Dodaj do ulubionych

Forum___rozmowa czy kreacja

21.06.02, 19:38
Pytanie dyskusyjne-patrz temat wątku.
Pierwszy głos w dyskusji.
Moim zdaniem Forum może spełniać obydwie formy.
Najważniejsze, by te formy wypełnić treścią!
d_nutka
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG tylko rozmowa /ntxt=bez wypełnienia treścią/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 19:43
    • tyu Re: Forum___rozmowa czy kreacja 21.06.02, 19:59
      d_nutka napisał(a):

      > Pytanie dyskusyjne-patrz temat wątku.
      > Pierwszy głos w dyskusji.
      > Moim zdaniem Forum może spełniać obydwie formy.
      > Najważniejsze, by te formy wypełnić treścią!
      > d_nutka


      Temat-rzeka, D_nutko, oboje to wiemy.
      Kiedyś poteoretyzowaliśmy sobie na ten temat w wątku "Czy najważniejsze jest
      niewidoczne dla oczu?".
      Praktyczne obserwacje niesie choćby dzień dzisiejszy i konfrontacja "wykopanych"
      dawnych postaw i oświadczeń z tym, co zdarzyło się później.
      Ale - jaki procent prawdy jest w kreowanych obliczach forumowiczów?
      Pewnie różny. Pewnie w wielu wypadkach słusznie domyślamy się - gdzie duży, a
      gdzie mały albo zupełnie znikomy.
      Ale pełnej prawdy nie poznamy chyba nigdy. Jak w realnym życiu zresztą.

      Pozdrawiam Cię, Badaczko Dusz!
      smile


      • wojcd Re: Forum___rozmowa czy kreacja 22.06.02, 18:19
        tyu napisał(a):
        > Ale - jaki procent prawdy jest w kreowanych obliczach forumowiczów?
        -----------------------
        Niezwykle wysoki. Przeciez odkrywamy dusze. Paradoks - wstydzimy sie rozbierac publicznie, a nie wstydzimy sie mowic. Przeciez powinno byc odwrotnie.
        Pozdrawiam serdecznie Wojciech
        • witekjs Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 22.06.02, 18:48
          wojcd napisał(a):

          > tyu napisał(a):
          > > Ale - jaki procent prawdy jest w kreowanych obliczach forumowiczów?
          > -----------------------
          > Niezwykle wysoki. Przeciez odkrywamy dusze. Paradoks - wstydzimy sie rozbierac
          > publicznie, a nie wstydzimy sie mowic. Przeciez powinno byc odwrotnie.
          > Pozdrawiam serdecznie Wojciech
          ___________________________________________
          Zdecydowanie zgadzam się z Wojciechem.Można próbawać wystąpić nawet jako advcatus
          diaboli i bronić czegoś, czego wewnętrznie nie akceptujemy.Możliwe jest to jednak
          przez krótki czas.Zmiana nicku może to na jakiś okres przedłużyć.Przy regularnym
          uczestnictwie w "życiu" forum wydaje mi się niemożliwe ukrycie swojego JA.Zdradzą
          nas spontaniczne reakcje na jakiś dla nas istotny temat.Zdradzą nas nasze emocje
          i przekonania.Konieczność przyjęcia jednoznacznej postawy wobec osób i sytuacji
          konfliktowych. Takich np. jak te, które dramatycznie rozgrywają się na naszych
          oczach, obecnie w Forum.Zdradzi nas wreszcie nasz styl i umiejętność lub jej brak
          kontrolowania swoich reakcji w sytuacjach silnego obciążenia uczuciowego.
          Może mógłby ukrywać i nie kreować siebie ktoś, kto jest profesjonalnym
          człowiekiem pióra.Jak sądzę większość z nas nim nie jest.
          Obnaży w końcu kogoś, kto chce udawać innego - archiwum...
          Pozdrawiam.Witek

          • Gość: tete Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ IP: *.telan.pl 22.06.02, 20:06
            Pozdrawiam Cię Witku ! Dawno nie rozmawialiśmy smile)

            Moim zdaniem tak właśnie jest. Prędzej czy później wylezie spod "kreacji"
            kawałek prawdy - najczęściej przykrej - bo w jakim innym celu byłaby taka
            kreacja ? Dlatego cenię tych, którzy są sobą - z całym dobrodziejstwem.

            Kilka osób biega po forum w totalnym dezabilu. Ostatnie sztuki odzieży z nich
            opadły a one nadal czują się odziane ... Pewnie potrafisz to zdiagnozować bo
            dla mnie to zagadka.


            smile)tete
            • witekjs Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 22.06.02, 20:29
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Pozdrawiam Cię Witku ! Dawno nie rozmawialiśmy smile)
              >
              > Moim zdaniem tak właśnie jest. Prędzej czy później wylezie spod "kreacji"
              > kawałek prawdy - najczęściej przykrej - bo w jakim innym celu byłaby taka
              > kreacja ? Dlatego cenię tych, którzy są sobą - z całym dobrodziejstwem.
              >
              > Kilka osób biega po forum w totalnym dezabilu. Ostatnie sztuki odzieży z nich
              > opadły a one nadal czują się odziane ... Pewnie potrafisz to zdiagnozować bo
              > dla mnie to zagadka.
              >
              >
              > smile)tete
              ____________________
              Pozdrawiam Miła Tete.Zdiagnozuję.Jesteś jak to dziecko z baśni, które krzyknęło:
              Król jest nagi !/dawno temu już to cytowałem/.
              Witek

              • snajper55 Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 22.06.02, 22:33
                witekjs napisał(a):

                > Gość portalu: tete napisał(a):
                >
                > > Pozdrawiam Cię Witku ! Dawno nie rozmawialiśmy smile)
                > >
                > > Moim zdaniem tak właśnie jest. Prędzej czy później wylezie spod "kreacji"
                > > kawałek prawdy - najczęściej przykrej - bo w jakim innym celu byłaby taka
                > > kreacja ? Dlatego cenię tych, którzy są sobą - z całym dobrodziejstwem.
                > > Kilka osób biega po forum w totalnym dezabilu. Ostatnie sztuki odzieży z nich
                > > opadły a one nadal czują się odziane ... Pewnie potrafisz to zdiagnozować bo
                > > dla mnie to zagadka.
                > >
                > > smile)tete
                > ____________________
                > Pozdrawiam Miła Tete.Zdiagnozuję.Jesteś jak to dziecko z baśni, które krzyknęło
                > : Król jest nagi !/dawno temu już to cytowałem/.
                > Witek

                Tylko że w baśni to dziecku przyznano rację. A jest możliwa także druga opcja. wink)

                Serdecznie pozdrawiam.
                • Gość: tete Ehe _______ IP: *.telan.pl 23.06.02, 00:05
                  To zależy od społeczności. Społeczność forumowa bywa przekorna (czasami) - ale
                  nie jest ślepa, Boże broń.

                  Drogi Snajperze, dobranoc z dzieńdobry, chyba już zniknę.

                  smile))tete



                  • snajper55 Re: Ehe _______ 23.06.02, 02:13
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > To zależy od społeczności. Społeczność forumowa bywa przekorna (czasami) - ale
                    > nie jest ślepa, Boże broń.
                    >
                    > Drogi Snajperze, dobranoc z dzieńdobry, chyba już zniknę.
                    >
                    > smile))tete

                    Sądząc po ostatnich wymianach postów, rzeczywiście ślepa nie jest. A gdyby nawet,
                    to na ślepotę najlepszy jest podobno napar z Hiacyntów. wink)) Którego na Forum
                    mamy dostatek. Oczka można jakby co przemyć, ba, nawet wykąpać się mozna. wink))))

                    Dobranoc Tete.

                    Śpij spokojnie. smile)))
                    • tyu Dzień dobry! 23.06.02, 11:27
                      Już dzień, czy wszyscy wstali?

                      Jak to miło spotkać - i to w jednym miejscu - tylu miłych ludzi!
                      Którzy na dodatek potrafią łączyć teorię z praktyką.
                      wink)

                      A poza tym - ja nadal, może też jako adwokat diabła, łączę twórczo czarne z
                      białym i twierdzę, że poznać człowieka DO KOŃCA i tak się nie da. Choć to, co
                      napisaliście dotychczas o możliwości poznania człowieka na podstawie jego
                      postów doskonale się zgadza z moją tezą z "Czy najważniejsze...?"


                      Pozdrowienia dla wszystkich "wpisowiczów" - od góry do dołu!
                      tyu
                      • Gość: orange bry! IP: 217.96.107.* 23.06.02, 12:17

                        Tezę o możliwości poznania „człowieka z pseudonimem” przez treść jego
                        forumowych wypowiedzi traktuję z dużą dozą sceptycyzmu. Nawet gdy spotykamy się
                        twarzą w twarz wciąż istnieje pozorność przekonania o dogłębnym przeniknięciu
                        osoby skupiającej nasze zainteresowanie. Na kruchym fundamencie skąpych
                        informacji (z reguły przejaskrawionych w stronę pozytywów) dookreślamy obraz
                        człowieka, najczęściej wyobrażony i fałszywy. Nacechowane dodatnią lub ujemną
                        emocją spostrzeżenia wypaczają percepcję, zachowania odbieramy nieobiektywnie -
                        z punktu wcześniejszego zauroczenia, uprzedzeń.
                        Jesteśmy nieustanną zmianą.


                        Tak naprawdę jestem zły. smile

                        Pozdrawiam wszystkich wątpliwych moralnie wink,
                        również innych,

                        orange
                      • Gość: siedem to IP: *.tgory.pik-net.pl 23.06.02, 14:58
                        tyu napisał(a):

                        > Już dzień, czy wszyscy wstali?
                        >
                        > Jak to miło spotkać - i to w jednym miejscu - tylu miłych ludzi!

                        to o mnie
                        wiem - czuję to
                        to o mnie!

                        > A poza tym - ja nadal, może też jako adwokat diabła,

                        hodowca ślimaków majbi

                        > białym i twierdzę, że poznać człowieka DO KOŃCA i tak się nie da

                        czasem patrzysz na osobę która znasz od 20u lat i konstatujesz przerażony, że w
                        sumie to jej nie znasz

                        nigdy nie policzycie ile jest diabłów na główce szpilki. czy mozna poznac osobę
                        przez internet. moglibyscie się z perłą czasem kuflem po łbie zdzielić.

                        ide bo mnie zaraz danka ze "swojego" wątku wyprosi

                        7,64

                        • witekjs Re: to 23.06.02, 15:22
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > tyu napisał(a):
                          >
                          > > Już dzień, czy wszyscy wstali?
                          > >
                          > > Jak to miło spotkać - i to w jednym miejscu - tylu miłych ludzi!
                          >
                          > to o mnie
                          > wiem - czuję to
                          > to o mnie!
                          >
                          > > A poza tym - ja nadal, może też jako adwokat diabła,
                          >
                          > hodowca ślimaków majbi
                          >
                          > > białym i twierdzę, że poznać człowieka DO KOŃCA i tak się nie da
                          >
                          > czasem patrzysz na osobę która znasz od 20u lat i konstatujesz przerażony, że w
                          >
                          > sumie to jej nie znasz
                          >
                          > nigdy nie policzycie ile jest diabłów na główce szpilki. czy mozna poznac osobę
                          >
                          > przez internet. moglibyscie się z perłą czasem kuflem po łbie zdzielić.
                          >
                          > ide bo mnie zaraz danka ze "swojego" wątku wyprosi
                          >
                          > 7,64
                          ______________________
                          Gdzieś kiedyś pisaliśmy o tym, że w realu ogromna większośc ludzi, których
                          znamy "od 20 lat" to osoby, o których przekonaniach, zainteresowaniach i sposobie
                          reagowania w napięciu lub rozgoryczeniu możemy powiedzięć mniej niż o nie znanych
                          nam nickach z Forym.Oczywiste, że jest to inna wiedza.Nie jestem jednak
                          przekonany, że pełniejsza w realu.Bardzo często unikamy tam sytuacji w których
                          musielibyśmy naprawdę poznać swoich znajomych.Czasami po prostu o pewnych
                          sprawach nie rozmawiamy z nimi.Nagle mogło by się okazać, że nie mamy do kogo się
                          odezwać. Instynkt somozachowawczy chroni nas przed takimi eksperymentami.Tu może
                          nie jest tak silny?Nie widzimy również swoich oczu...
                          Co o tym sądzisz?
                          Pozdrawiam.Witek

                          • Gość: siedem hmm IP: *.tgory.pik-net.pl 23.06.02, 15:40
                            witekjs napisał(a):

                            > nie jest tak silny?Nie widzimy również swoich oczu...
                            > Co o tym sądzisz?

                            to jest tak:
                            Możesz mieć szczęście wywołane metodami naturalnymi lub metodami sztucznymi
                            [kokaina, amfetamina, Ethanol]. przyjaciele to taki podrodzaj szczęścia. Można
                            zdobyć przyjaciół naturalnie lub sztucznie-netowo. Zgadzam się z tym, że internet
                            odkrywa w człowieku rzeczy nie do odkrycia w metodami naturalnymi. Poza tym
                            zaspakaja naturalną ciekawość drugiej istoty i wiele innych perwersyj.


                            7,30
                        • led3 Re: to 23.06.02, 18:06
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > tyu napisał(a):
                          >
                          > > Już dzień, czy wszyscy wstali?
                          > >
                          > > Jak to miło spotkać - i to w jednym miejscu - tylu miłych ludzi!
                          >
                          > to o mnie
                          > wiem - czuję to
                          > to o mnie!
                          >
                          > > A poza tym - ja nadal, może też jako adwokat diabła,
                          >
                          > hodowca ślimaków majbi
                          >
                          > > białym i twierdzę, że poznać człowieka DO KOŃCA i tak się nie da
                          >
                          > czasem patrzysz na osobę która znasz od 20u lat i konstatujesz przerażony, że w
                          >
                          > sumie to jej nie znasz
                          >
                          > nigdy nie policzycie ile jest diabłów na główce szpilki. czy mozna poznac osobę
                          >
                          > przez internet. moglibyscie się z perłą czasem kuflem po łbie zdzielić.
                          >
                          > ide bo mnie zaraz danka ze "swojego" wątku wyprosi
                          >
                          > 7,64
                          >

                          a masz 7-ko dobrą pamięć?
                          LED
            • witekjs Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 23.06.02, 12:49
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Pozdrawiam Cię Witku ! Dawno nie rozmawialiśmy smile)
              >
              > Moim zdaniem tak właśnie jest. Prędzej czy później wylezie spod "kreacji"
              > kawałek prawdy - najczęściej przykrej - bo w jakim innym celu byłaby taka
              > kreacja ? Dlatego cenię tych, którzy są sobą - z całym dobrodziejstwem.
              >
              > Kilka osób biega po forum w totalnym dezabilu. Ostatnie sztuki odzieży z nich
              > opadły a one nadal czują się odziane ... Pewnie potrafisz to zdiagnozować bo
              > dla mnie to zagadka.
              >
              >
              > smile)tete
              _____________________________
              Droga Tete.Piszesz jedynie o złym, słowa kreacja znaczeniu.Takim gdy ktoś
              świadomie tworzy coś co daleko odbiega od rzeczywistości i być może zbliżone jest
              jedynie do jego idealnego wyobrażenia o sobie.
              Istnieje tu, jak mi się wydaje jeszcze inny rodzaj kreowania siebie.Nie w pełni
              przewidywany, a w każdym razie często wymykający się spod naszej
              kontroli.Wiekszość z nas, tutaj dopiero zaczęła pisać tak dużo, na tak wiele
              tematów, do tak różnych osób i stosując niekiedy po raz pierwszy w życiu nieznane
              dla siebie formy wyrazu/np. moje limeryki/.Po jakimś czasie dowiadujesz się ze
              zdziwieniem, że poznają cię po stylu.Najczęściej do tej pory nie wiedziałeś, że
              masz styl, który może byc rozpoznawalny.Gdy ktoś ni stąd, ni zowąd zacytuje kilka
              twoich postów, ze zdziweniem dostrzegasz jak rózne są one na tle innych.Nie do
              ukrycia są równiesz intencje i nastawienie.Pewnie zdziwiona byłaś Tete, gdy tak
              często od zupełnie różnych ludzi spotykały Cię dowody sympatii i akceptacji,
              nawet w bardzo napiętych sytuacjach.Tak właśnie powstaje nasze nie uświadamiane
              kreowanie siebie w tym całkowicie nowym dla nas świecie.Jesteśmy tu w dużym
              stopniu rozpoznawalni, przez długi czas nie zdajac sobie z tego sprawy.Pewnie
              dopiero tu i teraz, większość z nas mogło się przekonać, jakże niezwykle
              dramatycznie, co znaczy powiedzenie "Le style c`est l`homme meme."/Styl to sam
              człowiek./Georges-Luis Leclerc De Buffon i Tyu.wink
              Pozdrawiam Was wszystkich badzo ciepło.Witek

              • witekjs Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 23.06.02, 14:14
                witekjs napisał(a):

                > Gość portalu: tete napisał(a):
                >
                > > Pozdrawiam Cię Witku ! Dawno nie rozmawialiśmy smile)
                > >
                > > Moim zdaniem tak właśnie jest. Prędzej czy później wylezie spod "kreacji"
                > > kawałek prawdy - najczęściej przykrej - bo w jakim innym celu byłaby taka
                > > kreacja ? Dlatego cenię tych, którzy są sobą - z całym dobrodziejstwem.
                > >
                > > Kilka osób biega po forum w totalnym dezabilu. Ostatnie sztuki odzieży z n
                > ich
                > > opadły a one nadal czują się odziane ... Pewnie potrafisz to zdiagnozować
                > bo
                > > dla mnie to zagadka.
                > >
                > >
                > > smile)tete
                > _____________________________
                > Droga Tete.Piszesz jedynie o złym, słowa kreacja znaczeniu.Takim gdy ktoś
                > świadomie tworzy coś co daleko odbiega od rzeczywistości i być może zbliżone je
                > st
                > jedynie do jego idealnego wyobrażenia o sobie.
                > Istnieje tu, jak mi się wydaje jeszcze inny rodzaj kreowania siebie.Nie w pełni
                >
                > przewidywany, a w każdym razie często wymykający się spod naszej
                > kontroli.Wiekszość z nas, tutaj dopiero zaczęła pisać tak dużo, na tak wiele
                > tematów, do tak różnych osób i stosując niekiedy po raz pierwszy w życiu niezna
                > ne
                > dla siebie formy wyrazu/np. moje limeryki/.Po jakimś czasie dowiadujesz się ze
                > zdziwieniem, że poznają cię po stylu.Najczęściej do tej pory nie wiedziałeś, że
                >
                > masz styl, który może byc rozpoznawalny.Gdy ktoś ni stąd, ni zowąd zacytuje kil
                > ka
                > twoich postów, ze zdziweniem dostrzegasz jak rózne są one na tle innych.Nie do
                > ukrycia są równiesz intencje i nastawienie.Pewnie zdziwiona byłaś Tete, gdy tak
                >
                > często od zupełnie różnych ludzi spotykały Cię dowody sympatii i akceptacji,
                > nawet w bardzo napiętych sytuacjach.Tak właśnie powstaje nasze nie uświadamiane
                >
                > kreowanie siebie w tym całkowicie nowym dla nas świecie.Jesteśmy tu w dużym
                > stopniu rozpoznawalni, przez długi czas nie zdajac sobie z tego sprawy.Pewnie
                > dopiero tu i teraz, większość z nas mogło się przekonać, jakże niezwykle
                > dramatycznie, co znaczy powiedzenie "Le style c`est l`homme meme."/Styl to sam
                > człowiek./Georges-Luis Leclerc De Buffon i Tyu.wink
                > Pozdrawiam Was wszystkich badzo ciepło.Witek
                _______
                PS.Przed chwilą ktoś przypomniał mi jeszcze jedno powiedzenie.Jak ulał, pasujace
                tymczasem do naszego Forum. - "Co to jest takt dowiadujemy się gdy go nie ma".
                WJS
              • snajper55 Re:________ Forum___rozmowa czy kreacja___________ 23.06.02, 21:26
                witekjs napisał(a):

                > Droga Tete.Piszesz jedynie o złym, słowa kreacja znaczeniu.Takim gdy ktoś
                > świadomie tworzy coś co daleko odbiega od rzeczywistości i być może zbliżone je
                > st jedynie do jego idealnego wyobrażenia o sobie.
                > Istnieje tu, jak mi się wydaje jeszcze inny rodzaj kreowania siebie.Nie w pełni
                > przewidywany, a w każdym razie często wymykający się spod naszej
                > kontroli.Wiekszość z nas, tutaj dopiero zaczęła pisać tak dużo, na tak wiele
                > tematów, do tak różnych osób i stosując niekiedy po raz pierwszy w życiu nieznan
                > e dla siebie formy wyrazu/np. moje limeryki/.Po jakimś czasie dowiadujesz się ze
                > zdziwieniem, że poznają cię po stylu.Najczęściej do tej pory nie wiedziałeś, że
                > masz styl, który może byc rozpoznawalny.Gdy ktoś ni stąd, ni zowąd zacytuje kilk
                > a twoich postów, ze zdziweniem dostrzegasz jak rózne są one na tle innych.Nie do
                > ukrycia są równiesz intencje i nastawienie.Pewnie zdziwiona byłaś Tete, gdy tak
                > często od zupełnie różnych ludzi spotykały Cię dowody sympatii i akceptacji,
                > nawet w bardzo napiętych sytuacjach.Tak właśnie powstaje nasze nie uświadamiane
                > kreowanie siebie w tym całkowicie nowym dla nas świecie.Jesteśmy tu w dużym
                > stopniu rozpoznawalni, przez długi czas nie zdajac sobie z tego sprawy.Pewnie
                > dopiero tu i teraz, większość z nas mogło się przekonać, jakże niezwykle
                > dramatycznie, co znaczy powiedzenie "Le style c`est l`homme meme."/Styl to sam
                > człowiek./Georges-Luis Leclerc De Buffon i Tyu.wink
                > Pozdrawiam Was wszystkich badzo ciepło.Witek

                Zgadzam się z Tobą, Witku. Jednak ten styl może być kreowany sztucznie. Uważam,
                że jest to łatwiejsze tutaj, w necie niż w realu. Tam wiele informacji o
                człowieku otrzymujemy na niewerbalnej drodze. Przypomnij mi jaki to procent, ale
                z tego co pamiętam, to zaskakująco duży. A sterować mową ciała nie jest łatwo.
                Natomiast odczytywanie jej następuje automatycznie, choć podświadomie. Po nauce -
                nawet świadomie. Tutaj, na Forum, gdy nie widzimy rozmówcy, kreowanie swojej
                postaci jest dużo łatwiejsze. Czy nie jest to przyczyna przyciągania przez
                virtual ludzi o pewnego rodzaju konstrukcji psychicznej ? Ta mozliwość
                wykreowania swojej postaci, różniącej się czasem dramatycznie od wizerunku z
                realu ? Tak więc kreacja ? Przynajmniej dla niektórych z nas na pewno tak.

                Pozdrawiam serdecznie. smile)
    • led3 Re: Forum___rozmowa czy kreacja 23.06.02, 18:04
      A ja mam ochotę kreowac się przez rozmowę.
      LED
      • Gość: tete manowce IP: *.telan.pl 01.07.02, 14:33

        Tak się zastanawiam nad tą kreacją ... a po co zmiana(-y) nicka (-ów)?
        To pomaga ?

        Ja nie napadam. Po prostu nie rozumiem.
        Kilka osób zmieniało nicki - niejako w trakcie ale zwykle informowały o
        powodach.

        "Sukienki" - jak napisałaś w innym wątku - to dla mnie bardziej nastroje
        konkretnej osoby (nicka), klimaty - jakie tworzy w rozmowie. Nick nie jest
        sukienką.

        smile)tete
        • Gość: # manowce = wypelnienie sukienki kreacja /nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 14:42
          • Gość: # O ile pamietam z mlodych lat /nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 14:52
        • danka10 Re: manowce 01.07.02, 15:33
          do tete
          gdybyś byla kobietą(?), to byś wiedziala, że sukienka to nie tylko ubranie.
          porownanie nicka i sukienki nie jest bezpodstawne.
          Danka
          • Gość: tete gdybym była supermenką (superwomanką ???) IP: *.telan.pl 01.07.02, 16:49

            ... pewnie wiedziałabym prawie wszystko.

            danka10 napisał(a):

            > do tete
            > gdybyś byla kobietą(?), to byś wiedziala, że sukienka to nie tylko ubranie.
            > porownanie nicka i sukienki nie jest bezpodstawne.
            > Danka

            Danka,
            Jesteś brzytwa straszna. Ale ja nie z obrażalskich. Sukienka to nie tylko
            ubranie, też osobowość. Jednak upieram się przy swoim. Pojawianie się na forum
            pod zmieniającymi się nickami i płciami źle mi się kojarzy. Kto
            przeszedł "pacynkowanie" - ten zrozumie. Eksperymenty, theatrum itd. Oczywiście
            nie uważam Twoich kolejnych nicków za pacynki a Ciebie samą za jakiegoś puppet
            mastera ! Tym bardziej, że piszesz o tym otwarcie.

            pozdrawiam, smile)tete (niewątpliwie rodzaju żeńskiego)







            • tyu Do superwomenek obu 01.07.02, 17:00
              Gość portalu: tete napisał(a):
              >
              > ... pewnie wiedziałabym prawie wszystko.
              >
              > danka10 napisał(a):
              >
              > > do tete
              > > gdybyś byla kobietą(?), to byś wiedziala, że sukienka to nie tylko ubranie.
              > > porownanie nicka i sukienki nie jest bezpodstawne.
              > > Danka
              >
              > Danka,
              > Jesteś brzytwa straszna. Ale ja nie z obrażalskich. Sukienka to nie tylko
              > ubranie, też osobowość. Jednak upieram się przy swoim. Pojawianie się na forum
              > pod zmieniającymi się nickami i płciami źle mi się kojarzy. Kto przeszedł
              > "pacynkowanie" - ten zrozumie. Eksperymenty, theatrum itd. Oczywiście nie
              > uważam Twoich kolejnych nicków za pacynki a Ciebie samą za jakiegoś puppet
              > mastera ! Tym bardziej, że piszesz o tym otwarcie.
              >
              > pozdrawiam, smile)tete (niewątpliwie rodzaju żeńskiego)


              1. Potwierdzam niewątpliwą kobiecość OBU Pań.
              2. Potwierdzam niewątpliwą słuszność skojarzeń Tete. Może - dla pewnego
              osłabienia uzasadnionego, przyznaję, urazu - skojarz Tete również Maksia i
              Limaka? Bez względu na aspekty logiczne, czy estetyczne - NIE są to pacynki
              niszczące ludzi!
              3. Potwierdzam też niewątpliwą niepacynkowość D_nutki, także wtedy, gdy była
              Przyjacielem (w tym moim! I mam nadzieję, że jest nim nadal!), Małpkami, Mrówką
              oraz szeregiem innych stworzeń.

              Pozdrawiam Was obie!
              • Gość: tete do Tyu IP: *.telan.pl 01.07.02, 17:23

                No właśnie. Danka JEST sobą. W różnych sukienkach (czytaj : nastrojach,
                klimatach, wydaniach). Różna jest. Złożona. Ale Danka.
                Jej nicki nie są pacynkami (tak napisałam przecież !). Dlaczego nie chce być na
                stałe Danką ????

                smile)tete
                • tyu Do Tete 01.07.02, 17:30
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  >
                  > No właśnie. Danka JEST sobą. W różnych sukienkach (czytaj : nastrojach,
                  > klimatach, wydaniach). Różna jest. Złożona. Ale Danka.
                  > Jej nicki nie są pacynkami (tak napisałam przecież !). Dlaczego nie chce być na
                  > stałe Danką ????
                  >
                  > smile)tete


                  Mam pomysł - identyczny stosuję wobec Maksia i Limaka:

                  Maksio, to ZAWSZE Maksio. Limak, to ZAWSZE Limak (Kamil ewentualnie).
                  A D_nutka (Danka itd) to ZAWSZE...

                  No właśnie.
                  Ale i tak ją lubię. Bardzo zresztą. Nie masz mi tego za złe, o Tete - PRZEUROCZA
                  KOBIETO, mam nadzieję?

                  wink))

                  • Gość: tete a dlaczegooooooooooooooo IP: *.telan.pl 01.07.02, 18:04

                    wydaje Ci się, że mogłabym mieć coś przeciwko temu ??????????????

                    W żadnym wypadku !

                    serdecznie pozdrawiam, smile)tete
                    • Gość: tyu To świetnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!! IP: 2.2.STABLE* / 192.168.10.* 01.07.02, 19:02
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      >
                      > wydaje Ci się, że mogłabym mieć coś przeciwko temu ??????????????
                      >
                      > W żadnym wypadku !
                      >
                      > serdecznie pozdrawiam, smile)tete


                      A ja JESZCZE serdeczniej, aha!
                      wink)


                • danka10 Re: do tete 01.07.02, 19:03
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  >
                  > No właśnie. Danka JEST sobą. W różnych sukienkach (czytaj : nastrojach,
                  > klimatach, wydaniach). Różna jest. Złożona. Ale Danka.
                  > Jej nicki nie są pacynkami (tak napisałam przecież !). Dlaczego nie chce być na
                  >
                  > stałe Danką ????
                  >
                  > smile)tete

                  Ależ droga Tete!
                  Ja nigdy nie przestalam być Danką!
                  nawet 'ubrana w różne nicki'
                  zawsze pozostawiałam ślad rozpoznawczy.
                  pozdrawiam serdecznie i przepraszam za gwałtowność.
                  Danka
                  • Gość: tyu Do Przyjacielskiego Małpiszona D_nutki IP: 2.2.STABLE* / 192.168.10.* 01.07.02, 19:07
                    A Ty też tu!
                    JUŻ DWIE PRZEMIŁE PANIE!
                    Witaj!
    • white.falcon Re: Forum___rozmowa czy kreacja 01.07.02, 19:12
      Witam! Sądzę, że to co jest kształtowane na forum to inny wymiar realnie
      istniejącej rzeczywistości ubranej w paletko technologii. Druga rzeczywistość
      to realne życie, trzecia - to co o nas myślą i jak nas widzą inni, czwarta -
      jak my sami siebie widzimy. Wszystkie są prawdziwe i powiązane ze sobą. To, że
      zastanawiacie się nad forumową rzeczywistością oznacza li tylko, że próbujemy
      wszyscy ją wpasować w życie, do którego przyzwyczajeni jesteśmy od dziecka.
      Nowe zawsze zastanawia. Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka