7em
13.05.05, 12:47
co robicie w sytuacji kryzysowej dla zdrowia? co robicie gdy zasłabnie wasz
bliski?
W środę wicedyrektor pogotowia Janusz Morawski opowiedział podczas
procesu "łowców skór" o swoich podejrzeniach dotyczących zabijania pacjentów
innym niż pavulon lekiem. Jedna z karetek pobierała z apteki niczym
niewytłumaczalne ilości chlorku potasu, leku nieprzydatnego w pracy pogotowia
ani na czarnym rynku. Specyfik podany szybko, bez rozcieńczenia zatrzymuje
serce. Wspomniany zespół pogotowia wyróżniał się wyjątkowo dużą liczbą zgonów
pacjentów i nieudanych reanimacji. Lekarka, która szefowała ekipie, znana
była w stacji pod pseudonimem "Doktor Potasik".
Prokurator Robert Tarsalewski potwierdził "Gazecie", że dyrekcja pogotowia
przekazała już w tej sprawie dokumentację, a wątek chlorku potasu jest
odrębnie badany przez łódzką prokuraturę. Teraz materiały analizują biegli.
Do niedawna "Doktor Potasik" nadal jeździła karetką do chorych. Jak to
możliwe? - Formalnie ta pani nie ma dotąd żadnych zarzutów, więc nie tak
łatwo ją zwolnić - mówi dyrektor pogotowia Tyka. - Przypomnę tylko, że kiedy
wyrzuciłem Tomasza S., organizatora tzw. handlu skórami, sędziowie w sądzie
rejonowym, a potem okręgowym kazali mi przywrócić go do pracy i wypłacić
ogromne odszkodowanie. Dopiero po kasacji w Sądzie Najwyższym sprawiedliwość
była górą.
5040