v.ci
23.09.05, 22:14
MFW apeluje o podwyższenie podatków w USA
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zalecił USA, żeby podniosły podatki w celu szybszego wyeliminowania deficytu budżetowego, niebezpiecznego – jak podkreślono – dla całej światowej gospodarki.
MFW poradził to administracji prezydenta George’a Busha w raporcie „World Economic Outlook”, opublikowanym przed rozpoczynającą się w czasie weekendu doroczną jesienną konferencją Funduszu i Banku Światowego.
Na konferencji tej ministrowie finansów i prezesi banków centralnych krajów członkowskich mają się naradzać jak uchronić gospodarkę świata przed skutkami rekordowej podwyżki cen ropy naftowej. Inny istotny temat to umorzenie długów najbiedniejszych krajów wobec Banku Światowego.
Zalecenie MFW w sprawie sposobu eliminacji deficytu całkowicie kłóci się z polityką Busha i zdominowanego przez Republikanów Kongresu. Uchwalili oni znaczne obniżki podatków – korzystne przede wszystkim dla najzamożniejszych Amerykanów – i zapowiadają dalsze.
Administracja zapewniła, że mimo ogromnych kosztów huraganu Katrina – szacowanych na około 200 miliardów dolarów – osiągnięty zostanie wcześniej wytyczony cel zredukowania deficytu o połowę do 2010 r. Deficyt budżetu USA w tym roku podatkowym, kończącym się 30 września, ma się zmniejszyć – jak się przewiduje – do 333 miliardów dolarów. Ekonomiści ostrzegają jednak, że koszty odbudowy po Katrinie, a także wojny w Iraku, mogą znowu go powiększyć do rekordowych rozmiarów w roku przyszłym.
W swoim raporcie MFW wezwał USA do całkowitej likwidacji deficytu do 2010 r. za pomocą podwyżek podatków.
Administracja i Kongres zamierzają równoważyć budżet głównie przez cięcia wydatków rządowych. Proponuje się m.in. odłożenie planu pokrycia kosztów leków na receptę z funduszu ubezpieczeń zdrowotnych Medicare (dla emerytów) i rezygnację z dopiero co ogłoszonego planu wypraw na Księżyc i Marsa.
Piotr Szumlewicz