Gość: adam IP: 217.96.6.* 01.07.02, 09:24 to o czym mówią absolwenci prawa zdający na aplikację jest oczywiście prawdą czy ktoś zna może adres strony wspomnianego stowarzyszenia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hania Re: korporacje zawodowe IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 10:45 Gość portalu: adam napisał(a): > to o czym mówią absolwenci prawa zdający na aplikację jest oczywiście prawdą > czy ktoś zna może adres strony wspomnianego stowarzyszenia Jakiego stowarzyszenia? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Ruch odrzuconych 01.07.02, 11:11 Chodzi o formujący sie "ruch odrzuconych". Są to ludzie, którzy nie dostali sie na aplikację sędziowską, adwokacką, notarialną, radcowską, prokuratorską (wg dzisiejszej "GW"). Zamierzają zarejestrować się jako stowarzyszenie, założyli stronę internetową. To wszystko podaje dzisiejsza (1.VII.2002) "GW", adresu strony niestety nie podaje. Podaje natomiast liczby, które szokują. W USA 1 adwokat przypada na 200 osób, w Holandii 1 na 500, w Izraelu 1 na 240, w Polsce - 1 na 4500. Komentarz chyba zbyteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem w programie Pani IP: *.tgory.pik-net.pl 01.07.02, 11:13 indris napisał(a): > Holandii 1 na 500, w Izraelu 1 na 240, w Polsce - 1 na 4500. Komentarz chyba > zbyteczny. Jaworowicz padła liczba 1/8000. 7,02 Odpowiedz Link Zgłoś
indris Możliwa przyczyna różnicy 01.07.02, 11:22 "GW" wzięła pod uwagę adwokatów i radców prawnych łącznie. Uczciwie poinformowała przytem, że ci ostatni nie mogą bronić w sprawach karnych. P. Jaworowicz mogła wziąć pod uwagę tylko adwokatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Możliwa przyczyna różnicy IP: 217.96.6.* 01.07.02, 11:27 w programie pani Jaworowicz wspominano o pytaniach skierowanych przez Rzecznika pr.obywalelskich do wlaściwych ministerstw dotyczących aplikacji. czy wiadomo cos na temat odpowiedzi udzielonych na nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Możliwa przyczyna różnicy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 11:31 Gość portalu: adam napisał(a): > w programie pani Jaworowicz wspominano o pytaniach skierowanych przez Rzecznika > > pr.obywalelskich do wlaściwych ministerstw dotyczących aplikacji. czy wiadomo > cos na temat odpowiedzi udzielonych na nie? > Podobno jezeli chodzi o aplikacje radcowska tak. Rzecznik w zeszlym roku interweniowal w sprawie naboru na aplikacje, tzn. wskazal, ze okreslanie liczby punktow, od ktorej przyjmuje sie zdajacych na aplikacje po odbyciu konkursu jest sprzeczna z ustawa. No i mili radcowie uchwalili, ze w calym kraju przyjmuja tych, ktorzy otrzymaja laczna ilosc 120 punktow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Możliwa przyczyna różnicy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 11:29 indris napisał(a): > "GW" wzięła pod uwagę adwokatów i radców prawnych łącznie. Uczciwie > poinformowała przytem, że ci ostatni nie mogą bronić w sprawach karnych. P. > Jaworowicz mogła wziąć pod uwagę tylko adwokatów. To prawda - obronca w sprawie karnej moze byc tylko adwokat. Radca prawny moze byc tylko pelnomocnikiem np. pokrzywdzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Możliwa przyczyna różnicy 01.07.02, 12:55 indris napisał(a): > "GW" wzięła pod uwagę adwokatów i radców prawnych łącznie. Uczciwie > poinformowała przytem, że ci ostatni nie mogą bronić w sprawach karnych. P. > Jaworowicz mogła wziąć pod uwagę tylko adwokatów. Jeśli jedna liczba wynosi 1/4500 zaś druga 1/8000, to Twoja interpretacja byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby radców było mniej niż adwokatów, a jak wiadomo proporcja wynosi tu mniej więcej 1 do 4. Poza tym osoby fizyczne nie mogą być reprezentowane przez wszelkich radców, a tylko tych, którzy wykonują radcostwo jako wolny zawód (nie są na etacie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Ruch odrzuconych IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 11:27 indris napisał(a): > Chodzi o formujący sie "ruch odrzuconych". Są to ludzie, którzy nie dostali sie > > na aplikację sędziowską, adwokacką, notarialną, radcowską, prokuratorską (wg > dzisiejszej "GW"). Zamierzają zarejestrować się jako stowarzyszenie, założyli > stronę internetową. To wszystko podaje dzisiejsza (1.VII.2002) "GW", adresu > strony niestety nie podaje. > Podaje natomiast liczby, które szokują. W USA 1 adwokat przypada na 200 osób, w > > Holandii 1 na 500, w Izraelu 1 na 240, w Polsce - 1 na 4500. Komentarz chyba > zbyteczny. Niestety, w Polsce korporacje sa b. hermetyczne. Jezeli chodzi o aplikacje sadowa, to tam o liczbie przyjetych decyduja tylko i wylacznie pieniadze, ktore mozna przeznaczyc na szkolenie aplikantow. W tym roku w Warszawie mialo nie byc w ogole naboru ze wzgledu na brak pieniedzy. Na szczescie decyzje zmieniono. Ale za to zlikwidowano etaty dla aplikantow. Jezeli chodzi o aplikacje notarialna, na cala Warszawe przewidziane jest w tym roku 10 miejsc, a papiery zlozylo juz ponad 100 osob. W mniejszych miejscowosciach jest jeszcze gorzej, np. nabor odbywa sie co dwa lata i sa 2-3 miejsca. Z opowiesci znam historie naboru na aplikacje radcowska w tym roku - filmy Barei wysiadaja. Nabor na aplikacje adwokacka dopiero sie odbedzie. Tam podobno ma byc lepiej niz w poprzednich latach, bo zmienily sie "wladze" i postanowily zerwac z tradycyjnym dla tej korporacji nepotyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete inne IP: *.telan.pl 01.07.02, 11:48 Izba Lekarska to też kwiatek ... )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: inne IP: *.tgory.pik-net.pl 01.07.02, 11:52 Gość portalu: tete napisał(a): > Izba Lekarska to też kwiatek ... > > )tete rzeczoznawcy... i wiele innych 7,06 Odpowiedz Link Zgłoś
indris Przypomnienie 01.07.02, 12:06 Rewolucja Francuska zlikwidowała takie rzeczy już w 1790 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Przypomnienie IP: *.tgory.pik-net.pl 01.07.02, 12:09 indris napisał(a): > Rewolucja Francuska zlikwidowała takie rzeczy już w 1790 roku. i wprowadziła nowe - jeszcze gorsze 7,66 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Izba IP: *.telan.pl 01.07.02, 12:17 Sądzę, że nie wszystko wyszło tak jak chcieli lekarze, którzy tworzyli samorząd. Teraz ich czasem uwiera. Na całym świecie są podobne stowarzyszenia. Czy także mają podobne problemy ? )tete Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Przypomnienie 01.07.02, 12:56 indris napisał(a): > Rewolucja Francuska zlikwidowała takie rzeczy już w 1790 roku. Jakie rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Re: Przypomnienie 01.07.02, 13:02 Zlikwidowano cechy, które przyznawały uprawnienia do wykonywania określonego zawodu. Była to zresztą przesada, bo wystarczyło odebrać im to prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Uściślenie 01.07.02, 13:14 indris napisał(a): > Zlikwidowano cechy, które przyznawały uprawnienia do wykonywania określonego > zawodu. Była to zresztą przesada, bo wystarczyło odebrać im to prawo. Zwróć uwagę, że Twoja zręczna analogia pasuje do korporacji adwokackiej, notarialnej i (w mniejszym stopniu) radcowskiej. Nie odnosi się jednak niestety do wykonywania zawodu sędziego i prokuratora, gdzie nie ma żadnego "cechu" a szkolenie jest państwowe - podobnie jak egzamin. Tak zresztą powinno być we wszystkich zawodach prawniczych - na przykład na wzór niemiecki, który mi się bardzo podoba. mn7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koolo Re: korporacje zawodowe IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 12:36 Trochę media pokrzyczą sprawa przycichnie i będzie jak jest albo jeszcze lepiej. Tak naprawdę politycy nie mają żadnego interesu w zwalczaniu tej sytuacji wręcz odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Są jeszcze sądy i Lepper 01.07.02, 12:44 Politycy mają oczywiście interes w utrzymaniu status quo. Ale są jeszcze sądy i instytucje takie jak RPO, który już zapowiedział interwencję. A jak i te się okażą zdegenerowane, to jest jeszcze Lepper, który tylko czeka, żeby przywalić establishmentowi. A duża ilość wykształconych ludzi to grupa nie do pogardzenia a i umiejąca pyskować i to z sensem. Dlatego myślę, że sprawa jednak nie przyschnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Mniej prawnikow = wiecej praworzadnosci! Tw #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 12:47 Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Efektowne ale głupie 01.07.02, 13:01 indris napisał(a): > Jak w tytule owszem Z Tobą Indrisie przynajmniej można (a nawet trzeba) kulturalnie dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Wiecej adwokatow, sedziow, prokuratorow i notarius IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 13:26 Indris! Dzieki, ze napisales efektowne! Nie masz dosc "panstwa prawnego" tak jak ja? W ktorym sedziowie i prokuratorzy za malo zarabiaja a jednoczesnie maja coraz wiecej "obowiazkow"? Tak, ze Minister zmuszony zostal do awansowania odwrotnego, by polepszyc wydajnosc pracy. Bardzo mi sie to spodobalo! Cale dorosle zycie obserwowalem jak w Polsce miernoty bez ambicji i zdolnosci, za to "spolegliwe", by nie uzyc wlasciwego przymiotnika, awansowaly a wybijajacy sie dobrzy zostawali usuwani. BMW i TKM! I dlatego to haslo nie jest glupie. Podswiadomosc by Ci nie nakazala napisac - efektowne, w naszych uwarunkowaniach piwnicznych. Ta maszyna sie zatkala Indris! Przejrzyj na oczy! Wiezniowie klaszcza, kurtyna opadla. Przestepcy zas juz dawno awansowali za wysoko! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Wiecej adwokatow, sedziow, prokuratorow i notarius 01.07.02, 13:33 Gość portalu: # napisał(a): > > Indris! > Dzieki, ze napisales efektowne! > > Nie masz dosc "panstwa prawnego" tak jak ja? > W ktorym sedziowie i prokuratorzy za malo zarabiaja a jednoczesnie maja > coraz wiecej "obowiazkow"? Tak, ze Minister zmuszony zostal do awansowania > odwrotnego, by polepszyc wydajnosc pracy. > Bardzo mi sie to spodobalo! > Cale dorosle zycie obserwowalem jak w Polsce miernoty bez ambicji i zdolnosci, > za to "spolegliwe", by nie uzyc wlasciwego przymiotnika, "spolegliwy" znaczy "taki, na którym można polegać" więc nie użyłeś właściwego przymiotnika. awansowaly a > Ta maszyna sie zatkala Indris! Przejrzyj na oczy! Wiezniowie klaszcza, kurtyna > opadla. Przestepcy zas juz dawno awansowali za wysoko! Maszyna się zatkała, to prawda. Tyle tylko, że nie jest to wina Piwnik. Nigdy nie byłem jej zwolennikiem i nadal nie jestem. Uczciwość nakazuje mi jednak stwierdzić, że ten resort od dawna był dotknięty fatum fatalnych ministrów (Dyka! Piątkowski! Jaskiernia !!!, Kubicki!). Definitywny cios był zadany przez poczynania Kaczyńskiego. Później w którkim czasie Iwanicki coś polepił, ale było już za późno. Piwnik gdyby nawet była dobrym ministrem, nic by już nie mogła zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania A co to ma do rzeczy? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 13:39 Akurat teraz nie rozmawiamy o przestepcach i pani Piwnik, tylko o samorzadach zawodowych i zasadach, na jakich przeprowadzaja szkolenia dla "adeptow". Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: A co to ma do rzeczy? 01.07.02, 13:47 Gość portalu: Hania napisał(a): > Akurat teraz nie rozmawiamy o przestepcach i pani Piwnik, tylko o samorzadach > zawodowych i zasadach, na jakich przeprowadzaja szkolenia dla "adeptow". Niektórym po prostu wszystko się z jednym kojarzy, zwłaszcza, gdy nie mają nic merytorycznego do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 do Hani 01.07.02, 14:21 Gość portalu: Hania napisał(a): > Akurat teraz nie rozmawiamy o przestepcach i pani Piwnik, tylko o samorzadach > zawodowych i zasadach, na jakich przeprowadzaja szkolenia dla "adeptow". Haniu, napisz konstruktywnie, co proponujesz zrobić z sytemem aplikacji? Jeśli o mnie chodzi, podoba mi się system niemiecki - jednolita aplikacja organizowana przez resort. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Do mn7 IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 15:52 mn7 napisał(a): > Gość portalu: Hania napisał(a): > > > Akurat teraz nie rozmawiamy o przestepcach i pani Piwnik, tylko o samorzad > ach > > zawodowych i zasadach, na jakich przeprowadzaja szkolenia dla "adeptow". > > Haniu, napisz konstruktywnie, co proponujesz zrobić z sytemem aplikacji? Jeśli > o > mnie chodzi, podoba mi się system niemiecki - jednolita aplikacja organizowana > przez resort. > Nie wiem nic o systemie niemieckim, ale bardzo podoba mi sie system amerykanski - studia w college'u (moze byc nawet etnografia) pozniej Law School, a na koniec jednolity egzamin panstwowy, po ktorym nabywa sie uprawnienia do wykonywania zawodu. Dziecko adwokata czy sedziego ma takie same szanse zdania tego egzaminu jak dziecko hydraulika albo spiewaczki operowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do Hani 01.07.02, 16:19 mn7 napisał(a): > > > Gość portalu: Hania napisał(a): > > > > > Akurat teraz nie rozmawiamy o przestepcach i pani Piwnik, tylko o sam > orzad > > ach > > > zawodowych i zasadach, na jakich przeprowadzaja szkolenia dla "adepto > w". > > > > Haniu, napisz konstruktywnie, co proponujesz zrobić z sytemem aplikacji? J > eśli > > o > > mnie chodzi, podoba mi się system niemiecki - jednolita aplikacja organizo > wana > > przez resort. > > > > Nie wiem nic o systemie niemieckim, ale bardzo podoba mi sie system amerykanski > - > studia w college'u (moze byc nawet etnografia) pozniej Law School, a na koniec > jednolity egzamin panstwowy, po ktorym nabywa sie uprawnienia do wykonywania > zawodu. Trochę podobnie jest w Anglii, z tym, że tam nie ma dwustopniowych studiów. Za to można studuiować cokolwiek. Ci, którzy ukończyli prawo mają "aplikację" (niepodobną zresztą do polskich) roczną, pozostali - dwuletnią. Niektóre z londyńskiech firm chełpią się, że 40 % ich naboru to absolwenci innych kierunków niż prawo (co ociera się jednak o przesadę). Na kontynencie nie ma takich systemów, więc jednak obstaję przy niemieckim - jednolita aplikacja, potem najlepsi dostają propozycję pracy w sądach (nie wszyscy biorą), dalsi w prokuraturze (nie wszyscy biorą) pozostali mogą zacząćpraktykować jako adwokaci. Z tym, że zarówno Pierwszy egzamin państwowy (na początku) jak i Drugi (na końcu) sa bardzo selekcyjne, co u nas można powiedzieć o odpowiednikach pierwszego, ale nie drugiego. Tu jeszcze jedna rzecz mi się nasunęła - stanowczo trzeba skończyć z szopką obecnego "egzaminu magisterskiego" - powinienie byc egzamin za poważnie, rzeczywiście sprawdzający czy ktoś coś wyniósł ze studiów. mn7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: do Hani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 16:28 A dlaczego nie wprowadzic i u nas "aplikacji" w kancelarii adwokackiej lub radcow prawnych zakonczonej panstwowym egzaminem? System angielski + koncowy egzamin - centralny. No ale np. okregowej izbie radcow prawnych w Warszawie zal by bylo tracic te okolo 8 tys. od lebka rocznie... Plus 1 tys. za egzamin wstepny. Ze nie wspomne o oplacie za egzamin koncowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do Hani 01.07.02, 16:34 Gość portalu: Hania napisał(a): > A dlaczego nie wprowadzic i u nas "aplikacji" w kancelarii adwokackiej lub > radcow prawnych zakonczonej panstwowym egzaminem? System angielski + koncowy > egzamin - centralny. Dlatego, że : 1. uważam, że na aplikację (jednolitą!!!) pownni mieć wstęp wyłącznie absolwenci magisterskich, uniwersyteckich studiów prawniczych (jak w Niemczech, odmiennie, niż w Anglii). 2. w systemie niemieckim końcowy (a i początkowy!) egzamin jest również państwowy (z szerokim udziałem przedstawicieli korporacji!) więc o co Ci chodzi? > No ale np. okregowej izbie radcow prawnych w Warszawie zal by bylo tracic te > okolo 8 tys. od lebka rocznie... Plus 1 tys. za egzamin wstepny. Ze nie wspomne > o oplacie za egzamin koncowy. Niestety Co z tym egzaminem magisterskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: do Hani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 16:42 Nie uscislilam - na "aplikacje" w kancelariach mieliby szanse tylko absolwenci studiow magisterskich PRAWNICZYCH. Jesli chodzi o egzamin magisterski - zgadzam sie, teraz to farsa. Ale juz za "moich czasow" na wydziale prawa UW nie dzialo sie najlepiej. Inna sprawa, ze wielu nie dobrnelo do etapu magisterki, wiec jakas selekcja jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do Hani 01.07.02, 16:47 Gość portalu: Hania napisał(a): > Nie uscislilam - na "aplikacje" w kancelariach mieliby szanse tylko absolwenci > studiow magisterskich PRAWNICZYCH. Czyli właśnie jak w Niemczech a nie jak w Anglii! Sprecyzuj jeszcze, czy uniwersyteckich, czy niekoniecznie (co jest bardzo istotne, skoro są już trzy szkoły nieuniwersyteckie oferujące magitserskie studia prawncze, a będzie z pewnością więcej. > Jesli chodzi o egzamin magisterski - zgadzam sie, teraz to farsa. Ale juz > za "moich czasow" na wydziale prawa UW nie dzialo sie najlepiej. Inna sprawa, > ze wielu nie dobrnelo do etapu magisterki, wiec jakas selekcja jest. U mnie wielu odpadło na lub po pierwszym roku. Później było bardzo trudno odpaść. W GW można przeczytać, że rocznie wydziały prawa opuszcza 7000 absolwentów. Jest na pewno mnóstwo ludzi świetnych, którzy nie mają szansy na aplikację, ale nie oszukujmy się - bardzo znaczna częśc z tych 7 tysięcy absolutnie nie nadaje się do pracy w zawodzie prawniczym. mn7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Do mn7 IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 16:51 mn7 napisał(a): > Gość portalu: Hania napisał(a): > > > Nie uscislilam - na "aplikacje" w kancelariach mieliby szanse tylko absolw > enci > > studiow magisterskich PRAWNICZYCH. > > Czyli właśnie jak w Niemczech a nie jak w Anglii! > Sprecyzuj jeszcze, czy uniwersyteckich, czy niekoniecznie (co jest bardzo > istotne, skoro są już trzy szkoły nieuniwersyteckie oferujące magitserskie stud > ia > prawncze, a będzie z pewnością więcej. Uniwersyteckie, oczywiscie! Znam paru absolwentow uczelni pana Kozluka. Ech..... > > > Jesli chodzi o egzamin magisterski - zgadzam sie, teraz to farsa. Ale juz > > za "moich czasow" na wydziale prawa UW nie dzialo sie najlepiej. Inna spra > wa, > > ze wielu nie dobrnelo do etapu magisterki, wiec jakas selekcja jest. > > U mnie wielu odpadło na lub po pierwszym roku. Później było bardzo trudno odpaś > ć. > W GW można przeczytać, że rocznie wydziały prawa opuszcza 7000 absolwentów. Jes > t > na pewno mnóstwo ludzi świetnych, którzy nie mają szansy na aplikację, ale nie > oszukujmy się - bardzo znaczna częśc z tych 7 tysięcy absolutnie nie nadaje się > > do pracy w zawodzie prawniczym. > > mn7 > To prawda. A co rok to gorzej. Albo ja sie starzeje i nie potrafie sie pogodzic, ze absolwent prawa, studiow niegdys uwazanych za humanistyczne, nie czyta nic poza Parkietem, Pulsem Biznesu, podrecznikami prawniczymi i menu w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Do mn7 01.07.02, 17:03 Gość portalu: Hania napisał(a): > > Uniwersyteckie, oczywiscie! Znam paru absolwentow uczelni pana Kozluka. Ech.... > . Miałem na myśli EWSP, WSHiP oraz KSW > > > > > Jesli chodzi o egzamin magisterski - zgadzam sie, teraz to farsa. Ale > juz > > > za "moich czasow" na wydziale prawa UW nie dzialo sie najlepiej. Inna > spra > > wa, > > > ze wielu nie dobrnelo do etapu magisterki, wiec jakas selekcja jest. > > > > U mnie wielu odpadło na lub po pierwszym roku. Później było bardzo trudno > odpaś > > ć. > > W GW można przeczytać, że rocznie wydziały prawa opuszcza 7000 absolwentów > . Jes > > t > > na pewno mnóstwo ludzi świetnych, którzy nie mają szansy na aplikację, ale > nie > > oszukujmy się - bardzo znaczna częśc z tych 7 tysięcy absolutnie nie nadaj > e się > > > > do pracy w zawodzie prawniczym. > > > > mn7 > > > > To prawda. A co rok to gorzej. Albo ja sie starzeje i nie potrafie sie pogodzic > , > ze absolwent prawa, studiow niegdys uwazanych za humanistyczne, nie czyta nic > poza Parkietem, Pulsem Biznesu, podrecznikami prawniczymi i menu w restauracji. > Sam się zastanawiam, czy to ja się starzeję, czy faktycznie jest obsuw poziomu, ale chyba jedno i drugie. Z tym, że z racji pracy zawodowej (osobistej i rozmów z kolegami i koleżankami) mam porównanie dwóch wydziałów uniwersyteckich oraz kilku szkół nieuniwersyteckich (państwowej i prywatnej) i muszę Ci powiedzieć, że poziom studentów w moim głównym miejscu pracy jest i tak fenomenalnie wysoki w porównaniu z nieodległą szkołą prywatną (kształcącą oczywiście nie prawników lecz "administratywistów", ale chodzi mi tu o generalia). mn7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do mn7 IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 17:13 mn7 napisał(a): > > > > Sam się zastanawiam, czy to ja się starzeję, czy faktycznie jest obsuw poziomu, > > ale chyba jedno i drugie. Z tym, że z racji pracy zawodowej (osobistej i rozmów > z > kolegami i koleżankami) mam porównanie dwóch wydziałów uniwersyteckich oraz kil > ku > szkół nieuniwersyteckich (państwowej i prywatnej) i muszę Ci powiedzieć, że > poziom studentów w moim głównym miejscu pracy jest i tak fenomenalnie wysoki w > porównaniu z nieodległą szkołą prywatną (kształcącą oczywiście nie prawników > lecz "administratywistów", ale chodzi mi tu o generalia). > > mn7 > Jest u nas teraz student - dopiero co przyszedl do pracy (na cos w rodzaju praktyki wakacyjnej). Moglby prowadzic kursy z asertywnosci "Czy moglby pan cos sprawdzic rano w ksiegach wieczystych?" "Raczej nie." KONIEC ROZMOWY. Moi znajomi tez zalamuja rece nad tym, co sie dzieje z co raz to nowymi rocznikami. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Do mn7 01.07.02, 17:19 Gość portalu: Hania napisał(a): > Jest u nas teraz student - dopiero co przyszedl do pracy (na cos w rodzaju > praktyki wakacyjnej). Moglby prowadzic kursy z asertywnosci "Czy moglby pan > cos sprawdzic rano w ksiegach wieczystych?" "Raczej nie." KONIEC ROZMOWY. Moi > znajomi tez zalamuja rece nad tym, co sie dzieje z co raz to nowymi rocznikami. Niestety. Im taki głupszy, tym wyższe ma mniemanie o sobie i oczywiście tym więcej chciałby zarabiać. Na koniec I semestru koleżanka dała na I roku w prywatnej szkole 25 % ocen niedostatecznych, wywołując tym zdumienie w cały prowincjonalnym ośrodku, gdzie ta szkoła się mieści. Potem było 7 komisów, i SZEŚC interwencji lokalnych notabli w sprawie sześciu "komitentów". Na koniec roku ja dałem 32 % niedostatecznych (stając na głowie, żeby było jak najmniej i sobie roboty nie dodawać we wrześniu). Już widzę, że komisów będzie 10- 20 (zwłaszcza, że 6 zdających okazało się analfabetami funkcjonalnymi). Jeszcze dwa lata temu mogłem rzucić dowolną "aluzję erudycyjną" (oczywiście nie do wielkiej literatury, ale np. do Rejsu, Misia albo Seksmisji). Dzisiaj okazuje się, że tych filmów prawie nikt w tym pokoleniu nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do mn7 IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 17:26 mn7 napisał(a): > Gość portalu: Hania napisał(a): > > > Jest u nas teraz student - dopiero co przyszedl do pracy (na cos w rodzaju > > > praktyki wakacyjnej). Moglby prowadzic kursy z asertywnosci "Czy moglby > pan > > cos sprawdzic rano w ksiegach wieczystych?" "Raczej nie." KONIEC ROZMOWY. > Moi > > znajomi tez zalamuja rece nad tym, co sie dzieje z co raz to nowymi roczni > kami. > > Niestety. Im taki głupszy, tym wyższe ma mniemanie o sobie i oczywiście tym > więcej chciałby zarabiać. > Na koniec I semestru koleżanka dała na I roku w prywatnej szkole 25 % ocen > niedostatecznych, wywołując tym zdumienie w cały prowincjonalnym ośrodku, gdzie > > ta szkoła się mieści. Potem było 7 komisów, i SZEŚC interwencji lokalnych notab > li > w sprawie sześciu "komitentów". > Na koniec roku ja dałem 32 % niedostatecznych (stając na głowie, żeby było jak > najmniej i sobie roboty nie dodawać we wrześniu). Już widzę, że komisów będzie > 10- > 20 (zwłaszcza, że 6 zdających okazało się analfabetami funkcjonalnymi). > > Jeszcze dwa lata temu mogłem rzucić dowolną "aluzję erudycyjną" (oczywiście nie > > do wielkiej literatury, ale np. do Rejsu, Misia albo Seksmisji). Dzisiaj okazuj > e > się, że tych filmów prawie nikt w tym pokoleniu nie zna. To prawda. Ostatnio moj kolega przyszedl na impreze z dziewczyna z IV czy V roku. Byla najmlodsza z nas wszystkich i tak jakos zrobilo mi sie jej troche zal, bo towarzystwo zaczelo opowiadac o pracy, dzieciach, mieszkaniach, no a ona (jak sie pozniej okazalo) nie pracuje, mieszka z rodzicami i jak na razie o dzieciach nie mysli, wiec nie bardzo byla na biezaco. W pewnym momencie, zaczelo sie (jak zwykle) przerzucanie sie cytatami z Misia, Rejsu, Nie ma rozy bez ognia, itd. A dziewczynka znow nie na biezaco.... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Do mn7 02.07.02, 15:03 Gość portalu: Hania napisał(a): Ostatnio moj kolega przyszedl na impreze z dziewczyna z IV czy V rok > u. > Byla najmlodsza z nas wszystkich i tak jakos zrobilo mi sie jej troche zal, bo > towarzystwo zaczelo opowiadac o pracy, dzieciach, mieszkaniach, no a ona (jak s > ie > pozniej okazalo) nie pracuje, mieszka z rodzicami i jak na razie o dzieciach ni > e > mysli, wiec nie bardzo byla na biezaco. W pewnym momencie, zaczelo sie (jak > zwykle) przerzucanie sie cytatami z Misia, Rejsu, Nie ma rozy bez ognia, itd. A > > dziewczynka znow nie na biezaco.... trzeba się pogodzić z upływem czasu... ) Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Są jeszcze sądy i Lepper 01.07.02, 12:59 indris napisał(a): > Politycy mają oczywiście interes w utrzymaniu status quo. Ale są jeszcze sądy i > instytucje takie jak RPO, który już zapowiedział interwencję. A jak i te się > okażą zdegenerowane W Polsce obowiązuje zasada podziału władz, więc prawo jest kształtowane przez władzę ustawodawczą a nie przez sądy. Jeśli dostępu do profesji prawniczych blokuje się w sposób sprzeczny z obowiązującymi w tej mierze regulacjami prawnymi, to sądy są dobrym miejscem dochodzenia swych praw. Jeśli natomiast blokada wynika z obowiązujących przepisów, to sądy nic tu nie pomogą i na pewno nie będzie to świadczyc o ich "zdegenerowaniu". > , to jest jeszcze Lepper, który tylko czeka, żeby przywalić > establishmentowi. wstydziłbyś się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Są jeszcze sądy i Lepper IP: 217.96.6.* 01.07.02, 13:07 znam posla który może się tym solidnie zająć czy ktoś ma dane pozwalające skontaktować się z osobą wymienioną w artykule? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Są jeszcze sądy i Lepper 01.07.02, 13:10 Gość portalu: adam napisał(a): > znam posla który może się tym solidnie zająć To czemu się tym dotąd nie zajął? Problem pohjawił się dzisiaj rano???? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 13:20 Polska jest DEKLARATYWNIE państwem prawa. W praktyce bywa różnie. Kasta prawnicza jest w dużej części zgniła i nie zawsze można od niej oczekiwać orzekania zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem (mam przypomnieć "pomroczność jasną" prezydentowicza i inne przypadki ?). Nie można więc liczyć na 100%, że sądy orzekną zgodnie z prawem. A jeżeli trzeba będzie zmienić ustawodawstwo, to akurat Lepper jest tym, komu kampania na ten temat jest najbardziej na rękę. W klubie Samoobrony jest chyba tylko jeden adwokat. A w popieraniu Leppera przeciwko obecnemu establishmentowi nic wstydliwego nie widzę. Mało kogo przeciw niemu (tj establishmeentowi) nie warto by poprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 13:26 indris napisał(a): > Polska jest DEKLARATYWNIE państwem prawa. W praktyce bywa różnie. Kasta > prawnicza jest w dużej części zgniła i nie zawsze można od niej oczekiwać > orzekania zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem (mam przypomnieć "pomroczność > jasną" prezydentowicza W sprawie o której piszesz sąd kategorycznie WYKLUCZYŁ pomroczność jasną u oskarżonego. Tygodnik "NIE" napisał jednak, odwrotnie i od tej pory zaczęło to żyć jako "urban legend". Co pewien czas w różnych tygodnikach (ostatni chyba we Wprost albo w Polityce - jakieś pół oku temu) psychiatra, który w tej sprawie występował jako biegły próbuje listem prostować tę bzdurę, ale kto w Polsce czyta sprostowania? > i inne przypadki ?). Jakie? > Nie można więc liczyć na 100%, że > sądy orzekną zgodnie z prawem. A jeżeli trzeba będzie zmienić ustawodawstwo, to > akurat Lepper jest tym, komu kampania na ten temat jest najbardziej na rękę. Czemuż to? Z miłości do młodych prawników, którzy i tak nigdy nie będą jego wyborcami??? > W klubie Samoobrony jest chyba tylko jeden adwokat. Taaa, słynny mecenas Dzido, który miał być w rządzie SLD i Samoobrony ministrem sprawiedliwości. > A w popieraniu Leppera przeciwko obecnemu establishmentowi nic wstydliwego nie > widzę. Mało kogo przeciw niemu (tj establishmeentowi) nie warto by poprzeć. Coraz bardzie wstydzę się za Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 13:46 "spolegliwy" znaczy "taki, na którym można polegać" więc nie użyłeś właściwego przymiotnika. ----------------------> ALEZ wlasnie to samo anpisalem "by nie uzyc wlasciwego przymiotnika" POROWNAJ 2 i 4 linijke! ))) Iwanicki posklejal a Kaczynski popsul powiadasz? Ten Iwanicki, ktory od 1990 jest na swieczniku prawa, albo przewodniczacym Komisji Sejmowej albo mini czy wicemini w Min. pilnujac starej gwardii i starych porzadkow? Hmmmm..... Tak myslalem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 14:27 Gość portalu: # napisał(a): > Iwanicki posklejal a Kaczynski popsul powiadasz? > Ten Iwanicki, ktory od 1990 jest na swieczniku prawa, albo przewodniczacym > Komisji Sejmowej albo mini czy wicemini w Min. pilnujac starej gwardii i > starych porzadkow? Drogi Haszu Byłbym rad, gdybyś podejmując ze mną dyskusję dysponował choćby elementarną wiedzą o przedmiocie tej dyskusji... "Mini" to on został dopiero po dymisji K. i zastał resort w stanie katastrofy spowodowanej przez poprzednika. Kilka tygodni miał na doprowadzenie tego wszystkiego do jakiegokolwiek stanu używalności i odejście, bo jasnym było, kto będzie po wyborach rządził. Praca ministra nie polega na pokazywaniu się codziennie w TV i opowiadaniu piramidalnych bzdur tylko na sprawowaniu codziennego kierownictwa dużym i różnorodnym resortem. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 13:47 O ile się nie mylę prezydentowicz do pudła w końcu nie trafił a to przesądza sprawę. A przeciez miał wyrok z zawieseniem i zakazem prowadzenia pojazdów. W okresie zawieszenia spowodował kolejny wypadek po pijaku, więc kilka przepisów naraz powinno spowodowac natychmiastowe odwieszenie zawieszonego wyroku nie mówiąc o wyroku za kolejne przestępstwo. Jeżeli chodzi o inne przypadki, to: 1. Gówniara z tytułem sędziowskim odmówiła aresztowania rekietera schwytanego na gorącym uczynku w zasadzce policyjnej przy odbieraniu okupu. Następnego dnia demonstracyjnie paradował samochodem przed sklepem szantażowanego. Sprawę opisywała nawet "GW" i wwezwała do okazania mu solidarności. 2. Sędzia Wilkanowski orzekał nawiązki na ...klub strzelecki gdzie bawił się z gangsterami. 3. Sędziowie z Katowic którzy umożliwili ucieczkę oskarżonych o poważne przestępstwa. 4. Sąd odmówił uchylenia immunitetu pani sędzi, która spowodowała wypadek samochodowy. A to tylko to, co sobie przypominam na gorąco. A to, na czyje głosy może liczyć Lepper nie jest do końca wiadome. Nie tak dawno miał 1% poparcia, teraz ma 14%. W młodzieżówce Samoobrony są studenci, więc i absolwenci mogą się znaleźć w elektoracie. Nawet nie z sympatii dla Leppera ale z antypatii dla jego przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 14:15 Cytat duzo starszego pana ode mnie: "Dlatego zdziwiłem się, gdy usłyszałem w radiu, że premier Miller, człowiek w końcu z rodowodem arcykomunistycznym, powołał Panią na ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego RP. Zdziwiłem się też, że Pani sędzia Piwnik tę funkcję przyjęła. Zresztą nie tylko ja się dziwiłem, dziwiło się wielu moich kolegów - kombatantów, żołnierzy AK. Gdy w radiu słuchałem tej wiadomości, pomyślałem o tej ludzkiej kreaturze agencie niemieckiego gestapo - zdrajcy i renegacie "Motorze", którego gestapo skierowało właśnie do oddziału "Ponurego" (Piwnika) w celu rozpracowania Armii Krajowej. A to właśnie mnie dowództwo AK zleciło rozpracowanie agenta gestapo ukrywającego się pod pseudonimem "Motor", stąd te moje częste wizyty w oddziale partyzanckim "Ponurego" oraz zbudowanie na rozkaz Komendy Głównej AK (poza wiedzą "Ponurego" siatki kontrwywiadowczej w jego oddziale, co zaowocowało dekonspiracją "Motora". To tak na marginesie. Przecież układ polityczny prezydenta Kwaśniewskiego, marszałka Sejmu Borowskiego, premiera Millera, ministra Cimoszewicza, Mazowieckiego, naczelnego "Gazety Wyborczej" - Michnika i jego najbliższych redakcyjnych współpracowników (itd., itd.) ma swoje korzenie w epoce stalinowskiej. Przypadek to być nie może, że dzieci, wnuki i krewni wysokich dygnitarzy stalinowskich okupujących Polskę w latach 1933-1956 po 1989 r. pełnią najwyższe funkcje w Państwie Polskim. To przypadkiem być nie może. I nie jest." Ten cytat pasuje do wielu watkow w ktorych pisuje. Aha ten Pan nie jest antysemita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem nie wiem czy widziałeś, # IP: *.tgory.pik-net.pl 01.07.02, 14:23 Gość portalu: # napisał(a): > Przecież układ polityczny prezydenta Kwaśniewskiego, marszałka Sejmu > Borowskiego, premiera Millera, ministra Cimoszewicza, Mazowieckiego, > naczelnego "Gazety Wyborczej" - Michnika i jego najbliższych redakcyjnych > współpracowników (itd., itd.) ma swoje korzenie w epoce stalinowskiej. > Przypadek to być nie może, że dzieci, wnuki i krewni wysokich dygnitarzy > stalinowskich okupujących Polskę w latach 1933-1956 po 1989 r. pełnią najwyższe Mnieciu Wachowski wypłynął na łodzi podwodnej z Lesiem Millerem. jaki teń świat maleńki... 7,60 Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 14:19 indris napisał(a): > O ile się nie mylę prezydentowicz do pudła w końcu nie trafił a to przesądza > sprawę. Niczego nie przesądza. Historyjka z "pomrocznością jasną" jest uproczywie powtarzanym kłamstwem i jego powtórzenie po raz kolejny nie czyni jej prawdą. > 1. Gówniara z tytułem sędziowskim odmówiła aresztowania rekietera schwytanego > na gorącym uczynku w zasadzce policyjnej przy odbieraniu okupu. Następnego dnia Policz sobie ile la trwają studia, potem aplikacja, potem asesura, a wyjdzie Ci, że jeśli ktoś ma "tytuł sędziowski" to już na pewno nie jest "gówniarą". Pomijając oczywiście rażący brak klasy, jakim się popisałeś używając tego określenia. > 4. Sąd odmówił uchylenia immunitetu pani sędzi, która spowodowała wypadek > samochodowy. Po co miałby być twoim zdaniem immunuitet, jeśli sąd dyscyplinarny miałby obowiązek jego automatycznego uchylania gdy tylko Ty uznasz to za stosowne? > A to, na czyje głosy może liczyć Lepper nie jest do końca wiadome. Nie tak > dawno miał 1% poparcia, teraz ma 14%. W młodzieżówce Samoobrony są studenci, prawa? > więc i absolwenci mogą się znaleźć w elektoracie. Nawet nie z sympatii dla > Leppera ale z antypatii dla jego przeciwników. Na szczęście twoja postawa "na złość mamie odmorożę sobie uszy" nie jest powszechnie przyjęta wśród osób dojrzałych emocjonalnie. Tak poza tym chciałbym powtórzyć pytanie postawione przez Hanię: Co to ma w ogóle wspólnego z systemem aplikacji w Polsce i potrzebą reformy tegoż? Czy to takie trudne dyskutowac na temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: 217.96.6.* 01.07.02, 14:38 FAKTYCZNIE, PRZESTAŃMY ZBACZAŚ W KIERUNKU ŚCISŁEJ POLITYCZNEJ DYSPUTY I PRZEJDZMY DO MERITUM. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 14:39 Gość portalu: ADAM napisał(a): > FAKTYCZNIE, PRZESTAŃMY ZBACZAŚ W KIERUNKU ŚCISŁEJ POLITYCZNEJ DYSPUTY I > PRZEJDZMY DO MERITUM. Adam - zaproponuj coś - jak Twoim zdaniem należy zreformować system aplikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: 217.96.6.* 01.07.02, 14:51 ZGADZAM SIĘ Z TYM, ŻE OPTYMALNYM ROZWIĄZANIEM JEST MODE4L NIEMIECKI JEDNAKŻE ŻEBY WPROWADZIĆ JAKIEKOLWIEK ZMIANY W SYSTEMIE PROWADZENIA APLIKACJI Potrzebna jest szeroka akcja poparci8a przxede wszystki wśród elit politycznych, jej jednak nie ma i nie będzie pragnę zauwazyć że krytyka systemu aplikacji jest też wyrażna wśród kadry dydaktycznej kierunków prawniczych. przypominam sobie, gdy podczas studiów profesorzy wyraźnie mówili, że na aplikację dostawały się bardzo często osoby o miernej wiedzy, gdy tym czasem furtka dla najlepszych zamykała się Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka 01.07.02, 14:56 Gość portalu: adam napisał(a): > ZGADZAM SIĘ Z TYM, ŻE OPTYMALNYM ROZWIĄZANIEM JEST MODE4L NIEMIECKI > JEDNAKŻE ŻEBY WPROWADZIĆ JAKIEKOLWIEK ZMIANY W SYSTEMIE PROWADZENIA APLIKACJI > Potrzebna jest szeroka akcja poparci8a przxede wszystki wśród elit > politycznych, jej jednak nie ma i nie będzie > pragnę zauwazyć że krytyka systemu aplikacji jest też wyrażna wśród kadry > dydaktycznej kierunków prawniczych. przypominam sobie, gdy podczas studiów > profesorzy wyraźnie mówili, że na aplikację dostawały się bardzo często osoby o > miernej wiedzy, gdy tym czasem furtka dla najlepszych zamykała się Sam to obserwowałem i obserwuję. Myślę, że "na dobry początek" należy ujednolicić aplikację sądową i prokuratorską, o czym zresztą od dawna się mówi. Trudniesze będzie neistety "wyrwanie" aplikacji korporacji adwokackiej, ale myślę, że to konieczne. Co do aplikacji radcowskiej, to nie ma już limitów, co radykalnie odróżnia ją na korzyśc od adwokackiej, ale zgodzisz się chyba, że to wciąż półśrodek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 15:56 Gość portalu: adam napisał(a): > ZGADZAM SIĘ Z TYM, ŻE OPTYMALNYM ROZWIĄZANIEM JEST MODE4L NIEMIECKI > JEDNAKŻE ŻEBY WPROWADZIĆ JAKIEKOLWIEK ZMIANY W SYSTEMIE PROWADZENIA APLIKACJI > Potrzebna jest szeroka akcja poparci8a przxede wszystki wśród elit > politycznych, jej jednak nie ma i nie będzie > pragnę zauwazyć że krytyka systemu aplikacji jest też wyrażna wśród kadry > dydaktycznej kierunków prawniczych. przypominam sobie, gdy podczas studiów > profesorzy wyraźnie mówili, że na aplikację dostawały się bardzo często osoby o > > miernej wiedzy, gdy tym czasem furtka dla najlepszych zamykała się Profesorowie, niestety, czesto mowili to do osob, na ktorych grzeszki niewiedzy i glupoty sami przymykali oko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Bedzie b. na temat! Odp dla 7 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 14:39 Oczywiscie widzialem! Jak wyznawca, tak wysmiewanej teorii spiskowej, moglby odpuscic sobie taka gratke! Tylko zeby nie bylo z Toba tak, jak z repcepcjonista Kwasniewskim i Alganowem, ze Ci sie to tylko snilo! To taki przyczynek o hermetyzacji aplikacji i zaslugach Iwanickiego. Kiedys napisze litanie o jego wyczynach! Czy ja dobrze odczytalem Twoj nowy nick? MamNick7? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Do Hasza IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 15:58 Alez Haszu, przeciez to nie Iwanicki wprowadzil limity przyjec do korporacji! Co Iwanicki ma tu do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Trzymanie sie tematu 01.07.02, 14:52 Wszystko zaczęło sie od mojej odpowiedzi na uwagę Koolo: "Trochę media pokrzyczą sprawa przycichnie i będzie jak jest albo jeszcze lepiej. Tak naprawdę politycy nie mają żadnego interesu w zwalczaniu tej sytuacji wręcz odwrotnie." Przeciwstawiłem temu spostrzeżenie, że jest (niewielka ale jednak) szansa na przeprowadzenie sprawy drogą sądową a w przeciwnym przypadku, że ruszy to Lepper, jako przeciwnik establishmentu. A dalej odpowiadałem na polemiki. Określenie "gówniara" oznaczało u mnie nie wiek a poziom rozwoju. A poziom rozwoju wspomnianej pani był właśnie taki i to jest NAJLEPSZA dla nie interpretacja (bo inną byłoby wspólnictwo). To co zrobiła ta "sędzina" kwalifikuje się właściwie do innego sądu. Przecież ten bandzior mógł np. zmasakrować szantażowanego kupca i ukryć się. Jest swoistym skandalem, że takich osobników nie można z zawodu eliminować i że jakiś organ kontroli zawodowej tym sie nie zajął. Immunitet sędziowski był pomyślany chyba po to, żeby władza wykonawcza nie mogła wywierać nacisku na sędziów preparowanymi zarzutami. W przypadku zdarzenia tak ewidentnego jak spowodowanie wypadku nieuchylenie immunitetu dowodzi po prostu,że zachodzi znane zjawisko "krycia swoich", podobnie jak słynna sprawa immunitetu pos. Sekuły. A młody Wałęsa NIE POSZEDŁ SIEDZIEĆ. A powinien. Wszystkie te fakty przytaczałem na dowód, że środowisko sędziowskie w Polsce jest na takim poziomie, że zbyt wiele oczekiwać od niego nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Trzymanie sie tematu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.07.02, 14:55 Czym udowodniles efektownie tw. # -a! Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Do Indrisa IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 15:59 Na przykladzie 4 przypadkow wydajesz werdykt na caly wymiar sprawiedliwosci? Fantastyczne wyczucie proporcji. Gratuluje. Szybko sie uczysz formulowac proste sady od maestro L. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Trzymanie sie tematu 01.07.02, 16:20 indris napisał(a): > Wszystko zaczęło sie od mojej odpowiedzi na uwagę Koolo: > "Trochę media pokrzyczą sprawa przycichnie i będzie jak jest albo jeszcze > lepiej. Tak naprawdę politycy nie mają żadnego interesu w zwalczaniu tej > sytuacji wręcz odwrotnie." > Przeciwstawiłem temu spostrzeżenie, że jest (niewielka ale jednak) szansa na > przeprowadzenie sprawy drogą sądową a w przeciwnym przypadku, że ruszy to > Lepper, jako przeciwnik establishmentu. A dalej odpowiadałem na polemiki. > > Określenie "gówniara" oznaczało u mnie nie wiek a poziom rozwoju. A poziom > rozwoju wspomnianej pani był właśnie taki i to jest NAJLEPSZA dla nie > interpretacja (bo inną byłoby wspólnictwo). To co zrobiła ta "sędzina" > kwalifikuje się właściwie do innego sądu. Przecież ten bandzior mógł np. > zmasakrować szantażowanego kupca i ukryć się. Jest swoistym skandalem, że > takich osobników nie można z zawodu eliminować i że jakiś organ kontroli > zawodowej tym sie nie zajął. > > Immunitet sędziowski był pomyślany chyba po to, żeby władza wykonawcza nie > mogła wywierać nacisku na sędziów preparowanymi zarzutami. W przypadku > zdarzenia tak ewidentnego jak spowodowanie wypadku nieuchylenie immunitetu > dowodzi po prostu,że zachodzi znane zjawisko "krycia swoich", podobnie jak > słynna sprawa immunitetu pos. Sekuły. > > A młody Wałęsa NIE POSZEDŁ SIEDZIEĆ. A powinien. > Wszystkie te fakty przytaczałem na dowód, że środowisko sędziowskie w Polsce > jest na takim poziomie, że zbyt wiele oczekiwać od niego nie można. Brawo Indris, uogólniać już umiesz. Kiedy nauczysz się analizować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Sądy i Lepper - teoria i praktyka IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 15:54 indris napisał(a): > O ile się nie mylę prezydentowicz do pudła w końcu nie trafił a to przesądza > sprawę. A przeciez miał wyrok z zawieseniem i zakazem prowadzenia pojazdów. W > okresie zawieszenia spowodował kolejny wypadek po pijaku, więc kilka przepisów > naraz powinno spowodowac natychmiastowe odwieszenie zawieszonego wyroku nie > mówiąc o wyroku za kolejne przestępstwo. > Jeżeli chodzi o inne przypadki, to: > 1. Gówniara z tytułem sędziowskim odmówiła aresztowania rekietera schwytanego > na gorącym uczynku w zasadzce policyjnej przy odbieraniu okupu. Następnego dnia > > demonstracyjnie paradował samochodem przed sklepem szantażowanego. Sprawę > opisywała nawet "GW" i wwezwała do okazania mu solidarności. > 2. Sędzia Wilkanowski orzekał nawiązki na ...klub strzelecki gdzie bawił się z > gangsterami. > 3. Sędziowie z Katowic którzy umożliwili ucieczkę oskarżonych o poważne > przestępstwa. > 4. Sąd odmówił uchylenia immunitetu pani sędzi, która spowodowała wypadek > samochodowy. > A to tylko to, co sobie przypominam na gorąco. > > A to, na czyje głosy może liczyć Lepper nie jest do końca wiadome. Nie tak > dawno miał 1% poparcia, teraz ma 14%. W młodzieżówce Samoobrony są studenci, > więc i absolwenci mogą się znaleźć w elektoracie. Nawet nie z sympatii dla > Leppera ale z antypatii dla jego przeciwników. Indrisie, podales 4 przypadki czyjejs glupoty lub niekompetencji. A ile razy dziennie w calej Polsce zapadaja postanowienia lub wyroki, ktore niczyjego sprzeciwu nie budza i sa wydawane rzetelnie, z poszanowaniem prawa itd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG kij ma dwa końce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 16:26 Do wszelkiech mozliwych utrudnień w zdobyciu wszelkiego rodzaju uprawnień dążą aktualnie je posiadający.Są różne korporacje zawodowe , może byc szewców czy piekarzy , kominiarzy czy młynarzy. Jednak one siła rzeczy nie będą miały wielkiego wpływu na prawa rządzące tymi korporacjami.Za mała siła przebicia. Jednak mechanizm i pobudki jakimi się kierują sa takie same jak u adwokatów , czy biegłych księgowych.Chcą ograniczyć dostęp do rynku swojej konkurencji. To jest jeden koniec kija. Z drugiej strony pozwolenie na działalność ludziom bez kwalifikacji grozi wiekszymi konsekwencjami.Wyobraźy sobie chirurga bez kwalifikacji. To jest dugi koniec kija. Nalezy znaleźć złoty środek- aby zapobiec zamknięciu się środowisk do ściśle rodzinnych i nie dopuścić do głosu różnych cwaniaczków. Powinny decydować kwalifikacje zawodowe i tylko kwalifikacje, weryfikowane z czasem rynkiem. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: kij ma dwa końce 01.07.02, 16:36 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > Do wszelkiech mozliwych utrudnień w zdobyciu wszelkiego rodzaju uprawnień > dążą aktualnie je posiadający.Są różne korporacje zawodowe , > może byc szewców czy piekarzy , kominiarzy czy młynarzy. > Jednak one siła rzeczy nie będą miały wielkiego wpływu na > prawa rządzące tymi korporacjami.Za mała siła przebicia. > Jednak mechanizm i pobudki jakimi się kierują sa takie same jak u adwokatów , > czy biegłych księgowych.Chcą ograniczyć dostęp do rynku swojej konkurencji. > To jest jeden koniec kija. > > Z drugiej strony pozwolenie na działalność ludziom bez kwalifikacji > grozi wiekszymi konsekwencjami.Wyobraźy sobie chirurga bez kwalifikacji. > To jest dugi koniec kija. > > Nalezy znaleźć złoty środek- aby zapobiec zamknięciu się środowisk > do ściśle rodzinnych i nie dopuścić do głosu różnych cwaniaczków. > Powinny decydować kwalifikacje zawodowe i tylko kwalifikacje, > weryfikowane z czasem rynkiem. > > Andrzej Słusznie, z tym, że dyskusja nie dotyczy dopuszczania "ludzi z ulicy" do wykonywania zawodów prawniczych lecz do SZKOLENIA, które dopiero ich do tego przygotuje, rzecz jasna na podbudowie wykształcenia uniwersyteckiego (w założeniu - solidnego, w praktyce, nie zawsze tak bywa). Pozdr mn7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koolo Re: kij ma dwa końce IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 12:07 Problem w tym ,że coraz więcej ludzi posiada kwalifikacje a nie posiada pracy, (mówię o rożnych dziedzinach ) jest coraz więcej wykształconych ludzi którzy powinni wreszcie rozpierdlić te kasty pozostałe po komunie. To szansa dla nich i dla pozostałych obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Tylko 4 przypadki a cala reszta Ok! :))) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.07.02, 12:12 Gość portalu: Koolo napisał(a): > Problem w tym ,że coraz więcej ludzi posiada kwalifikacje a nie posiada pracy, > (mówię o rożnych dziedzinach ) jest coraz więcej wykształconych ludzi którzy > powinni wreszcie rozpierdlić te kasty pozostałe po komunie. To szansa dla nich > i dla pozostałych obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Tylko 4 przypadki a cala reszta Ok! :))) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.07.02, 12:13 Haszu, czy moglbys wyjasnic, czego dotyczy tytul Twojego postu? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: korporacje zawodowe IP: 2.4.STABLE* / *.dau.citynet.pl 04.07.02, 01:21 www.fairplay.org.pl stronę założył Marcin Gomoła z Warszawy (pisała o nim Polityka w 'Ataku klanów') pozdrawiam dyskutantów, Michał Kłaczyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koolo Re: korporacje zawodowe IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 14:22 Tak jak mówiłem szansa jest w młodych wykształconych ludziach. Teraz widać że slogany o inwestowaniu w edukację mają sens. Jak oni tego nie zmienią to nikt inny tego nie zrobi. www.fairplay.org.pl/ jest dobra polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Nie spotkalem w praktyce sprawiedliwosci w Polsce IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.07.02, 14:38 Przed 1990 i po 1990! Kaczynski o tym bebni bez przerwy! I nie tylko ja! "Wszystkie te fakty przytaczałem na dowód, że środowisko sędziowskie w Polsce jest na takim poziomie, że zbyt wiele oczekiwać od niego nie można." ----------------------- Pozdrawiam Cie Haniu! I ma nadzieje, ze moze cos zmienia w podrecznikach i skryptach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Nie spotkalem w praktyce sprawiedliwosci w Polsce IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 04.07.02, 14:54 Gość portalu: # napisał(a): > Przed 1990 i po 1990! > > Kaczynski o tym bebni bez przerwy! > > I nie tylko ja! > > "Wszystkie te fakty przytaczałem na dowód, że środowisko sędziowskie w Polsce > jest na takim poziomie, że zbyt wiele oczekiwać od niego nie można." > ----------------------- > Pozdrawiam Cie Haniu! > I ma nadzieje, ze moze cos zmienia w podrecznikach i skryptach... Jakie fakty? W podrecznikach i skryptach zmienia sie wiele - tak jak i w ustawodawstwie. Rowniez pozdrawiam. PS. W Warszawie na jednego sedziego w sadzie gospodarczym przypada rocznie ponad 600 spraw. A liczby miejsc na aplikacjach sadowych sie nie zwieksza. Brak pieniedzy. Kto ma ten wymiar sprawiedliwosci sprawowac? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 do Hani i innych zwolenników dyskusji na temat 04.07.02, 16:23 Gość portalu: Hania napisał(a): > Gość portalu: # napisał(a): > > > Przed 1990 i po 1990! > > > > Kaczynski o tym bebni bez przerwy! O czym? > > I nie tylko ja! > > > > "Wszystkie te fakty przytaczałem na dowód, że środowisko sędziowskie w Pol > sce > > jest na takim poziomie, że zbyt wiele oczekiwać od niego nie można." > > ----------------------- > > Pozdrawiam Cie Haniu! > > I ma nadzieje, ze moze cos zmienia w podrecznikach i skryptach... > > Jakie fakty? > W podrecznikach i skryptach zmienia sie wiele - tak jak i w ustawodawstwie. > Rowniez pozdrawiam. > > PS. W Warszawie na jednego sedziego w sadzie gospodarczym przypada rocznie pona > d > 600 spraw. A liczby miejsc na aplikacjach sadowych sie nie zwieksza. Brak > pieniedzy. Kto ma ten wymiar sprawiedliwosci sprawowac? Merytorzyczna część tej dyskusji (tj. po odsianiu wszelkich haszów i indrisów) jednoznacznie wspiera moja propozycję: jednolita aplikacja na wzór niemiecki oraz - co najwazniejsze - państwowy a nie wewnątrzkorporacyjny egzamin dający kwalifikacje. Pozdrowienia mn Odpowiedz Link Zgłoś