Dodaj do ulubionych

Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz

14.02.05, 13:31
sobotnie oswiadczenie rosyjskiego MSZ jest kolejnym tego dowodem
Obserwuj wątek
    • bananka1 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 14.02.05, 18:17
      Poszukajmy odpowiedzi.
      1/ Bo od lat piszemy o Rosji wyłącznie źle. Wystarczy poczytać korespondencje
      GW".
      2/ Bo przy każdej okazji przypominamy Putinowi że pracował w KGB i wyzywamy go
      od zamordystów, satrapów, kontynuatorów imperialnej polityki, ludobójców i
      obłudników.
      3/ Bo jeśli przyjeżdża, organizujemy manifestacje, że jest morddercą. Jeśli nie
      przyjeżdża, krzyczymy że nami gardzi.
      4/ Bo firmy rosyjskie z góry traktujemy jako zbirów, krętaczy, bandziorów i
      mafię.
      5/ Bo przekonaliśmy samych siebie, że masakra na Dubrowce i w Biesłanie to
      robota rosyjskich specsłużb albo skutek ich nieudolności.
      6/ Bo nie pomijamy żadnej okazji, żeby wypomnieć Rosjanom rozbiory, cyd nad
      Wisłą, Katyń i Powstanie Warszawskie, jak gdyby dla nich najważniejsze były
      nasze losy.
      7/ Bo najważniejsza jest dla nas wolność Czeczenii, choć Czeczeni już za
      Jelcyna pokazali, jak potrafią z niej korzystać. Bo my mamy sercu to, co cały
      świat w dupie.
      8/ Bo uważamy nie wiadomo czemu, że w Rosji musi być taka demokracja jak u nas.
      9/ Bo nawet Jałtę uważamy za robotę tego sk..na Stalina, choć nasz ukochany
      Zachód odpuścił nas wtedy bez mrugnięcia okiem.
      10/ Bo latami rozwalaliśmy Rosjanom cmentarze ich żołnierzy i pomniki - nawet
      Koniewa, który uratował Kraków.
      11/ Bo sprawiliśmy, że w umysłach dzisiejszych uczniów wojna zaczęla się 17
      września 1939 roku.
      12/ Bo odmawiamy Rosji prawa do własnej racji stanu, dumy i szukania własnej
      tożsamości historycznej.
      13/ Bo mamy za złe, że w czasie wojny nie zatrzymali się na swojej dawnej
      granicy i nie pozwolili, by wyzwolili nas Amerykanie gdzieś w 1957 roku.
      14/ Bo udajemy, że na wschód od Ukrainy i Białorusi nie ma NIC.
      15/ Bo my, najbiedniejsze państwo Unii i dostarczyciel mięsa armatniego do
      Iraku, chcemy dyktować Rosji, jaka ma być.
      16/ Bo lansujemy każde zero, które odpowiada naszym wyobrażeniom - patrz
      dzisiejszy wywiad z pisarzem Władimirem Sorokinem. Opisuje jedzenie gówna, ale
      Okudżawę uważa za "bardzo średnią prozę". Dla byle beztalencia zawsze będzie u
      nas miejsce.
      17/ Bo na wspomnienie, że Rosjanie wyzwolili Oświęcim, odpowiadamy: "Jasne,
      otworzyli bramę. I co z tego?" (głos z forum).
      18/Bo nie rozumiemy, że po 70 latach cierpień, których nie jesteśmy w stanie
      sobie wyobrazić, Rosjanie próbują odnaleźć utracone miejsce na świecie. A my
      robimy wszystko, żeby im to utrudnić.
      Mało?
      • kropekuk 19) Bo mamy Rosji za zle, ze pada na kolana 15.02.05, 02:34
        przed tak "kulturnym narodem" jak Polacy - a ze wklad w kulture swiatowa
        Polakow nader marny (latwo sprawdzic chocby w Bibliotece Kongresu) to tylko
        wylaczna wina Czarnej Sotni i swiatowego Zydostwa
        20)Bo mamy za zle Rosji, ze bardziej przyciaga zachodni kapital, nizli "unijna"
        Polska.
        • f0g Te kropekuk-wypie..j do swoich obsrany pajacu 17.02.05, 00:07
          Wypie..j do swoich obsrany pajacu . A od Polski się odpie..zakompleksiony
          frustracie .
          • kropekuk To ty jestes zakompleksiony, gowniarzu! Nawet 17.02.05, 02:13
            wlasnego nicka nie masz odwagi sobie stworzyc (przez te kompleksy, zadnej
            pewnosci siebie!) i nieudolnie papugujesz giebultowicza. Straszne z ciebie
            ZERO, byly towarzyszu
      • faworit666 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 14:08
        2}Bo to wszystko prawda.
        3}Manifestacje organizzują lewackie i anarchistyczne frakcje nie państwo które
        wbrew prawu ogranicza te działania.
        4}Sami rosjanie je tak traktują (jukos)
        5)Ilośc ofiar tych tragedii to jednak ma związek z nieudolnością służb
        specjalnych Rosji o czym mówi też komisja dumy.
        6}Jeszcze 17 września Jałta zsyłki i więzienia a dla nas te sprawy są ważne jak
        dla żydów zagłada .Pamiętaj że jeszcz żyją ofiary
        7} Tu masz rację oni mieli swoją szanse ale woleli roznośc szariat dalej
        9}Stalin złamał nawet postanowienia Jałty i stosunek do zachodu w tej sprawie
        jest podobny
        10} We wrocławiu cmentarz radziecki jak stał tak stoi i nikt go nie rozwala
        jest zadbany i czysty co nie ma miejsca w Rosji. Z Koniewem może nie powinno
        się tak postapic ,ale przedstawiał on też okupanta .
        11}Dla Rosjan wojna dziwne wojna miała początek 22-06-1941r.Jakoś zapomnieli że
        wcześniej zbrojnie dokonali rozbioru na "bękarcie narodów".
        12}Kto im odmawia jakiś praw ?
        13} Mamy za złe że po upadku hitlerowców {Niemiec}48 lat nasze granice
        opuszczali .
        14}Kto tak udaje bo niewiem ? Są tam chyba Rosjanie?
        15}Jeśli chodzi o pkb na mieszkańca to Rosja jest dużo biedniejsza od Polski i
        co z tego?
        16} To powiedział Sorokin .Autorka miała dobre zdanie o Okudżawie.Czy ty czasem
        śladem Rosji jesteś za cenzurą
        17}Co za brednia?
        18} Problem w tym że oni to miejsce widzą na pozycjach jak w latach świetności
        ZSRR.
        • bananka1 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 18:23
          dzięki za powagę i brak inwektyw. Porównajmy.
          1. Pominąłeś - zakładam, że przyznajesz mi rację: o Rosji pisze się u nas
          wyłącznie źle.
          2. "wszystko" nie może być prawdą. Temat brzmi: dlaczego Rosjanie plują nam w
          twarz? Czy nie plulibyśmy, gdyby prasa w innym kraju pisząc o Papieżu za każdym
          razem dodawała "bardzo mizerny poeta Jan Paweł II"? Albo czy Amerykanie nie
          oburzaliby się. gdybyśmy pisali stale o Bushu: "nie odróżniający funkcji
          prezydenta od premiera George Bush"? Prawda o Rosji: gdzie jest prawda o
          kościele prawosławnym ,który organizował ogromną pomoc dla ofiar Dubrowki i
          Biesłanu? Gdzie jest prawda o tym, co się dziś dzieje w kulturze rosyjskiej?
          Gdzie prawda o tym, że nie ma już "nowych ruskich" - i dlaczego zniknęli?
          3/ Dlaczego te organizacje nie pikietują ambasady hiszpańskiej w obronie
          Basków? Wybacz - ale dla mnie to jest szczeniateria, która tyle wie o
          polityce, co ja o totemach Hotentotów.
          4/ Postaw się na miejscu Putina. Czy jako przywódca państwa pozwoliłbyś, by na
          państwowych bogactwach naturalnych bogacili się prywatni szefowie firm?
          Ostatnie historie z Orlenem, energetyką i węglem w Polsce dowodzą, że czasem i
          nam przydałoby się pomyśleć o racjach Państwa, a nie np. państwa Kulczyków.
          5/ Zgadzam się - żadne państwo na świecie nie umiałoby sprawnie dzialać w
          takiej sytuacji. Duma skrytykowała działania - i to jest dowód, że w Rosji nie
          wszystkim trzęsie Putin.
          6/ Historia była. Nie da się jej cofnąć. Ale nie można nią żyć, tylko wyciągać
          wnioski na przyszłość. Teraźniejszość musi być bardzo mądra, żeby przeszłość
          nie stala się przyszłością. To jest nasze zadanie. Pamiętam ofiary. Wszystkie.
          Polaków, Żydów, nawet niewinnych Niemców. Ale też 20 milionów zabitych Rosjan.
          7/ Czeczenia... Szkoda, ze mam tę rację.
          8/ Nie ma
          9/ Jeśli przywódcy zachodni dali się wtedy nabrać Stalinowi, to świadczy
          wyłącznie o ich naiwności albo wyjątkowym cynizmie. Mogli się o nas szarpać?
          Mogli. Nie chcieli? Odpuścili Polskę? To co się czepiamy Rosjan - sorry,
          jednego sk... Gruzina zresztą.
          10/ Chwała Wrocławowi. Nie wszędzie ludzie zachowują się jak ludzie. Pomnik
          Koniewa moim zdaniem powinien stać. Bo dzięki niemu stoi Kraków.
          11/ A nasze Zolzie? Też nie liczymy go do czasu wojny... A było, było.
          12/ My wszycy. Poczytaj wpisy na forum. Rosja wprowadza historyczne mundury z
          okresu świetności (XIX wiek) - pajace! Rosja kanonizuje Mikołaja II - wariaci!
          To są nasze, polskie głosy z forum. Nawet na tym wątku ich nie brakuje.
          13/ Ile trwałaby wojna, gdyby Sowieci nie parli naprzód w 1944-45? Oni mieli
          Polskę gdzieś, Stalinowi chodziło o podbój Europy. Długo się wycofywali - ale
          wiemy, jaki był układ sił na świecie w latach 19145-1989-1991. Kilkadziesiąt
          lat to w skali Historii niewiele. W końcu sobie poszli. Chodzi o to, żeby nie
          wrócili. NIGDY.
          14-15/ Byłeś w Rosji? Widzialeś, jak się rozwija Moskwa? O ich PKB i
          możliwościach firm mogą mówić tylko ci, którzy tam byli i handlują z Rosją.
          Znam firmy, które świetnie na tym zarabiają. Bez mafii, przekrętów i
          chachmęctwa.
          16/ Sorokin jest przedstawicieleme bardzo średniej literatury. Kochamy go, bo
          utrwala miłe nam stereotypy. Dodam, że jestem tłumaczem prozy i poezji
          rosyjskiej, więc mam niejakie rozeznanie. Polskie wydawnictwa kupują to, co
          jest tanie. Tanie nie znaczy dobre. Z racji zawodu nie jestem za cenzurą.
          Raczej za forsą na przekłady naprawdę dobrej literatury.
          17/ Normalne głosy z forum - czytaj...
          18/ Nie, to nie jest problem. Moim zdaniem Rosjanie nie widzą się na pozycjach
          świetności ZSRR. To se ne vrati i oni doskonale o tym wiedzą. Mają jednak tę
          1/6 świata i muszą jakoś to zagospodarować.
          Problem jest inny: jako Polska powinniśmy zdobyć Rosję jako rynek i normalnego
          partnera. To oznacza miejsca pracy, rozwój fabryk, produkcję. MUSIMY być
          MĄDRZEJSI od reszty Europy. Na razie robimy wszystko, żeby tak nie było.
          Naszym intelektualnym, emocjonalnym, politycznym i gospodarczym wyzwaniem jest
          Rosja. Jeśli schrzanimy kontakty z Rosją - wymanewruje nas z Europy do spółki z
          Niemcami. Zawsze tak robiła.

      • wielki.inkwizytor Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 16:30
        z pktem 11 to chyba przesadzilas...
      • adamdark01 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 17:12
        Nie probuje dodawac i nie odejmowac,artykol na medal,tylko chcialbym jedno
        spelnienie mojego zyczenia,azeby ten artykol,ktory bananka napisala,czy napisal,
        aby czytany byl i przyjety tak jak ja jego przyjmuje.Jest to artykol na czasie.
        gratuluje.
      • adamdark01 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 17:16
        Ciekawe,pisalem jeden post,poprzedni i zniknal,nie zostal zakodowany,wiec
        pisze nastepny,
        Wszystko co pisane jest w twoim artykole,jest do pochwalenia,
        gratuluje
      • bewupik Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 16.02.05, 18:07
        Z Rosjanami trzeba dobrze trzymac bo maja cos czego nam potrzeba-ropa i gaz !!!!
        ...i nikt nikomu nie karze ich kochac czy wlazic w d**e Putinowi.
        A swoja droga, bananka1 powinnas zwrocic uwage na niedoskonalosci zagranicznej
        polityki po stronie Rosjan-bo do swietoszkow nie naleza. Dziekuje.
    • news21 Re: Ależ nie tylko Rosjanie! 14.02.05, 18:32
      Proszę mi pokazać naród w Europie, z którym nie jesteśmy skłóceni, albo gdzie
      nie jesteśmy źle widziani? Będzie ciężko. Nawet narody dalekie, z którymi
      raczej niewiele nas łączyło mają nas serdecznie powyżej uszu, że wspomnę
      Hiszpanów, którzy w Unii odcięli się od nas stanowczo. Sami siebie próbujemy
      przekonać, że to Rosja jest nieeuropejska i nie do przyjęcia. Niestety prawda
      jest inna. To Rosja jest akceptowana a nie Polska, że wspomnę serdeczne
      przyjmowanie Putina przez Berlusconiego. Jak nasz prezydent przyjeżdża do
      naszego największego sojusznika to ten nie raczy nawet pamiętać kim on
      dokładnie jest. Nikt nikogo nie ceni za lizanie w d..., nasz naród nie szanuje
      się, jest bez godności, to i efekty takie jakie są.
      • czyzunia Re: Ależ nie tylko Rosjanie! 14.02.05, 19:30
        ale to przecie polska pawiem i papugą.
        my jesxteśmy najpiekniejsi, najmadrzejsi,i polak potrafi, i druga japonia, i
        patrz kościuszko nanas z nieba,
        to co, jakieś ruskie będą nam skakać?
      • kropekuk Przeciez Polacy uczynili juz WSZYSTKO, by zrazic 14.02.05, 19:54
        do siebie nawet Irlandczykow - co im sie zreszta udalo w ciagu ostatnich 5 lat.
        Wejdz na forum praca, prosze, to za leb sie zlapiesz czytajac tych "wdziecznych
        Polakow", ktorzy tych, ci ich DOBRZE KARMIA (bo place tam dosc wysokie),
        zniewazaja od chamow, prymitywow etc. Nb. ciekawe, czemu ten 4 milionowy
        narod "chamow" ma wiecej literackich Nobli, nizli 40 milionowa Polska, a zaden
        polski band nawet nie ma co myslec o slawie i pieniadzach U2. Widac "swiat sie
        na Polske i Polakow uwzial, bo Polakom zazdrosci...katolicyzmu". Lacznie z
        rownie papistowska Irlandia, nieprawdaz?
        • bananka1 Re: Przeciez Polacy uczynili juz WSZYSTKO, by zra 14.02.05, 21:03
          Rosja ma podobne problemy co parę lat temu Albania. Europa, żeby uspokoić tam
          tamtejsze nastroje, zaczęła inwestować. Od razu skończyły się masowe ucieczki
          statkami do Włoch, jakieś powstania autonomiczne na Bałkanach itd. Zachód
          podobnie postępuje z Rosją. To jest a/ źródło surowców b/ ogromny rynek zbytu
          c/nieprzewidywalna siła, którą lepiej cywilizować niż drażnić. My dla Rosji
          mamy w kółko te same propozycje: a/ przeproście za Katyń b/ spadajcie za Ual i
          wstydźcie się, że jeszcze istniejecie c/ dajcie wolność Czeczenom.
          Oburzamy się za Jałtę, choć potem był Pocztam. Dla nas Putin to tylko oficer
          KGB. Rosjanie - widać z filmów: mafiosi z nożami w zębach, najemni mordercy,
          ew. ku.. spod Pałacu Kultury.
          Mamy w zwieraczu, że oni mają za sobą 70 lat najstraszniejszego eksperymentu
          społecznego. Pol Pot i Hitler to pryszcze na dupie ratlerka w porównaniu z
          historią Rosji od 1917 roku. Rewolucja, wojna domowa, miliony ofiar, głód,
          odcięcie od własnej historii, wymóżdżenie kilku pokoleń, wojna tak straszna, że
          my nie umiemy sobie tego wyobrazić - niech ktoś się przejedzie pociągiem do
          Moskwy przez Białoruś, gdzie na 50 metrów od torów do dziś nic nie odrosło - a
          my mamy za zle, że oni teraz szukają swoich korzeni, tożsamości historycznej.
          Dla nich to Wielka Rosja - carów, podbojow, mocarstwa. Uwielbiamy Sienkiewicza,
          bo przypomniał, że kiedyś byliśmy potęgą. Ale Ruskim od własnej mocarstwowej
          przeszłości - wara! Nie mają prawa jej szukać, bo MY tak chcemy. MY, przydupasy
          USA, bez skutku skamlący o zniesienie wiz. Dziwią nas plany budowy ropociągow
          na Zachód z pominięciem Polski. Ja się nie dziwię - Niemcy zawsze dogadują się
          z Rosją. Stalin i Hitler to był wypadek przy pracy. I ZNOWU się dogadają, ZNOWU
          będzie jakiś pakt Schroeder-Putin, ZNOWU Zachód W RAZIE CZEGO nas oleje.
          Nie umiemy robić normalnej, racjonalnej polityki. W czambuł potępiamy teraz
          Lenino, I i II Armię, żołnierzy, którzy szli od wschodu. Pachołki Moskwy...
          jest 19 lutego 1945 r. Wał Pomorski, Wierzchowo.
          " Nasi czołgiści zd a zyli oddać po jedny strzale. Czołg plut. Goldfarba został
          trafiony, w górnym włazie ukazał się płomień. Ppor. Boczula pośpieszył z
          pomocą. Radiotelegrafista nie żył. Pozostali członkowie załogi wyskoczyli w
          płonących kombinezonach. Nie reagując na nawoływania ppor. Boczuli biegli do
          lasu, ale dosięgły ich pociski wroga.(...) Wyskoczyła cała załoga, nasycone
          smarami kombinezony paliły się na nich jak pochodnia. (...)
          To z książki "Warszawska Pancerna. Z dziejów I Warszawskiej Brygady Pancernej
          im. Bohaterów Westerplatte" Kazimierza Przytockiego. Na kńu książki jest lista
          poległych. Ale ta lista nas dziś nie interesuje, bo po co komu wspomnienia
          o "sługusach reżimu"? Tych, co szli od Wschodu? Są ciekawsze listy.
          A Rosjanie pamiętają Polaków-frontowców. To też odpowiedź na pytanie,
          dlaczego "plują nam w twarz". Nie plują. Po prostu pamiętają.
          Oni, ci podli putinowcy=kagiebiści. A my zadajemy naiwne pytania...




          Rosjanie o nich pamiętają.
          • kropekuk Dzieki za b.ciekawa wypowiedz 15.02.05, 02:05

          • panatha POWTORZYMY WIELKA SMUTE!!!!!!!!! 16.02.05, 14:27
            nie wybaczymy 50 lat okupacji sowieckiej,
            bananka dlaczego jestes tak slepo zapatrzony w sowiecka rossije, powiedz
            dlaczego Ruscy tak traktuja Polaków,
            naród który od 1772 od 1 rozbioru okupował ziemie polskie do 1918
            i od 1939 do roku 1989 , mamy im dziekowac czy wielbic ze przez ostatnie 200
            lat nas okupowali???
            • bananka1 Re: POWTORZYMY WIELKA SMUTE!!!!!!!!! 16.02.05, 19:05
              Panatho drogi/a/! Nie jestem ślepo zapatrzony w sowiecką Rosję. Dla mnie
              najważniejsza jest racja POLSKI. NASZA. Zrozum to!!!
              Zauważ, że bez Niemców i Austriaków Rosja sama nigdy nie zrobilaby nam
              rozbiorów. To był spisek ówczesnej EUROPY i ROSJI przeciwko nam. To, co
              powtarzam - oni zawsze dogadują się ze sobą ponad nami.
              Nie mamy im dziękować ani ich wielbić. Mamy MYŚLEĆ O PRZYSZŁOSCI. O naszej
              gospodarce przede wszystkim. O handlu, zyskach i korzyściach.
              Okupowali nas Rosjanie. To prawda. Od XVIII wieku. Ale KOMU zawdzięczamy
              przepieprzenie niepodległosci w XVIII wieku. KOMU????
              Pomyśl: przed I wojną Rosja była w trakcie reform. Niezdarnie próbowała
              wprowadzić demokrację. Przecież - na miłość boską! - pierwsze próby
              parlamentaryzmu zaczęła sto lat temu!!! Jak się miało udać, skoro po kilkunastu
              latach wybuchła rewolucja?
              Nie znamy pełnej prawdy o rewolucji. Wyrżnięto inteligencję, bogate i umiejące
              uprawiać ziemię chłopstwo, wszystkich wykształconych ludzi, kapłanów. Wyobraź
              sobie, że w twoim mieście morduje się wszystkich poza 16-letnimi blokersami.
              Oni rządzą, oni mają władzę, a jeszcze wymóżdża się ich i podjudza wszelkimi
              metodami. Wybucha wojna. Mimo prania mózgów ci blokersi idą na front, giną jak
              muchy. Po wojnie zostają ich zdegerenowane dzieci - jeszcze bardziej
              wymóżdżone, mutanci idei.
              Czy zdajesz sobie sprawę, jaki eksperyment przeszli w latach 19117- 1989
              Rosjanie? Pol Pot, Mao Tse Tung, Hitler to gó..arze w porównaniu z komunistami
              wRosji. I ci mordowani, głodzeni, upodleni przez lata ludzie - bydło, bose,
              głodne, żywiące się glinką kaolinową - na hasło "Idiot wojna narodnaja,
              swiaszczenna wojna", na hasło "Rosja" idą na front, giną milionami - bo
              przeciez "Rassieja" jest ważniejsza niż własne zas...ne życie.

              Chcę jednego - żeby opuściła nas nienawiść, zaślepienie, patrzenie na Rosję
              przez pryzmat przeszłości. A chcę tego, bo Polska powinna być partnerem Rosji.
              Tylko że trzeba to wreszcie, Q, zrozumieć!!!! Mamy rok 2005 , a nie 1772!!!!
            • news21 Re: POWTORZYMY WIELKA SMUTE!!!!!!!!! 16.02.05, 21:12
              Kochana panatha, niepodległość w XVIII wieku to polska szlachta przepiła
              osobiście i żadna Rosja nie musiała nam w tym pomagać. Teraz też mamy złoty
              róg...
            • news21 Re rozwijać wspólpracę gospodarczą! 16.02.05, 21:32
              Jeśli stosować tok rozumowania niektórych forumowiczów, to nigdy nie powinniśmy
              zapomnieć, że przykładowo w 996 roku n.e. jakiś Polak i Rus poszparpali się w
              borze i wobec tego stosunki polsko-rosyjskie po wsze czasy powinny być wrogie.
              Nasz naród zawsze był pełen negatywnych emocji a rozumu nie miał za grosz.
              Kiedyś już pisałam na tym forum, że Czesi w ostatnich czasach mają dużo więcej
              do pamiętania Rosjanom, bo i 68 rok i czołgi na ulicach Pragi, a kierują się
              zdrowym rozsądkiem, rozwijają współpracę gospodarczą.Do Karlovych Varów
              zjeżdżają na wywczasy czołowi politycy rosyjscy i bogaci biznesmeni i
              zostawiają kasę. Osobiście nie wierzę w rozum polskiego społeczeństwa ani
              polityków w tej materii.
            • kropekuk On jest tylko OBIEKTYWNY - ty zas zacietrzewiony. 17.02.05, 02:14

        • kropekuk By nie byc goloslownym - jeden z tekstow biedronki 15.02.05, 02:09
          numer 24, z Aquanetu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20594757&a=20595450
          To bylo o Irlandczykach - wypowiedzi na temat Rosji lepiej nie cytowac...
        • bigstrand Re: Przeciez Polacy uczynili juz WSZYSTKO, by zra 15.02.05, 16:07
          Irlandia ma 3 laureatow nagrody Nobla a Polska 4 do tego Shaw to troche taki english a jesli juz chodzi o szczgoly to ci laureaci irlandcy nie pisali nawet po irlandzku (gealic) Co oczywiscie nie umniejsza znaczenia ze maja AZ 3 laureatow jak na tak maly narod
          • kropekuk Sprawdz jeszcze raz - sa Irlandczycy, oficjalnie 16.02.05, 06:49
            Brytyjczycy...
      • polskaduma Re: Ależ nie tylko Rosjanie! 16.02.05, 15:45
        Hej ty zydku, dobrze ci poniewierac Polske. Zaraz bys bronil ruskow
        A po drugie, to ty chyba widzisz Polakow za zle a nie inne narody
    • dokowski My też im plujemy przy każdej okazji 14.02.05, 21:01
      Gardzimy Hiperborejczykami od zawsze, a oni zawsze nas nienawidzili za tę
      pogardę. Zawsze była między nami niezgoda, a nawet z Niemcami potrafiliśmy żyć
      przez wieki w zgodzie. Całe pokolenia muszą upłynąć, aby minęła ta wrogość
      między naszymi narodami, wyssana z mlekiem naszych słowiańskich matek.
    • eres2 Re: Dlaczego Rosjanie pluja Polakom w twarz 15.02.05, 01:01
      Wypowiedzi polskich polityków świadczą, że to deszcz pada...
      • kropekuk Czyzby Polacy, a przynajmniej polscy dyplomaci, 15.02.05, 02:11
        zaczeli sie uczyc madrosci i rozsadku...PO SZKODZIE?
    • t0g Zgadzam sie z tytmi, ktorzy tutaj mowia, ze poli- 15.02.05, 03:36
      tyka RP III w stosunku do Rosji jest IDIOTYCZNA. Polski sie nie przeniesie o
      kilka tysiecy kilometrow od Rosji! Odrobine pragmatyzmu, na milosc boska! My w
      stosunku do nich okazujemy jakas zadziwiajaca mieszanine kompleksu nizszosci i
      "kompleksu wyzszosci" (ponoc kompleks wyzszosci to jest utleniony glupek czyli
      oksymoron i nie nalezy uzywac takiego terminu, ale kazdy chyba zrozumie, o co mi
      chodzi).


      Ja osobiscie Rosjan (nie rzadu rosyjskiego, tylko Rosjan) bardzo lubie i latwo
      sie z nimi dogaduje. Jezyk zas uwielbiam (choc mowienie juz kiepsko mi
      przychodzi, ale nadal rozumiem 100%, gdy inni mowia).
      • kropekuk Napewno? To, co nizej, tez? 15.02.05, 05:34
        MARSH KARTOCHNOJ KOLODY

        My bravo i plotno somknuli ryady,
        Kak puli v obojme, kak karty v kolode.
        Korol' sredi nas - my gordy!
        My shestvuem gordo pri nashem narode.

        Tak padajte litsami vniz, vniz!
        Vam eto pravo dano.
        Pred korolem padajte nits!
        Slyakot' i gryaz' - vse ravno.

        Net-net u naroda ne trudnaya rol',
        Upast' na koleni - kakaya problema,
        Za vse otvechaet korol'!
        A kol' ne korol', nu togda koroleva!

        Tak padajte litsami vniz, vniz!
        Vam eto pravo dano.
        Pred korolem padajte nits!
        Slyakot' i gryaz' - vse ravno!

        (V.Vysockij)
    • adam81w Bo to Narod Megalomanow ! 15.02.05, 15:24
      Bo im na to pozwalamy zeby nam pluli w twarz .Ale nie pozwalajmy im na to . To
      ruskie to nauczylisie czytac niedawno nie wymagajmy za duzo
      • kropekuk Spytaj swiata, czy slyszal o POLSKIEJ LITERATURZE 15.02.05, 15:47
        jestescie przegrani, na amen. I BARDZO MNIE TO CIESZY!
        • adam81w hehe ale gupek :) 15.02.05, 16:02
          no i czym nam sie jeszce pochwalisz , moze wolnoscia slowa , obecnymi mordami w
          czeczenii , eeee fajnym prezydentem z KGB , mauzoleum z capem co wymyslil
          komunizm , tym ze rosjanie zyja coraz krocej , ze z 60 procent rosjan nie ma za
          co zyc , co wy macie oprocz tej ropy , ktorej przeciez nie zrobiliscie ale
          akurat wytrysnela z powierzchni bo zajeliscie ziemie na ktorej wytrysnela . A
          swiat coz swiat nie zyje kolo was to i was nie zna . Swiat patzry na was przez
          rozowe ( eeeeee to znazcy bo jestescie troche takim duzym opoznionym w rozwoju
          czlowiekiem ktory wlasnie uciekl z zakladu dla umsylowo chorych i ktorego
          tzreba specjalnie traktowac np zapewniac jaki to on jest fajny i jak duzo od
          niego zalezy buhahahahahahahah ) okulary przez pryzmat literatury , ktora fakt
          macie fajna ( lubie dostojewskiego ) ale prawde o was Rosjanie to my Polacy
          znamy i bedziemy ja krzewic smile Swiat nie zyje kolo was wiec nie wie jacy
          jestescie a my wiemy bo zyjemy kolo was .

          heheh przegranui ile w tobie nienawisci plu plu tylko bys plul pluja
          Rosjan to ja nawet lubie ale nie takich glupich jak chyba ty ( bo ty chyba
          jestes ruski ? )
          • bananka1 znawca sie odezwał 15.02.05, 17:32
            adam, albo jesteś politykiem, albo uczniem podstawówki, co umysłowo na jedno
            wychodzi. Zanim zaczniesz coś pisać o Rosji, poczytaj jej historię. A zanim
            zaczniesz kogoś personalnie wyzywać od "głupich Rosjan", naucz się kultury. To
            nie boli.
            Jeśli znasz rosyjski (w co wątpię), to posiedź trochę w rosyjskim internecie.
            Np. na www.yandex.ru. Sporo się dowiesz o tym człowieku "opóźnionym w rozwoju".
            I zrozumiesz (wątpię, bo to wymaga przynajmniej śladowej inteligencji),
            dlaczego wszystkie kraje liczą się z Rosją.
            I nie pisz o sobie "my Polacy". Jesteś tylko jednym Polakiem. I to z gatunku
            tych, którzy są świetną odpowiedzią na pytanie "Dlaczego Rosjanie plują nam w
            twarz".
            "Okulary przez pryzmat literatury..." Aleś ty dziecko. W zasadzie ciesz się, że
            Rosjanie tylko plują nam w twarz. Bo mogą zechcieć kopnąć nas w dupę. Razem z
            Niemcami.
            • t0g Bananko, cieszę się, że pojawałaś (-eś?) sie na 15.02.05, 19:29
              tym Forum.

              Mnie przed laty zdarzyło sie spedzic prawie dwa lata w ZSRR. Konkretnie, w
              Dubnej Moskowskoj Oblasti. Znajdował sie tam (do dziś zreszta istnieje) tzw.
              Zjednoczony Instytut Badań Jądrowych. Mnie, początkującego w zawodzie fizyka,
              wysłano tam na staż naukowy. Z nauki niewiele wyszło, ale nic nie żałuję, bo
              poznałem kraj i ludzi i uważam, ze to było niezwykle cenne doświadczenie
              zyciowe. Od tamtej pory nieodmiennie mnie irytuje pogardliwy stosunek innych
              Polaków do Rosjan i Rosji. Ty, jak mi się wydaje, potrafisz ujrzeć skomplikowane
              stosunki między naszymi narodami we właściwej perspektywie.
              • bananka1 Re: Bananko, cieszę się, że pojawałaś (-eś?) sie 15.02.05, 20:32
                Dzięki za poparcie. Na szczęście nie jestem jak widać sam. Jako państwo nic nie
                wygramy patrząc na Rosję przez pryzmat przeszłości i obezceniając jej
                teraźniejszość. Przeszłości nie cofniemy. U innych nacji przeważa zdrowy
                pragmatyzm - handlują z Rosją. My jesteśmy wiecznie obrażeni. Rozumiem, że
                musieliśmy odregaować komunizm. Ale zamiast realnej oceny, co możemy i
                powinniśmy zrobić w sprawach polsko-rosyjskich, ożywiamy wszelkie stereotypy.
                Znów jest kolos na glinianych nogach. Boję się jednego: że ze swoimi wiecznymi
                dąsami znów zaczniemy przeszkadzać sąsiadom na mapie Europy. Polityka i
                gospodarka nie lubią próżni. My pracowicie wytwarzamy tę próżnię. Kwaśniewski
                powinien jechać do Moskwy. Jeśli tego nie zrobi, o naszym udziale w wojnie po
                zwycięskiej stronie za parę lat nikt nie wspomni. Skoro już teraz jest mowa o
                polskich obozach koncentracyjnych, to co będzie później?
                Jeżeli nie pokonamy uprzedzeń i nie zaprzestaniemy tych małpich wrzasków
                typu "My Polacy będziemy krzewić prawdę o Rosji!", Rosja naprawdę wróci do
                niedobrych wzorców. Teraz szuka własnej drogi. Jeszcze możemy jej pomóc. Ale
                nie chcemy. Pozdrawiam
                I jeszcze drobiazg: wiele mówiąca piosenka z lat wojny (W put', w put', w
                put'...)
                Pora w drogę. Szyk gotowy.
                Wzywa nas wojenny szlak.
                Już łopocze sztandar nasz pułkowy,
                Dowódcy czwórkom dają znak-
                Zołnierze
                Marsz, marsz, marsz...
                Od dzisiaj nam rozłakę
                Osłodzą listy skąpe,
                Najdroższa, szkoda łez! Pułk - baczność! Już czas...

                Każdy dziarską robi minę,
                W sercu ma odwagę lwa,
                Sława nas na pewno nie ominie,
                Sztandar łopocze - trąbka gra -
                Zołnierze
                Marsz, marsz, marsz...

                NIE GROZIMY, LECZ MÓWIMY:
                NIECH TO ZAPAMIĘTA WRÓG,
                TRZEBA BĘDZIE - ZNOWU POWTÓRZYMY
                MARSZ PRZEZ PÓŁ ŚWIATA TYSIĄCAMI DRÓG...

                Rosjanie bardzo lubią tę piosenkę. Obyśmy byli na tyle mądrzy, żeby nie wzięli
                zbyt serio ostatniej zwrotki.
                • t0g Re: Bananko, cieszę się, że pojawałaś (-eś?) sie 15.02.05, 21:17
                  bananka1 napisała:


                  > Rosjanie bardzo lubią tę piosenkę. Obyśmy byli na tyle mądrzy, żeby nie wzięli
                  > zbyt serio ostatniej zwrotki.

                  Bananko, z Twojego postu rozumiem, ze jesteś "ten Bananka".
                  Co do tego fragmentu, który zacytowałem powyżej: no własnie. Oni mają jeszcze i
                  inne piosenki, które zawieraja podobnie "niepokojące nutki". Na przykład, w
                  ostatniej zwrotce tej znanej i popularnej piosenki:

                  groszek.741.com/ZSRR/1918year.mp3
                  Polityka "iścia na udry" jest bez senu. Podobnie ciągłe rozdrapywanie ran,
                  których nie zadali nam przecież wspólcześni Rosjanie, tylko TYRAŃSKIE WŁADZE,
                  które rządziły Rosją w przeszłości i które, na dodatek, zadały samym Rosjanom
                  znacznie więcej cierpień, niż nam.

                  Zaraz Ci podeślę parę innych MP3, bo mam pytania.
                  • czyzunia Re: Bananko, cieszę się, że pojawałaś (-eś?) sie 15.02.05, 21:35
                    był taki piosenkarz MARK BERNES.spiewał coś takiego
                    w paliach za wisłoj sonnoj
                    lieżat w ziemlie siroj
                    sieriożka z małoj bronnoj
                    i witka z machawoj..itd
                    było to piosenka o dwóch moskiewskich chłopakach którzy polegli na polskiej
                    ziemi
                    jest tam wzruszający fragment;diewczonki ,ich padrugi
                    uż za mużiem dawno.
                    ale tepaków ni e wolno brac na poezję.
                    ROSJA ZAWSZE BYŁA WIELKA:
                    nauka,szeroko pojęta kultura-literatura, malarstwo,i moja ukochana muzyka.
                    wystarczy wspomnieć grupę potężna gromadka-moguczaja kuczka.
                    patafiany jeśli nie rozumioeją że świnki,mleczko i inne rolnicze towary możemy
                    sprzedac tylko za wschodnią rubieżą,
                    jeśli nie rozumieją że to rosjanie nie pozwolili polakom wylecieć przez komin
                    może posłuchają obrazków z wystawy.-to jest właśnie rosja.
                    • t0g Czyzuniu, dzieki, ze to przypomniałas. 15.02.05, 22:12
                      Przysiagłbym, ze piewrwszy wiersz tekstu brzmiał "W mazurskom tichom lesu...",
                      ale musiało mi sie pokićkać, bo przecież to się nie rymuje z "Bronnoj".

                      Tytuł był chyba po prostu "Moskwiczi".
                      A propos, jak byłem któregos razu w Moskwie, to odszukałem Małą Bronną i
                      przeszedłem się nią specjalnie z powodu tej piosenki. Na tę druga już jakoś nie
                      poszedłem.
                  • t0g Inne oblicze Rosji: 15.02.05, 22:04
                    Nasze myślenie o Rosji zdominowane jest przez "rachunki krzywd". Armia Czerwona
                    w 1944 roku wyrzuciła jednego okupanta i zajeła jego miejsce... To prawda,
                    oczywiście, ale, jak ja wciąz staram sie podkreślac w dyskusjach, problem jest
                    bardzo złozony. Na przykład, gdyby ten drugi okupant w lipcu 1944 roku mniej sie
                    spieszył, mnie nie byłoby na świecie, bo Ojciec więziony w Majdanku długo by już
                    nie pociągnąl (oczywiście zaraz później z kolei Armia Czerwona przyhamowała
                    marsz, zezwalając w ten sposób Niemcom spokojnie dokonać rzezi Warszawy - jednak
                    to wszystko tylko ilustruje to, o czym mówie - złożoność problemu).

                    Nie mam wątpliwości, ze wiekszosc prostych czerwonoarmistów, którzy walczyli w
                    Polsce w 1944 i 1945 roku, autentycznie szła do walki ze szłachetnych pobudek -
                    myśleli o wyzwalaniu Polski, nie o narzucaniu jej soqwieckiej okupacji.
                    Że ich wysiłki i ofiara krwi stała sie przedmiotem manipulacji tyrańskliej
                    władzy, to juz inna sprawa.

                    O tych prostych żołnierzach jest wiele ładnych, niekiedy bardzo wzruszającyh
                    piosenek - np. ta o "Sieriożce z Malej Bronnej i Witce z Machawoj". Niestety nie
                    mam jej nagranej. Inna, która mnie zawsze wzrusza, to króciutka piosenka
                    Wysockiego "Bratnie mogiły":

                    groszek.741.com/ZSRR/mogily.mp3
                    Mysląc o Rosji i Rosjanach, powinniśmy też więcej pamiętac o tym, co oni sami
                    doswiadczyli z rąk niemieckich - tu jest inna piosenka Wysockiego na ten temat:

                    groszek.741.com/Generalissimus/soldat2.mp3
                    I takze o tym, co doswiadczyli ze strony swoich własnych tyranów:

                    groszek.741.com/Generalissimus/soldat2.mp3
                    Druga piosenka z tego cyklu to moja ulubiona ballada Aleksandra Galicza
                    "Spotkanie w wagonie restauracyjnym" (mało w Polsce znana):

                    groszek.741.com/Generalissimus/wagon1.mp3

                    Tam jest taki fragment na początku: "Ja siedoj nie po godam...", a pod koniec:
                    "Ja żiwu jeszczio paka, nu, kak widisz, djorgannyj..." Nieprzeliczone miliony
                    takich były w Rosji.

                  • kropekuk Bananko, oni sami sa "pol swiata"...I mysle, ze 16.02.05, 06:49
                    lwaia wieksos Rosjan tak wlasnie to pojmuje... Inna rzecz, ze "Rossijskaja
                    gieografia" Tiutczewa nie brzmi tak optymistycznie: I Ganga, russkaja rieka..
                • t0g Drogi Bananko, czy to ta sama piosenka? 15.02.05, 22:39
                  bananka1 napisała:


                  > Pora w drogę. Szyk gotowy.
                  > Wzywa nas wojenny szlak.
                  > Już łopocze sztandar nasz pułkowy,
                  > Dowódcy czwórkom dają znak-
                  > Zołnierze
                  > Marsz, marsz, marsz...

                  Psianoga, jak Chór Alexandrova śpiewa, to ja nie umiam za Chiny zrozumiec słów.
                  Czy to jest ta sama piosenka?

                  groszek.741.com/ZSRR/v_put.mp3
                  Ponadto, mam pytanie - moze masz tekst tej bardzo znanej piosenki żołnierskiej z
                  1912 roku "Praszcznie Słavianki", z której zapożyczono melodię (z pewnymi
                  uproszczeniami) do naszej partyzanckiej "Rozszumiały sie wierzby...":

                  groszek.741.com/ZSRR/proszczanie_slovianki.mp3
                  Nie jestem w stanie zrozumiec nieczego poza paru słowami.
                  • bananka1 Re: Drogi Bananko, czy to ta sama piosenka? 15.02.05, 23:01
                    To jest ta sama. Tyle że w oryginale jest my proszli, proszli z wojnoj poł
                    swieta", a Chór Aleksandrowa taktownie (choć ciut bez sensu) śpiewa: "proszli z
                    toboj".
                    Polecam stronę www.pobeda.ru -to strona kapelanatu prawosławnego Armii
                    Rosyjskiej. Trzeba kliknąć "orużje pobiedy", a potem "priwał". Wewnątrz są
                    prawdziwe skarby - np. oryginalne nagrania pieśni wojskowych z I wojny (do
                    ściągnięcia bez problemu). Teksty też. Jest oczywiście i "Pożegnanie
                    Słowianki". Tudzież "Wariag" - w Rosji właśnie uroczyście obchodzono setną
                    rocznicę zatopienia krążownika (bodajże 9 lutego to było). Polecam zwłaszcza
                    pieśń "Prawosławnyj ruskij woin". To jest muzyka z innej planety, z innej
                    cywilizacji - rozwalonej przez bolszewizm jak zegarek młotem.
                    • t0g Wariag!!! Znałem słowa i po rosyjsku, i po polsku. 16.02.05, 02:53
                      To też jedna z moich ulubiobnych piosenek.
                      Rzeczywiście, była rocznica! Kompletnie przegapiłem.

                      Za ten link bardzo Ci dziekuje, zaraz będe próbował.

                      Serdeczności!
                      • kropekuk Macie jeszcze to: Ej, moroz; Cziornyj woron... 16.02.05, 06:42
                        russia-in-us.com/Music/Folk/
            • dokowski Tego już nikt zrobić nam nie może, bo jesteśmy ... 15.02.05, 21:29
              bananka1 napisała:

              > Bo mogą zechcieć kopnąć nas w dupę. Razem z Niemcami

              ... w NATO. Dzięki temu jesteśmy równi Rosji na arenie międzynarodowej.
              • czyzunia Re: Tego już nikt zrobić nam nie może, bo jesteśm 15.02.05, 22:42
                na areenie miedzynarodowej będziemy równi gdy inni to powiedzą. jak na razie co
                zagranie polityczne naszych politykierów-to plama.
                a w 45 r w paradzie zwycięstwa na krasnoj płoszczadi defilowali POLSCY
                GENERAŁOWIE.
                WARTO TAM BYĆ I TERAZ.
                tylko tam potrafią docenić udział polski w tuym zwycięstwie.np.niejaki dfablju
                znów pochwali olka-premiera pięknych czech,że tak pieknie odbudował ze
                zniszczeń wojennych swoją stolice budapeszt.
                co do zatrzymania ofensywy w 44r.- czy wyopbrażacie sobie że soso,wiedząc ze
                powstanie było wywołane p-ko niemu,poszedłby wspomagać p[owstańców. nawet
                przsłowiowy kapral grzdyl zrobiłby dokładnie to samo co dżugaszwili.i do kogo
                pretensje-do garbatego że ma proste dzieci?
              • bananka1 Re: Tego już nikt zrobić nam nie może, bo jesteśm 15.02.05, 22:48
                Patrz czołówka wczorajszej Gazety: "Kanclerz Niemiec grzebie NATO? Czy Gerhard
                Schreder nie chce już NATO, bo woli Unię Europejską?"
                Nie jestem pewien, czy NATO zabezpieczy nas przed ciągotami Niemców do
                dominacji w Europie. A dominacja w wykonaniu Niemców zawsze kończyła się dla
                nas źle. Ich ciągnie na wschód. Teraz na szczęście tylko gospodarczo. Ale przez
                to już nas wymanewrowali z tamtejszych rynków (służę przykładami z
                Kaliningradu)
                • bananka1 Re: Tego już nikt zrobić nam nie może, bo jesteśm 15.02.05, 23:24
                  ciekawe dyskusje polsko-rosyjskie są na www.polska.ru
                  • t0g Bananko, Czyzuniu, tu jest tez dobry link 16.02.05, 06:09
                    Dosc duzo czasu mi zajelo, ze by go odnależc - był tak prosty, ze go nigdy nie
                    zapisywałem, i nagle... stwierdziłem, że go nie pamiętam! No, ale sie odnalazł:

                    www.sovmusic.ru/
                    Znalazłem "Sieriożke z Małej Bronnej". Okazało sie, że w międzyczasie nawet
                    przybył tekst "Pożegnania Słowianki" (dwa lata temu go nie było jeszcze), nawet
                    dwie wersje - jedna Wysockiego! Podobno wersji słownych do tej melodii było
                    bardzo wiele. Ja mam na płycie w wykonaniu chóru Aleksandrowa i na pewno to nie
                    jest żadna z tych dwóch.

                    Piosenki mozna zaladowac bez problemow.

                    Przed dwoma laty ja odkrylem bardzo ciekawy portal, gdzie było mnóstwo
                    dysydentów - mozna jednak było tylko słuchać, z jakis powodów pliki MP3 nie
                    dawały się sciagać. A było tam mnóstwo Galicza, Wysockiego... Niektórych
                    piosenek szukałem od dawna bez powodzenia. W pierwszej chwili byłem bardzo
                    zawiedziany. No, ale... Polak potrafi! "Potrafienie" okazało sie w tym przypadku
                    nader proste. Kosztowało mnie $30, bo na tyle sobie firma interetowa ceniła
                    program, który sprawe załatwial.
                    • patience a tu jeszcze lepszy: Glory to the Molotov 16.02.05, 06:38
                      Пусть живет на свете
                      Долгие годы
                      Всем врагам на гибель,
                      На счастье народа -

                      Вячеслав Михайлович,
                      Наш неутомимый,
                      Всей страной избранный,
                      Всей страной любимый!

                      Собрались мы вместе
                      Да под этой кровлей,
                      Чтобы дружно выпить
                      За его здоровье -

                      Поднимайте чарки
                      И до дна выпивайте,
                      А кто уже выпил -
                      Снова наливайте!

                      Мы пришли, чтоб вспомнить
                      Годы боевые,
                      И пожать с ним честно
                      Руки дорогие,

                      Чтоб сказать спасибо
                      За его работу,
                      За его работу,
                      За его заботу!

                      Пусть живет на свете
                      Долгие годы
                      Всем врагам на гибель,
                      На счастье народа -

                      Вячеслав Михайлович,
                      Всей страны избранник,
                      Гений, самого
                      Сталина боевой соратник!


                      www.sovmusic.ru/mp3/molotovu.mp3
                      • beobachter Jako obywatele "bękarta traktatu wersalskiego" 16.02.05, 09:24
                        powinniście spojrzeć w lustro. Zachowujecie się jak bękarty. Chyba, że wszyscy
                        jesteście agentami KGB (tu przypomnijcie sobie scenkę z filmu Deja vu
                        Machulskiego).

                        Jeśli Rosja jest postrzegana dobrze na świecie, to wasza w tym zasługa. Moje
                        szczere gratulacje.
                        • t0g Obywatelu Beobachter: 16.02.05, 10:43
                          beobachter napisał:

                          > powinniście spojrzeć w lustro. Zachowujecie się jak bękarty. Chyba, że wszyscy
                          > jesteście agentami KGB (tu przypomnijcie sobie scenkę z filmu Deja vu
                          > Machulskiego).
                          >
                          > Jeśli Rosja jest postrzegana dobrze na świecie, to wasza w tym zasługa. Moje
                          > szczere gratulacje.

                          Po pierwsze, Mołotow nie użył słowa "bękart" tylko "potworek".

                          Po drugie, zamiast napominac innych, by patrzyli w lustro, sam może patrz mniej
                          w lusterko... wsteczne. Nas powinna obchodzic głownie sytuacja w roku 2005, a
                          nie ta sprzed 70-ciu i więcej lat. Politykę powinien cechowac przede wszystkim
                          pragmatyzm.
                          • beobachter Re: Obywatelu Beobachter: 16.02.05, 11:07
                            Pragmatyzm ma polegać na tym że któś nam pluje w twarz, a my pragmatycznie
                            zauważamy, że to tylko kapuśniaczek... Rosja jest niepragmatyczna. Sen o
                            potędzie się wyśnił. Lunatyczne popisy Putina jescze zbierają poklask wśród
                            piewców wielkiej Rosji. Ja klakierem nie jestem.
                            • bananka1 Re: Obywatelu Beobachter: 16.02.05, 19:51
                              Rosja jest pragmatyczna. Putin doskonale potrafi manipulować politykami. To nie
                              są "lunatyczne popisy". On po prostu przyciąga kapitał, szuka inwestycji. Nie
                              jestem jego piewcą. Po prostu Rosja ma takiego przywódcę. Jeśli nie będziemy
                              umieli wygrać dziś Rosji politycznie, przerżniemy całą gospodarkę, że o gazie i
                              ropie nie wspomnę. Sen o potędze im się wcale nie wyśnił. Sprzedają rakiety
                              Syrii. Musimy być mądrzejsi. W przeciwnym razie pluć nam będzie w twarz nawet
                              jakaś Mołdawia (tam odbudowują wszystkie pomniki żołnierzy radzieckich). Masz
                              mi za zle, że myślę o przyszłości Polski i jej interesach?
                              • t0g Babanko: powtarzam, cieszę się, że wśród 16.02.05, 20:20
                                histerycznych wrzasków "w tym temacie" na Forum tym słychać kilka głosów
                                rozsądku, z Twoim na czele.

                                Nie mam dzis czasu, żeby sie włączyć w dyskusję, ponadto nie znam tematu tak
                                dobrze jak Ty, ale wiedz, że masz we mnie sojusznika.

                                Dziś zadzwonił do mnie kolega, z którym razem pracowałem na UW dawno temu i
                                który, podobnie jak ja, "wybrał wolność" w USA przed dwudziestu paru laty. Ja
                                pozostałem "mała naukową myszką", ale on zrobił spektakularna karierę naukową w
                                USA. Czase sie zdwaniamy i rozmawiamy o tym i owym. Dzis zeszło na sprawy
                                polskie. Ja swoje wiadomosci czerpie głownuie z Forum, on zaś z polskiej
                                telewizji, którą systematycznie ogląda.

                                Kiedy napomknałem, ze własnie na Forum wypowiadałem sie w sprawie polityki
                                Polski w stosunku do Rosji, kolega ryknął: "jeśli chodzi o te sprawy, to 99%
                                ludzi w Polsce ze swoimi pogladami powinno być natychmiast odesłanych do
                                szpitala wariatów!". Po czym odmówił dalszej dyskusji, mówiąc, że niechybnie by
                                mu to groziło atakiem apopleksji.

                                Dodam, że obaj wyjechaliśmy w okresie stanu wojennego, chcąc sie wyrwac spod
                                komunizmu w sowieckim stylu. Żadnymi komuchami zatem nie jesteśmy.
                                • patience Tylko czy przypadkiem nie 17.02.05, 01:32
                                  t0g napisał:

                                  > Kiedy napomknałem, ze własnie na Forum wypowiadałem sie w sprawie polityki
                                  > Polski w stosunku do Rosji, kolega ryknął: "jeśli chodzi o te sprawy, to 99%
                                  > ludzi w Polsce ze swoimi pogladami powinno być natychmiast odesłanych do
                                  > szpitala wariatów!". Po czym odmówił dalszej dyskusji, mówiąc, że niechybnie
                                  > by mu to groziło atakiem apopleksji.


                                  Widze, ze twoj kolega zostal mentalnie w epoce, w ktorej jedyny dopuszczalny
                                  stosunek do Rosji to strach... Slusznie, niech nie mysli na temat, dlaczego
                                  imperium sowieckie upadlo. Skoro ma mu to grozic apopleksja...

                            • wqrwiony Miszka Zubow 16.02.05, 20:32
                              Towarzyszowi J.W. Stalinowi



                              22 września 1939 roku Vilnius



                              Noc była czarna jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka
                              angielskiego ministra. Lecz nie ma siły na świecie, która by powstrzymała
                              żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej, idących dumnie i radośnie wyzwalać z
                              burżuazyjnego jarzma swych braci: chło­pów i robotników całego świata.
                              Zaskoczyliśmy nieprzyjaciela całkowicie. Ja szedłem pierwszy z pis­toletem w
                              pogotowiu. Za mnąbojcy. Na granicy nie spotkaliśmy niko­go. Przyszliśmy ku
                              polskiej strażnicy. Otoczyliśmy ją wzorowo i idzie­my do środka. Drogę zastąpił
                              nam jakiś zezwierzęcony żołnierz faszys­towski. Przystawiłem mu pistolet do
                              piersi, abojcy bagnety.

                              - Ręce do góry, pachołku!

                              Rozbroiliśmy go i szorujemy do środka. Prawie wszyscy tam spali. Nikt nie
                              stawiał oporu. Zabraliśmy broń ze stojaków i wyłączyli telefon. Spytałem jednego
                              z żołnierzy:

                              - Gdzie wasz dowódca?

                              - Ten - wskazał palcem.

                              Patrzę ja: zupełnie chudy pan. Może nawet z robotników wygrzebał się, swych
                              braci sprzedając. Tacy są najgorsi. Pytam ja go:

                              - Ty tu dowódca?

                              - Ja - powiada. - O co chodzi?

                              Złość mnie porwała, ale nie miałem czasu porządnie z nim rozpra­wić się. Tylko
                              powiedziałem:

                              - Skończyło się twoje panowanie i koniec waszej pańskiej Polsce! Napiliście się
                              dużo ludzkiej krwi! Teraz trzeba będzie i swoją wyrzygać!

                              Należałoby się, według sprawiedliwości, i jego, i tych wszystkich otumanionych
                              pachołków kapitalistycznych powystrzelać, chociaż kuł szkoda na takie burżujskie
                              ścierwo. Ale rozkaz mieliśmy jasny: "Jenców odsyłać na tyły". Więc zostawiliśmy
                              eskortę i poszli dalej. Nasze orły z NKWD tam z nimi rozprawią się. A nam szkoda
                              czasu. Mamy do wykonania ważne bojowe zadanie.

                              Poszliśmy dalej wprost drogą. Kierunek na Mołodeczno. Cicho... Nigdzie ani
                              światła ani człowieka. Zdziwiło to mnie nawet. Tyle czyta­łem o przebiegłości
                              polskich panów. A tymczasem myśmy ich przechyt­rzyli. Jak śnieg na głowę im
                              spadliśmy.

                              Ech, żeby moja Dunia zobaczyła: jak dumnie i śmiało kroczyłem na czele całej
                              Armii Czerwonej, jako obrońca proletariatu i jego wybawi­ciel! Ale pewnie spała
                              i nie śniło się jej nawet, że ja, Miszka Zubow, stałem się tamtej nocy bohaterem
                              Związku Radzieckiego. Nie wiedziała tego, że aby ona mogła spokojnie, radośnie i
                              w dobrobycie żyć i pra­cować, ja szedłem w krwawą paszczę burżuazyjnego zwierza.
                              Lecz jes­tem z tego nie tylko dumny. Rozumiem, że przyniosłem do Polski, dla
                              moich uciemiężonych przez panów braci i sióstr, światło nieznanej im wolności i
                              naszą wielką, jedyną na świecie, prawdziwą, sowiecką kul­turę. Właśnie o to
                              chodzi: o kulturę, psiakrew! Niech się przekonają, że bez panów i kapitalistów
                              staną się wolnymi, szczęśliwymi ludźmi i bu­downiczymi wspólnej, socjalistycznej
                              ojczyzny proletariatu. Niech odet­chną wolnością! Niech zobaczą nasze
                              osiągnięcia! Niech zrozumieją, że tylko Rosja, wielka MATKA ludów uciemiężonych,
                              może wybawić ludzkość od głodu, niewoli i wyzysku! Tak.

                              Dopiero po siedmiu kilometrach od granicy spotkał nas zwierzęcy opór krwawych
                              kapitalistów. Zapewne ktoś ze strażnicy polskiej zdo­łał uciec, wykorzystując
                              ciemność, i powiadomił burżuazję, że idzie nie­zwyciężona armia proletariatu.
                              Ktoś krzyknął do nas coś w sobaczym polskim języku. Nie zrozumiałem: co, tylko
                              odpowiedziałem głośno i groźnie, aż echo poszło lasem:

                              - Poddaj się, faszysto, bo zniszczymy!

                              Przed nami zadudniło tylko. Więc my po krzakach, po rowach: jak wojskowa taktyka
                              nakazuje - osłony szukać. Potem podciągnęliśmy maszynki i dawaj sypać po nich
                              seriami. Tylko las jęczał. Ze dwie go­dziny tak biliśmy z kulomiotów. Nikt nie
                              odezwał się. Ale zawsze trzeba ostrożnie. Wróg chytry: może zaczaił się i czeka.

                              Tymczasem rozwidniło się. Patrzymy: na drodze przed nami nała­dowany sianem wóz
                              stoi, a przy nim zabity koń leży. Więcej nikogo... Wtedy ruszyliśmy ostrożnie
                              naprzód, aby w zasadzkę nie trafić. Ale wszystko skończyło się szczęśliwie.
                              Widocznie wróg zrozumiał, z jaką potęgą ma do czynienia i haniebnie uciekł.

                              Takim to sposobem ja, młodszy lejtnant niezwyciężonej Armii Czer­wonej,
                              wkroczyłem na czele mego plutonu do burżuazyjnej Polski. A stało się to nocą 17
                              września 1939 roku. Hura! hura! hura!

                              Zapiski te zaczynam w mieście Yilniusie. Piszę je na chwałę naszej potężnej
                              Armii Czerwonej i - przede wszystkim - jej WIELKIEGO wodza, towarzysza Stalina.
                              Jemu też, naturalnie, zadedykowałem je. Rozumiem dobrze, że pióro moje jest
                              bezsilne, gdy chce opisać wiel­kość naszego wodza i moją miłość dla niego. Na to
                              trzeba pióra Puszki­na lub Maj akowskiego. Ja zaś mogę tylko dokładnie zanotować
                              to, co widzę i słyszę w tych wielkich, historycznych dniach, które wyzwoliły
                              kilka uciśnionych narodów z kapitalistycznej niewoli.

                              Gdy myślę o naszym wielkim WODZU i NAUCZYCIELU, to czuję, że do oczu mi
                              napływają łzy. Kim bym ja był bez niego? Carskim niewolnikiem, gnębionym i
                              eksploatowanym nieludzko. A teraz ja, którego ojciec był zwykłym robotnikiem,
                              jestem oficerem. Mam zasz­czyt należeć do Komsomołu. Ukończyłem dziesięciolatkę.
                              Umiem czy­tać i pisać prawie bez omyłek. Potrafię też rozmawiać telefonicznie.
                              Znam politgramotę. Jem codziennie prawdziwy chleb. Chodzę w butach ze skóry.
                              Jestem człowiekiem oświeconym i kulturalnym. Poza tym korzystam z największych
                              wolności, jakie może mieć człowiek na ziemi. Wolno mi nawet nazywać GO - naszego
                              wodza - towarzyszem. Pomyślcie sobie tylko uczciwie: ja mam prawo swobodnie i
                              wszędzie nazywać GO towarzyszem! Towarzysz Stalin! TOWARZYSZ STA­LIN!... Otóż to
                              jest moją największą dumą i radością!... Czy może obywatel państwa
                              kapitalistycznego nazwać swego prezydenta lub króla towarzyszem? Nigdy! Chyba
                              tylko inny krwiożerczy prezydent albo zezwierzęcony król. A ja... Czuję, że łzy
                              radości i dumy napływają mi do oczu... Muszę przerwać pisanie i zapalić, bo nie
                              wytrzymam nad­miaru szczęścia i serce mi pęknie.



                              23 września 1939 roku Vilnius

                              Jestem obecnie w Vilniusie. Skierowano nas tu z Mołodeczna. Przy­jechaliśmy
                              pociągiem, bo nasi tankiści wyprzedzili piechotę i pierwsi zajęli miastc. Lecz
                              uważam, że nieprzyjaciela zwyciężyliśmy właśnie my - piechota ze mną na czele,
                              bo pierwsi przekroczyliśmy granicę i napędzili takiego strachu panom, że tylko
                              piętami błysnęli.

                              Batalion nasz stoi w koszarach przy ulicy Wilkomierskiej. Nam, oficerom,
                              Komendantura dała pozwolenie na zamieszkanie prywatnie w pobliżu koszar. Ja się
                              ulokowałem przy ulicy Kalwaryjskiej w domu numer cztery. Przyszedłem tam wczoraj
                              rano z orderem z Komendantu­ry i pytam o prezesa Domkomu. A mnie powiedzieli, że
                              żadnego domo­wego komitetu u nich nie ma i nie było. Splunąłem ja:

                              - Też porządki! Jakżeście tu żyli? Powiadają:

                              - Normalnie. A sprawy meldunkowe załatwiał dozorca domu.

                              Poszedłem ja do dozorcy. Pokazali mi jego suterenę. Schodzę ja w dół i tak sobie
                              myślę: "Nareszcie zobaczę chociaż jednego eksplo­atowanego proletariusza". Ale
                              gdzie tam! Widzę ja, w dużym pokoju siedzi tłusty, pięknie ubrany pan. Ja tylko
                              na nogi jego spojrzałem i od razu zobaczyłem: buty z cholewami! A on nic. Siedzi
                              i kawę pije. Na stole prawdziwy chleb leży i cukier w bańce stoi. Nawet kiełbasę
                              na talerzu zauważyłem. Wielka mnie złość ogarnęła, że taki kapitalista dozorcę
                              udaje. Ale nic nie powiedziałem, tylko tak sobie pomyślałem: "Przyjdzie i na
                              ciebie czas! Skończy się twoje kiełbasiane życie i o butach też zapomnisz!".
                              Tymczasem mówię:

                              - Dzień dobry!

                              - Dzień dobry! - powiedział i na krzesło ręką pokazał. - Siadajcie -dodał.

                              Usiadłem ja i jemu "order" z Komendantury na stole kładę.

                              - To - mówię - dotyczy mieszkania dla mnie w tym domu. Wziął on papierek do
                              ręki. Okulary na nos wsadził. Popatrzył na papier i tak, i owak. A potem gada:

                              - Ja po rosyjsku mówić umiem, ale liter waszych nie znam. Sami mnie
                              przeczytajcie, co tam stoi.

                              Przeczytałem ja jemu. A on powiada:

                              - Mieszkań wolnych mam aż trzy. Pięć
                              • t0g Re: Miszka Zubow 16.02.05, 21:00
                                To jest bardzo ciekawe i poczajace, ale jesli chcemy nasz stosunek do Rosji
                                oprzec glownie na ropzpamietywaniu tego rodzaju zdarzen z przeslosci i tego
                                rodzaju opisow tychze, to raczej musimy zapomniec o dobrosasiedzkich ukladach.
                                No, chyba, ze nam wlasnie chodzi o NIEDOBROsasiedzkie uklady, w takim razie
                                jeszcze wiecej tego rodzaju rozdrapywania ran!

                                Ja tam osobiscie chrzanie, bo obecne stosunki Oregon-Rosja mnie calkowicie
                                zadowalaja.
                                • f0g Miszka Kropekuk , Iwan Czyzunia , Pietia Goras 17.02.05, 00:26
                                  z uniwersytetu stanowego . O qrwa ! Zebranie forumowego Towarzystwa Przyjaźni
                                  Polsko - Radzieckiej . Ale grono . Co jeden to lepszy . A wazelina cieknie .
                                  Zaśpiewajcie sobie razem - Szeraka strana maja radnaja... i wypie..jcie na
                                  jakieś rosyjskie forum . Im prędzej tym lepiej . Po cholerę się tu pętacie
                                  nędzne kreatury .
                                  • kropekuk Ja na znajomosci Rosji swietnie w HO zarabiam, 17.02.05, 02:19
                                    a ty ILE zarobiles na slepej nienawisci do tego kraju, na orientacji na
                                    wielkie "Nie"?
                                    Polak i po szkodzie GLUPI! I GOLY!!!
                                • kropekuk Mozna znalezc podobna literature polska... 17.02.05, 02:17

                              • krystian71 Re: Miszka Zubow 17.02.05, 01:17
                                wqrwiony,wejdz z tym textem na FS to bylo bardzo ciekawe.
                                Szkoda go dla tego sabatu plazincow bez kregoslupa dumy i honoru.
                                Te balalajki brzdakaja piesnia o wielkim Wiaczeslawie,to bagno pozostanie
                                bagnem i zadna prawda go nie osuszy.Juz tak po prostu jest,ze niektorym do
                                zycia potrzebny jest swist knuta i twarda reka wodza.To jest wlasnie ten
                                fenomen sovieticus i zadna granica nie jest dla niego bariera
                                pozdrawiam
                              • bananka1 Re: Miszka Zubow 17.02.05, 10:12
                                propagandowa literatura to jedno, życie to drugie.
                                Moja rodzina jest z Wilna. Opowieści o 1939 słyszałem od dziecka. Wjechały
                                rozsypujące się tankietki. Za nimi szło wojsko z karabinami na sznurkach, w
                                dziurawych munudrach, w cywilnych kaloszach. Rodzina ruskiego oficera
                                kwaterowała u moich dziadków. Zona towarzysza majora chodziła do teatru w
                                nocnej koszuli mojej babci - myślała, że to suknia. Mąż wypił dziadkowi wodę
                                kolońską i mówił, że dobre wino. Mama do końca życia wspominała, jak ruscy na
                                cherlawych konikach poganiali batami kolumnę polskich oficerów. Mój ojciec
                                cudem uciekł z tej kolumny - był wtedy podchorzążym, zerwał naramienniki i
                                przesunięto go do kolumny szeregowców. Gdyby nie to, pojechałby do Katynia.
                                Co mnie zawsze zaskakiwało w tych opowieściach, to brak nienawiści do Rosjan.
                                Raczej litość, że bolszewicy zrobili z nich ludzkie bydło. Po wejściu Niemców
                                ci sami ruscy szli kolumnami do niewoli. Polacy wciskali im chleb, papierosy.
                                Nie było jadu, plucia, radości, satysfakcji. Moim teściom, zesłanym z Wołynia
                                na Syberię, też pomogli przetrwać Rosjanie - tak samo upodleni.
                                Wtedy potrafiliśmy być wielcy i wspaniałomyślni. Ale im dalej od wojny i PRL,
                                tym więcej pojawia się pogardy. Czemu? Co nam z niej przyjdzie?
                            • patience Re: Obywatelu Beobachter: 17.02.05, 00:31
                              beobachter napisał:

                              > Pragmatyzm ma polegać na tym że któś nam pluje w twarz, a my pragmatycznie
                              > zauważamy, że to tylko kapuśniaczek... Rosja jest niepragmatyczna. Sen o
                              > potędzie się wyśnił. Lunatyczne popisy Putina jescze zbierają poklask wśród
                              > piewców wielkiej Rosji. Ja klakierem nie jestem.


                              Ano zgadzam sie z toba, to jest lunatyzm wzajemny. Z jednej strony lunatycy
                              sniacy marzenia o epoce totalitarnej, z drugiej dawne ofiary, lunatycy, ktorzy
                              sie buzuja uroda piesni wojennych ZSRR... Psychologowie wiezienni mowia ze
                              miedzy wiezniem a straznikiem wytwarza sie bardzo specywiczna wiez psychiczna,
                              ktora moze przetrwac okres odsiadki. Nie urazajac nikogo w tym watku, ale
                              odnioslam takie wrazenie...
                              • t0g No juz dobrze... w koncu stosunki kraju, w ktorym 17.02.05, 01:59
                                mieszkam, z Rosja, na razie jakos mnie nie bulwersuja...
                                • patience Re: No juz dobrze... w koncu stosunki kraju, w kt 17.02.05, 02:12
                                  To co sie dzieje w Polsce to nie jest rusofobia tylko powrot do stanu
                                  normalnego, w ktorym dyplomacje uprawia sie innymi srodkami, niz czolgi. Bardzo
                                  dobrze, ze po tylu latach okupacji Putinowskiej administracji nie udaje sie
                                  wzbudzic atmosfery strachu w sasiadach. Rosjanie maja sami ze soba ogromny
                                  problem, tak naprawde, to oni najbardziej nienawidza Rosjan... Dlatego tkwia w
                                  przeszlosci, nie tylko rosyjskie elity, ale obywatele rowniez, jak ten
                                  szachista, ktory jest slepy na postepowanie wlasnego rzadu, i wyobraza sobie,
                                  ze ma prawo sie domagac zatykania geby krytykantom. Nie kazdy krytykant to
                                  rusofob zwierzecy, czy jak to on tam okreslil. Polacy reaguja z wielka doza
                                  rozsadku na wyczyny Putina, moim zdaniem az za bardzo rozsadnie. Jakas drobna
                                  demonstracja pod ambasada rosyjska po tych skandalicznych oswiadczeniach
                                  rosyjskiego MSZ wcale by nie byla skrajna reakcja. Przypomnij sobie jakie byly
                                  reakcje Amerykanow na antyamerykanskie wystepy Chiracka. Porownujac jedno i
                                  drugie, Polacy to Sila Spokoju. Moim zdaniem zreszta az za bardzo spokojna, bo
                                  to tylko Putinowi rozwiazuje jezyk, zamiast uspokajac.
                                  • t0g Droga Patience: czym glownie zajmuja sie Polacy w 17.02.05, 02:46
                                    Polsce?

                                    Dzis w czasie rozmowy z moim przyjacielem, o ktorym wspomnialem (a ktory jest
                                    bardzo nieglupim czlowiekiem) powyzsze pytanie wyniklo - i okazalo sie, ze obaj
                                    doszlismy, calkiem niezaleznie, do identycznego wniosku.

                                    Otoz, glownym przedmiotem troski Polakow w Polsce jest... komfort psychiczny
                                    Polakow zyjacych na emigracji.

                                    Wszystko w Polsce robi sie w tym kierunku, zeby nam ten komfort psychiczny
                                    polepszyc!
                                    Dyskusja z Toba w tym watku jeszcze bardziej mnie utwierdzila w tym przekonaniu.

                                    Ladnie to z Waszej strony, ze tak sie nami przejmujecie. Swiadczy to o wysokim
                                    stopniu altruizmu, cechy w koncu bardzo szlachetnej i nie tak czesto znow
                                    spotykanej.
                                  • kropekuk O CZYM ty mowisz, patience? Francja wlasnie ma sie 17.02.05, 02:51
                                    tak do Ameryki, jak Polska do Rosji...
                                    • patience tomkowi i kropkowi na raz 17.02.05, 03:04
                                      ja osobiscie nie mam pojecia jakie maja samopoczucie ludzie na emigracji, mam
                                      nadzieje, ze jak najlepsze, tego tez im zyczesmile Polacy niezaleznie gdzie
                                      mieszkaja, maja prawo do mowienia o Polsce wszystko, czego sobie tylko zycza.
                                      nawet jesli to jest niemile, jak ten kawalek o koledze, ktory dostanie
                                      apopleksji... jak sie dowie, ze ktos ma inne zdanie niz on. Nie mowiac juz o
                                      tych kawalkach o rusofobii... Kropku, co ty porownujesz? Francja ma sie tak do
                                      Ameryki jak Polska do Rosji? A w jakim swiecie ty zyjesz? W latach 80 minionego
                                      stulecia? Rosja nie ma sie do Polski, tylko do calej Unii Europejskiej oraz
                                      NATO. Polska dyplomacja odniosla sukces w sprawie Ukrainy i to tak ewidentny,
                                      ze niektorzy dyplomaci musieli publicznie odszczekiwac, ze nic zlego nie mieli
                                      na mysli... Na durnowate teksty Putina Polacy reaguja ze stoickim spokojem,
                                      robia swoje, co najwyzej popyskuja sobie na forum. Ale nie biegaja pod ruska
                                      ambasade, zeby ja obrzucic pomidorami, choc az sie by prosilo. Akurat jesli
                                      chodzi o polityke zagraniczna Polski, to jest ona SKUTECZNA i WYGRYWAJACA. To
                                      po co te placze? taki juz mamy temperament narodowy, ze jak cos nam wychodzi,
                                      to niedobrze?




                                      Otworzyć archiwa PRL. Całe
                                      • kropekuk Dziewczyno! Przypomne ci twe slowa za 3-5 lat... 17.02.05, 03:08

                                        • kropekuk PS: Juz dzis pragne zwrocic twa uwage na 17.02.05, 03:55
                                          Juszczenkowe uniewaznienia prywatyzacji ala wujek Putin - zapewne o tym sobie
                                          na Kremlu szczerze gadali jak nacjonalista z nacjonalista...
                                          • czyzunia Re: PS: Juz dzis pragne zwrocic twa uwage na 17.02.05, 09:17
                                            oj,ludki,moje ludki. a w dalszym ciągu polskie świnki i mleczko mogą być
                                            sprzedane przedewszystkim na wschód.I NIGDZIE WIĘCEJ.
                                            • kropekuk Wlasnie. Polska - potega gospodarcza, I miejsce w 17.02.05, 13:44
                                              Unii, ale OD KONCA!!!
                                              • patience Re: Wlasnie. Polska - potega gospodarcza, I miejs 20.02.05, 12:06
                                                Ale w Unii. A Ruscy - za Uralemwink
                                      • bananka1 Re: tomkowi i kropkowi na raz 17.02.05, 09:41
                                        Oby rzeczywiście za parę lat skutki naszej polityki okazały się wygrywające. To
                                        się okaże. W nagłą miłość ukraińsko-polską nie bardzo wierzę. Co do polityki
                                        Putina, chciałbym kiedyś przeczytać artykuł napisany np. przez Kwaśniewskiego
                                        albo Busha - co bym robił na miejscu prezydenta Rosji? Jak bym rządził?
                                        Podejrzewam, że wszystkie posunięcia, opisywane na forum jako lunatyczne,
                                        okazałyby się całkiem logicznymi posunięciami. Rosjanie mają takie ciekawe
                                        forum www.alternativa.fastbb.ru Dyskutują tam na zasadzie "co by było, gdyby".
                                        Są m.in. kłótnie, co by było, gdyby Rosja wycofała się z Czeczenii, oddała
                                        Syberię Chińczykom itp. Niestety ostatnio coś się to forum nie otwiera. szkoda,
                                        że u nas nie ma podobnego.
                                        Putin popełnia będy, nie idealizuję go. Nie jest wybitnym mężem stanu. Próbuje
                                        uporządkować bajzel, jaki odziedziczył. Wybrał tradycyjną rosyjską metodę,
                                        czyli reformy narzucane od góry i brutalnie. Tak było za Piotra I, za
                                        Stołypina, za Lenina i Stalina. Nic nowego. Te ichnie reformy zawsze źle się
                                        dla nas kończyły. Musimy temu zapobiec tym razem. Nie chodzi o wojnę, ale o to,
                                        żeby nas nie wymanewrowali gospodarczo ze wschodu Niemcy, Francuzi, Amerykanie
                                        i inni. W handlu nie ma sentymentów. Czas na jakieś sensowne posunięcia. Za
                                        nami stoi Unia, jesteśmy w NATO, zyskaliśmy (przynajmniej na razie) sympatię
                                        Ukrainy. Pozycję mamy lepszą niż kiedykolwiek. To pora, żeby uporządkować
                                        stosunki z Rosją. Ale porządkować trzeba przyszłość, a nie przeszłość. Nie
                                        łuźmy się - Rosja nigdy nie przeprosi za krzywdy. Tak samo jak my za zajmowanie
                                        Kremla.
                                        Mimo powarkiwań z obu stron trzeba zaprosić Putina na długie i bolesne rozmowy.
                                        Za mądry to on może nie jest, ale nie jest też idiotą. Teksty miewa durnowate,
                                        ale przynajmniej nie myli prezydenta z premierem jak nasz największy
                                        amerykański przyjaciel.
                                        • wqrwiony Re: tomkowi i kropkowi na raz 17.02.05, 21:41
                                          Nie jestem na Ruskich antysemita.
                                          Tylko jak ktoś wyrzuca innym komleksy w sposób wskazujący, że sam je posiada to
                                          ktoś taki trochę traci na wiarygodności. Usilne okazywanie braku kompleksów
                                          jest również kompleksem. Bananka ma sporo racji ale do tańca potrzeba dwojga.
                                          Po stronie rosyjskiej jest równie mało zrozumienia dla naszych obaw pretensji i
                                          żali. Sugerowanie, że to dlatego głównie, że ofiara nie dość ematii okazuje żeby
                                          zrozumieć motywacje kata jest trochę karkołomne i nie całkiem sprawiedliwe.
                                          Nie jestem za rozpamiętywaniem ran szantażowaniem moralnym i oczekiwaniem, że
                                          przeproszą za Katyń za Mołotowa paktującego z Ribbentropem za deportacje, za
                                          próby rzucenia nas na kolana ale niech nie oczekują że będziemy im za to
                                          wdzięczni. Tak jak nie powinni oczekiwać spolegliwości wobec polityki jaką
                                          Putiny uprawiają.

                                          Czy to my jesteśmy odpowiedzialni za to, że Rosjanie urażoną mocarstwową dumę
                                          po rozpadzie ZSRR leczą mocarcstwowym patriotyzmem, że nadmuchali mit własnej
                                          potęgi do monstrualnych rozmiarów a teraz cierpią gdy ów mit prysł co zostało
                                          odebrane przez nich samych jako narodowe upokorzenie?. Zdziwieni że nie traktuje
                                          się ich jako bohaterskich wyzwolicieli mają za złe wszystkim narodom które
                                          zdecydowały się uwolnić od "bratnich" więzów i funkcjonować na własny rachunek.
                                          Czy mielibyśmy jakikolwiek wpływ na to, żeby Rosjanie nie dawali się nieść
                                          rozmaitym zbawcom i hochsztaplerom którzy szermują atrybutami dawnej potęgi:
                                          armią zbrojeniami granicami, straszących zgniłym Zachodem, grających "kartą
                                          muzułmańską" ?
                                          Sądzę, ze jeśli oni sami nie zechcą to nikt im nie pomoże i że niewiele więcej
                                          możemy zrobić niż robimy przynajmniej na szczeblu państwowym.
                                          Polityka to gra interesów, Rosyjska polityka jest polityką wysokich ambicji
                                          Polska w ich perspektywie nie będzie się jawiła jako partner do rozmów dopóki te
                                          ambicje nie będą przeszkadzać w dostrzeżeniu naszego kraju jako samodzielnego
                                          bytu państwowego z przynależnymi mu atrybutami suwerennosci. Pragmatyzm w takim
                                          układzie oznaczałby włażenie w dupę.
                                          Jesteśmy i będziemy odbierani w Moskwie jako niewdzięczniki i rusofoby
                                          niezależnie od tego co mówiłyby badania OBOP ma ten temat. W tej określonej
                                          sytuacji gramy jak umiemy i tak jak pojmujemy naszą rację stanu. Pretensje niech
                                          mają Rosjanie sami do siebie, że utwierdzają nas w obawach.
                                          Wspieranie np. Ukrainy to niekoniecznie wyraz krótkowzrocznej polityki i
                                          brawury jak chcą niektórzy. Przypomnę, że Giedroyć którego za rusofoba nie można
                                          uznać uważał, że wolna, głównie od wpływów rosyjskich, Ukraina to znikome
                                          niebezpieczeństwo dla nas ze strony braci Moskali.
                                          W każdym narodzie istnieją jednostki i grupy które moralność i hasło dobra
                                          wspólnego wykorzystjują do gry politycznej i ideologicznej, sa też tacy którzy
                                          wiedzą, co to obowiązek moralny i sprawiedliwość i że cechować powinna tak samo
                                          jednostkę jak i naród. Coś w ten deseń pisał Sołowiow. Wierzę że po obu
                                          stronach żyją ludzie którzy potrafią te sprawy odzielić i nie dają sie ponieść
                                          złej wierze i złym emocjom. To oni powinni aktywizować działania zbliżające
                                          narody dla przełamywania uprzedzeń i stereotypów a nie liczyć na polityków.
                                          • kropekuk Alez Polska jest dla Rosji NIEWAZNA - lepsze 18.02.05, 02:37
                                            towary (chocby dlatego, ze "markowyje" - na tym ich importer i handel lepiej
                                            zarabia) maja na kazde gwizdniecie z Zachodu. Kurica nie ptica Polsza nie
                                            zagranica....
                                        • kropekuk Bananko: Polska juz jest "out", a jesli chodzi o 18.02.05, 02:34
                                          Wyspy, to te juz dawno w handlu z Rosja wyszly na "priamuju", a Irlandczycy - o
                                          zgrozo - zczynaja w Rosji robic jako faktorzy takze dla...Polakow. Nie oplacalo
                                          sie obrazac na Rosje. Dzisiaj jest po ptokach.
                                          Nb. Francuzi tez juz bardzo ladnie "weszli w Rosje"; o innych nacjach nie wiem.
                                          • bananka1 Re: Bananko: Polska juz jest "out", a jesli chodz 18.02.05, 11:43
                                            Uważam, że jeszcze nie jest za późno. Tylko trzeba mądrej polityki, bo nasi
                                            przyjaciele nas wymanewrują. Czy to przypadek, że w Niemczech pojawiają się
                                            głosy o polskich obozach, kanclerz napomyka, że NATO nie jest potrzebne
                                            specjalnie, a równocześnie Putin baboli o Jałcie? Znów się dogadują za naszymi
                                            plecami.
                                            Trzeba zaprosić Putina. Z Rosjanami wiele da się załatwić, ale trzeba robić to
                                            bardzo umiejętnie. Wałęsa opowiadał kiedyś, jak załatwił wyprowadzenie ruskich
                                            wojsk (lwprezydent potwierdzi). Po długich i bezowocnych rozmowach obaj
                                            prezydenci jedli kolację. Lesio: - Rano podnieśliśmy twarze z talerzy i ja
                                            mowię : Kurna, ty prezydent, ja prezydent, a nie możemy załatwić takiej prostej
                                            sprawy? Podpisujemy i siadamy do śniadania! Słowa Lesia: - Nasz minister spraw
                                            zagranicznych na klęczkach na korytarzu pisał porozumienie. Na krześle! Płakał,
                                            bo jak tak można robić "wielkom politykie"?
                                            Jak widać można, bo Ruskie wyszły.
                                            Tylko rozmowy. Trudne, ciężkie, kłopotliwe - ale nie w przelocie w Oświęcimiu
                                            albo po drodze na lotnisko. Posiedzieć nad wszystkim z tydzień-dwa.
    • paganinni Proste, bo nasi politycy nie maja godnosci 18.02.05, 03:14
      • czyzunia Re: Proste, bo nasi politycy nie maja godnosci 18.02.05, 09:17
        tej godności nasi pol.mają aż za wiele.
        zaczęło się w 89. wygrania wtedy obrazili sie na rubel wymienny./towar za towar/
        podnieśli głośny wrask-my z ruskimi tylko za dularki bedziem handlować.
        odpowiedz ruskich był jaednoznaczna-za dularki to my kupimy wszędzie i
        niekoniecznie poskie gó...
        raz się wypadło z rynku uuuuu,cięzko to naprawić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka