Dodaj do ulubionych

ABE NURNI TEAM Oszustow I PoTWARCOW

26.02.05, 00:03
dniu 30.01.2005 Abe nurni team napisalo :

"Wiec jak tam moje listy o ktorych istnieniu i mozliwosci wykorzystania bylas
uprzejma mnie poinformowac Gini137 ?"

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20029637
.Nastepnie abe nurni team napisalo, ze to byl szantaz tylko mniej publiczny,
czyli szantazowalam na priwie.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=1&a=20034320
Na to, ze szantazowalam abe nurni team dawalo swoje slowo i nic wiecej.
Na nic zdaly sie moje tlumaczenia, ze nie mialam czym szantazowac, owszem na
to abe nurni sie zgodzilo, ale dalej twierdzilo, ze szantazowalam i grozilam.
Czym?Podobno listami, w ktorych nic nie bylo.

.Tutaj abe nurni team utrzymuje, ze ja chcialam tutaj stworzyc takie
wrazenie,
ze mam czym szantazowac.
Chociaz ja caly czas twierdzilam, ze nie mam czym, a o szantazu dowiedzialam
sie tutaj od nich.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=1&a=20912656

Wiec szukam arbitra (bo hiacynt odmowil )
Czy w moim liscie ostatnim do abe nurni team, jest w ogole mowa o tym, ze
gdzies wykorzystam ich listy?
Obserwuj wątek
    • gini Re: ABE NURNI TEAM Oszustow I PoTWARCOW 26.02.05, 00:07
      Tutaj abe nurni team twierdzi, ze na list abe odpowiedzialam nurniemu .
      > Do trolla po raz ostatni...
      Autor: abe.abe
      Data: 22.02.2005 22:36 + dodaj do ulubionych wątków

      .
      Przeczytaj swoj arogancki post do mnie w tym wątku.
      Pierwszy, na ktory w ogóle Ci odpowiedziałam jednym słowem - dobranoc.
      Przeczytaj czym dalej groziłaś Nurniemu w kolejnych postach.
      Czy powinnam milczeć skoro wiem, że robiłaś juz to wczesniej?
      Przypomnij sobie grudzień 2003.
      Czy powinnam milczeć, mimo że znam także Twój list?
      Uprzedzę Twoje pytanie - znam go z jednej tylko przyczyny.
      Ja napisałam do CIEBIE, a Ty cytując ten mój do Ciebie list,
      odpowiedziałaś na niego nie mnie, ale Nurniemu, mieszając mnie
      przy tym z błotem.
      Nikt tu nie musi Ci niczego już udowadniać, trollu.

      Jest jedno usprawiedliwienie dla Ciebie - niczego nie rozumiałaś,
      nie rozumiesz nadal i nie zrozumiesz już nigdy.

      No i prosze, nikt nie musi mi niczego udowadniac....
      I ja nie rozumiem, to jedyne argumenty jakie ma abe nurni team.



      > Tyle, ze to nieprawda i tu jest rola arbitra by okreslil, kto klamie kto
      mowi prawde.
      >
      > A tu jest wyciag z mojej skrzynki , sa to listy przyslane mi przez abe nurni
      > team od
      > 2.10.2005
      >
      > Anna [Brak tematu] Śr 23.02 01:22 10 kB
      > Mariusz ostatni list Śr 06.10 10:15 45 kB
      > Anna [Brak tematu] Śr 06.10 04:06 5 kB
      > Anna RE: Śr 06.10 01:47 5 kB
      > Mariusz nie rozumiem Śr 06.10 02:58 9 kB
      > Mariusz Re: ANIU BARDZO WAZNE !!!!!! Wt 05.10 22:59 9 kB
      > Anna [Brak tematu] Śr 06.10 00:51 11 kB
      >
      ****************************************************************************
      > .>
      > To sa moje listy wyslane do nich.
      >
      > Mariusz Re: ostatni list Śr 06.10 12:47 62 kB
      Mariusz Re: nie rozumiem Śr 06.10 08:34 7 kB
      Anna Re: Śr 06.10 01:42 12 kB
      Mariusz Re: ANIU BARDZO WAZNE !!!!!! Wt 05.10 22:51 3 kB
      .
      Mariusz Re: ANIU BARDZO WAZNE !!!!!! Wt 05.10 01:39 4 kB
      .>
      >
      > Otoz abe wyslala do mnie list 6.10.o g 00.51 cale 11kb
      > ja odpisalam abe tym listem , Abe twierdzi , ze nie, ze odpisalam
      bezposrednio
      > nurniemu.
      > . Anna Re: Śr 06.10 01:42 12 kB
      > .
      > Ja twierdze, ze abe klamie w tym liscie jest wiadomosc, ze bede bronila scana.
      > Wiec abe ten list musiala dostac.
      >
      > Na to odpowiedzial mi nurni tym listem.
      > Mariusz nie rozumiem Śr 06.10 02:58 9 kB
      > I co ja przeczytalam w tym liscie, ze nurni nie rozumie mojego listu do
      Abe?!!!
      > No to ja przepraszam, pisze do Abe a odpisuje mi nurni i mowi, ze nie rozumie?
      >
      > O 3 w nocy to ja juz spalam, wiec odpisalam rano .
      > Mariusz Re: nie rozumiem Śr 06.10 08:34 7 kB
      >
      > Wkleilam fragment listu Abe , ktory swiadczyl, ze panstwo wlasciwie
      > pisza i czytaja wspolnie i odpisalam, nurniemu by mu wyjasnic watpliwosci.
      > Abe caly czas krzyczy o "jej liscie" jej list liczyl 11 kb moj list do
      nurniego
      >
      > z wstawka z jej listu, liczyl 7kb.
      > Na to odpisal mi nurni
      >
      > Mariusz ostatni list Śr 06.10 10:15 45 kB
      > Ja na to odpisalam
      > Mariusz Re: ostatni list Śr 06.10 12:47 62 kB
      >
      > I cala moja odpowiedz, przeslal nurni abe.
      > Nurni to jest ten pan co sie oburza na przesylanie listow.
      > Ale to,ze panstwo przesylaja je sobie wzajemnie to juz jest ok.
      • gini Re:Szukam arbitra 26.02.05, 00:13
        Pytam jeszcze raz Hiacynt ?

        Czy moze ktos kto nienawidzi mnie i dzis zupelnym przypadkiem moze stac sie
        Twoim powiernikiem, zalosna "kwietna" choragiewko.

        Hiacynt odmowil niestety .Poniewaz abenurni team dal mi wolna reke bo mnie
        pytal, to zastanowie sie jutro rano .
        Chyba, ze ktos sie zglosi?
        Moze Sceptyk?Moze lisek, moze institoris?
        Abe nurni team, proponowalo Wojciecha, ale za nic w swiecie nie chce Wojciecha
        w to mieszac.
        • gini polowa abe nurni team wspominala cos 26.02.05, 00:39
          O grudniu no to sobie powspominamy .

          Aquanet




          Re: Nurni Wojciechu
          Autor: nurni
          Data: 13.12.2003 15:13 + dodaj do ulubionych wątków


          .
          wiesz dobrze ze mam inne zdanie

          przyfrunelo juz cale stado kibicow

          a prawda...?

          obroni sie sama czasem bez slow
          wszystko bedzie jeszcze lepiej widac po paru dniach

          nie warto tak mysle

          tym bardziej ze te listy sluza tylko jednemu
          maja Cie zgnebic.... za to co zrobilas dla mnie

          nie chce tego bardzo nie chce

          oczywiscie zrobisz jak uwazasz
          to tylko prosba nic wiecej

          sciskam


          Patrzcie panstwo, jaki nurni byl milutki dla mnie .
          Twierdzil, nawet ze , cos tam zrobilam.Ale coz pamiec ludzka jest zawodna .
          Abe tez pisze cos o grudniu, tylko skad ona wie?Przeciez w tamtych czasach
          budowala Toscanie ze swoim przyjacielem scanem.
          Coz choragiewki...

        • gimmie_java Re:Szukam arbitra 26.02.05, 01:16
          Czy wy ludzie nie macie co robic? Calymi latami sznatrzujecie sie,wypisujecie
          bzdury jeden na drugiego,przesylacie sobie listy,szukacie arbitra etc. Ile wy
          ludzie macie lat i co wy w zyciu robicie? Jak tak sie czyta niektore wpisy na FS
          i FA to sie czasem mysli,ze dla niektorych na prawde stanal czas. Idzcie ludzie
          do swojego zycia w realu i dajcie sobie spokoj z tymi bzdurami.
          • snajper55 Re:Szukam arbitra 26.02.05, 01:51
            gimmie_java napisał:

            > Idzcie ludzie do swojego zycia w realu i dajcie sobie spokoj z tymi bzdurami.

            Pewnie ich życie w realu jest gorsze od tego forum. Choć to wydaje się
            niemożliwe...

            S.
            • gimmie_java Re:Szukam arbitra 26.02.05, 01:58
              snajper55 napisał:

              > gimmie_java napisał:
              >
              > > Idzcie ludzie do swojego zycia w realu i dajcie sobie spokoj z tymi bzdur
              > ami.
              >
              > Pewnie ich życie w realu jest gorsze od tego forum. Choć to wydaje się
              > niemożliwe...
              >
              > S.

              Ja od czasu do czasu wpadam na forum i wierzyc mi sie nie chce,ze w dzisiejszym
              ciezkim swiecie,pelnym problemow,napiec i niepokojow kogos obchodza tego typu
              intrygi rodem z XVII wieku. Nie bardzo rozumiem kogo to obchodzi co ktos do
              kogos w liscie pisal, a jesli obchodzi to nie pisac do diabla do siebie,skoro te
              forumy pelne jakis smieci ludzkich. Od lat tak nawijac o niczym 24/7,potem sie
              martwic,snuc wici co kto komu i dlaczego. Zupelna dziecinada i surrealizm.
          • kropekuk To nie "ludzie", to tylko gini i pare innych 26.02.05, 03:38
            glupio "honornych" idiotek...Daj ludziom spokoj, OK?
    • d.nutka1 Re: szantaże to specjalność.... 26.02.05, 07:55
      no czyja?

      cel uświęca środki?

      a ja domyślam się, a nawet pewna jestem, że Gini ma czym team Abe-Nurni
      szantażować
      • gini Re: szantaże to specjalność.... 26.02.05, 09:27
        d.nutka1 napisała:

        > no czyja?
        >
        > cel uświęca środki?
        >
        > a ja domyślam się, a nawet pewna jestem, że Gini ma czym team Abe-Nurni
        > szantażować

        Danusiu, ani nie mam czym szantazowac, ani nie szantazuje .
        W koncu znajdzie sie jakis arbiter i sie przekonasz Ty i inni.
        Albo im sie uroilo, albo chca mnie podle wrobic.
        To wszystko.
        • gini Re: grudzien i przyjazn nurniego 26.02.05, 09:46
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21043657
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21043841
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21043841
          Dla tych te linki, by sie nie pogubili.

          Poniewaz Abe zalozyla forum ze swoim przyjacielem scanem, to jej przyjaciel
          nurni, poczul sie tym ciezko zraniony, nawet rozwalil skrzynke , ale pozniej
          jakos odzyskal nick.
          Pisal wtedy do mnie, choc wlasciwie nie utrzymywalismy zadnych kontaktow.
          Doszedl raptem do wniosku, ze ja jestem ok.
          Zrobilo mi sie zwyczajnie szkoda czlowieka , czlowieka, ktory poczul sie
          zdradzony przez przyjaciela.Dodam, ze wiekszosc byla za przyjeciem scana do
          riwendelll ...
          Wiec co zrobil nurni.
          Otoz gdzies kolo 25-go listopada, zalozyl forum na kilka dni , tak to sie
          nazywalo.

          forum na kilka dni
          Założyciel forum: nurni


          Mozna sprawdzic w wyszukiwarce .
          Zaprosil tam ludzi, ktorzy dostali za niego po glowie w Riwendell , planowal,
          ze zalozy z nimi inne forum, nawet rozpatrywana byla mozliwosc powrotu do
          Camelot...
          Zeby nie latac ciagle na poczte, zalozylam forum czarodziejski ogrod, i tam
          sobie dyskutowalam z panem nurnim.
          To wtedy dalam mu swoje haslo.
          Nie bylam zaproszona na te forum na kilka dni , jednak wiedzialam, ze ono
          jest.Nie bylo tam tez Borsuka, i nie bylo janusza.
          Po co dalam haslo?A no dawalam mu stare linki z Camelot, pokazywalam, kto ten
          Camelot rozwalal, jak to szlo.Nie moglam cytowac, bo trudno cytowac, 20 postow
          z watku, ktory sobie liczy, postow sto.
          W miedzyczasie, slalam listy do ludzi, by gadali z nurnim, by sie nie czul
          samotny, itd...
          Ja nie zawsze mialam czas, wbrew pozorom czasu wcale nie mam tak duzo.

          W koncu nurni zaprosil mnie na te swoje forum na kilka dni.
          Mielismy wszyscy zalozyc wlasne nowe forum, nurni i jego przyjaciele....
          C.d.n...
          • perla Re: grudzien i przyjazn nurniego 26.02.05, 09:50
            gini, uspokój się w końcu. Nie wolno Ci wypisywać takich rzeczy.
            • gini A jakie rzeczy ja wypisuje? 26.02.05, 09:59
              perla napisał:

              > gini, uspokój się w końcu. Nie wolno Ci wypisywać takich rzeczy.

              ^Ja pisze prawde.To abe cos wybelkotala o grudniu.
              Rozumiem, ze Tobie sie podoba historia wg Abe nurni team, w ktorej to gini robi
              za czarny charakter.
              A abe nurni team to sa krysztalowe , ofiary gini, jej szantazu donosow i zdrad.

              Prosze, niech zaprzecza,nie ma problemu.
              Zeby to mialy byc ostatnie moje posty na tym forum, to napisze jak bylo !!!
              Nie beda mnie opluwac bezkarnie.
              Trzeba ponosic konsekwencje tego co sie robi.
              Ja jestem gotowa poniesc, i tak juz nie wiele mnie tu trzyma .
              >
          • gini Re: grudzien i przyjazn nurniego cdn 26.02.05, 10:15
            Na moim forum i na priwach nurni zapewnial mnie o przyjazni , o tym, ze
            cokolwiek zrobie bedzie przy mnie , zapewnial 13 go.
            A 14 go zaczal mi wylewac pomyje na glowe.
            Nurni wpadl z moim haslem.
            Ja napisalam kiedys idiotyczny post przeznaczony dla limaka, ze jestem w
            Riwendell, uwierzyli w to wszyscy .
            Uwierzyla Carmina, wiec poczula sie zdradzona, uwierzyla, ze siedze w riwendell
            i plotkuje o niej z abe...
            W dodatku, wpadka z haslem, Carmina, poczuka sie dotknieta do zywego,wywalili
            mnie natychmiast z Camelot, nie czekajac na wyjasnienia.
            Ja sie poczulam obrazona brakiem zaufania, urazona tym, ze tak latwo,
            uwierzyli, ze poszlam do riwendell.
            Poza tym bylam w stresie, mialam na glowie cale FA , za to, ze dalam haslo,
            pozniej doszla Carmina, atak Carminy zabolam mnie najbardziej.
            Ale mialam przeciez przyjaciela nurniego, ktory deklarowal, ze jest ze mna i
            nigdy mnie nie zostawi...
            Ale zostawil, wiec, sytuacja moja byla taka w grudniu.
            Carmina i wiekszosc atakowala mnie na FA, a nurni na priwach, wypisywal jakies
            idiotyzmy, obrazal mnie itd...
            W dodatku powazne klopoty w realu.
            W koncu by to przerwac, poszlam po rozum do glowy, i wyjasnilam Carminie jak
            bylo.
            Powinnam to zrobic od razu , ale coz madra gini po szkodzie.
            Co zyskala gini w grudniu?A no nic stracila przyjaciol jakich miala, dostala
            porzadnie pala po glowiue od przyjaciela nurniego i to wszystko.
            Ktos mi wytlumaczyl zeby sie nie przejmowac, bo nurni byl zdenerwowany
            zestresowany, wiec lepiej nie brac sobie do serca.
            Wiec sobie nie wzielam, i nawet jak nurniego na forum nie bylo to tez nurniego
            bronilam.
            A co powinnam zrobic?A no wymazac z pamieci zapomniec, ze byl taki nurni, dzis
            nie bylabym oskarzana o szantaze, donosy, i inne przestepstwa.
            • gimmie_java Re: grudzien i przyjazn nurniego cdn 26.02.05, 21:54
              gini napisała:

              > Na moim forum i na priwach nurni zapewnial mnie o przyjazni , o tym, ze
              > cokolwiek zrobie bedzie przy mnie , zapewnial 13 go.
              > A 14 go zaczal mi wylewac pomyje na glowe.
              > Nurni wpadl z moim haslem.
              > Ja napisalam kiedys idiotyczny post przeznaczony dla limaka, ze jestem w
              > Riwendell, uwierzyli w to wszyscy .
              > Uwierzyla Carmina, wiec poczula sie zdradzona, uwierzyla, ze siedze w riwendell
              >
              > i plotkuje o niej z abe...
              > W dodatku, wpadka z haslem, Carmina, poczuka sie dotknieta do zywego,wywalili
              > mnie natychmiast z Camelot, nie czekajac na wyjasnienia.
              > Ja sie poczulam obrazona brakiem zaufania, urazona tym, ze tak latwo,
              > uwierzyli, ze poszlam do riwendell.
              > Poza tym bylam w stresie, mialam na glowie cale FA , za to, ze dalam haslo,
              > pozniej doszla Carmina, atak Carminy zabolam mnie najbardziej.
              > Ale mialam przeciez przyjaciela nurniego, ktory deklarowal, ze jest ze mna i
              > nigdy mnie nie zostawi...

              Gini czy Ty masz jakis znajomych w realu? Dlaczego Cie martwia Ci wirtualni
              pajace? Radze Ci mniej czasu spedzac przy kompie, to jest choroba i adykcja, z
              ktora tak jak z kazda adykcja trzeba wlaczyc. Mysle,ze jestes osoba,ktora ma
              przyjaciol,rodzine i inne zajecia niz siedzenie non-stop w wirtualnym swiecie i
              rozmawianie ze sfora wirtualnych idiotow,czy innych nieudacznikow.
              • snajper55 Re: grudzien i przyjazn nurniego cdn 26.02.05, 22:15
                gimmie_java napisał:

                > Gini czy Ty masz jakis znajomych w realu?

                Przecież gdyby miała, to by nie siedziała na okrągło na forum.

                S.
                • gimmie_java Re: grudzien i przyjazn nurniego cdn 26.02.05, 22:17
                  snajper55 napisał:

                  > gimmie_java napisał:
                  >
                  > > Gini czy Ty masz jakis znajomych w realu?
                  >
                  > Przecież gdyby miała, to by nie siedziała na okrągło na forum.
                  >
                  > S.

                  Pytam Gini? Ty widac tez lubisz to miejsce. Mnie sie wydaje,ze kazdy kto spedza
                  wiecej niz godzine na pisaniu bzdur na internecie powinien sie wziac za siebie.
    • d.nutka1 Re: TEAM Oszustow I PoTWARCOW 26.02.05, 11:03
      znając metody "dyskusyjne" Gini i Perły nie będę z nimi w tym wątku "prostować"
      jakichkolwiek kłamstw i potwarzy wysuwanych przeciw komukolwiekGi
      • d.nutka1 Re: TEAM Oszustow I PoTWARCOW 26.02.05, 11:06
        d.nutka1 napisała:

        > znając metody "dyskusyjne" Gini i Perły nie będę z nimi w tym
        wątku "prostować"
        >
        > jakichkolwiek kłamstw i potwarzy wysuwanych przeciw komukolwiekGi

        czyżby Rywin miał powody aby wybrać "drogę milczenia"?
        • d.nutka1 Re: TEAM Oszustow I PoTWARCOW 26.02.05, 11:17
          d.nutka1 napisała:

          > d.nutka1 napisała:
          >
          > > znając metody "dyskusyjne" Gini i Perły nie będę z nimi w tym
          > wątku "prostować"
          > >
          > > jakichkolwiek kłamstw i potwarzy wysuwanych przeciw komukolwiekGi
          >
          > czyżby Rywin miał powody aby wybrać "drogę milczenia"?

          "droga milczenia Jezusa"?
          kiedy Go oskarżono a On WIEDZIAŁ, że nie jest nawet w Jego Mocy w tamtym czasie
          OBRONIĆ PRAWDY przed Trybunałem Rzymskim, który i tak "umył ręcę" przed
          odpowiedzialnością za skazanie Niewinnego?
          • gini Re: Milczenie 26.02.05, 11:19
            Wszyscy chca pisac, pisza wciaz o zlej niedobrej gini, a gini ma milczec.
            Ma usiasc w kaciku poplakac sobie i to wszystko.
            A oni beda pisac, i pisac bo wolno wszystkim tylko nie gini.
            • wojcd dzien dobry Aniu /nt 26.02.05, 12:03
              • gini Re: dzien dobry Aniu /nt 26.02.05, 12:07
                Czesc Wojtku , zdaje sie, ze nie za duzo epitetow, tu umiescilam.
                Ja za to jestem trollem, szantazystka, ubekiem i Maleszka, ale jeszcze wszystko
                przede mna.
                • d.nutka1 Re: dzien dobry Aniu 26.02.05, 12:54
                  gini napisała:

                  > Czesc Wojtku , zdaje sie, ze nie za duzo epitetow, tu umiescilam.
                  > Ja za to jestem trollem, szantazystka, ubekiem i Maleszka, ale jeszcze
                  wszystko
                  >
                  > przede mna.
                  >

                  Aniu
                  tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                  dziecko ci umarło
                  teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                  Oj!
                  ciężki twój los
                  może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                  czy już przestałaś sypiać na materacu?
                  • gini Re: dzien dobry Aniu 26.02.05, 13:00
                    d.nutka1 napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Czesc Wojtku , zdaje sie, ze nie za duzo epitetow, tu umiescilam.
                    > > Ja za to jestem trollem, szantazystka, ubekiem i Maleszka, ale jeszcze
                    > wszystko
                    > >
                    > > przede mna.
                    > >
                    >
                    > Aniu
                    > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                    > dziecko ci umarło
                    >
                    Dziekuje Danusiu, ze o tym pamietasz.
                    teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                    > Oj!
                    > ciężki twój los

                    Nie narzekam na swoj los , nie czuje sie dopadnieta przez sfore.
                    Jeden pan i jedna pani to jeszcze nie sfora.

                    > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                    > czy już przestałaś sypiać na materacu?

                    Moj maz i pieszczoty, to jest moja sprawa, forum to nie miejsce by o nich
                    pisac.Na materacu sypialam bardzo dawno temu, gdzies pod namiotem na Mazurach.
                    • d.nutka1 Re: dzien dobry Aniu 26.02.05, 13:08
                      gini napisała:

                      > Moj maz i pieszczoty, to jest moja sprawa, forum to nie miejsce by o nich
                      > pisac.Na materacu sypialam bardzo dawno temu, gdzies pod namiotem na Mazurach.
                      >

                      a szmatkami tkanymi przez biedne dzieci i ich wykorzystywane do niewdzięcznej
                      pracy(rodzenie tylu dzieci na to tkanie szatek, to bardzo niewdzięczna praca
                      być musi) okrywasz się w tej chłodnej Brukseli?
                  • carmina Gini, w Camelot zakwitły przebiśniegi... 26.02.05, 13:18
                    Naprawdę, sprawdź sama - całe liliowe pole przebiśniegów i krokusów.

                    A tutaj więcej nie pisz, bo widzisz, tutaj pisze się nawet o dzieciach naszych.
                    Napisać tu potrafią o wszystkim, nawet o tym co najświętsze, co szlochem zrywa
                    nas w środku nocy. Lub o tym, co jest naszą największą radością i dumą. Dla
                    zabawy, dla zadania bólu, z bezmyślności, powód nie jest tak naprawdę
                    potrzebny. Nie ma tu żadnych zasad, nie ma zahamowań, dozwolone jest to, co
                    wykonalne, a forum przecież dużo przyjmie. Właściwie wszystko przyjmie i udaje,
                    że nadal jest. Zostaw to, nawet nie odwracając głowy w tym kierunku.

                    Lepiej zobacz, jak pachnie ogród pełen topniejącego śniegu. Jak koty otrzepują
                    w zadziwieniu mokre łapki, szukając na śniegu słonecznych plam. Słowem -
                    zapraszam do Camelot.

                    Najserdeczniej

                    Carmina z Burano smile

                    d.nutka1 napisała:

                    > Aniu
                    > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                    > dziecko ci umarło
                    > teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                    > Oj!
                    > ciężki twój los
                    > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                    > czy już przestałaś sypiać na materacu?
                    • d.nutka1 Re: Gini, w Camelot zakwitły przebiśniegi... 26.02.05, 13:42
                      carmina napisała:

                      > Naprawdę, sprawdź sama - całe liliowe pole przebiśniegów i krokusów.
                      >
                      > A tutaj więcej nie pisz, bo widzisz, tutaj pisze się nawet o dzieciach
                      naszych.
                      >
                      > Napisać tu potrafią o wszystkim, nawet o tym co najświętsze, co szlochem
                      zrywa
                      > nas w środku nocy. Lub o tym, co jest naszą największą radością i dumą. Dla
                      > zabawy, dla zadania bólu, z bezmyślności, powód nie jest tak naprawdę
                      > potrzebny. Nie ma tu żadnych zasad, nie ma zahamowań, dozwolone jest to, co
                      > wykonalne, a forum przecież dużo przyjmie. Właściwie wszystko przyjmie i
                      udaje,
                      >
                      > że nadal jest.

                      gdy ja tu płakałam przeszyta bólem, to...Gini pierwsza we mnie rzucała kamieniem


                      > Zostaw to, nawet nie odwracając głowy w tym kierunku.
                      >
                      > Lepiej zobacz, jak pachnie ogród pełen topniejącego śniegu. Jak koty
                      otrzepują
                      > w zadziwieniu mokre łapki, szukając na śniegu słonecznych plam. Słowem -
                      > zapraszam do Camelot.
                      >
                      > Najserdeczniej
                      >
                      > Carmina z Burano smile
                      >

                      gdzie byłaś wtedy Carmino?
                      słuchałaś Burano?
                      > d.nutka1 napisała:
                      >
                      > > Aniu
                      > > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                      > > dziecko ci umarło
                      > > teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                      > > Oj!
                      > > ciężki twój los
                      > > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                      > > czy już przestałaś sypiać na materacu?
                      • gimmie_java Re: Gini, w Camelot zakwitły przebiśniegi... 26.02.05, 22:22
                        > d.nutka1 napisała:
                        >
                        > > Aniu
                        > > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                        > > dziecko ci umarło
                        > > teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                        > > Oj!
                        > > ciężki twój los
                        > > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                        > > czy już przestałaś sypiać na materacu?

                        Nie bardzo rozumiem czemu czy Ty Danutko masz jaja,czy jajniki,ale zes bagno to
                        widac? Nie bardzo wiem,dlaczego osoby typu Gini chca sie z takim smrodem zadawac
                        i respondowac na tego typu kretynskie wpisy. Ludzie iddzcie do realu i dajcie
                        spobie spokoj z bagnem wirtualnych idiotow i nieudacznikow. Ja wlasnie
                        odplywam,gdyz tu mozna sie jedynie wirtualna choroba psychiczna zarazic jak
                        dzuma,czy AIDSEM. FUUUUUUUUJ ale SMIERDZI.
                        • gini Re: Klamcy potwarcy kontynuuja 01.03.05, 08:19
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20915510&wv.x=2&a=21143849
                    • gini Re: Gini, w Camelot zakwitły przebiśniegi... 26.02.05, 13:55
                      Masz racje Carmino, ide do ogrodu, umyje sie troche z tego blota jakie tu do
                      mnie przylgnelo.Za dlugo tu bylam stanowczo za dlugo .
                      Wiec :

                      Zegnam was juz wiem |
                      Nie zalatwie wszystkich pilnych spraw |
                      Ide sama, wlasnie tam |
                      Gdzie czekaja mnie |
                      |
                      Tam przyjaciol kilku mam, od lat |
                      Dla nich zawsze spiewam, dla nich gram |
                      Jeszcze raz zegnam was |
                      Nie spotkamy sie
                      • wojcd oblepieni kalem 26.02.05, 14:04
                        Przykre to.
                        Czytalem post D_nutki przed napisaniem postu
                        przez Carmine. Nie przyszlo mi do glowy, iz
                        powinienem zareagowac.
                        Jestem oblepiony kalem!!!
                        Koncze wiec pobyt w tym miejscu
                        po zakonczeniu spraw juz tu rozpoczetych.
                        • andrzejg Re: oblepieni kalem 26.02.05, 14:21
                          wojcd napisał:

                          > Przykre to.
                          > Czytalem post D_nutki przed napisaniem postu
                          > przez Carmine. Nie przyszlo mi do glowy, iz
                          > powinienem zareagowac.
                          > Jestem oblepiony kalem!!!
                          > Koncze wiec pobyt w tym miejscu
                          > po zakonczeniu spraw juz tu rozpoczetych.

                          Trafiłem tu za Toba ,bo ostatnio czytam Cię regularnie...
                          To nie przykre Wojtku,to okropność w ten sposób wykorzystywać cudzą tragedię.

                          A.
                          • d.nutka1 Re: oblepieni kalem 26.02.05, 14:23
                            andrzejg napisał:

                            > To nie przykre Wojtku,to okropność w ten sposób wykorzystywać cudzą tragedię.
                            >
                            > A.

                            tak, to okropność
                  • perla tyu 26.02.05, 13:45
                    Witaj tyu ponownie

                    Mam do Ciebie prośbę po starej znajomości.
                    Postrzymaj ją. Zdaje się, że masz na nią wpływ.
                    To już nawet nie jest przegięcie.
                    To dno.

                    dzięki


                    d.nutka1 napisała:

                    > Aniu
                    > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
                    > dziecko ci umarło
                    > teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
                    > Oj!
                    > ciężki twój los
                    > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
                    > czy już przestałaś sypiać na materacu?
                    • d.nutka1 Re: Perło 26.02.05, 13:57
                      perla napisał:

                      > Witaj tyu ponownie
                      >
                      > Mam do Ciebie prośbę po starej znajomości.
                      > Postrzymaj ją. Zdaje się, że masz na nią wpływ.
                      > To już nawet nie jest przegięcie.
                      > To dno.
                      >
                      > dzięki
                      >
                      >

                      NIKT tu na forum, ani prywartnie nie ma możliwości zadziałania tak, jak ty
                      proponujesz
                      ja ani Gini, Ani Abe ani żadna taka jak całe to pożalsięboże kobiece ponoć
                      towarzystwo
                      a tak przy okazji
                      czy Miriam to kobieta jest?
                      a Kunce?
    • leje-sie Gini, prosze, zlikwiduj watek 26.02.05, 14:35
      Dla siebie samej.

      Jesli Perla i ja mamy opinie moze nie identyczne to w kazdym razie bardzo
      zblizone...

      Nic dobrego nie osiagniesz.

      Uwazasz, ze musisz sie bronic ale rob to w inny sposob. Albo nie rob wcale -
      najlepiej.

      To nie jest wlasciwe miejsce na tego rodzaju intymnosci.
    • krystian71 co sie stalo z tym forum?co sie zwami ludzie stalo 26.02.05, 15:01
      czy to mozliwe by czlowiek do czlowieka TAK napisal?

      Aniu
      tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
      dziecko ci umarło
      teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
      Oj!
      ciężki twój los
      może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
      czy już przestałaś sypiać na materacu?


      Juz nawet nie mowie kobieta do kobiety
      Zamknijcie to cale forum z loskotem i rozejdzcie sie w wszystkie diably.
      Nic mnie juz nie zmusi do czytania niektorych nickow!
      • d.nutka1 Re: kto mieczem wojuje.... 26.02.05, 15:04
        niech go szamani wezmą w swoje sidła
      • wieprz-nieczysty A od kiedy to 26.02.05, 15:09
        natura ludzka tak bardzo się zmienila? Obejrzyjcie/Poczytajcie sobie Tytusa
        Andronikusa - tam widać co to kobieca determinacja i okrucienstwo. A cóż Wy
        wiecie co między jedną a drugą z nich bylo, aby się wtrącać i wyrokować czy
        mogą tak do siebie pisać, czy nie? Lady Makbet to nie zamierzchła przeszlość.
        To caly czlowiek. Wciąz taki sam, niezmienny od tysiącleci.

        "W średniowieczu gapie zarywali dachy wszystkich domów wokół rynku, gdy była na
        nim egzekucja"

        • krystian71 Re: A od kiedy to 26.02.05, 15:29
          nie mam zludzen co do natury ludzkiej , ale mam wybor programow.I zamierzam z
          niego skorzystac.Nic mnie nie zmusi aby pojsc na chinski stadion ani sciagac
          egzekucje Berga.Nic mnie juz nie zmusi by czytywac niektore posty , nawet gdyby
          byly zielonymi kwadracikami opatrzone.
          I tylko to chcialem powiedziec
          • wieprz-nieczysty A co to 26.02.05, 15:37
            jest z tym chińskim stadionem? Co oni (własciwie nawet nie wiem kto) tam
            wyprawiają?
            • murzynek.rambo [...] 26.02.05, 15:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • krystian71 Re: A co to 26.02.05, 16:06
              dokonuja publicznych egzekucji.Czy trzeba wykupic bilet,nie wiem
    • sceptyk Z checią się włączę w ten spór 26.02.05, 15:46
      Rozumiem, że trzeba dokopać ponumerowanym blaznom i kretynom z Oregonu. Kiedy
      zaczynamy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka