Dodaj do ulubionych

Władza powinna STRZELAĆ do ludzi

    • Gość: Viatr ___"Jak_bohaterski_ Generał P."___MORDUJĄC__ocali_nas_przed_RZEZIĄ !__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.06.01, 21:12
      Gość portalu: Perła napisał(a):
      > Bohaterski Generał P. w odpowiednim momencie STRZELAJĄC właśnie,
      > uratował Chile przed socjalizmem czyli nędzą i rzezią.

      *** Poniżej przykład niemal Goebelsowskiej demagogii ! :

      > No i Generał P. STRZELAJĄC właśnie uratował życie samym socjalistom.

      *** Głównie tym, których własnie zamordował.

      *** I tym których długo torturował przed śmiercią.
    • Gość: Vist ___"Jak_bohaterski_ Generał P." !!!_________________idol__ sadystów___ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.06.01, 21:24



      Który upowszechnił nowoczesne tortury

      prądem elektrycznym !







      _______________________________________________
      P.S.
      Viatr mi tu wtóruje.
      Ale komputer mamy jeden.
    • Gość: max i kim w tym swietle jest Tomasz Jefferson walczacy z UK? IP: *.net.bialystok.pl 20.06.01, 21:26
      ... albo ochrona swojej własnosci i zycia przed terrorystami , socjalistami i
      podatkowymi totalistami?
      Czy obrona wlasna to zbrodnia? ja uwazam ze nie!
    • Gość: max obrona wlasna przed totalistami nazwanymi "prawica" lub "lewica" IP: *.net.bialystok.pl 20.06.01, 21:44
      i chodzby nie wiem jaki to ciezar ... zlodziej ( inaczej-dobroczynny ) zostanie
      zlodziejem i tu mozna wpisac dowolnego polityka - roznica zaczyna sie w
      nasileniu grabiezy ( jak mawial imć Wojciech J. - mniejsze zło )
      dochodzi tez determinacja danej osoby w minimalizowaniu aparatu represji i
      tyle... gdy slysze Korwina :10% ja sie pytam czemu nie 9%? czemu nie poglowny
      kwotowy ?
      a konczymy na Davidzie Friedmanie.
      • Gość: max no tak :strzelac do ludzi nie mozna! a do mordercow? IP: *.net.bialystok.pl 20.06.01, 22:35
    • Gość: tyu Re: Władza nie powinna STRZELAĆ do ludzi - przegiąłeś, Perło! IP: *.BMJ.net.pl 20.06.01, 22:25
      Wrzask bitewny jak diabli, mało kto już pamięta, o co chodziło na początku...
      Z przyczyn technicznych uczestniczyć w rozwoju akcji nie było mi dane - może i
      dobrze?

      Oj, Perło, Perło - tym razem zapracowałeś w pocie czoła na miano prowokatora!

      Tradycyjnie wykręcając kota do góry ogonem (biedny ten Twój kot, albo wyjątkowy
      masochista) co najmniej dwie rzeczy traktujesz z niezwykłą, nawet jak na Ciebie
      dezynwolturą.
      1. Współmierność reakcji do jej przyczyny i skutków.
      2. Legitymizację działań władzy.

      Historię też traktujesz wyjątkowo instrumentalnie. Czy NAPRAWDĘ uważasz, że
      rozpędzenie (krwawe, oczywiście, kolejnej demonstracji przez suwerena Francji,
      Rosji, czy Górnej Volty załatwia cokolwiek w sytuacji, gdy demonstrujący,
      którzy przeżyją "uśmierzanie nastrojów" nadal bęą zdychać z głodu, albo jako
      mięso armatnie? CO TO DA???!!! Jeszcze jeden dzień władzy absolutnej jeszcze
      jednego tyrana?! Czy Rewolucja Francuska wybuchłaby, gdyby lud francuski miał
      co jeść (ciastek, wbrew piramidalnie głupiej poradzie Marii Antoniny, nie miał
      też - nie tylko chleba). I - norta bene - z tej rewolucji urodziła się
      demokracja, wtedy tzw. burżuazyjna, ale i tak dzięki niej i jej miazmatom nie
      musisz dziś wychodzić na pańskie, tylko przy komputerku sobie siedzisz...
      Itd itp ponure żarty Perły. Wracamy do głównych wątków.

      Ad 1. Sztandarowy w Twym obozie przykład: Pinochet. Czy NAPRAWDĘ przywracanie
      tzw. ładu i porządku, a nawet stymulowanie rozkwitu gospodarczego wymaga TAKICH
      OFIAR: TYSIĘCY ZABITYCH, DZIESIĄTKÓW TYSIĘCY TORTUROWANYCH?! Szkoda Ci "tej
      garstki, która ginie przy takich okazjach" - biedaku o gołębim sercu! Ale potem
      będzie już Królestwo Boże na Ziemi - nieprawdaż? A wśród trupów pomordowanych w
      imię tego Królestwa "Bóg rozpozna swoich" - czy tak?
      Powtarzam rzeczy,o które kiedyś toczyliśmy boje z Luką (może je nawet czytałeś)
      ale są to RZECZY PODSTAWOWE: CEL NIE UŚWIĘCA ŚRODKÓW, natomiast środki mogą b.
      skutecznie splugawić cel. Krucjaty np.- jakże szczytne były ich cele! Myśleć
      umiesz? To myśl, a nie pisz durnot.

      Ad 2. Kiedyś zaproponowałem Ci ułożenie wzoru matematycznego na obywatelską
      odpowiedzialność i związane z tym prawa wyborcze. Ułóż taki sam wzór na prawo
      do szermowania życiem ludzkim, nawet jeśli to życie jest trochę rozwichrzone,
      kamieniami, czy innymi przedmiotami miotające. Nie można żądać życia za coś, co
      nie zagraża utratą życia innych. A nawet jeśli zagraża - retorsje muszą
      zapewniać minimalizację strat, nawet wśród winowajców.
      Poza tym: udowodnij, że władza w danym przypadku ma rację. I czy sam fakt
      demokratycznego (lub nie) wyboru tej władzy cokolwiek przesądza? Też temat b.
      śliski. Chyba jesteśmy już odrobinę dojrzalsi, niż za czasów demokracji typu
      kozackiego: demokratycznie wybraliśmy przed chwilą atamana, a teraz on w
      majestacie prawa każe nam łby poucinać. Przede wszystkim powinno liczyć się
      dobro ogólne - truizm zapewne - tylko kto je definiuje? Zwykle ten, kto ma
      władzę. A zatem władza ma Z DEFINICJI rację mordując opornych.

      Czy doszliśmy już do absurdu, Perło? Jeśli tak, to życzę Ci miłych snów i
      owocnych przemyśleń - może kiedyś nadejdą.
      • Gość: Perła Re: do tyu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 00:18
        Witaj tyu

        Od kogo jak kogo ale od Ciebie spodziewałem się zrozumienia tekstu. A Ty
        piszesz tak jakbym chciał aby rzadzący strzelali do ludzi dla swojego
        widzimisię. Chyba będę musiał pisac dosłownie. Władza powinna mieć legitymację
        od społeczeństwa do rozwiązań SIŁOWYCH w ekstremalnych sytuacjach. I powinna
        za to odpowiadać. Te przykłady o których pisałem to ewidentny dowód, że brak
        decyzji o rozwiązaniach siłowych może miec katastrofalne skutki. I wichrzyciele
        to powinni wiedzieć. Kibice czują się bezkarni bo wiedzą, że prasa "czycha" na
        policję. Co chwila jakiś nawiedzony "polityk" grozi, że przyjadą i rozp... ten
        kraj itp. Jak chcesz rozmawiać z Lepperem gdy zjawi się z 10 tys. zbuntowanych
        chłopów? Ty mówisz bieda. OK. Ale w UE biedy nie ma a co sie dzieje z rolnikami
        we Francji, w Oldham, w Szwecji ostatnio? a kiedy ludzie byli zadowoleni? Bo ja
        nie przypominam sobie. Czasem tłum, który przybył na "widowisko" sam zaczyna
        byc krwiorżerczy. Zobacz jak zaczynały się te wszystkie rewolucje. Od buntów
        właśnie, którzy wywoływali różni tacy aby załatwić SWOJE interesy. No i są
        sytuacje jak ta w Chile. Czy myślisz, że Generał P. miał do czynienia z
        barankami? To byli wywrotowcy i zdrajcy i zabójcy. Taka jest smutna prawda. Co
        miał zrobić? Prosić Allende aby wymusił na Moskwie i Castro aby mniej
        mordowali? To była wojna tyu. A każda wojna jest brudna. Zobacz co sowiecka i
        czasem polska armia robiła z Niemcami. Ale ja nie chciałem pisać o wojnach.
        Chcę pisać o zdecydowanej władzy, która nie zawaha się BRONIĆ społeczeństwa
        przed grabiezą i mordowaniem za strony buntowników właśnie. A Ty mi tu
        z "szermowaniem życiem ludzkim" wyjeżdzasz. Piszesz: "Nie można żądać życia za
        coś, co
        nie zagraża utratą życia innych." Pełna zgoda z tym. I gdzie się dopatrzyłeś,
        że ja piszę coś innego? Wszystkie przykłady, ktore podałem skończyły się
        masowymi rzeziami za strony "uciśnionych" właśnie. Zwycięskie rewolucje upadają
        po latach za bezmiar swoich zbrodni. Nedługo kubańska i irańska. A tego można
        po prostu uniknąć.

        pozdrawiam
        • Gość: tyu Re: do Perły IP: *.BMJ.net.pl 21.06.01, 19:34
          Witaj niereformowalny prowokatorze!

          Dwie uwagi natury zasadniczej.
          1. Zgadzam się, że są momenty, gdy nawet bardzo drastyczne środki mogą okazać
          się niezbędne. Ale wtedy są również niezbędne drobiazgowe procedury: kiedy,
          kto, w jaki sposób i - co najważniejsze - kto odpowiada w wypadku nadużycia.

          2. Znacznie nawet ważniejsze, niż 1.
          Zakładasz milcząco "spiskową teorię dziejów" lub coś zbliżonego: gdyby nie
          fakt, że Iksiński żył i był w miejscu i czasie... nie doszłoby. Nie bierzesz
          zupełnie pod uwagę
          • Gość: Perła Re: do tyu IP: 213.76.64.* 21.06.01, 20:01
            Gość portalu: tyu napisał(a):

            > Witaj niereformowalny prowokatorze!
            >
            > Dwie uwagi natury zasadniczej.
            > 1. Zgadzam się, że są momenty, gdy nawet bardzo drastyczne środki mogą okazać
            > się niezbędne. Ale wtedy są również niezbędne drobiazgowe procedury: kiedy,
            > kto, w jaki sposób i - co najważniejsze - kto odpowiada w wypadku nadużycia.
            >
            > 2. Znacznie nawet ważniejsze, niż 1.
            > Zakładasz milcząco "spiskową teorię dziejów" lub coś zbliżonego: gdyby nie
            > fakt, że Iksiński żył i był w miejscu i czasie... nie doszłoby. Nie bierzesz
            > zupełnie pod uwagę

            Witaj tyu

            nie bardzo rozumiem czego "zupełnie pod uwagę"
            • Gość: tyu Re: do Perły do - oby! - końca IP: *.BMJ.net.pl 21.06.01, 22:27
              No właśnie!

              Nieco wściekły - bo okazało się, że wcięło mi niemały kawał niezłego, jak mi
              się wydawało, tekstu - spróbuję zrekonstruować, albo przynajmniej streścić. Nie
              bardzo wiem, co się stało: wcisnąłem przez przypadek klawisz nazywany przez
              doświadczonych "klawiszem k....mać" (ten koło prawego Altu) i coś tam jeszcze,
              potem kontynuowałem, ale i tak znaczną część tekstu diabli wcięli, napisanego
              już po tym wypadku. A miało to być z grubsza tak:

              Witaj niereformowalny prowokatorze!

              Dwie uwagi natury zasadniczej.
              1. Zgadzam się, że są momenty, gdy nawet bardzo drastyczne środki mogą okazać
              się niezbędne. Ale wtedy są również niezbędne drobiazgowe procedury: kiedy,
              kto, w jaki sposób i - co najważniejsze - kto odpowiada w wypadku nadużycia.

              2. Znacznie nawet ważniejsze, niż 1.
              Zakładasz milcząco "spiskową teorię dziejów" lub coś zbliżonego: gdyby nie
              fakt, że Iksiński żył i był w miejscu i czasie... nie doszłoby. Nie bierzesz
              zupełnie pod uwagę historycznych i społecznych warunków działania Iksińskiego.
              Nie jest ważne, czy Fuehrer nazywałby się Hitler, Mueller, czy Vogel. Ważne, że
              istniało zapotrzebowanie jakiejś grupy na psychola głoszącego określony
              program. I że grupa ta miała dostatecznie dużą możliwość tworzenia faktów
              dokonanych. Nie byłoby Hitlera - to nie, wymyśliliby sobie kogoś innego. Pisał
              o tym Indris, ale jakoś nie za bardzo trafił Ci do przekonania, jak zauważyłem.

              Podobnie w Polsce. Zachowując należne proporcje: czy np. Lepper byłby tym, czym
              jest, gdyby polska wieś - i nie tylko wieś - nie przeżywała takich frustracji i
              poczucia krzywdy po ustrojowych przemianach? Fakt: przemiany te BYŁY SŁUSZNE,
              POTRZEBNE I POŻYTECZNE DLA SPOŁECZEŃSTWA JAKO CAŁOŚCI, ale jednak nie wszystkie
              grupy społeczne na niej skorzystały. Poza tym - głupio przyznawane i głupio
              egzekwowane pożyczki dla rolników, sytuacja wsi popegeerowskich (moja niemal
              obsesja na tym Forum) itd... Przy prawidłowym - z gospodarczego, ale i
              socjologicznego (nie socjotechnicznego!) punktu widzenia - wsi po 1989 r.
              Lepper pozostałby bezimiennym, gburowatym kmiotem. Nie byłoby na niego
              zapotrzebowania - i nie byłoby potrzeby "odstrzału" kogokolwiek.
              Obstaję przy tym, że kluczową rolę w kreowaniu w państwie takich wydarzeń, gdy
              władza zaczyna rozważać użycie siły, odgrywa sytuacja społeczna, od spraw tak
              prymitywnych, ale zarazem podstawowych, jak sytość (lub głód) i stopień
              zadowolenia (lub sfrustrowania) społeczeństwa. "Odstrzał" potencjalnych liderów
              ma znaczenie trzeciorzędne.
              Przemyśl, dla mnie to, co przedstawiłem, to sprawa kluczowa dla zrozumienia
              historii.
              Pozdrawiam i przepraszam za opisane dziwne rzeczy na łączach. Może tym razem
              nie powtórzą się?
              • Gość: Perła Re: do tyu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 23:16
                tyu napisał:


                "1. Zgadzam się, że są momenty, gdy nawet bardzo drastyczne środki mogą okazać
                się niezbędne. Ale wtedy są również niezbędne drobiazgowe procedury: kiedy,
                kto, w jaki sposób i - co najważniejsze - kto odpowiada w wypadku nadużycia."

                Super. Tylko problem w tym, żeby władza była ZDECYDOWANA na podjęcie tych
                środków.


                "Zakładasz milcząco "spiskową teorię dziejów" lub coś zbliżonego:"

                Ja??? "spiskowa teoria dziejów" nie miała miejsca w dziejach naszych właśnie.


                "gdyby nie
                fakt, że Iksiński żył i był w miejscu i czasie... nie doszłoby. Nie bierzesz
                zupełnie pod uwagę historycznych i społecznych warunków działania Iksińskiego.
                Nie jest ważne, czy Fuehrer nazywałby się Hitler, Mueller, czy Vogel. Ważne, że
                istniało zapotrzebowanie jakiejś grupy na psychola głoszącego określony
                program. I że grupa ta miała dostatecznie dużą możliwość tworzenia faktów
                dokonanych. Nie byłoby Hitlera - to nie, wymyśliliby sobie kogoś innego."

                To Hitler WYMYŚLIŁ im ten system. PRZYWÓDCA ma bardzo duże znaczenie. Kaligula,
                Stalin, Pol Pot, Castro. Są NIEPOWTARZALNI. Inni mogliby tym inaczej
                pokierować. A jezeli tak jest jak piszesz to można zakazać niebezpicznym grupom
                działań LEGELNYCH. Gdy zaczną działać nielegalnie to można się z nimi
                rozprawić. Sa pewne impulsy, które pchają społeczeństwa do określonych
                zachowań. O wojnie futbolowej słyszałeś?

                "Podobnie w Polsce. Zachowując należne proporcje: czy np. Lepper byłby tym,
                czym
                jest, gdyby polska wieś - i nie tylko wieś - nie przeżywała takich frustracji i
                poczucia krzywdy po ustrojowych przemianach? Fakt: przemiany te BYŁY SŁUSZNE,
                POTRZEBNE I POŻYTECZNE DLA SPOŁECZEŃSTWA JAKO CAŁOŚCI, ale jednak nie wszystkie
                grupy społeczne na niej skorzystały. Poza tym - głupio przyznawane i głupio
                egzekwowane pożyczki dla rolników, sytuacja wsi popegeerowskich (moja niemal
                obsesja na tym Forum) itd... Przy prawidłowym - z gospodarczego, ale i
                socjologicznego (nie socjotechnicznego!) punktu widzenia - wsi po 1989 r.
                Lepper pozostałby bezimiennym, gburowatym kmiotem. Nie byłoby na niego
                zapotrzebowania - i nie byłoby potrzeby "odstrzału" kogokolwiek."

                Po prostu jest społeczne i MEDIALNE zapotrzebowanie na Leppera w każdym
                systemie i czasie. Rolnicy NIGDY nie byli zadowoleni (nie tylko w Polsce). Ale
                dalsze pobłażanie Lepperowi może się źle skończyć. Uwierz mi

                "Obstaję przy tym, że kluczową rolę w kreowaniu w państwie takich wydarzeń, gdy
                władza zaczyna rozważać użycie siły, odgrywa sytuacja społeczna, od spraw tak
                prymitywnych, ale zarazem podstawowych, jak sytość (lub głód) i stopień
                zadowolenia (lub sfrustrowania) społeczeństwa."

                Dużo w tym racji ale.. Niektóre społeczeństwa z sytości właśnie są gotowe do
                działań absurdalnych. Z nudów tyu.

                pozdrawiam
                • Gość: tyu Re: do Perły IP: *.BMJ.net.pl 22.06.01, 00:00
                  1. Widzę, że już jesteśmy bardzo blisko siebie, to świetnie. Tylko - co do
                  zdecydowania...
                  Wydaje mi się, że władza w Polsce (jakkolwiek by tej władzy nie definiować) ma
                  wciąż kompleksy z czasów sprzed 1989 r. - czujesz sprawę, prawda? Nieważne, że
                  OBECNA władza (tzn. AWS&Co.) wówczas nie strzelała i nie pałowała. (Zresztą:
                  WŁAŚNIE dlatego - w razie czego JEJ opory byłyby mniejsze, ale też, sądzę,
                  byłyby.) Polskie społeczeństwo też jest wyczulone na przejawy siły. Owszem,
                  broni - i chyba słusznie - ludzi, którzy - widząc inercję władz - “biorą sprawy
                  w swoje ręce” a potem są oskarżani o nadużycie obrony koniecznej, ale gdyby TO
                  SAMO zrobiła policja - reakcje mogłyby być b. różne.
                  To, co piszę, to nie powód, by zaniechać działań niezbędnych dla zachowania
                  porządku i obrony tych, którzy skutków przestępstw są ofiarami, ale - znowu -
                  empatia... A zrozumieć, to znaczy wybaczyć...
                  2. Trochę od końca, od “z nudów”. Tak, to dziwne zjawisko, u nas występujące
                  chyba głównie w postaci walk “kiboli”. Ale czy tylko nuda? A np.: otępienie na
                  ludzką krzywdę, ból, rany i śmierć po milionach “filmów akcji”, czy choćby -
                  tak! - kreskówek dla dzieci, gdzie 10 x na minutę piesek kotka, a kotek myszkę:
                  rozszarpuje, wysadza dynamitem, przywala skałą itp - a parę sekund później znów
                  bawią się wesoło. Znów wraca czkawką rola mediów i komercjalizacji kultury.
                  Dalej: epoka przemian - związane z nią rozwarstwienia i frustracje, “mieć
                  zamiast być”, pustka i frustracje z tym związane - itd. Trochę już
                  pofilozofowałem Ci o tym w wątku o Janku M. w związku z rapem itp zjawiskami.

                  A co do roli liderów. Piszesz: “PRZYWÓDCA ma bardzo duże znaczenie. Kaligula,
                  Stalin, Pol Pot, Castro. Są NIEPOWTARZALNI. Inni mogliby tym inaczej
                  pokierować. A jezeli tak jest jak piszesz to można zakazać niebezpicznym grupom
                  działań LEGALNYCH. Gdy zaczną działać nielegalnie to można się z nimi
                  rozprawić.” Znów od końca, od rozprawienia się, znaczy. W latach 1940-ych
                  jakaś Amerykanka dziwiła się podobno, dlaczego eksterminowani w Niemczech Żydzi
                  pozwalają na to, zamiast zwrócić się o poradę prawną do swych doradców... To to
                  myślenie, które Ty uprawiasz w ostatnich 2 zdaniach. Muzułmańska partyzantka w
                  Filipinach (świeży temat) też jest, jak sądzę, nielegalna - i co z tego?
                  Liderzy: niepowtarzalność osobowości (w tym jej charyzma, ale i
                  patologiczność), umiejętność (lub nie) wykorzystania historycznego momentu itp
                  swoją drogą - i tu masz rację, ale POPYT na taką lub zbliżoną osobowość -
                  swoją. Nie sprzedasz wegetarianinowi mięsa, choćbyś miał dowolną ilość gatunków
                  i b.b.atrakcyjne ceny, bo mięso nie jest mu potrzebne. Nie uzyska poklasku
                  polityk (wódz in spe) oferujący tezy niestrawne dla potencjalnego odbiorcy.
                  Najlepszą metodą ukrócania buntów itp, choć wymagającą nieraz wielkiej
                  wyobraźni i wysiłku od aktualnej władzy, jest nie stwarzanie warunków dla
                  rozwoju społecznej aprobaty i społecznego zapotrzebowania na te bunty. Potem
                  makiawelizm (infiltracje, prowokacje itp), potem siła. A wszystko to, kolejno,
                  coraz mniej skuteczne.
                  I jeszcze ogólniej. Najważniejsze, to umiejętność przewidywania wypadków przez
                  władzę i sterowania nimi - w miarę możliwości, oczywiście. Posty scana po
                  północy na 22.06 dają w tej materii wiele do przemyśleń (może ja bym tam trochę
                  inaczej rozmieścił przecinki itp, ale całość popieram.) Podsumowując, jak to
                  ujął scan: “Mądrzy muszą motłochowi stworzyć warunki. Do rozwoju głowy. (...)
                  Czyli edukować, nie wieszać.”
                  I tym optymistycznym akcentem...
                  Poza tym - TYM RAZEM poparłem scana, nie Luzera.
                  Pozdrawiam!
    • Gość: paul Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: 203.202.95.* 21.06.01, 01:10
      Czy to wstep do obrony ZOMOwcow pod kopalnia Wujek? Czy milicjantow z Gdanska
      1970?
      • Gość: choleryk Re: Do paula IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 01:14
        Gość portalu: paul napisał(a):

        > Czy to wstep do obrony ZOMOwcow pod kopalnia Wujek? Czy milicjantow z Gdanska
        > 1970?

        Może przeczytaj jakies posty ? Później pisz .OK .

        Pozdr
    • Gość: Gienek Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: *.*.*.* 21.06.01, 01:35
      Perła, pograj se w Quake'a a nie pieprz głupoty
    • Gość: maurycy Re: Vox populi vox dei IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 01:40
      Perła,

      Ludzie nie wystepuja przeciw wladzy, jeżeli nie są do tego zmuszni. Jest
      obojetnym jaka opcje polityczną reprezentuje władza. Może być liberalna i
      humanistyczna - tj. dbająca o swoich obywateli, ,oze być też taka sama
      socjalistyczna. Ludzie głosują nogami, kiedy nie maja środkow do minimalnej
      egzystencji. Tak sie stało w Trojmieście w 1970 i dzieje sie wszedzie tam,
      gdzie ludzie są zdesperowani. Ludwik XVI był despota i nie obchodziło go
      pospólstwo, ktore przymierało z głodu. Miarą kazdego rządu jest dbałość o
      społeczeństwo. Ludzie są mądrzejsi i prymitywni, wszyscy jednak są ludźmi i
      maja prawo żyć godnie.
      • Gość: choleryk Re: Vox populi vox dei - czy na pewno IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 09:08
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Perła,
        >
        > Ludzie nie wystepuja przeciw wladzy, jeżeli nie są do tego zmuszni. Jest
        > obojetnym jaka opcje polityczną reprezentuje władza. Może być liberalna i
        > humanistyczna - tj. dbająca o swoich obywateli, ,oze być też taka sama
        > socjalistyczna. Ludzie głosują nogami, kiedy nie maja środkow do minimalnej
        > egzystencji. Tak sie stało w Trojmieście w 1970 i dzieje sie wszedzie tam,
        > gdzie ludzie są zdesperowani. Ludwik XVI był despota i nie obchodziło go
        > pospólstwo, ktore przymierało z głodu. Miarą kazdego rządu jest dbałość o
        > społeczeństwo. Ludzie są mądrzejsi i prymitywni, wszyscy jednak są ludźmi i
        > maja prawo żyć godnie.

        Tylko zależy jakie srodki wyrazu użyją w tym "występowaniu" przeciw władzy czy
        innym współobywatelom . Czy jeśli protestujący naruszją zdrowie , życie , godność
        , wolność innych obywateli to władza ma ich traktować z łagodnością .Czy jeśli
        protestujący katują policjanta i później publicznie się tym chwalą ( wiesz do
        kogo piję ) to władza ma ich traktować pobłażliwie .
        Twój argument o Grudniu 70 czy inne podobne są po prostu tanią demagogią .
        Porównywanie robotników uczestniczących w strajkach PRL do zwykłych bandytów jest
        jakporównywanie władzy PRL do III RP ( mimo wszystko , nawet jeśli ktoś nie darzy
        sympatią obecnej władzy nie powinien porównywać władzy demokratycznie wybranej do
        PRL-owskiej dyktatury )

        Z poważaniem
        choleryk
        • Gość: maurycy Re: Vox populi vox dei - czy na pewno IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 09:48
          Choleryku,

          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Chodziło mi jedynie o pokazanie do czego
          prowadzi nadużycie władzy i jej arogancja, niezależnie od systemu politycznego.
          Sam zagłosowałem nogami przeciw PRL i nie było mnie ponad 20 lat w kraju, do
          ktorego wrociłem w '93, by brać udział w jego demokratycznej odbudowie. Wszelka
          fizyczna przemoc, rodzi przemoc drugiej strony.
          Jestm przeciwny wszelkim bandyckim organizacjom i jednostkom, biorącym prawo w
          swoje ręce, a także korupcji władz, ktore swoją nieudolnością legislacyjną, lub
          chęciom doraźnych zysków, tworzą niezrozumiałe, pełne wewnętrznych sprzeczności
          prawo.
          Czy nie zauważyłeś, że siedzimy na bombie zegarowej, ktora wolniutko tyka w
          byłym ZSRR? Jest ono przykładem sytuacji bezsilności demokracji, która tam
          zaledwie zaczęła pączkować. Czy chcemy tego w naszym kraju? Oczywiście, że nie.
          Strzelać można do tych, którzy strzelają do nas. Jest dzisiaj tyle innych
          środków, którymi dysponuja siły porządkowe aby bezkrwawo obezwładnić
          oszołomów,bandytów i innych jednostek, będących zagrożeniem dla porządku
          publicznego, środków, które staromodne pociski z kałacha odsyłają do lamusa.
          • Gość: choleryk Re: Vox populi vox dei ex machina IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 22:30
            Stanisław Jerzy Lec - dobre , nie .
            smile)))))
            pzdr
    • jacek#jw Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi 21.06.01, 09:06
      Wszyscy,

      Każde państwo demokratyczne ma do swojej dyspozycji narzędzia do
      zagwarantowania porządku i stabilności w państwie. W naszym kraju jest to
      policja i wojsko wyposażone w odpowiednie środki, w tym pistolety i karabiny.
      Jeżeli są te karabiny, to na pewno w określonych sytuacjach zostaną użyte. To w
      jaki sposób zostaną użyte zależy od ludzi, którzy podejmują decyzje w tych
      sytuacjach. A zatem z jednej strony należy dopilnować, aby ludzie, którzy
      podejmują takie decyzje ponosili odpowiedzialność za nią, a z drugiej nie
      dopuścić, aby na tych stanowiskach znaleźli się ludzie, którzy nie potrafią
      takich decyzji podejmować.

      Czy można zapobiegać przyszłym wydarzeniom, tym najbardziej tragicznym przy
      pomocy środków represji? Chyba nie. Błąd w przedstawieniu problemu polega na
      tym, że do oceny możliwości podjęcia takich, czy innych sposobów
      przeciwdziałania masowych zbrodni z przeszłości, użyto wiedzy współczesnej.
      Istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że na forum ujawnił się przyszły twórca
      systemu, w którym straci życie ogromna ilość ludzi w kraju i na świecie. Niech
      policja ma uprawnienia, do strzelania do każdego kto przejawia takie
      skłonności. Do kogo ma strzelać? I czy wogóle ma strzelać?

      Pozdrawiam
      Jacek
      • Gość: bykk Re:do Luzera i inn IP: *.chello.pl 21.06.01, 15:16
        Luzer,nie bądż dla mnie taki okrutny!
        ~Kiedyś,jakiś czas temu,mówiłeś(stukałeś coś innego),że jesteś uzależniony
        od innych!
        Jesli chodzi o stukanie z pracy- przepraszam Ciebie!
        Być może,że obecnie jest inaczej!(cosik kiedyś beło inacy!)
        Ja również mam problemy,ale "tylko" z chłopakiem moim!
        Co do pozdrowienia,to trudno,może być ostatnie!
        ja mimo Pozdrawiam Cię
        • luzer Re: do Bykka 21.06.01, 23:40
          Gość portalu: bykk napisał(a):

          > Luzer,nie bądż dla mnie taki okrutny!
          > ~Kiedyś,jakiś czas temu,mówiłeś(stukałeś coś innego),że jesteś uzależniony
          > od innych!
          > Jesli chodzi o stukanie z pracy- przepraszam Ciebie!
          > Być może,że obecnie jest inaczej!(cosik kiedyś beło inacy!)
          > Ja również mam problemy,ale "tylko" z chłopakiem moim!
          > Co do pozdrowienia,to trudno,może być ostatnie!
          > ja mimo Pozdrawiam Cię

          Jest OK, Bykku.
          Pozdrawiam.

    • Gość: Maverick Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: *.houston-11-12rs.tx.dial-access.att.net 21.06.01, 18:27
      Masz racje lewusostwem trzeba twardo. W Peru skazano na 20 lat amerykanke za
      wspieranie lewusostwa.
      • Gość: piotrq do mavericka znowu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 18:57
        Gość portalu: Maverick napisał(a):

        > Masz racje lewusostwem trzeba twardo. W Peru skazano na 20 lat amerykanke za
        > wspieranie lewusostwa.

        Nie za wspieranie lewusostwa, tylko za terroryzm (choc co prawda lewicowy). Czy
        ty kowboju (krowi chlopcze) nie zapedzasz sie za daleko? Czyzbys chcial
        zastrzelic wszystkich tych, ktorych uwazasz za lewusow (np. Luzera, Ala, Tyu)? No
        i kto wlasciwie wedlug ciebie jest lewusem? Ten, kogo za takiego uwazasz? Wybacz,
        ale stajesz sie bolszewikiem i faszysta jednoczesnie, czyli lewusem do kwadratu.
        Jako prawicowiec (dla niektorych prawiczek) mam prosbe: nie przyprawiaj nam
        (prawicowcom) tutaj geby. Psujesz nam opinie.

        PS Przeczytaj moj post do ciebie na watku "to radio ma Ryja z KGB..."
        • luzer Re: Do Piotrqa 22.06.01, 00:00
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > Jako prawicowiec (dla niektorych prawiczek) mam prosbe: nie przyprawiaj nam
          > (prawicowcom) tutaj geby. Psujesz nam opinie.

          Piotrqu, każdy pracuje na własny wizerunek: jedni na twarz inni na gębę. M. nie
          jest w stanie popsuć opinii ani Tobie, ani Perle, Róży, Luce i wielu jeszcze
          innym fajnym ludziom. Podobnie jak wielu "lewackich bojówkarzy" nie popsuje
          opinii Tyu, Alowi, Indrisowi, Scanowi, Jurkowi1 i innym.
          Na opinię o obrońcy Teksasu przed "lewuskami" lepiej już spuścić zasłonę
          miłosierdzia.
          Pozdrawiam serdecznie Ciebie i innych przyzwoitych "prawiczków".
          • Gość: piotrq Re: Do Luzera IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
            Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Vist ___BOHATERSKI___AUGUSTO_____________tu_już _50%___ratuj !____ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 18:39
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Bohaterski Generał P. w odpowiednim momencie STRZELAJĄC właśnie,
      > uratował Chile przed socjalizmem czyli nędzą i rzezią.


      Sondaże dają już 50% (!)

      Pora nas ratować przed nędzą i rzezią !!!!

    • Gość: scan Re: Nie STRZELAĆ do ludzi IP: *.home.net.pl 22.06.01, 00:12
      Witam Perła,

      Dałeś ciała, albo byłeś na dużym kacu, że wypisałeś takie głupstwa. Chyba, że
      piszesz pracę licencjacką i zbierasz materiał. To Cię usprawiedliwia,
      szczególnie z Twej działalności na Forum. Zacząłeś od Rewolucji Francuskiej,
      jako przyczyny wszelkiego zła.
      Więc do rzeczy:

      „Katastrofa Ludwika XVI była nieuchronna. Spowodowała ją uparta a nieudolna
      obrona wartości, których w tym czasie wielkiej społecznej transformacji nie
      można było ocalić. W czerwcu 1789 król rzekł diukowi de Montmorency-Luxembourg,
      iż nigdy nie porzuci swojej szlachty ani swej władzy. Otóż ani wtedy, ani nawet
      wcześniej nie można było bronić tych dwóch wartości jednocześnie. ..........
      L16 miał przynajmniej cztery szanse , których wyzyskanie byłoby w stanie
      zmienić bieg społecznych przemian, nieuchronnych, ale mogących się dopełnić na
      różne sposoby. ............. Jeszcze w 1789 istniała szansa na ratowanie tronu
      i życia L16 – należało dokonać arcyśmiałego manewru : zrezygnować natychmiast
      i nieodwołalnie tak z obrony przywilejów jak i absolutyzmu. ............
      Historia L16 poucza, jak wielką rolę w systemie rządów autorytatywnych
      podminowanych kryzysem grają talenty elity rządzącej i przede wszystkim samego
      władcy, ich dojrzałość, wyobraźnia, umiejętność podejmowania decyzji z
      jednoczesnym przewidywaniem, co będzie w trzecim i czwartym ruchu. ............
      Wolno współczuć losowi tego przeciętnego człowieka, dobrego ojca rodziny,
      władcy pozbawionego demonicznych wad i wybitnych zalet. Prawa sukcesji
      dynastycznej odebrały mu szanse powodzenia na miarę jego możliwości. Mógł być
      przecie bardzo dobrym kartografem, zegarmistrzem albo ślusarzem.” - Jan
      Baszkiewicz, Ludwik XVI, Ossolineum 1983.

      Oczywiście, argumentem Twoim na poniższe cytaty może być to, że gdyby „miał
      jaja” to by strzelał. Pewnie, mając jaja opóźniłby Bastylię o Xxx lat, ale by
      jej nie cofnął.
      Socjalizm nie jest wytworem RewFranc - przeciwnie, dzieckiem jej
      jest „Liberte, Egalite, Fraternite”. To natchniony RewFranc niejaki Jefferson
      z Nowego Kraju napisał konstytucję USA. To na jej kanwie w 1794 powstała
      Konstytucja 3o Maja. Historia jest resztą.... I tu i tu do motłochów strzelać
      nie kazano....(Jakkolwiek motłochu nie cierpię, on musi być krótko i przy pysku
      za wędzidło trzymany, chyba że będzie edukowany)

      Dalej – chronologicznie wg Twych wywodów.

      Przed niejakim Leninem W.U. był jeszcze Kiereński. (Rewolucja Lutowa). Tam
      ludzi nie rznięto. Błędem jego było to, że nie wycofał Rosji z wojny z
      Niemcami, na co ci powyższy jak z kapelusza wytrząsnęli Iljicza. Zważ na to, że
      jego pierwszym dekretem był ”dekret o pokoju”, a potem „Pokój brzeski”.
      Rzeczony Lenin w takcie rewolucji lutowej do X/1917 przebywał w Szwajcarii, a
      przeszmuglowano go do Rosji tuz przed „rew”.bolszewicką.
      To, że za cara nie był razstrielan dowodzi , że reżim cara nie był aż tak
      opresyjny, choć myślę, że gdyby Mik. II przewidział co z nim będzie, niedługo
      później kazałby owego Lenina W.I. (Uljanowa) skazać na kazamaty w Szliselburgu
      (Tam, gdzie Waryński miał dziąsła przeżarte szkorbutem, a płuca wyplute go nie
      bolały) – Władek Broniewski. Niejaki Watt Aleksander mile go wspomina, ale on
      ówże Żyd przecie, a niezbadane są myślenia Żyda.




      Postać taka jak AH próbował władzy już w 1922 (pucz monachijski), ale w
      demokratycznej Republice Weimarskiej wsadzono go tylko do pierdla. Bo:

      „Głównymi źródłami kwestii niemieckiej były, najogólniej biorąc, spóźnione
      zjednoczenie
      ( a tym samym spóźniony rozwój poczucia narodowego), dojrzewanie kapitalizmu w
      późnofeudalnych dekoracjach i specyficzna dla tego narodu inklinacja do
      bezkonfliktowej (konfliktlose) syntezy.” Historia społeczna III Rzeszy- Richard
      Grunberger, PIW 1994. Patrz, Perła, znowu Żyd. Inni nazywali Niemcy „narodem
      spóźnionym”.

      Biorąc pod uwagę fenomen AH trzeba spojrzeć na historię Niemiec – państwa
      powstałego w 1870 roku, po największym w dziejach Niemiec sukcesie militarnym
      (wojna z Francją) w 1871, i państwa najbardziej w 1914 roku rozwiniętego
      gospodarczo (po USA) w świecie. Wojna 1914-1918 nie była dla nich przegrana,
      przeciwnie, w momencie podpisywania rozejmu ich wojska były od Wołgi po Sekwanę
      (bez mała). Wersal i narzucony im pokój (nie jestem bynajmniej germanofilem)
      spowodował u naszych sąsiadów kompleks „heerlos, wehrlos, ehrlos” – bez armii,
      bez broni, bez honoru. Demilitaryzacja, reparacje etc. Czyż nie jest to podatny
      grunt dla kogoś, kto chce przywrócić społeczeństwu należne mu w jego mniemaniu
      miejsce? (Zważ, do jakich wartości odwołuje się np. dzisiejsza Rosja)
      W 1922 – 1933 w Rep.Weimarskiej strzelać nie „kazywano”. Adolf H. (archetyp
      niejednego z Forumowiczów) doszedł do władzy całkiem legalnie, w wyborach – jak
      wiesz z historii. Zagadką dla socjologów (rozwiązaną?) jest tylko to, że naród
      Goethego, Schillera, Heinego, (to Żyd) Bacha etc. uległ temu fenomenowi w
      latach następnych.

      Rewolucja fidelowa – na początku to cieszyła się poparciem naszego aktualnego
      Wielkiego Brata, dopóki nie wmieszał się nasz dawny Wielki Brat. (kryzys
      kubański’63 etc.) .Natomiast Kuba nie miałaby nigdy szans, jak piszesz „na
      najbogatszy kraj w Ameryce Poł. – bo tam tylko trzcina cukrowa, tytoń na cygara
      i trochę boksytu - to ruda aluminium). I nie topiliby się Kubańczycy gdyby nie
      chętka tego brodatego na komunizm (czytaj: kasę i władzę dożywotnią dla siebie
      i swego klanu) Byłoby normalnie. Może lepiej niż w np. w Hondurasie, bo Kuba
      kasynami gry naonczas stała.

      Generał P. Wszystko względne. Jak się ma 18 lat, jak ja wówczas i widzi się w
      telewizorze faceta – prezydenta kraju, legalnie wybranego (tak!) (nazywał się
      ten gość nomen-omen Salvador – Zbawiciel - Allende , a był stomatologiem z
      zawodu, taki fajny tłuścioch w grubych, rogowych okularach), który w płonącym
      swoim pałacu prezydenckim (Casa Rosada to się do dziś nazywa) z pistoletem
      maszynowym w ręku, w chełmie na głowie broni się przed napastnikami –jest to
      obraz, który się pamięta. Bez względu na sympatie. Dzisiejsze. Był socjalistą.
      Zabito go, bo przyszedł nasz dawny Wielki Brat. Trudno oceniać, bo historia nie
      lubi gdybania, czy gdyby nie było BigBr w 1973 to czy byłaby potrzeba Generała
      P. Chile wówczas było jednym z najbiedniejszych krajów Am.Łac. - jakie byłoby
      ono teraz gdyby nie zabito Allende i dano szansę legalnie wybranemu
      prezydentowi, to wszystko historia. Niedopuszczalne jest, że za czasów Gen. P
      zabijano ludzi. Podobno to nie była rewolucja (dla mnie było to samo co rew.
      bolszewicka w Rosji – a rebours.) Ale za rewolucji SalAll. mordów nie było.

      Między socjalizmem a komunizmem (dokładniej totalitaryzmem) jest różnica jak
      między Szwecją dzisiejszą a np. rzeczoną Kubą czy Koreą Pn. Socjalizm, drogi
      Perło w nazwie ma „społeczeństwo” – komunizm – „wspólność”, a nie wspólnotę
      (choć niejaki Tomek Morus wymyślił sobie „Utopię” prawie komunistyczną, a inni
      chcieli się nim podpierać).

      Truizmy teraz – to, że tak sobie piszesz, ja piszę, piszą byki, adolfy,
      szlomcie i inne jednostki, nie ma podsłuchu w sieci, nikt nam nie zapuka do
      drzwi – na to składają się takie rzeczy:

      - Rew. francuska – bo to , cóż tu dużo mówić światło dla współczesnej
      Europy i świata, choć jak wszystkie rewolucje miała swe paroksyzmy. Patrz
      Kodeks Napoleona.
      - Rew. rosyjska ( ta bolszewicka) – jak nie można robić rewolucji
      (bandyckiej) Z drugiej strony, to tylko 70 lat w historii świata.
      - Niemcy pana AH – jak naród daje się zmanipulować. Tylko 12 lat
      - Kuba – żaden przykład, to marionetka w skali świata i historii &#
      • Gość: scan Re: Nie STRZELAĆ do ludzi IP: *.home.net.pl 22.06.01, 00:17
        tu ucięło więc cd:

        - Kuba – żaden przykład, to marionetka w skali świata i historii –
        propaganda zrobiła z niej wybrankę Lenia, Boga i „uciśnionych narodów” Trwa
        przez opresję faceta, który w momencie robienia rewolucji był z jednej z
        najbogatszych rodzin na Wyspie.
        - Chile – jak się morduje legalna władzę na oczach świata, w
        cywilizowanym kraju. Tu jeszcze kłania się Argentyna 1978 – też dziś bogata.

        A wszystko zasadza się na tym, że im naród bardziej mądry, tym więcej dóbr
        wytwarza. A jak więcej dóbr ma, to koncentruje się na tym żeby te dobra
        pomnażać i ich nikomu nie oddawać. Więc nie chce rewolucji. Chyba, że sprzedać.
        (Dobro) A jak sprzedać – to ktoś musi kupić. Kupi ten co ma. Ten, który nie ma
        pójdzie na Warszawę, Hawanę, Piotrogród. Jedni nazywają go motłochem. I racja,
        bo jak naród ciemny, głupi, to sam ze sobą sobie rady nie daje. Mądrzy muszą
        motłochowi stworzyć warunki. Do rozwoju głowy. Jak głowa rozwinięta będzie, to
        sprzedadzą pomnożone innemu motłochowi . Tamten się też kiedyś rozwinie. Czyli
        edukować, nie wieszać. Parę lat temu premier Łotwy przegrał wybory, bo w
        wywiadzie powiedział rodakom: ”Wy do Europy? (choć oni są bliżej niż my).
        Najpierw wyreperujcie sobie zęby, potem wyreperujcie płoty wokół swych chałup a
        następnie nauczcie się języka angielskiego”.Za L16 czy Włodka L. byłby już
        zabity. Na marginesie – gdzie Łotwa a gdzie III RP w drodze do Unii. I tak
        myślę, niepotrzebne rewolucje, zabijania ( na tym etapie naszej świadomości
        społecznej) a tylko to, o czym mówił ów nieszczęsny eks-premier Łotwy.
        I tak właściwie, Perła, moim zdaniem, te kilka ostatnich zdań powinny być
        odpowiedzią na Twój problem, ale nie odmówiłem sobie przyjemności napisania jak
        wyżej. Bo lubię historię. Chyba, że zrobisz rewolucję.
        Pozdrawiam
        Scan.

        P.S.
        Wygadałem z providerem z AOL, mogę mieć namiary na Szlomcia i Adolfa ( to chyba
        te dwa gnojki, które Ci swego czasu zaszły za skórę). Aktualne?


















        • Gość: Vist _ Kuba_>Scan IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 11:33

          Cześć Scanie !

          Mam chyba dziś doby dzień.

          Przeczytałem całe dwa Twoje posty. smile

          Mh... podobało mi się, choć....

          Gość portalu: scan napisał(a):


          > - Kuba – żaden przykład, to marionetka w skali świata i historii –
          > propaganda zrobiła z niej wybrankę Lenia, Boga i „uciśnionych narodówR
          > 21; Trwa
          > przez opresję faceta, który w momencie robienia rewolucji był z jednej z
          > najbogatszych rodzin na Wyspie.

          Tak mi się zdaje, że Kuba to interesujący i romantyczy przykład

          patriotyzmu. Ciekawym Twej opinii.

          Przed rewolucją mafia miała tam swe kasyna i burdele. Kubańczyk to pracował

          na plantacji albo jako kelner lub prostytutka.

          Jeszcze po rewolucji Kenedy interwencję w Zatoce Świń robił z mafią.

          Fidel ocalił ten kraj od poniżenia i sprostytuowania.

          Wpędził tym samym Kubę w 40 letnią blokade gospodarczą.

          Okrutne ! Albo będziecie żyć dla rozrywki naszych gangów,

          albo jako komunisci zdechniecie zgłodu. Taki wybór dały Kubie USA.

          "Socialismo or muerte " co może dać: "Boso, ale w ostrogach."

          odpowiedziała Kuba (?)

          Fakt, że Fidel jest z bogatej rodziny... (?)

          Patriota nie musi być ubogi. Wystarczy, że kocha swój kraj.

          Vist
          • Gość: Vist _Proponuję____"przeprowadzkę"____do_wątku_ "Fidel_Castro...."____ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00

            Proszę osoby które chcą tu odpowiedzieć lub coś napisać o

            "przeprowadzkę" do wątku "Fidel Castro..." .


            Myślę, że jeśli więcej osób sie włączy, to może będzie

            bliżej do prawdy (?).

            Dzięki.

            Vist__________________________________
            • Gość: V.C. Re: _Proponuję____ IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
              CASTRO Z PEWNOSCIA NIE JEST IDEALEM . TAKIM IDEALEM BYL I NADAL JEST DLA WIELU
              LUDZI NA CALYM SWIECIE CHE GUEVARA .CASTRO JEST JEDNAK LEPSZY OD BATISTY ,
              PINOCHETA , POL POTA , IDI AMINA , BOKASSY , PRAWDA ?
              • Gość: sin Re: _Proponuję_do V.C.___ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                > CASTRO Z PEWNOSCIA NIE JEST IDEALEM . TAKIM IDEALEM BYL I NADAL JEST DLA WIELU
                > LUDZI NA CALYM SWIECIE CHE GUEVARA .CASTRO JEST JEDNAK LEPSZY OD BATISTY ,
                > PINOCHETA , POL POTA , IDI AMINA , BOKASSY , PRAWDA ?
                Jaka PRAWDA? Ta moskiewska?
                Lepszy jest , bo przeżył i utrzymał swoją władzę, cały czas pod hasłem "Komunizm
                albo śmierć" . I nie skalał się choćby cieniem demokracji. To na pewno odróżnia
                go od Pinocheta cieniasa co na starość skapcaniał i nie pożegnał się godnie ze
                swoimi przeciwnikami topiąc ich we krwi lub oceanie.
                Natomiast poważnie mówiąc nie wyobrażam sobie czy z zastanawiania się nad tym
                kto jest lepszym tyranem coś dobrego może wyniknąć.
                Tobie radzę wczytać się jeszcze raz w posty Piotrqa i chociaż pewnie bardzo
                różnią się od Twoich dotychczasowych doświadczeń to wierz mi, że przedstawiają
                obraz najbardziej zbliżony do PRAWDY o tym nieszczęsnym kraju. To co czujesz
                czytając je to tzw dysonans poznawczy. Gdy treści świeże bardzo różnią się od
                posiadanych jest w każdym normalnym człowieku tendencja do ich odrzucenia. Nie
                pozwól sobie na to by zamknęło Ci to drogę do wiedzy. Bądź zawsze gotów porzucić
                swoje fantazmaty. Dziś to już nie jest kwestia życia i śmierci ( tak jest cały
                czas na Kubie!), ale warto mieć w świadomości fakty ,a nie złudzenia. Piotrq
                podał Ci ich całą masę , mogą nie docierać do Ciebie tak bardzo się przed nimi
                bronisz, ale jest w nich rzetelna wiedza bez żadnej ideologii.
                Wizyta na Kubie niczego nie zmienia. Znam gościa (młody włoski komunista) który
                mimo wakacji na wyspie Fidela i potwierdzonych na własne oczy oczywistych
                sprzeczności między rzeczywistościa i wizją propagandową bronił zaciekle tej
                drugiej. Co jest w ideologiach, że zaślepiają nawet całkiem inteligentnych ludzi?
                • Gość: V.C. Re: DO SINA i nie tylko IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
                  LEPSZA TA IDEOLOGIA OD NIHILIZMU . NIE JESTEM KOMUNISTA JAK CI SIE WYDAJE ,
                  LECZ STARAM SIE PATRZEC NA RZECZYWISTOSC I HISTORIE RACJONALNIE . MOWI SIE , ZE
                  PRAWDA ZAWSZE LEZY GDZIES POSRODKU . JAKIZ TO TYRAN Z FIDELA SKORO ZAPRASZA NA
                  KUBE PAPIEZA I MILIONY TURYSTOW Z ZACHODU ? GDYBY NIE BYLO IMPERIALISTYCZNEJ ,
                  KROTKOWZROCZNEJ POLITYKI USA , NIE BYLOBY CASTRO ! I NIE MIELIBYSMY O CO SIE
                  SPRZECZAC ...
                  • Gość: scan Re: DO VC i nie tylko IP: *.home.net.pl 24.06.01, 00:00
                    Zaczęło sie od strzelania do mołochu i utknęło na Kubie.A ja sądzę, ze przyjazd
                    papieża tam, to była próba legitymizacji tow.F (przez niego samego podjeta
                    pewnie) jakkolwiek papież przybywa na ogół na zaproszenie epsikopatów.
                    Przypomnij sobie jaki był efekt tej wizyty - a jakie były nadzieje na
                    uwolnienie więźniow politycznych. To, że są turyści - no przecież żyć z czegoś
                    trzeba, skoro rozpadła się Rodzina Socjalistyczna, nikt cukru nie bierze i ropy
                    nie daje. Czy dasz wiarę, ze za Bloku solidarnie płacono (w różnej formie)na
                    Kubę ok 100 mln amerykańskich miesięcznie?. Pecunia non olet - przypomnij sobie
                    Pewexy w PRLu.
                    A co do USA - czy chciałbys mieć pod bokiem sąsiada, który Ci ciągle ujada i
                    wpuszcza do siebie towarzyszy z rakietami. To historia, oczywiscie. Castro nie
                    jest wytworem "krótkowzrocznej, imperialistycznej polityki USA" - to prawie jak
                    wykład z WKPB - ale wytworem siebie samego i przykładem (dobrym) socjotechniki,
                    jak można ogłupić naród (nie cały) pod pretekstem nieustannego zagrożenia. Toż
                    tylko Kuba (i Korea) już zostały, aby tworzyć wolny Świat.(Chociaż nie ma
                    idealistycznej polityki bez mamony - to do USA, jako że "toutes proportions
                    gardees" winny być). Ja myślę, że po 45 latach obozu na tej wyspie ludzie już
                    nie mają świadomości,że może być inaczej - vide homo sovieticus do dziś jeszcze
                    niedaleko nas. Czy ktokolwiek może sobie uzurpować władzę w imieniu milionów,
                    nie pytając ich o zdanie, ej VC - to truizmy, szkoda czasu, ciepła noc sie
                    zapowiada.Lepiej na spacer, odpocząc od PC, choc ja mam pracę
                    na całą noc jeszcze.
                    pzdr
                    scan
          • Gość: TLUK Re: _ Kuba_>Scan IP: *.90.27.198.Dial1.Washington1.Level3.net 24.06.01, 00:00
            Takich pierdol o Kubie i Castro dawno nie czytalem.
            Uzsadniac ze horror na Cubie jest lepszy od amerykanskiej prostytucji
            to naprawde cos fajnego. Dlaczego nie jedziesz tam zyc. Fidel da ci
            pare butow i spodni na rok, bedziesz jadal cukier i korzonki, i sluchal
            monologow wodza. Tylko sie nie wychyl czasem bo cie wypedzi do Ameryki!!
            • vist Re: _ Kuba_>TŁUK 24.06.01, 00:00
              Gość portalu: TLUK napisał(a):

              > Takich pierdol o Kubie i Castro dawno nie czytalem.

              Cześć TŁUKu !

              Też tak myślę smile.

              Myślę też że dawno nie paliłeś kubańskich cygar,

              ani nie piłeś rumu Hawana - Club.

              > Uzsadniac ze horror na Cubie jest lepszy od amerykanskiej prostytucji
              > to naprawde cos fajnego.

              No cóz dla jednych wymuszona prostytucja to horror,

              a dla innych brak szans na sprostytuowanie się.


              > Dlaczego nie jedziesz tam zyc. Fidel da ci pare butow i spodni na rok,
              > bedziesz jadal cukier i korzonki, i sluchal monologow wodza.

              Jak będę chciał, to mogę. Bo żyję w wolnym kraju !

              Ty, żeby pojechać na Kubę, musisz kłamać, ukrywać się

              i możesz to zrobić tylko wyjezdżając do Kanady.

              Świene wczasy na Kubie za 300 $ możesz mieć dzieki

              kubańskiej gościnnosci i temu, że nie wbijają pieczątek

              do paszportu. Inaczej, nie wiadomo co by Ci zrobili (!)

              Polska i Kuba to wolne kraje. A Twój ?

              pzdr

              Vist
          • Gość: scan Re: _ Scan>Vista Kuba IP: *.home.net.pl 24.06.01, 00:00
            Witam Vist

            Tak naprawdę, to Ci odpowiedział (i w moim imieniu)Piotrq.
            Co sobie pogadamy to nasze, swego myślenia w będąc w naszych latach, nie
            zmienimy.
            A ja teraz slucham "World Tour" J.Zawinula. Ekstra. Na Kube nie dojedzie,
            (chyba,ze z prywatnym koncertem dla cam.Fidela).
            Pozdrawiam
            Scan
          • Gość: PolAm Re: _ Kuba_>Scan IP: *.157.61.27.Dial1.Washington1.Level3.net 25.06.01, 00:00
            Takich pierdol o Kubie i Castro dawno nie czytalem.
            Uzsadniac ze horror na Cubie jest lepszy od amerykanskiej prostytucji
            to naprawde cos fajnego. Dlaczego nie jedziesz tam zyc. Fidel da ci
            pare butow i spodni na rok, bedziesz jadal cukier i korzonki, i sluchal
            monologow wodza. Tylko sie nie wychyl czasem bo cie wypedzi do Ameryki!!
            • Gość: V.C. Re: _ Kuba_>Scan>I inni IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
              PROPONUJE ZAKONCZYC TEN POST . JEST STANOWCZO ZA DLUGI , A JEGO TYTUL UWLACZA
              ZAROWNO SOCJALDEMOKRACIE , JAK I KAZDEMU PORZADNEMU PRAWICOWCOWI . JEST TEZ
              SPRZECZNY Z ZASADAMI CHRZESCIJANSTWA , JAK I LAICKIEGO HUMANIZMU . WLADZA NIE
              POWINNA STRZELAC DO LUDZI !!!

    • Gość: PolAm Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: *.90.27.198.Dial1.Washington1.Level3.net 24.06.01, 00:00
      Gdyby kazda wladza wiedzala do kogo strzelac
      czy kogo wystrzelac to bylby raj na Ziemi.
      Caly w tym sek ze ani Wladza ani Ty tez nie
      wiesz do kogo strzelac, czyli co jest wieksze zlo.
      Dopiero po latach ludzie sie lapia za glowe.
      Czy Twoja zona jest najlepsza z mozliwych kobiet.
      Wydaje mi sie, ze moglbyc znalezc lepsza.

      Nie namawiam do strzelania!
      • vist Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi 24.06.01, 00:00
        Gość portalu: PolAm napisał(a):

        > Gdyby kazda wladza wiedzala do kogo strzelac
        > czy kogo wystrzelac to bylby raj na Ziemi.
        > Caly w tym sek ze ani Wladza ani Ty tez nie
        > wiesz do kogo strzelac, czyli co jest wieksze zlo.
        > Dopiero po latach ludzie sie lapia za glowe.
        > Czy Twoja zona jest najlepsza z mozliwych kobiet.
        > Wydaje mi sie, ze moglbyc znalezc lepsza.
        >
        > Nie namawiam do strzelania!

        smile)))
        • Gość: PolAm Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: *.157.61.27.Dial1.Washington1.Level3.net 25.06.01, 00:00
          Takich pierdol o Kubie i Castro dawno nie czytalem.
          Uzsadniac ze horror na Cubie jest lepszy od amerykanskiej prostytucji
          to naprawde cos fajnego. Dlaczego nie jedziesz tam zyc. Fidel da ci
          pare butow i spodni na rok, bedziesz jadal cukier i korzonki, i sluchal
          monologow wodza. Tylko sie nie wychyl czasem bo cie wypedzi do Ameryki!!
          • Gość: Gienek Re: Władza powinna STRZELAĆ do ludzi IP: *.*.*.* 26.06.01, 00:00
            Mi sie wydaje ze pastac Castro zostala sztucznie wykreowana przez media USA,
            pewnie ten gosc za dluga brode ma..
            hehehe
    • Gość: Indris Re: STRZELAĆ do skinów, dresiarzy i pseudokibiców IP: *.ibspan.waw.pl 26.06.01, 00:00
      Proponuję dać spokój intelektualnym prowokacjom Perły nt. użycia broni w sprawach politycznych.
      Bardziej aktualne byłoby - tu i teraz - użycie broni przeciw kategoriom "ludzi" wyżej wskazanym.
      Kary śmierci wprowadzić się - z różnych względów - nie da. Ale upoważnić policję do użycia broni
      w takich sytuacjach, jak ostatnio w Warszawie na ul Wolskiej ? Albo w czasie burd stadionowych ?
      Niechby jeden z drugim dresiarz, skin, pseudokibic wiedział, że ryzykuje życiem. To trzeba rzecz jasna
      bardzo dokładnie rozważyć tak, aby nie wynikła z tego wszechwładza policji, ale chyba warto podjąć
      taką "pracę myślową" ?
    • Gość: 40A Re: Władza powinna STRZELAĆ (do ludzi )-DO PORTALA i jemu podobnych... IP: 198.53.160.* 26.06.01, 00:00
      A CIEBIE PORTAL PIERWSZEGO POD MUR! TAK DLA PRZYKLADU! BO JESTES TAK ZADZY KRWI!
  • Gość: luka Re: na twoim miejscu luka spaliłbym się ze wstydu IP: 217.67.196.* 22.06.01, 00:00
    Gość portalu: chrizz napisał(a):

    > Już ci służę. Zatem inflancja była no poziomie 34% (rekordowy) a nie 500 jak
    > nam to opisałeś.

    Wybacz, pomyliłem się!
    Inflacja w Chile:
    1970 - 32,5%
    1973 - 750%

    > Allende był DEMOKRATYCZNIE wybranym prezydentem.

    Uzyskał w wyborach 30% głosów i objął władzę tylko dlatego, że przeciwnicy
    podzielili się głosami.

    > Rzeczywiście
    > był PROJEKT zgromadzenia narodowego by wezwać prezydenta do opuszczenia
    > stanowiska. Był to jednak tylko projekt.

    Uchwała została przegłosowana przez Zgromadzenie Narodowe 23 sierpnia 1973 r.

    > Po za tym parlament nie wybrał na
    > realzatora odsunięcia od władzy gen. P.,który z własnej woli dokonał ZAMACHU
    > STANU tj. odsunął siłą od władzy legalne władze.

    To normalne, że choć uchwała nie precyzowała po nazwisku adresata swojego
    wezwania, to puczu powinien dokonać szef sił zbrojnych. Bo niby kto - sierżant
    żandarmerii?

    > Stanął na czele częsci wojsk
    > (dowódctwo wojsk pancernych incjatywy nie poparło)

    Tio co robiły czołgi na ulicach Santiago? Odbywały manewry?

    > i na czele tych wojsk, nie
    > ludu, dokonał okrutnego zamachu stanu.

    No proszę, sadysto. Czyli nie miałbyś oporów, by wysłać nieuzbrojony lud Chile do
    walki ze świetnie wyposażonymi komunistycznymi bojówkami i najemnikami kubańskimi?

    > Smutne jest to, że nie masz nic
    > przeciwko temu że, Allende został zamordowany ("sam nie chciał odejśc więc jest
    > sobie winien).

    Nie żal mi komunistów. Zamordowali w zeszłym wieku 100 mln ludzi - więc chyba
    wystarczy.


    > Książka którą wymieniłem jest poświęcona głownie sytuacji w
    > Nikaragui, nie ma tam zatem obszernych fragmentów o krwawej krucjacie gen. P.

    Towarzyszu, sam takimi wyznaniami się dyskredytujesz.

    > Rozumiem, że gdy 2 lata temu była "sprawa gen.P."to ty byłeś w śpiączce.

    Nie, nie byłem. Z niedowierzaniem i niesmakiem przyglądałem się moralnej
    degrengoladzie angielskich kidnaperów. Na wezwanie marksistowskiego sędziego
    porwali swego wiernego sojusznika z okresu wojny o Falklandy, ulegając presji
    obywatela kraju, który niemal w tym samym czasie domagał się od Londynu zwrotu
    Gibraltaru. Z pogardą obserwowałem działania Izby Lordów, która dała się
    zastraszyć Tońciowi Blairowi ("należy rozważyć sens istnienia izby wyższej...") i
    głosowała wedle jego życzeń.

    > Nie
    > dopuszczanie myśli o zbrodniach tego człowieka przekreśla Twoj wizerunek
    > obiektywnego obserwatora. P. był prawusem więc nieprawda, że był katem, Allende
    > był lewusem, więc nie szkoda, że zginął.

    Pewnie, że nie. Gdyby komuniści utrzymali się u władzy, to dzisiaj z
    lekceważeniem i niedowierzaniem słuchał o nie 3000, ale 30 000 ofiar lewicowego
    reżimu (podobną ilość zabitych kosztował komunistyczny eksperyment inny kraj tego
    regionu, Nikaraguę). Kosztem zaledwie 3 tys. ludzi Generał ocalił swój kraj przed
    komunistyczną nocą. Wskaż jakikolwiek kraj na świecie, w którym rządzili
    komuniści, a w którym było mniej ofiar.

    > Zatem pozostań prawicowy debilu w błogim przeświadzrniu, że gen P to
    > wielki bohater. Szkoda, że mu ryngrafu nie zawiozłeś-na pewno by się ucieszył z
    > tak gorliwego sympatyka

    Uwielbiam tę bezkompromisową dialektyczną szczerość wielbicieli mordowania za
    pochodzenie czy posiadany majątek. Treści w tym niewiele, ależ ile rewolucyjnego
    ognia!
    Całe szczęście, że jestem poza zasięgiem - komunista, jak wiadomo, dysponuje
    niezawodnym argumentem rozstrzygającym zwycięstwo w sporze: kulkę w tył głowy.
    • Gość: chrizz Wykastrowany luka cienko pisze IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
      nie chcę mi się w tej chwili odpisywać na wszystkie twoje bzdury. Odpowiedz mi
      jednak na jedno pytanie: Dlaczego ten lewicowy bojówkarz Allende, choć był u
      rządów przez trzy lata nie zamordował ani jednej osoby, a piszesz, że gdyby
      został dłużej to zamordowałby 30000 osób? Pinochet mordował i to jest fakt, a
      wymyślanie sobie,że dobrze, że Allende został zastrzelony bo inaczej
      zamordowałby tyle ludzi prowadzi do tego, że powinno ci się odciąć fiuta bo
      jest on potencjalnym sprawcą gwałtu...
      • Gość: luka Re: Wykastrowany luka cienko pisze IP: 217.67.196.* 25.06.01, 00:00
        Gość portalu: chrizz napisał(a):

        > nie chcę mi się w tej chwili odpisywać na wszystkie twoje bzdury.

        Co widać po tytule - taki głęboki kontrargument załatwia dyskusję na dzień dobry.

        > Odpowiedz mi
        > jednak na jedno pytanie: Dlaczego ten lewicowy bojówkarz Allende, choć był u
        > rządów przez trzy lata nie zamordował ani jednej osoby, a piszesz, że gdyby
        > został dłużej to zamordowałby 30000 osób?

        Jak to nie zamordował? W 1972 r. rosło napięcie społeczne, dochodziło do zamachów
        terrorystycznych; komuniści organizowali grupy uderzeniowe, które siłą
        przejmowały majątki ziemskie, fundusze i fabryki, nie respektowali wyroków sądów,
        gdyż uważali chilijski wymiar sprawiedliwości za burżuazyjny; w efekcie tej
        bezkarności powstało wiele grup przemocy, z których najbrutalniejszą była Ludowa
        Awangarda Robotnicza (Vanguarda Obrera Popular, VOP), odpowiedzialna za śmierć
        byłego ministra z rządu prezydenta Freya, E. Pereza Sujoy (Zujovica); formowano
        fronty rewolucyjne urzędników, robotników, studentów, a w fabrykach i
        przedsiębiorstwach organizowano Komitety Jedności Ludu, niejednokrotnie zmuszając
        pracowników do uczestnictwa w nich; utworzono tzw. kordony przemysłowe, które
        były enklawami miejskich bojówkarzy; mnożyły się zamachy: w czerwcu 1973 r. było
        ich 115, w lipcu 128, a w sierpniu ponad 300.
        Źródło: "Encyklopedia Białych Plam".

        Skąd pewność, że gdyby Allende został u władzy to ofiar byłoby więcej, niż padło
        w wyniku puczu Generała Pinocheta?
        Otóż pewności nie ma (byłoby to zwykłe gdybanie), natomiast do wniosku takiego
        prowadzi rozumowanie per anallogiam: wszędzie tam, gdzie komuniści obejmowali
        władzę, dochodziło do masowych aktów terroru. Nikaragua, Mozambik, Angola, a
        nawet Peru (gdzie czerwone świry ze Świetlistego Szlaku kontrolowały momentami
        znaczne obszary kraju) to przykłady państw, gdzie zaimportowanie komunizmu
        koszytowało życie tysięcy ludzi (Nikaragua - 30 000, ale już Angola czy Mozambik -
        nawet 100 000). To tak lekko licząc. A pamiętaj o tym, że nie były to
        najbardziej krwawe reżimy komunistyczne - Wietnamczyków wojna kosztowała co
        najmniej 1,6 mln ofiar (na północy i południu), 1,5-2 mln padło z rąk Czerwonych
        Khmerów w Kambodży; najszczęśliwszy z ustrojów ma na sumieniu także setki
        zmarłych "boat people", którzy woleli porzucić komunistyczny raj w Wietnamie i
        szukać szczęścia za morzem. Rządy komunistyczne to ZAWSZE tysiące ofiar.

        > Pinochet mordował i to jest fakt, a
        > wymyślanie sobie,że dobrze, że Allende został zastrzelony bo inaczej
        > zamordowałby tyle ludzi prowadzi do tego, że powinno ci się odciąć fiuta bo
        > jest on potencjalnym sprawcą gwałtu...

        Podczas wojny zawsze giną ludzie, a podczas najokrutniejszej z wojen - domowej -
        zdziczenie sięga zenitu, niezależnie od szerokości geograficznej (vide
        Jugosławia). Zasługą Generała jest to, że stosunkowo małym kosztem uratował swój
        kraj przed komunistyczną nocą. 3000 zabitych to co prawda znacznie więcej od
        potencjalnych (a więc nie udowodnionych) 30 000, ale gdyby sytuacja była
        odwrotna, to twoje kamienne serce byłoby niewzruszone doniesieniami o masowych
        grobach prawicowców w Chile, podobnie jak w głębokim poważaniu masz ofiary
        komunizmu na Ukrainie, Kambodży, Chinach, Węgrzech, Polsce, Wietnamie, Korei Pn.,
        Angoli, Mozambiku, Etiopii, Nikaragui, Kubie, Wenezueli, Peru, Rumunii,
        Niemczech, Estonii, Litwie, Łotwie, Mongolii... 100 mln ofiar. A ty się, śmieciu
        bez sumienia, dziwisz, że uwielbiam Generała Pinocheta? Wszyscy uczciwi ludzie
        winni są Mu szacunek, że ocalił swój kraj przed nędzą i sromotą, że ocalił życie
        tysiącom swoich krajanów?

        luka

        PS. Pomyliłem się, pisząc o wyniku wyborczym tow. Allende w 1970 r.: otrzymał on
        36,3% głosów, a nie 30%.
        • Gość: chrizz On mi -"śmieć". Ja mu - "zakuty łeb" IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
          Nie rozśmieszaj mnie "śmieciu" (jak sam mnie nazwałeś). Porównywanie Allende
          ze wszystkimi reżimami komunistycnymi jest daleko posuniętym absurdem - tak
          samo jak porównywanie wszystkich chrześcijan z krzyżowcami. Allende, nie wiem
          czy to było napisane w książce "małego prawicowaca" (Encyklopedia Białych Plam
          była już niejednokrotnie opisywana jako dzieło wyjątkowo stronnicze i z wieloma
          błędami) też miał problem z owymi"komunistycznymi bojówkami" bo były one w
          opozycji do niego. Sam nawet mobilizował policję (co wielu komunistów na
          świecie miało mu za złe) by rozprawiła się z "terrorystami". Podstawowym twoim
          błędem jest założenie, że istniało realne zagrożenie powstania reżimu podobnego
          do rządów czerwonych khmerów. Prezydent Chile miał trzy lata na wprowadzenie
          takich rządów, a jednak tego nie zrobił! Drugim błędem jaki popełnasz jest
          umieszczanie 3000 ofiar (wg szacunków Amnesty International - prawie 6000) w
          momencie zamachu stanu twojego ulubionego mordercy. Otóż ludzie ci zdychali w
          kazamatach i ginęli "w tajemniczych okolicznościach" przez cały okres
          rządów "Dobrego Wujcia P.". Dziwię się, że z takim dobrym samopoczuciem bronisz
          działań mordercy i jeszcze masz dla niego szacunek. Niestety wszystko to
          świadaczy o tym, że jesteś podłym człowiekiem, a prawo do życia dajesz
          tylko "swoim". Twoje kłamliwe teksty dająwyraz jednemu - pozabijałbyś
          wszystkich, którzy są na lewo od ciebie niezależnie czy mają rację czy nie.
          Grunt to "zakuty łeb" - napewno jest ci prościej w życiu...
          • Gość: luka Re: do miłośnika ludobójców IP: 217.67.196.* 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: chrizz napisał(a):

            > Nie rozśmieszaj mnie "śmieciu".

            Drogi towarzyszu, kto zaczął ględzić coś o kastratach? Lewicowcy to dziwni
            ludzie - zniesławiają przeciwnika, a potem dziwią się, że ten ich również
            dosadnie określa.

            > Porównywanie Allende ze wszystkimi reżimami komunistycnymi jest daleko
            posuniętym absurdem [...] Allende, nie wiem
            > czy to było napisane w książce "małego prawicowaca" też miał problem z
            owymi"komunistycznymi bojówkami" bo były one w
            > opozycji do niego. Sam nawet mobilizował policję (co wielu komunistów na
            świecie miało mu za złe) by rozprawiła się z "terrorystami".

            Towarzyszu, skoro szef państwa nie odpowiada za sytuację na ulicach, to dlaczego
            nazywasz Generała Pinocheta mordercą? On również nie panował nad swoimi
            podkomendnymi, niektórzy z nich mordowali bez, a nawet wręcz wbrew, wyraźnym
            rozkazom. I co, cwaniaczku, zastosujesz teraz równą miarkę do obu tych panów?

            > Podstawowym twoim błędem jest założenie, że istniało realne zagrożenie
            powstania reżimu podobnego
            > do rządów czerwonych khmerów.

            To nie jest błąd! Jakiego rodzaju zagrożenia można było się spodziewać w Pradze
            wiosną 1948 roku?
            A musisz pamiętać, że lata 70 to triumfalny pochód komunizmu na świecie, czego
            symbolem była ucieczka Amerykanów z Wietnamu, tchórzliwa polityka detente,
            Kambodża i Afganistan. Cała dekada była stracona, dopiero rządy pani Thatcher i
            prez. Reagana doprowadziły do powstrzymania komunistycznej agresji. Naiwnością
            jest przypuiszczać, że sytuacja w Chile byłaby inna. A dlaczego - o tym niżej.

            > Drugim błędem jaki popełnasz jest umieszczanie 3000 ofiar w momencie zamachu
            stanu twojego ulubionego mordercy. Otóż > ludzie ci zdychali w kazamatach i
            ginęli "w tajemniczych okolicznościach" przez cały okres rządów "Dobrego Wujcia
            P."

            Większość zabitych to ofiary walk ulicznych oraz partyzanckich. PO OBU STRONACH.
            To była reguralna walka z guerillą, a nie uliczne łapanki. Odbywały się regularne
            potyczki zbrojne pomiędzy zwolennikami lewicy a wojskiem chilijskim. Poza tym
            porywano ludzi, dokonywano zamachów bombowych, napadów (np. śmierć poniósł,
            zamordowany przez lewicowych terrorystów we własnym domu, kucharz córki
            Generała). Liczba kubańskich i sowieckich doradców w sierpniu 1973 roku wynosiła
            co najmniej 1500.

            > Dziwię się, że z takim dobrym samopoczuciem bronisz działań mordercy i jeszcze
            masz dla niego szacunek.

            Czy dowódca oddziału specjalnego, który dokonał udanego ataku na samolot
            opanowany przez terrorystów, jest godny szacunku za to, że uratował życie 200
            pasażerom, czy raczej podłym mordercą, gdyż podczas natarcia zginęło 10
            terrorystów i 20 zakładników? Lewicowcy nie są w stanie logicznie myśleć.
            Ponawiam pytanie, na które taktycznie nie raczyłeś odpowiedzieć: CZY GDYBY KTOŚ W
            1935 ROKU ZABIŁ TOWARZYSZA HITLERA I WYBIŁ WIĘKSZOŚĆ JEGO SOCJALISTYCZNEJ BANDY,
            TO, MAJĄC NASZĄ OBECNĄ WIEDZĘ, NAZWAŁBYŚ GO MORDERCĄ?

            > Niestety wszystko to świadaczy o tym, że jesteś podłym człowiekiem, a prawo do
            życia dajesz tylko "swoim".

            Ja nikomu nie daję prawa do życia (brak kompetencji), ty - chętnie byś odbierał.
            Popieranie komunizmu to właśnie przejaw podłości, bezwzględności i cynizmu -
            liczba 100 mln ofiar komunizmu nie robi na tobie najmniejszego wrażenia.

            > Twoje kłamliwe teksty dająwyraz jednemu - pozabijałbyś wszystkich, którzy są na
            lewo od ciebie niezależnie czy mają rację czy nie.

            Towarzyszu, nie umiecie udowodnić swoich racji, więc zbywacie mnie inwektywami. I
            tak dobrze - 50 lat temu byście mi wsadzili kulkę w łeb.
            A teraz do rzeczy - sytuacja w Chile na początku lat 70.:

            Fragment programu Partii Socjalistycznej:
            "Partia Socjalistyczna jako organizacja marksistowsko-leninowską uznaje przejęcie
            władzy za swój strategiczny cel, do spełnienia jeszcze przez to pokolenie.
            Przejęcie władzy jest konieczne, aby móc zbudowali państwo rewolucyjne, które
            wyzwoli Chile od zależności, a także zacofania kulturalnego i gospodarczego". A
            na zakończenie: "Przemoc rewolucyjna jest konieczna i legalna, będac wynikiem
            represyjnego charakteru uzbrojonego państwa klasowego i stanowi jedyną drogę do
            przejęcia wladzy politycznej i gospodarczej. (...) niszcząc aparat biurokratyczny
            i obronny państwa burżuazyjnego ulegnie wzmocnieniu rewolucja socjalistyczna".

            I dla odmiany:
            Allende był jednak człowiekiem słabym, a jego [...] zwolennicy szybko wymknęli mu
            się spod kontroli. Zabrał się on do realizacji programu całościowej
            nacjonalizacji gospodarki, wskutek czego odciął Chile od światowej społeczności
            handlowej. Natomiast zwolennicy z popierającej go lewicy nie byli gotowi udzielić
            aprobaty jakimkolwiek ograniczeniom wynikającym z zasad ustroju konstytucyjnego.
            Rozpoczęli kampanię pod hasłem "władzy ludowej", powołując "rady chłopskie"
            przejmujące gospodarstwa na prowincji oraz "zgromadzenia robotnicze", które
            zajmowały fabryki. Była to strategia leninowska: "Zadaniem ruchu - deklarowała
            Partia Socjalistyczna - jest obalenie parlamentu"[...] Armia, początkowo nie
            zdradzająca ochoty do interwencji, uległa stopniowo upolitycznieniu wskutek
            załamania się ładu społecznego.
            W momencie objęcia władzy przez Allendego, wystąpił spadek inflacji do poziomu
            ok. 23 procent. W przeciągu zaledwie kilku miesięcy zamieniła się ona w
            hiperinflację. [...] Latem 1973 roku osiągnęła 190 procent, co było rekordem
            światowym. Wszystko to działo się jeszcze przed czterokrotną podwyżką cen ropy
            naftowej - galopująca inflacja była wyłącznie dziełem Allendego. W listopadzie
            1971 roku Chile ogłosiło jednostronne moratorium na swoje zagraniczne zadłużenie,
            czyli zbankrutowało. Banki wstrzymały kredyty; kapitał uciekł; gospodarstwa rolne
            znajdujące się w stanie chaosu produkowały mało, zmniejszyła się produkcja w
            okupowanych fabrykach, wobec czego zamarł eksport, zawrotnie wzrósł import, który
            też zamarł, gdy skończyły się pieniądze. Opustoszały sklepy[...]
            W lipcu 1971 roku lewica zaczęła przemycać broń, w maju zaś następnego roku
            przystąpiła do aktów terroru politycznego na wielką skalę. W istocie posiadała
            ona 30 tysięcy sztuk broni, czyli więcej niż armia licząca jedynie 26 tysięcy
            ludzi plus 25 tysięcy uzbrojonych policjantów. Allende lawirował pomiędzy
            wydaniem policji rozkazu walki ze skrajną lewicą a oskarżeniem armii o
            przygotowanie zamachu stanu. [...] W tydzień później generał Augusto Pinochet,
            [...] poprowadził wszystkie ich rodzaje do zamachu stanu. [...] Przewrót
            Pinocheta nie był bynajmniej bezkrwawy. ...] Najzaciętszy opór stawiali uchodźcy
            polityczni spoza Chile, których w momencie przewrotu przebywało w Santiago 13
            tysięcy.
            Głosy sprzeciwu wobec Pinocheta podniosły się głównie za granicą. Chórem
            opozycjonistów dyrygowano z Moskwy [...]
            Zasługą nowych władz było to, że udało im się powstrzymać napędzaną przez rząd
            inflację [...] wystąpił ponowny wzrost dochodu narodowego, u progu zaś lat 80.
            Bank Światowy mógł poinformować, iż "działające w nadzwyczaj niekorzystnych
            okolicznościach władze chilijskie przeprowadził udany manewr ekonomiczny, nie
            mający precedensu w historii kraju".
            Paul Johnson, "Historia świata".

            Rezultaty:
            Eksport w latach 1973-1987 wzrósł czterokrotnie, wzrost produkcji rolnej wyniósł
            w tym czasie ponad 500 proc., dochód narodowy wzrastał w tempie prawie 10 proc.
            rocznie. Przed rokiem 1970 prawie 43 proc. Chilijczyków żyło na skraju nędzy, w
            10 lat później było ich 20 proc. W 1995 r., po raz pierwszy w historii dochód
            narodowy Chile w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczył poziom tak bogatych
            krajów, jak Wenezuela, Argentyna czy Brazylia. W 1973 r. dolar wart był 1500
            pesos, w 1997 - 120 pesos.

            No i co, towarzyszu? Czy poza wyzwiskami będziecie potrafili wyartykułować jakieś
            sensowne zdanie?
  • Gość: piotrq Re: _ Kuba_>Vist IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
    Gość portalu: Vist napisał(a):

    > Tak mi się zdaje, że Kuba to interesujący i romantyczy przykład
    >
    > patriotyzmu. Ciekawym Twej opinii.


    To ja moze wtrace swoja. To rzeczywiscie przyklad romantycznego patriotyzmu, ze
    Kubanczycy zyjac w kraju policyjno-lewicowej dyktatury, w biedzie, glodzie i
    ponizeniu nadal tan kraj kochaja. Jezeli wystepujesz o "godne warunki zycia" dla
    Polakow w badz co badz ich wolnym kraju i usprawiedliwiasz zadymy czynione przez
    niezadowolonych na ulicy albo drodze tym, ze maja prawo byc niezadowoleni (watek
    o strzelaniu do ludzi), to napisz o to samo do Fidela w sprawie glodnych
    Kubanczykow - niech tez bedzie im wolno zorganizowac marsz na Hawane, nawet
    pokojowy.
    Nie zrobisz tego, bo stosujesz podwojna miare: Fidel "socialismo", Fidel "bueno";
    Fidel patriota - Pinochet konserwatysta, Pinochet be, Pinochet zbrodniarz. Jezeli
    o tym drugim tak sie wyrazasz (przypominam, ze oddal wladze w sposob pokojowy), z
    pewnoscia o tym pierwszym powinienies mowic, ze jest po prostu zbrodniarzem,
    wariatem i sukinsynem (mam nadzieje, ze w koncu jego narod go dopadnie).

    >
    > Przed rewolucją mafia miała tam swe kasyna i burdele. Kubańczyk to pracował
    >
    > na plantacji albo jako kelner lub prostytutka.
    >
    > Jeszcze po rewolucji Kenedy interwencję w Zatoce Świń robił z mafią.
    >
    > Fidel ocalił ten kraj od poniżenia i sprostytuowania.
    >

    Teraz swe kasyna i burdele ma partido communista - i to jest w porzadku, tak?
    Kubanczyk pracuje teraz na plantacji (sporo z nich przymusowo), jako kelner albo
    prostytutka - czyzbys nie wiedzial, ze sam Fidel uznal rozmiary prostytucji na
    Kubie (socjalistycznej) za jeden z najwiekszych problemow spolecznych? Nic
    dziwnego, zeby przezyc, trzeba jesc, a turysci maja dolary, za ktore na Kubie
    dostaniesz wszystko... A kelner w dobrej restauracji to jeden z najbardziej
    wymarzonych zawodow na Kubie - w koncu dostaje napiwki od turystow... Kubanczycy
    marza teraz, zeby moc obslugiwac imperialistow!!! No ale to moze dlatego, ze sa
    jeszcze ideowo niedojrzali.
    Ponadto doskonale wiadomo (tobie moze nie) ze Fidel bierze udzial w handlu
    narkotykami i wspolpracuje z mafia kolumbijska (goscil m.in. braci Escobarow) - i
    nadal nalezy do najbogatszej rodziny na Kubie, bo w koncu to ON ma cala Kube i
    jeszcze interesiki za granica.


    > Wpędził tym samym Kubę w 40 letnią blokade gospodarczą.
    >
    > Okrutne ! Albo będziecie żyć dla rozrywki naszych gangów,
    >
    > albo jako komunisci zdechniecie zgłodu. Taki wybór dały Kubie USA.
    >
    > "Socialismo or muerte " co może dać: "Boso, ale w ostrogach."
    >
    > odpowiedziała Kuba (?)

    ... lamana z angielska hiszpanszczyzna...

    > Fakt, że Fidel jest z bogatej rodziny... (?)

    Jak wiadomo, najwspanialszym, niemal idealnym komunista jest Fidel. Jakos nie
    widze, zeby nie dojadal... Natomiast nie dojadaja obywatele, a ci, ktorym sie to
    nie podoba, ida do wiezienia albo do obozu, gdzie jedza jeszcze mniej. Innym
    zaspokojono laknienie kawalkiem olowiu. Przy okazji: jak myslisz, ile forsy wydal
    Fidel i socjalistyczna Kuba na wielkomocarstwowe mrzonki i wojskowe interwencje
    zagraniczne "w obronie ludu pracujacego miast i wsi" (Angola, Mozambik itd.)?
    Moze lepiej bylo dac za to ludziom jesc? A blokada jest dosc umowna - Fidel uzywa
    jej jako usprawiedliwienia dla syfu w kraju. Czy bowiem miales kiedykolwiek
    klopot z nabyciem rumu Havana Club albo kubanskich cygar czy papierosow? Czy w
    czasach komuny nie przyplywaly slawne z dziennikow tv (informacja na 1. miejscu)
    statki z kubanskimi cytrusami na swieta? Blokada dotyczy w zasadzie wylacznie
    eksportu do Stanow Zjednoczonych. A zatem: czyzby to gowno w kraju to wina Fidela
    i jego odchylonych koncepcji (patrz akcja sadzenia drzewek kawowych gdzie sie
    dalo, np. na skwerkach - wiekszosc tych poza plantacjami zdechla, a te, co
    zostaly, zachorowaly na jakas zaraze i zarazily plantacje). Niestety, okazuje
    sie, ze te koncepcje maja poplecznikow - chocby w twojej szanownej osobie.



    > Patriota nie musi być ubogi. Wystarczy, że kocha swój kraj.

    O Boze, co za ulga. Zarabiam przyzwoicie i myslalem, ze nigdy juz nie bede mogl
    byc patriota...
    • Gość: V.C. Re: _ Kuba_>Vist.Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
      ZADZIWIAJACE , ILE BZDUR MOZNA PRZEKAZAC W JEDNYM POSCIE ! MUSIALES CHYBA
      SPEDZIC DLUGIE LATA W TYM PIEKNYM KRAJU , SKORO MASZ ONIM TAK WNIKLIWA WIEDZE .
      sKAD CZERPIESZ INFORMACJE O GLODZIE NA KUBIE ? CZY NIE MYLISZ JEJ Z KRL-D ? JA
      TWIERDZE , ZE PRZY TAKIM KLIMACIE JAK NA KUBIE , DOPRAWDY TRUDNO O GLOD .CZY
      ZLOZYLES OSOBISCIE WIZYTE W KUBANSKIM BURDELU ?CZY PISALO NA NIM , ZE JEST
      WLASNOSCIA PARTII KOMUNISTYCZNEJ ? CZY BYLES ZAPROSZONY NA RAUT Z ESCOBARAMI ?
      KUBA NIE INTERWENIOWALA W MOZAMBIKU. CZEMU NIE WSPOMNIALES , ZE AMERYKANSKIE
      PRAWO DAJE USA MOZLIWOSC NAKLADANIA SANKCJI NA FIRMY Z PANSTW TRZECICH , KTORE
      HANDLUJA ZKUBA ? NIE WSPOMNIALES , ZE KUBANSKA SLUZBA ZDROWIA I OSWIATA NALEZA
      DO NAJLEPSZYCH NA SWIECIE . WEDLUG MNIE , GDYBY NA KUBIE PRZEPROWADZONO DZIS
      WOLNE WYBORY TO , MOZE NIEZNACZNIE , ALE MIMO WSZYSTKO WYGRALBY JE CASTRO .
      • Gość: piotrq Re: _ Kuba_>Vist.Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
        Gość portalu: V.C. napisał(a):

        > ZADZIWIAJACE , ILE BZDUR MOZNA PRZEKAZAC W JEDNYM POSCIE ! MUSIALES CHYBA
        > SPEDZIC DLUGIE LATA W TYM PIEKNYM KRAJU , SKORO MASZ ONIM TAK WNIKLIWA WIEDZE .

        Nie spedzilem tam ani chwili. Wiedze czerpie stad, ze czytam, rozmawialem tez z
        kubanskimi emigrantami. I nie pojade tam, dopoki Kuba nie bedzie wolna, bo byloby
        mi glupio i wstyd obzerac sie frykasami za walute na hotelowym tarasie, gdy
        wokolo ludzie nie maja co do garnka wlozyc.

        >
        > sKAD CZERPIESZ INFORMACJE O GLODZIE NA KUBIE ? CZY NIE MYLISZ JEJ Z KRL-D ? JA
        > TWIERDZE , ZE PRZY TAKIM KLIMACIE JAK NA KUBIE , DOPRAWDY TRUDNO O GLOD .

        Kotek, jezeli zywnosc jest na kartki, to znaczy, ze jest jej za malo. Howgh!
        Klimat przyjazny pozwala czasem przezyc, ale to nie ma nic wspolnego z polityka
        wladz i stanem gospodarki. W Polsce dawniej na wiosne tez jadano lebiode, ale
        nikt nie uwazal tego, ze moze zjesc lebiode, za zasluge np. cara Mikolaja II.

        > CZY
        > ZLOZYLES OSOBISCIE WIZYTE W KUBANSKIM BURDELU ?CZY PISALO NA NIM , ZE JEST
        > WLASNOSCIA PARTII KOMUNISTYCZNEJ ?

        Na Kubie wszystko jest wlasnoscia partii komunistycznej, a jezeli nie to prywatna
        jej bossow - dokladnie tak jak bylo w Polsce, a wlasciwie nawet gorzej. Ale moze
        tego nie pamietasz... A moze pamietasz, ale z drugiej strony niz ja?... w co
        wolalbym nie wierzyc. Poza tym na Kubie maja interesy mafie
        poludniowoamerykanskie - w tym kolumbijska w scislej wspolpracy z wladzami.
        (wiadomosci sa w sieci)

        > CZY BYLES ZAPROSZONY NA RAUT Z ESCOBARAMI ?

        Nie bylem, za wysokie progi jak na moje dochody i majatek (mniej niz miliard
        dolarow brudnej forsy dyskwalifikuje towarzysko w tym kregu - a Fidel jest tam
        jednak mile widziany!!!). O zaangazowaniu Kuby w przemyt narkotykow czytalem
        duzo, o spotkaniu z Escobarami przeczytalem przypadkiem na jakiejs liscie
        dyskusyjnej szukajac informacji o kubanskiej muzyce.
        A tak w ogole: wpisz w np. Googlu Cuba drugs i zobaczysz, co ci wyjdzie. Az nie
        uwierzysz... np. w latach 70./80. z inicjatywy wladz kubanskich zawarto umowe z
        kartelami z Kolumbii oraz przemytnikiami marychy, ze za 800 tys. $ od statku
        Kubanczycy nie tylko nic im nie zrobia, ale jeszcze zaopatrza, wyremontuja i
        odeskortuja (okretami marynarki wojennej) kawalek w morze... za to chlopcy od
        Escobara pomagali Castro handlowac bronia.

        > KUBA NIE INTERWENIOWALA W MOZAMBIKU.

        W przemowieniu z 1974 roku Castro wspomina o "pomocy udzielanej wraz z Algeria
        Angoli przecim Mozambikowi przeciw portugalskim kolonialistom" (jest w sieci).

        > CZEMU NIE WSPOMNIALES , ZE AMERYKANSKIE
        > PRAWO DAJE USA MOZLIWOSC NAKLADANIA SANKCJI NA FIRMY Z PANSTW TRZECICH , KTORE
        > HANDLUJA ZKUBA ?

        To nie swiadczy wcale o tym, ze Kuba jest gospodarczo kompletnie zablokowana.
        Amerykanskie prawo daje mozliwosc taka tez w stosunku do Iraku np. i innych
        krajow objetych embargiem lub zakazem miedzynarodowym lub amerykanskim.

        NIE WSPOMNIALES , ZE KUBANSKA SLUZBA ZDROWIA I OSWIATA NALEZA
        >
        > DO NAJLEPSZYCH NA SWIECIE .

        To teraz ty, kotek, podaj zrodlo, z ktorego czerpiesz te rewelacje...

        > WEDLUG MNIE , GDYBY NA KUBIE PRZEPROWADZONO DZIS
        > WOLNE WYBORY TO , MOZE NIEZNACZNIE , ALE MIMO WSZYSTKO WYGRALBY JE CASTRO .

        To niech na nie kurwa pozwoli, jak i tak je wygra. Wtedy bedzie legalna glowa
        panstwa, zniesione zostana sankcje amerykanskie i wszystko bedzie cud miod. A to,
        ze pewnie by je wygral, wcale nie znaczy, ze moze sobie robic z tego pieknego i
        nieszczesliwego kraju wlasna hacjende.

        Szanowny V.C., pobuszuj sobie troche po sieci, nawet w archiwum Rzeczypospolitej

        (www.rzeczpospolita.pl). Moze ci sie cos rozjasni. Moc wlasnego przekonania (nie
        poparta naganem) to za malo, zeby kogos przekonac. Trzeba miec argumenty.
        • Gość: Aldo Re: _ Kuba_>Vist.Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.cambr1.on.wave.home.com 23.06.01, 00:00
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > Nie spedzilem tam ani chwili. Wiedze czerpie stad, ze czytam, rozmawialem tez z
          >
          > kubanskimi emigrantami. I nie pojade tam, dopoki Kuba nie bedzie wolna, bo bylo
          > by
          > mi glupio i wstyd obzerac sie frykasami za walute na hotelowym tarasie, gdy
          > wokolo ludzie nie maja co do garnka wlozyc.
          A ja wykupilem dwutygodniowe wczasy na Kubie ,niedrogo , bardzo mile je
          wspominam , a szczegolnie dlatego ze widzialem (z bezpiecznej dla mnie
          odleglosci) tego krwiozerce Fidela , znienawidzonego przez caly narod . I nie
          moge nijak zrozumiec ,dlaczego nikt do niego nie strzelal , a na papieza ciagle
          ktos czatuje (taki autorytet a w klatce musi sie
          chronic).
          Natomiast glod na Kubie (z tym tez troche przesady) jest scisle zwiazany z
          embargiem . W Polsce tez kury na fermach zdychaly z glodu (w stanie wojennym)
          przez amerykanskie embargo (glupi drob nie rozumial ze to dla dobra Sprawy).
          Odnosnie wypowiedzi kubanskich emigrantow : polscy emigranci aby dostac azyl w
          USA tez lgali o torturach w komunistycznej Polsce (mam w tym swoj udzial). Jasne?
          • Gość: piotrq Re: _ Kuba_>Vist.Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
            Gość portalu: Aldo napisał(a):

            > A ja wykupilem dwutygodniowe wczasy na Kubie ,niedrogo , bardzo mile je
            > wspominam , a szczegolnie dlatego ze widzialem (z bezpiecznej dla mnie
            > odleglosci) tego krwiozerce Fidela , znienawidzonego przez caly narod . I nie
            > moge nijak zrozumiec ,dlaczego nikt do niego nie strzelal , a na papieza ciagle
            >
            > ktos czatuje (taki autorytet a w klatce musi sie
            > chronic).
            >

            Dlaczego nikt nie strzelal tez do Honeckera albo do Jaruzelskiego - czy dlatego
            ze byli ukochani przez swoje narody? A poza tym skad wiesz, ze nikt nie strzelal?
            W krajach socjalistycznych szczegoly i fakty z zycia elit proletariatu zawsze
            byly skrzetnie ukrywane. Poza tym o ile pamietam to byly nawet procesy - i to
            wsrod najblizszych wspolpracownikow Castro - z oskarzeniami o planowanie zamachu.
            Osobna kwestia jest problem techniczny: zeby zorganizowac porzadny zamach, trzeba
            miec kase i odpowiednie dobrze zorganizowane zaplecze. Zaden zwykly Kubanczyk nie
            jest w stanie takiego zamachu przygotowac.
            Zreszta rzecz jest niewarta dyskusji, wiadomo ze Castro ma ochrone jak cholera
            plus jeszcze bardzo rozwiniety aparat policyjny z agentura jak w NRD.
            Dziwi mnie tutaj zestawienie z papiezem - drogi Aldo, wiadomo, ze jest mnostwo
            wariatow, oszolomow, terrorystow albo nawet rzadow, ktorzy chetnie odstrzeliliby
            papieza z roznych wzgledow, a zwlaszcza jednego - to jest po prostu wielki
            czlowiek. Na dodatek czesto znajduje sie posrod ludzi. Zwazywszy na zamach z 1981
            roku - lepiej dmuchac na zimne, niz pozniej zalowac. A na Castro polowalo tylko
            CIA podobno. Poza tym to nie wielki czlowiek, tylko dupek i sukinsyn.
            Zreszta szkoda mi pisac: to co napisales jest co najmniej nie na miejscu.

            > Natomiast glod na Kubie (z tym tez troche przesady) jest scisle zwiazany z
            > embargiem . W Polsce tez kury na fermach zdychaly z glodu (w stanie wojennym)
            > przez amerykanskie embargo (glupi drob nie rozumial ze to dla dobra Sprawy).

            To doslowny cytat z Urbana z tamtego czasu, ktory dokladnie tak jak Fidel
            tlumaczyl przyczyny brakow w sklepach. Zreszta argument slaby: USA nie sa w koncu
            jedynym na swiecie producentem paszy dla kurczat. Czemu nie przysylaly nam
            bratnie kraje ratujac nasze kurczeta? Tak wiec to jakas bzdura.
            Przy okazji: przypominam sobie, ze Sprawa przez duze "S" to czesto i ironicznie w
            latach 80. uzywany przez partyjnych pismakow skrot dla owczesnego ruchu
            zwiazanego z podziemna Solidarnoscia (np. pozal sie Boze kryminaly ze
            znaczkiem "labirynt" opisujace sukcesy SB i terrorystyczne knowania podziemia i
            wrazych sluzb wywiadowczych). Mam nadzieje, ze uzyles go przez przypadek.

            > Odnosnie wypowiedzi kubanskich emigrantow : polscy emigranci aby dostac azyl w
            > USA tez lgali o torturach w komunistycznej Polsce (mam w tym swoj udzial).

            Powiedz to qrva Kubanczykowi, ktory z powodu bycia POTENCJALNYM przeciwnikiem
            systemu (bo byl z dobrej rodziny i wyksztalcony w USA) przesiedzial ponad 20 lat
            w wiezieniu, i od czsu do czasu sie nim "zajmowano". A co do tortur w
            komunistycznej Polsce: zapytaj tych, ktorzy siedzieli - w latach 50., po 68, w 2.
            pol. 70, w stanie wojennym, ale nie wyemigrowali i dalej sa do zapytania.
            A gdy po zatrzymaniu w parku i wylegitymowaniu (rok ''82) padaly slowa "O kurwa
            student" i dostawalo sie wpierdol palka i butami?
            A ty drogi panie lgales zeby sie dostac z prlu do USA. Czemu uciekales z kraju, w
            ktorym bylo i tak lepiej niz jest na Kubie? No czemu?

            > Jasne?

            Nie pisz wiecej glupot. Jasne?
            • Gość: Aldo Re: _ Kuba_>Vist.Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.cambr1.on.wave.home.com 24.06.01, 00:00
              Do PiotraQ: Wszystko sobie wyjasniles zgodnie z Twoimi pogladami . O.K.-Twoje
              prawo . Cos tak wlasnie uksztaltowalo Twoje widzenie swiata . Ja chadzalem
              innymi drogami .Nigdy nie czulem sie skrzywdzony przez "komune" - jej najgorsze
              lata mnie nie siegnely (jestem rocznik 1957).Nie czujac powolania do zmiany
              swiata dostosowalem sie do istniejacych realiow ,zdobylem niezbedna edukacje i
              ruszylem w zycie respektujac lokalne prawo (moze dlatego nie mam nic
              do "komuny" bo ona tez do mnie nic nie miala).Kiedy zaczely sie w Polsce
              klopoty z zywnoscia (mozna powiedziec - nasilily sie , bo byly zawsze) na
              kawalku ziemi , ktora moi rodzice dostali z reformy rolnej (!) postawilem
              pierwszy tunel foliowy z pomidorami (za pozyczone pieniadze) i sprobowalem sil
              w zupelnie nowym "terenie". Na poczatku byl horror , nieprzespane noce i ciagly
              lek - o wszystko : pogode , zarazy , zlodziei , pozyczke itd. Ale juz po
              czterech latach mialem 5 tuneli i starego Golfa . Gdy po stanie wojennym Polska
              ponownie otworzyla sie na Zachod zamarzyl mi sie nowy samochod (chocby
              Polonez).Znajomy znajomego zalatwil mi zaproszenie do USA no i udalo sie . Wiec
              to nie byla ucieczka z PRLu - po prostu wziolem swoj los w swoje rece .
              Oczywiscie bylo w tym i troche szczescia . Z planowanego pol roku za oceanem
              zrobily sie dwa lata , a wtym czasie zli ludzie rozwalili mi Ojczyzne i popsuli
              piekny sen . Ponownie wzialem swoje sprawy w swoje rece - jak wiekszosc
              emigrantow przygotowalem solidnie historyjke o przesladowaniach no i
              zaskoczylo . Mam nowa ojczyzne , znalazlem swoje miejsce . Zostal tylko kac
              moralny po skalaniu wlasnego gniazda . Ale w bajki nadal nie wierze - za duzo
              juz w swoim zyciu widzialem . I zawsze staralem sie byc trzezwy .
              Wiec na Kubie nie jest tak zle . Zeby tylko to embargo zniesiono . Bo to
              idiotycznie latac ze Stanow na Kube przez Kanade . Troche przydlugi wyszedl
              ten elaborat ale mam nadzieje , ze - jesli starczylo Ci cierpliwosci -
              zrozumiesz moj punkt widzenia . Pozdrowienia !
              • Gość: Vist _ Kuba_>Vist_ do _ Aldo. _ (dzięki) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
                Gość portalu: Aldo napisał(a):
                > Do PiotraQ: Wszystko sobie wyjasniles zgodnie z Twoimi pogladami .
                > O.K.-Twoje prawo . Cos tak wlasnie uksztaltowalo Twoje widzenie swiata .
                > Ja chadzalem innymi drogami.

                Cześć Aldo !

                Pięknie dziękuję Ci za kilka prostych słów.

                Prostych i prawdziwych. (!)

                U nas w kraju pojawiła sie grupa ludzi, którzy opwiadaja

                o PRLu takie rzeczy jakby dziś ubiegali sie a azyl we wrogim

                mocarstwie.

                Człowiek słucha i przeciera uszy smile

                Nowi misjonarze.

                W kraju nikt nie ma odwagi buntować się ...

                Czarni wnieśli nową prawdę o tym co znamy.

                I ukradli kino "Światowid" w mojej dzielnicy.

                Nikt nie pisnął. Kina nie ma. Jest koścół.

                Jaruzelski u którego w stanie wojennym zabito 9 górników,

                to straszny zbrodniarz.

                A Pinochet agent CIA morderca legalnego prezydenta

                i dziesiątek tysięcy współobywateli to:

                "...bohaterski Generał P."

                TAK teraz tu jest.

                pzdr

                Vist
        • Gość: V.C. Re: _ Kuba_>Do PiotraQ I NIE TYLKO IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
          JA SWA WIEDZE O WSPOLCZESNEJ KUBIE CZERPIE GLOWNIE Z FRANCUSKIEGO PROGRAMU
          >PLANETE< .KOTKU , TO , ZE SA KARTKI NIE ZNACZY , ZE JEST GLOD . W LATACH
          WIELKIEGO KRYZYSU W POLSCE , MIMO BRAKU KARTEK , NAWET NA WSI , WYSTEPOWAL
          GLOD , CUKIER BYL RARYTASEM I CHODZONO BOSO . W USA ZAS BEZROBOTNI "ZAJADALI"
          SIE BEZKARTKOWYMI ... PANCERNIKAMI . W LATACH 80. W PRL NIKT NIE JADL LEBIODY ,
          PODOBNIE JAK NIKT TERAZ NIE JEJ NA KUBIE , CO MOGLO ZDARZYC SIE ZA BATISTY !
          CZY NOGA KUBANSKIEGO ZOLNIERZA STANELA W MOZAMBIKU ? JEDNO JEST PEWNE KUBANSKIE
          DZIECI NIE SA ZMUSZANE DO PRACY , JAK W KAPITALISTYCZNYCH KRAJACH III SWIATA ,
          LECZ WSZYSTKIE CHODZA DO SZKOLY O POZIOMIE WYZSZYM NIZ W AMERYKANSKICH GETTACH .
    • Gość: Vist _Vist_do Piotrqa_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00


      Cześć Piotrq !

      Wysoko cenię sobie Twoje opinie.

      Szczególnie po pięknym poscie o JHL: (!)

      "Odtad - jak bedzie ciepla letnia burza - pamietajcie:
      to JLH spiewa w niebie: boom boom boom boom "

      Jednak w sprawie Kuby .....

      Mam swoje zdanie.

      Moze za duzo pracujesz ?

      Może za duzo masz perzedmiotów ?

      Moze dawno nie słyszałeś, że są rzeczy których nie mozna kupic ?

      Ale można je utracić.


      pzdr

      Vist______________________________
      P.S.
      Dlaczego Diego leczy się na Kubie ?
      • Gość: piotrq Re:do Aldo, Vista i V.C. IP: 213.76.40.* 24.06.01, 00:00
        Bardzo dziekuje za rozmowe, choc czasami sie nie zgadzamy, z czasami nie
        rozumiemy.
        Aldo, jestesmy prawie rowiesnikami (ja z ''59). Doswiadczenia tego pokolenia sa
        strasznie skomplikowane, bo moczylismy sie w komunizm, i wchodzilismy w
        kapitalizm. Wiem i pamietam, jakie i pierwsze i drugie bylo trudne.
        Pozdrowienia serdeczne.
        Vist - wiem, ze pewnie w sferze politycznej i ekonomicznej (poza oczywiscie
        checia zarabiania przyzwoitych pieniedzy big_grin) sie nie dogadamy, ale jestes
        sympatycznym czlowiekiem. Co do opowiadania roznych rzeczy o prl-u - ja po
        pierwsze mialem prl-owska konstytucje wypisana pala milicyjna na plecach, po
        drugie bardzo chcialem byc dumny z mojego kraju i jako mlodzieniec wierzylem
        temu, co opowiadali w telewizji, a nie tacie. Okazalo sie, ze tato mial racje -
        a jak wiadomo im bardziej ktos zawiedzie czlowieka zaufanie tym bardziej sie
        pozniej go nie lubi (chodzi oczywiscie nie o tate, tylko o prl). Poza tym -
        wiek robi swoje... wiec zostaelm konserwatysta. Pozdrawiam rowniez cieplo - na
        pewno rozumiemy sie tam, gdzie jest blues! wink
        V.C. - no coz, nie przekonamy sie nawzajem (zrodla nam sie nie zgadzaja!), ale
        tak czy owak pozdrawiam. Mysle ze watek kubanski jest ciekawy, ale na razie nie
        warto sie klocic. Duzo ciekawiej bedzie, kiedy Castro upadnie. Wtedy dopiero
        sie pokaze, na ile Kubanczycy poradza sobie z wolnoscia. Zycze im jak najlepiej.
        • Gość: Vist Re:do Piotrq''a IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00

          Zobacz wątek "Fidel Castro..." smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka