patience 18.04.05, 17:48 Make love, not war. Kochajmy sie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dajczgewand MEMENTO AMORI ! 18.04.05, 18:21 to M0MENTALNE haslo monuMentalne najpierw PAMIEC odzyskac a potem zreFormowac dr.Altzhaimer Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Memento aRmori ! 18.04.05, 18:29 patience napisała: > Make love, not war. > Kochajmy sie! > Memento armori! Pamiętaj o pancerzu! Make love, not war. Ale o pancerzu zawsze warto też pamiętac i zawsze mieć w zapasie trochę czołgów. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Memento aRmori ! 18.04.05, 18:30 t0g napisał: > patience napisała: > > > Make love, not war. > > Kochajmy sie! > > > > Memento armori! Pamiętaj o pancerzu! > > Make love, not war. Ale o pancerzu zawsze warto też pamiętac i zawsze mieć w > zapasie trochę czołgów. Masz na myśli parę gumek? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento aRmori ! 18.04.05, 18:49 Hehe memento amori et armori? Gieniaaalne)))) Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Memento aRmori ! 18.04.05, 19:58 hymen napisał: > t0g napisał: > > > patience napisała: > > > > > Make love, not war. > > > Kochajmy sie! > > > > > > > Memento armori! Pamiętaj o pancerzu! > > > > Make love, not war. Ale o pancerzu zawsze warto też pamiętac i zawsze mie > ć w > > zapasie trochę czołgów. > > Masz na myśli parę gumek? Najwyraźniej należysz do takich, "którym wszystko się kojarzy". Moge Ci jeszcze podsunąć inne materiały do skojarzeń: czołg ma lufę, którą przy strzelaniu wznosi pod katem do góry; Czolg ma właz, przez który obsługa musi WSUWAĆ sie do wnętrza; I jeszcze parę innych by sie znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Memento aRmori ! 18.04.05, 21:02 Tomek, make love czolgami chcesz czynić? Z armatami przybądź do mnie w innym czasie, teraz nie mam nastroju. Odpowiedz Link Zgłoś
gretshen Re: Memento amori ! 18.04.05, 18:40 Teraz nie moge, ale nadrobie pozniej. Obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento amori ! 18.04.05, 18:50 > Teraz nie moge, ale nadrobie pozniej. Obiecuje No wlasnie. Dlatego mementuje, zeby nie zapomniec o amorowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Amor patriae nostra lex 18.04.05, 19:18 Hehe, lubię przekorę. Jak Wy o d..., to ja o zupie. I wręcz przeciwnie, a nawet odwrotnie. Hiacynt powiedziałby, że stosuję kontrapozycję - to chyba coś w rodzaju 69, a nie 68. Kurde, jest kilka ciekawych tematów w Akwarium, ale nie mam czasu. Znikam, zostawiając cień swego uśmiechu, jak pewien kot. Całuski wiosenne dla Pań)) Panowie mi nie w głowie tej wiosny. Ale OK, ściskam dłonie Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Re: Amor patriae nostra lex 18.04.05, 19:43 Masz prezencik - wizerunek swego kota (spor o jego dekapitacje) znajdziesz pod koniec rozdzialu VIII Odpowiedz Link Zgłoś
march.hare Dywagacje o dekapitacji 18.04.05, 20:27 When she got back to the Cheshire Cat, she was surprised to find quite a large crowd collected round it: there was a dispute going on between the executioner, the King, and the Queen, who were all talking at once, while all the rest were quite silent, and looked very uncomfortable. The moment Alice appeared, she was appealed to by all three to settle the question, and they repeated their arguments to her, though, as they all spoke at once, she found it very hard indeed to make out exactly what they said. The executioner's argument was, that you couldn't cut off a head unless there was a body to cut it off from: that he had never had to do such a thing before, and he wasn't going to begin at HIS time of life. The King's argument was, that anything that had a head could be beheaded, and that you weren't to talk nonsense. The Queen's argument was, that if something wasn't done about it in less than no time she'd have everybody executed, all round. (It was this last remark that had made the whole party look so grave and anxious.) Alice could think of nothing else to say but `It belongs to the Duchess: you'd better ask HER about it.' `She's in prison,' the Queen said to the executioner: `fetch her here.' And the executioner went off like an arrow. The Cat's head began fading away the moment he was gone, and, by the time he had come back with the Duchess, it had entirely disappeared; so the King and the executioner ran wildly up and down looking for it, while the rest of the party went back to the game. --- Czy to opis forum tego? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Dywagacje o dekapitacji 18.04.05, 20:35 march.hare napisał: Czy to opis forum tego? :::::::: i to znakomity)) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Eeee...Link mi zginal :-( 18.04.05, 20:47 www-2.cs.cmu.edu/People/rgs/alice-table.html Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Amor patriae nostra lex 18.04.05, 19:47 hehe kocie z krainy czarow. A co robia koty na wiosne? PS. Buuuuzka Odpowiedz Link Zgłoś
march.hare Wiosna, wiosna:))) 18.04.05, 20:30 patience napisała: > hehe kocie z krainy czarow. A co robia koty na wiosne? To samo, co zające. Tudzież inne ssaki, ptaki i motylki)) > PS. Buuuuzka Całuski, jeni)) Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Amor odit inertes ...... 18.04.05, 20:06 jak wyzej Zgnin, przepadnij maro kocia nieczysta z Basni*PL , a nie rob nadzieji,ze sie pojawisz... Skoro calujesz panie, to wiosna nasza, he ? Ja ci dam panow, latem tez nie pozwole i jesienia i zima Wielkies mi uczynil pustki w domu moim, moj drogi Jenisieju tym zniknieniem swoim Odpowiedz Link Zgłoś
march.hare Amentium irae amoris integratio est ;-) 18.04.05, 20:32 Całuski)) Zając syberyjski Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita sopra ? - Terentius:) SED: 18.04.05, 20:35 Amoris vulnus idem, qui sanat, facit Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Amor nie jedno ma imię :) 18.04.05, 20:39 www.flashjokeoftheday.com/fjotd/swf/clean/whobell.swf Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Re: Amor nie jedno ma imię :) 18.04.05, 20:40 znam to jest super palnick ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Memento amori ! 18.04.05, 21:30 patience napisała: > Make love, not war. > Kochajmy sie! > dwa słowa, a tyle znaczą, aż tyle znaczą! czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
wolomin_w_nocy Re: Memento amori ! 20.04.05, 09:50 owca_czarna napisała: > patience napisała: > > > Make love, not war. > > Kochajmy sie! > > > > dwa słowa, a tyle znaczą, aż tyle znaczą! > > czarna_owca Tak zgodnie z duchem powyższej dyskusji to znaczą mniej więcej tyle "Ru..ie a nie strzelanie" Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento amori ! 20.04.05, 15:38 a ty jak rozumiem wolisz strzelac? To qrcze idz do sexuologa, on ci moze cos poradzi... Odpowiedz Link Zgłoś
wolomin_w_nocy Re: Memento amori ! 20.04.05, 16:26 Źle odczytałaś moje intencje. Tym niemniej dzięki za zainteresowanie i troskę o moją seksualność. Intencją moją było tylko zauważenie, że kopulacja nie jest warunkiem wystarczającym do szczęścia. To nie jest wybór między burdelami i barykadami. Odpowiedz Link Zgłoś
terran : Memento amori !.... 20.04.05, 16:54 www.bildt.net/ jest wiecej mozliwosci ... burdel blisko parlamentu...albo siedziby rzadu ... bildt.blogspot.com/2005/04/which-europe.html Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 17:21 terran napisał: > www.bildt.net/ > jest wiecej mozliwosci ... > > burdel blisko parlamentu...albo siedziby rzadu ... > > bildt.blogspot.com/2005/04/which-europe.html > och Terranie, jaka ja jestem niepocieszona, żadnego Twojego linka nie mogę otworzyć, szkoda, a pewnie są ciekawe (. czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 17:47 Nie mozesz? Ja moge... No w kazdym razie ciekawy jest ten o burdelu w okolicach parlamentu europejskiego: bildt.blogspot.com/2005/04/which-europe.html Jak nie mozesz otworzyc, to powiem, ze to jest blog Bildt comments, czyli okazyjne komentarze. Link prowadzi do artykulu o konstytucji, a raczej burdelu zwiazanego z parlamentem europejskim szykujacym referendum. On mowi ze wszyscy mowia o Europie, tylko nie jest jasne, czy o tej samej. Dosyc zabawne zderzenie z polskimi dyskusjami o konstytucji Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 18:03 Większość dyskusji na tym polega i nie ma co wydziwiać, że w Polsce jest gorzej. Parlament nie jest od tego, by make love czynić. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 18:27 hymen napisał: > i nie ma co wydziwiać, że w Polsce jest gorzej. czy to znaczy, ze Polacy są z natury malkontentami? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita Memini tui, memento mei :) 20.04.05, 18:34 A mowilam juz,ze Was wszystkich lubie ? Serio i bez chcenia czegokolwiek za owo lubienie)))) W sumie,nieczesto sie slyszy... takie proste lubie Cie. Przynajmniej takie mam wrazenie. Nawet udalo mi sie ostatnio ( o zgrozo, fuj,fuj ) polubic allegro.con.brio Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 21:16 owca_czarna napisała: > hymen napisał: > > > i nie ma co wydziwiać, że w Polsce jest gorzej. > > > czy to znaczy, ze Polacy są z natury malkontentami? Eee tam, od razu Polacy. To tylko nasza Cierpliwość taka niezadowolona ). > Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: : Memento amori !.... 20.04.05, 18:43 > Większość dyskusji na tym polega i nie ma co wydziwiać, że w Polsce jest > gorzej. Parlament nie jest od tego, by make love czynić. To zalezy co kto rozumie przez parlamentarne make love. Na przyklad moim zdaniem znaczy ono "parlamentarzysto", make love z wlasnym spoleczenstwem i wlasnym elektoratem!" Bardzo sluszna jest uwaga w komentarzach do bloga, ze demokracja na poziomie europejskim jest bardzo utrudniona czy wrecz niemozliwa bez mediow europejskich. Aktualnie w Parlamencie Europejskim mamy do czynienia nie z make love tylko platna miloscia, ktorej odglosy docieraja do poszczegolnych krajow w zaleznosci od woli i ochoty osob w tej platnej moilosci bioracych udzial. Spoleczenstwa nie rozmawiaja ze soba bezposrednio, bo nie ma europejskich mediow. Tylko posrednicy, trzecia lub czwarta reka, spadochroniarze, mieszajacy ludziom w glowach... No wiec make love w wydaniu parlamentarzysty by moze powinno wygladac tak - a dopusc ty czasem swoj elektorat do glosu... A pozwol, zeby Mediolan w ogole cos wiedzial o Wroclawiu i nawzajem... Jesli nie ma mediow, to nie ma demokracji. Nawet przeciwko cenzurze powalczyc nie mozna, bo zeby byla cenzura, to najpierw musi byc przekaz informacji, no nie? Innymi slowy, dyskusja o konstytucji jest z gruntu swego bardzo niedemokratyczna. Ale paradoks, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Wystarczą mi nasze komuchy, 20.04.05, 20:50 patience napisała: > > Większość dyskusji na tym polega i nie ma co wydziwiać, że w Polsce jest > > gorzej. Parlament nie jest od tego, by make love czynić. > > > To zalezy co kto rozumie przez parlamentarne make love. Na przyklad moim zdanie > m > znaczy ono "parlamentarzysto", make love z wlasnym spoleczenstwem i wlasnym > elektoratem!" Bardzo sluszna jest uwaga w komentarzach do bloga, ze demokracja > na poziomie europejskim jest bardzo utrudniona czy wrecz niemozliwa bez mediow > europejskich. Aktualnie w Parlamencie Europejskim mamy do czynienia nie z make > love tylko platna miloscia, ktorej odglosy docieraja do poszczegolnych krajow w > zaleznosci od woli i ochoty osob w tej platnej moilosci bioracych udzial. Francuz mnie się nie przyda. Neoliberaalizm widzi on jako negatywną kampanię z wykorzystaniem Turków, Szwecja mu się jawi jako ideał, a do socjalizmu najchętniej doszedłby dyktaturą. A z tym pralamentem nie jast tak jak by się chciało widzieć a tak jak realna sytuacja i demokracja pozwala. I jest to o wiele bardziej podobne do płatnej milości niż jakiś wzniosłych relacji między wyborcami a ich przedstawicieli. Problem w tym, że w burdelu wie się co się dostaje a niechciane dodatki należy traktować jako znane ryzyko. W demokracji nic nie wiadomo. > Spoleczenstwa nie rozmawiaja ze soba bezposrednio, bo nie ma europejskich > mediow. Tylko posrednicy, trzecia lub czwarta reka, spadochroniarze, mieszajacy > ludziom w glowach... Są fora, powstały blogi. No wiec make love w wydaniu parlamentarzysty by moze > powinno wygladac tak - a dopusc ty czasem swoj elektorat do glosu... A pozwol, > zeby Mediolan w ogole cos wiedzial o Wroclawiu i nawzajem... Jesli nie ma > mediow, to nie ma demokracji. Nawet przeciwko cenzurze powalczyc nie mozna, bo > zeby byla cenzura, to najpierw musi byc przekaz informacji, no nie? Myślę, że to mrzonki, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Anarchia rozwiązała by problem . Ludzie będą chcieć wiedzieć o Mediolalnie, jeżeli będą tym zainteresowani. > > Innymi slowy, dyskusja o konstytucji jest z gruntu swego bardzo > niedemokratyczna. Ale paradoks, nie? Eee, to forum niedemokratyczne? A w sumie demokracja polega na tym, żeby wybrać takich głąbów, którzy prawa nie zepsują, a nie żeby dyskutowali. Odpowiedz Link Zgłoś
wolomin_w_nocy Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:12 Tutaj jest news odnośnie tego jak to miłość wojnę wstrzymywała. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2667090.html I uprzedzająco powiem, że wcale pluć na nią chcę, ani wojny gotować nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:18 To jest raczej news, jak glupiec wali na oslep... Zapewne w czasie wojny z Wietnamem byl mlodym czlowiekiem ktory przezyl niejeden horror i niejednego kolege stracil. I kogo dzis obwinia za smierc swoich kumpli? Nie generalow, tylko osobe, ktora usilowala powstrzymac wysylanie mlodych ludzi na smierc. Eeech, chcialoby sie rzec. I dlatego tyle tych wojen w historii ludzkosci. Glupcow nie sieja, sami sie rodza. Odpowiedz Link Zgłoś
wolomin_w_nocy Kazdy widzi to co chce 21.04.05, 14:39 Pani Fonda przyznaje sie do bledu. Nie mnie oceniać czy jest on glupcem, czy nie. Jeżeli juz budzi we mnie jakies odczucia to chyba tylko zal. Nie wiem czy nie wini generalow - byc moze wini. To że notatka o tym nie wspomina nic nie znaczy. -- /P. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Kazdy widzi to co chce 21.04.05, 14:48 Zajrzyj nizej do tego cytatu przyniesionego przez danutke. Jest bardzo dobry. To wlasnie tak jest, z nienawiscia, ze jest latwiejsza niz znoszenie bolu. Latwiej nienawidziec Fonde niz swiadomosc bezsensu wlasnego zmarnowanego zycia oraz smierci kolegow, ktora sie okazala wiecej niz niepotrzebna. Niewlasciwa. I to czesto na wlasne zyczenie, bo czesc zolniezy to byli mlodzi ludzie do tego stopnia zaczadzeni wojenna propaganda, ze sami sie zglaszali. Swietna ksiazke napisal o tym senator McCain. Tez weteran wojny, a nawet wiecej, bo byl jencem wojennym Vietkongu i wrocil sporo po wojnie jako wrak, gdyz byl torturowany. Tylko ze to niesamowicie silny czlowiek. Potrafil stawic czola swojemu bolowi. Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:23 patience napisała: > Make love, not war. > Kochajmy sie! > przed chwią zasłyszane-cytuję z pamieci "być może człowiek nie może się wyzbyć swojej nienawiści, bo boi się zmierzyć ze swoim bólem" Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:27 d.nutka1 napisała: > "być może człowiek nie może się wyzbyć swojej nienawiści, bo boi się zmierzyć > ze swoim bólem" Wiecej niz dobre. Prawdziwe... Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:33 patience napisała: > d.nutka1 napisała: > > "być może człowiek nie może się wyzbyć swojej nienawiści, bo boi się zmie > rzyć > > ze swoim bólem" > > Wiecej niz dobre. Prawdziwe... > > > i w tym kontekście słowa otwierające pontyfikat JPII "Nie lękajcie się" można także odniesć...nie lękajcie się miłości, nie lękajcie się miłosci okazywać, nie lękajcie się "wypłynąć na głębie" i przyjąć podaną przyjaźnie dłoń do pomocy uporania się ze "swoim bólem" Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Memento amori ! 21.04.05, 14:51 Chyba najbardziej przyjmowac... Czlowiek pokaleczony najbardziej na swiecie boi sie dotyku. Jego naturalnym stanem ducha jest izolacja. Odpowiedz Link Zgłoś