Drogie szanowne rozwodnione Kolezenstwo,
poniewaz grozba rodzacego sie w POlsce nacjonalizmu spedza nam wszystkim sen
z oczu, proponuje wspolne brain storming i zastanowienie sie jak zatrzymac to
grozne zjawisko. Mnie sie wydaje, ze ten kielkujacy nacjonalizm nalezy po
prostu zasymilowac, tzn. poznac dobrze hasla MW i wyjsc im na pzreciw z
otwartymi rekoma. Moze oni sa sfrustrowani i zli, bo nie widza w tej III RP
szans dla siebie na godne ludzkie zycie? Moze sa glodni i chca pracy i
chleba, oraz znudzeni, wiec chca igrzysk? Proponuje zatem zorganizwac w
Polsce Solidarnosc alterglobalistyczna, nazwijmy ja Soliddarnosc bis, albo
skrotowo "SALTGLOB", pod ktorej sztandarami bedziemy wspolnie walczyc z
zabojcza korpo-globalizacja, ktora pozbawia miliony ludzi w EU i w USA pracy,
zamieniajac ich we wscieklych nedzarzy. Uczynmy ich naszymi sojusznikami w
slusznej walce o humanizm. Mysle, ze wowczas nacjonalizm zniknie z polskiej
sceny politycznej. Co myslicie o tym projekcie?

)
z pozdrowieniem kordialnym salglobalnym

)
salve!