Dodaj do ulubionych

Globalne ocieplenie jest faktem !

14.03.05, 22:24
Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11
tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!!

www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html
Obserwuj wątek
    • allegro.con.brio Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 14.03.05, 22:31
      Masz jakieś fotki czapy lodowej na Kilimandżaro sprzed 10 tys. lat? Serio bym
      zerknął.
      • 7em Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 14.03.05, 22:39
        allegro.con.brio napisał:

        > Masz jakieś fotki czapy lodowej na Kilimandżaro sprzed 10 tys. lat? Serio bym
        > zerknął.
        buchhaha. ja rycha7 prosiłem o kasete VHS z bigbangu. do dzisiaj mi ją nosi. słowo daje wywaliłbym na smietnik wszystkie krzyzyki, rozance i sw obrazki gdyby mi przyniosl.

        5040
        jak mozesz byc tak podły i odbierac vucentemu ten slodki smak zwycieztwa. tytul tego watku brzmi niemal: "socjalizm zwyciezyl"
        • allegro.con.brio :) ___ no txt ____ 14.03.05, 23:10
        • kropekuk Lodowce mialy sie dobrze jeszcze rok temu... 17.03.05, 04:27
          www.markrsmith.btinternet.co.uk/kili2.htm
      • kropekuk Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 04:20
        www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/
        • allegro.con.brio Re: Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 11:22
          A o 9996 lat wcześniej?
          • owca_czarna Re: Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 11:35
            allegro.con.brio napisał:

            > A o 9996 lat wcześniej?

            Twoja wyobrania nic Ci nie podpowiada? Ponad 10 000 lat temu obszary Europy
            pokrywał lądolód, więc co mogło dziać się w Afryce?

            czarna_owca
      • kropekuk I pare zblizen... 17.03.05, 04:23
        www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0069.html
        www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0074.html
        Choc i tu zbyt duzo tej "czapy" nie widac:
        www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0061.html
      • goskagoska <HAHAHA> 19.03.05, 23:10
        dobre...smile
    • piq pojedź, Vincenty, na Pilsko, i zobacz. 14.03.05, 22:41
      Tam leży ta czapa z Kilimandżaro. Co obala twoją tezę durną dość już na etapie
      metodologii.
      • v.ci A byłeś kiedyś zagranicą ? 14.03.05, 22:51
        Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ?

        Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE .
        • piq A Pilsko jest ekstraterrestialne? n/t 14.03.05, 22:52
          • v.ci Rożnica 14.03.05, 23:05
            Różnica miedzy Pilskiem a Kilimandżaro jest taka , że na Pilsku śnieg jest w
            każdą zimę . I nie jest to nic nadzwyczajnego .

            Natomiast Kilimandżaro ma prawie 6 km wysokości . Na szczytach o tak znacznych
            wysokościach ZAWSZE zalegają wieczne śniegi i lodowce . Nawet jeśli są one w
            pobliżu równika .

            • lala.laleczna Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 16.03.05, 15:49
              "Komitet Ochrony Kilimandżaro", przy tej okazji kradnąc cały śnieg ;-D
              • goskagoska Re: Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 19.03.05, 23:13
                MADZIU TĘSKNIŁAM....
                Przedstawiam wszystkim: Magdusia8 (chyba8). A swoją drogą lalalaleczna to tak
                pięknie do Ciebie pasuje... Słodkiesmile
              • goskagoska Re: Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 19.03.05, 23:14
                Madzia, ty zgrywusie... Dowcipna jesteś naprawdę laluniu...smile
          • goskagoska <HAHAHA> 19.03.05, 23:11
        • 7em Re: A byłeś kiedyś zagranicą ? 14.03.05, 23:01
          v.ci napisał:

          > Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ?
          >
          > Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE .

          myslalem ze tow. Vu Cze jest antyglobalistom ...

          5040
          • v.ci Jestem alterglobalistą 14.03.05, 23:07
            Popieram globalizację , ale tą nie w aktualnym wydaniu .

            7em napisał:

            > v.ci napisał:
            >
            > > Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ?
            > >
            > > Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE .
            >
            > myslalem ze tow. Vu Cze jest antyglobalistom ...
            >
            > 5040
            • allegro.con.brio Re: Jestem alterglobalistą 14.03.05, 23:10
              v.ci napisał:

              > Popieram globalizację , ale tą nie w aktualnym wydaniu .

              A kto wydaje tą lepszą wersję?
              • apostolis Czesto tak bywa 14.03.05, 23:26
                Guardian jak zwykle wypisuje dyrdymaly a v.ci po swiecie malo jezdzi. Sa lata,
                ze na Klimandzaro nie ma ani szczypty sniegu. Tak bylo np. w roku 1994, bylem i
                sniegu nie widzialem. Opowiadal o tym rowniez przewodnik.
                • apostolis Re: Czesto tak bywa 14.03.05, 23:45
                  Zapomnialem dopisac jeszcze, ze okres od stycznia do marca jest najgoretszy i zwykle topi caly snieg. Dopiero w kwietniu sa swieze opady. Guardian jak zwykle wybral do manipulacji dla naiwnych odpowiednia pore roku wink
                  • qwardian Re: Czesto tak bywa 15.03.05, 09:14
                    Też zwróciłem uwagę na ten okres roku, który jest przecież latem w Afryce. Czy
                    jeździłeś w celach naukowych? Całkiem ciekawa jest anomalia pogodowa w małym
                    państewku Lesotho na południu Afryki. Nawet podczas afrykańskiego lata jest tam
                    zimno co sprawia dziwne wrażenie tym bardziej, że kilkaset kilometrów na
                    południe jest zupełny tropik (wybrzeże oceanu indyjskiego).
            • stary-wyjadacz Re: Jesttez zapewne alterdemokrata 19.03.05, 16:06
              Popiera demokracje ale nie w tym wydaniu.

              To wynurzenie towarzyszu brzmi naiwnie. To troche tak jakbyscie powiedzieli
              zescie alterkatolik. Lubicie katolicyzm ale nie w tym wydaniu. Mam dla was
              wiadomosc.
              INNEGO WYDANIA NIE MA.
          • t0g Do v.ci: Mając IQ psa, małpy, czy nawet swoje, 14.03.05, 23:53
            ...pewnych rzeczy nie będziesz w stanie pojąc. Dopiero jakbys miał IQ SIEDEM,
            to byłbyś w stanie.
    • t0g Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, czy 14.03.05, 23:23
      zle?

      Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl
      Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji),
      to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od
      tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w
      jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to
      już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym
      ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje...

      O ile to rezultat dzialalnosci ludzkiej, to i tak za 200 lat wszystko wroci do
      naturalności, bo paliwa kopalne się skończą i z emisja CO2 bedzie szlus. Nie ma
      zatem co wpadac w panike. Tym bardziej, ze nie jest wcale pewne, czy ocieplenie
      to rezultat dzialalnosci czlowieka, czy jeszcze czegos innego.
      • 7em Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, 15.03.05, 00:44
        t0g napisał:

        > zle?
        >
        > Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl
        > Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji),
        >
        > to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od
        >
        > tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w
        > jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to
        > już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym
        > ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje...
        >
        > O ile to rezultat dzialalnosci ludzkiej, to i tak za 200 lat wszystko wroci do
        > naturalności, bo paliwa kopalne się skończą i z emisja CO2 bedzie szlus. Nie ma
        >
        > zatem co wpadac w panike. Tym bardziej, ze nie jest wcale pewne, czy ocieplenie
        >
        > to rezultat dzialalnosci czlowieka, czy jeszcze czegos innego.

        właśnie dla vucka i rycha siedem stałeś się ciemnym i zaściankowym katabasem.
      • apostolis Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, 15.03.05, 08:35

        t0g napisał:
        > Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl
        > Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji),
        > to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od
        > tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w
        > jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to
        > już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym
        > ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje...


        Witam,
        Zgadza sie co piszesz, ze globalne zmiany klimatu na naszej planecie sa procesem
        cyklicznym. Jednak pomiejszanie sie lodowca w kraterze Kilimandzaro obserwowane
        jest od konca XIX w. i spowodowane jest naturalna, mikroregionalna zmiana
        klimatu w Afryce wschodniej, proces zapoczatkowany zbyt wczesnie, zeby obwiniac
        dzialalnoscia czlowieka. Osuszanie mikroklimatu w tej czesci Afryki wschodniej
        notowane jest od 120 lat. Wiecej suchego powietrza dochodzi do szczytu wulkanu,
        powodujac mniej opadow a tym samym pomniejszajac warstwe sniegu, ktora chroni
        lodowiec przed rownikowym sloncem. Szczyt tez rzadziej osloniety jest gruba
        warstwa chmur. W takich warunkach (suche i chlodne powietrze) lod sublimuje.
        Trwajace tez od ponad 25 lat satelitarne pomiary troposfery w regionie
        Kilimandzaro nie odnotowaly w niej zmian temperatury. Twierdzenie, ze zanikanie
        lodowca na Kilimandzaro spowodowane jest globalnym ociepleniem jest tak samym
        absurdem jak stwierdzenie, ze komunisci zjadaja dzieci. Ale czego mozna
        spodziewac sie od czlowieka, ktory za "wiedzą" grzebie w lewicowych szmatlawcach.
        Pozdrawiam,
    • wikul Globalne ocieplenie jest faktem na Kilimandżaro ! 14.03.05, 23:57
      Nie mógłbyś poczekać przynajmniej do wiosny z tymi rewelacjami ? Bo coś mi sie
      wydaje że biała czapa zlazła z Kilimandżaro w inne strony . Lewicowo-zielone
      nawiedzenie zaślepia do tego stopnia że nawet niespotykane od lat śniegi i
      mrozy na swiecie nie znaczą nic gdy Kilimandżaro traci białą czapę .
      • v.ci Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 15:24
        1992 - Najbardziej niszczycielski w historii USA huragan Andrew (kategoria 5)
        zaatakował Miami, powodując straty szacowane na 25 miliardów dolarów. Zginęło
        wtedy 26 osób.

        1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch
        (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła
        wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz.

        2004 - Ivan, jeden z najpotężniejszych huraganów w historii Karaibów, po
        przetoczeniu się przez Grenadę, Jamajkę i Kajmany, w poniedziałek nawiedził
        zachodnie wybrzeża Kuby, a w nocy z poniedziałku na wtorek dotarł do Zatoki
        Meksykańskiej i bezpośrednio zagroził nadmorskiej części Meksyku.
        Ivan, od środy siejący spustoszenie na Karaibach, spowodował dotąd śmierć 68
        osób.(...) prędkość wiatru przekracza 249 km na godz.


        • v.ci Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 16:05
          1986 – W Stanach Zjednoczonych wylała Missisipi, zalewając 23 mln akrów ziemi.
          Nie pomogło wcześniejsze ułożenie 1,5 mln worków z piaskiem.

          1993, lipiec – Wezbrane wody Missisipi spowodowały zalanie 44 tys. km2 i śmierć
          50 osób. Straty materialne szacowano na 125 mld dolarów.

          1997, lipiec – „Powódź stulecia” w Polsce: zginęło 55 osób, ewakuowano 162
          tys., woda zalała 672 tys. ha ziemi w 1358 miejscowościach. W sumie w powodzi
          ucierpiało ok. 1,2 mln osób.

          1998 – Wielka powódź w Chinach i Korei Południowej: ucierpiało ok. 240 mln
          osób, życie straciło ponad 3,5 tys. ludzi. Pod wodą znalazło się 21,5 mln ha
          upraw. Straty materialne wyniosły 30 mld dolarów.

          1998 – Powodzie, które nawiedziły Bangladesz od czerwca do września, kosztowały
          życie 4,5 tys. osób.

          1998 – Kolejne powodzie w Polsce i Czechach: zginęły 52 osoby.

          2000, listopad – Powódź w Hat Yai, największym mieście w południowej Tajlandii,
          zalanym ponaddwumetrowa warstwa brudnej wody. Żywność dostarczana była przez
          okręty marynarki wojennej i helikoptery. Ponad 10 tys. osób straciło dach nad
          głową. Śmierć poniosło 50 osób – przede wszystkim na skutek utonięcia lub
          porażenia prądem.

          2000, listopad – Gwałtowne deszcze wywołały powódź w Indonezji – tu zginęło 86
          osób.

          • apostolis Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 17:07
            I co z tego?? Kiedy zywiol dotknie zaludniony region straty materialne zawsze sa
            wysokie. W przeszlosci huragany zawsze nawiedzaly Floryde i basen morza
            karaibskiego, wlacznie z kategoria 5. Gdyby huragan Andrew przeszedl 20 mil
            bardziej na poludnie straty bylyby minimalne. Gdyby przeszedl 20 mil na polnoc
            (nad Miami) straty bylyby jeszcze wyzsze. Pytam wiec raz jeszcze; jaki sens ma
            przedstawianie Twoich wyliczanek?
          • wikul Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? Nie jest.. 16.03.05, 20:41
            ...nie było i nie będzie . Tak już jest od dawiem dawna . Najstarsi górale nie
            pamietają... .
            Nie pamiętam roku żeby nie było kilku wielkich kataklizmów . Twoja lista jest
            niepelna i moglaby sugerowć że kataklizmy zaczęły się w 1986 r .
          • t0g Na Webie znajdziesz info o huraganach w XVII wieku 16.03.05, 20:44
            w tym samym rejonie, o podobnie niszczycielskiej sile. Bezposrednich dowodow na
            to, ze czlowiek zawinil, nie ma.
    • pulsprawdziwy VC a skad oni wiedza 16.03.05, 19:31
      ze to po raz pierwszy od 11 tysiecy lat?
      Ty zdajesz sobie od czasu do czasu logiczne pytania czy tylko bezmyslnie
      cytujesz?
      • owca_czarna Re: VC a skad oni wiedza 16.03.05, 20:18
        pulsprawdziwy napisała:

        > ze to po raz pierwszy od 11 tysiecy lat?
        > Ty zdajesz sobie od czasu do czasu logiczne pytania czy tylko bezmyslnie
        > cytujesz?

        Nie przesadzajmy, zwykły śmiertelnik nie musi znać metod badań glacjologicznych.
        Równie dobrze możesz się zapytać skąd wiemy, że lawy na Kilimandźaro mają ponad
        milion lat, albo skąd wiemy, jaki jest wiek Tatr.


        czarna_owca
    • krzys52 Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, ktore ten 17.03.05, 05:00
      glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa
      lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial
      ze to o kant dupy mozna potluc.

      Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy
      zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na
      Kilimandzaro, topnienie lodow na biegunach (widzialem wczorajsze zdjecia z
      Alaski w miejscach gdzie bialo bylo zawsze!!! do konca kwietnia. No wiec ani
      sladu sniegu. W naszych gorach Kaskadowych pokrywa sniegu (lodu) stanowi
      zalednie 1/4 grubosci uznanej za norme, odnotowano wzrost poziomu wod
      oceanicznych... Oczywiscie moze to swiadczyc jedynie o chwilowych tendencjach,
      niemniej naukowcy przepowiadaja je od 20 lat.

      Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego
      kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to,
      przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana.
    • krzys52 Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, ktore ten 17.03.05, 05:01
      glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa
      lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial
      ze to o kant dupy mozna potluc.

      Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy
      zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na
      Kilimandzaro, topnienie lodow na biegunach (widzialem wczorajsze zdjecia z
      Alaski w miejscach gdzie bialo bylo zawsze!!! do konca kwietnia. No wiec ani
      sladu sniegu. W naszych gorach Kaskadowych pokrywa sniegu (lodu) stanowi
      zalednie 1/4 grubosci uznanej za norme, odnotowano wzrost poziomu wod
      oceanicznych... Oczywiscie moze to swiadczyc jedynie o chwilowych tendencjach,
      niemniej naukowcy przepowiadaja je od 20 lat.

      Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego
      kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to,
      przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana.
      • owca_czarna Re: Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, 17.03.05, 11:16
        krzys52 napisał:

        > glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa
        > lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial
        > ze to o kant dupy mozna potluc.

        > Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego
        > kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to,
        > przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana.

        Zminy klimatyczne potwierdzane są nie tylko licznymi badaniami glacjologicznymi,
        ale także obliczeniami komputerowymi. Potwierdzają to również polarnicy,
        uczestnicy wypraw np na Spitsbergen. Jednym z dowodów może być fakt, że czoła
        lodowców na Spitsbrgenei cofają się, zostawiając otwarte przedpola porosnięte
        .... mchami.

        ww.umk.pl/~geopolar/wystawa/lankauf/lan3.html

        A o tym komputerze już wcześniej prasa rozpisywała się:

        "Firma IBM uruchomi wkrótce w Narodowym Laboratorium Oak Ridge w amerykańskim
        stanie Tennessee k_o_l_e_j_n_y superkomputer swojej produkcji. Będzie on
        wyposażony w aż 800 procesorów Power4. Ma on być używany do badania
        długoterminowych trendów zmian klimatu naszej planety.

        Superkomputer zostanie zbudowany z 32-procesorowych klastrów, wykorzystujących
        najnowsze procesory IBM Power4. Każdy z nich z kolei zawiera po 170 mln
        tranzystorów składających się na dwie jednostki CPU na jednej płytce krzemu.
        Cały system ma wykonywać 4 biliony operacji w ciągu sekundy. "Będzie więc jednym
        z 5 najszybszych maszyn obliczeniowych na świecie" - stwierdził wiceprezes IBM
        Peter Ungaro. Zapowiedziano jednocześnie, że technologia wykorzystana przy tym
        projekcie wejdzie za rok na rynek komercyjny w postaci nowego serwera uniksowego."

        www.idg.pl/news/31890.html

        czarna_owca
        • krzys52 Xiakretynizm czyli Korwinizm-Mikkizm to cecha 17.03.05, 15:55
          tutejszych "naukowcow imieninowych" oraz "politykow zza stolu biesiadnego". To
          kupa durniow ktorzy obowiazkowo znaja sie na wszystkim (oczywiscie najlepiej),
          to Talibowie Europy ktorzy - oprocz geszefciarstwa - nie osiagneli i nie
          osiagna nic, ale zawsze gotowi sa pouczac tych co we wszystkim przoduja.

          Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat
          temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby
          huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily. Czy jest to dowodem
          na ocieplenie sie klimatu? Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie
          tezy ze 20 lat temu naukowcy wiedzieli co mowia. Polskim Talibom wystarcza
          jednak, ze w tym roku w Klobucku spadlo wiecej sniegu niz w ubieglym, co jest
          niewatpliwym dowodem na niepoprawnosc teorii globalnego ocieplenia.

          Dodatkowo Korwiszonki, oraz reszta tutejszych przodujacych kretynow, uznaja za
          lewice i lewactwo wszystko co w jakikolwiek sposob zblizone jest
          do "Zielonych", gdyz ci, wiadomo, Zieloni to lewactwo. Czyli mozna olac cala
          nauke z jej wszystkimi obserwacjami bo, wiadomo...

          Co innego gdyby globalne ocieplenie wyczytac mozna bylo z przepowiedni
          Nostradamusa... Ooo, w obliczu takiego materialu dowodowego padliby durnie na
          twarz.

          • krzys52 PS...Xiakretynizm czyli Korwinizm-Mikkizm to cecha 18.03.05, 03:56
            tutejszych "naukowcow imieninowych" oraz "politykow zza stolu biesiadnego". To
            kupa durniow ktorzy obowiazkowo znaja sie na wszystkim (oczywiscie najlepiej),
            to Talibowie Europy ktorzy - oprocz geszefciarstwa - nie osiagneli i nie
            osiagna nic, ale zawsze gotowi sa pouczac tych co we wszystkim przoduja
            (...)

            Na drugim krancu "anty-ociepleniowego" obozu znajduja sie "Buszysci". Od
            Korwiniszonow roznia sie glownie tym, ze ich postawa jest jednak racjonalnie
            podbudowana - nie sa banda idiotow wybrzydzajacych zwyczajowo dla zasady (bo
            taka tradycja narodowa). I tak, Bush, bez wzgledu na to jak kretynsko sie
            prezentuje, doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze pojscie za glosem
            Zielonych, bijacych a trwoge naukowcow, oraz w mysl ONZ-owskich rezolucji i
            konwencji, oznaczac musi zapasc amerykanskiego przemyslu - glownie wytworcow
            sredniej wielkosci ktorych nie stac jest, i dlugo nie bedzie, na nabycie
            rekomendowanych srodkow prewencyjno-ochronnych. Mocarstwo swiatowe, a juz
            zwlaszcza hegemon nie moze pozwolic sobie na luksus czystego powietrza w zamian
            za oslabienie wlasnego potencjalu. Inni nie poczekaja.

            Jak widac podejscie Buszystow opiera sie na jak najbardziej racjonalnych
            przeslankach, podczas gdy "anty-ociepleniowa filozofia" Korwiszonow wynika
            wylacznie z wrodzonego kretynizmu jej wyznawcow.
            • apostolis Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 06:22
              krzys52 napisał:
              >juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost
              >liczb huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily. Czy jest to
              >dowodem na ocieplenie sie klimatu? Niewatpliwie jest to kolejny argument na
              >poparci tezy ze 20 lat temu naukowcy wiedzieli co mowia.

              Sprawdzmy jak przemawiaja za tym fakty.
              W ostatnim stuleciu w wybrzeze Ameryki Pln. uderzyly tylko trzy huragany
              kategorii 5 (1935, 1969 i 1992 rok). Kategorii 4 bylo 14 huraganow, (nie liczac
              roku 2004) dwa poprzednie tej sily mialy miejsce w 1989 oraz 1961r. Huraganow
              kategorii 3 bylo 48 a przez ostatnie cwiercwiecze tylko 5 uderzylo w wybrzeze
              USA. Ostatnie cztery lata byly tylko trzy glowne (kategoria 3+)huragany w
              basenie Oceanu Atlantyckiego. Od roku 1949 prowadzi sie obserwacje w calym
              basenie Oceanu Atlantyckiego. Dzielac ten okres na dwie rowne czesci otrzymamy
              ze: w latach 1949-77 na Oceanie Atlantyckim uformowalo sie 176 huraganow, w tym
              58 uderzylo w USA. w latach 1978-2004 byly 124 huragany, w tym 44 uderzyly w
              USA. Piszesz, ze od 20 lat naukowcy "wieszcza" wzrost liczby huraganow i ich
              moc. Po pierwsze; w ostatnich 20 latach tylko dwa razy sprawdzily sie modele
              opracowane przez naukowcow, byly to lata 1991 i 1992. W pozostalych latach
              siedmiokrotnie przeliczyli sie o 2 huragany i szesciokrotnie o 3 huragany.
              Srednio kazdego roku dorzucali o 2 huragany za duzo. W ostatnim 20-to leciu bylo
              101 huraganow. W 20-to leciu poprzedzajacym ich liczba wynosila 127. Jak widac
              ze statystyk liczba huraganow oraz ich sila jest mniejsza w kazdym przykladzie.
              Jest to dowod na kolejna demagogie wyssana z palca przez antyglobalistow,
              zielonych i innych oszolomow.

              >Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy
              >zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na
              >Kilimandzaro,

              Brak sniegu na Kilimandzaro nie jest skutkiem globalnego ocieplenia.
              Gdyby podniosla sie temperatura w okolicach tego szczytu, lodowiec by topnial
              jak lodowce w Alpach a nie sublimowal (pialem o tym wczesniej). Jednoczesnie
              warto jest wspomniec, ze w pomniejszej czesci lodowiec na Kilimandzaro topnieje
              rownomiernie od tysiecy lat, bedac tym samym zrodlem wody dla okolicznej
              ludnosci. Badania geologiczne lodowca na Kilimandzaro wykazaly, ze tereny Afryki
              wschodniej w ostatnich 10 tys. lat trzykrotnie przechodzily ocieplenie swojego
              klimatu. Ostatnie mialo miejsce 3 tys. lat temu i trwalo ok 300 lat. Obecnie nie
              wystepuje ocieplenie klimatu w tym rejonie.
              Niemniej faktem jest, ze Ziemia wchodzi w kolejna faze ocieplania klimatu. W
              glownej mierze podyktowane jest to silna aktywnoscia slonca przez caly XXw,
              najwyzsza od czasow sredniowiecza. Jezeli udowodni ktos, ze procesy zachodzace
              na sloncu sa wynikiem ludzkiej dzialalnosci, postawimy wowczas teze, ze czlowiek
              jest przyczyna ocieplania klimatu.
              Ziemia nie jest martwym cialem w kosmosie i od setek milionow lat sa na niej
              zmiany klimatow.
              • krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 06:38
                Poszukiwaniem statystyk mogacych stanowic odpowiedz na Twoje statystyki
                pozostawiam entuzjastom surfowania, jesli nie masz nic przeciwko temu.

                .

                >>Brak sniegu na Kilimandzaro nie jest skutkiem globalnego ocieplenia.
                Gdyby podniosla sie temperatura w okolicach tego szczytu, lodowiec by topnial
                jak lodowce w Alpach a nie sublimowal (pialem o tym wczesniej). Jednoczesnie
                warto jest wspomniec, ze w pomniejszej czesci lodowiec na Kilimandzaro topnieje
                rownomiernie od tysiecy lat, bedac tym samym zrodlem wody dla okolicznej
                ludnosci. Badania geologiczne lodowca na Kilimandzaro wykazaly, ze tereny Afryki
                wschodniej w ostatnich 10 tys. lat trzykrotnie przechodzily ocieplenie swojego
                klimatu. Ostatnie mialo miejsce 3 tys. lat temu i trwalo ok 300 lat. Obecnie nie
                wystepuje ocieplenie klimatu w tym rejonie.
                Niemniej faktem jest, ze Ziemia wchodzi w kolejna faze ocieplania klimatu. W
                glownej mierze podyktowane jest to silna aktywnoscia slonca przez caly XXw,
                najwyzsza od czasow sredniowiecza. Jezeli udowodni ktos, ze procesy zachodzace
                na sloncu sa wynikiem ludzkiej dzialalnosci, postawimy wowczas teze, ze czlowiek
                jest przyczyna ocieplania klimatu.
                Ziemia nie jest martwym cialem w kosmosie i od setek milionow lat sa na niej
                zmiany klimatow.>>

                Dla mnie nie ma wiekszej roznicy czy ten lodowiec na Kilimandzaro topnieje czy
                sublimuje - on po prostu znika, tak czy owak. Pytanie zatem dlaczego nie znikal
                przez te tysiace lat o ktorych wspominasz, ale wlasnie teraz?

                A'propos, to powiadasz, ze lodowce w Alpach topnieja a nie sublimuja(?)


                • apostolis Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 07:06
                  > Dla mnie nie ma wiekszej roznicy czy ten lodowiec na Kilimandzaro topnieje czy
                  > sublimuje - on po prostu znika, tak czy owak. Pytanie zatem dlaczego nie znikal
                  > przez te tysiace lat o ktorych wspominasz, ale wlasnie teraz?

                  Siedem tys. lat temu zniknely wszystkie lodowce w Alpach, byla jakas przemyslowa
                  infrastruktura? Obecne lodowce w Alpach sa dluzsze jak 2 tys lat temu (siegaja
                  300m nizej wzgledem poziomu morza). W krajach srodziemnomorskich i na Bliskim
                  Wscodzie niespotykane sniezyce,..,itd,itp Kilka lat temu Ziemia o 2godz. minela
                  sie z meteorytem, ktory sprzatna by nasza cywilizacje, dlaczego wlasnie wtedy?(sic)
                  • v.ci Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 11:54
                    Mogę wiedzieć skąd zaczerpnąłes te dane o Alpach ?
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Lodowce w Himalajach szybko topnieją

                    Lodowce w Himalajach topnieją z prędkością 10-15 metrów rocznie
                    Topniejące w Himalajach lodowce moga sprawić, że dla milionów ludzi zabraknie
                    wody - twierdzą organizacje ochrony środowiska.
                    W najnowszym raporcie organizacja WWF, Światowy Fundusz na Rzecz Środowiska
                    Naturalnego pisze, że w najbliższych dekadach Indie, Chiny i Nepal mogą stanąć
                    w obliczu częstych powodzi i susz.

                    Himalaje to największy po pokrywach lodowych obydwu biegunów rezerwuar wody na
                    świecie; lodowce najwyższych gór świata zasilają siedem wielkich azjatyckich
                    rzek.

                    WWF uważa, że proces topnienia lodów spowolnić może tylko błyskawiczna akcja
                    przeciw postępującemu globalnemu ociepleniu.

                    'Szybkie topnienie himalajskich lodowców spowoduje znaczący wzrost ilości wody
                    w rzekach, co doprowadzi do poważnych powodzi' - twierdzi w rozmowie z BBC
                    Jennifer Morgan, która w WWF zajmuje się Programem Zmian Klimatycznych.

                    'Potem jednak sytuacja się zmieni; poziom wody w rzekach opadnie, co doprowadzi
                    do olbrzymich problemów ekologicznych w zachodnich Chinach, Nepalu i północnych
                    Indiach'.

                    'Katastrofa'

                    Lodowce, które zasilają dorzecza takich rzek, jak Ganges, Indus, Brahmaputra,
                    Mekong, Thanlwin, Jangcy i Rzeka Żółta, topnieją dziś z prędkością od 10 do 15
                    metrów rocznie.

                    Od wody w tych rzekach zależy życie i codzienna egzystencja milionów ludzi, z
                    których większość mieszka w ogromnej odległości od Himalajów.

                    Wielu z nich żyje na równinach szczególnie narażonych na powodzie.

                    W wielu miejscach rolnicy korzystają z wody, by nawadniać swoje pola.

                    Zdaniem WWF, perspektywa katastrofy naturalnej w tym rejonie powinna być
                    tematem kolejnych konferencji na temat zmian klimatycznych na świecie, które
                    mają odbyć się w Londynie.

                    źródło : BBC

                    • apostolis Re: Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 13:42
                      Lodowce w Alpach tez topnieja szybciej jak zakladano. Prawdopodobnie za 80 lat
                      ponownie znikna z Alp. W Szwajcari jest powazny problem powodzi od topniejacych
                      lodowcow. Duzo wody gromadzi sie wewnatrz topniejacych lodowcow, ktore wskutek
                      pekniecia moga spowodowac przelanie sie wody z gorskich jezior.
                    • owca_czarna Re: Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 15:03
                      v.ci napisał:

                      > Mogę wiedzieć skąd zaczerpnąłes te dane o Alpach ?
                      > -------------------------------------------------------------------------------
                      > -
                      > Lodowce w Himalajach szybko topnieją
                      >
                      > Lodowce w Himalajach topnieją z prędkością 10-15 metrów rocznie
                      > Topniejące w Himalajach lodowce moga sprawić, że dla milionów ludzi zabraknie
                      > wody - twierdzą organizacje ochrony środowiska.
                      > W najnowszym raporcie organizacja WWF, Światowy Fundusz na Rzecz Środowiska
                      > Naturalnego pisze, że w najbliższych dekadach Indie, Chiny i Nepal mogą stanąć
                      > w obliczu częstych powodzi i susz.
                      >
                      > Himalaje to największy po pokrywach lodowych obydwu biegunów rezerwuar wody na
                      > świecie; lodowce najwyższych gór świata zasilają siedem wielkich azjatyckich
                      > rzek.
                      >
                      > WWF uważa, że proces topnienia lodów spowolnić może tylko błyskawiczna akcja
                      > przeciw postępującemu globalnemu ociepleniu.
                      >
                      > 'Szybkie topnienie himalajskich lodowców spowoduje znaczący wzrost ilości wody
                      > w rzekach, co doprowadzi do poważnych powodzi' - twierdzi w rozmowie z BBC
                      > Jennifer Morgan, która w WWF zajmuje się Programem Zmian Klimatycznych.
                      >
                      > 'Potem jednak sytuacja się zmieni; poziom wody w rzekach opadnie, co doprowadzi
                      >
                      > do olbrzymich problemów ekologicznych w zachodnich Chinach, Nepalu i północnych
                      >
                      > Indiach'.
                      >
                      > 'Katastrofa'
                      >
                      > Lodowce, które zasilają dorzecza takich rzek, jak Ganges, Indus, Brahmaputra,
                      > Mekong, Thanlwin, Jangcy i Rzeka Żółta, topnieją dziś z prędkością od 10 do 15
                      > metrów rocznie.
                      >
                      > Od wody w tych rzekach zależy życie i codzienna egzystencja milionów ludzi, z
                      > których większość mieszka w ogromnej odległości od Himalajów.
                      >
                      > Wielu z nich żyje na równinach szczególnie narażonych na powodzie.
                      >
                      > W wielu miejscach rolnicy korzystają z wody, by nawadniać swoje pola.
                      >
                      > Zdaniem WWF, perspektywa katastrofy naturalnej w tym rejonie powinna być
                      > tematem kolejnych konferencji na temat zmian klimatycznych na świecie, które
                      > mają odbyć się w Londynie.
                      >
                      > źródło : BBC

                      e, jeszcze tu dopisze słówko, taką małą dygrasję:

                      W nauce jest tak, że każda dziedzina chce posiadać te jedynie słuszne prawdy,
                      Ekologia będzie triumfowała twierdzeniami, że to człowiek winien ocielplenia
                      klimatu (tak jak w przypadku dziury ozonowej), astronomia i klimatologia, że to
                      skutek aktywności słonecznej, a np fizyka, że przesunięcie biegunów i zmana
                      pola magnetycznych itd itp. A w sumie, to pewnie wszystko prawda i jak nałożą
                      się wszystkie elementy wpływające na ocieplenie klimatu to powstanie bomba z
                      opóźnionym zapłonem, którą człowiek trzyma w dłoni.

                      pozdrawiam

                      czarna_owca
                  • krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 15:45
                    Nie odpowiedziales mi na pytanie dlaczego akurat teraz lodowce znikaja - z
                    tajemniczych powodow, ale zgodnie z naukowymi przewidywaniami.

                    Ponadto, czy mozesz podac mi swoje materialy zrodlowe o huraganach na wschodnim
                    wybrzezu Stanow. Wczoraj nie mialem czasu na szukanie, ale idzie przeciez
                    weekend smile
              • owca_czarna Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 13:50
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21670582&a=21677789
                To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na
                ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej dziury
                tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.smile) Większość w swoich
                postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu, z
                podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !!

                Do XIX wieku panowała na ziemi tzn mała epoka lodowcowa, więc bilans masu lodu
                w wiekszości przypadków był dodatni, czyli była większa akumulacja niż
                ablacja+sublimacja. Nie chce mi się szukać jak sprawa przedstawiała się z
                Kilimadźaro. Niemniej jednak w małej epoce lodowej (XIII-XIXw) Kilimadźaro
                pokryte było zwartą czapą lodową.Jej rozpad nastąpił dopiero pod koniec XIX wieku.

                Apostolisie fajnie byłoby, gdybyś podał namiary na materiały z kóŧrych
                krzystałeś pisząc swoje posty, bo interesuje mnie to. Mogą być nawet papierowe,
                Dziekuję

                A tak w oógle to zasiąg lodowców zależy od fluktuacji meteorologicznych, które
                występują cyklicznie, ale ich przyczyny nie są dokładnie rozpoznane. Jedną z
                takich teorii przedstawił jeszcze w XIX w. Bruckner , który zaobserwował, że
                cykle meteorologiczne trwają 35 lat i składają się z okresów suchych i
                wilgotnych, a każdy z półokresów waha się od 5 do 20 lat. Nie jest jednak znana
                przyczyna tych cykli i przypuszcza się, że uzależniona jest ona właśnie od
                zmienności emisji energii słonecznej. Wzmożona aktywność słoneczna zwiększa np.
                różnice temp. między obszarami niskiego i wysokiego ciśnienia (wspomniane
                huragany), a to z kolei na krążenie atmosferyczne, skutkiem czego są zmiany w
                przebiegu temp. i opadów, i tym samym stopniowe przesuwanie stref klimatyznych.

                Tak więc i Krzyś miał rację pisząc:

                "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat
                temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby
                huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily."

                pozdr

                czarna_owca

                ps. hehe zaraz mnie ktoś nazwie cheerleaderką trzęsącą pomponami, bo przyznałam
                racje Krzysiowi smile)
                • krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 19.03.05, 05:24
                  Oczywiscie Owieczko,
                  ze to sa zlozone procesy i duzym uproszczeniem (a wiec niedopuszczalnym) jest
                  jednoprzyczynowe wyjasnianie kompleksowego zjawiska.
                  Popatrzmy na taka chocby "przepychanke" jak wplyw przyboru wod oceanicznych
                  (skutek ocieplania) na wzmozona aktywnosc wulkanow andesytowych (skutek
                  zwiekszenia sie cisnienia na brzeg oceanicznej plyty tektonicznej zapadajacej
                  sie pod kontynentalna, a wiec intensywniejszego jej spalania). Zatem z jednej
                  strony masz ocieplenie (powiedzmy ze z powodow roznych) a z drugiej zwiekszona
                  emisje popiolow w atmosferze, co z kolei, prowadzi do ochladzania klimatu.
                  Zupelnie jakby Natura dazyla do zachowania rownowagi. Na cala "przepychanke
                  sklada sie niewatpliwie znacznie wiecej elementow, a co wezmie gore dosc trudne
                  jest do przewidzenia, bowiem chwilowe symptomy moga byc mylace. Pewne jest
                  jednak, ze narastajace zageszczenie gazow, o ktorych mowa w artykule za
                  LINKIEM, niewatpliwie prowadzic musi do ocieplenia klimatu i,
                  najprawdopodobniej, do wieszczonych katastrof. Juz samo to jest wystarczajaco
                  mocna podstawa dla powaznego potraktowania problemu.
                  Topia sie lodowce, rozlatuja sie (wieczne do niedawna) pola lodowe w poblizu
                  biegunow a wiec, sadze, jest sie czym niepokoic.

                  Polecam takze Forum Dyskusyjne (za tym samym linkiem oraz toczaca sie tam
                  dyskusje). Znikanie lodowcow i pol lodowych nie ma nic wspolnego z lewicowoscia
                  czy "lewactwem", wiec moze nie dajmy sie oglupic.
                  .

                  www.pbs.org/newshour/extra/features/jan-june05/kyoto_2-14.html
                  .
                  Pozdrawiam
                  K.

                  PS...Ochrona srodowiska nie jest akurat tym czym pasjonowalem sie kiedykolwiek.
                  Po prostu czasem jestem swiadkiem jakichs dziwnych dyskusji, ktore wolalbym
                  oddziwnic.
                • apostolis Zgaduj, zgadula 19.03.05, 06:33
                  ..w ktorej rece zlota kula smile

                  owca_czarna napisała:
                  > To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na
                  > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej dziury
                  > tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.smile) Większość w swoich
                  > postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu, z
                  > podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !!

                  Postaraj sie nastepnym razem czytac ze zrozumieniem co pisze. W moich postach
                  zbijam absurdalne IMHO strony, ktora manipuluje faktami.
                  Jezeli huragany beda powstawac i przechodzic przez obszary na ktorych wczesniej
                  nie wystepowaly, jezeli w obszarach ich wystepowania beda formowac sie poza
                  sezonem ich aktywnosci (grudzien-maj), jezeli znaczaco wzrosnie ich intensywnosc
                  wowczas mozna bedzie wystawic teze, ze skutkiem tych anomalii sa zmiany
                  klimatyczne. Jak dotad nic podobnego nie obserwuje sie. Aktywny rok 2004 niczym
                  nie roznil sie od roku 1886 kiedy 4 huragany uderzyly w Texas.

                  >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc:

                  "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat
                  temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby
                  huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily."

                  Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniewinkgdzie Krzys52 jednoznacznie napisal:
                  >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu naukowcy
                  >wiedzieli co mowia".

                  co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lata
                  nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla
                  nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia. Odnosnie historii huraganow
                  mozesz m.in. poczytac w publikacjach National Hurricane Center.
                  Podobnie poraza infantylnosc przykladow ze zniszczen i strat ludzkich w
                  ostatnich huraganach jako skutek ocieplenia (sic). Dotyczy to raczej
                  zagadnienia gestosci populacji w obszarach naszego globu zagrozonych naturalnymi
                  zywiolami. Huragan Mitch pamietam dosc dobrze, gdyz tez przygotowywano nas do
                  ewakuacji. Polprawda jest co pisze v.ci " Z klimatem wszystko jest w porządku ?
                  1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch
                  (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła
                  wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz".
                  Na ironie losu, 10 tys ofiar nie bylo z przyczyny wiatru lecz opadow deszczu i
                  obsuwajacej sie ziemi. Przed dojsciem do ladu Mitch byl juz tylko tropikalnym
                  sztormem a w Guatemali tropikalna depresja. Sto lat wczesniej tereny te byly
                  malo zaludnione. Tendencyjne przedstawianie tylko przykladow z ostatnich lat
                  celowo sugeruje, ze jakoby czlowiek mial wplyw na poczynania natury. Podobnie ma
                  sie sprawa powodzi. Jak te fakty maja sie do zywiolowych katastrof kiedy np;
                  wylew Zoltej rzeki w XIVw pochlonal 7 milionow ofiar a pod koniec XIX na skutek
                  wylewu tej rzeki zycie stracilo 900tys. W XIIIw potezny sztorm przedarl sie
                  przez naturalna groble w Niderlandach i w ciagu dnia zalal suche od stuleci
                  tereny. Gdyby dzisiaj nastapila podobna fala, mozna latwo przewidziec jaki kesek
                  do swojej demagogii dostaliby antyglobalisci itp. Dopiero za czwartym razem
                  udalo sie v.ci trafic, ze skutkiem globalnego ocieplenia jest topnienie
                  lodowcow w Himalajach...zgadywanka na calegosmile)

                  > Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na
                  > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek.

                  Uwazam, ze czlowiek jest w stanie wplynac na mikroklimat (w kontekscie
                  mikroklimatu pisalem o Afryce wsch.), latwo jest to zaobserwowac w wielu
                  rejonach swiata np. poludniowa Floryda.
                  Powtarzam raz jeszcze; czytaj ze zrozumieniemwink
                  Pozdr.



                  • krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 07:35
                    >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc:

                    "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat
                    temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby
                    huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily."

                    Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniewinkgdzie Krzys52 jednoznacznie napisal:
                    >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu naukowcy
                    >wiedzieli co mowia".

                    co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lata
                    nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla
                    nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia.
                    .
                    ;

                    Za pozwoleniem,
                    napisalem juz Owieczce, ze nasz temat nie jest akurat tym ktorym kiedykolwiek
                    pasjonowalem sie. Po prostu przy okazji roznych huraganow ktore przewalaly sie
                    przez wschodnie wybrzeze Stanow slyszalem czesto, ze racje mieli ci od "global
                    warming". Nie mam jednak nic przeciwko temu by uznac, ze masz racje z
                    huraganami.

                    Powiedz mi zatem jak to jest z tym topnieniem lodowcow oraz podbiegunowych pol
                    lodowych. Jak dotad nie odpowiedziales na pytania ktore postawilem wiec
                    ponawiam je. Czy w wielu innych miejscach naszego globu takze, jak w przypadku
                    Kilimandzaro, mamy do czynienia jeynie z lokalna zmiana mikroklimatu?

                    Rozumiem, ze tak jak Chiny czy Stany mozna nie przystepowac do Konwencji Kyoto
                    z przyczyn pozamerytorycznych. Pomijajac bowiem koszty wdrazania polityki
                    zmniejszania zanieczyszczen, zarowno zycie ludnosci w Chinach jak i Stanach
                    nadal w duzym stopniu zalezy od energii uzyskanej z paliw kopalnych, czyli
                    paliw dodajacych do zatruwania srodowiska. Tradycyjnie gore biora interesy
                    bezposrednie i krotkoterminowe efekty - nad ewentualnymi negatywnymi
                    konsekwencjami w dalekiej przyszlosci. O zatrutym srodowisku bedziemy mowic
                    dopiero stojac po szyje w fekaliach i duszac sie siarkowodorem - albo i nie
                    zaczniemy.

                    Powyzej podrzucilem Owieczce link do jednej z tych demagogicznych stron, na
                    PBS. No wiec co powiesz na temat znikania lodowcow...(?)
                    • krzys52 Material podwazajacy wzrost intensywnosci huragano 19.03.05, 20:22
                      Zatem raz jeszcze, jakies 20 lat temu spotykalem sie z naukowymi zapewnieniami
                      (opartymi o owczesne modele) o zroscie intensywnosci i czestotliwosci huraganow
                      (oraz tornad). C.Landsea, za LINKIEM, takze nawiazuje do nadmuchania tych
                      huraganow przez media, a ja... jestem laikiem.
                      .

                      www.globalwarming.org/article.php?uid=901
                      .
                      Studiujac szereg merytorycznych artykulow, na stronach ktore moglbym posadzac o
                      faworyzowanie pogladu o ociepleniu skutkiem ludzkiej aktywnosci zauwazylem
                      szereg naciagnietych wnioskow, kitu w ladnym opakowaniu itp. Niemniej konkretne
                      dane dot. wzrostu poziomu wod oceanicznych, sredniej temperatury w ostatnich
                      100 latach, znikania lodowcow i arktycznych pol lodowych, rozmarzania wiecznych
                      zmarzlin... to juz sa konkretne dane. Zwlaszcza fotografie lodowcow (np. 20 lat
                      temu) oraz miejsc po nich (aktualnie) robia wrazenie. Z tymi danymi raczej
                      trudno jest dyskutowac.
                      Nie sadzisz?
                      • krzys52 Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwierdzaj 19.03.05, 20:44
                        potwierdzajaca ocieplanie sie klimatu.
                        Zawiera szereg interesujacych linkow (do wod oceanicznych, przyrostu
                        temperatury, lodowcow, itd.). Co najwazniejsze - na PBS nie musisz kupowac
                        informacji. Sa tez dosc bezstronni.
                        .

                        www.earthinstitute.columbia.edu/crosscutting/climate.html
                        • apostolis Re: Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwie 19.03.05, 23:03
                          Alez Krzysiu, pisalem juz, ze mamy do czynienia z ociepleniem klimatuwink
                          Nie dyskutuje z przykladami, ktore podales i uwazam za wlasciwe oraz tez moge podac ich dziesiatki. Topnienie lodowcow; w Andach, Himalajach, Alpach, na obu biegunach, sa skutkiem ocieplenia - zmian termicznych w troposferze, gdyz wlasnie ta warstwa atmosfery odpowiedzialna jest za klimat nad danym obszarem Ziemi.
                          smile
                          • owca_czarna Re: Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwie 19.03.05, 23:07
                            apostolis napisał:

                            > Alez Krzysiu, pisalem juz, ze mamy do czynienia z ociepleniem klimatuwink
                            > Nie dyskutuje z przykladami, ktore podales i uwazam za wlasciwe oraz tez moge p
                            > odac ich dziesiatki. Topnienie lodowcow; w Andach, Himalajach, Alpach, na obu b
                            > iegunach, sa skutkiem ocieplenia - zmian termicznych w troposferze, gdyz wlasni
                            > e ta warstwa atmosfery odpowiedzialna jest za klimat nad danym obszarem Ziemi.
                            > smile

                            Tylko chodzi o to kto jest winowajcą tego ocieplenia, tak? Teraz musze sie
                            upewnić , czy dobrze przeczytałam smile))smile))


                            czarna_owca
                  • owca_czarna Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 22:51
                    apostolis napisał:

                    > ..w ktorej rece zlota kula smile
                    >
                    > owca_czarna napisała:
                    > > To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na
                    > > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej d
                    > ziury
                    > > tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.smile) Większość w swo
                    > ich
                    > > postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu
                    > , z
                    > > podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !!
                    >
                    > Postaraj sie nastepnym razem czytac ze zrozumieniem co pisze. W moich postach
                    > zbijam absurdalne IMHO strony, ktora manipuluje faktami.
                    > Jezeli huragany beda powstawac i przechodzic przez obszary na ktorych wczesniej
                    > nie wystepowaly, jezeli w obszarach ich wystepowania beda formowac sie poza
                    > sezonem ich aktywnosci (grudzien-maj), jezeli znaczaco wzrosnie ich intensywnos
                    > c
                    > wowczas mozna bedzie wystawic teze, ze skutkiem tych anomalii sa zmiany
                    > klimatyczne. Jak dotad nic podobnego nie obserwuje sie. Aktywny rok 2004 niczym
                    > nie roznil sie od roku 1886 kiedy 4 huragany uderzyly w Texas.
                    >
                    > >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc:
                    >
                    > "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat
                    > temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby
                    > huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily."
                    >
                    > Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniewinkgdzie Krzys52 jednoznacznie napisal:
                    > >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu nau
                    > kowcy
                    > >wiedzieli co mowia".
                    >
                    > co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lat
                    > a
                    > nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla
                    > nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia. Odnosnie historii huraganow
                    > mozesz m.in. poczytac w publikacjach National Hurricane Center.
                    > Podobnie poraza infantylnosc przykladow ze zniszczen i strat ludzkich w
                    > ostatnich huraganach jako skutek ocieplenia (sic). Dotyczy to raczej
                    > zagadnienia gestosci populacji w obszarach naszego globu zagrozonych naturalnym
                    > i
                    > zywiolami. Huragan Mitch pamietam dosc dobrze, gdyz tez przygotowywano nas do
                    > ewakuacji. Polprawda jest co pisze v.ci " Z klimatem wszystko jest w porządku ?
                    > 1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch
                    > (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła
                    > wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz".
                    > Na ironie losu, 10 tys ofiar nie bylo z przyczyny wiatru lecz opadow deszczu i
                    > obsuwajacej sie ziemi. Przed dojsciem do ladu Mitch byl juz tylko tropikalnym
                    > sztormem a w Guatemali tropikalna depresja. Sto lat wczesniej tereny te byly
                    > malo zaludnione. Tendencyjne przedstawianie tylko przykladow z ostatnich lat
                    > celowo sugeruje, ze jakoby czlowiek mial wplyw na poczynania natury. Podobnie m
                    > a
                    > sie sprawa powodzi. Jak te fakty maja sie do zywiolowych katastrof kiedy np;
                    > wylew Zoltej rzeki w XIVw pochlonal 7 milionow ofiar a pod koniec XIX na skutek
                    > wylewu tej rzeki zycie stracilo 900tys. W XIIIw potezny sztorm przedarl sie
                    > przez naturalna groble w Niderlandach i w ciagu dnia zalal suche od stuleci
                    > tereny. Gdyby dzisiaj nastapila podobna fala, mozna latwo przewidziec jaki kese
                    > k
                    > do swojej demagogii dostaliby antyglobalisci itp. Dopiero za czwartym razem
                    > udalo sie v.ci trafic, ze skutkiem globalnego ocieplenia jest topnienie
                    > lodowcow w Himalajach...zgadywanka na calegosmile)
                    >
                    > > Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na
                    > > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek.
                    >
                    > Uwazam, ze czlowiek jest w stanie wplynac na mikroklimat (w kontekscie
                    > mikroklimatu pisalem o Afryce wsch.), latwo jest to zaobserwowac w wielu
                    > rejonach swiata np. poludniowa Floryda.
                    > Powtarzam raz jeszcze; czytaj ze zrozumieniemwink
                    > Pozdr.

                    ,. Zawsze mogę odpowiedzieć, że mało wyraźnie napisałeś, albo ja jestem
                    ślepawa. Zrozumiałam, jakoby jest jeszcze zbyt wczesny etap procesu zmian
                    klimatu /dodałam sobie: pewnie brak szczegółowych badań naukowych/aby obwiniać
                    człowieka !! Dziwiło mnie to trochę, ale....

                    hehe tak zrozumiałam jak mi pasowało smile)) O klimacie Kilimadźaro wkrótce.
                    Widziałam że Krzyś dał jakieś linki. Poczytam

                    czarna_owca
                    • krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 23:52
                      Wlasnie o to chodzi Owieczko - by zrozumiec.

                      Bo czesc entuzjastow idei cieplarni bedzie naginac obserwacje do poboznych
                      zyczen, a nawet falszowac wyniki badan - ze szlachetnych pobudek czyli troski o
                      nasza planete, gatunki, oraz nasza przyszlosc. Z drugiej strony podobnych
                      zachowan oczekiwac mozesz ze strony oponentow cieplarni - takze sklonnych do
                      falszowania danych i tworzenia dezinformacji, z pobudek nie mniej szlachetnych
                      jako ze o sile ekonomii i panstwa moze chodzic.My zas, szare ludki, znajdujemy
                      sie w srodku tego wszystkiego i z rozdziawionymi gebami przygladamy sie
                      swoistemu ping-pongowi - malo nam sie glowy nie ukreca.

                      Jesli aktualne ocieplenie klimatu jest cykliczna zmiana to doprawdy trudno
                      bedzie wykazac nasze w nim zaslugi w nim. Jesli natomiast, Ziemia cyklicznie
                      wchodzi w nowa ere lodowcowa, a ociepla sie pomimo, to nasz udzial wydaje sie
                      byc latwiejszym do wykazania. O ile mamy do czynienia z cyklicznym ochlodzeniem.

                      Z tego co wyczytalem wychodzi mi ze tocza sie ostre spory co do mozliwosci
                      cieplarnianych skutkow aktualnej emisji "cieplarnianych gazow" i innych
                      zanieczyszczen. Czytalem nawet takiego goscia ktory twierdzi, ze duzo CO2 jest
                      OK bo przynajmniej rosliny maja podstawowy budulec - nie ma sie wiec czym
                      przejmowac, wedlug niego.
                      .
                      Pozdrawiam
                      K.
                      • owca_czarna Re: Zgaduj, zgadula 20.03.05, 00:28
                        krzys52 napisał:

                        > Wlasnie o to chodzi Owieczko - by zrozumiec.
                        >
                        > Bo czesc entuzjastow idei cieplarni bedzie naginac obserwacje do poboznych
                        > zyczen, a nawet falszowac wyniki badan - ze szlachetnych pobudek czyli troski o
                        >
                        > nasza planete, gatunki, oraz nasza przyszlosc. Z drugiej strony podobnych
                        > zachowan oczekiwac mozesz ze strony oponentow cieplarni - takze sklonnych do
                        > falszowania danych i tworzenia dezinformacji, z pobudek nie mniej szlachetnych
                        > jako ze o sile ekonomii i panstwa moze chodzic.My zas, szare ludki, znajdujemy
                        > sie w srodku tego wszystkiego i z rozdziawionymi gebami przygladamy sie
                        > swoistemu ping-pongowi - malo nam sie glowy nie ukreca.
                        >
                        > Jesli aktualne ocieplenie klimatu jest cykliczna zmiana to doprawdy trudno
                        > bedzie wykazac nasze w nim zaslugi w nim. Jesli natomiast, Ziemia cyklicznie
                        > wchodzi w nowa ere lodowcowa, a ociepla sie pomimo, to nasz udzial wydaje sie
                        > byc latwiejszym do wykazania. O ile mamy do czynienia z cyklicznym ochlodzeniem
                        > .
                        >
                        > Z tego co wyczytalem wychodzi mi ze tocza sie ostre spory co do mozliwosci
                        > cieplarnianych skutkow aktualnej emisji "cieplarnianych gazow" i innych
                        > zanieczyszczen. Czytalem nawet takiego goscia ktory twierdzi, ze duzo CO2 jest
                        > OK bo przynajmniej rosliny maja podstawowy budulec - nie ma sie wiec czym
                        > przejmowac, wedlug niego.
                        > .
                        > Pozdrawiam
                        > K.


                        Klimatologia, to jest tak dziwna nauka, że co by nie powiedzieć, to będzie
                        dobrze,tylko zależy .... komu to się mówi. Zdawałam w życiu parę egzaminów z tej
                        dziedziny i zdradzę Ci, że najpierw robiło się rozpoznanie, jaką teorię uznaje
                        egzaminator, a dopiero potem odważnie podchodziło się do egzaminu.

                        pozdrówki

                        czarna_owca z pomponami cheerleaderkismile))
                        • krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 20.03.05, 00:40
                          Klimatologia, to jest tak dziwna nauka, że co by nie powiedzieć, to będzie
                          dobrze,tylko zależy .... komu to się mówi. Zdawałam w życiu parę egzaminów z tej
                          dziedziny i zdradzę Ci, że najpierw robiło się rozpoznanie, jaką teorię uznaje
                          egzaminator, a dopiero potem odważnie podchodziło się do egzaminu.

                          pozdrówki

                          czarna_owca z pomponami cheerleaderkismile))
                          .
                          ;
                          Mieszkam nad Pacyfikiem i wiem jak trudno jest tu prognozowac pogode na jutro.
                          Oczywiscie gdy w promieniu 5 tys. mil nie ma najmniejszej chmurki to zaden
                          problem. Wtedy dyzurny metoorolog z duma obwieszcza jaka bedzie pogoda - na
                          pewniaka wali a taki dumny jest przy tym jakby zapowiadana pogoda byla jego
                          dzielem.

                          Procesy zwiazane z globalnymi zmianami klimatycznymi sa nieporownywalnie
                          bardziej skomplikowane. Tymczasem oczekiwania wyjasnienia przyczyn sa takie
                          jakby nie bylo nic latwiejszego na swiecie.

                          Na dzis pewne jest ze klimat sie ociepla, topia sie lody, nie ma sniegu w
                          gorach (zaledwie 25 procent normy) i spodziewac sie moge powaznych ograniczen w
                          dostawach wody. Takoz moje roslinki, a wsrod nich kamelia oraz magnolia surprised)))
                          Przypuszczalnie dlatego zainteresowalem sie TEMATEM - otoz poczulem sie
                          osobiscie dotkniety przez ten 'global warming'.
                          .
                          Pozdrowka surprised))
                          K.


    • stormy_weather Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 19.03.05, 08:17
      Dlugotrwałe zmiany klimatu nie dadzą się już powstrzymać. Nawet gdyby udało
      się ustabilizować wszyskie gazy efektu cieplarnianego do 2000 r. i tak wzrost
      temperatur i poziomu morza nie dałby się zastopować – tak stwierdzili naukowcy
      US- centrum badania atmosfery w Boulder (Colorado) w US-
      fachowymmagazynie «Science» (Bd. 307, S. 1769).
      Wychodząc ze status quo, ich prognoza brzmi następująco : ocieplenie
      temperatury powietrza o 0,5 stopnia Celsiusa w globalnej średniej i wzrost
      mórz o 11 cm.
      Przy obciążeniu atmosfery ziemskiej przez dodatkowe gazy efektu cieplarniego
      liczby te odpowiednio wzrosną.
      Oczekiwany wzrost temperatury powietrza o 0,5 stopnia odpowiadałby temu w
      20.stuleciu. Natomiast prognozowany wzrost poziomu morza bylby podwójnie wyższy
      niż jak w biegłym stuleciu. On odzwierciedlałby poza tym tylko uwarunkowane
      cieplnie rozszerzenie morz .
      Z powodu topnienia lodowców i lodu polarnego , morza mogą wzrosnąć nawet
      podwojnie wiecej niż się prognozuje t.j. 22 cm.
      Procentowy udział gazów w efekcie cieplarnianym:
      www.krref.krefeld.schulen.net/referate/erdkunde/r0286p00.gif
      eur.news1.yimg.com/eur.yimg.com/xp/dpa/20050317/21/3609273925.jpg

      • v.ci Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.03.05, 13:01
        www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,3760
        Zmiana klimatu nie do uniknięcia (18-03-2005)
        Jesteśmy w punkcie bez odwrotu. Modele symulujące zmiany klimatyczne sugerują,
        że bez względu na ludzką interwencję, oceany zaczną się wypełniać topniejącym
        lodem, a ich poziom będzie się podnosił przez następne 100 lat. Efekty te są
        jednak tym bardziej spodziewane z powodu braku ograniczenia emisji gazów
        cieplarnianych.

        Klimatolodzy w większości zgadzają się że globalne temperatury podniosą się
        jeśli wciąż będziemy wpompowywać w atmosferę gazy cieplaniane takie jak
        ditlenek węgla, metan i tlenek azotu. Badania przeprowadzone przez ostatnie
        kilka lat udowodniły, że ludzka działalność podgrzewa Ziemię aż do tysięcy
        metrów wgłąb zbiorników oceanicznych.
        Tegoroczny raport największego na świecie towarzystwa naukowego American
        Association for the Advancement of Science (AAAS) uciszył głosy sceptyków -
        człowiek jest w rzeczywistości odpowiedzialny za ocieplenie klimatu. Studia
        rozpoczęte w 2001 roku analizowały gdzie i kiedy atmosferyczne ocieplenie,
        występujące na skutek gazów cieplarnianych, ogrzewało oceany w ostatnim
        stuleciu. Analiza komputerowa pokryta z rzeczywiście rejestrowanymi
        temperaturami zbiorników wodnych wykazała zadziwiającą dokładność. Oszacowano
        że na 95% gazy emitowane przez człowieka w rzeczywistości stoją za globalnym
        ociepleniem. Trzy dodatkowe programy badawcze w rezultacie dały podobne wyniki.





        Modelowanie ocieplenia klimatu (zielony) pokrywa się z aktualnym odczytem
        teperatur (czerwony). Oś pionowa wskazuje głębokość oceanu w metrach.

        Dzięki uprzejmości: T.P. Barnett

        Powyższe badania przeprowadzone zostały przez Tima P. Barnetta z Scripps
        Institution of Oceanography w La Jolla, USA. W tym roku zostały powtórzone w
        Lawrence Livermore National Laboratory i sprawdziły model komputerowy używając
        więcej danych i skupiając się na niepewności modelu. Naukowcy użyli spawdzonego
        i najnowszego zestawu danych z oceanicznych obserwacji. Aby uwzględnić błąd
        statystyczny, porównali oni wyniki z drugiego, niezależnego modelu i
        przestudiowali w jaki sposób ocieplanie się oceanu w ośmiu innych modelach
        wpłynęłoby na rezultaty. W przeciwieństwie do innych studiów, naukowcy zbadali
        temperatury zbiorników wodnych na różnych głębokościach. Ostateczny wynik
        potwierdził bez wątpliwości wpływ efektu cieplarnianego. Tym razem pewność w
        obliczeniach statystycznych wynosiła blisko 100%.

        Wydaje się więc że kontrola emisji gazów cieplarnianych jest logicznym krokiem
        w kierunku uniknięcia globalnej katastrofy. Odsuwając na bok polityczne
        zagrywki, istnieje jeszcze jeden problem: inercja cieplna. Ponieważ woda
        chłodzi się znacznie dłużej niż powietrze, podgrzane oceany będą wciąż emitować
        ciepło nawet jeśli przemysł zostanie objęty rygorystyczną kontrolą.

        Używając dwóch zaawansowanych modeli komputerowych, które zawierały różne
        czynniki klimatyczne, Gerald Meehl z National Center for Atmospheric Research
        (NCAR) w Boulder, USA wraz z kolegami postanowił zbadać zjawisko pod kątem
        inercji cieplnej. Rezultaty, uśrednione z obydwu modeli, sugerują że nawet
        jeśli wzrost emisji gazów cieplarnianych zostałby wstrzymany w 2000 roku, do
        roku 2100 globalna temperatura wciąż wzrosłaby o pół stopnia Celsjusza a poziom
        oceanów wzrósłby o 10 centymetrów. "W badaniach nie uwzględniliśmy topnienia
        lodowców ponieważ wciąż istnieje zbyt dużo kontrowersji wokół tego tematu.",
        mówi Meehl. "Gdbybyśmy to zrobili, wzrost poziomu wody byłby prawdopodobnie
        dwukrotnie większy."




        Opracowany przez NASA model wzrostu temperatury w ciągu ostatniego stulecia.
        Proces ten postępuje i jest już za późno aby go całkowicie zatrzymać. Istnieje
        szansa, że radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych złagodziło by
        skutki ocieplenia


        Pracując z bardziej uproszczonym modelem i uwzględniając wzrastającą emisję
        zamiast stałą koncentrację gazów cieplarnianych, Tom Wigley, naukowiec z NCAR,
        otrzymał podobne wnioski w przypadku temperatury. Jenak według jego obliczeń
        poziom oceanów wzrośnie o 25 centymetrów w ciągu stulecia. Niektóre wcześniej
        przeprowadzone symulacje sugerują, że podwojenie ilości gazów cieplarnianych w
        atmosferze podgrzeje Ziemię o 2-4 stopni, a w skrajnych wariantach nawet o 11
        stopni. Wigley przyznaje że każdy model posiada pewną dozę niepewności, gdzyż
        wiele innych czynników musi być branych pod uwagę, np. areozole czy topniejące
        czapy lodowe. Naukowiec próbował inkorporować je w swoje
        oblicznenia. "Podstawowy wniosek z wszystkich badań jest jeden - nie ważne co
        zrobimy, klimat i tak zmieni się istotnie.", mówi Wigley. "Jedynym sposobem na
        złagodzenie tego procesu jest drastyczne ograniczenie gazów cieplarnianych i
        uświadomienie ludzkości, że utknęliśmy w pewnym punkcie i powinniśmy
        zaadaptować się do nieuniknionych zmian w przyszłości."

        [opracował Marcin Klapczyński]

        Źródła:
        Amitabh Avasthi, Climate's Point of No Return, Science Now, 17.03.05
        Richard A. Kerr, Ocean warming model again points to a human touch, Science,
        Vol 307, 25.02.05


        • apostolis Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.03.05, 22:52
          Czy v.ci jest komputerowym microchip-em, ze niczego nie potrafi napisac od siebiewink Podaj namiary na lacza i bedziesz mogl wymieniac sie linkami z moim komputerem. Wracajac na krotko do meritum (czynie to ostatni raz, gdyz nie zamierzam "polemizowac" z milionami opinii we swiecie), ktore jak podejrzewam chcesz przekazac ale brakuje Ci slow.
          Od kilku tygodni komputerowy model zmian termicznych w oceanach przedstawiony na corocznym zjezdzie AAAS przez badacza Tim Barett'a (przedstawionych bylo na zjezdzie wiele koncepcji a nie tylko ta jedya jak sugeruje Racjonalista) orany jest przez oceanologow a slinia sie jeszcze nad nim antyglobalni pismacy. Juz wkrotce moze okazac sie, ze padnie i jego hipoteza jak dziesiatki innych pozostajac, jak juz zgrabnie ktos ujal to wczesniej; kitem w ladnym opakowaniu. Jezeli kogos interesuja wyniki badan Barnetta, moze sciagnac voluminy przez kazda uniwersytecka biblioteke w 48 godz. bedace wolne od stronniczych komentarzy.
          • v.ci Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 23.03.05, 14:09
            Czekają nas nieuchronne zmiany klimatu
            Zmiany klimatu trwają i niewiele możemy zrobić, aby je powstrzymać,
            przynajmniej na krótką metę - ostrzegają naukowcy.

            Jak napisali w "Science", nawet jeśli w 2000 r. udałoby się nam ustabilizować
            stężenia wszystkich gazów cieplarnianych w atmosferze, to i tak przez XXI w.
            Ziemia ogrzewałaby się i rósłby poziom mórz. "Zapracowaliśmy" na to emisjami
            gazów w XX w.

            Najczęściej przyjmuje się, że temperatury przy powierzchni Ziemi na świecie
            będą rosły dotąd, dopóki będzie rosło atmosferyczne stężenie gazów
            cieplarnianych.

            Nawet jeśli ich poziom będzie stały, to nie można zapominać o oceanie. Ten
            stosunkowo powoli, ale niezwykle intensywnie reaguje na wszelkie zmiany, także
            klimatyczne.

            Nieuchronność czekających nas zmian klimatu wynika z tzw. inercji termalnej
            oceanów (gdy gęstsza od powietrza woda ogrzewa się i stygnie wolniej niż ono),
            jak i długiego czasu "życia" dwutlenku węgla oraz innych gazów cieplarnianych w
            atmosferze.

            Z tego powodu, nawet jeśli uda się nam ustabilizować atmosferyczne stężenie
            gazów cieplarnianych, ocean nadal będzie wpływał na ocieplanie się na świecie i
            wzrost poziomu mórz.

            Skutki takiego oddziaływania oceanu przewidują dwa badania z wykorzystaniem
            modeli klimatycznych.

            Gerald Meehl z National Center for Atmospheric Research w Boulder (USA) wykazał
            np., że gdyby już w 2000 r. stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze ustalić
            na jednym poziomie, to i tak do końca XXI w. czekałoby nas globalne ocieplenie
            o około 0,5 st. C. W tym samym czasie poziom morza wzrósłby o kolejne 11 cm.

            Poziom morza mógłby także wzrosnąć jeszcze bardziej niż przewidywano w związku
            z topnieniem lodowców - zauważają badacze.

            Naukowcy porównali także możliwe scenariusze klimatyczne w dwóch modelach na
            XXI w., w których gazy cieplarniane systematycznie gromadzą się w atmosferze w
            różnych tempach (powolnym, umiarkowanym i dużym).

            Najgorszy scenariusz każe oczekiwać, że do 2100 r. temperatury wzrosną średnio
            o 3,5 st. C. Poziom mórz wzrośnie z kolei aż o 30 cm.

            źrodło : PAP , onet.pl

            PS W przeciwieństwie do Ciebie , "skoromny" apostolisie , nie uważam się za
            naukowca i nie czuję się na siłach autorytatywnie wypowiadać w omawianej
            kwestii . Dlatego posługuję się odniesieniami do badań nieco lepiej
            zorientowanych ode mnie (i od Ciebie ) ludzi .

            Możesz sobie udowadniać , że cyklony to nic wielkiego (nie podając źrodeł i nie
            wspominając nawet , że w zeszłym roku nawiedzały Amerykę niemal co kilka
            tygodni) .

            Pamiętam jednak z autopsji ,że zimy były w Polsce jeszcze pod koniec lat 70. i
            w pierwszej połowie lat 80. dłuższe , o wiele mroźniejsze i bardziej śnieżne .
            I to przyzna chyba każdy Polak . I nie zmieni tego fakt , że w tym roku
            wyjątkowo , po raz pierszy od ćwierćwiecza (!) napadało trochę więcej śniegu .
            Z resztą teraz zostało po nim ledwie wspomnienie ...



            • apostolis Zdecyduj sie, 23.03.05, 23:00
              smile) ktora teorie chcesz wybrac, gdyz obie (Banett vs Meehl) eliminuja sie
              wzajemnie wink Ale coz to, mozesz dalej bezmyslnie wklejac...

    • owca_czarna Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 03.05.05, 12:56
      v.ci napisał:

      > Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11
      > tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!!
      >
      > www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html

      Po zapoznaiu się z watpliwościami przedstawionymi w dyskusji na Aquanecie,
      główny klimatolog NASA zlecił badania. Jakie wnioski wyciagnięto, proszę: winny
      człowiek!

      "Uzyskane wyniki nie pozostawiają - według Hansena - żadnych wątpliwości, że za
      ocieplenie globalnego klimatu odpowiada człowiek i jego działania."

      info.onet.pl/1090537,16,item.html
      pozdrawiam , ale dziś uffffff gorąco!

      czarna_owca
    • felusiak1 A co pisza inni? 03.05.05, 15:38
      • felusiak1 Kilka tytulow 03.05.05, 15:41
        Polecam ksiazki Patrick J. Michaels "Meltdown: The Predictable Distortion of
        Global Warming by Scientists, Politicians, and the Media" i "The Satanic Gases:
        Clearing the Air about Global Warming".
        • owca_czarna Re: Kilka tytulow 03.05.05, 16:11
          felusiak1 napisała:

          > Polecam ksiazki Patrick J. Michaels "Meltdown: The Predictable Distortion of
          > Global Warming by Scientists, Politicians, and the Media" i "The Satanic Gases:
          > Clearing the Air about Global Warming".

          Czy ta książka ma aneks w postaci tłumacza? sad(((

          czarna_owca
          • v.ci Sahara przekracza Gibraltar 19.07.05, 21:20
            Sahara przekracza Gibraltar


            Hiszpania i Portugalia przeżywają najgorętsze lato od 1947 roku. To nie jest
            jednorazowy wybryk natury.


            Pożar w prowincji Guadalajara. Płomienie sięgały 40 metrów wysokości
            (c) REUTERS
            Naukowcy są zgodni: nie ma już ratunku przed przekształceniem dużej części
            Półwyspu Iberyjskiego w pustynię.

            Opuszczone miasteczka, pola zamienione w stepy, tumany kurzu unoszące się za
            samochodami: tak wygląda prowincja Guadalajara, gdy letnie upały nie są większe
            niż zwykle. W tym roku położony około 50 km na wschód od Madrytu region
            zamienił się w piekło. W czasie weekendu, próbując ugasić obejmujący tysiące
            hektarów lasów pożar, zginęło 11 wolontariuszy.

            Podobnym jak w Guadalajarze problemom musi stawić czoła 14 innych prowincji
            Hiszpanii. Po wyjątkowo suchej zimie i wiośnie władze wprowadziły restrykcje w
            wykorzystaniu wody na połowie obszaru kraju. Wyjątkowo groźna jest sytuacja na
            wschodnim wybrzeżu kraju, tam, gdzie przyjeżdżają dziesiątki milionów turystów
            z północnych krajów Europy wylegiwać się na plażach. W wielu kurortach Costa
            Brava wyłączono powszechnie dostępne prysznice.

            O kłopotach z wodą rząd nie chce jednak mówić zbyt głośno. Obawia się, że jeśli
            wiadomość rozejdzie się za granicę, z wypoczynku w Hiszpanii zrezygnuje wielu
            cudzoziemców. "Turyści nie powinni się bać. Gorąco ich witamy w Hiszpanii" -
            uspokaja cytowany przez BBC rzecznik organizacji turystycznej TourEspana.
            Turystyka to główne źródło dochodu hiszpańskiej gospodarki.

            Do bagatelizowania kłopotów klimatycznych łatwiej przekonać obcokrajowców.
            Trudniej samych Hiszpanów. W mieszkaniach wielu z nich przerwy w dostawcach
            wody będą wkrótce nieuniknione - jak podaje dziennik "El Mundo" zbiorniki wody
            w Madrycie są już o ponad 40 proc. niższe niż zwykle o tej porze roku. W
            niektórych miastach załamały się do jednej czwartej normalnego stanu.

            Zagrożony jest też inny fundament hiszpańskiej gospodarki- produkcja żywności.
            Miguel Blanco, rzecznik Hiszpańskiego Związku Rolników i Hodowców, załamuje
            ręce. Jego zdaniem trzeba będzie się wycofać z upraw i hodowli niektórych
            roślin i zwierząt. Jak np. owiec (jest ich dziś osiem milionów), których nie ma
            gdzie wypasać. Podobnie z bydłem: w ostatnich tygodniach ceny wołowiny skoczyły
            o 14 proc.

            Juan Jose Sanz, badacz z madryckiego Muzeum Nauk Przyrodniczych ostrzega, że
            pustynnienie wielu obszarów Hiszpanii jest już nie do powstrzymania. To zaklęte
            koło: wzrost temperatur wydłuża okres wegetacji, przez co rośliny potrzebują
            więcej wody. Tej jednak jest coraz mniej. A to oznacza, że takie regiony, jak
            Andaluzja czy wschodnie wybrzeże, przekształcają się w pustynię. A na północy
            widać coraz więcej cech klimatu śródziemnomorskiego.

            Hiszpańskie Ministerstwo Ochrony Środowiska przewiduje, że w naszym stuleciu co
            dziesięć lat średnia temperatura lata będzie rosła o 0,7 st. Celsjusza, a zimy -
            o 0,4 st. Zasoby mają do końca wieku zmniejszyć się przynajmniej o 1/4. Tylko
            gwałtowna zmiana zachowania ludzi i ograniczenie skutków efektu cieplarnianego
            mogłyby złagodzić te niepokojące prognozy. Inaczej styl życia w Hiszpanii i tak
            się zmieni. Tyle że nie z woli człowieka.

            Jędrzej Bielecki

            żródło : rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050719/nauka/nauka_a_5.html
            • wikul Re: Sahara przekracza Gibraltar 19.07.05, 21:32
              Jak śnieg padał w okolicach w których go nigdy nie było to siedziałeś cicho.
              Nie pisaleś o efekcie zimowym. A może nie było z czego cytować.
              • piq globalne ocieplenie nie jest może faktem,... 19.07.05, 22:19
                ...ale towarzysz VC idzie w ślady towarzysza dokowskiego (oj, VC, to fatalny
                kierunek; dokowski to dno FAq) i odgrzewa swoje przestarzałe wypociny.

                Więc ocieplenie raczej nie, ale odgrzewanie na pewno.
                • v.ci Topnieją lodowce na Grenlandii 22.07.05, 17:55

                  PAP
                  Lodowiec Kangerdlugssuaq na wschodnim wybrzeżu Grenlandii topnieje szybciej niż
                  przewidywaliśmy kilka lat temu i stale odłącza się od fiordu, który nosi jego
                  imię, powodując tym samym wzrost poziomu morza - poinformowała w komunikacie
                  organizacja Greenpeace.

                  Lodowiec Kangerdlugssuaq, "stabilny przez przeszło 40 lat", zaczął topnieć już
                  kilka dziesięcioleci temu. Przemieszczanie lodowca następuje obecnie z
                  prędkością "prawie 14 km na rok", tzn. dwa i pół raza szybciej niż
                  stwierdziliśmy w 1988 r. (5 km na rok) - napisała międzynarodowa organizacja
                  ekologiczna.

                  Obecnie statek Greenpeace "Arctic Sunrise" znajduje się u wybrzeży Grenlandii i
                  bada zmiany klimatyczne w regionie.

                  Organizacja podaje pomiary zanotowane przy pomocy nadajnika GPS przez
                  amerykańskiego naukowca Gordona Hamiltona, uczestnika wyprawy statku "Arctic
                  Sunrise" z Instytutu Zmian Klimatycznych na uniwersytecie w Maine w północno-
                  wschodniej części Stanów Zjednoczonych.

                  To jest spektakularne odkrycie - uznał Hamilton. Możemy z niego wnioskować, że
                  zniknięcie pokrywy lodowej Grenlandii, gdyby nie była ona uzupełniana
                  zwiększającymi się opadami śniegu, nastąpiłoby znacznie szybciej niż dotąd
                  myśleliśmy.

                  W opublikowanej w listopadzie 2004 r. pracy na temat zmian klimatycznych na
                  terenie Arktyki, nad którą pracowało ponad 250 naukowców, podano, że do 2100 r.
                  średnia temperatura w regionie wzrośnie o 4-7 stopni Celsjusza w stosunku do
                  temperatur zanotowanych w 1990 r. Autorzy tego opracowania przewidują także
                  przyspieszony wzrost poziomu oceanów. (sm)

                  źródło : www.wp.pl
                  • felusiak1 Przybywa lodu ww wschodniej Antarktyce 22.07.05, 18:13
                    gdzie zgromadzone jest niemal 80% calego ziemskiego lodu.
                    Na Grenlandii mamy 8.3% ziemskiego lodu.
                    Gdyby temperatura na Antarktydzie wzrosla do 20 stopni celsjusza na stopienie
                    pokrywy lodowej trzeba 10 tysiecy lat.
                    A jesli wszystkie lody na Ziemi stopnieja to poziom oceanow podniesie sie o 77
                    metrow.
                    Miasto towarzysza VC, Czestochowa, przetrwa.
                    Ja niestety bede musial sie przeprowadzic gdyz znajde sie 70 metrow pod woda.
                    Mam jednak watpliwosci czy dozyje.
                    • karbat Re: Globalne ocieplenie. 22.07.05, 20:23
                      Nawet do Busha to powoli dociera ale sie nie przyznaje i nie moze o tym glosno
                      mowic bo by wyszedl na glupa.
                    • v.ci Re: Przybywa lodu ww wschodniej Antarktyce 22.07.05, 23:08
                      Czyżby ? Masz na myśli lod w kostkach do ginu pitego przez amerykańskich
                      polarników na stacji Amundsen ? wink

                      77 m ? To wystarczy , żeby pod wodą znikneły Malediwy , większość państewek
                      Oceanii oraz jakieś 80 % Holandii i ... 150-milionowego Bangladeszu ...

                      Ty oczywiście możesz wziąć kolejny kredyt i kupić dom w Colorado , ale czy
                      przyjmiecie w gościnnym USA kilkadziesiąt milionów uciekinierów z Azji ?

                      • v.ci Globalne ocieplenie na Alasce 18.08.05, 15:02


                        Badacze śledzący zmiany klimatyczne na ziemi, szukając poparcia tezy o
                        globalnym ociepleniu, sięgnęli po... opowieści rodowitych mieszkańców Alaski.
                        Barrow jest miejsowością leżącą najdalej na północ Stanów Zjednoczonych.
                        Znajduje się ok. 480 kilometrów w głąb Koła Podbiegunowego.

                        92-letnia Bertha Leavitt jest najstarszą mieszkanką Barrow:

                        "Kiedy byłam mała - wspomina - było znacznie zimniej niż teraz. Zimą mocniej
                        też wiało!"

                        Mówi, że pamięta też, jak starsi ludzie w czasach jej dzieciństwa powtarzali to
                        samo. Od tej pory uważa, że naprawdę klimat się zmienia.


                        Gołym okiem zmiany nie są widoczne

                        W krainie, gdzie nie tylko rzeki, ale nawet morze pokrywa się lodem, nie sposób
                        nie dostrzec takich zmian.

                        Kapitan Percy Nusunginya ma szczególne powody do niepokoju. Jesienią i wiosną
                        jego załoga zwykła łowić ryby w przeręblach. Mówi jednak, że w ostatnich latach
                        takie połowy na Morzu Arktycznym stały się niebezpieczne.

                        "Dziś lód jest znacznie cieńszy niż w latach siedemdziesiątych i
                        osiemdziesiątych. Wtedy miał 20-30 centymetrów, dziś to zaledwie połowa tego.
                        Ale co możemy zrobić? Czasem martwi mnie to, ale i tak musimy robić swoje".


                        Na razie golf w warunkach polarnych wciąż pozostaje wyzwaniem. Jak długo?

                        Percy zauważa, że na zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie zachodnie kraje
                        potrzebują raczej dowodów naukowych, niż opowieści rodowitych mieszkańców
                        Alaski. Ci ostatni jednak, jak dodaje, od dawna wiedzą to, na co klimatolodzy
                        dopiero zbierają dowody.

                        Richard Glenn urodził się na Alasce, jest członkiem plemienia Inupiat, a także
                        glacjologiem, czyli badaczem lodowców.

                        Przewodniczy również organizacji, która zajmuje się łączeniem wyników badań z
                        opowieściami autochtonów, dzięki czemu ma powstać pełen obraz zmian
                        klimatycznych, jakie zaszły w ostatnich dziesięcioleciach.

                        Margie Attla także mieszka w Barrow:

                        "W ciągu kilku ostatnich lat świat naprawdę oszalał. Człowiek zaczyna się bać,
                        kiedy wichury nadchodzą w najbardziej nieoczekiwanej porze, kiedy deszcz
                        zaczyna padać zimą... Zmiany się dokonują i wcale mnie to nie cieszy..."

                        źródło : BBC

                        • xiazeluka Globalne ocieplenie w Wąchocku, ul. Leśna 17 19.08.05, 16:24
                          Badacze śledzący zmiany klimatyczne na ziemi, szukając poparcia tezy o
                          globalnym ociepleniu, sięgnęli po... opowieści rodowitych mieszkańców Wąchocka.
                          92-letni Bertold Śliwowica jest najstarszym mieszkańcem Wąchocka:

                          "Kiedy byłem mały - wspomina - było znacznie zimniej niż teraz. Zimą mocniej
                          też wiało! Dzisiaj chłodu już tak nie odczuwam, wnusio założył mi centralne
                          ogrzewanie w moim szałasie, od razu bimber zaczął szybciej dochodzić."

                          Aspirant Piotr Pałka, miejscowy komendant policji, ma szczególne powody do
                          niepokoju. Jesienią i wiosną ludzie zwykli łowić ryby w przeręblach. Mówi
                          jednak, że w ostatnich latach takie połowy na gliniankach stały się
                          niebezpieczne.

                          "Dziś lód jest znacznie cieńszy niż w latach siedemdziesiątych i
                          osiemdziesiątych. Wtedy miał 20-30 centymetrów i certyfikat Urzędu Dozoru
                          Technicznego, dziś to zaledwie połowa tego. Wszystko rozkradną, panie
                          reaktorze. Przepraszam - redaktorze".

                          Ryszard Grota-Jaskiniowiec urodził się w Wąchocku, jest członkiem Towarzystwa
                          Płaskiej Ziemi, a także alkoholikiem, czyli koneserem gorzałki.

                          Przewodniczy również organizacji, która zajmuje się łączeniem wyników badań z
                          opowieściami wróżbitów, dzięki czemu ma powstać pełen obraz zmian
                          klimatycznych, jakie zaszły w ostatnich dziesięcioleciach.

                          źródło : TASS
                          • piq jemu nie warto nawet dokuczać,... 19.08.05, 18:11
                            ...a co dopiero dyskutować. Trudno dyskutować z maszynką do wklejania durnych
                            tekstów "Spamrhea". Jedynym własnym odruchem, który wykazuje to coś, jest ślad
                            zdenerwowania, gdy przypomni mu się, że według jego własnego wyznania "jest
                            keynesistą" - został nim już po dwóch semestrach zajęć z ekonomii, które
                            zakończył egzaminem [cyt.:] "z wynikiem dobrym". Hehehe.
                            • v.ci do pig piq 20.08.05, 00:14
                              A ty zapewne zdobywałeś podstawy wiedzy ekonomicznej w latach 1978-80 w czasie
                              wykładów dr Leszka Balcerowicza na Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu
                              i Leninizmu przy KC PZPR ?

                              A może byłeś samoukiem jak niejaki Jacek Merkel ( też neolyberał ) , który by
                              zdobyć wiedzę ekonomiczną poszedł ... pracować w Chase-Solidarity Bank .

                              Po dwoćh latach jego "pracy" gazeta "Cash" (nr 46/95) napisała o dzielnym panu
                              Jacku :

                              "W kołach bankowych panuje opinia , że na tym stanowisku Merkel przekroczył
                              próg niekompetencji ."

                              Z tobą było podobnie ?

                              • piq 2. nagroda ... 20.08.05, 04:04
                                ...w ogólnopolskim konkursie na najlepszą pracę dyplomową, AE w Krakowie,
                                keynesisto po dwóch semestrach ekonomii zakończonych egzaminem z oceną dobrą.
                                Głupia sprawa, co?
    • gandalph Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.08.05, 12:40
      v.ci napisał:


      Być może rzeczywiście mamy do czynienia z globalnym ociepleniem, nie po raz
      pierwszy zresztą na Ziemi. Tylko co z tego wynika? Przyczyn tego zjawiska może
      być wiele, tak jak zresztą miało to miejsce w Średniowieczu, podobnie jak z
      późnejszym ochłodzeniem mniej więcej od roku 1250 do początku XVIII w.
      Obarczanie winą za to cywilizacji jest wnioskiem co najmniej pochopnym. Po co
      więc ta demagogia?
      > Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11
      > tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!!
      >
      > www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html
      • v.ci Globalne ocieplenie w Peru 30.08.05, 23:29
        Znikające lodowce Peru


        W ciągu 10 lat lodowiec na Pastoruri cofnął się o 200 metrów
        Lodowa pokrywa najwyższych szczytów Andów peruwiańskich topnieje w
        zastraszającym tempie.
        Spomiędzy śniegowych łat wyzierają coraz większe fragmenty skał. Mają
        jaśniejszy kolor, bo przez wieki pokryte były lodem.

        To Góra Pastoruri. W ciągu ostatnich 10 lat jej pokrywa lodowa cofnęła się o
        około 200 metrów.

        Niedługo zniknie prawie zupełnie, tak jak wiele innych lodowców w Peru.

        Szczyt Pastoruri leży na wysokości około 5200 m n.p.m. To jeden z najbardziej
        zniszczonych przez zmiany klimatyczne lodowców w Peru.

        A Peru z kolei jest jednym z tych krajów, w których ocieplenie klimatu wywołuje
        najpoważniejsze konsekwencje.

        Położone jest w strefie tropikalnej, gdzie słońce grzeje szczególnie wściekle.
        Peru ma najwięcej lodowców tej strefy.

        Eksperci przewidują, że do roku 2015 znikną wszystkie peruwiańskie lodowce,
        które leżą poniżej 5500 m n.p.m. Czyli de facto większość lodowców tego kraju.


        Lokane rolnictwo całkowicie uzależnione jest od wody z lodowców

        Bez lodowców nie będzie wody

        Największe zagrożenie w Peru w związku z ociepleniem klimatu dotyczy
        zaopatrzenia w wodę.

        Większość Peruwiańczyków żyje na wąskim obszarze między Andami a Oceanem
        Spokojnym.

        To głównie tereny pustynne. Tutejsza ludność korzysta przede wszystkim z wody
        spływającej z gór. Topniejące lodowce dostarczają wodę dla hydroelektrowni,
        przemysłu i rolnictwa.

        Marco Zapata pracuje w Instytucie Zasobów Narodowych w położonym na północy
        Peru andyjskim miasteczku Huaraz.

        Lodowcami zajmuje się od ponad 30 lat. Twierdzi, że w tym czasie Peru straciło
        ponad jedną piątą swojej pokrywy lodowej.

        „W tej chwili obserwujemy bardzo szybko postępujący proces topnienia lodowców.

        W związku z tym, z pozoru w tych górach jest aż nadto wody. W porze deszczowej
        nie ma z nią problemu, ale w porze suchej lodowce są jedynym źródłem wody w
        rzekach.


        Lokalni rolnicy twierdzą, że wyraźnie widać jak zmniejsza się pokrywa lodowa
        gór

        A znikanie lodowców następuje tak szybko, że w niedługim czasie może ich
        zupełnie zabraknąć, a wtedy przyszłe pokolenia po prostu nie będą miały wody” –
        mówi Marco Zapata.

        Bez wody nie będzie życia

        Emilio Himenez od blisko 40 lat uprawia ziemię w okolicach jeziora Llanganuco.
        Woda z lodowców zasila jeziora i dzięki temu Emilio może nawadniać swoje pola.

        „Gołym okiem widać, że czapy śnieżne na górach są dużo mniejsze niż dawniej” –
        mówi Himenez. I dodaje:

        „Bez wody nie ma życia. Bez niej nie przetrwają uprawy, zwierzęta, ludzie. Boję
        się, jak będą żyły nasze wnuki.”

        źródło : BBC



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka