Dodaj do ulubionych

Eichmann też nie był przestępcą...

24.06.05, 18:33

--aż do 1962 roku, kiedy został skazany. Co za tym idzie, do tego czasu
gazowanie Zydów nie było przestępstwem. Natomiast już po 1962 roku mordowanie
Żydów stało się przestępstwem.
-----------------------------------------
Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
(c) bzyk7
Obserwuj wątek
    • patience Tu juz zaczynasz podbredzac;)) 24.06.05, 18:35
      Z twojej teorii wynika, ze na przyklad jesli sie nie zlapie zlodzieja, to
      zlodziejstwo nie jest przestepstwem. Troche za daleko idacy wniosekbig_grin
      • porter11 Re: Tu juz zaczynasz podbredzac;)) 24.06.05, 19:20

        Sorry, ale to nie ja. To wysoki sąd. Jeżeli przestępcą czyni sprawcę czynu
        skazanie prawomocnyym wyrokiem, to czyn przestępstwem czyni uznanie go za
        takowe przez sąd. A do 62 roku nikt czynu Eichmanna nie uznał za przestępstwo.
        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • patience Oj nie... 24.06.05, 19:56
          Oj nie... mowiac jak najprosciej, kwalifikacja danego czynu jako przestepstwo
          lub nie, nie zalezy od tego czy ten czyn zostanie popelniony
          • rycho7 sinus crimens sine leges 24.06.05, 20:20
            Czy jak tam to po lacinie brzmi. Zasada prawa rzymskiego. Nie ma przestepstwa
            bez karnego zagrozenia czynu.

            patience napisała:

            > A kradziez rowera jest przestepstwem, obojetnie co ty tam w zyciu
            > zrobisz, ukradniesz czy niewink

            Stale mam problemy z zakwalifikowaniem Helgi jako prawnika. Jako mego adwokata
            na pewno bym jej nie zatrudnil (za duzo czasu poswieca ona forum). Kradziez
            jest przestepstwem jedynie dlatego, ze prawodawca nie lubi takich czynow przed
            ich popelnieniem i wyraza to w opublikowanym prawie. Ale ja nie ukradlem roweru
            do czasu gdy sad nie uzna dowodow. 1000 rowerow w moim garazu jest efektem
            kreacjonizmu. Ulungly sie z brudu.
      • tonquelec Re: Tu juz zaczynasz podbredzac;)) 24.06.05, 19:31
        Na tym właśnie polega absurdalność wiadomego wyroku.
        Jeśli ktoś mi zarąbie portfel na ulicy i zacznie uciekać to nie moge
        krzyczeć: "Łapać złodzieja!", bo jeszcze mnie oskarży o zniewage, bo on
        przecież nie ma prawomocnego wyroku skazującego go za kradzież...
        • rycho7 znajac taktyke kieszonkowcow to Ty popelniasz 24.06.05, 20:26
          przestepstwo.

          tonquelec napisał:

          > Jeśli ktoś mi zarąbie portfel na ulicy i zacznie uciekać to nie moge
          > krzyczeć: "Łapać złodzieja!", bo jeszcze mnie oskarży o zniewage, bo on
          > przecież nie ma prawomocnego wyroku skazującego go za kradzież...

          Jak ktos ukradnie Cio portfel to nie gon tego ktory ucieka. Ich jest conajmniej
          trzech. Portfel "nie ucieka". Moze Ci nawet pomoc. Oproznic nastepne kieszenie.

          U uciekajacego nie ma nic. Wiec popelnisz przestepstwo.
          • tonquelec znaczy się pomagających przy kradzieży 24.06.05, 20:38
            Czyli biorących współudział w przestępstwie, nie można nazwać przestepcami?
            Ciekawe.

            BTW dzięki za dobre rady, znasz z autopsji?
      • galba Jeśli mnie pamięć nie myli... 24.06.05, 20:09
        > Z twojej teorii wynika, ze na przyklad jesli sie nie zlapie zlodzieja, to
        > zlodziejstwo nie jest przestepstwem. Troche za daleko idacy wniosekbig_grin

        ... jeszcze 5 godzin temu tak właśnie twierdziłaś kłamliwa propagandystko.

        G.
    • nitka34 Re: Eichmann też nie był przestępcą... 24.06.05, 18:45
      Nie bardzo wiem o co Ci chodzi ,Kaczyński też dopiero teraz został skazany.Do
      tej pory był kandydatem na prezydenta.
      • patience Re: Wiedzy obywatelskiej nigdy dosyc... 24.06.05, 19:10
        To w sumie moglyby byc bardzo interesujace badania naukowe, jesli chodzi o
        zakres personalizacji prawa we wspolczesnej, polskiej opinii publicznej. Chodzi
        o utozsamienie prawa z osoba lub funkcja publiczna. Poniekad prawo ma swoja
        historie, roznie to bywalo w dziejach. Na przyklad zrodlem prawa mogla byc wola
        monarchy. Totalitaryzmy hitlerowski i stalinowski zeszly nawet glebiej, bo osoba
        wodza nie tylko byla zrodlem prawa, ale samym prawem, jego sitota i trescia. No
        a jak to jest z Kaczucha w dniu dzisiejszym? Czy dla milosnikow Kaczuchy wyrok
        skazujacy Kaczuche musi byc rownoznaczny z naduzyciem? Ano, czy aby na pewno
        zrodlem prawa w dzisiejszej Polsce jest Kaczor osobiscie? To po ch.. konstytucja?
        • porter11 Re: Wiedzy obywatelskiej nigdy dosyc... 24.06.05, 19:26

          A co w tym ciekawego? Przestępca jest przestępcą, bo popełnia przestępstwo, a
          nie dlatego, że sąd go skaże. Wysoki sąd osmieszył sie na całego w tej sprawie.
          To juz Bułhakow w "Mastier i Margarita" wyłożył na przykładzie
          Dostojewskiego,co czyni pisarza pisarzem. Służę stosownym cytatem:

          - Proszę okazać legitymacje! - powiedziała patrząc ze zdziwieniem na binokle
          Korowiowa jak również na prymus Behemota oraz na rozdarty rękaw tego ostatniego.
          - Tysiąckrotnie przepraszam, jakie legitymacje? - zapytał zdziwiony Korowiow.
          - Panowie jesteście pisarzami? - teraz z kolei pytała obywatelka.
          - Bez wątpienia - z godnością odpowiedział Korowiow.
          - Proszą okazać legitymacje - powtórzyła obywatelka.
          - ślicznotko moja... - zaczął tkliwie Korowiow.
          - Nie jestem ślicznotką - przerwała mu obywatelka.
          - O, jakże tego żałuję - rozczarowanym głosem powiedział Korowiow, a następnie
          mówił dalej. - No cóż, jeśli pani sobie tego nie życzy, to nie musi pani być
          ślicznotką, chociaż byłoby to nader przyjemne. Więc, żeby upewnić się, że
          Dostojewski jest pisarzem, należy od niego żądać okazania legitymacji? Niechże
          pani weźmie dowolne pięć stron pierwszej lepszej jego powieści, a przekona się
          pani, że ma pani do czynienia z pisarzem. Zresztą przypuszczam, że Dostojewski
          w ogóle żadnej legitymacji nie miał!
          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • karlin To dość ciekawa sprawa, dlaczego 24.06.05, 19:48
            sąd odrzucił wszystkie dowody Kaczyńskiego, mające na celu udowodnienie, iż
            słowa "przestępca" użył słusznie. W jakimkolwiek z jego znaczeń. Przecież
            przyjęcie dowodu nie oznacza jeszcze wydania wyroku. A może by oznaczało?

            "Wygodniejsze" (dla medialnego ostrzału) było spreparowanie sentencyjnego
            kuriozum, którego sądowi kolejnej instancji raczej trudno będzie podtrzymać. A
            może o to chodziło?

            Perfidny Kaczor....
            • patience To prawdopodobnie proste 24.06.05, 20:19
              Nie wiem co prawda skad czerpiesz wiedze o dowodach odrzucanych przez sad, bo
              nie znalazlam takiej informacji w gazetach, ale przyjmijmy ze sad cos odrzucil.
              No to trzeba spradzic co odrzucil. Nie wszystko przedstawiane przez strone
              miesci sie w temacie sprawy. Jesli na przyklad Kaczucha dostarczal wysakiemu
              sadowi opinie roznych ludzi ze Wachowski jest obrzydliwie niemoralnym
              osobniekiem, to wysokiego sadu to slusznie nie obchodzilo. Wysoki sad zgodnie z
              obowiazujacymi go normami mogl przyjac tylko i wylacznie dowody na okolicznosc
              czy Wachowski byl wielokrotnym przestepca. A tych kaczucha nie potrafila
              zgromadzic bedac na stanowisku ministra i majac pod soba caly wymiar
              sprawiedliwosci. Pokraka kompletna, nieudacznik i prawny analfabeta, jesli to
              istotnie tak jest jak to przedstawiasz.
              • karlin Helga wyznaje Kaczorowi swoje uczucia 24.06.05, 20:26
                czy przedstawia dowody?

                -------------------------------------------
                patience napisała:

                "Pokraka kompletna, nieudacznik i prawny analfabeta"
              • porter11 Re: To prawdopodobnie proste 24.06.05, 22:45
                Mam takie proste pytanie: jak oceniałabyś ministra sprawiedliwości, który
                wykorzystywałby stanowisko do ścigania drobnych rzezimieszków, zamiast np
                mafiozów?
                Sąd oparł sie na karkołomnej tezie, że przestępcą czyni wyrok skazujący, a nie
                sprawstwo czynu. Nic zatem dziwnego, że nie chciał dociekać, co zrobił
                Wachowski i odrzucał dowody świadczące o tym, że popełniał przestępstwa.
                Jednak ta teza jest anbsurdalna, bo załóżmy, że dwaj bandyci napadli na bank,
                obaj strzelali do ludzi, każdy z nich zabił, obaj zostali skazani, ale jeden z
                nich powiesił sie tuż przed uprawomocnieniem sie wyroku w celi. No i ten jeden
                nie był w myśl opinii wysokiego sądu przestępcą.

                -----------------------------------------
                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                (c) bzyk7
                • patience Re: To prawdopodobnie proste 24.06.05, 23:04
                  Teza nie jest karkolomna tylko powszechnie obowiazujaca we wszystkich panstwach
                  demokratycznych jak leci. Zasada domniemania niewinnosci rowniez. Pewien poziom
                  napiecia pomiedzy zasadami moralnymi a prawem tez jest rzecza powszechna, bo
                  prawo dotyczy rozstrzygniec praktycznych tu i teraz, a moralnosc to etyka,
                  jakies absoluty i w ogole sprawy nie na moj niefilozoficzny rozum. Problemy sie
                  zaczynaja dopiero kiedy napiecie pomiedzy moralnoscia a prawem staje sie zbyt
                  duze. Ta sytuacja jest na ogol wykorzystywana przez roznych cynicznych lobuzow,
                  ktorzy pretenduja do roli osobistych agentow ladu i sprawiedliwosci. Cos w
                  rodzaju personifikacji prawa. A realia sa takie, tu sie chyba zgodzimy, ze w
                  polsce jest daleko posunieta korupcja systemowa oraz waskie kominy kariery,
                  niemal calkowicie zatkane dla osob spoza biznesowo-politycznych 'familii". W tym
                  wszystkim oba kaczuchy czuja sie jak ryby w wodzie. Wysokie i bardzo wysokie
                  stanowiska w panstwie, dzialalnosc partyjna, samorzady lokalne i tak dalej. Jak
                  to moze byc, ze gosc ktory byl ministrem sprawiedliwosci i uwaza sie za
                  wybitnego specjaliste od kazdego rodzaju prawa, od konstytucyjnego po karne, nie
                  wie, ze od sadu nie moze wymagac zmiany funkcjonujacych przepisow, bo to
                  znajduje sie poza kompetencja sadu? Moze on jest patentowy duren edukowany w
                  lasach kabackich. Ale rownie dobrze to moze byc cwany socjotechniczny ruch na
                  zimno, ktory go ustawi jako przesladowanego biedaczka a zarazem zbawce narodu,
                  ktory osobiscie poprowadzi krucjate i zrobi porzadek, bez sadow, tylko za pomoca
                  cholera wie czego, trybunalow rewolucyjnych?

                  Nie nalezy projektowac wlasnego zapotrzebowania na sprawiedliwosc na osoby, bo
                  to najpewniejszy sposob, zeby sie powaznie rozczarowac. Kaczucha nie pojawil sie
                  na scenie politycznej tu i terraz. Jest wybitnym budowniczym tego popapranego
                  systemu i wlasnie walczy zeby sie znalezc na jego szczycie. Nie chce mi sie
                  nawet po raz kolejny mowic o tych utajnianych procesach i roznych zjawiskach, na
                  ktore jako minister mial wplyw, ale go nie ruszalo. Nie chce mi sie rowniez po
                  raz kolejny mowic, ze jesli prawo niedobre, to zmiany powinny przeprowadzac
                  parlamenty a nie sedziowie. W sumie od 15 lat polskie spoleczenstwo jest od 15
                  lat robione w bambusa przez dokladnie tych samych cwaniakow, tylko w
                  urozmaiconych konfiguracjach i z uzyciem rozmaitego nazewnictwa. A jak widac po
                  reakcjach na ten wyrok na Kaczuche, to zaufanie ludzi potrafi byc bezgraniczne.
                  Czy naprawde sadzisz ze facet uchylajacy sie od prawoimocnego wyroku szanuje
                  prawo i ma wole zaprowadzac sprawiedliwe normy prawne!??
                  • porter11 Re: To prawdopodobnie proste 24.06.05, 23:39
                    > Teza nie jest karkolomna tylko powszechnie obowiazujaca we wszystkich
                    panstwach
                    > demokratycznych jak leci.

                    To zwykłe kłamstwo. Ostatnio jakas Polka okradła kilka gwiazd hollywoodzkich (w
                    tym Isabellę Rosellini). Wejdź na pierwszy lepszy amerykański portal, to
                    zobaczysz, że jest nazywana złodziejką i przestępczynią. A przecież wyrok
                    jeszcze nie zapadł.

                    > A realia sa takie, tu sie chyba zgodzimy, ze w
                    > polsce jest daleko posunieta korupcja systemowa oraz waskie kominy kariery,
                    > niemal calkowicie zatkane dla osob spoza biznesowo-politycznych 'familii". W
                    ty
                    > m
                    > wszystkim oba kaczuchy czuja sie jak ryby w wodzie.


                    Mnie się zdaje, że Ty musiałas się mocno uderzyć w głowę. Kaczorom można
                    zarzucić różne rzeczy, ale akurat nie to. Przecież jak Lech Kacz został
                    minisprem sprawiedliwości, to nie miał skąd ściągnąć ludzi na kluczowe
                    stanowiska. Ale Ty tak bardzo nie cierpisz Kaczorów, że gotowa jesteś opowiadać
                    takie bzdury, żeby swoja opinię uzasadnić.

                    Ale rownie dobrze to moze byc cwany socjotechniczny ruch na
                    > zimno, ktory go ustawi jako przesladowanego biedaczka a zarazem zbawce narodu,
                    > ktory osobiscie poprowadzi krucjate i zrobi porzadek, bez sadow, tylko za
                    pomoc
                    > a
                    > cholera wie czego, trybunalow rewolucyjnych?

                    Jedynym znanym mi aktywnym politykiem III RP, który wzywał do stworzenia
                    Trybunałów Rewolucyjnych był Jacek Kuroń, ale było to w latach
                    sześćdziesiątych. Ale ty tak bardzo nie cierpisz Kaczorów, że gotowa jesteś
                    przypisać im winy Kuronia.

                    > W sumie od 15 lat polskie spoleczenstwo jest od 15
                    > lat robione w bambusa przez dokladnie tych samych cwaniakow, tylko w
                    > urozmaiconych konfiguracjach i z uzyciem rozmaitego nazewnictwa. A jak widac
                    po
                    > reakcjach na ten wyrok na Kaczuche, to zaufanie ludzi potrafi byc
                    bezgraniczne.

                    Moja reakcja na wyrok ma sie nijak do zaufania do Kaczora. Uważam, że gdyby
                    sądownictwo w Polsce działało uczciwie, to politycy nie mieliby szans od
                    kilkunastu lat robić społeczeństwo w bambusa. Ja z pewnościa nie jestem
                    elektoratem Kaczyńskiego, a ten wyrok uważam za oburzająco stronniczy. No, ale
                    ty tak bardzo nie cierpisz Kaczora, że Cie to nie martwi.
                    -----------------------------------------
                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                    (c) bzyk7
                    • patience Re: To prawdopodobnie proste 24.06.05, 23:48
                      > To zwykłe kłamstwo. Ostatnio jakas Polka okradła kilka gwiazd hollywoodzkich (w
                      > tym Isabellę Rosellini). Wejdź na pierwszy lepszy amerykański portal, to
                      > zobaczysz, że jest nazywana złodziejką i przestępczynią. A przecież wyrok
                      > jeszcze nie zapadł.

                      A wierze na slowo. Tylko ze portal internetowy to nie sala sadowa, a do tego
                      zeby uzyskac wyrok skazujacy za pomowienie trzeba zalozyc sprawe. W sadzie, a
                      nie w portalu internetowym. Odnosze wrazenie ze Wachowski to wlasnie zrobil?
                      Odrozniasz w ogole pyskowki portalowe od rozpraw sadowych?

                      A jesli chodzi o Kaczory, to ich kariera aparatowa zaczela sie od stolka
                      ministerialnego? Tacy niewinni przechodnie wzieci z lapanki prosto z Alei
                      Jerozolimskich?
                      • porter11 Re: To prawdopodobnie proste 25.06.05, 00:01

                        AFAIK Kaczor powiedział o tym, że Wachowski jest wielokrotnym przestępcą w
                        wywiadzie radiowym, Monice Olejnik, co jest spokojnie porównywalne z
                        wypowiedzia prokuratora Marquette, który słów złodziejka i przestępczyni używał
                        w wywiadzie dla jakiejś lokalnej gazety z LA, co zacytowały portale. Za taką
                        właśnie wypowiedź dla dziennikarki, w radiu, pozwał go Wachowski. A tobie się
                        wydawało, że Wachowski pozwał go za wypowiedź na sali sądowej? Musze
                        powiedzieć, że mi ulżyło, bo myślałem, że bredzisz, a ty po prostu nie znasz
                        faktów.


                        -----------------------------------------
                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                        (c) bzyk7
                        • kataryna.kataryna Re: To prawdopodobnie proste 25.06.05, 00:06
                          porter11 napisał:

                          >
                          > AFAIK Kaczor powiedział o tym, że Wachowski jest wielokrotnym przestępcą w
                          > wywiadzie radiowym, Monice Olejnik,



                          To jest prawdopodobnie ten wywiad, warto przeczytać bo ten cały proces robi się
                          jeszcze bardziej absurdalny:

                          www.radiozet.pl/rozmowy.htm,2797
            • karlin I tylko jeszcze jeden drobiazg na koniec 25.06.05, 01:03
              Kiedy odbędzie się rozprawa odwoławcza (zapadnie w niej wyrok)?

              Łatwo zgadnąć.
          • patience Uch, znowu nie. 24.06.05, 20:09
            Przestepca jest przestepca, bo go skaze sad. Wczesniej moze byc co najwyzej
            podejrzany o popelnienie przestepstwa.A w ogole to sie chyba z tej dyskusji
            wycofam, bo widze zbyt wiele emocji, nie chce mi sie. Moze tylko jedna uwage mam
            na koniec. W systemie totalitarnym wlasnie zamazano roznice pomiedzy prawem a
            moralnoscia. W wyniku tego zamazania w okresie rewolucyjnym szczzegolnie mozna
            bylo na przyklad zabic na miejscu czlowieka naruszajacego moralnosc
            komunistyczna, gdyz naruszanie moralnosci bylo rownoznaczne z przestepstwem. Ale
            te czasy sie skonczyly 15 lat temu. Moze Wachowski i jest straszliwym moralnym
            zloczynca. Ale poki sie go nie postawi przed sadem i nie uzyska skazujacego
            wyroku, to przestepca nie jest. Termin "przestepca" ma w systemie demokratycznym
            konkretne znaczenie. Pol biedy, jesli to sie miesza przedstawicielom opinii
            publicznej. Ale kiedy ministrowi sprawiedliwosci sie wydaje to samo, co sie
            wydawalo komunistom, to bardzo uprzejmie przepraszam, ale zdrowy rozsadek
            nakazywalby co najmniej zwatpic w kwalifikacje tego ministra. Nie tylko prawne.
            Takze polityczne. To o czym mowie to sa podstawy panstwa i prawa a nie zadna
            nieslychana wiedza. Skoro studenci musza to wiedziec zeby zdac egzamin, to tyle
            samo mozna wymagac od polityka pragnacego zaprowadzac w Polsce prawo i
            sprawiedliwosc.
            • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 20:18
              > Termin "przestepca" ma w systemie demokratyczny
              > m
              > konkretne znaczenie.

              Czy to "konkretne znaczenie w systemie demokratycznym" jest tożsame z tym,
              które znalazłem w słowniku języka polskiego?

              przestępca m odm. jak ż II, DCMs. ~cy; lm M. ~cy, DB. ~ców
              «człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający odpowiedzialności karnej
              przed sądem»
              Przestępca kryminalny.
              Przestępcy wojenni.
              Ścigać przestępcę.
              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50721
              • patience Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 20:21
                A czy minister to jezykoznawca czy szef wymiaru sprawiedliwosci? Do licha,
                przeciez nie mowimy o gospodyni domowej.
                • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 20:36
                  > A czy minister to jezykoznawca czy szef wymiaru sprawiedliwosci? Do licha,
                  > przeciez nie mowimy o gospodyni domowej.

                  Znaczy sie słowo "przestępca" znaczy co innego w ustach gospodyni domowej a co
                  innego w ustach ministra?

                  Uzsadnienie sądu było takie, że Wachowski został znieważony poprzez nazwanie
                  go "przestępcą", gdyż nie ma na niego żadnego prawomocnego wyroku. To
                  przepraszam, ale takie uzasadnienie rozbija się właśnie o kwestię językową. I
                  na dodatek jest błędnym uzasadnieniem. Chyba, że termin "przestępca" jest też
                  zdefiniowany w kk, jako "osoba, na którą wydano prawomocny, skazujący za
                  przestępstwo, wyrok sądowy".

                  Podałem wyżej przykład ze złodziejem, który przed chwilą (przy świadkach)
                  ukradł mi portfel. Nie mógłbym go nazwać przestępcą, bo to zniewaga... nie ma
                  prawomocnego wyroku jeszcze (a nóż mi zaraz ten portfel odda i potem oskarży o
                  zniewage).
                  • patience Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:21
                    > Uzsadnienie sądu było takie, że Wachowski został znieważony poprzez nazwanie
                    > go "przestępcą", gdyż nie ma na niego żadnego prawomocnego wyroku. To
                    > przepraszam, ale takie uzasadnienie rozbija się właśnie o kwestię językową.


                    Nie... Rozbija sie o norme prawna, ktora ma bardzo glebokie uzasadnienie. To
                    wlasnie ta norma chroni twoje, moje i kazdego obywatela prawo do tego, zeby nie
                    byc skazywanym bez wyroku sadu. W ramach twoich praw obywatelskich jest zasada
                    domniemania niewinnosci. To nie ty masz przed wladza udowadniac swoja
                    niewinnosc, tylko wladza tobie musi udowodnic wine, jesli chce za cos ukarac.
                    Poki Wachowskiemu wladza nie udowodni, ze popelnial przestepstwa, to przestepca
                    nie jest. Masz za to wolnosc rozmaitych ocen moralnych. W tej calej sprawie to
                    co mnie w sumie zdumiewa najbardziej, to Kaczucha osobiscie. Wszelkie papugi to
                    mistrzowie mowienia paskudnych rzeczy tak, by za to nie poniesc zadnych
                    konsekwencji. Jeden jedyny kaczucha nie potrafi? Taki z niego mistrz aparatu z
                    topu elit wladzy a taki prostaczek? To jak sie dostal na ten top wladzy?
                    • porter11 Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:44

                      Z twojej wypowiedzi wynika, że Kaczor kazał Wachowskiego bez wyroku sądu
                      zamknąć do mamra, nazywając go przestępcą. Gdyby to zrobił, oczywiście
                      nadużyłby prawa.

                      > Poki Wachowskiemu wladza nie udowodni, ze popelnial przestepstwa, to
                      przestepca
                      > nie jest.

                      Otóż nie. Kaczyński twierdzi, że sąd odmówił rozpatrzenia dowodów,
                      uzasadniających jego wypowiedź.
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • patience Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:49
                        Nieprawda. Z mojej wypowiedzi wynika tylko tylke, ze istnieje zasada prawna,
                        ktorej zaden sedzia nie bedzie lamal, gdyz sam by sie stal przestepca.
                        • porter11 Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:52

                          Jeśli tak, to znaczy, że na wypwiedź twierdzącą, że dziś piątek, odpowiedziałaś
                          dumnie: "trąbka" i na dodatek wynikało z tej trąbki, że nie piątek.
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:17
                            Nie podobaja ci sie takie sytuacje, ze ludzie niewinni moga byc przestepcami? No
                            coz, na calym swiecie w wiezieniach pelno jest niewinnych przestepcow. A pomylki
                            sadowe to wcale nie taka rzadkosc.
                            • gini Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:21
                              patience napisała:

                              > Nie podobaja ci sie takie sytuacje, ze ludzie niewinni moga byc przestepcami?
                              N
                              > o
                              > coz, na calym swiecie w wiezieniach pelno jest niewinnych przestepcow. A
                              pomylk
                              > i
                              > sadowe to wcale nie taka rzadkosc.


                              Taa , tylko, ze wg Ciebie, czlowiek skazanny niewinnie to przestepca, a ten co
                              kradnie i zabuja ale nie udalo sie go zlapac, przestepca nie jest.
                              No coz takich mamy prawnikow jak Felga, takie i wyroki sadowe uzasodnione w
                              sposob idiotyczny.
                              • porter11 Patience tak nie znosi Kaczora, 25.06.05, 00:38
                                Że akceptuje iż sąd skazał go za to, że nazwał Wachowskiego przestępcą,
                                zmieniając znaczenie tego słowa. "Przestępca" to po polsku osobnik, który
                                popełnił przestępstwo - bo tak mówi słownik języka polskiego. Innych definicji
                                nie ma. Jeśli sie mylę - wskaż źródło. Wiesz - nie zmyślaj, że demokratyczne
                                kraje, kominy, familia, trybunały rewolucyjne, tylko źródło.

                                -----------------------------------------
                                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                (c) bzyk7
                                • patience Re: Patience tak nie znosi Kaczora, 25.06.05, 00:52
                                  Kataryna ma racje. Najlepiej bedzie jak poczekamy na rozwoj wypadkow. Dzisiaj
                                  sobie pozwolilam na przypuszczenie, ze kaczor bedzie apelowal, chocby po to,
                                  ze3by przeciagac sprawe do po wyborach. No to niech apeluje, sama jestem ciekawa
                                  co z tego wyniknie. To jest interesujaca sprawa, czy kandydat na prezydenta moze
                                  nazywac przestepca czlowieka ktory nie ma wyroku skazujacego? I co na to
                                  Wachowski? Postac byc moze i niezbyt przyjemna, ale na baranka ktory sie daje
                                  zadeptac kaczusze dla dobra kaczuchy to mi nie wyglada. Pozyjemy, zobaczymy. A z
                                  toba dzisiaj to chyba za bardzo sie dyskutowac nie da, jak juz zaczynasz
                                  wyjezdzac z Mengele i portalami internetowymi jako przykladami procedowania
                                  sadowego... Jutro tez jest dzien.
                                  • porter11 Re: Patience tak nie znosi Kaczora, 25.06.05, 01:02
                                    A czy osoba, która wzywa kandydata do rezygnacji z kandydowania, mimo, że ten
                                    nie został skazany prawomocnym wyrokiem, powinna sama kandydować? Nawiasem
                                    mówiąc bracia Berman nie byli przestępcami.
                                    -----------------------------------------
                                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                    (c) bzyk7
                                    • patience Re: Patience tak nie znosi Kaczora, 25.06.05, 01:23
                                      > A czy osoba, która wzywa kandydata do rezygnacji z kandydowania, mimo, że ten
                                      > nie został skazany prawomocnym wyrokiem, powinna sama kandydować? Nawiasem
                                      > mówiąc bracia Berman nie byli przestępcami.

                                      To mam nadzieje nie pod moim adresem? Tego rodzaju opinii nigdzie nie wyrazalam.
                                      Tez uwazam to za reakcje nadmiernie emocjonalna. Z wyczynow kaczuchy uwazam ze
                                      najbardziej dla niego jest szkodliwe to, ze sie uchyla od wykonania prawomocnego
                                      wyroku. Czy mu sie podoba czy nie, wyrok zapadl. Jesli jest prawomocny, to nie
                                      moze sie od niego uchylac, bo to bardzo niepraworzadne zachowanie. Aczkolwiek na
                                      polskiej scenie wszystko mozliwe, nie on jeden z prawomocnym wyrokiem.
                                      Samoobrona sie ponoc w tym specjalizuje, choc, z drugiej strony, nie prowadzi
                                      kampanii politycznej pod haslami praworzadnosci. No ale tez dlatego polscy
                                      politycy sa w takim powazaniu, w jakim sa.
                              • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:44
                                Nie "wedlug mnie" tylko w swietle prawa. Np. jesli nie uczynilas nic zlego, a na
                                skutek pomylki sadowej zostaniesz skazana, to ma to bardzo praktyczny skutek w
                                postaci kary, na przyklad utraty czesci lub calosci praw obywatelskich,
                                ograniczenia wolnosci, etc. Mowiac jak najprosciej, siedzisz w pudle. Gdybys tak
                                pare dni posiedziala, to byc moze zrozumiala jak to mozliwe ze czlowiek
                                niewinny, a siedzi i jest zaetykietkowany jako przestepca. A swoja sytuacje bys
                                mogla zmienic dopiero za pomoca innego wyroku sadowego. Nie nalezy mylic prawa z
                                ocenami moralnymi. Albo jeszcze inaczej, ludzie demonizuja prawo, wydaje im sie
                                ze to rodzaj jakiejs religii zwiazanej z moralnoscia czy nie wiadomo co. Sami
                                prawnicy sie do tego przyczyniaja, bo sypia tajemniczymi cyferkami, maja jakis
                                kod ktorym wywieraja wrazenie... A w rzeczywistosci chyba od poczatkow dziejow
                                swiata nie bylo systemu prawnego, ktoryby mozna nazwac sprawiedliwym. Zawsze
                                jest jakis margines niesprawiedliwosci. I na tym wlasnie polega roznica miedzy
                                ocena moralna, w ktorej zlodziej jest po prostu zlodziejem, a prawna, w ktorej
                                czlowiek jest zlodziejem dopiero wtedy, gdy mu sie to udowodni w konkretnej
                                procedurze.
                                • gini Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:55
                                  patience napisała:

                                  > Nie "wedlug mnie" tylko w swietle prawa. Np. jesli nie uczynilas nic zlego, a
                                  n
                                  > a
                                  > skutek pomylki sadowej zostaniesz skazana, to ma to bardzo praktyczny skutek w
                                  > postaci kary, na przyklad utraty czesci lub calosci praw obywatelskich,
                                  > ograniczenia wolnosci, etc. Mowiac jak najprosciej, siedzisz w pudle. Gdybys
                                  ta
                                  > k
                                  > pare dni posiedziala, to byc moze zrozumiala jak to mozliwe ze czlowiek
                                  > niewinny, a siedzi i jest zaetykietkowany jako przestepca.

                                  Zaeetykietkowany co nie oznacza, ze przestepca jest


                                  A swoja sytuacje bys
                                  > mogla zmienic dopiero za pomoca innego wyroku sadowego.

                                  Ale dalej nie bylabym przestepca, przestepca czlowiek staje sie gdy popelnia
                                  czyn przestepczy.

                                  Nie nalezy mylic prawa
                                  > z
                                  > ocenami moralnymi.

                                  Tu nie chodzi, o zadne oceny moralne, albo sie jest przestepca, albo nie .
                                  Ty caklu czas usilujesz bronic idiotycznego uzasadnienia wyroku.
                                  Gdyby skazano niewinnego czlowieka na smierc tez pewnie bys bronila.


                                  Albo jeszcze inaczej, ludzie demonizuja prawo, wydaje im sie
                                  > ze to rodzaj jakiejs religii zwiazanej z moralnoscia czy nie wiadomo co.

                                  Znopw belkocesz, nie mozesz sie powstrzymac choc na chwile?

                                  Sami
                                  > prawnicy sie do tego przyczyniaja, bo sypia tajemniczymi cyferkami, maja jakis
                                  > kod ktorym wywieraja wrazenie... A w rzeczywistosci chyba od poczatkow dziejow
                                  > swiata nie bylo systemu prawnego, ktoryby mozna nazwac sprawiedliwym. Zawsze
                                  > jest jakis margines niesprawiedliwosci. I na tym wlasnie polega roznica miedzy
                                  > ocena moralna, w ktorej zlodziej jest po prostu zlodziejem, a prawna, w ktorej
                                  > czlowiek jest zlodziejem dopiero wtedy, gdy mu sie to udowodni w konkretnej
                                  > procedurze.

                                  Tylko, ze nie mozna moja pani prawiczko, idiotycznie uzasadniac wyrokow,juz Ci
                                  pisala Kataryna, ze nie ma nigdzie czegos takiego jak czlowiek po wyroku
                                  to "przestepca" ,o to jedno slowko chodzi.
                                  Poczytaj wczesniejsze posty.
                                  No i jeszcze cos fajnego, zlodziejem jest sie wtedy, gdy pomylkowo, skaze cie
                                  za zklodziejstwo pani sedzina, a wtedy kiedy cie nie skaze to sie nie jest.)))))
                                • porter11 Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:59

                                  Mylisz pojęcia "przestępca" i "skazany". Nie chodzi o też etykietkowanie. Ani
                                  o oceny moralne. Słowo "przestępca" ma w języku polskim znaczenie. Nie znaczy
                                  bynajmniej, że jest to osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu, tylko osoba,
                                  która popełniła przestępstwo. I nie ma co pieprzyć o początkach,
                                  sprawidliwości, marginesie. Sąd zmyślił sobie nieprawdziwą definicje
                                  słowa "przestępca" (jak nie wymyslił, to skąd ją wziął? źródło, proszę) i na
                                  podstawie tej definicji skazał Kaczora.

                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                                • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 01:07
                                  > Nie nalezy mylic prawa
                                  > z
                                  > ocenami moralnymi.

                                  No właśnie. Nie należy go również mylić z wykładnią języka polskiego oraz
                                  traktować jako jakiegoś absolutu orzekającego o zaistnieniu bądź nie
                                  oczywistych faktów.

                                  To nie prawo i wyrok sądowy czyni z kogoś złodzieja/morderce/gwałciciela ergo
                                  przestępce tylko czyn, który on popełnił. Potem ewentualnie można go jeszcze w
                                  świetle prawa uznać za takowego i odpowiednio skazać, to jest jednak niejako
                                  sprawa oddzielna, formalna. W związku z tym jeśli Kaczyński nazywa
                                  kogoś "przestępcą", to jeśli Sąd ma wątpliwości co do prawdziwości tego zarzutu
                                  to niech nie udaje idioty i twierdzi, że to nieprawda bo nie zapadł jeszcze
                                  żaden wyrok, tylko pozwoli oskarżonemu udowodnić zasadność zarzutu (przecież na
                                  litość faraona może się właśnie toczyć proces, że gość zabił na oczach 1000
                                  świadków kogoś z zimną krwią, ale po prostu nie ma jeszcze ostatecznego
                                  wyroku...).

                                  Ile to ja juz razy naczytałem się o Bushu jako mordercy... o politykach jako o
                                  złodziejach... ło matko, szkoda gadać ile to tych procesów można by
                                  powytaczać...
                    • kataryna.kataryna Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:57
                      patience napisała:

                      > > Uzsadnienie sądu było takie, że Wachowski został znieważony poprzez nazwa
                      > nie
                      > > go "przestępcą", gdyż nie ma na niego żadnego prawomocnego wyroku. To
                      > > przepraszam, ale takie uzasadnienie rozbija się właśnie o kwestię językow
                      > ą.
                      >
                      >
                      > Nie... Rozbija sie o norme prawna, ktora ma bardzo glebokie uzasadnienie. To
                      > wlasnie ta norma chroni twoje, moje i kazdego obywatela prawo do tego, zeby
                      nie
                      > byc skazywanym bez wyroku sadu.


                      Toteż Wachowski nie został przez Kaczyńskiego skazany.


                      W ramach twoich praw obywatelskich jest zasada
                      > domniemania niewinnosci. To nie ty masz przed wladza udowadniac swoja
                      > niewinnosc, tylko wladza tobie musi udowodnic wine, jesli chce za cos ukarac.
                      > Poki Wachowskiemu wladza nie udowodni, ze popelnial przestepstwa, to
                      przestepca
                      > nie jest.


                      A możesz wskazać gdzie konkretnie jest to zapisane? Gdzie jest zapisana taka
                      właśnie definicja przestępcy? Bo jakoś nikt nie potrafi przytoczyć. I dlaczego
                      w takim razie mamy Rejestr Skazanych a nie Rejestr Przestępców? Dlaczego na
                      swojej stronie internetowej policja czy ministarstwo spraw wewnętrzych
                      nazywają "przestępcą" osobę właśnie ujętą choć przecież prawomocny wyrok
                      jeszcze nie zapadł? Dlaczego w liście gończym mówi się o ściganiu przestępcy,
                      choć przecież jeszcze nie złapany więc nikt mu nic nie udowodnił i nie ma
                      prawomocnego wyroku?

                      Czy Andrzej Samson, który się przyznał ale nie ma jeszcze prawomocnego wyroku
                      jest przestępcą?


                      Wszelkie papugi to
                      > mistrzowie mowienia paskudnych rzeczy tak, by za to nie poniesc zadnych
                      > konsekwencji. Jeden jedyny kaczucha nie potrafi? Taki z niego mistrz aparatu z
                      > topu elit wladzy a taki prostaczek?


                      Prostaczek? Po prostu szczery i prostolinijny człowiek. Nie umie kalkulować.
                      • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:13
                        > Toteż Wachowski nie został przez Kaczyńskiego skazany.

                        Zgadza sie. Kaczor w charakterze ministra nie potrafil doprowadzic do skazania
                        Wachowskiego. Gdyby potrafil, to by tego procesu nie przegral.

                        Na ciag dalszy twoich pytan, mam nadzieje wyczerpujaco.
                        1. Roznice miedzy skazanym a przestepca mozna najlepiej na przykladzie. Mozesz
                        np. popelnic jakies przestepstwo w obronie wlasnej (np. uszkodzenie ciala), a
                        sad moze odstapic od skazania ciebie za dozywocie czy cos w tym rodzajuwink

                        2. Jezyk roznych pisemek - tu masz trafna uwage. Mnie to tez niekiedy denerwuje.
                        No ale to tak jest, ze poza sala sadowa panuje wieksza swoboda.

                        3. Jak na szczerego i prostolinijnego czlowieka, swoetnie sobie radzi w tych
                        paskudnych, skorumpowanych elitach. Tylko czy aby na pewno taki szczery czlowiek
                        sie nadawal na ministra sprawiedliwosci, ktory sobie musial radzic z ludzmi z
                        zalozenia nieszczerymi? Jak widziesz, nawet z Wachowskim sobie nie poradzil, a
                        Wachowski to nawet nie profesorwink) I czy ambicje prezydenckie to troche nie za
                        duzo jak na prostolinijnego czlowieka? W polityce bedzie mial do czynienia z
                        ludzmi raczej nieprostolinijnymibig_grin
                        • kataryna.kataryna Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:23
                          patience napisała:


                          > 1. Roznice miedzy skazanym a przestepca mozna najlepiej na przykladzie. Mozesz
                          > np. popelnic jakies przestepstwo w obronie wlasnej (np. uszkodzenie ciala), a
                          > sad moze odstapic od skazania ciebie za dozywocie czy cos w tym rodzajuwink



                          No widzisz. Nie potrafisz przytoczyć żadnej powszechnie obowiązującej
                          definicji, ani ze słownika, ani z kodeksu. Bo takiej definicji nie ma, pani
                          sędzia wymyśliła ją dzisiaj na potrzeby tego procesu. Jest to definicja
                          absurdalna i zostanie wyśmiana w drugiej instancji - jestem tego pewna. Bo
                          jeśli przyjąć definicję pan sędzi, nie istnieje coś takiego jak przestępca,
                          któremu się upiekło. Można zatem przyjąć, że wykrywalność przestępstw jest 100-
                          procentowa bo jeśli przestępca to ten skazany prawomocnym wyrokiem to Polska
                          jest szczęśliwym krajem w którym wszyscy przestępcy zostali złapani, osądzeni i
                          skazani. Super! A jeśli ktoś mi ukradnie rower i go nie złapią to znaczy, że
                          przestwa nie było bo nie może być przestępstwa bez przestępcy.
                          • gini Re: Absurd, 25.06.05, 00:28
                            Ktos zabija kogos, czyli popelnia przestepstwo , ale wg pani sedziny i pani
                            Helgi przestepca nie jest.
                          • tonquelec I ta cała szumnie zapowiadana 25.06.05, 00:32
                            Walka z przestępczością, łapanie przestępców, ect.
                            To z czym oni wszyscy chcą walczyć? Z wiatrakami? Chyba, że chodzi im o tych co
                            to nawiali z pierdla po uprawomocnieniu się wyroku...
                            • kataryna.kataryna Re: I ta cała szumnie zapowiadana 25.06.05, 00:35
                              tonquelec napisał:

                              > Walka z przestępczością, łapanie przestępców, ect.
                              > To z czym oni wszyscy chcą walczyć? Z wiatrakami? Chyba, że chodzi im o tych
                              co
                              >
                              > to nawiali z pierdla po uprawomocnieniu się wyroku...



                              smile))
                            • karlin Sądzę 25.06.05, 00:40
                              tonquelec napisał:

                              > Walka z przestępczością, łapanie przestępców, ect. To z czym oni wszyscy chcą
                              walczyć? Z wiatrakami? Chyba, że chodzi im o tych co to nawiali z pierdla po
                              uprawomocnieniu się wyroku...
                              -----------------------------------------------------------------------------

                              że Kaczor z Półmatrixem zawiązali spisek. Bambosz go pozwie, załatwi resortową
                              sędzinę z dostatecznie odlotowym wyrokiem, który zrobi z Kaczora męczennika w
                              szponach idiotów. Po zwyciętsie Kaczor da mu koncesję na handel śniegiem w
                              dawnem Dolnośląskiem.

                              Stąd te nerwy u niektórych....

                              • gini Re: Uwazajcie panstwo 25.06.05, 00:42
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=18886500&a=18892653
                                Nasza Felga jest prawnikiem, tak bynajmniej pisala sama o sobie, wiec watpie
                                czy mamy jakies szanse w tej dyskusji.
                            • patience Re: I ta cała szumnie zapowiadana 25.06.05, 00:55
                              tonquelec napisał:

                              > Walka z przestępczością, łapanie przestępców, ect.
                              > To z czym oni wszyscy chcą walczyć? Z wiatrakami? Chyba, że chodzi im o tych
                              >co to nawiali z pierdla po uprawomocnieniu się wyroku...


                              No wlasnie. Dobre pytanie do Kaczuchy. Dlaczego jako minister nie zapuszkowal
                              tych przestepcow tylko pozwolil im na wolnosci chodzicwink)
                              • gini Re: I ta cała szumnie zapowiadana 25.06.05, 00:59
                                patience napisała:

                                > tonquelec napisał:
                                >
                                > > Walka z przestępczością, łapanie przestępców, ect.
                                > > To z czym oni wszyscy chcą walczyć? Z wiatrakami? Chyba, że chodzi im o t
                                > ych
                                > >co to nawiali z pierdla po uprawomocnieniu się wyroku...
                                >
                                >
                                > No wlasnie. Dobre pytanie do Kaczuchy. Dlaczego jako minister nie zapuszkowal
                                > tych przestepcow tylko pozwolil im na wolnosci chodzicwink)
                                >
                                > A to minister sprawiedliwosci jest od tego by puszkowal wszystkich
                                przestepcow?A ja myslalam, ze od tego jest policja , prokuratura i sad.
                                A jak to dziala moglismy sie przekonac na przykladzie Ungiera.
                                Sprawa FOZZ, tez malo brakowalo a by sie przedawnila, ale nasza prawiczka za
                                wsdzystko i tak obwini Kaczora, , za powodzie gradobicie i inne takie z
                                pewnoscvia tez.
                          • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:32
                            Widze ze tu sami prawnicy na forum. Kiedys kazdy Polak byl lekarzem, a dzisiaj
                            kazdy Polak (i Polka) to prawnicy. Bez czytania wiesz co i gdzie w tych ceglach
                            prawniczych jest, moje gratulacjebig_grin Zwracam ci tylko uwage ze to nie byla
                            rozprawa na temat definicji slowa przestepca, tylko na temat Kaczuchy, poniekad
                            prawnika, a na dokladke ministra, ktory nazwal jakiegos goscia przestepca i nie
                            wie dlaczegobig_grin
                            • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:37
                              > ktory nazwal jakiegos goscia przestepca i nie
                              > wie dlaczegobig_grin

                              Oczywiście, że wie i nawet chciał się tą wiedzą podzielić, tylko jakoś Sąd mu
                              nie pozwolił...
                              • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 01:04
                                Uprzejmie ci przypominam, ze byl ministrem i ze sie podaje za prawnika. W takim
                                razie jest trudno zrozumiec dlaczego nie rozumie roznicy pomiedzy sprawa karna a
                                sprawa o pyskowke z powodztwa cywilnego. I dlaczego nie wykorzystal tych
                                rzekomych "dowodow" do zlozenia doniesienia o przestepstwie, ktore mogl wykonac
                                takze i po utracie cieplego ministerialnego stolka. To jest proste. Sad sobie
                                nie zyczy ogladania dowodow o przestepczej dzialalnosci Wachowskiego? To sie te
                                dowody zbiera do kupy i to doniesienie o przestepstwie sklada. Dlaczego Kaczucha
                                tego nie zrobila?
                                • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 01:11
                                  > To sie te
                                  > dowody zbiera do kupy i to doniesienie o przestepstwie sklada. Dlaczego
                                  Kaczuch
                                  > a
                                  > tego nie zrobila?

                                  Nie wiem czy nie zrobił. Ponoć niektóre z tych zarzucanych przestępstw są
                                  właśnie ciągle w toku postępowania...
                                • gini Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 01:16
                                  patience napisała:

                                  > Uprzejmie ci przypominam, ze byl ministrem i ze sie podaje za prawnika.

                                  Za prawnika podajesz sie Ty, Kaczynski prawnikiem jest, taka mala roznica.

                                  W takim
                                  > razie jest trudno zrozumiec dlaczego nie rozumie roznicy pomiedzy sprawa
                                  karna
                                  > a
                                  > sprawa o pyskowke z powodztwa cywilnego.

                                  Kto nie rozumie?

                                  I dlaczego nie wykorzystal tych
                                  > rzekomych "dowodow" do zlozenia doniesienia o przestepstwie, ktore mogl
                                  wykonac
                                  > takze i po utracie cieplego ministerialnego stolka. To jest proste. Sad sobie
                                  > nie zyczy ogladania dowodow o przestepczej dzialalnosci Wachowskiego?

                                  No widac sobie nie zyczyl.

                                  To sie te
                                  > dowody zbiera do kupy i to doniesienie o przestepstwie sklada. Dlaczego
                                  Kaczuch
                                  > a
                                  > tego nie zrobila?


                                  Znow piszesz o Kaczynskim, moze sprobuj wyleczyc jakos te obsesje, przeczytaj
                                  caly watek od nowa.
                                  Szczegolnie posty portera, Kataryny, Tongulca, moze cos zrozumiesz, jak nie
                                  zrozumiesz za pierwszym razem to przeczytaju z dziesiec razy, bo ja zaczynam
                                  powoli tracic cierpliwosc.
                            • gini Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:38
                              patience napisała:

                              > Widze ze tu sami prawnicy na forum. Kiedys kazdy Polak byl lekarzem, a dzisiaj
                              > kazdy Polak (i Polka) to prawnicy. Bez czytania wiesz co i gdzie w tych
                              ceglach
                              > prawniczych jest, moje gratulacjebig_grin Zwracam ci tylko uwage ze to nie byla
                              > rozprawa na temat definicji slowa przestepca, tylko na temat Kaczuchy,
                              poniekad
                              > prawnika, a na dokladke ministra, ktory nazwal jakiegos goscia przestepca i
                              nie
                              > wie dlaczegobig_grin

                              Buhahaha , "rozprawa na temat Kaczuchy" , Felga, ten watek dotyczy,
                              idiotycznego uzasadnienia wyroku sadowego.
                              To, ze ktos nie jest prawnikiem, nie znaczy, ze nie moze wylapac czystego
                              idiotyzmu.
                              Sprawa druga w czasach stalinowskich rowniez byly sady, i tam skazywali, ludzi
                              na smierc prawnicy wlasnie, tyle, ze dzis mowi sie o tych wyrokach "morderstwa
                              sadowe" .
                            • porter11 Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:41

                              Analizując Twoje wypowiedzi, doszedłem do wniosku, że musisz mieć coś wspólnego
                              z prawem. Zachowania masy.
                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                    • tonquelec Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:03
                      Dla mnie jest to kwestia bardziej leksykalna. Nigdzie w polskim prawie nie ma
                      zapisane co znaczy słowo: "przestępca". Natomiast w słowniku, w którym to słowo
                      występuje nie ma nic o tym, że tylko kogoś kto już został skazany prawomocnym
                      wyrokiem można tak określać. Natomiast wyrok sądu jednoznacznie ingeruje w
                      sfere leksykalną i nadaje swoje, absurdalne rozumienie tego słowa.
                      • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:28
                        Chyba masz w tym sensie racje, ze problem leksykalny tez jest. Ale przyjmij tez
                        nawzajem, ze na sali sadowej panuje inny rygor definicyjny niz na forach
                        dyskusyjnych. Kaczucha by mogl w bardzo latwy sposob uniknac wyroku skazujacego,
                        wystarczyloby gdyby np. powiedzial cos w stylu, ze on jak patrzy na gebe
                        Wachowskiego to ma skojarzenia z przestepcami. I tu by nawet mogl bardzo
                        obrazowo opowiedziec jakimi przestepcami. Zlosliwe bardzo, no nie? A kazdy
                        czlowiek moze sobie kojarzyc jak chce i co chce, i co najpiekniejsze, nikt za
                        swoje skojarzenia nie odpowiada.
                        • porter11 Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:51

                          Nie istnieje ŻADNA inna definicja słowa "przestępca", niż ta zawarta w słowniku
                          języka polskiego. Kaczor wypowiedział sie zgodnie z tą definicją, miał do tego
                          prawo, zas wysoki sąd wymyślił ad hoc definicję zupełnie idiotyczną, która
                          wszakże miała tą zaletę, że mozna było dzięki niej Kaczorowi przyłożyć.
                          Gdyby Kaczyński powiedział, że Wachowski chodzi w garniturze, Wachowski uznał
                          jego wypowiedź za szkalującą, a sąd skazał Kaczyńskiego wychodząc z założenia,
                          że chodzic w garniturze znaczy w isttocie gwałcić staruszki, to sytuacja nie
                          byłaby bardziej absurdalna.
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
            • galba To się nazywa relatywizm, dialektyka,czy jakoś tak 24.06.05, 20:21
              > Przestepca jest przestepca, bo go skaze sad. Wczesniej moze byc co najwyzej
              > podejrzany o popelnienie przestepstwa.

              jw.

              > Termin "przestepca" ma w systemie demokratyczny
              > m
              > konkretne znaczenie.

              Ja myślałem, że język jest niezależny od ustroju.

              G.
              • rycho7 sad nie zajmuje sie jezykoznawstwem 24.06.05, 20:32
                galba napisał:

                > Ja myślałem, że język jest niezależny od ustroju.

                Jest zalezny. Wiecej niz Ci sie wydaje. Przykladem sa jezyk ukrainski i
                bialoruski.
                • galba No to piękne macie z Helgą wzorce /nt 24.06.05, 20:36
                  rycho7 napisał:

                  > galba napisał:
                  >
                  > > Ja myślałem, że język jest niezależny od ustroju.
                  >
                  > Jest zalezny. Wiecej niz Ci sie wydaje. Przykladem sa jezyk ukrainski i
                  > bialoruski.
              • wolomin_w_nocy Ja tez tak myslalem 24.06.05, 23:21
                Czy to znaczy, ze jak Kaczor mowi Wachowski to przestepca to cos nie tak. A
                jakby Wachowski powidzial Kaczor to przestepca to juz byloby ok?
                • patience Re: Ja tez tak myslalem 24.06.05, 23:29
                  > Czy to znaczy, ze jak Kaczor mowi Wachowski to przestepca to cos nie tak. A
                  > jakby Wachowski powidzial Kaczor to przestepca to juz byloby ok?

                  To by bylo tez nie okej i tez by proces przegral. Chyba, ze powiedzialby to
                  teraz, gdyz teraz, w odroznieniu od wtedy, Kaczucha ma na swoim koncie oprocz
                  tego wyroku nieprawomocnego jeszcze jeden, prawomocny, od wykonania ktorego sie
                  uchyla. Uchylanie sie trudno nazwac praworzadnoscia, no nie?
                  • gini Re: Felga na milosc boska 24.06.05, 23:32
                    patience napisała:

                    > > Czy to znaczy, ze jak Kaczor mowi Wachowski to przestepca to cos nie tak.
                    > A
                    > > jakby Wachowski powidzial Kaczor to przestepca to juz byloby ok?
                    >
                    > To by bylo tez nie okej i tez by proces przegral. Chyba, ze powiedzialby to
                    > teraz, gdyz teraz, w odroznieniu od wtedy, Kaczucha ma na swoim koncie oprocz
                    > tego wyroku nieprawomocnego jeszcze jeden, prawomocny, od wykonania ktorego
                    sie
                    > uchyla. Uchylanie sie trudno nazwac praworzadnoscia, no nie?


                    Kaczynski uchyla sie od wykonania wyroku na sobie samym?
                    • patience Zuzia, dzisiaj nie mam do ciebie cierpliwosci 24.06.05, 23:39
                      Ja wiem, ze ty uwazasz, ze sie znasz absolutnie na wszystkim. Tak samo jak ten
                      kaczucha sie znasz na wszystkim, on tez znawca od calego prawa, od
                      konstytucyjnego, po karne, cywilne, normy prawa miedzynarodowego tez mu nie sa
                      obce. Taki zapoznany geniusz i niedorobiony noblista, w kazdym temacie ma cos do
                      powiedzenia. Przecietny papug sie zna na czyms jednym, a on wszystkowiedzacy.
                      Tylko nie wie, ze sady nie moga na jego zyczenie zmieniac przepisow. Ty taka
                      sama wszystkowiedzaca, tylko ciebie usprawiedliwia to, ze nie masz wyksztalcenia
                      prawniczego i nie pretendujesz do roli ministra albo prezydenta. Totez ci powiem
                      zgodliwie, dobrze zuziu, masz racje, jak ci to ma poprawic humor. A teraz idz sobie.
                      • porter11 Re: Zuzia, dzisiaj nie mam do ciebie cierpliwosci 24.06.05, 23:50
                        Jakby nie patrzeć, Kaczor jest profesorem prawa. A ty?
                        -----------------------------------------
                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                        (c) bzyk7
                        • patience Re: Zuzia, dzisiaj nie mam do ciebie cierpliwosci 24.06.05, 23:53
                          A ja wlasnie dlatego sie zdumiewam. Myslisz ze on tak na zimno i cynicznie to
                          rozgrywa, zeby zdobyc elektorat?
                          • gini Re: Zuzia, dzisiaj nie mam do ciebie cierpliwosci 24.06.05, 23:57
                            patience napisała:

                            > A ja wlasnie dlatego sie zdumiewam. Myslisz ze on tak na zimno i cynicznie to
                            > rozgrywa, zeby zdobyc elektorat?


                            Helga, jakbys potrafila czytac ze zrozumieniem, to bys sie doczytala, ze ten
                            watek tak wlasciwie wcale nie jest o Kaczynskim.
                      • gini Re: Zuzia, dzisiaj nie mam do ciebie cierpliwosci 24.06.05, 23:51
                        patience napisała:

                        > Ja wiem, ze ty uwazasz, ze sie znasz absolutnie na wszystkim.

                        To nie ja tak uwazam,n to Ty uwazasz, ze znasz sie na wszystkim, i w dodatku
                        najlepiej.

                        Tak samo jak ten
                        > kaczucha sie znasz na wszystkim, on tez znawca od calego prawa, od
                        > konstytucyjnego, po karne, cywilne, normy prawa miedzynarodowego tez mu nie sa
                        > obce.

                        Ty tez ponoc prawniczka jestes, wielokrotnie sie tu tak reklamowalas, chociaz
                        nie pamietam bys sie tu gdzies wykazala minimalna znajomoscia peawa.


                        Taki zapoznany geniusz i niedorobiony noblista, w kazdym temacie ma cos d
                        > o
                        > powiedzenia.

                        Ta tutaj piszesz o sobie , rzeczywiscie w kazdym temacie masz cos do
                        powiedzenia, ale szkoda, ze stac cie tylko na wypisywanie grafomanskich bzdur i
                        niczego wiecej.


                        Przecietny papug sie zna na czyms jednym, a on wszystkowiedzacy.

                        Wszystkowiuedzaca to jestes ty jak na razie.
                        Dziesiec osob Ci wyjasnia, a ty dalej swoje.
                        Kaczucha jest zla, kaczucha jest zla itd...
                        Teraz tez piszesz o Kaczeynskim, masz obsesje?A idzze babo do lekarza.

                        > Tylko nie wie, ze sady nie moga na jego zyczenie zmieniac przepisow.

                        Tyle, ze przepisy sa zle, wiec nie nalezy, takich wyrokow sadow pochwalac tylko
                        trzeba dazyc do zmiany zlych przepisow , Ty prawiczka powinnas dazyc do tego
                        pierwsza.

                        Ty taka
                        > sama wszystkowiedzaca, tylko ciebie usprawiedliwia to, ze nie masz
                        wyksztalceni
                        > a
                        > prawniczego i nie pretendujesz do roli ministra albo prezydenta.

                        J
                        a nie mam ale ty masz podobno))))))


                        Totez ci powie
                        > m
                        > zgodliwie, dobrze zuziu, masz racje, jak ci to ma poprawic humor. A teraz idz
                        s
                        > obie.


                        Za nim sobie pojde droga prawiczko Felgo, przeczytaj sobie te wypowiedz:

                        Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i z Wydział Prawa UJ:

                        - Ja bym nie skazał Kaczyńskiego za pomówienie. Można go lubić lub nie, ale
                        skazanie przez sąd polityka za wypowiedź przeciwko drugiemu jest niewłaściwe.
                        Przepis, w oparciu o który został skazany, jest ryzykowny, bo w debatę
                        publiczną nie można wkraczać za pomocą prawa karnego. Zdaniem Fundacji jest on
                        niekonstytucyjny i dlatego zaskarżyliśmy go do Trybunału Konstytucyjnego.
            • porter11 Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 22:50
              > Przestepca jest przestepca, bo go skaze sad.
              Nieprawda. Jest nim, bo popełnia przestępstwo. Hitler był przestępcą, mimo, że
              nie został skazany. Himmler również. Nil-Fieldorf nie był przestępcą, mimo, że
              został skazany.
              A reszta Twojego teksu, to zwykłe pieprzenie. Tak sie cieszysz, że dokopano
              Kaczorowi, że gotowa jesteś zaakceptować ewidentne nadużcie prawa. Bardzo
              rozsądne i dalekowzroczne, nie ma co.
              • patience Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:13
                Nie, potter, nie... Prawo jako takie nie jet zadnym podnioslym zestawem norm
                moralnych, tylko zestawem norm na tu i teraz. Gdybys poczytal teksty procesow
                norymberskich, to bys wiedzial, ze ci zbrodniarze sie zaslaniali wlasnie
                istniejacym w nazistowskich niemczech prawem. Ostatni to chyba Eichmann sie
                powolywal? Jest ksiazka Arendt z cytatami z procesu to sobie sprawdz.

                Roznica miedzy prawem w nazistowskich Niemczech a prawem w Niemczech
                demokratycznych polega na zrodlach prawa i jego legitymizacji. Jesli dla ciebie
                zrodlem prawwa jest wola Kaczuchy, to lamiesz podstawy demokracji. Zrodlem prawa
                w ustroju demokratycznym jest parlament, a legitymizacja - formalny,
                demokratyczny sposob wybierania parlamentarzystow (co sie wiaze z gwarancjami
                wolnosci slowa i dyskusji, etc). Nazywanie tych zasad "belkotem" jest w sumie
                bardzo zasmucajacesad
                • gini Re Felga przestan belkotac 24.06.05, 23:23
                  Czytac sie tego nie da po prostu .

                  "Czy naprawde sadzisz ze facet uchylajacy sie od prawoimocnego wyroku szanuje
                  prawo i ma wole zaprowadzac sprawiedliwe normy prawne!??"
                • porter11 Re: Uch, znowu nie. 24.06.05, 23:49

                  Mam krótkie pytanie, będę wdzięczny, jeśli powściągniesz kwiecistość stylu i
                  odpowiesz króciutko. A pytanie brzmi: Pan Kowalski zastrzelił pana Nowaka, ale
                  policja przez pomyłkę zatrzymała za to przestępstwo p. Malinowskiego. Sąd
                  wlepił p. Malinowskiemu dożywocie. Kto jest przestępcą - p. Kowalski, czy p.
                  Malinowski? I, czy posiadacz dowodów winy p. Kowalskiego popełnia przestępstwo,
                  kiedy informuje znajomego dziennikarza, że to Kowalski jest mordercą?

                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
                  • patience Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:02
                    Pan Kowalski zastrzelił pana Nowaka, ale
                    > policja przez pomyłkę zatrzymała za to przestępstwo p. Malinowskiego. Sąd
                    > wlepił p. Malinowskiemu dożywocie. Kto jest przestępcą - p. Kowalski, czy p.
                    > Malinowski?

                    Do momentu kasacji Malinowski.

                    > I, czy posiadacz dowodów winy p. Kowalskiego popełnia przestępstwo,
                    > kiedy informuje znajomego dziennikarza, że to Kowalski jest mordercą?

                    Nie. Przestepca by go bylo mozna nazwac dopiero po uzyskaniu wyroku skazujacego
                    o pomowienie. Czyli gdyby Kowalski wniosl przeciwko niemu sprawe i ja wygral.
                    Aczkolwiek zastrzegam sie, ze w sprawach o pomowienie nazywanie strony
                    przegranej przestepca jest moim zdaniem przesada. Chyba ze ktos taki sie zacznie
                    uchylac, no to bym sie zaczela zastanawiac.
                    • gini Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:06
                      patience napisała:

                      > Pan Kowalski zastrzelił pana Nowaka, ale
                      > > policja przez pomyłkę zatrzymała za to przestępstwo p. Malinowskiego. Sąd
                      > > wlepił p. Malinowskiemu dożywocie. Kto jest przestępcą - p. Kowalski, czy
                      > p.
                      > > Malinowski?
                      >
                      > Do momentu kasacji Malinowski.

                      Aha nic nie zrobil ale przestepca wg Helgi jest .
                      No to z innej beczki, czy jak Ciebie wsadza do wiezienia za przestepstwo ,
                      ktorego nie popelnilas, to tez uznasz sie za przestepce?

                      >
                      > > I, czy posiadacz dowodów winy p. Kowalskiego popełnia przestępstwo,
                      > > kiedy informuje znajomego dziennikarza, że to Kowalski jest mordercą?
                      >
                      > Nie. Przestepca by go bylo mozna nazwac dopiero po uzyskaniu wyroku
                      skazujacego
                      > o pomowienie. Czyli gdyby Kowalski wniosl przeciwko niemu sprawe i ja wygral.
                      > Aczkolwiek zastrzegam sie, ze w sprawach o pomowienie nazywanie strony
                      > przegranej przestepca jest moim zdaniem przesada. Chyba ze ktos taki sie
                      zaczni
                      > e
                      > uchylac, no to bym sie zaczela zastanawiac.
                      >
                      > Uchylac od czego droga Felgusiu?
                    • porter11 Re: Uch, znowu nie. 25.06.05, 00:10
                      Czyli morderca nie jest twoim zdaniem przestepcą. To szalenie ciekawe.

                      > > I, czy posiadacz dowodów winy p. Kowalskiego popełnia przestępstwo,
                      > > kiedy informuje znajomego dziennikarza, że to Kowalski jest mordercą?

                      > Nie. Przestepca by go bylo mozna nazwac dopiero po uzyskaniu wyroku
                      skazujacego
                      > o pomowienie. Czyli gdyby Kowalski wniosl przeciwko niemu sprawe i ja wygral.

                      Pytam o "popełnienie przestępstwa", a nie o "nazwanie przestępcą".

                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
    • t0g Podmioty i przedmioty obsesji musza powyzdychac 24.06.05, 23:48
      I wtedy na tym Forum zrobi sie moze normalnie. Ale to pewnie z 50 lat potrwa.
    • karlin Bralczyk ekspertem Kaczora! 25.06.05, 01:18
      No, jego do zwolenników Kaczyńksiego raczej zaliczyć się nie dasmile


      www.pis.org.pl/index_2.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka