Dodaj do ulubionych

Do Pana Józefa Zawadzkiego

17.02.05, 19:22
Szanowny Panie Józefie:

Pana obecnośc na Forum tym rozpoczeła się, jak wszyscy pamiętamy, pańskim
postem potępiającym pisarza Henryka Grynberga za plucie na Polaków. Ja się
wtedy od razu Panu naraziłem, bo wyraziłem wątpliwości dotyczące owego plucia.

W ubiegłym tygodniu byłem służbowo w Waszyngtonie, gdzie Grynberg mieszka.
Dowiedziałem się, że u jednych państwa, robiacych za "dusze towarzystwa" w
polonijnym światku stolicy USA, odbędzie się huczne przyjęcie na Ostatki i
będzie na nim Pan Grynberg. Więc, korzystając ze swoich kontaktów, załatwiłem
sobie teżzaproszenie do domu owych państwa. No i przez cały wieczór nie
spuszczałem ani na chwilę Grynberga z oka. Na dowód, że tam byłem, załaczam
zdjęcie, na którym siędzę obok Grynberga (Grynberg zgodził sie na pokazanie
tego zdjęcia na Forum):

groszek.741.com/Aktualnosci/grynberg.jpg
Na przyjęciu było ze dwadzieścia osób, wszystko Polacy - no i w ciągu całego
wieczoru Grynberg ANI JEDNEJ z tych osób nie opluł, co moge z całą
rzetelnościa zaświadczyć.

Niewykluczone więc, że Pan myli Grynberga z kimś innym, kto rzeczywiście
Polaków opluwa.

Donoszę Panu o tym wszystkim dla porządku, żeby Pan już więcej nie obwiniał
pisarza o brzydkie postępki, których on w rzeczywistosci nie popełnia.

Z Uszanowaniem, T.G.
Obserwuj wątek
    • t0g PS: Mozliwe wyjaśnienie 17.02.05, 19:46
      W Waszyngtonie jest to rzecz znana, ale poza Waszyngtonem mało kto o tym wie -
      otóz, Pan Henryk Grynberg ma wśród waszyngtońskiej Polonii sobowtóra i ludzie
      często go z tym drugim panem myla. Ten drugi pan tez był na wspomnianym
      przyjęciu, więc sfotografowałem obu panów stojacych obok siebie:

      groszek.741.com/Aktualnosci/grynberg2.jpg
      Kiedy stoja obok siebie, to wyraźnie widać, który z nich jest Grynbergiem. Ale
      jak są osobno, to bardzo często dochodzi do zabawnych pomyłek.

      Może nastąpiło takie "qui pro quo", że opluwał ten drugi, a Pan pomyłkowo wziąl
      go za Grynberga?
      • qwardian Re: PS: Mozliwe wyjaśnienie 17.02.05, 20:12
        Z tego wszystkiego stwierdziłem, że z wszystkich przedstawionych tu osób żadna
        nie jest pochodzenia chazarskiego. Ty Ces jesteś niewątpliwie semitą ale w
        niewiele większym stopniu niż 60 %, co i tak jest nieźle biorąc pod uwagę, że
        jedynie 20% żydów jest semitami. Np 100% chasydów w ogóle nie jest semitami.
        Pan Grynberg jest żywym obrazem, że Żydzi są przemieszani rasowo z
        Filistyńczykami. Jego wygląd zupełnie nie przypomina wyglądu Osamy Bin Ladena i
        tym samym Jezusa Chrystusa którzy są i byli stuprocentowymi semitami i
        therefore mogą służyć jako wzór rasowego Żyda semity jak to się popularnie
        przedstawia. Nadal z wizytą w USA polishAM.
        • t0g Re: PS: Mozliwe wyjaśnienie 17.02.05, 20:29
          qwardian napisał:

          > Z tego wszystkiego stwierdziłem, że z wszystkich przedstawionych tu osób żadna
          > nie jest pochodzenia chazarskiego. Ty Ces jesteś niewątpliwie semitą

          Twoje zdolnosci wyczuwania rasy i pochodzenia etnicznego poprzez łacza
          internetowe wprawiaja czlowiekla w najwyższy podziw.

          Ale ja mam kolegę, który ma podobne zdolnosci - tyle, że nie okresla
          rasy/narodowosci, lecz potrafi za to bezbłednie wyczuc wady genetyczne
          uuzytkownika Internetu. Kiedy raz, będac u mnie, zobaczył Twoj post, to
          natychmiast wykrzyknał: "O! Mild Down Syndrome!". Z zaawansowabnym Syndromem
          Down'a (mongolizmem) nie dałbys rady hulac po webie, ale przy łagodnej postaci
          tej genetycznej mutacji chorzy daja sobie rade z prostymi czynnosciam, a
          surfowanie po necie do takowych nalezy.

          Prawdopodobnie masz ten mongolizm od jakiegos dalekiego przodka-Mongola. Polske
          chłopstwo ma genom silnie zanieczyszczony mongolskimi wtrętami.

          Mongolizm, Down Syndrome, czesto idzie w parze ze wzmozonym popędem płciowym.
          Wszystko więc sie zgadza.
          • qwardian Re: PS: Mozliwe wyjaśnienie 17.02.05, 20:47
            Ces, czy pan Grybberg jak Pan Jezus wygląda albo Osama Bin Laden? Toż to
            Filistyńczyk, niewiele różniący się urodą ze Śp. Arafatem. Albo typowym
            Libańczykiem.
            • kropekuk Balwanie- kup se okulary! Jesli kogos przypomina, 17.02.05, 21:17
              to najbardziej Saddama Husseina.
            • t0g Wyglad Grynberga mnie tak bardzo znów nie 17.02.05, 21:27
              obchodzi. Głownie obchodzi mnie to, że jest on wybitnym pisarzem.

              Grynberg miał tzw. "dobry wygląd", on i jego matka nie musieli sie ukrywać w
              czasie okupacji, żyli "na widoku" i zaden szmalcownik ich nie niepokoił.

              Ty, drogi Guardianie, jestes weyraźnie lepszy od okupacyjnego szmalcownika!
              Twój pech polega na tym, ze urodziłes sie za późno. Pomysł, czlowieku, jaką Ty
              byś mogł kase zgarnać w latach okupacji ze swoimi talentami!
              • qwardian Re: Wyglad Grynberga mnie tak bardzo znów nie 17.02.05, 21:46
                Ci którzy kiedyś szmalcownikami byli, dzisiaj pupolek żydom liżą, właśnie
                (spierd. Perła). Co Ty myślisz, że ja nie mógłbym się ustawić, gdybym tego
                wszystkiego z niesmakiem nie oglądał. A tak mam wszystko w tyle i czyste
                sumienie, że na czyichś barkach autorytetu nie buduję.
            • blumenstein Jeśli to Grynberg, to potrzebny napis"żyd". A Ce 21.02.05, 00:24
              sio wygląda na jego lokaja.
        • kropekuk To tobie sie Chrystus ukazal? Po ktorym pol litra? 17.02.05, 21:16

        • f0g Re: PS: Mozliwe wyjaśnienie 18.02.05, 02:49
          qwardian napisał:

          >Z tego wszystkiego stwierdziłem, że z wszystkich przedstawionych tu osób żadna
          > nie jest pochodzenia chazarskiego. Ty Ces jesteś niewątpliwie semitą ale w
          > niewiele większym stopniu niż 60 %, co i tak jest nieźle biorąc pod uwagę, że
          > jedynie 20% żydów jest semitami. Np 100% chasydów w ogóle nie jest semitami.
          > Pan Grynberg jest żywym obrazem, że Żydzi są przemieszani rasowo z
          > Filistyńczykami.Jego wygląd zupełnie nie przypomina wyglądu Osamy Bin Ladena i
          > tym samym Jezusa Chrystusa którzy są i byli stuprocentowymi semitami i
          > therefore mogą służyć jako wzór rasowego Żyda semity jak to się popularnie
          > przedstawia. Nadal z wizytą w USA polishAM.


          O qrwa , dawno sie tak nie uśmiałem . Ale to przestroga . Do czego prowadzi
          niepochamowany poped płciowy . Niech ku..anna czyta do czego to prowadzi .
        • blumenstein Cees wygląda jak by miał coś w portkach. Ten błąd 21.02.05, 00:26
          w zabiegu wciąż daje znac o sobie. Haha.
      • rattler Re: PS: Mozliwe wyjaśnienie 23.02.05, 21:50
        Podobni do siebie jak dwie krople gnojowki smile

        narazie

        ---------------------------------------------

        Pan Henryk Grynberg ma wśród waszyngtońskiej Polonii sobowtóra i ludzie
        często go z tym drugim panem myla. Ten drugi pan tez był na wspomnianym
        przyjęciu, więc sfotografowałem obu panów stojacych obok siebie:

        groszek.741.com/Aktualnosci/grynberg2.jpg

        Kiedy stoja obok siebie, to wyraźnie widać, który z nich jest Grynbergiem. Ale
        jak są osobno, to bardzo często dochodzi do zabawnych pomyłek.
    • patience Re: Do Pana Józefa Zawadzkiego 17.02.05, 21:17
      O kuusza twasz. Poete zobaczylam co mam go stojecy na polce regalowej. A
      niektorzy sie z nim nawet napili, sadzac po kielonkach.
    • t0g Re: Do Pana Józefa Zawadzkiego: up!!! 19.02.05, 02:20

    • j-zef.zawadzki Szanowny Panie Tomszu Giebultowicz. Wszyscy 19.02.05, 11:55
      znamy Pańkie rozległe koligacje, koneksje, znajomości, ale wygląda na to, że
      Pan już myli znane Mu osoby i tak na prawdę nie wie kto jest z bliskiej
      rodziny, kto z dalszej , a kto zwykłym znajomy. Otóż Grynberg,z którym swego
      czasu polemizowałem, jest prymitywnym polkaożercą jedynie, małym szowinistą i ,
      co tu dużo mówić, pisarzem dość miernym. Zapewne właśnie Pan go myli z kimś
      innym, obiektywnie patrzącym na historię Polaków i Żydów.
      • t0g Re: Szanowny Panie Zawadzki: 19.02.05, 12:10
        Otóz ten pan na zdjeciu to jest z pewnoscia ten sam Grynberg, z którym Pan
        polemizował. I dodam jeszcze, ze o tej polemice dowiedział sie dopiero ode mnie,
        więc Pan powinien to docenić. Inaczej bowiem o Pańskim tekscie polemicznym,
        zamieszczonym na Forum 8 sierpnia 2004 roku, w ogóle by on nie wiedzial.

        Co do zalet pisarstwa Grynberga, to każdy ma prawo mieć na ten temat własna
        opinie. Zapewne wiele osób sie zgodzi z Pańska opinia - ale nie wszyscy, o czym
        swiadczy choćby fakt, ze ksiazki Grynberga idą w Polsce "jak ciepłe bułeczki".
        • j-zef.zawadzki Jeśli to faktycznie ten,to należy jedynie ubolewać 19.02.05, 12:33
          że Pan, do polskości się przyznający, nie dostrzega akcentów antypolskich
          w "tfórczości" tego "pisarza".

          A co do świeżych bułeczek. Ba. "Nie" też idzie. Tygodnik Powszechny i Nowa
          Respublika też. I co z tego? Nabywcy zdeintyfikowanie są, Panie Tomaszu.
          • t0g Panie J ózefie Szanowny: prosze mi wybaczyć ... 19.02.05, 22:06
            szczerośc, ale w sprawie tego, kto jest "dobrym Polakiem", to akurat Pana ja
            osobiscie nie uważam za autorytet.

            Twórczośc Grynberga ja osobiście wysoko cenie i nie jestem w tym przypadku
            odosobniony. Powiem więcej - uważam, że jestem tutaj w "dobrym towarzystwie". A
            Pan, oczywiście, ma pełne prawo uważać inaczej.
            • j-zef.zawadzki Ależ Szanowny Panie Tomaszu. Wybaczam. Bycie 20.02.05, 11:10
              dla Pana autorytem jest czymś mocno podejrzanym, a poza tym gdzież bym śmiał
              aspirować do tego. Nie muszę chyba dodawać,Pan zresztą się z tym zgadza, że
              nie jest mi potrzebne bycie nim dla Pana , bym Jego poczucie polskości,
              patriotyzmu, dumy narodowej mógł stawiać, po zapoznaniu się z Pańską forumową
              twórczością, pod wielkim znakiem zapytania. Pozwolę sobie nawet , jak Pan, na
              szczerość i powiem , że nie pojmuję, jak osoba w Polsce wychowana, wykształcona
              mogła się stać etatowym jej opluwaczem; nawet niekiedy mi Pana żal.

              A "towarzystwo"? Ha! Zawsze Wam było w nim dobrze. Panu jest dobrze nawet w
              forumowym towarzystwie frustratów, prymitywów, niedorozwojków, miernot jeśli
              tylko posiadają jedną cechę - nienawidzą Polaków , plują na Polskę i nasze
              wartości.Trzeba mieć dość wyrafinowane wyobrażenie "dobrego towarzystwa" ,
              wyraźnie ocierające się o patologię, by to akceptować. Ale na zdrowie, Panie
              Tomaszu, taki już z Pana typ. Ot co.

              Jak widzi Pan, potrafię korzystać ze swoich praw i Pańskiego pozolenia nie
              potrzebuję.

              No, proszę sie trzymać ciepło, Panie Tomaszu Giebultowicz.
              • d.nutka1 Re: Ależ Szanowny Panie J. 20.02.05, 11:37
                j-zef.zawadzki napisał:

                >
                > A "towarzystwo"? Ha! Zawsze Wam było w nim dobrze. Panu jest dobrze nawet w
                > forumowym towarzystwie frustratów, prymitywów, niedorozwojków, miernot jeśli
                > tylko posiadają jedną cechę - nienawidzą Polaków , plują na Polskę i nasze
                > wartości.

                czy Pan, Panie J. rozdaje certyfikaty "dobry Polak" jako tarczę przed tymi,
                którzy "nienawidzą Polaków,plują na Polskę i nasze wartości"?

                jakoś w tym zacytowanym zdaniu słowo "nasze" jest chyba na niewłaściwym miejscu
                i może mi ktoś wskaże gdzie w tym zdaniu to słowo "nasze wartości" powinno być
                umieszczone.

                zapewniam, że także posiadam "nasze wartości" i nie wiem gdzie je powinnam
                umieścić, aby były widoczne. skrytka bankowa odpada, bo "nasze wartości" czyni
                niewidzialnymi dla wszystkich Polaków
                • j-zef.zawadzki Kopę lat Danusiu. Nie wiedziałem , że zaczynasz 20.02.05, 12:55
                  już za Ceesa "robić" i czujesz się zobowiązana za Niego odpowiadać. Wiesz,
                  zawsze miałaś, hm, poważne kłopoty z precyzyjnym myśleniem, analizą językową (
                  jak chcesz to tarktuj to jako "wydawanie " kolejnego certyfikatu ) i tym razem
                  nie mogło być inaczej. To co piszę, Towarzyszko Niemoja, nie jest ani
                  realizacją faktu bycia dla Ciebie czy dla Pana Tomasza autorytetem, ani żadnym,
                  zlituj się, certyfikowaniem kogolwiek, nawet Was. Sam Cees przecież, Pani
                  Powolna, przyznał mi prawo wydawania ocen, z którego Ty też - i Twoi - ,
                  wygląda , że nieświadomie, korzystasz. "Nasze" jest jak najbardziej na swoim
                  miejscu, a problem jest tylko w tym, że Ty ze znanych nie tylko Tobie
                  racji, "nasze" definiujesz inaczej. I nie to jest godne potępienia, ale to ,że
                  między "nasze" Waszym i "nasze" naszym jest, Danusiu , hiatus przerażający (
                  rozziew) karmiony takimi treściami jakie oferuje to FA, Gazeta Wyborcza,
                  Tygodnik Powszechny, Nowa Respublika i tyle innych tytułów, mniej i bardziej
                  zanych osób. Także i Ty, Szanowna.

                  Dla "naszych wartości" nie trzeba, Pani Powolna, żadnego miejsca w sensie
                  fizycznym, martwego piedestału( swoją drogą dziwne to skojarzenie ze skrytką
                  bankową, haha), bo one manifestują się naszym postępowaniem, tym co robimy, co
                  mówimy, co piszemy, jakie poglądy warażamy. Znam Twoje , p. Topmasza
                  Giebultowicza i całej Waszej reszty na FA. Z punktu widzenia Polaka, dla
                  którego "wszystko" co streszcza się w dewizie , znanej Tobie chyba także, Bóg,
                  Honor, Ojczyzna jest życiową busolą, Wasze postępowanie na FA i nie tylko, nie
                  wytrzymuje krytyki. To takie proste, Danusiu.
                  • antyk52 przeca to "dzieci Rewolucji Francuskiej" 20.02.05, 12:58
                    > Z punktu widzenia Polaka, dla
                    > którego "wszystko" co streszcza się w dewizie , znanej Tobie chyba także,
                    Bóg,
                    > Honor, Ojczyzna jest życiową busolą.

                    Dla nich masoneria przygotowała "Wolność, Równość, Braterstwo".
                    • j-zef.zawadzki W rzeczy samej.Ale,aż tak prymitywni być nie muszą 20.02.05, 13:23
                  • d.nutka1 Re: Kopę lat Danusiu. Nie wiedziałem , że zaczyna 20.02.05, 13:31
                    j-zef.zawadzki napisał:

                    >a problem jest tylko w tym, że Ty ze znanych nie tylko Tobie
                    > racji, "nasze" definiujesz inaczej.

                    definiuję : Bóg Honor Ojczyzna
                    i wykaż mi, że kłamię, kiedy tak definiuję moje wartości

                    a że oprócz tych 3 posiadam w swoich zasobach ludzkich jeszcze inne wartości
                    może jedynie dowodzić mojej troski o naukę umiejętności liczenia nie tylko do
                    trzech
                    z moich dodatkowych umiejętności liczenia liczba 10 zajmuje należne jej
                    poczesne miejsce
                    pierwsze z tej 10-tki to
                    NIE BĘDZIESZ MIAŁ INNYCH BOGÓW POZA MNĄ
                    • j-zef.zawadzki Wybacz Danusiu, ale chyba tylko sama wiesz o czym 20.02.05, 13:49
                      piszesz. NIc się nie zmieniłaś pod tym względem.
                      • d.nutka1 Re: Wybacz Danusiu, ale chyba tylko sama wiesz o 20.02.05, 13:56
                        j-zef.zawadzki napisał:

                        > piszesz. NIc się nie zmieniłaś pod tym względem.

                        lekko posiwiałam w międzyczasie i zmarszczek mi przybyło
                        poza tym nie przypominam sobie abyśmy byli na ty
                        a nawet z tykaniem to i tak mnie nie jesteś w stanie poznać i wiedzieć czy się
                        zmieniłam czy nie
                        kolejności w temacie Bóg Honor Ojczyzna nie zmieniłam, jedynie pomiędzy Bóg i
                        Honor wstawiłam Dekalog i wyszło mi, że Ojczyzna jest domem dla wszystkich,
                        którzy znają swoją wartość nie przeceniając jej zarazem poza wartość innych też
                        tej Ojczyzny godnych

                        • j-zef.zawadzki Biedaczko. Sama proponowałaś przejście na "ty", 20.02.05, 17:31
                          ale widać nie tylko zmarszczek Ci przybyło - również , no nie dokończę.

                          Wiesz co? Pisz sobie dalej, ale nie do mnie. Miewam wrażenie , że nawet sama
                          nie wiesz co piszesz.

                          No, trzymaj się ciepło. Jeszcze tylko przeziębienia Ci brakuje, Pani Powolna.
                          Kłaniam się nisko.
                          • d.nutka1 Re: Biedaczko. Sama proponowałaś przejście na "ty 20.02.05, 17:47
                            j-zef.zawadzki napisał:

                            > ale widać nie tylko zmarszczek Ci przybyło - również , no nie dokończę.
                            >
                            > Wiesz co? Pisz sobie dalej, ale nie do mnie. Miewam wrażenie , że nawet sama
                            > nie wiesz co piszesz.
                            >
                            > No, trzymaj się ciepło. Jeszcze tylko przeziębienia Ci brakuje, Pani Powolna.
                            > Kłaniam się nisko.

                            chcesz żebym się obraziła?
                            nie licz na to
                            nikt tu na forum nie jest w stanie mnie obrazić
                            żeby mnie obrazić to ja sama musiałabym chcieć być obrażona
                            zdrozumiałeś?
                            • d.nutka1 Re:nutka bez obrazy 20.02.05, 17:52
                              d.nutka1 napisała:

                              > chcesz żebym się obraziła?
                              > nie licz na to
                              > nikt tu na forum nie jest w stanie mnie obrazić
                              > żeby mnie obrazić to ja sama musiałabym chcieć być obrażona
                              > zdrozumiałeś?

                              czy widziałeś kiedyś obrażoną nutkę w partyturze grajka jeśli grajek ją
                              zafałszował?
                              nie widziałeś
                              ja też nie
                              i dlatego daremny twój trud
    • bananka1 Re: Do Pana Józefa Zawadzkiego 20.02.05, 13:34
      Skąd wzięliście w USA tyle fajansu włocławskiego, widocznego na półeczce z
      tyłu? Czy eksportowaliśmy toto do Stanów, czy też to pamiątki zabrane z kraju?
      Jestem ciekaw, bo od 30 lat jadam na tych błękitnościach.
    • t0g Szanowny Panie Józefie: 20.02.05, 20:39
      Widzi Pan, z Panem jest trudno dyskutować. W moim przekonaniu - nabytym przez
      czytanie Pańskich postów w okresie półtora roku - bierze sie to stąd, że Pan za
      "antypolski pogląd" uważa KAŻDY POGLĄD, KTÓRY RÓZNI SIĘ CHOĆBY O MILIMETR OD
      POGLĄDU PANA JÓZEFA ZAWADZKIEGO W DANEJ SPRAWIE.

      Ponadto przypuszczam, że nie jestem jedynym forumowiczem, który widzi to w taki
      właśnie sposób.
      • j-zef.zawadzki Szanowny Panie Tomaszu. Odległości nie te. A zda- 20.02.05, 22:25
        nie innych? No cóż, Wy tu jesteście w 98% antypolscy właśnie, Panie Tomaszu
        Giebultowicz. O milimetrach nie warto byłoby rozmawiać. Was od Polaków, którzy
        wiedzą co to np. Ojczyzna , dzieli przepaść.

        Jeśli Pan oczekuje, że mogę się z Panem w czymkolwiek zgodzić, co Pan tu
        wypowiada, to fakt, jestem trudnym dyskutantem, Panie Tomaszu. Powtórzę: czasem
        mi Pana żal. Pan by życzył sobie, by wszyscy myśleli jak On i przypadłość tę w
        zgranym mechaniźmie projekcji, próbuje na mnie przerzucić. Bezskutecznie,
        Szanowny Panie Giebultowicz.
        • t0g Re: Szanowny Panie Tomaszu. Odległości nie te. A 20.02.05, 23:23
          j-zef.zawadzki napisał:

          > nie innych? No cóż, Wy tu jesteście w 98% antypolscy właśnie, Panie Tomaszu
          > Giebultowicz. O milimetrach nie warto byłoby rozmawiać. Was od Polaków, którzy
          > wiedzą co to np. Ojczyzna , dzieli przepaść.

          Polecałbym Panu wiersz, Kasprowicza, o ile pamiec mnie nie myli:

          "Rzadko na moich wargach,
          Niech dziś to warga ma wyzna
          Jawi się krwia przepojony
          Najsłodszy wyraz: Ojczyzna"

          (jeśli troche niedokładnie zacytowałem, to proszę wybaczyc, bo to z pamięci).
          >
          > Jeśli Pan oczekuje, że mogę się z Panem w czymkolwiek zgodzić, co Pan tu
          > wypowiada, to fakt, jestem trudnym dyskutantem, Panie Tomaszu. Powtórzę: czasem
          >
          > mi Pana żal.

          Zamist komentarza, przytocżę tutaj słowa starego przeboju:

          "Niech ci nie będzie żal,
          Nie wołaj mnie,
          Stań w oknie...." , etc.

          Pan by życzył sobie, by wszyscy myśleli jak On i przypadłość tę w
          > zgranym mechaniźmie projekcji, próbuje na mnie przerzucić. Bezskutecznie,
          > Szanowny Panie Giebultowicz.

          Akurat w tej diagnozie Pan jest łaskaw sie grubo mylić, Panie Józefie.
          Naczelna zasada, którą wyznaję, polega na tolerancji dla cudzych pogladów.
          • j-zef.zawadzki Ba, Panie Tomaszu. Wargi Wasze wyznają coś 21.02.05, 00:12
            wręcz przewinego i wiersz raczej sobie polećcie. Jest tylko jeden problem. Tacy
            jak Pan, Panie Tomaszu nie wiedzą już gdzie ich Ojczyzna. Cholernie to smutne.
            Czy podobni Panu nie byli czasem pierwowzorem Człowieka bez właściwości Musila?

            A odnośnie tolerancji, to po raz kolejny jest Pan łaskaw sobie przeczyć :
            założył Pan wątek, w którym usiłuje dowodzić, że różni Grynbergowie właściwie
            nic złego Polsce i Polakom nie robią, a ja w swojej ocenie się mylę. To jak to
            Panie Tolerancyjny? Mylić się znaczy nie zgadzać się z Tomaszem Giebultowiczem?
            No niechże wreszcie da Pan spokój i powie coś rzeczowego, jeśli już.
            • t0g Może jakieś konkrety wreszcie by Pan podał? 21.02.05, 00:24
              Na razie słyszę tylko, ze jestem "antypolski" i Pan to powtarza jak katarynka,
              lub zepsuta płyta patefonowa. Podobnie z Grynbergiem. Na czym ta jego rzekoma
              antypolskośc polega? W książkach Grynberga, które czytałem, jakos nie
              znajdowałem nic szczególnie antypolskiego. Może Pan mogłby przytoczyć coś, co
              według Pana w tych ksiazkach jest "antypolskie"?
              • j-zef.zawadzki Wielce Szanowny, acz rónie Nieuważny Czytelniku 21.02.05, 00:36
                Grynbergów. "Rattler" podaje Panu ( w poście niżej ) kwintesencję poglądów
                Pańskiego pisarza. Smacznego.
                • t0g Rattlera nie czytam. 21.02.05, 00:43
                  Rednecków ci w Oregonie dostatek, wiec jeszcze na Forum miec z nimi do
                  czynienia, to już za dużo "szczęścia" by było. Rattler ma Splita i Rachelke do
                  gadania z.

                  Ja rozumiem, że człowiek nie powinien kompletnie stronić od pospólsrtwa, ale sam
                  Pan rozumie - są pewne granice.

                  A psa mam poza tym już jednego w domu, po co mi jeszcze drugi?
                  • rattler Re: Rattlera nie czytam. 21.02.05, 02:22
                    Nie czytaj , nie musisz , koszerny dupku , wystarczy , ze inni to przeczytaja smile

                    Czytaj uwazniej swoich znajomkow , to moze nie przegapil bys jego kuriozalne
                    twierdzenie , uwiecznione na lamach tego samego pisma o ktorym wspominam w
                    poprzednim poscie : Ze , 'czasy stalinizmu w Polsce , były jedynym w historii
                    Polski okresem pełnego równouprawnienia polskich Żydów -

                    Ciekawe co ? W tym stwierdzeniu masz obraz tego , o czym sni i za czym teskni ,
                    ten twoj koszerny znajomek - Niewatpliwie za 'rownouprawnieniem' , no nie ?

                    Tu nie trzeba komentarza , wystarczy przypomnieć jak sie wpisali na karty
                    historii tego okresu jego ziomkowie , (a moze i znajomi) nijacy ; Berman, Minc,
                    Brystygierowa, Fejgin, Romkowski , Różański , Morel , Wolinska , and on , and on
                    and ,. Moglbym sku..eli wyliczac do rana smile

                    narazie
                • t0g Panie Józefie Szanowny, a jaki był, a propos, 21.02.05, 00:52
                  ...pański stosunek do Śp. Jana Nowaka-Jeziorańskiego? Czy Pan go uważał za
                  patriote i wielkiego Polaka, czy może właśnie za "antypolskiego" osobnika? Mozna
                  Pana zapytać?
                  • j-zef.zawadzki Panie Tomaszu, co Pan plecie? Niech Pan 21.02.05, 22:47
                    czyta jeszcze raz :

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19724529&a=19724529
                • rattler Re: Wielce Szanowny, acz rónie Nieuważny Czytelni 22.02.05, 08:52
                  Kilka innych rarytasow 'produkcji' Grynberga - Trzeba przyznac , ze nie sa
                  kalibru anty-polskich paszkwili Marzynskiego, ale warto poczytac .

                  narazie

                  ---------------------------------------
    • rattler Re: Do Pana Józefa Zawadzkiego 20.02.05, 21:53
      'Polacy są dziś najgorsi dla Żydów' - Przejezyczenie czy generalizowanie ???
      Ty tez Cess !!! Git jak mowi Dana , to za twoja prostytucje , smile))

      narazie

      ------------------------------------------------

      'Pierwsza Rzeczpospolita tolerowała Żydów bardziej niż reszta Europy. Druga już
      nie bardziej. Trzecia bardziej niż reszta Europy toleruje hitlerowców, za to
      Polacy są dziś najgorsi dla Żydów'

      Henryk Grynberg - „Res Publika Nowa”
      • j-zef.zawadzki Tu się streszcza "miłość" Grynberga i jego 20.02.05, 22:47
        klakierów do Polski. To również , należy sądzić wyznanie Pana Giebultowicza i
        już napewno forumowej reszty czyli 90 % obecnych . Jest OK, Panie Tomaszu
        Giebultowicz, co?
        • t0g Re: I w tym sie streszcza... 21.02.05, 04:59
          ...prawda zlowieszcza
          ze czas nie zajac, nie cos tam, nie nutria
          I zawsze trzeba poczekac do jutra...
        • t0g Panie Jozefie Drogi, ale przejac Panskimi repry- 21.02.05, 05:27
          mendami to ja bym, mogl, owszem, ale tylko gdybym NA PEWNO WIEDZIAL, ze Pan jest
          dobrym Polakiem.

          A skad ja mam, przepraszam, wiedziec, ze dobrym Polakiem Pan jest? Pan tak o
          sobie mowi. Ale przeciez to nie zadna gwarancja! Kazda sroczka swoj ogonek
          chwali, wiadomo. Nikt przeciez nie powie o sobie "Jestem ZLYM Polakiem!" Zatem
          Panskiwe wlasne zapewnienia o tym, ze Pan jest dobrym Polakiem, ze Pan wie, co
          to Ojczyzna, sa - szczerze mowiac - niewiele warte.

          Czyli z tych wszystkich Panskich reprymend ja sobie guzik bede robil, dopoki NA
          PEWNO sie nie dowiem, ze DOBRYM POLAKIEM PAN JEST.

          Jednym ze sposobow uzyskania takiej gwarancji mogloby byc, na przyklad, gdyby
          ktos wiarygodny mnie o tym zapewnil. Ktos, komu ja moge bez zastrzezen uwierzyc.
          Pojawia sie tylko taka trudnosc, skad wziac kogos takiego, kto w moich oczach
          jest wiarygodny, a jednoczesnie Pana dostatecznie dobrze zna?

          Ja widze wylacznie jedna osobe, ktora byc moze spelnia te warunki. Mirka
          Sawickiego. W koncu, to obecnie Panski "samyj glawnyj szef", jakby Rosjanie
          powiedzieli. Szef zas musi Pana znac, nie? A przypadkkowo sie tak sklada, ze ja
          Mirka tez bardzo dobrze znam, bo bylismy kolegami na jednym roku studiow przez
          calych 5 lat i do dzis utrzymujemy kontakty. Jakis czas temu, zanim zostal
          Panskim szefem, spedzil kilka lat w Waszyngtonie jako Radca Naukowy Ambasady RP
          w USA, no i wtedy widywalismy sie rzeczywiscie dosc czesto. Wiec jest to
          czlowiek, ktorego znam dobrze i ktorego rekomendacjom zaufam bez zastrzezen.

          Czy mysli Pan moze, ze Mirek moglby zaswiadczyc, ze Pan jest istotnie dobrym
          Polakiem? Gdyby on to zrobil, to - zapewniam Pana - wezme Panskie reprymendy
          gleboko do serca.

          W przeciwnym wypadku jednak nie bede mogl w zaden sposob wiedziec, czy ochrzania
          mnie autentycznie dobry Polak, czy tylko Polak, ktory tylko o sobie mowi, ze
          jest dobrym Polakiem, ale de facto jest Polakiem zlym, kiepskego gatunku,
          trietiego ili czetviortogo sorta, ili daze i chuze. Moze nawet wcale nie
          Polakiem, tylko np. Ukraincem udajacym Polaka. W koncu, Ukraina od Jaroslawia
          tuz-tuz, infiltracja wrazego elementu moze byc spora!

          Bylbym wiec wdzieczny za dostarczenie mi wiarygodnych gwarancji dotyczacych
          Panskiej nieskazitelnej polskosci,

          a w przypadku braku takowych - niestey - nie bede w stanie sie przejac Panskimi
          polajankami.

          Z powazaniem, etc., t.g.
          • j-zef.zawadzki Panie Tomaszu Niedrogi. To nie jest interesujące 21.02.05, 22:12
            czym i kiedy Pan mógby się przejąć. Jeśli poświęcam jeszcze Panu trochę uwagi,
            to z czystej ciekawości zbieracza okazów, które wbrew pozorom, z logiką są na
            bakier.

            Łaskawco Szanowny, z tego, iż kwestionuję Jego patriotyzm, Jego rozumienie
            polskości, nie wynika w żaden sposób , że o sobie mówię "dobry Polak". Do
            prawdy Szanowny Panie Giebultowicz, skąd Pan wywiódł, że stawiam siebie
            jako "dobrego Polaka?" Pan, kreujacy się na osobę tak wykształconą może mieć aż
            takie braki logicznym rozumowaniu? Chyba w programie studiów miał Pan trochę
            logiki? Kuriozum, Szanowny. Kuriozum.

            Pański wywód o potrzebie "gwarancji" jest , jak to coraz częściej u Pana,
            bełkotem. Również powoływanie się na jakiegoś "Mirka". Jeśli chodzi o Ministra
            Edukacji i Sportu, to polemizuję również z nim w ogólnopolskiej gazecie "Głos
            Nauczycielski" ( nr5 02.02.2005 )wskazujac na absurdalne , godzące w polską
            oświatę rozwiązania Nowej Matury , których Pański ( ? ) "Mirek" jest
            współautorem choćby jako minister. I Pan próbuje mnie podle straszyć? Ale
            szczurze, kapusiowe metody, Panie Tomaszu , to Pana domena. Tyle, że może je
            Pan stosować wobec szczurów, kapusiów, mend, sprzedawczyków, zdrajców. Próba
            posłużenia się nimi wśród ludzi normalnych potwierdza jeno , że zachowuje się
            Pan, Panie Tomaszu jak kanalia i klaun, przede wszystkim - metody te , ze
            względu na brak kompatybilności ze światem , gdzie tak znaczy tak, nie znaczy
            nie, nie mają zastosowania.

            No, Panie Tomaszu, niech się Pan trzyma ciepło. Jeszcze tylko przeziębienia
            Panu brakuje.
            • t0g Panie Jozefie, Laskawco: Straszyc? Co Panu przy- 21.02.05, 22:21
              j-zef.zawadzki napisał:

              > I Pan próbuje mnie podle straszyć?

              chodzi do glowy?

              Zawsze lubie dogadywac sie z ludzmi o wspolnych znajomych, to tyle.
              Przypuszczalem, ze Pan zna Mirka. A Pan zaraz zaczyna z grubej rury i uderza Pan
              w tony dramatyczne, jak w teatrze. Calm down, calm down, buddy!!! Nobody is
              going to hurt you, dear. Your imagination, I'm affraid, is a little bit too
              creative... I hope you don't see white mice... white elephants?...
              • j-zef.zawadzki Dramatyczne? Panie Tomaszu. To groteska, co 21.02.05, 22:24
                Pan tu "wyczynia" . Albo farsa, jak Pan chce. No, proszę się "dogadywać" z
                Mirkiem.
                • t0g Re: Dramatyczne? Panie Tomaszu. To groteska, co 21.02.05, 23:20
                  j-zef.zawadzki napisał:

                  > Pan tu "wyczynia" . Albo farsa, jak Pan chce. No, proszę się "dogadywać" z
                  > Mirkiem.

                  Ja sadzilem, ze Pan sie z nim wczesniej zobaczy przy jakiejs okazji... Ja sie w
                  tym roku pewnie do Polski nie wybiore, a po wyborach to pewnie juz bedzie inny
                  minister. Myslalem, ze to raczej Pan z nim porozmawia.

                  Co zas do farsy... zycie jest takie nudne, trzeba je sobie urozmaicac i sie
                  troszeczke powyglupiac czasami, nie? A Panu sie nie nudzi siedzenie kolkiem w
                  tym Przeworsku?
    • marianna.rokita Tomcio :) 21.02.05, 22:28
      Link specjalnie dla ciebie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20858857
      buzkasmile
    • t0g OK, Panie Jozefie, juz wiem, ze Sp. Jana Nowaka- 21.02.05, 23:37
      Jezioranskiego uwaza Pan za wielka postac. Pytalem, bo wielu wylewalo na Niego
      kubly pomyj, za zycia, i nawet w dniach po Jego smierci, dajac swiadectwo
      swojego niebywalego chamstwa i prostactwa. Na wszelki wypadek chcialem
      wiedziec, jaki Pan mial stosunek do Zmarlego, bo chcialbym nawiazac do Jego
      postaci w dalszej dyskusji.
      • opozycyjna Re: OK, Panie Jozefie, juz wiem, ze Sp. Jana Nowa 31.03.05, 16:22
        hehe, a ten watek duzo lepszy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka