: Palnick Zaczęło się. Nic mnie tak nie śmieszy jak ty :) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 09:38
                A jaki palec ssiesz i komu ?
                • magdusia8 No tak. Palniki nie mają argumentów, więc 31.12.04, 09:56
                  walą tradycyjne pijackie bełkoty na temat tego, kto ich rozśmiesza. A nie
                  potrafisz się, odmieńcze, ustosunkować do informacji o 4,4 mld umorzeń
                  podatkowych w ciągu 1,5 roku, które zastosowali twoi zwierzchnicy? Kościół to
                  przy czerwonych biedny, mały pikuś.
                  • Gość: Palnick Poczytaj urocza harpio, może coś zrozumiesz ? :) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 11:55
                    Sprawy zwiazane z finansami kościoła i kwotami wpływajacymi na jego konto z
                    budżetów Państwa i Gminnych osnute są nieprzenikalną mgłą. Wokół tego tematu
                    narasta wiele emocji, rodzi sie sprzeciw społeczny widoczny także na tym
                    forum. Trudno powiedzieć czy pieniadze pochodzące z dotacji to relatywnie
                    duza kwota (brak punktu odniesienia). Postanowiłem podjać próbę takiego
                    porównania. Wydaje sie, że Hiszpania jest najlepszym obiektem porównań, ze
                    względu na liczbę ludności, dominujacy tam katolicyzm i podobny szcunkowy
                    procent katolików w społeczeństwie. Tak więc:
                    HISZPANIA:
                    W roku 1978 uchwalono konstytucję wprowadzającą parlamentarno-gabinetowy
                    system sprawowania rządów.
                    Po uchwaleniu konstytucji prawicowo-konserwatywny rząd Adolfo Suaresa
                    rozpoczął rozmowy z Watykanem. Jednym ze skutków tych rozmów była
                    międzynarodowa umowa określająca potrzeby materialne hiszpańskiego kościoła
                    katolickiego i GÓRNY PUŁAP DOCHODÓW KOŚCIOŁA.
                    Pułap ten określono na poziomie 150 mln USD rocznie.
                    Około 39 milionowa Hiszpania jest krajem religijnie zdominowanym przez
                    katolicyzm, przyjmuje się, że około 90 proc. Hiszpanów to członkowie kościoła
                    katolickiego.
                    W Hiszpanii obowiązuje podatek kościelny.
                    Około 25 proc. podatników (4 mln) zdeklarowało płacenie tego podatku. Wpływy
                    z podatku kościelnego przynoszą około 100 mln USD rocznie. Pozostałą część
                    brakującą do pułapu określonego w umowie z Watykanem pokrywa budżet państwa.
                    Nie wszystkim w Hiszpanii podoba się zobowiązanie państwa do częściowego
                    utrzymywania kościoła katolickiego.
                    Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają jednak, że wprowadza ono klarowność w
                    finansowych stosunkach państwo - kościół, a wszelkie dodatkowe i kamuflowane
                    w różny sposób donacje instytucji publicznych na rzecz kościoła są
                    przestępstwami podatkowymi ściganymi przez prawo.

                    PORÓWNANIE Z POLSKĄ:
                    1. Liczba ludności - porównywalna.
                    2. Procentowy udział katolików w społeczeństwie - porównywalny.
                    3. Podatek koscielny- Hiszpania TAK, Polska NIE.
                    4. Kontrola podatkowa koscioła - Hiszpania TAK, Polska NIE.
                    5. Oba kraje podpisały konkordat:
                    a/ Hiszpania ustaliła górny pułap zobowiązań państwa w kwestii utrzymania
                    kościoła na 150 mln USD rocznie (100 mln z podatku koscielnego od 25%
                    obywateli + 50 mln z budżetu Państwa)
                    b/ Polska NIE USTALIŁA górnej granicy swoich zobowiazań wobec KK!!!!Jak
                    wynika z artykułu: "Państwo daje na tacę" - Polityka Nr 46/2002, POBIEŻNE
                    ZSUMOWANIE DOTACJI, ZWOLNIEŃ, KOSZTÓW UTRZYMANIA mówi, że ZE ŹRÓDEŁ
                    PUBLICZNYCH NA RZECZ KOSCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH PRZECHODZI CO ROKU
                    DO 1,5 nld zł. Jeżeli przyjąć, że 90% trafia do Kościoła Katolickiego, to
                    mówimy o kwocie 1,35 mld zł. STANOWI TO RÓWNOWARTOŚĆ 350 mln USD rocznie!!!!

                    Podsumowanie:
                    Kościół Katolicki w Polsce nie podlega zadnej formalnej kontroli finansowej.
                    Biedne państwo Polskie, co rusz obcinajace wydatki na szkolnictwo, słuzbe
                    zdrowia, ubogich wydaje na utrzymanie kościoła PONAD DWA RAZY WĘCEJ NIŻ
                    ZNACZNIE BOGATSZA HISZPANIA.
                    350 mln USD rocznie nie obejmuje datków od wiernych, zbiórek na Caritasy i
                    inne pralnie pieniedzy ani transferów pieniędzy ze spółek skarbu państwa!
                    CZY STAĆ NAS NA FINANSOWANIE KOŚCIOŁA W TAK OGROMNYM ZAKRESIE????????????
        • magdusia8 Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. 31.12.04, 09:04

          > ------------
          > Moja propozycja używania tego autka jako pojazdu służbowego nie dotyczy tylko
          > kleru ale równiez urzędników i polityków.
          Twoja propozycja dotyczyła kleru. Nigdzie nie ma w niej mowy o urzędnikach
          państwowych. Jeśli miałeś to "na myśli", to nie udało ci się tego przekazać,
          więc na drugi raz bądź bardziej precyzyjny.

          Czyli wszystkich, których obywatel
          > utrzymuje.
          > Pytanie brzmi jednak: czy kler byłby gotów przesiąść się na te skromne
          > samochodziki - im powinno być najłatwiej bo są posłańcami skromnego Jezusa.
        • Gość: Krzys52 W tym autku pastoral mozna nawet postawic i na IP: *.proxy.aol.com 31.12.04, 09:04
          stojaco blogoslawic oszalale z zachwytu tlumy.

          Niesamowita wygoda - no ale Pasozyty nie pojda na to, bo luksus i prestiz sa
          wazniejsze niz zdychajacy parafianin.
          • antyk52 wybiórczy umysł Krzysia 31.12.04, 10:59
            A może tak zdychający obywatel? Co na to poseł Pęczak, Oleksy, Janik, minister
            Środa? Co na to nasza rządząca "elyta". Co zrobili przez te 4 (niecałe lata) i
            przez 15 wogóle?

            I specjalnie dla Ciebie wątek, który zapewne nie rzucił Ci sie w oczy:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18985573
            • Gość: Kafar Re: wybiórczy umysł Krzysia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 01:31
              Krzyś jednak ma umysl, w odróżnieniu od ciebie sad
    • Gość: Blong pytanie nawet dla roznych septykow i magdusi IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 09:17
      ma tylko jedna odpowiedz

      no bo widac, ze im do glowy nawet nie przyjdzie, zeby taki pazerny ksiadz /sa
      wyjatki/ potrafil dobrowolnie sie pozbyc luksusowej bryki na korzysc biednych

      a tak ogolnie gledzenie o tym jak im biedni kupuja ciagle merce a im by sie
      chcialo zasuwac w maluchach jest smieszne
      czy ktokolwiek zetknal sie z sytuacja kiedy ksiadz z ambony pyta:
      "dostalem od was kase, czy mam isc kupic merca czy trabanta a reszte rozdac
      biednym" ?
      • Gość: Palnick Re: pytanie nawet dla roznych septykow i magdusi IP: *.stenaline.com 31.12.04, 09:41
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > ma tylko jedna odpowiedz
        >
        > no bo widac, ze im do glowy nawet nie przyjdzie, zeby taki pazerny ksiadz /sa
        > wyjatki/ potrafil dobrowolnie sie pozbyc luksusowej bryki na korzysc biednych
        >
        > a tak ogolnie gledzenie o tym jak im biedni kupuja ciagle merce a im by sie
        > chcialo zasuwac w maluchach jest smieszne
        > czy ktokolwiek zetknal sie z sytuacja kiedy ksiadz z ambony pyta:
        > "dostalem od was kase, czy mam isc kupic merca czy trabanta a reszte rozdac
        > biednym" ?
        ---------------
        W rzeczy samej smile
      • magdusia8 Widzisz, ksiądz nie może tego zrobić. 31.12.04, 10:03
        Te auta są kupione za pieniądze wiernych. Dlatego, że ksiądz musi np. do
        umierającego dojechać szybko i daleko. Sprzedać cokolwiek mógłby tylko za zgodą
        wiernych. A wierni uważają, że te za ich pieniądze trzeba kupić właśnie
        samochód dla księdza. Zmieściło się już w główce? Zrozumiałeś? Cieszę się.
        • Gość: Blong swiat magdusi IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 10:34
          Ksiadz zadaje to pytanie wyzej przy kazdych datkach. Na tacy jest tez
          tabliczka "zbieramy na merca", na skrzynce na naprawy jest dodatek na naprawy
          kosciola i kupno nowego samochodziku a wierni zawsze po mszy krzycza "nowego
          merca dla ksiedza".
          Powiedz mi do jakiego kosciola chodzisz ?
          • magdusia8 Do dziwoląga blonga 31.12.04, 10:39
            Widzisz, skarbie ty mój, datki na tace, w przeciwieństwie do podatków, są
            DOBROWOLNE. Żebyś mógł łatwiej zrozumieć: chcesz dać na tacę - dajesz; nie
            chcesz - nie dajesz. Jeśli dajesz na tacę, to masz prawo rozliczyć księdza.
            Jeśli nie płaciasz na tacę, a interesujesz się tymi pieniędzmi, to jesteś
            zwykłym, wścibskim człowieczkiem.
            • Gość: Blong do zyjacej w swiecie marzen magdusi IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 10:52
              powiedz mi uczciwie ile razy w twoim kosciele ksiadz zglaszal, ze teraz zbiera
              kase na swoj mercedes. ja takiego kosciola nie znam i jesli mi podasz adres to
              chetnie jak bede w okolicy zerkne do tego unikalnego miejsca
              nie slyszalem jeszcze od zadnego wiernego, zeby dawal ksiezom na tacy na
              mercedesy, ale pewnie zyjesz w jakiejs ciekawej okolicy
              • magdusia8 Do "mojego" kościoła nie przychodzą idioci ... 31.12.04, 11:00
                Ludzie, którzy dają na tacę, wiedzą, na co te pieniądze pójdą. Zależy to tylko
                i wyłącznie od parafian. Jak ktoś ma twoją mentalność, to nawet do głowy mu nie
                przyjdzie, że może żądać rozliczenia od księdza. Sama do kościoła nie chodzę,
                ale rodzina - owszem. Mało tego. Na wsiach ludzie potrafią się pozbyć
                nieodpowiedniego księdza, np. rozrzutnego. A tak naprawdę, to jeszcze nie
                widzałam, żeby księża - poza biskupami - jeździli mercedesami.
                • Gość: Blong konkretnie nie potrafisz odpowiedziec jak widac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:04
                  ile razy wam ksiadz mowil ze sobie bedzie kupowal merce przed tym niz daliscie
                  na tace
                  czy kiedykolwiek was pytal czy ma kupic uzywany samochod zamiast nowego a
                  oszczedzone dac na biednych
                  i gdzie jest ten twoj mistyczny kosciolek gdzie kazdy wierny regularnie daje /i
                  z wiedza o tym/ kase na to by ksiadz mercami jezdzil
                  • magdusia8 Zachęcam serdecznie - przeczytaj, co napisałam. 31.12.04, 11:10
                    Bardzo wyraźnie dałam ci odpowiedzi. Naprawdę, czytanie nagłówków nie zawsze
                    wystarcza ;-(((
                    • Gość: Blong takze konkretow brak IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:15
                      rozumiem ze ten twoj utopijny kosciolek urodzil sie w twojej glowce
            • Gość: Palnick Czego ksiądz nie może a co może zrobić :) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 12:09
              Ksiądz nie może przesiąść się na tańszy samochód i zachowujac mozliwość gnania
              w dalekie zakątki do parafian, oddać różnicę biednym.

              Ksiądz może i to z rozkoszą:

              Cześka uciekła i z księdzem siedzi na plebanii - opowiadają całkiem żywi
              ludzie przed sklepem w Droglowicach. To jedna z wsi w parafii Białołęka. W
              popegeerowskim krajobrazie żyje z 40 rodzin. Tu właśnie mieszkała Czesława.
              Stąd się wyrywała ku wielkiemu światu - na plebanię.
              Latem ksiądz pogonił Radę Parafialną i powołał nową, złożoną z tych, co mają
              szmal. Ogłosił, że musi wziąć kredyt na ocieplenie dachu plebanii. Rada
              Parafialna, wójt i radni poręczyli kredyt.
              - Każda rodzina musiała wyłożyć 120 zł na remont. A to ponad 700 rodzin.
              Renciści połowę - przypomina sobie ktoś.
              Za tę kasę ksiądz zrobił na strychu plebanii dwa pokoje.
              - To dla Cześki te pokoje robił - denerwują się miejscowi.

              info.onet.pl/1,15,10,5044706,15092091,80395,0,forum.html
              • Gość: Palnick Komu bije dzwon??? IP: *.stenaline.com 03.01.05, 11:43
                Sądzę, że tego typu jak opisane w poście wyżej postępowanie proboszczów i
                wikarych w terenie wsparte działaniami w skali makro takich osób jak Paetz,
                Jankowski, Śliwiński, pedofil z Tylawy i zastępy mu podobnych, Ks. Halberda,
                Gocłowski, salezjanie - doprowadzi do tego, że niedługo kościoły będą pustoszeć
                jak w Europie Zachodniej i nikt nie będzie, przychodził do nich.
                Zastanawia mnie w tym wszystkim buta i brak instynktu samozachowawczego u
                polskiego kleru. Jest wprawdzie trochę takich ludzi jak ci, którzy w tym wątku
                na oślep bronią kleszego statusu, ale młodzierz już myśli inaczej.
                Jestem pewien, że proponowane w tym wątku działania zostałyby wyśmiane przez
                bufonów w czarnych sukienkach, ale dzwon już bije smile Widmo bankructwa unosi się
                już nad polskim KK. Tak mu dopomóż bóg.
          • antyk52 świat wg. Blonga 31.12.04, 11:10
            Każdy ksiądz jeździ wypasioną furą (koszt > 12 tys. zł), nie daje ani grosza
            nikomu, gromadzi bogactwa niczym smok w swojej jaskini i pławi się w złocie.
            Każdy z 40 tys. księży, wszyscy zakonnicy, misjonarze, wszyscy dosłownie co
            mają coś wspólnego z Kościołem. Całe życie gromadzą tylko bogactwa i opływają w
            luksusach, nic nikomu nie dając.

            Dalej Blong widząc te "niezmierzone wręcz bogactwa", nie może wyjść z zawiści i
            zazdrości, jak to możliwe, że nie dając ani złotówki na Kościół jest on ciągle
            wstanie się utrzymać i jeszcze pomagać innym. Podczas gdy łożąc cięzkie
            pieniądze na państwo jest przez nie ciągle okradany i robiony w balona, a bieda
            w Polsce rośnie.

            Innymi słowy Blongi i inne Palnicki uwielbiają być non stop okradane przez
            państwo i potem wszystko zwalać na Kościół, na który nie dają praktycznie
            złamanej złotówki. Panowie z SLD, czy już "nawróceni" na SdPL, a może UL?
            • Gość: Blong antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:15
              nie pisze nic z tego co twierdzisz
              pytam o mistyczny kosciol magdusi gdzie kazdy wierny z checia regularnie daje
              na mercedesy ksiedzom
              • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 11:23
                Ależ to jest jak najbardziej na temat. Nie znam ani jednego księdza (z 2
                sąsiednich parafii, przez naście lat ich istnienia, to będzie z
                kilkudziesięciu), który jeździłby merolem, ani żadną inną 'wypasioną' furą.
                TAXI, jakieś poldki, nastoletnie samochody, rower, własne nogi. Takie środki
                lokomocji są preferowane.

                Ty oczywiście widzisz Jankowskiego (nie komentuje tego gościa, wystawia złą
                opinię Kościołowi i właśnie z tej racji jakimś dziwnym trafem jest ulubieńcem
                mediów) i biskupów, których (z racji szacunku) dowozi się gdzieś dobrymi
                samochodami (politycy w końcu też mają rządowe fury) i dla Ciebie to jest CAŁY
                Kościół. A to jest pikuś, nic, kropelka, która dla was jest morzem.

                Może zamiast czerpać swoją wizję Kościoła z Gówna Wybiórczego, Faktów i Mitów,
                TV, itp. wybrałbyś sie do kilku.
                • Gość: Blong Re: antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:26
                  nie bylo to na temat i ciagle nie jest
                  bo ja pytam o cos innego, w skrocie masz to podane wyzej
                  nie pisze ani o jankowskim ani o rydzyku ani o biskupach, ale o tym ile razy
                  ksiadz jak zbiera na tace wyjasnia wiernym ze za to kupi samochod, albo pyta
                  ich o zdanie czy kupic tanszy i za oszczedzone pieniadze wspomoc biednych

                  panial ?

                  czy znow o sld, jankowskim czy innym chlamie mi tu bedziesz pisal ?
                  • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 11:31
                    Nie no Ty chyba jakiś niedorozwinięty jesteś? To ksiądz ma mówić, że w tym
                    tygodniu zakupi sobie nowe portki, zatankuje 100 litrów benzyny, kupi 12 kg
                    chleba... no weź sie stuknij w łepetynke. Są bierzące potrzeby księdza i są
                    sprawy ważniejsze jak odnawianie Kościoła, budowa nowego, itp. rzeczy związane
                    z życiem parafii. O tym oczywiście wierni są informowani.
                    • Gość: Blong Re: antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:35
                      no jasne zakupy za co najmniej kilkanascie tysiecy zlotych /za ktore mozna
                      sporo z kosciola wyremontowac - i to o dziwo zawsze sie wyraznie zglasza/ - u
                      nowych samochodow wyzej - to sa takie wydatki jak na chleb i szynke
                      ty tez zyjesz w jakims ciekawym swiecie
                      • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 11:48
                        No i widzisz mój pocieszny durniu wracamy do punktu wyjścia, czyli do "świata
                        wg. Blonga". Jednak było na temat?
                        Księża z reguły nie jeżdżą samochodami za kilkanaście tysięcy złotych i tyle.
                        Jeśli tak się zdarza, jest bogata parafia, wszystko jest w dobrym stanie,
                        parafianie chętnie dają pieniądze, to sami sprawią swojemu księdzu samochód i
                        nie będą sie go nawet pytali o zdanie.
                        Czemu próbujesz ciągle rządzić się pieniędzmi, które nie są Twoje? Wierni dają,
                        widocznie uznają, że może należy się księdzu dobry samochód, uznają, że sie nie
                        należy przestaną dawać, albo zgłoszą się do biskupa o usunięcie darmozjada...
                        • Gość: Blong Re: antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:52
                          i znow swiat wedlog antyka, bowiem dzis taniutki click kosztuje kilkanascie
                          tysiecy zlotych
                          w dobrym stanie uzywany samochod tez kilkanascie tysiecy
                          ale dla antyka ktorego ksieza obok szynki i chleba kupuja mercedesy
                          rownoczesnie jezdza wszyscy trabantami smile
                          i pytania wciaz bez odpowiedzi
                          • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 11:57
                            Którzy to kupują mercedesy? Sami to robią, czy może _ktoś_ im kupuje?
                            Zakupy od jakiej kwoty powinni sie pytać parafian o zdanie? Nowy kibel do
                            sracza za 1000 zł, wart jest już zapytania czy jeszcze nie? A kosiarka za 3000?
                            Nowa szafa, żyrandol? Pytać, czy nie?
                            • Gość: Blong Re: antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 12:53
                              nie no dla antyka i ksiedza chleb i woda to samochod
                              na pewno na taka najzwyklejsza rzecz ktora ksieza kupuja codziennie /wedlog
                              antyka/ nie pytac
                              • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 12:54
                                "i pytania wciaz bez odpowiedzi"...
                                • Gość: Blong Re: antyczku ty sie naucz czytac IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 12:57
                                  no odpowiedziales, ze cos tak zwyklego co ty i ksieza kupujecie codziennie
                                  nawet nie jest warto pytania
                        • bogaty_rencista Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 11:55
                          antyk52 napisał:

                          > Czemu próbujesz ciągle rządzić się pieniędzmi, które nie są Twoje? Wierni
                          dają,
                          >
                          > widocznie uznają, że może należy się księdzu dobry samochód, uznają, że sie
                          nie
                          >
                          > należy przestaną dawać, albo zgłoszą się do biskupa o usunięcie darmozjada...

                          zwłaszcza wtedy poproszą o usunięcie darmozjada jak taki weźmie "z tacy" a z
                          ambony by sypał kto na skróty i za ile chce by mu św. Piotr baramy swoje
                          otworzył a jeszcze lepiej jak docześnie kluczyki nie tylko do merca wręczy
                          • antyk52 Re: antyczku ty sie naucz czytac 31.12.04, 12:04
                            A ostatni raz w kościele byłeś... ?
                    • Gość: Blong zycie ksiedza wedlog antyka :) IP: *.chello.upc.cz 31.12.04, 11:38
                      dla ksiezy zakupy samochodow to cos jak zakup chleba czy mleka

                      mno a ktos tu cos mowil ze to inni maja dziwne wyobrazenia o bogactwie
                      ksziezy smile
                      • Gość: Palnick może antyk sam jest księdzem... n/t IP: *.stenaline.com 03.01.05, 15:57
                        • Gość: up Re: może antyk sam jest księdzem... n/t IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 18.01.05, 18:51
    • Gość: Kapiszon Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: 80.51.233.* 31.12.04, 09:24
      Gdyby sprzedadzą cały majątek kościoła, to przestanę ich nazywać dziedzicami
      zbrodniarzy przeciw ludzkości.
      To niemożliwe. Ich świat to władza, mamona, podłości.
      • Gość: czyzunia Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 09:40
        KArTOfLOM nie da rady wytłumaczyć że kupa kasy katabasów pochodzi z kiesy
        państwowej. a mianowicie nauczyciele religii, kapelani-jest tych darmozjadów
        pare tysięcy, utrzymywanie caritasu i dużo innych dopłat do co najsmieszniejsze
        największych przejawów pychy-POMNIKÓW WOJTYŁY. a spotkałem nawet niechcący
        normalnego kiecaka. a nawet biskupa.
        we wrześni br bawiłem na łotwie. odbywał się tam mały festiwal polonijjny.
        na poczatku msza. przyjechał biskup. widziałem jego przyjazd ponieważ nie
        wchodzę do kościoła. przyjechał sam za kierownicą. autko to takie 15-18 letnie
        audi. w komisiach w rz-plitej takich zabytków już nie ma. na oko wartość ok5-8
        tys.zł.tzn że chyba można inaczej.
    • xiazeluka Mały test na uczciwość 31.12.04, 10:14
      1. Sugerujecie, Palant, że każdy klecha ma wypasiona bryczkę o wartości
      większej niż 12 tys.?

      2. Czy rzeczywiście chodzi Wam o "wizerunek" KK w "biednej Polsce"? A może
      motywy Waszego postępowania są nieco bardziej trywialne, np. chodzi o chęć
      dokopania czarnym?

      3. Jeśli rzeczywiście leży Wam na sercu los biednych, to dlaczego nie wzywacie
      do demontażu socjalistycznego państwa, ograniczenia ilości posłów, urzędasów i
      innych darnozjadów, dlaczego nie domagacie się uproszczenia i obniżenia
      opodatkowania, co dałoby lepsze , jako że trwalsze rezultaty od jednorazowej
      sprzedaży "flotylii wypasionych bryczek"?

      4. Kiedy i w jaki sposób wspomogliście biedniejszych od siebie w ciągu
      kończącego sie roku 2004?
      • bogaty_rencista Re: Mały test na uczciwość 31.12.04, 10:47
        xiazeluka napisała:

        > 1. Sugerujecie, Palant, że każdy klecha ma wypasiona bryczkę o wartości
        > większej niż 12 tys.?

        nie sugeruje, że każdy ma, ale sugeruje, że każdy, który ma

        >
        > 2. Czy rzeczywiście chodzi Wam o "wizerunek" KK w "biednej Polsce"? A może
        > motywy Waszego postępowania są nieco bardziej trywialne, np. chodzi o chęć
        > dokopania czarnym?

        czy trywialne nie jest rozróżnianie majętności i znaczenia po kolorze ubranka?

        >
        > 3. Jeśli rzeczywiście leży Wam na sercu los biednych, to dlaczego nie
        wzywacie
        > do demontażu socjalistycznego państwa, ograniczenia ilości posłów, urzędasów
        i
        > innych darnozjadów, dlaczego nie domagacie się uproszczenia i obniżenia
        > opodatkowania, co dałoby lepsze , jako że trwalsze rezultaty od jednorazowej
        > sprzedaży "flotylii wypasionych bryczek"?

        życzysz sobie mieć wszystkie wymagania w jednym wątku?
        nawet Bogu się udało tylko spisać je na dwóch tablicach a i tak nie wiadomo
        jakiej były wielkości bo się nie zachowały oryginały
        natomiast KKK tych wymagań ma kilkaset stron wraz z objaśnieniami a dodać do
        tego wcześniejsze pisma i objaśnienia padające aż do dziś to nie wiadomo jaka
        długa półka byłaby potrzebna aby to wszystko pomieścić

        > 4. Kiedy i w jaki sposób wspomogliście biedniejszych od siebie w ciągu
        > kończącego sie roku 2004?

        trudno mi policzyć, ale biorąc pod uwagę, że jestem bogaty rencista, który sam
        wypracowuje sobie rentę w wysokości mniejszej niż podatek na ZUS zabierany z
        wynagrodzenia za pracę ,to chyba wspomogłem bez swojej wiedzy i przyzwolenia
        niejednego bogatszego od siebie
        czy ty masz lepsze osiągi?
        • xiazeluka Zmieniłeś nik, Palant? 31.12.04, 11:06
          bogaty_rencista napisał:

          > nie sugeruje, że każdy ma, ale sugeruje, że każdy, który ma

          Nie. Palant napisał: "Księzy jest około 40 tysięcy. Gdyby każdy tak postąpił..."
          Mowa jest więc o wszystkich księżach, a nie tylko tych z wypasionymi bryczkami.

          > czy trywialne nie jest rozróżnianie majętności i znaczenia po kolorze ubranka?

          Jest. Obaj się więc zgadzamy, że Palant przesadził.

          > życzysz sobie mieć wszystkie wymagania w jednym wątku?

          Nie leczy się zapalenia płuc maścią odstraszającą komary.

          > natomiast KKK tych wymagań ma kilkaset stron wraz z objaśnieniami a dodać do
          > tego wcześniejsze pisma i objaśnienia padające aż do dziś to nie wiadomo jaka
          > długa półka byłaby potrzebna aby to wszystko pomieścić

          Otwórz szafę i mów do rzeczy. Dyskutujemy o wypasionych merolach i
          beemwicach "40 tysięcy księży", a nie o KKK.

          > trudno mi policzyć, ale biorąc pod uwagę, że jestem bogaty rencista, który
          sam
          > wypracowuje sobie rentę w wysokości mniejszej niż podatek na ZUS zabierany z
          > wynagrodzenia za pracę ,to chyba wspomogłem bez swojej wiedzy i przyzwolenia
          > niejednego bogatszego od siebie

          To tak jak każdy. A osobiście, bohaterze?

          > czy ty masz lepsze osiągi?

          Owszem. Ja wiem, kogo wspomogłem. Ty tylko się domyslasz, że być może.
          • bogaty_rencista Re: Zmieniłeś nik, Palant? 31.12.04, 11:34
            dla takiego pyszałka uczynię nawet więcej niż gra w palanta

            xiazeluka napisała:

            > Owszem. Ja wiem, kogo wspomogłem.

            a w czym konkretnie?
            chlebem i solą czy winą w trwaniu w głupoty i zaślepieniu w moc czy raczej
            niemoc xiecia kłamstwa i ciemności szarej jego masy z luką na szczytach jego
            intelektu ?



            > Ty tylko się domyslasz, że być może.

            a ty wiesz na pewno, i to jest dopiero maść na twoją wesz palancie
            • xiazeluka Te, ręcizta, wypadasz z roli 31.12.04, 11:54
              bogaty_rencista napisał:

              > a w czym konkretnie?
              > chlebem i solą czy winą w trwaniu w głupoty i zaślepieniu w moc czy raczej
              > niemoc xiecia kłamstwa i ciemności szarej jego masy z luką na szczytach jego
              > intelektu ?

              Dobrami materialnymi i pomocą własnej osoby. Natomiast wyciąganie tłuszczy
              Twojego pokroju z otchłani głupoty nie wynika ze współczucia, lecz poczucia
              misji. Krocz za mną, tchórzliwy tępaku, a będziesz mądrzejszy.

              > a ty wiesz na pewno, i to jest dopiero maść na twoją wesz palancie

              Muszę Cię jednak pochwalić - masz resztki przyzwoitości i nie próbujesz udawać,
              że dobrodziej z Ciebie z własnej kasy.
            • Gość: pollak Re: Zmieniłeś nik, Palant? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:55
              > chlebem i solą czy winą w trwaniu w głupoty i zaślepieniu w moc czy raczej
              > niemoc xiecia kłamstwa i ciemności szarej jego masy z luką na szczytach jego
              > intelektu ?

              Może to ktoś przetłumaczyć na zrozumiały język?
              • xiazeluka Re: Zmieniłeś nik, Palant? 31.12.04, 11:58
                Gość portalu: pollak napisał(a):

                > Może to ktoś przetłumaczyć na zrozumiały język?

                Niestety nie. Wydanie słownika kretyńsko-polskiego planowane jest na 2008 rok,
                kiedy to psychiatrzy zakończą badania kliniczne pacjenta52 i zarażonych przez
                niego nienumerowanych kretynów.
                • rycho7 znasz to z autopsji? 31.12.04, 12:19
                  xiazeluka napisała:

                  > Wydanie słownika kretyńsko-polskiego planowane jest na 2008 rok,
                  > kiedy to psychiatrzy zakończą badania kliniczne pacjenta52 i zarażonych przez
                  > niego nienumerowanych kretynów.

                  Zaraza omija chrzczonych?
                  • xiazeluka Co znam z autopsji? 31.12.04, 12:24
                    rycho7 napisał:

                    > Zaraza omija chrzczonych?

                    Powiedz no, Rysiu, jak Ci się udało uniknąć ochrzczenia - jesteś Jude,
                    przybłęda z innej planety, uczłowieczony makak pospolity?
                    • Gość: Palnick wmózguluka, muszę dać przeczytać twoje rzygi... IP: *.stenaline.com 31.12.04, 12:31
                      koledze, który specjalizuje sie w tego typu paranoidalnych osobowościach.
                      Myslę, że tylko on pochyli się w zadumie nad twoim problemem.
                      Mnie bedziesz nieodmiennie wprowadzał w dobry nastrój smile
                      • xiazeluka Nie denerwuj się, Palant, bo dostaniesz... 31.12.04, 12:37
                        ...wylewu krwi do mózgu i zamienisz się w zaslinione warzywo. Kto Ci wtedy
                        pomoże? Tylko zakonnica...

                        Przy okazji - nie dziwi mnie, że masz kolegę o specjalizacji "paranoidalne
                        osobowości". Większość ludzi jest leniwa, wiesz.
                        • Gość: Palnick u ciebie wylew trafiłby na wmózgulukę :) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 13:43
                          Denerwować się na niepełnosprawnego? To nie w moim stylu. Szalej sobie do woli
                          zabawny kłębku pychy i nienawiści. To sie ciekawie ogląda.
                          • xiazeluka Teraz udajesz opanowanego i dowcipnego 31.12.04, 14:01
                            Niestety, jedno i drugie Ci nie wychodzi.
                            • Gość: Palnick Informuję cię tylko, że mnie śmieszysz IP: *.stenaline.com 31.12.04, 14:10
                              tym swoim miotaniem się z oczami przesłonietymi nienawiścią. Może gdybyś
                              przestał atakować na oślep i ograniczył inwektywy...ale wtedy nie zostanie
                              żadna treść. Szalej więc dalej. Świetnie ci idzie. To naprawdę zabawne.
                              • xiazeluka Nie obchodzi mnie Twoje zdanie, przyjacielu 31.12.04, 14:34
                                Jest bowiem równie wartościowe jak to, co tu z mozołem publikujesz - infantylna
                                antyreligijność, odgrzewane, cudze posty sprzed lat i całkowita nieumiejętność
                                ogarnięcia przestarzałym rozumkiem całości zagadnienia. Powiedz sam -
                                przejmowałbyś się zdaniem takiego Palanta? No widzisz.

                                • Gość: Palnick Kto nie słucha przestróg przyjaciół kończy... IP: *.stenaline.com 31.12.04, 14:37
                                  jak ty. Pośmiewisko publiczności. Pisz dalej, jest super.
                                  • kluczyk5 Re: Kto nie słucha przestróg przyjaciół kończy... 31.12.04, 14:46
                                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                    > jak ty. Pośmiewisko publiczności. Pisz dalej, jest super.

                                    ten palant z luką tego nie pojmie
                                    luka mózgowa jest już zbyt wypełniona masą pychy i zarozumialstwa zlepioną
                                    żółcią nienawiści
                                    • xiazeluka O, ręcizta ma nowy nik /nt 31.12.04, 14:48
                                    • Gość: Krzys52 Re: Kto nie słucha przestróg przyjaciół kończy... IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 07:33
                                      ten palant z luką tego nie pojmie luka mózgowa jest już zbyt wypełniona masą
                                      pychy i zarozumialstwa zlepioną żółcią nienawiści
                                      .
                                      ;
                                      Oraz sperma, bo, musisz wiedziec - on sie ciagle onanizuje. Fu!


                                      • 100krotki Re: Kto nie słucha przestróg przyjaciół kończy... 03.01.05, 09:07
                                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                        > ten palant z luką tego nie pojmie luka mózgowa jest już zbyt wypełniona masą
                                        > pychy i zarozumialstwa zlepioną żółcią nienawiści
                                        > .
                                        > ;
                                        > Oraz sperma, bo, musisz wiedziec - on sie ciagle onanizuje. Fu!
                                        >

                                        ja takim palantom mówię-sperma ci na mózg uderza smile
                                        >
                                  • xiazeluka Przyjaciół słucham, ponieważ nie ma wśród nich... 31.12.04, 14:50
                                    ...kretynów. Szczerze Tobie polecam podobny sposób dobierania bliskich
                                    znajomych.

                                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                    > jak ty. Pośmiewisko publiczności. Pisz dalej, jest super.

                                    Ofermo, maskuj trochę to, że się pocieszasz - pisanie w imieniu "publiczności"
                                    to przejaw bezsilnej rozpaczy.
                                    • Gość: Palnick wmózguluka co innego mówi, co innego pisze, IP: *.stenaline.com 31.12.04, 15:01
                                      co innego "myśli" - niezwykły to okaz, wart podziwiania. Stwórca to niezły
                                      jajcarz smile
                                      • xiazeluka A gdzie mnie słyszałeś, że wiesz, co ja mówię? 31.12.04, 15:13
                                        Twoje nienormalne zdolności budzą mój podziw.
                                        • Gość: Palnick Zdradzę ci sekret. Nikt o to nie dba. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 15:19
                                          Ludziom takim jak ty trzeba sie dać wypowiedzieć. To im pomaga. Słuchać/ czytać
                                          nie trzeba, bo to dla nich to nie ważne. Taka terapia. Pisz dalej.
                                          • xiazeluka Tajemnica za tajemnicę: 31.12.04, 15:23
                                            dzisiaj jest piątek. Tylko nie powtarzaj tego nikomu.
                                            • Gość: Palnick Widać niewielką poprawę,ale stan nie jest stabilny IP: *.stenaline.com 31.12.04, 15:34
                                              brak bluzgów, ale przekonanie o piastowaniu funkcji jedynego depozytariusza
                                              sekretów i wiedzy tajemnej utrzymuje się na zwykłym poziomie smile
                                              Musisz jeszcze pisać, to pomaga.
                                              • xiazeluka Ja tej poprawy nie widzę... 31.12.04, 15:43
                                                ...kolega się chyba myli - ręzista vel wytrychfajf nadal bluzga i podnieca się
                                                opisami czynnosci seksualnych, chociaż rzeczywiście przekonan... Aaaa,
                                                przepraszam szanownego kolegę, myślałem, że kolega diagnozuje pacjenta ręzistę.
                                                A kolega tak o sobie... Najmocniej przepraszam, na drugi raz będę pukał do
                                                komórki na miotły.
                                                • Gość: Palnick Chory często popada w niską samoocenę... IP: *.stenaline.com 31.12.04, 17:38
                                                  bo podświadomie zna skalę swojego problemu (instnktownie wyczuwa wmózgulukę),
                                                  jednocześnie nadal jest kompletnie zagubiony i w czasie i w przestrzeni. Nie
                                                  upadaj jednak na duchu luka, wyrzucaj wszystko z siebie, pisz, pouczaj,
                                                  pisz,pisz,piętnuj i pisz.
                                                  • xiazeluka Monologu do lustra ciąg dalszy: 31.12.04, 20:19
                                                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                                    > bo podświadomie zna skalę swojego problemu (instnktownie wyczuwa wmózgulukę),
                                                    > jednocześnie nadal jest kompletnie zagubiony i w czasie i w przestrzeni. Nie
                                                    > upadaj jednak na duchu luka, wyrzucaj wszystko z siebie, pisz, pouczaj,
                                                    > pisz,pisz,piętnuj i pisz.

                                                    Pisz: piszę właśnie.
                                                    Pouczaj: drogi Palancie, jesteś już dużym chłopcem, nie powinieneś wycierać
                                                    glutów z nosa rękawem koszuli.
                                                    Piętnuj: a fe, jeść ich tym bardziej. Wstydź się.
                                                  • palnick Re: Monologu do lustra ciąg dalszy: 11.02.05, 21:27
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                                    >
                                                    > > bo podświadomie zna skalę swojego problemu (instnktownie wyczuwa wmózgulu
                                                    > kę),
                                                    > > jednocześnie nadal jest kompletnie zagubiony i w czasie i w przestrzeni.
                                                    > Nie
                                                    > > upadaj jednak na duchu luka, wyrzucaj wszystko z siebie, pisz, pouczaj,
                                                    > > pisz,pisz,piętnuj i pisz.
                                                    >
                                                    > Pisz: piszę właśnie.
                                                    > Pouczaj: drogi Palancie, jesteś już dużym chłopcem, nie powinieneś wycierać
                                                    > glutów z nosa rękawem koszuli.
                                                    > Piętnuj: a fe, jeść ich tym bardziej. Wstydź się.
                                                    -------------
                                                    Wiesz co. Nie odpowiada mi twoje menu smile
                                      • kluczyk5 Re: wmózguluka co innego mówi, co innego pisze, 31.12.04, 15:19
                                        Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                        > co innego "myśli" - niezwykły to okaz, wart podziwiania. Stwórca to niezły
                                        > jajcarz smile

                                        ja jednak nadal wolę podziwiać Stwórcę za inne jego bardziej "jajcarskie"
                                        wydarzenia niż ten niewydarzony mozguluka w mowie i piśmie, bo myśli to on
                                        raczej swoim palancim organem wydzielanym na tacę chwilach orgazmu
                                        spowodowanych uniesieniem swojej palanciej wielkości
                                        • xiazeluka Sprawdziłem twoje wypracowanie, wytrychfajf 31.12.04, 15:27
                                          Niestety, pała. Brakuje treści, w nadmiarze zaś wulgaryzmów. Ponadto
                                          powtarzanie się w tak krótkim tekście również nie jest właściwe.
                                    • kluczyk5 Re: Przyjaciół słucham, ponieważ nie ma wśród nic 31.12.04, 15:02
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Ofermo, maskuj trochę to, że się pocieszasz - pisanie w
                                      imieniu "publiczności"
                                      > to przejaw bezsilnej rozpaczy.

                                      tak wychodzisz na słuchaniu swoich przyjaciół jak na tych teoryjkach
                                      psychotycznych z twoich zakurzonych półek w zakrystii zaprzyjaźnionego
                                      proboszcza po kursach "jak sterować parafianami aby myśleli, że to sam pan bóg
                                      nimi kieruje"
                                      ależ z ciebie coraz śmieszniejszy byłby palant gdyby nie to, że za tak chorego
                                      biedaka umysłowego to nawet sam diabeł dałby się pokrobić, aby jego nieudaczny
                                      uczeń xiaze wyzdrowiał nieco chociaż do poziomu debila
                                      • xiazeluka Ręzista, zbiedniałeś nagle, że się tak wsparcia 31.12.04, 15:18
                                        ...dopraszasz? Naści tu 2 PLN, zaszalej w supermarkecie.

                                        kluczyk5 napisała:

                                        > tak wychodzisz

                                        "Tak", to znaczy jak?

                                        > jak na tych teoryjkach
                                        > psychotycznych z twoich zakurzonych półek w zakrystii zaprzyjaźnionego
                                        > proboszcza po kursach "jak sterować parafianami aby myśleli, że to sam pan
                                        bóg nimi kieruje"

                                        Na takim kursie nie byłem, nie bawią mnie modele redukcyjne parafian.

                                        > ależ z ciebie coraz śmieszniejszy byłby palant gdyby nie to, że za tak
                                        chorego
                                        > biedaka umysłowego to nawet sam diabeł dałby się pokrobić,

                                        Co by ten diabeł dał sobie zrobić? Nie dość, że to wszystko nie po polsku, to
                                        jeszcze problemy z literówkami. Oczy krwią ci nabiegły? Piana z pyska na
                                        klawiaturę ścieka? Zostawiłeś gdzieś swój mózg i nie potrafisz go odnaleźć?

                                        > aby jego nieudaczny
                                        > uczeń xiaze wyzdrowiał nieco chociaż do poziomu debila

                                        Dziękuję, ale chyba nie skorzystam - twój poziom (czyli debila, który tak tu
                                        reklamujesz) jakoś nie wygląda zachęcająco.
                                        • kluczyk5 Re: Ręzista, zbiedniałeś nagle, że się tak wsparc 31.12.04, 15:27
                                          xiazeluka napisała:

                                          > ...dopraszasz? Naści tu 2 PLN, zaszalej w supermarkecie.
                                          >

                                          coś skąpo jak na xiecia z...palantem w dłoni zamiast sakwy z €

                                          co?
                                          na starość grozi torba i kij?
                                          obydwa z luką, czyli po polskiemu dziurą
                                          jedną i drugą niezdrowo zapchaną
                                          ciekawe jaki palant ci je przepchnie i czym
                                          2 PLN?
                                          taki masz rozmiar?
                                          • xiazeluka Zamiast zaskomleć "dziękuję" kły pokazujesz? 31.12.04, 15:31
                                            Dać chamowi do kapelusza datek... "Za mało!" wrzeszczy, do lustracji zawartości
                                            kieszeni swego dobrodzieja się szykując... A kiedy okazuje się, że samarytanin
                                            ostatni swój grosz biednemu rzucił, to chamowi pieniądz śmierdzieć zaczyna...
                                            Nuże, do śmietnika się kopnij, z odpadkami o lepszy los walcz, skoro na nic
                                            innego cię nie stać.
                                            • kluczyk5 Re: Zamiast zaskomleć "dziękuję" kły pokazujesz? 31.12.04, 15:36
                                              no i jeszcze niezborność opisu obrazu

                                              ja nie kły pokazuję, jeno kluczyk jak z luki palanta do podbijania Zośki zrobić
                                              • xiazeluka To jak, co sobie kupisz za moją forsę? 31.12.04, 15:39
                                                Półtorej puszki piwa? Sztuczne ognie (duża paczka zapałek)?
                                                • Gość: Ed Re: Doskonały popis xiazeluki... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 02:17
                                                  operowania argumentami w dyskusji. Cała gama savoir vivre wyniesiona ze szkółki
                                                  niedzielnej.

                                                  Głębokie pokłony przed umiejętnościami i eurudycją. Nie brałem tego poważnie
                                                  ostrzeżenia typu. - "ortodoksa katola do pracy, to oprócz zawalenia pracy
                                                  sprowadzi ci na kark proboszcza" - traktując je jako swego rodzaju trudności w
                                                  rozwiązywaniu problemów interpersonalnych. Zwątpiłem po kolejnym takowym
                                                  dictum, czy jest sens zawierzać ludziom bez przeprowadzenia ich wstępnej
                                                  solidnej weryfikacji.

                                                  Jeszcze raz dziękuję za ugruntowanie słuszności sugerowanych wcześniej przez
                                                  innych przekonań.

                                                  Życzę mimo wszystko dużo pomyślności w realizacji własnych zamierzeń w tym Anno
                                                  Domini 2005.
                                                  • Gość: Krzys52 Ed, zatrudnic katola to jakby zmije do wlasnego do IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 00:20
                                                    domu wpuscic. Sadzilem ze zdawales sobie z tego sprawe.

                                                    Prawda jest taka ze jesli lokalny kler zainteresowany jest Toba, z jakichs
                                                    powodow, to zatrudniony katol bedzie przekazywal proboszczowi informacje na
                                                    twoj temat. Bardzo czesto w zupelnie niewinnych i z pozoru nic nie znaczacych
                                                    konwersacjach, nieswiadomie. Az wyciagna z niego tyle ile tylko moga, dla
                                                    ulatwienia sobie dobrania sie do Twojej skory - dla omotania Ciebie i
                                                    wykorzystania dla wlasnych celow. Nie zatrudnilbym nawet sprzataczki katolki.

                                                    Nie mowie o katolikach luzno zwiazanych z kk - to inna para kaloszy. Ale przed
                                                    zatrudnieniem koniecznie wysondowac musisz na ile religijny jest danny kandydat.
                                                    .
                                                    Pozdrowka
                                                    K.
                                                    .
                                                    PS....A z maglarzem Xiakretynem nawet nie probuj zaczynac - to jest ponizej
                                                    Twojej godnosci. Co innego opluc go czasem, po prostu.
                                                  • xiazeluka Ed i Kretyn52 - romantyczna para 03.01.05, 09:06
                                                    Przerwę wam na chwilę karesy, ale muszę was ostrzec - słyszałem w maglu, że
                                                    proboszcz z parafii Eda naradza się nocami z innymi klechami; podobno gromadzą
                                                    informacje o waszym związku. Chodzą również słuchy, że jesteście śledzeni przez
                                                    zakonnice przebrane za topowe modelki (wy, jako pedały, nie zwracacie uwagi na
                                                    piękne kobiety, więc kamuflaż czarni dobrali wyjątkowo perfidnie). Uważajcie
                                                    zatem na siebie, ciociu Edzie i ciocio Kretynie52.

                                                    PS. Do Eda: to idzie normalnie tak: pytanie, odpowiedź. W drugą stronę wygląda
                                                    to niedorzecznie, co może kiedyś pojmiesz.

                                                    PPS. Kretynie52, byłbym zapomniał: spie..j z Forum.
                                                  • 100krotki Re:gejowo na topie 03.01.05, 09:12
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > PS. Do Eda: to idzie normalnie tak: pytanie, odpowiedź. W drugą stronę
                                                    wygląda
                                                    > to niedorzecznie, co może kiedyś pojmiesz.
                                                    >

                                                    masz odpowiedź
                                                    a teraz pytanie
                                                    ?????
                                                    w rozumku mój drogi, w rozumku...
                                                    jeśli jeszcze ci jego resztki pozostały
                                                  • xiazeluka Pani Danuto 03.01.05, 09:18
                                                    Cały czas pamiętam, że Pani istnieje. Nie musi Pani podejmować żadnych działań.
                                        • kluczyk5 Re: złote 2 PLN 01.01.05, 12:56
                                          xiazeluka napisała:

                                          > ...dopraszasz? Naści tu 2 PLN, zaszalej w supermarkecie.
                                          >

                                          ty nawet nie wiesz biedny luko, ze twoje "naści tu 2 PLN" to ja mam takie, o
                                          jakim ty możesz tylko sobie zamarzyć.
                                          stoi u mnie na honorowym miejscu pięknie oprawione i ...są to monety tylko dla
                                          wybranych smile
                                          w obiegu dla takich prostaków jak ty możesz co najwyżej takie 2 złote zobaczyć,
                                          ale już na pewno ich nie totkniesz swoimi brudnymi od gnoju myślowego łapskami
                                          • xiazeluka A wiesz co ja mam? 03.01.05, 09:10
                                            Pięknie wyprawione, leżace pod kominkiem skóry z takich podkretynów jak Ty. A w
                                            garażu, gdzie zabawiam się czasami w chirurga-amatora, mam parę słoików z
                                            mózgami kretynów Twojego pokroju. W słoiku po majonezie mieści się swobodnie
                                            tuzin takich móżdżków. Niektórzy mylą je z brukselkami. Choć różnica polega
                                            jedynie na kolorze.


                                            • 100krotki Re: A wiesz co ja mam? 03.01.05, 09:18
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Pięknie wyprawione, leżace pod kominkiem skóry z takich podkretynów jak Ty. A
                                              w
                                              >
                                              > garażu, gdzie zabawiam się czasami w chirurga-amatora, mam parę słoików z
                                              > mózgami kretynów Twojego pokroju. W słoiku po majonezie mieści się swobodnie
                                              > tuzin takich móżdżków. Niektórzy mylą je z brukselkami. Choć różnica polega
                                              > jedynie na kolorze.
                                              >
                                              >

                                              zapomniałeś o jednym co masz na pewno i to zawsze przy sobie

                                              czaszkę wypełnioną spermą przetrawioną w mowie, piśmie i...uczynków jej
                                              transportu do luk po szarej masie, którą w tej mózgoczaszcze powinna być według
                                              wszelkich planów i zamierzeń
                                              a jaką drogą ty tą spermę do swojej czaszki transportujesz?
                                              przez odbyt?
                                • Gość: ubu_roy Re: Nie obchodzi mnie Twoje zdanie, przyjacielu IP: *.nyc.rr.com 01.01.05, 12:02
                                  Buahahaha !!!!
                    • rycho7 Prosciej dla prostaczka 31.12.04, 12:37
                      > psychiatrzy zakończą badania kliniczne ... nienumerowanych kretynów.

                      Prosciej dla prostaczka. Czy Cie badaja tez, bos nienumerowany kretyn?
                      • xiazeluka Pijesz do lustra? I to od rana? 31.12.04, 12:41
                        rycho7 napisał:

                        > Prosciej dla prostaczka. Czy Cie badaja tez, bos nienumerowany kretyn?

                        Mnie Kretyn52 nie zaraził - jego posty czytam przez szybę przeciwpancerną
                        wzbogaconą ołowiem. Ty jednak raczej masz infekcję, choć Kretyn upiera się, że
                        jest inaczej. Zgłoś się do najbliższej jednostki wojsk chemicznych, może uda im
                        się Cię odkazić. A na przyszłość zachowaj ostrożność i nie czytaj postów
                        Kretyna, Palanta i swoich własnych.
                        • rycho7 uzgodnilismy juz, ze chrzczonych nie omija 31.12.04, 12:45
                          xiazeluka napisała:

                          > rycho7 napisał:
                          >
                          > > Prosciej dla prostaczka. Czy Cie badaja tez, bos nienumerowany kretyn?
                          >
                          > Mnie Kretyn52 nie zaraził - jego posty czytam przez szybę przeciwpancerną
                          > wzbogaconą ołowiem.

                          Na zaraze najlepsza rada jest omijamie jej z daleka. Ja nie czytuje kretynow.
                          Na Ciebie wpadlem tu przez przypadek. Objawy dostrzegam.
                          • xiazeluka Niczego takiego nie uzgodnilismy 31.12.04, 12:50
                            Nie podpisałbym się bowiem pod diagnozą: "chrzczonych omijają zarazy, ateistów
                            katar sienny, a harekrisznowców wypadki samochodowe", Herr Doktor. Proszę
                            zgłosić się do kolegi Palanta, on co prawda już nie pomoże, ale pomożesz mu w
                            karierze zawodowej, robiąc wreszcie tym samym jakiś dobry uczynek w swoim
                            przegranym życiu.
                            • rycho7 no coz, luka w swoim umysle 31.12.04, 14:30
                              • xiazeluka To nie było po polsku, ale cieszę się... 31.12.04, 14:31
                                ...że próbujesz.
                                • rycho7 CBDO 31.12.04, 14:48
                                  • xiazeluka Ja też tak umiem - JKPR /nt 31.12.04, 14:50
                • Gość: pollak Re: Zmieniłeś nik, Palant? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 14:49
                  Ten gość co to wyprodukował (te słowa), musi mieć misję. Tak właśnie piszą
                  "ludzie z misją".


                  PS Większość ludzi z misją to psychole. Radziłbym uważać.
    • Gość: XXL To niemożliwe !!! IP: *.tinet / *.tinet.pl 31.12.04, 11:34
      Z prostej przyczyny - nie ma w Polsce tylu księży.........
      (w 2001 było 27.610 - teraz nawet nieco mniej)

      Część nie ma samochodów, część w wieku emerytalnym nie jeździ,
      część ma graty o wartości niższej niż 12.000 zł.

      Sądzę, że byś był srodze zawiedziony uzyskanymi finansami akcji.

      Czekamy na podobne apele wobec lekarzy, adwokatów, sędziów, nauczycieli,
      członków partii ........
      • bogaty_rencista Re: To niemożliwe !!! 31.12.04, 11:44
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        >
        > Czekamy na podobne apele wobec lekarzy, adwokatów, sędziów, nauczycieli,
        > członków partii ........

        czy tobie w oczach się mieni od tych barw w rozmiarach?
        a może już nie umiesz oddzielić tego co cesarskie od tego co boskie?
        przypomnij mi, które to przykazanie i czy konstytucja oraz katechizm to jest
        już to samo?
        to znaczy, po tych samych pieniądzach co na k się zaczynają
        • Gość: XXL Re: To niemożliwe !!! IP: *.tinet / *.tinet.pl 31.12.04, 12:57
          Czyż byś zaliczał starego malucha proboszcza do spraw boskich ????

          No może

          Bo to prawdziwy cud, że ten grat jeszcze jeździ ............
        • Gość: Palnick Żaden lekarz nie może wyciąć takiego numeru :))) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 13:57
          Cześka uciekła i z księdzem siedzi na plebanii - opowiadają całkiem żywi
          ludzie przed sklepem w Droglowicach. To jedna z wsi w parafii Białołęka. W
          popegeerowskim krajobrazie żyje z 40 rodzin. Tu właśnie mieszkała Czesława.
          Stąd się wyrywała ku wielkiemu światu - na plebanię.
          Latem ksiądz pogonił Radę Parafialną i powołał nową, złożoną z tych, co mają
          szmal. Ogłosił, że musi wziąć kredyt na ocieplenie dachu plebanii. Rada
          Parafialna, wójt i radni poręczyli kredyt.
          - Każda rodzina musiała wyłożyć 120 zł na remont. A to ponad 700 rodzin.
          Renciści połowę - przypomina sobie ktoś.
          Za tę kasę ksiądz zrobił na strychu plebanii dwa pokoje.
          - To dla Cześki te pokoje robił - denerwują się miejscowi.

          info.onet.pl/1,15,10,5044706,15092091,80395,0,forum.html
          • Gość: XXL Poczytaj innych bajkopisarzy .... IP: *.tinet / *.tinet.pl 31.12.04, 14:31
            Na przykład markiza de Sade.
            To cię na pewno bardziej podnieci .....
            • Gość: Palnick Przecież czytuje biblię :) IP: *.stenaline.com 31.12.04, 14:34
              Przy niej markiz De Sade i bracia Grimm to pikuś!
            • Gość: czarna_owca Re: Poczytaj innych bajkopisarzy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 15:06
              "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty" wyd 1987r, str 238 POSŁOWIE (pierwszy akapit)

              "Młodziezy bynajmniej jej nie polecano, a osobom dorosłym o wrażliwych umysłach
              i prawych, jeśli już zdecydowali się na przeczytanie jej do końca radzono potem
              niezwłocznie wrzucić ją w ogień. Niestety! Sade nie zrozumiano."

              Czy XXL wrzuciłeś książki Donatien Francois de Sade do ognia? Ja nie, bo ja

              czarna_owca smile)
              • Gość: biała_owieczka Re: Poczytaj innych bajkopisarzy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 15:40
                Czy XXL wrzuciłeś książki Donatien Francois de Sade do ognia? Ja nie, bo ja

                czarna_owca smile)

                a ja posłuchałam i wrzuciłam do ognia smile

                • Gość: czarna_owca Re: Poczytaj innych bajkopisarzy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 16:03
                  Sanctum Officium XX/xx1 wieku???? smile))
    • Gość: Palnick Finansowanie kościoła w Polsce i Hiszpanii. IP: *.stenaline.com 31.12.04, 13:51
      Sprawy zwiazane z finansami kościoła i kwotami wpływajacymi na jego konto z
      budżetów Państwa i Gminnych osnute są nieprzenikalną mgłą. Wokół tego tematu
      narasta wiele emocji, rodzi sie sprzeciw społeczny widoczny także na tym
      forum. Trudno powiedzieć czy pieniadze pochodzące z dotacji to relatywnie
      duza kwota (brak punktu odniesienia). Postanowiłem podjać próbę takiego
      porównania. Wydaje sie, że Hiszpania jest najlepszym obiektem porównań, ze
      względu na liczbę ludności, dominujacy tam katolicyzm i podobny szcunkowy
      procent katolików w społeczeństwie. Tak więc:
      HISZPANIA:
      W roku 1978 uchwalono konstytucję wprowadzającą parlamentarno-gabinetowy
      system sprawowania rządów.
      Po uchwaleniu konstytucji prawicowo-konserwatywny rząd Adolfo Suaresa
      rozpoczął rozmowy z Watykanem. Jednym ze skutków tych rozmów była
      międzynarodowa umowa określająca potrzeby materialne hiszpańskiego kościoła
      katolickiego i GÓRNY PUŁAP DOCHODÓW KOŚCIOŁA.
      Pułap ten określono na poziomie 150 mln USD rocznie.
      Około 39 milionowa Hiszpania jest krajem religijnie zdominowanym przez
      katolicyzm, przyjmuje się, że około 90 proc. Hiszpanów to członkowie kościoła
      katolickiego.
      W Hiszpanii obowiązuje podatek kościelny.
      Około 25 proc. podatników (4 mln) zdeklarowało płacenie tego podatku. Wpływy
      z podatku kościelnego przynoszą około 100 mln USD rocznie. Pozostałą część
      brakującą do pułapu określonego w umowie z Watykanem pokrywa budżet państwa.
      Nie wszystkim w Hiszpanii podoba się zobowiązanie państwa do częściowego
      utrzymywania kościoła katolickiego.
      Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają jednak, że wprowadza ono klarowność w
      finansowych stosunkach państwo - kościół, a wszelkie dodatkowe i kamuflowane
      w różny sposób donacje instytucji publicznych na rzecz kościoła są
      przestępstwami podatkowymi ściganymi przez prawo.

      PORÓWNANIE Z POLSKĄ:
      1. Liczba ludności - porównywalna.
      2. Procentowy udział katolików w społeczeństwie - porównywalny.
      3. Podatek koscielny- Hiszpania TAK, Polska NIE.
      4. Kontrola podatkowa koscioła - Hiszpania TAK, Polska NIE.
      5. Oba kraje podpisały konkordat:
      a/ Hiszpania ustaliła górny pułap zobowiązań państwa w kwestii utrzymania
      kościoła na 150 mln USD rocznie (100 mln z podatku koscielnego od 25%
      obywateli + 50 mln z budżetu Państwa)
      b/ Polska NIE USTALIŁA górnej granicy swoich zobowiazań wobec KK!!!!Jak
      wynika z artykułu: "Państwo daje na tacę" - Polityka Nr 46/2002, POBIEŻNE
      ZSUMOWANIE DOTACJI, ZWOLNIEŃ, KOSZTÓW UTRZYMANIA mówi, że ZE ŹRÓDEŁ
      PUBLICZNYCH NA RZECZ KOSCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH PRZECHODZI CO ROKU
      DO 1,5 nld zł. Jeżeli przyjąć, że 90% trafia do Kościoła Katolickiego, to
      mówimy o kwocie 1,35 mld zł. STANOWI TO RÓWNOWARTOŚĆ 350 mln USD rocznie!!!!

      Podsumowanie:
      Kościół Katolicki w Polsce nie podlega zadnej formalnej kontroli finansowej.
      Biedne państwo Polskie, co rusz obcinajace wydatki na szkolnictwo, słuzbe
      zdrowia, ubogich wydaje na utrzymanie kościoła PONAD DWA RAZY WĘCEJ NIŻ
      ZNACZNIE BOGATSZA HISZPANIA.
      350 mln USD rocznie nie obejmuje datków od wiernych, zbiórek na Caritasy i
      inne pralnie pieniedzy ani transferów pieniędzy ze spółek skarbu państwa!
      CZY STAĆ NAS NA FINANSOWANIE KOŚCIOŁA W TAK OGROMNYM ZAKRESIE????????????
    • Gość: Palnick Ponieważ dyskusja lekko zdryfowała.... IP: *.stenaline.com 31.12.04, 20:15
      przypominam pytanie:

      Czy księży katolickich stać na to aby wykonać gest polegający na zamianie
      posiadanych drogich samochodów na skromne, tanie, polskie clic'ki (12 tys.
      sztuka) a pozostałe pieniądze przeznaczyć na ubogich?

      • xiazeluka Ja również przypominam, Palancie, że... 31.12.04, 20:22
        ...nie odpowiedziałeś na moje pytania odnoszące się do postu otwierającego
        wątek. Ja rozumiem, że nie masz w zwyczaju walczyć na warunkach innych, niż
        kretynskie, ale przecież zawsze mozesz wyjsc po angielsku.
        • Gość: Ed Re: Palant - terminem religijnym w dyskusji???!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 03:13
          Kopę wartosci religijnych w tym terminie znajduję (sic) crying(

          Tak nawiasem mówiąc, zdyskontowałaś (o... giwi znowu wycięla bez śladu obydwa
          posty, nie mam zdania na ten tamat, aczkolwiek czasami się dziwię. Ale jest to
          Twój warsztat pracy i wiesz co robisz) chyba jako idiotę czy imbecyla. Nie
          waznne są słowa, ważna jest kwestia terminologiii zawartej pod tymi hasłami).
          Czy mnie - nomen omen - idiocie eurydytyczna katoliczka ma możliwość
          wytłumaczenia, co w języku polskim faktycznie znaczy dfosyć często używany
          przez Ciebie termin "palant"?

          W moim - katolickim kościele - staruszak proboszcz zwracał uwagę na to, że jest
          zasadnicza różnica między cytowaniem Biblii a szcekaniem psa!!!
          • xiazeluka Nie. Religijny jest taki: Edek to zgredek. 03.01.05, 09:30
            Słówka "sic!" (zawsze z wykrzyknikiem) używa się jako komentarza do cytatu lub
            cudzej wypowiedzi, a nie własnego komentarza, ośle. Jeżeli chcesz się
            uwiarygodnić jako mędrzec, to nie rób takich omyłek.

            Kolejne zdanie: "Tak nawiasem mówiąc, zdyskontowałaś [...] chyba jako idiotę
            czy imbecyla" jest pozbawione sensu, ponieważ w tłumaczeniu na polski wyglada
            tak:
            "Tak nawiasem mówiąc, zrealizowałeś należności wekslowe przed terminem ich
            płatności po obliczeniu procentu chyba jako idiotę czy imbecyla".
            ewentualnie:
            "Tak nawiasem mówiąc, wyciągnąłeś z czegoś korzyść chyba jako idiotę czy
            imbecyla".

            Należysz wyraźnie do tego gatunku ludzi, który uwielbia niezrozumiałe,
            obcojęzyczne zwroty, by się zachwycać "Mocno powiedziane!" Im bardziej zdanie
            bez sensu, tym bardziej Ci imponuje.
            Tylko nie dziw się głupio, kiedy nazwę Cię Kretynem.

            Tym bardziej, że trudno będzie mi wytłumaczyć komuś znaczenie określonego
            słowa, jeśli ów nie potrafi po lekturze kilkunastu postów określić prawidłowo
            płci osoby, do której się zwraca z supliką.
            Twój ksiądz proboszcz miał najwyraźniej zdanie podobne do mojego - pies z
            książką w pysku nie jest bibliotekarzem.
      • Gość: XXL Re: Ponieważ dyskusja lekko zdryfowała.... IP: *.tinet / *.tinet.pl 31.12.04, 22:26
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > przypominam pytanie:
        > Czy księży katolickich stać
        > na skromne, tanie, polskie clic'ki (12 tys sztuka)

        Już odpowiadałem nie stać są za drogie .....
        • Gość: Ed Re: Ponieważ dyskusja lekko zdryfowała.... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 02:54
          A może konkretniej? Co dla księdza jest drogie a co nie drogie?
          Rozumiem, że mozna bardzo skromnie żyć przez parę late, i za zaoszczędzone
          pieniądze kupić sobie 100 ha (dosłownie sto hektarów) ziemi w wolnym obrocie
          rynkowym w terenie mającym raczej biznesowe zacięcie. Zgadzam się z tobą, że
          kwestia ceny jest kwestią dochodów. Jeden 50 tys przepuści w ciągi weekendu
          (nie jest to żart bez względu na żródlo finansowania, bo były i więjksze
          gruszki).

          Powiedz mi tylko, na czym zasadza się moralność klechy, który jeździ wcale nie
          mercedesem ze szrotu wyciska kwartalnie po 500 zł z emerytek na pseudo remonty
          koscioła?

          Co powiesz o klechach wdrażających swe inwestycje doprowadzając do ruiny firmy
          liczące na odpowiedzialnoiść kościoła za zawierany kontrakt, który w praktyce
          zobowiązania kointraktowe w stosunku do kościoła czyni nie ściągalnyymi w
          praktyce państwa prawa zwącym się 3RP?

          Żuma dla gucia może być nawet atrakcyjna crying(

          Pozdrawiam z nowym gregoriańskim kalendarium (jak widzisz, nawet w tej
          sytuacji - abstrachując od uzasadnienia i racji w sensie przynajmniej zbliżonym
          do nauki - mamy do czynienia z bezwzględnym dyktatem).
    • institoris1 Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. 01.01.05, 01:31
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > Gdyby tak, realizując ględzenie o potrzebie wspomagania biednych, kiecuchy
      > posprzedawały flotyllę swoich wypasionych bryczek i kupili polskiego clicka
      > za 12 tys. sztuka, zostałaby kupa szmalu dla biednych!

      Biedny nie dlatego jest biedny, ze za malo mu sie daje, zeby nie byl juz taki
      biedny. Uproszczone modele prowadza zazwyczaj do jeszcze bardziej uproszczonych
      wnioskow, ktore, o dziwo, w efekcie koncowym okazuja sie calkowicie bledne.

      Twoje postulaty w kierunku duchowienstwa przypominaja mi coroczne apele
      okolosylwestrowe, zeby nie wydawac forsy na feuerwerki, bo i tak ta cala forsa
      rozplynie sie w powietrzu, dodatkowo je zanieszczyszczajac, tylko, zeby ta
      forse przeznaczyc na pomoc dla glodujacych. Wiecej jeszcze- spotkalem sie juz z
      calkiem powaznymi ( naczy sie w zamysle) twierdzeniami, ze wydawanie forsy na
      feuerwerki jest niemoralne, bo za ta wlasnie forse moznaby nakarmic wielu
      glodujacych.
      Wlasciwie to nic temu twierdzeniu zarzucic nie mozna procz tego, ze jest to
      zwykly populizm, nie majacy zadnego odniesienia do rzeczywistosci. Uogolniajac-
      kazdy luksus bylby na tej zasadzie niemoralny, a definicja pojecia "luksus"
      dokonana z "nieslusznych" pozycji moglaby byc kazdorazowo zakwalifikowana w
      negatywne kategorie moralne.
      Innymi slowy- moralny konformizm wymaga bysmy wszyscy powrocili do jaskin-
      zadnemu biedakowi nie zostanie pezez to polepszony jego los, natomiast
      zaspokojony zostanie potrzeba egalitaryzmu, pojawiajaca sie tu i owdzie w swej
      prymitywnej formie.
      Księzy jest około 40
      > tysięcy. Gdyby każdy tak postąpił (prymas może nakazać) dodatkowo wsparliby
      > polski przemysł, pomogli w utworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy....

      Postapic zgodnie z Twoja sugestia moze kazdy jeden duchowny: i chwala kazdemu
      jednemu, ktory, uznajac rezygnacje z czesci wlasnego "luksusu" za skuteczny
      sposob wspomozenia potrzebujacych, tudziez czujac sie do takiego postepowania
      zobligowany indywidualnym pojmowanien religii, ktora wyznaje- pomijajac juz
      kwestie, ze dzialania takie sa absolutnie kontraproduktywne do zaloznego celu (
      wspomaganie potzrebujacych), odczuwam gleboka niechec do Twojej sugestii, by
      prymas mial wydawac nakazy (zakazy) odnosnie potrzeb podleglego mu
      duchowienstwa.
      Jakos juz tak mam, ze wku..am sie do goraczki, jesli slysze, ze ktos komus
      recepty na "moralnie umotywowane" potrzeby ma dyktowac.

      Wszelkie cytaty z Biblii, jakich sie w tym watku dopusciles, sa calkowicie
      wyrwane z kontekstu i totalnie zinstrumentalizowane (ale to juz temat na
      znacznie dluzszy i osobny post)

      pozdrawiam
      i.
      • Gość: Ed Re: Fiu, fiu... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 02:34
        Czny nie uważasz czasem za zdumiewające, że bogactwo kleru wzięło swój początek
        od zasadu ubóstwa?

        Wydaje mi się, że nie dostrzegasz żadnej różnicy między tolerowaniem tego stylu
        bycia a jego pochwalaniem skłaniając się do tego drugiego. Ot, coś na
        zasadzie "Prostej drogi Łukasza" - o ile to co kolwiek Tobie mówi.

        Twierdzisz, że zasada ubóstwa formalnie głoszona nie kłóci się z faktycznym
        stanem przepychu.

        W tym stanie teoretyzowania zaczyna poważnie brzmieć ppwiedzenie jednego z
        uznanych myślicieli, że "gdyby trójkąty stworzyły sobie boga, zrobiły by go o
        trzech bokach".

        O skuteczności tak preparowanej indoktrynacji sam niezbicie zaświadczasz będąc
        karmionym tylko... - czym???

        Dużo dobrego w nowym roku.
        • institoris1 Re: Fiu, fiu... 02.01.05, 03:13
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Czny nie uważasz czasem za zdumiewające, że bogactwo kleru wzięło swój
          początek
          >
          > od zasadu ubóstwa?
          >
          > Wydaje mi się, że nie dostrzegasz żadnej różnicy między tolerowaniem tego
          stylu
          >
          > bycia a jego pochwalaniem skłaniając się do tego drugiego. Ot, coś na
          > zasadzie "Prostej drogi Łukasza" - o ile to co kolwiek Tobie mówi.
          >
          > Twierdzisz, że zasada ubóstwa formalnie głoszona nie kłóci się z faktycznym
          > stanem przepychu.
          >
          > W tym stanie teoretyzowania zaczyna poważnie brzmieć ppwiedzenie jednego z
          > uznanych myślicieli, że "gdyby trójkąty stworzyły sobie boga, zrobiły by go o
          > trzech bokach".
          >
          > O skuteczności tak preparowanej indoktrynacji sam niezbicie zaświadczasz
          będąc
          > karmionym tylko... - czym???

          Moglbys cos blizej o "zasadzie ubostwa" napisac?
          Piszemy tu o Kosciele czy tez o zakonach zebraczych?

          >
          > Dużo dobrego w nowym roku.

          Dziekuje i wzajemnie
          i.
          • Gość: Ed Re: Fiu, fiu... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 04:40
            Dawniej mawiano "Maskea wsio razbieriot". Dla mnie to wszystko było sowietyzmem
            bez wzglęgu na formy wysławiania. Pewnym faktom terż możemy nadawać umowne
            terminy - tylko jak one się mają z rzeczywistością???

            Uczciwość kościelna jest też doskonale brzmiącym hasłem smile)
      • Gość: Palnick Słówko do institoris 1. IP: *.stenaline.com 01.01.05, 11:54
        Moje pytania skierowane do duchowieństwa nie maja nic wspólnego z wydawaniem
        zarobionych przez kogoś ciężką pracą pieniędzy na fajerwerki. Przykład jest
        niezbyt szczęśliwy.
        Księża lokują się raczej po stronie osób, którym się DAJE pieniądze. Zastanów
        się, jaka byłaby twoja opinia o człowieku, który trąbiłby naokoło o swoim
        ubóstwie, skromnosci a wsparty przez ciebie finansowo stanąłby na parkingu obok
        twojego Golfa Hondą Accord?

        Co więcej księża są wspomagani na wielką skalę z budżetu. Budżet to również
        pieniądze niekatolików. Gdyby koscioła dochody ograniczyć do dobrowolnych
        datków wiernych, podatków TYLKO przez nich płaconych na kler, dochodów z
        działalnosci gospodarczej opodatkowanej analogicznie jak "cywilne" biznesy -
        wszystko byłoby fair. Taka sytuacja w której każdy finansuje swoje hobby ( tu
        konkretne wyznanie i jego funkcjonariuszy) jest czysta moralnie i księgowo.
        Jeśli chcesz przeczytaj to:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19004718&a=19018857
        Prymas w tej shierarchizowanej, feudalnej organizacji ma większą moc sprawczą
        niż generał w wojsku i to on powinien dbać o dyscyplinę w szeregach
        swoich "żołnierzy". Jeżeli tego nie robi, znak to czytelny że sam pragnie
        pławic się w luksusach. Poziom życia księży nie może być wyższy od utrzymujacej
        go społeczności. Z dwóch powodów:
        1. Jest ksiądz podmiotem wyciągającym rękę po datki. Co myślisz o żebraku,
        któremu dajesz z serca pieniądze sądząc, że ratujesz mu życie a on wrzuca
        pieniądze do aktówki, wsiada w BMW i jedzie na kolację do pałacu. Nie drażni to
        twojego poczucia sprawiedliwości i przyzwoitości?
        2. Kler ma za zadanie głosić słowo boże. Jezus nakazał im skromność i twarde
        dystansowanie się od dóbr doczesnych. Mają oni pełnić posługę w surowych
        warunkach, koncentrując się na sferze duchowej ludzkiej egzystencji. Jeżeli
        tego nie czynią stają się hipokrytami, oszustami kpiacymi sobie w oczy z Jezusa.
        Powinni w tej sytuacji zmienić zajęcie.

        Pozdrowienia,
        P.
        • institoris1 Re: Słówko do institoris 1. 02.01.05, 03:10
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          ) Moje pytania skierowane do duchowieństwa nie maja nic wspólnego z wydawaniem
          ) zarobionych przez kogoś ciężką pracą pieniędzy na fajerwerki. Przykład jest
          ) niezbyt szczęśliwy.

          Mozliwe, ze przyklad jakim sie posluzylem nie jet szczesliwy; z Twoja ocena
          polemizowac nie mysle, a jedynie sprostuje, ze nic nie pisalem o tym, ze apele
          te skierowane sa do ludzi wydajacych swoje ciezko zarobione pieniadze. Apele te
          skierowane sa rowniez do tych, ktorzy do swoich pieniedzy doszli praca mniej
          ciezka, jak i do tych, ktozy sie w ogole nie napracowali.
          Chodzilo mi jedynie o stosowanie moralnych kryteriow w odniesieniu do
          konsupcji, instrumentalizowaniu przy tym zjawiska ubostwa i twierdzeniu jakoby
          rezygnacja z konsumpcji mogla sie przyczynic do polepszenia losu ubogich.
          Twierdzenia takie nie maja zadnego odniesienia do rzeczywistosci i sa wrecz
          klamliwe, bo zakres ubostwa jest najmniejszy wszedzie tam, gdzie akurat
          konsumpcja jest najwieksza. Wystarczy zerknac do pierwszego lepszego rocznika
          statystycznego, by stwierdzic, ze wszelkie krucjaty przeciwko konsumpcji
          prowadzone pod haslem zwalczania ubostwa to zwykla demagogia.

          ) Księża lokują się raczej po stronie osób, którym się DAJE pieniądze.

          Na tej samej zasadzie "daje" sie pieniadze politykom czy lekarzom- efektem ich
          pracy, podobnie jak i pracy duchowienstwa, nie sa zadne materialne wytwory.
          Wspomne jedynie, ze juz od jakiegos czasu zyjemy w "postprodukcyjnym",
          zdominowanym przez uslugi swiecie i nie bardzo pojmuje dlaczego mielibysmy
          stosowac inne kryteria w ocenie uslug jakie swiadczy ksiadz, a inne w ocenie
          dajmy na to, psychologa.

          Zastanów
          ) się, jaka byłaby twoja opinia o człowieku, który trąbiłby naokoło o swoim
          ) ubóstwie, skromnosci a wsparty przez ciebie finansowo stanąłby na parkingu
          obok twojego Golfa Hondą Accord?

          Jakos nigdzie nie doszukalem sie pochwaly ubostwa gloszonej przez Kosciol,
          mozliwe, ze poszczegolni ksieza cos takiego glosza, ale jesli to robia, to nie
          wynika to z "nauk" Kosciola.
          Wracajac do Twojego konkretnego pytania- daleki jestem od oceniania danej osoby
          na podstawie samochodu jaki uzywa, jedyne co przyszloby mi do glowy, to
          stwierdzenie, ze osoba taka wydala wiecej pieniedzy na samochod niz ja.
          Dodam jeszcze, ze skromnosc i ubostwo to dwie rozne sprawy, przy czym ubostwo
          traktujemy zazwyczaj w kategoriach materialnych z ktorymi skromnosc nic
          wspolnego nie ma.

          ) Co więcej księża są wspomagani na wielką skalę z budżetu.

          Jestem zdecydowanie przeciw wspomaganiu jakielkolwiek grupy zawodowej,
          wyznaniowej, konkretnej galezi gospodarki itd. z budzetu i ucieszylbym sie
          bardzo, gdyby mozliwosc taka zostala rzadowi prawnie zakazana.
          Wspomaganie Kosciola z budzetu nie jest najwieksza bolaczka polskich finansow
          publicznych- w roku 2004 wydano okolo 20 mld pln na wspomaganie takich branz
          jak gornictwo, hutnictwo czy chocby kolej- wedlug mnie to skandal, kompletna
          nieodpowiedzialnosc i robienie dlugow w imieniu naszych dzieci, ktorym dlugi te
          przyjdzie splacac.

          ) Budżet to również
          ) pieniądze niekatolików. Gdyby koscioła dochody ograniczyć do dobrowolnych
          ) datków wiernych, podatków TYLKO przez nich płaconych na kler, dochodów z
          ) działalnosci gospodarczej opodatkowanej analogicznie jak "cywilne" biznesy -
          ) wszystko byłoby fair.

          Budzet to rowniez pieniadze niehutnikow i niegornikow i za cholere nie pojmuje
          dlaczego wydaje sie z wspolnych pieniedzy 50 tys. pln na utrzymanie jednego
          miejsca pracy w gornictwie.
          Dzialalnosc gospodarcza Kosciola musi byc analogicznie opodatkowana jak wszelka
          inna dzialanosc nie majaca na celu mnozenia dochodow, tutaj nawet nie warto
          podejmowac dyskusji, bo sprawa jest sama przez siebie zrozumiala.

          ) Taka sytuacja w której każdy finansuje swoje hobby ( tu
          ) konkretne wyznanie i jego funkcjonariuszy) jest czysta moralnie i księgowo.

          (ok, ok- ale co to wszystko ma wspolnego z Twoim apelem do duchowienstwa o
          wyzbycie sie drogich samochodow?)


          ) Prymas w tej shierarchizowanej, feudalnej organizacji ma większą moc sprawczą
          ) niż generał w wojsku i to on powinien dbać o dyscyplinę w szeregach
          ) swoich "żołnierzy".

          Nie pojmuje co ma wspolnego marka samochodu jakim sie porusza przyslowiowy
          ksiadz Kowalski z dyscyplina koscielna?

          ) Jeżeli tego nie robi, znak to czytelny że sam pragnie
          ) pławic się w luksusach.

          A moze inaczej- Prymasa guzik powinno obchodzic jakiego auta dorobil sie dany
          ksiadz- od tego mamy urzedy finansowe, niech przeswietlaja dochody konkretnego
          czlowieka.

          )Poziom życia księży nie może być wyższy od utrzymujacej
          ) go społeczności.

          smile))
          No jasne, ksiadz w Szwecji moze sobie jezdzic BMW, w Polsce maluchem, a w
          takiej Somalii to juz rower wyglada na nieskromny przepych.

          Z dwóch powodów:
          ) 1. Jest ksiądz podmiotem wyciągającym rękę po datki. Co myślisz o żebraku,
          ) któremu dajesz z serca pieniądze sądząc, że ratujesz mu życie a on wrzuca
          ) pieniądze do aktówki, wsiada w BMW i jedzie na kolację do pałacu. Nie drażni
          ) to twojego poczucia sprawiedliwości i przyzwoitości?

          Owszem, Kosciol utrzymuje sie min. z datkow wiernych, nie pojmuje jedynie skad
          analogia z zebrakiem spod mostu- moim zdaniem kompletnie nietrafiona..
          No i szczerze watpie, zeby wierny dotujacy Kosciol robil to z poczuciem, ze
          ratuje egzystencje Kosciola.

          ) 2. Kler ma za zadanie głosić słowo boże. Jezus nakazał im skromność i twarde
          ) dystansowanie się od dóbr doczesnych. Mają oni pełnić posługę w surowych
          ) warunkach, koncentrując się na sferze duchowej ludzkiej egzystencji. Jeżeli
          ) tego nie czynią stają się hipokrytami, oszustami kpiacymi sobie w oczy z
          Jezusa.

          Gloszenie slowa bozego, a zycie w skromnosci i oderwaniu od dobr doczesnych to
          dwie rozne sprawy i odnosze wrazenie, ze roznicy tej nie jestes swiadomy.
          Przeslaniem Jezusa nie byla pochwala ubostwa jako takiego. Podstawa jego
          przeslania jest przekonanie o absolutnej dominacji istoty boskiej nad wszelkimi
          innymi sprawami dotyczacymi danej jednostki. Jesli Jezus twierdzil przykladowo,
          ze ubogi latwiej dostapi zbawienie niz bogaty, to nie chodzilo o pochwale
          ubostwa, a jedynie o stwierdzenie, ze trudniej przyjdzie wyzbyc sie wszelkich
          dobr doczesnych temu, kto ma ich wiecej, niz temu kto ich prawie w ogole nie
          ma. Chodzi tu o sama gotowosc danej jednostki poswiecenia wszystkiego w imie
          Boga. Jesli twierdzil, ze tylko ten moze byc ze mna, kto gotow jest wyrzec sie
          ojca i matki, to nie chodzilo o petepienie instytucji rodziny, ale znow o
          gotowosc poswiecenia wszystkiego dla Boga.
          Zawsze i wszedzie zasada ta jest podstawa wszelkich innych nauk gloszonych
          przez Jezusa i wlasnie w tym, a nie innym kontekscie, nalezy je rozpatrywac.

          W tradycji chrzescjanskiej az roi sie od wszelkiego rodzaju
          uproszczen, "falszywych" interpretacji, czy nieuzasadnionych projekcji nauk
          Jezusa w nasze realia.
          Przykladowo scena przybycia Jezusa wraz z gromada jego wyznawcow i wyznawczyn (
          nie wiem jaka jest zenska forma slowa "apostol") do Jerusalem, gdzie to Jezus
          dosiada osla, jest interpretowana jako wyraz skromnosci ( tez chyba cos o tym
          pisales, porownujac ksiedza w mercedesie z Jezusem na osiolku?)
          Nic bardziej blednego!!
          W realiach Palestyny za czasow Jezusa, to wlasnie osiol zajmowal to miejsce
          jakie sklonni jestesmy przyznac koniowi. Nie bylo to nedzne i uparte zwierze
          nam znane, ale duzy i silny osiol muskat, zdolny do pokonywania 40-tu
          kilometrow dziennie, niezastapiony jako zwierze juczne i pociagowe.
          Osiol byl o wiele bardziej rozpowszechniony w Palestynie niz kon, cieszyl sie
          tez o wiele wiekszym powazaniem. Ksiega Esry podaje, ze w karawanie
          powracajacych z niewoli babilonskiej Zydow, bylo 736 koni i 6720 oslow- kon byl
          uwazany za symbol zbytku i przemocy, uzywany jedynie w zaprzegu i nigdy nie
          dosiadany.
          Wjazd Jezusa do Jerusalem na osle byl wiec oznaka godn
          • Gość: Krzys52 Zasmuciles mnie po raz drugi, Institorisie IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 06:50
            institoris1 napisał:

            Gloszenie slowa bozego, a zycie w skromnosci i oderwaniu od dobr doczesnych to
            dwie rozne sprawy i odnosze wrazenie, ze roznicy tej nie jestes swiadomy.
            Przeslaniem Jezusa nie byla pochwala ubostwa jako takiego. Podstawa jego
            przeslania jest przekonanie o absolutnej dominacji istoty boskiej nad wszelkimi
            innymi sprawami dotyczacymi danej jednostki. Jesli Jezus twierdzil przykladowo,
            ze ubogi latwiej dostapi zbawienie niz bogaty, to nie chodzilo o pochwale
            ubostwa, a jedynie o stwierdzenie, ze trudniej przyjdzie wyzbyc sie wszelkich
            dobr doczesnych temu, kto ma ich wiecej, niz temu kto ich prawie w ogole nie
            ma. Chodzi tu o sama gotowosc danej jednostki poswiecenia wszystkiego w imie
            Boga.
            .
            ;;

            Oraz rozweselasz. Bo wyobraz sobie, ze najpierw doprawdy nie wiem gdzie tu ta
            madrosc tkwic ma. Obsmialem sie zas skutkiem skojarzenia jej z pewnym dowcipem.

            Zatem truizmem jest, ze posiadacz ma sie czego wyzbywac a nie-posiadacz nie ma
            z czego rezygnowac. W ktorym miejscu zatem ta madrosc siedzi Institorisie -
            doprawdy nie wiem.
            Zgadzam, sie ze w twojej interpretacji nie jest to pochwala ubostwa, ale w
            interpretacjach ktore najczesciej slyszalem nie jest to nic innego, jako ze
            chrzescijanstwo na trosce o biednych wyroslo podobno. Biednemu bez watpienia
            latwiej mialo byc wejsc do nieba, czy tez dostapic zbawienia - NT mowi jedynie
            o trudnosciach bogacza (wielblad i ucho igielne). Czyli z punktu widzenia
            mozliwosci realizacji najwyzszego celu chrzescijanina, ktorym jest zbawienie
            itp., pozycja biedaka jest bez watpienia lepsza pozycja startowa. Nie jest to
            oczywiscie pochwala ubostwa ale jest to cieple i z sercem odniesienie sie do
            niego.

            Czy odnosi sie tak ksiadz rozbijajacy sie Mercem, zracy kawior i bazanty, oraz
            utrzymujacy swoja rodzine na wysokiej stopie?

            Z biedakiem jest tak jak z tym goralem komunista ktory gotow byl oddac wszystko
            dla socjalistycznej ojczyzny. Za wyjatkiem koszuli na plecach, wszakze. Bo te
            posiadal.surprised))

            Wielka byla jego gotowos poswiecen dla socjalistycznego panstwa. smile)
          • Gość: Palnick Re: Słówko do institoris 1. IP: *.stenaline.com 02.01.05, 11:53
            Twoja odpowiedź świadczy o tym, że albo nie zrozumiałeś tego co napisałem. Albo
            nie chcesz niczego zrozumieć bo masz swój niezachwiany pogląd w tej sprawie. W
            obu wypadkach nie widzę sensu odpowiadania na twój post, pełen błędów
            logicznych i materialnych.
            • institoris1 Re: Słówko do institoris 1. 02.01.05, 21:28
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Twoja odpowiedź świadczy o tym, że albo nie zrozumiałeś tego co napisałem.

              Mozliwe, ze wina "niezrozumienia" lezy calkowicie po mojej stronie..

              > Albo
              > nie chcesz niczego zrozumieć bo masz swój niezachwiany pogląd w tej sprawie.

              Rozumiem, ze popelniles ten watek, bo " nie masz swojego niezachwianego pogladu
              w tej sprawie", a dyskusje podejmujesz jedynie z osobnikami wykazujacymi sie
              podobnym brakiem wyrobionego pogladu.

              >W
              > obu wypadkach nie widzę sensu odpowiadania na twój post, pełen błędów
              > logicznych i materialnych.

              Oczywiscie nie mam innego wyboru, jak zaakceptowac Twoje stanowisko, prosilbym
              jedynie o wytkniecie bledow logicznych, a takze tych materialnych ( co to sa w
              ogole "bledy materialne"?)

              pozdrawiam
              i.
      • Gość: Krzys52 Zasmucasz mnie Institoris IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 06:25
        1)>>Postapic zgodnie z Twoja sugestia moze kazdy jeden duchowny: i chwala
        kazdemu jednemu, ktory, uznajac rezygnacje z czesci wlasnego "luksusu" za
        skuteczny sposob wspomozenia potrzebujacych,(...)">>
        .
        ;;
        Czy mozna znac powod i cel wstawienia do powyzszego zdania zwrotu "skuteczny
        sposob"? Przeciez Palnick nie spodziewal sie rozwiazania problemu biedy i
        ubostwa - mowil jedynie o biednych ktorych mozna by bylo wspomoc. Innymi slowy
        powyzsze zdanie mogloby rownie dobrze wygladac nastepujaco:

        2)>>Postapic zgodnie z Twoja sugestia moze kazdy jeden duchowny: i chwala
        kazdemu jednemu, ktory zrezygnuje z czesci wlasnego "luksusu" dla wspomozenia
        wspomozenia potrzebujacych,(...)">>
        .
        Czy widzisz roznice pomiedzy tymi zdaniami? Taaak, Wlaaasnie. Pierwsza wersja
        znana jest takze pod nazwa "mowa trawa", "nowomowa", albo belkot. Palnickowi
        chodzilo wylacznie o wspomozenie potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego
        zubozenia kleru. Ktory to kler, jesli ksiadz, nie skladal wprawdzie slubow
        ubostwa, niemniej zwykla przyzwoitosc podsuwac powinna mu pytania pytania o
        granice przyzwoitosci i nieskromnosci - o umiar gdy o stope zyciowa kleru idzie.

        Czy zauwazyles cos niestowownego, badz smiesznego, w poprawionej wersji Twojej
        sentencji?
        Tu nie chodzi o to by ten ksiadz "skutecznie" pomagal lecz po prostu pomagal -
        nie klujac chocby w oczy swa relatywna zamoznoscia.
        • institoris1 Re: Zasmucasz mnie Institoris 02.01.05, 21:46
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > 1)>>Postapic zgodnie z Twoja sugestia moze kazdy jeden duchowny: i chwa
          > la
          > kazdemu jednemu, ktory, uznajac rezygnacje z czesci wlasnego "luksusu" za
          > skuteczny sposob wspomozenia potrzebujacych,(...)">>
          > .
          > ;;
          > Czy mozna znac powod i cel wstawienia do powyzszego zdania zwrotu "skuteczny
          > sposob"? Przeciez Palnick nie spodziewal sie rozwiazania problemu biedy i
          > ubostwa - mowil jedynie o biednych ktorych mozna by bylo wspomoc. Innymi
          slowy
          > powyzsze zdanie mogloby rownie dobrze wygladac nastepujaco:
          >
          > 2)>>Postapic zgodnie z Twoja sugestia moze kazdy jeden duchowny: i chwa
          > la
          > kazdemu jednemu, ktory zrezygnuje z czesci wlasnego "luksusu" dla wspomozenia
          > wspomozenia potrzebujacych,(...)">>
          > .
          > Czy widzisz roznice pomiedzy tymi zdaniami? Taaak, Wlaaasnie. Pierwsza wersja
          > znana jest takze pod nazwa "mowa trawa", "nowomowa", albo belkot. Palnickowi
          > chodzilo wylacznie o wspomozenie potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego
          > zubozenia kleru. Ktory to kler, jesli ksiadz, nie skladal wprawdzie slubow
          > ubostwa, niemniej zwykla przyzwoitosc podsuwac powinna mu pytania pytania o
          > granice przyzwoitosci i nieskromnosci - o umiar gdy o stope zyciowa kleru
          idzie
          > .
          >
          > Czy zauwazyles cos niestowownego, badz smiesznego, w poprawionej wersji
          Twojej
          > sentencji?
          > Tu nie chodzi o to by ten ksiadz "skutecznie" pomagal lecz po prostu pomagal -

          > nie klujac chocby w oczy swa relatywna zamoznoscia.

          eee tam Krzysiu, wyrwales sobie jedno zdanko z kontekstu i jezdzisz po mnie,
          skarzac sie dodatkowo, iz Cie zawiodlem...oj nieladnie.
          Ksiadz, jak i kazdy inny czlowiek, moze wspomagac potrzebujacych- jego dobra
          wola i nic wiecej. Palnik dorabia tu cala ideologie do zjawiska, sugerujac
          jakoby ksieza byli jakas szczegolna warstwa spoleczna, poddana szczegolnym
          obowiazkom moralnym, wnioskujac dodatkowo, by zwierzchnosc KK przymuszala
          odgornie kazdego jednego podleglego ksiedza, by postepowal zgodnie z sugestiami
          Palnika. To jeszcze moglbym zrozumiec ( choc kloci sie to calkowicie z moimi
          pogladami dotyczacymi wszelkich nakazowo-rozdzielczych modeli), bo przecie
          kazdemu wolno zglaszac swoje postulaty, natomiast zaprotestowalem przeciwko
          zbyt swobodnej instrumentalizacji biblijnych tresci, jakich Palnik sie
          dopuszcza, chcac podeprzec swoje postulaty.

          Na koniec zostawilem sobie rodzynek z Twojego postu i zapewniam, ze dlugo
          smakowal bedesmile

          "Palnickowi
          chodzilo wylacznie o wspomozenie potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego
          zubozenia kleru."

          Krzysiu!!- jak takie gowno moglo wyjsc spod liberalnego piora????

          pozdrawiam
          i.
          • Gość: Krzys52 Re: Zasmucasz mnie Institoris IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 03:48
            Na koniec zostawilem sobie rodzynek z Twojego postu i zapewniam, ze dlugo
            smakowal bedesmile

            "Palnickowi
            chodzilo wylacznie o wspomozenie potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego
            zubozenia kleru."

            Krzysiu!!- jak takie gowno moglo wyjsc spod liberalnego piora????

            pozdrawiam
            i.
            .
            ;;

            Cos ci sie pomylilo Institoris. O "gownie spod liberalnego piora" moglibysmy
            mowic w przypadku propozycji "nieznacznego zubozenia" kapitalistow czy innej
            klasy posiadaczy. My jednakze mowimy tu o ksiezach katolickich. Gdybys ty mial
            miec racje to Goclowski nie mialby nic przeciwko kontynuowaniu businessu przez
            Jankowskiego. On wie jednakze, iz kler to nie samochodowy dealer, producent
            szczotek czy komputerow lub inny przedsiebiorca. Ksiezy i wyzej wymienionych
            nie obowiauje bynajmniej ta sama etyka, czy ten sam kod profesjonalisty - co
            usilnie starasz sie sugerowac. Wolny rynek i jego niewidzialna reka a ksiadz
            katolicki w Polsce to nadal dwie rozne jakosci. Ksiadz nie jest postrzegany, i
            jeszcze dlugo nie bedzie na rowni z laickim uslugodawca, niech to bedzie
            restaurator, grabarz czy wlasciciel burdelu. Od ksiedza oczekuje sie iz bedzie
            osoba moralna, co oznacza, ze jesli zyje z laski innych to niech to bedzie
            laska a nie golenie innych.
            No i po co ci to bylo, twoje wlasne gowo wpakowalem ci na powrot w twoje...
            pioro. Tez sobie wymysliles z ksiedzem jako aktorem rynku. smile)

            Owszem i tak wiadomo, ze ksiadz to na ogol swinia i szuja, oraz goli swych
            pacanow ale to nie jest to samo co w przypadku np. nowobogackiego producenta CD
            dyskow. Jesli by bylo to ksiadz podlaczylby sobie taxometr do rozanca, bralby
            kase za kazda zdrowaske, jezdzil Porshe z trzema dziwkami na raz, i suto
            zakrapiane kolacje konsumowalby w najlepszych lokalach. Oczywiscie wszyscy
            podziwialiby go jako czlowieka sukcesu, oraz zazdroscili talentu. Jak temu
            producentowi CD.
            Ksiadz jednakze nie nie szaleje jak powyzej (chyba ze w Moskwie) choc
            niejednokrotnie stac by go bylo, a slubow ubostwa nie skladal.
            Wczesniej natomiast - duzo wczesniej - twoj Jezus dolaczylby do tych
            bysinessmanow w swiatyni, handlowalby z nimi dywanami oraz innym badziewiem, a
            znana historia mialaby calkiem inne i happy zakonczenie, i tylko Gibson nie
            zrobilby na znanym filmie takiego szmalu jaki utlukl byl.

            Gdy wiec ksiadz wyskoczylby z BMW czy Merca, co proponuje Palnick, przesiadl
            sie na te tansza limuzyne, a roznice w cenie przeznaczyl na najubozszych ludzi
            w parafii, to mielibysmy do czynienia z niczym innym jak ze wspomozeniem
            potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego zubozenia kleru. Czy nie tak?

            Wspomozenie biednych odbyloby sie kosztem zamiany luksusowego Merca na te mniej
            luksusowa limuzynke, ktora tutaj reklamuje Palnick.
            .
            Pozdrawiam i Najlepszego w Nowym Roku zycze smile)
            .
            K.
            .
            PS....Widze, ze w tym drugim watku, zalamalem cie definitywnie smile)
            Nie przejmuj sie, te nowotestamentowe przypowiastki to dopiero jest gowno, a
            wiec nie jest problemem wykazanie powyzszego.



            • Gość: Krzys52 To byl juz Trzeci !!! raz, jak mnie zasmuciles :(( IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 07:36
            • institoris1 Re: Zasmucasz mnie Institoris 04.01.05, 04:58
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > Cos ci sie pomylilo Institoris. O "gownie spod liberalnego piora" moglibysmy
              > mowic w przypadku propozycji "nieznacznego zubozenia" kapitalistow czy innej
              > klasy posiadaczy. My jednakze mowimy tu o ksiezach katolickich. Gdybys ty
              mial
              > miec racje to Goclowski nie mialby nic przeciwko kontynuowaniu businessu
              przez
              > Jankowskiego. On wie jednakze, iz kler to nie samochodowy dealer, producent
              > szczotek czy komputerow lub inny przedsiebiorca. Ksiezy i wyzej wymienionych
              > nie obowiauje bynajmniej ta sama etyka, czy ten sam kod profesjonalisty - co
              > usilnie starasz sie sugerowac. Wolny rynek i jego niewidzialna reka a ksiadz
              > katolicki w Polsce to nadal dwie rozne jakosci. Ksiadz nie jest postrzegany,
              i
              > jeszcze dlugo nie bedzie na rowni z laickim uslugodawca, niech to bedzie
              > restaurator, grabarz czy wlasciciel burdelu. Od ksiedza oczekuje sie iz
              bedzie
              > osoba moralna, co oznacza, ze jesli zyje z laski innych to niech to bedzie
              > laska a nie golenie innych.
              > No i po co ci to bylo, twoje wlasne gowo wpakowalem ci na powrot w twoje...
              > pioro. Tez sobie wymysliles z ksiedzem jako aktorem rynku. smile)

              Oj Krzysiu..szarzujesz bez opamietania, a co gorsza w ogole nie pojales o co
              chodzi i pograzasz sie coraz bardziej. Chyba nie ma innej rady jak wklepac tu
              czarno na bialym, zebys odrobinke skapowal.
              Otoz Krzysiu piszac o rodzynku z Twojego postu mialem na mysli Twoj stosunek do
              wlasnosci prywatnej; zacytowalem w nadziei, ze chwile podumasz nad tym co
              spolodziles, postarasz sie jakos zgrabnie wycofac, zamienisz w zart, schowasz
              sie za plecy Palnika, czy cokolwiek innego...
              Piszesz tu o jakis biznesach, biskupach, uslugodawcach jakby to mialo
              jakiekolwiek znaczenie- wlasciwie to o czym piszesz krzysiu?
              O tym, ze respektujesz wlasnosc prywatna wlasciciela burdelu, ale juz wlasnosc
              prywatna jakiegos klechy w dupie masz i gotow jestes odbierac, bo akurat tak
              sobie Palnik wymyslil?
              I przy tym wszystkim piszesz, ze ja Ciebie zasmucilem, a co ja w takim razie
              mam napisac? Ze tez mnie zasmuciles?

              Wlasciwie, to moze Ty jednak zorientowales sie o co mnie z tym cytatem biegalo,
              tylko, ze akurat postanowiles zaprezentowac sie w tym watku jako rewolucjonista
              (ale po co Krzysiu, przecie nie uwieze, ze rewolucje robic chcesz?)

              Dalsza czesc Twojego postu pomine milczeniem, az do momentu kiedy piszesz
              o "handlowaniu dywanami tudziez innym badziewiem w Swiatyni"

              Jakos nic o handlowaniu dywanami w Swiatynii nie jest mi wiadomo- sprzedawano
              natomiast zwierzeta, ktore nastepnie skladano w ofierze. Obecnosc bankierow w
              Swiatyni podyktowana byla religijnymi przepisami- do Swiatyni przybywali Zydzi
              z calego owczesnego swiata, przywozac ze soba "nieczyste" monety (jak chocby
              takie z wizerunkiem panujacego na danym terenie, co, jak doskonale wiesz, bylo
              w judaizmie absolutnie zakazane), ktore musialy przed zlozeniem, czy
              zakupieniem ofiary zostac wymienione na " koszerne" by posluzyc sie
              wspolczesnym pojeciem. Jako, ze Jezus w calej swojej dzialalnosci nigdy nie
              wystapil przeciwko zasadom wiary jaka wyznawal, istnieje mocno uzasadnione
              podejrzenie, ze jego wystapienie w Swiatyni bylo aktem natury politycznej
              skierowanym przeciko Saduceuszom, czyli tym kilkudziesieciu uprzywilejowanym
              rodzinom pelniacym sluzbe swiatynna, a zarazem kolaborujacych z rzymskim
              okupantem.
              Osobiscie przychylam sie do takiej wlasnie interpretacji, wiecej jeszcze-
              zgadzam sie tu z Toba, ze wlasnie to wystapienie kosztowalo go zycie.

              Teza jakoby Jezus chcial potepic handlowanie ofiarna zwierzyna, czy wymiane
              pieniedzy (bankierstwo), majac na uwadze koniecznosc takich dzialan wynikajaca
              z przepisow religijnych, wydaje mi sie slabo podbudowana i tutaj juz Krzysiu
              moje zgadzanie z Toba zmierza ku koncowi, przemieniajac sie w zdecydowany opor
              przeciwko poslugiwaniu sie tym fragmentem NT, a dokladniej autorytem Jezusa, w
              celu potepienia wszelkich materialno-dochodowych dzialan Kosciola.
              Byc moze przeciwstawienie takie jest efektowne, ale zasadza sie ono bardziej na
              niewiedzy o faktycznych motywacjach Jezusa i podyktowane jest doraznymi
              potrzebami, a nie checia "ewangelizacji"smile

              > PS....Widze, ze w tym drugim watku, zalamalem cie definitywnie smile)
              > Nie przejmuj sie, te nowotestamentowe przypowiastki to dopiero jest gowno, a
              > wiec nie jest problemem wykazanie powyzszego.

              Mowisz o sasiednim poscie?
              No rzeczywiscie, zalamas mnie i pomyslalem, ze lepiej zmilczesmile

              Dzieki za zyczenia i wzajemnie
              i.
              • Gość: Krzys52 Re: Zasmucasz mnie Institoris, coraz bardziej :((( IP: *.proxy.aol.com 05.01.05, 04:16
                Oj Krzysiu..szarzujesz bez opamietania, a co gorsza w ogole nie pojales o co
                chodzi i pograzasz sie coraz bardziej. Chyba nie ma innej rady jak wklepac tu
                czarno na bialym, zebys odrobinke skapowal.
                Otoz Krzysiu piszac o rodzynku z Twojego postu mialem na mysli Twoj stosunek do
                wlasnosci prywatnej; zacytowalem w nadziei, ze chwile podumasz nad tym co
                spolodziles, postarasz sie jakos zgrabnie wycofac, zamienisz w zart, schowasz
                sie za plecy Palnika, czy cokolwiek innego...
                Piszesz tu o jakis biznesach, biskupach, uslugodawcach jakby to mialo
                jakiekolwiek znaczenie- wlasciwie to o czym piszesz krzysiu?
                O tym, ze respektujesz wlasnosc prywatna wlasciciela burdelu, ale juz wlasnosc
                prywatna jakiegos klechy w dupie masz i gotow jestes odbierac, bo akurat tak
                sobie Palnik wymyslil?
                I przy tym wszystkim piszesz, ze ja Ciebie zasmucilem, a co ja w takim razie
                mam napisac? Ze tez mnie zasmuciles?
                >
                Wlasciwie, to moze Ty jednak zorientowales sie o co mnie z tym cytatem biegalo,
                tylko, ze akurat postanowiles zaprezentowac sie w tym watku jako rewolucjonista
                (ale po co Krzysiu, przecie nie uwieze, ze rewolucje robic chcesz?)
                Dalsza czesc Twojego postu pomine milczeniem, az do momentu kiedy piszesz
                o "handlowaniu dywanami tudziez innym badziewiem w Swiatyni".

                ;;;;;;;
                No wielka szkoda, ze darowales sobie te koncowke. No ale coz miales zrobic
                skoro jak byk stoi w niej, ze mowie wylacznie o spodziewanym dobrowolnym
                zachowaniu kleru, a nie o odbieraniu im czegokolwiek. Podobnie Palnick snul
                sobie "gdyby tak kiecuchy przesiedli sie z Mercow na...". On takze nie mowi nic
                o odbieraniu. Zarowno on nie robi zamachu na wlasnosc prywatna, jak i ja. Dowod
                takze ponizej - w postaci tego fragmentu ktoremu nie po drodze bylo z twoja
                koncepcja Palnicka i mnie w charakterze Czekistow. Przemawianie do poczucia
                przyzwoitosci nie stoi w sprzecznosci z liberalizmem przemawiajacego. Oto
                inkryminowany przez ciebie fragment, a co do Palnicka to udaj sie do postu
                otwierajacego ten watek a znajdziesz dokladnie to samo: wylacznie moralna!!
                ocene polaczona z sugestia moralnej postawy.

                >> Gdy wiec ksiadz wyskoczylby z BMW czy Merca, co proponuje Palnick, przesiadl
                sie na te tansza limuzyne, a roznice w cenie przeznaczyl na najubozszych ludzi
                w parafii, to mielibysmy do czynienia z niczym innym jak ze wspomozeniem
                potrzebujacych kosztem niewiele znaczacego zubozenia kleru. Czy nie tak?

                Wspomozenie biednych odbyloby sie kosztem zamiany luksusowego Merca na te mniej
                luksusowa limuzynke, ktora tutaj reklamuje Palnick. >>
                .

                Ja widzisz nie udalo ci sie przyprawic nam komunistycznej mordy, a tylko sobie
                osle uszy.

                Ale tam, moze przesadzam. Moze nalezy ci wybaczyc i tym razem... smile)

                Do pozostalej czesci odniose sie w kolejnym merytorycznym poscie.

                Pozdrawiam
                K.
              • Gość: Krzys52 CD. Zasmucasz mnie Institoris coraz bardziej :(((( IP: *.proxy.aol.com 05.01.05, 05:10
                Bo nie tylko czytac i rozumiec tego co czytasz nie potrafisz.

                Dzieki za wykladzik nt. natury handlu w swiatyni za czasow Jezusa, ale w moim
                wydaniu byl to skrot , czyjesli wolisz, metafora, majaca na celu silniejsze
                zobrazowanie roznicy pomiedzy kosciolem ktory podoba sie tobie a kosciolem
                ktory wykombinowal sobie Jezus. Ponadto ja nie "potepiam wszelkich dzialan
                materialno dochodowych kosciola", lecz jedynie oplywanie kleru w bogactwo, gdy
                tyle wokol nedzy. Co dla ciebie oczywiscie niemozliwe jest do ogarniecia -
                udowadniasz to konsekwentnie i bez mrugniecia okiem.
                I jeszcze jedno. Otoz od dziecka slyszalem o handlujacych w swiatyni kupcach,
                widzialem malowidla nawiazujace do epizodu wypedzenia ich przez Jezusa, zarowno
                na scianach swiatyn jak i oprawione w ramy. No wiec wsrod towarow dominowaly
                kosztownosci oraz pieniadze, na tych malowidlach na scianach swiatyn, oraz tych
                oprawionych w ramy. W swiadomosci przecietnego chrzescijanina tkwi kupiec
                handlujacy czyms (niepotrzebnie wiec sililes sie na wyjasnianie), czy tez po
                prostu handlujacy w swiatyni - w miejscu swietym!!! Co niedopuszczalne. Gdyby
                nie bylo swiete a moglo, zdaniem Jezusa, sluzyc jako hala targowa, to z cala
                pewnoscia nie narazalby sie on owym kupcom. Zapewne handlowalby z nimi, a za
                nim wszyscy jego pozniejsi wyznawcy-byznesmeni. Piszac to co ponzej udowadniasz
                ze nie chwytasz czegokolwiek co nie jest grubo ciosana lopatologia:

                >>Teza jakoby Jezus chcial potepic handlowanie ofiarna zwierzyna, czy wymiane
                pieniedzy (bankierstwo), majac na uwadze koniecznosc takich dzialan wynikajaca
                z przepisow religijnych, wydaje mi sie slabo podbudowana i tutaj juz Krzysiu
                moje zgadzanie z Toba zmierza ku koncowi, przemieniajac sie w zdecydowany opor
                przeciwko poslugiwaniu sie tym fragmentem NT, a dokladniej autorytem Jezusa, w
                celu potepienia wszelkich materialno-dochodowych dzialan Kosciola.
                Byc moze przeciwstawienie takie jest efektowne...>>>

                No wlasnie, to byla efektowna choc malo efektywna proba dotarcia do twojej
                swiadomosci. Jak juz powiedzialem nie ma najmniejszego znaczenia czym
                handlowano w swiatyniach 2 tys lat temu. Wazne ze handlowano.

                Oto fragment ktory znow jakos zagubil ci sie w tym wszystkim. Wprasowalem cie
                nim w beton i dlatego ci sie zawieruszyl, a brak starales sie nadrobic jakims
                gledzeniem o handlowaiu bydlem, jakby to mialo znaczenie dla niepoczciwego, a
                wiec niezgodnego z naukami Chrystusa, prowadzenia sie bardzo wielu ksiezy:
                .
                >>Od ksiedza oczekuje sie iz bedzie osoba moralna, co oznacza, ze jesli zyje z
                laski innych to niech to bedzie laska a nie golenie innych.
                No i po co ci to bylo, twoje wlasne gowo wpakowalem ci na powrot w twoje...
                pioro. Tez sobie wymysliles z ksiedzem jako aktorem rynku. smile)

                Owszem i tak wiadomo, ze ksiadz to na ogol swinia i szuja, oraz goli swych
                pacanow ale to nie jest to samo co w przypadku np. nowobogackiego producenta CD
                dyskow. Jesli by bylo to ksiadz podlaczylby sobie taxometr do rozanca, bralby
                kase za kazda zdrowaske, jezdzil Porshe z trzema dziwkami na raz, i suto
                zakrapiane kolacje konsumowalby w najlepszych lokalach. Oczywiscie wszyscy
                podziwialiby go jako czlowieka sukcesu, oraz zazdroscili talentu. Jak temu
                producentowi CD.
                Ksiadz jednakze nie nie szaleje jak powyzej (chyba ze w Moskwie) choc
                niejednokrotnie stac by go bylo, a slubow ubostwa nie skladal.
                Wczesniej natomiast - duzo wczesniej - twoj Jezus dolaczylby do tych
                bysinessmanow w swiatyni, handlowalby z nimi dywanami oraz innym badziewiem, a
                znana historia mialaby calkiem inne i happy zakonczenie, i tylko Gibson nie
                zrobilby na znanym filmie takiego szmalu jaki utlukl byl.>>
                .
                Niespecjalnie dziwilem sie Palnickowi, ze nie chce rozmawiac z toba - znam
                przeciez twoje brzydkie sklonnosci. Teraz jedynie przypomniales mi o nich.
                .
                Popraw sie popraw, Institorisie.
                .
                Pozdrawiam
                K.
                .
                PS niedawno wyczytalem w ktoryms s twoich postow (bodaj u Astry), ze jestes
                ateista. Widze ze oscylujesz bo wzczesniej byles agnostykiem a jeszcze
                wczesniej... ateista. Gdy dodac do tego twoja mezna postawe, gdy jak lew bronisz
                (caly czas) kk to wtedy wszystko sie zgadza.
    • Gość: Alnick Mały test na znajomość tego o czym się pisze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 03:04
      Czy ty podupcony komuchu wiesz co to znaczy spolegliwość ?
      • Gość: Ed Re: Mały test na znajomość tego o czym się pisze IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 03:23
        Gość portalu: Alnick napisał(a):

        > Czy ty podupcony komuchu wiesz co to znaczy spolegliwość ?

        Nie wiem, kto to jest Alnick, ponieważ takiego w dyskusji nie bdostrzegłem.
        Co doporuszanych kwestii - które nie są tematemtego wątku (chociaż serwilizm
        xiazeluki mógłby stwarzać takie pozory) - nie są to kręgi naszych
        zainteresowań. Po prostu pogogluj sobie.
        • Gość: Alnick Re: Mały test na znajomość tego o czym się pisze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 04:12
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Nie wiem, kto to jest Alnick, ponieważ takiego w dyskusji nie bdostrzegłem.
          > Co doporuszanych kwestii - które nie są tematemtego wątku (chociaż serwilizm
          > xiazeluki mógłby stwarzać takie pozory) - nie są to kręgi naszych
          > zainteresowań. Po prostu pogogluj sobie.


          Nie wpie..j się do rozmowy . Kto cię czerwonaku o cokolwiek pyta ? Zajrzyj
          tumanie o czym jest wątek bo włączasz się a nie wiesz o co chodzi .
          • Gość: czytelnik Eda Re: Mały test na znajomość tego o czym się pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 11:55
            Ed umie nie tylko pisać
            Ed umie też czytać
            i jeszcze Ed coś umię
            Ed przede wszystkim umie myśleć
            i umie nawet więcej ten Ed
            Ed umie mądrze myśleć smile))

            taka jest opinia pierwszego czytelnika Eda na forum
            • Gość: Ed Re: Popełniłeś błąd IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 04:48
              Ed - jako komuch, żyd, nieniec, agent, sbek... lubi podnosić kołdrę w tych
              sprawach, w których innym strach jest nawet pomyśleć.

              Stąd też drogi czytelniku będziesz mógł się spotkać w moich opiniach nie
              zawsze z oficjalnie lansowanymi opiniami.

              Rozumiem, że zgłaszasz wątpliwości do moich info. Masz prawo i pełne podstawy
              ku temu. Może jednak będziesz bardziej precyzyjny wskazując coś bardziej
              konkretnego oprócz własnego humoru i ?
              • 100krotki Re: Popełniłeś błąd 02.01.05, 12:10
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > Może jednak będziesz bardziej precyzyjny wskazując coś bardziej
                > konkretnego oprócz własnego humoru i ?

                coś bardziej konkretnego?
                w takich momentach to jednak wolę nadal polegać na swoim własnym poczuciu
                humoru niż niesprawdzalnych konkretach smile
    • Gość: JAN, one są " 5 x be" IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 01.01.05, 12:30
      www.kosciol.pl/content/article/20041211112922693.htm
    • oleg3 Duży test na inteligencję Palnicka 02.01.05, 10:54
      Służbowy samochód z kierowcą ma praktycznie każdy burmistrz powiatowego miasta
      w Polsce. Po polskich drogach jeździ prawie 50 tys. służbowych samochodów
      należących do ministerstw, urzędów, instytucji i państwowych firm. To rekord
      Europy w beztroskim wydawaniu publicznych pieniędzy.
      Przeciętny służbowy samochód kosztuje prawie 80 tys. zł. Skoro mamy ich niemal
      50 tys., oznacza to, że podatnik zapłacił za komfort podróżowania urzędników
      różnych szczebli aż 4 mld zł. Tyle wynoszą u nas roczne wydatki na naukę.
      Rzeczywiste koszty są zresztą wyższe, bo dochodzą remonty, eksploatacja, paliwo
      oraz płace kierowców.
      W Wielkiej Brytanii samochód z kierowcą do celów służbowych przysługuje
      zaledwie czterdziestu osobom, m.in. premierowi, parlamentarnym podsekretarzom
      stanu, stałym sekretarzom ministerstw i niektórym szefom tzw. agencji
      wykonawczych. Pozostali urzędnicy mogą korzystać z samochodu z rządowej kolumny
      transportowej, a także z aut prywatnych firm, które podpisały z rządem
      kontrakt. Osoby pełniące wysokie funkcje w parlamencie jeżdżą taksówkami.
      Posłowie używający do celów służbowych własnych samochodów otrzymują zwrot
      kosztów - 34 pensy za kilometr (około 2 zł).
      W Niemczech posłom Bundestagu oprócz pensji wypłaca się zryczałtowany dodatek w
      wysokości 3,3 tys. euro miesięcznie, z którego pokrywane są m.in. koszty
      dojazdów własnymi samochodami. Innym urzędnikom korzystającym z prywatnych aut
      zwraca się 40 centów (około 2 zł) za każdy kilometr. Tylko politycy najwyższego
      szczebla mają samochody służbowe

      Cytaty za www.wprost.pl/ar/?O=39540

      A teraz pytanie testowe: czy politycy walczący o los biednych widzą związek
      między bezrobociem a autokracją?
      • Gość: Palnick ? IP: *.stenaline.com 02.01.05, 11:48
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19004718&a=19006540
        • oleg3 ????? 02.01.05, 12:15
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          >Nie widzę sprzeczności. Gdyby obie te grupy tak postąpiły, efekt byłby jeszcze
          >lepszy smile
          >Ten samochodzik powinien być jedynym służbowym samochodem w Polsce.

          1.Unik! Zastosuj kryteria użyte przez Ciebie w stosunku do kleru, wobec
          polityków (zwłaszcza) lewicy.
          2. Samochody księży nie są samochodami służbowymi.
          3. Skala. Zajmujesz się (z motywów antyklerykalnych) milionami (wartość 10 tys.
          samochodzików Click to 120-150 mln zł, a jesteś ślepy na miliardy.
          • Gość: Palnick Re: :)) IP: *.stenaline.com 02.01.05, 12:30
            oleg3 napisał:

            > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            > >Nie widzę sprzeczności. Gdyby obie te grupy tak postąpiły, efekt byłby jes
            > zcze
            > >lepszy smile
            > >Ten samochodzik powinien być jedynym służbowym samochodem w Polsce.
            ----------
            > 1.Unik! Zastosuj kryteria użyte przez Ciebie w stosunku do kleru, wobec
            > polityków (zwłaszcza) lewicy.
            > 2. Samochody księży nie są samochodami służbowymi.
            > 3. Skala. Zajmujesz się (z motywów antyklerykalnych) milionami (wartość 10tys.
            > samochodzików Click to 120-150 mln zł, a jesteś ślepy na miliardy.
            +++++++++++
            Oleg,
            Nie stosuję uników. Uważam, że księża i politycy, urzędnicy utrzymywani przez
            ten ubogi naród powinni zachowywać się przyzwoicie i poskramiać swoje zapędy do
            zycia w luksusie.
            Wątek jest pytaniem o gotowość księży do potwierdzenia, że są powołani do
            pełnienia posługi a nie robienia tego przy okazji gromadzenia dóbr doczesnych.
            Używanie przez kler cic'ków nie rozwiąże ostatecznie problemów ubóstwa - to
            chyba dla ciebie jasne smile
            A teraz odpowiedz łaskawie - Czy księża zrobiliby to o co pytam?
            • oleg3 Re: :)) 02.01.05, 12:38
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Wątek jest pytaniem o gotowość księży do potwierdzenia, że są powołani do
              > pełnienia posługi a nie robienia tego przy okazji gromadzenia dóbr doczesnych.

              To nie jest Twój problem. Co Cię to może obchodzić?

              P.S.
              Na wypadek gdybyś podnosił kwestię finansowania KK z budżetu przypominam skalę
              problemu.
              • Gość: Palnick Re: :)) IP: *.stenaline.com 02.01.05, 13:18
                oleg3 napisał:

                > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                >
                > > Wątek jest pytaniem o gotowość księży do potwierdzenia, że są powołani do
                >
                > > pełnienia posługi a nie robienia tego przy okazji gromadzenia dóbr doczes
                > nych.
                >
                > To nie jest Twój problem. Co Cię to może obchodzić?
                ---------
                Skoro o to pytam to widocznie jest to sprawa, która mnie obchodzi. Ty nie
                odpowiadasz smile
                ---------
                >
                > P.S.
                > Na wypadek gdybyś podnosił kwestię finansowania KK z budżetu przypominam
                skalę problemu.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19004718&a=19018857
                • oleg3 Re: :)) 02.01.05, 13:40
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Wątek jest pytaniem o gotowość księży do potwierdzenia, że są powołani do
                  > pełnienia posługi a nie robienia tego przy okazji gromadzenia dóbr
                  > doczesnych.
                  > Skoro o to pytam to widocznie jest to sprawa, która mnie obchodzi. Ty nie
                  > odpowiadasz smile

                  Podobno nie ma prostackich pytań. Starasz się jednak udowodnić, że każda reguła
                  zna wyjątki wink))

                  Ja nie siedzę w sumieniu nawet jednego księdza, a cóż dopiero mówić o
                  wszystkich polskich kapłanach. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że można
                  znaleźć przykłady na wszystko. Tylko co to może obchodzić ateistę? Dlaczego
                  nie kierujesz swoich postulatów do lekarzy czy rejentów? Z punktu widzenia
                  ateisty kler to przecież wyłąacznie korporacja zawodowa.
                  • Gość: makroekonomista Re: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:50
                    jak chce być dobry w tym makro to najpierw uczy się być dobry w mikro

                    i ta reguła dotyczny także kleru który naucza, bo ta reguła jest zapisana w
                    naukach ewangelistów

                    czyżbyś Oleg tego nie wiedział?

                    i w tym łączeniu makro i mikro zasadza się nauka świata zwanego europejską
                    kulturą chrześcijańską a system rządzenia...demokratycznego...to już jednak
                    trochę inna kultura

                    czyżbyś Oleg i o tym nie wiedział?

                    a do zrozumienia tego wszystkiego można być i ateistą smile
                    • oleg3 Re: :)) Makroekonomist(k)a 02.01.05, 14:03
                      Witaj Da_nutko,

                      jak zwykle dużo słów, mało treści. Woda, woda, woda ... .
                      • 100krotki Re: :)) Makroekonomist(k)a 02.01.05, 20:26
                        oleg3 napisał:

                        > Witaj Da_nutko,
                        >
                        > jak zwykle dużo słów, mało treści. Woda, woda, woda ... .
                        >

                        przynajmniej wymogłam na tobie pokazania twojej makro skali dużo treści w mini
                        słowach
                        moje gratulacje smile

                        ps
                        jak już chcesz używać mojego dawnego nicka to pisz go "oszczędniej" zgodnie z
                        moją ideą jak oszczędna w literki ja bywam jednocześnie przekazując bogatą
                        treść (muzyczną)
                        mój nick to d_nutka
                        twoje "a" jest całkiem zbytecznym dodatkiem i do tego zmieniającym WYMOWĘ słowa
                        pisanego
                        masz problemy ze słuchem czy logopedyczne?
                        • oleg3 Re: :)) Makroekonomist(k)a 02.01.05, 21:38
                          Racja, przepraszam

                          100krotki napisała:

                          > mój nick to d_nutka

                          >> oleg3 napisał:
                          >> Witaj Da_nutko,
                  • Gość: Palnick Re: :)) IP: *.stenaline.com 02.01.05, 14:14
                    oleg3 napisał:


                    > Ja nie siedzę w sumieniu nawet jednego księdza, a cóż dopiero mówić o
                    > wszystkich polskich kapłanach.
                    ---------
                    Masz szczęście bo byłbyś zawieszony w próżni smile))
    • Gość: jacek#jw Mały test na patriotyzm i spolegilwość Palnicka. IP: *.toya.net.pl 02.01.05, 15:31
      Profesjonalizacja kosztuje. W Kościele ożywia się dyskusja o systemie jego
      finansowania. Nic nie jest przesądzone, ale przybywa zwolenników modelu
      mieszanego: wolne datki na tacę plus jakiś rodzaj podatku na wskazany Kościół
      lub instytucję dobroczynną. To rozwiązanie popiera ks. Jan Drob, ekonom
      Episkopatu. Szacuje się, że dałoby ono Kościołowi ok. 100 mln zł rocznie. Tak
      głęboka przebudowa kościelnych finansów wymaga zgody KEP i państwa. Gdyby
      nowy system zaskoczył, Kościół miałby względnie bezpieczną materialnie
      przyszłość. Spełniłoby się też zapewne marzenie o profesjonalizacji KEP.

      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1057262&MP=1
      ==============

      Odpowiedzialność za status kościoła w Polsce ponoszą politycy. Nie są oni w
      stanie uregulować tych spraw, gdyż w pierwszej kolejności musieliby uderzyć w
      siebie. Innymi słowy, zwyczajnie chrzanisz Palnick.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Palnick Oficjalna reakcja Watykanu na ten wątek :)))) IP: *.stenaline.com 02.01.05, 20:02
        www.timesunion.com/Shared/Graphics/NewsDB/AP/VATICAN%20POPE%20ROM10109261229.jpg
        • Gość: jacek#jw Nie ma co, Palnick! "Dobrym żartem" się popisałeś! IP: *.plusgsm.pl 03.01.05, 09:38
          Więc zasada numer jeden w miejsce tradycyjnych wartość według Palnicka to:

          Łapówka jest wyrazem zaradności życiowej.

          Miłego dnia Palnick.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: Palnick Re: Jacku? IP: *.stenaline.com 03.01.05, 10:29
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            > Więc zasada numer jeden w miejsce tradycyjnych wartość według Palnicka to:
            >
            > Łapówka jest wyrazem zaradności życiowej.
            >
            > Miłego dnia Palnick.
            >
            > Pozdr / Jacek
            -------------
            Nie widzę związku !?

            Pozdrowienia,
            P.
            • Gość: Krzys52 To papec wydarl sie tak na Jacka? IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 16:04
              • Gość: Kafar Kościól, którym rządzą gangsterzy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:26

                Kościół, którym rządzą gangsterzy

                IAR za "Życiem Warszawy" 18-08-2004, ostatnia aktualizacja 18-08-2004 11:26

                PRZEGLĄD PRASY: Kilka milionów złotych fikcyjnych darowizn przyjęli
                założyciele Chrześcijańskiego Kościoła Głosicieli Dobrej Nowiny. "Życie
                Warszawy" informuje, że w tym kościele zagnieździli się gangsterzy. Zarabiali
                na tym głosiciele i ci, którzy ich rzekomo obdarowywali. Prokuratura sprawdza
                teraz, jaką rolę w Kościele odgrywali bossowie półświatka: Mariusz
                D. "Przeszczep", Andrzej W. "Baryła" i Jacek K. "Kowal" - czytamy w artykule
                pod tytułem "Biskupi z półświatka i fikcyjne darowizny".

                Warszawscy gangsterzy piastowali wysokie stanowiska w Chrześcijańskim
                Kościele Głosicieli Dobrej Nowiny. W ciągu siedmiu lat działalności
                głosiciele sprzedali setki fikcyjnych umów darowizny na kilka milionów zł.
                Prawdopodobnie gangsterzy wyczuli duże zyski i przejęli kontrolę nad
                Kościołem.

                Najważniejszą postacią półświatka "wyświęconą" na biskupa był Mariusz D. ps.
                Przeszczep. Stał na czele jednego z najgroźniejszych gangów działających w
                stolicy, północnej Polsce i Niemczech. Prokuratura postawiła bandziorowi
                ponad 20 zarzutów, w tym porwań, napadów i handlu narkotykami. Z informacji
                Życia Warszawy wynika, że Przeszczep sam korzystał z darowizn, choć przede
                wszystkim załatwiał je innym, głównie biznesmenom z tzw. szarej strefy.
                Kolejny gangster biskup Andrzej W. ps. Baryła, poprzez duchowe posłanie,
                legalizował zyski z haraczy. Więcej o aferze w artykule pod tytułem "Biskupi
                z półświatka i fikcyjne darowizny" w Życiu Warszawy.

                -----------------
                Nie rozumiem tylko dlaczego cwaniacy, którzy wpadli na ten sam pomysł parę
                stuleci wcześniej nie są tak zdecydowanie ścigani przez prokuraturę?
                Kiedy abp "Przeszczep" Gocłowski znajdzie się pod celą?
                Trochę to wygląda na nierówne traktowanie obrządków smile)))))))))))
    • Gość: Krzys52 Palnicku, szkoda czasu na psychopate Xiakretyna IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 04:09
      co innego napluc mu czasem w oko, ale tasiemcowe pojedynki to nobilitacja dla
      tego kabotyna. Kretyn czy Smierducha to jedno gowno - jak sie przylepia to
      odlepic trudno. Oni sami nie traca nic - bo i coz imbecyl Xia stracic moze?
      Twarz - kiedy twarzy nie ma? Ile razy mozna wykazywac takiemu (takiej), ze jest
      wal, glup, niedouk, idiota, itp. itd. - toto awsze wyplynie, jak to gowno.
      Niezatapialny jest psychopata Xiakretyn.
      Tracisz wylacznie Ty, Palnicku, gdyz, w przeciwienstwie do niego, masz
      charakter, wstyd, honor, jestes uczciwy - on odziera Cie z powyzszego strzep po
      strzepie. Mierzy w wyprowadzenie Cie z rownowagi, oskubanie z czci, przez co i
      Twoje argumenty z wagi i powagi. Przeciez widze jak targa Toba odraza.
      .
      Pluj na tego Kretyna.
      .
      Wszystkiego Najlepszego, na ten Nowy Rok. surprised))
      .
      K.
      • Gość: Palnick Re: Palnicku, szkoda czasu na psychopate Xiakrety IP: *.stenaline.com 03.01.05, 08:52
        To prawda smile
        Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!
        Palnick
    • Gość: Palnick Oj Palnick. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:05
      Dobrze wiesz, że te diably w owczej skórze za nic nie oddadzą nawet zlotówki.
      Mój znajomy proboszcz, dręczony przez biskupa o szmal z biednej parafii, nazywa
      KK pompą ssąco-ssącą i dodaje, że jeżeli jakieś dobra dostaly się w ręce KK to
      może im je odebrać jedynie rewolucja smile. A rewolucji pewnie nie chcesz.
      • Gość: Krzys52 Chiba zbyt mocno stapnalem na Institoris1 i wpraso IP: *.proxy.aol.com 04.01.05, 01:22
        wprasowalem go w jego wlasny beton.

        Przepraszam za pozbawienie Cie polemisty sad(
    • Gość: Kafar wmózguluka, jacek jw,magdusia8,antyk- cud? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 01:59
      Proboszcz pomaga bezrobotnym w Ustroniu

      Ewa Furtak, Katowice 03-01-2005, ostatnia aktualizacja 03-01-2005 21:31

      pracę znalazło już ponad sto osób. Pracodawcom wystarczy, że poleca ich
      proboszcz Alojzy Wencepel.

      "Szukam kierowcy tira, może zacząć pracę choćby zaraz, proszę mi kogoś
      znaleźć" - dzwoni do księdza właściciel jednej ze śląskich firm.

      Nie dzwoni w tej sprawie do państwowego pośredniaka, nie daje ogłoszeń w
      gazetach. - Bo mam pewność, że pracownik od księdza będzie porządnym
      człowiekiem. Nie będzie pił ani kradł - tłumaczy.

      Takie telefony ks. Alojzy Wencepel, proboszcz ustrońskiej parafii pw. Dobrego
      Pasterza, odbiera prawie codziennie. - Wykształcenie i kwalifikacje wcale nie
      są najważniejsze. Pracodawcy szukają przede wszystkim uczciwego człowieka, a
      ja, choć to bardzo trudne zadanie, biorę niejako odpowiedzialność za ludzi,
      których im posyłam - mówi ksiądz.

      Bezrobotnym ks. Wencepel pomaga już od kilku lat, a od roku prowadzi gminne
      centrum informacji dla bezrobotnych, na utworzenie którego dostał pieniądze z
      Ministerstwa Gospodarki. Centrum otwarte jest codziennie do późnego wieczoru,
      są tam m.in. komputery z dostępem do internetu, dyżurują specjaliści, odbywają
      się kursy nauki różnych zawodów. Po okolicy rozniosło się, że ksiądz może pomóc
      znaleźć pracę, więc do kościoła przyjeżdżają ludzie z całego regionu, błagając
      o pomoc. W komputerowej bazie bezrobotnych jest zarejestrowanych 400 osób, ale
      pracodawców chcących ich zatrudnić też nie brakuje.

      - Dostaliśmy teraz propozycję, żeby nasi bezrobotni, którzy są mechanikami
      samochodowymi bądź kierowcami, wyjechali za chlebem do Irlandii. Nie znają
      języka, więc muszę szybko dla nich zorganizować kurs angielskiego - mówi ks.
      Alojzy.

      Dzięki proboszczowi pracę znalazło już ponad sto osób. Maria Paliwoda pracuje w
      Ustroniance, jest prawą ręką właściciela firmy, a 19 górali dojeżdża do pracy
      do jednej z żorskich firm współpracujących z kopalniami. Proboszcz nie czeka,
      aż bezrobotni sami się do niego zgłoszą. Chodzi po domach i mówi im: "Nie
      czekajcie, przyjdźcie do nas, walczcie, jak nie macie za co do kościoła
      dojechać, damy wam pieniądze na bilety".

      - Prowadzę schroniska dla bezdomnych i widzę, jak czasem kończy się ludzka
      bieda. Gdy tracą pracę, od razu trzeba wyciągnąć do nich rękę, by nie doszło do
      takiej tragedii - tłumaczy. Przy każdej okazji podkreśla: proboszcz jest
      odpowiedzialny za przeciwdziałanie biedzie na swoim terenie, to społeczna misja
      Kościoła.

      Parafia chce teraz podzielić się swoimi doświadczeniami z innymi kościołami.
      Ks. Wencepel jeździ po Śląsku i namawia proboszczów, żeby tworzyli punkty
      pomocy dla bezrobotnych u siebie. W Ustroniu zaczął się już cykl szkoleń dla
      wolontariuszy z innych parafii. Samorządowcy są działalnością ustrońskiej
      parafii zachwyceni.

      - Proboszczów są tysiące, ale ksiądz Alek jest tylko jeden. Co tu dużo mówić,
      to po prostu człowiek o wielkiej, rzadko spotykanej charyzmie - mówi Tadeusz
      Kopeć, cieszyński wicestarosta.
      • Gość: jacek#jw Sam sobie odpowiedz, czy to cud! IP: *.plusgsm.pl 04.01.05, 11:11
        Tu tematem jest ku..ka postawa Urbanicy i Urbana.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: Kafar Re:cud! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:18
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Tu tematem jest ku..ka postawa Urbanicy i Urbana.
          >
          > Pozdr / Jacek
          -----------
          Pomylileś wątki.
        • Gość: Kafar Re: Sam sobie odpowiedz, czy to cud! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:20
          "Bezrobotnym ks. Wencepel pomaga już od kilku lat, a od roku prowadzi gminne
          centrum informacji dla bezrobotnych, na utworzenie którego dostał pieniądze z
          Ministerstwa Gospodarki. Centrum otwarte jest codziennie do późnego wieczoru
          (...)
          --------
          Dostal pieniądze z budżetu smile))) Czyli w miejsce świeckiego urzędu mamy
          samopomoc parafialną oplacaną przez wszystkich obywateli. Zaiste Polska to kraj
          klerykalny, myślę że wkrótce KK przejmie wszystkie urzędy i wreszcie będzie po
          bożemu.
          Niejaki Życiński ocipial już dokumentnie. Chce stosować prawo kanoniczne
          przeciwko stowarzyszeniu Bendera (idioty zresztą) dzialającemu na podstawiew
          POLSKIEGO PRAWA. Jeżeli Życiński uważa, że ten KIK jest antysemicki, powinien
          sprawę zgłosić do prokuratury. Ale po co. Przecież w Polsce kodeks kanoniczny
          obowiązuje ponad prawem smile))
          • hymen Re: Sam sobie odpowiedz, czy to cud! 05.01.05, 15:05
            Gość portalu: Kafar napisał(a):

            > "Bezrobotnym ks. Wencepel pomaga już od kilku lat, a od roku prowadzi gminne
            > centrum informacji dla bezrobotnych, na utworzenie którego dostał pieniądze z
            > Ministerstwa Gospodarki. Centrum otwarte jest codziennie do późnego wieczoru
            > (...)


            Co złego w tym, że dostał pieniądze od budżetu w sytuacji, gdy podobne
            instytucje świeckie również korzystają z dotacji?
            • palnick Coraz więcej biedy, coraz bogatszy kler :( 15.02.05, 14:14

              Coraz więcej osób potrzebuje pomocy społecznej

              Ponad 23 mln Polaków żyje poniżej granicy wyznaczającej sferę niedostatku. W
              praktyce oznacza to, że ludzie ci mają na przeżycie mniej, niż wynosi minimum
              socjalne. Blisko 5 mln obywateli naszego kraju wegetuje w skrajnym ubóstwie. 4-
              osobowa rodzina znajdująca się w takiej sytuacji, ma na miesięczne utrzymanie
              mniej niż 960 zł. Takie są zatrważające dane najnowszego raportu Głównego
              Urzędu Statystycznego.


              KATARZYNA ŚLIWA 2005-02-14

              Ta przerażająca sytuacja jest efektem gigantycznego, wszechobecnego bezrobocia.
              W dodatku, po utracie pracy, na zasiłek dla bezrobotnego mogą liczyć tylko ci,
              którzy mają odpowiednio długi staż pracy i odpowiednio dużo zarabiali. Nawet
              jeśli komuś uda się spełnić te restrykcyjne wymogi, to i tak na gotówkę liczyć
              może tylko przez 6 miesięcy. Każdy, kto jest w Polsce bez pracy, wie, że w pół
              roku zdobyć zatrudnienia nie sposób. Bo czy można znaleźć coś, czego
              praktycznie nie ma?
              Co zatem zrobić, żeby nie umrzeć z głodu? Dramatycznych dróg ratunku jest
              kilka. Jedna z nich prowadzi do Ośrodków Pomocy Społecznej. - Ostatnio stale
              powiększa się grupa osób pozbawionych zatrudnienia - potwierdza Joanna
              Grzesiowska, kierownik nowohuckiej filii MOPS w Krakowie. Zaznacza przy tym, iż
              pula pieniędzy, jaką dysponuje, jest coraz mniejsza, a klientów przybywa. W
              porównaniu do początków lat 90. jest ich o 60 proc. więcej.

              Żyć za 20 zł miesięcznie

              Na co zatem może liczyć w MOPS osoba, która utraciła prawo do zasiłku dla
              bezrobotnych i nie ma z czego żyć? Okazuje się, że w tej chwili są to kwoty
              rzędu 20-30 zł na miesiąc, na rodzinę. Ponadto, w myśl zapisów ustawowych,
              osoba pobierająca te pieniądze w zamian zobligowana jest do "aktywnych działań,
              by nie uzależnić się od systemu opieki społecznej".

              Ta wysokość czy raczej niskość wsparcia finansowego przyznawanego przez państwo
              pozbawionemu pracy obywatelowi szokuje. Pracownicy Ośrodków Pomocy Społecznej
              starają się ze wszystkich sił po prostu pomóc przetrwać przychodzącym do nich
              ludziom. Nawiązują kontakt z Caritas, Polskim Komitetem Pomocy Społecznej, PCK,
              zdobywają prywatnych sponsorów. Pozyskują wolontariuszy pomagających dzieciom w
              nauce w ramach programu "Starszy brat, starsza siostra". Załatwiają darmowe
              obiady, również w szkołach, w ramach Akcji Pajacyk. Ta wielościeżkowa metoda
              pozwala nie zginąć z nędzy.

              O skali problemu świadczyć mogą statystyki. Tylko w 2004 roku do Ośrodków
              Pomocy Społecznej zwróciło się w gminie Kraków 27 tysięcy rodzin! Można zatem
              szacować, że to jakieś 120 tys. mieszkańców rejonu o ponoć niewysokim w skali
              kraju wskaźniku bezrobocia.

              Już dawno zresztą w gruzach legł mit o rodzinach patologicznych, jako klienteli
              pomocy społecznej. - Odsetek tzw. rodzin wieloproblemowych oczywiście jest. Ale
              dziś dominują rodziny po prostu biedne. Biedne w wyniku bezrobocia. Do nich
              dołącza coraz większa liczba tych, w których rodzice wprawdzie pracują, ale ich
              zarobki są tak niskie, że przy gromadce dzieci nie wystarczają na przeżycie -
              stwierdza Jolanta Król-Zaręba, zajmująca się w tutejszej filii MOPS sprawami
              rodzin.

              Mimo wciąż zaostrzanych odgórnie przepisów, które określają obecnie, że do
              pomocy państwa kwalifikuje się rodzina, w której dochód na osobę wynosi 316 zł
              netto, okazuje się, że takich właśnie gospodarstw w Polsce jest coraz więcej. -
              Nie wszyscy ludzie o tak niskich dochodach do nas przychodzą - zaznacza Joanna
              Grzesiowska. - Istnieje silna bariera psychologiczna. Człowiek naprawdę biedny
              z reguły nie chce się do tego przyznać.

              Barierze psychologicznej trudno się dziwić. Jeśli ktoś zdecyduje się iść do
              MOPS, musi liczyć się z tym, że w ciągu 14 dni pracownik socjalny zweryfikuje
              jego sytuację. Oprócz zebrania niezbędnej dokumentacji, wiąże się to również z
              koniecznością przeprowadzenia tzw. wywiadu środowiskowego. Jest to na pewno
              upokorzenie i odarcie z prywatności. Toteż wiele osób stara się jak najdłużej
              wytrwać w samodzielnej walce o byt.

    • Gość: up Re: Mały test na patriotyzm i spolegliwość kleru. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 15:03
      up
      • palnick A przecież... 09.03.05, 19:35
        Na treść chrześcijaństwa składają się prawdy wiary i zasady moralne,
        społeczność Kościoła z liturgią i sakramentami oraz indywidualne życie
        duchowe; składniki te są traktowane łącznie, z podkreśleniem uczestnictwa
        osobowego i konieczności stosowania doktryny w praktyce. (....)
        -------
        Częścią doktryny jest pielęgnowanie wrażliwości na cierpienia osoby ludzkiej smile
    • Gość: Szaweł powolanie ksiezy a dobra doczesne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 15:09
      W wiekszosci listow, ktore tu przeczytalem chodzilo glownie o to, czy ksieza
      moga sobie pozwolic na drogie auta czy nie.

      Mnie intresuje bardziej pytanie czy jesli juz moga to czy powinni?

      Jak ma sie luksus, posiadanie przedmiotu jak zaden inny podkreślającego status
      i wlasne ego (juz nawet nie dobra doczesne) do milosci blizniego i to w tak
      biednym kraju jak Polska?

      Dlaczego swietobliwy poruszajac sie z A do B robi to (jesli tylko na to go stac)
      samochodem za - powiedzmy - 80 000 PLN, podczas gdy rownie dobrze moglby to
      zrobic autem za ulamek tej sumy; choćby takim jaki proponuje klerowi Palnick?

      I to zwazywszy, ze w jego parafii nie brak np. matek wychowujacych samotnie
      dzieci majacych ROCZNIE do dyspozycji nie wiecej niz 10% wartosci samochodu
      swietobliwego?

      Zaprawde powiadam wam: trudniej o wieksza deformacje idei chrzescijanstwa.

      • palnick Re: powolanie ksiezy a dobra doczesne 31.01.05, 20:45
        Gość portalu: Szaweł napisał(a):

        > W wiekszosci listow, ktore tu przeczytalem chodzilo glownie o to, czy ksieza
        > moga sobie pozwolic na drogie auta czy nie.
        >
        > Mnie intresuje bardziej pytanie czy jesli juz moga to czy powinni?
        >
        > Jak ma sie luksus, posiadanie przedmiotu jak zaden inny podkreślającego
        status
        > i wlasne ego (juz nawet nie dobra doczesne) do milosci blizniego i to w tak
        > biednym kraju jak Polska?
        >
        > Dlaczego swietobliwy poruszajac sie z A do B robi to (jesli tylko na to go
        stac
        > )
        > samochodem za - powiedzmy - 80 000 PLN, podczas gdy rownie dobrze moglby to
        > zrobic autem za ulamek tej sumy; choćby takim jaki proponuje klerowi Palnick?
        >
        > I to zwazywszy, ze w jego parafii nie brak np. matek wychowujacych samotnie
        > dzieci majacych ROCZNIE do dyspozycji nie wiecej niz 10% wartosci samochodu
        > swietobliwego?
        >
        > Zaprawde powiadam wam: trudniej o wieksza deformacje idei chrzescijanstwa.
        ----------------
        O to mi właśnie chodzi.
      • palnick Na szczęście liczba takich parafian rośnie :) 07.02.05, 14:20
        W czasie mszy proboszcz zbiera na ofiare. Widzi ze kobieta ma odlozona duza
        sume pieniedzy w ksiazeczce do nabożeństwa. Podchodzi do niej, a ona nic nie
        wrzuca...
        - jak to moje dziecko, nie wesprzesz kosciola?
        - ale prosze ksiedza ja mam odlozone na fryzjera...
        - Matka Boska nie chodzila do fryzjera
        - Pan Jezus tez nie jezdzil mercedesem
      • palnick Re: ja chyba śnię ! 28.07.05, 10:37
        EMERYTURY DLA KSIĘŻY KATECHETÓW

        Autor: edico
        Data: 15.06.2005 01:30

        Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie ustalił, że
        Józef H. w okresie od dnia 15 czerwca 1960 r. do dnia 30 czerwca 1991 r. jako
        ksiądz katolicki uczył religii w pełnym wymiarze czasu pracy w punktach
        katechetycznych przy parafiach Archidiecezji W. Posiłkując się przepisem art.
        21 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła
        Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 1989 r. Nr 29 poz. 154 ze
        zm.) oraz poglądem wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 1997 r.
        II UKN 201/97 (OSNAPiUS 1998/11 poz. 347), Sąd Okręgowy zastosował przepis
        art. 88 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U.
        1982 r. Nr 3 poz. 19 ze zm.) i wyrokiem z dnia 18 lutego 1999 r. zmienił
        decyzję Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w O. i przyznał
        ubezpieczonemu prawo do emerytury z tytułu długoletniego wykonywania pracy
        nauczycielskiej.

        Ponoć prawo nie działa wstecz a 3RP prawem stoi smile)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka