t0g
17.02.05, 19:22
Szanowny Panie Józefie:
Pana obecnośc na Forum tym rozpoczeła się, jak wszyscy pamiętamy, pańskim
postem potępiającym pisarza Henryka Grynberga za plucie na Polaków. Ja się
wtedy od razu Panu naraziłem, bo wyraziłem wątpliwości dotyczące owego plucia.
W ubiegłym tygodniu byłem służbowo w Waszyngtonie, gdzie Grynberg mieszka.
Dowiedziałem się, że u jednych państwa, robiacych za "dusze towarzystwa" w
polonijnym światku stolicy USA, odbędzie się huczne przyjęcie na Ostatki i
będzie na nim Pan Grynberg. Więc, korzystając ze swoich kontaktów, załatwiłem
sobie teżzaproszenie do domu owych państwa. No i przez cały wieczór nie
spuszczałem ani na chwilę Grynberga z oka. Na dowód, że tam byłem, załaczam
zdjęcie, na którym siędzę obok Grynberga (Grynberg zgodził sie na pokazanie
tego zdjęcia na Forum):
groszek.741.com/Aktualnosci/grynberg.jpg
Na przyjęciu było ze dwadzieścia osób, wszystko Polacy - no i w ciągu całego
wieczoru Grynberg ANI JEDNEJ z tych osób nie opluł, co moge z całą
rzetelnościa zaświadczyć.
Niewykluczone więc, że Pan myli Grynberga z kimś innym, kto rzeczywiście
Polaków opluwa.
Donoszę Panu o tym wszystkim dla porządku, żeby Pan już więcej nie obwiniał
pisarza o brzydkie postępki, których on w rzeczywistosci nie popełnia.
Z Uszanowaniem, T.G.