Dodaj do ulubionych

Jeszcze o M. Giertychu. Zapytanie.

25.01.05, 15:54
Przeczytałem w Elekszyn Tribjun parę tekstów odsądzających M Giertycha od
czci i wiary za współpracę z generałem W.Jaruzelskim.

A przecież Naczelny tej inteligenckiej gazety sam hm... tego , no ,
powiedzmy - sam prosił, żeby się od Generała od.........

Prawa ręka generała - szef bezpieki i obernadzorca konfidentów - to człowiek
honoru.

A tu M. Giertych jest niewporządku, bo zasiadał w Radzie Konsultacyjnej?!!!!
Toż z szefem Człowieka Honoru współpracował, nie?

A może to była jakaś tajemnica, że NDcy popierali sojusz z Rosją ( w każdej
postaci)? No, chyba tylko dla czytelników GWsmile

Pozdrawiam

Sam
Obserwuj wątek
    • Gość: patience Wystawiasz pan Michnika na prezydenta? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 16:00
      A pytales go pan czy ma na to ochote?
      A czy przypadkiem stanowisko rednacza sie szanownemu panu nie myli z
      stanowiskiem prezydenta RP?
      A gdyby pan tego nie wiedzial, to rednacza Konstytucja RP jeszcze nie
      wymienia... poki cowink
      • samsaranathanal na nic go nie wystawiam, tylko 25.01.05, 16:04
        o hipokryzję podejrzewam.

        "ja współpracować z Generałem: dobrze

        Giertych współpracować z Generałem: źle"

        Pozdrawiam

        Sam
        • nick.kertiz Wystawa okropieństw 25.01.05, 16:14
          samsaranathanal napisał:

          > o hipokryzję podejrzewam.
          >
          > "ja współpracować z Generałem: dobrze
          >
          > Giertych współpracować z Generałem: źle"
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Sam


          O ile się nie mylę, to Michnik jest wciąż zawieszony ze wzgledów zdrowotnych w
          funkcji redaktora maczelnego, nie ma też żadnej specjalnej władzy nad całą
          Agorą. Sam też tych tekstów nie pisał przecież, więc twoje miauczenie jest kulą
          w płot. Ale jest kulą w płot przede wszystkim dlatego, że czym innym jest
          wyciągnąć rękę do leżącego i to takiego, który za chwilę może siedzieć,

          a zupełnie czym innym

          jest wyciąganie usłużnej rączki do stojącego (na czele różnych WRON, MON,
          partii i rządu, w kraju komunistycznym zresztą).
          • samsaranathanal Re: Wystawa okropieństw 25.01.05, 16:21
            nick.kertiz napisał:

            > O ile się nie mylę, to Michnik jest wciąż zawieszony ze wzgledów zdrowotnych
            w funkcji redaktora maczelnego, nie ma też żadnej specjalnej władzy nad całą
            > Agorą.

            Nad Agorą nie, nad GW, hm... toż to jego ludzie, nie? Nie twierdzisz, że AM
            zatrudniał samych oportunistów, którzy z ujawnieniem swoich prawdziwych
            poglądów czekali na chorobę Naczelnego?

            > Ale jest kulą w płot przede wszystkim dlatego, że czym innym jest
            > wyciągnąć rękę do leżącego i to takiego, który za chwilę może siedzieć,
            > a zupełnie czym innym
            > jest wyciąganie usłużnej rączki do stojącego (na czele różnych WRON, MON,
            > partii i rządu, w kraju komunistycznym zresztą).

            Naprawdę uważasz, że w czasie okrągłego stołu, Generałowie leżeli? Ta, a potem
            jeden został Prezydentem a drugim szefem MSW.

            Słabiutko z historią

            A "wasz prezydent nasz premier" to kto pisał?


            Pozdrawiam

            Sam



            • nick.kertiz Re: Wystawa okropieństw 25.01.05, 16:53
              > Nad Agorą nie, nad GW, hm... toż to jego ludzie, nie? Nie twierdzisz, że AM
              > zatrudniał samych oportunistów, którzy z ujawnieniem swoich prawdziwych
              > poglądów czekali na chorobę Naczelnego?

              Twierdzę, że byłby przygłupem starając się zatrudniać same swoje mentalne klony
              i intelektualnych tchórzy. Wierzę, że nigdy nie miał takich intencji a swego
              rodzaju impet, efekt, jaki osiągnęła Gazeta Wyborcza jest argumentem, że moje
              odczucie jest trafne. Nie znaczy to, że popadam w drugą skrajność i ignoruję
              (ograniczoną, nie mającą przesadnie zdyscyplinowanego charekteru) ideową
              spójność GW.


              > Naprawdę uważasz, że w czasie okrągłego stołu, Generałowie leżeli? Ta, a
              potem
              > jeden został Prezydentem a drugim szefem MSW.
              >
              > Słabiutko z historią
              >
              > A "wasz prezydent nasz premier" to kto pisał?
              >
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Sam

              Naturalnie - nie uważam tak. Bardzo kontrowersyjne wypowiedzi Michnika broniące
              i wspierające Jar. i Kiszczaka pochodzą z okresu po okrągłym stole i po
              zakończeniu pełnienia przez nich wysokich funkcji w państwie.

              Nie był w tym sensie kontrowersyjną wypowiedzią artykuł (czy krocej -
              hasło) "wasz prezydent nasz premier". To byl pomysl na płynne, ale bez
              płynięcia krwi, odejście od władzy komunistycznej. Zły czy mądry, nieważne.
              Odnoszący się do realiów arytmetyki parlamentarnej i zasad politycznego
              kompromisu (coś za coś).

              Okrągły stół był targowaniem sie z koncesjonowanymi, ale jednak - przeciwnikami.
              Przeciwnikami jawnie reprezentującymi zdelegalizowaną instytucję. W Radzie
              Konsultacyjnej byli doradcy a nie przeciwnicy.

              Efektem okrągłego stołu były wolne wybory do senatu, efektem pracy Rady
              Konsultacyjnej, a zwłaszcza wysiłków w niej Giertycha, bylo umacnianie sojuszu
              z ZSRR. Tak różnią się bohaterowie historii od politycznych odpadów.

              pozdrawiam

              sen
              • samsaranathanal Re: Wystawa okropieństw 25.01.05, 17:23
                > Twierdzę, że byłby przygłupem starając się zatrudniać same swoje mentalne
                klony i intelektualnych tchórzy.

                Naturalnie zgoda


                >Wierzę, że nigdy nie miał takich intencji

                Kwestia wiarysmile


                > a swego rodzaju impet, efekt, jaki osiągnęła Gazeta Wyborcza jest argumentem,
                że moje odczucie jest trafne.

                Są i inne powody, prawda? Znaczek solidarności, przydziały papieru, kolportarz
                przez reżimowe RSW. Wiesz jak jest, jedyna niekomunistyczna gazeta codzienna,
                prawda?

                A co do jedności moralno politycznej GW, to już jest kwestia ocennasmile

                > Naturalnie - nie uważam tak. Bardzo kontrowersyjne wypowiedzi Michnika
                broniące i wspierające Jar. i Kiszczaka pochodzą z okresu po okrągłym stole i
                po zakończeniu pełnienia przez nich wysokich funkcji w państwie.

                Te wypowiedzi są kontrowersyjne dla mnie i dla Ciebie. A dla GW? nie widziałem
                tu kontrowersji straszliwychsmile

                >
                > Nie był w tym sensie kontrowersyjną wypowiedzią artykuł (czy krocej -
                > hasło) "wasz prezydent nasz premier". To byl pomysl na płynne, ale bez
                > płynięcia krwi, odejście od władzy komunistycznej.

                Sorry, ale na jakiej podstawie uważasz, że (już po okrągłym stole!) wtedy było
                takie zagrożenie?

                Zły czy mądry, nieważne.
                > Odnoszący się do realiów arytmetyki parlamentarnej i zasad politycznego
                > kompromisu (coś za coś).
                > Okrągły stół był targowaniem sie z koncesjonowanymi, ale jednak -
                przeciwnikami

                Też tak wtedy uważałem. Teraz tak nie uważam. Przeciwnikami AM zawsze była
                prawica.

                Przeciwnikami jawnie reprezentującymi zdelegalizowaną instytucję. W Radzie
                > Konsultacyjnej byli doradcy a nie przeciwnicy.
                > Efektem okrągłego stołu były wolne wybory do senatu,

                I jeszcze inne efekty też były: ochrona UBecji np.

                > efektem pracy Rady Konsultacyjnej, a zwłaszcza wysiłków w niej Giertycha,
                bylo umacnianie sojuszu z ZSRR.

                Nie różnimy się w ocenie tego typu działań, naprawdęsmile

                > Tak różnią się bohaterowie historii od politycznych odpadów.

                Skutecznością?

                Pozdrowienia

                Sam
                • nick.kertiz Re: Wystawa okropieństw 26.01.05, 01:59
                  > > Nie był w tym sensie kontrowersyjną wypowiedzią artykuł (czy krocej -
                  > > hasło) "wasz prezydent nasz premier". To byl pomysl na płynne, ale bez
                  > > płynięcia krwi, odejście od władzy komunistycznej.

                  > Sorry, ale na jakiej podstawie uważasz, że (już po okrągłym stole!) wtedy
                  było
                  > takie zagrożenie?

                  Wszystko było jak dawniej - RWPG, Układ Warszawski, policje polityczne,
                  wszystko opierało sie na skłonności partyjnego kierownictwa polskiego i
                  radzieckiego do daleko idącego eksperymentu. Najściślejsze kierownictwo mogło w
                  obu gremiach nagle zostać obalone przez nieco niżej stojących, a
                  zdeterminowanych w wiekszej grupie. Wszystkie warianty były otwarte, na
                  przykład późnym efektem tego typu był choćby tak zwany "pucz Janajewa". Z tego
                  nie wynika, że popieram ugodowców, po prostu odpowiadam na Twoje pytanie.


                  > > Tak różnią się bohaterowie historii od politycznych odpadów.

                  > Skutecznością?

                  Skuteczność jest ważna, ale ważniejsze są oczywiście cele dążeń, ich charakter.
                  Ważniejsze jest to, po stronie czego się jest.


                  pzdr
                  • Gość: siedem a po czego stronie jest IP: *.idea.pl 26.01.05, 07:40
                    gazeta wyborowa broniaca maleszków kiszczaków i spawacza? spawacz - ok.
                    znalezliscie wytlumaczenie [kanala ma zdechnac a tu go bezdusznie pod osad
                    biora] gdzie bedziesz pismaczku gdy jaruzel bedzie 99 urodziny w zdrowiu
                    obchodził?

                    5040
                    • nick.kertiz "wyborowa broniaca maleszków kiszczaków" 05.02.05, 18:21
                      Zmieniłem zdanie kilka dni temu. Ja mam dużą tolerancję na różnice poglądów,
                      nie wszystkie tematy są dla mnie tak samo ciekawe - trzymam sie swobodnie
                      pewnych priorytetów, bo wolno mi się interesować pewnymi rzeczami mniej, a
                      pewnymi bardziej, ale kilka dni temu przeczytałem w portalu gazeta cytowane pod
                      kreską coś i naprawdę obecnie uważam, że Wyborcza przegina pałę, że jest
                      zbiorowiskiem podejrzanym

                      _______


                      Zwolniła mnie "Gazeta Wyborcza" i antylustracyjne lobby - twierdził wieczorem w
                      TVN 24 sam Wildstein. Złowrogą rolę "Wyborczej" akcentował już w porannej
                      rozmowie w Radiu ZET komentator "Rzeczpospolitej" Maciej Rybiński: - Bronek
                      został uznany za winnego nie tylko bez wyroku, ale na podstawie tylko i
                      wyłącznie oskarżenia. Bronek swego czasu zdemaskował agenta SB pracującego
                      w "Gazecie Wyborczej", który szkodził jemu. Jakoś on nadal w "Gazecie
                      Wyborczej" pracuje, nic mu się złego nie stało - mówił Rybiński. - Uważam, że
                      to żenujące, że z mojej redakcji został wyrzucony ktoś taki jak Bronisław
                      Wildstein, skoro w waszej pracuje ktoś taki jak Lesław Maleszka - powiedziała
                      nam oburzona Luiza Zalewska, również dziennikarka "Rzeczpospolitej".

                      - To zupełny absurd. Nie sposób porównywać tych dwóch spraw. Lesław Maleszka
                      nie pracuje w redakcji, adiustuje teksty w domu. Uznaliśmy to za dostateczną
                      karę. Nie chcieliśmy go dobijać jako człowieka, ale to nie oznacza wybaczenia -
                      argumentował w TVP Piotr Pacewicz, zastępca naczelnego "Gazety".

                      Rozgoryczony Igor Zalewski w internetowym wydaniu "Wprost" wprost zaatakował
                      naczelnego "Rzeczpospolitej": bohatera wygnano, kanalii wybaczono. Grzegorz
                      Gauden nie zachował się jak mężczyzna. Uległ presji i przyjął interpretację
                      konkurencyjnej "Gazety Wyborczej". Jeszcze nie wie, że żaden prawdziwy
                      dziennikarz w Polsce nie będzie go szanował
                  • samsaranathanal Re: Wystawa okropieństw 27.01.05, 19:57
                    > Wszystko było jak dawniej - RWPG, Układ Warszawski, policje polityczne,
                    > wszystko opierało sie na skłonności partyjnego kierownictwa polskiego i
                    > radzieckiego do daleko idącego eksperymentu. Najściślejsze kierownictwo mogło
                    w obu gremiach nagle zostać obalone przez nieco niżej stojących, a
                    > zdeterminowanych w wiekszej grupie. Wszystkie warianty były otwarte, na
                    > przykład późnym efektem tego typu był choćby tak zwany "pucz Janajewa". Z
                    tego nie wynika, że popieram ugodowców, po prostu odpowiadam na Twoje pytanie.

                    Dzięki za wyjaśnienie. Przyjmuję. Z drugiej strony ta sama argumentacja może
                    być zastosowana do obrony decyzji GiertychA o zasiadaniu w Radzie
                    Konsultacyjnej, prawda? Tym bardziej, że wcześniej to zagrożenie ( abstrahując
                    od jego realności w 1989) było zapewne jeszcze większesmile

                    (dalej pełna zgoda)


                    Pozdrawiam serdecznie

                    Sam
        • Gość: patience Re: na nic go nie wystawiam, tylko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 17:12
          > o hipokryzję podejrzewam.
          > "ja współpracować z Generałem: dobrze
          > Giertych współpracować z Generałem: źle"


          1. Tylko ze Michnika w ogole nie ma. Aktualnie przebywa zdaje sie we Francji.
          Zapomniales?
          2. Hipokryzja dotyczy raczej samego Giertycha Dekomunizatora. Jak Giertych
          wspolpracowac- dobrze. Jak przeciwnicy Giertycha - zle...
          • samsaranathanal Re: na nic go nie wystawiam, tylko 25.01.05, 17:25
            >
            > 1. Tylko ze Michnika w ogole nie ma. Aktualnie przebywa zdaje sie we Francji.
            > Zapomniales?

            Do tego się odniosłem wyżej

            > 2. Hipokryzja dotyczy raczej samego Giertycha Dekomunizatora. Jak Giertych
            > wspolpracowac- dobrze. Jak przeciwnicy Giertycha - zle...

            Czyżby jedna hipokryzja wykluczała drugą? Ja tam myślę, że obaj jadą równo...

            Pozdrawiam

            Sam
    • indris Judasz a Piłat 25.01.05, 16:05
      Mniej abominacji wzbudza jawny wróg niż powiedzmy odstępca. Slatego Judasz jest
      oceniany gorzej niż Piłat czy Kajfasz.
      • samsaranathanal Re: Judasz a Piłat 25.01.05, 16:08
        indris napisał:

        > Mniej abominacji wzbudza jawny wróg niż powiedzmy odstępca. Slatego Judasz
        jest
        >
        > oceniany gorzej niż Piłat czy Kajfasz.

        Prawda.

        A M. Giertych i NDcy nigdy nie ukrywali swoich poglądów, prawda?

        Już bardziej na Judasza wygląda mi AMsmile

        Pozdrawiam

        Sam
    • antyk52 Jak nie walczyć z Giertychem 25.01.05, 16:07
      Jak nie walczyć z Giertychem


      Rozeszły się w mediach pogłoski, że niektórzy z wypiekami na twarzy, niczym
      niedorostki oglądające pornografię, studiują listy z nazwiskami osób
      zarejestrowanych w zbiorach archiwalnych pozostałych po nieodżałowanej pamięci
      Służbie Bezpieczeństwa. Poważni, dorośli ludzie tego nie robią. Poważni i
      dorośli sami produkują pornografię lustracyjną.

      Ostatnio ulubionym bohaterem tych, którzy nie węszą, nie podniecają się i nawet
      nie rumienią, jest pan Maciej Giertych, syn Jędrzeja i ojciec Romana. Macieja
      Giertycha zlustrowała "Gazeta Wyborcza", jak się wydaje, z dwóch poważnych
      powodów. Pierwszym jest to, że ugrupowanie obu Giertychów, LPR, zaproponowało
      powszechną lustrację i ujawnienie listy agentów w Internecie.

      Drugim, że Maciej Giertych ma zamiar kandydować na stanowisko prezydenta RP.
      Lustracja wykazała, że Maciej Giertych był figurantem o kryptonimie Długi,
      którego inwigilowało 27 oficerów SB. Jest to piękna konstrukcja językowa,
      wskazująca na to, że lustratorzy z "Gazety" pełni są dobrej woli, aby dociec
      prawdy.

      Dalej "Gazeta" wykryła, że w stanie wojennym Giertych był w Radzie
      Konsultacyjnej przy generale Jaruzelskim. Wygląda na to, że zdaniem "Gazety"
      zachował się niegodnie, choć trudno, mnie przynajmniej, zrozumieć, dlaczego,
      skoro pamiętam z wypowiedzi autorytetów, do których "Gazeta" jest zbliżona, że
      Jaruzelski to człowiek honoru i generał, od którego należy się odpieprzyć.
      Teraz wygląda na to, że stosunki z generałem są hańbiące, nawet jeśli nie
      sięgają bruderszaftu.

      Najlepsze, że zarzut najtęższy wobec Giertycha jest ten, że "jeszcze w 1989
      roku chciał utrzymania sojuszu Polski ze Związkiem Radzieckim". Problem, że nie
      tylko on wówczas tak sądził i pisał.

      Wydaje mi się, że z Giertychami i LPR można, a nawet trzeba walczyć, ale na
      argumenty, bez pornografii lustracyjno-politycznej, a na pewno w granicach
      elementarnej przyzwoitości. •

      MACIEJ RYBIŃSKI

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050125/publicystyka/publicystyka_a_9.html
      • samsaranathanal Dzięki:) Krótko i na temat/nt/ 25.01.05, 16:10
      • karlin Re: Jak nie walczyć z Giertychem 25.01.05, 16:17
        > Wydaje mi się, że z Giertychami i LPR można, a nawet trzeba walczyć, ale na
        > argumenty, bez pornografii lustracyjno-politycznej, a na pewno w granicach
        > elementarnej przyzwoitości. •
        >
        > MACIEJ RYBIŃSKI
        -----------------------------
      • indris Jak rżnąc głupa 25.01.05, 17:07
        Jakoś nie wierzę, że Rybiński nie rozumie różnicy między fraternizowaniem się z
        Jaruzelskim w latach 80-tych, przed 1988, a fraternizowaniem się po 1989. Albo
        więc zakłada, że nie zrozumieją tego jego czytelnicy, albo po prostu musiał
        dostarczyć tekst na termin.
        • gini Re: Jak rżnąc głupa 25.01.05, 17:10
          indris napisał:

          > Jakoś nie wierzę, że Rybiński nie rozumie różnicy między fraternizowaniem się
          z
          >
          > Jaruzelskim w latach 80-tych, przed 1988, a fraternizowaniem się po 1989.
          Albo
          > więc zakłada, że nie zrozumieją tego jego czytelnicy, albo po prostu musiał
          > dostarczyć tekst na termin.
          >
          >
          >
          Aha po 1988 roku to Jaruzelski to byl juz calkiem inny Jaruzelski nie ten co
          przedtem.
          Teraz to Ty Indris rzniesz glupa.
          • wan4 rżnąc głupa czy być głupem... oto jest pytanie 26.01.05, 08:00
            gini napisała:
            > Aha po 1988 roku to Jaruzelski to byl juz calkiem inny Jaruzelski nie ten co
            > przedtem.
            > Teraz to Ty Indris rzniesz glupa.

            Jaruzelski ten sam ale funkcja nie. Nie widzisz różnicy między podlizywaniem
            się panującemu dyktatorowi i wspomaganiem go dla zaszczytów, władzy i pieniędzy
            a spotykaniem się z emerytem - były dyktatorem, który pokojowo (co by nie było)
            oddał władzę???? (najpewniej dla poznania i wiedzy historycznej bo przecież nie
            zaszczytów, władzy i kasy, których to artrybutów panowania już nie posiadał)
        • Gość: patience Re: Jak rżnąc głupa - ilustracja do tekstu indrisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 17:19
          stoplpr.ezforum.org/stoplpr-about27.html


          > Jakoś nie wierzę, że Rybiński nie rozumie różnicy między fraternizowaniem się
          > z Jaruzelskim w latach 80-tych, przed 1988, a fraternizowaniem się po 1989.
          > Albo więc zakłada, że nie zrozumieją tego jego czytelnicy, albo po prostu
          > musiał dostarczyć tekst na termin.
        • Gość: siedem Re: Jak rżnąc głupa IP: *.idea.pl 26.01.05, 07:51
          > Jakoś nie wierzę, że Rybiński nie rozumie różnicy między fraternizowaniem się
          z
          >
          > Jaruzelskim w latach 80-tych, przed 1988, a fraternizowaniem się po 1989.
          Albo
          > więc zakłada, że nie zrozumieją tego jego czytelnicy

          ja tez nie rozumie tego dlaczego wszelka forumowa komuna stoi po
          stronie "prawicowej" gazety wybornej. odwrocenie kota ogonem odbyło sie. to
          jest wielki sukces judeoliberalizmu. dzis rozne indrysy gryzace wtenczas
          paznokcie na naradach POP krytykuja swogo kolege giertych ze byl razem z nimi.
          ja tam wol en aprezydenta jawnego komuniste niz ubecje cimoszke. pewnie szabas
          cajtung wkrotce doniesie ze cimoszewicz od 3 pokolen byl narodowo-wyzwolencem

          5040
    • andrzejg Re: Jeszcze o M. Giertychu. Zapytanie. 26.01.05, 07:54
      mamy tu chyba do czynienia z tą samą zależnością,którą tak ładnie wyłuszczyłeś w swoim poście

      oto AM,który chwali prawą rękę generała odsądza od czci MG
      oto ugrupowanie,którego idol współpracował z reżimem,chce ten reżim rozliczać

      A.
    • n0str0m0 Co wolno wojewodzie... 26.01.05, 08:05
      bo nie kazdy jest glosem sumienia
      ze szpalt

      jaruzelskiego dawno na kompost robaki przerobic powinny
      michnika i reszte czosnku za zdrade
      walese za glupote
      przenicowac

      a
      gietrychowi dac szanse na kompromitacje
      lub glorie
      bo ni tego ni owego jeszcze nie zasmakowal

      pozdrawiam serdecznie samie

      nostromo
      • Gość: AndrzejG Re: Co wolno wojewodzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 08:07
        > gietrychowi dac szanse na kompromitacje
        > lub glorie
        > bo ni tego ni owego jeszcze nie zasmakowal
        >

        wtedy idąc Twoim wzorem uciekam do Singapuru


        A.
        • n0str0m0 uciekniesz? 26.01.05, 08:17
          (obiecanki cacanki)
          gietrych na prezydenta

          nostromo
          • Gość: AndrzejG Re: uciekniesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 08:22
            n0str0m0 napisał:

            > (obiecanki cacanki)
            > gietrych na prezydenta
            >
            > nostromo

            no fakt,obiecanki cacanki
            zbyt uziemiony tu jestem
            i pewnie ,skoro przezyłem komunę ,to i przezyję jej nowe wcielenie
            i ponowny nagły zwrot na wschód

            A.
            • n0str0m0 Re: uciekniesz? 26.01.05, 08:25
              zbyt wiele bylo manipulacji
              i zbyt wiele zlej krwi

              ale wspolpraca ze wschodem
              na normalnych zasadach
              dalaby polsce wiecej
              niz zasrane unie czy faszystowskie ameryki

              nostromo
              • andrzejg Re: uciekniesz? 26.01.05, 08:35
                n0str0m0 napisał:

                > zbyt wiele bylo manipulacji
                > i zbyt wiele zlej krwi
                >
                > ale wspolpraca ze wschodem
                > na normalnych zasadach

                sa takie mozliwe?


                > dalaby polsce wiecej
                > niz zasrane unie czy faszystowskie ameryki
                >
                > nostromo

                z tym ,że to ugrupowanie nie nadaje sie do żadnych negocjacji
                a to dlatego,że ...
                czytałem kiedys materiały reklamowane przez LPR i w jednym z nich
                była wpisana zasada 'Niemiec to nasz smiertelny wróg'-czy cos w tym rodzaju

                Jak mozna dyskutowac z kimś ,kto uznaje Cię za śmiertelnego wroga?
                Takie nastawienie rodzi jedynie kontrakcję.Niewiarygodni dla mnie są,
                bo rozmawiac nalezy ze wszystkimi,bez odgórnego zakładania wrogości.

                A.
                • n0str0m0 Re: uciekniesz? 26.01.05, 08:42
                  rozmowy kazdego typu z rosjanami
                  (na przyklad)
                  sa mozliwe

                  bzdura jest twierdzenie odwrotne
                  glupim byloby jednak slepe zaufanie

                  co do "nienawisci" jako elementu kwalifikujacego
                  hmm
                  jak odbierasz propagande amerykanska?

                  MOZNA zakladac wrogosc jako aksjomat polityczny
                  lepiej sie przygotowac zawczasu
                  niz budzic z reka w nocniku

                  ja szkopom ufam mniej niz ruskim
                  wiele wiele mniej

                  nostromo
                  • Gość: AndrzejG Re: uciekniesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 08:49
                    > ja szkopom ufam mniej niz ruskim
                    > wiele wiele mniej

                    pewnie to kwestia doswiadczeń
                    ja takich raczej nie mam ani z jednymi ,ani z drugimi
                    sądzę raczej na podstawie relacji rodziców

                    w życiu nie widziałem tak przerażonego człowieka jakim była moja teściowa
                    gdy zbliżaliśmy się do granicy Ukraińskiej - bylismy 100 m od niej
                    u tesciowej nastapił chyba paraliz kończyn - nie wysiadła z samochodu
                    skuliła się i wyglądała jak przerażone dziecko

                    sądzę ,ze tez mieli (ew.miałes) takie doświadczenia

                    A.

    • bulmann GIERTYCH to bolszewicka świnia 26.01.05, 08:59
      za okupacji takich sku..synów się strzelało albo goliło na zero / bo to
      największa ku.. naszej polityki /. Że też polska ziemia musi nosić takie
      bydle.
    • Gość: Blong zamiast pytac moze odpowiesz IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 20:00
      czy lubisz generalow, J i K ?

      i moze zrozumiesz ze cos jest dziwnego jesli ktos potepia kolaborantow od
      okraglego stolu kiedy sam kolaborowal wczesniej /wedlog jego ocen/ ?
      • samsaranathanal Re: zamiast pytac moze odpowiesz 27.01.05, 20:28
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > czy lubisz generalow, J i K ?

        Nie, nie lubię.
        Ale im dobrze życzęsmile

        > i moze zrozumiesz ze cos jest dziwnego jesli ktos potepia kolaborantow od
        > okraglego stolu kiedy sam kolaborowal wczesniej /wedlog jego ocen/ ?

        Dostrzegam zasadniczą różnicę między jawnym realizowaniem 100 letniej bez mała
        lini politycznej swojego stronnictwa, a popijaniem wódeczki i dzieleniem się
        wpływami z panami J i K. w czasie okrągłego stołu.

        A NDecji nie cierpię z całych sił.

        Pozdrawiam

        Sam

        • Gość: Blong Re: zamiast pytac moze odpowiesz IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 20:36
          pomijam sympatie czy antypatie

          mnie odrzuca jesli ktos krytykuje kogos za cos co sam wczesniej robil

          co wiecej okraglostolowcy rozmawiali o demontazu systemu /czy powiedzmy
          modyfikacji by czlowiek byl uczciwy/ a giertych legalizowal stara forme
          • samsaranathanal Re: zamiast pytac moze odpowiesz 27.01.05, 20:40
            > mnie odrzuca jesli ktos krytykuje kogos za cos co sam wczesniej robil

            Nie jesteś odosobniony. Tyle, że tę przypadłość zauważam u obydwu stron,
            niestetysmile

            > co wiecej okraglostolowcy rozmawiali o demontazu systemu /czy powiedzmy
            > modyfikacji by czlowiek byl uczciwy/a giertych legalizowal stara forme

            No, to by trzeba zobaczyć co tam takiego robił...

            Sam

            Ps. Czy Wielopolski jest w Twoich oczach postacią pozytywną?

            PPs. Dziś już nie odpowiem, pozdrawiam
            • Gość: Blong Re: zamiast pytac moze odpowiesz IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 20:53
              > No, to by trzeba zobaczyć co tam takiego robił...

              starczy tylko to, ze tam byl, w organie legalizujacym system
              i jakos jest z tego dumny
              ale oczywiscie ci co kilka lat temu zmodyfikowali i w koncu zupelnie
              zlikwidowali system /w tej rzeczy nic nie zrobil ani demonstracyjnie nie
              wystapil/ sa dla niego paskudni - w sumie rozumiem wyrzuty sumienia
              kolaboranta smile

              co do wielopolskiego, to nie widze tu porownania bo funkcjonowali w zupelnie
              innych realiach, no i wielopolski nie mial mozliwosci zyc w innej polsce i sam
              siebie ocenic /co giertych z duma robi/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka