Dodaj do ulubionych

_ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie __ :O)

08.05.05, 19:11
Bo skoro nie wystarcza orzeczenie sadu formalizujace rozpad danego zwiazku, i
urzednicy wraz z sasiadami zagladac musza rozwiedzionym pod koldry, to rownie
dobrze panstwo zacznie wlazic z butami do lozek niezameznych par i zadac
swiadectwa slubu.

W Polsce wesolo jak zwykle...
.
;;


Pierwszy wyrok za fikcyjny rozwód




Leszek Kostrzewski, Zielona Góra 07-05-2005 , ostatnia aktualizacja 06-05-
2005 19:57

Pierwszy wyrok dla kobiety, która rozwiodła się, aby uzyskać dodatek na
dziecko. Nowosolski sąd skazał ją na trzy miesiąc więzienia w zawieszeniu.
Pomieszkiwała z ojcem swoich dzieci - dowodem były donosy sąsiadów

Czterdziestokilkuletnia mieszkanka Nowej Soli złożyła w ubiegłym roku w
ośrodku pomocy społecznej wniosek o dodatek dla matek samotnie wychowujących
dzieci. Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy.

Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu
całymi dniami, zostaje też na noc.

Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.

Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków, sprawa trafiła do prokuratury, a
stamtąd do sądu. Kilka dni temu kobietę skazano. Musi ona też zwrócić zasiłek
wraz z odsetkami - za miesiąc na trójkę dzieci będzie to ok. 600 zł.

- Mamy coraz więcej zawiadomień. Ludzie przestają się bać, gdy widzą, że ich
sąsiedzi udają przed ośrodkiem biednych, a pod dom podjeżdża były mąż drogim
samochodem. Bez obaw opowiadają nam o ludziach, którzy mają fikcyjne rozwody,
aby tylko dostać dodatek - przyznaje dyrektor OPS Zbigniew Błauciak.

W Nowej Soli od początku roku po raz pierwszy w historii liczba rozwodów -
70 - przekroczyła liczbę ślubów - 67. Za falę rozwodów w całym kraju
odpowiada ustawa o świadczeniach rodzinnych sprzed roku. Zlikwidowała fundusz
alimentacyjny i zastąpiła go specjalnym dodatkiem - 170 zł na dziecko.

Należy on się tylko matkom samotnie wychowującym dzieci. Gdy urzędnicy
wykryją, że byli małżonkowie nadal ze sobą żyją, każą oddać pieniądze.

Tylko w Nowej Soli - według miejscowego ośrodka - na 1,7 tys. kobiet
pobierających zasiłki 41 pieniądze się nie należały. 30 oddało dodatki,
pozostałe nie chcą.

- Dlatego w 11 przypadkach skierowaliśmy zawiadomienia o popełnieniu
przestępstw do prokuratury - tłumaczy dyrektor nowosolskiego OPS Zbigniew
Błauciak. Trzy śledztwa umorzono, bo nikt z sąsiadów nie chciał zeznawać.
Pozostałe sprawy zmierzają do końca procesu.

Maryla Kodym z Ministerstwa Polityki Społecznej przyznaje, że do tej pory
nikt w ministerstwie nie słyszał o wyrokach na kobiety samotnie wychowujące
dzieci.

Podobnych procesów może być więcej. Ośrodki w całym kraju zapowiadają
kierowanie spraw do prokuratury.

Obserwuj wątek
    • 7em Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 19:30
      a Pan Kretyn słyszal jak imigrejszyn w stanach sprawdza fikcyjnosc slubow [tam
      dopiero jest ciemnogrod]. w twoim przypadku zapytali by o takie intymne
      szczegoly jak hemoroidy twojego partnera, jakich perfum uzywa, kiedy stoczyl
      ostatnia walkie na ringu, etc


      5040
      • krzys52 Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 19:38
        ty jestes bardzo brudna katolicka swinia.
        • centre.gravity Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 19:58
          krzys52 napisał:

          > ty jestes bardzo brudna katolicka swinia.

          co do tego zdania są podzielone.siedem szarych komorek wyjasnil kiedys
          prostymi slowami powod wydarzen wtc/ madryckie metro - prowokacja mossadu,
          nasuwajac w ten sposob skojarzenia co do swego pochodzenia.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23102282&a=23142972
          • krzys52 Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 20:04
            centre.gravity napisał:

            > krzys52 napisał:
            >
            > > ty jestes bardzo brudna katolicka swinia.
            >
            > co do tego zdania są podzielone.siedem szarych komorek wyjasnil kiedys
            > prostymi slowami powod wydarzen wtc/ madryckie metro - prowokacja mossadu,
            > nasuwajac w ten sposob skojarzenia co do swego pochodzenia.
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23102282&a=23142972

            ;;
            Ha! wiedzialem ze spokrewniony jest z Moherka Poetka.
        • 7em Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 21:57
          krzysiu czy po tej drobnej wymianie uprzejmowsci moglbys juz przesc do meritum
          czyli poczynan amerykskich ciemniakow ze sluzb emigracyjnych?

          5040
        • dokowski Nie rozumiem. Tto nie mógł być nasz Krzyś 09.05.05, 00:30
          krzys52 napisał:

          > ty jestes bardzo brudna katolicka swinia.
          • dokowski Nacisnąłem enter zamiast delete. Chciałem dodać... 09.05.05, 00:42
            ... że postu 7ema dowcipnego i merytorycznego dawny Krzyś tak by nie
            potraktował. Jeżeli prawo traktuje fikcyjny rozwód jako oszustwo, to błąd tkwi
            gdzie indziej. Prawo jest złe dlatego, że nagradza za rozwód. Rozwód nie
            powinien skutkować żadnymi nowymi wydatkami państwa - to błąd systemu
            alimentacyjnego.

            A jeśli kobieta zawiera z państwem umowę, że jeśli nie będzie się spotykać z
            byłym mężem, to państwo wynagrodzi ją za to pieniędzmi (tylko po co państwu
            taka umowa?), to jeżeli ona spotka się z mężem, to znaczy że złamała umowę.

            Te prawne absurdy w tym przypadku akurat nie mają nic wspólnego z pruderią
            katolickich urzędników, którzy skądinąd lubią zaglądać ludziom pod kołdrę, ale
            w tym przypadku nie o to chodzi.
            • krzys52 Re: Nacisnąłem enter zamiast delete. Chciałem dod 09.05.05, 01:46
              ... że postu 7ema dowcipnego i merytorycznego dawny Krzyś tak by nie
              potraktował.
              ;
              ???????
              .
              ;;;

              Jeżeli prawo traktuje fikcyjny rozwód jako oszustwo, to błąd tkwi
              gdzie indziej. Prawo jest złe dlatego, że nagradza za rozwód. Rozwód nie
              powinien skutkować żadnymi nowymi wydatkami państwa - to błąd systemu
              alimentacyjnego.
              ;
              No wiec ta kobieta zostala ukarana, za to, ze ma glupiego ustawodawce - bo,
              okazalo sie, ze ona sama powinna dbac, o to, by skutki ustawodawstwa nie
              klocily sie przypadkiem z dobrymi checiami legislatora. Za bubel prawny
              odpowiada ona.

              Pomijam oczywiscie taki drobiazg, jak uciekanie sie malzenstw do podobnych
              krokow dla uzyskania dodatkowych paru groszy. Czyz nie jest to tragiczne, Doku,
              ze malzenstwa uzyskuja fikcyjny rozwod dla doslownie groszy zasilku. Pytanie
              tylko jak tragiczna musiala byc ich sytuacja materialna - bo ja sadze, ze
              bardzo.

              ;;

              A jeśli kobieta zawiera z państwem umowę, że jeśli nie będzie się spotykać z
              byłym mężem, to państwo wynagrodzi ją za to pieniędzmi (tylko po co państwu
              taka umowa?), to jeżeli ona spotka się z mężem, to znaczy że złamała umowę.

              ;;
              No wlasnie. Tylko ze ona nie zawierala z panstwem zadnej umowy a wiec nie mogla
              jej zerwac. I mimo to i tak zostala ukarana.
              .
              ;;

              Te prawne absurdy w tym przypadku akurat nie mają nic wspólnego z pruderią
              katolickich urzędników, którzy skądinąd lubią zaglądać ludziom pod kołdrę, ale
              w tym przypadku nie o to chodzi.

              ;;
              No to z czym maja cos wspolnego Doku? Przeciez to jest to ludowe poczucie
              sprawiedliwosci spoleczniej. W odniesieniu do niej a nie do litery prawa
              zdecydowal sie sad na ukaranie tej kobiety. Bo gdyby sasiedzi nie wyszpiegowali
              ex malzonka, badz ci ludzie rzeczywiscie pozostaliby w stanie rozwiedzionym to
              wszystko byloby w porzadku zdaniem sadu, ktory sypnal jej 3 miesiace w
              zawieszeniu. Czy prawo zakazywalo im spotykania sie po rozwodzie? Otoz nie
              zakazywalo. A mimo to kobieta zostala pociagnieta do odpowiedzialnosci jakby
              prawo stanowilo, iz rozwiedziona para nie moze sie spotykac ze soba - a juz
              jesli o seks idzie to absolutnie niu! niu!

              W skrocie Doku, sad dysponowal jedynie dziura prawna, i zdecydowal w oparcie o
              wlasne poczucie sprawiedliwosci spolecznej. Sadowi nie przyszlo do glowy, ze co
              nie jest zabronione to nie podlega karalnosci - bez wzgledu na to jak ladnie
              czy nieladnie wyglada.

              Pozdrawiam
              K.




              • patience A owszem, tak to wyglada 09.05.05, 04:32
                > W skrocie Doku, sad dysponowal jedynie dziura prawna, i zdecydowal w oparcie o
                > wlasne poczucie sprawiedliwosci spolecznej. Sadowi nie przyszlo do glowy, ze
                > co nie jest zabronione to nie podlega karalnosci - bez wzgledu na to jak
                > ladnie czy nieladnie wyglada.

                co nie zakazane, to dozwolone. A rozwod nie jest umowa miedzy kobieta a
                panstwem, tylko kobieta a mezczyzna. Rozwod nie jest na przyklad podpisaniem
                umowy ex-zony z panstwem czy kimkolwiek, ze ex-zona nie bedzie wiecej z ex-mezem
                sypiac. Jest tylko rozwiazaniem umowy cywilnoprawnej miedzy dwojgiem ludzi, w
                tym umowy o wspolnocie majatkowej. Byly maz moze u niej przesiadywac calymi
                miesiacami nawet, ale to nie oznacza jeszcze ponownego nawiazania stosunku
                cywilno-prawnego. Czyli jakby faktycznie, sad mial do dyspozycji prawna luke i
                podjal decyzje w oparciu o ludyczna sprawiedliwisc dziejowa.
                • krzys52 Aktywnosc dziennikarska jak zwykle - MIERNA 09.05.05, 04:41
                  badz zadna.

                  Podobnie jak z niedawna sprawa smierci B.Flis, ktorej lekarz wolal nie podpasc
                  Talibom z tytulu podejrzenia o sprzyjanie, badz/oraz zainicjowanie aborcji.

                  Czy funkcjonowanie prasy w RP odbywa sie teraz w oparciu o konferencje prasowe,
                  czy inne operatywki, na ktorych podawane sa informacje o czym i jak mozna
                  pisywac?
                  Bo na to mi wyglada, niestety. To jest pasywna prasa w warunkach autocenzury
                  prewencyjnej. sad
                  .
                  Pozdrawiam
                  K.

                  A dlaczego Ty nie spisz?
                  • patience Re: Aktywnosc dziennikarska jak zwykle - MIERNA 09.05.05, 04:53
                    ca bardzo sie chyba zapasjonowalam czyms co robilam, wypilam kawe, no i spac sie
                    nie chce ani trochesmile
                • p.s.j ale branie zasiłku już jest umową kobieta - państw 10.05.05, 11:36
                  kobieta - państwo. A za złamanie warunków takiej umowy jest sankcja. Równie
                  dobrze mógłbyś powiedzieć "dlaczego policja i prokuratura interesują się
                  włamaniami? przecież to sprawa między złodziejem a okradzionym..."
              • dokowski Z jakiego artykułu ją skazali? 09.05.05, 12:10
                krzys52 napisał:

                > sadu, ktory sypnal jej 3 miesiace w zawieszeniu. Czy prawo zakazywalo im
                > spotykania sie po rozwodzie? Otoz nie zakazywalo.

                Jakie było uzasadnienie wyroku? Skoro wyrok jest tak absurdalnie bezprawny, to
                w II instancji uniewinnienie jest pewne.
                • lala.laleczna Następny, po krzysiu, co nic nie rozumie. Wcale 09.05.05, 12:17
                  tej kobiety nie skazano za "spotykanie się" po rozwodzie, rzecz jasna.
                  Chodzi o wyłudzenie świadczenia rodzinnego.
                  I nawet nie chodzi o skazanie:
                  Sprawdź sobie ustawę o świadczeniach rodzinnych, ze szczególnym uwzględnieniem
                  art. 66.
                  • v_2 Re: Następny, po krzysiu, co nic nie rozumie. Wca 09.05.05, 12:36
                    Ale to towarzycho widzi to co chce zobaczyć a nie to co jest napisane. Dużo
                    lepiej wygląda, że nieszczęsna została skazana za kontakty ( najlepiej
                    seksualne ) z byłym mężem ( prawie jak w islamie wink)) niż za złodziejstwo.
                    Będą mogli się rozwijać na temat nietolerancji bo mimo wszystko o hasła o
                    tolerowaniu zlodziei łatwo im przez gardła nie przechodzą... jeszcze...
                    • lala.laleczna Trochę od rzeczy, a trochę ad rem - w ostatnim 09.05.05, 12:55
                      numerze "Polityki" znalazłam perełkę literacką, która doskonale obrazuje
                      umysłowość krzysia, patience, owcy, ewy, blonga i innych
                      forumowych "antyklerykałów".
                      Mianowicie artykuł na temat religijności Polaków po śmiercie papieża (ciekawe
                      są, swoją drogą, te ciągoty lewaków do religii, nieprawdaż"? zawiera takie
                      zdanie (cytuję niestety z pamięci, bo tygodnik w czytaniu, a w internecie tego
                      nie ma), autorstwa pewnego studenta: " W gimnazjum, gdy ktoś się przyznał, że
                      chodzi do kościoła, to miał przechlapane. Na studiach jest już lepiej, bo
                      ludzie są dojrzalsi i mądrzejsi".
                      Czyż to nie jest cudne?
                      • v_2 Re: Trochę od rzeczy, a trochę ad rem - w ostatni 09.05.05, 13:00
                        Ale to jeszcze nie koniec dojrzewania... Z wiekiem podeszłym przychodzi na
                        człeka pewna taka... trwoga... i potrzeba a to spowiedzi, a to rozgrzeszenia, a
                        to do kościółka zaczynamy chodzić... No i pogrzeb z Księzem by się przydał...
                        Ale to wszystko w swoim czasie...
                        • lala.laleczna Re: Trochę od rzeczy, a trochę ad rem - w ostatni 09.05.05, 13:04
                          v_2 napisał:

                          > Ale to jeszcze nie koniec dojrzewania... Z wiekiem podeszłym przychodzi na
                          > człeka pewna taka... trwoga... i potrzeba a to spowiedzi, a to rozgrzeszenia,
                          a
                          >
                          > to do kościółka zaczynamy chodzić... No i pogrzeb z Księzem by się przydał...
                          > Ale to wszystko w swoim czasie...
                          No cóż. Nawet nie o to chodzi. Po prostu straszliwą nieuczciwością jest takie
                          chamskie odwracanie kota ogonem i zwalanie winy za szkody popełnione przez
                          czerwonych na czarnych, nie sądzisz?
                          Abstrahując zupełnie od kwestii wiary.
                          • v_2 Re: Trochę od rzeczy, a trochę ad rem - w ostatni 09.05.05, 13:12
                            To się wpisuje w starą metodę uciekającego złodzieja, który najgłośniej
                            wrzeszczy "łapać złodzieja". Niby zero nowości a ciągle skuteczne...
                  • owca_czarna Re: Następny, po krzysiu, co nic nie rozumie. Wca 09.05.05, 13:05
                    lala.laleczna napisała:

                    > tej kobiety nie skazano za "spotykanie się" po rozwodzie, rzecz jasna.
                    > Chodzi o wyłudzenie świadczenia rodzinnego.
                    > I nawet nie chodzi o skazanie:
                    > Sprawdź sobie ustawę o świadczeniach rodzinnych, ze szczególnym uwzględnieniem
                    > art. 66.

                    lala, skoro mają rozwód to w czym rzecz? Nie są małżeństwem, nie są rodziną! Ale
                    jeżeli tak uważasz jak napisałaś, to powiedz, jak należy traktować pary, co
                    żyją na tzw. kartę rowerową i wychowują dzieci? Np. jest tak, że para żyje bez
                    ślubu, ale ma dzieci i je wychowuje. Ona wg prawa uznawana jest jako matka
                    samotnie wychowująca dzieci i korzysta ze wszystkich przywilejów z tej racji, a
                    on, ojciec tych dzieci ma się dobrze, mieszkając z nimi! Powinno się ich karać
                    czy na siłę zaprowadzić przez ołtarz!

                    czarna_owca
                    • lala.laleczna Problem, jak zwykle, polega na tym, że zasiłki 09.05.05, 13:18
                      społeczne co do zasady są ZŁE.
                      I nie o to chodzi, czy para żyjąca "na kocią łapę" ma się pobrać, tylko o to,
                      żeby ZLIKWIDOWAĆ ZASIŁKI.
                      Ludzie, którzy decydują się na urodzenie dziecka, powinni sami je utrzymać -
                      ewentualnie z pomocą rodziny.
                      Inaczej dochodzi o wyżej opisanych patologii.
                      • owca_czarna Idz do domu, zaraz godz. 15.00 koniec pracy. 09.05.05, 14:55
                        lala.laleczna napisała:

                        > społeczne co do zasady są ZŁE.
                        > I nie o to chodzi, czy para żyjąca "na kocią łapę" ma się pobrać, tylko o to,
                        > żeby ZLIKWIDOWAĆ ZASIŁKI.
                        > Ludzie, którzy decydują się na urodzenie dziecka, powinni sami je utrzymać -
                        > ewentualnie z pomocą rodziny.
                        > Inaczej dochodzi o wyżej opisanych patologii.

                        wiesz lalu, nie każdy portafił wykorzystać dla siebie transformację ustroju, nie
                        każdy ma rodzinę żeby mu pomagała, nie każdy potrafił ukraść ten pierwszy
                        milion. Dopóki jeszcze prawo jest dla prawników, to ludziom trzeba jakoś pomagać.

                        Życzę Ci przyjemnego popołudnia na łonie rodziny
                        • lala.laleczna Re: Idz do domu, zaraz godz. 15.00 koniec pracy. 09.05.05, 15:04
                          Widzę, że strasznie się zirytowałaś. Można spytać, czemu? Czyżbyś była zdania,
                          że normalną jest sytuacja, gdy SAMOTNA dziewczyna BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA decyduje
                          się na rodzenie dzieci?
                          Nie lepiej jednak mieć męża - żywiciela?
                          Lepiej jest OSZUKIWAĆ i wyłudzać świadczenie?
                          >
                          > wiesz lalu, nie każdy portafił wykorzystać dla siebie transformację ustroju,
                          ni
                          > e
                          > każdy ma rodzinę żeby mu pomagała, nie każdy potrafił ukraść ten pierwszy
                          > milion. Dopóki jeszcze prawo jest dla prawników, to ludziom trzeba jakoś
                          pomag
                          > ać.
                          >
                          > Życzę Ci przyjemnego popołudnia na łonie rodziny
                          • owca_czarna Re: Idz do domu, zaraz godz. 15.00 koniec pracy. 09.05.05, 15:24
                            lala.laleczna napisała:

                            > Widzę, że strasznie się zirytowałaś. Można spytać, czemu? Czyżbyś była zdania,
                            > że normalną jest sytuacja, gdy SAMOTNA dziewczyna BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA decyduje

                            > się na rodzenie dzieci?

                            To nie jest mój problem, ale nie lubię jak się głupoty opowiada, a szczególnie,
                            gdy to czyni kobieta. No jakie dziewczyna, która zaliczyła "wpadkę" ma
                            mozliwości podjęcia decyzcji? Zostanie jej skakanie ze stołu, albo trzymanie
                            du** we wrzątku. Może podjąć jedynie decyzje, z którego stołu będzie skakać lub
                            w jakiej temperaturze tyłek trzymać. Życia lalu nie można zaplanować z
                            ołówkiem w ręku. Jeżeli Tobie się udaje to jesteś szczęściara. Szczególnie
                            wqrwiajace jest to, gdy za kobiety mysli czlowiek-sukienkowy, który na samą
                            myśl o seksie i babach grzeszy .
                            ;/
                            czarna_owca

                            masz rację wnerwiłam się, a adreanaliła wyszła mi uszami.
                            • lala.laleczna Od zapobiegania ciaży jest antykoncepcja. Jeśli 09.05.05, 15:54
                              ktoś potrafi iść do łóżka w celach wiadomych, to niech się zabezpiecza.
                              • owca_czarna Re: Od zapobiegania ciaży jest antykoncepcja. tiaa 09.05.05, 16:29
                                lala.laleczna napisała:

                                > ktoś potrafi iść do łóżka w celach wiadomych, to niech się zabezpiecza.

                                masz racją nikt tego nie gani, prócz kościoła. Tylko o antykoncepcji trzeba
                                mówić i ja propagować A jak jest, jaki jest stan swiadomości kobiet, chyba nie
                                trzeba mówić, okresliłaś jako średniowiecze no i w tej kwestii się zgadzamy

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18140039
                                miłego dnia życzę
                                czarna_owca






                                • lala.laleczna Re: Od zapobiegania ciaży jest antykoncepcja. tia 10.05.05, 09:54
                                  owca_czarna napisała:

                                  > lala.laleczna napisała:
                                  >
                                  > > ktoś potrafi iść do łóżka w celach wiadomych, to niech się zabezpiecza.
                                  >
                                  > masz racją nikt tego nie gani, prócz kościoła. Tylko o antykoncepcji trzeba
                                  > mówić i ja propagować
                                  Właśnie to robię.
                                  A jak jest, jaki jest stan swiadomości kobiet, chyba ni
                                  > e
                                  > trzeba mówić, okresliłaś jako średniowiecze no i w tej kwestii się zgadzamy
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18140039
                                  > miłego dnia życzę
                                  > czarna_owca
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                          • owca_czarna Jutro wtorek biurwy pracują do 15.30!! 09.05.05, 15:31
                            lala.laleczna napisała:

                            > Widzę, że strasznie się zirytowałaś. Można spytać, czemu? Czyżbyś była zdania,
                            > że normalną jest sytuacja, gdy SAMOTNA dziewczyna BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA decyduje
                            >
                            > się na rodzenie dzieci?
                            > Nie lepiej jednak mieć męża - żywiciela?
                            > Lepiej jest OSZUKIWAĆ i wyłudzać świadczenie?
                            > >
                            > > wiesz lalu, nie każdy portafił wykorzystać dla siebie transformację ustro
                            > ju,
                            > ni
                            > > e
                            > > każdy ma rodzinę żeby mu pomagała, nie każdy potrafił ukraść ten pierwszy
                            > > milion. Dopóki jeszcze prawo jest dla prawników, to ludziom trzeba jakoś
                            >
                            > pomag
                            > > ać.
                            > >
                            > > Życzę Ci przyjemnego popołudnia na łonie rodziny

                            będziesz mogła pogadać dłużej smile)))))))))))))))))))))

                            czarna_owca
                            • lala.laleczna A jakiś argument merytoryczny? Poza, oczywiście, 09.05.05, 15:36
                              z palca wyssanymi, owieczko!
                              • owca_czarna dzisiaj masz nadgodziny? 09.05.05, 15:46
                                lala.laleczna napisała:

                                > z palca wyssanymi, owieczko!

                                Czy w twoim poście podanie art 66 to była ta cała merytoryka? Och lalu to za
                                mało?!
                                A poza tym nie chce mi się sięgać po lexa

                                czarna_owca
                                • lala.laleczna Znów zero argumentów? Nie lepiej pomachać trochę 09.05.05, 15:52
                                  poponami? Zaprawdę powiadam ci - machać umiesz, dysutować - nie.
                                  • owca_czarna Re: Znów zero argumentów? Nie lepiej pomachać tro 09.05.05, 16:08
                                    lala.laleczna napisała:

                                    > poponami? Zaprawdę powiadam ci - machać umiesz, dysutować - nie.

                                    lalo nie baw sie w Perłę, widziałaś mnie, jak machałam pomponami??? Tylko Krzyś
                                    widział na forum ja tylko napisałm o machaniu, widzieć a przeczytać to jest
                                    różnicasmile)

                                    czarna_owca

                                    a Twoja dyskujsa też ma wiele do życzenia. Lalu, może Ty nie zauwazyłaś, ale jak
                                    Tobie braknie argumentów to zaraz odwołujesz sie do stanu psychiki adwersarza
                                    albo podkreślasz, że nie czyta ze zrozumieniem. Od czasu do czasu wspomnisz o
                                    bełkocie. Uwielbiasz oczywiscie o podatkach, bo pewnie to twoje praca zawodowa.
                                    Gdybym ja miała opisywać to co robię to byłby taki
                                    <zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew>
                                    • lala.laleczna Re: Znów zero argumentów? Nie lepiej pomachać tro 10.05.05, 09:57
                                      1. Krzyś z lektury wyciągnął błędny wniosek. Błędny to oczywiście eufemizm -
                                      albo krzyś jest kretynem, albo ruskim szpionem, celowo dezinformującym opinię
                                      publiczną. Wybierz sobie.
                                      2. Ty - z automatu - podtrzymałaś kretyńską interpretację krzysia.
                                      3. Wnioski nasuwają się same.
                                      4. Machaniem pomponami sama się chwalisz, i to często.
                              • owca_czarna Re: A jakiś argument merytoryczny? Poza, oczywiśc 09.05.05, 15:59
                                lala.laleczna napisała:

                                > z palca wyssanymi, owieczko!

                                A jakiego argumentu oczekujesz po tym jak podałam sposoby w jaki zrozpaczone
                                dziewczyny doprowadzaja do poronień? . Mam Ci podac nazwiska tych dziewczyn?
                                Chyba jestes śmieszna, albo niepoważna. A i tak nie wierzę, że nie słyszałaś o
                                takich metodach. Udajesz tylko głupszą niż jestes smile))))

                                czarna_owca
                                • lala.laleczna Re: A jakiś argument merytoryczny? Poza, oczywiśc 09.05.05, 16:03
                                  owca_czarna napisała:

                                  > lala.laleczna napisała:
                                  >
                                  > > z palca wyssanymi, owieczko!
                                  >
                                  > A jakiego argumentu oczekujesz po tym jak podałam sposoby w jaki zrozpaczone
                                  > dziewczyny doprowadzaja do poronień? . Mam Ci podac nazwiska tych dziewczyn?

                                  To są głupie dziewuchy, splunięcia niewarte. Już pisałam, że od zapobiegania
                                  ciąży jest antykoncepcja. Wszystko inne to prymitywne średniowiecze.
                                  > Chyba jestes śmieszna, albo niepoważna. A i tak nie wierzę, że nie słyszałaś
                                  o
                                  > takich metodach.
                                  Owszem. Od czasu do czasu słyszy się o debilce, która sobie lugol w brzuch
                                  wstrzykuje.
                                  Udajesz tylko głupszą niż jestes smile))))

                                  JA? Ja wiem, do czego służy antykoncepcja.
                                  I bardzo proszę o zakończenie dyskusji. Ułomny umysłowo Krzyś regulację
                                  państwową pomylił z wiarą katolicką, a ty mu tradycyjnie pomachałaś pomponami.
                                  Pozostańcie przy tym, na czym się znacie: machaniu pomponami.
                                  >
                                  > czarna_owca
                                  >
                                  • owca_czarna lala marudzisz, jak stara panna 09.05.05, 16:14
                                    lala.laleczna napisała:

                                    > owca_czarna napisała:
                                    >
                                    > > lala.laleczna napisała:
                                    > >
                                    > > > z palca wyssanymi, owieczko!
                                    > >
                                    > > A jakiego argumentu oczekujesz po tym jak podałam sposoby w jaki zrozpacz
                                    > one
                                    > > dziewczyny doprowadzaja do poronień? . Mam Ci podac nazwiska tych dziewcz
                                    > yn?
                                    >
                                    > To są głupie dziewuchy, splunięcia niewarte. Już pisałam, że od zapobiegania
                                    > ciąży jest antykoncepcja. Wszystko inne to prymitywne średniowiecze.
                                    > > Chyba jestes śmieszna, albo niepoważna. A i tak nie wierzę, że nie słysz
                                    > ałaś
                                    > o
                                    > > takich metodach.
                                    > Owszem. Od czasu do czasu słyszy się o debilce, która sobie lugol w brzuch
                                    > wstrzykuje.
                                    > Udajesz tylko głupszą niż jestes smile))))
                                    >
                                    > JA? Ja wiem, do czego służy antykoncepcja.
                                    > I bardzo proszę o zakończenie dyskusji. Ułomny umysłowo Krzyś regulację
                                    > państwową pomylił z wiarą katolicką, a ty mu tradycyjnie pomachałaś pomponami.
                                    > Pozostańcie przy tym, na czym się znacie: machaniu pomponami.
                                    > >
                                    > > czarna_owca
                                    > >

                                    dlaczego, dlaczego ta kobieta zmuszona była wstrzykiwać sobie ten lugol,
                                    przeciez w normalnym kraju powinna pójśc do lekarza.
                                    • lala.laleczna Przecież ci napisałam, dlaczego: po prostu była 10.05.05, 08:06
                                      zbyt głupia. Nie wiedziała - rozumiesz? nie wiedziała, że jako ofiara gwałtu
                                      może legalnie wykonać aborcję.
                                      Kraj mamy normalny, tylko niektórzy ludzie o tym nie wiedzą.
                                      No, ale jeśli się z artykułu na temat wyłudzania świadczeń wyciąga wniosek, że
                                      winien jest kościół katolicki, to świadczy to o tragicznie niskim poziomie
                                      wiedzy naszego społeczeństwa.
                                      Bez urazy, owco.
                            • landkarte laleczna to gosposia u ksiedza 09.05.05, 15:46
                              a nie zadna biurwa. juz dawno to odkryto. w godzinach poludniowych sprzata i
                              gotuje, a kuchni ma komputer. ksiadz ma do niej slabosc i pozwala na te ekscesy.
                  • dokowski Sprawdziłem. Nie ma zakazu spotykania się po rozwo 10.05.05, 10:29
                    lala.laleczna napisała:

                    > Sprawdź sobie ustawę o świadczeniach rodzinnych, ze szczególnym
                    > uwzględnieniem art. 66.

                    Aleś ty głupiutka
                    • lala.laleczna Nie chodzi, głupiątko, o "SPOTYKANIE SIĘ" po roz- 10.05.05, 10:38
                      wodzie.
                      Kobiecie odebrano zasiłek, ponieważ ona FAKTYCZNIE ŻYŁA Z BYŁYM MĘŻEM bez
                      żadnych zmian, czyli rozwód był fikcją. Kodeks cywilny określa to jako czynność
                      prawną dla pozoru.
                      Aleś ty ... słów nie mam.
                      Jesteś nawet mniej łapliwy, niż Kretyn52, a to już naprawdę sztuka.
                      • owca_czarna A dla człowieka zostało ..... 10.05.05, 11:33
                        lala.laleczna napisała:

                        > wodzie.
                        > Kobiecie odebrano zasiłek, ponieważ ona FAKTYCZNIE ŻYŁA Z BYŁYM MĘŻEM bez
                        > żadnych zmian, czyli rozwód był fikcją. Kodeks cywilny określa to jako czynność
                        >
                        > prawną dla pozoru.
                        > Aleś ty ... słów nie mam.
                        > Jesteś nawet mniej łapliwy, niż Kretyn52, a to już naprawdę sztuka.

                        Jednak ja inaczej to widzę. Dopiero teraz zrozumiałam Twoje podejscie to wyroku
                        sądowegoi, zrozumiałam Twój upór i Twoje pazury na moich pomponach. To nic, że
                        oni mieli rozwód cywilny. "Rozwód cywilny nie ma jednak znaczenia dla Kościoła.
                        "Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z
                        żadnej przyczyny, oprócz śmierci." - czytamy w Prawie Kanonicznym. Oznacza to,
                        że jeśli związek został w sposób ważny zawarty, nie istnieje powód który mógłby
                        go rozwiązać, a dla Kościoła osoba która wzięła ślub kościelny, pozostaje w tym
                        związku nawet gdy rozwiodła się i poślubiła (cywilnie) kogoś innego.."

                        www.polska.pl/aktualnosci/specdlapolski/article.htm?id=137354
                        wiesz lalu.laleczna : "Tu jest Polska, tu ciężko się oddycha", prawo nie jest
                        dla ludzi, jest dla prawników i instytucji, aby tylko ujaić człowieka, ale o tym
                        juz pisałam. W tym przypadku nad ludźmi zawisło Prawo Kanoniczne . A dowodem
                        dla sądu- hehehe donosy sąsiadów. Jakieś stare nawyki w tamtych ludziach się
                        obudziły. Jak im brak tego: inwigilowania, donosów, kablowania, szpiegowania i
                        tej całej agentury.

                        Czuj duch lalo smile)

                        czarna_owca

                        ps Krzysiuuuuuu wiesz, że w Polsce rozwodów, bo "Co Bóg złączył ..." - macham do
                        Ciebie pomponami!!
                        • lala.laleczna Nie. Nadal nic nie rozumiesz. Kompletnie. Nie 10.05.05, 11:43
                          szkodzi, będę tłumaczyć do skutku ;-D
                          Abyś łatwiej zrozumiała, postaraj się wyobrazić sobie sytuację opisaną w
                          artykule: kobieta mająca dzieci rozwiodła się z mężem. Prawo do opieki nad
                          dzieckiem sąd przyznał jej. Ponieważ zlikwidowano Fundusz Alimentacyjny, a mąż
                          alimentów nie płacił, zwróciła się o przyznanie zasiłku na dzieci. Zasiłek jej
                          przyznano ze względu na brak pomocy finansowej ze strony męża. Po czym sąsiedzi
                          (płatnicy podatku, z którego finansowany jest zasiłek dla tej pani, czyli de
                          facto utrzymujący ją w zastępstwie tatusia) wkurzyli się mocno. Bo co
                          zobaczyli? Że mąż wcale się nie wyprowadził. Rano wychodzi do pracy, wieczorem
                          wraca na obiad, z dziećmi wychodzi na spracer.
                          Dlatego sąsiedzi poinformowali odnośne instytucje, że pani WYŁUDZIŁA zasiłek.
                          Gdzie -NO GDZIE, DO CHOLERY - widzisz w tym JAKĄKOLWIEK rolę kościoła, wiary
                          czy księdza? No, kurna, GDZIE?!!!!
                          • dokowski A gdyby płacił alimenty, sąsiedzi by donieśli... 10.05.05, 12:06
                            lala.laleczna napisała:

                            > alimentów nie płacił, zwróciła się o przyznanie zasiłku na dzieci.

                            ... i sąd kazałby jej oddać wyłudzone alimenty.

                            Popukaj się w główkę, laleczko.jajeczna i zastanów się, czy ten sąd wg ciebie
                            przypadkiem nie unieważnił rozwodu. Przecież twoja argumentacja sprowadza sie
                            do tego, że są powinien unieważnić rozwód.
                            • lala.laleczna Nie, kochane głupiątko. Polskie prawo nie zna 10.05.05, 12:17
                              pojęcia unieważnienia rozwodu cywilnego, wiesz?
                              Natomiast zna pojęcie "obejście prawa", "czynność pozorna" i "wyłudzenie
                              świadczenia". Z wszystkimi tymi kategoriami mamy tu do czynienia.
                              Kobieta wzięła fikcyjny rozwód, żeby dostać dostać nienależne świadczenie, ale
                              przyłapano ją na gorącym uczynku i musiała świadczenie zwrócić. Ot, i cała
                              historia.
                              Muszę przyznać, że pasjami uwielbiam, gdy zaczynasz coś pisać o prawie.
                              Kombinuj dalej, odrobina śmiechu przyda się każdemu.
                              Aha, przyswoiłeś już, co to jest obowiązek szkolny?
                              • dokowski kara więzienia w zawieszeniu to wg ciebie... 10.05.05, 16:51
                                lala.laleczna napisała:

                                > przyłapano ją na gorącym uczynku i musiała świadczenie zwrócić.

                                ... zwrot świadczenia?
                                • lala.laleczna "Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków ..." 11.05.05, 11:30
                                  Wiesz, zawsze zachęcam do czytania komentowanego artykułu. Być może dla ciebie
                                  jest zbyt długi, być może zbyt trudny. Może niepotrzebnie założyłam, że
                                  dyskutuję z kimś, kto przynajmniej ogólnie orientuje się w komentowanym
                                  zagadnieniu. Trudno. Moja wina. Przeceniłam cię i muszę ponieść konsekwencje.
                                  Otóż: podstawową karą dla kobiety jest ZWROT WYŁUDZONEJ KWOTY. Ponieważ
                                  paniusia nie zechciała (może ją krzyś zbuntował, kto wie), sąd skazał ją na
                                  karę trzech miesięcy więzienia. Dokładnie tak samo robi się ze złodziejami. Bo
                                  ona jest złodziejką.
                                  • dokowski Na razie się zgodziłaś na zwrot świadczenia... 11.05.05, 12:41
                                    lala.laleczna napisała:

                                    > podstawową karą dla kobiety jest ZWROT WYŁUDZONEJ KWOTY. Ponieważ
                                    > paniusia nie zechciała (może ją krzyś zbuntował, kto wie), sąd skazał ją na
                                    > karę trzech miesięcy więzienia.

                                    ... ponieważ złapali go na gorącym uczynku. Teraz piszesz o zwrocie wyłudzonej
                                    kwoty, jakby to miało dotyczyć wcześniej pobranych świadczeń. Kwota ta jednak
                                    nie była wyłudzona, bo nie udowodniono, że były mąż wcześniej łożył na rodzinę.
                                    Przekonasz się, że kobieta zostanie uniewinniona, a sędzia-fanatyk ośmieszony.
                                    • lala.laleczna Re: Na razie się zgodziłaś na zwrot świadczenia.. 11.05.05, 12:59
                                      >
                                      > ... ponieważ złapali go na gorącym uczynku. Teraz piszesz o zwrocie
                                      wyłudzonej
                                      > kwoty, jakby to miało dotyczyć wcześniej pobranych świadczeń. Kwota ta jednak
                                      > nie była wyłudzona, bo nie udowodniono, że były mąż wcześniej łożył na
                                      rodzinę.
                                      A tego to już artykuł nie precyzuje. I można domniemywać wręcz przeciwnie -
                                      mianowicie gdyby mąż już przed rozwodem nie łożył na rodzinę, to artykuł by to
                                      uwypuklił.
                                      >
                                      > Przekonasz się, że kobieta zostanie uniewinniona, a sędzia-fanatyk ośmieszony.
                                      Przekonasz się, że będzie dokładnie odwrotnie. Media od początku ubiegłego roku
                                      trąbią o zwiększonej ilości fikcyjnych rozwodów w związku z likwidacją Funduszu
                                      Alimentacyjnego oraz, w związku z tym, zmianą przyznawania zasiłków rodzinnych.
                                      To jest po prostu przykład jeden z wielu.
                          • owca_czarna Re: Nie. Nadal nic nie rozumiesz. Kompletnie. Nie 10.05.05, 12:33
                            lala.laleczna napisała:

                            > szkodzi, będę tłumaczyć do skutku ;-D
                            > Abyś łatwiej zrozumiała, postaraj się wyobrazić sobie sytuację opisaną w
                            > artykule: kobieta mająca dzieci rozwiodła się z mężem. Prawo do opieki nad
                            > dzieckiem sąd przyznał jej. Ponieważ zlikwidowano Fundusz Alimentacyjny, a mąż
                            > alimentów nie płacił, zwróciła się o przyznanie zasiłku na dzieci. Zasiłek jej
                            > przyznano ze względu na brak pomocy finansowej ze strony męża. Po czym sąsiedzi
                            >
                            > (płatnicy podatku, z którego finansowany jest zasiłek dla tej pani, czyli de
                            > facto utrzymujący ją w zastępstwie tatusia) wkurzyli się mocno. Bo co
                            > zobaczyli? Że mąż wcale się nie wyprowadził. Rano wychodzi do pracy, wieczorem
                            > wraca na obiad, z dziećmi wychodzi na spracer.
                            > Dlatego sąsiedzi poinformowali odnośne instytucje, że pani WYŁUDZIŁA zasiłek.
                            > Gdzie -NO GDZIE, DO CHOLERY - widzisz w tym JAKĄKOLWIEK rolę kościoła, wiary
                            > czy księdza? No, kurna, GDZIE?!!!!

                            LALU!
                            Przede wszystkim, majac takich sąsiadów należałoby się pochalstać. N.Sól to
                            dziura zabita dechami, ale żeby, aż do łózka sobie wchodzić, wstyd!!. Lalu nie
                            wiemy kim są donosiciele, więc nie piszmy o podatkach, nie twórzmy nowyej
                            historii. Może oni z zazdrości to zrobili, bo aby zaobserwować, kto z kim śpi to
                            trzeba troche postać oknie, albo najlepiej na parapecie położyc poduszkę, a na
                            poduszce cycki (bo lalo już nie wiem jak to zobrazowac) i notować kto
                            przychodzi i z kim sie prowadza! (to taki polski widok!)

                            to cytat co widzieli sąsiedzi :

                            "Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety donieśli
                            urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu całymi dniami,
                            zostaje też na noc. Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych
                            małżonków w domu."

                            1. maż odwiedza
                            2 przesiaduje całymi dniami
                            3. zostaje na noc

                            a tu poniosła Ciebie fantazja i dośpiewałaś sobie

                            > Rano wychodzi do pracy, wieczorem
                            > wraca na obiad, z dziećmi wychodzi na spracer.
                            To, że z dziećmi wychodzi na spacer to chyba zdrozne nie jest, wręcz dobrze
                            świadczy o ojcu.

                            W swoim imieniu proponowałabym, aby kapusie, zerknęli w swoje dokumety i pity,
                            moze tam też cos nie gra. Mam wielka nadzieje, że sędziowie w Zielonej Górze,
                            unieważnią wyrok i wróci on do ponownego rozpatrzenia (czy jak to się fachowo
                            nazywa).

                            Lalo.laleczna. staram się poszukać Twojej odpowiedzi na pytanie: co z tymi
                            którzy całe życie żyją na kocia łapę i maja dzieci? Którzy całe zycie
                            korzystaja z przywilejów jako matki samotnie wychowującej dzieci? Nie widzę
                            jej ? Udziliłas mi odpowiedzi, czy jak zawsze wywróciłas kota do góry ogonem,
                            twierdząc, że ktoś jest głupi bo nie umie dyskutować.

                            Lalo laleczna brzydzę sie kradzieżą, ale uważam, że i ohydne są donosy. Ludzi po
                            prostu boli, gdy nie wiedzą co się dzieje u sąsiada za miedzą. Nie twórz nowej
                            historii nowosloskiemu wydarzeniu. Oni mieli r-o-z-w-ó-d nie byli małżeństwem -
                            koniec kropka. A to musiało bardzo śmiesznie wyglądąć: "Pracownicy ośrodka
                            wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu. " Mogli zatrudnić
                            Rutkowskiego, mieliby mocniejsze dowody.

                            czarna_owca

                            skąd wiesz, jakimi przesłankami kierował się sędzia? Bo wykładni do takiego
                            zdarzenia na pewno jeszcze nie ma. Lalo, zwróc uwagą, ze sąsiedzi donieśli po
                            miesiącu...
                            "Po miesiącu sąsiedzi kobiety donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były
                            mąż." Krótko prowadzili te obserwacje!!!Kończąc dyskusję obiecuję, że specjalnie
                            dla Ciebie będe śledziła w prasie to wydarzenie, jak się zakończy poinformuje.

                            pa
                            • lala.laleczna Re: Nie. Nadal nic nie rozumiesz. Kompletnie. Nie 10.05.05, 12:44
                              > LALU!

                              Nieważne, jakie są ich powody. Zrobili to i mieli prawo, a kobieta nie miała
                              prawa wyłudzać świadczenia.
                              > Przede wszystkim, majac takich sąsiadów należałoby się pochalstać. N.Sól to
                              > dziura zabita dechami, ale żeby, aż do łózka sobie wchodzić, wstyd!!. Lalu nie
                              > wiemy kim są donosiciele, więc nie piszmy o podatkach, nie twórzmy nowyej
                              > historii. Może oni z zazdrości to zrobili, bo aby zaobserwować, kto z kim śpi
                              t
                              > o
                              > trzeba troche postać oknie, albo najlepiej na parapecie położyc poduszkę, a
                              na
                              > poduszce cycki (bo lalo już nie wiem jak to zobrazowac) i notować kto
                              > przychodzi i z kim sie prowadza! (to taki polski widok!)
                              >
                              > to cytat co widzieli sąsiedzi :
                              >
                              > "Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
                              donieśl
                              > i
                              > urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu całymi
                              dniami,
                              > zostaje też na noc. Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych
                              > małżonków w domu."
                              >
                              > 1. maż odwiedza
                              > 2 przesiaduje całymi dniami
                              > 3. zostaje na noc
                              >
                              > a tu poniosła Ciebie fantazja i dośpiewałaś sobie

                              Owszem. Widząc, że nie rozumiesz sytuacji, postanowiłam uruchomić twoją
                              wyobraźnię - z dobrym skutkiem, jak widzę.
                              >
                              > > Rano wychodzi do pracy, wieczorem
                              > > wraca na obiad, z dziećmi wychodzi na spracer.
                              > To, że z dziećmi wychodzi na spacer to chyba zdrozne nie jest, wręcz dobrze
                              > świadczy o ojcu.
                              >
                              > W swoim imieniu proponowałabym, aby kapusie, zerknęli w swoje dokumety i pity,
                              > moze tam też cos nie gra. Mam wielka nadzieje, że sędziowie w Zielonej Górze,
                              > unieważnią wyrok i wróci on do ponownego rozpatrzenia (czy jak to się fachowo
                              > nazywa).

                              Też proponuję, żeby kapusie itd. Natomiast mam nadzieję, że wyrok zostanie
                              podtrzymany, JEŚLI ŚWIADCZENIE RZECZYWIŚCIE ZOSTAŁO WYŁUDZONE.
                              >
                              > Lalo.laleczna. staram się poszukać Twojej odpowiedzi na pytanie: co z tymi
                              > którzy całe życie żyją na kocia łapę i maja dzieci?
                              No to żyją i mają. I co z tego? Niech utrzymują te dzieci sami, prawda? Dlatego
                              właśnie system zasiłkowy jest zły, krzywdzący i demoralizujący!!!

                              Którzy całe zycie
                              > korzystaja z przywilejów jako matki samotnie wychowującej dzieci?
                              Też wyłudzają, ale to już jest wina państwa, jak napisałam wyżej. Gdyby takich
                              ludzi nie premiowano zasiłkami, to by ich nie wyłudzali. Jasne?
                              Nie widzę
                              > jej ? Udziliłas mi odpowiedzi, czy jak zawsze wywróciłas kota do góry ogonem,
                              > twierdząc, że ktoś jest głupi bo nie umie dyskutować.
                              >
                              > Lalo laleczna brzydzę sie kradzieżą, ale uważam, że i ohydne są donosy.

                              Ale jednak kradzieże są bardziej ohydne.
                              Ludzi p
                              > o
                              > prostu boli, gdy nie wiedzą co się dzieje u sąsiada za miedzą.
                              Nie, ludzi boli, gdy widzą, że są okradani.
                              Nie twórz nowej
                              > historii nowosloskiemu wydarzeniu. Oni mieli r-o-z-w-ó-d nie byli
                              małżeństwem -
                              > koniec kropka.
                              Nie. Jak zwykle nieznajomość prawa. I naprawdę ręce już opadają. Ci ludzie
                              wzięli fikcyjny rozwód, żeby okraść ciebie i mnie. Czy to naprawdę przekracza
                              twoje zdolności pojmowania?
                              A to musiało bardzo śmiesznie wyglądąć: "Pracownicy ośrodka
                              > wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.
                              Śmiesznie wygląda, gdy ktoś spełnia swoje obowiązki? Gratuluję podejścia do
                              życia.
                              " Mogli zatrudnić
                              > Rutkowskiego, mieliby mocniejsze dowody.
                              >
                              > czarna_owca
                              >
                              > skąd wiesz, jakimi przesłankami kierował się sędzia? Bo wykładni do takiego
                              > zdarzenia na pewno jeszcze nie ma. Lalo, zwróc uwagą, ze sąsiedzi donieśli po
                              > miesiącu...

                              To znaczy wtedy, gdy nabrali pewności, że eks mąż żyje z eks żoną całkiem jak
                              aktualni małżonkowie.
                              > "Po miesiącu sąsiedzi kobiety donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza
                              były
                              > mąż." Krótko prowadzili te obserwacje!!!Kończąc dyskusję obiecuję, że
                              specjalni
                              > e
                              > dla Ciebie będe śledziła w prasie to wydarzenie, jak się zakończy
                              poinformuje.
                              >
                              > pa

                              Pa ....>
    • owca_czarna Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 20:34
      krzys52 napisał:

      > Bo skoro nie wystarcza orzeczenie sadu formalizujace rozpad danego zwiazku, i
      > urzednicy wraz z sasiadami zagladac musza rozwiedzionym pod koldry, to rownie
      > dobrze panstwo zacznie wlazic z butami do lozek niezameznych par i zadac
      > swiadectwa slubu.
      >
      > W Polsce wesolo jak zwykle...
      > .
      > ;;
      >
      >
      > Pierwszy wyrok za fikcyjny rozwód
      >
      >
      >
      >
      > Leszek Kostrzewski, Zielona Góra 07-05-2005 , ostatnia aktualizacja 06-05-
      > 2005 19:57
      >
      > Pierwszy wyrok dla kobiety, która rozwiodła się, aby uzyskać dodatek na
      > dziecko. Nowosolski sąd skazał ją na trzy miesiąc więzienia w zawieszeniu.
      > Pomieszkiwała z ojcem swoich dzieci - dowodem były donosy sąsiadów
      >
      > Czterdziestokilkuletnia mieszkanka Nowej Soli złożyła w ubiegłym roku w
      > ośrodku pomocy społecznej wniosek o dodatek dla matek samotnie wychowujących
      > dzieci. Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
      > swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy.
      >
      > Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
      > donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu
      > całymi dniami, zostaje też na noc.
      >
      > Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.
      >
      > Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków, sprawa trafiła do prokuratury, a
      > stamtąd do sądu. Kilka dni temu kobietę skazano. Musi ona też zwrócić zasiłek
      > wraz z odsetkami - za miesiąc na trójkę dzieci będzie to ok. 600 zł.
      >
      > - Mamy coraz więcej zawiadomień. Ludzie przestają się bać, gdy widzą, że ich
      > sąsiedzi udają przed ośrodkiem biednych, a pod dom podjeżdża były mąż drogim
      > samochodem. Bez obaw opowiadają nam o ludziach, którzy mają fikcyjne rozwody,
      > aby tylko dostać dodatek - przyznaje dyrektor OPS Zbigniew Błauciak.
      >
      > W Nowej Soli od początku roku po raz pierwszy w historii liczba rozwodów -
      > 70 - przekroczyła liczbę ślubów - 67. Za falę rozwodów w całym kraju
      > odpowiada ustawa o świadczeniach rodzinnych sprzed roku. Zlikwidowała fundusz
      > alimentacyjny i zastąpiła go specjalnym dodatkiem - 170 zł na dziecko.
      >
      > Należy on się tylko matkom samotnie wychowującym dzieci. Gdy urzędnicy
      > wykryją, że byli małżonkowie nadal ze sobą żyją, każą oddać pieniądze.
      >
      > Tylko w Nowej Soli - według miejscowego ośrodka - na 1,7 tys. kobiet
      > pobierających zasiłki 41 pieniądze się nie należały. 30 oddało dodatki,
      > pozostałe nie chcą.
      >
      > - Dlatego w 11 przypadkach skierowaliśmy zawiadomienia o popełnieniu
      > przestępstw do prokuratury - tłumaczy dyrektor nowosolskiego OPS Zbigniew
      > Błauciak. Trzy śledztwa umorzono, bo nikt z sąsiadów nie chciał zeznawać.
      > Pozostałe sprawy zmierzają do końca procesu.
      >
      > Maryla Kodym z Ministerstwa Polityki Społecznej przyznaje, że do tej pory
      > nikt w ministerstwie nie słyszał o wyrokach na kobiety samotnie wychowujące
      > dzieci.
      >
      > Podobnych procesów może być więcej. Ośrodki w całym kraju zapowiadają
      > kierowanie spraw do prokuratury.


      hehehehe ale tu jest dobre:

      > Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.

      in flagranti ?

      ale w tej Nowej Soli ludzie muszą sie strasznie nudzićsmile))

      czarna_owca
      • krzys52 Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 21:36
        hehehehe ale tu jest dobre:

        Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.

        in flagranti ?

        ale w tej Nowej Soli ludzie muszą sie strasznie nudzićsmile))
        ;;;;;;;

        Nie wiem owieczko jak to teraz wyglada ale przypuszczam ze ludzie nadal nie
        narzekaja na nadmiar lokali. Kiedys malzenstwa dostawaly rozwod i z musu
        musialy nadal zamieszkiwac pod jednym dachem. Co w takich przypadkach zrobia
        kolka parafialne? Czy zainstaluja im Pasozyta by ten trzymal leb pod koldra?

        Glupota ludzka nie zna granic - takze z udzialem sedziow orzekajacych w tej
        sprawie. Przeciez oni dali kopa swoim kolegom, z sadu rodzinnego, ktorzy
        wczesniej nie mieli problemow z uznaniem przyczyn rozpadu pozycia malzenskiego.
        Ci debile parafialni popychaja ludzi do wchodzenia coraz glebiej w bagno
        nieuczciwosci. Tylko dlatego, ze nedzne pare groszy zasilku okazuje sie jednak
        lakomym kaskiem...
        .
        Serdecznosci surprised))
        K.
        • owca_czarna Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 22:16
          krzys52 napisał:

          > hehehehe ale tu jest dobre:
          >
          > Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.
          >
          > in flagranti ?
          >
          > ale w tej Nowej Soli ludzie muszą sie strasznie nudzićsmile))
          > ;;;;;;;
          >
          > Nie wiem owieczko jak to teraz wyglada ale przypuszczam ze ludzie nadal nie
          > narzekaja na nadmiar lokali. Kiedys malzenstwa dostawaly rozwod i z musu
          > musialy nadal zamieszkiwac pod jednym dachem. Co w takich przypadkach zrobia
          > kolka parafialne? Czy zainstaluja im Pasozyta by ten trzymal leb pod koldra?
          >
          > Glupota ludzka nie zna granic - takze z udzialem sedziow orzekajacych w tej
          > sprawie. Przeciez oni dali kopa swoim kolegom, z sadu rodzinnego, ktorzy
          > wczesniej nie mieli problemow z uznaniem przyczyn rozpadu pozycia malzenskiego.
          >
          > Ci debile parafialni popychaja ludzi do wchodzenia coraz glebiej w bagno
          > nieuczciwosci. Tylko dlatego, ze nedzne pare groszy zasilku okazuje sie jednak
          > lakomym kaskiem...
          > .
          > Serdecznosci surprised))
          > K.

          Oczywiście, z mieszkaniami dalej jest ciężka sprawa, a nie każdego stać na kupno
          własnego "em" w TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego). Dziś rozwodików też
          często dzieli tylko przedpokój.

          Nie każdy jest lalą.laleczną, ktróra pracuje w govsmile)) i ma zapewniony byt! .
          Są ludzie, którzy czują się bezradni i zagubieni i im trzeba pomagać własnie. To
          co sie dzieje w Polsce szczególnie odczuwane jest w takich Nowych Solach, małych
          mieścinach, w których nie ma żadnych perspektyw na jutro i to ani dla dorosłych
          ani dla młodzieży. Często przejeżdżam przez tę miejscowość i widzę jak sie
          zmienia - na minus. Wszystkie zakłady, które istniały świecą w pustkami. Jedynie
          co funkcjonuje to szpital z mocnym oddziałem kardiologicznym, do którego Poznań
          odsyła po bypassach . A tak to bida z nędzą. A takie fajne nici tam robili.

          Przecież Ci ludzie też muszą dzieci wykarmić i dać im minimum wyksztalcenia.
          Skąd wziąć kasę? Nie każdy potrafi kraść, więc kombijnują. A suma sumarum
          czarni, zieloni, centralni, lewi, prawi takich nowosolan w nosie.

          smile))

          czarna_owca
          • krzys52 Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 23:42
            Oczywiście, z mieszkaniami dalej jest ciężka sprawa, a nie każdego stać na kupno
            własnego "em" w TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego). Dziś rozwodików też
            często dzieli tylko przedpokój.

            Nie każdy jest lalą.laleczną, ktróra pracuje w govsmile)) i ma zapewniony byt! .
            Są ludzie, którzy czują się bezradni i zagubieni i im trzeba pomagać własnie. To
            co sie dzieje w Polsce szczególnie odczuwane jest w takich Nowych Solach, małych
            mieścinach, w których nie ma żadnych perspektyw na jutro i to ani dla dorosłych
            ani dla młodzieży. Często przejeżdżam przez tę miejscowość i widzę jak sie
            zmienia - na minus. Wszystkie zakłady, które istniały świecą w pustkami. Jedynie
            co funkcjonuje to szpital z mocnym oddziałem kardiologicznym, do którego Poznań
            odsyła po bypassach . A tak to bida z nędzą. A takie fajne nici tam robili.
            ;
            ;;
            Ty lepiej uwazaj Owieczko, za takie ocierajace sie o nostalgie wypowiedzi ten
            debil Siedem wyzwie Ciebie zaraz od komuchow. surprised))

            ;;

            Przecież Ci ludzie też muszą dzieci wykarmić i dać im minimum wyksztalcenia.
            Skąd wziąć kasę? Nie każdy potrafi kraść, więc kombijnują. A suma sumarum
            czarni, zieloni, centralni, lewi, prawi takich nowosolan w nosie.

            ;;
            No to jakze to?! Bog dal dzieci a nie dal na dzieci????

            ;;
            Podsumujmy zatem: szpiegujacy rozwodnikow sasiedzi sprawdzaja czy, bron Boze,
            ojciec nie daje na dzieci bo po rozwodzie powinien zalegac z alimentami, a
            takze zagladaja im pod koldry; sady uniewazniajace de facto wczesniejsze
            postanowienia sadow rodzinnych w zakresie przyznania rozwodow - w oparciu o
            doniesienia sasiadow zagladajacych pod koldry; spoleczenstwo pomstujace na
            rozwiedzionych, ze nie odbila im szajba, jak nalezy, a wspolnie zabiegaja o
            dobro potomstwa (ten zasilek to przypuszczam jakby kot naplakal, ale jednak
            cos); zapowiedz narastajacego burdelu w orzecznictwie (za sprawa wspomnianych
            sasiadow oraz sadu), jako ze wiele rozwiedzionych malzenstw nadal i tak mieszka
            pod wspolnym dachem, bez wzgledu na zasilki, co oznacza ze spoleczna
            niesprawiedliwosc wolajaca o pomste do nieba dzieje sie za drzwiami wielu
            rozwiedzionych, ktorym nie mozna udowodnic rozwodu z checi uzysku zasilku (co
            za debilizm), gdyz nie mozna przylapac ich na bywaniu razem (takze w nocy).

            Jednym slowem cyrk Owieczko. Sasiedzi beda musieli zakladac podsluchy oraz
            wsuwac rozwiedzionym katabasow pod koldry. Bo to jest Polska wlasnie...

            Serdecznosci surprised))
            K.

            • owca_czarna Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 09.05.05, 00:15
              krzys52 napisał:

              > Oczywiście, z mieszkaniami dalej jest ciężka sprawa, a nie każdego stać na kupn
              > o
              > własnego "em" w TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego). Dziś rozwodików też
              > często dzieli tylko przedpokój.
              >
              > Nie każdy jest lalą.laleczną, ktróra pracuje w govsmile)) i ma zapewniony byt! .
              > Są ludzie, którzy czują się bezradni i zagubieni i im trzeba pomagać własnie. T
              > o
              > co sie dzieje w Polsce szczególnie odczuwane jest w takich Nowych Solach, małyc
              > h
              > mieścinach, w których nie ma żadnych perspektyw na jutro i to ani dla dorosłych
              > ani dla młodzieży. Często przejeżdżam przez tę miejscowość i widzę jak sie
              > zmienia - na minus. Wszystkie zakłady, które istniały świecą w pustkami. Jedyni
              > e
              > co funkcjonuje to szpital z mocnym oddziałem kardiologicznym, do którego Poznań
              > odsyła po bypassach . A tak to bida z nędzą. A takie fajne nici tam robili.
              > ;
              > ;;
              > Ty lepiej uwazaj Owieczko, za takie ocierajace sie o nostalgie wypowiedzi ten
              > debil Siedem wyzwie Ciebie zaraz od komuchow. surprised))
              >
              > ;;
              >
              > Przecież Ci ludzie też muszą dzieci wykarmić i dać im minimum wyksztalcenia.
              > Skąd wziąć kasę? Nie każdy potrafi kraść, więc kombijnują. A suma sumarum
              > czarni, zieloni, centralni, lewi, prawi takich nowosolan w nosie.
              >
              > ;;
              > No to jakze to?! Bog dal dzieci a nie dal na dzieci????

              Krzysiu, ja tam nie narzekam i nie tęsknię za z tym co było smile) Niech sobie
              7emka gada co chce. A Nowa Sól ani mi słodka ani słona. Znam tyle co
              przejeżdżam przez nią. Nie wiem gdzie siódemka mieszka, ale osobiscie nikomu
              nie zazdroszę życia tam, gdzie władza dzielona jest między wójta/sołtysa czy
              kogoś jeszcze i plebana, a wścibscy spisuja kto nosił baldachimy na procesji .

              czarna_owca
    • v_2 Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 20:59
      Jak widze ten sposób okradania bliźnich zupełnie Ci nie
      przeszkadza... "bojowniku" o Pieniądze podatników. Pewnie i tak nie jesteś
      całkowicie kontent, bo to tylko urzędnicy, a raczej sąsiedzi, zajęli się
      złodziejami a nie Księża. Ale miałbys dopiero używanie...
      I hamuj swoje chamstwo- na Forum nie jesteś sam....
      • amigosan Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 23:43
        v_2 napisał:

        > Jak widze ten sposób okradania bliźnich zupełnie Ci nie
        > przeszkadza... "bojowniku" o Pieniądze podatników. Pewnie i tak nie jesteś
        > całkowicie kontent, bo to tylko urzędnicy, a raczej sąsiedzi, zajęli się
        > złodziejami a nie Księża. Ale miałbys dopiero używanie...
        > I hamuj swoje chamstwo- na Forum nie jesteś sam....
        Co sie ciskasz. Czarni wyciagaja rocznie z budzetu ladnych pare miliardow.
        Buduja seminaria dla nowych zastepow darmozjadow. Takiemu siedem to nie
        przeszkadza bo dla takich kretynow Polska moze byc biedna byle byla katolicka.
        Fuj.
        • owca_czarna Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 08.05.05, 23:56
          amigosan napisała:

          > v_2 napisał:
          >
          > > Jak widze ten sposób okradania bliźnich zupełnie Ci nie
          > > przeszkadza... "bojowniku" o Pieniądze podatników. Pewnie i tak nie jeste
          > ś
          > > całkowicie kontent, bo to tylko urzędnicy, a raczej sąsiedzi, zajęli się
          > > złodziejami a nie Księża. Ale miałbys dopiero używanie...
          > > I hamuj swoje chamstwo- na Forum nie jesteś sam....
          > Co sie ciskasz. Czarni wyciagaja rocznie z budzetu ladnych pare miliardow.
          > Buduja seminaria dla nowych zastepow darmozjadow. Takiemu siedem to nie
          > przeszkadza bo dla takich kretynow Polska moze byc biedna byle byla katolicka.
          > Fuj.

          Wizja Polski wg wicepremiera Henryka Goryszewskiego (a w ogóle to co sie z nim
          dzieje?): "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie wolność słowa, nieważne czy
          będzie dobrobyt, najważniejsze, żeby Polska była katolicka". - no i organizator
          konkursu radiowa "Trójka" wręczyła panu Goryszewskiemu nagrodę "Srebrne usta".
          Nie pamiętam w jakiej kategorii najzabawniejsze powiedzenie polityka, czy
          bulwersujące, a może to i to.

          Chyba prorokiem Goryszewski nie będzie, właśnie smile

          czarna_owca
      • patience Re: _ Nie wolno i przed rozwodem i po rozwodzie _ 09.05.05, 04:58
        Lalu, zanim zaczniesz kogos znowu wyzywac od chamow, to najpierw huknij swoja
        lepetyna o futryne. Moze ci to pozwoli zrozumiec, szanowna obronczyni dzieci
        nienarodzonych, takze kosztem zycia ich matek, jaka jest roznica miedzy kasa
        (niewielka), przeznaczana na wyzywianie dzieci narodzonych, a kasa (wielka)
        przeznaczana przez czarne kiecki na Maybachy, miesiste usteczka ministrantow,
        obrone klechow pedofili w sadach, i tym podobne.
        • krzys52 Moherka V2 to osoba mocno opozniona w rozwoju 09.05.05, 05:05
          ale o wielkich ambicjach, gdy o plemizowanie idzie. Ja V2 po prostu olewam -
          ona jest glupawa. Nawet nie zauwazyla, matolka, ze od chamow powinna wyzwac
          Siedem - w pierwszej kolejnosci. No i sama wyszla przez to na chamke, oraz
          osobe z moherowego towarzystwa sad

          Pozdrawiam
          K.
          • patience Re: Moherka V2 to osoba mocno opozniona w rozwoju 09.05.05, 05:55
            Ech. W watku o Basi bala sie pokazac, za to tutaj juz nie omieszkala. Trzy
            miesiace w zawiasach dla jakiejs kobiety ktora kombinuje pare groszy dla swoich
            dzieci to nie to samo co zatorturowanie na smierc innej, w imie oblakanej
            ideologi, ale w sumie odruchy te same. Kapo.
            • v_2 Re: Moherka V2 to osoba mocno opozniona w rozwoju 09.05.05, 08:04
              Jak Was takie tytuły cieszą- to proszę bardzo. Ale proszę też o jasną
              deklarację:
              popieramy złodziejstwo; popieramy lewe zwolnienia lekarskie ( w końcu ktos tam
              okrada ZUS z konieczności a nie dla przyjemności ), popieramy przekupnych
              sędziów ( też wyższa konieczność- w końcu siedząc "w pudle" nie można wyżywić
              rodziny ) popieramy nauczycieli zmuszających uczniów do korepetycji ( w końcu
              mogłyby się matoły uczyć w domu a nie w szkole ) itd... Oczywiście popieramy
              głównie to złodziejstwo, które nas nie dotyczy... zresztą aby udowdnić
              naciąganą tezę to możecie pójść na pewne kompromisy... prawda?
              A tak przy okazji... to chyba komuniści wprowadzili pojęcie "małej szkodliwości
              społecznej czynu" zamiast łapać przestępców...
              W każdym razie gratuluję dobrego samopoczucia, w kwestii złodziejstwa...
              • patience Re: Moherka V2 to osoba mocno opozniona w rozwoju 09.05.05, 08:11
                Pytanie techniczne: czy mozesz przedstawic zaswiadczenie lekarskie ze jestes w
                stanie zrozumiec tekst napisany przez sama siebie?

                PS. Do roboty, tluc tluczen, zlodziejko moich podatkow! Ile milimetrow
                autostrady dzis juz wybudowalas?
                • v_2 Re: Moherka V2 to osoba mocno opozniona w rozwoju 09.05.05, 08:22
                  patience napisała:


                  > PS. Do roboty, tluc tluczen, zlodziejko moich podatkow! Ile milimetrow
                  > autostrady dzis juz wybudowalas?<

                  Jesteś urocza jak się pienisz... obrończyni złodziei...
                  Pa, miłego dnia... może ktoś Cię dzisiaj okradnie...
    • lala.laleczna Krzysiu, jak zwykle kompletne niezrozumienie 09.05.05, 10:59
      czytanego tekstu oraz polskiego prawa.
      Przypadek, który cię tak podniecił, dotyczy wypłaty pieniędzy z zasiłku
      społecznego.
      Po zlikwidowaniu Funduszu Alimentacyjnego, w tej chwili alimenty nieściągalne
      zastąpiono świadczeniemi rodzinnymi.
      Nie ma to nic wspólnego z moralnością - katolicką czy inną - tylko źle pojętą
      oszczędnością wobec budżetu państwa.
      A skoro zasiłki rodzinne są wypłacane z naszych wspólnych pieniędzy, to państwo
      ma obowiązek sprawdzić, czy matka jest rzeczywiście samotna, czy ma wsparcie
      tatusia.
      Niby proste, ale nie dla ciebie, prawda, biedny Krzysiu?
      • v_2 Re: Krzysiu, jak zwykle kompletne niezrozumienie 09.05.05, 11:04
        Proste to nawet dla Niego jest, ale mu się nie wpisuje w krucjatę antykościelną.
        • lala.laleczna Re: Krzysiu, jak zwykle kompletne niezrozumienie 09.05.05, 11:22
          v_2 napisał:

          > Proste to nawet dla Niego jest, ale mu się nie wpisuje w krucjatę
          antykościelną
          > .
          Wiem. Po prostu staram się być miła i udaję, że on tak z niewiedzy, a nie za
          grube pieniądze.
    • landkarte laleczna dyskutuje ze swoja pacyna v_2 09.05.05, 13:42
      lepsze niz kabaret. uwazaj lala, zebys sie z nia nie poklocila.
    • krzys52 ___Ty masz blizej niz ja, Doku :O)) 09.05.05, 15:57
      "Czterdziestokilkuletnia mieszkanka Nowej Soli złożyła w ubiegłym roku w
      ośrodku pomocy społecznej wniosek o dodatek dla matek samotnie wychowujących
      dzieci. Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
      swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy.

      Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
      donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu
      całymi dniami, zostaje też na noc.

      Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety i nakryli byłych małżonków w domu.

      Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków, sprawa trafiła do prokuratury, a
      stamtąd do sądu. Kilka dni temu kobietę skazano. Musi ona też zwrócić zasiłek
      wraz z odsetkami - za miesiąc na trójkę dzieci będzie to ok. 600 zł."
      ;

      No wiec kobieta "zapewniala, ze od bylego meza nie dostaje zadnej pomocy" i na
      tej podstawie otrzymala zasilek. Sad tymczasem skazal ja na podstawie
      doniesienia sasiadow, ktorych zeznania byly tez dowodem w sprawie. Jakie
      zeznania? Ano, ze byly maz odwiedza byla zone, przesiaduje u niej, oraz spedza
      z nia noce. W zwiazku z powyzszym sad uznal, ze opisane odwiedziny stanowia te
      pomoc ktorej owa kobieta miala nie otrzymywac od bylego malzonka. W jakiej
      wysokosci byla to pomoc? Ano odwiedzal ja w dzien oraz wieczorem.

      W uzasadnieniu wyroku z cala pewnoscia znajdziesz Doku wyliczenia jak te
      odwiedziny przekladaja sie na zlotowki pomocy materialnej. No bo chyba nie do
      pomyslenia jest ze facet odwiedzal rodzine by ja objadac z racji
      niedysponowania wlasnymi srodkami. surprised))

      Pozdrawiam
      K.

      • krzys52 PS... ___Ty masz blizej niz ja, Doku :) 10.05.05, 06:39
        No wiec kobieta "zapewniala, ze od bylego meza nie dostaje zadnej pomocy" i na
        tej podstawie otrzymala zasilek. Sad tymczasem skazal ja na podstawie
        doniesienia sasiadow, ktorych zeznania byly tez dowodem w sprawie. Jakie
        zeznania? Ano, ze byly maz odwiedza byla zone, przesiaduje u niej, oraz spedza
        z nia noce. W zwiazku z powyzszym sad uznal, ze opisane odwiedziny stanowia te
        pomoc ktorej owa kobieta miala nie otrzymywac od bylego malzonka. W jakiej
        wysokosci byla to pomoc? Ano odwiedzal ja w dzien oraz wieczorem.

        W uzasadnieniu wyroku z cala pewnoscia znajdziesz Doku wyliczenia jak te
        odwiedziny przekladaja sie na zlotowki pomocy materialnej. No bo chyba nie do
        pomyslenia jest ze facet odwiedzal rodzine by ja objadac z racji
        niedysponowania wlasnymi srodkami. surprised))

        PS....

        Wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa tak wlasnie ta sprawa wygladala. Zas z
        cala pewnoscia sad osadzil kobiete i skazal ja nie na podstawie litery prawa -
        ktore nie zakazywalo w takich wypadkach zglaszac sie rozwiedzionym kobietom po
        zasilki i pobierac je - lecz w oparciu o osobiste poczucie sprawiedliwosci
        sedziego, sadzacego na podstawie doniesien sasiadow, oraz ich poczucie
        sprawiedliwosci. W panstwie prawa, co niektorzy przypisuja i Polsce, sedzia
        skazuje kobiete za postepek ktory nie byl z prawem niezgodny!!!
        Owszem, on mogl nie podobac sie sasiadom (zwlaszcza gdy ona miala wiecej niz
        oni), mogl nie podobac sie kilku tutejszym matolom oraz matolkom, ale sedzia
        nie dysponowal prawem ktore zakazywaloby pobierania zapomogi w takich
        przypadkach. Mozna sobie wyglowkowac, ze skoro nie byla zdana wylacznie na
        siebie to zasilek nie nalezal jej sie, niemniej nie bylo!!! prawa ktore
        zakazywaloby pobieranie tego zasilku. Co wiecej jest tu do zrozumienia, kiedy
        oczywistym powinno byc, ze co nie jest zabronione to jest dozwolone, prosze
        Moherow i Moherek. A wlasne poczucie sprawiedliwosci ludowej, socjalistycznej,
        czy parafialnej mozecie sobie wlozyc w kieszen, Najmilsi.

        K.

        • monikaannaj Przepraszam ze sie wtrace, 10.05.05, 10:03
          , ale skoro taki jesteś zorientowany... Czy jak sie rozwodzili to nie została
          ustalona kwestia alimentów? A jesli została, to czy urzednicy nie mogli po
          prostu spytac owego pana - który sie nie ukrywał przeciez - dlaczego nie
          wypłaca żonie alimentów? I skoro go juz capneli - to wyegzekwowac te alimenty
          od niego?
          Czy tez wg naszego prawa zasiłek przysługuje kazdej rozwódce, bez wzgledu na
          alimenty?
          • patience Re: Przepraszam ze sie wtrace, 10.05.05, 10:13
            Troche nie o to chodzi... W demokratycznym panstwie prawa nie jest tak, ze
            oskarzona musi udowodnic swoja niewinnosc. To Skarzacy musi przedstawic dowody.
            Oskarzona w sprawie byla ex-zona i to ona dostala wyrok. Skarzacy, jak z opisu
            wynika, w charakterze dowodow przedstawil zeznania swiadkow, ze przychodzi do
            niej ex-maz i przesiaduje o pdejrzanych porach. Natomiast nie przedstawil
            dowodow wplat ex-meza na konto ex-zony, a tylko to jest dowodem w sprawie o
            zasilek. Chyba ze byla skazana za niemoralne porowadzenie sie, bo kto to
            slyszal, z wlasnym ex-mezem, i to po rozwodzie. Tylko ze wtedy jest watpliwosc
            skad sedzia takie prawo wytrzasnal. To jest moze i smieszne, ale wyrok prawdziwysad
            • monikaannaj No , jasne 10.05.05, 10:17
              Ale żeby dostac ten zasiłek, wystarczy powiedziec - były maz mi nie pomaga?
              Chyba powinno soe najpierw namierzyc tego małżonka i spróbowac wyegzekwowac
              pomoc? A jesli maz sie uchyla, ukrywa i co tam jescze - to dopiero wtedy
              przyznac zasiłek. jezeli jednak żona twierdzize maz sie ukrywa, ze nie ma z
              nim kontaktu, a potem spędzają upojne noce i dnie w rodzinnym ciepełku - to
              chyba jest oszustwo?
              • krzys52 Re: No , jasne ??? 10.05.05, 15:52
                "Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
                swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy."

                Czy widzisz tu cos o ukrywaniu sie meza, oraz tym ze skazana nie miala z nim
                kontaktu?

                A jesli by miala to czy takie kontakty, po rozwodzie, zabronione sa przez prawo?

                Z tego co wiem prawo nie zabrania takich kontaktow tymczasem kobieta zostala
                skazana jakby prawo nie zezwalalo na kontakty bylych wspolmalzonkow.

                Oszustwo jest tu zaledwie domniemane a przed skazaniem kogos powinny byc wziete
                pod uwage watpliwosci swiadczace na jego korzysc. Sad nie mial najmniejszych
                watpliwosci i uznal, ze skoro byly maz przychodzi to jest to wystarczajaca
                podstawa do skazania kobiety za wyludzanie zasilku, z tytulu samotnego
                wychowywania dzieci.

                • lala.laleczna Re: No , jasne ??? 10.05.05, 16:01
                  >
                  > Czy widzisz tu cos o ukrywaniu sie meza, oraz tym ze skazana nie miala z nim
                  > kontaktu?
                  >
                  > A jesli by miala to czy takie kontakty, po rozwodzie, zabronione sa przez
                  prawo
                  Tak, kochaniutki. Wtedy, gdy ten rozwód jest fikcyjny w celu wyłudzenia zasiłku.
                  > ?
                  >
                  > Z tego co wiem prawo nie zabrania takich kontaktow tymczasem kobieta zostala
                  > skazana jakby prawo nie zezwalalo na kontakty bylych wspolmalzonkow.
                  Zabrania jak wyżej.
                  >
                  > Oszustwo jest tu zaledwie domniemane a przed skazaniem kogos powinny byc
                  wziete
                  >
                  > pod uwage watpliwosci swiadczace na jego korzysc.
                  Widocznie nie było takich wątpliwości, chłopcze.
                  Sad nie mial najmniejszych
                  > watpliwosci i uznal, ze skoro byly maz przychodzi to jest to wystarczajaca
                  > podstawa do skazania kobiety za wyludzanie zasilku, z tytulu samotnego
                  > wychowywania dzieci.
                  Były mąż mieszka z byłą żoną, a rozwód wzięli, bo postanowili wyłudzić zasiłek.
                  Jest to oszustwo.
                  >
                • owca_czarna Re: No , jasne ??? 10.05.05, 17:11
                  krzys52 napisał:

                  > "Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
                  > swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy."
                  >
                  > Czy widzisz tu cos o ukrywaniu sie meza, oraz tym ze skazana nie miala z nim
                  > kontaktu?
                  >
                  > A jesli by miala to czy takie kontakty, po rozwodzie, zabronione sa przez prawo
                  > ?
                  >
                  > Z tego co wiem prawo nie zabrania takich kontaktow tymczasem kobieta zostala
                  > skazana jakby prawo nie zezwalalo na kontakty bylych wspolmalzonkow.
                  >
                  > Oszustwo jest tu zaledwie domniemane a przed skazaniem kogos powinny byc wziete
                  >
                  > pod uwage watpliwosci swiadczace na jego korzysc. Sad nie mial najmniejszych
                  > watpliwosci i uznal, ze skoro byly maz przychodzi to jest to wystarczajaca
                  > podstawa do skazania kobiety za wyludzanie zasilku, z tytulu samotnego
                  > wychowywania dzieci.

                  Krzyś, ale Ty nie przekonasz lali. Całe szczęście, że nasza lala gowno ma do
                  powiedzenia w sprawie ustawodawstwia, a nad sądem w Nowej Soli jest jednostka
                  wyższej instancji w Zielonej Górze. Wg mnie kobieta powinna złożyć odwołanie od
                  wyroku. Jednak najbardziej mierzi mnie, że taka lala.laleczna wszędzie widzi
                  złodzieji i oszustów podatkowych. Kazdy człowiek jest dla niej potencjalnym
                  przestępcą podatkowym. Ona nawet nie jest urzędasem. To jest typowy polski b-
                  e- t- o- n administracyjny.

                  czarna_owca

                • monikaannaj Re: No , jasne ??? 10.05.05, 17:27
                  To moze wiesz, dlaczego - mimo iz maz był w zasięgu reki nie dało sie od niego
                  wyegzekwowac alimentów? Na jakiej wogóle zasadzie przyznano jej zasiłek - sam
                  fakt rozwodu wystarczył?
                  • krzys52 Re: No , jasne ??? 11.05.05, 05:57
                    Nie wiem ale dlaczego akurat mnie sie czepiasz?
                    Wczesniej wymysliles sobie jakies historie z ukrywaniem sie itp., no wiec
                    wyjasnilem ci jak sprawy sie mialy - wystarczylo uwazniej czytac.

                    Teraz zwracasz sie do mnie z pytaniami dot. jakichs nieistotnych dla sprawy
                    detali. Ja naprawde nie wiem na jakiej zasadzie przyznano jej zasilek, ale
                    przyszlo mi do glowy ze moze kwalifikowala sie po prostu. Co ty na to?
                    • monikaannaj Sory, krzysiu 11.05.05, 09:22
                      nie czepiam sie ciebie, po prostu chce sie dowiedziec! W artykule nie ma o tym
                      słowa (bo o wiele bardziej medialne jest ze została skazana za wizyty ex-męza,
                      niz to, że za zwykłe naciaganie urzędu i oszustwo).
                      Ja uwazam, ze to na jakich zasadach przyznaje sie taki zasiłek ma
                      najwazniejsze znaczenie dla sprawy. jesli sie po prosty zakwalifikowała - to
                      najwyraźniej złamała zasady przyznawania zasiłku, skoro postawiono ją przed
                      sadem.
                      A jesli zasiłek przysługuje kazdej rozwódce - bez względu na faktyczne
                      mozliwosci wyegzekwowania pomocy meza - to zyjemy w jakims popapranym państwie.
              • patience Re: No , jasne 11.05.05, 12:19
                monikaannaj napisała:

                > Ale żeby dostac ten zasiłek, wystarczy powiedziec - były maz mi nie pomaga?
                > Chyba powinno soe najpierw namierzyc tego małżonka i spróbowac wyegzekwowac
                > pomoc? A jesli maz sie uchyla, ukrywa i co tam jescze - to dopiero wtedy
                > przyznac zasiłek. jezeli jednak żona twierdzize maz sie ukrywa, ze nie ma z
                > nim kontaktu, a potem spędzają upojne noce i dnie w rodzinnym ciepełku - to
                > chyba jest oszustwo?

                Chcesz powiedziez, ze nalezy karac zone trzema miesiacami w zawiasach za to, ze
                panstwo nie potrafi wyegzekwowac alimentow od ex meza? Bo tak z tego wynika,
                panstwo nie potrafilo, wyplacilo zasilek, a potem ex zone na trzy miesiace w
                zawiasach. Oraz czy chcesz powiedziec ze stosunek seksualny jest dowodem
                rzeczowym na to, ze on jej daje pieniadze? A moze ona nie prostytutka i daje za
                darmo?

                Nawiasem mowiac, zawiasy oznaczaja ze je mozna odwiesic. Jak rozumiem, w tym
                przypadku ex zona pojdzie do wiezienia, jesli w ciagu 3 miesiecy sie przespi z
                ex mezem.
                • lala.laleczna Re: No , jasne 11.05.05, 12:27

                  > Chcesz powiedziez, ze nalezy karac zone trzema miesiacami w zawiasach za to,
                  ze
                  > panstwo nie potrafi wyegzekwowac alimentow od ex meza? Bo tak z tego wynika,
                  > panstwo nie potrafilo, wyplacilo zasilek, a potem ex zone na trzy miesiace w
                  > zawiasach.

                  Nie za to, tylko za oszustwo. Ta pani poszła do urzędu i powiedziała: "dajcie
                  mi zasiłek, bo ja rozwód wzięłam i były mąż mi nie pomaga finansowo." Skłamała,
                  bo były mąż to tak naprawdę aktualny mąż.
                  Oraz czy chcesz powiedziec ze stosunek seksualny jest dowodem
                  > rzeczowym na to, ze on jej daje pieniadze? A moze ona nie prostytutka i daje
                  za
                  > darmo?
                  Może. Ale to nawet nie stosunek seksualny był dowodem, tylko całokształt
                  sytuacji, czyli to, że oni rozwiedli się tylko pozornie, właśnie po to, by
                  wyłudzić zasiłek, a tak naprawdę radośnie sobie razem mieszkali jak przed
                  rozwodem.
                  >
                  > Nawiasem mowiac, zawiasy oznaczaja ze je mozna odwiesic. Jak rozumiem, w tym
                  > przypadku ex zona pojdzie do wiezienia, jesli w ciagu 3 miesiecy sie przespi z
                  > ex mezem.
                  > Nie. Oznacza, że pójdzie do więzienia, jeśli wyłudzi następny zasiłek.
                  • patience Re: No , jasne 11.05.05, 12:43
                    > Nie za to, tylko za oszustwo. Ta pani poszła do urzędu i powiedziała: "dajcie
                    > mi zasiłek, bo ja rozwód wzięłam i były mąż mi nie pomaga finansowo."
                    > Skłamała,bo były mąż to tak naprawdę aktualny mąż.

                    Lalu, mam do ciebie 2 pytania natury prawnej, ktore mnie osobiscie dotycza.

                    1. Otoz, jakby to powiedziec, miewam sytuacje kojarzace sie z czynnosciami
                    uznawanymi powszechnie za imtymne z facetem, z ktorym zadnego papieru nie
                    podpisalam. Chcesz powiedziec, ze on jest moim mezem?

                    2. Czy za kazdym razem jak z tym facetem mam sytuacje powyzej zasygnalizowane,
                    powinnam przeszukiwac szafy i szuflady w poszukiwaniu gotowki, ktora mi zostawil?

                    Pytania, ktore dotycza tej pani:

                    1. Czy ta pani sklamala ze wziela rozwod?

                    2. Czy w polskim prawie rozwod jest rownoznaczny z nalozeniem na ex-zone
                    obowiazku osobistego sciagania alimentow czy tez ten obowiazek bierze na siebie
                    panstwo?

                    3. W zwiazku z pkt. 2, kto powinien byc ukarany za to, ze z meza alimenty
                    panstwo nie sciagnelo?

                    3. Czy oprocz podejrzen co do sexu ex zony z ex mezem istnieja jakies dowody, ze
                    ex-maz jej dostarcza gotowke a nie tylko sex?
                    • lala.laleczna Re: No , jasne 11.05.05, 13:15
                      >
                      > Lalu, mam do ciebie 2 pytania natury prawnej, ktore mnie osobiscie dotycza.
                      >
                      > 1. Otoz, jakby to powiedziec, miewam sytuacje kojarzace sie z czynnosciami
                      > uznawanymi powszechnie za imtymne z facetem, z ktorym zadnego papieru nie
                      > podpisalam. Chcesz powiedziec, ze on jest moim mezem?
                      >
                      Nie. Mało tego. Prawo nie interesuje się w najmniejszym stopniu twoim pożyciem
                      intymnym tak długo, dopóki nie dotyczy to sfery publicznej - np. wychowania
                      wspólnych dzieci, spadkobrania, płacenia podatków, wspólnego majątku lub
                      ZASIŁKÓW PŁACONYCH Z BUDŻETU.

                      > 2. Czy za kazdym razem jak z tym facetem mam sytuacje powyzej zasygnalizowane,
                      > powinnam przeszukiwac szafy i szuflady w poszukiwaniu gotowki, ktora mi
                      zostawi
                      > l?
                      Odp. powyżej.
                      > Pytania, ktore dotycza tej pani:
                      >
                      > 1. Czy ta pani sklamala ze wziela rozwod?
                      Ona wzięła rozwód tylko pozornie. Zrobiła to w celu wyłudzenia zasiłku, de
                      facto jest więc złodziejką.
                      >
                      > 2. Czy w polskim prawie rozwod jest rownoznaczny z nalozeniem na ex-zone
                      > obowiazku osobistego sciagania alimentow czy tez ten obowiazek bierze na
                      siebie
                      > panstwo?
                      No, niestety, to pierwsze - po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego. Pod rządami
                      ustawy o Funduszu Alimentacyjnym osoba uprawniona do alimentów, jeśli państwo z
                      różnych względów nie mogło ściągnąć ich od osoby zobowiązanej, wypłacało osobie
                      uprawnionej alimenty z tegoż funduszu. Po likwidacji tegoż, jeśli kobieta nie
                      poda komornikowi np. ukrytych źródeł dochodu, to nie można od męża alimentów
                      wyegzekwować. Jednocześnie zmieniono zasady przyznawania zasiłków rodzinnych w
                      ten sposób, że przysługują one samotnej matce. Dlatego od ubiegłego roku media
                      trąbią o ogromnie zwiększonej ilości rozwodów pozorowanych. Dlatego mądrzy
                      ludzi (np. ja, nie chwaląc się) ostrzegali, że likwidacja FA przyniesie więcej
                      strat, niż zysków.
                      >
                      > 3. W zwiazku z pkt. 2, kto powinien byc ukarany za to, ze z meza alimenty
                      > panstwo nie sciagnelo?
                      Dura lex, sed lex. Trzeba było się przyłączyć do kobiet protestujących w
                      obronie FA.
                      >
                      > 3. Czy oprocz podejrzen co do sexu ex zony z ex mezem istnieja jakies dowody,
                      z
                      > e
                      > ex-maz jej dostarcza gotowke a nie tylko sex?
                      Masz jakąś obesesję na punkcie sexu? Przecież ileż można ci tłumaczyć, że to
                      nie sex był dowodem, tylko fakt, że on wcale się od "byłej" rzekomo żony nie
                      wyprowadził?
                      >
                      >
                      • patience Re: No , jasne 11.05.05, 14:20
                        ad 1. Chcesz powiedziec, ze w polskim kodeksie karno cywilnym zostala
                        wprowadzona formula 'pozycia intymnego dotyczacego sfery publicznej'? Moglabys
                        szerzej objasnic ktory to paragraf?

                        dalej ad 1. Chcesz powiedziec, ze pozycie intymne, czyli sex, ma bezposredni
                        zwiazek z wychowywaniem dzieci, i ze wychowywanie dzieci jest definiowane jako
                        "sfera publiczna'?

                        dalej ad 1. Czy mozesz wskazac przepis, z ktorego wynika zaleznosc
                        'spadkobrania' od ilosci stosunkow seksualnych oraz kiedy takie zmiany
                        drastyczne wprowadzono?

                        dalej ad 1. Jak powyzej, prosze wskazac przepis, z ktorego wynika zwiazek miedzy
                        iloscia stosunkow seksualnych a zeznaniami skladanymi w Urzedzie Podatkowym w
                        sprawie wspolnego opodatkowania malzonkow.

                        dalej ad 1. Prosze wskazac przepis, ktoy uzaleznia przyznawanie zasilkow od
                        zachowania wstrzemiezliwosci seksualnej oraz reguluje, z kim ex zona moze
                        uprawiac seks.


                        Mam wiecej pytan wynikajacych z twego postu, ale zacznijmy od tych powyzej.
                        • lala.laleczna Re: No , jasne 11.05.05, 14:28
                          patience napisała:

                          > ad 1. Chcesz powiedziec, ze w polskim kodeksie karno cywilnym zostala
                          > wprowadzona formula 'pozycia intymnego dotyczacego sfery publicznej'? Moglabys
                          > szerzej objasnic ktory to paragraf?
                          Nie ma kodeksu karno cywilnego. Jest Kodeks karny i Kodeks cywilny. Naprawdę
                          nie zrozumiałaś tego, co napisałam? Trudno, jeszcze raz:
                          Polskie prawo nie wnika w prywatne pożycie dwóch osób, dopóki jest to wyłącznie
                          pożycie intymne dwojga dorosłych, odpowiedzialnych osób, które:
                          1) nie naruszają prawa (np. ekshibicjonista straszący w parku)
                          2) dopóki z faktu współżycia intymnego nie zechcą wywieść konsekwencji dla
                          społeczeństwa (np. pan z panią żyją w konkubinacie, po czym jedno z nich
                          umiera, a drugie chce płacić podatek według pierwszej stawki podatkowej. Wtedy
                          intymne pożycie zaczyna mieć wpływ na sferę publicznoprawną (czyli wysokość
                          wpływów do budżetu).
                          >
                          > dalej ad 1. Chcesz powiedziec, ze pozycie intymne, czyli sex, ma bezposredni
                          > zwiazek z wychowywaniem dzieci, i ze wychowywanie dzieci jest definiowane jako
                          > "sfera publiczna'?
                          Staraj się czytać ze zrozumieniem. Odsyłam do glosy do ad 1.
                          >
                          > dalej ad 1. Czy mozesz wskazac przepis, z ktorego wynika zaleznosc
                          > 'spadkobrania' od ilosci stosunkow seksualnych oraz kiedy takie zmiany
                          > drastyczne wprowadzono?
                          Pleciesz, i nawet nie dowcipnie. Cały czas ci przecież tłumaczę, że sex nie ma
                          tu nic do rzeczy.
                          >
                          > dalej ad 1. Jak powyzej, prosze wskazac przepis, z ktorego wynika zwiazek
                          miedz
                          > y
                          > iloscia stosunkow seksualnych a zeznaniami skladanymi w Urzedzie Podatkowym w
                          > sprawie wspolnego opodatkowania malzonkow.
                          Jak wyżej - patrz pkt 1.
                          >
                          > dalej ad 1. Prosze wskazac przepis, ktoy uzaleznia przyznawanie zasilkow od
                          > zachowania wstrzemiezliwosci seksualnej oraz reguluje, z kim ex zona moze
                          > uprawiac seks.
                          Masz jakieś obsesje seksualne? Patrz pkt 1.
                          >
                          >
                          > Mam wiecej pytan wynikajacych z twego postu, ale zacznijmy od tych powyzej.

                          Dobrze. Wytłumaczyłam tak, że nawet najgłupszy student na roku to zrozumie.

                          >
                          • patience Lalu, o boshe, czy ty masz rozum? 11.05.05, 15:25
                            Napisalas cytuje " Prawo nie interesuje się w najmniejszym stopniu twoim pożyciem
                            intymnym tak długo, dopóki nie dotyczy to sfery publicznej..." i dalej kawalek
                            miedzy innymi o wychowywaniu dzieci oraz 'spadkobraniu'.

                            Otoz ci oswiadczam uroczyscie, ze z nas dwojga to ty masz obsesje seksu i to
                            ciezka. Powiem wulgarnie, z nadzieja ze moze dotrze.

                            Prawo sie W OGOLE NIE INTERESUJE KTO KOMU DAJE DUPY. WYCHOWYWANIE DZIECI BYLO
                            SPRAWA PUBLICZNA ZA KOMUNY I U MAO TSE TUNGA, A SEX NIE JEST KONIECZNY PRZY
                            WYCHOWYWANIU DZIECI, JAK SIE JUZ JE ZROBI. W USTROJU DEMOKRATYCZNYM PANSTWO
                            WKRACZA TYLKO W PRZYPADKU POPELNIENIA PRZESTEPSTWA. DAWANIE DUPY NIE JEST
                            PRZESTEPSTWEM. NIE MA TEZ PRAWNEGO ZWIAZKU ANI Z 'SPADKOBRANIEM' ANI ALIMENTAMI.
                            WSPOLNOTA MAJATKOWA NIE POLEGA NA WSPOLNYM LOZU TYLKO NA PODPISANIU PAPIERU. A
                            'SPADKOBRAC' MOZNA PO OSOBIE Z KTORA SIE NIGDY W ZYCIU NIE UPRAWIALO SEXU.

                            IDZ SIE LECZYC KOBIETO DO PORADNI SEKSUOLOGICZNEJ.
                            • lala.laleczna Patience, poważnie się zastanawiam, czy ty w ogóle 11.05.05, 15:44
                              myślisz.
                              Zadałaś mi pytanie dotyczące TWOJEGO POŻYCIA INTYMNEGO, jakie uprawiasz z
                              pewnym panem.
                              Odpisałam ci na to, że pożycie intymne (czyli seks), nie interesuje państwa tak
                              długo, jak nie ma on wpływu na sferę publicznoprawną.
                              Bo - skup się, skup - z waszego pożycia intymnego wyjdą dzieci i postanowicie
                              się rozejść, a nie będziecie się mogli dogadać, kto ma zatrzymać przy sobie
                              dziecko, to - słowo honoru! - rozprawa odbędzie się przy drzwiach zamkniętych,
                              ze względu na opowiadanie drastycznych scen z pożycia małżeńskiego.
                              To samo dziać się będzie, gdy oskarżyć wspólnika od pożycia małżeńskiego, że
                              molestował wasze dziecko.

                              Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć?!!!!
                            • owca_czarna Do Patience, lala.lalkowata siooooo 11.05.05, 18:43
                              Patience

                              Za tydzień ma zostać ogłoszony wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w którym
                              stwierdzone zostanie, czy zapis Ustawy, gwarantujący te swiadczenia jest zgodny
                              z Konstytucją. A Lala laleczna pouczająca przez cały dzień o kodeksach, cytująca
                              glosy, które zostały ogłoszone przez jednoosobowy skład orzekający w osobie
                              sędziego lali.lalecznej, wie najlepiej- nowosolanka jest złodziejem! To nic, że
                              zapis może okazać się bublelem, lala wszystkich śle na szafot! Ale gdy czytam
                              wypowidzi tej biurwy nowosoleskiej, to mam wrażenie, że to forumowa lala!!
                              Patience, mamy kolejne POLOWANIE NA CZAROWNICE. organizowane w ramach "większej
                              akcji": prosze przeczytaj ...


                              To jest artykuł z 'Gazety Lubuskiej", ale pochodzi z archiwum i niestety nie
                              można go zlinkować. Napisany byl w lutym, więc ta łapanka trwa juz parę miesięcy.

                              www.gazetalubuska.pl/
                              Z zasiłkami do sądu
                              Jedna sprawa o wyłudzenie dodatku dla osoby samotnie wychowującej dziecko
                              trafiła już do sądu. Ale to dopiero początek większej „akcji”.

                              Co miesiąc taki dodatek wypłacany jest na ok. 1,7 tys. dzieci (niektóre matki
                              wychowują więcej niż jedno). Zasiłki przyznaje i wypłaca ośrodek pomocy
                              społecznej. – Nie jest tak, że od razu sprawdzimy wszystkie wnioski. Ale prędzej
                              czy później zweryfikujemy je – przestrzega zastępca dyrektora nowosolskiego OPS
                              Grażyna Wlazły.

                              Głownie donosy

                              Jak wygląda taka weryfikacja? – Podawane przez klientów informacje sprawdzają
                              nasi pracownicy socjalni podczas tzw. wywiadu środowiskowego – mówi G. Wlazły.
                              Często na trop oszustów naprowadzają donosy. – Niektórzy liczą chyba, że pewne
                              rzeczy nie wyjdą na jaw – dodaje dyrektorka. Tak jak w przypadku gdy konkubent
                              wnioskuje o dodatek mieszkaniowy w urzędzie miasta i dopisuje konkubinę i dzieci
                              „na stan gospodarstwa domowego”. A konkubina w swoim wniosku pisze, że mieszka
                              sama. Inny przypadek: dziewczyna nie ma ślubu, żyje w mieszkaniu własnościowym
                              konkubenta, wychowuje jego dzieci, o alimenty od niego się nie stara, a wiadomo,
                              że on przyjeżdża do niej na weekendy. Ludzie zgłaszają też, że ktoś „jeździ
                              drogim samochodem”, że „oni wszędzie chodzą razem”, a nawet ile ktoś ma na
                              lokacie w banku.
                              - Żeby dostać dodatek nie wystarczy samo złożenie pozwu rozwodowego – tłumaczy
                              pracownica OPS Małgorzata Stokłosa. Do tego potrzebny jest prawomocny wyrok. –
                              Wyjściem nie jest też rozwód, jeśli byli małżonkowie wciąż mieszkają razem –
                              dodaje G. Wlazły.

                              Nie współżyją

                              Niektórzy tłumaczą, że choć mieszkają razem, to „nie współżyją ze sobą”. Istotne
                              jest jednak, czy wspólnie wychowują dziecko. Są też sprytniejsi. Np. rodzice
                              cały dzień są razem, kąpią i karmią dziecko, robią wspólnie zakupy. A na noc
                              ojciec idzie spać do domu matki. – Taki wybieg też nie pomoże – zaznacza G. Wlazły.
                              OPS do prokuratury przesłał już dziewięć zawiadomień, jedno z nich trafiło do
                              sądu. Za wyłudzenie dodatku grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8
                              lat. – Jeśli są to osoby wcześniej nie karane za przestępstwa przeciwko mieniu,
                              to najprawdopodobniej będziemy wnosić o karę w zawieszeniu – zapowiada
                              prokurator Wiesław Łatkowski. Zgodnie z ustawą o świadczeniach rodzinnych
                              nienależnie pobrane pieniądze trzeba będzie zwrócić (razem z ustawowymi
                              odsetkami – 12,25 proc. w skali roku).

                              W tv pokazali tę złodziejkę lali podatów. Wiesz Patience, na miejsu sędziego
                              (napisałam to z przekąsem!!) dałabym, za krzywdę jaką wyrząda lali,
                              dożywocie!!!! smile)))

                              czarna_owca
                    • lala.laleczna Re: No , jasne 11.05.05, 13:19
                      patience napisała:

                      > > Nie za to, tylko za oszustwo. Ta pani poszła do urzędu i powiedziała: "da
                      > jcie
                      > > mi zasiłek, bo ja rozwód wzięłam i były mąż mi nie pomaga finansowo."
                      > > Skłamała,bo były mąż to tak naprawdę aktualny mąż.
                      >
                      > Lalu, mam do ciebie 2 pytania natury prawnej, ktore mnie osobiscie dotycza.
                      >
                      > 1. Otoz, jakby to powiedziec, miewam sytuacje kojarzace sie z czynnosciami
                      > uznawanymi powszechnie za imtymne z facetem, z ktorym zadnego papieru nie
                      > podpisalam. Chcesz powiedziec, ze on jest moim mezem?
                      >
                      > 2. Czy za kazdym razem jak z tym facetem mam sytuacje powyzej zasygnalizowane,
                      > powinnam przeszukiwac szafy i szuflady w poszukiwaniu gotowki, ktora mi
                      zostawi
                      > l?
                      >
                      > Pytania, ktore dotycza tej pani:
                      >
                      > 1. Czy ta pani sklamala ze wziela rozwod?
                      >
                      > 2. Czy w polskim prawie rozwod jest rownoznaczny z nalozeniem na ex-zone
                      > obowiazku osobistego sciagania alimentow czy tez ten obowiazek bierze na
                      siebie
                      > panstwo?
                      >
                      > 3. W zwiazku z pkt. 2, kto powinien byc ukarany za to, ze z meza alimenty
                      > panstwo nie sciagnelo?
                      >
                      > 3. Czy oprocz podejrzen co do sexu ex zony z ex mezem istnieja jakies dowody,
                      z
                      > e
                      > ex-maz jej dostarcza gotowke a nie tylko sex?
                      >
                      >
                • monikaannaj Re: No , jasne 11.05.05, 13:06
                  chce powiedziec że to nie państwo powinno egzekwowac tylko zona. jak si epo
                  dobroci nie udaje to przez sad, komornika itd.
                  A jak zona mówi , ze nie moze wyegzekwowac, bo nie ma kontaktu z mezem - a
                  potem codziennie się z nim widzi to jest oszustką i tyle.
            • europitek Re: Przepraszam ze sie wtrace, 10.05.05, 17:17
              Rozwijajac watek prawny tez sie wtrace.
              Czy skazana wyrokiem sadawym ex-zona jest osoba, ktora powinna wychowywac
              dzieci ? Przeciez co ona robi to straszna deprawacja niewinnych istot, a ex-maz
              tez nie lepszy. Moze w takich wypadkach sad powinien z urzedu pozbawiac praw
              rodzicielskich ?
              A tak swoja droga, to dlaczego rozwody sa orzekane sadownie z wielkimi
              szykanami, a sluby nie.
              • lala.laleczna Re: Przepraszam ze sie wtrace, 11.05.05, 11:35
                Fakt, złodziejska rodzinka.

                europitek napisał:

                > Rozwijajac watek prawny tez sie wtrace.
                > Czy skazana wyrokiem sadawym ex-zona jest osoba, ktora powinna wychowywac
                > dzieci ? Przeciez co ona robi to straszna deprawacja niewinnych istot, a ex-
                maz
                >
                > tez nie lepszy. Moze w takich wypadkach sad powinien z urzedu pozbawiac praw
                > rodzicielskich ?

                > A tak swoja droga, to dlaczego rozwody sa orzekane sadownie z wielkimi
                > szykanami, a sluby nie.
    • babariba666 jest to wyrok, który mizerię polskiego... 09.05.05, 16:05
      ...sądownictwa demaskuje.
      Bo co wynika z tego, że jakiś pan mieszkanie jakiejś pani odwiedza i na noc zostaje u niej??? - NIC!!!
      Donosy sąsiadów jest to żaden materiał dowodowy świadczący o fikcyjności rozwodu przynoszącego 'uzysk' w wyskości ca' 53 USD miesięcznie (minus 43 zł).
      Jedną z doktrynalnych zasad polskiego systemu prawnego jest posługiwanie się w orzekaniu 'doświadczeniem życiowym'. Najprecyzyjniej tą kategorią posługują się oczywiście 27-letni asesorowie orzekający często w sprawach rodzinnych, a za doświadczenie mający tylko kurz z akt donoszonych wcześniej na rozprawy.
      • v_2 Re: jest sprawa obywatelska.. 09.05.05, 17:36
        Rozumiem, że już pisaliście wiele protestów przeciwko niemieckiemu obywatelowi,
        który złożył obywatelski donos na niejakiego Niemczyka... I czym to facet
        podpadł obywatelowi Niemiec? Otóz spacerował poranną porą.... zamiast grzecznie
        spac w łóżeczku. To dopiero paskudne sąsiedztwo, prawda?
        • patience Re: jest sprawa obywatelska.. 10.05.05, 10:07
          v_2 napisał:

          > Rozumiem, że już pisaliście wiele protestów przeciwko niemieckiemu obywatelowi,
          > który złożył obywatelski donos na niejakiego Niemczyka... I czym to facet
          > podpadł obywatelowi Niemiec? Otóz spacerował poranną porą.... zamiast
          > grzecznie spac w łóżeczku. To dopiero paskudne sąsiedztwo, prawda?


          Lalu, imputujesz ze Niemczyk sie rozwiódł i niegrzecznie sypiał ze swoim mężem?
          To ci dopiero. No ale przynajmniej wuadomo dlaczego popierasz wyrok 3 miesiecy
          na tej kobiecie. To za rozwod. Wyrok 3 mioechow jest sluszny bo kto to widzial,
          sypiac z jakims facetem po rozwodzie...
          • v_2 Re: jest sprawa obywatelska.. 10.05.05, 10:12
            Patience, jak Cię lubię ale nawet mnie zaczyna męczyć fakt, że mylisz mnie z
            kimś innym. Chwilę bylo to nawet śmieszne ( chociaż od początku oponowałem )
            ale klopot w tym, że nigdy nie wiem do kogo aktualnie kierujesz swoje żądło.
            Zapisz sobie na kartce nad monitorem:
            1. lala

            2.v_2

            I dopisz- nie mylic!
            • patience lalu, masz rozdwojenie jazni? 10.05.05, 10:16
              wlasnie widze ze juz jestes na etapie jak pan Jozef, zaczynasz sama ze soba
              nawijac. Slusznie ktos ci powiedzial, nawijanie to nic, ale uwazaj, zebys sie
              sama ze soba nie poklocila...wink

              PS. Ile milimetrow asfaltu wylalas dzisiaj na autostrady, zlodziejko moich
              podatkow? Do roboty!
              • v_2 Re: lalu, masz rozdwojenie jazni? 10.05.05, 10:21
                patience napisała:

                > wlasnie widze ze juz jestes na etapie jak pan Jozef, zaczynasz sama ze soba
                > nawijac. Slusznie ktos ci powiedzial, nawijanie to nic, ale uwazaj, zebys sie
                > sama ze soba nie poklocila...wink
                >
                > PS. Ile milimetrow asfaltu wylalas dzisiaj na autostrady, zlodziejko moich
                > podatkow? Do roboty!

                To są jakieś odniesienia do murzynów, czy co u licha? Masz jakąś obsesję na tle
                swoich pieniędzy a złodziejom pobłażasz- to jest dopiero jakieś rozdwojenie
                jaźni.
                Może sama się weź za ten asfalt, albo co? Jak wylewć nie umiesz to chociaż kop
                nowe dziury...
                Pa, sliczna!
                • patience Re: lalu, masz rozdwojenie jazni? 10.05.05, 10:23
                  Pa! Pozdrow ministra!
                  wink
                  • v_2 Re: lalu, masz rozdwojenie jazni? 10.05.05, 10:27
                    patience napisała:

                    > Pa! Pozdrow ministra!
                    > wink

                    Ciągnie Cię do władzy, prawda? Już to jakiś czas temu zauważyłem. Niestety z
                    kanaliami się nie zadajem, musisz sobie w tej kwestii radzić sama... Najlepiej
                    ustaw się rano pod jakimś ministerstwem...
                    • patience Re: lalu, masz rozdwojenie jazni? 10.05.05, 13:03
                      Mnie raczej ciagnie do wyjasnien, dlaczego do tej pory nie wybudowaliscie ani
                      milimetra autostrady, zlodziejko moich podatkowwink
                      • v_2 Re: Patience, nie umiesz czytać? 11.05.05, 08:30
                        Kilka razy pisałem Ci, że ja to ja. Rozumiem, że nie umiesz czytac. Szukaj więc
                        korepetycji.
                        Pa,
                        v_2
              • lala.laleczna Ja nie ty, żeby się logować jako ktoś inny. Reksia 10.05.05, 10:25
                zbudzisz?
          • v_2 Re: jest sprawa obywatelska.. 10.05.05, 10:17
            Ah to żądło... ten dowcip... ten poranny humor...
            Napisz proszę jasno:
            - donoszenie na złodziei jest wstrętne. Każdy złodziej ma prawo do tego co
            ukradł!
            Proste prawdy, prawda?
            • patience Re: jest sprawa obywatelska.. 10.05.05, 10:23
              lalu, tobie dyskutowanie wychodzi tak samo, jak budowanie autostrad.
              Zlodziejstwo jest brzydkie, i dlatego zlodziejko moich podatkow gon sie do roboty!

              PS. A jesli chodzi o twoje podejrzenia ze Niemczyk wieczorowa pora sie rozwiodl
              lub tez wracal z potajemnej schadzki z swoim mezem, to za to kodeks karny kar
              nie przewiduje...wink
    • hymen Na marginesie chciałbym zwrócićć uwagę, 11.05.05, 12:06
      że zasiłek zabrano by kobiecie również w sytuacji, gdyby pojawił się u niej
      zupełnie nowy gach. I nie chodzi tu o pieprzenie się a o wspólne gospodarstwo,
      nazywane obłudnie przez klechów małżeństwem, a przez innych życiem na kocią
      łapę.
      • babariba666 a jest to, akurat gó.. prawda... 11.05.05, 16:08
        ...bo obcy pan (pani), czy jest byłym małżonkiem, czy nowym gachem (jak raczyłeś ten stan rzeczy opisać) - nie jest osobą wspólnie wychowującą - nawet wspólne potomstwo. Tym bardziej, jak bywa w takim domu 'czasem' i 'czasem' zostaje na noc.
        Tak wygląda stan prawny.
        A jak się jakiś sądowy 'dzidziuś' pośpieszył z wyrokiem (sprawa prosta jest i na statystykę dobrze robi), to pewien jestem, że każde zaskarżenie tego knota z wodą kiblową go spłąwi.
        • hymen Taaak, Babaryba???? 11.05.05, 16:14
          babariba666 napisał:

          > ...bo obcy pan (pani), czy jest byłym małżonkiem, czy nowym gachem (jak
          raczyłe
          > ś ten stan rzeczy opisać) - nie jest osobą wspólnie wychowującą - nawet
          wspólne
          > potomstwo. Tym bardziej, jak bywa w takim domu 'czasem' i 'czasem' zostaje
          na
          > noc.
          > Tak wygląda stan prawny.
          > A jak się jakiś sądowy 'dzidziuś' pośpieszył z wyrokiem (sprawa prosta jest i
          n
          > a statystykę dobrze robi), to pewien jestem, że każde zaskarżenie tego knota
          z
          > wodą kiblową go spłąwi.

          To dopisz sobie w odpowiednie miejsce "powinno się" i odpowiedz na pytanie, kto
          postuluje zrównanie pod względem prawnym związki nieformalne z tymi
          zarejestrowanymi.
    • lala.laleczna Krzysiu, ,życie dopisało epilog do twojego postu. 18.05.05, 11:07
      Tzw. ustawa ws. samotnych rodziców przez TK uznana za ... niekonstytucyjną.
      Ta kobieta W OGÓLE nie powinna była dostać pieniędzy.
      Niepotrzebnie się wszyscy, NAJMISLSI, tak podnieciliście ;-D
      • patience Epilog? 18.05.05, 11:21

        • patience Tak mnie ten dziubdziulek moherowy zapchal ze 18.05.05, 11:29
          z wrazenia az nacisnelam enter. Dziubdziulek otrzepal raczki i uznal ze problem
          zalatwiony. Ustawa niekonstytucyjna, no nie? Tyle, ze konbieta zostala z
          wyrokiem... Co oznacza, ze jedyna osoba ukarana za wadliwa ustawe jest ona.
          Ja bym dziubdziulkowi nie powierzyla nawet rybek w akwarium do opieki, bo by je
          wytrula dolewajac chlorowanej wody, a na ewentualne pretensje wreczyla mi
          uroczyscie papier, ze w wodzie niechlorowanej zyja bakterie i to niezdrowe...

          PS. Nawiasem mowiac, dziubdziulku, wyszlo mi, ze ty jestes trzecia plec. Chlopobaba.
          • lala.laleczna Re: Tak mnie ten dziubdziulek moherowy zapchal ze 18.05.05, 11:39
            patience napisała:

            > z wrazenia az nacisnelam enter. Dziubdziulek otrzepal raczki i uznal ze
            problem
            > zalatwiony.
            Coraz większe prostactwo z ciebie wyłazi, postempaczko.
            Ustawa niekonstytucyjna, no nie? Tyle, ze konbieta zostala z
            > wyrokiem... Co oznacza, ze jedyna osoba ukarana za wadliwa ustawe jest ona.
            Nie, co oznacza, że akurat ona OSZUKIWAŁA. I za to została, DZIBDZULKU, ukarana.

            > Ja bym dziubdziulkowi nie powierzyla nawet rybek w akwarium do opieki, bo by
            je
            > wytrula dolewajac chlorowanej wody, a na ewentualne pretensje wreczyla mi
            > uroczyscie papier, ze w wodzie niechlorowanej zyja bakterie i to niezdrowe...

            Wróżka jesteś? Licencjonowana? A szklaną kulę masz? ;-D

            > PS. Nawiasem mowiac, dziubdziulku, wyszlo mi, ze ty jestes trzecia plec.
            Chlopo
            > baba.

            Czy to prawda, że podajesz się za PRAWNICZKĘ? ;-d
            >
            >
            • patience Re: Tak mnie ten dziubdziulek moherowy zapchal ze 18.05.05, 12:09
              Czy to prawda dziubdziunku, ze jestes zlodziejka podatkow?
              • lala.laleczna Ja pierwsza zadałam pytanie ;-D n/t 18.05.05, 12:12
                • patience Klamiesz. Pytanie czemy kradniesz jest tobie zadaw 18.05.05, 12:21
                  zadawane od bardzo wielu dni. Sporo kasy kosztuje twoja tepota oraz niechec do
                  pracy, biorrac pod uwage, ze na forum jestes codziennie w godzinach, w ktorych
                  powinnas pracowac. Pasujesz do SLDowa, oni zlodzieje i to zlodziejka. Odpowiedz
                  na twoje pytanie brzmi: To nieprawda., Nie podaje sie za prawnika. Jestem
                  prawnikiem. Dlatego wychychodzi mi, ze epilog bedzie wtedy, jak ta kobieta
                  wystapi ze sprawwa o wysokie odszkodowanie za poniesione straty moralne oraz
                  finansowe. Jesli to zrobi, to wygrana ma jak w banku. Obojetnie co takie
                  zlodziejskie pomiotla z sldowskich ministerstw jeszcze zechca laskawie napisac
                  na takim czy innym forum, z sluzbowego komputera i w godzinach pracy.
                  • reex Re: Klamiesz. Pytanie czemy kradniesz jest tobie 18.05.05, 12:26
                    patience napisała:
                    >Obojetnie co takie
                    > zlodziejskie pomiotla z sldowskich ministerstw jeszcze zechca laskawie napisac
                    > na takim czy innym forum, z sluzbowego komputera i w godzinach pracy.

                    patience, ty naprawdę sądzisz, że taki tłumok może pracować w ministerstwie na
                    stanowisku, wyposażonym w komputer?
                  • lala.laleczna Re: Klamiesz. Pytanie czemy kradniesz jest tobie 18.05.05, 12:27
                    patience napisała:

                    > zadawane od bardzo wielu dni. Sporo kasy kosztuje twoja tepota oraz niechec do
                    > pracy, biorrac pod uwage, ze na forum jestes codziennie w godzinach, w ktorych
                    > powinnas pracowac.
                    Masz urojenia.

                    Pasujesz do SLDowa, oni zlodzieje i to zlodziejka.

                    Masz urojenia.
                    Odpowiedz
                    > na twoje pytanie brzmi: To nieprawda., Nie podaje sie za prawnika. Jestem
                    > prawnikiem. Dlatego wychychodzi mi, ze epilog bedzie wtedy, jak ta kobieta
                    > wystapi ze sprawwa o wysokie odszkodowanie za poniesione straty moralne

                    ZA OSZUSTWO ODSZKODOWANIE? Z powrotem na studia, biedna dziewczyno.
                    oraz
                    > finansowe. Jesli to zrobi, to wygrana ma jak w banku. Obojetnie co takie
                    > zlodziejskie pomiotla z sldowskich ministerstw jeszcze zechca laskawie napisac
                    > na takim czy innym forum, z sluzbowego komputera i w godzinach pracy.

                    • patience Re: Klamiesz. Pytanie czemy kradniesz jest tobie 18.05.05, 12:32
                      Ty jestes naprawde taka tepa? To juz jasne dlaczego ani milimetra autostrad nie
                      wybudowano za kadencji SLD. Jaka lala, takie autostrady.
        • lala.laleczna Epilog? Oui, madame. Coś, co kończy ten niewcześ- 18.05.05, 11:32
          nie i niepotrzebnie (używam eufemizmów, zauważ) ;-D wątek.
          • lala.laleczna Co ja zrobiłam ... zaraz burek reex wypełznie z 18.05.05, 11:42
            budy ;-(((
            • patience Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy lep 18.05.05, 12:11
              i przegryzac asfalt na autostrady, ty... tepa, moherowa krowo od SLDowskiego
              ministra.
              • reex brawo patience! /nt 18.05.05, 12:18
                • lala.laleczna Już się przelogowałaś, żałosna "dyskutantko"? n/t 18.05.05, 12:22
                  • reex Re: Już się przelogowałaś, żałosna "dyskutantko"? 18.05.05, 12:27
                    widzisz jaka jestem szybka.
                    • patience Re: Już się przelogowałaś, żałosna "dyskutantko"? 18.05.05, 12:28
                      hehewink
                  • patience Spytaj sie zlodziejko jedna adminow o moje ip 18.05.05, 12:28
                    Oficjalnie wyrazam na to zgode. Niech sprawdza czy kiedykolwiek z mojego ip
                    wyszedl post pod innym nikiem niz patience. W odroznieniu od ciebie place sama
                    za internet, nikogo nie okradam, nie wchodze na fora dyskusyjne na koszt klienta
                    zeby wyrazic satysfakcje ze znnowu jakiejs kobiecie stala sie krzywda, ty, ty,
                    poczwarny, tepy, moherowy chlopobabie!
              • lala.lajeczna Ja stanowczo protestuję 18.05.05, 12:34
                Najpierw jedna intrygantka wspołczuje mojemu mężowi - zgroza ! co za chamstwo,
                potem druga nazywa mnie tępą moherową krową. Ależ wy w przeciwieństwie do mnie
                jesteście niekulturalni.
              • owca_czarna Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:36
                patience napisała:

                > i przegryzac asfalt na autostrady, ty... tepa, moherowa krowo od SLDowskiego
                > ministra.

                Patience nie na darmo przyjęłaś nick "Cierpliwa", bo ja juz nawet nie mogę
                czytać, tego, co ten człowiek, który ukrywa się na nickiem lala.laleczna
                wypisuje. Szczerze Ciebie podziwiam.

                czarna_owca
                • patience Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:39
                  usilowalam ja doksztalcac w sprawie skazywania kobiet za cudze grzechy, ale
                  zdaje sie ze to bylo nieporozumienie. Jej chodzi o to zeby kobiety skazywac,
                  wszystko jedno za co. Trzecia plec, moherowy chlopobabion.
                  • owca_czarna Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:43
                    patience napisała:

                    > usilowalam ja doksztalcac w sprawie skazywania kobiet za cudze grzechy, ale
                    > zdaje sie ze to bylo nieporozumienie. Jej chodzi o to zeby kobiety skazywac,
                    > wszystko jedno za co. Trzecia plec, moherowy chlopobabion.

                    Bo z niej taka kobieta jak ze mnie baletnica smile))))))))))))))))))))))

                    czarna_owca
                    • patience Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:49
                      > Bo z niej taka kobieta jak ze mnie baletnica smile))))))))))))))))))))))

                      Aaaaa.... to by wyjasnialo... Pewnie jakis impotent albo ktos z powaznymi
                      problemami... no tak, jasne. Najpierw pisze na forum jakis post ze szvczesliwie
                      jakas kobiete wsadzili albo cos w tym guscie, a potem leci do ministerialnej
                      toalety, pozdrowic Onana.
                      • reex Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:56
                        poważnie, myślicie, ze to facet ? jesli tak, to na dodatek z pewnymi
                        skłonnościami.


                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19078942&a=19078942
                      • owca_czarna Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 12:56
                        patience napisała:

                        > > Bo z niej taka kobieta jak ze mnie baletnica smile))))))))))))))))))))))
                        >
                        > Aaaaa.... to by wyjasnialo... Pewnie jakis impotent albo ktos z powaznymi
                        > problemami... no tak, jasne. Najpierw pisze na forum jakis post ze szvczesliwie
                        > jakas kobiete wsadzili albo cos w tym guscie, a potem leci do ministerialnej
                        > toalety, pozdrowic Onana.

                        W takim razie możemy liczyć na poprawę jej/jego humoru smile))))))))))))))))))))

                        czarna_owca
                        • reex Re: Za to ty do budy, tluc tluczniem o swoj tepy 18.05.05, 13:00
                          teraz rozumiem dlaczego odebrał(a) uwagę o mężu jako chamstwo.
    • lala.laleczna Szambonet, burdelnet, zero argumentów, chamskie 18.05.05, 13:16
      pyskówki, wyzwiska.
      Żegnam was.
      • owca_czarna bye, bye, szerokiej autostrady ............. 18.05.05, 13:24
        lala.laleczna napisała:

        > pyskówki, wyzwiska.
        > Żegnam was.

        Ostatnimi czasy, to Ty wiodłas prym w chamskich odzywkach, ubliżaniu i chęci
        ośmieszania i robienia bagna na forum. A teraz juz wiemy skąd te Twoje nerwy i
        złośliwości, po prostu szef odcina internet. Nareszcie!
        • reex Re: bye, bye, szerokiej autostrady ............. 18.05.05, 13:30
          czyzbyś odchodziła na zawsze? zabierz ze sobą v_2.
          i jeszcze jedno - oddaj wątek.
          • patience Re: bye, bye, szerokiej autostrady ............. 18.05.05, 13:33
            Przylaczam sie do serdecznego pozegnania. Milego tluczenia lbem o tluczen drogowy.
            • owca_czarna Rzecznik Praw Obywatelskich 18.05.05, 13:49
              patience napisała:

              > Przylaczam sie do serdecznego pozegnania. Milego tluczenia lbem o tluczen drogo
              > wy.

              skierował:
              "Wniosek o zbadanie konstytucyjności zapisów ustawy o świadczeniach rodzinnych
              skierował do Trybunału Rzecznik Praw Obywatelskich. Uznał, że ustawa ta
              dyskryminuje w dostępie do świadczeń dzieci z rodzin pełnych i nie ustala
              precyzyjnej definicji samotnego wychowywania dziecka"

              TK stwierdził, że zapisy są niekonstytucyjne

              info.onet.pl/1099416,11,item.html
              teraz zastanawiam się, czy rzeczywiście mozna nazwać kogoś, jak to czyniło
              lala.laneczna: oszustem, złodziejem czy wyłudzaczem pieniędzy z kasy
              państwowej, skoro nie został w jasny sposób określony termin "samotne
              wychowywanie dziecka". Czyli sąd też wydał wyrok w oparciu o własne
              widzimisię??? Z wniosku RPO złozonego do TK wynika, że do tego kontrowersyjnego
              terminu nie było objasnienia.

              czarna_owca
              • europitek Re: Rzecznik Praw Obywatelskich 18.05.05, 14:30
                Dlaczego tak wyganiacie lale do budowania autostrad, przieciez to jest nizgodne
                z polska racja stanu. Jesli je wybuduje to obnizy nam sie obronnosc kraju - do
                tej pory nasza jedyna szansa bylo niemoznosc dojechania gdziekolwiek. A jesli
                my nie moglismy dojechac, to Oni tym bardziej nie dadza rady.
                A tak, to wszystko przepadnie ... tyle lat wysilku.
                • patience Re: Rzecznik Praw Obywatelskich 18.05.05, 15:42
                  A tlukles sie kiedys po tej polnej drodze dumnie zwanej szosa pomiedzy
                  Wroclawiem a Warszawa?

                  wink
                  • europitek Re: Rzecznik Praw Obywatelskich 18.05.05, 16:35
                    Jezdzilem do Wroclawia pare razy, ale zawsze jakos tak naokolo. Zato
                    zwiedzalem, az do znudzenia centralna i wschodnia Polske. I w koncu tak mnie
                    znudzilo, ze od dwoch lat nie mam samochodu i w ogole mnie nie ciagnie do tego
                    przyrzadu. Wszystko przez to, ze przez kilka lat najezdzilem sie "polskich
                    drogach" tak, ze starczy mi na dlugo.
          • v_2 Re: bye, bye, szerokiej autostrady ............. 18.05.05, 14:33
            reex napisał:

            > czyzbyś odchodziła na zawsze? zabierz ze sobą v_2.
            > i jeszcze jedno - oddaj wątek.

            Na to nie licz- jestem suwerenny, niezależny i autonomiczny... Cenię lalę za
            poglądy ale nie ma żadnego miedzy nami przełożenia...
            • reex dobra lala, niech ci będzie 18.05.05, 14:43
              miło choć od samej siebie usłyszeć coś dobrego na swój temat.poprawiłaś sobie
              humor?
              • owca_czarna Re: dobra lala, niech ci będzie 18.05.05, 17:44
                reex napisał:

                > miło choć od samej siebie usłyszeć coś dobrego na swój temat.poprawiłaś sobie
                > humor?

                Reex smile) kolezankokolega nie wróciło jaszcze, a może czyta ? ...

                www.toaletnicy.pl/
                • v_2 Re: dobra reksiu i tak nie zrozumiesz 18.05.05, 22:26
                  przekazu, który Ci serwuję od dni kilkunastu... Jeśli więc w swojej
                  ograniczoności nie pojmiesz że ja to ja a nie lala ( mimo szacunku dla Niej
                  prawdziwego ) to ja mówie "passsssss". Co ciekawe to mój osobisty czworonogi
                  Reksiu rozpoznaje mnie bezbłędnie od wielu lat a reksiu dwunogi.... bez
                  sukcesu. Jak Ci więc z tym dobrzez ( brakiem rozpoznania ) to uroczyście
                  oświadczam to Twój problem... Pa, i załóż obróż przeciwpchelną- lepeiej Ci sie
                  będzie spało...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka