Gość: Blong
IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
03.09.01, 16:38
Ostatnio sie tu namnozylo wypowiedzi w duchu demokracja to paskudny system
wprowadzmy tyranie czy monarchie /byla nawet wypowiedz jednego forumowicza,
jakim by to on byl swietnym tyranem/.
Wyjasnijcie mi tylko zwolennicy takich systemow, jaka by byla gwarancja ze
naprzyklad krol /ktory jest synem wlasnej ciotki a za zone ma siostre bo innych
arystokratow jakos brak/ nie bedzie niezdolnym do rzadzenia kretynem a jego
potomkowie tak samo?
A co do tyrana czy dyktatora, to kto by go wybral czy dosadzil na stanowisko? I
jaka by byla gwarancja, ze nie bedzie tylko kukielka w rekach jakichs grup ->
wojsko, zydzi, arabowie, masoni, cyklisci etc.?