Liberałowie opowiadają się za rozdziałem kościoła od państwa, które powinno
być światopoglądowo neutralne. Jest to związane z koniecznością „zapewnienia
obywatelowi możliwie najszerszej wolności, a to po to, by umożliwić mu jak
najpełniejszą samorealizację”.
Państwo nie może się mieszać “do sporów między różnymi religiami, a także
między religią a poglądami ludzi niewierzących. Postawa neutralności
religijnej państwa nie jest postawą wrogości wobec religii, ale raczej zasadą
umożliwiającą zwolennikom różnych religii (i ludziom niewierzącym) współżycie
w społeczeństwie na równych prawach.” James Madison, jeden z Ojców
Założycieli Stanów Zjednoczonych i prezydent w latach 1809-17 „całkowicie
podzielał pogląd Locke’a, że ponieważ człowiek jest wolny i wiara nie może
zostać narzucona, wolność religijna stanowi naturalne uprawnienie.
Przy tym wszystkim „oddzielenie Kościoła od państwa” nie oznacza stawiania
między nimi muru, a wolność religijna nie ma oznaczać usunięcia religii z
życia publicznego. (…

Jest to raczej ochrona sumienia religijnego, które
musi znajdować się poza zasięgiem państwa i które ma większe prawo dyktowania
jednostce jej postępowania niż państwo lub jakakolwiek ewentualna religia
państwowa”.
Jak pisze profesor Wojciech Sadurski „w dzisiejszej doktrynie liberalnej
neutralność państwa względem religii traktowana jest nie tylko jako gwarancja
swobód dla osób niewierzących i nie tylko jako gwarancja równości praw dla
wyznawców religii „mniejszościowych” w danym społeczeństwie, ale przede
wszystkim jako konsekwencja rozgraniczenia sfery spraw publicznych i sfery
prywatnych uczuć jednostki - do której należą także przekonania
światopoglądowe i religijne”.
Mirosław Dzielski twierdzi, że „liberałowie będą zwalczać każdy Kościół
sprzymierzony z państwem czy też posiadający zbyt dużą doczesną władzę.
Najogólniej rzecz biorąc, są liberałowie zwolennikami chrześcijańskiego
pluralizmu, z tolerancją odnoszą się do różnego rodzaju sekt, których
członkowie próbują samodzielnie poszukiwać Boga. Nie sądzą, aby instytucje
spełniały najważniejszą rolę w przenoszeniu kaganka wiary, przeciwnie - są
skłonni zakładać, że jeżeli Bóg istnieje, sam potrafi otworzyć oczy tym,
których uzna za godnych obcowania z Sobą”.
Janusz Korwin-Mikke jest zdania, że „w sferze duchownej, tak jak i w
gospodarczej, powinny obowiązywać reguły wolnego rynku. Wprowadzenie tych
reguł do życia religijnego stworzyłoby jego zdaniem warunki w których
poszczególne wyznania konkurowałyby ze sobą na równych prawach. Taka
rywalizacja równych podmiotów byłaby według prezesa UPR [obecnym prezesem tej
partii jest Stanisław Wojtera] korzystna, gdyż sprzyjałaby pogłębieniu wiary
i religijności.”
Według profesora Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach Ryszarda M. Małajnego
idealny rozdział kościoła od państwa musi się składać z następujących reguł:
rozdzielenie aparatów kościelnego i państwowego w zakresie organizacyjnym i
funkcjonalnym; eleó
realizacja zasady wolności sumienia (prawo jednostki do przyjęcia
dobrowolnego światopoglądu) i wyznania (prawo publicznej ekspresji swoich
poglądów religijnych); eleó
traktowanie związków wyznaniowych przez państwo tak samo jak stowarzyszeń;
eleó
laicki charakter państwa wynikający z prowadzenia przez nie polityki
neutralności w kwestii religijnej.
Tę ostatnią regułę tworzą zdaniem profesora Małajnego trzy sub-reguły:
państwo nie powinno z jednej strony nakładać podatków na własności natury
kultowej i związki wyznaniowe jak również na stowarzyszenia ateistyczne, a z
drugiej strony nie może udzielać im pomocy materialnej; eleó
używanie przez państwo symboliki, retoryki i emblematów o charakterze
religijnym oraz prowadzenie indoktrynacji teistycznej i ateistycznej powinno
być ograniczone do minimum; eleó
wydawane przez państwo akty normatywne nie powinny wypływać z inspiracji
religijnej ani ateistycznej.
Taki zbliżony do idealnego rozdział kościoła od państwa istnieje w obecnych
Stanach Zjednoczonych. Pierwsza poprawka do konstytucji USA
brzmi: „Kongresowi nie wolno stanowić żadnych praw, które z jakiegokolwiek
wyznania czyniłyby wyznanie państwowe, które zakazywałoby swobodnego
praktykowania w jakimkolwiek wyznaniu (…

”. Mimo to a może właśnie dlatego
Amerykanie są jednym z najbardziej religijnych społeczeństw na świecie obok
Polaków czy Irlandczyków: 96% z nich uważa się za osoby wierzące. W połowie
lat 90tych XX wieku przynajmniej raz w miesiącu chodziło do kościoła około
55% dorosłych Amerykanów. Natomiast połowa Amerykanów twierdzi, że w religii
znajduje jednoznacznie moralne wzorce postępowania. eleó
Jak pisze Brad Miner dla liberałów „wiara religijna jest (…

ważna z dwóch
powodów: 1) religia jest prawdziwa, a jej prawdziwość nadaje znaczenie po
prostu wszystkiemu (również sensu nicości nie można naprawdę poznać bez
odniesienia do Boga); 2) religia daje (…

jedyną pewną ochronę przed
absolutyzmem - lewicowym czy prawicowym. Kwestię tę można ująć krótko: Aby
być wolnym, trzeba być posłusznym, „Wolność - napisał Chambers (1952) - jest
potrzebą duszy i niczym więcej”. Wolność polityczna, ciągnął dalej, jest po
prostu sposobem odczytania przez Zachód Biblii. „Religia i wolność są
nierozerwalne”.
Powyższy artykuł jest fragmentem książki Tomasza Cukiernika pt. "Prawicowa
koncepcja państwa - doktryna i praktyka"
www.korespondent.pl/index.php?x=artykuly&id=623