Dodaj do ulubionych

Malarzom i pacykarzom - z dedykacją

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 14:20

Mimochodem tworzymy lub starannie a gdy Muza opuści – odkładamy paletę
na dłużej. Kapryśna Muza – milknie nie tylko w czasie wojny.
Wystawiamy swoje dzieła na nieustającym wernisażu forum . A potem ... już
przepadło.
Ani poprawić ani zdjąć. Dzieła wiszą.
Salon tłumnie odwiedzany przez wymagających marszandów, krytyków,
malkontentów, konkurentów, ciekawskich, koneserów oraz tych, którzy wpadli tu
na chwilę rok temu.
Głośne uwagi, dołująca krytyka, okrzyki zachwytu, wyrazy ubolewania,
chichoty, pomruk oburzenia a czasem milczenie.
Stowarzyszenie Impresja wymienia się błękitem. Performerzy kpią z
akademickich dzieł. Taszyści chlapią w dadaistów .
Przed niektórymi dziełami – zachwycony tłum gęstnieje, wymienia poglądy,
spiera się, rękoczyny wiszą w powietrzu.
Zdarzały się już bitwy na pędzle, smarowanie farbami, zdrapywanie werniksu,
plagiaty,podrabianie sygnatur, niefachowa pomoc w dobieraniu koloru oraz
sprzedawanie kitu.
Gdy pojawia się kolejne dzieło – tłum przemieszcza się. I cała historia
zaczyna się od początku.

Dzieło długo nie oglądane trafia do magazynu z numerem katalogowym.
Niektórzy wyprawiają się tam w poszukiwaniu wspomnień – dobrych lub złych,
bywa, że szukają obrazów, które zapamiętali.
Zdarza się, że dzieło wyszperane w magazynie znów trafia do salonu.
Jego piękno, brzydota czy fałsz ponownie staje się przedmiotem sporu.

I znów magazyn.

A piękno i tak pozostaje pięknem, brzydota brzydotą i fałsz fałszem.


pozdrawiam serdecznie Przyjaciół, smile) tete
Obserwuj wątek
    • Gość: # Malarce pacykarz - z dedykacją w sztambuch/nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.07.02, 14:26
    • tyu Malarzom - tak, pacyNkarzom - nie! 24.07.02, 14:51
      Piszesz o obrazach - a mnie woń kwiatów ogarnia.
      Miałżeby to być...?

      Cokolwiek będzie, ktokolwiek w dobrej wierze tu przyjdzie
      - trzymam kciuki za Was.
      I za Wasze obrazy - zapachem tęczy malowane...

      smile
      • davout_ Re: Malarzom - tak, pacyNkarzom - nie! 24.07.02, 14:55
        tyu napisał:

        > Piszesz o obrazach - a mnie woń kwiatów ogarnia.
        > Miałżeby to być...?
        >
        > Cokolwiek będzie, ktokolwiek w dobrej wierze tu przyjdzie
        > - trzymam kciuki za Was.
        > I za Wasze obrazy - zapachem tęczy malowane...
        >
        > smile
        Przychodzę w dobrej wierze. Witam .
        • tyu Witaj Marszałku! 24.07.02, 15:01
          davout_ napisał:

          > tyu napisał:
          >
          > > Piszesz o obrazach - a mnie woń kwiatów ogarnia.
          > > Miałżeby to być...?
          > >
          > > Cokolwiek będzie, ktokolwiek w dobrej wierze tu przyjdzie
          > > - trzymam kciuki za Was.
          > > I za Wasze obrazy - zapachem tęczy malowane...
          > >
          > > smile

          > Przychodzę w dobrej wierze. Witam .

          Witaj!
          Dave - in, please! (żadne tam: out!)
          wink

          P.S. A jak tam niedźwiedź?
          wink))
          • davout_ Re: Witaj Marszałku! 24.07.02, 15:15
            tyu napisał:

            > davout_ napisał:
            >
            > > tyu napisał:
            > >
            > > > Piszesz o obrazach - a mnie woń kwiatów ogarnia.
            > > > Miałżeby to być...?
            > > >
            > > > Cokolwiek będzie, ktokolwiek w dobrej wierze tu przyjdzie
            > > > - trzymam kciuki za Was.
            > > > I za Wasze obrazy - zapachem tęczy malowane...
            > > >
            > > > smile
            >
            > > Przychodzę w dobrej wierze. Witam .
            >
            > Witaj!
            > Dave - in, please! (żadne tam: out!)
            > wink
            >
            > P.S. A jak tam niedźwiedź?
            > wink))
            Odkąd awansowałem , coraz mniej go widuję . Gdzieś się włóczy .
            wink))
            • tyu Re: Witaj Marszałku! 24.07.02, 16:25
              davout_ napisał:

              > tyu napisał:
              >
              > > ... A jak tam niedźwiedź?
              > > wink))

              > Odkąd awansowałem , coraz mniej go widuję . Gdzieś się włóczy .
              >
              > wink))

              Ależ to nie ta bajka! Włóczykij jest w "Muminkach"!
              wink)))
    • Gość: tete do #-a beztekstowego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 15:25

      A Pan Profesor taki mądry, że od razu wie kto pacykarz kto malarz !!!
      Może to właśnie ja pacykarz jestem a Pan - malarz (nawet matematykę
      maluje Pan tak, że niebezpiecznie żywych form nabiera, jędrności, koloru i
      zaczyna pląsać ) smile)))

      smile))) tete

      ps. menażkę mam na pamiątkę ; póki co farby w niej mieszam a mundur zmieniłam
      na odpowiedni mansardowo-atelierowy




    • Gość: tete koledzy malarze, wysoka marszanderio .... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 15:34

      Pacykarstwo i pacynkarstwo zostało wnikliwie omówione w wątkach wojennych.
      Chętnych zapraszam do magazynu. Były wprawdzie próby zdrapywania i
      przemalowywania oraz podmieniania ale ...
      jak napisałam : piękno oparło się próbie i pięknem pozostało, brzydota -
      brzydotą i fałsz - fałszem.

      Ten magazyn na całe szczęście i nieszczęście - funkcjonuje całą dobę !!!

      Historia rozliczy knoty.

      smile))))))) tete
      • Gość: alk Re: dla oglądaczy IP: *.chello.pl 24.07.02, 15:45
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > jak napisałam : piękno oparło się próbie i pięknem pozostało, brzydota -
        > brzydotą i fałsz - fałszem.

        Szkoda że to nie moje:
        "Ja uważam tak. Prawda i piękno to są wartości absolutne, a łączy je
        dialektyka. Może być wstrętna prawda i piękny fałsz. Tak? No a artyzm to jest
        wartość niezależna. Prawda? To była prawda artystyczna o człowieku. Starym.
        Młodym też. Który będzie stary. Jasne?"

        Pozdrawiam! (To moje).
        • Gość: tete Re: dla oglądaczy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 16:02

          Alk,

          o przykładach tej wstrętnej prawdy i pięknego fałszu - ale byłaby dyskusja !!!
          Myślę, że brzydota i piękno bywają bardzo bardzo subiektywne.


          pozdrawiam, smile) tete
        • tyu dla oglądaczy i Alka 24.07.02, 16:24
          Gość portalu: alk napisał(a):

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > > jak napisałam : piękno oparło się próbie i pięknem pozostało, brzydota -
          > > brzydotą i fałsz - fałszem.
          >
          > Szkoda że to nie moje:

          Niemniej jednak głębokie, a nawet jesz-cze głęb-sze!
          wink)

          > "Ja uważam tak. Prawda i piękno to są wartości absolutne, a łączy je
          > dialektyka. Może być wstrętna prawda i piękny fałsz. Tak? No a artyzm to jest
          > wartość niezależna. Prawda? To była prawda artystyczna o człowieku. Starym.
          > Młodym też. Który będzie stary. Jasne?"
          >
          > Pozdrawiam! (To moje).

          I moje też, a co!
          wink))
          • Gość: tete satyrycznie - z innego wątku _______________Tyu IP: *.telan.pl 24.07.02, 17:53

            Tyu,
            to przepisywanie jest takie mozolne wink)
            Natknęłam się na ten tekst kilka dni temu. Ale to chyba stare.
            Może jest ktoś kto nie czytał ?

            tete


            Dlaczego kura przeszła na drugą stronę ulicy ?
            _________________________________________________

            Pani przedszkolanka: Zeby przejsc na druga strone.

            Platon: Dla wazniejszego dobra

            Arystoteles: Taka jest natura kur, ze przekraczaja ulice.

            Karol Marx: To bylo historycznie nie do unikniecia.

            Timothy Leary: Poniewaz to byla jedyna wycieczka, na ktora chcial zezwolic
            kurze rzad.

            Saddam Hussain: To byl nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucic 50
            ton gazu paralizujacego na te kure.

            Ronald Reagan: Zapomnialem.

            Kapitan James T. Kirk: Zeby pуjsc tam, gdzie jeszcze nigdy zadna kura nie byla.

            Hipokrates: Wegen eines Ьberschusses an Trдgheit in ihrer Bauchspeicheldrьse.

            ANDERSEN CONSULTING: Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrazala
            dominujacej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznala wyzwanie w rozwinieciu
            swoich kompetencji, ktуre sa niezbedne do przetrwania na nowych rynkach
            nacechowanych wysoka konkurencja. W partnerskiej wspуlpracy z klientem Andersen
            Consulting pomуgl kurze przemyslec fizyczna strategie dystrybucji i procesуw
            przetwуrstwa. Stosujac Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomуgl kurze
            zastosowac jej umiejetnosci, metodologie, wiedze, kapital i doswiadczenie, w
            celu nakierunkowania pracownikуw, procesуw i technologii kury w ramach Programm-
            Management na wspomaganie jej calosciowej strategii. Andersen Consulting
            zaangazowal zrуznicowane Cross-Spectrum analitykуw ulic i najlepsze kur, jak
            rуwniez doradcуw Andersena z szerokimi doswiadczeniami w przemysle
            transportowym, ktуrzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swуj osobisty
            kapital wiedzy do wspуlnego poziomu i stworzyli synergie, aby osiagnac
            konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrozenie ogуlnoprzedsiebiorczej
            ramy wartosci w procesie drobiowym sredniego szczebla. Spotkanie mialo miejsce
            w parkowej okolicy, aby zapewnic atmosfere testowa, ktуra bazuje na
            strategiach, na ktуrych skupia sie przemysl, i ktуra zaowocowala w jasnej i
            jedynej w swoim rodzaju teorii rynku. Andersen Consulting pomуgl kurze
            przemienic sie, zeby stac sie bardziej kura sukcesu.

            Martin Luther King, JR.: Widze Swiat, w ktуrym wszystkie kury sa wolne i moga
            przekraczac ulice, nie bedac pytanymi o motywy.

            Mojzesz: I Bog zstapil z niebios, i Bog przemowil do kury: "Masz przekroczyc
            ulice!". I kura przekroczyla ulice.

            Fox Mulder: Zobaczyliscie na wlasne oczy, ze kura przekroczyla ulice. Ile kur
            przekraczajacych ulice musicie jeszcze zobaczyc, zanim w to uwierzycie?

            Richard M. Nixon: Kura nie przekroczyla ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyla
            ulicy.

            Machiavelli: Decydujace jest to, ze kura przekroczyla ulice. Kogo interesuja
            powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.

            Jerry Seinfeld: Dlaczego ktos przekracza ulice? Mam na mysli, dlaczego nikomu
            nie przyjdzie na mysl zapytac: "Co do diabla ta kura w ogole tam robila?"

            Freud: Fakt, ze sie w ogole ta sprawa interesujecie, ze kura przekroczyla
            ulice, ujawnia wasza seksualna niepewnosc.

            Bill Gates: Akurat wypuscilem na rynek nowy KuraOffice 2000, ktory nie tylko
            bedzie przekraczal ulice, ale rуwniez bedzie znosil jaja, zarzadzal waznymi
            dokumentami i wyrуwnywal stan waszego konta.

            Oliver Stone: Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyla ulice", tylko "Kto
            przekroczyl ulice w tym samym momencie, kogo przeoczylismy w naszej nienawisci,
            podczas gdy obserwowalismy kure"

            Darwin: Kury zostaly w dluzszym okresie przez nature tak wybrane, ze teraz sa
            genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczac ulice.

            Einstein: Czy to kura przekroczyla ulice, czy tez to ulica sie przesunela pod
            kura, zalezy od waszego punktu odniesienia.

            Budda: Tym pytaniem ujawniasz twoja wlasna kurza nature.

            Ernest Hemingway: Aby umrzec. W deszczu.

            Colonel Sanders: Przeoczylem jakas?

            Bill Clinton: W zadnym momencie nie bylem z ta kura sam na sam.
            • Gość: Mag Re: tez z innego wątku - do Tete IP: *.duke-energy.com 24.07.02, 18:37
              Powtarzam sie, ale na temat przez Ciebie poruszony - piekna i brzydoty (jest do
              fragment odpowiedzi do panny Kunki):
              "...otoz zdarzylo mi sie przeczytac artukul pewnego psychologa, platnego z
              pieniedzy podatnikow amerykanskich, na temat wygladu ludzi i jak tenze wyglad
              oceniany jest jako uroda lub jej brak. Ow psycholog pomierzyl proporcje twarzy
              ludzi uwazanych za pieknych, brzydkich i takich sobie, i stwierdzil, ze tzw.
              piekni ludzie maja odleglosci pomiedzy oczami, ustami i nosem, ustami i oczami,
              dlugosc nosa, itp. najbardziej zblizone do sredniej arytmetycznej, czyli jak
              najbardziej przecietne. Czyli ci, ktorych uwazamy za idealnie pieknych sa po
              prostu idealnie przecietni. Ciekawe, czy sprawa z intelektem wyglada podobnie."

              Cos mi sie wydaje, ze wirus archiwowactwa (zagladania do archiwum) jest
              baaardzo zarazliwy smile Co do naszego widzenia piekna, to niestety, jest to
              subiektywne sad, wiec nie wiem, jak to piekno ma sie ostac. Jedna rzecz wiem na
              pewno - nie chcialabym wygladac tak, jak zabojcze pieknosci z obrazow Rubensa.
              Mag
              • danka.jp Re:Z dedykacją ________bez relatywizmu 24.07.02, 21:37
                Piękno jest Dobrem.
                Dobro jest Pięknem.
                Pięknem jest Miłość.
                Miłość jest Dobrem.
                O miłości słów wiele....
                Słów wiele to szum.
                Najpiękniej szumi morze.
                Wtedy człowiek milczy.
                D.

                • Gość: tete do Danki IP: *.telan.pl 24.07.02, 21:56

                  Słowa garściami
                  sprawdzam
                  ziarenko zostaje
                  ale najważniejsze

                  serdecznie smile)))))) tete
              • tyu To FRAGMENT z innego wątku! Do Mag i Teteteż ;) 24.07.02, 21:45
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Powtarzam sie, ale na temat przez Ciebie poruszony - piekna i brzydoty (jest
                > to fragment odpowiedzi do panny Kunki):
                > "...otoz zdarzylo mi sie przeczytac artukul pewnego psychologa, platnego z
                > pieniedzy podatnikow amerykanskich, na temat wygladu ludzi i jak tenze wyglad
                > oceniany jest jako uroda lub jej brak.Ow psycholog pomierzyl proporcje twarzy
                > ludzi uwazanych za pieknych, brzydkich i takich sobie, i stwierdzil, ze tzw.
                > piekni ludzie maja odleglosci pomiedzy oczami,ustami i nosem,ustami i oczami,
                > dlugosc nosa, itp. najbardziej zblizone do sredniej arytmetycznej, czyli jak
                > najbardziej przecietne. Czyli ci, ktorych uwazamy za idealnie pieknych sa po
                > prostu idealnie przecietni.Ciekawe,czy sprawa z intelektem wyglada podobnie."
                >
                > Cos mi sie wydaje, ze wirus archiwowactwa (zagladania do archiwum) jest
                > baaardzo zarazliwy smile Co do naszego widzenia piekna, to niestety, jest to
                > subiektywne sad, wiec nie wiem, jak to piekno ma sie ostac.Jedna rzecz wiem na
                > pewno - nie chcialabym wygladac tak, jak zabojcze pieknosci z obrazow Rubensa.
                > Mag


                Mag!
                Widzę, że wciąż z upodobaniem lansujesz przecietniactwo. A ja W TYM SAMYM WĄTKU
                wykazałem Ci, że nie jest tak, jak piszesz, tylko zupełnie inaczej.
                Jak?
                A ulegnij na chwilę archiwowactwu, to się dowiesz. wink)
                I myślę, że podobnie jest z intelektem. Miernota, jako kanon intelektu???
                Brrr...

                Co do Rubensa.
                Chyba TEŻ podobnie, choć tutaj ta "mierność" wyrazniej już daje o sobie znać.
                Ja np. preferuję coś pomiędzy kształtami rubensoidalnymi a anorektoidalnymi.
                Niestety - nie potrafię dokładnie wskazać punktu...


                Tete!
                Jak to było? Ctrl A, Ctrl C ... Ctrl V. Itd.
                Już jakoś idzie, prawda?
                wink))
                • Gość: tete a tu do Tyu IP: *.telan.pl 24.07.02, 21:58

                  To znaczy, że o tej kurze stare było ???? sad((((((((

                  Ale nie chcesz mi zrobić przykrości ...


                  smile)))) tete (już mi nie podpowiadaj - przeciez umiem)
                  • tyu Re: a tu do Tete! 25.07.02, 10:04
                    Gość portalu: tete napisał(a):
                    >
                    > To znaczy, że o tej kurze stare było ???? sad((((((((

                    Oj, zalotnica! Jak to zręcznie dopomina się komplementów!
                    A a propos słowa "stare" - wszechstronnie rozumianego zresztą, nie tylko jako
                    oceny wieku dowcipu - po czym poznaje się wiek kury? Po zębach.
                    Bo jeśli stracisz ząb podczas konsumpcji kury, to znaczy, że była bardzo
                    stara...
                    O TEJ kurze DOPIERO było stare!

                    > Ale nie chcesz mi zrobić przykrości ...

                    To fakt. Od czasu wymiany wierszy - nie.
                    Nawiasem - czy pamiętasz jeszcze któryś z nich?

                    > smile)))) tete (już mi nie podpowiadaj - przeciez umiem)

                    ...przecież wiem!
                    I DLATEGO podpowiadam.
                    wink)
                • Gość: Mag Re: To FRAGMENT z innego wątku! Do Tyu IP: *.duke-energy.com 24.07.02, 22:09
                  tyu napisał:

                  > Widzę, że wciąż z upodobaniem lansujesz przecietniactwo.
                  Alez bron Boze !!! Jak moglabym, skoro sama jestem nie-przecietna smile)) A
                  wogole, to miala byc ironia, tylko nikt mnie nie rozumie sad

                  > I myślę, że podobnie jest z intelektem. Miernota, jako kanon intelektu???
                  > Brrr...
                  Tez sie zgadzam.

                  > Co do Rubensa.
                  > Chyba TEŻ podobnie, choć tutaj ta "mierność" wyrazniej już daje o sobie znać.
                  > Ja np. preferuję coś pomiędzy kształtami rubensoidalnymi a anorektoidalnymi.
                  > Niestety - nie potrafię dokładnie wskazać punktu...
                  To robi z Ciebie wielbiciela prawie wszystkich pieknosci smile
                  • tyu Re: To FRAGMENT z innego wątku! Do Mag 25.07.02, 09:56
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > tyu napisał:
                    >
                    > > Widzę, że wciąż z upodobaniem lansujesz przecietniactwo.
                    > Alez bron Boze !!! Jak moglabym, skoro sama jestem nie-przecietna smile)) A
                    > wogole, to miala byc ironia, tylko nikt mnie nie rozumie sad

                    Jak to nikt?! JA Cię rozumiem!


                    > > I myślę, że podobnie jest z intelektem. Miernota, jako kanon intelektu???
                    > > Brrr...
                    > Tez sie zgadzam.

                    No proszę! Czyli - jak wyżej. A nawet vice versa, mam nadzieję?


                    > > Co do Rubensa.
                    > > Chyba TEŻ podobnie,choć tutaj ta "mierność" wyrazniej już daje o sobie znać.
                    > > Ja np.preferuję coś pomiędzy kształtami rubensoidalnymi a anorektoidalnymi.
                    > > Niestety - nie potrafię dokładnie wskazać punktu...
                    > To robi z Ciebie wielbiciela prawie wszystkich pieknosci smile

                    Nie PRAWIE, tylko WSZYSTKICH!
                    Powiedz sama: jak podstawowe często znaczenie ma w ocenie urody: blask oczu,
                    zaraźliwość śmiechu, sposób klepnięcia w ramię...
                    Albo - też bynajmniej nierzadko - ich BRAK.
                    Gdzie tu miejsce na przeciętność!

                    Pozdrawiam!
                    wink)
                    • Gość: 3 Re: To FRAGMENT z innego wątku! Do Mag IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.07.02, 10:00
                      tyu napisał:

                      > Gość portalu: Mag napisał(a):
                      >
                      > > tyu napisał:
                      > Nie PRAWIE, tylko WSZYSTKICH!

                      A... to sie akurat zgadza.Taki wybredny.
              • Gość: tete do Mag IP: *.telan.pl 24.07.02, 21:50

                Można taką zabawną próbę zrobić : znależć zdjęcie en face (swoje !!!)- równą
                linią "podzielić twarz" na dwie połowy wzdłuż grzbietu nosa a następnie
                przystawić zwierciadełko i ... obejrzeć - raz jedną buzię raz drugą.
                Im więcej asymetrii (nawet niedostrzegalnej) w twarzy - tym bardziej się
                różnią.

                pozdrawiam serdecznie, smile) tete

                ps. a dzieweczką z wieków średnich ???? (podgolone czółko i brwi - to było
                dążenie do osiągnięcia właściwej urody !!!)
                • Gość: Mag Re: do Tete IP: *.duke-energy.com 24.07.02, 22:12
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > ps. a dzieweczką z wieków średnich ???? (podgolone czółko i brwi - to było
                  > dążenie do osiągnięcia właściwej urody !!!)

                  Eeee, chyba nie, juz wole swoja obecna twarz bez specjalnego retuszu.
    • Gość: tete w związku ze sporą nerwowością ....... IP: *.telan.pl 24.07.02, 22:36

      i pojawiającymi się negatywnymi komunikatami o pacykarzach .......

      Niektóre tytuły wątków na forum rzeczywiście przypominają napisy
      na murach. Ale bywają artystyczne grafitti.


      wink) tete





    • Gość: tete do Przyjaciół IP: *.telan.pl 25.07.02, 08:12

      Hiacyncie, Carmino, Tumisiu, Abe, Nurni, Orange, Kratesie, Perli - którzy
      jesteście w tej chwili - daleko,
      Witku, Tyu, Mag, #-u, którzy jesteście bliżej ...

      pozdrawiam Was serdecznie,

      Wydawało mi się, ze czas na refleksję - ale działa nie milkną ...

      smile)))))))))))))) tete
      • Gość: # Re: do Przyjaciół IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.07.02, 09:19
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Hiacyncie, Carmino, Tumisiu, Abe, Nurni, Orange, Kratesie, Perli - którzy
        > jesteście w tej chwili - daleko,
        > Witku, Tyu, Mag, #-u, którzy jesteście bliżej ...
        >
        > pozdrawiam Was serdecznie,
        >
        > Wydawało mi się, ze czas na refleksję - ale działa nie milkną ...
        >
        > smile)))))))))))))) tete

        Hiacyncie na poczatku, #-u na koncu przywolania!
        Gdyby nie - ledwo dostrzegalne dla wiekszosci, niezwykle rzadko objawiajace sie
        i subtelnie kamuflowane, me leciutkie upodobanie do przewrotnosci, teorii
        spiskowych wyjasniajacych zbytnie oczywistosi i budowania pradoksalnych teorii
        - popadlbym w nastroj godny uleglemu muzy artysty a nie herosa dawno
        juz po pozegnaniu z nadzieja tchorzy.

        A tak mam teorie FILO 'first in last out".
        .............................
        Chodzi "of cause" o narzad milosci!
        Pytana spudentka medycyny na egzaminie, odpowiada pytaniem "meski czy zenski"
        A student opisuje - "serce"!

        Kolor, koloryt, ryt,.... barwa, nasycenie... przenikanie, kontur, kreska,
        zmiekczenie nieostrosci...wybuch palety slonca zza porannej mgly...

        ----> Luka zaraz przysle doktora a Perla rozdmucha worki pierza!

        A mnie szlo tylko o wprowadzenie sie we wlasciwy nastroj by
        moc zbic teze:

        "Prawda i piękno to są wartości absolutne, a łączy je
        dialektyka. Może być wstrętna prawda i piękny fałsz. Tak? No a artyzm to jest
        wartość niezależna. Prawda? To była prawda artystyczna o człowieku. Starym.
        Młodym też. Który będzie stary. Jasne?"
        ###########################################################################
        Prawda nie moze byc "wstretna"! I falsz nie moze by "piekny"!

        To moze byc tylko PIEKNA prawda o WSTRETNYM falszu, ktory udawalal piekno!
        ###########################################################################

        Wyszlo! Bez tego nastroju, na zimno, nigdy bym na taki oczywisty dowod nie
        wpadl!
        • tyu Do Przyjaciół, w tym Tete i Hasza (rety!) 25.07.02, 10:18
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > > Hiacyncie, Carmino, Tumisiu, Abe, Nurni, Orange, Kratesie, Perli - którzy
          > > jesteście w tej chwili - daleko,
          > > Witku, Tyu, Mag, #-u, którzy jesteście bliżej ...
          > >
          > > pozdrawiam Was serdecznie,
          > >
          > > Wydawało mi się, ze czas na refleksję - ale działa nie milkną ...
          > >
          > > smile)))))))))))))) tete


          ...ale KIEDYŚ wreszcie zamilkną!
          Byle mięsa armatniego oszczędzać już na czas pokoju, miecze na lemiesze (albo i
          na pędzle) przekuwać - a kiedyś całość złoży się sama.
          Wytrwaj! I pozdrawiam wzajemnie
          smile)))))))))))))))))))))))))
          i jeszcze serdeczniej, niż Ty (policz, jeśli nie wierzysz!)
          wink


          A do Hasza:

          Ty na KOŃCU listy Tete? To ŚWIETNIE! To przecież KAPITAN schodzi ostatni -
          widocznie nie tylko z okrętu (np. po przybiciu do którejś z wysp Morza
          Egejskiego), ale i z klawiatury!

          A dalej piszesz:
          > Prawda nie moze byc "wstretna"! I falsz nie moze by "piekny"!
          >
          > To moze byc tylko PIEKNA prawda o WSTRETNYM falszu, ktory udawal piekno!

          I chyba coś w tym jest.
          Prawda może być PRZYKRA, TRUDNA do akceptacji, ale fałsz może mieć tylko, co
          najwyżej, POZORY piękna.
          Bo jednym z ATRYBUTÓW piękna jest właśnie prawda.

          Bądź pozdrowiony i Ty, również ode mnie!
      • witekjs Re: do Przyjaciół 25.07.02, 10:20
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Hiacyncie, Carmino, Tumisiu, Abe, Nurni, Orange, Kratesie, Perli - którzy
        > jesteście w tej chwili - daleko,
        > Witku, Tyu, Mag, #-u, którzy jesteście bliżej ...
        >
        > pozdrawiam Was serdecznie,
        >
        > Wydawało mi się, ze czas na refleksję - ale działa nie milkną ...
        >
        > smile)))))))))))))) tete
        ____________________________
        Droga Tete. To nie są działa.Ja ich na pewno nie wyciągam. To wszystko co się
        stało wymaga spokojnego skomentowania oraz natychmiastowego sprzeciwu na
        wypowiedzi, które nie prowadzą do zaprzestania przemocy.
        Nie mogłem wypowiedzieć się wcześniej a w żadnym wypadku nie chciałem żeby moje
        milczenie potraktowano jako akceptację brutalnych wypowiedzi w Forum.O to
        toczyła się, dla mnie ta "wojna".
        Nigdy nie byłem najlepszy w prowadzeniu rozmów w typowm kwietnym wątku.Często z
        przyjemnością tam zglądałem.Pewniej czułem się w bardziej "merytorycznych"
        dyskusjach.Tutaj też czasami chetnie się pojawię z nadzieją, że wróci Carmina i
        inne, wymienione przez Ciebie osoby, dla których tak jak i Ciebie z
        przyjemnością otwieram komputer.
        Pozdrawiam serdecznie.Witek
        • tyu Re: do Przyjaciół, w tym Witka 25.07.02, 10:57
          witekjs napisał:

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > >
          > > Hiacyncie, Carmino, Tumisiu, Abe, Nurni, Orange, Kratesie, Perli - którzy
          > > jesteście w tej chwili - daleko,
          > > Witku, Tyu, Mag, #-u, którzy jesteście bliżej ...
          > >
          > > pozdrawiam Was serdecznie,
          > >
          > > Wydawało mi się, ze czas na refleksję - ale działa nie milkną ...
          > >
          > > smile)))))))))))))) tete
          > ____________________________
          > Droga Tete. To nie są działa.Ja ich na pewno nie wyciągam. To wszystko co się
          > stało wymaga spokojnego skomentowania oraz natychmiastowego sprzeciwu na
          > wypowiedzi, które nie prowadzą do zaprzestania przemocy.
          > Nie mogłem wypowiedzieć się wcześniej a w żadnym wypadku nie chciałem żeby
          > moje milczenie potraktowano jako akceptację brutalnych wypowiedzi w Forum. O
          > to toczyła się, dla mnie ta "wojna".
          > Nigdy nie byłem najlepszy w prowadzeniu rozmów w typowm kwietnym wątku.Często
          > z przyjemnością tam zglądałem.Pewniej czułem się w bardziej "merytorycznych"
          > dyskusjach.Tutaj też czasami chetnie się pojawię z nadzieją, że wróci Carmina
          > i inne, wymienione przez Ciebie osoby, dla których tak jak i Ciebie z
          > przyjemnością otwieram komputer.
          > Pozdrawiam serdecznie.Witek


          Witaj i tu, Witku! (Bo TAM już pozdrowiłem.)
          I - a propos innych osób. Tete pisze m.in. o Abe, która - cichutko -
          stwierdziła, że ponownie odchodzi. Chyba nie dopuścimy?
          Przecież szczęście jest już tak blisko...
        • Gość: tete i ja także z nadzieją na powrót ...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 11:03

          tych, którzy czasem gościli !!!!

          #- a mądre słowa :

          "To moze byc tylko PIEKNA prawda o WSTRETNYM falszu, ktory udawalal piekno!"

          Kiedyś w carminowych (i nie tylko !) wątkach - sami stworzyliśmy coś w rodzaju
          azylu, który dawał ciepło, serdeczność - dla poszukujących wytchnienia po
          bitwach forumowych i realnych. Zanurzaliśmy się w bajkach, wspomnieniach,
          żartobliwie snuliśmy pomysły na rzeczywistość, budowaliśmy zamki i twierdze,
          przeskakiwaliśmy pagórki i pływaliśmy w jeziorach.

          Dla jednych była to zabawa konwencją, krótki przystanek na uśmiech (i śmiech),
          dla innych ważny kawałek życia - wirtualny - ale z prawdziwymi emocjami.

          Czekam na powrót Przyjaciół z nadzieją, że wróci dawna serdeczność i ciepłe
          słowa.

          smile))))))) tete
          • krates.8 Jeszcze pożyjemy... 8) 25.07.02, 12:24
            pod pseudonimem
            dobrym o prawdzie ładnej
            będzie przyjemnie
            dać się unosić
            nowym falom na morzu
            znanym od zawsze


            Pozdrawiam, dziękuję za pamięć. Też czekam. Gdybyż
            wróciła... Lecz jeśli nie wróci...
            K.8


            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > tych, którzy czasem gościli !!!!
            >
            > #- a mądre słowa :
            >
            > "To moze byc tylko PIEKNA prawda o WSTRETNYM falszu, ktory udawalal piekno!"
            >
            > Kiedyś w carminowych (i nie tylko !) wątkach - sami stworzyliśmy coś w
            rodzaju
            >
            > azylu, który dawał ciepło, serdeczność - dla poszukujących wytchnienia po
            > bitwach forumowych i realnych. Zanurzaliśmy się w bajkach, wspomnieniach,
            > żartobliwie snuliśmy pomysły na rzeczywistość, budowaliśmy zamki i twierdze,
            > przeskakiwaliśmy pagórki i pływaliśmy w jeziorach.
            >
            > Dla jednych była to zabawa konwencją, krótki przystanek na uśmiech (i
            śmiech),
            > dla innych ważny kawałek życia - wirtualny - ale z prawdziwymi emocjami.
            >
            > Czekam na powrót Przyjaciół z nadzieją, że wróci dawna serdeczność i ciepłe
            > słowa.
            >
            > smile))))))) tete
            • Gość: tete Re: Jeszcze pożyjemy... 8) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:39
              krates.8 napisał:

              > pod pseudonimem
              > dobrym o prawdzie ładnej
              > będzie przyjemnie
              > dać się unosić
              > nowym falom na morzu
              > znanym od zawsze
              >
              >
              > Pozdrawiam, dziękuję za pamięć. Też czekam. Gdybyż
              > wróciła... Lecz jeśli nie wróci...


              Kratesie,
              wątek może być oczekujący ...
              taki rodzaj "poczekalni" - zanim wsiądzie się do "carminowego pociągu", na
              który ja też mam wielką nadzieję.
              Oczywiście - jeśli ktoś będzie chciał tu poczekać.

              Długo jej nie było - a wojenne zmagania uświadomiły mi jeszcze raz -jak ważną
              była tu postacią - ile ciepła i koloru potrafiła wnieść swoim pisaniem.


              pozdrawiam serdecznie, smile) tete
            • Gość: nurni Krates!!!!__________wszelki duch!...pzdr ______nt IP: 62.233.167.* 03.08.02, 17:04
          • Gość: jerry Re: i ja także z nadzieją na powrót ...... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 12:34
            Witaj Tete

            Dawnom nie bawił i z niejakim zdziwieniem wśród pożogi i zgliszcz się poruszam.
            Królowa Tete w zbroji smile!!! Porzuciła ogrody elizejskie, z rzadka tylko,
            z pospiechem herbatki serwuje, wojenną gorączką ogarnięta. To ja przycupnę na
            moment i hobbickim zwyczajem, nawet w najgorszej zawierusze skromny kilkudaniowy
            zaledwie posiłek zaproponuję z dużą ilością wina i fajkowym zielem smile
            Może jeszcze z discmana na baterie (elektrownie już dawno zniszczone )
            cioteczka Janis na okrasę .

            Pozdrawiam nieustająco , jerry

            • Gość: tete Jerry !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:50

              Jak świeży podmuch wiatru !!!

              Ja tu "mantruję" Cockera pod nosem ale nawet Cię nie pozdrawiałam - bo już tak
              strasznie dawno Jerry !!!!

              Siedziałam "patrząc się w ogryzek" smile))))))) w tej poczekalni, pełnej paczek
              i walizek smile)))))

              Drogi Jerry ! życie wraca z Przyjaciółmi - nawet gdy na małą chwilkę
              wpadną - pozostanie po nich ślad w sercu - na długo.

              serdecznie Cię pozdrawiam, smile) tete

            • Gość: tete Jerry !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:55

              Jak świeży podmuch wiatru !!!

              Ja tu "mantruję" Cockera pod nosem ale nawet Cię nie pozdrawiałam - bo już tak
              strasznie dawno Jerry !!!!

              Siedziałam "patrząc się w ogryzek" smile))))))) w tej poczekalni, pełnej paczek
              i walizek smile)))))

              Drogi Jerry ! życie wraca z Przyjaciółmi - nawet gdy na małą chwilkę
              wpadną - pozostanie po nich ślad w sercu - na długo.

              serdecznie Cię pozdrawiam, smile) tete

              • tyu Jerry !!!_Wszelki(e) duch(y)! 25.07.02, 13:13
                Gość portalu: tete napisał(a):
                >
                > Jak świeży podmuch wiatru !!!
                >
                > Ja tu "mantruję" Cockera pod nosem ale nawet Cię nie pozdrawiałam - bo już
                > tak strasznie dawno Jerry !!!!
                >
                > Siedziałam "patrząc się w ogryzek" smile))))))) w tej poczekalni, pełnej paczek
                > i walizek smile)))))
                >
                > Drogi Jerry ! życie wraca z Przyjaciółmi - nawet gdy na małą chwilkę
                > wpadną - pozostanie po nich ślad w sercu - na długo.
                >
                > serdecznie Cię pozdrawiam, smile) tete


                A ja przyłączam się!!!
                Jak to było, Jerry?
                ***************************
                smile)))))))))))))))))))))))))
                itd.

                A - ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ostatnio tyle osób wróciło -
                pozwolę sobie na chwilę marzeń.

                Gdyby tak jeszcze:

                Luzer - tyle już miesięcy,
                Róża - też chyba próżna nadzieja,
                Al - odszedł, wrócił i znów znikł,
                ale również:
                Ewa - tak dawne czasy!
                Profan - mignęła i...
                Liman - chyba gdzieś kiedyś?
                JB - choć mało mieliśmy wspólnego...

                Kto dopowie?
                Byle nie zrobił się z tego jakiś apel poległych...
                wink)
              • Gość: # Do przyjaciol Korali nie...! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.07.02, 13:25
                • Gość: alk Z Montaigne'a IP: *.chello.pl 25.07.02, 18:17
                  Rozdział z Prób pt. Jako szaleństwem jest wyrok o prawdzie i fałszu zdawać na
                  sąd naszego rozumu: ..."Skoroście bowiem, wedle swego pięknego rozumu, ustalili
                  granice prawdy i kłamswa, a okaże się, że musicie z konieczności uwierzyć w
                  rzeczy, które są jeszcze osobliwsze niż to, czemu przeczycie, oto tym samym
                  jesteście zniewoleni odrzucić te ustalone przez was granice prawdy i fałszu!"
                  Niektórym takie zniewolenie nie przeszkadza. Cóż. Może to żyć łatwiej. W końcu
                  człowiek - trzciną... Ale jeżeli za Pascalem uważać, że myślącą? "Myśleć,
                  myśleć!" - to cytat z Dobranocki.
                  Acha, a piękny fałsz i ohydna prawda to fraza z "Rejsu". W końcu to kumedia,
                  ludzie, nie przejmujcie się więc tak takim paradoksem!
                  Niech będzie, dorzucę Cycerona: Ut necesse est, lancem in libra, ponderibus
                  impositis deprimi; sic animum perspicuis cedere.
                  Praszczajtie, druzja... uchodim zawtra w morie...
                  • Gość: tete Re: Z Montaigne'a IP: *.telan.pl 25.07.02, 20:00



                    za Alkiem (też Montaigne)

                    (...) jest rzeczą niezbędną wypożyczać siebie innym, wszakże dawać siebie
                    należy jedynie samemu sobie.


                    Wypożyczamy ???

                    smile)))) tete



                    • Gość: alk Re: Z Pascala IP: *.chello.pl 26.07.02, 15:25
                      Tete, dziękuję za refleksję. A przy okazji za "Myślami": "Nie w Montaigne'u,
                      ale w sobie znajduję wszystko, co tam widzę"...
                      "... Trzeba znać siebie samego; gdyby to nie posłużyło do znalezienia prawdy,
                      służy przynajmniej do wytyczenia własnego życia, a nie ma nic godziwszego".
                      Na szczęście nie ma upału, umysł się więc nie przegrzewa od pofilozofowania
                      przedwieczornym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka