Dodaj do ulubionych

czy polski rzemieślnik wierzy w Lenina i Marksa?

IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 30.06.02, 18:42
WOLNY RYNEK KONTRA PROTEKCJONIZM
Vincent H. Miller, James R. Elwood

UROK PROTEKCJONIZMU

Argumenty przemawiające za tzw. protekcjonizmem (przez niektórych
zwanych "sprawiedliwym handlem") z początku mogą się wydawać pociągające.
Zwolennicy takiego "ochronnego" prawa utrzymują, że nie wpuszczanie do kraju
dóbr zagranicznych zachowa miejsca pracy, dając przy tym możliwość poprawy
sytuacji niewydolnego przemysłu krajowego i zmniejszając deficyt handlowy. Czy
takie twierdzenia są uzasadnione?

PROTEKCJONIZM - ILE TO KOSZTUJE?

Klasyczny filozof liberalny J.S. Mill już w ubiegłym wieku zauważył,
że: "bariery handlowe szkodzą w szczególności tym krajom, które je
wprowadzają". Tak jak wtedy, twierdzenie to jest słuszne i dziś, z
następujących powodów:

SPADEK ZATRUDNIENIA:

Prawo protekcjonistyczne podnosi podatki (cła) na dobra importowane i/lub
wymusza limity (kontyngenty) ilości towarów, które mogą napłynąć do kraju.
Takie prawo nie tylko ogranicza wybór dóbr konsumpcyjnych, ale ma też znaczny
udział w poziomie kosztów zarówno dóbr jak i prowadzonych interesów. A więc w
warunkach "protekcjonizmu" stajesz się biedniejszy, masz mniej pieniędzy na
zakup rzeczy, które chcesz i które potrzebujesz. Co więcej takie ochronne
prawo, które zmniejsza siłę nabywczą konsumentów obniża liczbę miejsc pracy. Na
przykład w USA ze statystyk tamtejszego Departamentu Pracy wynika,
że "protekcjonizm" w ogólnym bilansie pozbawił pracy 8 osób na 1 zachowane
miejsce w sektorze chronionym.

WYŻSZE CENY:

Japońscy konsumenci płacą pięć razy więcej za ryż, w porównaniu do cen
kształtujących się na światowych rynkach, ze względu na ograniczenia importu
chroniące japońskich rolników. Konsumenci europejscy płacą wysoką cenę za
ograniczenia importu żywności i wysokie podatki subsydiujące krajowych
rolników. Również konsumenci amerykańscy cierpią z powodu podwójnego
obciążenia, płacąc sześciokrotnie wyższą cenę od światowych za cukier z powodu
restrykcji handlowych. Amerykański Pakt Handlowy dotyczący półprzewodników,
który naciskał na japońskie firmy, aby zmniejszyły produkcję 256 kilobajtowych
chipów pamięci do komputerów, spowodował na świecie silny niedobór tych szeroko
stosowanych części. Ceny wzrosły czterokrotnie i przedsiębiorstwa na całym
świecie wykorzystujące te komputery do produkcji towarów elektronicznych
poniosły duże szkody. Przykłady te można mnożyć jeszcze bardzo długo...

WYŻSZE PODATKI:

Prawo protekcjonistyczne nie tylko zmusza cię do płacenia wyższych ceł za dobra
importowane, ale też ogólnie zwiększa twoje obciążenia podatkowe. Dzieje się
tak dlatego, że rządy stale zwiększają biurokrację w urzędzie ceł, aby
przeforsować ich podporządkowanie co raz to nowszym partiom ograniczeń w
handlu. Ci burokraci muszą być opłacani. Nie można też zapominać o ksztach
coraz większej ilości papierkowej roboty w przedsięborstwach handlowych i
zwiększających się trudnościach zwykłych osób przy przekraczaniu granic
państwowych.

KRYZYS DŁUŻNICZY:

Kraje Europy Wschodniej i Trzeciego Świata są dłużne zachodnim bankom setki
miliardów dolarów. Jednak rządy zachodnie odcięły swoje rynki, przez
wprowadzenie ograniczeń handlowych, dla tych krajów, uniemożliwiając im w ten
sposób pozyskanie "twardej waluty" na spłatę swoich długów. Może to w znacznym
stopniu zwiększyć prawdopodobieństwo załamania się światowego systemu bankowego.

PROTEKCJONIZM: KTO ZYSKUJE

Pommo istnienia dowodów na szkodliwe efekty ograniczeń w handlu, presja by
wprowadzić jeszcze bardziej "ochronne" prawa ciągle trwa. Kto za tym stoi i
dlaczego?

Na protekcjonizmie zyskują specjalne grupy interesu, niektóre wielkie
korporacje, związki i grupy rolników, z których wszyscy liczą na podwyższenie
swoich cen i otrzymanie większych płac od tych jakich mogli by oczekiwać na
wolnym rynku. Te specjalne sfery dysponują odpowiednimi pieniędzmi i/lub
politycznymi wpływami na przeforsowanie korzystnego dla nich prawa. Z kolei
politycy wykorzystują łatwowierność niedoinformowanych wyborców i zyskują dla
tego prawa poparcie.

Kto traci? Ty i wszyscy inni konsumenci. Takie prawo depcze twoją wolność, a ty
jesteś dosłownie okradany przez podatki i wyższe ceny tylko po to, aby napchać
kieszenie kilku politycznie uprzywilejowanych grubych ryb.

"Nazwa "protekcjonizm" wprowadza w błąd. Jedynymi ludźmi chronionymi przez
podatki, kontyngenty, ceny minimalne i maksymalne i inne ograniczenia handlowe
są ci zaangażowani w nieopłacalną i marnotrawną działalność. Wolny rynek jest
jedyną filozofią dającą się pogodzić z międzynarodowym pokojem i dobrobytem."
prof. Walter Block, ekonomista z The Fraiser Institute

WOJNY W HANDLU - TRACĄ OBIE STRONY

Kiedy rząd kraju A tworzy bariery handlowe przeciw dobrom z kraju B, rząd tego
ostatniego naturalnie odwzajemnia się podobnym prawem wobec kraju A. Efekty?
Wojna handlowa, w której obie strony tracą. Ale zbyt często osłabienie
gospodarki obu państw nie jest jedynym rezultatem tej wojny...

Kiedy dobra nie przekraczają granic - często robią to wojska - w historii nie
brakuje przypadków "zimnych wojen" w handlu, które przekształciły się w walkę
zbrojną:

- w XVII i XVIII wieku Europa była miejscem nieustannych wojen, gdy
obowiązywała restrykcyjna polityka handlowa (merkantylizm), rywalizujące rządy
zwalczały się nawzajem by rozszerzać granice swoich imperiów i wykorzystywać
zdobyte rynki;

- brytyjskie podatki były przyczyną rewolucji amerykańskich kolonistów,
późniejszy rząd USA wymusił ograniczenia na eksporterach bawełny z Południa co
było jedną z głównych przyczyn wybuchu amerykańskiej wojny domowej;

- pod koniec XIX wieku, po półwieczu generalnie wolnego handlu (co przyniosło
pół wieku pokoju) krótkowzroczni politycy w całej Europie znowu zaczęli tworzyć
bariery handlowe. Atmosfera wrogości zagęszczała się, aż w końcu wybuchła I
wojna światowa;

- w 1930 roku w obliczu niewielkiego kryzysu, amerykański prezydent Hoover
zignorował ostrzegawczą petycję podpisaną przez 1028 wybitnych ekonomistów i
zatwierdził ustawę Smoota-Howleya, która zwiększyła niektóre cła nawet o 100%.
W ciągu roku w podobny sposób interweniowało ponad 25 rządów innych krajów.
Rezultat? Światowy handel znalazł się w potwornym zastoju, a cały świat
pogrążył się w "Wielkim Kryzysie" na resztę dziesięciolecia. Kryzys ten z kolei
przyczynił się do wybuchu II wojny światowej.

ZAGROŻENIE NR 1 DLA ŚWIATOWEGO POKOJU

Największy wzrost gospodarczy w świecie miał miejsce w latach relatywnie
wolnego handlu 1945 -1970, w okresie w którym brak było wielkich wojen. Ale
znów widzimy bariery handlowe wznoszone na całym świecie przez krótkowzrocznych
polityków. Czy ponownie ta ekonomicznie rozstrojona polityka doprowadzi do
rozlewu krwi? Czy możemy sobie na to pozwolić w czasach broni jądrowej?

"Tym co wywołuje wojnę jest ekonomiczna filozofia nacjonalizmu: embarga,
kontrola handlu i wymiany zagranicznej, dewaluacja pieniądza itp. Filozofia
protekcjonizmu to filozofia wojny" prof. Ludwig von Mises

WOLNY HANDEL: ROZWIĄZANIE

Półtora wieku temu, francuski ekonomista i polityk Frederic Bastiat przedstawił
praktyczny argument za nieskrępowanym handlem: "Jest zawsze opłacalny -
powiedział - dla narodu specjalizującego się w tym, co potrafi produkować
najlepiej, aby potem handlować z innymi kupując dobra po niższej cenie niż
gdyby produkował je sam". W obecnym stuleciu, dziennikarz Frank Chodorov
poczynił podobne spostrzeżenia: "Społeczeństwo rozwija się w handlu, bo ten
czyni możliwą specjalizację, a specjalizacja zwiększa produkcję, ta z kolei
obniża koszty co przynosi korzyści ludziom. To właśnie dlatego wolny rynek jest
najbardziej ludzką instytucją".

CO TY MOŻESZ ZROBIĆ?

Milczenie oznacza zgodę, a nie powinno być żadnej zgody na obecnie uchwalone
ustawodastwo ograniczające handel. Jeśli zgadzasz się, że nie
Obserwuj wątek
    • Gość: wild CO TY MOŻESZ ZROBIĆ? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 30.06.02, 18:43
      CO TY MOŻESZ ZROBIĆ?

      Milczenie oznacza zgodę, a nie powinno być żadnej zgody na obecnie uchwalone
      ustawodastwo ograniczające handel. Jeśli zgadzasz się, że nieskrępowany handel
      jest istotnym składnikiem utrzymania świata w pokoju, oraz, że jest ważny dla
      twojej przyszłości, zalecamy, abyś poinformował politycznych liderów w twoim
      kraju o swoim stanowisku w sprawie ich interwencyjnej polityki handlowej.
      Wyślij im kopię tej ulotki. Sprawdź jak tego zagadnienia uczy się w szkołach.
      Szeroko rozpowszechnione zrozumienie problemu w społeczeństwie, poparte
      działaniem obywatelskim jest jedynym rozwiazaniem. Wolny handel jest zbyt
      istotną sprawą, aby pozostawiać ją w rękach polityków.

      "Od tysięcy lat wytwórcy nieustannie wkładają swój wysiłek w niwelowanie różnic
      pomiędzy społecznościami, przez zmniejszanie kosztów handlu.

      W tym samym czasie leniwi i niekompetentni "protekcjoniści" bez przerwy szukają
      możliwości ustanawiania barier w obawie przed konkurencją - z tego powodu
      efektywnie działające społeczeństwa zaczynają pozostawać w tyle. Kiedy handel
      jest zupełnie niemożliwy, producenci równie dobrze mogą funkcjonować na różnych
      planetach.

      Protekcjonizm oznacza to, co najgorsze w ludzkości: strach przed zmianami,
      strach przed wyzwaniem i zazdrość o umiejętności innych. Protekcjonizm nie waha
      się przed użyciem żadnej siły- nawet wojny - aby pokonać swych wrogów. Jeśli
      człowiek chce przetrwać, ten pierwotny strach musi przegrać."

      Ken Scholland
    • Gość: V.C. I znowu Miller ? ;-) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 20:08
      • Gość: AndrzejG wild chyba do mnie pije IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 20:28
        bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu

        Andrzej
        • Gość: wild możesz zdefiniować słowo "punk"? :) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 30.06.02, 23:21
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu
          >
          > Andrzej

          i czy człowieka nazwiesz śmieciem bo wydala zanieczyszczenia? smile
          • Gość: AndrzejG 1 pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 07:02
            Gość portalu: wild napisał(a):

            > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            >
            > > bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu
            > >
            > > Andrzej
            >
            > i czy człowieka nazwiesz śmieciem bo wydala zanieczyszczenia? smile

            wildziu
            Człowieczeństwo rozpoznaję po całkiem innych cechach,
            a to że człowiek wydala -bo jest tak stworzony
            a to że człowiek produkuje śmieci -to już inna sprawa.
            Moja ocena Twojej osoby w wątku o obłąkaniu wilda
            jest też jednoznaczna i nie zmieniła się
            i wcale nie opiera się na tym ,że wydalasz zanieczyszczenia
            tak jak każdy inny człowiek.
            Zgadnij na jakich przesłankach jest oparta?

            Andrzej
        • Gość: wild drugie pytanie IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 30.06.02, 23:28
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu
          >
          > Andrzej

          czy przy deportacji jakiejś nacji X do "naszego kraju" z tobołami i szmatami,
          szafami itd. AndrzejG stanąłby na granicy i krzyczał "precz z zalewem do naszego
          kraju śmieci z importu" i użyłby siły fizycznej?

          tak czy nie?


          PS. prosze o liste "śmieci" które zabraniasz mi wwieźć do mojego domu!
          • Gość: AndrzejG 2 pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 07:06
            Gość portalu: wild napisał(a):

            > czy przy deportacji jakiejś nacji X do "naszego kraju" z tobołami i szmatami,
            > szafami itd. AndrzejG stanąłby na granicy i krzyczał "precz z zalewem do
            naszego kraju śmieci z importu" i użyłby siły fizycznej?
            >
            > tak czy nie?
            >


            Przecież te toboły i szafy to są rzeczy osobiste tych ludzi,
            to dlaczego miałbym traktować je jak śmieci?




            >
            > PS. prosze o liste "śmieci" które zabraniasz mi wwieźć do mojego domu!

            Jakie śmieci chciałbyś mieć w swoim domu?

            Andrzej
            • Gość: tete do Panów AndrzejaG i Wild-a IP: *.telan.pl 01.07.02, 09:19

              Rozmawiacie sobie na tej szklanej górze - a przeciętna kobieta z pustawym
              portfelem mogła w lumpexie (bo przeciez od tego zaczęła się dyskusja)kupić za
              grosze swetry, bluzy i spodnie dla błyskawicznie rosnących, brudzących i
              drących owe ciuchy - dzieci. Inna kupowała rzeczy dla siebie - bo cena choćby
              najtańszego płaszcza czy kurtki w sklepie była dla niej zbyt wysoka. Inna -
              może maniaczka ale także z lichym dochodem - kupowała markowe ciuchy bo na nowe
              nie byłoby jej stać itd.itd.

              Jaka propozycja dla tych kobiet ? Żadna. Tzn. owszem - "second-hand" z cenami
              wielokrotnie wyższymi.

              Wiem kto kupował w lumpexach - i kogo nie będzie stać na zakupy w nich po
              wyższych cenach. Nie każdy musi to wiedzieć. Ale każdy powinien się przez
              sekundę zastanowić choćby nad tym, że skoro tyle było lumpexów - w dużych
              miastach, małych i zupełnie maleńkich miejscowościach - i miały klientelę ...


              Śmieci to problem. Znam biurokratyczne tory z przeszkodami dla tych, którzy
              próbują ten problem rozwiązać. Nie tu jest pies pogrzebany.

              pozdrawiam, smile)tete
              • Gość: # Re: do Panów AndrzejaG i Wild-a i Tete IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 10:49
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Śmieci to problem. Znam biurokratyczne tory z przeszkodami dla tych, którzy
                > próbują ten problem rozwiązać. Nie tu jest pies pogrzebany.
                >
                > pozdrawiam, smile)tete

                Narazajac sie na nazwanie UBekiem, komunista, czy przeciwnie jakims nazista
                odniose sie do aspektu narodu i jego wlasnosci.

                Przeciez Marks(io) jako Dzikusik Wild, anarchizujac przy okazji me prawo do
                wlasnej godnosci, przylepia do smieci rzucanych na Forum, w postaci dlugachnych
                cytatow, przesmiewcze minki!

                Wiec, Maksiu, czy chcialbys tu mieszkac i zyc? Tu na Forum?

                Bo tu jest wolny rynek wypowiedzi!
                Chcesz zyc w kraju, gdzie obcy kupi sobie pare tysiecy ha lasow, lub jezior
                po Olsztynem i urzadzi wielki magazyn importowanych "smieci radioaktywnych" dla
                zysku?
                A moze skorzystasz z prawa wlasnosci do swego kraju, powietrza, lasow, gleby i
                wody oraz prawa do stanowienia prawa i wprowadzisz troche zakazow?

                Zaczalbym od zakazu obrazania najglebszych uczuc Hasza, ok?
                Wiesz, "robta co chceta" nie ma granic do czasu, az ktos sie nie wqrwi!
                To prawo dziala we wsszystkich aspektach zycia.
                • Gość: wild #-szek i straszenie imperialistami i "zysk" #-ka IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 12:01
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Chcesz zyc w kraju, gdzie obcy kupi sobie pare tysiecy ha lasow, lub jezior
                  > po Olsztynem i urzadzi wielki magazyn importowanych "smieci radioaktywnych" dla
                  > zysku?

                  jestes za sprzedaża całej polskiej ziemi dla Polaków z pocją że może sprzedać
                  komu zechce i za ile lub zrównać z ziemią las bo chce zrobić pole golfowe?? czy
                  jesteś tylko wyznawcą urzędnika?

                • Gość: wild co zrobisz gdy odkryje złoża uranu na moim polu? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 12:04
                  włąsność to materia nie litery i cyfry...

                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Chcesz zyc w kraju, gdzie obcy kupi sobie pare tysiecy ha lasow, lub jezior
                  > po Olsztynem i urzadzi wielki magazyn importowanych "smieci radioaktywnych" dla
                  >
                  > zysku?


                  Pan Bozio smieci produkuje naturalnie?
            • Gość: wild trockistowski komunizm centralistyczny trwa... IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 11:53
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Przecież te toboły i szafy to są rzeczy osobiste tych ludzi,
              > to dlaczego miałbym traktować je jak śmieci?

              od kiedy zaczynają sie rzeczy osobiste? ( prywatne? )



              > > PS. prosze o liste "śmieci" które zabraniasz mi wwieźć do mojego domu!

              > Jakie śmieci chciałbyś mieć w swoim domu?

              to co produkujesz? ( kiedzy przestaniesz zaśmiecać komuś dom? )

              • Gość: # Re: trockistowski komunizm centralistyczny trwa... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 12:56
                Gość portalu: wild napisał(a):

                >
                > to co produkujesz? ( kiedzy przestaniesz zaśmiecać komuś dom? )
                >

                jestes za sprzedaża całej polskiej ziemi dla Polaków z pocją że może sprzedać
                komu zechce i za ile lub zrównać z ziemią las bo chce zrobić pole golfowe?? czy
                jesteś tylko wyznawcą urzędnika?

                Maks jestem tajnym agentem UB wtyczka GRU na zoldzie amerykanskiego CIA
                i po przewerbowaniu przez Mosad.
                I to mi komplikuje klarowna odpowiedz.
                Nie przepraszasz mnie od kilku dni to sie przyznalem!

        • Gość: comrade Re: wild chyba do mnie pije IP: *.chello.pl / *.chello.pl 01.07.02, 12:50
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu

          Problem polega na tym ze jesli jakis towar zalewa dany kraj to oznacza ze nie
          jest to "śmieć" tylko towar pożądany, ktory ludzie chcą kupować. A ty sie nie
          zgadzasz. No jakze to tak? Skoro ludzie chcą kupować!
          • Gość: AndrzejG Re: wild chyba do mnie pije IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 12:56
            Gość portalu: comrade napisał(a):

            > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            >
            > > bo nie zgadzam się na zalew naszego kraju śmieciami z importu
            >
            > Problem polega na tym ze jesli jakis towar zalewa dany kraj to oznacza ze nie
            > jest to "śmieć" tylko towar pożądany, ktory ludzie chcą kupować. A ty sie nie
            > zgadzasz. No jakze to tak? Skoro ludzie chcą kupować!

            Co chcą kupować?
            Czy ja się wypowiadam przeciw lumpeksom i uzywanej odzieży?
            Jestem przeciw sprowadzaniu wszelkiego rodzaju śmieci
            pod przykrywką odpadów wymieszanych.Tych pozostałych odpadów
            po posortowaniu i przerobieniu na jakies tam surowce,
            tych które wywalane są na śmietniska już nikt nie kupi.
            Będziesz tylko dopłacał do utrzymanai tych wysypisk.

            Andrzej
            • Gość: # Maks! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 13:05
              Jak bedziesz mi tu agitowal za sprowadzaniem
              prochow, marichuany, porno, papierosow, alkoholu,prezerwatyw,
              broni dla mafii, kostiumow dla kurew drogowek,smieci chemicznyh i
              radioaktywnych...etecetera
              to Ci zabronie
              .......... kopiowania dlugich tekstow oraz
              krytykowania wszelkich odcieni mysli rewolucyjnej.
    • wild "nasz" rzemieślnik wie co lubie kupować? i wyciąga 03.08.02, 15:15
      bejzbol?
    • Gość: Rafał Mackowiak Czy polski rzemieślnik wierzy w Lenina i MarkSA IP: *.uninet.gliwice.pl 03.08.02, 15:21
      Jako szef muzułmańskiej Al-Qaida szykuję w Krakowie fetę na cześć papieża
      Wojtyły! Feta będzie rozsztrelaniem tego jebanego pedofila katolickiego
      igwałciciela tysięcy Polskich i nie tylko dzieci. Dość rozrywania naszych
      otworów odbytowych przez sekte pierdolonych pedofilów katolickich czyli
      watykańskich okupantów w naszej kochanej Ojczyźnie. Dość wymuszania na nas
      opłat na rzecz króle pedofilów paetzowatych z watykanu.
      Czas to chodzące stare próchno odstzrelic. Mam w domu wszystko co potrzeba,
      broń i amunicję i już kilku chętnych aby zrobić małe polowanko na tyłek
      Wojtyły. Ali Agca kocha Naród Polski!

      Rafał Mackowiak
      rafal_mackowiak@pf.pl
      0600-299101
      032-2472098

      Zapraszam chętnych do likwidacji Wojtyły i katolstwa!
      • wild a bedziesz uważać na wasala Aleksandra? 03.08.02, 15:25
        buehehehe ( daj czadu! )
    • Gość: wild jak nie w Lenina to w kogo? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 09.08.02, 22:57
      Historycy, w większości marksistowscy, pokazali, że we wczesnych latach
      trzydziestych istniał ścisły związek między biznesmenami a NSDAP. Ten związek
      jest faktem. Marksiści rzecz jasna wykorzystują ten fakt do nazywania
      faszyzmu "wariantem rządów kapitalistycznych". Dla wolnościowego obserwatora ta
      interpretacja owego niepodważalnego faktu jest w oczywisty sposób fałszywa.
      Przyjrzyjmy się bliżej związkowi narodowego socjalizmu z biznesem.

      Były trzy typy biznesmenów popierających partię nazistowską: (1) wielcy
      biznesmeni zaangażowani w interesy całkowicie zależne od państwa, jak
      bankowość, (2) wielcy biznesmeni z olbrzymich korporacji popieranych,
      subsydiowanych lub zakładanych, najczęściej w drugiej połowie XIX wieku, przez
      państwo i (3) wielu drobnych biznesmenów działających na tym, co pozostało z
      rynku.

      Wracając do dwóch pierwszych typów biznesmenów popierających Hitlera, jest
      jasne dla każdego wolnościowca, czego oni spodziewali się po nazistowskim
      rządzie. W latach dwudziestych finansowali oni umiarkowane liberalne,
      konserwatywne, a nawet socjalistyczne partie i ich formuły rozwiązywania
      gospodarczego i politycznego kryzysu. Z punktu widzenia tych biznesmenów
      rozwiązywanie problemów oznaczało zabezpieczanie lub powiększanie ich
      ekonomicznych zysków środkami politycznymi i jednocześnie utrzymywanie w
      spokoju zubożonych mas. Umiarkowane demokratyczne partie nie potrafiły osiągnąć
      tego celu. Po wielkim sukcesie partii nazistowskiej w wyborach w 1930 roku,
      zupełnie niespodziewanym dla wszystkich obserwatorów, liderzy monopolistycznego
      biznesu stali się faszystowscy. Mieli oni dwa cele: po pierwsze,
      próbowali "oswoić" antywłaścicielską mentalność lewicowych nazistów, bojąc się,
      że jeśli obejmą oni władzę, to nastąpi nacjonalizacja najważniejszych
      przemysłów; po drugie, mieli nadzieję, że oswojona partia nazistowska zdobywszy
      władzę nie będzie wahała się użyć instrumentów państwa do rozwiązania kryzysu
      po ich myśli. Ale nawet marksiści muszą przyznać, że poparcie wielkiego biznesu
      dla Hitlera nie stworzyło pierwotnego sukcesu partii, ale było jego
      następstwem, pomagając tym samym tej partii zdobyć ostatecznie władzę.

      Poparcie drobnego biznesu, właścicieli sklepów, spółek, rzemieślników, chłopów
      itd. w dużym stopniu przyczyniło się do pierwotnego sukcesu partii
      nazistowskiej. Szacuje się, że ludzie posiadający niewielki majątek stanowili w
      latach dwudziestych i trzydziestych 15% niemieckiej populacji, ale ponad 30%
      członków partii nazistowskiej i ludzi głosujących na tę partię przed 1933 r.
      Jak wiemy z ekonomicznej teorii libertarianizmu, klasa niezależnych drobnych
      biznesmenów srogo cierpi od braku wolności na rynku manipulowanym przez
      państwo, tzn. przez inflację, nadmierne podatki, regulacje i nieuczciwą
      konkurencję tworzonego przez państwo wielkiego biznesu. W normalnych warunkach
      ludzie ci albo są apolityczni, będąc zaabsorbowanymi przez swe codzienne
      sprawy, albo głosują na umiarkowane konserwatywno-liberalne partie obiecujące
      zostawić ich w spokoju. Podczas kryzysu lat dwudziestych i wczesnych
      trzydziestych klasa drobnych właścicieli zwróciła się nie ku ideałom wolnego
      rynku, ale ku faszyzmowi. Porzucili oni związek między prawami własności a
      wolnym rynkiem, jak na długo przedtem zrobił to wielki biznes. Zwrócili się oni
      ku czemuś, co marksistowski historyk Gabriel Kolko nazywa "politycznym
      kapitalizmem", a co według mnie powinno być nazywane "socjalizmem właścicieli".
      Decydującą ekonomiczną różnicą między komunizmem a faszyzmem jest to, że
      komunizm dąży do tego, by całą własność zsocjalizować, natomiast faszyzm
      powierzchownie obstaje przy obronie praw własności. Domaga się jednak silnego
      rządu, który regulowałby rynek w rzekomym ogólnym interesie. Regulacje te w
      teorii faszystowskiej powinny być następstwem zasady chronienia obecnych
      właścicieli przed zmianami na rynku, które to zmiany są rzekomo zamierzonymi
      rezultatami nieuczciwej konkurencji ze strony niekontrolowanego wielkiego
      biznesu.

      Przeciętny drobny biznesmen z lat dwudziestych utożsamiał ekonomiczną koncepcję
      wolnego rynku i kapitalizmu ze status quo. Z wolnościowego punktu widzenia
      utożsamienie to jest błędne, ale ponieważ wszystkie partie zainteresowane w
      status quo nazywały się "liberałami", obrońcami "rynku" i "kapitalizmu", można
      zrozumieć, że apolityczny, nie szkolony w ekonomicznej teorii biznesmen nie był
      w stanie dojrzeć różnicy pomiędzy kapitalizmem a gospodarką mieszaną. Dlatego
      myślał on o rynku jako o niepowodzeniu. Oczywiście nie podobało mu się
      rozwiązanie komunistyczne, bo chciał zachować swój majątek. Alternatywą był
      faszyzm, obiecujący znieść rynek, a utrzymać prawa własności.

    • wild czy polski rzemieślnik wierzy w Lenina i Marksa? 05.10.02, 13:39
      kim jest agresor?

      Ważną rzeczą jest odróżnienie ofiar od agresorów na podstawie ich rozmyślnych
      działań - na podstawie tego, czy faktycznie wprowadzają ucisk w życie. Na
      przykład osoba poddana podatkowi dochodowemu jest ofiarą, mógłbyś więc
      powiedzieć, że jakiś biznesmen jest nią, ponieważ jest on opodatkowany. Ale
      zauważ, że ten sam biznesmen jest chętnym uczestnikiem procederu
      opodatkowywania: pobiera podatki od swoich pracowników i klientów. Człowiek
      ma prawo pracować na swe utrzymanie - jest to konieczne, by zachował swe
      życie - ale nie ma prawa zarabiać na nie pozbawianiem innych ich majątku.
      Podobnie biznesmen ma prawo robić biznes, ale nie ma prawa pozbawiać innych
      ich majątku podczas robienia tego biznesu. Tak więc pracodawcy pobierający
      podatek dochodowy od swych pracowników, kupcy pobierający VAT i wszyscy inni
      ludzie biorący udział we wprowadzaniu w życie występków rządu muszą być
      uznani za agresorów, choćby nawet byli jednocześnie ofiarami.

      Rzeczywistym pytaniem nie jest "kto jest niewinny?", ale "kto jest winny?".
      Rozstrzygającymi czynnikami są tu opresywne postępowanie (niezależnie od
      intencji) i popieranie takiego postępowania. Te atrybuty określają winnych.
      Każdy, kto nie angażuje się w opresywne postępowanie ani go nie popiera jest
      niewinny, choćby nawet nie miał nic wspólnego ze zwalczaniem tyranii, a tylko
      siedział na tyłku i się uskarżał.

      Uskarżanie się na tyranię przy jednoczesnym podporządkowywaniu się jej i
      niepodejmowaniu żadnego działania w celu jej zwalczenia jest hipokryzją:
      czyny takiej osoby są sprzeczne z jej słowami - ale co, jeśli uskarżanie się
      jest jedyną bezpieczną czynnością, którą może ona podjąć? Nie potępiaj
      człowieka za bycie ofiarą ani za działanie tak, by się nią nie stać (o ile
      jego działania same nie powodują ofiar wśród innych).

      Z tego punktu widzenia są trzy rodzaje ludzi:

      1. Ci, co aktywnie sankcjonują etatyzm, popierają go i go bronią. Ich
      podgrupą są ludzie, którzy w praktyce chętnie uczestniczą w etatyzmie (jak
      ci, co pobierają VAT albo głosują w wyborach), choćby nawet protestowali
      przeciwko niektórym z rządowych aktów ucisku.

      2. Ci, co mówią: "Nie interesuje mnie tyrania. Dbam jedynie o swój
      bezpośredni interes. W skrócie, powinienem robić te rzeczy, które przynoszą
      mi korzyść, nawet jeśli państwo również z nich skorzysta". Są ludzie, którzy
      niezmiennie dążą do zysku kosztem swoich przekonań. Najlepszym przykładem
      takich ludzi są naukowcy, którzy chętnie zaprzedają swe dusze państwu w
      zamian za laboratoria finansowane z jego łupów.

      Robienie rzeczy, które przynoszą korzyść, jest rzeczą słuszną, nawet jeśli
      staje się przez to ofiarą ucisku. Ale nie jest słuszne angażowanie się samemu
      w opresywne postępowanie. Jeśli rzeczy, które robisz są faktycznie takim
      postępowaniem, znajdujesz się wówczas w pierwszej kategorii, niezależnie od
      twoich motywów. Stan twojego umysłu nie jest ważny. Ważne jest twoje
      zachowanie.

      3. Ci, co aktywnie sprzeciwiają się państwu i robią wszystko, co mogą
      sensownie zrobić, by uniknąć jego popierania.

      Celem wolnościowca powinno być zwalczanie pierwszych, ignorowanie drugich i
      solidaryzowanie się z trzecimi.
      • Gość: AndrzejG I co dalej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.02, 14:11
        wild napisał:

        >
        > 1. Ci, co aktywnie sankcjonują etatyzm, popierają go i go bronią. Ich
        > podgrupą są ludzie, którzy w praktyce chętnie uczestniczą w etatyzmie (jak
        > ci, co pobierają VAT albo głosują w wyborach), choćby nawet protestowali
        > przeciwko niektórym z rządowych aktów ucisku.
        >
        > 2. Ci, co mówią: "Nie interesuje mnie tyrania. Dbam jedynie o swój
        > bezpośredni interes. W skrócie, powinienem robić te rzeczy, które przynoszą
        > mi korzyść, nawet jeśli państwo również z nich skorzysta". Są ludzie, którzy
        > niezmiennie dążą do zysku kosztem swoich przekonań. Najlepszym przykładem
        > takich ludzi są naukowcy, którzy chętnie zaprzedają swe dusze państwu w
        > zamian za laboratoria finansowane z jego łupów.
        >
        >
        > 3. Ci, co aktywnie sprzeciwiają się państwu i robią wszystko, co mogą
        > sensownie zrobić, by uniknąć jego popierania.
        >
        > Celem wolnościowca powinno być zwalczanie pierwszych, ignorowanie drugich i
        > solidaryzowanie się z trzecimi.

        Wygrywasz i wskakujesz do grupy pierwszej i zwalczaj sam siebie samego.
        Powodzenia

        Andrzej
    • wild polski koncesjomach - obrońca status quo SLD-AWS 16.10.02, 20:09
      bardzo rozpowszechniony jest typ "biznesmenów" "patriotów" którzy dla
      ratowania "państwa" gotowi są okraść polaków np. w cukrze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka