Dodaj do ulubionych

Geneza postawy socjalistycznej

29.06.05, 12:39
Ostatnio klarownie sobie uświadomiłem coś, co rozumiałem dotychczas bardziej
intuicyjnie, a mianowicie czym jest w istocie pogląd socjalistyczny i jakie
są jego źródła. Istotę socjalizmu ujmę jednym pojęciem: wspólnota. Socjalizmu
dzieci uczą się już w szkole, kiedy np. zamiast wagarować wtedy, gdy leży to
w ich interesie, wagarują wtedy, gdy pada hasło: „wszyscy idziemy na wagary”.
Wtedy też kształtują się zalążki postawy liberalnej u tych młodych ludzi,
którzy mimo że mają opinię notorycznych wagarowiczów, to jednak zostają w
szkole i uczestniczą w lekcji razem z nielicznymi prymusami i lizusami, aby
zademonstrować swoją indywidualność i pogardę dla tych, którzy poddają się
nastrojowi tłuszczy.

Ale co jest źródłem postawy socjalistycznej? Skąd się bierze podatność na
nacisk, a może wręcz potrzeba wewnętrzna, aby być częścią wspólnoty? Dlaczego
tak wielu ludzi nie chce być sobą, osobą odmienną i niezależną od innych?
Dlaczego ludzie ci nie szanują suwerenności, woli i własności innych ludzi,
ale wymagają, proszą i oczekują, że inni ludzie będą się z nimi wszystkim
dzielić i we wszystkim podporządkowywać się?

Teraz już jasno sobie uświadomiłem źródło takiej postawy. Już wiem, dlaczego
dla wielu ludzi człowiek i jego własność nie są święte. Źródłem takiej
postawy jest religia. To religia uczy, że życie i rzeczy człowieka nie do
niego należą, że wszystko dzieje się wg woli wyższej niż wola człowieka. To
religia uczy, że wspólnota jest formą narzuconą przez tę wyższą wolę. Nie
jest przypadkiem, że nawet buddyzm i taoizm nazywane są religiami, mimo że
wyznawcy tych religii często nie wierzą w żadnych bogów.

Wolność i własność są najważniejszymi atrybutami przyrodzonej godności
człowieka. Jednak wszystkie religie występują przeciwko wolności i własności,
gdyż są to wartości implikujące człowieka, jako źródło wartości, jako wartość
najwyższą. A celem każdej religii jest przekonanie kolejnych pokoleń jej
wyznawców, że istnieją wartości wyższe niż człowiek, więc wspólnota w imię
tych wyższych wartości jest ważniejsza niż on.

Bez religii, jako fundamentu, żadna wspólnota nie mogłaby w sposób
przekonujący wydać się ważniejsza niż człowiek. Ludzie o przekonaniach
socjalistycznych muszą, choćby nieświadomie, wierzyć w to, że istnieją jakieś
byty lub źródła wartości wyższe niż człowiek: jacyś bogowie, jakaś Natura,
jakieś tao, jakaś Pustka czy nirwana, czy inna wszechogarniająca,
inteligentna lub duchowa formuła, z której wynikają wszystkie prawa moralne i
fizyczne.

Dopiero na takiej bazie możliwe jest formowanie wspólnoty, która jest
ważniejsza niż człowiek, bo utworzona jest wokół wartości wyższych niż
człowiek. Dopiero wtedy członek wspólnoty może szczerze wierzyć w to, że
można zabić człowieka, pozbawić go wolności lub własności w imię wartości
wyższych niż człowiek. Bez religii każdy zawsze musi w końcu dojść do
nieuchronnego wniosku, że nie wolno krzywdzić człowieka, który nie krzywdzi
nikogo.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: Geneza postawy socjalistycznej 29.06.05, 12:50
      dokowski napisał:
      >za utrzymywanie mojego marnego bytu dziękuję uprzejmięę

      Nie dziękuj powiem Ci szczerze. A geneza postawy socjalistycznej jest taka.

      www.mofnet.gov.pl/dokument.php?dzial=153&id=44741
      • dokowski To zasługa Balcerowicza i ludzi, których ... 29.06.05, 13:09
        oleg3 napisał:

        > www.mofnet.gov.pl/dokument.php?dzial=153&id=44741

        ... on ściągnął do MF w czasach swoich pierwszych rządów. Wtedy to MF
        zatrudniło najlepszych ludzi w Polsce - ideowych liberałów i patriotów - a
        pozbyło się najgorszych czerwonych degeneratów z PRLowskich czasów. Balcerowicz
        ściągnął też bardzo wielu doradców z USA, Szwajcarii i innych cywilizowanych
        krajów, którzy uczyli Polaków zachodnich standardów i zachodniej organizacji.
        MF stało się swego rodzaju wyspą zachodniej kultury i cywilizacji na morzu
        polskiego wschodniego prymitywu, to w MF kształtowało się pierwsze pokolenie
        menedżerów, informatyków, konsultantów, audytorów itd. którzy nieśli w Polskę
        światło zachodniej cywilizacji. Rok pracy w MF w czasach Balcerowicza był
        najlepszą możliwą rekomendacją dla wszystkich pracodawców w Polsce.

        MF było w tamtych czasach niszczycielem socjalizmu w Polsce, a jego dzisiejsza
        renoma jest zasługą tamtego okresu. Tak więc trafiłeś kulą w płot z tym
        nawiązaniem do socjalizmu.
        • xiazeluka Re: To zasługa Balcerowicza i ludzi, których ... 29.06.05, 13:15
          dokowski napisał:

          > MF było w tamtych czasach niszczycielem socjalizmu w Polsce, a jego
          dzisiejsza renoma

          Dzisiejsza renoma jest taka: banda komunistycznych złodziei twojego pokroju,
          pasożycie. Won od interneru w godzinach pracy!

          A, i oddawaj moją forsę - 99 000 PLN.
        • oleg3 Tia tia 29.06.05, 13:18
          Każdy widzi, że lepszej roboty nie znajdzie. Szmal, leniuchowanie, bezstresowo.

          Ci co się nie załapią do Centrali pójdą w Teren. Trochę gorzej, ale żyć można.
          Nikomu nie wpadnie do głowy wziąźć za siebie odpowiedzialność.
          • oleg3 Re: Tia tia 29.06.05, 13:26
            >wziąć< oczywiście. Zacieram ślady wink))
    • klos4 Facet, ty potrzebujesz przyuczenia do rozumienia 29.06.05, 13:35
      podstawowych pojec. Zanim zaczniesz szukac zrodel socjalizmu, to wkuj do
      glowki, ze socjalizm bardzo sie gryzie z liberalizmem.

      dokowski napisał:

      > Ostatnio klarownie sobie uświadomiłem coś, co rozumiałem dotychczas bardziej
      > intuicyjnie, a mianowicie czym jest w istocie pogląd socjalistyczny i jakie
      > są jego źródła. Istotę socjalizmu ujmę jednym pojęciem: wspólnota. Socjalizmu
      > dzieci uczą się już w szkole, kiedy np. zamiast wagarować wtedy, gdy leży to
      > w ich interesie, wagarują wtedy, gdy pada hasło: „wszyscy idziemy na waga
      > ry”.
      > Wtedy też kształtują się zalążki postawy liberalnej u tych młodych ludzi,
      > którzy mimo że mają opinię notorycznych wagarowiczów, to jednak zostają w
      > szkole i uczestniczą w lekcji razem z nielicznymi prymusami i lizusami, aby
      > zademonstrować swoją indywidualność i pogardę dla tych, którzy poddają się
      > nastrojowi tłuszczy.
      >
      > Ale co jest źródłem postawy socjalistycznej? Skąd się bierze podatność na
      > nacisk, a może wręcz potrzeba wewnętrzna, aby być częścią wspólnoty? Dlaczego
      > tak wielu ludzi nie chce być sobą, osobą odmienną i niezależną od innych?
      > Dlaczego ludzie ci nie szanują suwerenności, woli i własności innych ludzi,
      > ale wymagają, proszą i oczekują, że inni ludzie będą się z nimi wszystkim
      > dzielić i we wszystkim podporządkowywać się?
      >
      > Teraz już jasno sobie uświadomiłem źródło takiej postawy. Już wiem, dlaczego
      > dla wielu ludzi człowiek i jego własność nie są święte. Źródłem takiej
      > postawy jest religia. To religia uczy, że życie i rzeczy człowieka nie do
      > niego należą, że wszystko dzieje się wg woli wyższej niż wola człowieka. To
      > religia uczy, że wspólnota jest formą narzuconą przez tę wyższą wolę. Nie
      > jest przypadkiem, że nawet buddyzm i taoizm nazywane są religiami, mimo że
      > wyznawcy tych religii często nie wierzą w żadnych bogów.
      >
      > Wolność i własność są najważniejszymi atrybutami przyrodzonej godności
      > człowieka. Jednak wszystkie religie występują przeciwko wolności i własności,
      > gdyż są to wartości implikujące człowieka, jako źródło wartości, jako wartość
      > najwyższą. A celem każdej religii jest przekonanie kolejnych pokoleń jej
      > wyznawców, że istnieją wartości wyższe niż człowiek, więc wspólnota w imię
      > tych wyższych wartości jest ważniejsza niż on.
      >
      > Bez religii, jako fundamentu, żadna wspólnota nie mogłaby w sposób
      > przekonujący wydać się ważniejsza niż człowiek. Ludzie o przekonaniach
      > socjalistycznych muszą, choćby nieświadomie, wierzyć w to, że istnieją jakieś
      > byty lub źródła wartości wyższe niż człowiek: jacyś bogowie, jakaś Natura,
      > jakieś tao, jakaś Pustka czy nirwana, czy inna wszechogarniająca,
      > inteligentna lub duchowa formuła, z której wynikają wszystkie prawa moralne i
      > fizyczne.
      >
      > Dopiero na takiej bazie możliwe jest formowanie wspólnoty, która jest
      > ważniejsza niż człowiek, bo utworzona jest wokół wartości wyższych niż
      > człowiek. Dopiero wtedy członek wspólnoty może szczerze wierzyć w to, że
      > można zabić człowieka, pozbawić go wolności lub własności w imię wartości
      > wyższych niż człowiek. Bez religii każdy zawsze musi w końcu dojść do
      > nieuchronnego wniosku, że nie wolno krzywdzić człowieka, który nie krzywdzi
      > nikogo.
      >
      • dokowski Bardzo mnie rozśmieszyłeś 29.06.05, 14:04
        klos4 napisała:

        > Zanim zaczniesz szukac zrodel socjalizmu, to wkuj do
        > glowki, ze socjalizm bardzo sie gryzie z liberalizmem.

        We wszystkich swoich postach dowodzę, że socjalizm i liberalizm są między sobą
        sprzeczne. Jeśli nie dostrzegasz tych sprzeczności, toś tępak.
    • dokowski Jak widzicie, socjaliści usiłują odwrócić od... 29.06.05, 14:00
      ... meritum waszą uwagę, atakując personalnie mojego Stwórcę. To znaczy, że
      dobrze trafiłem ze swoją diagnozą.
      • xiazeluka Dlaczego o sobie piszesz "oni"... 29.06.05, 15:02
        ...komunistyczny konfidencie?
        • dokowski A to do czego jest nawiązanie? 30.06.05, 15:56
          xiazeluka napisała:

          > ...komunistyczny konfidencie?

          Czy dręczy cię wciąż poczucie winy i wstydu za te donosy do MF na mnie?
          • xiazeluka Do twojego kolektywu, towarzyszu złodzieju 30.06.05, 16:04
            Dręczy mnie poczucie grzechu zaniechania - nadal na ciebie nie doniosłej,
            marksisto spinaczowy.

            A ciebie dręczy dług? Jesteś mi winny juz 100 000 PLN, złodzieju. Kiedy oddasz?
    • klos4 Tu, miernoto: 29.06.05, 14:06
      Socjalizmu
      dzieci uczą się już w szkole, kiedy np. zamiast wagarować wtedy, gdy leży to
      w ich interesie, wagarują wtedy, gdy pada hasło: „wszyscy idziemy na wagary”.
      Wtedy też kształtują się zalążki postawy liberalnej u tych młodych ludzi,

      Czasem warto przeczytac samego siebie.
      • oleg3 Nie warto 29.06.05, 14:46
        klos4 napisała:
        > Tu, miernoto

        Dokowskiego nie warto brać poważnie. Szkoda nerwów. Ja już to przerabiałem,
        inni pewnie też. wink))
      • dokowski Tu, tępaki! 29.06.05, 17:36
        klos4 napisała:

        > Wtedy też kształtują się zalążki postawy liberalnej u tych młodych ludzi,
        >
        > Czasem warto przeczytac samego siebie.

        "... u tych młodych ludzi, którzy ..."

        Wy, lewaki, nawet czytać ze zrozumieniem nie potraficie.
    • indris Postawa socjalistyczna 29.06.05, 14:52
      W rozumieniu dokowskiego WSZYSCY ludzie byliby socjalistami. Może z wyjątkiem
      skrajnych libertarian. Wszyscy bowiem sa zgodni, że skoro istnieja wspólnoty
      ludzkie - a istnieją niezależnie od ich genezy - to muszą też istnieć prawa
      regulujące ich życie. A to oznacza, że jest coś wyższego ponad poszczególnego
      człowieka - właśnie prawo.
      Postawa socjalistyczna różni się od niesocjalistycznej poglądem na rozdzielenie
      uprawnień wspólnoty i jednostki. Przyjmuje się jednak, że charakterystyczne dla
      socjalizmu jest przyznanie wspólnocie większych uprawnień w zakresie właśnie
      ekonomicznym. Inaczej należałoby nazwać socjalistą Kalwina, który zorganizował w
      Genewie gminę dość drobiazgowo wtrącającą się w sprawyrodzinne, a jest przez
      wielu uważany za prekursora kapitalizmu.
      • piq "wiedza" doka jest zalosna 29.06.05, 17:45
        On tylko przeżywa olśnienia co jakiś czas - ale na poziomie, hm, powiedzmy -
        niższych klas gimnazjum. No bo gdzie mu tam do Pascala.
      • dokowski Rozumowanie błędne 30.06.05, 11:52
        indris napisał:

        > skoro istnieja wspólnoty ludzkie - a istnieją niezależnie od ich genezy - to
        > muszą też istnieć prawa regulujące ich życie.

        Na razie jeszcze bez błędu

        > A to oznacza, że jest coś wyższego ponad poszczególnego człowieka - właśnie
        > prawo.

        A to już błędny wniosek. Prawo liberalne ma tę właściwość, że wyżej stawia
        prawa chroniące poszczególnego człowieka od praw pozostałych, które regulują
        życie wspólnoty w innych aspektach. Prawo liberalne zakłada, że każde prawo,
        którego podmiotem (osobą uprawnioną) nie jest człowiek, może naruszać prawa
        innych ludzi tylko za ich jawną zgodą.

        Podam konkretny przykład. Socjaliści wierzą, że demokracja może kształtować
        konstytucję w sposób niemal dowolny. Jeżeli demakratycznie wyłoniony parlament
        w sposób nie budzący wątpliwości wprowadzi Poprawkę do Konstytucji, a dodatkowo
        jeszcze w powszechnym referendum bezwzględna większość obywateli (np. 80% przy
        80% frekwencji) potwierdzi, że Poprawka podoba się narodowi, to socjaliści będą
        w pełni usatysfakcjonowani i wprowadzą Poprawkę w życie, choćby nawet łamała
        ona jakieś podstawowe prawo człowieka, np. prawo do wolności wyznania - poprzez
        wprowadzenie religii katolickiej do obowiązkowego programu szkół podstawowych.

        Liberał oczywiście przyjmuje, że istnieje pewien minimalny zbiór praw
        (oczywiście należy do niego prawo do wolności wyznania) człowieka, które nie
        mogą być naruszane przez żadne inne prawa czy zmiany w Konstytucji. Liberalne
        poglądy oznaczają, że wszelkie zmiany Konstytucji mogą jedynie zwiększać
        (rozszerzać) ten minimalny, nienaruszalny zbiór praw człowieka.
    • rycho7 rozwoj mowy przez czlekoksztaltnych liberalow 29.06.05, 18:19
      Dokumenda jest niezmiennie pocieszna. Czlowiek osiagnal sukces ewolucyjny jako
      spoleczny drapieznik. Dokumenda ze swoim "sposobem" "myslenia" dojdzie do tego
      za 3753 lata i 8 miesiecy.
      • hasz0 ________Kłamstwo! - nigdy nie byłem systematyczny! 30.06.05, 12:09
        Odpowiedzi na systematyczne
        klamstwa Hasza
    • galba Z medycznego punktu widzenia 30.06.05, 15:58
      ... postawa socjalistyczna podobnie jak inne wady postawy jest schorzeniem,
      które w łagodniejszych postaciach można wyleczyć całkowicie. W wypadkach
      zaawansowanej postaci grozi całkowity paraliż (umysłowy).

      G.

      > Ostatnio klarownie sobie uświadomiłem coś, co rozumiałem dotychczas bardziej
      > intuicyjnie, a mianowicie czym jest w istocie pogląd socjalistyczny i jakie
      > są jego źródła. Istotę socjalizmu ujmę jednym pojęciem: wspólnota. Socjalizmu
      > dzieci uczą się już w szkole, kiedy np. zamiast wagarować wtedy, gdy leży to
      > w ich interesie, wagarują wtedy, gdy pada hasło: „wszyscy idziemy na waga
      > ry”.
      > Wtedy też kształtują się zalążki postawy liberalnej u tych młodych ludzi,
      > którzy mimo że mają opinię notorycznych wagarowiczów, to jednak zostają w
      > szkole i uczestniczą w lekcji razem z nielicznymi prymusami i lizusami, aby
      > zademonstrować swoją indywidualność i pogardę dla tych, którzy poddają się
      > nastrojowi tłuszczy.
      >
      > Ale co jest źródłem postawy socjalistycznej? Skąd się bierze podatność na
      > nacisk, a może wręcz potrzeba wewnętrzna, aby być częścią wspólnoty? Dlaczego
      > tak wielu ludzi nie chce być sobą, osobą odmienną i niezależną od innych?
      > Dlaczego ludzie ci nie szanują suwerenności, woli i własności innych ludzi,
      > ale wymagają, proszą i oczekują, że inni ludzie będą się z nimi wszystkim
      > dzielić i we wszystkim podporządkowywać się?
      >
      > Teraz już jasno sobie uświadomiłem źródło takiej postawy. Już wiem, dlaczego
      > dla wielu ludzi człowiek i jego własność nie są święte. Źródłem takiej
      > postawy jest religia. To religia uczy, że życie i rzeczy człowieka nie do
      > niego należą, że wszystko dzieje się wg woli wyższej niż wola człowieka. To
      > religia uczy, że wspólnota jest formą narzuconą przez tę wyższą wolę. Nie
      > jest przypadkiem, że nawet buddyzm i taoizm nazywane są religiami, mimo że
      > wyznawcy tych religii często nie wierzą w żadnych bogów.
      >
      > Wolność i własność są najważniejszymi atrybutami przyrodzonej godności
      > człowieka. Jednak wszystkie religie występują przeciwko wolności i własności,
      > gdyż są to wartości implikujące człowieka, jako źródło wartości, jako wartość
      > najwyższą. A celem każdej religii jest przekonanie kolejnych pokoleń jej
      > wyznawców, że istnieją wartości wyższe niż człowiek, więc wspólnota w imię
      > tych wyższych wartości jest ważniejsza niż on.
      >
      > Bez religii, jako fundamentu, żadna wspólnota nie mogłaby w sposób
      > przekonujący wydać się ważniejsza niż człowiek. Ludzie o przekonaniach
      > socjalistycznych muszą, choćby nieświadomie, wierzyć w to, że istnieją jakieś
      > byty lub źródła wartości wyższe niż człowiek: jacyś bogowie, jakaś Natura,
      > jakieś tao, jakaś Pustka czy nirwana, czy inna wszechogarniająca,
      > inteligentna lub duchowa formuła, z której wynikają wszystkie prawa moralne i
      > fizyczne.
      >
      > Dopiero na takiej bazie możliwe jest formowanie wspólnoty, która jest
      > ważniejsza niż człowiek, bo utworzona jest wokół wartości wyższych niż
      > człowiek. Dopiero wtedy członek wspólnoty może szczerze wierzyć w to, że
      > można zabić człowieka, pozbawić go wolności lub własności w imię wartości
      > wyższych niż człowiek. Bez religii każdy zawsze musi w końcu dojść do
      > nieuchronnego wniosku, że nie wolno krzywdzić człowieka, który nie krzywdzi
      > nikogo.
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka