v.ci 14.03.05, 22:24 Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11 tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!! www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
allegro.con.brio Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 14.03.05, 22:31 Masz jakieś fotki czapy lodowej na Kilimandżaro sprzed 10 tys. lat? Serio bym zerknął. Odpowiedz Link Zgłoś
7em Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 14.03.05, 22:39 allegro.con.brio napisał: > Masz jakieś fotki czapy lodowej na Kilimandżaro sprzed 10 tys. lat? Serio bym > zerknął. buchhaha. ja rycha7 prosiłem o kasete VHS z bigbangu. do dzisiaj mi ją nosi. słowo daje wywaliłbym na smietnik wszystkie krzyzyki, rozance i sw obrazki gdyby mi przyniosl. 5040 jak mozesz byc tak podły i odbierac vucentemu ten slodki smak zwycieztwa. tytul tego watku brzmi niemal: "socjalizm zwyciezyl" Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Lodowce mialy sie dobrze jeszcze rok temu... 17.03.05, 04:27 www.markrsmith.btinternet.co.uk/kili2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 04:20 www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/ Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 11:22 A o 9996 lat wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Cztery lata temu jeszcze jakas byla... 17.03.05, 11:35 allegro.con.brio napisał: > A o 9996 lat wcześniej? Twoja wyobrania nic Ci nie podpowiada? Ponad 10 000 lat temu obszary Europy pokrywał lądolód, więc co mogło dziać się w Afryce? czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk I pare zblizen... 17.03.05, 04:23 www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0069.html www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0074.html Choc i tu zbyt duzo tej "czapy" nie widac: www.tcm.phy.cam.ac.uk/~pdh1001/Photo_Album/Kilimanjaro/pic0061.html Odpowiedz Link Zgłoś
piq pojedź, Vincenty, na Pilsko, i zobacz. 14.03.05, 22:41 Tam leży ta czapa z Kilimandżaro. Co obala twoją tezę durną dość już na etapie metodologii. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci A byłeś kiedyś zagranicą ? 14.03.05, 22:51 Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ? Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE . Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Rożnica 14.03.05, 23:05 Różnica miedzy Pilskiem a Kilimandżaro jest taka , że na Pilsku śnieg jest w każdą zimę . I nie jest to nic nadzwyczajnego . Natomiast Kilimandżaro ma prawie 6 km wysokości . Na szczytach o tak znacznych wysokościach ZAWSZE zalegają wieczne śniegi i lodowce . Nawet jeśli są one w pobliżu równika . Odpowiedz Link Zgłoś
lala.laleczna Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 16.03.05, 15:49 "Komitet Ochrony Kilimandżaro", przy tej okazji kradnąc cały śnieg ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 19.03.05, 23:13 MADZIU TĘSKNIŁAM.... Przedstawiam wszystkim: Magdusia8 (chyba8). A swoją drogą lalalaleczna to tak pięknie do Ciebie pasuje... Słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Może jakaś organizacja ekologiczna zawiązała 19.03.05, 23:14 Madzia, ty zgrywusie... Dowcipna jesteś naprawdę laluniu... Odpowiedz Link Zgłoś
7em Re: A byłeś kiedyś zagranicą ? 14.03.05, 23:01 v.ci napisał: > Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ? > > Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE . myslalem ze tow. Vu Cze jest antyglobalistom ... 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Jestem alterglobalistą 14.03.05, 23:07 Popieram globalizację , ale tą nie w aktualnym wydaniu . 7em napisał: > v.ci napisał: > > > Czy tylko Beskidy zwiedzałeś ? > > > > Spróbuj przez chwilę pomyśleć GLOBALNIE . > > myslalem ze tow. Vu Cze jest antyglobalistom ... > > 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Jestem alterglobalistą 14.03.05, 23:10 v.ci napisał: > Popieram globalizację , ale tą nie w aktualnym wydaniu . A kto wydaje tą lepszą wersję? Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Czesto tak bywa 14.03.05, 23:26 Guardian jak zwykle wypisuje dyrdymaly a v.ci po swiecie malo jezdzi. Sa lata, ze na Klimandzaro nie ma ani szczypty sniegu. Tak bylo np. w roku 1994, bylem i sniegu nie widzialem. Opowiadal o tym rowniez przewodnik. Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Czesto tak bywa 14.03.05, 23:45 Zapomnialem dopisac jeszcze, ze okres od stycznia do marca jest najgoretszy i zwykle topi caly snieg. Dopiero w kwietniu sa swieze opady. Guardian jak zwykle wybral do manipulacji dla naiwnych odpowiednia pore roku Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Czesto tak bywa 15.03.05, 09:14 Też zwróciłem uwagę na ten okres roku, który jest przecież latem w Afryce. Czy jeździłeś w celach naukowych? Całkiem ciekawa jest anomalia pogodowa w małym państewku Lesotho na południu Afryki. Nawet podczas afrykańskiego lata jest tam zimno co sprawia dziwne wrażenie tym bardziej, że kilkaset kilometrów na południe jest zupełny tropik (wybrzeże oceanu indyjskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
stary-wyjadacz Re: Jesttez zapewne alterdemokrata 19.03.05, 16:06 Popiera demokracje ale nie w tym wydaniu. To wynurzenie towarzyszu brzmi naiwnie. To troche tak jakbyscie powiedzieli zescie alterkatolik. Lubicie katolicyzm ale nie w tym wydaniu. Mam dla was wiadomosc. INNEGO WYDANIA NIE MA. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Do v.ci: Mając IQ psa, małpy, czy nawet swoje, 14.03.05, 23:53 ...pewnych rzeczy nie będziesz w stanie pojąc. Dopiero jakbys miał IQ SIEDEM, to byłbyś w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, czy 14.03.05, 23:23 zle? Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji), to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje... O ile to rezultat dzialalnosci ludzkiej, to i tak za 200 lat wszystko wroci do naturalności, bo paliwa kopalne się skończą i z emisja CO2 bedzie szlus. Nie ma zatem co wpadac w panike. Tym bardziej, ze nie jest wcale pewne, czy ocieplenie to rezultat dzialalnosci czlowieka, czy jeszcze czegos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
7em Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, 15.03.05, 00:44 t0g napisał: > zle? > > Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl > Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji), > > to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od > > tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w > jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to > już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym > ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje... > > O ile to rezultat dzialalnosci ludzkiej, to i tak za 200 lat wszystko wroci do > naturalności, bo paliwa kopalne się skończą i z emisja CO2 bedzie szlus. Nie ma > > zatem co wpadac w panike. Tym bardziej, ze nie jest wcale pewne, czy ocieplenie > > to rezultat dzialalnosci czlowieka, czy jeszcze czegos innego. właśnie dla vucka i rycha siedem stałeś się ciemnym i zaściankowym katabasem. Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! To dobrze, 15.03.05, 08:35 t0g napisał: > Biorac pod uwagę fazy cykli astronomicznych, które rządzą zlodowaceniami (cykl > Milankovica, cykl precesji osi ziemskiej i cykl oscylacji kata tejze precesji), > to ostani interglacjał już się powinien był skończyć parę tysiecy lat temu i od > tego czasu Ziemia powinna wchodzić w kolejna epoke lodowcową (będzie o tym w > jednym z najblizszych numerów "Świata nauki", a jak kto angielskim włada, to > już jest w marcowym bodajże numerze "Scientific American"). Zatem z tym > ociepleniem moze i nie tak calkiem zle sie dzieje... Witam, Zgadza sie co piszesz, ze globalne zmiany klimatu na naszej planecie sa procesem cyklicznym. Jednak pomiejszanie sie lodowca w kraterze Kilimandzaro obserwowane jest od konca XIX w. i spowodowane jest naturalna, mikroregionalna zmiana klimatu w Afryce wschodniej, proces zapoczatkowany zbyt wczesnie, zeby obwiniac dzialalnoscia czlowieka. Osuszanie mikroklimatu w tej czesci Afryki wschodniej notowane jest od 120 lat. Wiecej suchego powietrza dochodzi do szczytu wulkanu, powodujac mniej opadow a tym samym pomniejszajac warstwe sniegu, ktora chroni lodowiec przed rownikowym sloncem. Szczyt tez rzadziej osloniety jest gruba warstwa chmur. W takich warunkach (suche i chlodne powietrze) lod sublimuje. Trwajace tez od ponad 25 lat satelitarne pomiary troposfery w regionie Kilimandzaro nie odnotowaly w niej zmian temperatury. Twierdzenie, ze zanikanie lodowca na Kilimandzaro spowodowane jest globalnym ociepleniem jest tak samym absurdem jak stwierdzenie, ze komunisci zjadaja dzieci. Ale czego mozna spodziewac sie od czlowieka, ktory za "wiedzą" grzebie w lewicowych szmatlawcach. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Globalne ocieplenie jest faktem na Kilimandżaro ! 14.03.05, 23:57 Nie mógłbyś poczekać przynajmniej do wiosny z tymi rewelacjami ? Bo coś mi sie wydaje że biała czapa zlazła z Kilimandżaro w inne strony . Lewicowo-zielone nawiedzenie zaślepia do tego stopnia że nawet niespotykane od lat śniegi i mrozy na swiecie nie znaczą nic gdy Kilimandżaro traci białą czapę . Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 15:24 1992 - Najbardziej niszczycielski w historii USA huragan Andrew (kategoria 5) zaatakował Miami, powodując straty szacowane na 25 miliardów dolarów. Zginęło wtedy 26 osób. 1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz. 2004 - Ivan, jeden z najpotężniejszych huraganów w historii Karaibów, po przetoczeniu się przez Grenadę, Jamajkę i Kajmany, w poniedziałek nawiedził zachodnie wybrzeża Kuby, a w nocy z poniedziałku na wtorek dotarł do Zatoki Meksykańskiej i bezpośrednio zagroził nadmorskiej części Meksyku. Ivan, od środy siejący spustoszenie na Karaibach, spowodował dotąd śmierć 68 osób.(...) prędkość wiatru przekracza 249 km na godz. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 16:05 1986 – W Stanach Zjednoczonych wylała Missisipi, zalewając 23 mln akrów ziemi. Nie pomogło wcześniejsze ułożenie 1,5 mln worków z piaskiem. 1993, lipiec – Wezbrane wody Missisipi spowodowały zalanie 44 tys. km2 i śmierć 50 osób. Straty materialne szacowano na 125 mld dolarów. 1997, lipiec – „Powódź stulecia” w Polsce: zginęło 55 osób, ewakuowano 162 tys., woda zalała 672 tys. ha ziemi w 1358 miejscowościach. W sumie w powodzi ucierpiało ok. 1,2 mln osób. 1998 – Wielka powódź w Chinach i Korei Południowej: ucierpiało ok. 240 mln osób, życie straciło ponad 3,5 tys. ludzi. Pod wodą znalazło się 21,5 mln ha upraw. Straty materialne wyniosły 30 mld dolarów. 1998 – Powodzie, które nawiedziły Bangladesz od czerwca do września, kosztowały życie 4,5 tys. osób. 1998 – Kolejne powodzie w Polsce i Czechach: zginęły 52 osoby. 2000, listopad – Powódź w Hat Yai, największym mieście w południowej Tajlandii, zalanym ponaddwumetrowa warstwa brudnej wody. Żywność dostarczana była przez okręty marynarki wojennej i helikoptery. Ponad 10 tys. osób straciło dach nad głową. Śmierć poniosło 50 osób – przede wszystkim na skutek utonięcia lub porażenia prądem. 2000, listopad – Gwałtowne deszcze wywołały powódź w Indonezji – tu zginęło 86 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? 16.03.05, 17:07 I co z tego?? Kiedy zywiol dotknie zaludniony region straty materialne zawsze sa wysokie. W przeszlosci huragany zawsze nawiedzaly Floryde i basen morza karaibskiego, wlacznie z kategoria 5. Gdyby huragan Andrew przeszedl 20 mil bardziej na poludnie straty bylyby minimalne. Gdyby przeszedl 20 mil na polnoc (nad Miami) straty bylyby jeszcze wyzsze. Pytam wiec raz jeszcze; jaki sens ma przedstawianie Twoich wyliczanek? Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Z klimatem wszystko jest porządku ? Nie jest.. 16.03.05, 20:41 ...nie było i nie będzie . Tak już jest od dawiem dawna . Najstarsi górale nie pamietają... . Nie pamiętam roku żeby nie było kilku wielkich kataklizmów . Twoja lista jest niepelna i moglaby sugerowć że kataklizmy zaczęły się w 1986 r . Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Na Webie znajdziesz info o huraganach w XVII wieku 16.03.05, 20:44 w tym samym rejonie, o podobnie niszczycielskiej sile. Bezposrednich dowodow na to, ze czlowiek zawinil, nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pulsprawdziwy VC a skad oni wiedza 16.03.05, 19:31 ze to po raz pierwszy od 11 tysiecy lat? Ty zdajesz sobie od czasu do czasu logiczne pytania czy tylko bezmyslnie cytujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: VC a skad oni wiedza 16.03.05, 20:18 pulsprawdziwy napisała: > ze to po raz pierwszy od 11 tysiecy lat? > Ty zdajesz sobie od czasu do czasu logiczne pytania czy tylko bezmyslnie > cytujesz? Nie przesadzajmy, zwykły śmiertelnik nie musi znać metod badań glacjologicznych. Równie dobrze możesz się zapytać skąd wiemy, że lawy na Kilimandźaro mają ponad milion lat, albo skąd wiemy, jaki jest wiek Tatr. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, ktore ten 17.03.05, 05:00 glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial ze to o kant dupy mozna potluc. Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na Kilimandzaro, topnienie lodow na biegunach (widzialem wczorajsze zdjecia z Alaski w miejscach gdzie bialo bylo zawsze!!! do konca kwietnia. No wiec ani sladu sniegu. W naszych gorach Kaskadowych pokrywa sniegu (lodu) stanowi zalednie 1/4 grubosci uznanej za norme, odnotowano wzrost poziomu wod oceanicznych... Oczywiscie moze to swiadczyc jedynie o chwilowych tendencjach, niemniej naukowcy przepowiadaja je od 20 lat. Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to, przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, ktore ten 17.03.05, 05:01 glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial ze to o kant dupy mozna potluc. Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na Kilimandzaro, topnienie lodow na biegunach (widzialem wczorajsze zdjecia z Alaski w miejscach gdzie bialo bylo zawsze!!! do konca kwietnia. No wiec ani sladu sniegu. W naszych gorach Kaskadowych pokrywa sniegu (lodu) stanowi zalednie 1/4 grubosci uznanej za norme, odnotowano wzrost poziomu wod oceanicznych... Oczywiscie moze to swiadczyc jedynie o chwilowych tendencjach, niemniej naukowcy przepowiadaja je od 20 lat. Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to, przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Spytaj Xiakretyna o srednia pomiarow, 17.03.05, 11:16 krzys52 napisał: > glupek robi od dwu lat bodaj, latajac z termometrem wetknietym w zadek. Dwa > lata temu skakal do oczu wszystkim zwolennikom ocieplenia klimatu i udowadnial > ze to o kant dupy mozna potluc. > Jesli jednak chcesz wiedziec to po prostu spytaj tego kretynka Luki oraz jego > kumpli ktorzy, jesli go nie popieraja w kazdym mozliwym kretynizmie, to, > przynajmniej milcza, i udaja ze nie slysza balwanienia sie tego balwana. Zminy klimatyczne potwierdzane są nie tylko licznymi badaniami glacjologicznymi, ale także obliczeniami komputerowymi. Potwierdzają to również polarnicy, uczestnicy wypraw np na Spitsbergen. Jednym z dowodów może być fakt, że czoła lodowców na Spitsbrgenei cofają się, zostawiając otwarte przedpola porosnięte .... mchami. ww.umk.pl/~geopolar/wystawa/lankauf/lan3.html A o tym komputerze już wcześniej prasa rozpisywała się: "Firma IBM uruchomi wkrótce w Narodowym Laboratorium Oak Ridge w amerykańskim stanie Tennessee k_o_l_e_j_n_y superkomputer swojej produkcji. Będzie on wyposażony w aż 800 procesorów Power4. Ma on być używany do badania długoterminowych trendów zmian klimatu naszej planety. Superkomputer zostanie zbudowany z 32-procesorowych klastrów, wykorzystujących najnowsze procesory IBM Power4. Każdy z nich z kolei zawiera po 170 mln tranzystorów składających się na dwie jednostki CPU na jednej płytce krzemu. Cały system ma wykonywać 4 biliony operacji w ciągu sekundy. "Będzie więc jednym z 5 najszybszych maszyn obliczeniowych na świecie" - stwierdził wiceprezes IBM Peter Ungaro. Zapowiedziano jednocześnie, że technologia wykorzystana przy tym projekcie wejdzie za rok na rynek komercyjny w postaci nowego serwera uniksowego." www.idg.pl/news/31890.html czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Xiakretynizm czyli Korwinizm-Mikkizm to cecha 17.03.05, 15:55 tutejszych "naukowcow imieninowych" oraz "politykow zza stolu biesiadnego". To kupa durniow ktorzy obowiazkowo znaja sie na wszystkim (oczywiscie najlepiej), to Talibowie Europy ktorzy - oprocz geszefciarstwa - nie osiagneli i nie osiagna nic, ale zawsze gotowi sa pouczac tych co we wszystkim przoduja. Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily. Czy jest to dowodem na ocieplenie sie klimatu? Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu naukowcy wiedzieli co mowia. Polskim Talibom wystarcza jednak, ze w tym roku w Klobucku spadlo wiecej sniegu niz w ubieglym, co jest niewatpliwym dowodem na niepoprawnosc teorii globalnego ocieplenia. Dodatkowo Korwiszonki, oraz reszta tutejszych przodujacych kretynow, uznaja za lewice i lewactwo wszystko co w jakikolwiek sposob zblizone jest do "Zielonych", gdyz ci, wiadomo, Zieloni to lewactwo. Czyli mozna olac cala nauke z jej wszystkimi obserwacjami bo, wiadomo... Co innego gdyby globalne ocieplenie wyczytac mozna bylo z przepowiedni Nostradamusa... Ooo, w obliczu takiego materialu dowodowego padliby durnie na twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 PS...Xiakretynizm czyli Korwinizm-Mikkizm to cecha 18.03.05, 03:56 tutejszych "naukowcow imieninowych" oraz "politykow zza stolu biesiadnego". To kupa durniow ktorzy obowiazkowo znaja sie na wszystkim (oczywiscie najlepiej), to Talibowie Europy ktorzy - oprocz geszefciarstwa - nie osiagneli i nie osiagna nic, ale zawsze gotowi sa pouczac tych co we wszystkim przoduja (...) Na drugim krancu "anty-ociepleniowego" obozu znajduja sie "Buszysci". Od Korwiniszonow roznia sie glownie tym, ze ich postawa jest jednak racjonalnie podbudowana - nie sa banda idiotow wybrzydzajacych zwyczajowo dla zasady (bo taka tradycja narodowa). I tak, Bush, bez wzgledu na to jak kretynsko sie prezentuje, doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze pojscie za glosem Zielonych, bijacych a trwoge naukowcow, oraz w mysl ONZ-owskich rezolucji i konwencji, oznaczac musi zapasc amerykanskiego przemyslu - glownie wytworcow sredniej wielkosci ktorych nie stac jest, i dlugo nie bedzie, na nabycie rekomendowanych srodkow prewencyjno-ochronnych. Mocarstwo swiatowe, a juz zwlaszcza hegemon nie moze pozwolic sobie na luksus czystego powietrza w zamian za oslabienie wlasnego potencjalu. Inni nie poczekaja. Jak widac podejscie Buszystow opiera sie na jak najbardziej racjonalnych przeslankach, podczas gdy "anty-ociepleniowa filozofia" Korwiszonow wynika wylacznie z wrodzonego kretynizmu jej wyznawcow. Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 06:22 krzys52 napisał: >juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost >liczb huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily. Czy jest to >dowodem na ocieplenie sie klimatu? Niewatpliwie jest to kolejny argument na >poparci tezy ze 20 lat temu naukowcy wiedzieli co mowia. Sprawdzmy jak przemawiaja za tym fakty. W ostatnim stuleciu w wybrzeze Ameryki Pln. uderzyly tylko trzy huragany kategorii 5 (1935, 1969 i 1992 rok). Kategorii 4 bylo 14 huraganow, (nie liczac roku 2004) dwa poprzednie tej sily mialy miejsce w 1989 oraz 1961r. Huraganow kategorii 3 bylo 48 a przez ostatnie cwiercwiecze tylko 5 uderzylo w wybrzeze USA. Ostatnie cztery lata byly tylko trzy glowne (kategoria 3+)huragany w basenie Oceanu Atlantyckiego. Od roku 1949 prowadzi sie obserwacje w calym basenie Oceanu Atlantyckiego. Dzielac ten okres na dwie rowne czesci otrzymamy ze: w latach 1949-77 na Oceanie Atlantyckim uformowalo sie 176 huraganow, w tym 58 uderzylo w USA. w latach 1978-2004 byly 124 huragany, w tym 44 uderzyly w USA. Piszesz, ze od 20 lat naukowcy "wieszcza" wzrost liczby huraganow i ich moc. Po pierwsze; w ostatnich 20 latach tylko dwa razy sprawdzily sie modele opracowane przez naukowcow, byly to lata 1991 i 1992. W pozostalych latach siedmiokrotnie przeliczyli sie o 2 huragany i szesciokrotnie o 3 huragany. Srednio kazdego roku dorzucali o 2 huragany za duzo. W ostatnim 20-to leciu bylo 101 huraganow. W 20-to leciu poprzedzajacym ich liczba wynosila 127. Jak widac ze statystyk liczba huraganow oraz ich sila jest mniejsza w kazdym przykladzie. Jest to dowod na kolejna demagogie wyssana z palca przez antyglobalistow, zielonych i innych oszolomow. >Czy rzeczywiscie mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - pozyjemy >zobaczymy. Jak na razie sporo na to wskazuje - jak chocby brak sniegu na >Kilimandzaro, Brak sniegu na Kilimandzaro nie jest skutkiem globalnego ocieplenia. Gdyby podniosla sie temperatura w okolicach tego szczytu, lodowiec by topnial jak lodowce w Alpach a nie sublimowal (pialem o tym wczesniej). Jednoczesnie warto jest wspomniec, ze w pomniejszej czesci lodowiec na Kilimandzaro topnieje rownomiernie od tysiecy lat, bedac tym samym zrodlem wody dla okolicznej ludnosci. Badania geologiczne lodowca na Kilimandzaro wykazaly, ze tereny Afryki wschodniej w ostatnich 10 tys. lat trzykrotnie przechodzily ocieplenie swojego klimatu. Ostatnie mialo miejsce 3 tys. lat temu i trwalo ok 300 lat. Obecnie nie wystepuje ocieplenie klimatu w tym rejonie. Niemniej faktem jest, ze Ziemia wchodzi w kolejna faze ocieplania klimatu. W glownej mierze podyktowane jest to silna aktywnoscia slonca przez caly XXw, najwyzsza od czasow sredniowiecza. Jezeli udowodni ktos, ze procesy zachodzace na sloncu sa wynikiem ludzkiej dzialalnosci, postawimy wowczas teze, ze czlowiek jest przyczyna ocieplania klimatu. Ziemia nie jest martwym cialem w kosmosie i od setek milionow lat sa na niej zmiany klimatow. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 06:38 Poszukiwaniem statystyk mogacych stanowic odpowiedz na Twoje statystyki pozostawiam entuzjastom surfowania, jesli nie masz nic przeciwko temu. . >>Brak sniegu na Kilimandzaro nie jest skutkiem globalnego ocieplenia. Gdyby podniosla sie temperatura w okolicach tego szczytu, lodowiec by topnial jak lodowce w Alpach a nie sublimowal (pialem o tym wczesniej). Jednoczesnie warto jest wspomniec, ze w pomniejszej czesci lodowiec na Kilimandzaro topnieje rownomiernie od tysiecy lat, bedac tym samym zrodlem wody dla okolicznej ludnosci. Badania geologiczne lodowca na Kilimandzaro wykazaly, ze tereny Afryki wschodniej w ostatnich 10 tys. lat trzykrotnie przechodzily ocieplenie swojego klimatu. Ostatnie mialo miejsce 3 tys. lat temu i trwalo ok 300 lat. Obecnie nie wystepuje ocieplenie klimatu w tym rejonie. Niemniej faktem jest, ze Ziemia wchodzi w kolejna faze ocieplania klimatu. W glownej mierze podyktowane jest to silna aktywnoscia slonca przez caly XXw, najwyzsza od czasow sredniowiecza. Jezeli udowodni ktos, ze procesy zachodzace na sloncu sa wynikiem ludzkiej dzialalnosci, postawimy wowczas teze, ze czlowiek jest przyczyna ocieplania klimatu. Ziemia nie jest martwym cialem w kosmosie i od setek milionow lat sa na niej zmiany klimatow.>> Dla mnie nie ma wiekszej roznicy czy ten lodowiec na Kilimandzaro topnieje czy sublimuje - on po prostu znika, tak czy owak. Pytanie zatem dlaczego nie znikal przez te tysiace lat o ktorych wspominasz, ale wlasnie teraz? A'propos, to powiadasz, ze lodowce w Alpach topnieja a nie sublimuja(?) Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 07:06 > Dla mnie nie ma wiekszej roznicy czy ten lodowiec na Kilimandzaro topnieje czy > sublimuje - on po prostu znika, tak czy owak. Pytanie zatem dlaczego nie znikal > przez te tysiace lat o ktorych wspominasz, ale wlasnie teraz? Siedem tys. lat temu zniknely wszystkie lodowce w Alpach, byla jakas przemyslowa infrastruktura? Obecne lodowce w Alpach sa dluzsze jak 2 tys lat temu (siegaja 300m nizej wzgledem poziomu morza). W krajach srodziemnomorskich i na Bliskim Wscodzie niespotykane sniezyce,..,itd,itp Kilka lat temu Ziemia o 2godz. minela sie z meteorytem, ktory sprzatna by nasza cywilizacje, dlaczego wlasnie wtedy?(sic) Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 11:54 Mogę wiedzieć skąd zaczerpnąłes te dane o Alpach ? -------------------------------------------------------------------------------- Lodowce w Himalajach szybko topnieją Lodowce w Himalajach topnieją z prędkością 10-15 metrów rocznie Topniejące w Himalajach lodowce moga sprawić, że dla milionów ludzi zabraknie wody - twierdzą organizacje ochrony środowiska. W najnowszym raporcie organizacja WWF, Światowy Fundusz na Rzecz Środowiska Naturalnego pisze, że w najbliższych dekadach Indie, Chiny i Nepal mogą stanąć w obliczu częstych powodzi i susz. Himalaje to największy po pokrywach lodowych obydwu biegunów rezerwuar wody na świecie; lodowce najwyższych gór świata zasilają siedem wielkich azjatyckich rzek. WWF uważa, że proces topnienia lodów spowolnić może tylko błyskawiczna akcja przeciw postępującemu globalnemu ociepleniu. 'Szybkie topnienie himalajskich lodowców spowoduje znaczący wzrost ilości wody w rzekach, co doprowadzi do poważnych powodzi' - twierdzi w rozmowie z BBC Jennifer Morgan, która w WWF zajmuje się Programem Zmian Klimatycznych. 'Potem jednak sytuacja się zmieni; poziom wody w rzekach opadnie, co doprowadzi do olbrzymich problemów ekologicznych w zachodnich Chinach, Nepalu i północnych Indiach'. 'Katastrofa' Lodowce, które zasilają dorzecza takich rzek, jak Ganges, Indus, Brahmaputra, Mekong, Thanlwin, Jangcy i Rzeka Żółta, topnieją dziś z prędkością od 10 do 15 metrów rocznie. Od wody w tych rzekach zależy życie i codzienna egzystencja milionów ludzi, z których większość mieszka w ogromnej odległości od Himalajów. Wielu z nich żyje na równinach szczególnie narażonych na powodzie. W wielu miejscach rolnicy korzystają z wody, by nawadniać swoje pola. Zdaniem WWF, perspektywa katastrofy naturalnej w tym rejonie powinna być tematem kolejnych konferencji na temat zmian klimatycznych na świecie, które mają odbyć się w Londynie. źródło : BBC Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 13:42 Lodowce w Alpach tez topnieja szybciej jak zakladano. Prawdopodobnie za 80 lat ponownie znikna z Alp. W Szwajcari jest powazny problem powodzi od topniejacych lodowcow. Duzo wody gromadzi sie wewnatrz topniejacych lodowcow, ktore wskutek pekniecia moga spowodowac przelanie sie wody z gorskich jezior. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Lodowce w Himalajach szybko topnieją 18.03.05, 15:03 v.ci napisał: > Mogę wiedzieć skąd zaczerpnąłes te dane o Alpach ? > ------------------------------------------------------------------------------- > - > Lodowce w Himalajach szybko topnieją > > Lodowce w Himalajach topnieją z prędkością 10-15 metrów rocznie > Topniejące w Himalajach lodowce moga sprawić, że dla milionów ludzi zabraknie > wody - twierdzą organizacje ochrony środowiska. > W najnowszym raporcie organizacja WWF, Światowy Fundusz na Rzecz Środowiska > Naturalnego pisze, że w najbliższych dekadach Indie, Chiny i Nepal mogą stanąć > w obliczu częstych powodzi i susz. > > Himalaje to największy po pokrywach lodowych obydwu biegunów rezerwuar wody na > świecie; lodowce najwyższych gór świata zasilają siedem wielkich azjatyckich > rzek. > > WWF uważa, że proces topnienia lodów spowolnić może tylko błyskawiczna akcja > przeciw postępującemu globalnemu ociepleniu. > > 'Szybkie topnienie himalajskich lodowców spowoduje znaczący wzrost ilości wody > w rzekach, co doprowadzi do poważnych powodzi' - twierdzi w rozmowie z BBC > Jennifer Morgan, która w WWF zajmuje się Programem Zmian Klimatycznych. > > 'Potem jednak sytuacja się zmieni; poziom wody w rzekach opadnie, co doprowadzi > > do olbrzymich problemów ekologicznych w zachodnich Chinach, Nepalu i północnych > > Indiach'. > > 'Katastrofa' > > Lodowce, które zasilają dorzecza takich rzek, jak Ganges, Indus, Brahmaputra, > Mekong, Thanlwin, Jangcy i Rzeka Żółta, topnieją dziś z prędkością od 10 do 15 > metrów rocznie. > > Od wody w tych rzekach zależy życie i codzienna egzystencja milionów ludzi, z > których większość mieszka w ogromnej odległości od Himalajów. > > Wielu z nich żyje na równinach szczególnie narażonych na powodzie. > > W wielu miejscach rolnicy korzystają z wody, by nawadniać swoje pola. > > Zdaniem WWF, perspektywa katastrofy naturalnej w tym rejonie powinna być > tematem kolejnych konferencji na temat zmian klimatycznych na świecie, które > mają odbyć się w Londynie. > > źródło : BBC e, jeszcze tu dopisze słówko, taką małą dygrasję: W nauce jest tak, że każda dziedzina chce posiadać te jedynie słuszne prawdy, Ekologia będzie triumfowała twierdzeniami, że to człowiek winien ocielplenia klimatu (tak jak w przypadku dziury ozonowej), astronomia i klimatologia, że to skutek aktywności słonecznej, a np fizyka, że przesunięcie biegunów i zmana pola magnetycznych itd itp. A w sumie, to pewnie wszystko prawda i jak nałożą się wszystkie elementy wpływające na ocieplenie klimatu to powstanie bomba z opóźnionym zapłonem, którą człowiek trzyma w dłoni. pozdrawiam czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 15:45 Nie odpowiedziales mi na pytanie dlaczego akurat teraz lodowce znikaja - z tajemniczych powodow, ale zgodnie z naukowymi przewidywaniami. Ponadto, czy mozesz podac mi swoje materialy zrodlowe o huraganach na wschodnim wybrzezu Stanow. Wczoraj nie mialem czasu na szukanie, ale idzie przeciez weekend Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 18.03.05, 13:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21670582&a=21677789 To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej dziury tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.) Większość w swoich postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu, z podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !! Do XIX wieku panowała na ziemi tzn mała epoka lodowcowa, więc bilans masu lodu w wiekszości przypadków był dodatni, czyli była większa akumulacja niż ablacja+sublimacja. Nie chce mi się szukać jak sprawa przedstawiała się z Kilimadźaro. Niemniej jednak w małej epoce lodowej (XIII-XIXw) Kilimadźaro pokryte było zwartą czapą lodową.Jej rozpad nastąpił dopiero pod koniec XIX wieku. Apostolisie fajnie byłoby, gdybyś podał namiary na materiały z kóŧrych krzystałeś pisząc swoje posty, bo interesuje mnie to. Mogą być nawet papierowe, Dziekuję A tak w oógle to zasiąg lodowców zależy od fluktuacji meteorologicznych, które występują cyklicznie, ale ich przyczyny nie są dokładnie rozpoznane. Jedną z takich teorii przedstawił jeszcze w XIX w. Bruckner , który zaobserwował, że cykle meteorologiczne trwają 35 lat i składają się z okresów suchych i wilgotnych, a każdy z półokresów waha się od 5 do 20 lat. Nie jest jednak znana przyczyna tych cykli i przypuszcza się, że uzależniona jest ona właśnie od zmienności emisji energii słonecznej. Wzmożona aktywność słoneczna zwiększa np. różnice temp. między obszarami niskiego i wysokiego ciśnienia (wspomniane huragany), a to z kolei na krążenie atmosferyczne, skutkiem czego są zmiany w przebiegu temp. i opadów, i tym samym stopniowe przesuwanie stref klimatyznych. Tak więc i Krzyś miał rację pisząc: "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily." pozdr czarna_owca ps. hehe zaraz mnie ktoś nazwie cheerleaderką trzęsącą pomponami, bo przyznałam racje Krzysiowi ) Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Dla "naukowych" przyczynkarzy 19.03.05, 05:24 Oczywiscie Owieczko, ze to sa zlozone procesy i duzym uproszczeniem (a wiec niedopuszczalnym) jest jednoprzyczynowe wyjasnianie kompleksowego zjawiska. Popatrzmy na taka chocby "przepychanke" jak wplyw przyboru wod oceanicznych (skutek ocieplania) na wzmozona aktywnosc wulkanow andesytowych (skutek zwiekszenia sie cisnienia na brzeg oceanicznej plyty tektonicznej zapadajacej sie pod kontynentalna, a wiec intensywniejszego jej spalania). Zatem z jednej strony masz ocieplenie (powiedzmy ze z powodow roznych) a z drugiej zwiekszona emisje popiolow w atmosferze, co z kolei, prowadzi do ochladzania klimatu. Zupelnie jakby Natura dazyla do zachowania rownowagi. Na cala "przepychanke sklada sie niewatpliwie znacznie wiecej elementow, a co wezmie gore dosc trudne jest do przewidzenia, bowiem chwilowe symptomy moga byc mylace. Pewne jest jednak, ze narastajace zageszczenie gazow, o ktorych mowa w artykule za LINKIEM, niewatpliwie prowadzic musi do ocieplenia klimatu i, najprawdopodobniej, do wieszczonych katastrof. Juz samo to jest wystarczajaco mocna podstawa dla powaznego potraktowania problemu. Topia sie lodowce, rozlatuja sie (wieczne do niedawna) pola lodowe w poblizu biegunow a wiec, sadze, jest sie czym niepokoic. Polecam takze Forum Dyskusyjne (za tym samym linkiem oraz toczaca sie tam dyskusje). Znikanie lodowcow i pol lodowych nie ma nic wspolnego z lewicowoscia czy "lewactwem", wiec moze nie dajmy sie oglupic. . www.pbs.org/newshour/extra/features/jan-june05/kyoto_2-14.html . Pozdrawiam K. PS...Ochrona srodowiska nie jest akurat tym czym pasjonowalem sie kiedykolwiek. Po prostu czasem jestem swiadkiem jakichs dziwnych dyskusji, ktore wolalbym oddziwnic. Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Zgaduj, zgadula 19.03.05, 06:33 ..w ktorej rece zlota kula owca_czarna napisała: > To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej dziury > tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.) Większość w swoich > postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu, z > podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !! Postaraj sie nastepnym razem czytac ze zrozumieniem co pisze. W moich postach zbijam absurdalne IMHO strony, ktora manipuluje faktami. Jezeli huragany beda powstawac i przechodzic przez obszary na ktorych wczesniej nie wystepowaly, jezeli w obszarach ich wystepowania beda formowac sie poza sezonem ich aktywnosci (grudzien-maj), jezeli znaczaco wzrosnie ich intensywnosc wowczas mozna bedzie wystawic teze, ze skutkiem tych anomalii sa zmiany klimatyczne. Jak dotad nic podobnego nie obserwuje sie. Aktywny rok 2004 niczym nie roznil sie od roku 1886 kiedy 4 huragany uderzyly w Texas. >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc: "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily." Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniegdzie Krzys52 jednoznacznie napisal: >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu naukowcy >wiedzieli co mowia". co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lata nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia. Odnosnie historii huraganow mozesz m.in. poczytac w publikacjach National Hurricane Center. Podobnie poraza infantylnosc przykladow ze zniszczen i strat ludzkich w ostatnich huraganach jako skutek ocieplenia (sic). Dotyczy to raczej zagadnienia gestosci populacji w obszarach naszego globu zagrozonych naturalnymi zywiolami. Huragan Mitch pamietam dosc dobrze, gdyz tez przygotowywano nas do ewakuacji. Polprawda jest co pisze v.ci " Z klimatem wszystko jest w porządku ? 1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz". Na ironie losu, 10 tys ofiar nie bylo z przyczyny wiatru lecz opadow deszczu i obsuwajacej sie ziemi. Przed dojsciem do ladu Mitch byl juz tylko tropikalnym sztormem a w Guatemali tropikalna depresja. Sto lat wczesniej tereny te byly malo zaludnione. Tendencyjne przedstawianie tylko przykladow z ostatnich lat celowo sugeruje, ze jakoby czlowiek mial wplyw na poczynania natury. Podobnie ma sie sprawa powodzi. Jak te fakty maja sie do zywiolowych katastrof kiedy np; wylew Zoltej rzeki w XIVw pochlonal 7 milionow ofiar a pod koniec XIX na skutek wylewu tej rzeki zycie stracilo 900tys. W XIIIw potezny sztorm przedarl sie przez naturalna groble w Niderlandach i w ciagu dnia zalal suche od stuleci tereny. Gdyby dzisiaj nastapila podobna fala, mozna latwo przewidziec jaki kesek do swojej demagogii dostaliby antyglobalisci itp. Dopiero za czwartym razem udalo sie v.ci trafic, ze skutkiem globalnego ocieplenia jest topnienie lodowcow w Himalajach...zgadywanka na calego) > Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Uwazam, ze czlowiek jest w stanie wplynac na mikroklimat (w kontekscie mikroklimatu pisalem o Afryce wsch.), latwo jest to zaobserwowac w wielu rejonach swiata np. poludniowa Floryda. Powtarzam raz jeszcze; czytaj ze zrozumieniem Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 07:35 >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc: "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily." Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniegdzie Krzys52 jednoznacznie napisal: >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu naukowcy >wiedzieli co mowia". co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lata nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia. . ; Za pozwoleniem, napisalem juz Owieczce, ze nasz temat nie jest akurat tym ktorym kiedykolwiek pasjonowalem sie. Po prostu przy okazji roznych huraganow ktore przewalaly sie przez wschodnie wybrzeze Stanow slyszalem czesto, ze racje mieli ci od "global warming". Nie mam jednak nic przeciwko temu by uznac, ze masz racje z huraganami. Powiedz mi zatem jak to jest z tym topnieniem lodowcow oraz podbiegunowych pol lodowych. Jak dotad nie odpowiedziales na pytania ktore postawilem wiec ponawiam je. Czy w wielu innych miejscach naszego globu takze, jak w przypadku Kilimandzaro, mamy do czynienia jeynie z lokalna zmiana mikroklimatu? Rozumiem, ze tak jak Chiny czy Stany mozna nie przystepowac do Konwencji Kyoto z przyczyn pozamerytorycznych. Pomijajac bowiem koszty wdrazania polityki zmniejszania zanieczyszczen, zarowno zycie ludnosci w Chinach jak i Stanach nadal w duzym stopniu zalezy od energii uzyskanej z paliw kopalnych, czyli paliw dodajacych do zatruwania srodowiska. Tradycyjnie gore biora interesy bezposrednie i krotkoterminowe efekty - nad ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami w dalekiej przyszlosci. O zatrutym srodowisku bedziemy mowic dopiero stojac po szyje w fekaliach i duszac sie siarkowodorem - albo i nie zaczniemy. Powyzej podrzucilem Owieczce link do jednej z tych demagogicznych stron, na PBS. No wiec co powiesz na temat znikania lodowcow...(?) Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Material podwazajacy wzrost intensywnosci huragano 19.03.05, 20:22 Zatem raz jeszcze, jakies 20 lat temu spotykalem sie z naukowymi zapewnieniami (opartymi o owczesne modele) o zroscie intensywnosci i czestotliwosci huraganow (oraz tornad). C.Landsea, za LINKIEM, takze nawiazuje do nadmuchania tych huraganow przez media, a ja... jestem laikiem. . www.globalwarming.org/article.php?uid=901 . Studiujac szereg merytorycznych artykulow, na stronach ktore moglbym posadzac o faworyzowanie pogladu o ociepleniu skutkiem ludzkiej aktywnosci zauwazylem szereg naciagnietych wnioskow, kitu w ladnym opakowaniu itp. Niemniej konkretne dane dot. wzrostu poziomu wod oceanicznych, sredniej temperatury w ostatnich 100 latach, znikania lodowcow i arktycznych pol lodowych, rozmarzania wiecznych zmarzlin... to juz sa konkretne dane. Zwlaszcza fotografie lodowcow (np. 20 lat temu) oraz miejsc po nich (aktualnie) robia wrazenie. Z tymi danymi raczej trudno jest dyskutowac. Nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwierdzaj 19.03.05, 20:44 potwierdzajaca ocieplanie sie klimatu. Zawiera szereg interesujacych linkow (do wod oceanicznych, przyrostu temperatury, lodowcow, itd.). Co najwazniejsze - na PBS nie musisz kupowac informacji. Sa tez dosc bezstronni. . www.earthinstitute.columbia.edu/crosscutting/climate.html Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwie 19.03.05, 23:03 Alez Krzysiu, pisalem juz, ze mamy do czynienia z ociepleniem klimatu Nie dyskutuje z przykladami, ktore podales i uwazam za wlasciwe oraz tez moge podac ich dziesiatki. Topnienie lodowcow; w Andach, Himalajach, Alpach, na obu biegunach, sa skutkiem ocieplenia - zmian termicznych w troposferze, gdyz wlasnie ta warstwa atmosfery odpowiedzialna jest za klimat nad danym obszarem Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Oraz, Apostolisie, strona zdecydowanie potwie 19.03.05, 23:07 apostolis napisał: > Alez Krzysiu, pisalem juz, ze mamy do czynienia z ociepleniem klimatu > Nie dyskutuje z przykladami, ktore podales i uwazam za wlasciwe oraz tez moge p > odac ich dziesiatki. Topnienie lodowcow; w Andach, Himalajach, Alpach, na obu b > iegunach, sa skutkiem ocieplenia - zmian termicznych w troposferze, gdyz wlasni > e ta warstwa atmosfery odpowiedzialna jest za klimat nad danym obszarem Ziemi. > Tylko chodzi o to kto jest winowajcą tego ocieplenia, tak? Teraz musze sie upewnić , czy dobrze przeczytałam )))) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 22:51 apostolis napisał: > ..w ktorej rece zlota kula > > owca_czarna napisała: > > To Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na > > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. Dziś nawet mieszkaniec zapadłej d > ziury > > tłumaczą zwykły ból głowy wzmożoną aktywnościa Slońca.) Większość w swo > ich > > postach wypowiadała się ogólnie, że następuje globalne ocieplenie klimatu > , z > > podawaniem widocznych skutków tego ocieplenia, a nie jego przyczyn !! > > Postaraj sie nastepnym razem czytac ze zrozumieniem co pisze. W moich postach > zbijam absurdalne IMHO strony, ktora manipuluje faktami. > Jezeli huragany beda powstawac i przechodzic przez obszary na ktorych wczesniej > nie wystepowaly, jezeli w obszarach ich wystepowania beda formowac sie poza > sezonem ich aktywnosci (grudzien-maj), jezeli znaczaco wzrosnie ich intensywnos > c > wowczas mozna bedzie wystawic teze, ze skutkiem tych anomalii sa zmiany > klimatyczne. Jak dotad nic podobnego nie obserwuje sie. Aktywny rok 2004 niczym > nie roznil sie od roku 1886 kiedy 4 huragany uderzyly w Texas. > > >Tak więc i Krzyś miał rację pisząc: > > "Oprocz wymienionych do tej pory symptomow globalnego ocieplenia juz 20 lat > temu, w oparciu o owczesne modele, "wiescili" naukowcy m.in. wzrost liczby > huraganow na wschodnim wybrzezu USA oraz wzrost ich sily." > > Urwalo sie gdzies ostatnie zdaniegdzie Krzys52 jednoznacznie napisal: > >"Niewatpliwie jest to kolejny argument na poparcie tezy ze 20 lat temu nau > kowcy > >wiedzieli co mowia". > > co jest czysta demagogia i nie pokrywa sie z rzeczywistoscia, gdyz ostatnie lat > a > nie roznily sie od poprzednich a aktywnosc huraganow w drugiej polowie XXw byla > nizsza jak w pierwszej polowie ubieglego stulecia. Odnosnie historii huraganow > mozesz m.in. poczytac w publikacjach National Hurricane Center. > Podobnie poraza infantylnosc przykladow ze zniszczen i strat ludzkich w > ostatnich huraganach jako skutek ocieplenia (sic). Dotyczy to raczej > zagadnienia gestosci populacji w obszarach naszego globu zagrozonych naturalnym > i > zywiolami. Huragan Mitch pamietam dosc dobrze, gdyz tez przygotowywano nas do > ewakuacji. Polprawda jest co pisze v.ci " Z klimatem wszystko jest w porządku ? > 1998 - Najtragiczniejszy w skutkach w ostatnim stuleciu huragan Mitch > (kategoria 5) zabił ok. 10 tys. ludzi, głównie w Hondurasie i Nikaragui. Siła > wiatru osiągnęła wtedy 290 km na godz". > Na ironie losu, 10 tys ofiar nie bylo z przyczyny wiatru lecz opadow deszczu i > obsuwajacej sie ziemi. Przed dojsciem do ladu Mitch byl juz tylko tropikalnym > sztormem a w Guatemali tropikalna depresja. Sto lat wczesniej tereny te byly > malo zaludnione. Tendencyjne przedstawianie tylko przykladow z ostatnich lat > celowo sugeruje, ze jakoby czlowiek mial wplyw na poczynania natury. Podobnie m > a > sie sprawa powodzi. Jak te fakty maja sie do zywiolowych katastrof kiedy np; > wylew Zoltej rzeki w XIVw pochlonal 7 milionow ofiar a pod koniec XIX na skutek > wylewu tej rzeki zycie stracilo 900tys. W XIIIw potezny sztorm przedarl sie > przez naturalna groble w Niderlandach i w ciagu dnia zalal suche od stuleci > tereny. Gdyby dzisiaj nastapila podobna fala, mozna latwo przewidziec jaki kese > k > do swojej demagogii dostaliby antyglobalisci itp. Dopiero za czwartym razem > udalo sie v.ci trafic, ze skutkiem globalnego ocieplenia jest topnienie > lodowcow w Himalajach...zgadywanka na calego) > > > Ty Apostolisie pierwszy i to chyba niechcący wzmiankowałeś, jakoby na > > ocieplenie klimatu miał wpływ człowiek. > > Uwazam, ze czlowiek jest w stanie wplynac na mikroklimat (w kontekscie > mikroklimatu pisalem o Afryce wsch.), latwo jest to zaobserwowac w wielu > rejonach swiata np. poludniowa Floryda. > Powtarzam raz jeszcze; czytaj ze zrozumieniem > Pozdr. ,. Zawsze mogę odpowiedzieć, że mało wyraźnie napisałeś, albo ja jestem ślepawa. Zrozumiałam, jakoby jest jeszcze zbyt wczesny etap procesu zmian klimatu /dodałam sobie: pewnie brak szczegółowych badań naukowych/aby obwiniać człowieka !! Dziwiło mnie to trochę, ale.... hehe tak zrozumiałam jak mi pasowało )) O klimacie Kilimadźaro wkrótce. Widziałam że Krzyś dał jakieś linki. Poczytam czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 19.03.05, 23:52 Wlasnie o to chodzi Owieczko - by zrozumiec. Bo czesc entuzjastow idei cieplarni bedzie naginac obserwacje do poboznych zyczen, a nawet falszowac wyniki badan - ze szlachetnych pobudek czyli troski o nasza planete, gatunki, oraz nasza przyszlosc. Z drugiej strony podobnych zachowan oczekiwac mozesz ze strony oponentow cieplarni - takze sklonnych do falszowania danych i tworzenia dezinformacji, z pobudek nie mniej szlachetnych jako ze o sile ekonomii i panstwa moze chodzic.My zas, szare ludki, znajdujemy sie w srodku tego wszystkiego i z rozdziawionymi gebami przygladamy sie swoistemu ping-pongowi - malo nam sie glowy nie ukreca. Jesli aktualne ocieplenie klimatu jest cykliczna zmiana to doprawdy trudno bedzie wykazac nasze w nim zaslugi w nim. Jesli natomiast, Ziemia cyklicznie wchodzi w nowa ere lodowcowa, a ociepla sie pomimo, to nasz udzial wydaje sie byc latwiejszym do wykazania. O ile mamy do czynienia z cyklicznym ochlodzeniem. Z tego co wyczytalem wychodzi mi ze tocza sie ostre spory co do mozliwosci cieplarnianych skutkow aktualnej emisji "cieplarnianych gazow" i innych zanieczyszczen. Czytalem nawet takiego goscia ktory twierdzi, ze duzo CO2 jest OK bo przynajmniej rosliny maja podstawowy budulec - nie ma sie wiec czym przejmowac, wedlug niego. . Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Zgaduj, zgadula 20.03.05, 00:28 krzys52 napisał: > Wlasnie o to chodzi Owieczko - by zrozumiec. > > Bo czesc entuzjastow idei cieplarni bedzie naginac obserwacje do poboznych > zyczen, a nawet falszowac wyniki badan - ze szlachetnych pobudek czyli troski o > > nasza planete, gatunki, oraz nasza przyszlosc. Z drugiej strony podobnych > zachowan oczekiwac mozesz ze strony oponentow cieplarni - takze sklonnych do > falszowania danych i tworzenia dezinformacji, z pobudek nie mniej szlachetnych > jako ze o sile ekonomii i panstwa moze chodzic.My zas, szare ludki, znajdujemy > sie w srodku tego wszystkiego i z rozdziawionymi gebami przygladamy sie > swoistemu ping-pongowi - malo nam sie glowy nie ukreca. > > Jesli aktualne ocieplenie klimatu jest cykliczna zmiana to doprawdy trudno > bedzie wykazac nasze w nim zaslugi w nim. Jesli natomiast, Ziemia cyklicznie > wchodzi w nowa ere lodowcowa, a ociepla sie pomimo, to nasz udzial wydaje sie > byc latwiejszym do wykazania. O ile mamy do czynienia z cyklicznym ochlodzeniem > . > > Z tego co wyczytalem wychodzi mi ze tocza sie ostre spory co do mozliwosci > cieplarnianych skutkow aktualnej emisji "cieplarnianych gazow" i innych > zanieczyszczen. Czytalem nawet takiego goscia ktory twierdzi, ze duzo CO2 jest > OK bo przynajmniej rosliny maja podstawowy budulec - nie ma sie wiec czym > przejmowac, wedlug niego. > . > Pozdrawiam > K. Klimatologia, to jest tak dziwna nauka, że co by nie powiedzieć, to będzie dobrze,tylko zależy .... komu to się mówi. Zdawałam w życiu parę egzaminów z tej dziedziny i zdradzę Ci, że najpierw robiło się rozpoznanie, jaką teorię uznaje egzaminator, a dopiero potem odważnie podchodziło się do egzaminu. pozdrówki czarna_owca z pomponami cheerleaderki)) Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Zgaduj, zgadula 20.03.05, 00:40 Klimatologia, to jest tak dziwna nauka, że co by nie powiedzieć, to będzie dobrze,tylko zależy .... komu to się mówi. Zdawałam w życiu parę egzaminów z tej dziedziny i zdradzę Ci, że najpierw robiło się rozpoznanie, jaką teorię uznaje egzaminator, a dopiero potem odważnie podchodziło się do egzaminu. pozdrówki czarna_owca z pomponami cheerleaderki)) . ; Mieszkam nad Pacyfikiem i wiem jak trudno jest tu prognozowac pogode na jutro. Oczywiscie gdy w promieniu 5 tys. mil nie ma najmniejszej chmurki to zaden problem. Wtedy dyzurny metoorolog z duma obwieszcza jaka bedzie pogoda - na pewniaka wali a taki dumny jest przy tym jakby zapowiadana pogoda byla jego dzielem. Procesy zwiazane z globalnymi zmianami klimatycznymi sa nieporownywalnie bardziej skomplikowane. Tymczasem oczekiwania wyjasnienia przyczyn sa takie jakby nie bylo nic latwiejszego na swiecie. Na dzis pewne jest ze klimat sie ociepla, topia sie lody, nie ma sniegu w gorach (zaledwie 25 procent normy) i spodziewac sie moge powaznych ograniczen w dostawach wody. Takoz moje roslinki, a wsrod nich kamelia oraz magnolia ))) Przypuszczalnie dlatego zainteresowalem sie TEMATEM - otoz poczulem sie osobiscie dotkniety przez ten 'global warming'. . Pozdrowka )) K. Odpowiedz Link Zgłoś
stormy_weather Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 19.03.05, 08:17 Dlugotrwałe zmiany klimatu nie dadzą się już powstrzymać. Nawet gdyby udało się ustabilizować wszyskie gazy efektu cieplarnianego do 2000 r. i tak wzrost temperatur i poziomu morza nie dałby się zastopować – tak stwierdzili naukowcy US- centrum badania atmosfery w Boulder (Colorado) w US- fachowymmagazynie «Science» (Bd. 307, S. 1769). Wychodząc ze status quo, ich prognoza brzmi następująco : ocieplenie temperatury powietrza o 0,5 stopnia Celsiusa w globalnej średniej i wzrost mórz o 11 cm. Przy obciążeniu atmosfery ziemskiej przez dodatkowe gazy efektu cieplarniego liczby te odpowiednio wzrosną. Oczekiwany wzrost temperatury powietrza o 0,5 stopnia odpowiadałby temu w 20.stuleciu. Natomiast prognozowany wzrost poziomu morza bylby podwójnie wyższy niż jak w biegłym stuleciu. On odzwierciedlałby poza tym tylko uwarunkowane cieplnie rozszerzenie morz . Z powodu topnienia lodowców i lodu polarnego , morza mogą wzrosnąć nawet podwojnie wiecej niż się prognozuje t.j. 22 cm. Procentowy udział gazów w efekcie cieplarnianym: www.krref.krefeld.schulen.net/referate/erdkunde/r0286p00.gif eur.news1.yimg.com/eur.yimg.com/xp/dpa/20050317/21/3609273925.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.03.05, 13:01 www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,3760 Zmiana klimatu nie do uniknięcia (18-03-2005) Jesteśmy w punkcie bez odwrotu. Modele symulujące zmiany klimatyczne sugerują, że bez względu na ludzką interwencję, oceany zaczną się wypełniać topniejącym lodem, a ich poziom będzie się podnosił przez następne 100 lat. Efekty te są jednak tym bardziej spodziewane z powodu braku ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Klimatolodzy w większości zgadzają się że globalne temperatury podniosą się jeśli wciąż będziemy wpompowywać w atmosferę gazy cieplaniane takie jak ditlenek węgla, metan i tlenek azotu. Badania przeprowadzone przez ostatnie kilka lat udowodniły, że ludzka działalność podgrzewa Ziemię aż do tysięcy metrów wgłąb zbiorników oceanicznych. Tegoroczny raport największego na świecie towarzystwa naukowego American Association for the Advancement of Science (AAAS) uciszył głosy sceptyków - człowiek jest w rzeczywistości odpowiedzialny za ocieplenie klimatu. Studia rozpoczęte w 2001 roku analizowały gdzie i kiedy atmosferyczne ocieplenie, występujące na skutek gazów cieplarnianych, ogrzewało oceany w ostatnim stuleciu. Analiza komputerowa pokryta z rzeczywiście rejestrowanymi temperaturami zbiorników wodnych wykazała zadziwiającą dokładność. Oszacowano że na 95% gazy emitowane przez człowieka w rzeczywistości stoją za globalnym ociepleniem. Trzy dodatkowe programy badawcze w rezultacie dały podobne wyniki. Modelowanie ocieplenia klimatu (zielony) pokrywa się z aktualnym odczytem teperatur (czerwony). Oś pionowa wskazuje głębokość oceanu w metrach. Dzięki uprzejmości: T.P. Barnett Powyższe badania przeprowadzone zostały przez Tima P. Barnetta z Scripps Institution of Oceanography w La Jolla, USA. W tym roku zostały powtórzone w Lawrence Livermore National Laboratory i sprawdziły model komputerowy używając więcej danych i skupiając się na niepewności modelu. Naukowcy użyli spawdzonego i najnowszego zestawu danych z oceanicznych obserwacji. Aby uwzględnić błąd statystyczny, porównali oni wyniki z drugiego, niezależnego modelu i przestudiowali w jaki sposób ocieplanie się oceanu w ośmiu innych modelach wpłynęłoby na rezultaty. W przeciwieństwie do innych studiów, naukowcy zbadali temperatury zbiorników wodnych na różnych głębokościach. Ostateczny wynik potwierdził bez wątpliwości wpływ efektu cieplarnianego. Tym razem pewność w obliczeniach statystycznych wynosiła blisko 100%. Wydaje się więc że kontrola emisji gazów cieplarnianych jest logicznym krokiem w kierunku uniknięcia globalnej katastrofy. Odsuwając na bok polityczne zagrywki, istnieje jeszcze jeden problem: inercja cieplna. Ponieważ woda chłodzi się znacznie dłużej niż powietrze, podgrzane oceany będą wciąż emitować ciepło nawet jeśli przemysł zostanie objęty rygorystyczną kontrolą. Używając dwóch zaawansowanych modeli komputerowych, które zawierały różne czynniki klimatyczne, Gerald Meehl z National Center for Atmospheric Research (NCAR) w Boulder, USA wraz z kolegami postanowił zbadać zjawisko pod kątem inercji cieplnej. Rezultaty, uśrednione z obydwu modeli, sugerują że nawet jeśli wzrost emisji gazów cieplarnianych zostałby wstrzymany w 2000 roku, do roku 2100 globalna temperatura wciąż wzrosłaby o pół stopnia Celsjusza a poziom oceanów wzrósłby o 10 centymetrów. "W badaniach nie uwzględniliśmy topnienia lodowców ponieważ wciąż istnieje zbyt dużo kontrowersji wokół tego tematu.", mówi Meehl. "Gdbybyśmy to zrobili, wzrost poziomu wody byłby prawdopodobnie dwukrotnie większy." Opracowany przez NASA model wzrostu temperatury w ciągu ostatniego stulecia. Proces ten postępuje i jest już za późno aby go całkowicie zatrzymać. Istnieje szansa, że radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych złagodziło by skutki ocieplenia Pracując z bardziej uproszczonym modelem i uwzględniając wzrastającą emisję zamiast stałą koncentrację gazów cieplarnianych, Tom Wigley, naukowiec z NCAR, otrzymał podobne wnioski w przypadku temperatury. Jenak według jego obliczeń poziom oceanów wzrośnie o 25 centymetrów w ciągu stulecia. Niektóre wcześniej przeprowadzone symulacje sugerują, że podwojenie ilości gazów cieplarnianych w atmosferze podgrzeje Ziemię o 2-4 stopni, a w skrajnych wariantach nawet o 11 stopni. Wigley przyznaje że każdy model posiada pewną dozę niepewności, gdzyż wiele innych czynników musi być branych pod uwagę, np. areozole czy topniejące czapy lodowe. Naukowiec próbował inkorporować je w swoje oblicznenia. "Podstawowy wniosek z wszystkich badań jest jeden - nie ważne co zrobimy, klimat i tak zmieni się istotnie.", mówi Wigley. "Jedynym sposobem na złagodzenie tego procesu jest drastyczne ograniczenie gazów cieplarnianych i uświadomienie ludzkości, że utknęliśmy w pewnym punkcie i powinniśmy zaadaptować się do nieuniknionych zmian w przyszłości." [opracował Marcin Klapczyński] Źródła: Amitabh Avasthi, Climate's Point of No Return, Science Now, 17.03.05 Richard A. Kerr, Ocean warming model again points to a human touch, Science, Vol 307, 25.02.05 Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.03.05, 22:52 Czy v.ci jest komputerowym microchip-em, ze niczego nie potrafi napisac od siebie Podaj namiary na lacza i bedziesz mogl wymieniac sie linkami z moim komputerem. Wracajac na krotko do meritum (czynie to ostatni raz, gdyz nie zamierzam "polemizowac" z milionami opinii we swiecie), ktore jak podejrzewam chcesz przekazac ale brakuje Ci slow. Od kilku tygodni komputerowy model zmian termicznych w oceanach przedstawiony na corocznym zjezdzie AAAS przez badacza Tim Barett'a (przedstawionych bylo na zjezdzie wiele koncepcji a nie tylko ta jedya jak sugeruje Racjonalista) orany jest przez oceanologow a slinia sie jeszcze nad nim antyglobalni pismacy. Juz wkrotce moze okazac sie, ze padnie i jego hipoteza jak dziesiatki innych pozostajac, jak juz zgrabnie ktos ujal to wczesniej; kitem w ladnym opakowaniu. Jezeli kogos interesuja wyniki badan Barnetta, moze sciagnac voluminy przez kazda uniwersytecka biblioteke w 48 godz. bedace wolne od stronniczych komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 23.03.05, 14:09 Czekają nas nieuchronne zmiany klimatu Zmiany klimatu trwają i niewiele możemy zrobić, aby je powstrzymać, przynajmniej na krótką metę - ostrzegają naukowcy. Jak napisali w "Science", nawet jeśli w 2000 r. udałoby się nam ustabilizować stężenia wszystkich gazów cieplarnianych w atmosferze, to i tak przez XXI w. Ziemia ogrzewałaby się i rósłby poziom mórz. "Zapracowaliśmy" na to emisjami gazów w XX w. Najczęściej przyjmuje się, że temperatury przy powierzchni Ziemi na świecie będą rosły dotąd, dopóki będzie rosło atmosferyczne stężenie gazów cieplarnianych. Nawet jeśli ich poziom będzie stały, to nie można zapominać o oceanie. Ten stosunkowo powoli, ale niezwykle intensywnie reaguje na wszelkie zmiany, także klimatyczne. Nieuchronność czekających nas zmian klimatu wynika z tzw. inercji termalnej oceanów (gdy gęstsza od powietrza woda ogrzewa się i stygnie wolniej niż ono), jak i długiego czasu "życia" dwutlenku węgla oraz innych gazów cieplarnianych w atmosferze. Z tego powodu, nawet jeśli uda się nam ustabilizować atmosferyczne stężenie gazów cieplarnianych, ocean nadal będzie wpływał na ocieplanie się na świecie i wzrost poziomu mórz. Skutki takiego oddziaływania oceanu przewidują dwa badania z wykorzystaniem modeli klimatycznych. Gerald Meehl z National Center for Atmospheric Research w Boulder (USA) wykazał np., że gdyby już w 2000 r. stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze ustalić na jednym poziomie, to i tak do końca XXI w. czekałoby nas globalne ocieplenie o około 0,5 st. C. W tym samym czasie poziom morza wzrósłby o kolejne 11 cm. Poziom morza mógłby także wzrosnąć jeszcze bardziej niż przewidywano w związku z topnieniem lodowców - zauważają badacze. Naukowcy porównali także możliwe scenariusze klimatyczne w dwóch modelach na XXI w., w których gazy cieplarniane systematycznie gromadzą się w atmosferze w różnych tempach (powolnym, umiarkowanym i dużym). Najgorszy scenariusz każe oczekiwać, że do 2100 r. temperatury wzrosną średnio o 3,5 st. C. Poziom mórz wzrośnie z kolei aż o 30 cm. źrodło : PAP , onet.pl PS W przeciwieństwie do Ciebie , "skoromny" apostolisie , nie uważam się za naukowca i nie czuję się na siłach autorytatywnie wypowiadać w omawianej kwestii . Dlatego posługuję się odniesieniami do badań nieco lepiej zorientowanych ode mnie (i od Ciebie ) ludzi . Możesz sobie udowadniać , że cyklony to nic wielkiego (nie podając źrodeł i nie wspominając nawet , że w zeszłym roku nawiedzały Amerykę niemal co kilka tygodni) . Pamiętam jednak z autopsji ,że zimy były w Polsce jeszcze pod koniec lat 70. i w pierwszej połowie lat 80. dłuższe , o wiele mroźniejsze i bardziej śnieżne . I to przyzna chyba każdy Polak . I nie zmieni tego fakt , że w tym roku wyjątkowo , po raz pierszy od ćwierćwiecza (!) napadało trochę więcej śniegu . Z resztą teraz zostało po nim ledwie wspomnienie ... Odpowiedz Link Zgłoś
apostolis Zdecyduj sie, 23.03.05, 23:00 ) ktora teorie chcesz wybrac, gdyz obie (Banett vs Meehl) eliminuja sie wzajemnie Ale coz to, mozesz dalej bezmyslnie wklejac... Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 03.05.05, 12:56 v.ci napisał: > Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11 > tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!! > > www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html Po zapoznaiu się z watpliwościami przedstawionymi w dyskusji na Aquanecie, główny klimatolog NASA zlecił badania. Jakie wnioski wyciagnięto, proszę: winny człowiek! "Uzyskane wyniki nie pozostawiają - według Hansena - żadnych wątpliwości, że za ocieplenie globalnego klimatu odpowiada człowiek i jego działania." info.onet.pl/1090537,16,item.html pozdrawiam , ale dziś uffffff gorąco! czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Kilka tytulow 03.05.05, 15:41 Polecam ksiazki Patrick J. Michaels "Meltdown: The Predictable Distortion of Global Warming by Scientists, Politicians, and the Media" i "The Satanic Gases: Clearing the Air about Global Warming". Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Kilka tytulow 03.05.05, 16:11 felusiak1 napisała: > Polecam ksiazki Patrick J. Michaels "Meltdown: The Predictable Distortion of > Global Warming by Scientists, Politicians, and the Media" i "The Satanic Gases: > Clearing the Air about Global Warming". Czy ta książka ma aneks w postaci tłumacza? ((( czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Sahara przekracza Gibraltar 19.07.05, 21:20 Sahara przekracza Gibraltar Hiszpania i Portugalia przeżywają najgorętsze lato od 1947 roku. To nie jest jednorazowy wybryk natury. Pożar w prowincji Guadalajara. Płomienie sięgały 40 metrów wysokości (c) REUTERS Naukowcy są zgodni: nie ma już ratunku przed przekształceniem dużej części Półwyspu Iberyjskiego w pustynię. Opuszczone miasteczka, pola zamienione w stepy, tumany kurzu unoszące się za samochodami: tak wygląda prowincja Guadalajara, gdy letnie upały nie są większe niż zwykle. W tym roku położony około 50 km na wschód od Madrytu region zamienił się w piekło. W czasie weekendu, próbując ugasić obejmujący tysiące hektarów lasów pożar, zginęło 11 wolontariuszy. Podobnym jak w Guadalajarze problemom musi stawić czoła 14 innych prowincji Hiszpanii. Po wyjątkowo suchej zimie i wiośnie władze wprowadziły restrykcje w wykorzystaniu wody na połowie obszaru kraju. Wyjątkowo groźna jest sytuacja na wschodnim wybrzeżu kraju, tam, gdzie przyjeżdżają dziesiątki milionów turystów z północnych krajów Europy wylegiwać się na plażach. W wielu kurortach Costa Brava wyłączono powszechnie dostępne prysznice. O kłopotach z wodą rząd nie chce jednak mówić zbyt głośno. Obawia się, że jeśli wiadomość rozejdzie się za granicę, z wypoczynku w Hiszpanii zrezygnuje wielu cudzoziemców. "Turyści nie powinni się bać. Gorąco ich witamy w Hiszpanii" - uspokaja cytowany przez BBC rzecznik organizacji turystycznej TourEspana. Turystyka to główne źródło dochodu hiszpańskiej gospodarki. Do bagatelizowania kłopotów klimatycznych łatwiej przekonać obcokrajowców. Trudniej samych Hiszpanów. W mieszkaniach wielu z nich przerwy w dostawcach wody będą wkrótce nieuniknione - jak podaje dziennik "El Mundo" zbiorniki wody w Madrycie są już o ponad 40 proc. niższe niż zwykle o tej porze roku. W niektórych miastach załamały się do jednej czwartej normalnego stanu. Zagrożony jest też inny fundament hiszpańskiej gospodarki- produkcja żywności. Miguel Blanco, rzecznik Hiszpańskiego Związku Rolników i Hodowców, załamuje ręce. Jego zdaniem trzeba będzie się wycofać z upraw i hodowli niektórych roślin i zwierząt. Jak np. owiec (jest ich dziś osiem milionów), których nie ma gdzie wypasać. Podobnie z bydłem: w ostatnich tygodniach ceny wołowiny skoczyły o 14 proc. Juan Jose Sanz, badacz z madryckiego Muzeum Nauk Przyrodniczych ostrzega, że pustynnienie wielu obszarów Hiszpanii jest już nie do powstrzymania. To zaklęte koło: wzrost temperatur wydłuża okres wegetacji, przez co rośliny potrzebują więcej wody. Tej jednak jest coraz mniej. A to oznacza, że takie regiony, jak Andaluzja czy wschodnie wybrzeże, przekształcają się w pustynię. A na północy widać coraz więcej cech klimatu śródziemnomorskiego. Hiszpańskie Ministerstwo Ochrony Środowiska przewiduje, że w naszym stuleciu co dziesięć lat średnia temperatura lata będzie rosła o 0,7 st. Celsjusza, a zimy - o 0,4 st. Zasoby mają do końca wieku zmniejszyć się przynajmniej o 1/4. Tylko gwałtowna zmiana zachowania ludzi i ograniczenie skutków efektu cieplarnianego mogłyby złagodzić te niepokojące prognozy. Inaczej styl życia w Hiszpanii i tak się zmieni. Tyle że nie z woli człowieka. Jędrzej Bielecki żródło : rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050719/nauka/nauka_a_5.html Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Sahara przekracza Gibraltar 19.07.05, 21:32 Jak śnieg padał w okolicach w których go nigdy nie było to siedziałeś cicho. Nie pisaleś o efekcie zimowym. A może nie było z czego cytować. Odpowiedz Link Zgłoś
piq globalne ocieplenie nie jest może faktem,... 19.07.05, 22:19 ...ale towarzysz VC idzie w ślady towarzysza dokowskiego (oj, VC, to fatalny kierunek; dokowski to dno FAq) i odgrzewa swoje przestarzałe wypociny. Więc ocieplenie raczej nie, ale odgrzewanie na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Topnieją lodowce na Grenlandii 22.07.05, 17:55 PAP Lodowiec Kangerdlugssuaq na wschodnim wybrzeżu Grenlandii topnieje szybciej niż przewidywaliśmy kilka lat temu i stale odłącza się od fiordu, który nosi jego imię, powodując tym samym wzrost poziomu morza - poinformowała w komunikacie organizacja Greenpeace. Lodowiec Kangerdlugssuaq, "stabilny przez przeszło 40 lat", zaczął topnieć już kilka dziesięcioleci temu. Przemieszczanie lodowca następuje obecnie z prędkością "prawie 14 km na rok", tzn. dwa i pół raza szybciej niż stwierdziliśmy w 1988 r. (5 km na rok) - napisała międzynarodowa organizacja ekologiczna. Obecnie statek Greenpeace "Arctic Sunrise" znajduje się u wybrzeży Grenlandii i bada zmiany klimatyczne w regionie. Organizacja podaje pomiary zanotowane przy pomocy nadajnika GPS przez amerykańskiego naukowca Gordona Hamiltona, uczestnika wyprawy statku "Arctic Sunrise" z Instytutu Zmian Klimatycznych na uniwersytecie w Maine w północno- wschodniej części Stanów Zjednoczonych. To jest spektakularne odkrycie - uznał Hamilton. Możemy z niego wnioskować, że zniknięcie pokrywy lodowej Grenlandii, gdyby nie była ona uzupełniana zwiększającymi się opadami śniegu, nastąpiłoby znacznie szybciej niż dotąd myśleliśmy. W opublikowanej w listopadzie 2004 r. pracy na temat zmian klimatycznych na terenie Arktyki, nad którą pracowało ponad 250 naukowców, podano, że do 2100 r. średnia temperatura w regionie wzrośnie o 4-7 stopni Celsjusza w stosunku do temperatur zanotowanych w 1990 r. Autorzy tego opracowania przewidują także przyspieszony wzrost poziomu oceanów. (sm) źródło : www.wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Przybywa lodu ww wschodniej Antarktyce 22.07.05, 18:13 gdzie zgromadzone jest niemal 80% calego ziemskiego lodu. Na Grenlandii mamy 8.3% ziemskiego lodu. Gdyby temperatura na Antarktydzie wzrosla do 20 stopni celsjusza na stopienie pokrywy lodowej trzeba 10 tysiecy lat. A jesli wszystkie lody na Ziemi stopnieja to poziom oceanow podniesie sie o 77 metrow. Miasto towarzysza VC, Czestochowa, przetrwa. Ja niestety bede musial sie przeprowadzic gdyz znajde sie 70 metrow pod woda. Mam jednak watpliwosci czy dozyje. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Globalne ocieplenie. 22.07.05, 20:23 Nawet do Busha to powoli dociera ale sie nie przyznaje i nie moze o tym glosno mowic bo by wyszedl na glupa. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: Przybywa lodu ww wschodniej Antarktyce 22.07.05, 23:08 Czyżby ? Masz na myśli lod w kostkach do ginu pitego przez amerykańskich polarników na stacji Amundsen ? 77 m ? To wystarczy , żeby pod wodą znikneły Malediwy , większość państewek Oceanii oraz jakieś 80 % Holandii i ... 150-milionowego Bangladeszu ... Ty oczywiście możesz wziąć kolejny kredyt i kupić dom w Colorado , ale czy przyjmiecie w gościnnym USA kilkadziesiąt milionów uciekinierów z Azji ? Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Globalne ocieplenie na Alasce 18.08.05, 15:02 Badacze śledzący zmiany klimatyczne na ziemi, szukając poparcia tezy o globalnym ociepleniu, sięgnęli po... opowieści rodowitych mieszkańców Alaski. Barrow jest miejsowością leżącą najdalej na północ Stanów Zjednoczonych. Znajduje się ok. 480 kilometrów w głąb Koła Podbiegunowego. 92-letnia Bertha Leavitt jest najstarszą mieszkanką Barrow: "Kiedy byłam mała - wspomina - było znacznie zimniej niż teraz. Zimą mocniej też wiało!" Mówi, że pamięta też, jak starsi ludzie w czasach jej dzieciństwa powtarzali to samo. Od tej pory uważa, że naprawdę klimat się zmienia. Gołym okiem zmiany nie są widoczne W krainie, gdzie nie tylko rzeki, ale nawet morze pokrywa się lodem, nie sposób nie dostrzec takich zmian. Kapitan Percy Nusunginya ma szczególne powody do niepokoju. Jesienią i wiosną jego załoga zwykła łowić ryby w przeręblach. Mówi jednak, że w ostatnich latach takie połowy na Morzu Arktycznym stały się niebezpieczne. "Dziś lód jest znacznie cieńszy niż w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wtedy miał 20-30 centymetrów, dziś to zaledwie połowa tego. Ale co możemy zrobić? Czasem martwi mnie to, ale i tak musimy robić swoje". Na razie golf w warunkach polarnych wciąż pozostaje wyzwaniem. Jak długo? Percy zauważa, że na zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie zachodnie kraje potrzebują raczej dowodów naukowych, niż opowieści rodowitych mieszkańców Alaski. Ci ostatni jednak, jak dodaje, od dawna wiedzą to, na co klimatolodzy dopiero zbierają dowody. Richard Glenn urodził się na Alasce, jest członkiem plemienia Inupiat, a także glacjologiem, czyli badaczem lodowców. Przewodniczy również organizacji, która zajmuje się łączeniem wyników badań z opowieściami autochtonów, dzięki czemu ma powstać pełen obraz zmian klimatycznych, jakie zaszły w ostatnich dziesięcioleciach. Margie Attla także mieszka w Barrow: "W ciągu kilku ostatnich lat świat naprawdę oszalał. Człowiek zaczyna się bać, kiedy wichury nadchodzą w najbardziej nieoczekiwanej porze, kiedy deszcz zaczyna padać zimą... Zmiany się dokonują i wcale mnie to nie cieszy..." źródło : BBC Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Globalne ocieplenie w Wąchocku, ul. Leśna 17 19.08.05, 16:24 Badacze śledzący zmiany klimatyczne na ziemi, szukając poparcia tezy o globalnym ociepleniu, sięgnęli po... opowieści rodowitych mieszkańców Wąchocka. 92-letni Bertold Śliwowica jest najstarszym mieszkańcem Wąchocka: "Kiedy byłem mały - wspomina - było znacznie zimniej niż teraz. Zimą mocniej też wiało! Dzisiaj chłodu już tak nie odczuwam, wnusio założył mi centralne ogrzewanie w moim szałasie, od razu bimber zaczął szybciej dochodzić." Aspirant Piotr Pałka, miejscowy komendant policji, ma szczególne powody do niepokoju. Jesienią i wiosną ludzie zwykli łowić ryby w przeręblach. Mówi jednak, że w ostatnich latach takie połowy na gliniankach stały się niebezpieczne. "Dziś lód jest znacznie cieńszy niż w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wtedy miał 20-30 centymetrów i certyfikat Urzędu Dozoru Technicznego, dziś to zaledwie połowa tego. Wszystko rozkradną, panie reaktorze. Przepraszam - redaktorze". Ryszard Grota-Jaskiniowiec urodził się w Wąchocku, jest członkiem Towarzystwa Płaskiej Ziemi, a także alkoholikiem, czyli koneserem gorzałki. Przewodniczy również organizacji, która zajmuje się łączeniem wyników badań z opowieściami wróżbitów, dzięki czemu ma powstać pełen obraz zmian klimatycznych, jakie zaszły w ostatnich dziesięcioleciach. źródło : TASS Odpowiedz Link Zgłoś
piq jemu nie warto nawet dokuczać,... 19.08.05, 18:11 ...a co dopiero dyskutować. Trudno dyskutować z maszynką do wklejania durnych tekstów "Spamrhea". Jedynym własnym odruchem, który wykazuje to coś, jest ślad zdenerwowania, gdy przypomni mu się, że według jego własnego wyznania "jest keynesistą" - został nim już po dwóch semestrach zajęć z ekonomii, które zakończył egzaminem [cyt.:] "z wynikiem dobrym". Hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci do pig piq 20.08.05, 00:14 A ty zapewne zdobywałeś podstawy wiedzy ekonomicznej w latach 1978-80 w czasie wykładów dr Leszka Balcerowicza na Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu przy KC PZPR ? A może byłeś samoukiem jak niejaki Jacek Merkel ( też neolyberał ) , który by zdobyć wiedzę ekonomiczną poszedł ... pracować w Chase-Solidarity Bank . Po dwoćh latach jego "pracy" gazeta "Cash" (nr 46/95) napisała o dzielnym panu Jacku : "W kołach bankowych panuje opinia , że na tym stanowisku Merkel przekroczył próg niekompetencji ." Z tobą było podobnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
piq 2. nagroda ... 20.08.05, 04:04 ...w ogólnopolskim konkursie na najlepszą pracę dyplomową, AE w Krakowie, keynesisto po dwóch semestrach ekonomii zakończonych egzaminem z oceną dobrą. Głupia sprawa, co? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Globalne ocieplenie jest faktem ! 20.08.05, 12:40 v.ci napisał: Być może rzeczywiście mamy do czynienia z globalnym ociepleniem, nie po raz pierwszy zresztą na Ziemi. Tylko co z tego wynika? Przyczyn tego zjawiska może być wiele, tak jak zresztą miało to miejsce w Średniowieczu, podobnie jak z późnejszym ochłodzeniem mniej więcej od roku 1250 do początku XVIII w. Obarczanie winą za to cywilizacji jest wnioskiem co najmniej pochopnym. Po co więc ta demagogia? > Dzisiejszy "Guardian" publikuje zdjęcia Kilimandżaro . Poraz PIERWSZY od 11 > tysięcy lat na jego szczycie brak czapy lodowej !!! > > www.guardian.co.uk/gall/0,8542,1437360,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Globalne ocieplenie w Peru 30.08.05, 23:29 Znikające lodowce Peru W ciągu 10 lat lodowiec na Pastoruri cofnął się o 200 metrów Lodowa pokrywa najwyższych szczytów Andów peruwiańskich topnieje w zastraszającym tempie. Spomiędzy śniegowych łat wyzierają coraz większe fragmenty skał. Mają jaśniejszy kolor, bo przez wieki pokryte były lodem. To Góra Pastoruri. W ciągu ostatnich 10 lat jej pokrywa lodowa cofnęła się o około 200 metrów. Niedługo zniknie prawie zupełnie, tak jak wiele innych lodowców w Peru. Szczyt Pastoruri leży na wysokości około 5200 m n.p.m. To jeden z najbardziej zniszczonych przez zmiany klimatyczne lodowców w Peru. A Peru z kolei jest jednym z tych krajów, w których ocieplenie klimatu wywołuje najpoważniejsze konsekwencje. Położone jest w strefie tropikalnej, gdzie słońce grzeje szczególnie wściekle. Peru ma najwięcej lodowców tej strefy. Eksperci przewidują, że do roku 2015 znikną wszystkie peruwiańskie lodowce, które leżą poniżej 5500 m n.p.m. Czyli de facto większość lodowców tego kraju. Lokane rolnictwo całkowicie uzależnione jest od wody z lodowców Bez lodowców nie będzie wody Największe zagrożenie w Peru w związku z ociepleniem klimatu dotyczy zaopatrzenia w wodę. Większość Peruwiańczyków żyje na wąskim obszarze między Andami a Oceanem Spokojnym. To głównie tereny pustynne. Tutejsza ludność korzysta przede wszystkim z wody spływającej z gór. Topniejące lodowce dostarczają wodę dla hydroelektrowni, przemysłu i rolnictwa. Marco Zapata pracuje w Instytucie Zasobów Narodowych w położonym na północy Peru andyjskim miasteczku Huaraz. Lodowcami zajmuje się od ponad 30 lat. Twierdzi, że w tym czasie Peru straciło ponad jedną piątą swojej pokrywy lodowej. „W tej chwili obserwujemy bardzo szybko postępujący proces topnienia lodowców. W związku z tym, z pozoru w tych górach jest aż nadto wody. W porze deszczowej nie ma z nią problemu, ale w porze suchej lodowce są jedynym źródłem wody w rzekach. Lokalni rolnicy twierdzą, że wyraźnie widać jak zmniejsza się pokrywa lodowa gór A znikanie lodowców następuje tak szybko, że w niedługim czasie może ich zupełnie zabraknąć, a wtedy przyszłe pokolenia po prostu nie będą miały wody” – mówi Marco Zapata. Bez wody nie będzie życia Emilio Himenez od blisko 40 lat uprawia ziemię w okolicach jeziora Llanganuco. Woda z lodowców zasila jeziora i dzięki temu Emilio może nawadniać swoje pola. „Gołym okiem widać, że czapy śnieżne na górach są dużo mniejsze niż dawniej” – mówi Himenez. I dodaje: „Bez wody nie ma życia. Bez niej nie przetrwają uprawy, zwierzęta, ludzie. Boję się, jak będą żyły nasze wnuki.” źródło : BBC Odpowiedz Link Zgłoś