Dodaj do ulubionych

Polowanie na łosie ...

13.08.05, 11:10
tępmy objawy "łosizmu" i bezmyślności. Warto tu zerknąć lub nawet samemu
bezkrwawo zapolować na łosie smile)

www.nieparkuj.pl/
Tylko dlaczego nazwano ich łosiami?

czarna_owca
Obserwuj wątek
    • nick.kertiz Obława! Na tępe kobyłki obława! 13.08.05, 21:08
      Nie tylko nie podjeżdżam pod same drzwi jadąc po chodniku, a zatem wcześniej po
      krawężniku, ale postępuję wręcz przeciwnie: dowolnie daleko szukam wygodnego,
      luźnego i poprawnego miejsca parkingowego. Dzięki temu nie utrudniam postronnym
      życia, nie niszczę własnego samochodu i zyskuję zdrowie dzięki dodatkowemu
      spacerkowi.

      Dlaczego łosiami określa się tych, którzy parkują byle gdzie (na przykład na
      chodniku przeznaczonym dla pieszych) lub podjeżdżają jak najbliżej (czyli też
      na chodnik - pod same drzwi)? Dzieje się tak z powodu następującego
      skojarzania: to oni są tymi, którzy niszczą sobie w samochodzie łosie (przednią
      łoś i tylną łoś) od częstego najeżdżania autem na krawężniki.

      Ludzie ci, kobyłki tępe, bo cóż o nich innego powiedzieć, są bodaj tak nasyceni
      mądrościami z niedzielnego wystąpienia proboszcza w kościółku, że nie potrafią
      myśleć racjonalnie i demolują własny sprzęt, w który nierzadko włożyli całe
      oszczędności albo i kredyt z banku.
      • lady_hawk A skad jestes? 13.08.05, 21:37
        Warszawa, Krakow, Poznan?

        Iezeli chodzi o te osie - to serduszko, Twoja filozofia przypomina te o
        oszczedzaniu zarowek i akumulatora dzieki jezdzie bez swiatel....
        • sen.dzia.li Re: A skad jestes? 15.08.05, 13:05
          > Warszawa, Krakow, Poznan?
          >
          > Iezeli chodzi o te osie - to serduszko, Twoja filozofia przypomina te o
          > oszczedzaniu zarowek i akumulatora dzieki jezdzie bez swiatel....


          Po pierwsze
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13860275&a=13891864
          niemniej jednak zaznaczę, że miałem na myśli wszelkie sprawy, które załatwiam w
          ciągle nieomal odwiedzanym przeze mnie mieście wojewódzkim. A którym? Odsyłam
          do treści za linkiem.

          Żarówki można wymienić, akumulator też, ich popsucie się jest jawne i jest
          tylko kwestią wyjęcia z portfela odpowiedniej kwoty pieniędzy, natomiast
          wadliwa geometria zawieszenia powstająca dzięki małym
          uszkodzeniom - odkształceniom łosi jest ukrytą cechą, która jest przyczyną
          tragicznego zachowania pojazdu przy
          dużych prędkościach, zwłaszcza na niezbyt dobrych (w Polsce akurat) drogach.

          Dlatego z niesmakiem patrzę na jadących na trasie (w terenie niezabudowanym,
          gdzie jeździ się znacznie szybciej), na drodze bez oddzielonych kierunków
          (jednopasmowej), którzy "oszczedzają żarówki" jadąc z wyłączonymi światłami.
          Szczególnie chętnie robią to przy jasnej, słonecznej pogodzie nie zdając sobie
          sprawy z tego, że słońce doświetla, ale i niekiedy oślepia.

          Polska się zmienia. Powoli próbuje jakoś na swój sposób podążać za modelem
          cywilizacyjnym proponowanym przez wiodące kraje Zachodu. Kiedyś w Polsce
          ciemniaków nieuważających na zajęciach z fizyki, za to spijających coś tam z
          ust proboszczowi, spotykało sie najczęściej w malutkich miejscowościach,
          natomiast w wielkich miastach większa była szansa napotkania osoby oświeconej.
          Obecnie te dzieci szmatławe, które w szkole nieuczciwie ściągają zamiast
          myśleć, koncentrują się w dzielnicach wielkich miast, natomiast oświeceni
          rodzice szukają mniej trywialnych miejsc do zamieszkania.
          • lady_hawk Re: A skad jestes? 15.08.05, 14:19

            >
            > Żarówki można wymienić, akumulator też, ich popsucie się jest jawne i jest
            > tylko kwestią wyjęcia z portfela odpowiedniej kwoty pieniędzy, natomiast
            > wadliwa geometria zawieszenia powstająca dzięki małym
            > uszkodzeniom - odkształceniom łosi jest ukrytą cechą, która jest przyczyną
            > tragicznego zachowania pojazdu przy
            > dużych prędkościach, zwłaszcza na niezbyt dobrych (w Polsce akurat) drogach.
            >
            Bede sie upierac, ze podjezdanie pod normalnej wysokosci krawezniki, jak i
            najezdzanie na studzienki (co przeciez zdarza sie warszawskim kierowcom badzo
            czesto ni ma ZADNEGO wplywu na opisywane osie. Tylny most jest sztywno
            zespawany w fabryce i jakiekolwiek uchybienie w dokladnosci, grozi brakiem
            sterownosci. Ale tego nie mozna nabyc podczas eksploatacji. Os podluzna,
            rowniez jest sztywna i prosta, po wyjsciu samochodu z fabryki. Felery w tych
            dwoch elementach powstaja tylko podczas bardzo powaznych kolizji. Wtedy
            samochod nadaje sie tylko do kasacji. W poczatku lat 90tych napywaly do Polski,
            glownie ze Stanow, zw "ciagniete" smochody. One nie mialy zapewnionej wlasciwej
            geometrii. Te wade wyczuwa sie dopiero przy szybkiej jezdzie. Ja wymienialam na
            gwarancji Lade, ktora miala krzywy tylny most - wpadala w poslizgi po byle
            deszczu i "chodzila" boczkiem, jak pies.

            Krawezniki, a wlasciwie bardzo gwaltowne podjezdzanie, a glownie studzienki
            kasuja amortyzatory. To takie rurki z systemem hydraulicznym. smile

            W Warszawie nie ma mozliwosci parkowania bez podjezdzania na kraweznik. Po
            prostu przy przyjeciu tego typu "ideologii" nalezy zrezygnowac z uzywania auta.
            Widzialam niedawno losia, czy jelenia, ktory ustawil sie wzdluz kraweznika,
            zajmujac 3 miejsca parkingowe. Nie dosc, ze mial mandat od strazy miejskiej, to
            jeszcze spuszczone powietrze z dwoch kol. I dobrze mu tak, losiu jednemu.

            Wedlug mojej ostatniej kalkulacji duzo taniej kosztuje "rozjezdzanie sie"
            taksowkami po Warszawie, niz utrzymanie samochodu smile



            • sen.dzia.li Re: A skad jestes? 16.08.05, 09:12
              W sumie masz sporo racji. Nie jest co prawda tak, że dość zwyczajna
              eksploatacja nie ma wpływu na stan auta, ale trzeba przyznać, że podczas
              manewrów, o które się spieramy (w zasadzie manewrów parkowania), działają
              stosunkowo niewielkie siły w porównaniu do tego, gdy samochod napotyka jakieś
              nierówności, przeszkody przy pełnej prędkości, a prędzej czy później, i to
              raczej prędzej niż później - napotka. Wiedziałem o tym już wcześniej, ale dla
              podtrzymania tematu nie eksponowałem tej różnicy.

              Mimo tego - to, co napisałem, daje sie do pewnego stopnia bronić. Poręczny
              będzie przykład, ktory sama przytoczyłaś - o nowym aucie reklamowanym w trakcie
              okresu gwarancyjnego. Otóż wtedy niedokładność wykonania była aż nadto
              czytelna. Ale każdy produkowany seryjnie w realnym świecie samochód posiada
              tego typu niedokładności, tyle że są one mikroskopijne, akceptowalne, nie
              wpływaja na wyczuwalną jakość prowadzenia. Pomimo swojej niewyczuwalności są
              punktem zaczepienia dla działających - i czasem pogłębiających je - sił.
              I druga kwestia, istotniejsza:
              Bądź jednak tak dobra, by nie chwytać mnie za słowo czy raczej nie trzymać mnie
              za osie. W gruncie rzeczy chodziło mi nie o dosłowność, a o wszystkie systemy
              samochodu. Również o wspominane przez Ciebie amortyzatory. Również o ogumienie!
              Przyznasz pewnie, że to, co jest tylko narażane przy małych prędkościach, może
              być nie tylko narażane, ale może zawieść - przy dużych.

              Rzeczy, na które każdy samochod jest obliczony, choćby zaparkowanie
              (samo stanie! - siły tylko statyczne) w miejscu, w którym koła nie są
              umieszczone na równym poziomym podłożu, lecz są na różnych poziomach, nie mają
              żadnego znaczenia przy jednym razie czy choćby kilku, kilkunastu, ALE nie
              pozostają bez wpływu, jeśli miast kilkunastu razy stosuje się je miesiącami, a
              potem latami. Można zadeklarować gołosłownie, że jest inaczej, ale nie
              słyszałem, by komukolwiek proponowano opcjonalnie budowę domku z takim garażem,
              że każdy zaparkowany w nim samochód wyjechałby z niego bez używania silnika.
              Nikomu się tego nie proponuje, mimo oczywistej oszczędności nie tylko benzyny,
              ale i miejsca architektonicznego. Nie ze względu na rzekomą niewygodę ludzi. Ze
              względu na prawidłowe traktowanie auta. To, że ludzie nie wjeżdżają do
              własnego, płaskiego garażu, lecz trzymają auto przed nim, nawet gdy jest spore
              nachylenie, to jest już tylko ich sprawa, na co projektant nie ma wpływu.

              Podsumowując. Nie przeczę, że napisałaś rozsądny post, ale nie rekomendowałbym
              nikomu kupna od Ciebie samochodu.

              Odnośnie kalkulacji. To bardzo prawdopodobny wynik. Posiadanie auta jest o tyle
              racjonalne (a nie wyłącznie kaprysem), że nie mając go możemy nie mieć okazji
              podtrzymywania umiejętności kierowania, a jest to umiejetność cenna.
          • szach0 Re: Ale skad jestes? Ani jego, ani twoj interes.. 15.08.05, 15:09
            ____anonimowość ten Kuleszowy parawan oświeconych dla odwracania uwagi od
            celu drogi ciemniaków na jej pobocza - znów zadziałał w przewidywalny sposób:

            "wyjęcia z portfela pieniędzy" przez zbędnego pasożyta - straż miejską.

            Oni nie złapią przestępcy, nie ukarzą mafiosa ani VIPa, który zabija na drodze
            oni zedrą forsę z okradanych na korzyść skorumpowanych, spasionych, aroganckich
            mocodawców - napuszonych urzędasów z lepkimi łapkami i kauczukowym
            niekatolickim morale.


            > wadliwa geometria zawieszenia powstająca dzięki małym
            > uszkodzeniom - odkształceniom łosi jest ukrytą cechą, która jest przyczyną
            > tragicznego zachowania pojazdu przy
            > dużych prędkościach, zwłaszcza na niezbyt dobrych (w Polsce akurat) drogach.

            BZDURA! Gdyby przy wjeżdżaniu na krawężnik powstawały "małe uszkodzenia-
            odkształcenia geometrii nadwozia - samochód tak zaprojektowany sam skasowałby
            sie przy prędkości 40 - 60 km/h! Zapytaj studenta wydz mechaniki po semestrze z
            wytrzymałości metali.

            > Dlatego z niesmakiem patrzę na jadących na trasie (w terenie niezabudowanym,
            > gdzie jeździ się znacznie szybciej), na drodze bez oddzielonych kierunków
            > (jednopasmowej), którzy "oszczedzają żarówki" jadąc z wyłączonymi światłami.
            > Szczególnie chętnie robią to przy jasnej, słonecznej pogodzie nie zdając
            sobie > sprawy z tego, że słońce doświetla, ale i niekiedy oślepia.

            O Anonimowy Oświecony!
            Zostałeś oślepiony światłem dOświetlenia. Przy słonecznej pogodzie
            jadąc pod słońce należy użyc okularów po to - by zmniejszyć natężenie światła
            do wartości optymalnej, komfortowej dla obserwacji - a nie dodatkowo zwiekszać
            strumień "doślepienia" co pogarsza zdolność postrzegania i rozróżniania
            szczegółów na drodze, przyczyniając sie do zwiekszenia zagrożenia wypadkami!

            A i tak istotniejsze są inne przyczyny np. zła technika jazdy, nagminne
            scinanie zakretów z przekraczaniem osi jezdni nawet podczas wymijania
            z dużą prędkością, nieumiejetność wyprzedzania itd.

            Oświecając katolskich ciemniaków sam ściemniasz!

            Kulesza stworzyła raj dla przestepców.
            • szach0 Zedrą nie z potencjalnych sprawców a za tarsowanie 15.08.05, 15:22
              Straż miejska zamiast policji wpisuje się fiskalizm, monetaryzm, etatyzm,
              biurokratyzm, korupcję, falandyzację prawa, "kontraktyzm", koncesjonizm,
              sejmokrację, "niewidzialną rękę lobbysty" itp.

              Biedni stękną bogaci nie pękną!

              Straż miejska nie złapie przestępcy, nie ukarze mafiosa ani VIPa, który zabija
              na drodze, oni zedrą za parkowanie

              Policjant jest dwa razy tanszy od straznika miejskiego!


              • hasz0 _______________________Straż miejska i milipolicja 15.08.05, 20:37
                Ripostował mi kiedyś AG gięciem gdy postulowałem rozwiązanie policji
                jako panaceum na chirurgiczne odciecie przestepczego podziemia
                i mafii od resztek zdrowych struktur panstwa.

                W moim cąłym zyciu spotkałem się bezosrednio z milicją kilkanascie razy i z
                policją też pewnie z kilka.

                WSZYSTKIE me spotkania z nimi owocowały szkodą dla mnie
                a... z dziwną prawidłowością chroniły przestępców!

                • aquanet Re: _______________________Straż miejska i milipo 15.08.05, 21:31
                  hasz0 napisał:

                  > Ripostował mi kiedyś AG gięciem gdy postulowałem rozwiązanie policji
                  > jako panaceum na chirurgiczne odciecie przestepczego podziemia
                  > i mafii od resztek zdrowych struktur panstwa.
                  >
                  > W moim cąłym zyciu spotkałem się bezosrednio z milicją kilkanascie razy i z
                  > policją też pewnie z kilka.
                  >
                  > WSZYSTKIE me spotkania z nimi owocowały szkodą dla mnie
                  > a... z dziwną prawidłowością chroniły przestępców!

                  Parę minut temu byłam na dworcu w pewnym mieście - uhuhuhuhuhu ... ale tam
                  łosi. Całe szczęście, że nie mam prawa jazdy, mam za to ... kierowcę i to on
                  klął i kluczył pomiędzy zawalidrogami smile))

                  aquanet
                  • hasz0 Więcej straży miejskiej? Czy tak?/nt 15.08.05, 22:40
                    • hasz0 Złe parkowanie zmniejsza ilość zabitych na drodze/ 15.08.05, 22:55
                      • hasz0 Wyjasnić coś znowu czy zgoda?/n 15.08.05, 23:16
                        • aquanet Re: Wyjasnić coś znowu czy zgoda?/n 16.08.05, 00:39
                          Jak taki łoś źle zaparkuje autko to albo służby porządkowe odtransportują je na
                          parking skąd łoś autko musi odebrać placąc jakąś kasę lub autko jednego łosia
                          zostaje przyblokowane przez drugiego łosia i mniej łosiów w trasie smile)

                          dobranoc Haszu

                          aquanet

                          ps Haszu co robisz ze ślimakami w swoim ogrodzie? Masz na nie jakiś sposób??


                          • hasz0 Mówię im całą prawdę o ich wyglądzie i zachowan/nt 16.08.05, 09:19

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka