Dodaj do ulubionych

"Prawnicy" i ich prawniczy bełkot

11.07.05, 20:32
Oglądam tak sobie wiadomości dzisiaj w przeróżnych stacjach i czytam w
przeróżnych pismach i prawie we wszystkich to samo, a
mianowicie "główkowanie" nad Art. 5 Ustawy o Sejmowej Komisji Śledczej:

1. Wyłączenie ze składu komisji, o którym mowa w art. 4, może nastąpić na
wniosek posła lub osoby wezwanej przez komisję w celu złożenia zeznań.
2. Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje, w drodze uchwały, o wyłączeniu
posła; w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie.
Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje Prezydium
Sejmu.

Usłużni prawnicy i inne Nałęcze natychmiast stwierdzają, że sprawa jest
przecież oczywista i jasno wynika, że wnioski Cimoszki powinny być
rozpatrzone przez Prezydium Sejmu.

Słucham tak więc tego wszystkiego i się zastanawiam, o co tu k... chodzi?
W jaki to niby sposób zostało uniemożliwione przeprowadzenie głosowania?
Pytam więc tych co się na prawie znają, w czym jest problem??? Jak ten
fragment ustawy wogóle ma się do wiadomej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • abprall Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 11.07.05, 20:49
      polish sejm-komisja sledcza jest pewnym prawno-konstyt-tworem ktorego qrwa
      nawet najbardziej światli pigmeje nie kapują...
      ot taki pier'dolniety land z jego przedstawicielami ktorzy małpie ruchy
      wykonują, mizdrząc sie do narodu , zakładajac ze narod to małpy tak jak i oni...
      w obecnosci przedswicieli obcojęzycznych nacji , gdy my to oglądamy , zawszeć
      gadam ...eurbantustan ktory musi zaginąć ...oby jak najszybciej...
      qrwa ,jak bolesnym jest wstydzić sie za własny naród....

      ----------------------------
      pieprzone cywile
    • oleg3 Na początek 11.07.05, 21:09
      przeczytaj art. 4,5 i 6 ustawy www.sejm.gov.pl/prawo/kom_sled.htm

      1 (Art. 6) .Jeżeli w trakcie postępowania prowadzonego przez komisję zostanie
      ujawniona okoliczność, która mogłaby wywołać wątpliwości co do bezstronności
      członka komisji przy wykonywaniu czynności przesłuchania osoby wezwanej przez
      komisję, ulega on wyłączeniu z tej czynności na wniosek osoby wezwanej lub
      członka komisji; przepis art. 5 ust. 2 stosuje się odpowiednio.

      2 (Art.5 ust.2) Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje, w drodze uchwały, o
      wyłączeniu posła; w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy
      wyłączenie. Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że
      uniemożliwia to przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia
      podejmuje Prezydium Sejmu.

      Cały pies jest pogrzebany w tym : przepis art. 5 ust. 2 stosuje się ODPOWIEDNIO.
      I o to jest wojna."odpowiednio" jest interpretowane jako "wprost"
      bądź "logicznie".

      Na wszelki wypadek wyjaśniam, że podobnie jak prof. i marszałek Nałęcz nie
      jestem mgr prawa (nawet kanonicznego) smile))
      • abprall Re: Na początek 11.07.05, 21:24
        takie flażolety prawne , to sobie w dupe wstawcie...
        na froncie pier'dolneli by my qrwa pod osłoną nocy jebut i nie nie ma niuansow
        prawnych...
        ten narod potrzebuje fuehrera.. a nie dupków, !!!
        pier'dolnąć w konstytytucję przejąć władzę i polska bedzie polską jak to
        lubicie śpiewać qtasy...
        by polska staneła "na nogi" władzę musi przejąć armia i policja... .
        ----------------------------
        pieprzone cywile
        • waldi_333 Re: Na początek 11.07.05, 21:26
          Jedż na Białoruś!
      • tonquelec Re: Na początek 11.07.05, 21:47
        No czytał, czytałem i nadal nie rozumiem smile

        > 1 (Art. 6) .Jeżeli w trakcie postępowania prowadzonego przez komisję zostanie
        > ujawniona okoliczność, która mogłaby wywołać wątpliwości co do bezstronności
        > członka komisji przy wykonywaniu czynności przesłuchania osoby wezwanej przez
        > komisję, ulega on wyłączeniu z tej czynności na wniosek osoby wezwanej lub
        > członka komisji; przepis art. 5 ust. 2 stosuje się odpowiednio.

        To jakieś okoliczności świadczące o bezstronności członków zostały ujawnione?
        Bo chyba nie mówimy o tych debilnych "uzasadnieniach" Cimoszki? Ja sie dziwie,
        że komisja wogóle głosowała te jego wnioski, powinna je z miejsca odrzucić ze
        względu na kretyńskość uzasadnienia.

        Pozatym mówimy przecież o głosowaniu nad wnioskiem o wyłączenie, a nie
        o "czynności przesłuchania".
        Wyraźnie jest napisane:
        "w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie."
        No i pomijając fakt tego o czym napisałem powyżej, czyli wogóle podejmowania
        się tego głosowania, tak właśnie było...
        Nie rozumiem więc gadania o tym, że oczywistym jest, że Prezydium Sejmu powinno
        podjąć decyzję... no co za głupota... powiem szczerze, że wogóle trudno mi
        sobie wyobrazić sytuację następującą:
        "Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
        przeprowadzenie głosowania"
        Czy taka sytuacja miała teraz miejsce? Dlaczego niby?
        • oleg3 Re: Na początek 11.07.05, 21:55
          To klasyczna w Polsce sytuacja. Niechlujnie napisane prawo i bez SN i TK nie da
          się ustalić czyja interpretacja jest właściwa.

          Nawet odrzucenie bez rozpatrywania głupawych wniosków o wyłączenie z
          przesłuchania może być kłopotliwe. Wezwany Olisdebe (Komisja d/s sędziów
          piłkarskich ) wnosi o wyłączenie wszystkich BIAŁYCH posłów bo są uprzedzeni do
          czarnego człowieka i ... . Może wreszcie prawo będzie pisane jasno i po polsku.
          • tonquelec Re: Na początek 11.07.05, 22:09
            Jest jeszcze jedna zabawna rzecz w tej całej komicznej sytuacji, na którą mało
            kto zwraca uwagę.

            Otóż Cimoszewicz w swoim "uzasadnieniu" podał, że członkowie komisji są
            stronniczy bo wszyscy popierają jakichś kandydatów na prezydenta, którzy są
            jego przeciwnikami... gdyby już nawet uznać te kretyńskie uzasadnienie, gdyby
            nawet uznać, że niemożliwe jest przeprowadzenie głosowania w sprawie tych
            wniosków i oddać sprawę do Prezydium Sejmu o co tak się zapluwają Nałęcz do
            spółki z jakimiś starymi kałożercami-"prawnikami" to co widzimy...
            skład Prezydium Sejmu:

            Włodzimierz Cimoszewicz (SLD)
            Tomasz Nałęcz (SDPL)
            Donald Tusk (PO)
            Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS)
            Józef Zych (PSL)

            Wszyscy ci panowie popierają swoich kandydatów na prezydenta o ile sami nimi
            nie są. Kółeczko się zamyka?

            Notabene otwiera się nowa furtka dla wszystkich nowo powołanych przed
            komisję... wystarczy ogłosić, że startuje się w wyborach...
            • abprall Re: Na początek 11.07.05, 22:16
              daj se spoko...
              przecie to konstelacja czy plejada karzełków....
              głupia część narodu i tak na jakiegos idiotę zagłosuje....
              jedynym inteligentem w tej gonitwie jest marko borowski..dziwie sie , ze ma
              tak niskie statyst-uzyski...
              no , ale narod jest popier'dolony... to wyjaśnia wszystko....

              ---------------------------
              pieprzone cywile
              • tonquelec Re: Na początek 11.07.05, 22:20
                Abprall możesz mi wyjaśnić jedną rzecz nurtującą mnie od dawna...
                Dlaczego jeszcze nie wyjechałeś z tego kraju?

                Oczywiście jeśli już to zrobiłeś i nadajesz z zagranicy, cofam pytanie.
                • abprall Re: Na początek 11.07.05, 22:31
                  ..ja dbam o substancję tego narodu...
                  polacy sa opuszczeni przez wodzów...
                  uwazam , ze polacy mogą sie odtworzyc i oto mnie idzie....
                  rdzenni polacy to wspaniała nacja...została skażona "wschodnią ścianą"....
                  i tak zacząła sie ta ruleta, kazdy tym kołem popier'dalał i popier'dala...
                  narod zatracił swoj charakter , pora go odtworzyc, jestem jak najbardziej
                  przyjazny polakom...rdzennym...
                  oczywistym warunkiem jest ułozenie sobie racjonal-przyjaznych stosunków z
                  aryjczykami , davidami i ivanami...

                  -----------------
                  pieprzone cywile
                  • tonquelec Re: Na początek 11.07.05, 22:46
                    Co to jest "wschodnia ściana" i kto to są "rdzenni Polacy"?
            • oleg3 Re: Na początek 11.07.05, 22:17
              Notabene otwiera się nowa furtka dla wszystkich nowo powołanych przed
              > komisję... wystarczy ogłosić, że startuje się w wyborach...

              na sołtysa, radnego - niekoniecznie prezydenta RP smile))
              • tonquelec Re: Na początek 11.07.05, 22:26
                > na sołtysa, radnego - niekoniecznie prezydenta RP smile))

                To oczywiście wersja dla tych co nie są już teraz w jakiejś partii. Ci którzy
                są, wogóle nie muszą kandydować! Przecież wystarczy, że przesłuchujący ich są z
                innego obozu, więc "oczywiste" jest, że są stronniczy. SLDowca, tylko SLDowcy
                mogą przesłuchiwać... no i ewentualnie "pożyteczni idioci" w stylu Witaszki,
                pod warunkiem oczywiście, że nie zadadzą nieodpowiednich pytań, tylko te
                wcześniej przygotowane przez przesłuchiwanego.
    • abprall Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 11.07.05, 21:37
      tak ???
      oż ty facet.....lubisz ten porąbany kraj co ? ...
      przez takich facetów jak ty polska jest chroma....
      kogo bronisz , idiot-politykow ? ktorzy polske na posmiewisko wystawiają, ??
      a jak twoj land zachowuje sie w grze polityki zagranicznej ? bo w wewnetrznej
      większego syfa nie widziałem...
      skupcie sie nadwislanskie mutanty bo narazie kompromitujecie się...
      pier'dolone karły...to nie ma nic wspolnego z astronomią..jestescie piżdzielami
      europy...
      -----------------
      pieprzone cywile
      • abprall Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 11.07.05, 21:40
        to post do waldiego....

        --------------------
        pieprzone cywile
        • waldi_333 Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 11.07.05, 21:46
          No wiem,że do mniesmile
          Chciałeś próbki reżimu- to dałem przykład.
    • tonquelec Trzy szybkie :-) 11.07.05, 23:27
      Trzy szybkie
      11.07.2005 22:00

      Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
      Ci sami, którzy pewien czas temu cieszyli się, że "Jolka znokautowała komisję",
      teraz ogłaszają w prasowych i telewizyjnych komentarzach, że Cimoszewicz
      wykazał się odwagą, i zaprotestował przeciwko bezprawiu, jakim jest komisja.
      Nikomu nie chcę odmawiać prawa do kibicowania tej publicznej osobie, z którą
      się z jakichś powodów identyfikuje.

      Ale apeluję, by w tym kibicowaniu nie przekraczać granicy rozsądku. A tak
      właśnie czynią ci, którzy rejteradę Cimoszewicza sprzed komisji chcą
      przedstawić jako akt odwagi.

      Po pierwsze - nie można wierzyć w deklaracje Cimoszewicza, jakoby chciał
      powstrzymać "bezprawie", którego jakoby dopuszcza się komisja. Gdyby chciał,
      mógł to zrobić już bardzo dawno, bo jako marszałek Sejmu jest poniekąd jej
      przełożonym. Nie próbował. Nagabywany, wręcz odmawiał. Zirytował się dopiero,
      kiedy sam został przez komisję wezwany (nawiasem, kiedy go wzywano, deklarował
      definitywne wycofanie się z polityki, co przeczy jego tezie, jakoby komisji
      chodziło o utrącenie jego prezydenckiej kandydatury).

      Po drugie, zastosowana przez Cimoszewicza argumentacja jest podwójnie
      nonsensowna. Raz, że bezstronności można - i należy - wymagać od sądu. A
      komisja sądem nie jest. Jest komisją śledczą, nie wydaje wyroku, ma ustalić
      fakty i poinformować o ustaleniach Sejm. Śledczy zaś nie może być bezstronny z
      definicji. Podobnie, jak nie jest bezstronny oskarżyciel, ani obrońca. Oskarżać
      śledczego albo prokuratora że jest stronniczy, bo chce wsadzić przesłuchiwanego
      do pudła albo wybronić, to absurd. Ale przyjmijmy, że ten absurd zawdzięczamy
      twórcom ustawy. Nie zmienia to faktu, że Cimoszewicz zinterpretował te ustawę w
      taki sposób, który uniemożliwia w ogóle jej - to znaczy ustawy - wykonywanie.
      Skoro przynależność do partii zalicza on do "innych przyczyn" braku
      bezstronności, to w komisji złożonej z definicji z członków parlamentu, a więc
      członków różnych partii, bezstronny nie może być nikt, ergo, nie może ona
      przesłuchiwać nikogo i niczym się zajmować.

      Po trzecie, można sądzić, że gdyby kandydat na prezydenta umiał odpowiedzieć na
      pytania o swoje akcje Orlenu, okoliczności ich nabycia, zaciągniętą na to
      pożyczkę etc., to by odpowiedział, odstawiając przed komisją prześladowane
      biedactwo, jak to niedawno zrobiła jego szefowa komitetu wyborczego. Jeśli
      zaryzykował złamanie swojego dotychczasowego wizerunku brutalnie atakowanego
      niewiniątka, zachował agresywnie i wystawił się na zarzut arogancji, to,
      przypuszczam, najwidoczniej uznał, że mniej straci odmawiając odpowiedzi, niż
      jej udzielając.

      Te trzy przesłanki, i szereg innych, których dla szczupłości miejsca nie
      wyliczam, upewniają, że Cimoszewicz zaatakował komisję nie z żadnych
      szlachetnych pobudek, w obronie prawa i tak dalej, ale po prostu dlatego, że
      został zapędzony w kozi róg. Dowody przyjdą niebawem, choćby w postaci
      informacji z urzędu skarbowego, czy były premier i minister sprawiedliwości
      oraz spraw zagranicznych uiścił tam wymagane prawem opłaty od pożyczki za którą
      nabył orlenowskie papiery wartościowe.
      fakty.interia.pl/ziemkiewicz//news?inf=645078
      • wikul Re: Trzy szybkie :-) 11.07.05, 23:41
        Ziemkiewicz zauważył to czego nie chcą z uporem dostrzec zwolennicy
        Cimoszewicza, że komisja śledcza to nie sąd i trudno wymagać od niej
        bezzstronnosci, tak jak nigdy nie będzie bezstronny prokurator czy adwokat.
        Komisja śledcza ma śledzić, jak sama nazwa wskazuje.
        • tonquelec Re: Trzy szybkie :-) 11.07.05, 23:53
          Tyle, że niestety w Ustawie o Sejmowej Komisji Śledczej jest mowa o
          bezstronności... jej nieprecyzyjność + niepoważna interpretacja Cimoszewicza
          (ale czego się spodziewać po komunistycznej mentalności) dały taką komiczną
          mieszankę.
          • wikul Re: Trzy szybkie :-) 12.07.05, 00:00
            tonquelec napisał:

            > Tyle, że niestety w Ustawie o Sejmowej Komisji Śledczej jest mowa o
            > bezstronności... jej nieprecyzyjność + niepoważna interpretacja Cimoszewicza
            > (ale czego się spodziewać po komunistycznej mentalności) dały taką komiczną
            > mieszankę.


            To znaczy że ustawa jest zła ale kto jak kto, marszałek Sejmu, dr praw,
            powinien widzieć dalej niż czubek własnego nosa. W przeciwnym razie będzie
            można mówić o cimoszewizacji prawa.
    • institoris1 Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 12.07.05, 01:01
      Ze ustawa napisana jest beznadziejnie, nie trzeba, po aroganckim wystapieniu pana Cimoszewicza, chyba nikogo przekonywac.
      Mnie ta sprawa interesuje z nieco innej perspektywy; zastanawiam sie mianowicie nad motywacja wniosku(ow) o wylaczenie poszczegolnych poslow z komisji, jaka przedstawil pan Cimoszewicz. Wedlug niego w miedzyczasie zaszly pewne okolicznosci, ktore spowodowaly, ze czesc poslow nie jest zdolna wykazac sie obiektywizmem.
      Ta okolicznoscia jest fakt zgloszenia przez pana Cimoszewicza swojej kandydatury na urzad prezydenta, czyli, ze jest to okolicznosc, ktora nastapila tylko i wylacznie z woli pana Cimoszewicza i czlonkowie komisji sejmowej nie mieli na nia jakiegokolwiek wplywu.
      Obowiazkiem kazdego obywatela jest stawienie sie przed komisja i zlozenie przed nia zeznan, o czym zapewne pan Cimoszewicz doskonale wie. Oglaszenie swojej kandydatury na prezydenta, zinterpretowal pan Cimoszewicz w zaskakujacy sposob: otoz od tego momentu obowiazki, jakie ma do spelnienia kazdy obywatel, przestaja byc dla niego wiazace, a zasada, ze kazdy obywatel jest wobec prawa rowny, przestaje w tym szczegolnym wypadku obowiazywac. Czyli, ze, swoja indywidualna decyzja o kandydowaniu, pan Cimoszewicz postawil sie ponad prawem.

      Mysle, ze ten, sympatyczny skadinad czlowiek, bardzo pobladzil, a najlepszym sposobem sprowadzenia go na ziemie, byloby sadowne pozbawienie pana Cimoszewicza biernego prawa wyborczego. Pozwoliloby mu to ponownie stanac w szeregu odpowiedzialnych (i rownych wobec prawa) obywateli, a przeszkody, ktore nie pozwalaja panu Cimoszewiczowi stanac przed komisja sejmowa, zniknelyby jak za przylozeniem rozdzki.
      i.
      • dokowski Oczywiście, że jest beznadziejna 12.07.05, 11:49
        institoris1 napisał:

        > Ze ustawa napisana jest beznadziejnie, nie trzeba, po aroganckim wystapieniu
        > pana Cimoszewicza, chyba nikogo przekonywac. Mnie ta sprawa interesuje z
        > nieco innej perspektywy; zastanawiam sie mianowicie nad motywacja wniosku

        To element kampanii wyborczej. C. zrobił to, co trafia w gust ciemnego ludu -
        dał kopa w dupę skompromitowanej komisji, o czym marzył każdy, kto zbyt wiele
        razy widział w TV aroganckę mordę Giertycha i innych tych tam łobuzów.
        Ciemniaki nie chcą pamiętać, że C. jest jednym z szefów mafii (zwanej SLD),
        więc każdy spektakularny ruch C. będzie napędzał mu wyborców.

        > najlepszym sposobem sprowadzenia go na ziemie, byloby sadowne pozbawienie
        > pana Cimoszewicza biernego prawa wyborczego

        Takie metody niestety ujawniają totalitarne poglądy, wylęgłe w PRL. Nie chcesz
        demokracji - jedź na Białoruś.
        • hasz0 I mnie tu zarzucają brak poszanowania dla prawa 12.07.05, 12:21
          tworzonego przez takich prawników!

          Całe to państwo prawa jest do naprawy
          ale jak naprawić przestrzegając takiego "prawa"?

          Stąd Ci którzy krytykują Antoniego Macierewicza, Romana Giertycha, Józefa
          Gruszkę, Zbigniewa Wassermana, Konstantego Miodowicza

          przeczą sami sobie i stają sie niewiarygodni.

          Tylko posłowie, informujacy społeczeństwo mają szansę zmienić ten stan.
          Wszyscy którzy jak Kulesza, Kieres, rzecznicy i politycy chcą utajniać
          szczegóły ustaleń Komisji szkodzą naparawie państwa.

          Przeciez to komisje pokazały jak skorumpowane są sądy, prokuratury, parat
          ścigania, gabinet prezydenta i kilku premierów, nie mówiac o posłach SLD
          i ministrach!
          • dokowski To nieprawda 12.07.05, 13:02
            hasz0 napisał:

            > Przeciez to komisje pokazały jak skorumpowane są sądy, prokuratury, parat
            > ścigania, gabinet prezydenta i kilku premierów, nie mówiac o posłach SLD
            > i ministrach!

            Komisja Rywina starała się odwracać uwagę od przestępców, atakując oskarżyciela.

            Komisje robią sobie kampanię wyborczą, nieporadnie niby demaskując to, co o
            wiele lepiej demaskują dziennikarze tropiący afery, a tak naprawdę to oskarżają
            przeciwników politycznych i wybielają swoich. Komisje niczego nie pokazały,
            ponad to, co pokazuje się podczas zwykłej kampanii wyborczej.
            • abprall Re: To nieprawda 12.07.05, 13:11
              najlepiej pospólstwu wpier'dalac slogan " kampania wyborcza"...
              idiot-slogan polit i mediów...
              o co qrwa chodzi...
              jesli ktos mi kurę podpier'doli z kurnika to ma to inny wymaiar gdy jest przed
              czy poza "kampanią wyborczą' ??
              qrwa stan liczebny kurnika został naruszony ...
              glupi ten narod ktory daje się w chu..robić przez wątłych politykierów...
              ale qrwa flage wyciagać na imprezach to hej, hej...
              smut mnie bierze gdy slucham o poljakach....
              --------------
              pieprzone cywile
              • dokowski Analogia niepełna 12.07.05, 14:30
                abprall napisał:

                > qrwa stan liczebny kurnika został naruszony

                A komisja zamiast liczyć kury i szukać złodzieja zajmuje się sprawdzaniem czy
                przypadkiem jej przeciwnicy polityczni nie ukradli komuś kaczek. W końcu
                okazuje się, że to pokrzywdzony właściciel kurnika jest głównym podejrzanym o
                kradzież indyków.
                • abprall Re: Analogia niepełna 12.07.05, 14:33
                  dok , jestes qrwa wspaniały....
                  rechocze do tej pory....


                  --------------
                  pieprzone cywile
    • babariba666 "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 13.07.05, 15:26
      wyłącznie szemrana mec. Nowaczyk jest upraniona do interpretowania prawa w Polsce
      • sz0k Nieprawda 13.07.05, 15:28
        Tylko Cimoszewicz i wyselekcjonowani przez niego "eksperci" mają takie prawo.
      • oleg3 dr hab. babo daje taką interpretację 13.07.05, 15:46
        babariba666 napisał:

        > wyłącznie szemrana mec. Nowaczyk jest upraniona do interpretowania prawa w
        > Polsce

        I co powiesz? Komisja zrobiła błąd, że głosowała. Tak czy siak WC powinien
        zeznawać. Ciekawe co zrobi Prezydium Sejmu. Myślę, że WC będzie zeznawał. Co
        najwyżej Giertych zostanie wyłączony, może i Waserman.
        ______________________________________________________________________-
        Według ekspertyzy dr hab. Mariusza Muszyńskiego z wydziału prawa Uniwersytetu
        Kardynała Stefana Wyszyńskiego, "rozpatrywanie przez Prezydium Sejmu wniosku o
        wyłączenia posłów jest naruszeniem ustawy o komisji śledczej".

        W jego ocenie Cimoszewicz w ogóle nie miał prawa zgłoszenia wniosku o
        wyłączenie członków komisji po rozpoczęciu przesłuchania, bo po złożeniu
        przyrzeczenia i rozpoczęciu składania oświadczenia, jedyną podstawę do złożenia
        wniosku o wyłączenie mogły stanowić "ujawnione (nowe) okoliczności". W ocenie
        Muszyńskiego takie okoliczności nie pojawiły się, a w związku z tym komisja
        zamiast głosować wniosek, powinna odrzucić go z przyczyn formalnych.

        Muszyński przypomina też, że bezstronność członków komisji można badać jedynie
        wobec zadania nałożonego na komisję, a nie wobec osoby wezwanej na
        przesłuchanie. "W uzasadnieniu przedstawionym przez marszałka Cimoszewicza nie
        było żadnych faktów (nawet nieuzasadnionych), które mogłyby taką bezstronność
        podważać.

        Doktor podkreślił, że Cimoszewicz nie miał prawa do wyjścia z sali. Po złożeniu
        przyrzeczenia nie powinien opuszczać sali aż do chwili zamknięcia postępowania,
        lub do momentu otrzymania zgody komisji.

        Według Muszyńskiego, Prezydium Sejmu nie może zgodnie z prawem z własnej woli
        przejąć wniosku do rozpatrzenia. "Proceduralnie wniosek taki powinien zostać
        przekazany przez komisję śledczą. Jeżeli komisja wniosku nie przekaże,
        prezydium nie może ingerować w jej prace, bo nie jest organem nadrzędnym, lecz
        jedynie uprawnionym do niektórych czynności na podstawie ustawy o sejmowej
        komisji śledczej" - napisał prawnik w ekspertyzie dla komisji.

        "Rozpatrywanie przez prezydium wniosku o wyłączenia posłów jest naruszeniem
        ustawy o komisji śledczej" - dodał Muszyński.
        • babariba666 Re: dr hab. babo daje taką interpretację 13.07.05, 17:56
          a z czego ma ten dr hap hapilitację - z przyklęków, pacierza, czy techniki kreślenia krzyża na czole. Jako prawnik o konstytucjonalista nie jest bliżej znany zdaje się. A jak się taką opinią posługuje na konferencjach prasowych znany wariat, Antek Policmajster, to mam prawo do ograniczonego zaufania do takich opinii. Podobnie, jak do pisuarowego prawnika Kochanowicza.
          Inni znani prawnicy z porządnych uniwersytetów, konstytucjonaliści mają na ten temat zdanie całkiem odmienne.
          A poza tym pozdrawiam.
          i daj boh, sztob nieposlednij
          • oleg3 Re: dr hab. babo daje taką interpretację 13.07.05, 18:14
            I ja pozdrawiam babaribo. A eksperytza dr hab.z UNIWERSYTETU jest najlepsza z
            dotychczas dostarczonych.

            Swoją drogą, ilu to przyszłych świadków przymusonych do zeznawnia przed
            prokuratorem czy sądem, może na koszt Sejmu, solidnie przygotować się do odmowy
            składania wyjaśnień smile))
          • wikul Re: dr hab. babo daje taką interpretację 13.07.05, 21:29
            babariba666 napisał:

            > a z czego ma ten dr hap hapilitację - z przyklęków, pacierza, czy techniki
            kreś
            > lenia krzyża na czole. Jako prawnik o konstytucjonalista nie jest bliżej
            znany
            > zdaje się. A jak się taką opinią posługuje na konferencjach prasowych znany
            war
            > iat, Antek Policmajster, to mam prawo do ograniczonego zaufania do takich
            opini
            > i. Podobnie, jak do pisuarowego prawnika Kochanowicza.
            > Inni znani prawnicy z porządnych uniwersytetów, konstytucjonaliści mają na
            ten
            > temat zdanie całkiem odmienne.
            > A poza tym pozdrawiam.
            > i daj boh, sztob nieposlednij


            A co ci przeszkadza Kochanowski ? Zły bo nie kocha pedałów ? Dla lewaka to
            wystarczający powód do dyskwalifikacji takiego prawnika , co ?
            • babariba666 cymbał ci jest on waszmości... 13.07.05, 23:37
              wikul napisał:
              > A co ci przeszkadza Kochanowski ? Zły bo nie kocha pedałów ? Dla lewaka to
              > wystarczający powód do dyskwalifikacji takiego prawnika , co ?
              *****
              Hiposkryci
              To byłby szok, gdyby pewnego dnia ujawnili się wszyscy geje ze świata polityki.
              Coming out – z angielskiego "wyjście na jaw", ważna faza rozwojowa u osób zorientowanych homoseksualnie, polegająca na zauważeniu swojej inności w zakresie orientacji seksualnej w porównaniu z heteroseksualną większością, zaakceptowaniu siebie i uzewnętrznieniu tej orientacji (Zbigniew Lew-Starowicz, słownik encyklopedyczny „Miłość i seks”, Wydawnictwo Europa, 1999). Inaczej mówiąc, ujawnienie się, wyjście z podziemia. To finał długiego i trudnego procesu uświadamiania sobie własnych pragnień, zdobywania wiedzy o homoseksualizmie, oswajania się z tą wiedzą, samookreślenia. Nie wszystkich na to stać. Opowiada o tym nowa książka Agaty Engel-Bernatowicz i Aleksandry Kamińskiej "Coming out" – pierwszy w Polsce profesjonalny poradnik dla gejów i lesbijek, którzy chcą wyjść z podziemia.
              Ujawniają się pisarze, artyści, nieliczni dziennikarze. Niektórzy czynią ze swej orientacji seksualnej lejtmotyw twórczości. Doczekaliśmy się literatury lesbijskiej (Izabela Filipiak) i gejowskiej (Michał Witkowski – "Lubiewo", Bartosz Żurawiecki – "Trzech panów w łóżku nie licząc kota"). Nie ujawnił się jak do tej pory ani jeden polityk, co oczywiście nie znaczy, że nie ma wśród nich gejów i lesbijek. Ze względu na wielką przewagę liczebną mężczyzn nad kobietami w świecie polityki przyjmijmy jednak w uproszczeniu, że interesują nas osoby homoseksualne płci męskiej.
              Najwięksi nawet zwolennicy równouprawnienia mniejszości seksualnych mają dylemat, czy pokazywać palcem tych ludzi. Dotykamy tu spraw intymnych, które ujawnić może tylko sam zainteresowany. W świecie cywilizowanym nie piętnuje się gejów za to, że są gejami. Z drugiej jednak strony, jeśli kryptogej przystał do prawicowej partii programowo przeciwnej równouprawnieniu, jeśli wygłasza obrzydliwe antygejowskie przemówienia – to może nie powinien być pod ochroną? Niech się nie łudzą pogromcy dewiantów, środowisko gejowskie na ogół wie, kto jest kim. Niekoniecznie dlatego, że liczni obrońcy moralności chrześcijańskiej, w tym księża, lubią spędzać czas wolny w pedalskich klubach. Geje jakimś szóstym zmysłem wyczuwają brata geja, choćby się kamuflował.
              Minister w rządzie Mazowieckiego, dziś poza Sejmem, intelektualny guru pewnego odłamu prawicy. Światek polityczny nazywa go żeńską formą jego męskiego imienia. Jego babski głos pasuje jak ulał do stereotypu pedała. Facet lubi mówić o tradycyjnych wartościach. Tradycyjne wartości to jego barwy ochronne. Gdyby go spytać o ustawę o rejestrowanych związkach partnerskich, na pewno byłby przeciw. On sam znalazł przecież inny sposób na życie, nigdy nie zdecydował się na coming out. Agresywnej homofobii jednak nie prezentuje. Starzeje się z klasą, rezygnując z uganiania się za chłopcami.
              Wysoki urzędnik z czasów Buzka, z zawodu adwokat. Informacje o tym, jak zatrudniał i awansował kochanków w kierowanym przez siebie urzędzie, nigdy nie przebiły się do mediów. Skompromitowany z powodów pozaseksualnych – objawiał ponadprzeciętną pazerność na szmal.
              Znany polityk lewicy, kiedyś minister, dziś poseł, kiedyś gwiazda pierwszej wielkości, dziś na marginesie. Świetnie zakamuflowany, ma żonę i dziecko. Wielu kolegów z klubu poselskiego nic nie wie o jego preferencjach. Środowisko gejowskie jednak świetnie go zna. W sprawach światopoglądowo-obyczajowych zachowawczy i ostrożny. Nawet w swoich naj-lepszych czasach nie angażował się w żadne inicjatywy progejowskie. Ze strachu przed zdemaskowaniem?
              Sławny reżyser katolicki. Żonaty, acz bezdzietny. Jego głos zdradza niedostatek testosteronu. Sławę zdobył za komuny, w III RP kręci gnioty, których normalni ludzie – tak homo, jak hetero – nie chcą oglądać. Kolejny specjalista od teoretyzowania na temat wartości. Wszechobecna plotka przypisuje mu udział w aferze pedofilów z Dworca Centralnego, choć jego nazwiska nie ma wśród oskarżonych.
              Prawicowy polityk. Stary kawaler, miłośnik kotów. Aluzje do jego orientacji seksualnej robił kiedyś publicznie Lech Wałęsa. W relacjach z warszawskiej Parady Równości cytowano masę okrzyków i haseł z transparentów, w tym szczególnie – naszym zdaniem – celne: „Ein Reich, ein Volk, zwei Kaczoren”. Żadne media nie wspomniały jednak o innym, często skandowanym haśle parady: „BUM BUM BUM BUM (tu powtarzano imię naszego bohatera), obroń nas, jesteś przecież jednym z nas!”. Tego wymaga poprawność polityczna: nie demaskować gejów, którzy nie dojrzeli do coming out. Druga strona, ta katoprawicowa, ma jednak głęboko gdzieś poprawność polityczną w wersji zachodniej. Prowadzi krucjatę przeciwko mniejszościom zabiegając o głosy ciemnogrodu i odwracając uwagę od problemów (oraz teczki) własnego lidera.
              Możemy sobie wyobrazić, jakie to trudne: urodzić się gejem w patriarchalnej rodzinie katolickiej. Zazwyczaj homoseksualne niepokoje wyczuwane są dużo wcześniej, tylko z jakichś powodów są wypierane ze świadomości lub zostają stłumione. Często osoby homoseksualne, zwłaszcza gdy ich homoseksualizm przebiega w formie ukrytej lub utajonej (dominującej w podświadomości), decydują się z nim walczyć lub redukować swe homoseksualne impulsy, decydując się na związek, a nawet małżeństwo z osobą heteroseksualną. Nic dobrego z tego nie wynika. Takie relacje bywają tragedią dla współmałżonka, jak również bywają przyczyną wieloletniej frustracji osoby homoseksualnej, decydującej się na taki krok – ostrzegają Engel-Bernatowicz i Kamińska.
              Na podstawie własnych obserwacji dodajmy, że żony utajonych gejów są zdumiewająco do siebie podobne: w ogóle nie przypominają kobiet. Mówią basem, w najlepszym razie barytonem.
              Ofiary katolickiego wychowania muszą być osobnikami niespełnionymi w życiu osobistym, głęboko sfrustrowanymi. Niepowodzenia i kompleksy próbują odreagować w sferze polityki. Zastępcze orgazmy zapewnia im władza, możliwość dokopania przeciwnikom. Im głębsza frustracja, tym większa agresja. Dlatego większość kryptogejów złaknionych kariery politycznej wybiera partie prawicowe, przykościelne – z natury bardziej agresywne. Wydaje im się, że to zapewnia najlepszy kamuflaż.
              Tym nieszczęśliwym ludziom potrzebna jest edukacja, a może i terapia. Polecamy im książkę „Coming out”. Dowiedzą się z niej, że na wyjście z podziemia nigdy nie jest za późno. Osoby homoseksualne mogą podjąć decyzję o ujawnieniu w każdym wieku. Niektórzy decydują się na to we wczesnej młodości, inni – znacznie później. Czasem impulsem do ujawnienia będzie refleksja o upływającym czasie i pojawiające się pytanie – czy zdążę kiedyś być sobą?
              Drogi BUM BUM – może to już ostatni dzwonek.
              Agata Engel-Bernatowicz, Aleksandra Kamińska, "Ujawnienie orientacji psychoseksualnej – zaproszenie do dialogu. Coming out", wydawnictwo anka zet studio, Warszawa 2005.
              Autor : Dorota Zielińska
              www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5911
              • wikul Cymbał bo cymbał, to niepodważalny argument lewico 15.07.05, 23:23
                Cymbał bo cymbał , to niepodważalny argument lewicowca .
                Może zamiast klonować urbanowskie brednie, przeczytaj co na temat swego
                środowiska pisze prawdziwy pedał. Zwróć przede wszystkim uwage na różnorodność
                tego środowiska. Może wtedy pseudonaukowe dywagacje Zielińskiej dosrzeżesz we
                własciwych proporcjach. Nie wszystkim zależy na paradowaniu po ulicach i
                chwalenie sie swoimi zboczeniami a o skłonnościach Krollopów wiedzą wszyscy.
                Tylko naiwniakom wydaje sie że wszyscy marzą o "wyjściu z podziemnia".

                stosunki homoseksualne polegają na...
                Autor: puucek
                Data: 19.06.2005 03:55

                nie tylko na seksie analnym ale również oralnym lub np. wzajemnej masturbacji.
                W tym nie liczy się tylko seks ale również zapach, dotyk, zarost. No i takze
                mniejszy lub wiekszy ferysz. Nie dotyczy on tylko przedmiotów ale także osob.

                Srodowisko gejowskie jest piekielnie zróźnicowane. Są różne grupy albo typy
                facetów które są obiektem pożądania - kulturyści, sportowcy, nowy typ to
                hiphopowcy, skejci itp. także mundurowi (nie tylko panny sznurem, głownie
                policja, wojsko, służby specjalne, czasem ochroniarze), także są wielbiciele
                grubasków, osób wyłącznie starszych np. po 50-tce. No a do tego dochodzi cała
                grupa normalsów. Sa też spore grupy poprzeginanych ciotek. Sa osoby ktore
                bardzo lubia czarniskórych, Arabów albo azjatów. Co do przedmiotów podniecenia
                to np. sa geje ktorych szczególnie podniecają skórzane ciuchy (zwłaszcza opiete
                spodnie na motocyklistach), sa tacy co praktykują seks s/m (jest ich w całej
                społeczności może 2% czyli bardzo mała mniejszosc w mniejszości), są
                szczególnie wśród młodych obiektem porzadania hiphopowiec albo skejt ubrany w
                odpowiednie ciuchy, takze sa geje ktorych strasznie jarają stopy i zgrable
                nogi, białe skarpety i buty sportowe. W Niemczech jest spora grupa skinów-
                gejów. W Stanach oprócz tych co wymieniłem takich fetyszem-obiektem porządania
                są stroje kowbojskie smile) albo robotniecze hehehe tak tak albo strazackie. beka
                no nie?

                Jak jest z dopasowaniem się wzajemnym. Raczej dochodzi do spotkan w okreslonej
                grupie wiekowej, choć jest spora grupa 20-latków ktorzy wolą starszych meskich
                facetow np, po 30-stce. I nie jest to kwestia $$$. Wielbicieie ksjetow szukaja
                raczej rówieśników (nie znam skejtów 30-letnich). Wielbiciele pakerów raczej
                sami pakują na siłowni. Policjant-gej predziej będzie szukał meskiego faceta
                albo pakera czy dresiarza niz przegioętej ciotki. Ale ciotki strasznie lubią
                pakerow, mundurowych itp. tyle ze raczej bez wzajemnosci. Cóż... wszystko co
                rzadkie i trudno dostepne jest bardziej porządane.

                Pewnie częśc heteroseksualistów mialoby wstręt przed tym aby dotykał ich w
                miejscach intymnych kazdy inny facet ale na gejów to na ogoł działa mocno.
                Istotą seksu homoseksualnego jest fakt że jednego faceta podnieca 2 facet.
                Oczywiście to nie jest tak ze geja podnieca każdy facet jak napisałem powyżej.
                Czasem heterycy ktorzy pakuja na silowni i boją czy nie chodza z nimi na silke
                geje naprawde czasami sobie schlebiają.

                Homoseksualizm polega też na tym, ze facet nie dostrzega w kobiecie obiektu
                seksualnego. Ale mogą go draznic cycki (czesto im wieksze tym gorzej) albo
                zapach albo długie włosy albo cokolwiek. Jak to mówią - jesli gej mówi kobiecie
                w bikini ze ma ładne bikini tzn. ze ma naprawdę ladne bikini. Gej może ocenić
                kobiete ze jest ładna ale ta tolerancja jest bardzo duża. Dla geja seksualnośc
                kobiety jest na 2-3 planie stąd jest w stanie dostrzec najpierw jej walory
                intetektualne a nie z przeproszeniem - blond trwała czy duże cycki. Stąd
                blachary albo takie laski w kozakach do łydek nie mają chyba czego szukać
                między gejami.

                Nie jest również tak ze wszyscy geje pratykują seks analny. Praktykuje ten seks
                sporo, ale na pewno nie wszyscy.

                Przekonanie ze w związku 1 facet to "mężczyzna" a 2 to "kobieta" to jakieś
                bzdury wyssane z palca. Nie można przykładac związków hetero do zwiazków homo.
                Podzial obowiązków domowych wynika z umiejętnosci i chęci zajmowania sie tą a
                nie inna rzeczą. Ktoś dobrze gotuje to gotuje i juz. Ktoś nienawidzi sprzątac
                to sprząta ta 2 osoba. w łozku wszsytko jest kwestia do dogadania się. Istnieje
                podzial na osoby pasywne, aktywne lub aktywno-pasywne. W seksie analnym miedzy
                kobietą a mężczyzna kobieta jest pasywna a facet aktywny. Między facetami jedna
                osoba może lubic wyłaczne seks analny pasywny i oralny aktywny. a 2 osoba na
                odwrót. Sa pary ktore zamieniają sie rolami - raz 1 jest akt a drugi pas i
                potem na odwrót. Mozliwości i kombinacji jest sporo.
                Przekonanie o "złej" roli stosunków analnych bierze się może stąd że taki seks
                bywa elementem gwałtu np. w wiezieniu albo na wojnie gdzie wazniejszym celem
                jest podporządkowanie sobie przeciwnika niż zaspokojenie sie. Dokładnie tak
                samo wygląda to u małp, ze jesli dochodzi wsród nich do gwałtów homoseksualnych
                to ma to na celu wyłacznie pokonanie i podporzadkowanie sobie rywala.

                Nie da sie oczywiscie ukryc ze aby czerpac pełną satysfakcję z seksu oralnego i
                analnego wymagana jest higiena z obu stron. No i wymaga też nieco finezji ze
                tak powiem "postarania się". Okolice genitaliów. prostaty, i odbytu sa bardzo
                unerwione stad rozkosze wynikające z seksu oralnego są bardzo duże no i nie sa
                zarezerwowane wyłącznie dla osobników homo.

                coś rozjaśniłem?
        • babariba666 a poza tym olegu ten twój... 14.07.05, 08:02
          ...dr hab z Uniwersytetu Wyszyńskiego zajmuje się prawem międzynarodowym i łatwo się o tym dowiedzieć, wystarczy googla zapytac.
          Chciał mieć chłopina chwilę w świetle jupiterów to puścił bąka.
          • oleg3 Był już babaribo precedens i nikt nie protestował 14.07.05, 08:51
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42984,1338573.html
            Zanim przejdę do głosowania, chciałbym jedną sprawę jeszcze rozstrzygnąć z
            udziałem ekspertów. Art. 5 ust. 2, w oparciu o który teraz będziemy działali,
            mówi: "Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje w drodze uchwały o wyłączeniu
            posła. W głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie.
            Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
            przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje Prezydium
            Sejmu". Będziemy oczywiście głosowali dwie uchwały. Pierwszą dotyczącą
            przypadku posła Smolany, drugą - przypadku posła Ziobro, w takiej kolejności,
            jak to jest we wniosku pełnomocników osoby wezwanej przed komisję pana Lwa
            Rywina.

            Chciałem, żeby mieć pełną jasność, zapytać pana profesora i panią doktor: czy w
            głosowaniu dotyczącym pana posła Piotra Smolany bierze udział pan poseł
            Zbigniew Ziobro? Czy to głosowanie odbywa się w gronie 8 tylko posłów?

            Ekspert Komisji dr Hanna Gajewska-Kraczkowska:

            Pan poseł Ziobro bierze udział, gdyż wniosek jego nie dotyczy. Natomiast jest
            tutaj sytuacja i odwrotna. Jeżeli będziecie państwo, wysoka komisja będzie
            głosować wniosek dotyczący pana posła Ziobro, oczywiście pan poseł Ziobro jest
            wyłączony od głosowania. Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie.

            Przewodniczący:

            Tak też mi się wydawało, ale wolałem mieć stuprocentową pewność w tej sytuacji.

            Przystępujemy więc do rozpatrzenia wniosku o wyłączenie pana posła Piotra
            Smolany.

            W tym głosowaniu nie bierze udziału pan poseł Piotr Smolana.

            ________________________________________________________________-
            Przewodniczącym Komisji był wtedy Pan Nałęcz, który dzisiaj krytykuje inną
            Komisję bo zrobiła tak jak on. Co ty na to?
            • hasz0 ..dziennikarze? A któż ich wybrał? bo kto im płaci 14.07.05, 10:03
              Doku bezrozumnie:

              ..niby demaskując to, co o wiele lepiej demaskują dziennikarze tropiący afery,
              a tak naprawdę to oskarżają przeciwników politycznych i wybielają swoich.

              #:
              ....a prawo przesłuchania pod przysiegą KAŻDEGO - raz
              (oprócz dwu osób wyjatkowych: Kwasniewskiego i Cimoszewicza)

              i legalnego sprawdzenia działań prokuratury - dwa?
              Oj Doku!

              Obowiązki obywatela - wobec dziennikarza?
              __________________________________________________
              Kwas i Cimoszko obaj przemadrzali, jeden bez a drugi z wykształceniem
              - obaj maja taki sam stosunek do obowiązków obywatela, do sensu stosowania i
              interpretowania prawa nie dla własnych korzyści, prywaty a dla zapewnienia ładu
              społecznego i obrony słabych!

              Porażające i przerażające, ze tego typu ludzie są i będą prezydentami
              państwa.

              Wnioski Cimoszewicza
              po
              1. BEZPODSTAWNość - bo nie zachodzi ________uzasadniona______okoliczmość...

              bez__"stronności"__ do "strony" a nie do "świadka"!!!!

              w "sprawie" a nie "poza sprawą" jak to próbował uzasadnić Marszałek...
              kampanią, której sprawa nie dotyczy!!!!

              Idiotyzmem jest odsyłanie "stronniczej" politycznie Komisji do
              "bezstronnego" politycznie (????!!!) Prezydium!

              2. ZASADNOŚĆ
              Nie miał prawa wyjść bo wnioski "nie były" jeszcze rozpatrzone!!!
              Jest w ustawie napisane przed głosowaniem Komisja "rozpatrzy" zasadność wniosku!
              Art. 6!

              W swietle Art. 11 i 13 nie miał prawa wyść!!!! A już dywagacje typu
              " ja sobie dobieram rozmówców" w usatch Marszałka, który ma pilnować przez Sejm
              i jego organy tj. Komisje Sejmowe przestrzegania prawa
              - gdy nie zaszła żadna nowa okoliczność na ZASADNOŚĆ bo teczki, szkalowanie
              itp. były wczesniej.

              3.
              ODMOWA ZEZNAŃ po przysiędze - powinien być tym surowiej ukarany im bardziej
              jest wykształcony prawniczo, swiadomy przywilejów i obowiązków i ważności
              najwyższego organu ustanawiania PRAWA. Im wyższe stanowiska piastuje
              - tym większe zagrożenie dla upadku praworządności w państwie!

              4. Dopuścił się OBRAZY i ZNIEWAŻENIA organu Sejmu!!!!!
              I kto? Marszałek karcący Komisję i każący jej stawić się na swój dywanik
              ŚWIADKA wezwanego przed tę Komisję?

              Azjatycke rozumienie prawa daleko za Uralem i mentalność Dzingis Chana.

              Z kim ja tu dyskutuję z mongołami?
              • hasz0 ___a bezstroność do strony_____ a nie "polityczna" 14.07.05, 10:08
                • hasz0 _Czy wystarczą sami dziennikarze zamiast Komisji? 16.07.05, 00:33
                  Dokucinski napisał:

                  Komisja Rywina starała się odwracać uwagę od przestępców, atakując oskarżyciela.

                  (Najw. Dziennikarza IIIRP! i dalej...)

                  Komisje robią sobie kampanię wyborczą, nieporadnie niby demaskując to, co o
                  wiele lepiej demaskują dziennikarze tropiący afery

                  #:
                  Komisja wkurzyła Michnika! Jakże mogła tak zdenerwować największego
                  dziennikarza niewygodnymi pytaniami? IV władzę?

                  Taki dziennikarz jak Michnik należy do świetej trójcy nietykalnych
                  Co Miszka? Śnie w kwaski? chm.. Niki? - wymienionych anagramowo
              • subtelna.x Re:"to porażające i przerażajace, że.... 16.07.05, 09:12
                hasz0 napisał:

                > __________________________________________________
                > Kwas i Cimoszko obaj przemadrzali, jeden bez a drugi z wykształceniem
                > - obaj maja taki sam stosunek do obowiązków obywatela, do sensu stosowania i
                > interpretowania prawa nie dla własnych korzyści, prywaty a dla zapewnienia
                ładu
                >
                > społecznego i obrony słabych!
                >
                > Porażające i przerażające, ze tego typu ludzie są i będą prezydentami
                > państwa.
                >

                po 115 latach budowy "od podstaw" demokracji w Polsce ostaali się ci dwaj
                kandydaci, którzy cieszą się największym poparciem i zaufaniem obywateli.
                a co w tym czasie robiła "demokratyczna" opozycja?
                stała na fundamencie WC (Wartości Chrześcijańskich)?
                wniski?
                jaaki fundament takie REALNE WC w Demokracji?
            • babariba666 i inny precedens był i to nawet w tym samym... 16.07.05, 06:52
              ...towarzystwie śledzianym - jak Widackiego wykluczali na podstawie 'prawnej' opinii szemranej mecenes Nowaczyk.
              A po tym kitki musieli wziąć pod siebie wszystkie śledzie, które najbardziej pyskowały.
              Ale co ja o takich tam, lepsza połowa zadzowniła, że do Bytom dotarła, butel ekologicznych dobrości co go wczoraj zacząłem chłodzić niespecjalnie pusty jeszcze, a pogoda zaczyna być piękna znowu. I tym się będę cieszył dzisiaj.
              Pozdrowienia
    • subtelna.x Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 16.07.05, 08:57
      tonquelec napisał:

      > Oglądam tak sobie wiadomości dzisiaj w przeróżnych stacjach i czytam w
      > przeróżnych pismach i prawie we wszystkich to samo, a
      > mianowicie "główkowanie" nad Art. 5 Ustawy o Sejmowej Komisji Śledczej:
      >
      > 1. Wyłączenie ze składu komisji, o którym mowa w art. 4, może nastąpić na
      > wniosek posła lub osoby wezwanej przez komisję w celu złożenia zeznań.
      > 2. Po rozpatrzeniu wniosku komisja decyduje, w drodze uchwały, o wyłączeniu
      > posła; w głosowaniu nie bierze udziału poseł, którego dotyczy wyłączenie.
      > Jeżeli wnioski dotyczą takiej liczby członków komisji, że uniemożliwia to
      > przeprowadzenie głosowania, uchwałę w sprawie wyłączenia podejmuje Prezydium
      > Sejmu.
      >
      > Usłużni prawnicy i inne Nałęcze natychmiast stwierdzają, że sprawa jest
      > przecież oczywista i jasno wynika, że wnioski Cimoszki powinny być
      > rozpatrzone przez Prezydium Sejmu.
      >

      nie jestem prawnikiem, ale chyba Ustawa Zasadnicz i inne Ustawy Sejmowe nie są
      UCHWALANE dla prawników lecz dlaa DOBRA OBYWATELI i OBYWATEL ma je rozumieć aby
      mógł z dobrodziejstw ustaw korzystać. OBYWATEL a nie prawnicy!!!
      To OBYWATELE ponoszą koszty uchwalania Ustaw a prawnicy?
      jak sępy żywią sie na tym, że ....nie ma Ustawy aby nie można było nadać jej
      inne niż zamierzone ROZUMIENIE jej DUCHA tkwiącego ZA LITERĄ.
      w sprawie wniosków Cimoszewicza sprawa JEST JASNA dla mnie tak jak dla Nałęcza.
      Komisja PODLEGA Sejmowi, więc w srawach WĄTPLIWYCH Sejm lub Jego Prezydium daje
      WYKŁADNIĘ Prawa.
      Inna sprawa, czy PREZYDIUM Sejmu umie dać WYKŁADNIĘ tego prawa zgodnie
      z ....OCZEKIWANIAMI?
      Kogo?
      Obywatela?
      jakieś opcji politycznej?
      konkretnego Obywatela?
      • subtelna.x Re: "Prawnicy" i ich prawniczy bełkot 16.07.05, 09:06
        jaako OBYWATEL stający już jesienią przed dylematem wyborczym wnioski
        Cimoszewocza o WYKLUCZENIACH z Komisji Sejmowej uważam za ZASADNE.
        PRZESŁUCHANIE to byłaby już DARMOWA kampania przedwyborcza dla członków Komisji
        CONTRA kandydatowi w wyborach nie tylko na prezydenta.
        Taka postawa WYKLUCZA już na wstępie UCZCIWOŚĆ walki wyborczej członków Komisji
        startujących w wyborach jako reprezentanci swoich partii.
        • hasz0 ____bronisz komucha i tyle.../n 16.07.05, 10:46
          • subtelna.x Re: ____bronię ZASAD i tyle.../n 16.07.05, 11:20
            bez względu na płeć przynależność etniczną i religijną urodę lub jej brak itp.
            bez przestrzegania tej ZASADY nie miałabym moralnego prawa DOMAGAĆ się
            SPRAWIEDLIWOŚCI dla siebie i wszystkich mi bliskich
            • hasz0 ____bronię ZASAD>>> ocipiałaś? 16.07.05, 11:32
              Ten kto pilnuje zasad ma z nich kpić
              i wykorzystywać pokretne przepisy dla swej osobistych korzyści
              tchórząc przed pytaniami i to nie jako strona ale świadek?

              zamiast je prostować a samemu pokazać, że nie ma nic do ukrycia,
              jako ten, który reprezentuje najwyższy organ tworzący to prawo?

              Jesteś jest jednak niebezpieczna bo nie liczy się
              dla Ciebie porządek prawny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka