Gość: Janusz
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
01.08.02, 14:57
Zmęczony studiowaniem wątków wojenno-kwietno-forumowych wpadłem na pomysł
zmiany nastoju. Zapraszam tegie forumowe głowy od analiz tzw. układów
rodzinnych, którzy wykażą lub obalą twierdzenie, że przytoczony niżej dowcip
jest śmieszny. Ja uważam, że jest śmieszny, jednak nie potrafie tego
uzasadnić.
"Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową lat 44, która ma 25-cio letnią córkę.
Mój ojciec, który jest wdowcem, ożenił się z tą dziewczyną, i tym samym
został moim zięciem, bo to mąż mojej córki. W ten sposób, moja pasierbica
została moją macochą, bo jest żoną mojego ojca. Urodził nam się syn, który
jednocześnie stał się bratem żony mojego ojca i jego kuzynem oraz
odpowiednio moim wujkiem, bo jest bratem mojej macochy. Mój syn jest teraz
moim wujkiem.
Żona mojego ojca też urodziła syna, który jest moim bratem, bo jest synem
mojego ojca, i jednocześnie moim wujkiem, bo jest synem córki mojej żony. O
ile mąż matki kogokolwiek jest jego ojcem, wychodzi na to, że ja jestem
ojcem swojej żony i bratem swego syna, i w ten sposób jestem swoim własnym
dziadkiem.
Panie Ministrze, proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby o
demobilizację, gdyż zgodnie z prawem, nie można powołać do służby wojskowej
jednocześnie syna, ojca i dziadka."
Pozdrawiam
janusz