krzys52
08.05.05, 19:11
Bo skoro nie wystarcza orzeczenie sadu formalizujace rozpad danego zwiazku, i
urzednicy wraz z sasiadami zagladac musza rozwiedzionym pod koldry, to rownie
dobrze panstwo zacznie wlazic z butami do lozek niezameznych par i zadac
swiadectwa slubu.
W Polsce wesolo jak zwykle...
.
;;
Pierwszy wyrok za fikcyjny rozwód
Leszek Kostrzewski, Zielona Góra 07-05-2005 , ostatnia aktualizacja 06-05-
2005 19:57
Pierwszy wyrok dla kobiety, która rozwiodła się, aby uzyskać dodatek na
dziecko. Nowosolski sąd skazał ją na trzy miesiąc więzienia w zawieszeniu.
Pomieszkiwała z ojcem swoich dzieci - dowodem były donosy sąsiadów
Czterdziestokilkuletnia mieszkanka Nowej Soli złożyła w ubiegłym roku w
ośrodku pomocy społecznej wniosek o dodatek dla matek samotnie wychowujących
dzieci. Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy.
Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu
całymi dniami, zostaje też na noc.
Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.
Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków, sprawa trafiła do prokuratury, a
stamtąd do sądu. Kilka dni temu kobietę skazano. Musi ona też zwrócić zasiłek
wraz z odsetkami - za miesiąc na trójkę dzieci będzie to ok. 600 zł.
- Mamy coraz więcej zawiadomień. Ludzie przestają się bać, gdy widzą, że ich
sąsiedzi udają przed ośrodkiem biednych, a pod dom podjeżdża były mąż drogim
samochodem. Bez obaw opowiadają nam o ludziach, którzy mają fikcyjne rozwody,
aby tylko dostać dodatek - przyznaje dyrektor OPS Zbigniew Błauciak.
W Nowej Soli od początku roku po raz pierwszy w historii liczba rozwodów -
70 - przekroczyła liczbę ślubów - 67. Za falę rozwodów w całym kraju
odpowiada ustawa o świadczeniach rodzinnych sprzed roku. Zlikwidowała fundusz
alimentacyjny i zastąpiła go specjalnym dodatkiem - 170 zł na dziecko.
Należy on się tylko matkom samotnie wychowującym dzieci. Gdy urzędnicy
wykryją, że byli małżonkowie nadal ze sobą żyją, każą oddać pieniądze.
Tylko w Nowej Soli - według miejscowego ośrodka - na 1,7 tys. kobiet
pobierających zasiłki 41 pieniądze się nie należały. 30 oddało dodatki,
pozostałe nie chcą.
- Dlatego w 11 przypadkach skierowaliśmy zawiadomienia o popełnieniu
przestępstw do prokuratury - tłumaczy dyrektor nowosolskiego OPS Zbigniew
Błauciak. Trzy śledztwa umorzono, bo nikt z sąsiadów nie chciał zeznawać.
Pozostałe sprawy zmierzają do końca procesu.
Maryla Kodym z Ministerstwa Polityki Społecznej przyznaje, że do tej pory
nikt w ministerstwie nie słyszał o wyrokach na kobiety samotnie wychowujące
dzieci.
Podobnych procesów może być więcej. Ośrodki w całym kraju zapowiadają
kierowanie spraw do prokuratury.